Poprzedni temat «» Następny temat
Nora przy Wrzosowisku
Autor Wiadomość
Jaskółka
Zmarły
madka



Klan:
samotnicy

Księżyce: 42 VI
Płeć: kotka
Ciąża: nie
Multikonta: Lśniąca Sadzawka [KW] Błękitna Toń [KG] Różana Łapa [KW] Skrząca Łapa [KRz]
Wysłany: 2020-01-22, 23:49   
   Wygląd: Drobna, przeciętnego wzrostu, rasowa kotka, o krótkim, czarnym srebrnym futerku przyozdobionym charakterystycznymi dla kotów bengalskich rozetami.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=350946#350946


Odetchnęła z ulgą, gdy usłyszała, że Toń nie jest na nią zły. Wręcz przeciwnie - wydawał się w pełni rozumieć całą tę sytuację, a to oznaczało, że Jaskółka miała czystą kartę i mogła spróbować zaprzyjaźnić się z sąsiadem. Wyglądał na takiego, co ma jakiekolwiek pojęcie o walce, a teraz, po zniknięciu Czosnek, potrzebowała przy sobie takich kotów bardziej, niż kiedykolwiek.
Uff, nawet nie wiesz, jak mi ulżyło — mruknęła w miarę przyjaźnie, nawet jeśli cały czas było po niej widać, że jest spięta. Ciężko, żeby nie była podczas rozmowy z całkiem obcym kocurem po tym wszystkim co przeszła. — Widziałeś ostatnio może Czosnek? Jej legowisko jest puste już od jakiegoś czasu. Mówiła ci, gdzie się wybiera? — zapytała, chcąc upewnić się, że bura, masywna kocica naprawdę zostawiła ich na pastwę losu bez pożegnania. Nie potrafiła jej za to winić, ale jednak w głębi poczuła ukłucie żalu i zawodu. Mogła przynajmniej im o tym powiedzieć.
_________________
b i r d s .flying .high . you know how I feel
sun . in . the . s k y . you know how I feel
breeze driftin' on by . you know how I feel

it's a new dawn
it's a new d a y
it's a n e w life
- ̗̀ FOR ME ̖́-
  Statystyki - lvl: 3 | S: 6 | Zr: 9 | Sz: 11 | Zm: 6 | HP: 70 | W: 50 | EXP: 60/200
 
Tonące Słońce
Samotnik
Under the sea



Klan:
samotnicy

Księżyce: 87 [VII]
Mistrz: Jeżyna
Płeć: kocur
Partner: Lawenda
Multikonta: Sokoli Cień, Racza Sadzawka [KW]; Koziczy Skok [KG]; Lodowy Pył [KC]; Srebrzysty Pazur, Jasny Poranek, Krzykliwa Mewa [GK] i inni
Interwencja MG: nie
Wysłany: 2020-01-23, 20:07   
   Wygląd: Toń wyrósł, jednak nie jest wcale potężnym kotem. Wielkości bez dwóch zdań dodaje mu gęste, prążkowane futro przetykane białymi znaczeniami, które okala całe jego ciało. Całe? Niemalże. Tam, gdzie kiedyś pysznił się jego ogon, pozostał obecnie jedynie niezbyt apetyczny kikut, który porasta tę część skóry niewiele jeszcze włosów - jakby w ogóle nie chciały się tutaj przyjąć. Ten brak włosów z całą pewnością rekompensują mu całkiem ładne bokobrody i długie, śmieszne włosy, jakie wyrastają przy jego uszach, nadając mu nadal nieco komiczny, nieco starczy wygląd. Przez to, że ów uszy są wywinięte pod dziwnym kątem, jego mordka, choć już wyraźnie dorosła, nadal sprawia wrażenie nieco zdziwionej, jakby kocurek nieustannie miał uniesione brwi i spoglądał na świat z pewną dozą niedowierzania. Oczy zdążyły się już wybarwić i mają teraz kolor zielony, wpadający w złoto, a może orzech, wszystko zależy od tego, jak akurat padnie na niego światło.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=194574#194574


Tak naprawdę Toń nie widział powodów, dla których miałby być zły na Jaskółkę, czy dlaczego miałby uważać ją za kogoś gorszego, za jakiegoś tchórza, czy coś podobnego. Nie wyglądała, jakby była naprawdę dzikim kotem i najwyraźniej przeszła wiele, musiała cierpieć, a strata dziecka musiała być dla niej co najmniej straszna, dlatego też kocur o śmiesznych uszach był zdecydowanie daleki od tego, by w jakikolwiek sposób ją oceniać, by robić cokolwiek, co mogłoby zaważyć na jej losie. Uśmiechnął się do niej delikatnie, gdy się odezwała, a później uznał, że musiała stresować się nie tyle jego obecnością, ile tym, jak może zareagować na jej słowa i jakąkolwiek próbę nawiązania relacji, czego przecież ostatecznie mógł sobie nie życzyć.
- Czosnek? Jeśli jej nie ma, to zapewne ruszyła znowu do miasta, ona jedynie raz na jakiś czas się tutaj pojawia i właściwie chyba nigdy nie wiadomo, kiedy będzie miała chęć zajrzeć w te strony. Mam nadzieję, że nie obiecywała ci czegoś ważnego, a później sobie nie poszła...? - odparł i wzruszył lekko barkami, bo to było dla niego całkiem naturalne, wiedział to od samej Czosnek, nieco sobie do tego może dodał i miał taki oto wynik, jednocześnie wiedząc doskonale, że w gruncie rzeczy kocica na pewno nie jest dobrym towarzyszem na stałe. Być może jednak Jaskółka postrzegała to inaczej albo na coś innego liczyła i teraz poważnie się rozczarowała, co było z jednej strony przykre, z drugiej zaś, jak uznał Toń, konieczne.
_________________

SEE THE WORLD IN GREEN AND BLUE
see China right in front of you
see the canyons broken by cloud
see the tuna fleets clearing the sea out
see the Bedouin fires at night
see the oil fields at first light


  Statystyki - lvl: 6 | S: 9 | Zr: 11 | Sz: 18 | Zm: 14 | HP: 90 | W: 60 | EXP: 90/500
Stat. Med. - lvl:
3 | MED.EXP: 160/300
 
Jaskółka
Zmarły
madka



Klan:
samotnicy

Księżyce: 42 VI
Płeć: kotka
Ciąża: nie
Multikonta: Lśniąca Sadzawka [KW] Błękitna Toń [KG] Różana Łapa [KW] Skrząca Łapa [KRz]
Wysłany: 2020-01-24, 03:05   
   Wygląd: Drobna, przeciętnego wzrostu, rasowa kotka, o krótkim, czarnym srebrnym futerku przyozdobionym charakterystycznymi dla kotów bengalskich rozetami.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=350946#350946


Przysłuchiwała się uważnie słowom Tonącego Słońca, łapiąc się na tym, że w sumie to nie wiedziała o Czosnek właściwie nic, a mimo to założyła, że będzie ona z nimi mieszkać już zawsze. Było jej z tego powodu nieco wstyd, ale spróbowała zrzucić winę na to, że gdy ją poznała, była nieco głupsza i bardziej naiwna. Teraz na pewno nie pomyślałaby w taki sposób.
Ah, rozumiem — odpowiedziała na pierwszą część wypowiedzi, wzdychając głęboko. — Nie, skądże. Po prostu z nami mieszkała i zapewniała ochronę w zamian za to, że przynosiłam jej jedzenie. I czasem czyściłam futro. Myślałam, że przynajmniej się pożegna, kiedy będzie zerwać umowę — odpowiedziała także i na drugą część, pesząc się, gdy tylko skończyła mówić. Niepotrzebnie mówiła o tej umowie. Niepotrzebnie przyznała się do tego, że robiła to wszystko dla Czosnek. Wyszła teraz na kompletną ofiarę! Eh, czy ona kiedykolwiek się nauczy?
_________________
b i r d s .flying .high . you know how I feel
sun . in . the . s k y . you know how I feel
breeze driftin' on by . you know how I feel

it's a new dawn
it's a new d a y
it's a n e w life
- ̗̀ FOR ME ̖́-
  Statystyki - lvl: 3 | S: 6 | Zr: 9 | Sz: 11 | Zm: 6 | HP: 70 | W: 50 | EXP: 60/200
 
Tonące Słońce
Samotnik
Under the sea



Klan:
samotnicy

Księżyce: 87 [VII]
Mistrz: Jeżyna
Płeć: kocur
Partner: Lawenda
Multikonta: Sokoli Cień, Racza Sadzawka [KW]; Koziczy Skok [KG]; Lodowy Pył [KC]; Srebrzysty Pazur, Jasny Poranek, Krzykliwa Mewa [GK] i inni
Interwencja MG: nie
Wysłany: 2020-01-25, 22:25   
   Wygląd: Toń wyrósł, jednak nie jest wcale potężnym kotem. Wielkości bez dwóch zdań dodaje mu gęste, prążkowane futro przetykane białymi znaczeniami, które okala całe jego ciało. Całe? Niemalże. Tam, gdzie kiedyś pysznił się jego ogon, pozostał obecnie jedynie niezbyt apetyczny kikut, który porasta tę część skóry niewiele jeszcze włosów - jakby w ogóle nie chciały się tutaj przyjąć. Ten brak włosów z całą pewnością rekompensują mu całkiem ładne bokobrody i długie, śmieszne włosy, jakie wyrastają przy jego uszach, nadając mu nadal nieco komiczny, nieco starczy wygląd. Przez to, że ów uszy są wywinięte pod dziwnym kątem, jego mordka, choć już wyraźnie dorosła, nadal sprawia wrażenie nieco zdziwionej, jakby kocurek nieustannie miał uniesione brwi i spoglądał na świat z pewną dozą niedowierzania. Oczy zdążyły się już wybarwić i mają teraz kolor zielony, wpadający w złoto, a może orzech, wszystko zależy od tego, jak akurat padnie na niego światło.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=194574#194574


- Czosnek... jest naprawdę niezależna i myślę, że to ona ustala wszystkie warunki, Jaskółko. Być może powróci tutaj z początkiem Pory Nowych Liści albo zjawi się w odwiedziny, kiedy akurat jej się zachce. Nie jest taka, jak ja czy ty, sądzę, że uznała, iż zrobiła wszystko, co zrobić powinna - stwierdził powoli, dość łagodnie, nie chcąc w żaden sposób zranić kocicy, ale jednocześnie mając nadzieje, że jego wyjaśnienia do niej trafią i zrozumie, że nie do końca powinna polegać na kocicy, nawet jeśli ta powróci za chwilę i uzna, że przecież nic się nie stało. Nie uważał, żeby Czosnek była zła, czy coś takiego, ale wiodła inne życie, a kiedy opowiadała mu o mieście, zrozumiał doskonale, że to rządzi się innymi prawami, zaś kocica rozumie je i w pełni aprobuje, co już z miejsca powodowało, że nie była w stanie do końca pojąć zachowania Toni i jego podejścia do wielu spraw.
- Skąd właściwie pochodzisz, jeśli mogę zapytać? - odezwał się po chwili i usiadł wygodnie, chociaż ziemia była dość chłodna. Nie przeszkadzało mu to jednak jakoś szczególnie mocno, więc po prostu rozsiadł się nieco jak basza, a później zapatrzył na Jaskółkę, która również nie była typowym kotem, tak samo, jak i on. W końcu ani nie miał ogona, ani normalnych uszu, wyróżniał się zatem na tle pozostałych mieszkańców lasu.
_________________

SEE THE WORLD IN GREEN AND BLUE
see China right in front of you
see the canyons broken by cloud
see the tuna fleets clearing the sea out
see the Bedouin fires at night
see the oil fields at first light


  Statystyki - lvl: 6 | S: 9 | Zr: 11 | Sz: 18 | Zm: 14 | HP: 90 | W: 60 | EXP: 90/500
Stat. Med. - lvl:
3 | MED.EXP: 160/300
 
Jaskółka
Zmarły
madka



Klan:
samotnicy

Księżyce: 42 VI
Płeć: kotka
Ciąża: nie
Multikonta: Lśniąca Sadzawka [KW] Błękitna Toń [KG] Różana Łapa [KW] Skrząca Łapa [KRz]
Wysłany: 2020-01-26, 01:46   
   Wygląd: Drobna, przeciętnego wzrostu, rasowa kotka, o krótkim, czarnym srebrnym futerku przyozdobionym charakterystycznymi dla kotów bengalskich rozetami.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=350946#350946


Ah. Ja... ja nie wiedziałam. Nie poznałam jej na tyle. Właściwie to w ogóle jej nie poznałam, bo akurat w tamtym czasie ostatnie o czym myślałam, to bliższe poznawanie innych — westchnęła, zdając sobie sprawę jak w dalszym ciągu naiwna i głupia była. — Powinnam była lepiej ją poznać, zanim pozwoliłam jej zbliżyć się do kociąt. Mogłam je przecież narazić — powiedziała zmartwiona, ale bardziej do siebie, niż do Tonącego Słońca. Tak naprawdę nic nie wiedziała o Czosnek, a zgodziła się, by ta pomogła jej i jej kociętom. Owszem, czuła wówczas że sama nie ma nic do stracenia i po cichu marzyła, by coś ją zeżarło, ale nie życzyła tego swoim młodym. Dlaczego więc postąpiła tak nieodpowiedzialnie? I dlaczego zrozumiała to dopiero po takim czasie?
Z zamyślenia wyciągnęło ją kolejne pytanie kocura. Zamrugała parokrotnie.
Z osiedla. Mieszkałam z ludźmi. Prowadzili hodowlę. Podobno mam dobre geny, ale jestem wadliwa — przez bojaźliwość, rzecz jasna. Oczywiście, starała się z tym walczyć i nie szło jej najgorzej, ale nie chciała o tym mówić głośno. — A ty? Jeśli to nie tajemnica?
_________________
b i r d s .flying .high . you know how I feel
sun . in . the . s k y . you know how I feel
breeze driftin' on by . you know how I feel

it's a new dawn
it's a new d a y
it's a n e w life
- ̗̀ FOR ME ̖́-
  Statystyki - lvl: 3 | S: 6 | Zr: 9 | Sz: 11 | Zm: 6 | HP: 70 | W: 50 | EXP: 60/200
 
Tonące Słońce
Samotnik
Under the sea



Klan:
samotnicy

Księżyce: 87 [VII]
Mistrz: Jeżyna
Płeć: kocur
Partner: Lawenda
Multikonta: Sokoli Cień, Racza Sadzawka [KW]; Koziczy Skok [KG]; Lodowy Pył [KC]; Srebrzysty Pazur, Jasny Poranek, Krzykliwa Mewa [GK] i inni
Interwencja MG: nie
Wysłany: 2020-01-27, 21:51   
   Wygląd: Toń wyrósł, jednak nie jest wcale potężnym kotem. Wielkości bez dwóch zdań dodaje mu gęste, prążkowane futro przetykane białymi znaczeniami, które okala całe jego ciało. Całe? Niemalże. Tam, gdzie kiedyś pysznił się jego ogon, pozostał obecnie jedynie niezbyt apetyczny kikut, który porasta tę część skóry niewiele jeszcze włosów - jakby w ogóle nie chciały się tutaj przyjąć. Ten brak włosów z całą pewnością rekompensują mu całkiem ładne bokobrody i długie, śmieszne włosy, jakie wyrastają przy jego uszach, nadając mu nadal nieco komiczny, nieco starczy wygląd. Przez to, że ów uszy są wywinięte pod dziwnym kątem, jego mordka, choć już wyraźnie dorosła, nadal sprawia wrażenie nieco zdziwionej, jakby kocurek nieustannie miał uniesione brwi i spoglądał na świat z pewną dozą niedowierzania. Oczy zdążyły się już wybarwić i mają teraz kolor zielony, wpadający w złoto, a może orzech, wszystko zależy od tego, jak akurat padnie na niego światło.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=194574#194574


Toń spojrzał nieco uważniej na Jaskółkę, ale nie do końca wiedział, o co jej teraz chodziło. Czyżby podejrzewała, że Czosnek nigdy nie miała dobrych intencji i tak naprawdę nie zaliczała się do kotów, którym warto ufać? Kocur uważał, że nie miałaby żadnego interesu w robieniu im koło ogona, bo ona jedynie nawiedzała te okolice, a nie traktowała ich jako swoich, poza tym w większości przypadków jedynie sprawiała wrażenie groźnej, choć pewnie, gdyby nadepnąć jej na odcisk, udowodniłaby, że to nie tylko wrażenie i obraz, ale sama prawda.
- Nie chodzi mi o to, że Czosnek jest zła, czy coś takiego, nic z tych rzeczy! Ale ona ma nieco inne wartości i priorytety, tak przynajmniej sądzę, Jaskółko. Długo tutaj raczej nie będzie bawić, a jeśli się zjawi, to na coś w rodzaju odwiedzin - stwierdził prosto, a następnie przekrzywił głowę, gdy młoda się znowu odezwała, a on lekko skinął łbem, bo dość dobrze znał taką historię. Teraz był na tyle dorosły, by wiedzieć, że jemu przytrafiło się coś podobnego.
- Ja? Trafiłem w kartonie na ziemie Klanu Rzeki, kiedy miałem księżyc. Najwyraźniej też nie byłem taki, jaki być powinienem. Tam mnie wychowano, a później zostałem wygnany i tak znalazłem się tutaj - odparł i lekko wzruszył barkami. Nie wiedział, czy Jaskółka zaraz nie zacznie uciekać, jeśli pomyśli, że był jakimś mordercą, toteż spokojnie zaraz dodał całą resztę wyjaśnień. - Okazało się, że mówienie prawdy o poniżaniu i traktowaniu inaczej niektórych kotów, jest zakazane.
_________________

SEE THE WORLD IN GREEN AND BLUE
see China right in front of you
see the canyons broken by cloud
see the tuna fleets clearing the sea out
see the Bedouin fires at night
see the oil fields at first light


  Statystyki - lvl: 6 | S: 9 | Zr: 11 | Sz: 18 | Zm: 14 | HP: 90 | W: 60 | EXP: 90/500
Stat. Med. - lvl:
3 | MED.EXP: 160/300
 
Jaskółka
Zmarły
madka



Klan:
samotnicy

Księżyce: 42 VI
Płeć: kotka
Ciąża: nie
Multikonta: Lśniąca Sadzawka [KW] Błękitna Toń [KG] Różana Łapa [KW] Skrząca Łapa [KRz]
Wysłany: 2020-01-27, 22:41   
   Wygląd: Drobna, przeciętnego wzrostu, rasowa kotka, o krótkim, czarnym srebrnym futerku przyozdobionym charakterystycznymi dla kotów bengalskich rozetami.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=350946#350946


Zawstydziła się, gdy zrozumiała, że myślała głośno, w dodatku na tyle, by kocur mógł ją usłyszeć. Oh, oczywiście, że zdawała sobie sprawę z tego, że Czosnek nie była zła. Przynajmniej w pełni. W końcu pomagała im, zabiła oprawcę Modrzewia. Chodziło tylko o to, że Jaskółka za wcześnie jej zaufała. Za wcześnie dopuściła do swoich kociąt, narażając je na potencjalne niebezpieczeństwo. Nie chciała jednak tego tłumaczyć i jedynie pokiwała głową. Tak, jasne.
Oh, to musiało być okropne. Ja uciekłam sama. To znaczy, ktoś mi pomógł, ale nie zostałam wyrzucona. Przykro mi to słyszeć — biorąc pod uwagę fakt, że kocur miał wtedy... no, jeden miesiąc, to faktycznie była to dość smutna historia. Ludzie potrafili być naprawdę bezduszni, ale koty nie były od nich o wiele gorsze. Taki klan Gromu, na przykład. Czy Klan Rzeki, co ciekawe.
Klanowe koty wyznają nieco... dziwne wartości, jeśli muszę przyznać. Na pewno wśród nich znajdują się i dobre koty, ale jak dotąd nie trafiłam na takowe — bo nadal żyła w przeświadczeniu, że Lew i Rydz nią zmanipulowali. Nijak się nie interesowali po tym, jak nie została przyjęta. Nie zniknęła od razu z okolic ich granic. Zajęło jej to parę dni, a mimo to żaden z nich się nie pofatygował, by chociażby sprawdzić, jak się trzyma. Była... zawiedziona. Sobą, że im zaufała i im, bo wyglądało, jakby faktycznie im na niej zależało.
_________________
b i r d s .flying .high . you know how I feel
sun . in . the . s k y . you know how I feel
breeze driftin' on by . you know how I feel

it's a new dawn
it's a new d a y
it's a n e w life
- ̗̀ FOR ME ̖́-
  Statystyki - lvl: 3 | S: 6 | Zr: 9 | Sz: 11 | Zm: 6 | HP: 70 | W: 50 | EXP: 60/200
 
Tonące Słońce
Samotnik
Under the sea



Klan:
samotnicy

Księżyce: 87 [VII]
Mistrz: Jeżyna
Płeć: kocur
Partner: Lawenda
Multikonta: Sokoli Cień, Racza Sadzawka [KW]; Koziczy Skok [KG]; Lodowy Pył [KC]; Srebrzysty Pazur, Jasny Poranek, Krzykliwa Mewa [GK] i inni
Interwencja MG: nie
Wysłany: 2020-02-01, 20:14   
   Wygląd: Toń wyrósł, jednak nie jest wcale potężnym kotem. Wielkości bez dwóch zdań dodaje mu gęste, prążkowane futro przetykane białymi znaczeniami, które okala całe jego ciało. Całe? Niemalże. Tam, gdzie kiedyś pysznił się jego ogon, pozostał obecnie jedynie niezbyt apetyczny kikut, który porasta tę część skóry niewiele jeszcze włosów - jakby w ogóle nie chciały się tutaj przyjąć. Ten brak włosów z całą pewnością rekompensują mu całkiem ładne bokobrody i długie, śmieszne włosy, jakie wyrastają przy jego uszach, nadając mu nadal nieco komiczny, nieco starczy wygląd. Przez to, że ów uszy są wywinięte pod dziwnym kątem, jego mordka, choć już wyraźnie dorosła, nadal sprawia wrażenie nieco zdziwionej, jakby kocurek nieustannie miał uniesione brwi i spoglądał na świat z pewną dozą niedowierzania. Oczy zdążyły się już wybarwić i mają teraz kolor zielony, wpadający w złoto, a może orzech, wszystko zależy od tego, jak akurat padnie na niego światło.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=194574#194574


Nie musiała się tłumaczyć, w końcu Toń nie oczekiwał czegoś podobnego i nie miał najmniejszej potrzeby, żeby jakoś szczególnie mocno brać to na barki, czy mierzyć się z jej własnymi demonami, problemami, czy czymkolwiek takim. Mimo wszystko sama musiała sobie poukładać to w głowie, zrobić z tego jakiś obraz, który nie byłby tylko i wyłącznie abstrakcyjną plamą na białym tle. Dlatego też nie poruszał już kwestii Czosnek, nie wydawało muu się, by było to do czegokolwiek potrzebne albo w jakikolwiek sposób właściwe, po prostu należało, w pewnym sensie, do przeszłości. Co przyniesie przyszłość, dopiero się okaże, ale Toń zdecydowanie nie zamierzał wybiegać aż tak bardzo w przyszłość, gdy o tym wszystkim spokojnie rozmyślał. Poruszył lekko uchem, gdy usłyszał jej odpowiedź, a później skinął nieznacznie łbem, zastanawiając się nad tym zagadnieniem.
- Teraz już wiem, że życie nie jest wcale takie piękne i bezbolesne, jak rzekomo może być, a wśród Dwunożnych i kotów trafiają się ci dobrzy i ci źli - powiedział po prostu i nieznacznie wzruszył barkami, a następnie skinął łbem. To prawda, że koty w Klanach miewały naprawdę dziwne poczucie wartości, zachowywały się dla niego w sposób niezrozumiały, ale też nie odnosiło się to do jakiegoś wielkiego grona, aczkolwiek miał wciąż w pamięci to, że ledwie parę istnień było w stanie sterroryzować innych, co już w ogóle było dla niego sprawą niemalże absurdalną. Nie mówiąc już o tym, że istnieli również tacy, którzy traktowali samotników jako coś znacznie gorszego od siebie, a przecież byli dokładnie takimi samymi kotami.
- Owszem, jest ich nawet całkiem sporo, jak sądzę, ale Kodeks Wojownika i władza często krępują wolność ich umysłów, a przynajmniej tak mi się wydaje. Powtarzają ciągle to samo, ale nie zastanawiają się nad niektórymi rzeczami. Znam jednak i znałem koty, na których można polegać - odparł na to i uśmiechnął się lekko, jakby na znak, że nie wszystko jest takie złe, jak mogłoby się jej wydawać. Mimo wszystko trafiały się koty, które nie miały w głowie, tylko pszczół, które umiały myśleć logicznie, a co najważniejsze, umiały myśleć samodzielnie.
_________________

SEE THE WORLD IN GREEN AND BLUE
see China right in front of you
see the canyons broken by cloud
see the tuna fleets clearing the sea out
see the Bedouin fires at night
see the oil fields at first light


  Statystyki - lvl: 6 | S: 9 | Zr: 11 | Sz: 18 | Zm: 14 | HP: 90 | W: 60 | EXP: 90/500
Stat. Med. - lvl:
3 | MED.EXP: 160/300
 
Jaskółka
Zmarły
madka



Klan:
samotnicy

Księżyce: 42 VI
Płeć: kotka
Ciąża: nie
Multikonta: Lśniąca Sadzawka [KW] Błękitna Toń [KG] Różana Łapa [KW] Skrząca Łapa [KRz]
Wysłany: 2020-02-04, 02:56   
   Wygląd: Drobna, przeciętnego wzrostu, rasowa kotka, o krótkim, czarnym srebrnym futerku przyozdobionym charakterystycznymi dla kotów bengalskich rozetami.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=350946#350946


Niektórym to odpowiada. Być może w domu, w którym matka nie jest zmuszana do rozpłodu żyje się lepiej — westchnęła. Nie miała matce za złe tego, że nie darzyła jej takim uczuciem, jakim Jaskółka darzyła swoje kocięta. Rybitwa, bo tak nazywała się rodzicielska srebrzystej, przywykła do tego, że jej potomstwo było od niej zabierane. Kiedy więc błękitnooka została, musiał to być szok dla tamtej kocicy. Zresztą. Nie było sensu się w to zagłębiać. Było, minęło.
Myślę, że kodeks oraz władza tak na nich wpływają. Boją się sprzeciwić Gwieździe, bo to wbrew kodeksowi — powiedziała, przyznając kocurowi rację. Choć domyśliła się, że Rydz i Lew wypięli się na nią prawdopodobnie z rozkazu Trzmielej Gwiazdy, żal mimo wszystko pozostał. Uważała ich za przyjaciół, myślała, że będą jej pomagać, a oni... oni mieli ją gdzieś tak szybko, jak została odesłana z granicy z kwitkiem.
_________________
b i r d s .flying .high . you know how I feel
sun . in . the . s k y . you know how I feel
breeze driftin' on by . you know how I feel

it's a new dawn
it's a new d a y
it's a n e w life
- ̗̀ FOR ME ̖́-
  Statystyki - lvl: 3 | S: 6 | Zr: 9 | Sz: 11 | Zm: 6 | HP: 70 | W: 50 | EXP: 60/200
 
Tonące Słońce
Samotnik
Under the sea



Klan:
samotnicy

Księżyce: 87 [VII]
Mistrz: Jeżyna
Płeć: kocur
Partner: Lawenda
Multikonta: Sokoli Cień, Racza Sadzawka [KW]; Koziczy Skok [KG]; Lodowy Pył [KC]; Srebrzysty Pazur, Jasny Poranek, Krzykliwa Mewa [GK] i inni
Interwencja MG: nie
Wysłany: 2020-02-10, 21:20   
   Wygląd: Toń wyrósł, jednak nie jest wcale potężnym kotem. Wielkości bez dwóch zdań dodaje mu gęste, prążkowane futro przetykane białymi znaczeniami, które okala całe jego ciało. Całe? Niemalże. Tam, gdzie kiedyś pysznił się jego ogon, pozostał obecnie jedynie niezbyt apetyczny kikut, który porasta tę część skóry niewiele jeszcze włosów - jakby w ogóle nie chciały się tutaj przyjąć. Ten brak włosów z całą pewnością rekompensują mu całkiem ładne bokobrody i długie, śmieszne włosy, jakie wyrastają przy jego uszach, nadając mu nadal nieco komiczny, nieco starczy wygląd. Przez to, że ów uszy są wywinięte pod dziwnym kątem, jego mordka, choć już wyraźnie dorosła, nadal sprawia wrażenie nieco zdziwionej, jakby kocurek nieustannie miał uniesione brwi i spoglądał na świat z pewną dozą niedowierzania. Oczy zdążyły się już wybarwić i mają teraz kolor zielony, wpadający w złoto, a może orzech, wszystko zależy od tego, jak akurat padnie na niego światło.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=194574#194574


Toń skinął lekko łbem, jednocześnie zastanawiając się nad tym, jak sprawy miały się z jego matką. Pamiętał ją obecnie jak przez mgłę, tak samo, jak rodzeństwo i dom, w którym się urodził, wydawało mu się jednak, że mimo wszystko jego rodzicielka na swój sposób go kochała, nie był jednak pewien, czy taka była prawda, czy może jedynie to sobie wmówił, żałując, że tak naprawdę jej nie znał. Idealizował ją pewnie, mając jakąś niemądrą nadzieję, że kiedyś jeszcze ją spotka i będzie mógł z nią porozmawiać, ale prawda była taka, że nie za bardzo zagłębiał się w tamtych czasach i nie miał jakiejś niesamowitej potrzeby powracać do nich każdego dnia. Ostatecznie zatem potrząsnął jedynie łbem, skupiając się na tym, co ma mu do powiedzenia Jaskółka, na co aż uśmiechnął się gorzko i ponownie przytaknął.
- Gwiazda może wszystko, w końcu słowo przywódcy jest prawem. Właśnie z tego powodu się tutaj znajduję i nie sądzę, by tak naprawdę istniały koty, które chciałyby pójść i powiedzieć Gwieździe, że ta się myli - stwierdził jedynie, z namysłem, a później nieznacznie wzruszył barkiem, na znak, że nie zamierza się tym jakoś szczególnie przejmować, bo tak naprawdę nie miało to zbyt wielkiego znaczenia. - Dopóki jednak ich władza nie sięga tutaj, nie mamy się czym przejmować. Zawsze znajdą się również koty na tyle mądre, by słuchać i rozmawiać - dodał jeszcze, bo sam znał takie przykłady, ale do niektórych wolałby się nawet nie zbliżać na odległość wielu lisich długości ogona. Pewnie trafiliby się tacy, którzy zabiliby go tylko dlatego, że przecież powiedział parę gorzkich słów prawdy.
_________________

SEE THE WORLD IN GREEN AND BLUE
see China right in front of you
see the canyons broken by cloud
see the tuna fleets clearing the sea out
see the Bedouin fires at night
see the oil fields at first light


  Statystyki - lvl: 6 | S: 9 | Zr: 11 | Sz: 18 | Zm: 14 | HP: 90 | W: 60 | EXP: 90/500
Stat. Med. - lvl:
3 | MED.EXP: 160/300
 
Jaskółka
Zmarły
madka



Klan:
samotnicy

Księżyce: 42 VI
Płeć: kotka
Ciąża: nie
Multikonta: Lśniąca Sadzawka [KW] Błękitna Toń [KG] Różana Łapa [KW] Skrząca Łapa [KRz]
Wysłany: 2020-02-12, 16:04   
   Wygląd: Drobna, przeciętnego wzrostu, rasowa kotka, o krótkim, czarnym srebrnym futerku przyozdobionym charakterystycznymi dla kotów bengalskich rozetami.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=350946#350946


Należałeś kiedyś do jakiegoś klanu? — zapytała, nie mając o tym pojęcia. Co prawda jego imię brzmiało dość... klanowo, ale nie wiedziała jakie zwyczaje mają koty spoza osiedla. Słowa kocura jednakże bezsprzecznie dały Jaskółce do zrozumienia, że Toń znajdował się tu, gdzie się znajdował przez przywódcę. Czyżby też nie został przyjęty, tak jak ona ze swoimi kociętami? A może został wygnany? Wiedziała, że nie powinna się tym za bardzo interesować, ale z jakiegoś powodu była ciekawa i miała nadzieję, że sąsiad nie będzie jej miał tego za złe.
Masz rację. Jeszcze na takie nie trafiłam, ale... może wszystko przede mną — przyznała. Cóż, jak dotąd nie miała szczęścia co do klanowych znajomości, ale kto wie, może rzeczywiście gdzieś tam, w głębi lasu, krył się koty, który okazałby się inny?
_________________
b i r d s .flying .high . you know how I feel
sun . in . the . s k y . you know how I feel
breeze driftin' on by . you know how I feel

it's a new dawn
it's a new d a y
it's a n e w life
- ̗̀ FOR ME ̖́-
  Statystyki - lvl: 3 | S: 6 | Zr: 9 | Sz: 11 | Zm: 6 | HP: 70 | W: 50 | EXP: 60/200
 
Tonące Słońce
Samotnik
Under the sea



Klan:
samotnicy

Księżyce: 87 [VII]
Mistrz: Jeżyna
Płeć: kocur
Partner: Lawenda
Multikonta: Sokoli Cień, Racza Sadzawka [KW]; Koziczy Skok [KG]; Lodowy Pył [KC]; Srebrzysty Pazur, Jasny Poranek, Krzykliwa Mewa [GK] i inni
Interwencja MG: nie
Wysłany: 2020-02-13, 19:00   
   Wygląd: Toń wyrósł, jednak nie jest wcale potężnym kotem. Wielkości bez dwóch zdań dodaje mu gęste, prążkowane futro przetykane białymi znaczeniami, które okala całe jego ciało. Całe? Niemalże. Tam, gdzie kiedyś pysznił się jego ogon, pozostał obecnie jedynie niezbyt apetyczny kikut, który porasta tę część skóry niewiele jeszcze włosów - jakby w ogóle nie chciały się tutaj przyjąć. Ten brak włosów z całą pewnością rekompensują mu całkiem ładne bokobrody i długie, śmieszne włosy, jakie wyrastają przy jego uszach, nadając mu nadal nieco komiczny, nieco starczy wygląd. Przez to, że ów uszy są wywinięte pod dziwnym kątem, jego mordka, choć już wyraźnie dorosła, nadal sprawia wrażenie nieco zdziwionej, jakby kocurek nieustannie miał uniesione brwi i spoglądał na świat z pewną dozą niedowierzania. Oczy zdążyły się już wybarwić i mają teraz kolor zielony, wpadający w złoto, a może orzech, wszystko zależy od tego, jak akurat padnie na niego światło.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=194574#194574


- Wychowano mnie w Klanie Rzeki - odparł prosto i nieznacznie wzruszył barkami. To nie była zbyt wielka tajemnica, mówiąc dokładniej, nie była to w ogóle tajemnica, a Toń nie czuł się źle, kiedy o tym opowiadał. To były zupełnie inne czasy, na coś innego spoglądano, coś innego liczyło się w jego życiu. Gdyby teraz stanął obok tamtego kocura, który żył w Klanie, zapewne po prostu roześmiałby się w głos, bo nie byłby w stanie do końca się z nim porozumiewać. Oczywiście, istniały wspólne punkty, zaczepienie, którego nie dało się uniknąć, a nawet zapewne nie chciało się unikać, ale mimo wszystko były wojownik doskonale wiedział, że teraz jest zupełnie innym kotem, niż dawniej i nie bardzo chciał spoglądać w przeszłość. Nie czuł najmniejszej nawet potrzeby takiego zachowania i po prostu wolał zostać gdzieś w tyle.
- Myślę, że tak. Sam znam najwięcej kotów z Wichru i jak do tej pory, chyba żaden z nich nie zachowywał się w stosunku do mnie naprawdę wrogo - powiedział z namysłem, a na jego pysku pojawił się delikatny, bardzo ciepły uśmiech, zaś przez chwilę wyglądał, jakby myślami był zupełnie gdzie indziej i wcale nie pamiętał, że rozmawia właśnie z kocicą. Cóż, po prostu z miejsca pomyślał o Lawendzie i zaczął się zastanawiać, jak kocica się ma i czy może udało jej się wyłowić już z rzeki karpia albo coś równie dużego.
_________________

SEE THE WORLD IN GREEN AND BLUE
see China right in front of you
see the canyons broken by cloud
see the tuna fleets clearing the sea out
see the Bedouin fires at night
see the oil fields at first light


  Statystyki - lvl: 6 | S: 9 | Zr: 11 | Sz: 18 | Zm: 14 | HP: 90 | W: 60 | EXP: 90/500
Stat. Med. - lvl:
3 | MED.EXP: 160/300
 
Jaskółka
Zmarły
madka



Klan:
samotnicy

Księżyce: 42 VI
Płeć: kotka
Ciąża: nie
Multikonta: Lśniąca Sadzawka [KW] Błękitna Toń [KG] Różana Łapa [KW] Skrząca Łapa [KRz]
Wysłany: 2020-02-13, 20:55   
   Wygląd: Drobna, przeciętnego wzrostu, rasowa kotka, o krótkim, czarnym srebrnym futerku przyozdobionym charakterystycznymi dla kotów bengalskich rozetami.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=350946#350946


Oh, rozumiem — odpowiedziała, nie zamierzając się w to zagłębiać. Temat wydawał się być dość niewygodny dla kocura, toteż nie widziała sensu, by go o to wypytywać. Ona też nie chciałaby opowiadać o swojej "klanowej przeszłości". W ogóle nie chciałaby opowiadać o swojej przeszłości. Każdej. Czuła się okropnie w związku z tym, kim była i czuła się źle w związku z tym, kim była obecnie, choć do siebie nieco mniejsze obrzydzenie. Zdecydowanie pomogła jej rozmowa z Wróbelek, podczas której w końcu powiedziała któremuś z dzieci prawdę i zamiast spotkać się z falą nienawiści i nieprzyjemnymi słowami, otrzymała wsparcie i miłość, jakich sobie nawet nie wyobrażała. I to było jedno z najcudowniejszych uczuć, jakich doświadczyła.
Ja natomiast miałam nieprzyjemność rozmawiać z paroma przedstawicielami klanu Gromu, z jakimś kocurem z Cienia i z Rzeki i... cóż, nie byli zbyt sympatyczni — odpowiedziała, zastanawiając się, czy nie powinna przejść się w okolice klanu Wichru, aby zapytać się o Bogatkę. Może tam ktoś ją widział. A jeśli nie, to może chociaż rozmowa będzie nieco przyjemniejsza.
_________________
b i r d s .flying .high . you know how I feel
sun . in . the . s k y . you know how I feel
breeze driftin' on by . you know how I feel

it's a new dawn
it's a new d a y
it's a n e w life
- ̗̀ FOR ME ̖́-
  Statystyki - lvl: 3 | S: 6 | Zr: 9 | Sz: 11 | Zm: 6 | HP: 70 | W: 50 | EXP: 60/200
 
Tonące Słońce
Samotnik
Under the sea



Klan:
samotnicy

Księżyce: 87 [VII]
Mistrz: Jeżyna
Płeć: kocur
Partner: Lawenda
Multikonta: Sokoli Cień, Racza Sadzawka [KW]; Koziczy Skok [KG]; Lodowy Pył [KC]; Srebrzysty Pazur, Jasny Poranek, Krzykliwa Mewa [GK] i inni
Interwencja MG: nie
Wysłany: 2020-02-16, 21:26   
   Wygląd: Toń wyrósł, jednak nie jest wcale potężnym kotem. Wielkości bez dwóch zdań dodaje mu gęste, prążkowane futro przetykane białymi znaczeniami, które okala całe jego ciało. Całe? Niemalże. Tam, gdzie kiedyś pysznił się jego ogon, pozostał obecnie jedynie niezbyt apetyczny kikut, który porasta tę część skóry niewiele jeszcze włosów - jakby w ogóle nie chciały się tutaj przyjąć. Ten brak włosów z całą pewnością rekompensują mu całkiem ładne bokobrody i długie, śmieszne włosy, jakie wyrastają przy jego uszach, nadając mu nadal nieco komiczny, nieco starczy wygląd. Przez to, że ów uszy są wywinięte pod dziwnym kątem, jego mordka, choć już wyraźnie dorosła, nadal sprawia wrażenie nieco zdziwionej, jakby kocurek nieustannie miał uniesione brwi i spoglądał na świat z pewną dozą niedowierzania. Oczy zdążyły się już wybarwić i mają teraz kolor zielony, wpadający w złoto, a może orzech, wszystko zależy od tego, jak akurat padnie na niego światło.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=194574#194574


- Mimo wszystko radziłbym ci na nich uważać, ich Gwiazda jest, moim zdaniem, niegodna zaufania - powiedział jeszcze tylko, bo naprawdę miał o Czerwi złe zdanie i nie sądził, by cokolwiek to zmieniło. Kocica co prawda wkrótce raczej odejdzie na Srebrną Skórkę, ale mimo wszystko Toń wolałby nie wysyłać w okolice Rzeki żadnego samotnika, nie miał w końcu pojęcia, co mogłoby go tam spotkać, a przywódczyni była w jego odczuciu nie tylko krewka, ale i całkowicie szalona, miała jakieś swoje własne ideały, które nie łączyły się z niczym, co w życiu naprawdę było ważne, nie czuł jednak najmniejszej nawet potrzeby, żeby o tym cały czas opowiadać, czy robić cokolwiek takiego. Oczywiście, o ile Jaskółka zapyta, dlaczego, postara się jej to wyjaśnić jak najlepiej, aczkolwiek zdawał sobie w pełni sprawę z tego, że trudno przełożyć emocje, jakie się znało, na uniwersalny język, który pozwoli jej w pełni ocenić sytuację.
- Chyba nie poznałem nikogo z Klanu Gromu, poza jego dawną członkinią. Cień znam, powiedzmy, pobieżnie i nie wiem, co o nim sądzić, znałem szaloną kocicę, która uważała, że z ich łapy spotkało ich coś złego. Nie chcę jednak generalizować, bo znam naprawdę wspaniałe koty, które żyją w Klanach i potrafią myśleć. Natomiast nie znam zbyt wielu samotników - odpowiedział i zapytał ją jeszcze, kogo dokładnie poznała, bo być może również miał z nimi przyjemność albo nieprzyjemność przebywać.
_________________

SEE THE WORLD IN GREEN AND BLUE
see China right in front of you
see the canyons broken by cloud
see the tuna fleets clearing the sea out
see the Bedouin fires at night
see the oil fields at first light


  Statystyki - lvl: 6 | S: 9 | Zr: 11 | Sz: 18 | Zm: 14 | HP: 90 | W: 60 | EXP: 90/500
Stat. Med. - lvl:
3 | MED.EXP: 160/300
 
Jaskółka
Zmarły
madka



Klan:
samotnicy

Księżyce: 42 VI
Płeć: kotka
Ciąża: nie
Multikonta: Lśniąca Sadzawka [KW] Błękitna Toń [KG] Różana Łapa [KW] Skrząca Łapa [KRz]
Wysłany: 2020-02-18, 19:43   
   Wygląd: Drobna, przeciętnego wzrostu, rasowa kotka, o krótkim, czarnym srebrnym futerku przyozdobionym charakterystycznymi dla kotów bengalskich rozetami.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=350946#350946


Uważam na wszystkie klany, ale dziękuję za ostrzeżenie — podziękowała ślicznie, nawet jeśli ostrzeżenie nie do końca było jej potrzebne. Przejechała się na klanach i, pomimo tego, że nie wszyscy byli nieprzyjemni, chyba nie chciała nikogo poznawać bliżej. Owszem, chciałaby uwierzyć że wśród tych modlących się do trupów kotów jest ktoś dobry, ktoś, kto potrafi uraczyć życzliwym uśmiechem, porozmawiać, czy nawet być przyjacielem, ale, przynajmniej na razie, nie chciała tego sprawdzać. Niesmak pozostał, a ostatnie rozmowy z kocurami z klanu Rzeki i Cienia tylko ją dodatkowo zniechęciły do podjęcia kolejnych prób.
Ja nie znam wielu kotów ogólnie. Tylko ciebie, Czosnek i swoje dzieci tak naprawdę — przyznała, świadomie pomijając Lwa i Rydza. Dobrowolnie zniknęli z jej życia. Mieli wybór. — W każdym razie, jeszcze raz bardzo dziękuję za opatrzenie mojej córki, jeśli mogłabym się w jakiś sposób odwdzięczyć, to mów śmiało. Wiesz, gdzie mnie znaleźć — mruknęła i, jeśli kocur jej w żaden sposób nie zatrzymał, to uprzejmie się pożegnała i poszła polować.

zt <D
_________________
b i r d s .flying .high . you know how I feel
sun . in . the . s k y . you know how I feel
breeze driftin' on by . you know how I feel

it's a new dawn
it's a new d a y
it's a n e w life
- ̗̀ FOR ME ̖́-
  Statystyki - lvl: 3 | S: 6 | Zr: 9 | Sz: 11 | Zm: 6 | HP: 70 | W: 50 | EXP: 60/200
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme Saphic 1.2 created by Sopel & Sklep internetowy | Modified by Foka







Fort Florence











Bleach OtherWorld

SnM: Naruto PBF





Smocze RPG - Smoki Wolnych Stad

HogwartDream



amaimon

vampire-knight

the-avengers