Poprzedni temat «» Następny temat
Ziołorośla
Autor Wiadomość
Świetlistooki
Gwiezdny



Klan:
gwiezdni

Księżyce: Więcej niż gwiazd na Srebrnej Skórze
Płeć: kocur
Wysłany: 2019-03-28, 12:35   Ziołorośla
   Wygląd: Dość duży choć szczupły, lekko zbudowany kocur o gładkiej sierści. Oczy zadziwiające, niezwykłe, o głęboko orzechowej barwie. Lekko postrzępione prawe ucho i cienka długa blizna ciągnąca się po prawym boku od kręgosłupa, poprzez żebra aż do brzucha. Wyraźne oznaki siwizny widoczne na pyszczku i świadczące o zaawansowanym wieku kota przed śmiercią. Futro miedziano rude poprzecznie prążkowane czarnym pigmentem. Wierzch głowy, grzbiet oraz pyszczek wyraźnie ciemniejsze- czarna pręga wzdłuż kręgosłupa oraz końcówka ogona. Spód ciała nieco jaśniejszy.


Bujnie rozwijające się na żyznej ziemi Klanu Wichru skupisko przeróżnych, wielobarwnych roślin, na które można natknąć się między zagajnikiem drzew a Wyjącymi Wzgórzami. Zdominowane przez trawy i otulone przylegającymi ściśle chwastami, co najwidoczniej nie przeszkodziło rozwojowi odgrodzonych od wiatru, rzadkich gatunków kwiatów oraz licznych ziół. Dla Medyków miejsce to przypomina prywatny zielnik, zaś dla Wojowników ciężki do przebicia gąszcz o bardzo intensywnej woni. Mimo to stale gości u siebie najróżniejszą zwierzynę, skuszoną urodzajem dzikiego ogrodu.
_________________
im ciemniejsza noc, tym jaśniejszy dzień
światło ma moc i nie zgasi go cień
światło ma moc, ciemność jej nie ogarnia
choć cienie są zawsze po drugiej stronie światła
Ostatnio zmieniony przez Topniejący Lód 2020-04-21, 14:19, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Biały Puch
Wojownik
malina junior



Klan:
wicher

Księżyce: 52 [listopad 2k20]
Mistrz: Zajęczy Sus
Płeć: kotka
Matka: Malinowa Gwiazda
Ojciec: Fiołkowy Świt
Ciąża: nie
Multikonta: Zachodzące Światło[KRz] Konwaliowa Łapa[KW] Ptasia Łapa[KC] Jesionowa Kora, Śnieżna Zamieć, Węgorzowy Grzbiet[GK]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2019-03-29, 20:04   
   Wygląd: Nic się nie zmieniło co do jej wzrostu, gdyż nadal jest najmniejszym dzieckiem Malinowej Gwiazdy i Fiołkowego Świtu. Gdy została porwana, dwunożni wykąpali ją oraz wyczesali, przez co jej białe futro jest... jeszcze bardziej białe a do tego pachnie drażniącymi ją zapachami. Zostało również tak wyczesane, że wygląda jak puszysta kulka. Do tego na jej szyi widnieje różowa obroża ze złotym dzwoneczkiem, który przy mocniejszym ruchu zaczyna wydawać z siebie głośny dźwięk. Pędzelki na uszach nadal pozostały na swoim miejscu, podobnie jak złote oczka.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=7926


Tik, tak
Kilka dni po ceremonii, zdecydowała się odnaleźć Gołębią Łapę. W końcu na tej właśnie ceremonii, dostał nowego mistrza! Tak więc Pijawka chciała się dowiedzieć, jak mu idzie. Tak więc gdy tylko wstała, mając nadzieję, że niebieski jest jak zawsze obok niej, dotknęła go delikatnie nosem w policzek, aby go rozbudzić. Wtedy też zaproponowała wspólny spacer. Sama, bez niczyjej pomocy! A to raczej dla niej, oznaczało przełamanie się przez strach przed wyjściem z obozu. Było jeszcze wcześnie, więc raczej nikt nie powinien mieć problemu do tego, że obydwoje wyszli powoli z obozu. Tylko oni, bez osoby trzeciej. Biała córka Malinowej Gwiazdy szła bardzo blisko syna Burzowego Pomruku, nalej bojąc się, że wszystko może ją zjeść. Ale była tutaj z Gołąbkiem. Nic nie powinno się stać. Słońce powoli wznosiło się na niebo, kiedy zawitali w Ziołorośla. Przynajmniej tyle wiedziała z nazwy. Zaraz potem spojrzała żółtymi oczami na terminatora. - C...co u ciebie?
_________________
Should I ask myself in the water
What a
warrior would do?
Tell me, underneath my
armor
Am I loyal, brave and true?
Am I loyal, brave and true?

  Statystyki - lvl: 3 | S: 5 | Zr: 14 | Sz: 8 | Zm: 6 | HP: 60 | W: 60 | EXP: 105/200
 
Gołębi Upadek
Zaginiony
...s p i s e k


Klan:
wicher

Księżyce: 32 [grudzień]
Mistrz: było ich dużo, ale i choose lawendzia
Matka: Burzowy Pomruk
Ojciec: Drżący Głos
Partner: uciekł
Multikonta: Szyszka (KC)
Wysłany: 2019-03-29, 21:19   
   Wygląd: Kocura napewno nie można nazwać drobnym - jego gęste, długie futerko sprawia, że wrażenie dużego, masywnego (w pozytywnym znaczeniu) kota jeszcze bardziej się powiększa. Gołąb jest zwierzem dużym - mimo wieku, dosyć łatwo pomylić go z pierwszym lepszym młodym wojownikiem. Samcowi jak najbardziej się to podoba, choć czasem jest to mylne, gdy jakiś starszyzna stwierdzi, że jako terminator (którym nie jest) powinien wyciągnąć im kleszcze, może stać się to całkiem kłopotliwe. Teoretycznie futerko Gołębia jest niebieskie, jednak gdy słońce będzie na nie padało pod odpowiednim kontem, wygląda niczym szylkret. Kiedyś błękitne, teraz już żółtawe oczka posiadają charakterystyczny błysk, za którym kocurek kryje swoje emocje. Możnaby powiedzieć, że posiada dwie wersje siebie - niebieski, wiecznie obrażony kociak oraz młody wojownik, wiecznie uśmiechnięty szylkret.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=7861


Gołąbkowi bardzo podobało się towarzystwo Białej Łapy. I mimo iż w pierwszych dniach przebywania w ich wspólnym legowisku było dosyć niezręczne, a sam niebieskawy kocurek czuł się dosyć ciapowato, w tym momencie każdy poranek z córeczką Malinowej Gwiazdy był zwyczajnie... Przyjemny. Młodsza koteczka zdawała się być światełkiem w życiu terminatora. Co prawda po zmianie mentora skierował się na nowszą ścieżkę, jednak zmieniło to jego nastawienie. Tym bardziej zdziwił się, gdy Pijawka spytała się o wyjście poza obóz. Nie krył zdziwienia, zadając dosyć jednoznaczne pytanie.
- N-naprawdę o tym pamiętałaś? Oh, sam dawno o tym zapomniałem. Jasne, bardzo chętnie - miauknął z uśmiechem, wstając z pozycji leżącej, by chwilę później iść w ramię w ramię z koteczką jego życia. To znaczy... Z najlepszą przyjaciółką, oczywiście. Gołąbek uśmiechnął się, zdając sobie sprawę, iż nawet nie musiał nic mówić, by czuć się przyjemnie. Miał najzwyczajniej na świecie dobry humor. Tak bez powodu. On. Któż by się spodziewał, że to wszystko przez relację. Przez bliskość, przez możliwość szczerej rozmowy, której niebieski od dziecka potrzebował, a nigdy nie dostał od swojej rodziny. Kto wie, czy to jego wina, czy zwyczajnie był zbyt nieśmiały i nikt samodzielnie nie zaczynał z nim rozmawiać, więc przerodził swój smutek w nienawiść do wszystkich w okół? Najprawdopodobniej. A wystarczyło poznanie białej kotki.
- U mnie? Oh, świetnie! Twoja mama zmieniła mi mentora, co prawda już ci o tym mówiłem, ale dalej jestem wyjątkowo zadowolony z tego faktu. Może zostanę wojownikiem przed tobą, haha - młodzik zaśmiał się sympatycznie podczas wymawiania ostatnich słów.
- A jak tam u ciebie?
_________________

You'll be back, soon you'll see,
You'll remember you belong to me
You'll be back, time will tell
You'll rememberthat I served you well

Oceans rise, empires fall
We have seen each other through it all
And when push, comes to shove
I will kill your friends and family

♡♡♡To remind you of my love!♡♡♡
  Statystyki - lvl: 3 | S: 12 | Zr: 10 | Sz: 7 | Zm: 5 | HP: 65 | W: 45 | EXP: 10/200 | MED.EXP: 0/100
 
Biały Puch
Wojownik
malina junior



Klan:
wicher

Księżyce: 52 [listopad 2k20]
Mistrz: Zajęczy Sus
Płeć: kotka
Matka: Malinowa Gwiazda
Ojciec: Fiołkowy Świt
Ciąża: nie
Multikonta: Zachodzące Światło[KRz] Konwaliowa Łapa[KW] Ptasia Łapa[KC] Jesionowa Kora, Śnieżna Zamieć, Węgorzowy Grzbiet[GK]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2019-03-30, 12:25   
   Wygląd: Nic się nie zmieniło co do jej wzrostu, gdyż nadal jest najmniejszym dzieckiem Malinowej Gwiazdy i Fiołkowego Świtu. Gdy została porwana, dwunożni wykąpali ją oraz wyczesali, przez co jej białe futro jest... jeszcze bardziej białe a do tego pachnie drażniącymi ją zapachami. Zostało również tak wyczesane, że wygląda jak puszysta kulka. Do tego na jej szyi widnieje różowa obroża ze złotym dzwoneczkiem, który przy mocniejszym ruchu zaczyna wydawać z siebie głośny dźwięk. Pędzelki na uszach nadal pozostały na swoim miejscu, podobnie jak złote oczka.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=7926


Klik, klak
Uśmiech zawitał na pyszczku terminatorki, kiedy to kocur zgodził się na wyjście na spacer. Nie przejęła się tym, że on zapomniał, bo każdemu się zdarza! Za to ona pamiętała i obietnicy zamierzała dotrzymać. Obydwoje, beż żadnych innych klanowiczów, będą mogli porozmawiać. Oczywiście mogli zawsze, ale tak, idąc razem, ramię w ramię przez tereny Klanu Wichru, mogli pobyć sam na sam. Córka Malinowej Gwiazdy dotknęła kocura zaczepnie ogonem w bok, co rzadko jej się zdarzało, ale jednak czasem opłacało. Głównie wtedy kiedy Gołąbek był smutny. Z racji tego, że spali w jednym legowisku, Pijawka uczyła się go pocieszać, czy też właśnie odwracać jego uwagę. Dzisiaj akurat ten gest był spowodowany... niczym. Od tak postanowiła go zaczepić.
Kra, kra
Śniegu już nie było. Pora Nagich Drzew ustąpiła Porze Nowych Liści. Słyszała, że to była jedna z piękniejszych pór. Pąki na drzewach powoli zaczynały się pojawiać. Zwierzyny też było już coraz więcej. Słońce, które dopiero wznosiło się na nieboskłon, przyjemnie ogrzewało długie futerko terminatorki. Na odpowiedź przyjaciela, zaśmiała się cicho. Faktycznie, mówił jej to parę razy, ale mimo tego, cieszyła się widząc jego szczęście. Jak odżywa w pewnym sensie na nowo. - Dobrze... Trening idzie powoli ale...do przodu - odpowiedziała po chwili z uśmiechem. Zaraz potem, jej uwagę zwróciły pąki, rozwijające się na jednym z krzaków. Podeszła do niego powoli, przyglądając mu się z zainteresowaniem jak i lekkim strachem. Miała jednak przy sobie syna Burzowego Pomruku, więc nic nie powinno jej się stać. Chwilę złote oczy były wlepione w roślinkę, nim nie wróciła ponownie do niebieskiego. - Wiesz... martwię się... o... o mojego brata - przyznała po chwili cicho.
_________________
Should I ask myself in the water
What a
warrior would do?
Tell me, underneath my
armor
Am I loyal, brave and true?
Am I loyal, brave and true?

  Statystyki - lvl: 3 | S: 5 | Zr: 14 | Sz: 8 | Zm: 6 | HP: 60 | W: 60 | EXP: 105/200
 
Gołębi Upadek
Zaginiony
...s p i s e k


Klan:
wicher

Księżyce: 32 [grudzień]
Mistrz: było ich dużo, ale i choose lawendzia
Matka: Burzowy Pomruk
Ojciec: Drżący Głos
Partner: uciekł
Multikonta: Szyszka (KC)
Wysłany: 2019-03-31, 13:06   
   Wygląd: Kocura napewno nie można nazwać drobnym - jego gęste, długie futerko sprawia, że wrażenie dużego, masywnego (w pozytywnym znaczeniu) kota jeszcze bardziej się powiększa. Gołąb jest zwierzem dużym - mimo wieku, dosyć łatwo pomylić go z pierwszym lepszym młodym wojownikiem. Samcowi jak najbardziej się to podoba, choć czasem jest to mylne, gdy jakiś starszyzna stwierdzi, że jako terminator (którym nie jest) powinien wyciągnąć im kleszcze, może stać się to całkiem kłopotliwe. Teoretycznie futerko Gołębia jest niebieskie, jednak gdy słońce będzie na nie padało pod odpowiednim kontem, wygląda niczym szylkret. Kiedyś błękitne, teraz już żółtawe oczka posiadają charakterystyczny błysk, za którym kocurek kryje swoje emocje. Możnaby powiedzieć, że posiada dwie wersje siebie - niebieski, wiecznie obrażony kociak oraz młody wojownik, wiecznie uśmiechnięty szylkret.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=7861


Gołąbek z uśmiechem na pyszku oddał zaczepny gest w stronę białej koteczki. Odkąd dzielili ze sobą legowisko, kocurek zaczął pewniej rozmawiać z Pijawką. Mówiąc wprost, po prostu się przed nią otworzył. Biała wiedziała, jak poprawić mu humor, lub przynajmniej pocieszyć, a on był gotowy obronić ją przed wszystkim, co mogłoby terminatorkę zranić. Traktował ją jak starszą siostrę - przynajmniej według niego samego - a jakiekolwiek dotyk z jej strony wydawał się być czymś całkowicie normalnym. Z delikatnym zaniepokojeniem odpowiedział na informację o treningu, jednak wypowiedź była przepełniona sarkazmem do granic możliwości, przez co nikt o zdrowych zmysłach nie pomyślałby, iż zwierz mówił na serio.
- Bylebyś nie skończyła tak jak ja - miauknął ostatecznie, chichocząc pod nosem. Jego humor zmienił się szybko, gdy młodsza wspomniała o swoim bracie. Gołąb kilkakrotnie słyszał o dosyć licznym potomstwie Malinowej Gwiazdy. Co prawda nie miał okazji z nimi rozmawiać, aczkolwiek nie wyglądali na przepełnionych dumą, mami 'moja mama to lider' synków. Zmarszczył więc brwi, dodając do tego dosyć zaciekawionym tonem:
- Co się stało?
_________________

You'll be back, soon you'll see,
You'll remember you belong to me
You'll be back, time will tell
You'll rememberthat I served you well

Oceans rise, empires fall
We have seen each other through it all
And when push, comes to shove
I will kill your friends and family

♡♡♡To remind you of my love!♡♡♡
  Statystyki - lvl: 3 | S: 12 | Zr: 10 | Sz: 7 | Zm: 5 | HP: 65 | W: 45 | EXP: 10/200 | MED.EXP: 0/100
 
Biały Puch
Wojownik
malina junior



Klan:
wicher

Księżyce: 52 [listopad 2k20]
Mistrz: Zajęczy Sus
Płeć: kotka
Matka: Malinowa Gwiazda
Ojciec: Fiołkowy Świt
Ciąża: nie
Multikonta: Zachodzące Światło[KRz] Konwaliowa Łapa[KW] Ptasia Łapa[KC] Jesionowa Kora, Śnieżna Zamieć, Węgorzowy Grzbiet[GK]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2019-03-31, 13:34   
   Wygląd: Nic się nie zmieniło co do jej wzrostu, gdyż nadal jest najmniejszym dzieckiem Malinowej Gwiazdy i Fiołkowego Świtu. Gdy została porwana, dwunożni wykąpali ją oraz wyczesali, przez co jej białe futro jest... jeszcze bardziej białe a do tego pachnie drażniącymi ją zapachami. Zostało również tak wyczesane, że wygląda jak puszysta kulka. Do tego na jej szyi widnieje różowa obroża ze złotym dzwoneczkiem, który przy mocniejszym ruchu zaczyna wydawać z siebie głośny dźwięk. Pędzelki na uszach nadal pozostały na swoim miejscu, podobnie jak złote oczka.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=7926


Pam, pam
Kotka z lekkim uśmiechem spojrzała na niebieskiego, kiedy to oddał jej wcześniejszy gest. Dzielenie razem jednego legowiska, było dobrym pomysłem. Zbliżyli się nieco do siebie, otwierając na nowe możliwości. Sama Pijawka to zauważyła. W końcu ona sama nigdy nie zaproponowałaby wspólnego spaceru po terenach, które ją przerażały. Przy Gołębiu jednak była skłonna do wyrzeczeń, takich właśnie jak wspólne wyjście z obozu. Z resztą... przy niebieskim czuła się zdecydowanie bardziej bezpiecznie.
Bum, bum
Biała Łapa zachichotała cicho, słysząc słowa przyjaciela. Wyczuła, że to po prostu był... żart. Zajęczy Sus był wspaniałym mentorem i była pewna, że nie zaniedba jej treningu. Wiedziała jednak, że ostatnie wydarzenia wstrząsnęły nim i chciała dać mu czas. Przecież nie będzie go przymuszać, aby prowadził jej trening, ponad własne siły. Na pytanie o bracie westchnęła cichutko, gdyż naprawdę martwiła się o Żabkę. - Bo on powiedział... że nienawidzi mamy i taty... i uciekł z ceremonii, chociaż... teraz go czasem widzę... Ale nie wiem... jak poszła mu rozmowa z mamą...
_________________
Should I ask myself in the water
What a
warrior would do?
Tell me, underneath my
armor
Am I loyal, brave and true?
Am I loyal, brave and true?

  Statystyki - lvl: 3 | S: 5 | Zr: 14 | Sz: 8 | Zm: 6 | HP: 60 | W: 60 | EXP: 105/200
 
Gołębi Upadek
Zaginiony
...s p i s e k


Klan:
wicher

Księżyce: 32 [grudzień]
Mistrz: było ich dużo, ale i choose lawendzia
Matka: Burzowy Pomruk
Ojciec: Drżący Głos
Partner: uciekł
Multikonta: Szyszka (KC)
Wysłany: 2019-04-18, 17:41   
   Wygląd: Kocura napewno nie można nazwać drobnym - jego gęste, długie futerko sprawia, że wrażenie dużego, masywnego (w pozytywnym znaczeniu) kota jeszcze bardziej się powiększa. Gołąb jest zwierzem dużym - mimo wieku, dosyć łatwo pomylić go z pierwszym lepszym młodym wojownikiem. Samcowi jak najbardziej się to podoba, choć czasem jest to mylne, gdy jakiś starszyzna stwierdzi, że jako terminator (którym nie jest) powinien wyciągnąć im kleszcze, może stać się to całkiem kłopotliwe. Teoretycznie futerko Gołębia jest niebieskie, jednak gdy słońce będzie na nie padało pod odpowiednim kontem, wygląda niczym szylkret. Kiedyś błękitne, teraz już żółtawe oczka posiadają charakterystyczny błysk, za którym kocurek kryje swoje emocje. Możnaby powiedzieć, że posiada dwie wersje siebie - niebieski, wiecznie obrażony kociak oraz młody wojownik, wiecznie uśmiechnięty szylkret.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=7861


Kocurek nie miał bladego pojęcia o dalszych losach Żabki, na którego ceremonii w rzeczywistości był - co jak co, wiązało się to z mianowaniem na ucznia Pijawki, którą Gołąbek poznał przed wiekiem uczniowskim.
- Wiesz, kiedy byłem młodszy też zawsze tak mówiłem. Pewnie nie wiesz nawet, że do momentu twojego urodzenia nie odzywałem się do żadnego kota - miauknął z delikatnym żartem w głosie, próbując przy okazji pocieszyć Białą Łapę, jak i rozluźnić niezbyt szczęśliwą atmosferę.
- Mimo iż twoje przyjście na świat nie było dosłowną przyczyną mojego otwarcia się na różnorakie kontakty, to... byłaś pierwszą osobą, z którą nawiązałem głębszą relację... Dalej nią jesteś - miauknął, zbaczając delikatnie z tematu. Kończąc wypowiedź, nieznacznie przeniósł wzrok na swoje łapki, by chwilę później ponownie patrzeć córce Malinowej Gwiazdy w oczy.
_________________

You'll be back, soon you'll see,
You'll remember you belong to me
You'll be back, time will tell
You'll rememberthat I served you well

Oceans rise, empires fall
We have seen each other through it all
And when push, comes to shove
I will kill your friends and family

♡♡♡To remind you of my love!♡♡♡
  Statystyki - lvl: 3 | S: 12 | Zr: 10 | Sz: 7 | Zm: 5 | HP: 65 | W: 45 | EXP: 10/200 | MED.EXP: 0/100
 
Biały Puch
Wojownik
malina junior



Klan:
wicher

Księżyce: 52 [listopad 2k20]
Mistrz: Zajęczy Sus
Płeć: kotka
Matka: Malinowa Gwiazda
Ojciec: Fiołkowy Świt
Ciąża: nie
Multikonta: Zachodzące Światło[KRz] Konwaliowa Łapa[KW] Ptasia Łapa[KC] Jesionowa Kora, Śnieżna Zamieć, Węgorzowy Grzbiet[GK]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2019-04-18, 18:19   
   Wygląd: Nic się nie zmieniło co do jej wzrostu, gdyż nadal jest najmniejszym dzieckiem Malinowej Gwiazdy i Fiołkowego Świtu. Gdy została porwana, dwunożni wykąpali ją oraz wyczesali, przez co jej białe futro jest... jeszcze bardziej białe a do tego pachnie drażniącymi ją zapachami. Zostało również tak wyczesane, że wygląda jak puszysta kulka. Do tego na jej szyi widnieje różowa obroża ze złotym dzwoneczkiem, który przy mocniejszym ruchu zaczyna wydawać z siebie głośny dźwięk. Pędzelki na uszach nadal pozostały na swoim miejscu, podobnie jak złote oczka.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=7926


Ding, dong
Kotka spojrzała nieco zaskoczona na kocura. Nie spodziewała się nawet usłyszeć od niego, że nie odzywał się do żadnego kota. Dziwne jej było to słyszeć. Uważała Gołębia za kota, który był raczej dosyć wygadany oraz nie bał się mówić tego, co myśli. Jak widać jednak, chyba się pomyliła, tak ociupinkę. Słuchała go jednak uważnie, patrząc w jego żółte oczy oraz uśmiechając się lekko. Jednocześnie nie zdała sobie nawet sprawy, że Gołąbek próbuje odwrócić jej uwagę od tych wszystkich przykrych tematów, jakie poruszyła Pijawka. Westchnęła cicho, dalej patrząc na niebieskiego syna Drżącego Głosu, zdając sobie sprawę z tego, że jej malutkie serduszko jakoś szybciej bije.
Tik, tak
Nie zwróciła nawet uwagi, kiedy jej łapa nastąpiła na jedną z gałęzi, która trzasnęła pod jej łapą. Na ten odgłos, jej oczy zważyły się w szparki z przerażenie, które nie było ukrywane. Sierść na jej grzbiecie zjeżyła się ze strachu, nim nie wyskoczyła w górę, lądując niemalże na grzbiecie kocura. Cała drżała a mimo to, pazurki dalej miała schowane. Zsunęła się z niego, na drugi bok, aby nam skulić się przy jego przedniej łapie, wtulając się w nią, jak najmocniej umiała.
_________________
Should I ask myself in the water
What a
warrior would do?
Tell me, underneath my
armor
Am I loyal, brave and true?
Am I loyal, brave and true?

  Statystyki - lvl: 3 | S: 5 | Zr: 14 | Sz: 8 | Zm: 6 | HP: 60 | W: 60 | EXP: 105/200
 
Gołębi Upadek
Zaginiony
...s p i s e k


Klan:
wicher

Księżyce: 32 [grudzień]
Mistrz: było ich dużo, ale i choose lawendzia
Matka: Burzowy Pomruk
Ojciec: Drżący Głos
Partner: uciekł
Multikonta: Szyszka (KC)
Wysłany: 2019-04-18, 19:02   
   Wygląd: Kocura napewno nie można nazwać drobnym - jego gęste, długie futerko sprawia, że wrażenie dużego, masywnego (w pozytywnym znaczeniu) kota jeszcze bardziej się powiększa. Gołąb jest zwierzem dużym - mimo wieku, dosyć łatwo pomylić go z pierwszym lepszym młodym wojownikiem. Samcowi jak najbardziej się to podoba, choć czasem jest to mylne, gdy jakiś starszyzna stwierdzi, że jako terminator (którym nie jest) powinien wyciągnąć im kleszcze, może stać się to całkiem kłopotliwe. Teoretycznie futerko Gołębia jest niebieskie, jednak gdy słońce będzie na nie padało pod odpowiednim kontem, wygląda niczym szylkret. Kiedyś błękitne, teraz już żółtawe oczka posiadają charakterystyczny błysk, za którym kocurek kryje swoje emocje. Możnaby powiedzieć, że posiada dwie wersje siebie - niebieski, wiecznie obrażony kociak oraz młody wojownik, wiecznie uśmiechnięty szylkret.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=7861


Gołąbek nie zdążył nawet zauważyć, kiedy to Pijawka zaczęła swoją dosyć pokaźną glebę. Na jego szczęście nie było tutaj nikogo prócz ich dwójki, kto mógłby zapamiętać wyraz pyszczka, jaki przybrał niebieskawy, kiedy ogarnął że coś się dzieje - innymi słowy, poczuł Białą na swoim grzbiecie. Miał już przed oczami czarne scenariusze, według których drobna koteczka umiera spadając z jego kręgosłupa. Zdając sobie sprawę, że terminatorka rzeczywiście spadła - niekoniecznie kończąc upadek śmiercią, ale jednak spadła - prędko przystanął, nie chcąc zdeptać kotki, która wylądowała przed jego łapkami. Nie musiał tego robić, gdyż kotka w pewien sposób go uprzedziła, przyczepiając się do przednich kończyn niczym najsilniejszy magnes. Terminator położył się w pół siadzie, chcąc być na podobnej wysokości co jawnie przerażona partnerka wyprawy.
- Hej, spokojnie... Wszystko okej? Coś cię boli? Chcesz wrócić do obozu..? - spytał zatroskany, delikatnie przestraszony obecną sytuacją. Nie wybaczyłby sobie, gdyby Pijaweczce stało się coś na ich wypadzie. Gdyby zraniła się, a jej prześliczne białe futerko ubrudziłoby się czerwoną krwią na jego oczach. Nie miał zamiaru nalegać na kontynuację podróży. Ostatnimi dniami zdrowie współlokatorki było ważniejsze niż czyjeś życie.
_________________

You'll be back, soon you'll see,
You'll remember you belong to me
You'll be back, time will tell
You'll rememberthat I served you well

Oceans rise, empires fall
We have seen each other through it all
And when push, comes to shove
I will kill your friends and family

♡♡♡To remind you of my love!♡♡♡
  Statystyki - lvl: 3 | S: 12 | Zr: 10 | Sz: 7 | Zm: 5 | HP: 65 | W: 45 | EXP: 10/200 | MED.EXP: 0/100
 
Biały Puch
Wojownik
malina junior



Klan:
wicher

Księżyce: 52 [listopad 2k20]
Mistrz: Zajęczy Sus
Płeć: kotka
Matka: Malinowa Gwiazda
Ojciec: Fiołkowy Świt
Ciąża: nie
Multikonta: Zachodzące Światło[KRz] Konwaliowa Łapa[KW] Ptasia Łapa[KC] Jesionowa Kora, Śnieżna Zamieć, Węgorzowy Grzbiet[GK]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2019-04-18, 19:21   
   Wygląd: Nic się nie zmieniło co do jej wzrostu, gdyż nadal jest najmniejszym dzieckiem Malinowej Gwiazdy i Fiołkowego Świtu. Gdy została porwana, dwunożni wykąpali ją oraz wyczesali, przez co jej białe futro jest... jeszcze bardziej białe a do tego pachnie drażniącymi ją zapachami. Zostało również tak wyczesane, że wygląda jak puszysta kulka. Do tego na jej szyi widnieje różowa obroża ze złotym dzwoneczkiem, który przy mocniejszym ruchu zaczyna wydawać z siebie głośny dźwięk. Pędzelki na uszach nadal pozostały na swoim miejscu, podobnie jak złote oczka.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=7926


Bum, bum
Serce małej Pijawki biło jak szalone. Nie wiedziała dalej co się stało, ale czuła, że nie mogło to być nic dobrego. Nie zdawała sobie sprawy, że to była tylko gałązka, która trzasnęła pod jej łapami. Strach, który przestał jej towarzyszyć tak bardzo przy wyjściach z obozu, znowu powrócił. Teraz wszystko, nawet mały kamyk, mogło być zagrożeniem. To było straszne. Pociągnęła nosem, biorąc głęboki wdech a następnie wypuszczając powietrze. Chciała się uspokoić, lecz niezbyt potrafiła w zaistniałej sytuacji. Jedyne co mogła robić, to modlić się do Gwiezdnych, aby to coś jej nie zjadło a Gołąbek ją ochronił. Co do samego niebieskiego... Była wtulona w jego przednie łapy. Jej imię chyba dało się zadość, tak wczepiając się w jego kończyny. Zamknęła oczy, po czym jej ogon trzepnął kilka razy w ziemię. Zaraz potem przyłożyła go do boku syna Drżącego Głosu.
Ram, ram
-Ch...chyba nie - wydukała cicho, otwierając powoli oczy i spoglądając w stronę żółtych oczu przyjaciela. -Czy...czy to coś... już poszło? - zapytała nie wychylając się dalej, tylko dalej zostając w tej samej pozycji. Blisko Gołąbka.
_________________
Should I ask myself in the water
What a
warrior would do?
Tell me, underneath my
armor
Am I loyal, brave and true?
Am I loyal, brave and true?

  Statystyki - lvl: 3 | S: 5 | Zr: 14 | Sz: 8 | Zm: 6 | HP: 60 | W: 60 | EXP: 105/200
 
Gołębi Upadek
Zaginiony
...s p i s e k


Klan:
wicher

Księżyce: 32 [grudzień]
Mistrz: było ich dużo, ale i choose lawendzia
Matka: Burzowy Pomruk
Ojciec: Drżący Głos
Partner: uciekł
Multikonta: Szyszka (KC)
Wysłany: 2019-04-18, 19:48   
   Wygląd: Kocura napewno nie można nazwać drobnym - jego gęste, długie futerko sprawia, że wrażenie dużego, masywnego (w pozytywnym znaczeniu) kota jeszcze bardziej się powiększa. Gołąb jest zwierzem dużym - mimo wieku, dosyć łatwo pomylić go z pierwszym lepszym młodym wojownikiem. Samcowi jak najbardziej się to podoba, choć czasem jest to mylne, gdy jakiś starszyzna stwierdzi, że jako terminator (którym nie jest) powinien wyciągnąć im kleszcze, może stać się to całkiem kłopotliwe. Teoretycznie futerko Gołębia jest niebieskie, jednak gdy słońce będzie na nie padało pod odpowiednim kontem, wygląda niczym szylkret. Kiedyś błękitne, teraz już żółtawe oczka posiadają charakterystyczny błysk, za którym kocurek kryje swoje emocje. Możnaby powiedzieć, że posiada dwie wersje siebie - niebieski, wiecznie obrażony kociak oraz młody wojownik, wiecznie uśmiechnięty szylkret.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=7861


- Spokojnie, Pijawko, to był tylko patyk. Nic ci nie zrobi, musiałaś się o niego potknąć - miauknął, nie umieszczając w swoim głosie nawet nuty drwin. Kocurek znał Pijawkę zbyt dobrze, by móc wyśmiać się z jej tendencji do panikowania. Mimo iż kotka skończyła niedawno dwanaście księżyców, błękitny nie używał jej uczniowskiego imienia. Broń klan Gwiazdy nie dlatego, aby pokazać swoją wyższość. Nie było to także spowodowane ewentualnym niedopasowaniem imienia - trudno o lepiej opisujący człon! Najprościej na świecie w oczkach Gołębia córka Malinowej Gwiazdy do końca życia będzie małą Pijawką. Tą, którą spotkał pewnego dnia w lecznicy, robiąc pierwszy krok do bycia chociażby odrobinę milszym. Mimo iż przyjaciółka nie była w stanie tego zobaczyć, to nie Brzask, a ona zapoczątkowała ujawniającą się w środku siedmioksiężycowego kociaka możliwość do okazywania uczuć.
- Jeżeli chcesz, możemy tutaj zostać. Też jest ślicznie - miauknął z łagodnym uśmiechem, owijając Białą Łapę ogonkiem z drugiej strony, by dodać jej otuchy i pewności siebie.
_________________

You'll be back, soon you'll see,
You'll remember you belong to me
You'll be back, time will tell
You'll rememberthat I served you well

Oceans rise, empires fall
We have seen each other through it all
And when push, comes to shove
I will kill your friends and family

♡♡♡To remind you of my love!♡♡♡
  Statystyki - lvl: 3 | S: 12 | Zr: 10 | Sz: 7 | Zm: 5 | HP: 65 | W: 45 | EXP: 10/200 | MED.EXP: 0/100
 
Biały Puch
Wojownik
malina junior



Klan:
wicher

Księżyce: 52 [listopad 2k20]
Mistrz: Zajęczy Sus
Płeć: kotka
Matka: Malinowa Gwiazda
Ojciec: Fiołkowy Świt
Ciąża: nie
Multikonta: Zachodzące Światło[KRz] Konwaliowa Łapa[KW] Ptasia Łapa[KC] Jesionowa Kora, Śnieżna Zamieć, Węgorzowy Grzbiet[GK]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2019-04-18, 20:04   
   Wygląd: Nic się nie zmieniło co do jej wzrostu, gdyż nadal jest najmniejszym dzieckiem Malinowej Gwiazdy i Fiołkowego Świtu. Gdy została porwana, dwunożni wykąpali ją oraz wyczesali, przez co jej białe futro jest... jeszcze bardziej białe a do tego pachnie drażniącymi ją zapachami. Zostało również tak wyczesane, że wygląda jak puszysta kulka. Do tego na jej szyi widnieje różowa obroża ze złotym dzwoneczkiem, który przy mocniejszym ruchu zaczyna wydawać z siebie głośny dźwięk. Pędzelki na uszach nadal pozostały na swoim miejscu, podobnie jak złote oczka.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=7926


Kra, kra
- Och... - kotka mimo wszystko drgnęła. Co prawda cieszyła się, że to jednak nie było nic, co mogło ją zjeść, co mogło ich zjeść, ale dalej czuła, jak jej serce przeszywa strach. A co, jeśli zaraz coś tutaj jednak przyjdzie? Jeśli stanie się coś złego? Przełknęła ślinę i zaczęła nerwowo ugniatać futerko niebieskiego. Robiła tak czasem w nocy, kiedy przebudziła się ze złego koszmaru, co raczej rzadko się zdarzało, jednakże było nieuniknione. Nie wyciągała pazurów. Odkąd się urodziła, ani razu ich nie użyła. Podobnie było z kłami. Wzięła głęboki wdech, starając się zapomnieć o tym, co ją przestraszyło. Teraz chciała się rozkoszować ich wspólną wyprawą, ich wycieczką. Tylko oni we dwoje... Jej strach nie mógł jej przeszkodzić w tak wspaniałych chwilach!
Ćwir, ćwir
Gdzieś tam nad ich głowami, przeleciało stado ptaków. Kotka instynktownie spojrzała w górę, chcąc spostrzec, jakie to gatunek, jednakże nie zdążyła, gdyż już odleciały. Zaraz potem spojrzała na przyjaciela, który to zaproponował zostanie tutaj i owinął ją swoim ogonem. Kotka uśmiechnęła się lekko, po czym kiwnęła głową na zgodę. Tak, tutaj było prześlicznie. Przytuliła się do niego, po czym zamknęła oczy. Przy nim, czuła się bezpiecznie. Zwłaszcza teraz, kiedy był tak blisko. Na pewno nic jej nie przestraszy... może. -Dziękuję... że jesteś
_________________
Should I ask myself in the water
What a
warrior would do?
Tell me, underneath my
armor
Am I loyal, brave and true?
Am I loyal, brave and true?

  Statystyki - lvl: 3 | S: 5 | Zr: 14 | Sz: 8 | Zm: 6 | HP: 60 | W: 60 | EXP: 105/200
 
Gołębi Upadek
Zaginiony
...s p i s e k


Klan:
wicher

Księżyce: 32 [grudzień]
Mistrz: było ich dużo, ale i choose lawendzia
Matka: Burzowy Pomruk
Ojciec: Drżący Głos
Partner: uciekł
Multikonta: Szyszka (KC)
Wysłany: 2019-04-19, 08:48   
   Wygląd: Kocura napewno nie można nazwać drobnym - jego gęste, długie futerko sprawia, że wrażenie dużego, masywnego (w pozytywnym znaczeniu) kota jeszcze bardziej się powiększa. Gołąb jest zwierzem dużym - mimo wieku, dosyć łatwo pomylić go z pierwszym lepszym młodym wojownikiem. Samcowi jak najbardziej się to podoba, choć czasem jest to mylne, gdy jakiś starszyzna stwierdzi, że jako terminator (którym nie jest) powinien wyciągnąć im kleszcze, może stać się to całkiem kłopotliwe. Teoretycznie futerko Gołębia jest niebieskie, jednak gdy słońce będzie na nie padało pod odpowiednim kontem, wygląda niczym szylkret. Kiedyś błękitne, teraz już żółtawe oczka posiadają charakterystyczny błysk, za którym kocurek kryje swoje emocje. Możnaby powiedzieć, że posiada dwie wersje siebie - niebieski, wiecznie obrażony kociak oraz młody wojownik, wiecznie uśmiechnięty szylkret.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=7861


Kocurek zaś nie tyle co czuł się bezpiecznie, po prostu odczuwał zaufanie. Pewne przywiązanie i zrozumienie, którego u nikogo innego nie doświadczył. To właśnie sprawiało, że z każdym spotkaniem z Pijawką kocurek otrzymywał nadzieję, że może zacząć wszystko od nowa. Otóż, córka Malinowej Gwiazdy najprościej na świecie potrafiła słuchać. Było to dla niebieskawego tak ważne, by móc powiedzieć komuś o swoich problemach, nie otrzymując wcinek do wypowiedzi co pół zdania. Biała kotka nie ignorowała go, kiedy coś mówił - przytakiwała ze zrozumieniem, lub, zależnie od sytuacji, po prostu przytuliła. A bliskość towarzyski naprawdę dużo dla Gołąbka znaczyła. Słysząc podziękowanie, młodzik nie lada się zdziwił.
- To ja powinienem ci dziękować, Pijawko. Nawet nie wiesz jak dużo dla mnie znaczysz - miauknął cicho, przymrużając oczy z zadowolenia. Nawet jeżeli leżą tak prawie każdego dnia, będąc w środku lasu, nawet najprzyjemniejsze sytuacje są... Lepsze. Bo wkońcu nie ma w okół nich żadnych innych kotów. Są tylko oni, we dwóch i nikt nie będzie im przeszkadzał. Nie ważne, czy będzie to rozmowa, czy sen - i tak nigdzie Błękitny nie czułby się lepiej.


//sori za gniota, kri
_________________

You'll be back, soon you'll see,
You'll remember you belong to me
You'll be back, time will tell
You'll rememberthat I served you well

Oceans rise, empires fall
We have seen each other through it all
And when push, comes to shove
I will kill your friends and family

♡♡♡To remind you of my love!♡♡♡
  Statystyki - lvl: 3 | S: 12 | Zr: 10 | Sz: 7 | Zm: 5 | HP: 65 | W: 45 | EXP: 10/200 | MED.EXP: 0/100
 
Biały Puch
Wojownik
malina junior



Klan:
wicher

Księżyce: 52 [listopad 2k20]
Mistrz: Zajęczy Sus
Płeć: kotka
Matka: Malinowa Gwiazda
Ojciec: Fiołkowy Świt
Ciąża: nie
Multikonta: Zachodzące Światło[KRz] Konwaliowa Łapa[KW] Ptasia Łapa[KC] Jesionowa Kora, Śnieżna Zamieć, Węgorzowy Grzbiet[GK]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2019-04-19, 09:09   
   Wygląd: Nic się nie zmieniło co do jej wzrostu, gdyż nadal jest najmniejszym dzieckiem Malinowej Gwiazdy i Fiołkowego Świtu. Gdy została porwana, dwunożni wykąpali ją oraz wyczesali, przez co jej białe futro jest... jeszcze bardziej białe a do tego pachnie drażniącymi ją zapachami. Zostało również tak wyczesane, że wygląda jak puszysta kulka. Do tego na jej szyi widnieje różowa obroża ze złotym dzwoneczkiem, który przy mocniejszym ruchu zaczyna wydawać z siebie głośny dźwięk. Pędzelki na uszach nadal pozostały na swoim miejscu, podobnie jak złote oczka.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=7926


Pam, pam
Bo słuchanie to była jedyna rzecz, w jakiej mała Pijawka była dobra. Mówienie nie wychodziło jej prawie w ogóle chociaż i tak było lepiej, niż kiedy spotkali się pierwszy raz. Poza tym, to właśnie Gołąbek dawał jej siłę, aby próbować nowych rzeczy, co przecież kiedyś było dla niej katorgą i raczej wszyscy o tym pamiętali. Biała córka Malinowej Gwiazdy i Fiołkowego Świtu, przesunęła się nieco do tyłu, aby teraz leżeć obok niebieskiego, ale dalej wtulając się w jego futerko. Oczy dalej miała zamknięte, ale leciutki uśmiech zawitał na jej mordce, po chwili grozy. -Dużo? - zapytała po chwili, dalej lekko się uśmiechając. On też dużo dla niej znaczył. W końcu nie każdy kot ma tyle cierpliwości, aby znosić wybuchy paniki kotki z byle powodu. Nie każdy też rozumiał, iż to jest po prostu strach, którego kocica pozbyć się nie potrafiła. Położyła ostrożnie głowę na jego przednie łapy. Las, który podczas Pory Nagich Drzew, był jakby martwy, teraz tętnił życiem. Gdzieniegdzie słychać było ćwierkanie ptaków i nawet popiskiwanie myszy, które były tak dobrym kąskiem. Teraz jednak nie było tutaj innych kotów, więc zostali tylko oni, we dwoje. Razem.
_________________
Should I ask myself in the water
What a
warrior would do?
Tell me, underneath my
armor
Am I loyal, brave and true?
Am I loyal, brave and true?

  Statystyki - lvl: 3 | S: 5 | Zr: 14 | Sz: 8 | Zm: 6 | HP: 60 | W: 60 | EXP: 105/200
 
Gołębi Upadek
Zaginiony
...s p i s e k


Klan:
wicher

Księżyce: 32 [grudzień]
Mistrz: było ich dużo, ale i choose lawendzia
Matka: Burzowy Pomruk
Ojciec: Drżący Głos
Partner: uciekł
Multikonta: Szyszka (KC)
Wysłany: 2019-04-21, 17:11   
   Wygląd: Kocura napewno nie można nazwać drobnym - jego gęste, długie futerko sprawia, że wrażenie dużego, masywnego (w pozytywnym znaczeniu) kota jeszcze bardziej się powiększa. Gołąb jest zwierzem dużym - mimo wieku, dosyć łatwo pomylić go z pierwszym lepszym młodym wojownikiem. Samcowi jak najbardziej się to podoba, choć czasem jest to mylne, gdy jakiś starszyzna stwierdzi, że jako terminator (którym nie jest) powinien wyciągnąć im kleszcze, może stać się to całkiem kłopotliwe. Teoretycznie futerko Gołębia jest niebieskie, jednak gdy słońce będzie na nie padało pod odpowiednim kontem, wygląda niczym szylkret. Kiedyś błękitne, teraz już żółtawe oczka posiadają charakterystyczny błysk, za którym kocurek kryje swoje emocje. Możnaby powiedzieć, że posiada dwie wersje siebie - niebieski, wiecznie obrażony kociak oraz młody wojownik, wiecznie uśmiechnięty szylkret.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=7861


Kocurek po raz kolejny spojrzał na koteczkę, pozwalając sobie musnąć ją w klatkę piersiową.
- Bardzo dużo. Śmiem twierdzić, że najwięcej - miauknął cicho, tak jakby ktoś mógł to usłyszeć, a Gołąbek chciał, aby o tej informacji wiedziała tylko Pijawka. Żeby ktoś nie odebrał jej najcenniejszej na ten moment jego życia osoby. Niebieskawe futerko terminatora nie wyglądało dziś zbyt olśniewająco - już dawno straciło połysk, który uczeń uzyskiwał i stale utrzymywał do dziesiątego księżyca swojego istnienia przy pomocy dokładnej pielęgnacji. Teraz - ptaszek był zbyt zmęczony, aby czyścić się kilka razy dziennie. Był zbyt zmęczony, by robić cokolwiek, co wymagało większego zaangażowania, a nie było obowiązkiem. Wyjątkowo nie chodziło o tłuszcz. Chodziło o... Sens, którego maluch nie potrafił doszukać. Teraz zdał sobie sprawę, że owy sens właśnie przed nim leży.
_________________

You'll be back, soon you'll see,
You'll remember you belong to me
You'll be back, time will tell
You'll rememberthat I served you well

Oceans rise, empires fall
We have seen each other through it all
And when push, comes to shove
I will kill your friends and family

♡♡♡To remind you of my love!♡♡♡
  Statystyki - lvl: 3 | S: 12 | Zr: 10 | Sz: 7 | Zm: 5 | HP: 65 | W: 45 | EXP: 10/200 | MED.EXP: 0/100
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme Saphic 1.2 created by Sopel & Sklep internetowy | Modified by Foka







Fort Florence











Bleach OtherWorld

SnM: Naruto PBF





Smocze RPG - Smoki Wolnych Stad

HogwartDream



amaimon

vampire-knight

the-avengers