Poprzedni temat «» Następny temat
Bylicowe Łąki
Autor Wiadomość
Irysowy Zmierzch
Gwiezdny



Klan:
wicher

Księżyce: 44 [VI]
Mistrz: ... [Fiołkowy Świt]
Płeć: kotka
Matka: Burzowy Pomruk
Ojciec: przepadł. [Drżący Głos]
Partner: fuj
Multikonta: Rumiankowy Listek [KG] Słońce. [S] Przepiórcze Piórko [KRZ], Fasolowa Łapa [KC]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2019-10-06, 20:56   
   Wygląd: Średniego wzrostu, nieco grubsza kotka o niebieskawej, krótkiej sierści. Łapy ma umięśnione i silne, ogon puszysty i średniej długości. Nos i poduszeczki łap ciemne, oczy okrągłe, w złotym kolorze.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=7554


Irys była typowym przykładem wiecznego dzieciaka – nie udawało jej się coś, to była jak tykająca bomba. Miała ochotę tupnąć nóżką i rzucić zabawki w kat, ale w sytuacji gdzie się morduje samotnika to trochę średnio miała jak. Nie udawało się nijak uszkodzić tego śmierdziela, przez co wściekała się jeszcze bardziej. Nie była wprawdzie wkurzona na tyle, by zacząć naprzemiennie krzyczeć i płakać że złości, ale...ale nie czuła się fajnie, jakby nie patrzeć. Fakt, że Barwna zadała kocurowi śmiertelne rany mocno ranił dumę niebieskiej, ale nie było nawet takiej opcji, żeby dała to po sobie poznać...pff. Tępo patrzyła, jak wydaje z siebie ostatni oddech, czując się w sumie dość, hm, normalnie. Zasłużył sobie to zdechł – nie podniósłby łapy na jej klanowicza to by może dalej żył. W tym przypadku trafił tam, gdzie powinien, znaczy, nie wiedziała tego, ale nie zasługiwał na życie tutaj, nieopodal klanów, nie?
Zerknęła na kocicę, krzywiąc się nieprzyjemnie. Ta, idź sobie.
— Z wielką przyjemnością — rzuciła sarkastycznie, mamrocząc coś jeszcze pod nosem, wykopując w międzyczasie dół na truchło tego lisiego bobka. Zaraz po tym wtargała go tam i zakopała, no, dziękujemy, miłego wąchania kwiatków od spodu. Poświęciła również chwilę na pozbycie się wszelkich śladów krwi i wszelkich pozostałości po walce, żeby nie przyciągnąć tu nic innego. Kiedy już skończyła to, co miała do roboty, wróciła do obozu nadal w złym humorze.

//Zt
_________________
see you again and all the same............
I . really . didn’t . want . to . say............
x all of the tears I couldn’t dry x............

all of my words were lies, were lies

...............remaining friends, just you and me
...............I really didn’t want to b e, although
...............you’re never to h e a r my thoughts

sorry and hey... .....
.....I loved you a lot
  Statystyki - lvl: 4 | S: 13 | Zr: 12 | Sz: 9 | Zm: 5 | HP: 80 | W: 50 | EXP: 10/300
 
Węglowy Pył
Wojownik
suspense



Klan:
wicher

Księżyce: 54 [listopad]
Mistrz: Zawilcowa Skórka
Płeć: kocur
Matka: Burzowy Pomruk
Ojciec: Drżący Głos
Partner: Chyba nigdy~
Multikonta: Wilczy Ślad [KG], Szczypiący Mróz [KC], Huraganowy Szum [KG]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2019-12-21, 15:26   
   Wygląd: Czarny, krótkowłosy kot drobnej budowy i o średnim wzroście. Ma ciemny, mały nos i zielone oczy. Na brzuchu, końcówce ogona i piersi ma białe znaczenia. Ma smukły pyszczek ze sterczącymi wąsami. Blizny na szyi i górnej części prawej, przedniej łapy.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=8064


Biegł. Z daleka mógł wyglądać, jakby przed czymś uciekał, jednak w rzeczywistości postanowił po prostu poćwiczyć. Wiedział akurat, że jest szybszy i zręczniejszy niż szybszy, toteż starał się jeszcze bardziej polepszyć swoje umiejętności. Akurat naszła go na to ochota, nie miał pojęcia nawet dlaczego. Może po prostu potrzebował od czasu do czasu się przebiec i bardziej zmęczyć? Cóż, i tak nie miał w tym momencie nic do roboty, jako że na patrolu i polowaniu już był, zaś trening z Burzą zaplanował na następny dzień. Trochę martwiło go, że idzie on tak wolno. W sumie to nikt nie powiedział, że trzeba trenować jak najszybciej, ale zaczynał czuć się nieco znużony. Liczył na to, że Malinowa Gwiazda kogoś jeszcze mu przydzieli na następnej ceremonii. Chciałby jakoś przysłużyć się klanowi, także poprzez trenowanie terminatorów, co sprawiało mu wyjątkową radość. Na razie jednak postanowił oczyścić umysł, więc patrzył prosto przez siebie i wykonywał długie susy. Pogoda dopisywała i miał nadzieję, że zanim wróci do obozu, to się nie zmieni.


[Makowa Łapa]
_________________
----------------------Take it to your t o p and now watch me get in
----------------Feel the sun is up and now let the v i b e in
---------------------------------Don't you feel the rain drops are near
You're
the o n l y tool to break the music----------------------
And your time is so useless---------------» FEEL ME GET IN «
And your days are not of m u s e breaks------------------------
  Statystyki - lvl: 5 | S: 9 | Zr: 14 | Sz: 11 | Zm: 9 | HP: 85 | W: 55 | EXP: 65/400 | MED.EXP: 29/100
 
Makowa Łapa
Zaginiony
the fool


Klan:
wicher

Księżyce: 18; grudzień
Mistrz: najlepszy starszy brat!!; imbirowy pył
Matka: lniane futerko; npc
Ojciec: żłółtooki; npc
Multikonta: króliczy sus; kg, czereśniowa łapa; krz, marchewka; kc :: rudzikowy ogień, blada łapa, jaśniejąca łapa; nkt :: konwaliowa łapa; gk
Wysłany: 2019-12-27, 15:18   
   Wygląd: W sumie to śmieszna sprawa - o ile jako kociak Maczek zaliczał się raczej do tych niższych, tak proces dorastania zdecydowanie wyciągnął go w górę i ni z tego, ni z owego, zrobiło się z niego to przysłowiowe drzewko o szczupłej, atletycznej budowie i długich, chudych łapach, sprawiających, że nagle stał się młodzieńcem całkiem wysokim. Słowem - idealny ścigacz królików. Krótkie, tygrysio pręgowane futerko barwy rudej nadal ciągle odstaje na boki, jakby Mak nie odkrył jeszcze jak nad nim zapanować. Oczy wybarwiły się na brąz, a pod nimi znajduje się różowy nos otoczony krótkimi, jasnymi wąsami. Zwykle chodzi dosyć powoli, wyraźnie uważając na to, jak stawia kroki - jest niezdarny, często potyka się i wywraca, więc robi wszystko, by tego uniknąć.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=349412#349412


Tak się składało, że Makowa Łapa też biegł i też nie był pewien dlaczego, prawdopodobnie dlatego, że po uwięzieniu w Obozie, przebywanie na terenach Wichru, poznawanie ich i zwiedzanie, napełniało go całą masą emocji kotłujących się w jego wątłej piersi, których musiał się jakoś pozbyć, a beztroski bieg przez tereny był jednym z najlepszych na to powodów. Chociaż, może akurat teraz ten bieg był nieco zbyt beztroski, ponieważ dostrzegł wybiegającego mu naprzeciw czarnego wojownika z pewnym opóźnieniem. Spanikował. Spróbował wyhamować, wyminąć kocura, zrobić cokolwiek, by uniknąć niechybnego zderzenia z czarną piersią drugiego kota i… prawie mu się to udało. Prawie, ponieważ w gorączkowej próbie wyhamowania potknął się o własne łapy i z właściwą gracją wylądował pyskiem na ziemi. Stęknął ciężko. A wydawało mu się, że powoli robił się nieco lepszy w tym całym płynnym chodzeniu.
_________________
poznać wszystkie diabły, anioły
_________________________________________elfy, strzygi i upiory x ̖́-
błąkać się w obrazach świętych
spędzić dwie noce u wiedźm przeklętych
spotkać tego, co się boją
boga ze zrudziałą brodą
  Statystyki - lvl: 2 | S: 5 | Zr: 7 | Sz: 9 | Zm: 5 | HP: 75 | W: 35 | EXP: 130/150
 
Węglowy Pył
Wojownik
suspense



Klan:
wicher

Księżyce: 54 [listopad]
Mistrz: Zawilcowa Skórka
Płeć: kocur
Matka: Burzowy Pomruk
Ojciec: Drżący Głos
Partner: Chyba nigdy~
Multikonta: Wilczy Ślad [KG], Szczypiący Mróz [KC], Huraganowy Szum [KG]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2019-12-28, 13:32   
   Wygląd: Czarny, krótkowłosy kot drobnej budowy i o średnim wzroście. Ma ciemny, mały nos i zielone oczy. Na brzuchu, końcówce ogona i piersi ma białe znaczenia. Ma smukły pyszczek ze sterczącymi wąsami. Blizny na szyi i górnej części prawej, przedniej łapy.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=8064


Właśnie tak mogło skończyć się bieganie. Dobrze jest wtedy po prostu uważać i zwracać uwagę na otoczenie, czego Węglowy Pył również niespecjalnie robił. Widząc, że ktoś przed nim również biegnie i właśnie są na torze kolizyjnym, chciał wyhamować i zrobić cokolwiek, byle się z nim nie zderzyć. Jako że biegł dosyć szybko, nie udało się tego zrobić tak, jak chciał, więc postanowił uniknąć zderzenia w inny sposób. Po prostu wyciągnął łapy i wykonał sus w bok, chcąc odpowiednio upaść i tym samym zahamować. Udało się, na co ten odetchnął z ulgą i niemal natychmiast podniósł się i podszedł do kocura.
- Uh.. przepraszam.. wszystko w porządku? - zapytał, widząc, że ten również wyglebował, ale w jeszcze bardziej niefortunny sposób, bo na pysk. Ojej, mógł przecież bardziej uważać i do tego w ogóle by nie doszło. Czuł się w pewien sposób winny całej sytuacji i miał nadzieję, że terminatorowi nic się nie stało przy tym.
_________________
----------------------Take it to your t o p and now watch me get in
----------------Feel the sun is up and now let the v i b e in
---------------------------------Don't you feel the rain drops are near
You're
the o n l y tool to break the music----------------------
And your time is so useless---------------» FEEL ME GET IN «
And your days are not of m u s e breaks------------------------
  Statystyki - lvl: 5 | S: 9 | Zr: 14 | Sz: 11 | Zm: 9 | HP: 85 | W: 55 | EXP: 65/400 | MED.EXP: 29/100
 
Makowa Łapa
Zaginiony
the fool


Klan:
wicher

Księżyce: 18; grudzień
Mistrz: najlepszy starszy brat!!; imbirowy pył
Matka: lniane futerko; npc
Ojciec: żłółtooki; npc
Multikonta: króliczy sus; kg, czereśniowa łapa; krz, marchewka; kc :: rudzikowy ogień, blada łapa, jaśniejąca łapa; nkt :: konwaliowa łapa; gk
Wysłany: 2019-12-30, 17:07   
   Wygląd: W sumie to śmieszna sprawa - o ile jako kociak Maczek zaliczał się raczej do tych niższych, tak proces dorastania zdecydowanie wyciągnął go w górę i ni z tego, ni z owego, zrobiło się z niego to przysłowiowe drzewko o szczupłej, atletycznej budowie i długich, chudych łapach, sprawiających, że nagle stał się młodzieńcem całkiem wysokim. Słowem - idealny ścigacz królików. Krótkie, tygrysio pręgowane futerko barwy rudej nadal ciągle odstaje na boki, jakby Mak nie odkrył jeszcze jak nad nim zapanować. Oczy wybarwiły się na brąz, a pod nimi znajduje się różowy nos otoczony krótkimi, jasnymi wąsami. Zwykle chodzi dosyć powoli, wyraźnie uważając na to, jak stawia kroki - jest niezdarny, często potyka się i wywraca, więc robi wszystko, by tego uniknąć.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=349412#349412


Maczek stęknął jeszcze raz i skrzywił się. Ze swoją katastrofalną niemal niezdarnością był już trochę przyzwyczajony do ciągłych upadków, zwłaszcza tych na pysk, jednak nie znaczyło to, że te przestawały go boleć, a ten upadek był wyjątkowo wręcz spektakularny i katastrofalny, nawet jak na niego. Z rzadko widywanym grymasem na pyszczku podniósł się i rozejrzał. Chyba był cały — nic jakoś bardziej go nie bolało, nie na tyle, by trzeba było lecieć do lecznicy, a jego rude futerko odstawało na wszystkie strony, jednak nie było to nic dziwnego, bo jego rude futerko zawsze odstawało na wszystkie strony.
Słysząc głos drugiego kocura, spojrzał na niego zaskoczony. No tak. Na moment zapomniał o tym, dlaczego w ogóle tak widowiskowo się wywrócił.
Tak, tak, wszystko w posządku — odpowiedział, potrząsając lekko głową. Ból zaraz przejdzie (zresztą, już zaczął) i wszystko będzie w jak najlepszym porządku, nie ma się czym martwić, nie ma się czym przejmować. Ot, każdemu się zdarza.
_________________
poznać wszystkie diabły, anioły
_________________________________________elfy, strzygi i upiory x ̖́-
błąkać się w obrazach świętych
spędzić dwie noce u wiedźm przeklętych
spotkać tego, co się boją
boga ze zrudziałą brodą
  Statystyki - lvl: 2 | S: 5 | Zr: 7 | Sz: 9 | Zm: 5 | HP: 75 | W: 35 | EXP: 130/150
 
Węglowy Pył
Wojownik
suspense



Klan:
wicher

Księżyce: 54 [listopad]
Mistrz: Zawilcowa Skórka
Płeć: kocur
Matka: Burzowy Pomruk
Ojciec: Drżący Głos
Partner: Chyba nigdy~
Multikonta: Wilczy Ślad [KG], Szczypiący Mróz [KC], Huraganowy Szum [KG]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-01-03, 16:47   
   Wygląd: Czarny, krótkowłosy kot drobnej budowy i o średnim wzroście. Ma ciemny, mały nos i zielone oczy. Na brzuchu, końcówce ogona i piersi ma białe znaczenia. Ma smukły pyszczek ze sterczącymi wąsami. Blizny na szyi i górnej części prawej, przedniej łapy.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=8064


Kocur wstał - to chyba nie jest aż tak źle? Albo i nie? Węgielek martwił się, czy z Makową Łapą jest wszystko w porządku. Nie wiedział, czy biegli w podobnym tempie, ale jeśli tak, to upadek z taką prędkością na pewno był bolesny. Sam czarny kocur poczuł uderzenie w ziemię, mimo że starał się zamortyzować upadek jak tylko może.
- To dobrze.. Makowa Łapa, tak? Może usiądziesz? - zapytał, widząc, jak ten potrząsnął głową. W razie czego mógłby mu pomóc, czy coś. Albo kocur po prostu na chwilę musi odpocząć - nikt nie powiedział, że po wyglebowaniu na pysk ma od razu wstać i biec dalej, no bez przesady. Zresztą to nauczka dla przyszłość dla ich obu - bardziej uważać, rozglądać się, poćwiczyć hamowanie. Dobrze, że ostatecznie się nie zderzyli.
  Statystyki - lvl: 5 | S: 9 | Zr: 14 | Sz: 11 | Zm: 9 | HP: 85 | W: 55 | EXP: 65/400 | MED.EXP: 29/100
 
Makowa Łapa
Zaginiony
the fool


Klan:
wicher

Księżyce: 18; grudzień
Mistrz: najlepszy starszy brat!!; imbirowy pył
Matka: lniane futerko; npc
Ojciec: żłółtooki; npc
Multikonta: króliczy sus; kg, czereśniowa łapa; krz, marchewka; kc :: rudzikowy ogień, blada łapa, jaśniejąca łapa; nkt :: konwaliowa łapa; gk
Wysłany: 2020-01-05, 20:38   
   Wygląd: W sumie to śmieszna sprawa - o ile jako kociak Maczek zaliczał się raczej do tych niższych, tak proces dorastania zdecydowanie wyciągnął go w górę i ni z tego, ni z owego, zrobiło się z niego to przysłowiowe drzewko o szczupłej, atletycznej budowie i długich, chudych łapach, sprawiających, że nagle stał się młodzieńcem całkiem wysokim. Słowem - idealny ścigacz królików. Krótkie, tygrysio pręgowane futerko barwy rudej nadal ciągle odstaje na boki, jakby Mak nie odkrył jeszcze jak nad nim zapanować. Oczy wybarwiły się na brąz, a pod nimi znajduje się różowy nos otoczony krótkimi, jasnymi wąsami. Zwykle chodzi dosyć powoli, wyraźnie uważając na to, jak stawia kroki - jest niezdarny, często potyka się i wywraca, więc robi wszystko, by tego uniknąć.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=349412#349412


Tak, Makowa Łapa. A ty to...? — zawiesił głos, rzucając pytające spojrzenie czarnemu kocurowi. Jak zawsze w taki sytuacjach, czuł się nieco głupio, że druga osoba znała jego imię, jednak on nie miał pojęcia, z kim miał do czynienia. Domyślał się tylko, że musi to być wojownik, ponieważ nie mógł sobie przypomnieć, by widział go gdzieś w Ciepłych Skałkach, za to pamiętał, że mignął mu raz czy dwa w trakcie ceremonii. — Nie, nie tszeba, wszystko w posządku, naprawdę — zapewnił jeszcze raz kocura. Naprawdę nie chciał, by ten się martwił, bo i nie było o co się martwić. Ani nie krwawił, ani nic sobie nie złamał, jedynie może trochę się poobcierał i poobijał, ale nie było to jakoś szczególnie poważne. Nie na tyle, by musiał wybrać się na wizytę do Lśniącej Sadzawki, ani też by trzeba było się nim jakoś szczególnie opiekować. Właściwie, Maczek nie był zbyt wielkim fanem tego, by koty jakoś szczególnie się nim opiekowały i przejmowały; wolał opiekować i przejmować się innymi. On da sobie radę sam.
_________________
poznać wszystkie diabły, anioły
_________________________________________elfy, strzygi i upiory x ̖́-
błąkać się w obrazach świętych
spędzić dwie noce u wiedźm przeklętych
spotkać tego, co się boją
boga ze zrudziałą brodą
  Statystyki - lvl: 2 | S: 5 | Zr: 7 | Sz: 9 | Zm: 5 | HP: 75 | W: 35 | EXP: 130/150
 
Węglowy Pył
Wojownik
suspense



Klan:
wicher

Księżyce: 54 [listopad]
Mistrz: Zawilcowa Skórka
Płeć: kocur
Matka: Burzowy Pomruk
Ojciec: Drżący Głos
Partner: Chyba nigdy~
Multikonta: Wilczy Ślad [KG], Szczypiący Mróz [KC], Huraganowy Szum [KG]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-01-11, 12:44   
   Wygląd: Czarny, krótkowłosy kot drobnej budowy i o średnim wzroście. Ma ciemny, mały nos i zielone oczy. Na brzuchu, końcówce ogona i piersi ma białe znaczenia. Ma smukły pyszczek ze sterczącymi wąsami. Blizny na szyi i górnej części prawej, przedniej łapy.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=8064


- Węglowy Pył - przedstawił się niemal natychmiast. No jednak trochę wypadałoby znać wojowników z własnego klanu, ale Węgielek nie zamierzał nic na ten temat mówić. Nie każdy jest przecież duszą towarzystwa, że zna wszystkich bez wyjątku. Sam czarny kocur większość kojarzył, ale na pewno nie ze wszystkimi rozmawiał. Zresztą nie wiedział, czy chciałby z każdym rozmawiać. Na pewno nie podszedłby do kogoś, kto wygląda nieprzyjaźnie czy groźnie.
- To dobrze - miał nadzieję, że ten naprawdę dobrze się czuje i nie potrzebuje pomocy. Jakie miałby potem wyrzuty sumienia, gdyby zostawił go samego, a temu by coś dolegało! Nie można do czegoś takiego dopuścić, nie ma mowy. Postanowił jednak na razie.. zostać. Może udałoby się z Makową Łapą trochę porozmawiać? Tylko o czym? Sam otrzepał się nieco z ziemi, którą był pobrudzony po jakże cudownym lądowaniu. Jakoś trzeba wyglądać, a nie wróci do obozu, kiedy jest brudny od ziemi.
_________________
----------------------Take it to your t o p and now watch me get in
----------------Feel the sun is up and now let the v i b e in
---------------------------------Don't you feel the rain drops are near
You're
the o n l y tool to break the music----------------------
And your time is so useless---------------» FEEL ME GET IN «
And your days are not of m u s e breaks------------------------
  Statystyki - lvl: 5 | S: 9 | Zr: 14 | Sz: 11 | Zm: 9 | HP: 85 | W: 55 | EXP: 65/400 | MED.EXP: 29/100
 
Makowa Łapa
Zaginiony
the fool


Klan:
wicher

Księżyce: 18; grudzień
Mistrz: najlepszy starszy brat!!; imbirowy pył
Matka: lniane futerko; npc
Ojciec: żłółtooki; npc
Multikonta: króliczy sus; kg, czereśniowa łapa; krz, marchewka; kc :: rudzikowy ogień, blada łapa, jaśniejąca łapa; nkt :: konwaliowa łapa; gk
Wysłany: 2020-01-11, 16:02   
   Wygląd: W sumie to śmieszna sprawa - o ile jako kociak Maczek zaliczał się raczej do tych niższych, tak proces dorastania zdecydowanie wyciągnął go w górę i ni z tego, ni z owego, zrobiło się z niego to przysłowiowe drzewko o szczupłej, atletycznej budowie i długich, chudych łapach, sprawiających, że nagle stał się młodzieńcem całkiem wysokim. Słowem - idealny ścigacz królików. Krótkie, tygrysio pręgowane futerko barwy rudej nadal ciągle odstaje na boki, jakby Mak nie odkrył jeszcze jak nad nim zapanować. Oczy wybarwiły się na brąz, a pod nimi znajduje się różowy nos otoczony krótkimi, jasnymi wąsami. Zwykle chodzi dosyć powoli, wyraźnie uważając na to, jak stawia kroki - jest niezdarny, często potyka się i wywraca, więc robi wszystko, by tego uniknąć.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=349412#349412


Węglowy Pył. Maczek w myślach powtórzył parę razy imię wojownika. Łatwo powiązał je z jego smoliście czarnym futerkiem, licząc, że może uda mu się je zapamiętać dzięki prostemu skojarzeniu z wyglądem, chociaż też znał siebie, więc nie miał jakichś wielkich nadziei. Prędzej spodziewał się, że jeśli już, to zapamięta tylko pierwszy człon imienia kocura, a później już przez resztę życia za każdym razem, kiedy go zobaczy, będzie zastanawiał się, jak też brzmi jego pełne imię. Cóż, bywa i tak.
Mam nadzieję, sze nie pszeszkodziłem w jakimś... eee, polowaniu czy coś — mruknął. W końcu kocur biegł, więc istniała spora możliwość, że biegł w jakimś konkretnym celu, na przykład goniąc zwierzynę, a on tu tak w niego wpadł i mu w tym przeszkodził. To byłoby zdecydowanie przykre i cóż, lekko nieuprzejme ze strony Maczka, nawet jeśli nie miał jakiejś wielkiej kontroli nad tym, czy samemu biegnąc przez tereny spotka kogoś czy nie.
_________________
poznać wszystkie diabły, anioły
_________________________________________elfy, strzygi i upiory x ̖́-
błąkać się w obrazach świętych
spędzić dwie noce u wiedźm przeklętych
spotkać tego, co się boją
boga ze zrudziałą brodą
  Statystyki - lvl: 2 | S: 5 | Zr: 7 | Sz: 9 | Zm: 5 | HP: 75 | W: 35 | EXP: 130/150
 
Węglowy Pył
Wojownik
suspense



Klan:
wicher

Księżyce: 54 [listopad]
Mistrz: Zawilcowa Skórka
Płeć: kocur
Matka: Burzowy Pomruk
Ojciec: Drżący Głos
Partner: Chyba nigdy~
Multikonta: Wilczy Ślad [KG], Szczypiący Mróz [KC], Huraganowy Szum [KG]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-01-18, 18:15   
   Wygląd: Czarny, krótkowłosy kot drobnej budowy i o średnim wzroście. Ma ciemny, mały nos i zielone oczy. Na brzuchu, końcówce ogona i piersi ma białe znaczenia. Ma smukły pyszczek ze sterczącymi wąsami. Blizny na szyi i górnej części prawej, przedniej łapy.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=8064


Niekiedy skojarzenia są bardzo pomocne w zapamiętywaniu - zależy od kota. Jeden może uczyć się tylko z teorii, drugi będzie potrzebował koniecznie takiego "skojarzenia". Akurat człon "Węglowy Pył" nie był jakiś trudny, w końcu wojownik jest czarny jak węgiel. Pył może niekoniecznie ma coś wspólnego z wyglądem (chyba, że by się wytarzał w jakimś ciemnym kurzu), ale węgiel już jak najbardziej. W przypadku Makowej Łapy było to samo. Maki są czerwone, a kocur jest rudy. Proste.
- Nie nie, tylko sobie tak biegałem.. Nie wiem czemu, naszła mnie taka ochota. A ty? Czemu biegłeś? - zapytał. Skoro już rozmawiają o bieganiu, to zamierzał kontynuować ten temat. Być może terminator również wyszedł sobie po prostu pobiegać. Można również przed czymś uciekać, choć tego nie brał nawet pod uwagę. Jeśli chodziłoby o jakieś zagrożenie, to Makowa Łapa powinien mu o tym powiedzieć, a skoro nic takiego nie zrobił, to pewnie nie o to chodzi. Polować również można, na przykład ścigając zająca. O, wtedy to trzeba być naprawdę szybkim!
_________________
----------------------Take it to your t o p and now watch me get in
----------------Feel the sun is up and now let the v i b e in
---------------------------------Don't you feel the rain drops are near
You're
the o n l y tool to break the music----------------------
And your time is so useless---------------» FEEL ME GET IN «
And your days are not of m u s e breaks------------------------
  Statystyki - lvl: 5 | S: 9 | Zr: 14 | Sz: 11 | Zm: 9 | HP: 85 | W: 55 | EXP: 65/400 | MED.EXP: 29/100
 
Makowa Łapa
Zaginiony
the fool


Klan:
wicher

Księżyce: 18; grudzień
Mistrz: najlepszy starszy brat!!; imbirowy pył
Matka: lniane futerko; npc
Ojciec: żłółtooki; npc
Multikonta: króliczy sus; kg, czereśniowa łapa; krz, marchewka; kc :: rudzikowy ogień, blada łapa, jaśniejąca łapa; nkt :: konwaliowa łapa; gk
Wysłany: 2020-01-21, 21:24   
   Wygląd: W sumie to śmieszna sprawa - o ile jako kociak Maczek zaliczał się raczej do tych niższych, tak proces dorastania zdecydowanie wyciągnął go w górę i ni z tego, ni z owego, zrobiło się z niego to przysłowiowe drzewko o szczupłej, atletycznej budowie i długich, chudych łapach, sprawiających, że nagle stał się młodzieńcem całkiem wysokim. Słowem - idealny ścigacz królików. Krótkie, tygrysio pręgowane futerko barwy rudej nadal ciągle odstaje na boki, jakby Mak nie odkrył jeszcze jak nad nim zapanować. Oczy wybarwiły się na brąz, a pod nimi znajduje się różowy nos otoczony krótkimi, jasnymi wąsami. Zwykle chodzi dosyć powoli, wyraźnie uważając na to, jak stawia kroki - jest niezdarny, często potyka się i wywraca, więc robi wszystko, by tego uniknąć.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=349412#349412


Słysząc, że Węglowy Pył wcale na polowaniu nie był, Maczek nieco się rozluźnił. Czyli jednak w niczym nie przeszkodził! Świetnie! Od razu jego chęć do kontynuowania rozmowy jeszcze bardziej się zwiększyła, dochodząc do wniosku, że skoro żaden z nich nie był zajęty niczym ważnym, to teraz mogą sobie pogadać. O czym? Cóż, coś się zawsze wymyśli.
O, ja tesz tak tylko biegałem — odpowiedział, śmiejąc się cicho. Co za zbieg okoliczności! — W końcu tszeba trochę ćwiczyć i w ogóle — dodał i wzruszył lekko barkami. Ciężko było ukryć, że akurat jeśli chodzi o masę mięśniową, Maczek nie miał za bardzo czym się chwalić, więc może faktycznie powinien zacząć więcej ćwiczyć? Może wtedy lepiej by mu szło w tych nieszczęsnych walkach? Znaczy, nie, żeby miał jakieś plany wdawać się w bójki w najbliższym czasie (ani w jakimkolwiek czasie, tak naprawdę), jednak nigdy nic nie wiadomo i jeśli faktycznie miał zamiar wybrać się w jedną z tych swoich od dzieciństwa wymarzonych podróży, będzie musiał umieć się obronić. Tak na wszelki wypadek.
_________________
poznać wszystkie diabły, anioły
_________________________________________elfy, strzygi i upiory x ̖́-
błąkać się w obrazach świętych
spędzić dwie noce u wiedźm przeklętych
spotkać tego, co się boją
boga ze zrudziałą brodą
  Statystyki - lvl: 2 | S: 5 | Zr: 7 | Sz: 9 | Zm: 5 | HP: 75 | W: 35 | EXP: 130/150
 
Węglowy Pył
Wojownik
suspense



Klan:
wicher

Księżyce: 54 [listopad]
Mistrz: Zawilcowa Skórka
Płeć: kocur
Matka: Burzowy Pomruk
Ojciec: Drżący Głos
Partner: Chyba nigdy~
Multikonta: Wilczy Ślad [KG], Szczypiący Mróz [KC], Huraganowy Szum [KG]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-01-24, 23:34   
   Wygląd: Czarny, krótkowłosy kot drobnej budowy i o średnim wzroście. Ma ciemny, mały nos i zielone oczy. Na brzuchu, końcówce ogona i piersi ma białe znaczenia. Ma smukły pyszczek ze sterczącymi wąsami. Blizny na szyi i górnej części prawej, przedniej łapy.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=8064


Cóż, nawet jakby Makowa Łapa przeszkodził w jakimś polowaniu, to Węglowy Pył raczej nie miałby mu tego za złe. W końcu wypadki się zdarzają, a kocur na pewno nie chciał tego zrobić specjalnie. W takim wypadku nie ma żadnych podstaw, by mieć o coś takiego wyrzuty. Na szczęście jednak nie chodziło o polowanie, a biegi, które terminator rówież zdawał się.. ćwiczyć.
- No widzisz..Ja też ćwiczyłem, zresztą lubię biegać.. Może taka wichrowa cecha? - w koncu nie be powodu mówi się, że koty z Klanu Wichru są szybkie, bo potrafią biegać za zającami. A Węglowy Pył prawie wpisywał się w stereotypowego wichrzaka. Prawie, no bo brakowało mu długich i cienkich łap oraz wydłużonego i smukłego ciała. Pod tym względem był przeciętny., jednak w żadnym stopniu nie zamierzał się czymś takim przejmować. Do głowy wpadł mu teraz pomysł, że mogliby pobiegać razem, jednak szybko zrezygnował, gdyż bał się w ogóle o to zapytać. No cóż.
_________________
----------------------Take it to your t o p and now watch me get in
----------------Feel the sun is up and now let the v i b e in
---------------------------------Don't you feel the rain drops are near
You're
the o n l y tool to break the music----------------------
And your time is so useless---------------» FEEL ME GET IN «
And your days are not of m u s e breaks------------------------
  Statystyki - lvl: 5 | S: 9 | Zr: 14 | Sz: 11 | Zm: 9 | HP: 85 | W: 55 | EXP: 65/400 | MED.EXP: 29/100
 
Makowa Łapa
Zaginiony
the fool


Klan:
wicher

Księżyce: 18; grudzień
Mistrz: najlepszy starszy brat!!; imbirowy pył
Matka: lniane futerko; npc
Ojciec: żłółtooki; npc
Multikonta: króliczy sus; kg, czereśniowa łapa; krz, marchewka; kc :: rudzikowy ogień, blada łapa, jaśniejąca łapa; nkt :: konwaliowa łapa; gk
Wysłany: 2020-01-28, 14:10   
   Wygląd: W sumie to śmieszna sprawa - o ile jako kociak Maczek zaliczał się raczej do tych niższych, tak proces dorastania zdecydowanie wyciągnął go w górę i ni z tego, ni z owego, zrobiło się z niego to przysłowiowe drzewko o szczupłej, atletycznej budowie i długich, chudych łapach, sprawiających, że nagle stał się młodzieńcem całkiem wysokim. Słowem - idealny ścigacz królików. Krótkie, tygrysio pręgowane futerko barwy rudej nadal ciągle odstaje na boki, jakby Mak nie odkrył jeszcze jak nad nim zapanować. Oczy wybarwiły się na brąz, a pod nimi znajduje się różowy nos otoczony krótkimi, jasnymi wąsami. Zwykle chodzi dosyć powoli, wyraźnie uważając na to, jak stawia kroki - jest niezdarny, często potyka się i wywraca, więc robi wszystko, by tego uniknąć.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=349412#349412


Tak, z ich dwójki to chyba Maczek był nieco bliższy stereotypowi Wichrzaka. W końcu był wysoki, długo łapy i był raczej szczupły — ot, idealny biegacz i ścigasz królików. No, prawie idealny. Jedynym, co mogło mu w tym przeszkadzać, była jego wrodzona niezdarność, sprawiająca, że przy okazji jakiegoś dłuższego, bardziej poważnego pościgu za takim, powiedzmy, zającem czy jakimś innym króliku, bardzo prawdopodobne było, że przez przypadek o coś się potknie i wywróci, zupełnie tak jak przed chwilą.
Ha, mosze tak. Mosze od tego się wzięła nazwa Klanu? Bo no, jesteśmy szybcy jak wiatr — zażartował, śmiejąc się cicho. Oczywiście, gdzieś tam w tyle umysłu kołatało mu się wspomnienie legendy, którą dawno temu opowiedział mu Imbirowy Pył, wyjaśniającej jak powstały Klany i dlaczego nazywały się tak, a nie inaczej, jednak w połowie już o niej zapomniał (a przynajmniej zapomniał o szczegółach), a w połowie zdecydował się ją zignorować na potrzeby żartu.
_________________
poznać wszystkie diabły, anioły
_________________________________________elfy, strzygi i upiory x ̖́-
błąkać się w obrazach świętych
spędzić dwie noce u wiedźm przeklętych
spotkać tego, co się boją
boga ze zrudziałą brodą
  Statystyki - lvl: 2 | S: 5 | Zr: 7 | Sz: 9 | Zm: 5 | HP: 75 | W: 35 | EXP: 130/150
 
Węglowy Pył
Wojownik
suspense



Klan:
wicher

Księżyce: 54 [listopad]
Mistrz: Zawilcowa Skórka
Płeć: kocur
Matka: Burzowy Pomruk
Ojciec: Drżący Głos
Partner: Chyba nigdy~
Multikonta: Wilczy Ślad [KG], Szczypiący Mróz [KC], Huraganowy Szum [KG]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-02-01, 12:50   
   Wygląd: Czarny, krótkowłosy kot drobnej budowy i o średnim wzroście. Ma ciemny, mały nos i zielone oczy. Na brzuchu, końcówce ogona i piersi ma białe znaczenia. Ma smukły pyszczek ze sterczącymi wąsami. Blizny na szyi i górnej części prawej, przedniej łapy.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=8064


Wszystko to można jeszcze i tak wypracować! Makowa Łapa może ćwiczyć, próbować kontrolować tą swoją niezdarność, nawet jak ma ją od urodzenia. Trzeba myśleć przede wszystkim pozytywnie, a jakby nie udało się nic zdziałać w tym kierunku, to po prostu zaakceptować swoje wady i nie przejmować się. A wypadki się zdarzają - najważniejsze, że teraz się nic nie stało.
- Prawda! Nie bez powodu powstają takie stereotypy - odpowiedział z lekkim uśmiechem na pyszczku. Również słyszał tą historię o powstaniu czterech klanów, ale było to raczej jakieś pojedyncze urywki, gdyż całej nie zdołał jeszcze nigdy przez swoje życie usłyszać, choć naprawdę chciałby i pewnie kiedyś jak się odważy, to kogoś zapyta. W gruncie rzeczy to są to interesujące rzeczy - chciałby dowiedzieć się więcej na temat historii swojego klanu, a tak to nie za bardzo nawet wie, kto był poprzednim przywódcą. Tyle, że kogo ma on spytać? Samą Malinową Gwiazdę? Albo też jakiegoś starszego wojownika. Może Kusowąsy będzie też tużo wiedział na ten temat?
_________________
----------------------Take it to your t o p and now watch me get in
----------------Feel the sun is up and now let the v i b e in
---------------------------------Don't you feel the rain drops are near
You're
the o n l y tool to break the music----------------------
And your time is so useless---------------» FEEL ME GET IN «
And your days are not of m u s e breaks------------------------
  Statystyki - lvl: 5 | S: 9 | Zr: 14 | Sz: 11 | Zm: 9 | HP: 85 | W: 55 | EXP: 65/400 | MED.EXP: 29/100
 
Makowa Łapa
Zaginiony
the fool


Klan:
wicher

Księżyce: 18; grudzień
Mistrz: najlepszy starszy brat!!; imbirowy pył
Matka: lniane futerko; npc
Ojciec: żłółtooki; npc
Multikonta: króliczy sus; kg, czereśniowa łapa; krz, marchewka; kc :: rudzikowy ogień, blada łapa, jaśniejąca łapa; nkt :: konwaliowa łapa; gk
Wysłany: 2020-02-02, 19:59   
   Wygląd: W sumie to śmieszna sprawa - o ile jako kociak Maczek zaliczał się raczej do tych niższych, tak proces dorastania zdecydowanie wyciągnął go w górę i ni z tego, ni z owego, zrobiło się z niego to przysłowiowe drzewko o szczupłej, atletycznej budowie i długich, chudych łapach, sprawiających, że nagle stał się młodzieńcem całkiem wysokim. Słowem - idealny ścigacz królików. Krótkie, tygrysio pręgowane futerko barwy rudej nadal ciągle odstaje na boki, jakby Mak nie odkrył jeszcze jak nad nim zapanować. Oczy wybarwiły się na brąz, a pod nimi znajduje się różowy nos otoczony krótkimi, jasnymi wąsami. Zwykle chodzi dosyć powoli, wyraźnie uważając na to, jak stawia kroki - jest niezdarny, często potyka się i wywraca, więc robi wszystko, by tego uniknąć.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=349412#349412


Ano — zgodził się. Tak jak każdy inny kot, znał te wszystkie stereotypy na temat innych Klanów i wiedział, że pewnie jest w nich sporo prawdy, jednak nie miał pojęcia, ile właściwie. W końcu w Wichrze też nie każdy był szybki i o długich łapach, więc domyślał się, że w innych Klanach pewnie wygląda to podobnie.— Ciekawe, czy w Gromie faktycznie jest tak duszo silnych kotów? — zastanowił się na głos. — Albo czy Szeczniacy naprawdę tyle pływają i jedzą tylko ryby. Cięszko mi wyobrazić sobie, szeby tak wchodzili do wody. — Otrząsnął się, wyobrażając sobie, jakie to może być uczucie, być zanurzonym w wodzie. Chyba niezbyt przyjemne. — Chociasz, myślę, sze fajnie byłoby się tego nauczyć — dorzucił. Mimo wszystko, jedną z rzeczy, którą Maczek kierował się w życiu, była chęć zdobycia wiedzy, więc nic dziwnego, że chciałby posiąść i tę umiejętność, nawet jeśli faktyczne uczenie się jej nie byłoby doświadczeniem zbyt przyjemnym. Mógłby się założyć, że w czasie jednej ze swoich przygód, na które tak bardzo chciałby wyruszyć, pływanie z pewnością by się mu przydało.
_________________
poznać wszystkie diabły, anioły
_________________________________________elfy, strzygi i upiory x ̖́-
błąkać się w obrazach świętych
spędzić dwie noce u wiedźm przeklętych
spotkać tego, co się boją
boga ze zrudziałą brodą
  Statystyki - lvl: 2 | S: 5 | Zr: 7 | Sz: 9 | Zm: 5 | HP: 75 | W: 35 | EXP: 130/150
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme Saphic 1.2 created by Sopel & Sklep internetowy | Modified by Foka







Fort Florence











Bleach OtherWorld

SnM: Naruto PBF





Smocze RPG - Smoki Wolnych Stad

HogwartDream



amaimon

vampire-knight

the-avengers