Poprzedni temat «» Następny temat
Bujny Janowiec
Autor Wiadomość
Porywisty Wiatr
Gwiezdny
szansa


Klan:
wicher

Księżyce: 42 [ lipiec ]
Mistrz: Fiołkowy Świt
Płeć: kocur
Matka: Malinowa Gwiazda
Ojciec: Fiołkowy Świt
Partner: obowiązki
Życia: 9
Multikonta: Zajęczy Sus, Miodowa Łapa (KW); Kąsające Zimno (KC); Borsucza Łapa (KG)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-02-11, 20:49   
   Wygląd: Wysoki, masywny kocur o długim, miękkim futrze w rudym kolorze, na którym malują się ciemniejsze grube zawijasy, a na łapach - grube pasy. Ma białe znaczenia na wszystkich łapach (na tylnych trochę więcej), części brzucha, klatce piersiowej, szyi i brodzie. Jego oczy są barwy soczystej zieleni, a nos ciemnoróżowy.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=310276#310276


Dziwne, przedziwne istoty. Zastanawiał się, czy dwunożni uważają się za lepszych od kotów – bo jeżeli tak… byłoby to zabawne i żenujące. W końcu klany kierowały się Kodeksem Wojownika, który wyraźnie nakazywał pomoc każdemu kocięciu, a co za tym idzie: nie mogliby wyrzucić kociaka i pozostawić go samemu sobie. Tymczasem ludzie zdawali się nie mieć żadnego sensu, nie kierować czymkolwiek konkretnym, co nie było ich własnym dobrem i komfortem, a przynajmniej tak to wyglądało z perspektywy wojownika, który z ich winy stracił siostrę, a teraz dowiadywał się o nich kolejnych nieciekawych rzeczy. Poruszył tylko wąsami w zamyśleniu i może nawet niesmaku, to bowiem budziło w nim to, co usłyszał o tych istotach.
Zrozumiałe. W pewien sposób burzysz mój stereotyp, że samotnicy przenoszą się ciągle z miejsca na miejsca, chociaż pewnie i tacy się znajdą – odparł lekkim tonem, po czym zapytał kocura, czy chciałby mu opowiedzieć o tych miejscach. Jeżeli tak, to został, by wysłuchać, a następnie podziękować; jeżeli nie, to po prostu się pożegnał, bo miał jeszcze resztę granicy do przejścia. Tak czy siak… nie żałował czasu, jaki spędził na rozmowie z Tonącym Słońcem. Okazał się on być kimś interesującym i wartościowym… a to było już poważnym stwierdzeniem ze strony Porywistego Wiatru, biorąc pod uwagę jego brak zaufania i niechęć do samotników.

zt
  Statystyki - lvl: 5 | S: 18 | Zr: 13 | Sz: 7 | Zm: 7 | HP: 85 | W: 55 | EXP: 260/400
 
Tonące Słońce
Samotnik
Under the sea



Klan:
samotnicy

Księżyce: 87 [VII]
Mistrz: Jeżyna
Płeć: kocur
Partner: Lawenda
Multikonta: Sokoli Cień, Racza Sadzawka [KW]; Koziczy Skok [KG]; Lodowy Pył [KC]; Srebrzysty Pazur, Jasny Poranek, Krzykliwa Mewa [GK] i inni
Interwencja MG: nie
Wysłany: 2020-02-11, 22:12   
   Wygląd: Toń wyrósł, jednak nie jest wcale potężnym kotem. Wielkości bez dwóch zdań dodaje mu gęste, prążkowane futro przetykane białymi znaczeniami, które okala całe jego ciało. Całe? Niemalże. Tam, gdzie kiedyś pysznił się jego ogon, pozostał obecnie jedynie niezbyt apetyczny kikut, który porasta tę część skóry niewiele jeszcze włosów - jakby w ogóle nie chciały się tutaj przyjąć. Ten brak włosów z całą pewnością rekompensują mu całkiem ładne bokobrody i długie, śmieszne włosy, jakie wyrastają przy jego uszach, nadając mu nadal nieco komiczny, nieco starczy wygląd. Przez to, że ów uszy są wywinięte pod dziwnym kątem, jego mordka, choć już wyraźnie dorosła, nadal sprawia wrażenie nieco zdziwionej, jakby kocurek nieustannie miał uniesione brwi i spoglądał na świat z pewną dozą niedowierzania. Oczy zdążyły się już wybarwić i mają teraz kolor zielony, wpadający w złoto, a może orzech, wszystko zależy od tego, jak akurat padnie na niego światło.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=194574#194574


To prawda, Dwunożni byli doprawdy zadziwiającymi istotami, a Toń nie bardzo miał ochotę wchodzić z nimi ponownie w jakieś bliższe relacje. Mimo wszystko - nie chciał wracać do zamknięcia, a nie wiedział, czy jakimś przypadkiem nie trafi do miejsca takiego, jak to, z którego go wyrzucono. Skoro zrobiono to raz, to czy nie mogłoby się to powtórzyć? Czy nie mogłoby go spotkać jakieś kolejne nieszczęście? O wiele bardziej podobała mu się sprawa z bobrem, była w końcu, mimo wszystko, dość jasna, a Bezwłosi w jakimś sensie przerażali go swoją bezmyślnością, aczkolwiek musiał przyznać, że część z nich robi również wiele dobrego. Nie istniał jednak żaden sposób, żaden wzór, który pozwalałby rozpoznawać tych cennych Dwunożnych, do których można by udać się po pomoc, nic zatem dziwnego, że kocur wolał się trzymać z daleka, niż popadać w jakieś kłopoty.
- Uczymy się całe życie. Ale tak, masz rację, są i tacy, którzy nie spędzają życia w jednym miejscu, przychodzą i odchodzą. Ja jednak wolę stabilizację i bezpieczeństwo, ostatecznie każdy, kto pojawia się przy mojej norze wie, że ta jest zajęta - powiedział jeszcze w formie wyjaśnienia, a później uprzejmie podziękował kocurowi za rozmowę i życzył mu, by Gwiezdny Klan oświetlał jego ścieżki. Cieszył się z tej rozmowy, choć zaczęła się może mało miło, miał w końcu do kogo otworzyć pysk, a przy okazji odniósł wrażenie, że przekazał nieco nowej, ale istotnej wiedzy, kolejnemu kotu, który teraz mógł zanieść ją do Klanu. To, w oczach samotnika, było również bardzo ważne.

//zt
_________________

SEE THE WORLD IN GREEN AND BLUE
see China right in front of you
see the canyons broken by cloud
see the tuna fleets clearing the sea out
see the Bedouin fires at night
see the oil fields at first light


  Statystyki - lvl: 6 | S: 9 | Zr: 11 | Sz: 18 | Zm: 14 | HP: 90 | W: 60 | EXP: 90/500
Stat. Med. - lvl:
3 | MED.EXP: 160/300
 
Bogatka
Zmarły
ptaszek straszek



Klan:
samotnicy

Księżyce: 29 (VI)
Płeć: kotka
Matka: Jaskółka
Ojciec: who (Amor)
Ciąża: nie
Multikonta: Jasna Kropla (KC) Żurawinowy Nos (KG) Mysia Łapa (KW) | Promienna Łapa (KG)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-03-18, 14:27   
   Wygląd: Bogatka o ile kiedy się urodziła to była przeciętna to teraz jest ciut mała. Nie odbiega jakoś strasznie dużo wzrostem, ale jednak. Jej łapy są wiotkie i chude, a z sylwetki jest po prostu szczupła i zgrabna. Ma normalnej długość uszy, które są stożkowate i szpiczaste. Pyszczek ma sliczniutki i malutki, który podkreśloby jest noskiem niczym różowy guziczek. Oczy ma raczej zwyczajne, ani duże, ani małe. Koloru nie zmieniły. Nadal są niebieskie, tylko trochę bardziej intensywne. Jej futro jest jedwabne i dobrze zadbane, krótkiej długości. Jej matka ma wspaniałe geny, które przekazała swoim pociechą. Bogatka jest Seal Lynx Pointem lub inaczej Snow Lynx Pointem. Oznacza to, że jest wspaniałym kotem bengalskim. Jest cała wręcz biała z typowymi rozetami w kolorze szarym, lekko brązowym. Ma też typowe dla pointów cieniowania, na pyszczku, uszach, łapach i ogonie. Jak już o ogonku mowa to jest on lekko długi. Pazurki ma drobne, ale za to ostre jak ciernie. Ma bliznę na grzbiecie.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=385901#385901


Bogatka mimo iż wróciła do domu nie byłą w najlepszym stanie. Rana zadana dawno temu przez czarno-białego kocura z osiedla z dnia na dzień się pogarszała. Piekła i bolała nieustannie. Trzeba było coś z tym zrobić. Szrama na grzbiecie na prawdę nie wyglądała na najlepszą, wręcz paskudną. Kremowa kocica razem z Jaskółką zdecydowały, że udadzą się do medyka. Takiego prawdziwego, z Klanu. Udały się na granicę z Wichrem. Miejmy nadzieję, że nie będą podobni do tych z Gromu. Bogatka nie kojarzyła ich najgorzej. Spotkała już aż dwóch wichrzaków i wydawali się mili...
Usiadły z Jaskółką na bezpieczną długość od oznakowania zapachowego i czekały na kogoś z ich wojowników. Może będą tacy mili i zawołają ich medyczkę tak jak poproszą i ich najzwyczajniej w świecie nie przegonią. Niech okażą trochę litości.
//Lśniąca Sadzawka
_________________





» E v e r y o n e' s pushing «
Everyone's fighting
STORMS are approaching

There's n o w h e r e to hide

If I s a y the WRONG thing
OR I wear the wrong outfit
They'll t h r o w me right over the side
  Statystyki - lvl: 2 | S: 5 | Zr: 7 | Sz: 8 | Zm: 6 | HP: 55 | W: 55 | EXP: 45/150
 
Lśniąca Sadzawka
Medyk
jedyna mądra



Klan:
wicher

Księżyce: 64 X
Mistrz: Każdy po kolei
Płeć: kotka
Matka: Zawilcowa Skórka
Ojciec: Chmielograb
Ciąża: nie
Multikonta: Błękitna Toń [KG] Jaskółka [S] Różana Łapa [KW] Skrzące Słowo [KRz]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-03-19, 17:44   
   Wygląd: Średniej postury, długowłosa biała kotka z jasnoniebieskimi oczami. Szczupła. Na lewej przedniej łapie ma małą bliznę po ukąszeniu szczura.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=263337#263337


Po powrocie z wyprawy byłam niesamowicie zmęczona, czemu trudno się dziwić. Pierwsze co zrobiłam, to położyłam się spać i, szczerze mówiąc, nie mam pojęcia jak długo to trwało, ale gdy już się przebudziłam, byłam wypoczęta jak nigdy dotąd. Z dziwną zaraz po przebudzeniu energią doprowadziłam swoje futro do porządku i... to wszystko, co zdążyłam zrobić, bo przyszedł do mnie patrol i poinformował o tym, że jakieś dwie dziwnie wyglądające kocice potrzebują pomocy. Zapytałam jak wyglądała rana i na odpowiedź, że dość poważnie, udałam się do składzika, wzięłam co potrzebne i ruszyłam we wskazane miejsce.
Po dotarciu, w istocie moim oczom ukazały się dwie dość niecodziennie wyglądające kocice. Podeszłam do nich i położyłam na ziemi szypułkę nagietka oraz pajęczynę.
Mogę wiedzieć, co się stało? — zapytałam. Srebrzysta, widocznie starsza kocica milczała i dała szansę na odpowiedź tej młodszej. Niezależnie jednakże od tego, czy odpowiedź uzyskałam czy nie, zabrałam się za oczyszczanie rany. Gdy już miałam to z głowy, przerobiłam na maść szypułkę nagietka i nałożyłam ją na paskudnie wyglądające rozcięcie. Dobrze, że wzięłam akurat ten medykament - rana była bez dwóch zdań zainfekowana. Na sam koniec wszystko owinęłam pajęczyną. — Półtora księżyca. Tylko powinno trwać gojenie. Gdyby rana nie chciała się zagoić, wróćcie. Ale najlepiej z jakąś zwierzyną. Albo możecie udać się do innego klanu — Zwierzyna nie przywróci mi ziół, które będę musiała zużyć do opatrzenia tej młodej, ale zaopatrzy w jakikolwiek sposób klan Wichru. Ja miałam obowiązek im pomóc, ale patrol nie miał obowiązku mnie wołać i równie dobrze mógł je przegonić.
Jeśli żadna z nich nie miała nic więcej do powiedzenia, pożegnałam się i odeszłam.

zt
_________________


falling too fast to prepare for this
tripping in the world could be dangerous
everybody circling is vulturous
N E G A T I V E, N E P O T I S T

everybody hoping they could be the one
i was born to run, i was born for this
nie kradnij bo to joint effort klon, łatki i zając


  Statystyki - lvl: 6 | S: 13 | Zr: 17 | Sz: 11 | Zm: 21 | HP: 80 | W: 70 | EXP: 280/500
Stat. Med. - lvl:
10 | MED.EXP: 615/2100
 
Bogatka
Zmarły
ptaszek straszek



Klan:
samotnicy

Księżyce: 29 (VI)
Płeć: kotka
Matka: Jaskółka
Ojciec: who (Amor)
Ciąża: nie
Multikonta: Jasna Kropla (KC) Żurawinowy Nos (KG) Mysia Łapa (KW) | Promienna Łapa (KG)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-03-19, 18:13   
   Wygląd: Bogatka o ile kiedy się urodziła to była przeciętna to teraz jest ciut mała. Nie odbiega jakoś strasznie dużo wzrostem, ale jednak. Jej łapy są wiotkie i chude, a z sylwetki jest po prostu szczupła i zgrabna. Ma normalnej długość uszy, które są stożkowate i szpiczaste. Pyszczek ma sliczniutki i malutki, który podkreśloby jest noskiem niczym różowy guziczek. Oczy ma raczej zwyczajne, ani duże, ani małe. Koloru nie zmieniły. Nadal są niebieskie, tylko trochę bardziej intensywne. Jej futro jest jedwabne i dobrze zadbane, krótkiej długości. Jej matka ma wspaniałe geny, które przekazała swoim pociechą. Bogatka jest Seal Lynx Pointem lub inaczej Snow Lynx Pointem. Oznacza to, że jest wspaniałym kotem bengalskim. Jest cała wręcz biała z typowymi rozetami w kolorze szarym, lekko brązowym. Ma też typowe dla pointów cieniowania, na pyszczku, uszach, łapach i ogonie. Jak już o ogonku mowa to jest on lekko długi. Pazurki ma drobne, ale za to ostre jak ciernie. Ma bliznę na grzbiecie.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=385901#385901


Czekałyśmy i rzeczywiście udało nam się trafić na Klan bardziej życzliwy niż Grom. Patrol wrócił do obozu poinformować medyczkę i nie tak długo później biała kocica ukazała się na horyzoncie. Niosła że sobą zioła i jej wzrok był skierował na nie. Wyglądała nie aż tak strasznie. Zresztą czy wszystkich trzeba się bać? Nie można... Jej pytanie było zrozumiałe. Kiedy Jaskółka milczała głos musiała zabrać Bogatka.
- Na... Na osiedlu zaatakował mnie kocur... Czarny z białym i długą sierścią... miał plamę na brodzie... Lepiej na niego uważać.- odpowiedziała kremowa kotka, kiedy Lśniąca Sadzawka zaczęła myć jej ranę.
Bolało i to bardzo, ale wiedziała, że kocica zna się na tym i na pewno nie chce zaszkodzić. To wszystko na pewno pomoże w zagojeniu się rany. Nie wiedziała, że biała kocica zna Iskrę. Bogatka nawet nie widziała jak ma na imię. Jedno było pewne, że kocur był niebezpieczny. Nawet jeśli nie w taki sposób jak wydawało się to córce Jaskółki.
- Przepraszam... nie pomyślałyśmy o tym. Jeśli będzie potrzeba powrócić to na pewno coś przyniesiemy. Dziękuję za pomoc.- skinęła głową na pożegnanie i udała się z matką w stronę Topiołków.
//zt
_________________





» E v e r y o n e' s pushing «
Everyone's fighting
STORMS are approaching

There's n o w h e r e to hide

If I s a y the WRONG thing
OR I wear the wrong outfit
They'll t h r o w me right over the side
  Statystyki - lvl: 2 | S: 5 | Zr: 7 | Sz: 8 | Zm: 6 | HP: 55 | W: 55 | EXP: 45/150
 
Igła
Samotnik
free



Klan:
samotnicy

Księżyce: 39 [październik]
Płeć: kotka
Matka: Mysiowąsa
Ojciec: Akacjowy Kolec
Multikonta: Świetlista Łapa i Tymiankowa Łapa [KG] Wężowa Łapa [KC]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-07-15, 00:38   
   Wygląd: Ogromna, trochę gruba niebieska kotka z tygrysimi pręgami. Oczy są w kolorze złotym, a wąsy są grube i białe.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=8333


Chyba każdy wiedział, że Igła miała słabą pamięć i słabo jej szło zapamiętywanie nawet rzeczy z treningu. No chyba, że serio się bardzo skupiała, co i tak było cudem i nie wiem jakim prawem się to wydarzyło, ale ok, pomijając ten szczegół, to wbrew temu wciąż nie zapomniała swojej przygody z pewnym Wichrzakiem. Jak nawet by śmiała? Takie rzeczy się pamięta do końca życia. Co więc robiła tak blisko Wichrowej granicy? Spacerowała z ciągle jakimś cudem bolącym barkiem i, o zgrozo, szukała jakiejś żywej duszy. Z Wichru. Nie była aż tak głupia i wiedziała że nie może skreślać całego Klanu Wichru przez jednego debila który pewnie nawet nie wie jak się nazywa, ale... mimo tego, przez długi czas nie chciała podchodzić tutaj. Aż do tego dnia, w którym stwierdziła że czas to zmienić i poznać jakiegoś innego Wichrzaka. Może los się do niej uśmiechnie i trafi na kogoś... normalnego. Może nawet na kogoś jak Błotnista Łapa? Wtedy byłoby w sumie zbyt pięknie i idealnie, więc się na to nie nastawiała. W każdym razie, wolno sobie chodziła niecałe dwa lisie ogony dalej od granicy z Wichrem, wyczekując jakiegoś terminatora albo wojownika.

Trawa
_________________

way up in the air, you're finally free
and you can stay up there
all this gravity will try to pull you down
but not this time
  Statystyki - lvl: 3 | S: 12 | Zr: 5 | Sz: 6 | Zm: 6 | HP: 70 | W: 50 | EXP: 105/200
 
Trawiaste Źdźbło
Wojownik
dumny



Klan:
wicher

Księżyce: 26 (Październik)
Mistrz: Fiołkowy Świt
Płeć: kocur
Matka: Zaśnieżona Ścieżka
Ojciec: Bursztynowy Wschód
Multikonta: Chłodna Bryza (KG), Błotnista Kałuża (KC)
Interwencja MG: nie
Wysłany: 2020-07-20, 20:01   
   Wygląd: Na pewno nie można go kategoryzować do niskich lub średnich kotów, gdyż zapowiada on się na naprawdę wysokiego i masywnego kota. Obecnie dopiero rośnie, jednak z pewnością przewyższa większość kotów w jego wieku, które znajdują się w średnim wzroście, a z tymi największymi w swoim wieku może być niemal na równi. Jego futro jest długie, czarne srebrne, na którym widnieją ciemne, klasyczne pręgi. Ma również białe znaczenia, mieszczące się na pysku, piersi, brzuchu, palcach i stopach. Zarówno środek uszu, jaki i nos są jasnoróżowe, a wąsy białe średniej długości. Patrzy na świat żółtymi oczami, zawsze obdarowując nimi wszystkich błyskiem dumy, pewności siebie.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=381619#381619


Wygląda na to, że Igle trafił się świeżo upieczony wojownik. Trawiaste Źdźbło po czuwaniu oprócz tego, że uciął sobie porządną drzemkę a potem zapolował, to też postanowił rozprostować łapy i pochodzić po terenach, analizując wszystkie swoje plany. Oprócz swoich ambicji, jego głowę zapełniały pewne pytania, na które szukał odpowiedzi od kiedy był kociakiem. Między innymi, chciał porozmawiać z samotnikiem lub pieszczochem i dowiedzieć się nieco o ich życiu. On nie wyobrażał sobie życia poza klanem, więc interesowała go perspektywa kotów, które się urodziły poza nim. Może właśnie dlatego jego łapy pognały na granice? Chyba dlatego.
Dojrzał nagle kotkę, widocznie samotniczkę, ponieważ jej zapach ani nie przypominał żadnego klanu, ani nie miała przerażającego odoru, o którym wszyscy mówią, że pieszczoszki takie mają. Nie miała też niczego dziwnego na szyi, o czym słyszał. Stąd taki wniosek, ale mógł się mylić, lub wiatr niosący zapachy płatał mu figle. Podszedł, nie przekraczając granicy. Owa kotka też tego nie robiła, i lepiej niech nawet nie próbuje. Postanowił zagadać do niej neutralnym tonem — witam, czekasz może na kogoś? — gdyż kotka ewidentnie wyglądała, jakby na kogoś czekała, a przecież przyjaźnie poza klanem można zawierać więc kto wie, może ona czeka na kogoś z jego klanu? Wtedy mógłby podpowiedzieć, co teraz owy kot robi, o ile by wiedział. A może chciała się z kimś zapoznać?
_________________

you can take a picture of something you see
in the future where will i be?
you can climb a ladder up to the sun
or write a song nobody has sung
or do something that's never been done
  Statystyki - lvl: 3 | S: 11 | Zr: 9 | Sz: 7 | Zm: 6 | HP: 70 | W: 50 | EXP: 115/200
 
Igła
Samotnik
free



Klan:
samotnicy

Księżyce: 39 [październik]
Płeć: kotka
Matka: Mysiowąsa
Ojciec: Akacjowy Kolec
Multikonta: Świetlista Łapa i Tymiankowa Łapa [KG] Wężowa Łapa [KC]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-07-21, 17:29   
   Wygląd: Ogromna, trochę gruba niebieska kotka z tygrysimi pręgami. Oczy są w kolorze złotym, a wąsy są grube i białe.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=8333


Cały czas sobie chodziła, w końcu jednak postanowiła usiąść przodem do granicy. Poobserwuje sobie bardziej uważnie Wichrowe tereny, może prędzej zobaczy coś ciekawego, albo kogoś. Niedługo później ujrzała jakąś sylwetkę na horyzoncie. Zbliżała się coraz bliżej, a gdy już była wystarczająco blisko, mogła stwierdzić, że ma do czynienia z kocurem. Był wysoki i masywny, miał długie futro z czarnymi pręgami i białymi elementami. Przypomniał jej trochę Wilka.
Ta, czekam na jakiegoś Wichrzaka, z którym bym mogła się zapoznać — odpowiedziała, bez witania się. Kultura prawie nie istniała w jej życiu. No przykro mi, ale rodzice jej tego nie nauczyli, bo praktycznie ich nie było, w szczególności ojca. Ale nie płakała z tego powodu, nie narzekała, ani nic. Tak wyszło i tyle, od dawna i tak ich nie potrzebowała, i ją nawet nie interesowali. Potrafiła sobie radzić sama bez żadnych problemów. No, prawie. Nic już więcej nie powiedziała, tylko patrzyła się na kocura.
_________________

way up in the air, you're finally free
and you can stay up there
all this gravity will try to pull you down
but not this time
  Statystyki - lvl: 3 | S: 12 | Zr: 5 | Sz: 6 | Zm: 6 | HP: 70 | W: 50 | EXP: 105/200
 
Trawiaste Źdźbło
Wojownik
dumny



Klan:
wicher

Księżyce: 26 (Październik)
Mistrz: Fiołkowy Świt
Płeć: kocur
Matka: Zaśnieżona Ścieżka
Ojciec: Bursztynowy Wschód
Multikonta: Chłodna Bryza (KG), Błotnista Kałuża (KC)
Interwencja MG: nie
Wysłany: 2020-07-23, 16:15   
   Wygląd: Na pewno nie można go kategoryzować do niskich lub średnich kotów, gdyż zapowiada on się na naprawdę wysokiego i masywnego kota. Obecnie dopiero rośnie, jednak z pewnością przewyższa większość kotów w jego wieku, które znajdują się w średnim wzroście, a z tymi największymi w swoim wieku może być niemal na równi. Jego futro jest długie, czarne srebrne, na którym widnieją ciemne, klasyczne pręgi. Ma również białe znaczenia, mieszczące się na pysku, piersi, brzuchu, palcach i stopach. Zarówno środek uszu, jaki i nos są jasnoróżowe, a wąsy białe średniej długości. Patrzy na świat żółtymi oczami, zawsze obdarowując nimi wszystkich błyskiem dumy, pewności siebie.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=381619#381619


Widać, że Trawiaste Źdźbło łączył w sobie cechy samych Wilków. Szkoda, że jeszcze sam nie nosi takiego imienia, byłby komplet, a narrator miałby z czego żartować tak długo, póki żart by się nie wyczerpał. O ile to w ogóle jest śmieszne.
Nie przeszkodziło mu zbytnio, że kotka postanowiła się nie witać. Co prawda nie umknęło to jego uwadze, no ale trudno. Nie warto jej wykreślać tylko z tego powodu, bo zawsze może się okazać ciekawą osobą, a srebrzysty może się nieco dowiedzieć. Słysząc odpowiedź nieznajomej, wyczuł wręcz idealną okazję — no widzisz, przychodzę tu z tym samym celem. Chciałem poznać jakiegoś samotnika lub pieszczocha. — przyznał, a nim niebieska, trochę przy sobie kotka, zdążyła odpowiedzieć, syn Wilczego Pomruku kontynuował — Jestem Trawiaste Źdźbło, a ty? — mówił spokojnym, neutralnym tonem. Nie chciał zbyt wiele emocji wkładać jak na razie w te rozmowę, kiedy się nawet nie rozkręciła i dopiero co poznał ową kotkę. Zawsze był ciekawy kotów, zarówno nowych, jak i starych znajomych. Więc każda rozmowa to dla niego przyjemność. Ogółem poznawanie kotów to dla niego przyjemność.
_________________

you can take a picture of something you see
in the future where will i be?
you can climb a ladder up to the sun
or write a song nobody has sung
or do something that's never been done
  Statystyki - lvl: 3 | S: 11 | Zr: 9 | Sz: 7 | Zm: 6 | HP: 70 | W: 50 | EXP: 115/200
 
Igła
Samotnik
free



Klan:
samotnicy

Księżyce: 39 [październik]
Płeć: kotka
Matka: Mysiowąsa
Ojciec: Akacjowy Kolec
Multikonta: Świetlista Łapa i Tymiankowa Łapa [KG] Wężowa Łapa [KC]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-07-25, 15:39   
   Wygląd: Ogromna, trochę gruba niebieska kotka z tygrysimi pręgami. Oczy są w kolorze złotym, a wąsy są grube i białe.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=8333


Uniosła nieco jedną brew, słysząc kocura. No proszę, oboje przyszli z dokładnie takim samym celem. Nie mogła jeszcze uznać, że jej się poszczęściło, bo mimo iż kocur wyglądał na normalnego i ogarniętego, to wciąż mógł ją zaskoczyć czymś głupim. Postanowiła więc dopiero później... ocenić, czy kocur jest w porządku, czy jednak jest skończonym debilem jak tamten Wichrzak, którego zlała przy czterech dębach.
Szczerze to wątpię, by pieszczoszek się dociągnął aż tutaj — stwierdziła. Przez fakt, że jednak więcej życia spędziła w klanie, koty domowe były dla niej czymś... śmiesznym, niedorzecznym. Nie potrafiła sobie wyobrazić, ani nawet zrozumieć, jak ktokolwiek mógłby żyć z dwunogami, od tak, z własnej woli i mieć wygodne życie, i podcieraną dupę. Przecież tego się nawet nie dało nazwać prawdziwym życiem! — Igła — miauknęła. Również mówiła neutralnym tonem, bo nie miała absolutnie żadnego powodu, by być wredną, czy niemiłą. Przynajmniej jeszcze, bo nikt nie wie kiedy, co i jak się coś popsuje, albo stanie co się jej nie spodoba. Dalej nic nie powiedziała, bo... szczerze, to nie bardzo wiedziała co. Nie była zbyt dobra w rozmowy, ani tym bardziej wymyślanie tematów, więc postanowiła to zostawić Trawce. Może on był w tym lepszy.
_________________

way up in the air, you're finally free
and you can stay up there
all this gravity will try to pull you down
but not this time
  Statystyki - lvl: 3 | S: 12 | Zr: 5 | Sz: 6 | Zm: 6 | HP: 70 | W: 50 | EXP: 105/200
 
Trawiaste Źdźbło
Wojownik
dumny



Klan:
wicher

Księżyce: 26 (Październik)
Mistrz: Fiołkowy Świt
Płeć: kocur
Matka: Zaśnieżona Ścieżka
Ojciec: Bursztynowy Wschód
Multikonta: Chłodna Bryza (KG), Błotnista Kałuża (KC)
Interwencja MG: nie
Wysłany: 2020-08-04, 19:24   
   Wygląd: Na pewno nie można go kategoryzować do niskich lub średnich kotów, gdyż zapowiada on się na naprawdę wysokiego i masywnego kota. Obecnie dopiero rośnie, jednak z pewnością przewyższa większość kotów w jego wieku, które znajdują się w średnim wzroście, a z tymi największymi w swoim wieku może być niemal na równi. Jego futro jest długie, czarne srebrne, na którym widnieją ciemne, klasyczne pręgi. Ma również białe znaczenia, mieszczące się na pysku, piersi, brzuchu, palcach i stopach. Zarówno środek uszu, jaki i nos są jasnoróżowe, a wąsy białe średniej długości. Patrzy na świat żółtymi oczami, zawsze obdarowując nimi wszystkich błyskiem dumy, pewności siebie.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=381619#381619


Na słowa nieznajomej wzruszył jedynie ramionami — fakt, choć różne przypadki mogą się zdarzyć. Wolę nic od razu nie zakładać. — stwierdził. Zawsze jakiś pieszczoszek mógł się wymknąć, zgubić się na nieznajomych terenach, nie wiedzieć, jak wrócić... Równie dobrze mógł spotkać kogoś powracającego do klanu, który był wcześniej porwany przez Dwunożnych i mieszkał z nimi w ich gnieździe. Chociaż tak szczerze, to wolałby spotkać całkowitego Pieszczocha. Był zaintrygowany, jak takie koty mogą rezygnować z wolności, jaką im dzicz daje. Tyle możliwości, tyle zalet... a oni wybierają tak nudne i prymitywne życie. Dostają wszystko pod nos, mogą spać cały dzień, to nie brzmi ani trochę ciekawie. Zero poznawania świata, nabywania wiedzy, satysfakcji z czegokolwiek. Chciałby się dowiedzieć, jak te wszystkie koty to widzą. Zobaczyć to ich oczami, bo nie mógł uwierzyć, żeby kot mógł się aż tak skompromitować i wybierać takie życie całkowicie z siebie, dobrowolnie. Prawdopodobnie te koty nawet nie zdają sobie sprawy z zalet, jakie wypływają z życia na wolności. Aż mu się zrobiło ich szkoda. Chętnie uświadomiłby ich, jak wygląda prawdziwe, pełne adrenaliny życie.
Oczywiście, Trawiaste Źdźbło uwielbiał przejmować pałeczkę, jeśli chodzi o rozmowy. A szczególnie, jeśli ma do czynienia z kotami, które żyją poza klanem. Swoją drogą to zauważył, że kotka prawdopodobnie wie, co to klany. Świadczyło o tym kilka rzeczy, a to nawet i lepiej, bo rozmowa i dowiadywanie się nowych informacji nie będzie utrudnione. Taka szansa to chyba od Gwiezdnych została mu zesłana! Był tylko ciekaw, czy nowo poznana osoba zna kogoś z klanów, czy może sama kiedyś do takowego należała.... jeśli tak to ciekawe, dlaczego w danym klanie już jej nie ma. Jednak nie zakładał nic od razu i nie zamierzał się pytać o jej pochodzenie. Nie interesowało go, czy zna kogoś z klanów, czy może należała do jakiegoś klanu. Był ciekawy zupełnie innych rzeczy, więc właśnie do nich chciałby od razu przejść. Odezwał się więc znowu — ciekawe te życie samotnika? Czym się przeważnie zajmujesz? — spytał luźno, będąc ciekawy, jak mu Igła odpowie.
_________________

you can take a picture of something you see
in the future where will i be?
you can climb a ladder up to the sun
or write a song nobody has sung
or do something that's never been done
  Statystyki - lvl: 3 | S: 11 | Zr: 9 | Sz: 7 | Zm: 6 | HP: 70 | W: 50 | EXP: 115/200
 
Igła
Samotnik
free



Klan:
samotnicy

Księżyce: 39 [październik]
Płeć: kotka
Matka: Mysiowąsa
Ojciec: Akacjowy Kolec
Multikonta: Świetlista Łapa i Tymiankowa Łapa [KG] Wężowa Łapa [KC]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-08-04, 23:32   
   Wygląd: Ogromna, trochę gruba niebieska kotka z tygrysimi pręgami. Oczy są w kolorze złotym, a wąsy są grube i białe.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=8333


Prychnęła na odpowiedź kocura, jednak jej nie skomentowała. Nie rozumiała jak ktokolwiek mógł uważać, że pieszczoszek dwunogów mógłby dojść tak daleko, a tym bardziej nie rozumiała, jak kot z klanu mógł tak uważać. Przecież w klanach od początku było wmawiane, że pieszczoszki mają nudne życie i cały czas podcieraną dupę, więc przez to oczywistym powinno być, że takowy kot się nie dociągnie daleko... ale najwyraźniej nie. Może jednak Trawiaste Źdźbło wcale nie był taki całkowicie w porządku, tylko jednak był głupi. Cóż, jeszcze się to okaże podczas dalszej rozmowy, bo nie chciała go od razu na start skreślać.
Ciekawe nie jest, ale według mnie jest fajne — miauknęła. Kusiło ją by dodać, że takie życie jest sto razy lepsze od życia w klanie, ale się powstrzymała. To nie był dobry pomysł. Zresztą, i tak nie miałaby zamiaru ani ochoty mówić w jakim klanie była, czemu odeszła i w ogóle. Jeszcze ktoś by to wykorzystał i przekazał Klanowi Gromu, co pewnie by się nie skończyło najlepiej. Wolała się podawać za rodowitego samotnika i ewentualnie wmawiać, że po prostu ma znajomości w klanach, przez co trochę wie o nich. Może nie było to jakoś bardzo wiarygodne, ale cóż, lepsze to i bezpieczniejsze niż mówienie prawdy. Chociaż nie, nigdy by się nie przyznała że została wyrzucona, jak już to by powiedziała że odeszła, ale i tak. — Często spaceruję, a czasami z kimś zamienię słowo — odpowiedziała, zgodnie z prawdą. Uwielbiała spacerować i odkrywać nowe miejsca, czego się nie wstydziła i być może nawet lubiłaby się tym chwalić, gdyby tylko faktycznie zaczęła to robić.
_________________

way up in the air, you're finally free
and you can stay up there
all this gravity will try to pull you down
but not this time
  Statystyki - lvl: 3 | S: 12 | Zr: 5 | Sz: 6 | Zm: 6 | HP: 70 | W: 50 | EXP: 105/200
 
Trawiaste Źdźbło
Wojownik
dumny



Klan:
wicher

Księżyce: 26 (Październik)
Mistrz: Fiołkowy Świt
Płeć: kocur
Matka: Zaśnieżona Ścieżka
Ojciec: Bursztynowy Wschód
Multikonta: Chłodna Bryza (KG), Błotnista Kałuża (KC)
Interwencja MG: nie
Wysłany: 2020-08-06, 17:24   
   Wygląd: Na pewno nie można go kategoryzować do niskich lub średnich kotów, gdyż zapowiada on się na naprawdę wysokiego i masywnego kota. Obecnie dopiero rośnie, jednak z pewnością przewyższa większość kotów w jego wieku, które znajdują się w średnim wzroście, a z tymi największymi w swoim wieku może być niemal na równi. Jego futro jest długie, czarne srebrne, na którym widnieją ciemne, klasyczne pręgi. Ma również białe znaczenia, mieszczące się na pysku, piersi, brzuchu, palcach i stopach. Zarówno środek uszu, jaki i nos są jasnoróżowe, a wąsy białe średniej długości. Patrzy na świat żółtymi oczami, zawsze obdarowując nimi wszystkich błyskiem dumy, pewności siebie.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=381619#381619


Trawka miał skłonności do bycia nadmiernym optymistą, co nieraz dawał po sobie znać. Nawet w tym przypadku widocznie się to sprawdziło. Ale może jednak miał racje? Nie mają pojęcia, co się znajduje tam dalej... kto wie, czy nie jakieś jeszcze jedno siedlisko. Być może Igła to wiedziała, ale on nie wiedział, skoro nie miał jak, nie miał po co ruszać się gdziekolwiek poza las i poza swój klan. Nie zareagował na prychnięcie kotki. Trudno, nie trzeba we wszystkim się zgadzać, a na dobrej opinii u niej mu niezbyt zależało. W końcu, nie należała ona do jego klanu i nie zapowiadało się, aby miała dołączyć, a jemu zależy na dobrej opinii głównie od kotów z swojego własnego klanu.
Ciekawe nie jest, ale fajne? Czyli innymi słowy, nie każdemu może te życie podpaść, ale jej się podoba. Kiwnął głową, po czym wysłuchał reszty wypowiedzi Igły. Zwykły spacer, chociaż z pewnością miała ona o wiele więcej terenów do zwiedzania. — często przychodzisz blisko terenów klanów, czy raczej zwiedzasz inne tereny? — spytał, będąc ciekaw, jak często ta samotniczka tutaj bywa.
_________________

you can take a picture of something you see
in the future where will i be?
you can climb a ladder up to the sun
or write a song nobody has sung
or do something that's never been done
  Statystyki - lvl: 3 | S: 11 | Zr: 9 | Sz: 7 | Zm: 6 | HP: 70 | W: 50 | EXP: 115/200
 
Igła
Samotnik
free



Klan:
samotnicy

Księżyce: 39 [październik]
Płeć: kotka
Matka: Mysiowąsa
Ojciec: Akacjowy Kolec
Multikonta: Świetlista Łapa i Tymiankowa Łapa [KG] Wężowa Łapa [KC]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-08-08, 16:49   
   Wygląd: Ogromna, trochę gruba niebieska kotka z tygrysimi pręgami. Oczy są w kolorze złotym, a wąsy są grube i białe.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=8333


Igła za to... cóż, właściwie to ciężko było stwierdzić, jakie jej myśli były, i jaka pod tym względem była. Optymistyczna? Na pewno nie, to od razu można było skreślić i co do tego nie powinno być żadnych wątpliwości. Pesymistyczna? Raczej też nie, bo właściwie to nie miała ku temu żadnych powodów, bo nie była jak jej martwy brat Kwiatek, ani nic. Realistyczna? Cóż... może tak? Ciężko stwierdzić.
Czasami przychodzę nawet na granicę z klanem — mruknęła szczerze. Nie widziała żadnego powodu by się kryć z tym faktem, raczej był on dość normalny. Koty z klanów też przychodziły na granice z innymi klanami, albo z ziemiami niczyimi, jak widać. — A co, aż tak cię to interesuje? — dodała, wyjątkowo spokojnie. Była ciekawa dlaczego Wichrzak o to wszystko tak pytał. Nie potrafił się postawić w sytuacji samotnika i sobie wyobrazić, co on by robił gdyby nim był?
_________________

way up in the air, you're finally free
and you can stay up there
all this gravity will try to pull you down
but not this time
  Statystyki - lvl: 3 | S: 12 | Zr: 5 | Sz: 6 | Zm: 6 | HP: 70 | W: 50 | EXP: 105/200
 
Trawiaste Źdźbło
Wojownik
dumny



Klan:
wicher

Księżyce: 26 (Październik)
Mistrz: Fiołkowy Świt
Płeć: kocur
Matka: Zaśnieżona Ścieżka
Ojciec: Bursztynowy Wschód
Multikonta: Chłodna Bryza (KG), Błotnista Kałuża (KC)
Interwencja MG: nie
Wysłany: 2020-08-09, 16:42   
   Wygląd: Na pewno nie można go kategoryzować do niskich lub średnich kotów, gdyż zapowiada on się na naprawdę wysokiego i masywnego kota. Obecnie dopiero rośnie, jednak z pewnością przewyższa większość kotów w jego wieku, które znajdują się w średnim wzroście, a z tymi największymi w swoim wieku może być niemal na równi. Jego futro jest długie, czarne srebrne, na którym widnieją ciemne, klasyczne pręgi. Ma również białe znaczenia, mieszczące się na pysku, piersi, brzuchu, palcach i stopach. Zarówno środek uszu, jaki i nos są jasnoróżowe, a wąsy białe średniej długości. Patrzy na świat żółtymi oczami, zawsze obdarowując nimi wszystkich błyskiem dumy, pewności siebie.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=381619#381619


No, ten fakt akurat zauważył. Skoro wiedziała tyle o klanach to wiadomo, że musi tutaj czasem przychodzić. Zastanawiał się tylko, jak często. Postawienie się w sytuacji samotnika może i brzmi łatwo, brzmi jak coś, co jest wykonalne, ale jednak to, co on by robił, a co robiłyby inne koty... w tym jest znaczna różnica. Z resztą, on sobie życia poza klanem już nie wyobrażał — no wiesz, całe życie w klanie żyje. Jestem po prostu ciekaw, jak wygląda życie samotnika z perspektywy takiego prawdziwego samotnika. Wyobrażać to ja sobie mogę ile wlezie, ale ile w tym prawdy to już inna sprawa. — odpowiedział szczerze.
Jak mógłby się wypowiadać na jakiś temat, nie znając perspektywy osoby, która faktycznie ma coś wspólnego z daną rzeczą? Mógłby na przykład żyć w przekonaniu, że takie Pieszczoszki nie wiedzą, jak smakuje mysz, a potem by się to okazało tylko jego domysłami. Chciał po prostu rozwiać wszelkie wątpliwości, no i dowiedzieć się co nie co — ale jak cię te pytania męczą, nie interesują, to oczywiście możemy porozmawiać o czymś innym — dodał jeszcze na wszelki wypadek. W końcu, Trawka jest otwarty na wiele tematów. Nie chciał męczyć rozmówczyni czymś, co ją nie interesuje, bo przecież nie o to chodzi w rozmowach.
_________________

you can take a picture of something you see
in the future where will i be?
you can climb a ladder up to the sun
or write a song nobody has sung
or do something that's never been done
  Statystyki - lvl: 3 | S: 11 | Zr: 9 | Sz: 7 | Zm: 6 | HP: 70 | W: 50 | EXP: 115/200
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme Saphic 1.2 created by Sopel & Sklep internetowy | Modified by Foka







Fort Florence











Bleach OtherWorld

SnM: Naruto PBF





Smocze RPG - Smoki Wolnych Stad

HogwartDream



amaimon

vampire-knight

the-avengers