Poprzedni temat «» Następny temat
Bujny Janowiec
Autor Wiadomość
Lawendowa Gwiazda
Przywódca



Klan:
wicher

Księżyce: 74 (X)
Mistrz: Dryfujący Kwiat, Zajęczy Sus
Płeć: kotka
Matka: Mknący Ptak
Ojciec: Czyżykowy Głos
Partner: Tonące Słońce
Ciąża: nie
Multikonta: Tnąca Zawieja
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-09-04, 20:51   
   Wygląd: Lawenda jest kotką o niebieskiej krótkiej sierści, dzięki temu, że natura dała jej wełnistą i jedwabistą strukturę chroni ją przed ostrym zimnem. Niebieskie połyskujące futerko uwydatnia szmaragdowy kolor dużych oczu w kształcie migdału. Eleganckie i drobne ciało oraz długi ogon nadają kotce piękny wygląd. Duże i szerokie u nasady uszy osadzone na głowie w kształcie krótkiego klina, która podtrzymywana jest przez elegancką długą szyje.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=5912


Lawenda słysząc słowa Mruczka odnośnie jej rangi machnęła w powietrzu łapą. Jakoś nie przywiązuje do tego większej wagi, ale lepiej jak obce koty zwracają się do niej obecnym, pełnym imieniem.
- Jak chcesz, ale jako rodzina masz ten przywilej i możesz zwracać się do mnie ciocia Lawenda- powiedziała pogodnie i mrugnęła do siostrzeńca okiem. Następnie spojrzała się na Popielate Niebo i posłała mu promienny uśmiech. On też posiadał ten przywilej i mógł się do niej zwracać per ciociu. Niebieska kotka bardzo to lubi, więc na pewno się nie obrazi. Następnie Lawenda wysłuchała syna Zaśnieżonej Ścieżki i kiwnęła głową. Podziękowała mu za poinformowanie jej oraz przyprowadzenie do Mruczka, potem już w stu procentach skupiła się na siostrzeńcu.
- Och, to straszne. Cieszę się w takim razie, że wróciłeś. Rozumiem, że chcesz być z powrotem w Klanie i kontynuować trening?- zapytała na poważnie. Niby to było oczywiste, ale chciała to usłyszeć z pyszczka siostrzeńca. Właściwie jak tylko rozpoznała syna Zaćmionego Księżyca to od razu wiedziała, że przyjmie go z powrotem do Klanu z otwartymi ramionami, jednak chciała przy obu kocurach wyjść na bardziej rozważną kocice, która nie przyjmuje wszystkich tak po prostu.
_________________
When she was just a girl
She
expected the world
But it flew away from her reach





So she ran away in her sleep
And dreamed of
Paradise
Every time she closed her eyes.
  Statystyki - lvl: 5 | S: 10 | Zr: 12 | Sz: 13 | Zm: 10 | HP: 75 | W: 65 | EXP: 390/400
 
Mrucząca Łapa
Terminator
wieczny student



Klan:
samotnicy

Księżyce: 40
Mistrz: Skrzecząca Mewa; Jasne Serce
Płeć: kocur
Matka: Zaćmiony Księżyc
Ojciec: Lodowa Skóra
Partner: brak
Multikonta: Oreł, Perła i reszta nieudaczników życiowych...
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-09-04, 21:21   
   Wygląd: Okrywa włosowa kocura jest w kolorze białym, beż żadnych widocznych znaczeń. W dotyku futro jest całkiem miękkie, chociaż wydaje się lekko potargane. Sierść jest najdłuższa i najgęstsza na piersi, policzkach i ogonie kota. Pod futrem są mięśnie, które jednak łatwo nie są widoczne gołym okiem. Oczy Mruczka są koloru złotego, okazjonalnie wpadające w lekki pomarańcz, zależnie od nachylenia światła. Na udzie kocura można zobaczyć sporą bliznę pozostawioną przez borsuka. Mruczek jest także kastratem.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=343047#343047


Mimo tego że sytuacja miała być raczej poważna, to kocur nie mógł powstrzymać się od zduszonego śmiechu. Po nieco chłodnym przywitaniu od Popielatego Skrzydła, spodziewał się nieco mniejszego entuzjazmu ze strony kogokolwiek kto będzie decydował o jego przyszłości. Kocur skupił wzrok na krótką chwilę na kocurze, który chyba nie miał zamiaru marnować czasu. Co w sumie w pełni rozumiał. Sam wolał być bardzo bezpośredni, jeżeli miał coś do zrobienia. - Do zobaczenia później... - Mrucząca Łapa pożegnał go z lekkim uśmiechem. Wygląda na to że dobry humor i energia świeżej przywódczyni były zaraźliwe. - Oczywiście. Nigdy nie zmieniłem zdania na ten temat. - Ze wszystkich rzeczy, nie miał ku temu nigdy wątpliwości. Był stworzony by być wojownikiem. Niestety miał pecha że zawsze coś musiało mu przeszkodzić. - Mogę wiedzieć co się ostatnio stało? Poza faktem że zostałaś Gwiazdą. - Biały kocur zapytał. Chwilowo nadal siedział, jednak był gotowy ruszyć zad i kontynuować rozmowę w drodze, jeżeli przywódczyni wolała to szybciej załatwić.
_________________
  Statystyki - lvl: 2 | S: 6 | Zr: 8 | Sz: 5 | Zm: 5 | HP: 65 | W: 45 | EXP: 100/150
 
Lawendowa Gwiazda
Przywódca



Klan:
wicher

Księżyce: 74 (X)
Mistrz: Dryfujący Kwiat, Zajęczy Sus
Płeć: kotka
Matka: Mknący Ptak
Ojciec: Czyżykowy Głos
Partner: Tonące Słońce
Ciąża: nie
Multikonta: Tnąca Zawieja
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-09-04, 21:40   
   Wygląd: Lawenda jest kotką o niebieskiej krótkiej sierści, dzięki temu, że natura dała jej wełnistą i jedwabistą strukturę chroni ją przed ostrym zimnem. Niebieskie połyskujące futerko uwydatnia szmaragdowy kolor dużych oczu w kształcie migdału. Eleganckie i drobne ciało oraz długi ogon nadają kotce piękny wygląd. Duże i szerokie u nasady uszy osadzone na głowie w kształcie krótkiego klina, która podtrzymywana jest przez elegancką długą szyje.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=5912


Niebieska kotka usłyszała to, co chciała usłyszeć więc bez zbędnych słów postanowiła wydać swój werdykt. Chrząknęła głośno i uśmiechnęła się do Mruczącej Łapy.
- W takim razie witam z powrotem w Klanie. Na ceremonii przydzielę ci nowego mistrza, gdyż Jasne Serce zaginął- oznajmiła radośnie i na końcu wypowiedzi westchnęła głośno. Następnie dała znak ogonem, że mogą ruszać w stronę Obozu, a po drodze co będzie interesować siostrzeńca to mu zrelacjonuje.
- Bardzo dużo! Wyobraź sobie, że podczas jednej nocy Gwiezdny Klan zabrał do siebie aż cztery koty! Porywistą Gwiazdę, Zajęczego Susa, Sokolego Cienia oraz Słonecznikową Pestkę! Ostatnio przyjęłam do Klanu dwójkę kociąt, które znalazła Szyszkowy Ogon na naszych terenach i wiele kotów sprawia kłopoty. To tak w wielkim skrócie- zrelacjonowała ostatnie wydarzenia. Nie do końca wiedziała, kiedy Mrucząca Łapa zaginął, więc nie miała pojęcia od jakiego momentu opowiadać.
_________________
When she was just a girl
She
expected the world
But it flew away from her reach





So she ran away in her sleep
And dreamed of
Paradise
Every time she closed her eyes.
  Statystyki - lvl: 5 | S: 10 | Zr: 12 | Sz: 13 | Zm: 10 | HP: 75 | W: 65 | EXP: 390/400
 
Mrucząca Łapa
Terminator
wieczny student



Klan:
samotnicy

Księżyce: 40
Mistrz: Skrzecząca Mewa; Jasne Serce
Płeć: kocur
Matka: Zaćmiony Księżyc
Ojciec: Lodowa Skóra
Partner: brak
Multikonta: Oreł, Perła i reszta nieudaczników życiowych...
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-09-04, 21:56   
   Wygląd: Okrywa włosowa kocura jest w kolorze białym, beż żadnych widocznych znaczeń. W dotyku futro jest całkiem miękkie, chociaż wydaje się lekko potargane. Sierść jest najdłuższa i najgęstsza na piersi, policzkach i ogonie kota. Pod futrem są mięśnie, które jednak łatwo nie są widoczne gołym okiem. Oczy Mruczka są koloru złotego, okazjonalnie wpadające w lekki pomarańcz, zależnie od nachylenia światła. Na udzie kocura można zobaczyć sporą bliznę pozostawioną przez borsuka. Mruczek jest także kastratem.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=343047#343047


Mrucząca Łapa ochoczo stanął na łapy i podążył za przywódczynią. Miejmy nadzieję że ten powrót zwiastuje pogodną przyszłość. Za równo dla Mruczka, jak i dla całego klanu. Bo jak dało się usłyszeć, Klan Wichru przeszedł ostatnio całkiem dużo.
- Cztery...? - Kocur wyszeptał zdumiony, słysząc niezbyt dobre wieści. Porwista Gwiazda...i Sokoli Cień. Trzeba powiedzieć że nie spodziewał się tego. Jego starszy brat nie był już najmłodszy, ale nie wyobrażał sobie że nadejdzie to tak szybko i...nagle...prawdę mówiąc.
Kocur zamilkł na dłuższą chwilę, idąc i próbując przetrawić co się stało. Dodatkowo była kwestia znajd, o czym nie do końca wiedział co sądzić. Normalnie byłby wysoce nieufny w stosunku do obcych. Jednak jeżeli jak przewidywał były to kocięta w potrzebie, to w sumie mógł zrozumieć taką decyzję. Przynajmniej nie sądził by klan przyjmował na prawdę kogo popadnie. Czas pokaże czy sobie poradzą. - Widzę że całkiem dużo mnie ominęło. Szkoda że musiałem zmarnować tam tyle czasu. - Przyznał, żwawiej kierując swój chód w stronę obozu.

/zt?/
_________________
  Statystyki - lvl: 2 | S: 6 | Zr: 8 | Sz: 5 | Zm: 5 | HP: 65 | W: 45 | EXP: 100/150
 
Lawendowa Gwiazda
Przywódca



Klan:
wicher

Księżyce: 74 (X)
Mistrz: Dryfujący Kwiat, Zajęczy Sus
Płeć: kotka
Matka: Mknący Ptak
Ojciec: Czyżykowy Głos
Partner: Tonące Słońce
Ciąża: nie
Multikonta: Tnąca Zawieja
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-09-05, 10:20   
   Wygląd: Lawenda jest kotką o niebieskiej krótkiej sierści, dzięki temu, że natura dała jej wełnistą i jedwabistą strukturę chroni ją przed ostrym zimnem. Niebieskie połyskujące futerko uwydatnia szmaragdowy kolor dużych oczu w kształcie migdału. Eleganckie i drobne ciało oraz długi ogon nadają kotce piękny wygląd. Duże i szerokie u nasady uszy osadzone na głowie w kształcie krótkiego klina, która podtrzymywana jest przez elegancką długą szyje.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=5912


Córka Mknącego Ptaka słysząc cichy głos Mruczącej Łapy pokiwała smutnie głową. Był to ogromny cios dla Klanu Wichru, ale przetrwali go. Jeszcze nie wszyscy pozbierali się po tym wydarzeniu, ale niedługo powinno być już dobrze. Przez dłuższą chwile Lawenda i Mruczek szli w milczeniu. Niebieska kotka domyślała się, że pewnie siostrzeniec trawi otrzymane informację i próbuje się w tym wszystkim odnaleźć.
- Oj, tak. Szkoda, ale nic na to nie mogłeś poradzić, za to teraz będziesz i na pewno dużo wniesiesz do Klanu. Potrzebujemy cię- powiedziała motywująco. Każda para łap jest teraz na wagę złota, zwłaszcza po ogromnych stratach jakie ostatnio ponieśli, a nie była to tylko śmierć czwórki kotów, jeszcze zaginęła Miodowa Łapa, Jasne Serce oraz Gwieździsta Noc i pewnie inne osobniki. Lawenda przyspieszyła nieco kroku, aby jak najszybciej znaleźć się w Obozie i wrócić do swoich obowiązków. Powrót białego kocura ogłosi podczas ceremonii, na której również przydzieli mu mistrza. Zapewne do tego czasu już wielu Klanowiczów zorientuje się, że wrócił, ale i tak ładnie oznajmi wszystkim o jego obecności w Klanie.

/zt
_________________
When she was just a girl
She
expected the world
But it flew away from her reach





So she ran away in her sleep
And dreamed of
Paradise
Every time she closed her eyes.
  Statystyki - lvl: 5 | S: 10 | Zr: 12 | Sz: 13 | Zm: 10 | HP: 75 | W: 65 | EXP: 390/400
 
Persefona
Pieszczoch
maneater



Klan:
samotnicy

Księżyce: 93 [październik]
Mistrz: Malinowy Nos
Płeć: kotka
Matka: Bezchmurne Niebo
Ojciec: Krzykliwa Mewa
Ciąża: nie
Multikonta: Fiołkowy Świt [KW]; Żubrze Gardło, Czarny Kogut[KG]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-10-01, 01:31   
   Wygląd: Niewysoka, o krótkim, idealnie wypielęgnowanym białym futerku z szarymi znaczeniami na uszach, czole, ponad różowym nosem i na końcu tępo oderwanego ogona. Puszysta, o przyjemnie zaokrąglonych boczkach, krótkiej kufie i okrągłej głowie. Ma oderwane kawałki uszu i pokaźną bliznę po prawej stronie pyska, ciągnącą się aż na kark i zahaczającą o oko, które jest nieznacznie przymknięte i ma wyraźnie ciemniejszą barwę.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=186860#186860


Była ciekawa.
Nic więcej nie przyciągnęło jej w okolice Bujnego Janowca. Owszem, wcześniej, gdy próbowała wrócić, miała swoje plany, knuła intrygę... jednak w czasie wszystko się rozmyło, jej emocje opadły, a chęć powrotu do klanu lub chociażby odnowienia wspomnień o tym, jak kroczyła ścieżką wojownika, zniknęły niemalże całkowicie. Nie była sentymentalna, nie przykładała zbyt wielkiej wagi do tego, co zostawiła za sobą. Potrafiła doskonale odciąć się od swoich emocji i wspomnień, które kiedyś ciągnęły ją z powrotem na otwarte, trawiaste łąki Klanu Wichru. Nie pierwszy raz zmuszona była wyciąć ze swojego życia coś, co było dla niej ważne, by móc iść dalej. Nie sądziła jednak, że odcięcie się od klanu będzie dla niej takie proste. Takie... bezbolesne. Czuła, że odcięcie się od Chmielograba i sympatii, jaką wobec niego czuła było o wiele trudniejsze, niż wyrzucenie z serca drogi wojownika, jaką kroczyła przez całe swoje życie. A to nie świadczyło dobrze o relacji Klanu Wichru i dawnej Zawilcowej Skórki.
Usiadła na długość ogona od granicy, kładąc pod swoimi łapami upolowaną wcześniej sikorę. Następnie położyła się, kryjąc się w cieniu jałowca, by móc spokojnie zacząć jeść. Była ciekawa, jak długo musiała czekać, nim jakiś przewrażliwiony młodzik zacznie sikać ze stresu, bo była zbyt blisko granic.
_________________

her eyes and words are so icy
oh but she burns
like rum on the firex ̖́-
hot and fast and angry
as she can be
  Statystyki - lvl: 5 | S: 12 | Zr: 12 | Sz: 8 | Zm: 10 | HP: 75 | W: 65 | EXP: 360/400
 
Lśniąca Sadzawka
Medyk
jedyna mądra



Klan:
wicher

Księżyce: 64 X
Mistrz: Każdy po kolei
Płeć: kotka
Matka: Zawilcowa Skórka
Ojciec: Chmielograb
Ciąża: nie
Multikonta: Błękitna Toń [KG] Jaskółka [S] Różana Łapa [KW] Skrzące Słowo [KRz]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-10-22, 11:16   
   Wygląd: Średniej postury, długowłosa biała kotka z jasnoniebieskimi oczami. Szczupła. Na lewej przedniej łapie ma małą bliznę po ukąszeniu szczura.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=263337#263337


Czasy były ciężkie. Ciężkie do tego stopnia, że zmuszona byłam przejąć część wojowniczych obowiązków, takich jak polowanie, czy czasem nawet patrolowanie, gdy ktoś był zbyt słaby. Nie wiedziałam, dlaczego Przodkowie aż tak bardzo się na nas mszczą, dlaczego wystawiają nasz klan na próbę na każdym możliwym kroku, ale jedno było dla mnie pewne - nie damy im tej satysfakcji i przetrwamy, czegokolwiek by na nas nie zesłali.
Tego dnia byłam na polowaniu, akurat blisko granic, żeby odhaczyć możliwie dwie rzeczy na raz. Można się więc jedynie domyślić, jak wielkie było moje zdziwienie, gdy ujrzałam tak zarazem obcą i znajomą sylwetkę. Powinnam była udać się po Lawendową Gwiazdę, tak się umawiałyśmy, aczkolwiek nie byłam w stanie do końca uwierzyć, że kot przy granicy to naprawdę ona, to moja matka. Sylwetka się zgadzała, aczkolwiek poraniony pysk, zapach, to wszystko było... obce.
Zdecydowałam się jednak podejść, bardziej wiedziona przez ciekawość, niż faktyczną tęsknotę - zostawiła mnie, tak jak wszyscy. Odwróciła się ode mnie i, choć poniekąd to rozumiała, bo miała konkretny powód, miałam do niej o to żal. Zostawiła nie tylko mnie, ale też klan. Uciekła, jak tchórz. Jak Szałwia. Jak Krucza Gwiazda. Jak wielu, wielu innych, którymi tak gardziła.
Słyszałam, że chciałaś się ze mną zobaczyć — powiedziałam donośnym, pozbawionym emocji jak zawsze głosem, łypiąc na nią z góry, patrząc się prosto w jej błękitne, zdecydowanie ciemniejsze od moich ślepia. Cóż ją tu sprowadzało? Faktycznie chęć powortu, a może coś innego?
_________________


falling too fast to prepare for this
tripping in the world could be dangerous
everybody circling is vulturous
N E G A T I V E, N E P O T I S T

everybody hoping they could be the one
i was born to run, i was born for this
nie kradnij bo to joint effort klon, łatki i zając


  Statystyki - lvl: 6 | S: 13 | Zr: 17 | Sz: 11 | Zm: 21 | HP: 80 | W: 70 | EXP: 280/500
Stat. Med. - lvl:
10 | MED.EXP: 615/2100
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme Saphic 1.2 created by Sopel & Sklep internetowy | Modified by Foka







Fort Florence











Bleach OtherWorld

SnM: Naruto PBF





Smocze RPG - Smoki Wolnych Stad

HogwartDream



amaimon

vampire-knight

the-avengers