Poprzedni temat «» Następny temat
Dzięciole Drzewo
Autor Wiadomość
Wydrzy Plusk
Wojownik
Gaduła



Klan:
wicher

Księżyce: 18 [wrzesień]
Mistrz: Jagodowa Gałązka
Płeć: kotka
Matka: Zwinny Strumyk
Ojciec: Pszeniczny Grzbiet
Partner: Rzeka
Ciąża: nie
Multikonta: Jaskier z Cienia, Mrówka z Rzeki i Winogronowa Łapa z Gromu (stare: Aronia, Żbikowa Łapa, Leszczynowa Łapa; nkt)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-07-02, 08:31   
   Wygląd: Szczupła, średniej wielkości czarno-ruda szylkretka o oliwkowych oczach.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=9671


Ona też wolała mówić na nieco luźniejsze tematy. Sprawy klanowe, wygnańcy i samotnicy... To jednak chyba nie dla niej. Dlatego też uśmiechnęła się, kiedy Polny Chwast postanowił przerwać ten poważny klimat.
- Aaa, zgadza się. Dużo mamy łąk, a jedyny las to tak naprawdę ten przy waszej granicy. I tak, sama muszę przyznać, że króliki i zające to chyba moje ulubione jedzenie, chociaż gryzonie wcale nie są takie złe! - odparła wesołym tonem spacerując po kamiennym dnie rzeki trzymając się blisko brzegu - A u wasz kolei przeważają lasy, prawda? Ponoć jecie żaby... Czy to naprawdę jest dobre? - spytała następnie, spoglądając na kocura z zaciekawieniem.
_________________

czy wiesz czemu wilk tak wyje w księżycową noc
i czemu ryś tak zęby szczerzy rad?
czy powtórzysz
tę melodię co z gór płynie
barwy, które kolorowy niesie wiatr

  Statystyki - lvl: 2 | S: 5 | Zr: 8 | Sz: 8 | Zm: 5 | HP: 55 | W: 55 | EXP: 10/150
 
Polny Chwast
Zastępca
miszmasz



Klan:
cien

Księżyce: 41 |październik|
Mistrz: Płomykówkowy Lot {*}
Płeć: kocur
Matka: Jaskółczy Głos |npc|
Ojciec: Iglasty Grzbiet |npc|
Partner: Ostry Kwiat
Multikonta: Turkuciowy Grzbiet, Piaszczysty Brzeg & Nietoperze Skrzydło |gk|
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-07-14, 15:39   
   Wygląd: Jest tęgi, a jego sylwetka postawna, choć nie ociężała. Kark ma masywny, żuchwę wyraźną, a grzbiet twardy i mocny. Silne ciało pokrywa gęsta, często zmierzwiona, długa sierść, chroniąca nawet przed największymi mrozami. Kolorem zbliżona do jasnego brązu, przecinana gęstymi, czarnymi zawijasami, w niektórych miejscach ustąpiła białej barwie, umiejscowionej na grzbiecie nosa w postaci małej, podłużnej plamki, żuchwie, gardle, gdzie po niewielkim odstępie pojawia się znów na piersi i brzuchu, a także na łapach, konkretnie obu piętach, w prawej łapie na nadgarstku, w lewej zaś tylko okala palce. Dookoła ceglastego nosa rozłożone są cztery rzędy powywijanych białych wibrysów, a ponad nimi widnieje para łagodnych, zielono-żółtych ślepi. Uszy ma stosunkowo małe, szeroko osadzone, lewe rozerwane od zewnętrznej strony. Kończą je czarne pędzle. Ogólnie rzecz biorąc, wygląda groźnie z aparycji, choć ci, co go znają, doskonale wiedzą, że daleko mu do poważnego, surowego kota.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=356823#356823


– Ojej, a nie jest wam gorąco w takie upalne dni? No i na takich łąkach to wiatr pewnie hula jak szalony! Ale z drugiej strony to nic dziwnego, że macie tam aż tyle zająców – odpowiedział z cichym chichotem, chlupiąc sobie łapami w płytkim dnie Czarnego Ogona. Nie dało się w nim utopić, nawet te najgłębsze miejsce nie były aż tak głębokie, jak choćby wody Księżycowego Jeziora, dlatego Polny nie miał żadnych obaw, kiedy szumiący nurt oplatał jego silne łapy. Mógł się wtedy zrelaksować, odpocząć, ochłodzić i po prostu uspokoić. Kiedy usłyszał o żabach, skrzywił się znacząco. – Bleh, nawet mi nie wspominaj o tych paskudztwach – stwierdził, dodatkowo wysuwając z niesmakiem różowy, szorstki język, coby dodatkowo pokazać jak bardzo jest zdegustowany. – Są ohydne, oślizgłe i żylaste, a i smaku prawie nie mają, o wiele bardziej wolę myszy albo króliki, już nawet węże są smaczniejsze, aniżeli te skrzeczące kreatury – stwierdził, wyrażając swoje zdanie i swoją opinię, popartą wielokrotnymi próbami przekonania się do płazów i konsumowania ich, ale zawsze kończyło to się pluciem i odruchami wymiotnymi. Od samego patrzenia na te zwierzęta czuł nieprzyjemne dreszcze biegnące mu po grzbiecie. W pewnym momencie przypomniało mu się coś bardzo ważnego, o czym wcześniej zapomniał, a nie mógł tego tak po prostu olać.
– Muszę już się stąd zwijać, mam patrol do ogarnięcia, to była bardzo przyjemna rozmowa, Wydrza Łapo, liczę, że jeszcze kiedyś się spotkamy – mruknął, stając przodem do niej z uśmiechem na kolorowym pysku. Odwrócił się na pięcie i ruszył wzdłuż strumienia, wciąż idąc po nadgarstki w wodzie. Odwrócił się jeszcze w półkroku do szylkretki i kiwnął jej głową w geście pożegnania. – Do zobaczenia! – zawołał, cofając uszy i ruszając pędem pod prąd, w pewnym momencie wyskakując na suchy i płaski kamień, aby następnie zniknąć Wydrzej Łapie z oczu zza jednym z bujnie rosnących nieopodal krzewów.

zt, bo troszkę to się ciągnie, dziękuję za sesję uvu :lgbt:
Ostatnio zmieniony przez Polny Chwast 2020-07-14, 16:16, w całości zmieniany 1 raz  
  Statystyki - lvl: 4 | S: 16 | Zr: 12 | Sz: 6 | Zm: 5 | HP: 75 | W: 55 | EXP: 285/300
 
Chaotyczna Łapa
Terminator
czarodziejka



Klan:
wicher

Księżyce: 20 (koniec października)
Płeć: kotka
Matka: Zwinna Łapa
Ojciec: Pszeniczny Grzbiet
Multikonta: Gęsiopióry/Rzeka, Rwetes/Samotnik (dawniej Kacza Sadzawka, Burzowe Gardło, Długa Historia, Wirujące Skrzydło, Węglowe Piórko)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-08-29, 10:23   
   Wygląd: Widząc Chaos można bez problemu odgadnąć, skąd wzięło się jej imię. Jej sierść prezentuje się tak, jakby każdy jeden włosek uparł się mieć inny kolor, niż ten obok, co poskutkowało dominacją czerni, poprzetkanej cieniutkimi smugami rudego. Rozejm zawarły jedynie na pyszczku, gdzie na grzbiecie nosa i między oczami dzielą się równą, prostą granicą. Wszystko to uzupełnia dodatkek bieli na stopach, szyi, brzuchu i podbródku. Sierść jest bardzo połyskliwa i może wydawać się miła w dotyku, jednak w rzeczywistości jest dość sztywna, miejscami wręcz odrobinę kłująca. Wszystko to opina ciasno dość smukłą sylwtkę, ustawioną na chudych łapach i zakończoną długim, cienkim ogonem. Kotka ma ładną mordkę, raczej szczupłą, choć nie nadmiernie wychudzoną. Łypie z niej para jaskrawopomarańczowych, wielkich oczu.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....ghlight=#413516


Chaotyczna Łapa coraz bardziej swobodnie podchodziła do kwestii samodzielnego wędrowania po terenach Klanu. Póki Przywódcą była Malinowa Gwiazda - na samym początku jej Treningu - naprawdę się pilnowała i wychodziła z Obozu tylko u boku swojego ojca. Za krótkiej dość kadencji Porywistej Gwiazdy, który kompletnie nie był zdolny do traktowania jej z jakimkolwiek osobistym zrozumieniem, również starała się sprawiać pozory przykładnej Terminatorki. Jednak odkąd Przywódczynią została Lawendowa Gwiazda, która bez większej krępacji wręcz zachęcała ją do samodzielnych wypraw, szylkretka zupełnie przestała martwić się tym niewygodnym ograniczeniem wolności, jakie tyczyło się kotów jej rangi, i po prostu spacerowała, gdy miała na to ochotę.

Żwawym krokiem szylkretka przetruchtała z Obozu aż pod Dzięciole Drzewo, do którego przywiodło ją charakterystyczne stukanie. Przysiadła przy jego pniu i, marszcząc czoło, wyjrzała przed siebie, wypatrując jakiegoś ruchu za pobliską granicą... Miała już znajomych w Klanie Rzeki, ale nie spotkała jeszcze dotąd żadnego kota z Klanu Cienia, a biorąc pod uwagę z kim miała do czynienia, żyjąc w Wichrze, naprawdę potrzebowała jakiejś odmiany.
_________________



bo ja

jak lunatyk wędruję po nocy mamo

niekumaty, chyba tracę szlak

ta nuda, my, wy, ona znów to samo

kolejny pub, aż trafi mnie szlag

Ostatnio zmieniony przez Chaotyczna Łapa 2020-10-06, 19:34, w całości zmieniany 1 raz  
  Statystyki - lvl: 1 | S: 3 | Zr: 5 | Sz: 8 | Zm: 9 | HP: 55 | W: 55 | EXP: 55/150
 
Szara Łapa
Terminator
reinkarnacja



Klan:
cien

Księżyce: 15
Mistrz: Polne Westchnienie...
Płeć: kotka
Matka: Deszczowa Chmura
Ojciec: Skoczny Krok
Multikonta: Kałużowy Krok, Gorzka Łapa
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-10-06, 22:00   
   Wygląd: Całkiem smukła, zgrabna i wysoka koteczka, ale z pewnością nie najzgrabniejsza i najwyższa w klanie - po prostu poprawnie przeciętna. Jej krótkie i nieco szorstkie futerko zdrowo błyszczy i niemal w całości wygląda tak, jakby dosłownie przed chwilą córka Deszczowej Chmury wytarzała się w jasnym popiele - włącznie z nosem. Tylko na wąskiej piersi kotki wyrosło kilkanaście białych włosków, które utworzyły tam małą, nieforemną łatkę. Pysk Szarówki zachowuje rozsądne, nieprzykuwające uwagi proporcje. Ciekawe są natomiast jej oczy, ponieważ jedno z nich (lewe) przybrało odcień chłodnej bladej żółci, wydając się przez to wręcz białe, z kolei drugie (prawe) jest intensywnie niebieskie. Jej wywinięte wąsy chętnie tańczą, gdy zagra im lekko chociażby polny wiaterek. Ogon ma natomiast gruby i gęsty, nieco podobny do drucianej szczotki.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=430603#430603


Z Jeżynowych Chaszczy jak na komendę wystąpiła młoda kotka o prawie jednolicie popielatej sierści, jedynie z niewielką białą plamkę pod szyją. Szara Łapa musiała się przejść na dłuższy spacer, koniecznie i niezwłocznie. Oddech rwał się jej jak słaby włos, a oko, zwłaszcza to białożółte, poszarzało i wyblakło, tracąc zupełnie młodzieńczy blask. Czuła, że coś zaczyna jej dolegać, ale tak bardzo nie chciała zawieść Polnego Westchnienia, trening szedł im przecież tak dobrze... Nie mogła przecież teraz zabarykadować się w lecznicy! Łudząc się, że trochę ruchu i świeżego powietrza zażegna ten mały niespodziewany kryzys w samopoczuciu, terminatorka przebierała energicznie łapami dopóki nie spostrzegła przybyszki po... po drugiej stronie. Ojej. Ojej. Ojejku.
Szarówka niby słyszała od mamy i Mistrza, że inne klany są, ale słyszeć a widzieć to jednak były dwa kompletnie różne doświadczenia, niedorównujące sobie za wąsa pod względem intensywności. Widok kotki z Wichru przypominał wizytę w egzotarium - rozszerzał źrenice, nozdrza i budził naprzemiennie ciekawość oraz respekt przed kolorowym upierzeniem tubylca.
- Dzień dobry... Jestem... Szara Łapa z klanu Cienia, a Ty? - zapytała trochę niepewnie, ot, adekwatnie do wieku i zastanej sytuacji.
_________________
x


Gdy przyjdzie czas mój na ostateczność, wyłączę stary umysł na wieczność.
I TAK ZACZEKAM SOBIE W NIEBYCIE, BY WYBRAĆ NOWE, CIEKAWSZE ŻYCIE.
Chyba wybiorę byt mądrej sowy, choć byt człowieka jest kolorowy,
a sowa żyje w nocy szarości, jednak jest znana z długowieczności.

  Statystyki - lvl: 1 | S: 3 | Zr: 7 | Sz: 6 | Zm: 4 | HP: 60 | W: 40 | EXP: 20/100
 
Chaotyczna Łapa
Terminator
czarodziejka



Klan:
wicher

Księżyce: 20 (koniec października)
Płeć: kotka
Matka: Zwinna Łapa
Ojciec: Pszeniczny Grzbiet
Multikonta: Gęsiopióry/Rzeka, Rwetes/Samotnik (dawniej Kacza Sadzawka, Burzowe Gardło, Długa Historia, Wirujące Skrzydło, Węglowe Piórko)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-10-10, 16:19   
   Wygląd: Widząc Chaos można bez problemu odgadnąć, skąd wzięło się jej imię. Jej sierść prezentuje się tak, jakby każdy jeden włosek uparł się mieć inny kolor, niż ten obok, co poskutkowało dominacją czerni, poprzetkanej cieniutkimi smugami rudego. Rozejm zawarły jedynie na pyszczku, gdzie na grzbiecie nosa i między oczami dzielą się równą, prostą granicą. Wszystko to uzupełnia dodatkek bieli na stopach, szyi, brzuchu i podbródku. Sierść jest bardzo połyskliwa i może wydawać się miła w dotyku, jednak w rzeczywistości jest dość sztywna, miejscami wręcz odrobinę kłująca. Wszystko to opina ciasno dość smukłą sylwtkę, ustawioną na chudych łapach i zakończoną długim, cienkim ogonem. Kotka ma ładną mordkę, raczej szczupłą, choć nie nadmiernie wychudzoną. Łypie z niej para jaskrawopomarańczowych, wielkich oczu.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....ghlight=#413516


Chaotyczna Łapa na co dzień raczej wolała być zostawiona sama sobie, żeby nikt nie zawracał jej głowy i dał jej spać. Ale gdy już miała podzielić z kimś swój cenny czas - lubiła, by ten ktoś poświęcał jej uwagę, pełną i niepodzielną. Lubiła fascynować i zadziwiać. Najchętniej wszystkich by onieśmielała, ale wiedziała, że to nienajlepsza strategia, by wspiąć się na rangę Zastępcy w Klanie Wichru, więc przynajmniej w Obozie dbała by pokazywać się z tej grzeczniejszej, zwyczajniejszej strony. Nudziło ją to śmiertelnie.
Zauważając, że właśnie znalazła się w centrum czyjegoś zainteresowania, dokonała prezentacji w swoim ulubionym stylu - niby nie zważając na czyjąkolwiek obecność, rozciągnęła się z gracją, najpierw wypychając do tyłu i w górę chudy zadek, a potem, dla odmiany, sięgając białą bródką wysoko ku górze, jakby miała polizać rzadko rozrzucone po niebie chmurki. Wreszcie stanęła prosto, bokiem do nieznajomej, pozwalając jej przez krótką chwilę pocieszyć oczy kalejdoskopem barw na wyjątkowym futerku, a następnie ruszyła jej naprzeciw, z wysoko uniesionym ogonem i wielkimi, ciekawskimi oczami.
- Chaotyczna Łapa - przedstawiła się bez zbędnych ceremoniałów - Z Klanu Wichru, jak widać - dodała, tym delikatnym naciskiem zwracając uwagę popielatej, że właściwie nie trzeba takich rzeczy dodawać, bo to się rozumie samo przez się, wynika z miejsca, w którym są i imion, którymi się posługują. Bez widocznego wahania podeszła bliżej i lekko pochyliła głowę, przyglądając się z bliska mordce Szarówki.
- Pewnie dużo kotów zwraca uwagę na Twoje oczy, co?
_________________



bo ja

jak lunatyk wędruję po nocy mamo

niekumaty, chyba tracę szlak

ta nuda, my, wy, ona znów to samo

kolejny pub, aż trafi mnie szlag

  Statystyki - lvl: 1 | S: 3 | Zr: 5 | Sz: 8 | Zm: 9 | HP: 55 | W: 55 | EXP: 55/150
 
Szara Łapa
Terminator
reinkarnacja



Klan:
cien

Księżyce: 15
Mistrz: Polne Westchnienie...
Płeć: kotka
Matka: Deszczowa Chmura
Ojciec: Skoczny Krok
Multikonta: Kałużowy Krok, Gorzka Łapa
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-10-11, 16:05   
   Wygląd: Całkiem smukła, zgrabna i wysoka koteczka, ale z pewnością nie najzgrabniejsza i najwyższa w klanie - po prostu poprawnie przeciętna. Jej krótkie i nieco szorstkie futerko zdrowo błyszczy i niemal w całości wygląda tak, jakby dosłownie przed chwilą córka Deszczowej Chmury wytarzała się w jasnym popiele - włącznie z nosem. Tylko na wąskiej piersi kotki wyrosło kilkanaście białych włosków, które utworzyły tam małą, nieforemną łatkę. Pysk Szarówki zachowuje rozsądne, nieprzykuwające uwagi proporcje. Ciekawe są natomiast jej oczy, ponieważ jedno z nich (lewe) przybrało odcień chłodnej bladej żółci, wydając się przez to wręcz białe, z kolei drugie (prawe) jest intensywnie niebieskie. Jej wywinięte wąsy chętnie tańczą, gdy zagra im lekko chociażby polny wiaterek. Ogon ma natomiast gruby i gęsty, nieco podobny do drucianej szczotki.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=430603#430603


Szarówka natomiast stała z boku z równo złączonymi łapkami i rejestrowała zafundowany przez Wichrzaczkę pokaz, modląc się przez cały ten czas do szumiących borów, żeby między brwiami nie urosła jej zmarszczka, która zdradziłaby narastające w niej skonfundowanie. Fascynacja ze spotkania kogoś z innego klanu bowiem prędko opadła i zostało tylko to - zdziwienie, że kolorowa koteczka zaczęła się przy niej prężyć, jakby na dowód swojej zwinności, której przecież Szara wcale dotąd nie zakwestionowała.
Popielata szczęka opadła subtelnie, kiedy wielkie pomarańczowe oczy, a za nimi cała Chaotyczna Łapa zaczęły się do niej przysuwać, a co za tym idzie - do cienisto-wichrowej granicy. Czy to był ten historyczny moment, kiedy powinna przegonić każdego, kto wkroczy na terytorium twojego klanu? Gardło cienistej terminatorki wyschło jak ten pozbawiony chociaż jednej kropelki śliny zbiornik. Chciała coś zrobić, cokolwiek, zareagować, ale pod wpływem stresu została tylko z obrazem wielkich ślipek Wichrzaczki przed jej własnymi, tymi dwoma zachodzącymi słońcami...
Z leciutkim opóźnieniem przymknęła rozluzowaną mordkę i cofnęła się w głąb swoich terytoriów, a następnie odchrząknęła bardzo cicho, po czym z determinacją uciekającej przed drapieżnikiem myszki upuściła w powietrze subtelne ostrzeżenie.
- Dobrze, ale nie przekraczaj proszę granicy z naszym klanem, Chaotyczna Łapo. Poza tym... masz bardzo ładne imię.

- Właściwie to... nie - bąknęła zagajona następnie o swoje oczy. Nikt w klanie, no może poza niezastąpioną w temacie podnoszenia samooceny mamą, nie komplementował, ani nie wyróżniał Szarówki, miała więc absolutną świadomość własnej nijakości. - Kiedy byłam młodsza chyba wierzyłam, że to coś znaczy, ale... Sama nie wiem - westchnęła nie do końca swobodnie, bo w końcu nie wiadomo, jak Wichrzaczka zareaguje na próby przyklejenia jej pstrokatych łapek do ziemi i nie zbliżania się tam, gdzie jej nie wolno.
_________________
x


Gdy przyjdzie czas mój na ostateczność, wyłączę stary umysł na wieczność.
I TAK ZACZEKAM SOBIE W NIEBYCIE, BY WYBRAĆ NOWE, CIEKAWSZE ŻYCIE.
Chyba wybiorę byt mądrej sowy, choć byt człowieka jest kolorowy,
a sowa żyje w nocy szarości, jednak jest znana z długowieczności.

Ostatnio zmieniony przez Szara Łapa 2020-10-11, 16:07, w całości zmieniany 2 razy  
  Statystyki - lvl: 1 | S: 3 | Zr: 7 | Sz: 6 | Zm: 4 | HP: 60 | W: 40 | EXP: 20/100
 
Chaotyczna Łapa
Terminator
czarodziejka



Klan:
wicher

Księżyce: 20 (koniec października)
Płeć: kotka
Matka: Zwinna Łapa
Ojciec: Pszeniczny Grzbiet
Multikonta: Gęsiopióry/Rzeka, Rwetes/Samotnik (dawniej Kacza Sadzawka, Burzowe Gardło, Długa Historia, Wirujące Skrzydło, Węglowe Piórko)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-10-11, 16:23   
   Wygląd: Widząc Chaos można bez problemu odgadnąć, skąd wzięło się jej imię. Jej sierść prezentuje się tak, jakby każdy jeden włosek uparł się mieć inny kolor, niż ten obok, co poskutkowało dominacją czerni, poprzetkanej cieniutkimi smugami rudego. Rozejm zawarły jedynie na pyszczku, gdzie na grzbiecie nosa i między oczami dzielą się równą, prostą granicą. Wszystko to uzupełnia dodatkek bieli na stopach, szyi, brzuchu i podbródku. Sierść jest bardzo połyskliwa i może wydawać się miła w dotyku, jednak w rzeczywistości jest dość sztywna, miejscami wręcz odrobinę kłująca. Wszystko to opina ciasno dość smukłą sylwtkę, ustawioną na chudych łapach i zakończoną długim, cienkim ogonem. Kotka ma ładną mordkę, raczej szczupłą, choć nie nadmiernie wychudzoną. Łypie z niej para jaskrawopomarańczowych, wielkich oczu.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....ghlight=#413516


Chaos nie zamierzała w żadnym razie przekraczać niewidzialnej granicy. Na szczęście, czy niestety - to nie było tak, że markowała ją jakaś linia, nawet zapachowa, na każdym mysim ogonku. Raczej na krzaczku i kamyczku, na drzewku i kępce traw, samotne stemple z przepełnionego feromonami moczu, między którymi można było sobie najwyżej poprowadzić jakąś barierę w wyobraźni. Tak czy inaczej, szylkretowe łapki wcale nie chciały jej naruszać. Nie z szacunku. Ze strachu.
- Nie przekroczę, znam zasady - odpowiedziała ostro, jakby z wyższością czy oburzeniem.
Czuła, że Szara Łapa to kot, którego szybko zdominuje. Właściwie... dominowała ją bez żadnej próby sił, bez żadnego etapu przejściowego, od razu, domyślnie, samą swoją osobą. Dało jej to odrobinę poczucia satysfakcji, ale była już na tyle doświadczona, by jednakowoż uznać to za trochę nudne. Nie było nic ekscytującego w pastwieniu się nad słabym kotem.
W dodatku Terminatorka z Cienia miała w sobie coś, co przypominało Chaotycznej Łapie jej brata, Migoczące Światło. Zdradziła się z tym, odpowiadając na zagadnięcie o te swoje oczy. W swojej nijakości nawet nie próbowała się już oszukiwać, żeby miała w sobie coś niezwykłego, tak pogodzona z nią była. Wichrowa czarodziejka poczuła ukłucie litości, a może po prostu empatii, którą tak wolała przed sobą nazwać.
- Dwaj moi bracia też mają takie pojedyncze niebieskie oczy. Nigdy nie mówili, żeby to coś ich zdaniem znaczyło... - zauważyła, badawczo przyglądając się to żółtej, to błękitnej stronie heterochromicznego spojrzenia - A co by miało, co? - podpytała, głosem na tyle życzliwym, że można go było uznać za po prostu ciekawski.
_________________



bo ja

jak lunatyk wędruję po nocy mamo

niekumaty, chyba tracę szlak

ta nuda, my, wy, ona znów to samo

kolejny pub, aż trafi mnie szlag

  Statystyki - lvl: 1 | S: 3 | Zr: 5 | Sz: 8 | Zm: 9 | HP: 55 | W: 55 | EXP: 55/150
 
Szara Łapa
Terminator
reinkarnacja



Klan:
cien

Księżyce: 15
Mistrz: Polne Westchnienie...
Płeć: kotka
Matka: Deszczowa Chmura
Ojciec: Skoczny Krok
Multikonta: Kałużowy Krok, Gorzka Łapa
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-10-11, 17:15   
   Wygląd: Całkiem smukła, zgrabna i wysoka koteczka, ale z pewnością nie najzgrabniejsza i najwyższa w klanie - po prostu poprawnie przeciętna. Jej krótkie i nieco szorstkie futerko zdrowo błyszczy i niemal w całości wygląda tak, jakby dosłownie przed chwilą córka Deszczowej Chmury wytarzała się w jasnym popiele - włącznie z nosem. Tylko na wąskiej piersi kotki wyrosło kilkanaście białych włosków, które utworzyły tam małą, nieforemną łatkę. Pysk Szarówki zachowuje rozsądne, nieprzykuwające uwagi proporcje. Ciekawe są natomiast jej oczy, ponieważ jedno z nich (lewe) przybrało odcień chłodnej bladej żółci, wydając się przez to wręcz białe, z kolei drugie (prawe) jest intensywnie niebieskie. Jej wywinięte wąsy chętnie tańczą, gdy zagra im lekko chociażby polny wiaterek. Ogon ma natomiast gruby i gęsty, nieco podobny do drucianej szczotki.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=430603#430603


Akurat wyobraźnia była mocną stroną Szarówki, dlatego z pełnym rozmachem widziała i samą granicę, i skutki jej przekraczania. Pewnie zaraz po jednym kroku za dużo rozległby się ogłuszający grom oburzonych Gwiezdnych, a niebo zalałoby się krwią, nie wspominając już nawet o zastępie rozjuszonych Cienistych z jej Mistrzem na czele. Pół Cienia przybyłoby na miejsce, żeby wypić krew Chaos, natomiast ją samą ukaraliby wtrąceniem do głębokiego wężowego dołu na sto długich dni i nocy... Nie chciała podobnego losu ani dla siebie, ani nowej znajomej, więc kiedy usłyszała zapewnienie Wichrzaczki, wyraźnie rozluźniła pospinane mięśnie, po czym kiwnęła płytko głową. Nawet tak leciutko się uśmiechnęła za kurtyną poskręcanych wąsów do Chaotycznej Łapy, ignorując sam jej niezbyt przyjemny ton. W Cieniu sarkazm i wyższość były na porządku dziennym, jedna chuda kotka z sąsiedniego klanu nie robiła w szarówkowym bilansie ujm różnicy! Podobnie z dominacją... Pomarańczowooka mogła obskakiwać Szarówkę jak najbardziej zajadły wiaterek, ale co z tego, jeśli druga strona była polnym niewzruszonym kamykiem, który po prostu leżał na uboczu, nie wadził nikomu i nie zmieniał za bardzo swojego położenia...
Uniosła wyżej głowę i z tlącymi się w barwnych oczach iskierkami nadziei zlustrowała uważnie terminatorkę. Naprawdę ją ciekawiło, co ubzdurała sobie jako kocię? Z początku niepewnie, lecz mimowolnie z rosnącym zaangażowaniem zaczęła wykładać koteczce swój tok rozumowania.
- Myślałam, że może... Może widzę inaczej na jedno i drugie oko, i nawet jak przymykam to prawe - tu Szara Łapa dokonała stosownej prezentacji - to wydaje mi się, że świat zasnuwa się taką mgłą, jakbym trafiła na Srebrną Skórkę, ale... Nie wiem - podsumowała wzruszając smętnie barkami. Jej wiara w zjawiska nadprzyrodzone została podcięta jak skrzydła w trakcie wyprawy Krogulczej Gwiazdy do Szepczącej Sadzawki, w której uczestniczyła, a gdzie mimo wielu fantazji dotyczących tego, co tam spotka i czego to nie doświadczy, nie ujrzała nawet jednego zaplutego Gwiezdnego, ale... Czy to w ogóle obchodziło Chaotyczną Łapę? Pewnie nie. Pewnie to całe zainteresowanie było tak z grzeczności.
_________________
x


Gdy przyjdzie czas mój na ostateczność, wyłączę stary umysł na wieczność.
I TAK ZACZEKAM SOBIE W NIEBYCIE, BY WYBRAĆ NOWE, CIEKAWSZE ŻYCIE.
Chyba wybiorę byt mądrej sowy, choć byt człowieka jest kolorowy,
a sowa żyje w nocy szarości, jednak jest znana z długowieczności.

Ostatnio zmieniony przez Szara Łapa 2020-10-11, 17:16, w całości zmieniany 1 raz  
  Statystyki - lvl: 1 | S: 3 | Zr: 7 | Sz: 6 | Zm: 4 | HP: 60 | W: 40 | EXP: 20/100
 
Chaotyczna Łapa
Terminator
czarodziejka



Klan:
wicher

Księżyce: 20 (koniec października)
Płeć: kotka
Matka: Zwinna Łapa
Ojciec: Pszeniczny Grzbiet
Multikonta: Gęsiopióry/Rzeka, Rwetes/Samotnik (dawniej Kacza Sadzawka, Burzowe Gardło, Długa Historia, Wirujące Skrzydło, Węglowe Piórko)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-10-11, 17:56   
   Wygląd: Widząc Chaos można bez problemu odgadnąć, skąd wzięło się jej imię. Jej sierść prezentuje się tak, jakby każdy jeden włosek uparł się mieć inny kolor, niż ten obok, co poskutkowało dominacją czerni, poprzetkanej cieniutkimi smugami rudego. Rozejm zawarły jedynie na pyszczku, gdzie na grzbiecie nosa i między oczami dzielą się równą, prostą granicą. Wszystko to uzupełnia dodatkek bieli na stopach, szyi, brzuchu i podbródku. Sierść jest bardzo połyskliwa i może wydawać się miła w dotyku, jednak w rzeczywistości jest dość sztywna, miejscami wręcz odrobinę kłująca. Wszystko to opina ciasno dość smukłą sylwtkę, ustawioną na chudych łapach i zakończoną długim, cienkim ogonem. Kotka ma ładną mordkę, raczej szczupłą, choć nie nadmiernie wychudzoną. Łypie z niej para jaskrawopomarańczowych, wielkich oczu.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....ghlight=#413516


Wbrew Szarówkowym obawom, trafiła na najlepszą możliwą powierniczkę swoich krępujących myśli, jaką mogła znaleźć we wszystkich czterech Klanach (a przynajmniej w Wichrze)! Zlepek słów "Srebrna" i "Skórka" sprawił, że sierść między Chaosikowymi łopatkami uniosła się nieco, nie w wyrazie agresji, ale pobudzenia. Czyżby trafiła na kogoś podobnie jak ona zafascynowanego wszystkim, co zaczyna się tam, gdzie kończy się życie?
- Może masz po prostu wadę wzroku... - zaczęła z taktycznym sceptycyzmem, żeby nie zdradzać za szybko swojego zaaferowania, choć lekkie drżenie jej głosu przekazywało co najmniej tyle samo informacji co agnostyczna treść jej słów - ...a może faktycznie umiesz jakoś zajrzeć na Srebrną Skórkę... - mówiła cicho, jakby nie chciała, żeby podsłuchał je ktokolwiek po jednej czy po drugiej stronie granicy. Nie żeby sam fakt, że sobie tu swobodnie konwersują, nie mógł ściągnąć na jedną i drugą kary (choć zapewne bez studniowych wakacji w dole z wężami)... Czujnym wzrokiem rozejrzała się we wszystkie strony, łącznie z kierunkiem ponad głową Szarej Łapy, aby upewnić się, że nie ma nikogo w zasięgu słuchu, po czym wbiła ostre spojrzenie znów na nową znajomą. Czyżby nie była tak nudna i nijaka, jaka wydała się w pierwszej chwili?
- To znaczy że byłaś kiedyś naprawdę na Srebrnej Skórce? Czy tylko wydaje Ci się, jak wygląda, przez to oko? - dopytywała pobudzonym półgłosem, coraz słabiej kryjąc zaciekawienie.
_________________



bo ja

jak lunatyk wędruję po nocy mamo

niekumaty, chyba tracę szlak

ta nuda, my, wy, ona znów to samo

kolejny pub, aż trafi mnie szlag

  Statystyki - lvl: 1 | S: 3 | Zr: 5 | Sz: 8 | Zm: 9 | HP: 55 | W: 55 | EXP: 55/150
 
Szara Łapa
Terminator
reinkarnacja



Klan:
cien

Księżyce: 15
Mistrz: Polne Westchnienie...
Płeć: kotka
Matka: Deszczowa Chmura
Ojciec: Skoczny Krok
Multikonta: Kałużowy Krok, Gorzka Łapa
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-10-11, 18:28   
   Wygląd: Całkiem smukła, zgrabna i wysoka koteczka, ale z pewnością nie najzgrabniejsza i najwyższa w klanie - po prostu poprawnie przeciętna. Jej krótkie i nieco szorstkie futerko zdrowo błyszczy i niemal w całości wygląda tak, jakby dosłownie przed chwilą córka Deszczowej Chmury wytarzała się w jasnym popiele - włącznie z nosem. Tylko na wąskiej piersi kotki wyrosło kilkanaście białych włosków, które utworzyły tam małą, nieforemną łatkę. Pysk Szarówki zachowuje rozsądne, nieprzykuwające uwagi proporcje. Ciekawe są natomiast jej oczy, ponieważ jedno z nich (lewe) przybrało odcień chłodnej bladej żółci, wydając się przez to wręcz białe, z kolei drugie (prawe) jest intensywnie niebieskie. Jej wywinięte wąsy chętnie tańczą, gdy zagra im lekko chociażby polny wiaterek. Ogon ma natomiast gruby i gęsty, nieco podobny do drucianej szczotki.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=430603#430603


Naturalnie, że była tak nudna i nijaka jak wydawało się od początku Chaos; na tle trójkolorowej nawet ze względu na matowe popielate futro opatulające gołe ciało niczym wełniany, ciężki koc. Niemniej miło było dostrzec i usłyszeć, jak w głosie wichrowej terminatorki sceptycyzm ściera się z entuzjazmem, aż wreszcie ten drugi emocjonalny odcień powoli zwycięża, rozjaśniając dotąd beznadziejny obraz nowej znajomości. Wydawać by się mogło, że Szarówka spotkała stroszącą piórka mądralę, która weźmie i ją zwyczajnie wyśmieje, a w najlepszym razie protekcjonalnie zbędzie. Jak bardzo się pomyliła!
Przekręciła uszy do tyłu, jeszcze się wahając, czy w ogóle może, a jeśli tak to ile, ze swoich refleksji oraz pomieszanych odczuć zdradzić tej bądź co bądź dopiero poznanej kotce, ale nawet jeśli miała wątpliwość, jeśli chciała trzymać język za zębami, to gradobicie pytań Chaotycznej Łapy skutecznie ją przycisnęło do wyznawania wszystkiego jak na spowiedzi. Szara Łapa opuściła łepek i zaczęła mówić, choć patrząc dla bezpieczeństwa pod własne łapy.
- Nie byłam tam, to bardziej jak... Intuicja, wiesz? Czuję czasami rozpacz, której nie potrafię do końca wyjaśnić, a raz zdarzyło się, że źle pomyślałam o naszej poprzedniej Przywódczyni, że była słaba i dlatego umarła, ale tak naprawdę to nie była wcale moja myśl, wierzysz mi? Rozumiesz?
Lodowaty dreszcz śmignął przez plecy Cienistej, jakby na potwierdzenie, co odbiło się w lekkim drżeniu głosu. Uniosła poważne ślipka, po jednym od innego kompletu, na mordkę z naprzeciwka i poczekała z ponownym odezwaniem się, aż pilnująca intymności Chaos ponownie na niej się skupi. - Czuję, że ma to związek ze Srebrną Skórką, ale nie potrafię go wyjaśnić.
_________________
x


Gdy przyjdzie czas mój na ostateczność, wyłączę stary umysł na wieczność.
I TAK ZACZEKAM SOBIE W NIEBYCIE, BY WYBRAĆ NOWE, CIEKAWSZE ŻYCIE.
Chyba wybiorę byt mądrej sowy, choć byt człowieka jest kolorowy,
a sowa żyje w nocy szarości, jednak jest znana z długowieczności.

  Statystyki - lvl: 1 | S: 3 | Zr: 7 | Sz: 6 | Zm: 4 | HP: 60 | W: 40 | EXP: 20/100
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme Saphic 1.2 created by Sopel & Sklep internetowy | Modified by Foka







Fort Florence











Bleach OtherWorld

SnM: Naruto PBF





Smocze RPG - Smoki Wolnych Stad

HogwartDream



amaimon

vampire-knight

the-avengers