Poprzedni temat «» Następny temat
Ukryty Pagórek
Autor Wiadomość
Sowia Łapa.
Zaginiony
Odkrywca


Klan:
wicher

Księżyce: 20 (Styczeń)
Mistrz: Stokrotkowy Płatek
Płeć: kocur
Matka: Zaćmiona Łapa
Ojciec: Lodowa Skóra
Wysłany: 2018-07-30, 21:19   
   Wygląd: Niebieskiej barwy długowłosy kocur średniej wielkości, o zielonych rozbrykanych oczkach i spokojnym w miarę kroku, choć wypełnionym trudną do skrycia energią
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=6702


Sam się przygotował w razie jakby kocica którą zagaił chciała go zaatakować. W końcu hej, wyglądała jakby chciała walczyć! Rozluźnił się jednak automatycznie jak kotka przestała być w pozycji obronnej. Wysłuchał co mówiła cierpliwie i machnął ogonem mrużąc oczy. Upewniał się na ile rzeczywiście była tak niegroźną kotką, a na ile go wkręcała. Ostatecznie uznał, że jak dla niego jednak nie wygląda na skrytobójczą mistrzynię podstępu, więc się rozluźnił nieco, a jego radosny styl bycia wrócił w pełni, łatwo też od razu widoczny.
- Spoko, jestem Sowia Łapa. I w porządku. - przedstawił się przyjmując przy tym wytłumaczenie co robi na tych terenach. Nie był w sumie jakimś znawcą tego jak postępować z obcymi, przynajmniej na razie tego o nie nauczono. Postanowił być więc miły, podczas następnego treningu zapyta Stokrotki co powinien w takich sytuacjach robić. - Hmm.. zastanowię się jeszcze - powiedział udając poważną minę, kiedy usłyszał o krzywdzeniu za wchodzenie na tereny klanu.
- Niech będzie, nic nie zrobię bo mam dobry humor. - powiedział wesoło po czym zaczął jej się przyglądać bardziej przysiadając spokojnie. - Z jakiego jesteś klanu? Daleko stąd mieszkasz? - zapytał ciekawsko
  Statystyki - lvl: 1 | S: 4 | Zr: 5 | Sz: 6 | Zm: 5 | HP: 40 | W: 60 | EXP: 50/100
 
Kukułczy Puch
Wojownik
Mother of Evangeline



Klan:
rzeka

Księżyce: 57 [VIII]
Mistrz: Świetlikowa Gwiazda
Płeć: kotka
Matka: Pierzaste Serce [*]
Ojciec: Trawiastooki
Partner: um...
Ciąża: nie
Multikonta: Płomyk [S] Jasne Serce [NKT] Ostry Kwiat [KC] Dymiący Staw [KG]
Interwencja MG: nie
Wysłany: 2018-07-31, 08:48   
   Wygląd: Kukułka jest burą, wysoką i szczupłą kotką z ciemnymi tygrysimi pręgami. Na nosie posiada białą odmianę. A sam nos jest ciemno brązowy. Na przednich i tylnych łapach ma białe skarpetki sięgające do palców,co dotyczy też klatki piersiowej która jest tego samego koloru. Ma krótką, miękką i gładką sierść która dodaje jej uroku. Kolor oczu odziedziczyła po matce, czyli przybrały one oliwkową barwę.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=288297#288297


Kukułcza Łapa prawie by się udusiła kiedy usłyszała że kocur się zastanowi nad karą. Kiedy jednak zmienił zdanie, Kukułcza Łapa odetchnęła z ulgą.
- Nie strasz mnie tak! - zaśmiała się.
W sumie.. Wydawał się Kukułce na miłego towarzysza, więc czemu by sobie nie porozmawiać?
- Jestem z klanu rzeki. W sumie nie wiem czy to daleko po prostu biegłam przed siebie i trafiłam tutaj. - powiedziała zgodnie z prawdą.
Popatrzyła się na kocurka. Dopiero teraz zauważyła że ma zielone oczy.
Kukułka pomachała uchem. Zagapiła się. Pomarszczyła lekko nos i odwróciła się. Zobaczyła świecące robaczki. Uśmiechnęła się na ich widok. Lubiła je.
- A ty? Pewnie już masz treningi podobnie jak ja. A niedługo może i zostaniesz wojownikiem - uśmiechnęła się miło do kocurka
  Statystyki - lvl: 4 | S: 10 | Zr: 10 | Sz: 11 | Zm: 7 | HP: 75 | W: 55 | EXP: 175/300
 
Sowia Łapa.
Zaginiony
Odkrywca


Klan:
wicher

Księżyce: 20 (Styczeń)
Mistrz: Stokrotkowy Płatek
Płeć: kocur
Matka: Zaćmiona Łapa
Ojciec: Lodowa Skóra
Wysłany: 2018-08-01, 22:32   
   Wygląd: Niebieskiej barwy długowłosy kocur średniej wielkości, o zielonych rozbrykanych oczkach i spokojnym w miarę kroku, choć wypełnionym trudną do skrycia energią
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=6702


- Hmm.. chyba nie jakoś specjalnie daleko to. - Powiedział zastanawiając się przez moment i próbując przypomnieć sobie z treningu jak daleko było do granicy klanu Rzeki. Ale w sumie był chyba jeszcze za młody i za mało razy w tamtym kierunku wędrował by mieć taką wiedzę i umiejętność oszacowania.
- No ja z klanu wichru, jak mówiłem na tych terenach jesteś. - powiedział ruszając zabawnie wąsem po czym dodał. - Heh, fajnie by było, ale zapewne do bycia wojownikiem to jeszcze mi daleko. Niedawno dopiero trening zacząłem. Co prawda szybko się uczę, ale niestety i tak jeszcze jest maaasa rzeczy, których można się nauczyć. Na przykład rozpoznawanie klanu bez pytania kogoś o to. - powiedział nieco żartobliwie uśmiechając się przy tym. Po chwili namysłu postanowił zapytać się odnośnie informacji, które podano mu w klanie na temat Rzeczniaków.
- Właśnie, z ciekawości. Naprawdę umiecie wszyscy pływać? To takie super! Sam bym chciał. Musi być fajnie móc się wykąpać w takiej rzece w takie upały. Ja z moim długim futerkiem cierpie teraz katusze. - miauknął z westchnieniem.
  Statystyki - lvl: 1 | S: 4 | Zr: 5 | Sz: 6 | Zm: 5 | HP: 40 | W: 60 | EXP: 50/100
 
Kukułczy Puch
Wojownik
Mother of Evangeline



Klan:
rzeka

Księżyce: 57 [VIII]
Mistrz: Świetlikowa Gwiazda
Płeć: kotka
Matka: Pierzaste Serce [*]
Ojciec: Trawiastooki
Partner: um...
Ciąża: nie
Multikonta: Płomyk [S] Jasne Serce [NKT] Ostry Kwiat [KC] Dymiący Staw [KG]
Interwencja MG: nie
Wysłany: 2018-08-02, 10:25   
   Wygląd: Kukułka jest burą, wysoką i szczupłą kotką z ciemnymi tygrysimi pręgami. Na nosie posiada białą odmianę. A sam nos jest ciemno brązowy. Na przednich i tylnych łapach ma białe skarpetki sięgające do palców,co dotyczy też klatki piersiowej która jest tego samego koloru. Ma krótką, miękką i gładką sierść która dodaje jej uroku. Kolor oczu odziedziczyła po matce, czyli przybrały one oliwkową barwę.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=288297#288297


Kukułcza Łapa zaśmiała się. Miał bardzo dobre poczucie humoru.
Słysząc pytanie kukułka szybko na nie odpowiedziała.
- Od małego kociaka uczą nas pływać. Gdybyśmy tego nie potrafili to byśmy stracili połowę naszego pożywienia albo i nawet więcej. Przecież w rzece są ryby które są bardzo dobre. - odpowiedziała
- No niestety masz strasznie grube futerko. Pewnie ci jest gorąco. Ale są też plusy twojej sierści - zaśmiała się.
Przybliżyła się do Sowiej Łapy. Trąciła go głową.
- Jest bardzo miękka i puchata. Przez to inne kociaki lubią się do ciebie przytulać - zaśmiała się.
Odsuwając się lekko mówiła dalej.
-Chroni cię przed zimnem i okaleczeniem.
Popatrzyła się miło na kocurka.
-Oczywiście jeżeli będziesz chciał to mogę cię kiedyś nauczyć pływać. Nie zmuszam - zaproponowała.
Popatrzyła się na niebo już zaczynało się ściemniać.
-Na mnie już pora.. Miłej nocki Sowia Łapo życze ci wszystkiego dobrego!-uśmiechnęła się promiennie i pobiegła w stronę swojego klanu.
/z.t
Ostatnio zmieniony przez Kukułczy Puch 2018-08-03, 22:06, w całości zmieniany 3 razy  
  Statystyki - lvl: 4 | S: 10 | Zr: 10 | Sz: 11 | Zm: 7 | HP: 75 | W: 55 | EXP: 175/300
 
Sowia Łapa.
Zaginiony
Odkrywca


Klan:
wicher

Księżyce: 20 (Styczeń)
Mistrz: Stokrotkowy Płatek
Płeć: kocur
Matka: Zaćmiona Łapa
Ojciec: Lodowa Skóra
Wysłany: 2018-08-04, 00:22   
   Wygląd: Niebieskiej barwy długowłosy kocur średniej wielkości, o zielonych rozbrykanych oczkach i spokojnym w miarę kroku, choć wypełnionym trudną do skrycia energią
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=6702


- W sumie faktycznie, brzmi sensownie. - potwierdził kiwając głową na potwierdzenie, że wszystko bardzo mądre. Następnie westchnął tylko na wspomnienie swojej sierści. Oj tak, są plusy, ale nie w tym momencie. A niestety w owym momencie to właśnie minusy są najbardziej odczuwalne. Już nie mógł się doczekać aż te gorąca przejdą. W tym momencie zajął się jednak czymś innym. Zaskoczyło go podejście kotki, a tym bardziej jak trąciła go głową. Zmieszał się nieco, no bo dlaczego by obca kotka miała tak robić.
- A.. no tak.. zimno tak. - powiedział, a raczej wydukał bo był trochę zagięty. Po chwili się jednak wziął w garść i był znów pewnym siebie wesołkiem. - A jasne, takich lekcji za nic w świecie bym nie mógł przegapić! Łapię za słowo! - uśmiechnął się do niej po czym wstał.
- Nawzajem. Dobrej nocy i bezpiecznego powrotu. - po czym ruszył powoli z powrotem. Niby się mówiło zwykle do zobaczenia, ale skoro kocica tak nie powiedziała to on też. W końcu jeśli by nie chciała więcej się zagłębiać na te tereny to chyba się nie zobaczą. A jak będzie chcieć.. to się może dowie. Tak czy siak warto było już iść na cenny zasłużony wypoczynek, skoro nie było nic do roboty. Trochę żałował, że spotkanie było takie krótkie, ale co poradzić.

/ z.t
_________________
  Statystyki - lvl: 1 | S: 4 | Zr: 5 | Sz: 6 | Zm: 5 | HP: 40 | W: 60 | EXP: 50/100
 
Gawron
Gwiezdny
nauka latania



Klan:
wicher

Księżyce: 65 w chwili śmierci (aktualnie 93)
Mistrz: brother mine
Matka: Tymiankowy Listek [*]
Ojciec: Czyżykowy Głos [*]
Partner: Gradowy Podmuch
Multikonta: Omszały Kamyk (KR) Musza Łapa (GK)
Wysłany: 2018-08-06, 21:32   
   Wygląd: Oczywiście całe ciało młodego spowija czerń, która nie odpuszcza innym kolorom sierści. Gawron już dawno wyzbył się mięciutkiej, puszystej sierści, zamieniając ją na lśniącą, mocno zbitą przy sobie sierścią. Na przekór długowłosym rodzicom, jego sierść jest krótka, niezbyt odstająca od reszty ciała . A skąd się wzięła? Najwyraźniej geny resecywne. Nie przypomina swych rodziców również pod względem wzrostu, bowiem łapy młodzika szybko wyszły w górę niczym tyczki, a dzięki temu staje się najwyższy z rodzeństwa, i najprawdopodobniej w przyszłości króliki i zające nie będą miały szans, ze smukłym i dosyć chudym ciałkiem Gawrona. Z łatwością można stwierdzić, że nie będzie jakoś super silny. Na ładnie zarysowanym pyszczku kocurka widnieją tajemnicze, żółtawo-złote ślepia, które już dawno stracily niebieską barwę, niżej znajduje czarny nosek, a wyżej optymalnej wielkości uszy.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=169608#169608


Mimo wszystko Gawron nie był typowym anty kotem. Ba, pociąg do nieustannej podróży i życia według własnych zasad nie zakładał z góry, że Ptaszyna niczym każdy stereotypowy samotnik nie potrzebuje nikogo więcej, a pysk otwiera tak rzadko, że czasem zapomina jak używa się swoich strun głosowych. Oj, nic takiego, gdyż od pewnego czasu z wielką chęcią zaczepiłby jakiegokolwiek innego kota tylko po to, by z nim porozmawiać! Lub też poburczeć na niego, jeżeli ten okaże się być głupi i niewarty jego ~szlachetnej~ uwagi. Czyży stary Gawron nadal gdzieś tam w środeczku siedział? A może po prostu Gawron nieco odżył niczym ta róża wsadzona do wody, ostatnie księżyce były do czarnego łaskawe, odnalazł jakiś płomyk spokoju, którego chaotyczny umysł samotnika nie był w stanie zdmuchnąć. Płomyk stawał się coraz silniejszy każdego ranka, kiedy to budząc się czarny samotnik pierwsze co widział, to jego pręgowany partner. I jak mógłby na takie życie narzekać? Fakt, czasem kiedy trafi mu się gorszy dzień potrafi nieznośnie marszczyć swój czarny nos i zwyczajnie wybrzydzać, ale taki już był. Taki jego urok (albo jego brak). Praktycznie całymi dniami stara się zadowolić to siebie, to Grada. Obietnica mu dana nadal echem odbijała się po jego umyśle, w którym brzęczało coraz mniej pszczół... kto by pomyślał, że Ptaszyna kiedyś zdoła się tak zmienić. Kocur złapał się jednak na tym, że często rozmyśla, jak to Wichrzakom się wiedzie i chodź nadal trzymał do nich swego rodzaju urazę ciekawość wzięła górę nad jego działaniami. Oczywiście nie powiedział Podmuchowi dokąd się wybiera, po prostu rzucił coś niedbale i wyszedł. Gradowi też zdarza się wychodzić gdzieś bez niego, więc uznał, że ten nie będzie za niego zły. A nawet jeśli, to czarny znajdzie sposób by mu to wynagrodzić...
Delikatny podmuch wiatru obmiótł ciało krótkowłosego, a jego czarny nos wyczuł silną woń jego byłego Klanu, był już bliziutko. Zwinnie wykonał slalom między Szarymi Topolami by zatrzymać się parę kroków za granicą Wichru. Niby i mógłby pójść sobie dalej, nie był przecież wygnany, jednak wolał się jakoś mocno nie narażać. Co jeśli jakiś narwany nastolatek postanowiłby go bezprawnie zaatakować? Malina z pewnością nie byłaby zadowolona. Tak więc czarny uniósł wysoko łepek, by żółte oczęta mogły spokojnie obserwować większą powierzchnię. Jeszcze nikogo nie było, jednak wierzył, że wkrótce będzie mu dane na kogoś natrafić.

//ktokolwiek ;3
_________________
Podej, pogadam
Odej i !NARA!
Jak się masz?
[ Skąd jesteś? ]
Kogo kochasz?



NIE
O TO MIAŁEM PYTAĆ...
  Statystyki - lvl: 4 | S: 11 | Zr: 11 | Sz: 9 | Zm: 7 | HP: 75 | W: 55 | EXP: 150/300
 
Brązowy Brzuch
Gwiezdny
Makbet



Klan:
wicher

Księżyce: 73
Mistrz: Sokoli Cień /Tatka / Pochmurny
Płeć: kocur
Matka: Jaśminowy Płatek [*] [NPC]
Ojciec: Mroźny Podmuch [*] [NPC]
Partner: ...
Multikonta: Zorro [P], Perłowa Muszla [KRz], Jelenia Łapa [KC] / Pisk [KG/GK]
Wysłany: 2018-08-14, 22:14   
   Wygląd: Kocur o chudej posturze, jednak z wyraźnie zarysowanymi mieśniami. Nie jest to aż taki chuderlak, ale pod jego skórą sterczą żebra i kręgosłup. Nie wynika to raczej z niedożywienia, po prostu taką ma budowę. Jego sirść jest krótka, szorstka, barwy brązu. Palce i skarpetki tylnych łap są białe. Sierśc jest nieco dłuższa w okolicach szyi i ogona, gdzie tworzy bardzo delikatną kryzę. Pysk jest wydłużony, a przez niego biegną trzy szramy. Jedna na policzku, i dwie przebiegające przez wargę i kończące się na brodzie. Także kawałek dolnej wargi został praktycznie wyrwany, więc w tym miejscu dziąsło i zęby są nieco odsłonięte. Dodatkowo kocur nie posiada jednego ucha, które przypadkiem stracił w walce. Oczy są koloru złota, jednak nie straciły blasku...
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=3936


Nah! Czego by tu jeszcze brakowało!? Chudy, ale za to wysoki kocur znowu zawitał w klanie, grzejąc swój stołek wojownika. I było mu dobrze! A że wybrał się na patrol, wraz z Lodową Skórą i Kusowąsym, to i trafił tego dnia na coś bardziej niecodziennego. Czy i może nie? Zauważył sylwetkę czarnego kocura z daleka, jak i w tym samym czasie zauważyła go reszta. Brązowy Brzuch raczej nie mógł tu robić zbytnio za lidera, ze względu na swoje...położenie. Jednak i tak próbował jak tylko mógł. Na początku wziął go za obcego kota, samotnika, którego trzeba było się pozbyć. Nic więcej. Nie przekroczył jednak granicy, więc nie miał raczej żadnej racji, by go zaatakować. - Szukasz czegoś, że tu siedzisz!? To terytorium Klanu Wichru, więc radziłbym... - Powiedział oschle, z wyraźnym ostrzeżeniem w głosie. Jednak nawet nie dokończył zadnia. - Oh! kogo widzę...Gawronia Łapa? - Brązowy Brzuch na szczęście młodego nie był młodzikiem, który od razu rzuca się do gardła. Jednak może i nie był najlepszym, na jakiego mógł trafić. Miał tak samo sceptyczne zdanie o Gawronie, jak większość klanu miała o Brązowym Brzuchu. Idiota! Dorosły kot, zachowujący się jak rozpieszczony bachor. Latający w każdą stronę jak popadnie. Może i byłby w stanie bardziej przymknąć oko, gdyby Gawron był świeżym terminatorem, który nadal nie jest pewnym, kim chce być. Tymczasem i do niego dołączyli pozostali. Lodowy spytał o to, co sprowadza tutaj kocura.
_________________
I used to rule the world.......
Seas would rise when I gave the word.......
...............Now in the morning I sleep alone
...............Sweep the streets I used to own
  Statystyki - lvl: 4 | S: 15 | Zr: 13 | Sz: 9 | Zm: 8 | HP: 80/80 | W: 60/60 | EXP: 15/400
 
Gawron
Gwiezdny
nauka latania



Klan:
wicher

Księżyce: 65 w chwili śmierci (aktualnie 93)
Mistrz: brother mine
Matka: Tymiankowy Listek [*]
Ojciec: Czyżykowy Głos [*]
Partner: Gradowy Podmuch
Multikonta: Omszały Kamyk (KR) Musza Łapa (GK)
Wysłany: 2018-08-18, 12:13   
   Wygląd: Oczywiście całe ciało młodego spowija czerń, która nie odpuszcza innym kolorom sierści. Gawron już dawno wyzbył się mięciutkiej, puszystej sierści, zamieniając ją na lśniącą, mocno zbitą przy sobie sierścią. Na przekór długowłosym rodzicom, jego sierść jest krótka, niezbyt odstająca od reszty ciała . A skąd się wzięła? Najwyraźniej geny resecywne. Nie przypomina swych rodziców również pod względem wzrostu, bowiem łapy młodzika szybko wyszły w górę niczym tyczki, a dzięki temu staje się najwyższy z rodzeństwa, i najprawdopodobniej w przyszłości króliki i zające nie będą miały szans, ze smukłym i dosyć chudym ciałkiem Gawrona. Z łatwością można stwierdzić, że nie będzie jakoś super silny. Na ładnie zarysowanym pyszczku kocurka widnieją tajemnicze, żółtawo-złote ślepia, które już dawno stracily niebieską barwę, niżej znajduje czarny nosek, a wyżej optymalnej wielkości uszy.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=169608#169608


Znał pory, w których mógłby trafić na patrol, nic więc dziwnego, że już po kilku minutach czekania zdołał ujrzeć trzy sylwetki na horyzoncie. Kocur poruszył się nerwowo, jednak nadal siedział w swoim miejscu czekając na przybyszy. Swój wzrok utkwił z brązowym kocurze, ponieważ tylko jego jako tako znał. Figlarny umysł zdołał już zapomnieć słowa, które Ptaszyna wypowiadał w jego towarzystwie, jednak nieomylne przeczucie podpowiadało mu, że i Brązowy Brzuch ma z nim nieco wspólnego. Uszy lekko przycisnęły się do czaszki, kiedy Gawron usłyszał oschłe, jadowite słowa. Naprawdę? zakpił w swych myślach czując, jakby zaraz miał zachichotać. Czy wojownik naprawdę nie wiedział, kim Gawron był? A może tylko tak udawał? Czarny był pewny, że po Wichrze krążą plotki na temat jego i Grada, plotki, które prawdopodobnie każdy słyszał.
Syn Czyżyka nadal nie odpowiedział, badawczym wzrokiem mierząc brata Kruczego Łajna aż w końcu ten pojął z kim tak naprawdę miał do czynienia.
- Brawo - odpowiedział spokojnie biorąc kolejny haust powietrza, a językiem przejechał po różowym podniebieniu. Nie był wygnany, nie był zdrajcą, a wciąż czuł pewne napięcie, poddenerwowanie.
Czy naprawdę każdy w Klanie przykleił mi na czoło naklejkę z wyrazem "idiota" "bachor"? Cóż. Widocznie nie potrafią zrozumieć jego prawdziwych intencji i zdradzieckich porywów serca. Skoro podobno w mózgu ma brzęczące pszczoły, to lepiej by parł przez życie prowadzony sercem, czyż nie? A może lepiej by było gdyby padł tu i teraz i został zeżarty przez jakieś robale... niektórzy by się ucieszyli. Były terminator przeniósł wzrok na przestrzeń za trzema kocurami, tak jakby miał nadzieje, że zaraz zza horyzontu wyłoni się Malinowa Gwiazda, gdyż to głównie z nią chciał porozmawiać. Niestety, wiedział, że to nie będzie tak łatwo. Westchnął cicho i poruszył delikatnie swymi czarnymi uszami słysząc kolejne pytanie.
- Nic. Chciałem tylko porozmawiać z byłymi Współklanowiczami, to chyba nic złego, czyż nie? - odparł nieco gorzko na pytanie Lodowego. Prawdę mówiąc sam się zdziwił skąd wziął się ten niezbyt przyjemny ton jego głosu. Pewien rodzaj złości który nagle poczuł, ten żal z powodu idiotyzmu Wichrzaków, to wszystko pojawiło się dopiero teraz, kiedy ma z nimi styczność. Bo wszystko mogłoby się potoczyć inaczej, gdyby nie jakieś durne uprzedzenia... Nawet nie wiedzą jak bardzo wpłynęli na Grada.
Jak bardzo go zmienili. Ile jeszcze będzie kotów tak odrzuconych przez społeczeństwo, czy coś da się zrobić?
_________________
Podej, pogadam
Odej i !NARA!
Jak się masz?
[ Skąd jesteś? ]
Kogo kochasz?



NIE
O TO MIAŁEM PYTAĆ...
  Statystyki - lvl: 4 | S: 11 | Zr: 11 | Sz: 9 | Zm: 7 | HP: 75 | W: 55 | EXP: 150/300
 
Brązowy Brzuch
Gwiezdny
Makbet



Klan:
wicher

Księżyce: 73
Mistrz: Sokoli Cień /Tatka / Pochmurny
Płeć: kocur
Matka: Jaśminowy Płatek [*] [NPC]
Ojciec: Mroźny Podmuch [*] [NPC]
Partner: ...
Multikonta: Zorro [P], Perłowa Muszla [KRz], Jelenia Łapa [KC] / Pisk [KG/GK]
Wysłany: 2018-08-18, 16:22   
   Wygląd: Kocur o chudej posturze, jednak z wyraźnie zarysowanymi mieśniami. Nie jest to aż taki chuderlak, ale pod jego skórą sterczą żebra i kręgosłup. Nie wynika to raczej z niedożywienia, po prostu taką ma budowę. Jego sirść jest krótka, szorstka, barwy brązu. Palce i skarpetki tylnych łap są białe. Sierśc jest nieco dłuższa w okolicach szyi i ogona, gdzie tworzy bardzo delikatną kryzę. Pysk jest wydłużony, a przez niego biegną trzy szramy. Jedna na policzku, i dwie przebiegające przez wargę i kończące się na brodzie. Także kawałek dolnej wargi został praktycznie wyrwany, więc w tym miejscu dziąsło i zęby są nieco odsłonięte. Dodatkowo kocur nie posiada jednego ucha, które przypadkiem stracił w walce. Oczy są koloru złota, jednak nie straciły blasku...
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=3936


Brąz zw swojego miejsca nie mógłby jednoznacznie określić go jako zdrajcę. Koty mogą mieć swoje powody. Jednak był zwyczajnie zirytowany ciągłą zmianą postawy Gawrona i dodatkowo boczeniem się na wszystkich, jak kociak. Chce odejść i ma ich pod ogonem, potem chce wrócić, znowu ucieka i nagle ponownie się pojawia. Brązowy Brzuch miał doświadczenie i potrafił zrozumieć niektóre rzeczy. Sam popełnił wiele błędów. Nie robił też z siebie wzoru wojownika. Jednak był coraz bardziej sceptyczny, jeżeli chodzi o dawanie kolejnych szans Gawroniej Łapie.Ale w sumie to nie jego sprawa i problem!
Usiadł z tyłu, czujnie obserwując kocura, który nie miał na sobie zapachu klanu. Na temat kotów w klanie, miał różne zdanie, ale przyzwyczaił się do faktu, że jego samotne słowa nic nie znaczą. Sam był uważany przez wielu za zdrajcę, czyż nie. W tej sytuacji lepiej nie zabierać głosu, jeżeli nikt cię nie pyta o zdanie. - Kimś konkretnym? - Zapytał z daleka, unosząc lekko brew. Szczerze to nie obchodził go za bardzo Gradowy Podmuch. Ledwie go znał. Jeżeli klan go nie chciał, to trudno. Chociaż czy ktokolwiek wymagał od niego, by usunął się z klanu? Czy ktokolwiek go nienawidził? Banda przewrażliwieńców! Widocznie wcale nie był taki lepszy.
_________________
I used to rule the world.......
Seas would rise when I gave the word.......
...............Now in the morning I sleep alone
...............Sweep the streets I used to own
  Statystyki - lvl: 4 | S: 15 | Zr: 13 | Sz: 9 | Zm: 8 | HP: 80/80 | W: 60/60 | EXP: 15/400
 
Gawron
Gwiezdny
nauka latania



Klan:
wicher

Księżyce: 65 w chwili śmierci (aktualnie 93)
Mistrz: brother mine
Matka: Tymiankowy Listek [*]
Ojciec: Czyżykowy Głos [*]
Partner: Gradowy Podmuch
Multikonta: Omszały Kamyk (KR) Musza Łapa (GK)
Wysłany: 2018-08-20, 18:04   
   Wygląd: Oczywiście całe ciało młodego spowija czerń, która nie odpuszcza innym kolorom sierści. Gawron już dawno wyzbył się mięciutkiej, puszystej sierści, zamieniając ją na lśniącą, mocno zbitą przy sobie sierścią. Na przekór długowłosym rodzicom, jego sierść jest krótka, niezbyt odstająca od reszty ciała . A skąd się wzięła? Najwyraźniej geny resecywne. Nie przypomina swych rodziców również pod względem wzrostu, bowiem łapy młodzika szybko wyszły w górę niczym tyczki, a dzięki temu staje się najwyższy z rodzeństwa, i najprawdopodobniej w przyszłości króliki i zające nie będą miały szans, ze smukłym i dosyć chudym ciałkiem Gawrona. Z łatwością można stwierdzić, że nie będzie jakoś super silny. Na ładnie zarysowanym pyszczku kocurka widnieją tajemnicze, żółtawo-złote ślepia, które już dawno stracily niebieską barwę, niżej znajduje czarny nosek, a wyżej optymalnej wielkości uszy.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=169608#169608


Czy Brąz naprawdę był w stanie myśleć, że Gawron wrócił dla nich? Dla całej zgrai kotów, których nie znał? Tych, których i tak zapomni za kilka księżyców? O wiele lepiej żyło mu się na wolności, jako samotny ptak, bez granic i bez zasad. Nieco szczeniacko, czyż nie? Może inni nie wiedzieli, jednak Gawron wrócił do Klanu za namową Grada, bez sensu było w nim pozostać, kiedy owy po prostu odszedł. Oczywiście kiedy przesiadywał na terenach Klanu, kiedy polował dla starszych, kiedy spał w obozie nie miał pojęcia, że jego pobyt będzie trwał tylko kilka dni. Jednak nie żałował, że wtedy podszedł za Gradem, tym samym zbliżając się niezwykle do niego. Teraz, kiedy przesiadywał przy granicy byłego Klanu wcale nie chciał do niego wrócić, po prostu chciał... porozmawiać, otworzyć do kogoś swój czarny pysk. Ba, jakby ktoś teraz zaproponowałby mu powrót do Klanu zapewne Ptaszyna wyśmiałby go. Po co, po co miałby wracać? Jedynym możliwym powodem była jego biała kuzynka, jednak niestety (lub stety) Grad ją przewyższy.
- Szczerze to tak, ale myślę, że ty również możesz się na coś przydać - odpowiedział spokojnie biorąc kolejny haust powietrza - Kto został nowym zastępcą w Klanie? - zapytał się bezceremonialnie. Miał paru faworytów, jednak nie był do końca pewny, kto objął tą rangę, kto według Maliny lepiej nadaje się na Gwiazdę.
_________________
Podej, pogadam
Odej i !NARA!
Jak się masz?
[ Skąd jesteś? ]
Kogo kochasz?



NIE
O TO MIAŁEM PYTAĆ...
  Statystyki - lvl: 4 | S: 11 | Zr: 11 | Sz: 9 | Zm: 7 | HP: 75 | W: 55 | EXP: 150/300
 
Brązowy Brzuch
Gwiezdny
Makbet



Klan:
wicher

Księżyce: 73
Mistrz: Sokoli Cień /Tatka / Pochmurny
Płeć: kocur
Matka: Jaśminowy Płatek [*] [NPC]
Ojciec: Mroźny Podmuch [*] [NPC]
Partner: ...
Multikonta: Zorro [P], Perłowa Muszla [KRz], Jelenia Łapa [KC] / Pisk [KG/GK]
Wysłany: 2018-08-21, 17:01   
   Wygląd: Kocur o chudej posturze, jednak z wyraźnie zarysowanymi mieśniami. Nie jest to aż taki chuderlak, ale pod jego skórą sterczą żebra i kręgosłup. Nie wynika to raczej z niedożywienia, po prostu taką ma budowę. Jego sirść jest krótka, szorstka, barwy brązu. Palce i skarpetki tylnych łap są białe. Sierśc jest nieco dłuższa w okolicach szyi i ogona, gdzie tworzy bardzo delikatną kryzę. Pysk jest wydłużony, a przez niego biegną trzy szramy. Jedna na policzku, i dwie przebiegające przez wargę i kończące się na brodzie. Także kawałek dolnej wargi został praktycznie wyrwany, więc w tym miejscu dziąsło i zęby są nieco odsłonięte. Dodatkowo kocur nie posiada jednego ucha, które przypadkiem stracił w walce. Oczy są koloru złota, jednak nie straciły blasku...
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=3936


Tak, czy nie...w sumie Brąza to nie obchodziło. A niech sobie robią co chcą. Kocur nie wydawał się zagrożeniem dla klanu, jednak i nie byłby szczególnie przydatny. Poza tym czemu się dziwił, że uważają go za bachora? Do niedawna jeszcze robił fochy niczym kociak i włóczył się z jednego miejsca, do drugiego, chyba nie wiedząc czego szukał. Może to raczej tylko spojrzenie ze strony Brązowego Brzucha, który wolał sobie grzać ciepły stołek w klanie, niż latać po świecie? - Sokoli Cień. - Odpowiedział spokojnie, jednak nadal wpatrywał się w młodszego kota. Dwójka pozostały wojowników przytaknęła, jednocześnie uważnie obserwując za równo Gawrona, jak i Brązowego.
_________________
I used to rule the world.......
Seas would rise when I gave the word.......
...............Now in the morning I sleep alone
...............Sweep the streets I used to own
  Statystyki - lvl: 4 | S: 15 | Zr: 13 | Sz: 9 | Zm: 8 | HP: 80/80 | W: 60/60 | EXP: 15/400
 
Tonące Słońce
Samotnik
Under the sea



Klan:
samotnicy

Księżyce: 87 [VII]
Mistrz: Jeżyna
Płeć: kocur
Partner: Lawenda
Multikonta: Sokoli Cień, Racza Sadzawka [KW]; Koziczy Skok [KG]; Lodowy Pył [KC]; Srebrzysty Pazur, Jasny Poranek, Krzykliwa Mewa [GK] i inni
Interwencja MG: nie
Wysłany: 2018-10-06, 20:15   
   Wygląd: Toń wyrósł, jednak nie jest wcale potężnym kotem. Wielkości bez dwóch zdań dodaje mu gęste, prążkowane futro przetykane białymi znaczeniami, które okala całe jego ciało. Całe? Niemalże. Tam, gdzie kiedyś pysznił się jego ogon, pozostał obecnie jedynie niezbyt apetyczny kikut, który porasta tę część skóry niewiele jeszcze włosów - jakby w ogóle nie chciały się tutaj przyjąć. Ten brak włosów z całą pewnością rekompensują mu całkiem ładne bokobrody i długie, śmieszne włosy, jakie wyrastają przy jego uszach, nadając mu nadal nieco komiczny, nieco starczy wygląd. Przez to, że ów uszy są wywinięte pod dziwnym kątem, jego mordka, choć już wyraźnie dorosła, nadal sprawia wrażenie nieco zdziwionej, jakby kocurek nieustannie miał uniesione brwi i spoglądał na świat z pewną dozą niedowierzania. Oczy zdążyły się już wybarwić i mają teraz kolor zielony, wpadający w złoto, a może orzech, wszystko zależy od tego, jak akurat padnie na niego światło.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=194574#194574


* * *

Toń wybrał się na spacer. Pogoda była piękna, słońce opromieniało całą okolicę, drzewa przyjemnie kołysały się na wietrze rozsiewając wszędzie dookoła swe pożółkłe liście, a on nie mógł się nadziwić temu, jak piękny jest świat w czasie Pory Opadających Liści, gdy szykuję się na zmiany, na sen, w jaki zapadała spora część zwierząt. Właściwie można powiedzieć, że kocur niemalże z rozdziawioną gębą i błyszczącymi oczami podziwiał wszystkie topole, które zmieniały kreacje szukając czegoś bardziej stosownego do obecnej pory roku. Toń, co nie dziwiło tych, którzy go znali, zachwycał się wszystkim, co go otaczało, zaś ten świat, jaki miał tutaj na wyciągnięcie łapy był po prostu czarowny, był wręcz niestosownie magiczny i nic nie mógł poradzić na to, że daje się w niego wciąż, że ulega jego sztuczkom, że z tym wszystkim nie walczy. Był za słaby, by opierać się takim dziwom. Pewnie nawet wtedy, gdyby padał deszcz, kocur umiałby znaleźć jakieś pozytywy w otaczającym go świecie.
Znajdował się nadal na Ziemiach Niczyich wędrując powoli wzdłuż granicy Klanu Wichru, jednocześnie popatrując z ciekawością w stronę urzędowania tej grupy kotów, miał bowiem mimo wszystko nadzieję, że spotka kogoś, z kim będzie mógł porozmawiać. Nie liczył oczywiście na zbyt wiele szczęścia, nie zamierzał również przekraczać granicy, czy zachowywać się w jakikolwiek inny absurdalny sposób, ale mimo wszystko zapuszczał żurawia na tereny Wichru czując nieznaczne łaskotanie ekscytacji, gdy myślał o tym, że być może spotka kogoś nowego albo kogoś, kogo już zna - Lśniącą, Żabkę, a może Szyszkę? To byłoby przyjemne, ale jednocześnie nie miałby nic przeciwko jakiejś nowej znajomości.

//Lawenda, już po ceremonii <3
_________________

SEE THE WORLD IN GREEN AND BLUE
see China right in front of you
see the canyons broken by cloud
see the tuna fleets clearing the sea out
see the Bedouin fires at night
see the oil fields at first light


  Statystyki - lvl: 6 | S: 9 | Zr: 11 | Sz: 18 | Zm: 14 | HP: 90 | W: 60 | EXP: 90/500
Stat. Med. - lvl:
3 | MED.EXP: 160/300
 
Lawendowa Gwiazda
Przywódca



Klan:
wicher

Księżyce: 76 (Xl)
Mistrz: Dryfujący Kwiat, Zajęczy Sus
Płeć: kotka
Matka: Mknący Ptak
Ojciec: Czyżykowy Głos
Partner: Tonące Słońce
Ciąża: nie
Multikonta: Tnąca Zawieja
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2018-10-07, 17:20   
   Wygląd: Lawenda jest kotką o niebieskiej krótkiej sierści, dzięki temu, że natura dała jej wełnistą i jedwabistą strukturę chroni ją przed ostrym zimnem. Niebieskie połyskujące futerko uwydatnia szmaragdowy kolor dużych oczu w kształcie migdału. Eleganckie i drobne ciało oraz długi ogon nadają kotce piękny wygląd. Duże i szerokie u nasady uszy osadzone na głowie w kształcie krótkiego klina, która podtrzymywana jest przez elegancką długą szyje.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=5912


Lawenda udała się na spacer. Musiała ochłonąć po ceremonii. Nie spodziewała się ,że dostanie terminatora tak szybko. Musi sobie wszystko w głowie poukładać, od czego zacznie i jakie wiadomości należy przekazać. Niby dopiero skończyła trening a ma wrażenie, że nic nie pamięta. To chyba przez ten szok. Lawenda nie wiedziała czy jest wstanie wziąć na swoje barki taką odpowiedzialność. Szła cały czas myśląc o treningu. Nawet nie wiedziała kiedy doszła do granicy. Uśmiechnęła się zadowolona z faktu, że jest już wojowniczką i może sobie spacerować po Ziemiach Niczyich. Zakaz od Malinowej Gwiazdy jej nie dotyczy.
Po chwili Lawendowy Kwiat dostrzegła kocura o długim prążkowanym futerku. Niebieska kotka zatrzymała się i chwilę mu się przyglądała. Nie próbował przekroczyć granicy więc nie było potrzeby go wypraszać. Zresztą Lawenda wolała się zaprzyjaźnić niż przeganiać kogoś.
- Witaj!- przywitała się i podeszła bliżej. Dyskretnie zaczęła węszyć próbując dowiedzieć się z jakiego Klanu pochodzi osobnik. Ku jej przerażeniu nie rozpoznała zapachu. Przez chwilę przeszła jej myśl, że nie umie rozróżnić zapachów Klanów. Jednak po kilku uderzeniach serca się uspokoiła, ponieważ istniała inna opcja.
- Jesteś... samotnikiem?- zapytała nieśmiało i zaczęła patrzeć na trawę pod jej łapkami. Głupio jej było tak po prostu zadać takie pytanie ale nie mogła się powstrzymać. Już dawno chciała poznać samotnika i chyba właśnie ma okazję.
_________________
When she was just a girl
She
expected the world
But it flew away from her reach





So she ran away in her sleep
And dreamed of
Paradise
Every time she closed her eyes.
  Statystyki - lvl: 6 | S: 11 | Zr: 14 | Sz: 15 | Zm: 11 | HP: 80 | W: 70 | EXP: 20/500
 
Tonące Słońce
Samotnik
Under the sea



Klan:
samotnicy

Księżyce: 87 [VII]
Mistrz: Jeżyna
Płeć: kocur
Partner: Lawenda
Multikonta: Sokoli Cień, Racza Sadzawka [KW]; Koziczy Skok [KG]; Lodowy Pył [KC]; Srebrzysty Pazur, Jasny Poranek, Krzykliwa Mewa [GK] i inni
Interwencja MG: nie
Wysłany: 2018-10-11, 12:43   
   Wygląd: Toń wyrósł, jednak nie jest wcale potężnym kotem. Wielkości bez dwóch zdań dodaje mu gęste, prążkowane futro przetykane białymi znaczeniami, które okala całe jego ciało. Całe? Niemalże. Tam, gdzie kiedyś pysznił się jego ogon, pozostał obecnie jedynie niezbyt apetyczny kikut, który porasta tę część skóry niewiele jeszcze włosów - jakby w ogóle nie chciały się tutaj przyjąć. Ten brak włosów z całą pewnością rekompensują mu całkiem ładne bokobrody i długie, śmieszne włosy, jakie wyrastają przy jego uszach, nadając mu nadal nieco komiczny, nieco starczy wygląd. Przez to, że ów uszy są wywinięte pod dziwnym kątem, jego mordka, choć już wyraźnie dorosła, nadal sprawia wrażenie nieco zdziwionej, jakby kocurek nieustannie miał uniesione brwi i spoglądał na świat z pewną dozą niedowierzania. Oczy zdążyły się już wybarwić i mają teraz kolor zielony, wpadający w złoto, a może orzech, wszystko zależy od tego, jak akurat padnie na niego światło.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=194574#194574


Na początku Toń nie był nawet świadomy, że ktoś się do niego zbliża, tak bardzo zapatrzył się na drzewa i otaczający go świat, tak bardzo chciał dowiedzieć się, co tutaj się dzieje i co dokładnie jest w tym tak czarownego, że ostatecznie zapomniał o rzeczywistości i dopiero mocniejszy zapach Klanu Wichru, który uderzył w jego nos, spowodował, że ocknął się i spostrzegł zbliżającą się do niego kocicę. Ależ miał szczęście! Poznał już Szyszkę, Lśniącą i Żabkę, był więc ciekaw, z kim teraz będzie miał do czynienia i czy może któraś z jego znajomych wspominała o nim w swej rodzinie. Nie żeby był zadufany w sobie, czy coś takiego, ale interesowało go, czy pozostałe Klany przekazują sobie wiadomości o samotnikach plączących się po granicach, a już zwłaszcza takich, którzy dawniej należeli do Klanu. Uśmiechnął się, gdy Lawenda rzuciła słowa powitania i odpowiedział tym samym, był w końcu jednostką kulturalną, a teraz dodatkowo palił się do tego, by móc spokojnie porozmawiać z nową osobą. Był ostatnio nieco znudzony i trzeba przyznać, że przeszedł przez Grzmiącą Ścieżkę między innymi po to, by spróbować kogoś napotkać, z kimś porozmawiać. A tutaj nadarzała się wyraźnie przyjemna okazja!
- Teraz już tak – odparł zgodnie z prawdą i uśmiechnął się przysiadając nieco pokracznie, bo całkowity brak ogona spowodował, że niektóre czynności wykonywał w sposób odmienny od znanych mu kotów. – Jestem Tonące Słońce i mieszkam po drugiej stronie Grzmiącej Ścieżki. Mogę zapytać, jak masz na imię? Jesteś wojowniczką? – dodał zaraz swobodnie i bardzo przyjaźnie, a jego oczy aż zabłyszczały miliardem gwiazd, gdy zdał sobie sprawę z tego, że może zabawi tutaj nieco dłużej i nie będzie już tak całkowicie samotny. Być może jego rozmówczyni nie była najbardziej otartą jednostką, ale nie miała wyraźnie wrogich zamiarów. To zaś bardzo cieszyło kocura, który pozostając na Ziemiach Niczyich mógł swobodnie dyskutować z nią na każdy możliwy temat.
_________________

SEE THE WORLD IN GREEN AND BLUE
see China right in front of you
see the canyons broken by cloud
see the tuna fleets clearing the sea out
see the Bedouin fires at night
see the oil fields at first light


  Statystyki - lvl: 6 | S: 9 | Zr: 11 | Sz: 18 | Zm: 14 | HP: 90 | W: 60 | EXP: 90/500
Stat. Med. - lvl:
3 | MED.EXP: 160/300
 
Lawendowa Gwiazda
Przywódca



Klan:
wicher

Księżyce: 76 (Xl)
Mistrz: Dryfujący Kwiat, Zajęczy Sus
Płeć: kotka
Matka: Mknący Ptak
Ojciec: Czyżykowy Głos
Partner: Tonące Słońce
Ciąża: nie
Multikonta: Tnąca Zawieja
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2018-10-12, 16:45   
   Wygląd: Lawenda jest kotką o niebieskiej krótkiej sierści, dzięki temu, że natura dała jej wełnistą i jedwabistą strukturę chroni ją przed ostrym zimnem. Niebieskie połyskujące futerko uwydatnia szmaragdowy kolor dużych oczu w kształcie migdału. Eleganckie i drobne ciało oraz długi ogon nadają kotce piękny wygląd. Duże i szerokie u nasady uszy osadzone na głowie w kształcie krótkiego klina, która podtrzymywana jest przez elegancką długą szyje.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=5912


Przyjazny uśmiech Tonącego Słońca sprawił, że Lawenda zaufała mu. Z jego pyszczka można było wyczytać, że niestanowi on zagrożenia i jest pozytywnie nastawiony.
- To znaczy, że pochodzisz z jakiegoś Klanu czy byłeś pieszczochem?- zapytała zainteresowana. Jedno wie, że nie urodził się samotnikiem. Bardzo ją jeszcze interesowała sprawa czy z własnej woli odszedł z Klanu lub od Dwunogów czy go wyrzucili. Jednak na razie niebieska kotka nie chciała zadawać tak osobistych pytań. Toń nie zna jej więc nie miałby powodu opowiadać o swojej przeszłości. Lawenda przyglądała się uważnie jak samotnik siadał. Robił to inaczej niż normalne koty. Po chwili córka Czyżyka zauważyła, że nie ma on ogona. Przełknęła głośno ślinę i powoli usiadła. Widać,że trafił jej się rozmówca o ciekawej przeszłości, a kto wie może miał życie pełne przygód? Jeśli będzie jej wypadało, to o wszystko zapyta!
- Miło mi cię poznać! Jestem Lawendowa- wy Kwiat! Przed chwilą byłam mianowana! Ojej! Co to były za emocje! Aż musiałam wyjść ochłonąć!- powiedziała uradowana. Także dzisiaj jest Lawendy wielki dzień! Spełniły się jej marzenia i została wojowniczką! Chciałaby jeszcze aby mówiono o niej wspaniała. Tylko nie wie jak zasłużyć sobie na to miano.
- Nie boisz się przechodzić przez Grzmiącą Ścieżkę? Przecież po niej jeżdżą potwory!- powiedziała pełna podziwu. Ona jeszcze nie przekroczyła granic Klanu po tej stronie. Nawet nie wyobraża sobie dotknąć tej przerażającej i cuchnącej drogi!
_________________
When she was just a girl
She
expected the world
But it flew away from her reach





So she ran away in her sleep
And dreamed of
Paradise
Every time she closed her eyes.
  Statystyki - lvl: 6 | S: 11 | Zr: 14 | Sz: 15 | Zm: 11 | HP: 80 | W: 70 | EXP: 20/500
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme Saphic 1.2 created by Sopel & Sklep internetowy | Modified by Foka







Fort Florence











Bleach OtherWorld

SnM: Naruto PBF





Smocze RPG - Smoki Wolnych Stad

HogwartDream



amaimon

vampire-knight

the-avengers