Poprzedni temat «» Następny temat
Ukryty Pagórek
Autor Wiadomość
Świetlistooki
Gwiezdny



Klan:
gwiezdni

Księżyce: Więcej niż gwiazd na Srebrnej Skórze
Płeć: kocur
Wysłany: 2018-06-15, 12:18   Ukryty Pagórek
   Wygląd: Dość duży choć szczupły, lekko zbudowany kocur o gładkiej sierści. Oczy zadziwiające, niezwykłe, o głęboko orzechowej barwie. Lekko postrzępione prawe ucho i cienka długa blizna ciągnąca się po prawym boku od kręgosłupa, poprzez żebra aż do brzucha. Wyraźne oznaki siwizny widoczne na pyszczku i świadczące o zaawansowanym wieku kota przed śmiercią. Futro miedziano rude poprzecznie prążkowane czarnym pigmentem. Wierzch głowy, grzbiet oraz pyszczek wyraźnie ciemniejsze- czarna pręga wzdłuż kręgosłupa oraz końcówka ogona. Spód ciała nieco jaśniejszy.


Wysokie topole przerzedzają się na wysokości Bzyczącej Polanki, poszerzając tym samym pole widzenia. Dobrym punktem widokowym jest wysoki, samotny pagórek, który wznosi się pomiędzy drzewami i otwiera "nowe" krajobrazy, zupełnie niewidoczne z przyziemnego punktu widzenia.
_________________
im ciemniejsza noc, tym jaśniejszy dzień
światło ma moc i nie zgasi go cień
światło ma moc, ciemność jej nie ogarnia
choć cienie są zawsze po drugiej stronie światła
Ostatnio zmieniony przez Topniejący Lód 2020-04-21, 14:15, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Brązowy Brzuch
Gwiezdny
Makbet



Klan:
wicher

Księżyce: 73
Mistrz: Sokoli Cień /Tatka / Pochmurny
Płeć: kocur
Matka: Jaśminowy Płatek [*] [NPC]
Ojciec: Mroźny Podmuch [*] [NPC]
Partner: ...
Multikonta: Zorro [P], Perłowa Muszla [KRz], Jelenia Łapa [KC] / Pisk [KG/GK]
Wysłany: 2018-06-30, 17:16   
   Wygląd: Kocur o chudej posturze, jednak z wyraźnie zarysowanymi mieśniami. Nie jest to aż taki chuderlak, ale pod jego skórą sterczą żebra i kręgosłup. Nie wynika to raczej z niedożywienia, po prostu taką ma budowę. Jego sirść jest krótka, szorstka, barwy brązu. Palce i skarpetki tylnych łap są białe. Sierśc jest nieco dłuższa w okolicach szyi i ogona, gdzie tworzy bardzo delikatną kryzę. Pysk jest wydłużony, a przez niego biegną trzy szramy. Jedna na policzku, i dwie przebiegające przez wargę i kończące się na brodzie. Także kawałek dolnej wargi został praktycznie wyrwany, więc w tym miejscu dziąsło i zęby są nieco odsłonięte. Dodatkowo kocur nie posiada jednego ucha, które przypadkiem stracił w walce. Oczy są koloru złota, jednak nie straciły blasku...
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=3936


Mimo tego że udało mu się wyrwać z Siedlisk łysych stworzeń, czekała go jeszcze wyprawa w stronę klanów. Zastanawiał się na początku czy naprawdę chodziło tu o Klany lub czy obcy niczego mu nie próbują wcisnąć, myśląc że jest nieświadomym ignorantem. Jednak pewne szczegóły uświadomiły go, że musieli mieć racje. W pierwszej kolejności dotarł do granicy z Klanem Gromu, gdzie z ostrożnością i pełnym szacunkiem zapytał akurat przechodzący patrol o położenie klanu Wichru. Koty raczej nie obdarzały go szczególnym zaufaniem, jednak zgodziły się zdradzić, gdzie powinien się udać, by dotrzeć do granicy. Dotarcie do samej granicy trwało kolejnych kilka dni, dodając do tego zdobywanie pożywienia dla siebie. Choć w tej porze roku to nie było żadnym problemem. Brązowy Brzuch mimo smrodu dwunogów wyglądał nawet lepiej niż gdy ostatnim razem widziano go w klanie.
Gdy poczuł zapach charakterystyczny dla Klanu Wichru, natychmiastowo przyśpieszył kroku. Nie mógł się mylić, wyglądało na to, że nareszcie był w nowym domu. Jednak nadal pozostawał pewien aspekt. Ile czasu łącznie nie było go? Co się stało od tego czasu? Miał pewne obawy co do konfrontacji z Klanowiczami, jednak nie było raczej powodu, by miał się obawiać. W końcu to nie jego wina, że dwunodzy zechcieli zrobić sobie z niego zabawkę. Usiadł przy granicy, cierpliwie czekając z dość mocno bijącym sercem na kolejny patrol.

/Ktokolwiek/
_________________
I used to rule the world.......
Seas would rise when I gave the word.......
...............Now in the morning I sleep alone
...............Sweep the streets I used to own
  Statystyki - lvl: 4 | S: 15 | Zr: 13 | Sz: 9 | Zm: 8 | HP: 80/80 | W: 60/60 | EXP: 15/400
 
Iskra
Kot z Miejsca Gdzie Brak Gwiazd



Klan:
wicher

Księżyce: 56 (VI)
Mistrz: only Fiołkowy Świt
Płeć: kocur
Matka: Zawilcowa Skórka
Ojciec: Piotruś
Partner: >;3c
Multikonta: Malinowe Chaszcze [KG], Krogulczy Szpon, Dębowy Cień [KC], Wysoka Fala [KRz]
Wysłany: 2018-07-01, 10:46   
   Wygląd: Czarno-biały kocurek z plamką na brodzie. Przeciętny wzrost oraz budowa ciała. Plamy na jego ciele są nieregularne i dosyć zawiłe. | KP
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....ic.php?p=263665


Los sprawił, że ktoś przydzielił Iskierka do patrolu z zamiarem chociaż częściowego pokazania mu terenów. Jeszcze większego psikusa spłatał Lodowej Skórze, który był teraz pod obserwacją biało-czarnego kocura. Poszedł również z nimi Burzowy Pomruk, a jemu towarzystwo terminatora było jak najbardziej obojętne. W końcu to nie do niego się przyczepił, prawda? Dostał za zadanie iść do granicy z terenami niczyimi, tam na pewno by szkody nie narobił, dlatego po dość długiej chwili tłumaczenia mu i przytrzymywania siłą w końcu udało się dwóm kocurom od niego uwolnić. Terminator, nie mając lepszych zadań do wykonania, ruszył w stronę Szarych Topol, a jego oczom ukazał się pewien jegomość. Przystanął na chwilę, uważnie go obserwując. To musiał być jeden z tych samotników, o których tyle opowiadają. Bo na pieszczocha to on nie wyglądał. Raczej? Nigdy nie widział ani jednego, ani drugiego, stąd jego oczy błysnęły zainteresowaniem, następnie przymrużył je lekko i ruszył do brązowego. Jeśli nic nie zrobił do jego przyjścia, usiadł podobnie jak on, ale po swojej części granicy, dyskretnie mierząc go badawczym spojrzeniem. Nie wiedział, dlaczego nieznajomy się tu przypałętał, nie wiedział o nim praktycznie... Nic. Co było na swój sposób ekscytujące! Wcześniej znał pochodzenie osób, które poznawał mógł też znać mniej więcej ich imiona, sposób poruszania się i mówienia... A tutaj? Jedna wielka zagadka! Musiał wytężyć jak najmocniej swój umysł, aby nie uciekł mu żaden ruch.
_________________
a toast to the night_______
a toast to romance_______
to .those .unafraid_______
of taking a chance_______
________
______why should you settle for less, dear
___________________when there's more?
  Statystyki - lvl: 4 | S: 11 | Zr: 13 | Sz: 8 | Zm: 7 | HP: 75 | W: 55 | EXP: 75/300
 
Brązowy Brzuch
Gwiezdny
Makbet



Klan:
wicher

Księżyce: 73
Mistrz: Sokoli Cień /Tatka / Pochmurny
Płeć: kocur
Matka: Jaśminowy Płatek [*] [NPC]
Ojciec: Mroźny Podmuch [*] [NPC]
Partner: ...
Multikonta: Zorro [P], Perłowa Muszla [KRz], Jelenia Łapa [KC] / Pisk [KG/GK]
Wysłany: 2018-07-01, 12:26   
   Wygląd: Kocur o chudej posturze, jednak z wyraźnie zarysowanymi mieśniami. Nie jest to aż taki chuderlak, ale pod jego skórą sterczą żebra i kręgosłup. Nie wynika to raczej z niedożywienia, po prostu taką ma budowę. Jego sirść jest krótka, szorstka, barwy brązu. Palce i skarpetki tylnych łap są białe. Sierśc jest nieco dłuższa w okolicach szyi i ogona, gdzie tworzy bardzo delikatną kryzę. Pysk jest wydłużony, a przez niego biegną trzy szramy. Jedna na policzku, i dwie przebiegające przez wargę i kończące się na brodzie. Także kawałek dolnej wargi został praktycznie wyrwany, więc w tym miejscu dziąsło i zęby są nieco odsłonięte. Dodatkowo kocur nie posiada jednego ucha, które przypadkiem stracił w walce. Oczy są koloru złota, jednak nie straciły blasku...
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=3936


Wolałby żeby jego pierwszym kotem do powitania był ktoś bardziej doświadczony. Najlepiej jeszcze ktoś, kogo zna. Ale po jakimś czasie czekania, nie narzekał w zasadzie na to, co dostał. Siedział spokojnie, gdy jego oczy wychwyciły ruch. Z daleka zauważył jakiegoś kota, którego nie rozpoznawał. Jakiś taki czarno-biały wypłosz, ale zapach klanu się w pełni zgadzał. Zaczął więc przypuszczać że to ktoś z nowego pokolenia Klanu Wichru. W końcu ogrom kotów przewinął się przez cały ten czas, odkąd sięgał pamięcią. Więc nie powinien się dziwić, że może trafić na kogoś, kogo nigdy nie widział na oczy.
Przekrzywił lekko głowę, obserwując go. Wygląda na to że młody nic sobie nie robił z obecności samotnika na terenach. Ach co z tą dzisiejszą młodzieżą!? Ani żadnego warczenia i prychania, ani włączenia alarmu, by ściągnąć starsze koty! - Zamierzasz tak po prostu siedzieć? - Zapytał znudzonym głosem. Machnął lekko ogonem, koncentrując spojrzenie na nieznajomym. - Niestety ja nie mam tyle czasu. Mógłbyś prosić tu Kruczą Gwiazdę? Nazywam się Brązowy Brzuch, to mu powinno wystarczyć. - Dodał nie chcąc tracić czasu na gapienie się w nieskończoność.
_________________
I used to rule the world.......
Seas would rise when I gave the word.......
...............Now in the morning I sleep alone
...............Sweep the streets I used to own
  Statystyki - lvl: 4 | S: 15 | Zr: 13 | Sz: 9 | Zm: 8 | HP: 80/80 | W: 60/60 | EXP: 15/400
 
Iskra
Kot z Miejsca Gdzie Brak Gwiazd



Klan:
wicher

Księżyce: 56 (VI)
Mistrz: only Fiołkowy Świt
Płeć: kocur
Matka: Zawilcowa Skórka
Ojciec: Piotruś
Partner: >;3c
Multikonta: Malinowe Chaszcze [KG], Krogulczy Szpon, Dębowy Cień [KC], Wysoka Fala [KRz]
Wysłany: 2018-07-03, 15:26   
   Wygląd: Czarno-biały kocurek z plamką na brodzie. Przeciętny wzrost oraz budowa ciała. Plamy na jego ciele są nieregularne i dosyć zawiłe. | KP
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....ic.php?p=263665


Ba, kto by nie wolał. Jednak los zdawał się płatać brązowemu psikusy, bo nie dość, że wysłał mu na spotkanie terminatora, to jeszcze w dodatku był to Iskrząca Łapa. Nowe imię w ogóle nie odmieniło jego dotychczasowego zachowania, szczególnie że od czasu ceremonii nie spotkał się ze swoją mistrzynią ani razu. Zanotował sobie gdzieś jej imię w umyśle, ale musiałby grzebać naprawdę długo, aby je sobie przypomnieć. Przekrzywił również głowę, ułamek sekundy później niż to zrobił nieznajomy, a sam biało-czarny obserwował go bardzo uważnie, śledząc dyskretnie jego każdy ruch.
- Zamierzasz tak po prostu siedzieć? – zapytał również znużonym głosem, mrużąc lekko ślepia. Widocznie samotnik niezbyt lubił, jak ktoś po nim powtarza. Ojoj, jaka szkoda. Iskrze jeszcze nigdy nie udało się doprowadzić nikogo do granic cierpliwości, pomimo że bardzo się starał ujrzeć czystą furię ze strony drugiego kota. Machnął puchatą kitą w ten sam sposób, jak to robił, jak się okazało po chwili, Brązowy Brzuch.
- Niestety, ja nie mam tyle czasu. Mógłbyś prosić tu Kruczą Gwiazdę? Nazywam się Brązowy Brzuch, to mu powinno wystarczyć – odpowiedział jego słowami, starając się modelować głos w taki sposób, żeby jak najbardziej przypominał ten, jakim się posługuje samotnik. Iskra zastanawiał się, kto to musiał być, skoro samo wspomnienie jego imienia białemu kocurowi, który niegdyś stał na gałęzi starczyłoby mu do oceny nieznajomego. A jednocześnie syna Zawilcowej Skórki ciekawiła reakcja na pierwowzór na to, że Krucza Gwiazda już nie urzęduje w Wichrze, ha!
_________________
a toast to the night_______
a toast to romance_______
to .those .unafraid_______
of taking a chance_______
________
______why should you settle for less, dear
___________________when there's more?
  Statystyki - lvl: 4 | S: 11 | Zr: 13 | Sz: 8 | Zm: 7 | HP: 75 | W: 55 | EXP: 75/300
 
Brązowy Brzuch
Gwiezdny
Makbet



Klan:
wicher

Księżyce: 73
Mistrz: Sokoli Cień /Tatka / Pochmurny
Płeć: kocur
Matka: Jaśminowy Płatek [*] [NPC]
Ojciec: Mroźny Podmuch [*] [NPC]
Partner: ...
Multikonta: Zorro [P], Perłowa Muszla [KRz], Jelenia Łapa [KC] / Pisk [KG/GK]
Wysłany: 2018-07-04, 13:49   
   Wygląd: Kocur o chudej posturze, jednak z wyraźnie zarysowanymi mieśniami. Nie jest to aż taki chuderlak, ale pod jego skórą sterczą żebra i kręgosłup. Nie wynika to raczej z niedożywienia, po prostu taką ma budowę. Jego sirść jest krótka, szorstka, barwy brązu. Palce i skarpetki tylnych łap są białe. Sierśc jest nieco dłuższa w okolicach szyi i ogona, gdzie tworzy bardzo delikatną kryzę. Pysk jest wydłużony, a przez niego biegną trzy szramy. Jedna na policzku, i dwie przebiegające przez wargę i kończące się na brodzie. Także kawałek dolnej wargi został praktycznie wyrwany, więc w tym miejscu dziąsło i zęby są nieco odsłonięte. Dodatkowo kocur nie posiada jednego ucha, które przypadkiem stracił w walce. Oczy są koloru złota, jednak nie straciły blasku...
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=3936


Szczerze? Był zaskoczony. Zaskoczony że terminator miał czelność nadzwyczajnie w świecie się z nim przedrzeźniać. Jednak miałby się pienić z wściekłości z czegoś takiego? Nie, przynajmniej jeszcze nie. Obdarzył terminatora sceptycznym wzrokiem, zastanawiając się czy jest jedynie bezczelny, czy także i po prostu głupi. Nie sądził by spotkali się wcześniej, więc mało prawdopodobne by kocur kojarzył go. -Zamieszasz wszystko tak powtarzać? - Mruknął mrużąc złote oczy. Jego uszy odchyliły się do tyłu. Jak tylko Iskrzący chciał. - Ten Czarno-biały tu jest mysim móżdżkiem... - Powiedział cicho z krzywym uśmieszkiem. Zastanawiał się czy terminator zagnie sam siebie, czy go sprowokuje do czegoś więcej. Zasadniczo był gotowy chyba na wszystko. Średnio widziało mu się przekomarzać z irytującym terminatorem. Jednak co w sumie miał robić? Poza tym terminator wcale się tak bardzo nie różnił, od niego za młodu.
_________________
I used to rule the world.......
Seas would rise when I gave the word.......
...............Now in the morning I sleep alone
...............Sweep the streets I used to own
  Statystyki - lvl: 4 | S: 15 | Zr: 13 | Sz: 9 | Zm: 8 | HP: 80/80 | W: 60/60 | EXP: 15/400
 
Iskra
Kot z Miejsca Gdzie Brak Gwiazd



Klan:
wicher

Księżyce: 56 (VI)
Mistrz: only Fiołkowy Świt
Płeć: kocur
Matka: Zawilcowa Skórka
Ojciec: Piotruś
Partner: >;3c
Multikonta: Malinowe Chaszcze [KG], Krogulczy Szpon, Dębowy Cień [KC], Wysoka Fala [KRz]
Wysłany: 2018-07-11, 10:47   
   Wygląd: Czarno-biały kocurek z plamką na brodzie. Przeciętny wzrost oraz budowa ciała. Plamy na jego ciele są nieregularne i dosyć zawiłe. | KP
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....ic.php?p=263665


Jeśli nieznajomy był zaskoczony… To i również Iskrząca Łapa był. Ciekaw był, jakimi reakcjami czekoladowy kocur mógłby go jeszcze obdarzyć, dlatego również spod zmrużonych powiek rzucił mu sceptyczne spojrzenie, chociaż nie mógł całkowicie ukryć swojego zainteresowania nowopoznanym. Ten błysk zaciekawienia w złotych ślepiach był jedynym, czego nie był w stanie kontrolować.
- Zamierzasz wszystko tak powtarzać? – zapytał mrukliwie, również mrużąc oczy, a jego uszy powędrowały w stronę potylicy w takim samym odchyleniu, jakim zaszczycił go samotnik. To, co nastąpiło po pytaniu… Cóż, spodziewał się tego. Większość osób tak go próbuje zagiąć i jak na razie tylko jednej się to udało. Jego obrzydliwej siostrze, która denerwowała go przez całe życie i… Iskra miał ochotę zabawić się jej kosztem.
- Ten czarno-biały tu jest mysim móżdżkiem… - powiedział równie cicho, przyozdabiając swój pysk wcześniej krzywym uśmiechem. Potrzeba było czegoś więcej, aby syna Zawilcowej Skórki zdenerwować. Potrzeba było księżyców denerwowania go swoją obecnością, aby cokolwiek powiedział obraźliwego w stronę kogokolwiek. A ta przybłęda tutaj… Dopiero się poznali. I czarno-biały miał bardzo dużo cierpliwości, którą zamierzał starszego kocura obdarzyć.
_________________
a toast to the night_______
a toast to romance_______
to .those .unafraid_______
of taking a chance_______
________
______why should you settle for less, dear
___________________when there's more?
  Statystyki - lvl: 4 | S: 11 | Zr: 13 | Sz: 8 | Zm: 7 | HP: 75 | W: 55 | EXP: 75/300
 
Leszczynowa Gałązka
Zaginiony
never enough


Klan:
wicher

Księżyce: 56 [czerwiec]
Mistrz: Krzykliwa Mewa | Brązowy Brzuch
Matka: Stokrotkowa Łąka* [NPC]
Ojciec: Północny Podmuch* [NPC]
Ciąża: nie
Multikonta: Mysiowąsa [KG], Cichy Krok [KR], Pustułcza Pieśń [KC]
Wysłany: 2018-07-12, 07:08   
   Wygląd: Średniego wzrostu kotka, posiadająca długie, smukłe łapy, na których opiera się szczupłe, zgrabnie ciało. W utrzymaniu równowagi pomaga jej długi, cienki ogon, zakończony czarnym pędzelkiem. Szaro-bure futerko wojowniczki jest krótkie i gładkie, poprzecinane czarnymi, tygrysimi pręgami. Przez grzbiet biegnie ciemna pręga. Na ciele kotki pojawia się jeszcze jeden kolor - biel, która rozlewa się nierówno na pyszczku, dalej na szyi, piersi i brzuchu. Na wszystkich czterech łapach pojawia się pod postacią krótkich skarpetek, na tylnych łapach dłuższych. Pyszczek - długi, smukły, w którym osadzone są delikatnie skośne, zielone przy źrenicach, złote oczy. Niżej jest dwukolorowy nosek - w połowie czarny, w połowie różowy. Wojowniczka posiada także duże, trójkątne uszy, przyozdobione niewielkimi, czarnymi pędzelkami. Zawsze porusza się z wdziękiem, delikatnie, lecz pewnie stawiając kroki. Na jej mordce często widnieje typowy, kamienny wyraz. Blizny: pod lewym okiem; na karku.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=5196


xxA dzień dobry, dzień dobry. Jeśli ktokolwiek z obecnej na granicy dwójki sądził, że nikt im nie przeszkodzi w ich jakże burzliwej konwersacji, to był w błędzie. Leszczynowa Gałązka na drugi dzień po ceremonii zdobyła w końcu potrzebne jej informacje od klanowych matek oraz innych źródeł na temat wyglądu i prawdopodobnego miejsca pobytu Iskrzącej Łapy, którego podczas ceremonii niestety nie zdołała ani znaleźć, ani zorientować się dokładnie, który to z dwójki braci, a w tym całym zamieszaniu nawet przegapiła ucieczkę własnego terminatora, więc nawet gdyby go znała, to nie miałaby jak zaprosić go na wspólny trening. Dlatego właśnie teraz musiała go poszukać.
xxUgh.
xxDowiadując się w końcu, iż syn Zawilcowej Skórki wybrał się na patrol wraz z Lodową Skórą oraz Burzowym Pomrukiem, bura wojowniczka ruszyła w ich ślady. Nie musiała nawet szukać zbyt daleko, bowiem jak się okazało patrol nie zdążył zbytnio się oddalić od obozu. Leszczyna minęła ślady zapachowe dwójki wojowników, po czym ruszyła dalej za domniemanym zapachem Iskierka. Gdy granica była już niedaleko, w zasięgu wzroku burej kotki znalazła się nie jedna postać, a aż dwie, i to idealnie wyeksponowane na niedużym pagórku, więc było je widać jak na talerzu. Córka Północnego Podmuchu przyspieszyła kroku i w miarę zbliżania się do celu, coraz bardziej mrużyła oczy, bowiem na przeciw swojego terminatora dostrzegła... swojego dawnego mistrza? Oh, cóż za (nie)miła niespodzianka. Znaczy kotka szanowała w miarę brązowego wojownika, ale wszystkie rzeczy związane z jej treningiem wspominała dość... niewesoło.
xxIskrząca Łapa – zbliżyła się najpierw do czarno-białego terminatora, po czym stanęła wyprostowana w jednej linii z nim i wbiła spojrzenie w brązowego kocura. – Brązowy Brzuch... – zmierzyła go wzrokiem, poruszając nieznacznie czarną końcówką długiego ogona – Czyżbyś powrócił z chęcią ponownego przyłączenia się do klanu Wichru? – spytała, złoto-zielonymi oczami świdrując samotnika, a jej ton brzmiał dość chłodno, jednak trudno było stwierdzić, czy mówiła przyjaźnie czy wręcz przeciwnie. To już była kwestia interpretacji rozmówcy. Czekając na odpowiedź czekoladowego, spojrzała kątem oka na swojego terminatora, dając mu tym samym subtelnie do zrozumienia, że ma go na oku. Tym razem nie pozwoli mu nigdzie uciec. Brązowy Brzuch, można powiedzieć, pokrzyżował jej plany i musiała zająć się najpierw nim, ale czas nie zając, nie ucieknie. Do wieczora jeszcze daleko, a co dopiero do następnego poranka.
_________________
Na gałązkach wierzb pod mied
Szarosrebrne
kotki sied
A tuż we wsi, wśród ootków
Skacze
mnóstwo burych kotków
Możesz
wybrać je do woli
- ̗̀ Powiedz, które kotki wolisz? ̖́-


  Statystyki - lvl: 4 | S: 9 | Zr: 13 | Sz: 11 | Zm: 6 | HP: 70 | W: 60 | EXP: 160/300
 
Brązowy Brzuch
Gwiezdny
Makbet



Klan:
wicher

Księżyce: 73
Mistrz: Sokoli Cień /Tatka / Pochmurny
Płeć: kocur
Matka: Jaśminowy Płatek [*] [NPC]
Ojciec: Mroźny Podmuch [*] [NPC]
Partner: ...
Multikonta: Zorro [P], Perłowa Muszla [KRz], Jelenia Łapa [KC] / Pisk [KG/GK]
Wysłany: 2018-07-12, 21:05   
   Wygląd: Kocur o chudej posturze, jednak z wyraźnie zarysowanymi mieśniami. Nie jest to aż taki chuderlak, ale pod jego skórą sterczą żebra i kręgosłup. Nie wynika to raczej z niedożywienia, po prostu taką ma budowę. Jego sirść jest krótka, szorstka, barwy brązu. Palce i skarpetki tylnych łap są białe. Sierśc jest nieco dłuższa w okolicach szyi i ogona, gdzie tworzy bardzo delikatną kryzę. Pysk jest wydłużony, a przez niego biegną trzy szramy. Jedna na policzku, i dwie przebiegające przez wargę i kończące się na brodzie. Także kawałek dolnej wargi został praktycznie wyrwany, więc w tym miejscu dziąsło i zęby są nieco odsłonięte. Dodatkowo kocur nie posiada jednego ucha, które przypadkiem stracił w walce. Oczy są koloru złota, jednak nie straciły blasku...
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=3936


Czarno-biały kocur nie znał zbytnio gdzie leży granica. Na jego szczęście granica cierpliwości Brązowego była znacznie dalej. Wojownik był nieco zaskoczony, te młody kontynuował tą dziwną grę, gotów nawet nazwać siebie mysim móżdżkiem. Myślał że go tym łatwo zagnie, jednak może młodzieniec był bardziej cwany (albo i głupi) niż się spodziewał. Do głowy przyszło mu wtedy co innego, bo nie miał cierpliwości by siedzieć i się wygłupiać. Zastanawiał się jak naprawdę odważny jest kocur i czy dałoby się go zastraszyć. Jednak jego plan raczej został przerwany, gdy w końcu zjawił się ktoś nowy. Może i lepiej, przynajmniej nie musiał się wysilać dłużej, by uzyskać to co chciał. Przeniósł wzrok i swoją uwagę całkowicie na nią, ignorując kompletnie młodego kocura. Iskrząca Łapa, czyli tak się nazywa. - Owszem Leszczynowa Łapo i miło cię znowu widzieć. - Powiedział poważnie, jednak z nutą lekkiej sympatii. Mimo że Leszczynowa Gałązka była jego terminatorem, zachowywał pełną ostrożność i szacunek wobec niej. Nie było go od dawna i nie byłoby nic dziwnego w tym, że koty były podejrzliwe co do niego.
_________________
I used to rule the world.......
Seas would rise when I gave the word.......
...............Now in the morning I sleep alone
...............Sweep the streets I used to own
Ostatnio zmieniony przez Brązowy Brzuch 2018-07-12, 21:06, w całości zmieniany 1 raz  
  Statystyki - lvl: 4 | S: 15 | Zr: 13 | Sz: 9 | Zm: 8 | HP: 80/80 | W: 60/60 | EXP: 15/400
 
Iskra
Kot z Miejsca Gdzie Brak Gwiazd



Klan:
wicher

Księżyce: 56 (VI)
Mistrz: only Fiołkowy Świt
Płeć: kocur
Matka: Zawilcowa Skórka
Ojciec: Piotruś
Partner: >;3c
Multikonta: Malinowe Chaszcze [KG], Krogulczy Szpon, Dębowy Cień [KC], Wysoka Fala [KRz]
Wysłany: 2018-07-14, 13:15   
   Wygląd: Czarno-biały kocurek z plamką na brodzie. Przeciętny wzrost oraz budowa ciała. Plamy na jego ciele są nieregularne i dosyć zawiłe. | KP
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....ic.php?p=263665


Nie uważał siebie za jakąś wybitną jednostkę. W sumie to... Nie uważał o sobie nic. Był jedynie kotem, który uwielbiał dobrą zabawę i niczego nie brał na poważnie, nawet swojego własnego życia. Bo po co? I tak szybko przeminie, a przynajmniej można z niego czerpać pełnymi garściami. Tylko Iskierek... Robil to w specyficzny sposób po prostu. Nie zawsze wszystkim pasuje, ale jego to niezbyt obchodziło. Nagle usłyszał czyjeś kroki, jednak nie zwrócił na nie zbytniej uwagi. Pochodziły od klanu, niosły ze sobą znajomą woń, inną niż od tego osobnika przed nim. Na kotkę nawet nie zwrócił uwagi, ją mógł codziennie pomęczyć swoją osobą, a tego jegomościa? Może to być ostatnia taka szansa! Spojrzał również na kotkę jako, że czekoladowy zrobił to samo, nieco przesuwając się do boku w taki sposób, żeby jak najmniej wyginać łeb. Nawet jeśli to oznaczało przekroczenie granicy i przybliżenie się do obcego.
- Owszem Leszczynowa Łapo i miło cię znowu widzieć - powiedział równie poważnie, mrużąc lekko przy wypowiadaniu słów złote ślepia, uważnym wzrokiem lustrując burą kotkę. Szkoda, że wypowiedziała jego imię. Zabawnie jest obserwować starania innych o to, aby wydusił z siebie swoje prawdziwe imię. Zabawna jest również ich potrzeba posiadania takich informacji, jak i na samym wstępie przedstawiając się jak najszybciej, żeby nikomu nie umknęło, jak mają na imię i kim są. Żałosne. Iskra dla innych mógł być Złotkiem albo Pogłosem, a jednocześnie był ciekawy, co jeszcze by mogli wymyśleć.
_________________
a toast to the night_______
a toast to romance_______
to .those .unafraid_______
of taking a chance_______
________
______why should you settle for less, dear
___________________when there's more?
  Statystyki - lvl: 4 | S: 11 | Zr: 13 | Sz: 8 | Zm: 7 | HP: 75 | W: 55 | EXP: 75/300
 
Leszczynowa Gałązka
Zaginiony
never enough


Klan:
wicher

Księżyce: 56 [czerwiec]
Mistrz: Krzykliwa Mewa | Brązowy Brzuch
Matka: Stokrotkowa Łąka* [NPC]
Ojciec: Północny Podmuch* [NPC]
Ciąża: nie
Multikonta: Mysiowąsa [KG], Cichy Krok [KR], Pustułcza Pieśń [KC]
Wysłany: 2018-07-19, 09:34   
   Wygląd: Średniego wzrostu kotka, posiadająca długie, smukłe łapy, na których opiera się szczupłe, zgrabnie ciało. W utrzymaniu równowagi pomaga jej długi, cienki ogon, zakończony czarnym pędzelkiem. Szaro-bure futerko wojowniczki jest krótkie i gładkie, poprzecinane czarnymi, tygrysimi pręgami. Przez grzbiet biegnie ciemna pręga. Na ciele kotki pojawia się jeszcze jeden kolor - biel, która rozlewa się nierówno na pyszczku, dalej na szyi, piersi i brzuchu. Na wszystkich czterech łapach pojawia się pod postacią krótkich skarpetek, na tylnych łapach dłuższych. Pyszczek - długi, smukły, w którym osadzone są delikatnie skośne, zielone przy źrenicach, złote oczy. Niżej jest dwukolorowy nosek - w połowie czarny, w połowie różowy. Wojowniczka posiada także duże, trójkątne uszy, przyozdobione niewielkimi, czarnymi pędzelkami. Zawsze porusza się z wdziękiem, delikatnie, lecz pewnie stawiając kroki. Na jej mordce często widnieje typowy, kamienny wyraz. Blizny: pod lewym okiem; na karku.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=5196


xxLeszczynowa Gałązko – poprawiła byłego mistrza jak i swojego terminatora, jednocześnie mrużąc nieco oczy, a czarna końcówka ogona znów poruszyła się nieznacznie. Była już od dawna wojownikiem i nie dość, że jej własny mistrz o tym nie wiedział, to na dodatek jej własny terminator, który przecież był na ostatniej ceremonii i słyszał, kogo dostał na mentora, powtórzył po samotniku błędne imię. W ogóle co on tak powtarzał? Bura kocica jednak najpierw skupiła się na Brązowym Brzuchu, kierując na niego chłodne spojrzenie.
xxW takim razie zaprowadzę cię do obozu i tam porozmawiasz z kimś, kto może cię przyjąć – od prawie dwóch dni Szałwia wraz z Krzykliwą Mewą nie wracali z wyprawy i Bazia zgadywała, że być może dzisiaj wreszcie wrócą, jeśli w ogóle wrócą. W końcu to całe miejsce do spotkań z Gwiezdnymi nie może być jakoś specjalnie daleko, prawda? Jeszcze przez moment patrzyła na czekoladowego kocura, gdyby miał jakieś wątpliwości czy sprzeciwy. Szczerze nie interesowało ją szczególnie, czemu były wojownik zniknął z klanu i czemu wrócił, być może spotkała go historia podobna do tej Piasek, ale Leszczyna niekoniecznie chciała się tego dowiedzieć. Miała za mało wspólnego z Brązowym Brzuchem.
xxA ty... – przeniosła spojrzenie na czarno-białego terminatora – Pójdziesz z nami i będziesz miał na oku Brązowego Brzucha w razie, gdyby pojawiły się jakieś komplikacje – czekoladowy wciąż był samotnikiem i należało być ostrożnym, w końcu nie wiadomo, jakie były jego prawdziwe intencje. – Poza tym chcę, abyś jutro o samym świcie zjawił się przy wyjściu do obozu, gdzie zaczniemy trening – świdrowała syna Zawilcowej Skórki wzrokiem złoto-zielonych oczu, chcąc sprawdzić, czy w ogóle ją słucha, a nie buja w obłokach – Obecnie znajdujemy się na Ukrytym Pagórku, przy granicy z Terenami Niczyimi, a obóz jest w tamtą stronę – krótka lekcja w terenie zawsze się przyda. Spojrzała w kierunku, z którego przyszła, po czym rzuciła spojrzenie Brązowi – Chodźmy – rzuciła do obydwóch kocurów, po czym ruszyła w stronę obozu żwawym krokiem, co chwila oglądając się, czy aby na pewno wszyscy idą za nią.

Zt chyba, że ktoś postanowi nie iść xf
_________________
Na gałązkach wierzb pod mied
Szarosrebrne
kotki sied
A tuż we wsi, wśród ootków
Skacze
mnóstwo burych kotków
Możesz
wybrać je do woli
- ̗̀ Powiedz, które kotki wolisz? ̖́-


  Statystyki - lvl: 4 | S: 9 | Zr: 13 | Sz: 11 | Zm: 6 | HP: 70 | W: 60 | EXP: 160/300
 
Brązowy Brzuch
Gwiezdny
Makbet



Klan:
wicher

Księżyce: 73
Mistrz: Sokoli Cień /Tatka / Pochmurny
Płeć: kocur
Matka: Jaśminowy Płatek [*] [NPC]
Ojciec: Mroźny Podmuch [*] [NPC]
Partner: ...
Multikonta: Zorro [P], Perłowa Muszla [KRz], Jelenia Łapa [KC] / Pisk [KG/GK]
Wysłany: 2018-07-25, 12:02   
   Wygląd: Kocur o chudej posturze, jednak z wyraźnie zarysowanymi mieśniami. Nie jest to aż taki chuderlak, ale pod jego skórą sterczą żebra i kręgosłup. Nie wynika to raczej z niedożywienia, po prostu taką ma budowę. Jego sirść jest krótka, szorstka, barwy brązu. Palce i skarpetki tylnych łap są białe. Sierśc jest nieco dłuższa w okolicach szyi i ogona, gdzie tworzy bardzo delikatną kryzę. Pysk jest wydłużony, a przez niego biegną trzy szramy. Jedna na policzku, i dwie przebiegające przez wargę i kończące się na brodzie. Także kawałek dolnej wargi został praktycznie wyrwany, więc w tym miejscu dziąsło i zęby są nieco odsłonięte. Dodatkowo kocur nie posiada jednego ucha, które przypadkiem stracił w walce. Oczy są koloru złota, jednak nie straciły blasku...
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=3936


- Przepraszam, powinienem wiedzieć. - Przyznał. Jednak po fakcie to kocica została mianowana na wojownika już po tym jak zniknął z klanu, więc nie powinien się dziwić że nie zna jej całego imienia. Jego celem raczej nie była jakaś mentalna degradacja. Zdawał sobie sprawę że Leszczynowa nie należała do idiotek i powinna w stanie poradzić sobie i bez niego.
Kimś kto może go przyjąć. Od tego momentu zaczął domyślać się że coś było nie tak. Najwidoczniej Krucza Gwiazda nie był już przywódcą. Czy może nie mieli nawet przywódcy na tą chwilę...tak jak kiedyś? Chciał zadać jakieś pytanie, jednak wojowniczka nie dała mu czasu. Może rzeczywiście lepiej będzie wszystko załatwiać wszystko z tym kotem, który teraz rządzi. Być może nie chcieli mu nic jeszcze mówić, przez brak zaufania do niego. Heh...chciało się kiedyś pląsać po kocicach mimo zakazu i bratać się ze zdrajczynią...to teraz masz. Pozostało mu jedynie grzecznie wyruszyć za nią w drogę. Terminator miał mieć oko na niego. Jednak ciężko powiedzieć kogo należałoby bardziej tu pilnować. Brązowy Brzuch podczas marszu jedynie rozglądał się po okolicy, analizując nowe tereny. Miejsce wyglądało na dość spokojne i potencjalnie pełne zwierzyny. Czy będzie jednak mógł nazwać je nowym domem, o tym już zadecyduje przywódca.

/zt/
_________________
I used to rule the world.......
Seas would rise when I gave the word.......
...............Now in the morning I sleep alone
...............Sweep the streets I used to own
  Statystyki - lvl: 4 | S: 15 | Zr: 13 | Sz: 9 | Zm: 8 | HP: 80/80 | W: 60/60 | EXP: 15/400
 
Kukułczy Puch
Wojownik
Mother of Evangeline



Klan:
rzeka

Księżyce: 57 [VIII]
Mistrz: Świetlikowa Gwiazda
Płeć: kotka
Matka: Pierzaste Serce [*]
Ojciec: Trawiastooki
Partner: um...
Ciąża: nie
Multikonta: Płomyk [S] Jasne Serce [NKT] Ostry Kwiat [KC] Dymiący Staw [KG]
Interwencja MG: nie
Wysłany: 2018-07-30, 12:59   
   Wygląd: Kukułka jest burą, wysoką i szczupłą kotką z ciemnymi tygrysimi pręgami. Na nosie posiada białą odmianę. A sam nos jest ciemno brązowy. Na przednich i tylnych łapach ma białe skarpetki sięgające do palców,co dotyczy też klatki piersiowej która jest tego samego koloru. Ma krótką, miękką i gładką sierść która dodaje jej uroku. Kolor oczu odziedziczyła po matce, czyli przybrały one oliwkową barwę.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=288297#288297


Kukułcza Łapa nie mogła odpocząć w swoim klanie. Teraz każdy jest zajęty sobą i swoimi sprawami. Kukułka nie wiedziała co począć więc pobiegła przed siebie. Tak oto wylądowała tu. Był już wieczór ale Kukułce mało to interesowało. W trawie grały robaki której nazwy Kukułcza Łapa nie pamiętała. Zastanawiała się czy kiedykolwiek ktoś będzie chciał spędzać więcej czasu niż jednorazowe spotkania.
Kukułcza Łapa usiadła koło jakiegoś drzewa i próbowała choć na chwilę zamknąć oczy i posłuchać natury.
/Sowia Łapa
  Statystyki - lvl: 4 | S: 10 | Zr: 10 | Sz: 11 | Zm: 7 | HP: 75 | W: 55 | EXP: 175/300
 
Sowia Łapa.
Zaginiony
Odkrywca


Klan:
wicher

Księżyce: 20 (Styczeń)
Mistrz: Stokrotkowy Płatek
Płeć: kocur
Matka: Zaćmiona Łapa
Ojciec: Lodowa Skóra
Wysłany: 2018-07-30, 16:50   
   Wygląd: Niebieskiej barwy długowłosy kocur średniej wielkości, o zielonych rozbrykanych oczkach i spokojnym w miarę kroku, choć wypełnionym trudną do skrycia energią
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=6702


To był całkiem przyjemny dzień, przynajmniej dla Sowy. Chociaż dla niego każdy dzień był na swój sposob fajny i przyjemny. Trzeba przyznać, że to z jednej strony duża zasługa braku żadnych kataklizmów jak i nieznajomości klanowych dram i polityk,które tak bardzo psują niektórym humorki. Z drugiej strony Sowia Łapa był po prostu taką pogodną osóbką, że wszędzie niemal umial dostrzec coś pozytywnego. Tak, czy siak obecnie po treningu i wykonaniu wszystkich swoich obowiązków postanowił się przejść tak dla siebie po teryytorium swojego klanu. Nieco powtórzyć w pamięci co jest gdzie,jak i przy okazji zwyczajnie sobie odpocząć. Traf chciał, że podczas spokojnego spaceru natknął się na siedzącą pod drzewem nieznajomą kocice. Oczy miała przymknięte jakby spała. Młody terminator nie rozpoznawał jeszcze zbyt dobrze zapachów innych klanów więc nie umiał o kotce nic właściwie powiedzieć poza tym, że jest obca. Oraz w sumie chyba w podobnym wieku. Zaciekawiło go to nieco więc postanowił ją zaczepić.
- Hejo, kim jesteś i co robisz na terenach klanu Wichru? Mam nadzieję,ze nie kradniesz zwierzyny. - powiedział siląc się na powagę no bo przecież to mogłaby być poważna sprawa,ale jego wesoła natura trochę mu przeszkadzała.
  Statystyki - lvl: 1 | S: 4 | Zr: 5 | Sz: 6 | Zm: 5 | HP: 40 | W: 60 | EXP: 50/100
 
Kukułczy Puch
Wojownik
Mother of Evangeline



Klan:
rzeka

Księżyce: 57 [VIII]
Mistrz: Świetlikowa Gwiazda
Płeć: kotka
Matka: Pierzaste Serce [*]
Ojciec: Trawiastooki
Partner: um...
Ciąża: nie
Multikonta: Płomyk [S] Jasne Serce [NKT] Ostry Kwiat [KC] Dymiący Staw [KG]
Interwencja MG: nie
Wysłany: 2018-07-30, 17:41   
   Wygląd: Kukułka jest burą, wysoką i szczupłą kotką z ciemnymi tygrysimi pręgami. Na nosie posiada białą odmianę. A sam nos jest ciemno brązowy. Na przednich i tylnych łapach ma białe skarpetki sięgające do palców,co dotyczy też klatki piersiowej która jest tego samego koloru. Ma krótką, miękką i gładką sierść która dodaje jej uroku. Kolor oczu odziedziczyła po matce, czyli przybrały one oliwkową barwę.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=288297#288297


Kukułcza Łapa słysząc nieznajomy ton głosu, przestraszyła się. Odwróciła się w stylu obronnym. Lecz gdy tylko zobaczyła kota, Kukułka przestała. Przecież nie chciał jej nic zrobić. Co nie? Ona tylko chciała odejść na chwilę od niektórych problemów. Była miłą kocicą dla każdego kota. Nie chciała się kłócić. Wolała miło porozmawiać.
- Em.. Przepraszam że tak zareagowałam.. Ale wiesz taki nawyk. - uśmiechnęła się
- Witaj. Mam na imię Kukułcza Łapa. - przywitała się grzecznie.
- Jeżeli chodzi o to.. Chciałam chwilę zapomnieć o trudnych sprawach. - zatrzymała się na chwilę.
- I oczywiście nie kradnę wam zwierzyny!-zaprzeczyła
Kukułcza Łapa popatrzyła się na kocura. Był puchatym, szarym kotem. Miał zadbane futerko. Jak na gust Kukułki był.. Ładny. Lubiła szary kolor. Zazdrościła tym którzy mieli taki kolor sierści.
- A ty? Jak masz na imię? Chyba nie chcesz mnie skrzywdzić za to że jestem na waszych terenach - podkuliła ogon
  Statystyki - lvl: 4 | S: 10 | Zr: 10 | Sz: 11 | Zm: 7 | HP: 75 | W: 55 | EXP: 175/300
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme Saphic 1.2 created by Sopel & Sklep internetowy | Modified by Foka







Fort Florence











Bleach OtherWorld

SnM: Naruto PBF





Smocze RPG - Smoki Wolnych Stad

HogwartDream



amaimon

vampire-knight

the-avengers