Poprzedni temat «» Następny temat
Lepkie Drzewo
Autor Wiadomość
Kurze Ziarno
Wojownik
ślepej



Klan:
cien

Księżyce: 19
Mistrz: Kąsające Zimno
Płeć: kotka
Matka: Wrzosowa Ścieżka
Ojciec: Okopcone Źdźbło
Partner: ?
Multikonta: Kurze Ziarno (KC) Sum (KR)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-05-21, 15:06   
   Wygląd: Jej futro jest gęste, długie i trudne w pielęgnacji. Pokrywa włosowa otacza mało umięśnione ciałko które mimo tylu księżyców spędzonych w kociarni nie zdołało wyrosnąć. Sierść na brzuchu prawie (ale to prawie) styka się z ziemią. Mordka kotki jest splamiona wieloma barwami- mieszanina rudego, czarnego i gdzieniegdzie białego walczy o dominacje, sprawiając że cała sierść kotki jest pstrokata niby abstrakcja. Ponad małym noskiem znajdują się duże, okrągłe oczy, które już dawno się wybarwiły - teraz Kurka może na świat spoglądać swoimi jasnymi jeszcze bardziej niebieskimi ślepiami. Skupmy się teraz na pozostałych częściach ciała - brzuch, przednie łapy i grzbiet są ciemne, gdzieniegdzie przedostają się pasami kępki rudego futra, na ciemniejszych częściach ciała widać pręgi - tak samo dzieje się na rudym. Na wysokości stawu skokowego futro jest jasne wręcz białe, a z zewnętrznej strony ponownie ciemne. Na rudym widać pręgi które są klasyczne.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=417047#417047


Chyba nikt przy pierwszym spotkaniu nie chciał pokazać... za dużo. Przecież parę minut znajomości to za mało aby zbudować jakże ważne zaufanie. To było logiczne. A nie sądziła, że pręgowany kocur jest głupi, nie mówił za dużo i nie okazywał jakichś głębszych uczuć. Zabawne, że również przyszedł na granicę poznać kogoś ciekawego. Kurkę o wiele bardziej fascynowały koty spoza jej Klanu, niż ci, którzy się w nim znajdują. Przecież codziennie może do kogoś zagadać, cały czas napotyka się na swoich współbratymców, przez co spotkania z nimi nie są aż tak ekscytujące. Oczywiście, lubi spędzać czas z Tnącym, czy Wronią Łapą... teraz to jednak nie było to samo. Z tyłu głowy wiedziała, że nie powinno jej tutaj być, że Kąsająca nie kazała jej samemu wychodzić z obozu, bo może łatwo paść ofiarą jakiegoś drapieżnika. No tak, w praktyce nie była aktualnie sama. Miała przy sobie tajemniczego jegomościa z Gromu, wątpiła jednak w to, że długowłosy chciałby ją ochronić przed czymkolwiek. Bo niby czemu miałby to zrobić? Była przecież jego przelotną znajomością, o której pewnie zapomni w przeciągu kilku zachodów słońca .
- Cóż, wiele kotów w ciągu kilku pierwszych uderzeń serca decyduje, czy rozmówca jest godny uwagi - jednak Kurka do nich nie należała. Fakt, sama starała się jak najlepiej wypaść przy poznaniu, dlatego tak bardzo dbała o swój wizerunek. Nie zabraniała samej sobie samosądu, samemu oceniając nowo poznane koty, ale jeszcze nigdy się nie zdarzyło, że kogoś od razu skreśliła. Tak zwana kultura osobista - Więc najwyraźniej tak - dokończyła swoją myśl delikatnie poruszając jasnymi wibrysami. Sama wyraziła już wcześniej swoją opinię, a hipokrytką nie była. Dodatkowo nie miała zamiaru wykłócać się z Wilczym Śladem o to, kto ma racje. Słysząc kolejne słowa Gromiaka ucieszyła się nieco. Nie było źle, więc musiała wypaść dobrze! Udało jej się.
- Hm... teraz może być tylko lepiej, czyż nie? - i zatrzepotała rzęsami, zmuszając się do delikatnego uśmiechu, który rozpromienił mordkę wojowniczki. Oh, całe szczęście że tym razem nie natrafiła na dziwaka, jakim był szkieletor z Rzeki. Obeszło się więc bez lizania i Kurka miała nadzieję, że tak pozostanie. Nie chciała się ponownie wyzbywać obcego zapachu z swojego długiego futerka, bo było to dość męczące.
_________________

i long to return to the m o o n i wanted a place to stay
but,
i think, i like it here too
when
men lust for me,
- ̗̀ I FEEL SO HAPPY ̖́-
  Statystyki - lvl: 2 | S: 6 | Zr: 7 | Sz: 8 | Zm: 6 | HP: 65 | W: 45 | EXP: 125/150
 
Wilczy Ślad
Wojownik
nigdy sam



Klan:
grom

Księżyce: 43 [październik]
Mistrz: Malinowe Chaszcze
Płeć: kocur
Matka: Sucha Gałązka
Ojciec: Kwaśny Pysk
Multikonta: Węglowy Pył [KW], Szczypiący Mróz [KC], Szara Łapa [KG]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-05-25, 15:49   
   Wygląd: Ponadprzeciętnie duży, masywny kocur o długim czarno srebrnym futrze z ciemniejszymi, tygrysimi pręgami. Białe znaczenia okalają jego pyszczek i ciągną się przez pierś po brzuch, tworząc także krótkie skarpetki na wszystkich łapach. Ma jasnoróżowy nos oraz duże, spiczaste uszy, zaś jego oczy są lekko skośne w kolorze zielono miętowym.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=339913#339913


Sam nie zasugerowałem w żaden sposób, czy oceniam danego kota po pierwszym wrażeniu, czy też nie. Potrafiłem jednak dość szybko kogoś ocenić, a jeszcze szybciej zrazić. Pierwsze wrażenie, choć nie było najważniejsze, to mogło całkiem sporo powiedzieć o danym kocie. Sposób, w jaki się porusza, jak się prezentuje, patrzy, wysławia, jego postawa, czy zwraca na te elementy uwagę.. Wszystko było ważne.
- Niekoniecznie - odpowiedziałem prosto. Nie zawsze musi być lepiej - nie byłem optymistą, jednak pesymistą również nie. Jak będzie dalej może się dopiero okazać i tak, jak terminatorka wypadła całkiem dobrze w tym momencie, tak za chwilę może już się nie popisać. To już zależy tylko od niej. (Ph) Zmarszczyłem na ułamek serca brwi na ten bliżej niezrozumiały dźwięk, a następnie postanowiłem go zignorować.
- Spotkałaś już kogoś z Klanu Grromu? - zapytałem. Niektórzy mogą sugerować się, nawet nie do końca świadomie, zachowaniem danego kota i w ten sposób określać cały klan. Chciałem również ostrożnie zacząć jakoś rozmowę. Myślałem, że kocica powie coś więcej, ale wyglądało na to, że czymś ciekawszym to muszę ja się wykazać. Zwykle intrygujące tematy wchodzą.. same, tak więc pozostało jedynie pozwolić rozmowie iść własną ścieżką.
_________________
.................................
............................................ Lights are flashing, colors are blurring
..............................................There are patterns in my mind
................................................Things are hidden to the world around me

.................. BUT STILL THEY SAY I'M BLIND

................................................They wrap me up in a web of lies
................................................Meet the man who's locked inside
.....................................................I'm too many people in too many places
..........................................................I've ...a... split... personality

.................................._ _ ___ ______________ ___ _
  Statystyki - lvl: 5 | S: 19 | Zr: 13 | Sz: 7 | Zm: 6 | HP: 80 | W: 60 | EXP: 230/400
 
Kurze Ziarno
Wojownik
ślepej



Klan:
cien

Księżyce: 19
Mistrz: Kąsające Zimno
Płeć: kotka
Matka: Wrzosowa Ścieżka
Ojciec: Okopcone Źdźbło
Partner: ?
Multikonta: Kurze Ziarno (KC) Sum (KR)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-05-26, 20:16   
   Wygląd: Jej futro jest gęste, długie i trudne w pielęgnacji. Pokrywa włosowa otacza mało umięśnione ciałko które mimo tylu księżyców spędzonych w kociarni nie zdołało wyrosnąć. Sierść na brzuchu prawie (ale to prawie) styka się z ziemią. Mordka kotki jest splamiona wieloma barwami- mieszanina rudego, czarnego i gdzieniegdzie białego walczy o dominacje, sprawiając że cała sierść kotki jest pstrokata niby abstrakcja. Ponad małym noskiem znajdują się duże, okrągłe oczy, które już dawno się wybarwiły - teraz Kurka może na świat spoglądać swoimi jasnymi jeszcze bardziej niebieskimi ślepiami. Skupmy się teraz na pozostałych częściach ciała - brzuch, przednie łapy i grzbiet są ciemne, gdzieniegdzie przedostają się pasami kępki rudego futra, na ciemniejszych częściach ciała widać pręgi - tak samo dzieje się na rudym. Na wysokości stawu skokowego futro jest jasne wręcz białe, a z zewnętrznej strony ponownie ciemne. Na rudym widać pręgi które są klasyczne.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=417047#417047


Kotka zwracała uwagę na szczegóły - czy to u siebie, czy to u innych. Wręcz nachalne, niedyskretne spojrzenia były spowodowane zwykłym zainteresowaniem oraz chęcią dogłębniejszego poznania, kotka wpatrywała się w futro, pyszczek, ułożenie łap, top głosu którym ktoś do niej mówi. Ciekawym przypadkiem był Pęknięta Łapa z którym to szylkretowa kotka sama sprowokowała spotkanie - na początku był poważny? Bardziej zdystansowany, jednak poprzez różne pochwały, przyjazny ton głosu czy przemyślane odpowiedzi Kury z każdym uderzeniem serca zaczął przypominać niezwykle miłego kocura o po prostu groźnej aparycji. Tutaj sytuacja była jednak inna, a Wilczy Ślad zdawał być się kimś o wiele trudniejszym niż kotki z Cienia. Kurza Łapa wiedziała bardzo mało o zwyczajach kotów z Gromu, więc można stwierdzić, że srebrzysty, pręgowany kocur był swego rodzaju królikiem doświadczalnym. Zaintrygował kotkę mimo tego, że nie był aż tak dziwaczny, jak chuda Rzeczniaczka, którą miała okazję spotkać.
Kurza Łapa tak samo troszczyła się i o swój wizerunek - starała się mieć maskę neutralnej, jak i pogodnej, spokojnej kotki. Ogon oplatał się wokół przykrótkich łap, grzbiet był wyprostowany, a przylizane futerko lekko lśniło w promieniach słońca. Ani drgnęła, kiedy usłyszała, że wojownik nie jest aż tak pozytywnie nastawiony do dalszego rozwoju ich znajomości. Było dobrze, więc co dalej mogło się zepsuć? No z pewnością wiele rzeczy, jednak Cienista terminatorka dążyła do tego, by było jak najlepiej. Słysząc pytanie ta lekko pokręciła swoim łebkiem.
- Niestety, to mój pierwszy raz - odpowiedziała spokojnie, z (wymuszoną) nutką żalu w tonie - Za to niedawno napotkałam kotkę z Klanu Rzeki - odpowiedziała próbując zahamować uśmiech, który pragnął wedrzeć się na jej mordkę - Która opowiedziała mi nieco o zwyczajach w jej Klanie - dodała chcąc podciągnąć temat, a także zweryfikować swoją wiedzę - Samo jej przywitanie się ze mną było... hm niecodzienne - dodała równie tajemniczo uderzając swoim pstrokatym ogonem w ziemię - A ty Wilczy Śladzie, wiesz coś na ten temat? - zapytała, żywo interesując się tematem. Był starszy - to wiadomo, z pewnością więc napotkał już sporo rybojadów, tym samym może stać się jeszcze przydatniejszy. Tylko, czy będzie chciał gadać.
_________________

i long to return to the m o o n i wanted a place to stay
but,
i think, i like it here too
when
men lust for me,
- ̗̀ I FEEL SO HAPPY ̖́-
  Statystyki - lvl: 2 | S: 6 | Zr: 7 | Sz: 8 | Zm: 6 | HP: 65 | W: 45 | EXP: 125/150
 
Wilczy Ślad
Wojownik
nigdy sam



Klan:
grom

Księżyce: 43 [październik]
Mistrz: Malinowe Chaszcze
Płeć: kocur
Matka: Sucha Gałązka
Ojciec: Kwaśny Pysk
Multikonta: Węglowy Pył [KW], Szczypiący Mróz [KC], Szara Łapa [KG]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-05-28, 17:18   
   Wygląd: Ponadprzeciętnie duży, masywny kocur o długim czarno srebrnym futrze z ciemniejszymi, tygrysimi pręgami. Białe znaczenia okalają jego pyszczek i ciągną się przez pierś po brzuch, tworząc także krótkie skarpetki na wszystkich łapach. Ma jasnoróżowy nos oraz duże, spiczaste uszy, zaś jego oczy są lekko skośne w kolorze zielono miętowym.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=339913#339913


No proszę, a więc jesteśmy pierwszymi, których z Klanu Gromu ma okazję poznać Kurza Łapa. Oznaczało to, że być może podświadomie będzie miała jakąś wyrobioną opinię o Klanie przez spotkanie ze mną. Nie było to za to pierwsze spotkanie kogokolwiek z innego klanu; oboje mieliśmy więc z Klanem Rzeki do czynienia. Nie miałem o nich wyrobionego zdania jakiegoś bardzo skrajnego, choć wydawali mi się nieco dziwni. Do tej pory niestety nie miałem okazji wypróbować pływania, którego teorię przekazała mi rzeczniaczka. Z każdym dniem robi się coraz cieplej, więc może warto o tym pomyśleć.
- O prroszę. Ja rrównież miałej okazję spotkać koty z Klanu Rzeki. Do tej porry - trrójkę. Co masz na myśli przez niecodzienne przywitanie? Koty, którre ja spotkałem, rraczej witały się norrmalnie - odpowiedziałem, przypominając sobie zachowanie Wiewiórczego Skoku, Płonącej Łapy i Gęsiej Łapy. Akurat na myśl wpadła mi sytuacja, kiedy to Płonąca Łapa chciał, aby zwracać się do niego mianem "Pożar". Ciekawe, a ostatecznie nie dowiedziałem się niczego. Nie zależało mi jakoś na tym szczególnie, ale i tak pozostał po tym jakiś niesmak.
_________________
.................................
............................................ Lights are flashing, colors are blurring
..............................................There are patterns in my mind
................................................Things are hidden to the world around me

.................. BUT STILL THEY SAY I'M BLIND

................................................They wrap me up in a web of lies
................................................Meet the man who's locked inside
.....................................................I'm too many people in too many places
..........................................................I've ...a... split... personality

.................................._ _ ___ ______________ ___ _
  Statystyki - lvl: 5 | S: 19 | Zr: 13 | Sz: 7 | Zm: 6 | HP: 80 | W: 60 | EXP: 230/400
 
Kurze Ziarno
Wojownik
ślepej



Klan:
cien

Księżyce: 19
Mistrz: Kąsające Zimno
Płeć: kotka
Matka: Wrzosowa Ścieżka
Ojciec: Okopcone Źdźbło
Partner: ?
Multikonta: Kurze Ziarno (KC) Sum (KR)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-06-01, 15:40   
   Wygląd: Jej futro jest gęste, długie i trudne w pielęgnacji. Pokrywa włosowa otacza mało umięśnione ciałko które mimo tylu księżyców spędzonych w kociarni nie zdołało wyrosnąć. Sierść na brzuchu prawie (ale to prawie) styka się z ziemią. Mordka kotki jest splamiona wieloma barwami- mieszanina rudego, czarnego i gdzieniegdzie białego walczy o dominacje, sprawiając że cała sierść kotki jest pstrokata niby abstrakcja. Ponad małym noskiem znajdują się duże, okrągłe oczy, które już dawno się wybarwiły - teraz Kurka może na świat spoglądać swoimi jasnymi jeszcze bardziej niebieskimi ślepiami. Skupmy się teraz na pozostałych częściach ciała - brzuch, przednie łapy i grzbiet są ciemne, gdzieniegdzie przedostają się pasami kępki rudego futra, na ciemniejszych częściach ciała widać pręgi - tak samo dzieje się na rudym. Na wysokości stawu skokowego futro jest jasne wręcz białe, a z zewnętrznej strony ponownie ciemne. Na rudym widać pręgi które są klasyczne.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=417047#417047


Kotka uczyła się... a to Gwiezdny Klan decydował z kim miała okazję się spotkać - przez to też, będzie traktowała resztę Klanu przez pryzmat tej jednej osobowości. Przez to Grom zdawał się być szylkretowej koteczce nieco bardziej normalny. A opinia składała się z wielu, nawet błahych czynników, takich jak zapach, czy wygląd danej jednostki. Mdlący zapach ryb czy wody niezbyt dobrze działał na odczucia - Gromowa woń była ostra, jednak przyjemniejsza. Cóż wszystkie odczucia były elastyczne - mogły się zmienić w momencie zapoznania się z kimś innym pochodzącym z danego Klanu. Córka Okopconego Źdźbła podejrzewała że z Deszczowym Czymś mogło być coś nie tak, zachowywała się co najmniej dziwnie, przez co terminatorka nie wiedziała co ma do końca o niej sądzić. Gdzieś tam z tyłu głowy miała nadzieję, że już nigdy tamtej nie spotka, nieprzygotowanie sprawiło, że nie wypadła w jej ślicznych, niebieskich oczach korzystnie. Złe czynniki, złe miejsce, zły czas. Kolejna wypowiedź Wilczego Śladu podsyciła niepewność Cienistej terminatorki, kącik jej wargi delikatnie zadrżał, a grzbiet nosa zmarszczył się. Naprawdę, zabawne. Kurza Łapa nie sądziła, że wojownik kłamie, sam zdawał się być nieco zaciekawiony tym co powiedziała, przez co kotka powoli się domyślała, że mogła przed szkieletorem pokazać, jak mało wie o otaczającym ją świecie. Była jeszcze naiwną młodą kotką, rzeczą nienaturalną byłoby więc gdyby ta wiedziała wszystko o wszystkich. Co więc zawiodło?
- Dziwne - mruknęła cichutko. Nieładnie jest kogoś od razu oceniać, długowłosa powinna o tym pamiętać - Witanie się językiem należy do normalnych? Czy to tylko kotka którą napotkałam była hm...nienormalna i próbowała mi wcisnąć kit? - teraz to już niczego nie była pewna. Oh, jak dobrze, że napotkała Gromiaka, który mógł jej coś więcej wytłumaczyć - Został więc Wicher, napotkałeś już kogoś stamtąd? Czy jeszcze nie miałeś okazji? - w to drugie wątpiła, jednak wolała się upewnić zanim zacznie się bardziej wypytywać.
_________________

i long to return to the m o o n i wanted a place to stay
but,
i think, i like it here too
when
men lust for me,
- ̗̀ I FEEL SO HAPPY ̖́-
  Statystyki - lvl: 2 | S: 6 | Zr: 7 | Sz: 8 | Zm: 6 | HP: 65 | W: 45 | EXP: 125/150
 
Wilczy Ślad
Wojownik
nigdy sam



Klan:
grom

Księżyce: 43 [październik]
Mistrz: Malinowe Chaszcze
Płeć: kocur
Matka: Sucha Gałązka
Ojciec: Kwaśny Pysk
Multikonta: Węglowy Pył [KW], Szczypiący Mróz [KC], Szara Łapa [KG]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-06-03, 09:17   
   Wygląd: Ponadprzeciętnie duży, masywny kocur o długim czarno srebrnym futrze z ciemniejszymi, tygrysimi pręgami. Białe znaczenia okalają jego pyszczek i ciągną się przez pierś po brzuch, tworząc także krótkie skarpetki na wszystkich łapach. Ma jasnoróżowy nos oraz duże, spiczaste uszy, zaś jego oczy są lekko skośne w kolorze zielono miętowym.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=339913#339913


Dziwne przywitanie. Nie wiedziałem, co też może się za tym stwierdzeniem kryć, dlatego też wyczekiwałem odpowiedzi Kurzej Łapy. Na myśl przychodziło mi.. jakieś dziwne powiedzonko, dobór słów, a na pewno nie to, co dalej powiedziała. Nie, sam również stwierdziłbym, że tego typu przywitanie nie należy do normalnych. Gdyby mnie coś takiego spotkało, miałbym dylemat, czy nie trzepnąć takiej kotki łapą, a już na pewno skomentowałbym to w odpowiedni sposób.
- Nie sądzę. Rraczej ta kotka była dziwna - odpowiedziałem krótko - Na pewno prróbowała wcisnąć ci kit. Kto wie, może sama uważała swoje przywitanie za zupełnie norrmalne i prróbowała przekonać do tego rrównież innych? Aby przyjęli jej dziwne, niekulturralne zwyczaje? - dodałem. Nawet z rodziną bym się nie przywitał w ten sposób. Dobrze, że mogłem naprostować opinię Kurzej Łapy pod tym względem, bo jeszcze zaczęłaby rozpowiadać takie rzeczy o tym przywitaniu i się ośmieszać, bo witanie się językiem nie należy do czegoś normalnego i powszechnego. Przynajmniej w Klanie Gromu - może w Klanie Rzeki są koty, które coś takiego praktykują? Mimo tego, i tak ja nie spotkałem się z czymś takim, więc w tym wypadku te koty musiałyby być jakąś mniejszością.
- Owszem, spotkałem. Jedną kotkę - odpowiedziałem krótko, przypominając sobie, że Gwieździsta Łapa z nami pożegnała się również w dziwny sposób - o ironio - liźnięciem po pysku. O tym oczywiście Kurzej Łapie nie zamierzałem wspominać.
_________________
.................................
............................................ Lights are flashing, colors are blurring
..............................................There are patterns in my mind
................................................Things are hidden to the world around me

.................. BUT STILL THEY SAY I'M BLIND

................................................They wrap me up in a web of lies
................................................Meet the man who's locked inside
.....................................................I'm too many people in too many places
..........................................................I've ...a... split... personality

.................................._ _ ___ ______________ ___ _
  Statystyki - lvl: 5 | S: 19 | Zr: 13 | Sz: 7 | Zm: 6 | HP: 80 | W: 60 | EXP: 230/400
 
Kurze Ziarno
Wojownik
ślepej



Klan:
cien

Księżyce: 19
Mistrz: Kąsające Zimno
Płeć: kotka
Matka: Wrzosowa Ścieżka
Ojciec: Okopcone Źdźbło
Partner: ?
Multikonta: Kurze Ziarno (KC) Sum (KR)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-06-03, 16:03   
   Wygląd: Jej futro jest gęste, długie i trudne w pielęgnacji. Pokrywa włosowa otacza mało umięśnione ciałko które mimo tylu księżyców spędzonych w kociarni nie zdołało wyrosnąć. Sierść na brzuchu prawie (ale to prawie) styka się z ziemią. Mordka kotki jest splamiona wieloma barwami- mieszanina rudego, czarnego i gdzieniegdzie białego walczy o dominacje, sprawiając że cała sierść kotki jest pstrokata niby abstrakcja. Ponad małym noskiem znajdują się duże, okrągłe oczy, które już dawno się wybarwiły - teraz Kurka może na świat spoglądać swoimi jasnymi jeszcze bardziej niebieskimi ślepiami. Skupmy się teraz na pozostałych częściach ciała - brzuch, przednie łapy i grzbiet są ciemne, gdzieniegdzie przedostają się pasami kępki rudego futra, na ciemniejszych częściach ciała widać pręgi - tak samo dzieje się na rudym. Na wysokości stawu skokowego futro jest jasne wręcz białe, a z zewnętrznej strony ponownie ciemne. Na rudym widać pręgi które są klasyczne.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=417047#417047


Kura jednak nie chciała być nie uprzejma... w szczególności, że było to jej pierwsze spotkanie, którego tak bardzo wyczekiwała, a nawet ekscytowała. Szkoda, że wszystko wtedy poszło nie po jej myśli, przez co stała się łatwą ofiarą durnych żarcików. Terminatorka poczuła lekkie ukłucie złości, żalu i zażenowania, kiedy Wilczy Ślad potwierdził jej skryte przekonania, do których dotarła już po spotkaniu z Deszczową. Całe szczęście, że nikt wtedy nie zauważył że szylkretowej długo nie ma w obozie - musiała wyzbyć się podejrzanego zapachu, który zostawił na policzku jęzor dziwnie umarszczonej. Fuj. Ciekawe ilu już nieznajomych owa zdołała wylizać.
- Jeszcze się głodziła, sama to przyznała - dodała krzywiąc delikatnie pyszczek, który jednak szybko powrócił do normalnego, sztucznie spokojnego wyrazu. Szkoda tylko, że oczy miała ładne. - Dobrze, że szybko wróciłam do swojego obozu, zapewne próbowałaby mi więcej kłamstw nagadać, oh jakie miałam szczęście że cię spotkałam - Wymruczała, kiwając delikatnie łepkiem. Kotka koloryzowała sytuację, bo czemu nie. Zawsze jakikolwiek inny kot mógł jej wytłumaczyć, że była w błędzie - rozdawanie pochwał jednak miała zakorzenione i nie potrafiła powstrzymać się przed wypowiedzeniem owych słów, może tak zyska sobie przychylność kocura? Byłoby hm... fajnie. Nie był nikim szalonym, gadał z sensem i jeszcze ładnie wyglądał. Znajomy idealny.
- I jak? Jesteś w stanie powiedzieć coś więcej o ich Klanie na podstawie owego spotkania? - Dopytywała się, chcąc nagromadzić przydatne informacje. Wątpiła jednak, że ten powie jej coś zadziwiającego. Klan jak Klan, a Kurza Łapa miała nadzieję że Wicher będzie bardziej w stylu Gromu, a nie śmierdzącej Rzeki w której mieszkają kłamcy. No chociaż jeden kłamca.
_________________

i long to return to the m o o n i wanted a place to stay
but,
i think, i like it here too
when
men lust for me,
- ̗̀ I FEEL SO HAPPY ̖́-
  Statystyki - lvl: 2 | S: 6 | Zr: 7 | Sz: 8 | Zm: 6 | HP: 65 | W: 45 | EXP: 125/150
 
Wilczy Ślad
Wojownik
nigdy sam



Klan:
grom

Księżyce: 43 [październik]
Mistrz: Malinowe Chaszcze
Płeć: kocur
Matka: Sucha Gałązka
Ojciec: Kwaśny Pysk
Multikonta: Węglowy Pył [KW], Szczypiący Mróz [KC], Szara Łapa [KG]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-06-04, 16:18   
   Wygląd: Ponadprzeciętnie duży, masywny kocur o długim czarno srebrnym futrze z ciemniejszymi, tygrysimi pręgami. Białe znaczenia okalają jego pyszczek i ciągną się przez pierś po brzuch, tworząc także krótkie skarpetki na wszystkich łapach. Ma jasnoróżowy nos oraz duże, spiczaste uszy, zaś jego oczy są lekko skośne w kolorze zielono miętowym.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=339913#339913


Głodziła? To dopiero niespodzianka! Wychodzi na to, że to była jakaś kompletna wariatka o dziwnych zwyczajach. Zapamiętałem tę informację, bo a nuż kiedyś będzie mi dane spotkać tę szaloną kocicę z klanu rzeki i dzięki krótkiej charakterystyce Kurzej Łapy, byłbym w stanie ją rozpoznać. Oczywiście brałem te informacje raczej z przymrużeniem oka. Może gdybym spotkał, chociażby taką Wiewiórczy Skok, to dałoby się dowiedzieć czegoś więcej? Wojowniczka powinna mniej więcej kojarzyć koty w swoim klanie.
- Dziwna. Przebywanie z takimi musi być szkodliwe, więc podjęłaś słuszną decyzję o powrrocie - skomentowałem. A może specjalnie się tak zachowywała? (Tylko po co?) Jak to po co? (Dla zabawy) Jestem pewien, że istnieją i takie koty, które tylko udają dziwnych czy głupich, a w rzeczywistości są zupełnie normalne, a może i nawet bardzo inteligentne. Tacy są najbardziej niebezpieczni i interesujący, jak to też wspominałem z Koziczym Skokiem. Tak zwany szaleńcy.
- Po jednym spotkaniu.. Musiałbym więc powiedzieć, że to niezwykle interresujący klan. A jak jest naprrawdę? - to taka sama sytuacja jak z Gromem. Wiem, że ja sprawiam dobre wrażenie, ale różne rzeczy mogą sobie myśleć o nas inne klany, kiedy wciąż słyszą o jakichś nowych zmianach czy wieści, że medyczka popełniła samobójstwo. Wtedy w Klanie Gromu panował ciekawy harmider, a inne klany mogły się tylko nad tym głowić i zadawać pytanie: co się właściwie stało? Klan Cienia nie wydawał mi się pod tym względem jakiś niestabilny. Nie licząc jedynie głupiej ich medyczki, która olewała treningi Truskawkowej Łapy. W tym aspekcie pokazali się z naprawdę złej strony.
_________________
.................................
............................................ Lights are flashing, colors are blurring
..............................................There are patterns in my mind
................................................Things are hidden to the world around me

.................. BUT STILL THEY SAY I'M BLIND

................................................They wrap me up in a web of lies
................................................Meet the man who's locked inside
.....................................................I'm too many people in too many places
..........................................................I've ...a... split... personality

.................................._ _ ___ ______________ ___ _
  Statystyki - lvl: 5 | S: 19 | Zr: 13 | Sz: 7 | Zm: 6 | HP: 80 | W: 60 | EXP: 230/400
 
Kurze Ziarno
Wojownik
ślepej



Klan:
cien

Księżyce: 19
Mistrz: Kąsające Zimno
Płeć: kotka
Matka: Wrzosowa Ścieżka
Ojciec: Okopcone Źdźbło
Partner: ?
Multikonta: Kurze Ziarno (KC) Sum (KR)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-06-04, 20:14   
   Wygląd: Jej futro jest gęste, długie i trudne w pielęgnacji. Pokrywa włosowa otacza mało umięśnione ciałko które mimo tylu księżyców spędzonych w kociarni nie zdołało wyrosnąć. Sierść na brzuchu prawie (ale to prawie) styka się z ziemią. Mordka kotki jest splamiona wieloma barwami- mieszanina rudego, czarnego i gdzieniegdzie białego walczy o dominacje, sprawiając że cała sierść kotki jest pstrokata niby abstrakcja. Ponad małym noskiem znajdują się duże, okrągłe oczy, które już dawno się wybarwiły - teraz Kurka może na świat spoglądać swoimi jasnymi jeszcze bardziej niebieskimi ślepiami. Skupmy się teraz na pozostałych częściach ciała - brzuch, przednie łapy i grzbiet są ciemne, gdzieniegdzie przedostają się pasami kępki rudego futra, na ciemniejszych częściach ciała widać pręgi - tak samo dzieje się na rudym. Na wysokości stawu skokowego futro jest jasne wręcz białe, a z zewnętrznej strony ponownie ciemne. Na rudym widać pręgi które są klasyczne.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=417047#417047


Ofiarowanie. Czym właściwie ono było? Co miała Deszczówka na myśli? Kurzej Łapie przychodziła tylko jedna odpowiedź, ta o której zdążyła już opowiedzieć Wilczemu Śladowi. Terminatorka nie wiedziała po co ma trzymać takie informacje tylko dla siebie i mimo wszystko była dosyć otwarta. Kotka szybko trafiła czujność i z miłą chęcią rozmawiała z wojownikiem chcąc jednocześnie wyciągnąć od niego informacje, które mogą się jej przydać w przyszłości. To dzięki niemu odkryła kłamstwo rzeczniczki, wyrobiła sobie nieco opinię o Gromie oraz... dowiedziała się że Wicher może być bardzo interesującym Klanem. Kotka nie wierzyła w przypadki, a skoro długowłosy kocur napotkał akurat na kotkę, która była jego zdaniem ciekawa to już musiało coś oznaczać! Ciekawe, co sądzi o mnie. O niej i o jej Klanie. Kurza Łapa cóż nie znała poprzedniej medyczki jej Klanu, nie wiedziała jakie błędy w swoim życiu popełniła, tak samo jak nie dotarły jej słuchy o tym że uzdrowicielka z Gromu popełniła samobójstwo. Możliwe, że kotka albo jeszcze wtedy nie stąpała po świecie, albo już chorowała się w lecznicy. Kociarnię omijają straszliwe prawdy, kociaki nie zawsze słyszą o śmierci czy o innych strasznych rzeczach które dzieją się na świecie. To je chroni, pomaga im rosnąć. Ta wiara, że świat jest piękny.
- To już dobry znak - przyznała otwarcie, mając nadzieję że niedługo dane jej będzie poznanie kogoś z Wichru. Kto wie, może trafi na równie interesującą istotę, która sprawi że szylkretowa automatycznie polubi ich Klan. Niestety Rzeka znajdowała się na samym dole jej osobistego rankingu. Peszek. Mimo, że kotce dobrze się gawędziło, a Wilczy Ślad okazał się być bardzo... przyjemnym w jej odczuciu kocurem ta wiedziała, że musi powrócić do obozu zanim ktokolwiek zacznie coś podejrzewać. Nie chciała zezłościć Kąsającego Zimna, której obiecała że nie będzie samemu wychodzić z obozu. Jeśli szczęście jej dopisze nie spotka nikogo po drodze, a później zaszyje się w legowisku terminatorów jakby nigdy nic. Kotka wstała z gracją, falując puszystym ogonem i obdarowała wojownika jeszcze jednym przeciągniętym spojrzeniem.
- Mam nadzieję, że kiedyś się spotkamy ponownie - powiedziała na pożegnanie odwracając się od niego. Była to jej jedna z standardowych gadek, którymi często obdarzała swoich znajomych. Tak samo jak uwielbiała sypać komplementami - Wymiana informacji jest niezwykle przydatna - skomentowała, po czym truchtem oddaliła się od Gromowej granicy ciesząc się ze spotkania które odbyła. Teraz musiała wszystko przeanalizować na spokojnie.

//zt
_________________

i long to return to the m o o n i wanted a place to stay
but,
i think, i like it here too
when
men lust for me,
- ̗̀ I FEEL SO HAPPY ̖́-
  Statystyki - lvl: 2 | S: 6 | Zr: 7 | Sz: 8 | Zm: 6 | HP: 65 | W: 45 | EXP: 125/150
 
Wilczy Ślad
Wojownik
nigdy sam



Klan:
grom

Księżyce: 43 [październik]
Mistrz: Malinowe Chaszcze
Płeć: kocur
Matka: Sucha Gałązka
Ojciec: Kwaśny Pysk
Multikonta: Węglowy Pył [KW], Szczypiący Mróz [KC], Szara Łapa [KG]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-06-07, 08:42   
   Wygląd: Ponadprzeciętnie duży, masywny kocur o długim czarno srebrnym futrze z ciemniejszymi, tygrysimi pręgami. Białe znaczenia okalają jego pyszczek i ciągną się przez pierś po brzuch, tworząc także krótkie skarpetki na wszystkich łapach. Ma jasnoróżowy nos oraz duże, spiczaste uszy, zaś jego oczy są lekko skośne w kolorze zielono miętowym.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=339913#339913


Ciężko jest się pozbyć złego wrażenia, a jak jest z tym dobrym? Jego zapewne najprościej, ale nie byłem pewien, czy dobry znak może mieć tak duże znaczenie. Kurza Łapa równie dobrze może natrafić na kogoś nieprzyjemnego czy zwyczajnie głupiego. W każdym klanie były takie koty, w Klanie Gromu również. W zasadzie to miałem całkiem sporo szczęścia przy spotkaniach z Klanem Wichru i Cienia, z Rzeką poniekąd też. Ciekawe, czy tego typu spotkania to tylko jednorazowa rozmowa, czy też kiedyś jeszcze uda mi się spotkać taką Wiewiórczy Skok, czy Gwieździstą Łapę.
- Możliwe - odpowiedziałem krótko i również wstałem. (Czy była przydatna - okaże się) - Owszem, do widzenia, Kurza Łapo - dodałem po chwili, a sam jeszcze chwilę tutaj pozostaliśmy, jakby nie chcąc ruszyć się z miejsca. Klan Cienia wydawał mi się mimo wszystko tajemniczy. Choć ona zrobiła dobre wrażenie, tak na przykład ich poprzednia medyczka już nie. A o takich rzeczach się pamięta - że mieli gdzieś trening naszej medyczki.
Po paru uderzeniach serca skierowałem się w kierunku Czterech Dębów. Może, jak dopisze szczęście, uda się i tam kogoś ciekawego spotkać? Właśnie przy miejscu zgromadzeń jest na to największa szansa, a ja nie mam nic do stracenia. Nie w tym momencie.

[zt]
_________________
.................................
............................................ Lights are flashing, colors are blurring
..............................................There are patterns in my mind
................................................Things are hidden to the world around me

.................. BUT STILL THEY SAY I'M BLIND

................................................They wrap me up in a web of lies
................................................Meet the man who's locked inside
.....................................................I'm too many people in too many places
..........................................................I've ...a... split... personality

.................................._ _ ___ ______________ ___ _
  Statystyki - lvl: 5 | S: 19 | Zr: 13 | Sz: 7 | Zm: 6 | HP: 80 | W: 60 | EXP: 230/400
 
Jasna Kropla
Wojownik
don't worry be happy



Klan:
cien

Księżyce: 44 (X)
Mistrz: Topniejący Lód
Płeć: kotka
Matka: Kukułcze Jajo [*]
Ojciec: Chrzanowy Korzeń [*]
Partner: Mknąca Zawierucha
Ciąża: nie
Multikonta: Żurawinowy Nos (KG) Mysia Łapa (KW) | Promienna Łapa (KG) Bogatka (M)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-06-25, 01:19   
   Wygląd: Kotka swój wygląd zdecydowanie zawdzięcza matce. Jest ona bardziej grubej kości niżeli jej zgrabny ojciec. Nie należy ona do kotek grubych, o nie! Ona nie ma po prostu tali jak osa i ma masywne łapy. Ma ona dość małe uszy i bardzo gęstą sierść co daje jej efekt słodkiej puchatej kulki.Jej ogon jest dość krótki, tak samo jak jej nogi. Jest ona z umaszczenia kotem niebieskim pręgowanym. Jej sierść szara w ciemniejsze pręgi tygrysie . Jest ona krótkowłosą kotką ale jej sierść jest bardzo gęsta i zadbana. Jej włosy sterczą, przez co wygląda jak puchata kulka. Jej oczy są w bladym jasno-zielonym odcieniu i wyglądają na bardzo duże. Ma ona dość mały różowy nosek i krótkie wąsy. Najczęściej jej twarz nie wyraża żadnych emocji i wygląda na zamyśloną. Lubi chodzić lekkim truchtem na opuszkach łap.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=357829#357829


W życiu Kropli nie działo się zbyt wiele. Ot poranny patrol wśród promieni słońca. Okrągły oślepiający obiekt wzniósł się już nad ich głowy. Szła po woli razem z paroma innymi kotami, ale została w tyle. Jeśli się nie myliła to Zawierucha też był poza obozem na treningu lub polowaniu to nie szczególnie jej się śpieszyło. A widok roślin kwitnących zielono był bardzo miłym doświadczeniem. A tutaj natura była bujniejsza niż w obozie. Trzymała dystans do granicy trzymając się swojego terytorium. Oznakowanie zapachowe zostawiała w głównej mierze kocurom. Ona trochę mniej się tym zajmowała. Po pewnym czasie gdy dotarli do granicy z Gromem inni powiedzieli, że wracają już do obozu. Jasna Kropla zdecydowała się jednak zostać jeszcze chwilę i powiedziała, że wróci niedługo do obozu jak wróci ze spaceru. Nie planowała go jednak bardzo długiego, bo jej krótkie łapki by jej odpadły. Szła więc po woli rozglądając się na boki i obserwując też granicę.
//Kuni Syk
_________________


Now there, is this song I wrote
I hope you learned note for note
Like good little children, don't worry, be happy
Now listen to what I said, in your life expect some trouble
When you worry you make it double
BUT DON'T WORRY, BE HAPPY, BE HAPPY NOW
  Statystyki - lvl: 4 | S: 11 | Zr: 14 | Sz: 6 | Zm: 8 | HP: 75 | W: 55 | EXP: 135/300
 
Kuni Syk
Wojownik
chłód



Klan:
grom

Księżyce: 29 (IX)
Mistrz: Króliczy Sus
Płeć: kocur
Matka: Cebulowa Skórka
Ojciec: Źdźblasty Chwast
Multikonta: Barania Łapa (KC), Promyczek (KG)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-06-30, 12:50   
   Wygląd: Bury ogromy kocur z białymi znaczeniami i charakterystyczną plamę nad nosem.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=374302#374302


Kolejny dzień i obowiązki, które w moim życiu szybko przerodziły się w przyjemność. Lubiłem ruch, nawet jeśli potem musiałem poświęcać więcej czasu na pielęgnacje futra niż normalnie. Dziś układałem włosy z samego rana, zaraz po przebudzeniu, a potem ruszyłem na samotny patrol najpierw wzdłuż granicy z Ziemiami Niczyimi. Stwierdzając że dziś mogę się trochę jeszcze zwiedzić granicę odzielającą nasze tereny z Klanem Cienia. Spacerując myślałem nad wszystkim i niczym. Nad tym co zrobimy z Morwą, czy uda mu się wrócić, co z Pliszkową Łapą. Nie widziałem mojej terminatorki już dłuższy czas, a nasz trening stanął w miejscu.
Gdy dotarłem w okolice Lepkiego Drzewa postanowiłem przysiąść i odpocząć. Siedziałem więc na ziemiach mojego klanu i patrzyłem na te należące do cienistych. Moja sylwetka jak zwykle była wyprostowana a oczy chłodne. Była dobra pora na patrole więc nie wykluczałem spotkania kogoś i miałem rację. Niedługo potem na horyzoncie zobaczyłem niską ale postawną kotkę. Nie odzywałem się. Szła po dobrej stronie granicy i tyle mi wystarczało.
_________________

This
ain't a song for the broken hearted
No
silent p r a y e r for the faith departed
I
ain't gonna be just a face in the crowd
You're
gonna hear my voice
When I shout it out loud
IT'S MY LIFE

  Statystyki - lvl: 4 | S: 12 | Zr: 9 | Sz: 8 | Zm: 10 | HP: 60 | W: 70 | EXP: 10/300 | MED.EXP: 0/100
 
Jasna Kropla
Wojownik
don't worry be happy



Klan:
cien

Księżyce: 44 (X)
Mistrz: Topniejący Lód
Płeć: kotka
Matka: Kukułcze Jajo [*]
Ojciec: Chrzanowy Korzeń [*]
Partner: Mknąca Zawierucha
Ciąża: nie
Multikonta: Żurawinowy Nos (KG) Mysia Łapa (KW) | Promienna Łapa (KG) Bogatka (M)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-07-01, 00:19   
   Wygląd: Kotka swój wygląd zdecydowanie zawdzięcza matce. Jest ona bardziej grubej kości niżeli jej zgrabny ojciec. Nie należy ona do kotek grubych, o nie! Ona nie ma po prostu tali jak osa i ma masywne łapy. Ma ona dość małe uszy i bardzo gęstą sierść co daje jej efekt słodkiej puchatej kulki.Jej ogon jest dość krótki, tak samo jak jej nogi. Jest ona z umaszczenia kotem niebieskim pręgowanym. Jej sierść szara w ciemniejsze pręgi tygrysie . Jest ona krótkowłosą kotką ale jej sierść jest bardzo gęsta i zadbana. Jej włosy sterczą, przez co wygląda jak puchata kulka. Jej oczy są w bladym jasno-zielonym odcieniu i wyglądają na bardzo duże. Ma ona dość mały różowy nosek i krótkie wąsy. Najczęściej jej twarz nie wyraża żadnych emocji i wygląda na zamyśloną. Lubi chodzić lekkim truchtem na opuszkach łap.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=357829#357829


Jasna Kropla może i nie miała nic przeciwko obowiązkom, ale te ostatnio zabierały jej zbyt dużo czasu. Lubiła je wypełniać, ale one nie sprawiają, że jest szczęśliwa. Gdy wróci do obozu spróbuje złapać na chwilę Mknącą Zawieruchę. Porozmawiać czy zjeść razem posiłek o górowaniu słońca. A jak i to nie wyjdzie to chociaż wieczorem.
Przechadzała się jednak nadal wzdłuż granicy. Miała już kończyć, gdy pod jednym z drzew ujrzała burą sylwetkę. Ta jednak znacznie różniła się od tych nurków które znała. Wojownik z Klanu Gromu miał na sobie plamy bieli i był o g r o m n y. W szczególności dla kocicy zdecydowanie niższej od wszystkich innych. Nie czuła się tym jednak zarażona.
- Dzień dobry - kiwnęła z szacunkiem łbem do młodszego kocura - Jestem Jasna Kropla.
Nie widziała niczego złego w wymianie zdań z sąsiadem. Trzymała się swojego terytorium, więc nic strasznego się nie działo. Zawsze też może dowie się jak to jest w Klanie Gromu. Nigdy nie rozmawiała z nikim z poza Cienia. Usiadła zgrabnie i owinęła ogonem łapy.
_________________


Now there, is this song I wrote
I hope you learned note for note
Like good little children, don't worry, be happy
Now listen to what I said, in your life expect some trouble
When you worry you make it double
BUT DON'T WORRY, BE HAPPY, BE HAPPY NOW
  Statystyki - lvl: 4 | S: 11 | Zr: 14 | Sz: 6 | Zm: 8 | HP: 75 | W: 55 | EXP: 135/300
 
Kuni Syk
Wojownik
chłód



Klan:
grom

Księżyce: 29 (IX)
Mistrz: Króliczy Sus
Płeć: kocur
Matka: Cebulowa Skórka
Ojciec: Źdźblasty Chwast
Multikonta: Barania Łapa (KC), Promyczek (KG)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-07-11, 03:34   
   Wygląd: Bury ogromy kocur z białymi znaczeniami i charakterystyczną plamę nad nosem.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=374302#374302


Nie musiałem długo czekać a kotka z Klanu Cienia podeszła bliżej. Byłem w stanie stwierdzić że pzewyższałem ją o dwie głowy może trochę mniej lub więcej, a nawet nie musiałem wstawać. Cieszyło mnie to że byłem większy od zdecydowanej większości kotów, nawet tych w Gromie, chociaż podobno słyniemy właśnie z dużych rozmiarów. Dzięki swojemu wzrostowi większość obcych po prostu unikała walki co było mi na łapę. Nie lubiłem swojej blizny i byłem zdania że kolejne wcale nie byłyby lepsze.
- Dobry, Kuni Sssyk - rzuciłem od niechcenia przekręcając łeb w drugą stronę. W ten sposób mogłem łatwo przekazać Jasnej Kropli iż rozmowa ze mną może nie być fascynująca. Może gdyby był to kocur, albo taki Polny Chwast to wykazałbym większe zainteresowanie, ale to była tylko zwykła mała kotka. Cały czas mimo wszystko uważnie nasłuchiwałem czy się gdzieś przemieszcza. Zauważając jak ta usiadła spojrzałem w niebo przeklinając w myślach Gwiezdny Klan. Za jakie winy zsyłacie na mnie kolekną poczwarę?
_________________

This
ain't a song for the broken hearted
No
silent p r a y e r for the faith departed
I
ain't gonna be just a face in the crowd
You're
gonna hear my voice
When I shout it out loud
IT'S MY LIFE

  Statystyki - lvl: 4 | S: 12 | Zr: 9 | Sz: 8 | Zm: 10 | HP: 60 | W: 70 | EXP: 10/300 | MED.EXP: 0/100
 
Jasna Kropla
Wojownik
don't worry be happy



Klan:
cien

Księżyce: 44 (X)
Mistrz: Topniejący Lód
Płeć: kotka
Matka: Kukułcze Jajo [*]
Ojciec: Chrzanowy Korzeń [*]
Partner: Mknąca Zawierucha
Ciąża: nie
Multikonta: Żurawinowy Nos (KG) Mysia Łapa (KW) | Promienna Łapa (KG) Bogatka (M)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-07-19, 01:39   
   Wygląd: Kotka swój wygląd zdecydowanie zawdzięcza matce. Jest ona bardziej grubej kości niżeli jej zgrabny ojciec. Nie należy ona do kotek grubych, o nie! Ona nie ma po prostu tali jak osa i ma masywne łapy. Ma ona dość małe uszy i bardzo gęstą sierść co daje jej efekt słodkiej puchatej kulki.Jej ogon jest dość krótki, tak samo jak jej nogi. Jest ona z umaszczenia kotem niebieskim pręgowanym. Jej sierść szara w ciemniejsze pręgi tygrysie . Jest ona krótkowłosą kotką ale jej sierść jest bardzo gęsta i zadbana. Jej włosy sterczą, przez co wygląda jak puchata kulka. Jej oczy są w bladym jasno-zielonym odcieniu i wyglądają na bardzo duże. Ma ona dość mały różowy nosek i krótkie wąsy. Najczęściej jej twarz nie wyraża żadnych emocji i wygląda na zamyśloną. Lubi chodzić lekkim truchtem na opuszkach łap.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=357829#357829


Tym, że przerasta tą kotkę z Cienia akurat nie musi się chwalić. Każdy przeciętnego wzrostu to potrafi. Jasna Kropla za to nie ma zbyt często do czynienia z kimś aż tak wysokim. Bury kocur z jej niskiej perspektywy był ogromny. Może takie właśnie są koty z Gromu? Wysokie i masywne? Do tej pory tak wysokiego kota widziała tylko na ceremoniach, bo była to przywódczyni. Nie ma co ukrywać niebieska była nowa w znajomości między Klanowe. Nigdy nie rozmawiała z kimś sam na sam na granicy. Kiedyś musiał być jednak ten pierwszy raz racja?
Kuni Syk jednak nie wykazywał się zbyt wielkim zainteresowaniem. Może nie szczególnie interesowało go rozmawianie z kimś z Cienia? Nie przejmowała się jednak jego nastawieniem. Może później się rozchmurzy. Za to zauważyła jedną ciekawą rzecz w jego osobie. Przeciągał literki tak, że brzmiał jakby rzeczywiście Syczał.
- To imię do ciebie pasuje - powiedziała szczerze uśmiechając się do kocura.
Osobiście podobała jej się ta wymowa. Brzmiał bardzo nietypowo, ale jednocześnie przyjemnie. Ciekawe czy ktoś w Klanie Cienia też ma z tym problemem? Chociaż jak tak pomyśli... Kojarzy jednego kota przeciąjącego słowa jak wąż. Tylko kto..? Pamięta tą barwę głosu i słowa. Na pewno nie zna się z tą osobą zbyt blisko.
_________________


Now there, is this song I wrote
I hope you learned note for note
Like good little children, don't worry, be happy
Now listen to what I said, in your life expect some trouble
When you worry you make it double
BUT DON'T WORRY, BE HAPPY, BE HAPPY NOW
  Statystyki - lvl: 4 | S: 11 | Zr: 14 | Sz: 6 | Zm: 8 | HP: 75 | W: 55 | EXP: 135/300
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme Saphic 1.2 created by Sopel & Sklep internetowy | Modified by Foka







Fort Florence











Bleach OtherWorld

SnM: Naruto PBF





Smocze RPG - Smoki Wolnych Stad

HogwartDream



amaimon

vampire-knight

the-avengers