Poprzedni temat «» Następny temat
Lepkie Drzewo
Autor Wiadomość
Błękitna Toń
Wojownik
dzieciątko



Klan:
grom

Księżyce: 54 IX
Mistrz: Łani Krok
Płeć: kotka
Matka: Łani Krok
Partner: Żółta Łapa
Ciąża: tak
Multikonta: Lśniąca Sadzawka [KW] Jaskółka [S] Różana Łapa [KW] Skrzące Słowo [KRz]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-04-07, 19:10   
   Wygląd: Drobna, czarno-biała kotka z białymi znaczeniami na pyszczku, piersi i ogonie. Ma również białe skarpetki na przednich łapach - tylko palce i na tylnych do połowy. Oczy ma błękitne.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=282619#282619


Plamka... czuła się bardzo nieswojo w towarzystwie cienistej wojowniczki. Coś było niepokojącego w tym, w jaki sposób się wypowiadała, w jaki sposób... cóż, była i czarno-biała nie miała pojęcia czy to dlatego, że patrzy na nią przez pryzmat tego, skąd pochodzi i z czym kojarzy jej się to miejsce, czy po prostu Wzbierająca Fala była dziwna, ale wiedziała jedno - nie chciała być tu dłużej, niż to konieczne. Niestety, nie byłaby sobą, gdyby jakkolwiek nie zareagowała, słysząc, że ktoś jest smutny, bo za oznakę tego można uznać tekst, że nie ma po co żyć.
Zawsze ktoś się znajdzie. Trzeba się tylko postarać i kogoś takiego znaleźć — odpowiedziała, przekrzywiając głowę. Plamka, nawet jeśli z najbliższej rodziny nie miała już nikogo, to w dalszym ciągu miała dziadka, ciotki, Żółtego, czy chociażby kuzynostwo, którym możliwe, że byłoby przykro, gdyby umarła. Naprawdę wątpiło w to, że w klanie można nie mieć nawet jednego kota, któremu na tobie zależy w minimalnym stopniu, tym bardziej że sama przeszła przez coś takiego. Sama czuła po stracie Żółtego i... po pewnym incydencie, niemoc i nie miała sił do walki, nie miała ochoty żyć. Jednakże dopiero po czasie zrozumiała, że to było trochę egoistyczne, nawet jeśli niewielu przejęło się jej stanem.
  Statystyki - lvl: 6 | S: 10 | Zr: 21 | Sz: 12 | Zm: 8 | HP: 90 | W: 60 | EXP: 35/500
 
Wzbierająca Fala
Wojownik
Samotna na zawsze



Klan:
samotnicy

Księżyce: 47 (październik)
Mistrz: Jesionowa Kora/Wiewiórczy Ogon
Płeć: kotka
Matka: Jesionowa Kora (*)
Ojciec: Słodki Język/Markiz (*)
Ciąża: nie
Multikonta: Cierpka Jagoda (KG), Paprociowa Łapa (KRz)/Mrok (P/MGBG)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-04-08, 08:04   
   Wygląd: Długie łapki, czynią tą małą istotę wyróżniającą. Zaraz po urodzeniu, jej oczka przyjmą kolor niebieski, jak u wszystkich kociąt. Później jednak wybarwią się one na zielonożółte. Dosłownie wszędzie wściubi swój nosek w odcieniu różu. Śliczne, białe wąsiki, dodają jej uroku. Koteczka bardzo wdała się w mamę. Jest czarno-rudym szylkretem o bardzo wyrazistych barwach. Jej klatka piersiowa, brzuch i łapki, jak i połowa pyszczka, są pokryte bielą. Uszy, znaczna część grzbietu, jak i lewa strona jej pyszczka, pokryte są czernią. Trochę tego koloru, nachodzi również nad prawe oko Fali. Gdzieniegdzie można dostrzec rude plamki. Największa z nich, również na mordce koteczki, zajmując jego prawą stronę.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=311833#311833


- Jakby ci to ująć.... - wymruczała, chociaż równie dobrze mogła od razu walnąć prawdę, ale wolała ubrać to w miłe i zgrabne słowa. W końcu serduszko najprawdopodbnie kruchej kotki mogłoby tego nie wytrzymać. - Moja CAŁA - tu wyraźnie zaznaczyła, że na prawdę nie ma nikogo - rodzina odeszła polować na Gwiezdne Łąki, a klan mnie nienawidzi z powodu krwii mojego "ojca" - mruknęła. Oczywiście, nie było aż tak źle, ale więkoszość kotów żywi do niej nienawiść z powodu Markiza, i nawet nie chciałaby jej słuchać, nawet gdyby darła się, że się go wyrzeka. Rodziny też trochę miała, ale Alga który może jescze żyć, pewnie nie wróci już nigdy, a Lamparci Płomień zaraz odejdzie do córki. Partnera nie mogła nawet znaleźć, bo większość przystojnych kocurów była z nią niefortunnie spokrewniona. Może lepiej szukać miłości gdzie indziej niż w Klanie? Gdyby Olcha się o tym dowiedział, uznałby ją za zdrajcę i bez pytania o zgodę wygnał z klanu. Śmieszne. Na pewno chciałaby mieć komuś, komu mogła zaufać. - A tobie jak się wiedzie? - spytała, bo i tak nie miała nic lepszego do roboty rozmowa z Gromiaczką. A zawsze może się czegoś dowiedzieć.
_________________
  Statystyki - lvl: 3 | S: 15 | Zr: 7 | Sz: 12 | Zm: 5 | HP: 75 | W: 55 | EXP: 85/300 | MED.EXP: 0/100
 
Błękitna Toń
Wojownik
dzieciątko



Klan:
grom

Księżyce: 54 IX
Mistrz: Łani Krok
Płeć: kotka
Matka: Łani Krok
Partner: Żółta Łapa
Ciąża: tak
Multikonta: Lśniąca Sadzawka [KW] Jaskółka [S] Różana Łapa [KW] Skrzące Słowo [KRz]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-04-08, 22:32   
   Wygląd: Drobna, czarno-biała kotka z białymi znaczeniami na pyszczku, piersi i ogonie. Ma również białe skarpetki na przednich łapach - tylko palce i na tylnych do połowy. Oczy ma błękitne.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=282619#282619


Oh, przykro mi. M-moja najbliższa rodzina też odeszła. Rodzice umarli, a rodzeństwo... znikło — mruknęła do nieznajomej, rozpoczynając próbę pocieszenia jej. — Klan jest bardzo liczny. Nie uwierzę, że zdążyłaś porozmawiać z każdym, by móc stwierdzić, że wszyscy cię nienawidzą. Na pewno znajdzie się ktoś, kto nie będzie zwracał uwagi na twoją krew i doceni cię za to, jakim kotem jesteś — dodała. Naprawdę nie potrafiła sobie wyobrazić tego, że ktoś mógł poznać na tyle każdego klanowicza, by móc stwierdzić coś takiego. Ona sama nie znała bardzo dużo gromiaków i kojarzyła ich jedynie z widoku. Wystarczyło tylko chcieć!
W porządku — odparła, nie zamierzając powtarzać drugi raz tego samego błędu, co kiedyś. Nie zamierzała się wyżalać nieznajomemu. Borsucze Futro był niegroźny, ale Bycza Łapa... cóż, próbował to wszystko wykorzystać przeciwko niej i nie zamierzała dopuścić do takiej sytuacji kolejny raz.
  Statystyki - lvl: 6 | S: 10 | Zr: 21 | Sz: 12 | Zm: 8 | HP: 90 | W: 60 | EXP: 35/500
 
Wzbierająca Fala
Wojownik
Samotna na zawsze



Klan:
samotnicy

Księżyce: 47 (październik)
Mistrz: Jesionowa Kora/Wiewiórczy Ogon
Płeć: kotka
Matka: Jesionowa Kora (*)
Ojciec: Słodki Język/Markiz (*)
Ciąża: nie
Multikonta: Cierpka Jagoda (KG), Paprociowa Łapa (KRz)/Mrok (P/MGBG)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-04-09, 10:35   
   Wygląd: Długie łapki, czynią tą małą istotę wyróżniającą. Zaraz po urodzeniu, jej oczka przyjmą kolor niebieski, jak u wszystkich kociąt. Później jednak wybarwią się one na zielonożółte. Dosłownie wszędzie wściubi swój nosek w odcieniu różu. Śliczne, białe wąsiki, dodają jej uroku. Koteczka bardzo wdała się w mamę. Jest czarno-rudym szylkretem o bardzo wyrazistych barwach. Jej klatka piersiowa, brzuch i łapki, jak i połowa pyszczka, są pokryte bielą. Uszy, znaczna część grzbietu, jak i lewa strona jej pyszczka, pokryte są czernią. Trochę tego koloru, nachodzi również nad prawe oko Fali. Gdzieniegdzie można dostrzec rude plamki. Największa z nich, również na mordce koteczki, zajmując jego prawą stronę.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=311833#311833


- Przykro mi - wymruczała pocieszająco. Można powiedzieć, że mimo smutnej historii była całkiem niezła w pocieszaniu. W końcu pocieszyła już Czterolistną Łapę. Chyba. Ale raczej bo krótkiej rozmowie było lepiej. Historia nieznajomej również wydawała się nie być tą szczęśliwą. - Faktycznie - przyznała. Nie zdążyła porozmawiać z każdym oddychającym kotem na cienistych terenach. Mogła mieć nadzieję, że ktoś ją tam jeszcze akceptuje. Chyba tylko Przymrozek. Ale to pewnie dla tego, że jego rodziny Olcha też nie lubi. Olcha nie lubi żadnej rodziny, która nie jest jego. A on był jej wujkiem. Śmieszne. - Może akceptują mnie tylko ci, których też to spotkało. Dziękuję - skłamała. Widać było, ze Gromiaczka chce ją pocieszyć, to da jej satysfakcję, że się udało. Wątpiła, że coś kiedyś ją pocieszy. - Wzbierająca Fala - wymruczała swoje imię. W końcu wypadałoby poznać swoje imiona. Wątpiła, by ich ścieżki kiedykolwiek się skrzyżowały, ale kolejne zbędne imię brzmiało jak plan.
_________________
  Statystyki - lvl: 3 | S: 15 | Zr: 7 | Sz: 12 | Zm: 5 | HP: 75 | W: 55 | EXP: 85/300 | MED.EXP: 0/100
 
Błękitna Toń
Wojownik
dzieciątko



Klan:
grom

Księżyce: 54 IX
Mistrz: Łani Krok
Płeć: kotka
Matka: Łani Krok
Partner: Żółta Łapa
Ciąża: tak
Multikonta: Lśniąca Sadzawka [KW] Jaskółka [S] Różana Łapa [KW] Skrzące Słowo [KRz]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-04-09, 13:49   
   Wygląd: Drobna, czarno-biała kotka z białymi znaczeniami na pyszczku, piersi i ogonie. Ma również białe skarpetki na przednich łapach - tylko palce i na tylnych do połowy. Oczy ma błękitne.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=282619#282619


Nie potrzebowała słów pociechy. Rodzice umarli dość dawno, rodzeństwo też poznikało jakiś czas temu i, nawet jeśli ciągle ją to bolało, to zdążyła się już z tym pogodzić i jakoś funkcjonować, nawet jeśli czasem nie było lekko. Chyba na tym polegała dojrzałość, prawda? Na radzeniu sobie z problemami.
Wiesz, nie muszą akceptować cię ci, którzy przeżyli coś podobnego. Mogą zaakceptować cię każdy, jeśli tylko będzie chciał. Nie zawężaj sobie kręgu potencjalnych przyjaciół na siłę — mruknęła, mając wrażenie, że nieznajoma na siłę utrudnia sobie życie, zamiast szukać najprostszych rozwiązań. Czarno-biała nie potrafiła do końca zrozumieć takiego postępowania, ale cieszyła się, że zdołała jej jakkolwiek pomóc i rozjaśniła trochę sytuację.
Błękitna Toń — także się przedstawiła, orientując się, że z jakiegoś powodu nie zrobiła tego wcześniej.
  Statystyki - lvl: 6 | S: 10 | Zr: 21 | Sz: 12 | Zm: 8 | HP: 90 | W: 60 | EXP: 35/500
 
Wzbierająca Fala
Wojownik
Samotna na zawsze



Klan:
samotnicy

Księżyce: 47 (październik)
Mistrz: Jesionowa Kora/Wiewiórczy Ogon
Płeć: kotka
Matka: Jesionowa Kora (*)
Ojciec: Słodki Język/Markiz (*)
Ciąża: nie
Multikonta: Cierpka Jagoda (KG), Paprociowa Łapa (KRz)/Mrok (P/MGBG)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-04-10, 10:28   
   Wygląd: Długie łapki, czynią tą małą istotę wyróżniającą. Zaraz po urodzeniu, jej oczka przyjmą kolor niebieski, jak u wszystkich kociąt. Później jednak wybarwią się one na zielonożółte. Dosłownie wszędzie wściubi swój nosek w odcieniu różu. Śliczne, białe wąsiki, dodają jej uroku. Koteczka bardzo wdała się w mamę. Jest czarno-rudym szylkretem o bardzo wyrazistych barwach. Jej klatka piersiowa, brzuch i łapki, jak i połowa pyszczka, są pokryte bielą. Uszy, znaczna część grzbietu, jak i lewa strona jej pyszczka, pokryte są czernią. Trochę tego koloru, nachodzi również nad prawe oko Fali. Gdzieniegdzie można dostrzec rude plamki. Największa z nich, również na mordce koteczki, zajmując jego prawą stronę.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=311833#311833


Tak, kocica mogła sobie gadać ile by chciała, ale Fala i tak zbytnio się tym nie przyjęła. Mogła myśleć co chciała, mówić co chciała, ale Fala i tak słuchałaby sie tylko przyjaciół, których ilość była wyjątkowo ograniczona. Ale skoro ma to jej pomóc, proszę bardzo. Niech mówi. Cóż, widocznie ten temat został już zakończony. I dobrze, bo porady Błękitnej Toni zaczynały ją powoli wnerwiać. Teraz wypadałoby, aby Wzbierająca zaczęła nowy temat. Tylko jaki? Miała sporo do wyboru. Mogła gadać o pogodzie, o treningach o sytuacji w klanie... Ale lepiej wybrać temat, który ją zaboli. I to mocno zaboli. Kolejny dowód na to, że córka Jesionowej Kory jest wariatem.
- Jesteś matką? - spytała, bo od jakiegoś czasu zaczęła poważnie myśleć o temacie partnerstwa. Może i była staroświecka... Ale oczekiwała, że miłość jej życia wpadnie na nią, pogadają chwilkę, potem kocur zacznie ją podrywać... Marzenie niewykonalne. Idealnie. Błękitna na pewno była już szczęśliwą matką gromadki kociąt. W końcu większość kotek już była.
_________________
  Statystyki - lvl: 3 | S: 15 | Zr: 7 | Sz: 12 | Zm: 5 | HP: 75 | W: 55 | EXP: 85/300 | MED.EXP: 0/100
 
Błękitna Toń
Wojownik
dzieciątko



Klan:
grom

Księżyce: 54 IX
Mistrz: Łani Krok
Płeć: kotka
Matka: Łani Krok
Partner: Żółta Łapa
Ciąża: tak
Multikonta: Lśniąca Sadzawka [KW] Jaskółka [S] Różana Łapa [KW] Skrzące Słowo [KRz]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-04-11, 00:12   
   Wygląd: Drobna, czarno-biała kotka z białymi znaczeniami na pyszczku, piersi i ogonie. Ma również białe skarpetki na przednich łapach - tylko palce i na tylnych do połowy. Oczy ma błękitne.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=282619#282619


Temat, który narzuciła cienista wojowniczka uderzył Plamkę ze zdwojoną siłą. Posiadanie rodziny było rzeczną, o której marzyła najbardziej na świecie, a od której oddalała się z każdym dniem, widząc w jakim jest stanie. Jak mogłaby starać się o założenie rodziny, gdy dostaje ataków paniki przy dotknięciu szyi? Jaką mogła mieć pewność, że nie skrzywdzi Żółtego, gdy będą się starali o potomstwo? Otóż to, żadnej.
Kiwnęła przecząco głową i zastanawiała się, w jaki sposób odbić piłeczkę, by móc zmienić temat ale ku jej zbawieniu zjawił się patrol, do którego zdecydowała się dołączyć. Podziękowała więc Wzbierającej Fali za rozmowę i ruszyła na obchód granic w towarzystwie współklanowiczów.

zt
  Statystyki - lvl: 6 | S: 10 | Zr: 21 | Sz: 12 | Zm: 8 | HP: 90 | W: 60 | EXP: 35/500
 
Senna Łapa
Terminator
letarg



Klan:
grom

Księżyce: 9 [IV]
Mistrz: Klonowa Gałązka
Płeć: kocur
Matka: Nakrapiany Liść
Ojciec: Ukruszony Kieł [?]
Partner: sen
Wysłany: 2020-04-14, 16:46   
   Wygląd: Sen nie zapowiada się na zbyt wysokiego kota. Jest raczej niziutki i przesadnie okrąglutki. Ma pulchne nóżki i uszka zakończone frędzelkami. Po Ukruszonym Kle zapewne odziedziczył szerokie barki i krótkie futerko, a po Nakrapianym liściu niestety nic. Nawet kolor oczu nie jest w ogóle podobny do tego, który ma jego matka. Gwiezdni postanowili dać mu niebieskie oczy, może po babci? A komu by się chciało tego doszukiwać, co? Jego sierść jest prawie całkowicie biała. Niestety prawie. Pasmo ciemniejszej sierści rozpoczyna się na nasadzie nosa, tworząc swego rodzaju delikatną maskę na całej jego twarzy. Później kieruje się praktycznie wąską, czarną pręgą wzdłuż jego grzbietu i kończy się dopiero na ogonie. Z wyglądu bardziej przypomina maskotkę, niżeli kota w swoim wieku.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=413236#413236


Pierwsza podróż po granicach i to w dodatku nie z mentorką, a z... Mamą. Tak, Nakrapiany Liść uznała, że dobrym pomysłem będzie wyciągnięcie jednego ze swoich najmniej aktywnych synów na spacer, a aby go trochę zaciekawić, postanowiła zabrać go poza obóz! Brzmi super, gdyby nie fakt, że Sen ciągle szukał okazji aby się od niej odejść i położyć się spać gdzieś w krzakach. Ale mama zdając sobie sprawę z zagrożenia nie opuszczała go na krok, aż w końcu doszli do granicy z klanem cienia. Teraz jego marzenie się chyba spełniło, bo jego matka trochę od niego odeszła, aby zapewne posprawdzać granicę, albo coś w tym stylu, a on został sam, obserwując ciągle matkę. Raczej logiczne że nie spuściłaby go z oczu, dlatego była na widoku. Wbił wzrok w jodłę, która była pokryta... Żywicą? Cokolwiek to jest, nie wyglądało zbyt przyjemnie, dlatego Sen postanowił się dalej nim nie interesować. Położył się pod drzewem i przymknął oczy, czekając, aż Nakrapiany Liść wróci.

//Sowiooka
_________________
-------------I need some sleep
-------------You can't go home like this I try counting sheep
But there's one I always miss----------------

----------------------Everyone says I'm getting down to low
Everyone says you just gotta let it go----------------------
You just gotta let it go
You just gotta let it go
nb do 12.05
  Statystyki - lvl: 1 | S: 6 | Zr: 5 | Sz: 5 | Zm: 4 | HP: 55 | W: 45 | EXP: 0/100
 
Wilczy Ślad
Wojownik
nigdy sam



Klan:
grom

Księżyce: 43 [październik]
Mistrz: Malinowe Chaszcze
Płeć: kocur
Matka: Sucha Gałązka
Ojciec: Kwaśny Pysk
Multikonta: Węglowy Pył [KW], Szczypiący Mróz [KC], Szara Łapa [KG]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-05-14, 13:16   
   Wygląd: Ponadprzeciętnie duży, masywny kocur o długim czarno srebrnym futrze z ciemniejszymi, tygrysimi pręgami. Białe znaczenia okalają jego pyszczek i ciągną się przez pierś po brzuch, tworząc także krótkie skarpetki na wszystkich łapach. Ma jasnoróżowy nos oraz duże, spiczaste uszy, zaś jego oczy są lekko skośne w kolorze zielono miętowym.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=339913#339913


Przechadzanie się po granicach po raz któryś już w życiu nie było aż takie ekscytujące. Otoczenie nieczęsto jakoś drastycznie się zmieniało, a jedynym, co mnie tutaj przyciągnęło, jest chęć natrafienia na kogoś interesującego. Nie miałem jeszcze żadnego kontaktu z naszymi cienistymi sąsiadami, a o dziwo z tymi rzecznymi już bardziej. Nie spodziewałem się niczego szczególnego, klany to klany, jednak może dowiem się akurat czegoś ciekawego lub będę miał okazję z kimś w nieco nietypowy sposób porozmawiać, jakby z większym luzem. Równie dobrze mogłem spróbować znowu w Klanie Rzeki czy też Klanie Wichru, jednak mój towarzysz zarządził, że czas na trzeci klan. Za jego wolą też udaliśmy się na początek na Jodłową Skarpę, skąd dalej ruszyliśmy wzdłuż granicy. Nie było aż tak wcześnie, minęło trochę czasu, nim pierwsze promienie słońca oświetliły las, jednak miałem wrażenie, że wciąż jest ledwo po wschodzie. Na szczęście nie spotkałem żadnego kota po drodze, który zakłóciłby nasz spokój. Rozejrzałem się po okolicy, nawet nie orientując się od razu, że dotarliśmy do Lepkiego Drzewa. (Rozejrzyjmy się) Nie próbowałem zbliżać się do drzewa oblepionego żywicą, zamiast tego jeszcze bardziej wyczuliłem zmysły i zacząłem uważnie przesuwać spojrzeniem po otoczeniu. Coś podpowiadało mi, że znajdę tu coś ciekawego. Albo przynajmniej kogoś.

[Kurza Łapa]
_________________
.................................
............................................ Lights are flashing, colors are blurring
..............................................There are patterns in my mind
................................................Things are hidden to the world around me

.................. BUT STILL THEY SAY I'M BLIND

................................................They wrap me up in a web of lies
................................................Meet the man who's locked inside
.....................................................I'm too many people in too many places
..........................................................I've ...a... split... personality

.................................._ _ ___ ______________ ___ _
  Statystyki - lvl: 5 | S: 19 | Zr: 13 | Sz: 7 | Zm: 6 | HP: 80 | W: 60 | EXP: 230/400
 
Kurze Ziarno
Wojownik
ślepej



Klan:
cien

Księżyce: 19
Mistrz: Kąsające Zimno
Płeć: kotka
Matka: Wrzosowa Ścieżka
Ojciec: Okopcone Źdźbło
Partner: ?
Multikonta: Kurze Ziarno (KC) Sum (KR)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-05-14, 23:30   
   Wygląd: Jej futro jest gęste, długie i trudne w pielęgnacji. Pokrywa włosowa otacza mało umięśnione ciałko które mimo tylu księżyców spędzonych w kociarni nie zdołało wyrosnąć. Sierść na brzuchu prawie (ale to prawie) styka się z ziemią. Mordka kotki jest splamiona wieloma barwami- mieszanina rudego, czarnego i gdzieniegdzie białego walczy o dominacje, sprawiając że cała sierść kotki jest pstrokata niby abstrakcja. Ponad małym noskiem znajdują się duże, okrągłe oczy, które już dawno się wybarwiły - teraz Kurka może na świat spoglądać swoimi jasnymi jeszcze bardziej niebieskimi ślepiami. Skupmy się teraz na pozostałych częściach ciała - brzuch, przednie łapy i grzbiet są ciemne, gdzieniegdzie przedostają się pasami kępki rudego futra, na ciemniejszych częściach ciała widać pręgi - tak samo dzieje się na rudym. Na wysokości stawu skokowego futro jest jasne wręcz białe, a z zewnętrznej strony ponownie ciemne. Na rudym widać pręgi które są klasyczne.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=417047#417047


Walka. Zajęcie niezwykle męczące nieprzyjemne. Kępki futra, pot, no i często krew. Kociaki się nią fascynują, rzucają się na współbratymców sklejając ich śmieszne, puchate futerka za pomocą śliny, a później skutecznie brudząc piachem czy tam kępkami mchu. Całe szczęście, że istniały wyjątki od tej niezwykle brudnej reguły - a Kurka z pewnością owym wyjątkiem była. Od zawsze preferowała spokojniejsze zabawy, a zwykła obserwacja ruchów innych całkowicie jej wystarczała. Przynajmniej była czysta i nie przysparzała swojej matce zbytnio wielu problemów. A tak pozostało do dziś - nie pakowała się niepotrzebnie w tarapaty, nie chciała wzbierać wokół siebie szumu, nie chciała się narazić na złość kogokolwiek, co ostatnimi czasy było nieco kłopotliwe. Lekko mówiąc - łapy ją już swędziały od tego całego siedzenia w obozie i coraz częściej walczyła z myślami każącymi jej urządzać sobie spacerki po terenach... i granicach. Szylkretowa była niezwykle ciekawa świata, lubiła zawierać nowe znajomości, a na samą myśl o poznaniu kotów z innych Klanów po plecach przebiegał jej dreszczyk ekscytacji. Jej zapał nieco zmalał, kiedy poznała pewną Rzeczniaczke przy Czterech Dębach, jednak nadal był żywy, a kotka nie chciała walczyć z tą chęcią, która w zasadzie nie była niczym złym. A przynajmniej tak ta sobie to wmawiała. Od jakiegoś czasu na treningu zaczęły omawiać walkę (ku nieszczęściu kotki) więc w razie czego znała już parę ruchów... oj oczywiście nie miała zamiaru z nikim się bić, sądziła że Gwiezdni ją przed tym uchronią. Było to jedynie takim hm... upewnieniem. Tak więc wstała o poranku nadzwyczajnie wyspana, przeciągnęła się leniwie w swoim miękkim legowisku iii... zaczęła układać swoje długie, rozczochrane po śnie futerko. Trochę jej na tym zeszło - słońce zdążyło już nieco wspiąć się po nieboskłonie, zachęcająco oświetlając wyjście z obozu. Ruszyła pewnie z delikatnym uśmiechem na pysku i uniesioną trójkolorową kitą uważając na to, by jakieś zarośla nie zniszczyły jej perfekcyjnie ułożonej sierści - nie po to tyle z rana się męczyła, aby teraz przez nieuwagę to zniszczyć. Kiedy nieco zbliżyła się do granicy, lekki podmuch wiatru uświadomił terminatorkę, że nie jest sama. Wyczuła również kocura o dziwnym, intensywnym i Gromowym zapachu, który niezbyt przypadł jej do gustu. Oh, dlaczego oni muszą tak śmierdzieć? Poczuła jednocześnie delikatny stres i podekscytowanie. Zatrzymała się, wdychając chłodne powietrze i zacisnęła mocnej szczęki. No tak... pierwszy wizerunek. Musi wyglądać perfekcyjnie, musi być opanowana, miła, ułożona. Dużo gadania, trudniej jednak jest to wprowadzić w życie. To spotkanie było o wiele lepsze od ostatniego. Czuła się pewniejsza i stabilniejsza. Mogła na spokojnie ułożyć w swojej główce plan, a później jedynie nim podążać. To nic trudnego. Delikatnie i z gracją zbliżyła się do granicy, a jej niebieskie ślepia od razu odnalazły wzrok obcego, szybko jednak z pyszczka przeniosła spojrzenie na pozostałe części ciała bezzwłocznie go oceniając. Był duży.... o wiele wiele większy od drobnej terminatorki, a mięśnie świadczyły że ma za sobą wiele księżyców treningu. Nadal milcząc przysiadła przy granicy, prostując plecy, a ogonem owijając swoje łapy.
- Witaj - zaczęła niezwykle oficjalnie z pewną powagą na mordce. Iskrzące się przyjaźnie ślepia mogły jednak zdradzić, że ta nie ma wcale złych zamiarów i jest całkiem nieszkodliwa. Zadrgała nerwowo ogonem i przełknęła ślinę czując lekki ucisk w brzuchu czekając na odpowiedź nieznajomego.
_________________

i long to return to the m o o n i wanted a place to stay
but,
i think, i like it here too
when
men lust for me,
- ̗̀ I FEEL SO HAPPY ̖́-
  Statystyki - lvl: 2 | S: 6 | Zr: 7 | Sz: 8 | Zm: 6 | HP: 65 | W: 45 | EXP: 125/150
 
Wilczy Ślad
Wojownik
nigdy sam



Klan:
grom

Księżyce: 43 [październik]
Mistrz: Malinowe Chaszcze
Płeć: kocur
Matka: Sucha Gałązka
Ojciec: Kwaśny Pysk
Multikonta: Węglowy Pył [KW], Szczypiący Mróz [KC], Szara Łapa [KG]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-05-15, 09:56   
   Wygląd: Ponadprzeciętnie duży, masywny kocur o długim czarno srebrnym futrze z ciemniejszymi, tygrysimi pręgami. Białe znaczenia okalają jego pyszczek i ciągną się przez pierś po brzuch, tworząc także krótkie skarpetki na wszystkich łapach. Ma jasnoróżowy nos oraz duże, spiczaste uszy, zaś jego oczy są lekko skośne w kolorze zielono miętowym.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=339913#339913


Intuicja nie zawodzi, czyż nie? Po chwili poczułem nieprzyjemny, cienisty zapach, który wskazywał na to, że ktoś przechodził tutaj dosłownie przed moim nosem. (Albo już tu jest) Zwróciłem się w stronę zapachu, podnosząc głowę do góry. Dla mnie spotkanie kogoś z innego klanu nie było jakieś nie wiadomo jak szczególne. Oczekiwałem czegoś ciekawego, interesującego i nietypowego. Jednak, jak będzie, to się zaraz okaże. Nie miałbym żadnego problemu po prostu odejść, gdyby ktoś z drugiej strony granicy był zwyczajnie nudny lub denerwujący.
Pojawiła się dosyć drobna, nawet mała w porównaniu do nas rudo czarna kotka. Nie wiedziałem, czy to wojowniczka, czy terminatorka; takie rzeczy ciężko ocenić, gdyż sama aparycja może coś mówić, ale niekoniecznie właśnie to. Zlustrowałem ją poważnie wzrokiem, nie zmieniając wyrazu pyska i ostrożnie usiadłem, oczywiście po swojej stronie granicy i chwilę nie odpowiadałem. Robiliśmy to na pewno specjalnie, ale ta obca kotka nie musi przecież o tym wiedzieć.
- Dzień dobrry - zacząłem pewnie. - Wilczy Ślad. Co cię tutaj sprrowadza? - dodałem po chwili. Czy ta kotka jest tu w tym samym celu co my, czy też może w zupełnie innym? Zaraz się pewnie przekonamy. (Albo i nie) Może być i tak.
_________________
.................................
............................................ Lights are flashing, colors are blurring
..............................................There are patterns in my mind
................................................Things are hidden to the world around me

.................. BUT STILL THEY SAY I'M BLIND

................................................They wrap me up in a web of lies
................................................Meet the man who's locked inside
.....................................................I'm too many people in too many places
..........................................................I've ...a... split... personality

.................................._ _ ___ ______________ ___ _
  Statystyki - lvl: 5 | S: 19 | Zr: 13 | Sz: 7 | Zm: 6 | HP: 80 | W: 60 | EXP: 230/400
 
Kurze Ziarno
Wojownik
ślepej



Klan:
cien

Księżyce: 19
Mistrz: Kąsające Zimno
Płeć: kotka
Matka: Wrzosowa Ścieżka
Ojciec: Okopcone Źdźbło
Partner: ?
Multikonta: Kurze Ziarno (KC) Sum (KR)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-05-15, 12:53   
   Wygląd: Jej futro jest gęste, długie i trudne w pielęgnacji. Pokrywa włosowa otacza mało umięśnione ciałko które mimo tylu księżyców spędzonych w kociarni nie zdołało wyrosnąć. Sierść na brzuchu prawie (ale to prawie) styka się z ziemią. Mordka kotki jest splamiona wieloma barwami- mieszanina rudego, czarnego i gdzieniegdzie białego walczy o dominacje, sprawiając że cała sierść kotki jest pstrokata niby abstrakcja. Ponad małym noskiem znajdują się duże, okrągłe oczy, które już dawno się wybarwiły - teraz Kurka może na świat spoglądać swoimi jasnymi jeszcze bardziej niebieskimi ślepiami. Skupmy się teraz na pozostałych częściach ciała - brzuch, przednie łapy i grzbiet są ciemne, gdzieniegdzie przedostają się pasami kępki rudego futra, na ciemniejszych częściach ciała widać pręgi - tak samo dzieje się na rudym. Na wysokości stawu skokowego futro jest jasne wręcz białe, a z zewnętrznej strony ponownie ciemne. Na rudym widać pręgi które są klasyczne.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=417047#417047


Uderzenia serca mijały, a nieznajomy pozostawał cicho, zupełnie jakby był niemową. Fakt ten nieco zaniepokoił Cienistą terminatorkę. Poruszyła się nieznacznie uciekając delikatnie wzrokiem w bok, jakby się wstydziła. Może popełniła błąd, może trafiła na złego kota, może była zbytnio mdła i przezroczysta, by ten zainteresował się jej jakże skromną osobą. Nerwowe myśli przebiegały przez pstrokaty łepek wprawiając terminatorkę w zakłopotanie, czy tam stres. Skutki uboczne długiego przesiadywania w lecznicy dawały we znaki, kiedy Kurka poznawała nowe koty. Mimo, że tego bardzo chciała gdy już szło coś nie po jej myśli czuła się niespokojnie, co rujnowało wizerunek spokojnej i opanowanej kotki na który przecież tak długo pracowała. Głos kocura wyrwał ją z niemej rozpaczy, szybko otrząsnęła się z negatywnych odczuć i zadarła swój łepek w górę, chcąc wyłapać emocje, które w założeniu miały się ukazać na jasnej mordce wojownika. Ku pewnemu rozczarowaniu, iskrzące ślepia kotki napotkały pewien chłód, obojętność i spokój. Po tej krótkiej chwili Kurza Łapa mogła już wyczytać pewne hm... specyfiki kocura. Nie wydawał się być ani bojaźliwy ani emocjonalny, więc szylkretowa już wiedziała że czeka ją twarda sztuka. Będzie musiała się trochę postarać, aby dowiedzieć się czegokolwiek o wojowniku.
- Kurza Łapa - odpowiedziała prędko zgodnie z prawdą nie wstydząc się swojej rangi, później jednak zamilkła na chwilę myśląc nad odpowiednią odpowiedzią, na jakże trafne pytanie. No właśnie... co ONA tutaj robiła. Młode terminatorki nie były chyba częstym widokiem na Granicach Klanu. Nie przyszła tutaj w sprawach służbowych, nikt nie polecił jej sprawdzać granice. Szylkretowa zawitała więc tam hm... z nudów? Przecież ma łapy pełne roboty z treningami i resztą uczniowskich obowiązków. - Urozmaicam sobie dzień - skomentowała krótko - Od niedawna mogę sobie pozwalać na takie spacerki, zawsze jest szansa by spotkać kogoś... intrygującego - a miała przeczucie, że właśnie tak było. Zmrużyła delikatnie swoje ślepia, pozwalając aby delikatny uśmiech wkradł się na jej mordkę - A ty, wojowniku? - dodała łagodnie swoim melodyjnym głosikiem i zamrugała dokładnie trzy razy. Całe szczęście Wilczy Ślad nie wydawał się być jakoś... agresywny.
_________________

i long to return to the m o o n i wanted a place to stay
but,
i think, i like it here too
when
men lust for me,
- ̗̀ I FEEL SO HAPPY ̖́-
  Statystyki - lvl: 2 | S: 6 | Zr: 7 | Sz: 8 | Zm: 6 | HP: 65 | W: 45 | EXP: 125/150
 
Wilczy Ślad
Wojownik
nigdy sam



Klan:
grom

Księżyce: 43 [październik]
Mistrz: Malinowe Chaszcze
Płeć: kocur
Matka: Sucha Gałązka
Ojciec: Kwaśny Pysk
Multikonta: Węglowy Pył [KW], Szczypiący Mróz [KC], Szara Łapa [KG]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-05-16, 14:38   
   Wygląd: Ponadprzeciętnie duży, masywny kocur o długim czarno srebrnym futrze z ciemniejszymi, tygrysimi pręgami. Białe znaczenia okalają jego pyszczek i ciągną się przez pierś po brzuch, tworząc także krótkie skarpetki na wszystkich łapach. Ma jasnoróżowy nos oraz duże, spiczaste uszy, zaś jego oczy są lekko skośne w kolorze zielono miętowym.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=339913#339913


A więc terminatorka. Nie robiło to w zasadzie aż takiej różnicy, o ile tylko ma się rozum. Potrafi być terminator tak dojrzały, jak wojownik i może być też wojownik o mentalności sześcioksiężycowego terminatora. Śmiesznie, akurat przypomniał mi się nasz terminator, Kogut. Kto by pomyślał, że po drugiej strony granica jest jakaś Kura. Całe szczęście, że ja nigdy nie miałem okazji spotkać jakiegoś drugiego Wilka. Nie wykluczam możliwości, że ktoś taki w innym klanie jest, jednak nie wiem, czy mnie by to w ogóle interesowało.
- No prroszę. Wygląda na to, że jesteśmy tutaj z tego samego powodu. Więc, jak myślisz, udało ci się kogoś takiego spotkać? - zapytałem, choć w zasadzie to było jeszcze za wcześnie na osąd, nie mniej jednak chciałem już teraz usłyszeć, co cienista terminatorka ma na ten temat do powiedzenia. Również uniosłem lekko kąciki pyska do góry, poruszając ogonem i owijając go sobie wokół ciała. Sam niczego więcej już nie powiedziałem, zerkając jedynie naprzeciwko siebie i czekając na odpowiedź. Rozmowa na razie nie zapowiadała się źle, jednak nie liczyłem na coś szczególnego - w każdej chwili może okazać się, że rozmawiam z kimś nudnym czy zwyczajnie głupim. Jak będzie to się dopiero okaże.
_________________
.................................
............................................ Lights are flashing, colors are blurring
..............................................There are patterns in my mind
................................................Things are hidden to the world around me

.................. BUT STILL THEY SAY I'M BLIND

................................................They wrap me up in a web of lies
................................................Meet the man who's locked inside
.....................................................I'm too many people in too many places
..........................................................I've ...a... split... personality

.................................._ _ ___ ______________ ___ _
  Statystyki - lvl: 5 | S: 19 | Zr: 13 | Sz: 7 | Zm: 6 | HP: 80 | W: 60 | EXP: 230/400
 
Kurze Ziarno
Wojownik
ślepej



Klan:
cien

Księżyce: 19
Mistrz: Kąsające Zimno
Płeć: kotka
Matka: Wrzosowa Ścieżka
Ojciec: Okopcone Źdźbło
Partner: ?
Multikonta: Kurze Ziarno (KC) Sum (KR)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-05-17, 14:04   
   Wygląd: Jej futro jest gęste, długie i trudne w pielęgnacji. Pokrywa włosowa otacza mało umięśnione ciałko które mimo tylu księżyców spędzonych w kociarni nie zdołało wyrosnąć. Sierść na brzuchu prawie (ale to prawie) styka się z ziemią. Mordka kotki jest splamiona wieloma barwami- mieszanina rudego, czarnego i gdzieniegdzie białego walczy o dominacje, sprawiając że cała sierść kotki jest pstrokata niby abstrakcja. Ponad małym noskiem znajdują się duże, okrągłe oczy, które już dawno się wybarwiły - teraz Kurka może na świat spoglądać swoimi jasnymi jeszcze bardziej niebieskimi ślepiami. Skupmy się teraz na pozostałych częściach ciała - brzuch, przednie łapy i grzbiet są ciemne, gdzieniegdzie przedostają się pasami kępki rudego futra, na ciemniejszych częściach ciała widać pręgi - tak samo dzieje się na rudym. Na wysokości stawu skokowego futro jest jasne wręcz białe, a z zewnętrznej strony ponownie ciemne. Na rudym widać pręgi które są klasyczne.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=417047#417047


Gdyby Wilk był z Cienia kotka... na pewno zachowywała się nieco bardziej oficjalnie. Przecież ma przed sobą zapewne doświadczonego, silnego kocura, który z pewnością ma wpływ na to, jak inni by ją postrzegali. A wizerunek dla Kurzej Łapy był rzeczą niezwykle ważną... I nie, nie pragnęła popularności, chciała być widziana jako ułożona, miła i całkiem nie wyróżniająca się z tłumu kotka która żyje własnym życiem i nie szuka szumu wokół siebie. Bo tak właśnie żyje się najwygodniej, wtapiając się w tło. Tylko jak miała udoskonalać swoje umiejętności, aby nie nadszarpnąć swojego wizerunku? Osobniki, które możliwie spotyka jedynie raz w życiu były wręcz idealne, więc spacerki na Granice łączyły pożyteczne z przyjemnym. Mogła próbować różnych sztuczek, grać tak, jak druga połowa tego oczekuje, aby uzyskać odpowiednie korzyści. A taki Wilczy Ślad, chodź nieco zamknięty i niezbyt ekspresyjny wydawał się być łasy na nowe znajomości (sam tak stwierdził). Miała być ciekawa, intrygująca? Otóż postara się. Czego nie robi się dla zdobywania nowych doświadczeń?
- Pochopne ocenianie nie przypadło mi do gustu - chociaż działa tak, aby nawet i osobniki które oceniają po sekundach znajomości twierdziły o niej dobrze - Sądzę jednak, że poszło mi lepiej niż za pierwszym razem - odpowiedziała dodatkowo, a to co mówiła, była prawdą. Już wcześniej została zaalarmowana, że nie jest sama na Granicy - mogła więc się odpowiednio przygotować. Nie działała z zaskoczenia - dlatego teraz była tak... opanowana - A czy tobie dziś dopisało szczęście? - dodała łagodnie, odszukując kontaktu wzrokowego z wojownikiem, chociaż w myślach pragnęła tylko jednej, prawidłowej odpowiedzi. Inne by ją nieco... zbiły z tropu.
_________________

i long to return to the m o o n i wanted a place to stay
but,
i think, i like it here too
when
men lust for me,
- ̗̀ I FEEL SO HAPPY ̖́-
  Statystyki - lvl: 2 | S: 6 | Zr: 7 | Sz: 8 | Zm: 6 | HP: 65 | W: 45 | EXP: 125/150
 
Wilczy Ślad
Wojownik
nigdy sam



Klan:
grom

Księżyce: 43 [październik]
Mistrz: Malinowe Chaszcze
Płeć: kocur
Matka: Sucha Gałązka
Ojciec: Kwaśny Pysk
Multikonta: Węglowy Pył [KW], Szczypiący Mróz [KC], Szara Łapa [KG]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-05-20, 13:50   
   Wygląd: Ponadprzeciętnie duży, masywny kocur o długim czarno srebrnym futrze z ciemniejszymi, tygrysimi pręgami. Białe znaczenia okalają jego pyszczek i ciągną się przez pierś po brzuch, tworząc także krótkie skarpetki na wszystkich łapach. Ma jasnoróżowy nos oraz duże, spiczaste uszy, zaś jego oczy są lekko skośne w kolorze zielono miętowym.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=339913#339913


Zdecydowanie najgorsze byłoby spotkanie kogoś, zmniejszenie wybudowanego przed sobą muru, a następnie pokazanie za dużo. Po tym mogłoby nastąpić spotkanie tego kota z kimś z własnego klanu i choć różnie koty mogą postępować, to przecież znajdzie się jeden taki plotkarz i gaduła, a wtedy rozwali mur za jednym zamachem. Bardziej zrozumiale - gdybym opuścił gardę przed kotem z innego klanu, a następnie ten kot przekazałby mojemu klanowiczowi jakieś informacje o mnie i to by się rozniosło, to efekt byłby zdecydowanie niepożądany. Wizja najgorsza ze wszystkich.
- Mówią, że pierrwsze wrrażenie jest najważniejsze. A ty jak uważasz? - odpowiedziałem szybko i skinąłem głową na jej następne słowa. Wyglądało więc na to, że Kurza Łapa ma za sobą jakieś inne spotkanie z kotem z obcego klanu. Sam już parę kotów napotkałem na granicach, o ironio najwięcej z Klanu Rzeki.
- Być może. Do tej porry nic nie wskazywałoby na to, że nie - odparłem, podnosząc lekko głową do góry i nawiązując z terminatorką kontakt wzrokowy. Zaczynałem odnosić wrażenie, że to terminatorzy z Klanu Gromu są jacyś.. (Nudni) Tak, nudni. Zdawałem sobie jednak sprawę, iż może to wynikać stąd, że moi terminatorzy nie byli jacyś oszałamiający, przynajmniej moim zdaniem. Było parę ciekawych, dobrze zapowiadających się kotów, ale co będzie dalej, to się dopiero okaże. Na pewno Truskawkowa Łapa jest bystra, co jednak nie powinno dziwić - jest terminatorką medyka.
_________________
.................................
............................................ Lights are flashing, colors are blurring
..............................................There are patterns in my mind
................................................Things are hidden to the world around me

.................. BUT STILL THEY SAY I'M BLIND

................................................They wrap me up in a web of lies
................................................Meet the man who's locked inside
.....................................................I'm too many people in too many places
..........................................................I've ...a... split... personality

.................................._ _ ___ ______________ ___ _
  Statystyki - lvl: 5 | S: 19 | Zr: 13 | Sz: 7 | Zm: 6 | HP: 80 | W: 60 | EXP: 230/400
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme Saphic 1.2 created by Sopel & Sklep internetowy | Modified by Foka







Fort Florence











Bleach OtherWorld

SnM: Naruto PBF





Smocze RPG - Smoki Wolnych Stad

HogwartDream



amaimon

vampire-knight

the-avengers