Poprzedni temat «» Następny temat
Lepkie Drzewo
Autor Wiadomość
Ryk.
Gwiezdny
ŻABA



Klan:
cien

Księżyce: 19 [ styczeń ]
Mistrz: NIE.
Płeć: kotka
Matka: Mrówcza Łapa
Ojciec: Drapiące Gardło
Partner: NIGDY.
Ciąża: nie
Multikonta: Czarny Świt [MGBG], Niedźwiedzia Łapa [GK], Królicza Łapa [KC], Pręgowana Łapa [KRz]
Ostrzeżeń:
 1/4/6
Wysłany: 2018-08-13, 14:30   
   Wygląd: Duża wszerz, wzdłuż i wzwyż. Pokryta warstwą grubego, zazwyczaj potarganego futra, którego większość jest czarna. Rude jedynie nieliczne fragmenty, w tym miejsce od prawego oka, przez przestrzeń nad nasadą nosa, po lewy policzek. Żółte oczy. Ostre kły i pazury. Brak lewego ucha, blizna nad okiem i na lewym poliku.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=281488#281488


Zaśmiała się, widząc, jak tamta próbuje się prostować i zgrywać siłaczkę. Naprawdę? Co za ciemnota umysłowa! Sądziła, że może grozić jej, Najlepszej Terminatorce Klanu Cienia i jego przyszłej najlepszej wojowniczce? Kotce, która ukończyła już trening - jej mistrz sam tak powiedział! - a teraz jedynie razem walczyli i polowali, żeby szlifować te umiejętności? Zabawne. Ciekawe, czy przeżyje to spotkanie, jeśli dalej będzie się zachowywać w t a k i sposób.
- NIE POWINNO?! - Ryk podniosła swój i tak zbyt donośny głos, a w żółtych oczach zabłysnęła nieszczególnie skrywana groźba. Nie tak powinna wyglądać ta rozmowa ze strony tamtej. Nie tak powinna odnosić się do niej frajerka z gramu klonu, zgrai z kuwety. - JESTEŚ NA GRANICY MOJEGO KLANU, WIĘC POWINNO. I I N T E R E S U J E - warknęła w kierunku obcej, wysuwając pazury i jeszcze bardziej strosząc swoją poplątaną, puchatą sierść w którą mogły się wplątać niejedne szpony. A już na pewno szpony takiej gromowej frajerki. - ZMIATAJ STĄD NATYCHMIAST, MYSI MÓŻDŻKU - prychnęła w kierunku tamtej. To nie była czcza groźba. To było coś, co aż kotłowało się w szylkretce, która miała nadzieję, że tamta będzie kontynuować kłótnię, doprowadzając do zrealizowania się granicznej wojenki.
_________________

ZBUDUJĘ CZOŁG! OŻONY Z CZĘŚCI DWÓCH!
Z MEJ WIARY W SIEBIE I! NIEZŁOMNEJ WOLI, BY!
TEN
WIELKI CZOŁG! NIGDY NIE PODD SIĘ!
CH GO ZATRZYMAĆ LECZ! ON WCIĄŻ DO PRZODU PRZE!
  Statystyki - lvl: 4 | S: 14 | Zr: 16 | Sz: 4 | Zm: 5 | HP: 81 | W: 49 | EXP: 10/300 | MED.EXP: 0/100
 
Mgła,
Zaginiony


Klan:
samotnicy

Księżyce: 38(VIII)
Mistrz: Różany Kwiat[*], Puszczykowy Ogon[*]
Matka: Bursztnowooka [*]
Ojciec: Gorejący Krzew
Ciąża: nie
Multikonta: Skowronkowa Łapa (S)
Wysłany: 2018-08-13, 15:17   
   Wygląd: Wyrosła na najniższego kota z rodzeństwa, aczkolwiek jej krótka sierść nabrała blasku i zgęstniała , stając się miękka. Odkąd sama zaczęła się uczyć polować musiała się przyzwyczaić do całodziennej pracy, przez co jej mięśnie stały się wyraźne. Sylwetka szczupła pozwalała na nie przejmowanie się za dużą porcją jedzenia. Błyszczące bursztynowe ślepia patrzą na świat z odwagą. Futro przybrało kolor kremowo niebieski. Wygląda jakby ktoś na niebieskim płótnie zaczął malować różne łaty beżową barwą w losowych miejscach. Na brzuchu zaś ma małą białą plamę
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....ghlight=#276090


Mgła nie robiła sobie nic ze śmiechu młodszej. Nie miała zgrywać siłaczki, bo obie dobrze wiedziały, że na taką nie będzie wyglądać. Wyprostowanie się miało za zadanie pozwolić trzykolorowej na łatwiejszy unik w przypadku, gdyby druga terminatorka się na nią rzuciła. Grozić, też jej nie groziła, a jedynie stwierdzała fakty.
- Owszem, nie powinno. - Mówiła cały czas spokojnie i powoli, mając przy okazji, że kotka to zrozumie. W końcu każdy miał rzeczy o których nie chciał mówić, nawet w najmniejszym stopniu. - Chciałabym ci przypomnieć, że jest to również granica mojego klanu i tak samo jak ty mogę tu przebywać. A jakbyś mnie zaatakowała to zapewne byś wygrała, jednak ja nie przekroczyłam granicy, więc złamałabyś Kodeks Wojownika, a w takim przypadku możesz mieć spore problemy. - Mówiła powoli, głosem bez wyrazu. Bursztynowooka przestała zwracać uwagę na donośny głos kotki. - Nie mam zamiaru się nigdzie ruszać. A mysim móżdżkiem możesz być co najwyżej ty. - Mówiła to spokojnie jednak wymawiając ostatnie zdanie na pyszczku Mgły pojawił się delikatny, kpiący uśmiech.
_________________

i t ' sx m yx l i f e
and it's now or never
i ain't gonna live forever
i just want to live while i'm alive
i t ' sx m yx l i f e

  Statystyki - lvl: 1 | S: 6 | Zr: 6 | Sz: 4 | Zm: 4 | HP: 60 | W: 40 | EXP: 75/100
 
Ryk.
Gwiezdny
ŻABA



Klan:
cien

Księżyce: 19 [ styczeń ]
Mistrz: NIE.
Płeć: kotka
Matka: Mrówcza Łapa
Ojciec: Drapiące Gardło
Partner: NIGDY.
Ciąża: nie
Multikonta: Czarny Świt [MGBG], Niedźwiedzia Łapa [GK], Królicza Łapa [KC], Pręgowana Łapa [KRz]
Ostrzeżeń:
 1/4/6
Wysłany: 2018-08-13, 15:48   
   Wygląd: Duża wszerz, wzdłuż i wzwyż. Pokryta warstwą grubego, zazwyczaj potarganego futra, którego większość jest czarna. Rude jedynie nieliczne fragmenty, w tym miejsce od prawego oka, przez przestrzeń nad nasadą nosa, po lewy policzek. Żółte oczy. Ostre kły i pazury. Brak lewego ucha, blizna nad okiem i na lewym poliku.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=281488#281488


Prychnęła, wpatrując się w tamtą. Gromiaczka zamierzała jej mówić, co ma robić, tak? I pewnie jeszcze zacznie ją nawracać na inną drogę życia? Powodzenia. Pazury szylkretki wsuwały się i wysuwały, zupełnie, jakby ta nie mogła się doczekać, aż dorwie gromiaczkę w swoje łapy. A zamierzała to zrobić. Ewidentnie. W końcu Mgła postanowiła się jej postawić, zamiast grzecznie zmiatać w kierunku terenów swojego klanu...
- MOŻESZ SOBIE CHCIEĆ NAWET LIZAĆ OGON SWOJEJ GWIEŹDZIE - prychnęła, dalej wpatrując się w tamtą. Powodzenia, Mgiełko, prowokuj sobie to ile chcesz... Ryk nie zamierza działać tak, jak ci to by pasowało. Jedyne, co zrobiła, to uczyniła kilka kroków do przodu, aby stanąć na granicy pomiędzy klanami. Rozejrzała się, najpierw w prawo, potem w lewo, spojrzała za siebie, przed siebie... wszystko po to, żeby się upewnić, że w okolicy nikogo nie ma i że tylko Mgła zobaczy gest, który zamierzała wykonać... po czym uderzyła łapą w ziemię na terenach należących do gromu i natychmiast ją cofnęła, wpatrując się w kotkę z uśmiechem. No, proszę bardzo. Naprawdę, proszę. - DOPÓKI ROBISZ TO Z DALEKA OD GRANICY - warknęła, prostując się bardziej i przybliżając głowę do szyi niczym wąż, któy lada chwila miał zaatakować. Grzmiącą naprawdę mało obchodziło co zrobi tamta, ale miała stąd zmiatać. W trybie natycmiastowym. - I NIE UCZ MNIE O KODEKSIE, MAŁA. PEWNIE NAWET NIE SKOŃCZYŁAŚ JESZCZE TRENINGU.
Broń ziemi swojego klanu nawet kosztem własnego życia, Mgło. Ktoś postawił na niej łapę, więc w pewnym sensie powinnaś ją chronić, bez względu na to, że nikt inny nie widział, co zrobiła Ryk, bo nikogo tu nie było. Z resztą, puchata zrobiła teraz trzy kroki w tył... i czekała na twoją reakcję. Oczywiście, została jej też riposta na ostatni uśmieszek kotki...
- ...POWIEDZIAŁA TERMINATORKA KLANU GROMU. WSZYSCY MÓWIĄ, ŻE NIE UMIECIE UŻYWAĆ MÓZGU - prychneła i wyszczerzyła się w szerokim uśmiechu. No, proszę bardzo, Mgiełko. Bronisz honoru klau czy może jednak tchórzysz i się stąd zabierasz? - I ŻE UMIECIE SIĘ TYLKO BIĆ. A TY JESTEŚ GORSZA - urwała na chwilę, podczas, gdy pędzelki na jej uszach drgnęły, zupełnie, jakby córka Mrówczego Kopca miała lada chwila ponownie się roześmiać... jednakże tego nie zrobiła. Jakoś tak nie było jej z tym po drodze. Będzie się śmiać depcząc po martwym ciele gromiaczki, ale teraz... teraz jeszcze nie. - BO I NIE UMIESZ SIĘ BIĆ... I JESTEŚ GŁUPIA.
_________________

ZBUDUJĘ CZOŁG! OŻONY Z CZĘŚCI DWÓCH!
Z MEJ WIARY W SIEBIE I! NIEZŁOMNEJ WOLI, BY!
TEN
WIELKI CZOŁG! NIGDY NIE PODD SIĘ!
CH GO ZATRZYMAĆ LECZ! ON WCIĄŻ DO PRZODU PRZE!
  Statystyki - lvl: 4 | S: 14 | Zr: 16 | Sz: 4 | Zm: 5 | HP: 81 | W: 49 | EXP: 10/300 | MED.EXP: 0/100
 
Mgła,
Zaginiony


Klan:
samotnicy

Księżyce: 38(VIII)
Mistrz: Różany Kwiat[*], Puszczykowy Ogon[*]
Matka: Bursztnowooka [*]
Ojciec: Gorejący Krzew
Ciąża: nie
Multikonta: Skowronkowa Łapa (S)
Wysłany: 2018-08-14, 13:35   
   Wygląd: Wyrosła na najniższego kota z rodzeństwa, aczkolwiek jej krótka sierść nabrała blasku i zgęstniała , stając się miękka. Odkąd sama zaczęła się uczyć polować musiała się przyzwyczaić do całodziennej pracy, przez co jej mięśnie stały się wyraźne. Sylwetka szczupła pozwalała na nie przejmowanie się za dużą porcją jedzenia. Błyszczące bursztynowe ślepia patrzą na świat z odwagą. Futro przybrało kolor kremowo niebieski. Wygląda jakby ktoś na niebieskim płótnie zaczął malować różne łaty beżową barwą w losowych miejscach. Na brzuchu zaś ma małą białą plamę
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....ghlight=#276090


Zamglona ignorowała słowa wyższej, nie miała ochoty na bezsensowne kłótnie. W końcu głupszym się ustępuję. Gdy czarno-ruda podchodziła do granicy ta chciała zrobić krok w tył. No właśnie, chciała w ostatniej chwili powstrzymała się, stała twardo w jednym miejscu dokładnie obserwując terminatorkę Klanu Cienia. Gdy tylko postawiła łapę na terenie jej klanu niebiesko-kremowo-białą sierść nastroszyła się, a z pyska kotki wydobył się syk. W tej chwili chciała skoczyć na większą, ale nie było potrzeby, ponieważ nie widziała powodu, gdyż szybko zabrała łapę. Ma przegonić każdego kto przekroczy granicę jej klanu bez pozwolenia, jednak przegonienie nie musiało się równać z obiciem pyska. - Może i nie skończyłam treningu, ale to nie oznacza, że jestem gorsza od ciebie. - Powiedziała bez wyrazu. Ton nie był dla niej ważny. Nie dbała o to czy będzie mówić z groźbą w głosie czy może łagodnie i milutko.
Wymawiając te dwa zdania przesadziła. Zamglonej puściły nerwy, wcześniej wyglądała na niewzruszoną. Teraz nastroszone futro trochę powiększyło kotkę, uszy położone po sobie, ogon nerwowo uderzał o ziemię, a oczy błyszczały groźnie, nie można zapomnieć o długich, ostrych jak brzytwa pazurach, które wżynały się w ziemię. - Mnie możesz obrażać, lecz zostaw w spokoju mój klan. To że nie umiem się bić nie oznacza, że jestem głupia. Prędzej ciebie określiłabym głupią, prowokujesz, aby mieć kłopoty. Ja starałam się cię ignorować, ale jak widać nie mogę. W twoim przypadku wzrost i siła nie idą w parze z rozumem. - Te pięć zdań Mgła wręcz wypluła. Mówiła to co uważała za prawdę. W końcu to żółtooka nie wykazywała ani trochę szacunku do innego kota, przez co może się potknąć.
_________________

i t ' sx m yx l i f e
and it's now or never
i ain't gonna live forever
i just want to live while i'm alive
i t ' sx m yx l i f e

  Statystyki - lvl: 1 | S: 6 | Zr: 6 | Sz: 4 | Zm: 4 | HP: 60 | W: 40 | EXP: 75/100
 
Ryk.
Gwiezdny
ŻABA



Klan:
cien

Księżyce: 19 [ styczeń ]
Mistrz: NIE.
Płeć: kotka
Matka: Mrówcza Łapa
Ojciec: Drapiące Gardło
Partner: NIGDY.
Ciąża: nie
Multikonta: Czarny Świt [MGBG], Niedźwiedzia Łapa [GK], Królicza Łapa [KC], Pręgowana Łapa [KRz]
Ostrzeżeń:
 1/4/6
Wysłany: 2018-08-14, 16:47   
   Wygląd: Duża wszerz, wzdłuż i wzwyż. Pokryta warstwą grubego, zazwyczaj potarganego futra, którego większość jest czarna. Rude jedynie nieliczne fragmenty, w tym miejsce od prawego oka, przez przestrzeń nad nasadą nosa, po lewy policzek. Żółte oczy. Ostre kły i pazury. Brak lewego ucha, blizna nad okiem i na lewym poliku.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=281488#281488


Z rosnącym rozbawieniem - ale i odpowiednią dozą wściekłości - obserowała, jak obca próbowała ją przestraszyć i bawić się w jakieś beznadziejne wręcz riposty. Naprawdę sądziła, że jeśli powie Ryk, że ta jest głupia, ale za to potężna i silna, to tamta się za to obrazi? Nie. Zamiast tego dotrze do niej głównie to, że tamta zdaje sobie sprawę z potęgi szylkretki i - wiadomo - stanie się jeszcze pewniejsza siebie. Bo naprawdę głupotą byłoby podejrzewanie, że akurat Ryk takie słowa zignoruje. Nie zamierzała. Przecież tamta była gromiaczką, co oznaczało, że z miejsca jest uznawana za ćwierćmózga. I czego tu niby nie rozumieć? Chyba trzeba było być gromiakiem, żeby... a, no właśnie. Przecież obca należała właśnie do gromu. Niczego innego nie należało się po niej spodziewać.
- JESTEŚ. BO NIE SKOŃCZYŁAŚ TRENINGU. I NIE UMIESZ WALCZYĆ - bo właśnie do tego przed chwilą przyznała się tamta. I bardzo ładnie, bo o to właśnie Ryk chodziło. Chciała od niej wyciągnąć tę jedną, konkretną informację. I... o dziwo, udało jej się to. Nie dziw, że tamta była gromiaczką! Jej inteligencja była zgodna ze stereotypami! Tylko z tą siłą i odwagą, z nimi to akurat było raczej kiepsko. Ale to nic, zapewne zaraz się ją wyeliminuje i wszystko będzie się zgadzać, nie? - CZYLI JESTEŚ GORSZĄ TERMINATORKĄ - ha, szach mat. Nie sądziła, żeby tamta była w stanie stwierdzić, że brak umiejętności samoobrony czyni ją kimś lepszym. Chociaż z drugiej strony, skoro nie należała do zbyt inteligentnych...
- OZNACZA - prychnęła w kierunku tamtej. Co ona próbowała niby zdziałać? Mówienie Ryk że nie jest się głupim w t a k i e j sytuacji jest jak próba przekonania dorosłych, dojrzałych ludzi, że święty Mikołaj istnieje i wchodzi do domu przez dziurkę od klucza. N i e r e a l n e. - TRZEBA NIE MIEĆ MÓZGU, ŻEBY WYJŚĆ Z OBOZU S A M E M U, JAK SIĘ NIE UMIE WALCZYĆ - kolejne prychnięcie i... ponowne wysunięcie pazurów. No, dalej, Mgła. Pokaż, co potrafisz. - TRZEBA BYĆ LISIM BOBKIEM A NIE TERMINATOREM, ŻEBY NIE BRONIĆ WŁASNYCH GRANIC. TCHÓRZ! - rzuciła w kierunku tamtej, a w jej oczach ponownie zabłysnęło coś... dziwnego. - TCHÓRZ. NIE ZASŁUGUJESZ NA MIANO KLANOWEGO KOTA! - oszczerstwa niosły się po całej okolicy, podczas, gdy pazury kotki ponownie zostały schowane. No, Mgła, co zrobisz z tym fantem o donośnym głosie?
_________________

ZBUDUJĘ CZOŁG! OŻONY Z CZĘŚCI DWÓCH!
Z MEJ WIARY W SIEBIE I! NIEZŁOMNEJ WOLI, BY!
TEN
WIELKI CZOŁG! NIGDY NIE PODD SIĘ!
CH GO ZATRZYMAĆ LECZ! ON WCIĄŻ DO PRZODU PRZE!
  Statystyki - lvl: 4 | S: 14 | Zr: 16 | Sz: 4 | Zm: 5 | HP: 81 | W: 49 | EXP: 10/300 | MED.EXP: 0/100
 
Śnieżna Zamieć
Gwiezdny
depresja



Klan:
grom

Księżyce: 26[sierpień]
Mistrz: Malinowe Chaszcze
Płeć: kotka
Matka: Skacząca Żaba
Ojciec: Słoneczny Poranek
Partner: :<
Ciąża: nie
Multikonta: Zachodzące Światło[KRz] Konwaliowa Łapa, Biały Puch[KW] Ptasia Łapa [KC] Jesionowa Kora, Węgorzowy Grzbiet[GK]
Interwencja MG: nie
Wysłany: 2018-12-09, 11:04   
   Wygląd: Szczerze? To Śnieżna Zamieć ani trochę nie podrosła! Dalej wygląda jakby dopiero co została terminatorką. Jej białe futerko, układane przez Ognisty Żar, ani trochę nie chce się dostosować i cały czas rozkłada się na boki, dalej upodabniając kotkę do chmurki, bądź też śnieżnej zaspy. Stało się jednak... puszyste! Gdyby ktoś zechciał się przytulić, to mógłby to poczuć, a ona do tulenia jest skora. Teraz już ładne, błękitne oczy spoglądają na bawiące się w kociarni, kociaki.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=297382#297382


Śnieżnobiała córka Słonecznego Poranka wiele słyszała o drzewie z żywicy, głównie od Malinowych Chaszczy, swojej mentorki, kiedy to obchodziły granice i wymieniała Zamieci szczególne punkty, które miały jej pomóc w odnalezieniu swoich granic. Dzisiaj był właśnie dzień na który tak bardzo czekała! Wyszła sobie z obozu, tak beztrosko, niczym wtedy, kiedy rozmawiała z roślinkami jako kociak i - nie ukrywając - dalej to robiła. Teraz jednak w ukryciu, aby Sasankowa Łapa nie zabiła ich tak, jak to zrobiła z mchem w Kamiennej Wnęce. To było straszne... Naprawdę! Nie przejmujmy się tym teraz, gdyż przecież jest drzewo do obejrzenia!
Śnieżna Łapa podeszła powoli do żywicy, jednak nie na tyle blisko, aby się przypadkiem do tego drzewa nie przylepić. Jednocześnie, cały czas trzymała się swojej granicy, bo jeszcze nie chciała narobić Klanowi Gromu kłopotu, przez swoją głupotę, oraz nie zaszkodzić na przykład Klanowi Cienia, któremu mogło zależeć n tych terenach i po prostu nie chcieli, aby terminatorzy z obcych klanów przechodzili im przez granicę, nawet przypadkowo! Stała więc teraz tak przy drzewie i przyglądała mu się uważnie - Ładny jesteś - miauknęła po chwili z lekkim uśmiechem, w stronę rośliny.

//Płomyk!
  Statystyki - lvl: 3 | S: 5 | Zr: 12 | Sz: 10 | Zm: 6 | HP: 50 | W: 70 | EXP: 125/200
 
Płomyk
Samotnik
Podrywacz



Klan:
cien

Księżyce: 49 [VIII]
Mistrz: Grzybowa Polana
Płeć: kocur
Matka: Trzcinowa Sadzawka
Ojciec: Miękki Obłok
Partner: Jak chcesz to chodź ;3
Multikonta: Kukułczy Puch [KRz] Jasne Serce [KW] Ostry Kwiat [KC] Dymiący Staw [KG]
Interwencja MG: tak

Wysłany: 2018-12-09, 11:16   
   Wygląd: Co by tu powiedzieć.. Jest burym kocurkiem z zanikajcymi pręgami czyli ticked. Posiada ciemną pręge na grzbiecie a także ma pregi na czole i łapach. Na całym ciele można zobaczyć ciemne cieniowania które dodają kocurkowi elegancji. Ma przylegające do ciała futerko które nie potrzebuje zbyt częstej pielęgnacji. Jest ono krótkie. Ma duże uszy, które są lekko szpiczaste. Ma puchaty ogon który często jest wysoko w górze. Natomiast oczy są koloru niebieskiego jak to zawsze mają małe kociaki, ale niedługo przemienią barwę na brązowe.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=7525


Płonąca Łapa mógł sobie pozwolić na spacer przy granicy. Bo mógł. Nauczył już się dużo na treningu więc w porządku. Jego matka dużo wspominała o granicach i Płonącą Łapa wiedzał gdzie one są. Nic trudnego. Wąchał zapachy i uważał by przypadkiem gdzieś się nie ehemmmm nie zapłatać. Bo z nim to wszystko możliwe. Nagle zauważył białe futro... Powąchał i zrozumiał że to nie kot z jego klanu jednak była to kotka. Miała piękne białe zadbane futro. Chyba każda kotka dba o swój wygląd. Tak wydawało się kocurkowi. Ładna była. Każda kotka miała coś innego w sobie. Płomyk przez chwilę jej się przyglądał. Oglądała drzewo które było lepkie. Pewnie to była ta żywica... Ciekawe zjawisko nie powiem.. Zauważył też jak kotka wesoło uśmiecha się do drzewa i powiedziała ,, Ładny jesteś ". Uśmiechnął się pod nosem i pomachał na boki ogonem. Trzymał się oczywiście swojej granicy i wspiął się na wysoki głaz który był po środku granicy gromu i cienia. No co? Był na połowie klanu Cienia nadal.
Usiadł wygodnie i z szarmanckim uśmiechem spoglądnął na kotkę.
- Ty też. - pokusiło go to żeby powiedzieć te słowa. Ciekawe jak kotka zareaguje.
  Statystyki - lvl: 4 | S: 11 | Zr: 10 | Sz: 11 | Zm: 6 | HP: 75 | W: 55 | EXP: 200/300
 
Śnieżna Zamieć
Gwiezdny
depresja



Klan:
grom

Księżyce: 26[sierpień]
Mistrz: Malinowe Chaszcze
Płeć: kotka
Matka: Skacząca Żaba
Ojciec: Słoneczny Poranek
Partner: :<
Ciąża: nie
Multikonta: Zachodzące Światło[KRz] Konwaliowa Łapa, Biały Puch[KW] Ptasia Łapa [KC] Jesionowa Kora, Węgorzowy Grzbiet[GK]
Interwencja MG: nie
Wysłany: 2018-12-09, 11:29   
   Wygląd: Szczerze? To Śnieżna Zamieć ani trochę nie podrosła! Dalej wygląda jakby dopiero co została terminatorką. Jej białe futerko, układane przez Ognisty Żar, ani trochę nie chce się dostosować i cały czas rozkłada się na boki, dalej upodabniając kotkę do chmurki, bądź też śnieżnej zaspy. Stało się jednak... puszyste! Gdyby ktoś zechciał się przytulić, to mógłby to poczuć, a ona do tulenia jest skora. Teraz już ładne, błękitne oczy spoglądają na bawiące się w kociarni, kociaki.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=297382#297382


Każda kotka dbała o swój wygląd? Hmmm no cóż, chyba coś w tym było. Popiół, siostra śnieżnobiałej Zamieci, była szylkretką, która bardzo przejmowała się swoim wyglądem. Mimo to, była taka kochana! W końcu towarzystwo siostry, która gadała z kamieniami i czym w ogóle popadnie, musiało być trudne. Ostatnio jednak bardzo się do siebie zbliżyły, wzmacniając swoją więź. I tak się jakoś stało, że córka Skaczącej Żaby postanowiła, iż nie chce dostać imienia wojowniczki sama, tylko właśnie z Ognistą Łapą. Ba! Nawet na taką ceremonię przyjdzie w ułożonych kłaczkach, które teraz radośnie furgały, tworząc z niej jakby puchatą chmurkę na ziemi. Tak, dosłownie chmurkę na ziemi!
Kotka nie zauważyła kocurka, który to wskoczył na głaz, jednak dalej trzymał się swojej granicy. Śnieżna aż podskoczyła, słysząc jego głos, a jednocześnie komplement. Na jej pyszczku przez chwilę widniało zdziwienie, jednak zaraz ponownie przemieniło się w uśmiech. - Dziękuję - odparła nieco zakłopotana. Jej uwagę zwróciło futerko nieznajomego. Nigdy takiego nie widziała ale mimo to, podobało jej się. - Jestem Zamieć - przedstawiła się zaraz, nim zdała sobie sprawę, że przecież wypowiedziała swoje kocięce imię - Znaczy... Teraz już Śnieżna Łapa, ale kiedyś nazywałam się Zamieć - poprawiła się szybko, podchodząc powoli do głazu, ale na niego nie wskakując.
  Statystyki - lvl: 3 | S: 5 | Zr: 12 | Sz: 10 | Zm: 6 | HP: 50 | W: 70 | EXP: 125/200
 
Płomyk
Samotnik
Podrywacz



Klan:
cien

Księżyce: 49 [VIII]
Mistrz: Grzybowa Polana
Płeć: kocur
Matka: Trzcinowa Sadzawka
Ojciec: Miękki Obłok
Partner: Jak chcesz to chodź ;3
Multikonta: Kukułczy Puch [KRz] Jasne Serce [KW] Ostry Kwiat [KC] Dymiący Staw [KG]
Interwencja MG: tak

Wysłany: 2018-12-09, 11:37   
   Wygląd: Co by tu powiedzieć.. Jest burym kocurkiem z zanikajcymi pręgami czyli ticked. Posiada ciemną pręge na grzbiecie a także ma pregi na czole i łapach. Na całym ciele można zobaczyć ciemne cieniowania które dodają kocurkowi elegancji. Ma przylegające do ciała futerko które nie potrzebuje zbyt częstej pielęgnacji. Jest ono krótkie. Ma duże uszy, które są lekko szpiczaste. Ma puchaty ogon który często jest wysoko w górze. Natomiast oczy są koloru niebieskiego jak to zawsze mają małe kociaki, ale niedługo przemienią barwę na brązowe.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=7525


A to ci dopiero. Uśmiechnęła się na komplement. No oczywiście potem.. Bo lekko ją kocurek wystarczył. No nic.. Zdarza się.. Jednak uśmiech nie zchodził z pyska Płonącej Łapie.
- Bardzo ładne imię. Kocięce jak i teraz które masz Śnieżna Łapo. -zamruczał wesoło
- Ja mam na imię Płonąca Łapa. Kiedyś Płomyk. - zaśmiał się
Jego stare imię bardzo było heh.. Podobne które teraz ma jednak stare było.. Kocięce i każdy myślał że Płomyk to słodka kluska. A jednak tak nie jest. To chudy kocur pełen elegancji i jest bardzo szarmancki. Jeżeli ktoś zasłuży na jego dobre cechy. Jak na razie rozmowia szła nieźle. A to jest jego pierwsza rozmowa z kotką z innego klanu.
- Co taka dama robi sama przy granicy? - zapytał grzecznie
  Statystyki - lvl: 4 | S: 11 | Zr: 10 | Sz: 11 | Zm: 6 | HP: 75 | W: 55 | EXP: 200/300
 
Śnieżna Zamieć
Gwiezdny
depresja



Klan:
grom

Księżyce: 26[sierpień]
Mistrz: Malinowe Chaszcze
Płeć: kotka
Matka: Skacząca Żaba
Ojciec: Słoneczny Poranek
Partner: :<
Ciąża: nie
Multikonta: Zachodzące Światło[KRz] Konwaliowa Łapa, Biały Puch[KW] Ptasia Łapa [KC] Jesionowa Kora, Węgorzowy Grzbiet[GK]
Interwencja MG: nie
Wysłany: 2018-12-09, 11:53   
   Wygląd: Szczerze? To Śnieżna Zamieć ani trochę nie podrosła! Dalej wygląda jakby dopiero co została terminatorką. Jej białe futerko, układane przez Ognisty Żar, ani trochę nie chce się dostosować i cały czas rozkłada się na boki, dalej upodabniając kotkę do chmurki, bądź też śnieżnej zaspy. Stało się jednak... puszyste! Gdyby ktoś zechciał się przytulić, to mógłby to poczuć, a ona do tulenia jest skora. Teraz już ładne, błękitne oczy spoglądają na bawiące się w kociarni, kociaki.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=297382#297382


Uśmiech nie zniknął z pyszczka Śnieżnej. Osobnik, którego teraz poznała, był naprawdę miły, jednak onieśmielał ją nieco.
- Płomyk... To takie słodkie imię! Pasuje do Ciebie, terminatorskie również - dodała po chwili. Jego futerko faktycznie wyglądało jakby płonęło. Szkoda, że teraz chmurki zasłoniły słońce. Chciałaby zobaczyć, jak wygląda, kiedy pada na niego światło. Teraz jedynie mogła to sobie wyobrazić. Może jak kiedyś znowu się spotkają, to uda jej się zobaczyć, jak naprawdę wygląda w słońcu. Kolejny punkt dodany na listę!
Ponowne zawstydzenie zawitało w serduszku Zamieci, słysząc pytanie syna Miękkiego Obłoku.
- Jaka tam ze mnie dama - odparła po chwili, ponownie z lekkim teraz już nieśmiałym uśmiechem - Chciałam zobaczyć drzewo z żywicy, o którym słyszałam od swojej mentorki. A ty? Też chciałeś je zobaczyć? - zapytała po chwili, siadając i owijając ogon wokół przednich łap.
  Statystyki - lvl: 3 | S: 5 | Zr: 12 | Sz: 10 | Zm: 6 | HP: 50 | W: 70 | EXP: 125/200
 
Płomyk
Samotnik
Podrywacz



Klan:
cien

Księżyce: 49 [VIII]
Mistrz: Grzybowa Polana
Płeć: kocur
Matka: Trzcinowa Sadzawka
Ojciec: Miękki Obłok
Partner: Jak chcesz to chodź ;3
Multikonta: Kukułczy Puch [KRz] Jasne Serce [KW] Ostry Kwiat [KC] Dymiący Staw [KG]
Interwencja MG: tak

Wysłany: 2018-12-09, 12:02   
   Wygląd: Co by tu powiedzieć.. Jest burym kocurkiem z zanikajcymi pręgami czyli ticked. Posiada ciemną pręge na grzbiecie a także ma pregi na czole i łapach. Na całym ciele można zobaczyć ciemne cieniowania które dodają kocurkowi elegancji. Ma przylegające do ciała futerko które nie potrzebuje zbyt częstej pielęgnacji. Jest ono krótkie. Ma duże uszy, które są lekko szpiczaste. Ma puchaty ogon który często jest wysoko w górze. Natomiast oczy są koloru niebieskiego jak to zawsze mają małe kociaki, ale niedługo przemienią barwę na brązowe.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=7525


Jego uśmiech się poszerzył i wesoło pomachał ogonkiem. Mimo że Płomyk nie jest słodki to i tak miło że kotka tak uważa.
- Jakoś tak się złożyło że moja matka miała dobry pomysł na moje imię. - zaśmiał się
Zauważył po chwili że kotka lekko się zawstydziła jego komplementami. Jednak Płomyk nie był taki zły prawda? Miał chyba coś w sobie że kotki tak reagowały na jego wygląd, barwę głosu i same słowa które próbował dobrać do siebie by były z nich piękne i eleganckie słowa.
- Oczywiście że jest z ciebie dama. Zadbana, pełna gracji, pełna uśmiechu i radości. Samo to wskazuje że jesteś damą. - kolejne słowa wymkneły się Płomykowi z ust.
- Chciałem sprawdzić teren i przy okazji sprawdzić czy to drzewo naprawdę istnieje. Chyba jest jedyne w okolicy.. - skierował swój zwrok na drzewo po czym znów popatrzył się na białą nieznajomą.
  Statystyki - lvl: 4 | S: 11 | Zr: 10 | Sz: 11 | Zm: 6 | HP: 75 | W: 55 | EXP: 200/300
 
Śnieżna Zamieć
Gwiezdny
depresja



Klan:
grom

Księżyce: 26[sierpień]
Mistrz: Malinowe Chaszcze
Płeć: kotka
Matka: Skacząca Żaba
Ojciec: Słoneczny Poranek
Partner: :<
Ciąża: nie
Multikonta: Zachodzące Światło[KRz] Konwaliowa Łapa, Biały Puch[KW] Ptasia Łapa [KC] Jesionowa Kora, Węgorzowy Grzbiet[GK]
Interwencja MG: nie
Wysłany: 2018-12-09, 12:15   
   Wygląd: Szczerze? To Śnieżna Zamieć ani trochę nie podrosła! Dalej wygląda jakby dopiero co została terminatorką. Jej białe futerko, układane przez Ognisty Żar, ani trochę nie chce się dostosować i cały czas rozkłada się na boki, dalej upodabniając kotkę do chmurki, bądź też śnieżnej zaspy. Stało się jednak... puszyste! Gdyby ktoś zechciał się przytulić, to mógłby to poczuć, a ona do tulenia jest skora. Teraz już ładne, błękitne oczy spoglądają na bawiące się w kociarni, kociaki.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=297382#297382


Mama Płomyka naprawdę miała bardzo dobry pomysł na imię dla syna. Najwyraźniej chciała, aby coś znaczyło. I w sumie to dobrze. Imię Zamieci wzięło się od poszarpanego, porozrzucanego na wszystkie strony futerka. Jakie znaczenie miały imiona jej rodzeństwa? W sumie to się nie zastanawiał nad tym aż tak bardzo. Popiół, Promyk, Mech, Lew... Imiona ciekawe, ale nie umiała znaleźć jakiegoś punktu szczególnego. Ale to chyba lepiej prawda? Bo to oznaczało, że jej rodzeństwo było unikatowe!
- Dzięki - powiedziała z ponownie zakłopotanym uśmiechem. To miłe, iż kocur tak o niej mówił, ale nie była pewna, czy powinien. W końcu ona nie zasługiwała na miano damy. Prędzej Ognista! W końcu to ona dbała o futerko, była pełna gracji...
- Ono jest takie wyjątkowe prawda? Nigdy nie widziałam takiego innego, a już szczególnie nie na terenach Klanu Gromu. Z tego co wnioskuje to w Klanie Cienia też drugiego takiego nie ma - miauknęła po chwili - Miałeś już pewnie pierwszy dzień treningu? Jak było?
  Statystyki - lvl: 3 | S: 5 | Zr: 12 | Sz: 10 | Zm: 6 | HP: 50 | W: 70 | EXP: 125/200
 
Płomyk
Samotnik
Podrywacz



Klan:
cien

Księżyce: 49 [VIII]
Mistrz: Grzybowa Polana
Płeć: kocur
Matka: Trzcinowa Sadzawka
Ojciec: Miękki Obłok
Partner: Jak chcesz to chodź ;3
Multikonta: Kukułczy Puch [KRz] Jasne Serce [KW] Ostry Kwiat [KC] Dymiący Staw [KG]
Interwencja MG: tak

Wysłany: 2018-12-09, 12:24   
   Wygląd: Co by tu powiedzieć.. Jest burym kocurkiem z zanikajcymi pręgami czyli ticked. Posiada ciemną pręge na grzbiecie a także ma pregi na czole i łapach. Na całym ciele można zobaczyć ciemne cieniowania które dodają kocurkowi elegancji. Ma przylegające do ciała futerko które nie potrzebuje zbyt częstej pielęgnacji. Jest ono krótkie. Ma duże uszy, które są lekko szpiczaste. Ma puchaty ogon który często jest wysoko w górze. Natomiast oczy są koloru niebieskiego jak to zawsze mają małe kociaki, ale niedługo przemienią barwę na brązowe.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=7525


Nabrał czystego powietrza do płuc. Czuć było żywice. Dziwny zapach ale ciekawy.
- Hmmm.. No niestety ale nie. Obawiam się też że nigdzie nie ma takiego drzewa jak ten. - potwierdził słowa kotki. Chyba to drzewo było dla niej bardzo ciekawe. W sumie było ale kotka bardziej się fascynowała niż on sam. Każdy ma inne zainteresowania co nie? Spojrzał na oczy kotki. Też były ładne. Ciekawe co kotki mają że są takie urocze i ładnie. To że Zamieć miała lekko potargane futerko to Płomykowi nic nie przeszkadzało. Poprostu była piękna. Usłyszał kolejne pytanie z ust kotki. Ba! Nawet wesoło się uśmiechnął.
- Tak. Miałem. W sumie mój trening bardzo szybko idze. Potrafię już wiele. Więc uznałem że teraz bezpiecznie mogę chodzić poza obóz.
  Statystyki - lvl: 4 | S: 11 | Zr: 10 | Sz: 11 | Zm: 6 | HP: 75 | W: 55 | EXP: 200/300
 
Śnieżna Zamieć
Gwiezdny
depresja



Klan:
grom

Księżyce: 26[sierpień]
Mistrz: Malinowe Chaszcze
Płeć: kotka
Matka: Skacząca Żaba
Ojciec: Słoneczny Poranek
Partner: :<
Ciąża: nie
Multikonta: Zachodzące Światło[KRz] Konwaliowa Łapa, Biały Puch[KW] Ptasia Łapa [KC] Jesionowa Kora, Węgorzowy Grzbiet[GK]
Interwencja MG: nie
Wysłany: 2018-12-09, 12:45   
   Wygląd: Szczerze? To Śnieżna Zamieć ani trochę nie podrosła! Dalej wygląda jakby dopiero co została terminatorką. Jej białe futerko, układane przez Ognisty Żar, ani trochę nie chce się dostosować i cały czas rozkłada się na boki, dalej upodabniając kotkę do chmurki, bądź też śnieżnej zaspy. Stało się jednak... puszyste! Gdyby ktoś zechciał się przytulić, to mógłby to poczuć, a ona do tulenia jest skora. Teraz już ładne, błękitne oczy spoglądają na bawiące się w kociarni, kociaki.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=297382#297382


- Szkoda. Ciekawe czy czuje się tak samotnie... W końcu nie ma innych takich drzew. Ale może towarzystwo tych drzew mu wystarczy - powiedziała patrząc tym razem na drzewo. Zaraz jednak zdała sobie sprawę z tego, co powiedziała. Dlatego też zamilkła na chwilę, nim ponownie skierowała niebieskie oczka na Płomyka, natrafiając na jego spojrzenie i przez chwilę zatapiając w jego spojrzeniu. Mogła tak trwać przez cały dzień, ale magia musi się skończyć tak?
- Ja ostatnio poznałam granicę ale nie miałam jeszcze walki ani polowania - miauknęła z lekkim uśmiechem. - Czyli jesteś bardzo zdolny! Skoro tak szybko trening Ci idzie. Masz rodzeństwo? - kolejny tłok pytań - Przepraszam jeśli jestem zbyt ciekawska, ale to samo wychodzi - dodała trochę zakłopotana.
  Statystyki - lvl: 3 | S: 5 | Zr: 12 | Sz: 10 | Zm: 6 | HP: 50 | W: 70 | EXP: 125/200
 
Płomyk
Samotnik
Podrywacz



Klan:
cien

Księżyce: 49 [VIII]
Mistrz: Grzybowa Polana
Płeć: kocur
Matka: Trzcinowa Sadzawka
Ojciec: Miękki Obłok
Partner: Jak chcesz to chodź ;3
Multikonta: Kukułczy Puch [KRz] Jasne Serce [KW] Ostry Kwiat [KC] Dymiący Staw [KG]
Interwencja MG: tak

Wysłany: 2018-12-09, 13:03   
   Wygląd: Co by tu powiedzieć.. Jest burym kocurkiem z zanikajcymi pręgami czyli ticked. Posiada ciemną pręge na grzbiecie a także ma pregi na czole i łapach. Na całym ciele można zobaczyć ciemne cieniowania które dodają kocurkowi elegancji. Ma przylegające do ciała futerko które nie potrzebuje zbyt częstej pielęgnacji. Jest ono krótkie. Ma duże uszy, które są lekko szpiczaste. Ma puchaty ogon który często jest wysoko w górze. Natomiast oczy są koloru niebieskiego jak to zawsze mają małe kociaki, ale niedługo przemienią barwę na brązowe.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=7525


Uśmiechnął się lekko na słowa kotki. Drzewo było wyjątkowe. I nie było takich innych w okolicy. Jednak coś miało w sobie to proste zdanie.
- Nie martw się. Samotnie pewnie aż tak się nie czuje jednak pewne mu czegoś brak.. Kogoś kto jest taki sam. Każdy jednak w przyszłości znajdzie kogoś takiego.. Prędzej czy później. - popatrzył się na drzewo. Naprawdę było ładne. Najładniejsze chyba w okolicy.
- Ja troszkę więcej potrafię. Poznałem już techniki polowania, łowienia ryb i też trochę walki. A kodeks i takie rzeczy no.. Które trzeba tylko wiedzieć dowiedziałem się od różnych kotów w klanie. - odpowiedział Cicho lekko się zaśmiał. Była bardzo ciekawa. W sumie Płomyk sam był ciekawy wszystkiego.
- Nie przeszkadza mi to. I tak mam rodzeństwo. Kilkoro braci i jedyną siostrę która jest podobna do mnie tylko nie futrem.
  Statystyki - lvl: 4 | S: 11 | Zr: 10 | Sz: 11 | Zm: 6 | HP: 75 | W: 55 | EXP: 200/300
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme Saphic 1.2 created by Sopel & Sklep internetowy | Modified by Foka







Fort Florence











Bleach OtherWorld

SnM: Naruto PBF





Smocze RPG - Smoki Wolnych Stad

HogwartDream



amaimon

vampire-knight

the-avengers