Poprzedni temat «» Następny temat
Samotne Jodły
Autor Wiadomość
Świetlistooki
Gwiezdny



Klan:
gwiezdni

Księżyce: Więcej niż gwiazd na Srebrnej Skórze
Płeć: kocur
Wysłany: 2018-06-11, 20:24   Samotne Jodły
   Wygląd: Dość duży choć szczupły, lekko zbudowany kocur o gładkiej sierści. Oczy zadziwiające, niezwykłe, o głęboko orzechowej barwie. Lekko postrzępione prawe ucho i cienka długa blizna ciągnąca się po prawym boku od kręgosłupa, poprzez żebra aż do brzucha. Wyraźne oznaki siwizny widoczne na pyszczku i świadczące o zaawansowanym wieku kota przed śmiercią. Futro miedziano rude poprzecznie prążkowane czarnym pigmentem. Wierzch głowy, grzbiet oraz pyszczek wyraźnie ciemniejsze- czarna pręga wzdłuż kręgosłupa oraz końcówka ogona. Spód ciała nieco jaśniejszy.


Kilka samotnych, rozłożystych jodeł rosnących niedaleko granicy z klanem Cienia, pomiędzy Kamienistą Przełęczą i Wysokimi Drzewami. Jest to dość charakterystyczny punkt na terenach klanu Wichru. Drzewa dają trochę cienia, a w ich pobliżu znajduje się parę większych kamieni i niewielkich krzewów.
_________________
im ciemniejsza noc, tym jaśniejszy dzień
światło ma moc i nie zgasi go cień
światło ma moc, ciemność jej nie ogarnia
choć cienie są zawsze po drugiej stronie światła
Ostatnio zmieniony przez Topniejący Lód 2020-04-21, 14:20, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Lśniąca Sadzawka
Medyk
jedyna mądra



Klan:
wicher

Księżyce: 64 X
Mistrz: Każdy po kolei
Płeć: kotka
Matka: Zawilcowa Skórka
Ojciec: Chmielograb
Ciąża: nie
Multikonta: Błękitna Toń [KG] Jaskółka [S] Różana Łapa [KW] Skrzące Słowo [KRz]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2018-06-12, 20:03   
   Wygląd: Średniej postury, długowłosa biała kotka z jasnoniebieskimi oczami. Szczupła. Na lewej przedniej łapie ma małą bliznę po ukąszeniu szczura.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=263337#263337


Z racji tego, że spacerek po terenów miałam już za sobą i mniej-więcej kojarzyłam gdzie co jest, a na moje pytanie odnośnie taty nadal nie uzyskałam odpowiedzi, postanowiłam szukać na własną łapę. Zaczęłam od granicy z klanem Cienia, bo było jakoś tak najbliżej i po drodze, i to właśnie tam zaprowadziły mnie łapy. Kojarzyłam ich tereny z bagnem, smrodem i brudem, czyli wszystkie rzeczy, których mama nie lubi. Pomyślałam więc, że to może stąd pochodzi tata, skoro wypowiadała się o nim w taki sposób? Może to właśnie dlatego, że był brudny, zaniedbany i w ogóle, nie grzeszył urodą. A może nie miało to ze sobą powiązania nawet w najmniejszym stopniu. Niemniej, zamierzał chociaż spróbować, bo bardzo zależało mi na tym, żeby jednak z tatą się poznać, dowiedzieć się, dlaczego wszyscy ukrywają przede mną jego tożsamość i dlaczego nie mieszka z nami w klanie, dlaczego nie został z rodziną. Spacerowałam sobie więc przy granicy z klanem Cienia, czekając aż natrafię na kogoś, kto mógłby być potencjalnym rodzicem numer dwa. Kiedyś ktoś się przecież musi napatoczyć, prawda?

/Osa >:D
_________________


falling too fast to prepare for this
tripping in the world could be dangerous
everybody circling is vulturous
N E G A T I V E, N E P O T I S T

everybody hoping they could be the one
i was born to run, i was born for this
nie kradnij bo to joint effort klon, łatki i zając


  Statystyki - lvl: 6 | S: 13 | Zr: 17 | Sz: 11 | Zm: 21 | HP: 80 | W: 70 | EXP: 280/500
Stat. Med. - lvl:
10 | MED.EXP: 615/2100
 
Osia Łapa.
Zaginiony
gniew


Klan:
cien

Księżyce: 15 [VIII]
Mistrz: CZOSEN
Matka: Żmijowy Ogon
Ojciec: Motyla Łapa [Łabędź]
Multikonta: Mysia Łapa [GK], Skowyt [KC] | Nocna Wich [KG],Amnezja [zdech], Bóbr [KC
Wysłany: 2018-06-13, 21:39   
   Wygląd: Fajny. Chuchro. Ciało płoda pokrywa już wspomniane, ni to za długie ni to za krótkie futerko w jasnym srebrzystym odcieniu. Najjaśniejsze jest na kryzie wokół szyi i oczywiście brzuchu; grzbiet, głowę, łapy i ogon pokrywa już znacznie ciemniejsza barwa, srebrzysto-niebieskawa, podchodząca prawie pod czerń. I na mordce, jak i łapkach i ogonie kocurka przechodzi w ciemne zawijasy, pręgi są znacznie słabiej widoczne w okolicach grzbietu i bioder. Kończyny pasożyta spowija biel, na prawej przedniej łapie skarpetka biegnie od palców do mniej-więcej kości łokciowej, lewa przednia; same paluszki. Tylne natomiast, o ile prawa kończyna Osy jest praktycznie wolna od bieli, tak prawą pokrywa ona prawie całą - od palców, trochę ponad rzepkę. Mordka, ładnie zaokrąglona, udekorowana dwoma idealnie niebiesko-szarymi kamyczkami, które robią za oczy; kiedyś zmienią barwę z kocięcego błękitu na piękną, intensywną żółć. A tuż pod talarkami Osy znajduje się ceglasty nosek, wiecznie w ruchu. || KP
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=254410#254410


Dzieci wesoło wybiegły ze szkoły...
Ano właśnie mniej więcej tak to wyglądało tamtego dnia w przypadku Osiej Łapy, delikatnie powiedziawszy. Po ukończeniu dnia treningu z Czosnkowym Kłem wypruł przed siebie zwiedzać dalej tereny Klanu Cienia, bo jednak, huh. Nie zdążył chyba pozwiedzać wszystkiego, albo chciał zwiedzać więcej. Z uśmiechem na krzywym, srebrnym ryju wystrzelił w kierunku...w sumie tam, gdzie go porwały łapy. Po prostu, przed siebie. Hej hej, lalalala, hej hej hej hej. Owadzik biegł przed siebie, na łeb na szyję, szczerząc kły w uśmiechu gdy tak czuł wiatr mierzwiący jego futro. Bosko. I biegł, dopóki nie wpadł na Trawiaste Grzbiety i stamtąd się spektakularnie nie sturlał, prosto na Granicę z Klanem Wichru.
Przez chwilę widział przed oczami gwiazdki, a zaraz potem...anioła? Gwiezdny Klan jednak istnieje?? Mrugnął kilkakrotnie, widząc, że ma przed sobą idealnie śnieżnobiałą, wyjątkowo śliczną kotkę. Wyszczerzył zęby szerzej, podnosząc się z ziemi i otrzepując srebrne futro. Tak, jak z reguły gdzieś miał to, jak wygląda, tak teraz jedynie napuszył się, niczym paw, szczerząc się do Wichrzaczki.
- Cze - zaczął, tak jak to zwykle on, machając leniwie ogonem to na prawo, to na lewo.
Wszyscy mamy źle w głowach, że żyjemy.

//sialala jeszcze Pszczoła >D
_________________

she's says he's never far
he goes, out and works h a r d
momma says working is good
no ungodly company, .....true?
  Statystyki - lvl: 2 | S: 7 | Zr: 7 | Sz: 7 | Zm: 5 | HP: 70 | W: 40 | EXP: 15/150 | MED.EXP: 30/100
 
Pszczeli Jad
Zaginiony
change


Klan:
cien

Księżyce: 41 Księżyców [IX]
Mistrz: Śliski Brzeg; Ciemna Toń
Płeć: kocur
Matka: Żmijowy Ogon [*]
Ojciec: Motyli Lot [*] [Zachodząca Łapa[*]]
Partner: - - -
Multikonta: Trawiaste Zbocze [KG/NKT] Nawałnica [S] Gruszkowa Łapa [GK] Lśniące Futerko [NPC/KRz] Sucha Łapa [KW]
Wysłany: 2018-06-14, 16:10   
   Wygląd: Pszczoła dość...podrósł. Nie jest najwyższy, ale również nie najniższy - jest średni; przeciętnego wzrostu. Waga również za bardzo się nie zmieniła; dość chudy, lecz mięśni również mu nie brakuje, ma nadal wręcz proporcjonalną sylwetkę. Posiada również długie, puszyste futro, które pokrywa całe jego ciało, a teraz w szczególności głowę. W czasie gdy rósł to futro jak widać również przybywało, przez co jest teraz dużo bardziej puchaty niż wcześniej. Jeżeli chodzi jego kolor, to ma ono barwę jasnego srebrnego, oczywiście nie jednolicie. Jest jaśniejsza na szyi i brzuchu, natomiast na grzbiecie, głowie i ogonie jest nieco ciemniejsza. Na głowie, łapkach oraz biodrach można zauważyć pręgi, choć bardziej przypominają jakieś ciemne zawijaski. Posiada także skarpetki na każdej z łap, z czego na prawej przedniej oraz lewej tylnej łapie biel jest więcej. Oczy Pszczoły są koloru intensywnego żółtego, który można porównać do pomarańczowego. Ogółem mówiąc, kopia Osy.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....ghlight=#254431


Ledwo co zdążył wrócić do obozu z jakiegoś patrolu, a tu nagle niczym torpeda mija go jego klon. Dosłownie w wejściu zauważył to srebrzyste futerko, które popędziło samo zwiedzać tereny Klanu Cienia. Zamrugał kilka razy zdezorientowany, a dopiero po kilku uderzeniach serca dotarło do niego, że Osa idzie całkowicie sam zwiedzać. Otrząsnął się szybko i pobiegł za kocurem. Można powiedzieć, że przez ten cały czas go śledził. Wolał nie dopuścić by jego brat wpadł w tarapaty, a wiedział, że on był do tego zdolny. Bardzo zdolny. I tak szedł krok w krok za nim, dopóki nie doszli na granicę. Spojrzał się z Trawiastych Grzbietów na brata, który właśnie przewrócił się i poturlał się na dół. Na chwilę serce mu stanęło, a ogon zjeżył się, miał tylko nadzieję, że nic sobie nie zrobił. Przyrzekł sobie, że będzie dbać o swoją rodzinę, nie mógł dopuścić by coś się komukolwiek się stało. Dopiero jak zobaczył, że Osa poruszył się to mu ulżyło. Westchnął cicho pod nosem i zszedł z górki co bliźniaka.
- Osa, uważaj na siebie następnym razem, dobrze? - Miauknął do niego z powagą, stając przy nim i uważnie się przyglądając. Dopiero po chwili zorientował się, że stoi tu także ktoś inny. Ktoś z innego Klanu. Jakaś kotka, biała, nieznana...i chyba do tego Terminatorka. Szybko ogarnął się i stanął do niej przodem. Oczywiście widniała na jego pysku powaga, ale taka łagodniejsza. Z lekkim uśmiechem. - Witaj, przepraszam, nie zauważyłem Cię...jestem Pszczela Łapa, a to mój brat, Osia Łapa. - Rzekł dość łagodnym tonem. Tym razem nie był taki obojętny jak przy innych spotkaniach, był taki...milszy. Może to przez to, że jest tu Osa? Albo, że była kotką? Kto to wie.
_________________

i can make axpromise, i can make ax.plan
i can make a difference, i can take a stand
i can make anxeffort, if I onlyxunderstand
THATxxIxxCANxxMAKExxAxCHANGE

  Statystyki - lvl: 3 | S: 9 | Zr: 10 | Sz: 8 | Zm: 6 | HP: 75 | W: 45 | EXP: 100/200 | MED.EXP: 98/100
 
Lśniąca Sadzawka
Medyk
jedyna mądra



Klan:
wicher

Księżyce: 64 X
Mistrz: Każdy po kolei
Płeć: kotka
Matka: Zawilcowa Skórka
Ojciec: Chmielograb
Ciąża: nie
Multikonta: Błękitna Toń [KG] Jaskółka [S] Różana Łapa [KW] Skrzące Słowo [KRz]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2018-06-14, 20:14   
   Wygląd: Średniej postury, długowłosa biała kotka z jasnoniebieskimi oczami. Szczupła. Na lewej przedniej łapie ma małą bliznę po ukąszeniu szczura.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=263337#263337


Szlam sobie, rozglądając się dokoła, gdy przede mną zjawił się kocur. Srebrzysty, chudy, nawet całkiem ładny, ale zdecydowanie za młody jak na mojego potencjalnego tatę. Wyglądał na niewiele starszego ode mnie, więc nawet się nie pytałam, czy może nim jest.
- Hej - odpowiedziałam, po czym wróciłam do poszukiwań i najzwyczajniej w swiecie dalej szlam przed siebie. Odwróciłam się jednak, kiedy usłyszałam drugi glos. Odwróciłam gwałtownie głowę. Chyba za szybko, bo zaczęło mienić mi się w oczach. Zamrugałam kilka razy dla pewności, ale to nie było to. To po prostu były dwa identyczne koty.
- Nic się nie stało, i tak już sobie idę - mruknęłam, uśmiechając się zadziornie - Jestem Lśniąca Łapa, miło poznać - dodałam, w dalszym ciągu ruszając przed siebie. Przecież nie przekroczyłam ich granicy, więc nie mieli prawa zrobić mi krzywdy. Zwłaszcza, że nie robiłam nic złego. Po prostu szukałam taty.
_________________


falling too fast to prepare for this
tripping in the world could be dangerous
everybody circling is vulturous
N E G A T I V E, N E P O T I S T

everybody hoping they could be the one
i was born to run, i was born for this
nie kradnij bo to joint effort klon, łatki i zając


  Statystyki - lvl: 6 | S: 13 | Zr: 17 | Sz: 11 | Zm: 21 | HP: 80 | W: 70 | EXP: 280/500
Stat. Med. - lvl:
10 | MED.EXP: 615/2100
 
Pszczeli Jad
Zaginiony
change


Klan:
cien

Księżyce: 41 Księżyców [IX]
Mistrz: Śliski Brzeg; Ciemna Toń
Płeć: kocur
Matka: Żmijowy Ogon [*]
Ojciec: Motyli Lot [*] [Zachodząca Łapa[*]]
Partner: - - -
Multikonta: Trawiaste Zbocze [KG/NKT] Nawałnica [S] Gruszkowa Łapa [GK] Lśniące Futerko [NPC/KRz] Sucha Łapa [KW]
Wysłany: 2018-07-02, 15:36   
   Wygląd: Pszczoła dość...podrósł. Nie jest najwyższy, ale również nie najniższy - jest średni; przeciętnego wzrostu. Waga również za bardzo się nie zmieniła; dość chudy, lecz mięśni również mu nie brakuje, ma nadal wręcz proporcjonalną sylwetkę. Posiada również długie, puszyste futro, które pokrywa całe jego ciało, a teraz w szczególności głowę. W czasie gdy rósł to futro jak widać również przybywało, przez co jest teraz dużo bardziej puchaty niż wcześniej. Jeżeli chodzi jego kolor, to ma ono barwę jasnego srebrnego, oczywiście nie jednolicie. Jest jaśniejsza na szyi i brzuchu, natomiast na grzbiecie, głowie i ogonie jest nieco ciemniejsza. Na głowie, łapkach oraz biodrach można zauważyć pręgi, choć bardziej przypominają jakieś ciemne zawijaski. Posiada także skarpetki na każdej z łap, z czego na prawej przedniej oraz lewej tylnej łapie biel jest więcej. Oczy Pszczoły są koloru intensywnego żółtego, który można porównać do pomarańczowego. Ogółem mówiąc, kopia Osy.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....ghlight=#254431


//Za pozwoleniem Wich piszę przed nią ^^
Chwilę trwał w ciszy i przyglądał się uważnie kocice. Była chyba w ich wieku, biała, długie futro, niebieskie oczy...w Klanie Cienia takiej jeszcze nie spotkał. Może w Wichrze są jakieś ładniejsze kotki? Któż to wie. Dopiero pierwszą spotkał i nawet wydawała się miła. A Pszczoła po raz pierwszy nie był obojętny w stosunku do nowo poznanego kotka.
Zamrugał kilka razy gdy ta jednak zaczęła się oddalać. Ale że co, tak szybko już sobie idzie? Dopiero co zaczęli gadać, a już koniec? Widać kogoś szukała, ale kogo? Znów w głowie Terminatora zaczęło pojawiać się milion pytań czekających tylko na odpowiedź. Dlatego zamierzał dowiedzieć się, jego ciekawość wzięła górą. Ruszył śladem kotki, oczywiście po terenach Klanu Cienia, po prostu szedł z nią na równi. Lekko uśmiechał się przy tym do niej, a po kilku uderzeniach serce odezwał się.
- Więc witaj Lśniąca Łapo, miło poznać. A jeśli mogę zapytać...szukasz może kogoś? Może pomożemy Ci w tym, co? - Zapytał łagodnym tonem zerkając na kotkę swoimi miodowymi oczami. Pszczoła był bardzo chętny do pomocy, szczególnie kotkom. Dlatego starał się jej nie spuszczać z oka i iść wzdłuż granicy tak jak Lśniąca. Kątek oka tylko zerknął na Osę co ten robi, żeby przypadkiem nie wymyślił czegoś głupiego i nie wszedł na tereny Klanu Wichru. To Pszczoła był odpowiedzialniejszą połówką i musiał na wszelki wypadek go pilnować.
_________________

i can make axpromise, i can make ax.plan
i can make a difference, i can take a stand
i can make anxeffort, if I onlyxunderstand
THATxxIxxCANxxMAKExxAxCHANGE

  Statystyki - lvl: 3 | S: 9 | Zr: 10 | Sz: 8 | Zm: 6 | HP: 75 | W: 45 | EXP: 100/200 | MED.EXP: 98/100
 
Osia Łapa.
Zaginiony
gniew


Klan:
cien

Księżyce: 15 [VIII]
Mistrz: CZOSEN
Matka: Żmijowy Ogon
Ojciec: Motyla Łapa [Łabędź]
Multikonta: Mysia Łapa [GK], Skowyt [KC] | Nocna Wich [KG],Amnezja [zdech], Bóbr [KC
Wysłany: 2018-07-12, 11:31   
   Wygląd: Fajny. Chuchro. Ciało płoda pokrywa już wspomniane, ni to za długie ni to za krótkie futerko w jasnym srebrzystym odcieniu. Najjaśniejsze jest na kryzie wokół szyi i oczywiście brzuchu; grzbiet, głowę, łapy i ogon pokrywa już znacznie ciemniejsza barwa, srebrzysto-niebieskawa, podchodząca prawie pod czerń. I na mordce, jak i łapkach i ogonie kocurka przechodzi w ciemne zawijasy, pręgi są znacznie słabiej widoczne w okolicach grzbietu i bioder. Kończyny pasożyta spowija biel, na prawej przedniej łapie skarpetka biegnie od palców do mniej-więcej kości łokciowej, lewa przednia; same paluszki. Tylne natomiast, o ile prawa kończyna Osy jest praktycznie wolna od bieli, tak prawą pokrywa ona prawie całą - od palców, trochę ponad rzepkę. Mordka, ładnie zaokrąglona, udekorowana dwoma idealnie niebiesko-szarymi kamyczkami, które robią za oczy; kiedyś zmienią barwę z kocięcego błękitu na piękną, intensywną żółć. A tuż pod talarkami Osy znajduje się ceglasty nosek, wiecznie w ruchu. || KP
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=254410#254410


I jeszcze przez chwilę widział gwiazdki, widział biel, był pewien, że umarł, że to Gwiezdny Klan, no bo, halo - miał przed sobą taką CUDNĄ KOTKĘ, a tu nagle...czar prysł, bo przyszedł Pszczoła. Znaczy nie no spoko, super, fajnie, że tutaj był, ale...akurat teraz, jak on znalazł taką ładną ślicznotkę? Oh, well, dobra, ok. Osa tylko na chwilę się naburmuszył ale po chwili wzruszył na to barkami, co się będzie przejmował. Pszczoła tylko dużo gadał, mało robił, przynajmniej w mniemaniu jego brata bliźniaka, także tego.
- No przecież uważam - parsknął, szczerząc się jak debil do brata i szturchnął go delikatnie łokciem w bok. Uważał, jasne, uważał tak bardzo, jak uważa martwa wiewiórka na grzmiącej ścieżce. Wyszczerzył delikatnie pożółkłe kły w kierunku Wichrzaczki. Podobał mu się ten zadziorny uśmiech na jej pyszczku, o proszę! Czemu w Klanie Cienia wszystkie kotki były takie sztywne, jak na przykład Czosnek? I brzydkie, jak Traszka. Ta tutaj wyglądała bardzo sensownie, takie miała puchate futerko. I oczy. Niebieskie, jak mistrzyni Osy, ale ładniejsze. Wszystko miała ładniejsze od Czosnek. - Miło poznać.
Dres przekrzywił łeb gdy zauważył, że kotka ot tak...przedstawiła się i sobie idzie. Ale, ale dlaczego? Tak szybko? Osa jak to Osa dużo nie myślał i ruszył za nią, drepcząc żwawo wzdłuż granicy z Wichrem, bok w bok, łeb w łeb z Lśnieniem. Choćby miało to oznaczać, że przepchał Pszczelą Łapę albo nawet PRZESZEDŁ tą granicę. Ojej, jak mi przykro.
- Ej, ej, już idziesz? Gdzie Ci się tak śpieszy, szukasz kogoś? Bo wiesz, my zawsze możemy Ci pomóc tego kogoś znaleźć, o! - przysunął się odrobinę bliżej, machając srebrną kitą na prawo i lewo, nie spuszczając złocistych ślepi z Lśniącej Łapy nawet na chwilę. No weeeź, nie zostawiaj nas, dopiero się poznaliśmy i co teraz, nie idź sobie, nie bądź taka!
_________________

she's says he's never far
he goes, out and works h a r d
momma says working is good
no ungodly company, .....true?
Ostatnio zmieniony przez Osia Łapa. 2018-07-12, 11:48, w całości zmieniany 1 raz  
  Statystyki - lvl: 2 | S: 7 | Zr: 7 | Sz: 7 | Zm: 5 | HP: 70 | W: 40 | EXP: 15/150 | MED.EXP: 30/100
 
Lśniąca Sadzawka
Medyk
jedyna mądra



Klan:
wicher

Księżyce: 64 X
Mistrz: Każdy po kolei
Płeć: kotka
Matka: Zawilcowa Skórka
Ojciec: Chmielograb
Ciąża: nie
Multikonta: Błękitna Toń [KG] Jaskółka [S] Różana Łapa [KW] Skrzące Słowo [KRz]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2018-07-12, 13:25   
   Wygląd: Średniej postury, długowłosa biała kotka z jasnoniebieskimi oczami. Szczupła. Na lewej przedniej łapie ma małą bliznę po ukąszeniu szczura.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=263337#263337


Liczyłam na to, że spotkam Dymną Łapę i mu podziękuję za pomoc, ale chyba nie było go w pobliżu. Chciałam na spokojnie wytłumaczyć mu o co z tym wszystkim chodziło, bo głupio wyszło ale cóż, może innym razem. Byli za to ci dwaj pocieszeni chłopcy, którzy nie wiem do końca czego od mnie chcieli, ale wydawali się być zabawni.
- Nie, nie szukam nikogo. Po prostu sobie spaceruję - odparłam, nie chcąc mówić do końca prawdy. Jeszcze zaczęliby wypytywać o rzeczy, o których nie chciałam rozmawiać i co by to było.
- A czemuż to tak bardzo nie chcesz, żebym już sobie szła? Nie masz koleżanek u siebie, w klanie Cienia? - zapytałam, znów zadziornie się uśmiechając i klepiąc ogonem po grzbiecie tego, który był bliżej.. Czyżbym wpadła bliźniakom w oko? Albo tylko temu jednemu? A może po prostu byli mili? W każdym razie, chciałam się chwilę z nimi podroczyć, zobaczyć jak reagują na niektore bodźce. Kocury były interesującymi stworzeniami, w istocie.

/przeniosłam to na trochę późniejsza czasoprzestrzeń jakby co <D
_________________


falling too fast to prepare for this
tripping in the world could be dangerous
everybody circling is vulturous
N E G A T I V E, N E P O T I S T

everybody hoping they could be the one
i was born to run, i was born for this
nie kradnij bo to joint effort klon, łatki i zając


  Statystyki - lvl: 6 | S: 13 | Zr: 17 | Sz: 11 | Zm: 21 | HP: 80 | W: 70 | EXP: 280/500
Stat. Med. - lvl:
10 | MED.EXP: 615/2100
 
Pszczeli Jad
Zaginiony
change


Klan:
cien

Księżyce: 41 Księżyców [IX]
Mistrz: Śliski Brzeg; Ciemna Toń
Płeć: kocur
Matka: Żmijowy Ogon [*]
Ojciec: Motyli Lot [*] [Zachodząca Łapa[*]]
Partner: - - -
Multikonta: Trawiaste Zbocze [KG/NKT] Nawałnica [S] Gruszkowa Łapa [GK] Lśniące Futerko [NPC/KRz] Sucha Łapa [KW]
Wysłany: 2018-07-14, 11:02   
   Wygląd: Pszczoła dość...podrósł. Nie jest najwyższy, ale również nie najniższy - jest średni; przeciętnego wzrostu. Waga również za bardzo się nie zmieniła; dość chudy, lecz mięśni również mu nie brakuje, ma nadal wręcz proporcjonalną sylwetkę. Posiada również długie, puszyste futro, które pokrywa całe jego ciało, a teraz w szczególności głowę. W czasie gdy rósł to futro jak widać również przybywało, przez co jest teraz dużo bardziej puchaty niż wcześniej. Jeżeli chodzi jego kolor, to ma ono barwę jasnego srebrnego, oczywiście nie jednolicie. Jest jaśniejsza na szyi i brzuchu, natomiast na grzbiecie, głowie i ogonie jest nieco ciemniejsza. Na głowie, łapkach oraz biodrach można zauważyć pręgi, choć bardziej przypominają jakieś ciemne zawijaski. Posiada także skarpetki na każdej z łap, z czego na prawej przedniej oraz lewej tylnej łapie biel jest więcej. Oczy Pszczoły są koloru intensywnego żółtego, który można porównać do pomarańczowego. Ogółem mówiąc, kopia Osy.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....ghlight=#254431


No cóż, nie spodziewał się iż Osa tak drastycznie zareaguje i PRZEKROCZY granicę, przepychając się. W głowie Pszczoły szybko zapaliła się czerwona lampeczka i niczym jakaś błyskawica, torpeda czy kula armatnia złapał brata za kark i choćby miał włożyć w to całą swoją siłę, a potem najwyżej zużyć medykamenty, to odciągnął go na bok. Tak się nie bawimy mój bracie. Spiorunował go wzrokiem i wyszczerzył zęby, niech nie zapomina kto tu już przerabiał walkę na Treningu, a kto tu nie. Pszczoła był trochę bardziej doświadczony od swojego brata, więc cóż, Osa miał trochę gorzej. Nawet jakoś warknął na niego, miał nadzieję, że ten zrozumie to i więcej tego nie zrobi. Bo inaczej będzie musiał zatargać go za ucho do obozu i powiedzieć o tym Czosnek. Mimo iż bał się tej kocicy to cóż...nie może pozwolić na to iż jego BRAT przekracza granicę z Wichrem dla ładnej kotki. W sumie to, że Pszczoła był trochę zazdrosny, to też była prawdopodobna opcja. Dlatego wolał trzymać swojego bliźniaka z dala od białej kotki. Dopiero potem wyprostował się i sam zaczął iść jak najbliżej Lśniącej Łapy, oczywiście nie przekraczając przy tym granicy.
- Bo zawsze lepiej chodzi się w towarzystwie przy granicy. Możemy Ci potowarzyszyć i ewentualnie jakoś pomóc, co ty na to? - Odpowiedział łagodnym tonem głosu patrząc się swoimi miodowymi oczami prosto w bardzo jasno niebieski oczy kotki.
_________________

i can make axpromise, i can make ax.plan
i can make a difference, i can take a stand
i can make anxeffort, if I onlyxunderstand
THATxxIxxCANxxMAKExxAxCHANGE

  Statystyki - lvl: 3 | S: 9 | Zr: 10 | Sz: 8 | Zm: 6 | HP: 75 | W: 45 | EXP: 100/200 | MED.EXP: 98/100
 
Osia Łapa.
Zaginiony
gniew


Klan:
cien

Księżyce: 15 [VIII]
Mistrz: CZOSEN
Matka: Żmijowy Ogon
Ojciec: Motyla Łapa [Łabędź]
Multikonta: Mysia Łapa [GK], Skowyt [KC] | Nocna Wich [KG],Amnezja [zdech], Bóbr [KC
Wysłany: 2018-07-14, 13:13   
   Wygląd: Fajny. Chuchro. Ciało płoda pokrywa już wspomniane, ni to za długie ni to za krótkie futerko w jasnym srebrzystym odcieniu. Najjaśniejsze jest na kryzie wokół szyi i oczywiście brzuchu; grzbiet, głowę, łapy i ogon pokrywa już znacznie ciemniejsza barwa, srebrzysto-niebieskawa, podchodząca prawie pod czerń. I na mordce, jak i łapkach i ogonie kocurka przechodzi w ciemne zawijasy, pręgi są znacznie słabiej widoczne w okolicach grzbietu i bioder. Kończyny pasożyta spowija biel, na prawej przedniej łapie skarpetka biegnie od palców do mniej-więcej kości łokciowej, lewa przednia; same paluszki. Tylne natomiast, o ile prawa kończyna Osy jest praktycznie wolna od bieli, tak prawą pokrywa ona prawie całą - od palców, trochę ponad rzepkę. Mordka, ładnie zaokrąglona, udekorowana dwoma idealnie niebiesko-szarymi kamyczkami, które robią za oczy; kiedyś zmienią barwę z kocięcego błękitu na piękną, intensywną żółć. A tuż pod talarkami Osy znajduje się ceglasty nosek, wiecznie w ruchu. || KP
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=254410#254410


Oblizał się, i już chciał podejść bliżej do kotki, może tak, jak ona, przesunąć nonszalancko ogonem po jej grzbiecie, już się do tego przymierzał, kiedy gwałtownie poczuł chwyt szczęk swojego brata na karku. Nastroszył futro, zapierając się łapami w miejscu, wbijając pazury w grunt, walczył z tym, aby nie dać się odciągnąć Pszczole, ale...przewrócił się na bliźniaka. No, przynajmniej zszedł na swoją stronę granicy, prawda? No, prawda. Parsknął z poirytowania, również fucząc na brata, wbijając w niego wzrok obrażonego dziecka. Dlaczego go odciągnął? Nie robił nic złego przecież! Przynajmniej tak sytuacja miała się w mózgu Osiej Łapy. Gdy już oboje się podnieśli, a koci dres dostrzegł, że Pszczela Łapa jest zdecydowanie ZBYT BLISKO Lśniącej Łapy, ponownie zaczął się przepychać. Nie odpuści. To on musi być bliżej niej!
- Żadna w Klanie Cienia nie jest tak ładna jak ty - poza tym mają kije w dupie. Absolutnie każda którą znam, wymamrotał w myślach, myśląc konkretnie o Czosnek, ta to dopiero wredna szczota była. Wyszczerzył się w krzywym uśmiechu, ponownie lekko oblizując jasne, powywijane wąsiska. Machał ogonem w ekscytacji, próbując nim dosięgnąć grzbietu białej Wichrzaczki, albo...jakiejkolwiek części jej ciała, tak właściwie. - Bardzo chętnie będziemy Ci towarzyszyć w poszukiwaniach! Ten kogo szukasz to musi być szczęściarzem, to kocury powinny się uganiać za taką kotką jak ty, nie na odwrót - wyrzucił z siebie, puszczając koteczce oczko, nieświadomy, że Lśnienie szuka, cóż, OJCA.
_________________

she's says he's never far
he goes, out and works h a r d
momma says working is good
no ungodly company, .....true?
Ostatnio zmieniony przez Osia Łapa. 2018-07-14, 13:14, w całości zmieniany 1 raz  
  Statystyki - lvl: 2 | S: 7 | Zr: 7 | Sz: 7 | Zm: 5 | HP: 70 | W: 40 | EXP: 15/150 | MED.EXP: 30/100
 
Lśniąca Sadzawka
Medyk
jedyna mądra



Klan:
wicher

Księżyce: 64 X
Mistrz: Każdy po kolei
Płeć: kotka
Matka: Zawilcowa Skórka
Ojciec: Chmielograb
Ciąża: nie
Multikonta: Błękitna Toń [KG] Jaskółka [S] Różana Łapa [KW] Skrzące Słowo [KRz]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2018-07-14, 13:35   
   Wygląd: Średniej postury, długowłosa biała kotka z jasnoniebieskimi oczami. Szczupła. Na lewej przedniej łapie ma małą bliznę po ukąszeniu szczura.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=263337#263337


Zrozumiałam co się stało, dopóki kiedy jeden z bliźniaków odciągnął tego drugiego ode mnie. Chyba Osa był tym, który przekroczył granicę. Byłam w szoku, że był do czegoś takiego zdolny, ale w gruncie rzeczy zaimponował mi tym. Nie wyglądał na takiego grzecznego i ułożonego jak jego brat, ale nie był też rozwydrzony i niewychowany jak Gawron, czy jakkolwiek on tam miał. Był po prostu... buntowniczy. Zaintrygowało mnie to.
Słysząc tak wyszukany komplement, zaśmiałam się.
- Pfff, pewnie każdej tak mówisz - prychnęłam, mrużąc delikatnie oczęta. Następnie strzepnęłam ogonem. Udawałam, że nie widzę, jak bracia przepychają się, żeby być bliżej mnie. To było dość zabawne. Nie rozumiałam, dlaczego tak im odbijało. Tylko dlatego, że byłam, w ich opinii, niesamowicie piękna? Nie przeczę, że do brzydkich nie należę, ale to chyba nie był powód do takiego zachowania? Kocury są dziwne.
- Nie szukam miłości, robaczku - mruknęłam, puszczając mu oczko. Kompletnie zapomniałam o tym, że nie powinnam okazywać żadnych emocji. Chciałam się troszkę... zabawić. No i cieniści terminatorzy byli w moim wieku, raczej nie zrobiliby mi krzywdy.
Na horyzoncie dostrzegłam Cztery Dęby. Był to teren, który nie należał do żadnego z klanów więc udałam się tam, siadając pod jednym z drzew. Teraz mogłam obserwować jak bracia biją się o lepsze miejsce obok mnie bez strachu o to, że przypadkiem przekroczymy którąś z granic.
_________________


falling too fast to prepare for this
tripping in the world could be dangerous
everybody circling is vulturous
N E G A T I V E, N E P O T I S T

everybody hoping they could be the one
i was born to run, i was born for this
nie kradnij bo to joint effort klon, łatki i zając


  Statystyki - lvl: 6 | S: 13 | Zr: 17 | Sz: 11 | Zm: 21 | HP: 80 | W: 70 | EXP: 280/500
Stat. Med. - lvl:
10 | MED.EXP: 615/2100
 
Pszczeli Jad
Zaginiony
change


Klan:
cien

Księżyce: 41 Księżyców [IX]
Mistrz: Śliski Brzeg; Ciemna Toń
Płeć: kocur
Matka: Żmijowy Ogon [*]
Ojciec: Motyli Lot [*] [Zachodząca Łapa[*]]
Partner: - - -
Multikonta: Trawiaste Zbocze [KG/NKT] Nawałnica [S] Gruszkowa Łapa [GK] Lśniące Futerko [NPC/KRz] Sucha Łapa [KW]
Wysłany: 2018-07-14, 16:12   
   Wygląd: Pszczoła dość...podrósł. Nie jest najwyższy, ale również nie najniższy - jest średni; przeciętnego wzrostu. Waga również za bardzo się nie zmieniła; dość chudy, lecz mięśni również mu nie brakuje, ma nadal wręcz proporcjonalną sylwetkę. Posiada również długie, puszyste futro, które pokrywa całe jego ciało, a teraz w szczególności głowę. W czasie gdy rósł to futro jak widać również przybywało, przez co jest teraz dużo bardziej puchaty niż wcześniej. Jeżeli chodzi jego kolor, to ma ono barwę jasnego srebrnego, oczywiście nie jednolicie. Jest jaśniejsza na szyi i brzuchu, natomiast na grzbiecie, głowie i ogonie jest nieco ciemniejsza. Na głowie, łapkach oraz biodrach można zauważyć pręgi, choć bardziej przypominają jakieś ciemne zawijaski. Posiada także skarpetki na każdej z łap, z czego na prawej przedniej oraz lewej tylnej łapie biel jest więcej. Oczy Pszczoły są koloru intensywnego żółtego, który można porównać do pomarańczowego. Ogółem mówiąc, kopia Osy.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....ghlight=#254431


Nie wierzył, że ma aż na tyle głupiego brata. Czy on serio nie widział, że przekroczył granicę? Pszczoła powoli załamywał się, zdecydowanie byli przeciwieństwami i nigdy nie zrozumie Osy. Rozumiał, że Lśniąca była bardzo ładną kotką, miłą nawet, zadziorną, ale to nie powód do przekraczania granicy. Dlatego jeszcze raz go spiorunował wzrokiem, tak dla pewności i znów odwrócił się w stronę kotki. Wtedy niczym taran Osa próbował znów przedostać się. O nie mój drogi, Pszczoła za chiny nie pozwoliłby mu przejść bliżej. Dlatego też cały czas taranował mu drogę. A przynajmniej próbował. Jeszcze raz przekroczy granicę i co będzie, wolał nie być tym którym oberwie się, za to, że Osa nie przestrzega zasad. A poza tym, ta Terminatorka była ładna, czemu to jego bliźniak miał być bliżej niej? Dlatego był święcie przekonany, że to oczko było do niego. Aż uśmiechnął się lekko, czyżby znalazł jakąś dobrą znajomą z poza klanu? W sumie nie czuł do niej tego co jego bliźniak póki co, bo kto by tak od razu zakochał się? Dobra, podobała mu się, ale Pszczoła nie był taki nachalny, chciał być dla niej miły i po prostu mieć jakieś znajomości poza klanem. A dopiero później zobaczyć jak losy się potoczą, ale nie tak od razu. Dlatego nie rozumiał swojego brata, który miał chyba...inne zamiary. Hm. Trzeba coś z tym zrobić.
Szybko zauważył iż ta wkracza na tereny Czterech dębów, czyli ziemie niczyje. Tam gdzie wszyscy mogą stać na neutralnym gruncie. Nawet nie zastanawiał się, nie czekał na reakcję bliźniaka, tylko szybko pobiegł za białą i wykorzystał swoją przewagę w szybkości. Usiadł tuż obok Lśnienia i uśmiechnął się złośliwie do swojego brata, który był prawdopodobnie kilka kroków za nim.
- Miłości możesz nie szukasz, ale znalazłaś nas. Czyli coś lepszego. - Odpowiedział kierując miodowe oczy wprost na Lśnienie. Dopiero teraz miał okazję przyjrzeć się jej oczom, które były...dobra, przypominały mu Czosnek, ale futro miała inne, zdecydowanie ładniejsze i to się liczy. Oczy były dosłownie jak księżyc. Uśmiechnął się lekko do niej i odrobinę przysunął.
_________________

i can make axpromise, i can make ax.plan
i can make a difference, i can take a stand
i can make anxeffort, if I onlyxunderstand
THATxxIxxCANxxMAKExxAxCHANGE

Ostatnio zmieniony przez Pszczeli Jad 2018-07-14, 16:12, w całości zmieniany 1 raz  
  Statystyki - lvl: 3 | S: 9 | Zr: 10 | Sz: 8 | Zm: 6 | HP: 75 | W: 45 | EXP: 100/200 | MED.EXP: 98/100
 
Osia Łapa.
Zaginiony
gniew


Klan:
cien

Księżyce: 15 [VIII]
Mistrz: CZOSEN
Matka: Żmijowy Ogon
Ojciec: Motyla Łapa [Łabędź]
Multikonta: Mysia Łapa [GK], Skowyt [KC] | Nocna Wich [KG],Amnezja [zdech], Bóbr [KC
Wysłany: 2018-07-14, 16:24   
   Wygląd: Fajny. Chuchro. Ciało płoda pokrywa już wspomniane, ni to za długie ni to za krótkie futerko w jasnym srebrzystym odcieniu. Najjaśniejsze jest na kryzie wokół szyi i oczywiście brzuchu; grzbiet, głowę, łapy i ogon pokrywa już znacznie ciemniejsza barwa, srebrzysto-niebieskawa, podchodząca prawie pod czerń. I na mordce, jak i łapkach i ogonie kocurka przechodzi w ciemne zawijasy, pręgi są znacznie słabiej widoczne w okolicach grzbietu i bioder. Kończyny pasożyta spowija biel, na prawej przedniej łapie skarpetka biegnie od palców do mniej-więcej kości łokciowej, lewa przednia; same paluszki. Tylne natomiast, o ile prawa kończyna Osy jest praktycznie wolna od bieli, tak prawą pokrywa ona prawie całą - od palców, trochę ponad rzepkę. Mordka, ładnie zaokrąglona, udekorowana dwoma idealnie niebiesko-szarymi kamyczkami, które robią za oczy; kiedyś zmienią barwę z kocięcego błękitu na piękną, intensywną żółć. A tuż pod talarkami Osy znajduje się ceglasty nosek, wiecznie w ruchu. || KP
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=254410#254410


Miał nieco inne zamiary niż Pszczela Łapa, ale...co to interesowało jego bliźniaka? I czemu Pszczoła sobie myślał, że to on miał jakiekolwiek PRAWO być bliżej Lśniącej Łapy? A to oczko przecież na pewno było do niego, nie do brata, a skąd! Synowie Żmijowego Ogona przepychali się jak kocięta do matczynego sutka, a tutaj chodziło tylko o ładną Wichrzaczkę, huh. Co też zazdrość robi z członkami rodziny, którzy niby się kochają, a jednak...rywalizują ze sobą o względy kotki którą znają zaledwie kilka chwil. Gwiezdny Klanie, uchowaj. Ale co się będzie Osa przejmował, nie od tego tutaj był, był tutaj, żeby ładnie się uśmiechać i rozkochiwać w sobie Lśnienie.
Widząc, że biała wskoczyła na teren niczyj, pod Cztery Dęby, wypruł przed siebie równie szybko co jego brat. I Pszczoła mógł mieć przewagę kilku kroków, ale jego bliźniak w tej chwili nie zamierzał grać czysto. Choćby to on miał dobiec pierwszy, gryzł brata po ogonie, złapał i nie chciał puścić, chciał spowolnić, ale czego by nie próbował, to Pszczoła i tak i tak był pierwszy. Osa parsknął rozeżlony, ale po chwili przypomniał sobie, że, hej! Lśnienie ma dwa boki. Uśmiechnął się i otrzepał futro, jakby nic się przed chwilą nie stało i usiadł po drugiej stronie ciała białej koteczki, szczerząc się do niej szeroko i przesuwając co jakiś czas grubym ogonem po jej grzbiecie, bez wahania, bo po co. Mógł być trochę nachalny, ale...cóż.
- Zdecydowanie coś lepszego - wymruczał do Lśniącej Łapy, ponownie puszczając jej oczko. Miała tak cudowne futro, tak piękne oczy...bardziej intensywnie zabarwione, niż te Czosnek nawet. Bardziej jak niebo niż lodowe. To też było u skurczykota na wielki plus. - Hej, Lśniąca, umiesz się wspinać po drzewach? Chociaż u was w Klanie Wichru chyba nie ma zbyt dużo lasów, co? Jeśli chcesz, to, wiesz - raz w życiu srebrny kocur wpadł na jakiś pomysł, aby komuś zaimponować, wow. - mogę Cię nauczyć, choćby zaraz! Przydatna umiejętność, wiesz? A widoki z góry są zaj**iste, mówię Ci - przeklął, specjalnie albo niespecjalnie, i zerknął mimowolnie na bliźniaka, w pełni świadomy tego, że on nie potrafi wspinać się tak dobrze.
_________________

she's says he's never far
he goes, out and works h a r d
momma says working is good
no ungodly company, .....true?
  Statystyki - lvl: 2 | S: 7 | Zr: 7 | Sz: 7 | Zm: 5 | HP: 70 | W: 40 | EXP: 15/150 | MED.EXP: 30/100
 
Lśniąca Sadzawka
Medyk
jedyna mądra



Klan:
wicher

Księżyce: 64 X
Mistrz: Każdy po kolei
Płeć: kotka
Matka: Zawilcowa Skórka
Ojciec: Chmielograb
Ciąża: nie
Multikonta: Błękitna Toń [KG] Jaskółka [S] Różana Łapa [KW] Skrzące Słowo [KRz]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2018-07-14, 18:09   
   Wygląd: Średniej postury, długowłosa biała kotka z jasnoniebieskimi oczami. Szczupła. Na lewej przedniej łapie ma małą bliznę po ukąszeniu szczura.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=263337#263337


Podobało mi się, że bliźniacy tak walczą o moje względy, chociaż ja już miałam swojego faworyta. Nie chciałam tego jednak od razu pokazywać. Niech się pobawią.
Zaczynałam ich powoli rozróżniać. Pszczoła to był ten, który tak kurczowo trzymał się granic i co jakiś czas uśmiechał, a Osa był tym buntownikiem, uroczym z resztą buntownikiem. Zamierzałam jednak w dalszym ciągu obserwować ich obu, może pozytywnie mnie zaskoczą.
Idąc w stronę Czterech Dębów odwróciłam się na chwilę do tylu i zauważyłam, jak bracia walczą o to, kto będzie pierwszy i siądzie bliżej.
Nie wiedziałam z początku który był pierwszy, ale szybko sie zorientowałam. Osa był śmiały, co jakiś czas klepał mnie ogonem po grzbiecie, na co reagowałam tym samym. W końcu jednak zdecydowałam się połaskotać go kitą po nosie, chichocząc. Podobało mi się to, że się nie wstydził wykonywać takich odważnych kroków. Polubiłam go.
- Nie wątpię - zaśmiałam się. Chociaż czy ja wiem, czy bliźniaki byli lepsi od miłości? - Nigdy nie wspinałam się po drzewach, ale umiem polować i walczyłam kiedyś z jakimś ptakiem - odpowiedziałam, delikatnie opierając się o tego niegrzecznego z bliźniaków. Też chciałam mu jakoś zaimponować, a z tego co się orientowałam to kocury lubiły walkę. Miałam też nadzieję, że nauczy mnie wspinania się po drzewach. Nie dość, że zyskałabym nowego kolegę to jeszcze miałabym czym pochwalić się mamie na treningu! Same plusy!
_________________


falling too fast to prepare for this
tripping in the world could be dangerous
everybody circling is vulturous
N E G A T I V E, N E P O T I S T

everybody hoping they could be the one
i was born to run, i was born for this
nie kradnij bo to joint effort klon, łatki i zając


  Statystyki - lvl: 6 | S: 13 | Zr: 17 | Sz: 11 | Zm: 21 | HP: 80 | W: 70 | EXP: 280/500
Stat. Med. - lvl:
10 | MED.EXP: 615/2100
 
Pszczeli Jad
Zaginiony
change


Klan:
cien

Księżyce: 41 Księżyców [IX]
Mistrz: Śliski Brzeg; Ciemna Toń
Płeć: kocur
Matka: Żmijowy Ogon [*]
Ojciec: Motyli Lot [*] [Zachodząca Łapa[*]]
Partner: - - -
Multikonta: Trawiaste Zbocze [KG/NKT] Nawałnica [S] Gruszkowa Łapa [GK] Lśniące Futerko [NPC/KRz] Sucha Łapa [KW]
Wysłany: 2018-07-14, 19:01   
   Wygląd: Pszczoła dość...podrósł. Nie jest najwyższy, ale również nie najniższy - jest średni; przeciętnego wzrostu. Waga również za bardzo się nie zmieniła; dość chudy, lecz mięśni również mu nie brakuje, ma nadal wręcz proporcjonalną sylwetkę. Posiada również długie, puszyste futro, które pokrywa całe jego ciało, a teraz w szczególności głowę. W czasie gdy rósł to futro jak widać również przybywało, przez co jest teraz dużo bardziej puchaty niż wcześniej. Jeżeli chodzi jego kolor, to ma ono barwę jasnego srebrnego, oczywiście nie jednolicie. Jest jaśniejsza na szyi i brzuchu, natomiast na grzbiecie, głowie i ogonie jest nieco ciemniejsza. Na głowie, łapkach oraz biodrach można zauważyć pręgi, choć bardziej przypominają jakieś ciemne zawijaski. Posiada także skarpetki na każdej z łap, z czego na prawej przedniej oraz lewej tylnej łapie biel jest więcej. Oczy Pszczoły są koloru intensywnego żółtego, który można porównać do pomarańczowego. Ogółem mówiąc, kopia Osy.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....ghlight=#254431


To szło nie w tą stronę co trzeba. Zauważył iż Osa ciągle wykonuje jakiś gest i to go w sumie zaczynało denerwować. Czy Lśnienie zaczynała go lubić bardziej? Oj nie. Gdy tylko zauważył taki śmiały ruch ze strony Osy i ze strony białej, od razu czerwona lampka zapaliła mu się w głowie. Musi coś wymyślić i to szybko. Bo straci ją z przed nosa od tak. Czemu on był taki w tym kiepskim? A no tak, bo Osa to jego przeciwieństwo i od razu wiadomo, że łatwiej pójdzie łobuzowi niż temu sztywnemu. Kurczowo próbował coś wymyślić, a jego końcówka ogona drgała co jakiś czas. Co on potrafił czego Osa nie umiał...No jasne! Przypomniały mu się nauki Cioci. Może to nie było nic niezwykłego, ale...chyba nie wszyscy posiadali taką wiedzę jak on. Dlatego nie zwlekając dłużej, nawet wyprzedzając kolejną odpowiedź swojego brata, o ile taka by była, szybko jakoś zareagował.
- Jeśli chcesz to ja będę mógł nauczyć Cię paru Medykamentów. Moja Ciocia jest Medykiem w Klanie Cienia i pokazała mi kilka roślinek, a w przyszłości nauczę się ich wszystkich. - Odpowiedział uśmiechając się przy tym i jednocześnie owijając ogon wokoło ciała Lśniącej. Nie tak prosto braciszku, choć...dopiero teraz zorientował się co powiedział. Zdał sobie sprawę, że jego propozycja jest..kiepska. Sto razy grosza od Osy. Aż serce na chwilę mu stanęła jak jeszcze raz to puścił sobie to w głowie. Ta, był chyba na przegranej pozycji. Ale może jakoś uda mu się z tego wydostać? Mimo iż widział, że opiera się o Osę, to po prostu zbliżył się tak by ich futra stykały się i żeby jakoś tam bokiem szturchnąć ją. Jeśli teraz tego nie zepsuł to będzie jakiś cud. Modlił się tylko w duchu do Gwiezdnych, a przede wszystkim do swojej matki, by jakoś pomogła. Bo Pszczoła właśnie umarł w środku.
_________________

i can make axpromise, i can make ax.plan
i can make a difference, i can take a stand
i can make anxeffort, if I onlyxunderstand
THATxxIxxCANxxMAKExxAxCHANGE

  Statystyki - lvl: 3 | S: 9 | Zr: 10 | Sz: 8 | Zm: 6 | HP: 75 | W: 45 | EXP: 100/200 | MED.EXP: 98/100
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme Saphic 1.2 created by Sopel & Sklep internetowy | Modified by Foka







Fort Florence











Bleach OtherWorld

SnM: Naruto PBF





Smocze RPG - Smoki Wolnych Stad

HogwartDream



amaimon

vampire-knight

the-avengers