Poprzedni temat «» Następny temat
Piaszczysta Mielizna - zachód
Autor Wiadomość
Mrok
Kot z Miejsca Gdzie Brak Gwiazd



Klan:
samotnicy

Księżyce: 49 w chwili śmierci
Mistrz: Ciemniejące Niebo
Płeć: kotka
Matka: Zroszony Listek
Ojciec: Brudny Kamień
Ciąża: nie
Multikonta: Wzbierająca Fala (KC), Cierpka Jagoda (KG), Paprociowa Łapa(KRz)
Interwencja MG: tak
Ostrzeżeń:
 1/4/6
Wysłany: 2019-09-24, 06:18   
   Wygląd: Śnieżna wyrosła na masywną, acz smukłą kotkę. Nadal jest pięknie biała, o krótkiej i białej sierści. Oczy niezmiennie niebieskie, wąsy dalej długie, podobnie jak łapy i ogon.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=7523


Czemu nie może choć upolować dwóch zwierzyn? Wiedziała co prawda, że ma jeszcze jedną szansę na wróbla. Ale straciła chęć na polowanie. Stwierdziła, że może bliżej nocy wyjdzie na jeszcze jedne polowanie. Prychnęła jedynie w stronę wróbla i zamachnęła się w kierunku niego pazurami. Następnie ruszyła w kierunku zakopanego szczura i wróciła do obozu, aby się trochę przespać. Dziś zdecydowanie nie miała dobrego dnia na polowanie. Może jednak później będzie miała więcej szczęścia?

//zt. Dziękuję za mistrzowanie!
_________________


  Statystyki - lvl: 4 | S: 12 | Zr: 8 | Sz: 11 | Zm: 8 | HP: 65 | W: 65 | EXP: 75/300
 
Brudna Stopa
Wojownik
Well shi-



Klan:
rzeka

Księżyce: 46
Mistrz: To takie coś jest?
Płeć: kotka
Matka: Okoniowy Ogon[NPC]
Ojciec: Gilowe Gardło[NPC]
Partner: Bros before hoes
Ciąża: nie
Multikonta: Agrestowy Liść(KG), Porzeczkowa Łapa(KC) Bąkowa Łapa(KW)
Interwencja MG: nie
Wysłany: 2020-01-15, 13:11   
   Wygląd: Zwinna jest dość Smukła oraz wysokiego wzrostu , o dużych bursztynowych oczach-owalnego kształtu i wielgachnych(jak na swoją głowe),szpiczastych uszach na których końcach są niewidoczne pędzelki. Sierść jest krótka lecz na policzkach i szyi staję się ono odrobinkę dłuższę. Futro kocicy jest koloru czekoladowego z ciemniejszymi akcentami na łapach, końcu ogona, powyżej nosa i uszach, Jaśniejsze miejsca widać na podbrzuszu i okolicach dolnej szczęki. . Pyszczek i głowa są raczej trójkątnych kształtów, z czarnym jak węgiel nosem. Ogon jest długi, smukły, ku nasady staje się grubszy i puszystszy. Elegancka budowa kocicy jest orientalna i wręcz jest zauważalna od pierwszego spojrzenia na nią.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=289619#289619


Patrolowanie terenów rzeki co odziwo, byłoby ulubionym zadaniem porsnnym St00pki. Nie ważne czy granice czy tereny, czy może prawdopodobne spotkanie z kotami z innych klanów lub nie... Czekoladowa kotka po prostu cieszyła się, że ma dobry i prawilny pretekst, by sobie spokojnie bez podejrzeń wyjść z obozu. Jej długie łapy po prostu musiały się rozrószać na większym terenie. Nawet jeśli poszukiwalska i odważna strona Brudnej Stópy już dawno się skończyła i można było to nazwać emo fazą nastoletniej czekolady, to teraz po prostu cieszyła się, że zrobiła sobie miejsce w Rzece. Przynajmniej według siebie. Mogła się jednak spodziewać, że dostanie kogoś do patrolu... Lecz cóż. Bursztynowy Wschód? Może nie będzie tak źle.



////Bursztynowy Wschód
_________________
  Statystyki - lvl: 3 | S: 6 | Zr: 7 | Sz: 12 | Zm: 6 | HP: 70 | W: 50 | EXP: 85/200
 
Bursztynowy Wschód
Wojownik
murderer



Klan:
rzeka

Księżyce: 51 (IX)
Mistrz: jakiś zdechlak (Sowia Przełęcz)
Płeć: kocur
Matka: nie istnieje (Zroszony Listek [NPC])
Ojciec: zwiał jak tchórz (Brudny Kamień [NPC])
Partner: welp
Multikonta: Olchowa Łapa (KW); Mknąca Zawierucha (KC) | Miętowy Pąk (GK)
Interwencja MG: nie
Wysłany: 2020-01-18, 16:50   
   Wygląd: Wysoki, szczupły, krótkowłosy rudy, klasycznie pręgowany kocur z bielą na łapach, brzuchu, piersi, pysku i kawałku łba z bursztynowymi oczami [KP]
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=7541


Wschód też lubił patrole. W sumie głównie dlatego, by wyrwać się z obozu. A później to już zależało od towarzystwa kotów tak naprawdę, czy szli w milczeniu, wymieniając się zwykłymi uwagami, czy jakoś rozmawiali całą drogę. Rudy kocur szczerze wolał drugie wyjście, przynajmniej przed zdradą Śnieżnego Serca. Potem wolał milczeć, bo miał wrażenie, że wszyscy go obserwując, zastanawiając się, kiedy i on odwali jakąś głupotę. W końcu Deszcz umarł, rzucając się jak skończony idiota na borsuka, Pustułka cała była jakaś dziwna i mało kto jej ufał, a biała kocica pozwoliła terminatorce umrzeć i jej nie pomogła. Tylko on jeszcze trzymał się w klanie, choć miał wrażenie, że coraz słabiej czuł tą całą jedność. Jedynie bura Kukułka trzymała go na miejscu, bo tylko dla niej miał siłę to znieść.
Dowiedział się, że ma iść na patrol z Brudną. W sumie ni go to ziębiło, ni grzało. Rozmawiał kiedyś z kotką, kiedy ta była jeszcze Łapką, i nie wyglądało to najgorzej. Przynajmniej nie będzie musiał pilnować jakiegoś odważnego inaczej terminatora, ani nic.
Odnalazł kotkę przy wyjściu z obozu.
- Cześć. - rzucił do niej, gdy znalazł się blisko niej. - Dokąd dzisiaj? - zapytał luźnym tonem, wpatrując się w czekoladową swoimi bursztynowymi oczętami. On najchętniej polazłby na granicę z Gromem, bo nigdy nie wiadomo, co te mysie bobki znowu wymyślą.
_________________
You better run away from me
‘Cause I’m not that man that I used to be
And I don’t have to explain why I became a monster
I’m a murderer, a
ᗰᑌᖇᗪEᖇEᖇ now

This is what I am now, the only thing that’s left of me
I OT T TO E IKE TIS
But I can’t stop my actions and I can’t forget the past
  Statystyki - lvl: 5 | S: 15 | Zr: 11 | Sz: 11 | Zm: 8 | HP: 80 | W: 60 | EXP: 5/400
 
Brudna Stopa
Wojownik
Well shi-



Klan:
rzeka

Księżyce: 46
Mistrz: To takie coś jest?
Płeć: kotka
Matka: Okoniowy Ogon[NPC]
Ojciec: Gilowe Gardło[NPC]
Partner: Bros before hoes
Ciąża: nie
Multikonta: Agrestowy Liść(KG), Porzeczkowa Łapa(KC) Bąkowa Łapa(KW)
Interwencja MG: nie
Wysłany: 2020-01-19, 22:02   
   Wygląd: Zwinna jest dość Smukła oraz wysokiego wzrostu , o dużych bursztynowych oczach-owalnego kształtu i wielgachnych(jak na swoją głowe),szpiczastych uszach na których końcach są niewidoczne pędzelki. Sierść jest krótka lecz na policzkach i szyi staję się ono odrobinkę dłuższę. Futro kocicy jest koloru czekoladowego z ciemniejszymi akcentami na łapach, końcu ogona, powyżej nosa i uszach, Jaśniejsze miejsca widać na podbrzuszu i okolicach dolnej szczęki. . Pyszczek i głowa są raczej trójkątnych kształtów, z czarnym jak węgiel nosem. Ogon jest długi, smukły, ku nasady staje się grubszy i puszystszy. Elegancka budowa kocicy jest orientalna i wręcz jest zauważalna od pierwszego spojrzenia na nią.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=289619#289619


Sprawa rodzeństwa dla samej Brudnej też nie była najlepszą. Nie dość, że ona była nie teges, to jeszcze cała reszta. Tygrys mógł iść żreć piach, tak jak Czarny, jednak... Brudna już o tym tak nie myślała. Chciała od nich tylko spokoju. Nie czuła już wobec nich jakiejś skruchy bycia. Jak poumierali, jak pouciekali, to ich sprawa. Jej nie ma się chci w to wtrącać. Jedynie Fiołek i Trujek żyli... Chyba. Niezbyt Brudną ciekawiło, jak tam żyli. Po prostu żyli, nikogo nie zabijali, a do tego nie było wokół nich szumu. Tyle dobrego, że ona sama już została. Więc co takiego ją trzyma w klanie? Chyba po prostu wspomnienia... I fakt, że ma polowania i patrole do wykonania. To też.
Gdy zauważyła kocura, uśmiechnęła się. -Hm. Myślałam nad strzępkiem terenu przy rzece, a potem może jakaś granica? Co ty na to? - Czekoladka da mu wybór. W końcu musieli się jakoś dogadać.
_________________
  Statystyki - lvl: 3 | S: 6 | Zr: 7 | Sz: 12 | Zm: 6 | HP: 70 | W: 50 | EXP: 85/200
 
Bursztynowy Wschód
Wojownik
murderer



Klan:
rzeka

Księżyce: 51 (IX)
Mistrz: jakiś zdechlak (Sowia Przełęcz)
Płeć: kocur
Matka: nie istnieje (Zroszony Listek [NPC])
Ojciec: zwiał jak tchórz (Brudny Kamień [NPC])
Partner: welp
Multikonta: Olchowa Łapa (KW); Mknąca Zawierucha (KC) | Miętowy Pąk (GK)
Interwencja MG: nie
Wysłany: 2020-01-26, 15:56   
   Wygląd: Wysoki, szczupły, krótkowłosy rudy, klasycznie pręgowany kocur z bielą na łapach, brzuchu, piersi, pysku i kawałku łba z bursztynowymi oczami [KP]
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=7541


Cóż, Brudna wybrała cel patrolu, jednocześnie pozostawiając Wschodowi też coś do wyboru. Na jego pysku pojawił się delikatny uśmiech.
- Brzmi jak dobry plan. Granicę to najlepiej sprawdzić tą z Gromem. Nie wiadomo, co te mysie móżdżki znowu wymyślą. - zaproponował. Już sama Czerwia ostrzegała przed nimi na którejś ceremonii, ale cóż poradzić. To nie wina rzeczniaków, że sąsiedzi mieli pszczoły w głowie zamiast mózgu. Pewnie niedługo ich uszami zacznie wypływać miód!
Po tych słowach skinął głową na Ciemny Szlak, w ten sposób sugerując Stópce, by objęła prowadzenie. Skoro to ona wymyśliła, dokąd mają się udać, to niech sobie łazi pierwsza, a Wschód przy tym zapunktuje jako dżentelmen.
_________________
You better run away from me
‘Cause I’m not that man that I used to be
And I don’t have to explain why I became a monster
I’m a murderer, a
ᗰᑌᖇᗪEᖇEᖇ now

This is what I am now, the only thing that’s left of me
I OT T TO E IKE TIS
But I can’t stop my actions and I can’t forget the past
  Statystyki - lvl: 5 | S: 15 | Zr: 11 | Sz: 11 | Zm: 8 | HP: 80 | W: 60 | EXP: 5/400
 
Brudna Stopa
Wojownik
Well shi-



Klan:
rzeka

Księżyce: 46
Mistrz: To takie coś jest?
Płeć: kotka
Matka: Okoniowy Ogon[NPC]
Ojciec: Gilowe Gardło[NPC]
Partner: Bros before hoes
Ciąża: nie
Multikonta: Agrestowy Liść(KG), Porzeczkowa Łapa(KC) Bąkowa Łapa(KW)
Interwencja MG: nie
Wysłany: 2020-02-01, 15:50   
   Wygląd: Zwinna jest dość Smukła oraz wysokiego wzrostu , o dużych bursztynowych oczach-owalnego kształtu i wielgachnych(jak na swoją głowe),szpiczastych uszach na których końcach są niewidoczne pędzelki. Sierść jest krótka lecz na policzkach i szyi staję się ono odrobinkę dłuższę. Futro kocicy jest koloru czekoladowego z ciemniejszymi akcentami na łapach, końcu ogona, powyżej nosa i uszach, Jaśniejsze miejsca widać na podbrzuszu i okolicach dolnej szczęki. . Pyszczek i głowa są raczej trójkątnych kształtów, z czarnym jak węgiel nosem. Ogon jest długi, smukły, ku nasady staje się grubszy i puszystszy. Elegancka budowa kocicy jest orientalna i wręcz jest zauważalna od pierwszego spojrzenia na nią.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=289619#289619


-Mhm. Ja tam się na innych klanach nie znam... No wiesz. W sensie, że innych kotów z klanów nie znam. Chyba. Eh. - Powiedziała i wzruszyła barkami. Rudy nic nie wiedział o jej dawnych granicznych spotkaniach, tak jak i reszta klanu, więc nie musiała mu się spowiadać ani nic... Co nawet w głowie czekoladki było spoko. -Więc jak mówisz, że lepiej sprawdzić Grom, no to spoczi, raczej nic złego nie powinno się stać, co nie? - Po czym tylko machnęła ogonem. Niezbyt słyszała o konfliktach z gromem, o ile tak owy w ogóle istniał. Czekoladka nic w tym temacie raczej do powiedzenia nie ma, bo saka niezbyt zna Gromiaków... Cieniści byli, Wichrzacy byli, samotnicy też, a grom? Może to i lepiej, że jeszcze nie udało jej się takiego osobnika spotkać? Rudy nazwał ich mysimi móżdżkami... Bez powodu, czy może z jakimś?
Na skiwnięcie głową kocura, które sugerowało by poszli w stronę Ciemnego Szlaku, kotka tylko tak jakby podziękowała swoim kiwnięciem, po czym spokojnym krokiem ich dwójka ruszyła przez wyjście z obozu, do miejsca które czekoladka wybrała już jak powiedziała.
Piaszczysta Mielizna na zachodniej części nie była raczej przez nikogo sprawdzana w ich czasie, więc mogli spokojnie sobie iść.
-A ty? Znasz jakiegoś kota z innego klanu?
_________________
  Statystyki - lvl: 3 | S: 6 | Zr: 7 | Sz: 12 | Zm: 6 | HP: 70 | W: 50 | EXP: 85/200
 
Bursztynowy Wschód
Wojownik
murderer



Klan:
rzeka

Księżyce: 51 (IX)
Mistrz: jakiś zdechlak (Sowia Przełęcz)
Płeć: kocur
Matka: nie istnieje (Zroszony Listek [NPC])
Ojciec: zwiał jak tchórz (Brudny Kamień [NPC])
Partner: welp
Multikonta: Olchowa Łapa (KW); Mknąca Zawierucha (KC) | Miętowy Pąk (GK)
Interwencja MG: nie
Wysłany: 2020-02-03, 20:23   
   Wygląd: Wysoki, szczupły, krótkowłosy rudy, klasycznie pręgowany kocur z bielą na łapach, brzuchu, piersi, pysku i kawałku łba z bursztynowymi oczami [KP]
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=7541


- No, dlatego powinniśmy sprawdzić granicę, żeby nic złego się nie stało. - mruknął niezwykle inteligentnie. Właśnie po to były patrole, by połazić, nasikać na granicy i pilnować, by żaden mysi móżdżek nie znalazł się po tej niewłaściwej stronie zostawionego przez Rzeczniaków zapachu.
Rozglądał się czujnie wokół, odkąd wyszli z obozu, chociaż w jego pobliżu nic raczej się nie działo. Jego nos cały czas pracował, wręcz machinalnie, odsiewając zapachy lasu, tropy pojawiających się w okolicy kotów, a także zwierzynę, która chowała się w kryjówkach lasu. Żadnych podejrzanych tropów.
- Hm? - zwrócił się najpierw niezbyt inteligentnie, spoglądając w stronę dymnej kotki, by po uderzeniu serca do jego mózgu dotarł sens usłyszanego pytania. - Ah, tak, miałem okazję spotkać parę kotów. Z Wichrowcami dość przyjemnie się gada, przynajmniej z większością. - pomyślał o kotach, które czasem mijał podczas patrolów, a także o kocicach, z którymi mógł pogadać, a szczególnie o takiej jednej białofutrej. Na myśl o niej na jego pysku pojawił się krzywy uśmieszek. - Wyobraź sobie, że raz rozmawiałem z taką jedną, tak, o pogodzie, a tu nagle wpadło coś, co wyglądało jak wściekły lis, i warczało na mnie jakbym nie wiem co z nią robił! Potem mi powiedziała, że ona przeprasza za swojego partnera, jaka porażka. - zaśmiał się krótko. Oj, wtedy ten czarny kocur nadepnął mu nieco na odcisk. Cóż, Wschód parę księżyców później się nieco odegrał, a od tego czasu jakoś kontakt z czyścioszką mu się zerwał.
_________________
You better run away from me
‘Cause I’m not that man that I used to be
And I don’t have to explain why I became a monster
I’m a murderer, a
ᗰᑌᖇᗪEᖇEᖇ now

This is what I am now, the only thing that’s left of me
I OT T TO E IKE TIS
But I can’t stop my actions and I can’t forget the past
  Statystyki - lvl: 5 | S: 15 | Zr: 11 | Sz: 11 | Zm: 8 | HP: 80 | W: 60 | EXP: 5/400
 
Brudna Stopa
Wojownik
Well shi-



Klan:
rzeka

Księżyce: 46
Mistrz: To takie coś jest?
Płeć: kotka
Matka: Okoniowy Ogon[NPC]
Ojciec: Gilowe Gardło[NPC]
Partner: Bros before hoes
Ciąża: nie
Multikonta: Agrestowy Liść(KG), Porzeczkowa Łapa(KC) Bąkowa Łapa(KW)
Interwencja MG: nie
Wysłany: 2020-02-08, 12:03   
   Wygląd: Zwinna jest dość Smukła oraz wysokiego wzrostu , o dużych bursztynowych oczach-owalnego kształtu i wielgachnych(jak na swoją głowe),szpiczastych uszach na których końcach są niewidoczne pędzelki. Sierść jest krótka lecz na policzkach i szyi staję się ono odrobinkę dłuższę. Futro kocicy jest koloru czekoladowego z ciemniejszymi akcentami na łapach, końcu ogona, powyżej nosa i uszach, Jaśniejsze miejsca widać na podbrzuszu i okolicach dolnej szczęki. . Pyszczek i głowa są raczej trójkątnych kształtów, z czarnym jak węgiel nosem. Ogon jest długi, smukły, ku nasady staje się grubszy i puszystszy. Elegancka budowa kocicy jest orientalna i wręcz jest zauważalna od pierwszego spojrzenia na nią.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=289619#289619


Skinęła głową na słowa kocura i uśmiechnęła się przyjaźnie.
No i nic się nie stanie! A przynajmniej nie na ich warcie.
Niebezpieczeństwa, to się mogą dziać, ale nie przy nich i nie kiedy oni mają patrol do wykonania! A tak najlepiej to by było, gdyby w ogóle niebezpieczeństwa nie było. Ale to już sen czekoladki, bo nie ważne ile to by doświadczeni wojownicy patrolów nie robili, to... Zawsze coś! Zawsze coś było, więc chociaż teraz nic nie powinno być.
Wychodząc z obozu, gdy przyuważyła, że rudy kocur... Już coś robił, już patrolował, jej trójkąne uszyska nastawiły się na prostego, a ona sama zaczęła się bardziej... Przykładać? Do tej pory nie patrolowała bliskich obszarów koło obozu Klanu Rzeki, a kocur najwyraźniej uważał to za... Potrzebne.
Czekoladka więc zdecydowała się robić podobne akcje co on, lecz z uszami, które latały to w różne strony, jej węch też był używany; a ślepiami przyglądywała się to przy drzewach, a to przy kamieniach.
Szli spokojnie więc mieli czas na takie... Akcje. Akcje które kiedyś dymna kocica uznawała za zbędne, za niefajne, a teraz? Rudy kocur... Zaimponował jej tą więdzą, tak jakby. W pewien sposób, bo kasztanki tak łatwo nie da się zbić ze swych myśli! A przynajmniej ona sama lubi tak sądzić.
-Oh? Wichrowcy? Kojarze z widzenia kilku. - Odpowiedziała spokojnie z lekkim trzpnięciem ucha. No... jednego nie z widzenia. Taki Owsiana Łapa jej się przedstawił, jednak.... Ile to czasu temu! Kocur teraz pewnie jest wojownikiem! Brudna może się o to założyć.
-Oh? - Mina kotki była lekko zdziwiona z uniesioną brewką. -Przeprasza za partnera którry jak powiedziałeś... Wyglądał jak wściekły lis? Ojejka, to musiał być przypał. -I dla Bursztyna i dla kotki, bo jednak taka sytuacja nie wyszłaby, gdyby nie partner kotki. -Wyobraź sobie mieć takiego partnera, co gania za tobą ogon w ogon!.... Ciekawe jak się teraz ta kotka miewa, co nie? - Sprawy sercowe dla czekoladki były... czymś innym, lecz ona sama wiedziała, że jak jeden kot lata za drugim, to nic dobrego z tego nie będzie. Jak to w walce, to i w normalnym życiu!
Jedni uważają to za urocze, takie podchody, jednak kasztanka nie była tego wielką fanką, bo później takie o rzeczy wychodzą. Chociaż, może źle ocenia? Nigdy nie wiadomo!
Kocicę jednak bardziej interesowała kotka... Czy to ktoś, kogo ona zna? Raczej nie... żadko co widywała wichrzaków, o ile nie wcale.
_________________
  Statystyki - lvl: 3 | S: 6 | Zr: 7 | Sz: 12 | Zm: 6 | HP: 70 | W: 50 | EXP: 85/200
 
Bursztynowy Wschód
Wojownik
murderer



Klan:
rzeka

Księżyce: 51 (IX)
Mistrz: jakiś zdechlak (Sowia Przełęcz)
Płeć: kocur
Matka: nie istnieje (Zroszony Listek [NPC])
Ojciec: zwiał jak tchórz (Brudny Kamień [NPC])
Partner: welp
Multikonta: Olchowa Łapa (KW); Mknąca Zawierucha (KC) | Miętowy Pąk (GK)
Interwencja MG: nie
Wysłany: 2020-02-15, 16:54   
   Wygląd: Wysoki, szczupły, krótkowłosy rudy, klasycznie pręgowany kocur z bielą na łapach, brzuchu, piersi, pysku i kawałku łba z bursztynowymi oczami [KP]
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=7541


Oczywiście, że nic się nie stanie na ich warcie, hmpf. Niech tylko jakiś kot spróbuje przekroczyć granice Klanu Rzeki, to zobaczy, do czego zdolna jest ta dwójka wojowników! A przynajmniej Wschód, bo rudzielec właściwie nie miał pojęcia, jak Brudna walczy i jaki ma stosunek do zagubionych duszyczek. Jak to się mówi, pożyjemy zobaczymy, jeśli będzie okazja.
Ano, przezorny zawsze ubezpieczony. Mimo że w okolicy kręci się wiele kotów to kto wie, czy jakiś lis czy borsuk uwiedziony tyloma zapachami nie znajdzie się w okolicy? Wolał mimo wszystko być czujnym. A z drugiej strony, może akurat coś smakowitego znalazłby w okolicy? Byli na patrolu granicznym, nie łowieckim, więc jeśli coś znajdą, mogą zjeść. A i jak upolują więcej, to wezmą dla klanu, a co! Wschód już szczególnie chciałby zanieść coś Kukułce i się z nią podzielić.
- Taa. - prychnął. To musiał być przypał, jak to nieco dziwnie kotka określiła. - Czy ja wiem... Nie pojawiła się dawno na granicy, pewnie ten jej kocurek zmusił ją, by siedziała w obozie. - dodał lekkim tonem, niezbyt skupiając się na tym, co mówi, bo przy okazji rozejrzał się po okolicy. W sumie mało go obchodziło, jak się układają relacje kocicy z jej partnerem, ale faktycznie, to było kapkę ciekawe, że dawno jej nie spotkał, bo ostatnio jak się widzieli, to coś opowiadała o problemach. Ale nie żeby się specjalnie przejął tym wszystkim, ha!
_________________
You better run away from me
‘Cause I’m not that man that I used to be
And I don’t have to explain why I became a monster
I’m a murderer, a
ᗰᑌᖇᗪEᖇEᖇ now

This is what I am now, the only thing that’s left of me
I OT T TO E IKE TIS
But I can’t stop my actions and I can’t forget the past
  Statystyki - lvl: 5 | S: 15 | Zr: 11 | Sz: 11 | Zm: 8 | HP: 80 | W: 60 | EXP: 5/400
 
Brudna Stopa
Wojownik
Well shi-



Klan:
rzeka

Księżyce: 46
Mistrz: To takie coś jest?
Płeć: kotka
Matka: Okoniowy Ogon[NPC]
Ojciec: Gilowe Gardło[NPC]
Partner: Bros before hoes
Ciąża: nie
Multikonta: Agrestowy Liść(KG), Porzeczkowa Łapa(KC) Bąkowa Łapa(KW)
Interwencja MG: nie
Wysłany: 2020-02-19, 19:10   
   Wygląd: Zwinna jest dość Smukła oraz wysokiego wzrostu , o dużych bursztynowych oczach-owalnego kształtu i wielgachnych(jak na swoją głowe),szpiczastych uszach na których końcach są niewidoczne pędzelki. Sierść jest krótka lecz na policzkach i szyi staję się ono odrobinkę dłuższę. Futro kocicy jest koloru czekoladowego z ciemniejszymi akcentami na łapach, końcu ogona, powyżej nosa i uszach, Jaśniejsze miejsca widać na podbrzuszu i okolicach dolnej szczęki. . Pyszczek i głowa są raczej trójkątnych kształtów, z czarnym jak węgiel nosem. Ogon jest długi, smukły, ku nasady staje się grubszy i puszystszy. Elegancka budowa kocicy jest orientalna i wręcz jest zauważalna od pierwszego spojrzenia na nią.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=289619#289619


Ich kroki były spokojne, a powoli i na całej warcie zmysłów obserwowali, wyczuwali, a także słyszeli.
Trójkątne, słoniowate uszy kasztanki już niedaleko słyszały rzekę. Jej ciapaty nos już wyczuwał ten specyficzny... Zapach. Niby woda zapachu sama w sobie nie miała, lecz Mielizna miała przy sobie zapach piasku, jakiejś ryby i nutkę gnijącej trawy. Takie zapachy to kasztanka wolałaby, żeby nie były tak intensywne, to po prostu źle działało na jej nos i tyle. Różnie było z jej zapachem. Raz lepszy, a raz gorszy, po prostu chaos z tym był, a czekoladowa dymna chciałaby, żeby ten działał lepiej podczas polowań... Kocica zawsze może pomarzyć, czyż nie?
Jak o polowaniu mowa, kasztanka gustowała w ptakach, rybach, ba! nawet w ślimakach, lecz nic nie zamieni jej smaku kości które kiedyś dostała od pewnej kocicy... Nie, żeby czekoladka jakoś już za tym tęskniła. Ostowy Kolec wywalił jej to z głowy, lepiej niż Czarny Bez, lecz nadal... Jedzenie mieli dobre, to trzeba było im przyznać. Klan Rzeki nie miał na to odpowiednika. A szkoda... Chociaż, może jakby kasztanka wzięła się za myślenie...
Kasztanka trzepnęła uchem na sam pomysł. Ugh. Upolować jednak coś by się przydało... Nie chciała tego mówić, ale od paru dni i tak nic nie jadła więc to nie byłby taki zły pomysł.
Na prychnięcie kocura zmarszczyła lekko brwi. -Malinowa Gwiazda raczej by na takie coś nie pozwoliła o ile nie wiem... Ta kotka nie ma jakiś problemów czy coś.
Wzruszyła po swoich słowach barkami. -Eugh. Lepiej po prostu by... Takie coś nie miało miejsca... Po prostu. O. Bo raczej takie siedzenie w obozie nie jest fajne... Szczególnie, gdy mówi ci ktoś, kto... Nie ma do tego prawa. - Jej sytuacja z Czerwoną Gwiazdą i karą była inna! Gwiazda to gwiazda, a zwykły wojownik to... Takiej władzy nie ma jak przywódca.
-ale pomijając ten temat, to... Wyszedłeś kiedyś za granicę? Na przykład na tereny Czterech Dębów? Słyszałam, że są tam fajne widoki. - I fajne gryzaki...No tak jakby.
_________________
  Statystyki - lvl: 3 | S: 6 | Zr: 7 | Sz: 12 | Zm: 6 | HP: 70 | W: 50 | EXP: 85/200
 
Bursztynowy Wschód
Wojownik
murderer



Klan:
rzeka

Księżyce: 51 (IX)
Mistrz: jakiś zdechlak (Sowia Przełęcz)
Płeć: kocur
Matka: nie istnieje (Zroszony Listek [NPC])
Ojciec: zwiał jak tchórz (Brudny Kamień [NPC])
Partner: welp
Multikonta: Olchowa Łapa (KW); Mknąca Zawierucha (KC) | Miętowy Pąk (GK)
Interwencja MG: nie
Wysłany: 2020-02-20, 10:15   
   Wygląd: Wysoki, szczupły, krótkowłosy rudy, klasycznie pręgowany kocur z bielą na łapach, brzuchu, piersi, pysku i kawałku łba z bursztynowymi oczami [KP]
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=7541


W przeciwieństwie do dymki Wschód jako rodowity rzeczniak wcale nie odczuwał zapachu mielizny jako nieprzyjemnego. Może uważał tak księżyce temu, kto wie, jednak wystarczająco często się tutaj pojawiał, czasem nawet łowił, jeśli znalazł dobre miejsce, i po prostu się przyzwyczaił. Co więcej, uważał ten zapach za nieodłączną część Klanu Rzeki, bo takim był. Same ryby też nieco cuchnęły, ale za żadne skarby nie przyznałby się do tego przed żadnym kotem z innego klanu, gdzieżby! Poza tym, mimo zapaszku i łuskowatości lubił ryby. Smakowały inaczej, niż zwierzyna z lasu, a ich tłuszcz sprawiał, że sierść rzeczniaków była bardziej błyszcząca i mniej wchłaniała wodę. Same korzyści!
- A ja wiem. - teraz to on wzruszył barkami, rzucając tym komunikatem, w sumie pozbawionym uczuć. - Ale od księżyców nie było jej na granicy i to fakt. A kto wie, może ten jej obrońca ma chody u zastępcy i ona po prostu nie przyłazi na naszą granicę. - mruknął, po czym strzepnął ogonem. Najchętniej skończyłby ten temat i to całe gdybanie, bo aż mu się niedobrze od tego robiło. Kto wie, różne rzeczy się mogły zadziać, a Wschodowi nie w smak było wymyślanie prawdopodobnych przyczyn, szczególnie, że na tą prawdziwą, spowodowaną poniekąd przez niego, w żadnym wypadku by nie wpadł.
- No, przy Czterech Dębach jestem często, podczas patroli albo coś. Na Ziemie Niczyje jeszcze się nie zapuszczałem. - a może by się przydało, tak w ramach wycieczki krajoznawczej? Rudy musiał to przemyśleć.
_________________
You better run away from me
‘Cause I’m not that man that I used to be
And I don’t have to explain why I became a monster
I’m a murderer, a
ᗰᑌᖇᗪEᖇEᖇ now

This is what I am now, the only thing that’s left of me
I OT T TO E IKE TIS
But I can’t stop my actions and I can’t forget the past
  Statystyki - lvl: 5 | S: 15 | Zr: 11 | Sz: 11 | Zm: 8 | HP: 80 | W: 60 | EXP: 5/400
 
Brudna Stopa
Wojownik
Well shi-



Klan:
rzeka

Księżyce: 46
Mistrz: To takie coś jest?
Płeć: kotka
Matka: Okoniowy Ogon[NPC]
Ojciec: Gilowe Gardło[NPC]
Partner: Bros before hoes
Ciąża: nie
Multikonta: Agrestowy Liść(KG), Porzeczkowa Łapa(KC) Bąkowa Łapa(KW)
Interwencja MG: nie
Wysłany: 2020-02-29, 13:39   
   Wygląd: Zwinna jest dość Smukła oraz wysokiego wzrostu , o dużych bursztynowych oczach-owalnego kształtu i wielgachnych(jak na swoją głowe),szpiczastych uszach na których końcach są niewidoczne pędzelki. Sierść jest krótka lecz na policzkach i szyi staję się ono odrobinkę dłuższę. Futro kocicy jest koloru czekoladowego z ciemniejszymi akcentami na łapach, końcu ogona, powyżej nosa i uszach, Jaśniejsze miejsca widać na podbrzuszu i okolicach dolnej szczęki. . Pyszczek i głowa są raczej trójkątnych kształtów, z czarnym jak węgiel nosem. Ogon jest długi, smukły, ku nasady staje się grubszy i puszystszy. Elegancka budowa kocicy jest orientalna i wręcz jest zauważalna od pierwszego spojrzenia na nią.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=289619#289619


Na słowa rudego tylko machnęła ogonem i odpowiedziała spokojnie. -Eh. Może. - Może powinni już ten temat opuścić? Bo jednak nie wyglądało to Zwinnej na to, by kocur wielce lubił ten temat. No cóż, nie każdy miał za młodu takie zapędy jak ona sama, to było zrozumiałe dla jej strony. -Chociaż już nie będzie takich akcji na granicach. Im mniej rumoru na nich, tym lepiej. - Ziemie niczyje, a granice to kompletnie dwa różne światy! Co sie dzieje na ziemiach niczyich, zostaje tam, a granice natomiast... No cóż. Patrole, inne koty odwiedzające granice, rozmowy i znajomości. To była inna bajka, inna historia. Na granicach każdy mógł dobiedz i wiedzieć co robi inny osobnik, który tam akurat siedział czy po prostu przechodził, a na ziemiach niczyich... Jakaś dyskrecja jest. Jak zajdziesz na osiedle dwunogów, to na pewno żaden wojownik nie powinien zajść, czyż nie? Jednak z ziemii niczyich można czasami się coś dowiedzieć... Czegoś po za więcej niż wiedzą klanową. Wiedzą ogólną, o świecie tam, za granicami, za tym wszystkim. Nowe tereny, które mogliby posiąść... niesłychane dzieje.
-Nie zapuszczałeś się? Eh. - Słabiutko! -Zrozumiałe, a ja słyszałam, że tam sie wiele dzieje. Nie wiem czy to prawda czy nie.... Jak sądzisz?
_________________
Ostatnio zmieniony przez Brudna Stopa 2020-02-29, 13:42, w całości zmieniany 1 raz  
  Statystyki - lvl: 3 | S: 6 | Zr: 7 | Sz: 12 | Zm: 6 | HP: 70 | W: 50 | EXP: 85/200
 
Bursztynowy Wschód
Wojownik
murderer



Klan:
rzeka

Księżyce: 51 (IX)
Mistrz: jakiś zdechlak (Sowia Przełęcz)
Płeć: kocur
Matka: nie istnieje (Zroszony Listek [NPC])
Ojciec: zwiał jak tchórz (Brudny Kamień [NPC])
Partner: welp
Multikonta: Olchowa Łapa (KW); Mknąca Zawierucha (KC) | Miętowy Pąk (GK)
Interwencja MG: nie
Wysłany: 2020-03-04, 11:18   
   Wygląd: Wysoki, szczupły, krótkowłosy rudy, klasycznie pręgowany kocur z bielą na łapach, brzuchu, piersi, pysku i kawałku łba z bursztynowymi oczami [KP]
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=7541


- Nie liczyłbym na brak jakichkolwiek akcji. - odpowiedział neutralnym tonem, przerywając lustrowanie okolicy i zerkając na moment na dymną kotkę. - Jestem bardziej niż pewien, że Gromiacy jeszcze coś wymyślą i zapuszczą się za granicę do nas, i to pewnie więcej niż raz. - stwierdził. Cóż, jego doświadczenia z sąsiadami dały mu niezbyt pozytywny obraz tego klanu. Miał ich za tchórzy z mysimi bobkami zamiast mózgu, którzy nie potrafią trzymać się własnych granic, a czasem nawet nie wiedzą, co mówią. Jedynie ta kwiatkuszkowa dama wydawała się być w miarę normalna, a potem rozeszła się wieść, że kogoś tam zabiła, i ją wywalili. Szkoda.
- Pewnego dnia trzeba będzie się tam przejść i zobaczyć. - stwierdził, delikatnie się uśmiechając. Czy do tej pory go kusiły Ziemie Niczyje? Może trochę. Miał jednak trochę oleju w głowie i pilnował się, żeby trzymać się granic przynajmniej w większej części, jednak... Brudna Stopa tak gadała o ziemiach niczyich, że poruszyła we Wschodzie jakąś iskierkę ciekawości, co tam właściwie się dzieje, jak to wszystko wygląda. Może kiedyś faktycznie się tam wybierze, zniknie z klanu na dwa-trzy wschody słońca i potem wróci, bogatszy o nowe doświadczenia.
_________________
You better run away from me
‘Cause I’m not that man that I used to be
And I don’t have to explain why I became a monster
I’m a murderer, a
ᗰᑌᖇᗪEᖇEᖇ now

This is what I am now, the only thing that’s left of me
I OT T TO E IKE TIS
But I can’t stop my actions and I can’t forget the past
  Statystyki - lvl: 5 | S: 15 | Zr: 11 | Sz: 11 | Zm: 8 | HP: 80 | W: 60 | EXP: 5/400
 
Brudna Stopa
Wojownik
Well shi-



Klan:
rzeka

Księżyce: 46
Mistrz: To takie coś jest?
Płeć: kotka
Matka: Okoniowy Ogon[NPC]
Ojciec: Gilowe Gardło[NPC]
Partner: Bros before hoes
Ciąża: nie
Multikonta: Agrestowy Liść(KG), Porzeczkowa Łapa(KC) Bąkowa Łapa(KW)
Interwencja MG: nie
Wysłany: 2020-03-04, 20:48   
   Wygląd: Zwinna jest dość Smukła oraz wysokiego wzrostu , o dużych bursztynowych oczach-owalnego kształtu i wielgachnych(jak na swoją głowe),szpiczastych uszach na których końcach są niewidoczne pędzelki. Sierść jest krótka lecz na policzkach i szyi staję się ono odrobinkę dłuższę. Futro kocicy jest koloru czekoladowego z ciemniejszymi akcentami na łapach, końcu ogona, powyżej nosa i uszach, Jaśniejsze miejsca widać na podbrzuszu i okolicach dolnej szczęki. . Pyszczek i głowa są raczej trójkątnych kształtów, z czarnym jak węgiel nosem. Ogon jest długi, smukły, ku nasady staje się grubszy i puszystszy. Elegancka budowa kocicy jest orientalna i wręcz jest zauważalna od pierwszego spojrzenia na nią.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=289619#289619


-A szkoda. Wyobraź sobie, takie czasy bez akcji na granicach... To by było nawet fajne, co nie? - Odpowiedziała spokojnie z dość lekko rozmarzonym tonem w swym głosie. Sama wiedziała, jak te akcje mogą wejść na nerwy, co gorsza jeśli jest się jednym z takich akcji. Dymka zastrzygła uchem na tą myśl. Czy to było normalne u dobrego wojownika? Kasztanka wątpiła w to bardzo. -Hmm, a co jeśli... Bym ci zasugerowała, że jeśli kiedykolwiek spróbują coś wywinąć na naszych granicach, kiedy MY tam jesteśmy-! - Przerwała lekko pod koniec swej wypowiedzi, by energicznie upaść na przednie łapy i wysunąć pazury w stylu przygotowanym do walki, kontynuować swą wypowiedź. Ciekawa byłą reakcji rudego kocura... Z wypowiedzi wynikało, że nie lubił Klanu Gromu, lecz ona tak skrycie? Nie wiedziała co o tym sądzić...Jednak dymka miała sugestię dla kocura. -- To SKOPIEMY ICH TAK, że jedyny Grom jaki będą widzieć, TO GROM NASZYCH PAZURÓW! - Po czym wstała i uśmiechnęła się delikatnie w stronę rudego, z lekkim zakłopotaniem.
Oops. Zbyt energicznie, lecz kto wie? Może kocurowi spodoba się ta propozycja?
-Naprawdę? Myślisz, że to bezpieczne? -Well yes, but actually no. Dymna była kocicą, która coś tam wiedziała o ziemiach niczyich, lecz... Nie chciała dawać rudemu tego do świadomości. Nie chciała znowu mieć kary, czy czegoś podobnego. To nie była jej bajka, ani w tym przypadku gra.
_________________
Ostatnio zmieniony przez Brudna Stopa 2020-03-04, 20:48, w całości zmieniany 1 raz  
  Statystyki - lvl: 3 | S: 6 | Zr: 7 | Sz: 12 | Zm: 6 | HP: 70 | W: 50 | EXP: 85/200
 
Bursztynowy Wschód
Wojownik
murderer



Klan:
rzeka

Księżyce: 51 (IX)
Mistrz: jakiś zdechlak (Sowia Przełęcz)
Płeć: kocur
Matka: nie istnieje (Zroszony Listek [NPC])
Ojciec: zwiał jak tchórz (Brudny Kamień [NPC])
Partner: welp
Multikonta: Olchowa Łapa (KW); Mknąca Zawierucha (KC) | Miętowy Pąk (GK)
Interwencja MG: nie
Wysłany: 2020-03-11, 21:45   
   Wygląd: Wysoki, szczupły, krótkowłosy rudy, klasycznie pręgowany kocur z bielą na łapach, brzuchu, piersi, pysku i kawałku łba z bursztynowymi oczami [KP]
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=7541


- Byłoby okropnie nuudno. - stwierdził, przechylając nieco łeb. - Po co mielibyśmy wtedy patrolować granice? Jednak ciekawiej jest, kiedy jest jakieś ryzyko tego, że Gromiak znowu zapuści się za daleko, i w końcu będzie można komuś obić mordę! - mruknął, teraz samemu przyjmując nieco rozmarzony ton. Oj, tego mu było trzeba, jakieś porywającej, oczywiście w przenośni, bitki na granicy, gdzie to w rzeczy samej on byłby tym rycerzem na białym koniu co to przegania wroga na swoje śmierdzące tereny.
Spojrzał na czekoladową z uniesioną brwią, zastanawiając się, co też ona kombinuje, kiedy jednak powiedziała to, co powiedziała, jego pysk wykrzywił uśmiech.
- Hehe, dobre. Ale na skopanie zawsze chętnie się piszę! - mruknął. Oczywiście, że sąsiedzi posmakowaliby tego gromu jego pazurów, jeśli tylko pokazaliby, że na to zasługują, bo byle kogo to on sprać nie mógł. Kodeks i tak dalej.
W pierwszym momencie wzruszył barkami w lekceważącym geście, zastanawiając się nad słowami kotki. Czy to bezpieczne? A kichał na niebezpieczeństwo, tak szczerze mówiąc.
- Kto wie? Przez te parę dni przecież nic by się nie stało, a nie łaziłbym tak daleko, żeby nie móc wrócić do klanu. - mruknął spokojnie, wodząc wzrokiem po drzewach, jednak tak naprawdę się zastanawiał, czy serio uważała, że tam jest coś groźnego? Co, te potwory co nie schodzą z Drogi Grzmotu podobno czy samotnicy pokroju srebrnej kotki, co to wyglądają, jakby się bały własnego cienia?
_________________
You better run away from me
‘Cause I’m not that man that I used to be
And I don’t have to explain why I became a monster
I’m a murderer, a
ᗰᑌᖇᗪEᖇEᖇ now

This is what I am now, the only thing that’s left of me
I OT T TO E IKE TIS
But I can’t stop my actions and I can’t forget the past
Ostatnio zmieniony przez Bursztynowy Wschód 2020-03-23, 23:18, w całości zmieniany 1 raz  
  Statystyki - lvl: 5 | S: 15 | Zr: 11 | Sz: 11 | Zm: 8 | HP: 80 | W: 60 | EXP: 5/400
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme Saphic 1.2 created by Sopel & Sklep internetowy | Modified by Foka







Fort Florence











Bleach OtherWorld

SnM: Naruto PBF





Smocze RPG - Smoki Wolnych Stad

HogwartDream



amaimon

vampire-knight

the-avengers