Poprzedni temat «» Następny temat
Piaszczysta Mielizna - zachód
Autor Wiadomość
Brzoza
Zmarły
włóczykij



Klan:
samotnicy

Księżyce: 31(VIII)
Mistrz: Bławatkowe Niebo, Ognistopręga (dawniej)
Płeć: kotka
Matka: Kolczasta Mordka[NPC]
Ojciec: Jastrzębiopióry[NPC]
Partner: Pustułczy Wrzask
Ciąża: nie
Multikonta: Grzmiąca Łapa[KG], Czermieniowa Łapa[KW], Tomasz [P]
Wysłany: 2018-11-24, 14:17   
   Wygląd: Dawniej jej wielkość można było porównać do wysokości jakiegoś zająca, ale z wiekiem zdołała osiągnąć chociaż tę średnią wielkość przeciętnego kota. Po swojej ucieczce z Klanu Rzeki sporo schudła, choć nadal jest dość krągła(choć w większej części to wina genów i budowy). Posiada srebrną sierść poprzecinaną czarnym cętkowaniem. Na pysku, klatce piersiowej i brzuchu można dostrzec białe znaczenia, które nie wiedzieć czemu zawsze są brudne i mają lekko żółtawy kolor. Ślepia mienią się w zielonych, oliwkowych odcieniach w jaśniejszych miejscach przechodzącą w żółć. Pysk jest wyjątkowo okrągły i pucołowaty, ogon średniej długości, a łapy stosunkowo krótkie. Szczyci się długimi, wprost ptasimi pazurami, które częściowo ułatwiają jej jakość ciosów.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=301141#301141


Brzozowa Łapa wiedziała, że Batek raczej nie zaczęłaby na nią naskakiwać, jednak wolała się zbyt nie narzucać w sprawach treningu. Niech wszystko idzie w swoim tępie, w końcu to ona jest tu mentorką, a Brzozowa tylko uczniem i to mało doświadczonym uczniem... Słuchała z uwagą słów Ciemniejącego Nieba. Chciała wszystko dobrze zapamiętać, żeby jednak coś wynieść z tej mini lekcji.
- Nie ruszać się, nie rzucać cienia i przylegać do ziemi... - mruknęła powtarzając to, co mówił kocur - Dobrze, dziękuję! - dodała szybko patrząc oliwkowymi ślepiami na kota.
Teraz zwróciła swoje spojrzenie na wodę. Może i ona teraz spróbuje? W końcu zna już jakieś tam podstawy, więc czemu, by nie spróbować? Przycupnęła szybko przy ciemnej wodzie wpatrując się w nią ze skupieniem. Nie rzucała cienia swojego ciała na wodę, więc na razie chyba wszystko było w porządku. Wyczekiwała na pojawienie się ryby, ale na razie żadnej nie mogła dostrzec. W końcu Ciemniejące Niebo wspominał o cierpliwości...
_________________

I don't care about the storyI don't care about the myth
I don't care how you see my life
You haven't witnessed it
Use fear as a weapon and pity as a whip
Convince everyone around
That I'm a piece of shit

OBNIŻONA AKTYWNOŚĆ

  Statystyki - lvl: 2 | S: 8 | Zr: 7 | Sz: 5 | Zm: 6 | HP: 60 | W: 50 | EXP: 125/150
 
Ciemniejące Niebo
Gwiezdny
Histeria


Klan:
rzeka

Księżyce: 47
Mistrz: Ognistopręga
Płeć: kocur
Matka: Wierzbowa Gałązka (NPC)
Ojciec: Jaśniejący Pazur (NPC)
Multikonta: Ćmia Łapa [KC], Szemrząca Łapa [KW], Liściasta Łapa [KG], Gwiazdka [KRZ]
Ostrzeżeń:
 2/4/6
Wysłany: 2018-12-07, 19:21   
   Wygląd: Jest wysokim kocurem. Może nie najwyższym, aczkolwiek wyróżnia się spośród pobratymców. Jego futerko jest krótkie, ciemnoszare i pozbawione pręg. Na łapach widnieją białe skarpetki, zaś na gardle pojawia się jasna plamka. Ciemnoszary nos i wąsy w podobnej barwie nie wyróżniają się, podobnie jak uszy, które są przeciętnej wielkości. Jedynie duże oczy w kolorze wiosennych listków mogą przykuć uwagę. Ogon Ciężkiej Łapy jest gruby i stosunkowo krótki. Od czasu związania się z Klonową Łapą zaczął nieco większą uwagę poświęcać wyglądowi, teraz stara się prezentować jak najlepiej. Prócz tego delikatnie przytył. Nie jest gruby, aczkolwiek nie jest tak chudy, jak po opuszczeniu lecznicy.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=245104#245104


- Nauczysz się szybko, zobaczysz. Cały problem to wytrwałość i cierpliwość, dlatego nie każdy to lubi. Niektórzy wolą za zwierzyną biegać - odparł neutralnym tonem. On sam robił różnie. Czasami urządzał sobie leniwsze dni, podczas których zwyczajnie sterczał na brzegu i łapał rybę za rybę - albo i nie, gdyż bywało i tak, że nie złapał nic. Zwłaszcza teraz w momencie gdy nadchodziła Pora Nagich Drzew będzie trudniej, bowiem brzegi mogą zamarznąć. Będzie to pierwszy pobyt ich wszystkich w tym miejscu o tej porze roku, trudno ocenić, czego się spodziewać.
- Nie ma za co. Nie będę Ci przeszkadzał - wymruczał, zobaczywszy, iż Brzozowa Łapa podejmuje kolejną próbę złapania jakiejś rybki. Obecność Ciemniejące Nieba wydawała się zbędna, co najwyżej zdekoncentruje srebrną kotkę i będzie odpowiedzialny za jej porażkę, czy coś. Postanowił, że zapoluje sobie gdzieś w okolicy na wypadek gdyby Brzozowa Łapa zamiast ryby wyłowiła coś znacznie gorszego lub przez swoją nieostrożność wpadła do wody, która o tej porze roku była już lodowata, lecz poza tym nie będzie jej właził w paradę.

z/t
_________________
  Statystyki - lvl: 5 | S: 17 | Zr: 11 | Sz: 9 | Zm: 8 | HP: 80 | W: 60 | EXP: 225/400
 
Zachodzące Światło
Wojownik
Czystej Krwi Wiedźma



Klan:
rzeka

Księżyce: 60 [wrzesień 2k20]
Mistrz: Rudzikowy Ogień, Czarny Bez
Płeć: kotka
Matka: Śliwkowa Gałązka[*]
Ojciec: Zakurzony Grzbiet[*]
Partner: --
Ciąża: nie
Multikonta: Konwaliowa Łapa, Biała Łapa[KW] Jesionowa Kora, Śnieżna Zamieć, Węgorzowy Grzbiet[GK] Ptasia Łapa[NKT]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2019-01-06, 19:28   
   Wygląd: Co się zmieniło w wyglądzie Rzecznej Wiedźmy? No cóż... Chyba praktycznie nic. Biczowaty ogon, odziedziczony po ojcu prawie cały czas drga, kiedy to jest poirytowana. Oczywiście, bo co innego miał robić? Ponadto, przez nawyk z dzieciństwa, podczas chodzenia jest równie wysoko uniesiony co jej głowa, na której czubku znajdują się trójkątne uszy. Oczy kotki, stały się bardzo lodowate, chociaż nadal zielone. Jedynie potrafi zamrozić spojrzeniem. Rany? Żadnych jej nie przybyło na zadbanym, czekoladowym futrze. Ah i oczywiście jest również wysoka, można wręcz rzec, że wygląda jak młoda wojowniczka a nie terminatorka.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=6822


Zachód postanowiła sobie nieco odetchnąć od klanowego łomotu. Z racji tego jednak, że nie chciała zaśmiecać swojej głowy niezbyt przyjemnymi myślami, zdecydowała się na polowanie. Tak więc przeprawiła się na drugą stronę Grzmiącej Rzeki, kierując się na granice z Klanem Gromu. Nie doszła jednak do niej, gdyż skierowała się w okolice Piaszczystej Mielizny, uważając, że będzie to idealne miejsce na samotne polowanie. Ugięła więc łapy i ściszyła oddech. Idąc przy ziemi, zrównała głowę i ogon z grzbietem. Zaczęła rozglądać się dookoła, w poszukiwaniu potencjalnej zwierzyny, którą to ofiaruje klanowi, kładąc na stos. Może nie będzie to jakiś mega super wyczyn, ale przynajmniej może w r e s z c i e zostanie dopuszczona do rangi wojownika. Haha, i przynajmniej miała pewność, że nie dostanie jej się za zwykłe polowanie. Chociaż kto to tam wie, w tym klanie to już wszystkiego spodziewać. \

//Zapraszam MG :3
_________________

I'm headed straight for the castle
They wanna make me their queen
And there's an old man sitting
On the throne that's saying
That I probably shouldn't be so mean
  Statystyki - lvl: 5 | S: 13 | Zr: 13 | Sz: 11 | Zm: 8 | HP: 70 | W: 70 | EXP: 95/400
 
Srebrzysty Pazur
Gwiezdny
The last goodbye



Klan:
grom

Księżyce: 82
Mistrz: Dumny Wąs || Krucze Serce
Płeć: kocur
Matka: Nie pamiętam
Ojciec: Nie pamiętam
Partner: Rosa
Multikonta: Racza Sadzawka (KW); Tonące Słońce (S); Lodowy Pył (KC); Jasny Poranek, Krzykliwa Mewa, Sokoli Cień, Koziczy Skok i inni
Interwencja MG: nie
Wysłany: 2019-01-12, 12:20   
   Wygląd: Srebrzysty nie jest już małym kocięciem o wielkich dwukolorowych oczach. Teraz jego ciało stało się masywne, pod gęstym długim futrem szarej barwy kryją się mięśnie. Oczy - prawe zielone i lewe błękitne - straciły już swój dziecięcy blask nabierając chłodu oraz pewnej dozy nieczułości. Białe końcówki łap oraz ogona zdają się już nie rzucać tak bardzo w oczy, tak samo jak i jasna sierść na lewym uchu. Poduszki łap przybrały bardziej liliową barwę, nos jednak pozostał niemalże czarny odznaczając się na tle całego jego ciała. Na końcach jego uszu pojawiły się niewielkie, ledwie dostrzegalne, pędzelki, a szczęka wydłużyła się nieznacznie nadając mu bardziej drapieżny wygląd. Pomimo iż nie jest już kocięciem, które wciąż jeszcze miałoby prawo, by rosnąć, jego ciało wciąż zdaje się zmieniać, jakby Gwiezdny Klan pragnął uczynić z niego największego kota we wszystkich czterech Klanach.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p?p=87535#87535


Zachód: lvl: 2 | S: 7 | Zr: 6 | Sz: 8 | Zm: 5 | HP: 55 | W: 55

Rozglądała się dookoła w poszukiwaniu czegoś, co mogłaby zanieść na stos zwierzyny i nie musiała nawet długo czekać, ani jakoś specjalnie się wysilać. Jakieś siedem lisich długości ogona od niej na brzegu przycupnęła bowiem kaczka. Wyglądała obecnie na pogrążoną w śnie, a może po prostu całkiem spore ptaszysko odpoczywało przed jakąś kolejną wyprawą, czy czymś podobnym. Tak czy inaczej znajdowało się na brzegu, siedziało całkiem spokojnie i raczej nie miało jeszcze pojęcia o obecności kota, który przecież mógł ją pochwycić.
_________________


We came all this way
But now comes the day
To bid you farewell

Many places I have been
Many sorrows I have seen
But I dont regret
Nor will I forget
All who took the road with me

  Statystyki - lvl: 6 | S: 22 | Zr: 10 | Sz: 9 | Zm: 9 | HP: 75 | W: 75 | EXP: 255/350
 
Zachodzące Światło
Wojownik
Czystej Krwi Wiedźma



Klan:
rzeka

Księżyce: 60 [wrzesień 2k20]
Mistrz: Rudzikowy Ogień, Czarny Bez
Płeć: kotka
Matka: Śliwkowa Gałązka[*]
Ojciec: Zakurzony Grzbiet[*]
Partner: --
Ciąża: nie
Multikonta: Konwaliowa Łapa, Biała Łapa[KW] Jesionowa Kora, Śnieżna Zamieć, Węgorzowy Grzbiet[GK] Ptasia Łapa[NKT]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2019-01-21, 17:39   
   Wygląd: Co się zmieniło w wyglądzie Rzecznej Wiedźmy? No cóż... Chyba praktycznie nic. Biczowaty ogon, odziedziczony po ojcu prawie cały czas drga, kiedy to jest poirytowana. Oczywiście, bo co innego miał robić? Ponadto, przez nawyk z dzieciństwa, podczas chodzenia jest równie wysoko uniesiony co jej głowa, na której czubku znajdują się trójkątne uszy. Oczy kotki, stały się bardzo lodowate, chociaż nadal zielone. Jedynie potrafi zamrozić spojrzeniem. Rany? Żadnych jej nie przybyło na zadbanym, czekoladowym futrze. Ah i oczywiście jest również wysoka, można wręcz rzec, że wygląda jak młoda wojowniczka a nie terminatorka.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=6822


Kaczka. Idealnie. Co prawda Zachód jako tako ptaków nie lubiła, gdyż były zbyt opierzone, ale może jakiś kot z klanu się skusi, zwłaszcza teraz podczas Pory Nagich Drzew. Tak więc kotka ściszyła, po czym na ugiętych łapach zaczęła zmierzać w stronę ptaka. Gdy tylko zwierzchnik postanowił spojrzeć w jej kierunku, zamiatała bez ruchu, aby go nie przestraszyć. Głowa i ogon zrównały się z grzbietem a kotka jednocześnie przeniosła ciężar ciała na tylne łapy. W jej mordkę powiewał lekki wietrzyk, na który tylko lekko się skrzywiła. No zimno jej było nie ma co. Gdy tylko znalazła się na tyle blisko, aby dosięgnąć ptaka, skoczyła ku niemu, z zamiarem złapania ptaka za kark i szybkiego uśmiercenia.
_________________

I'm headed straight for the castle
They wanna make me their queen
And there's an old man sitting
On the throne that's saying
That I probably shouldn't be so mean
  Statystyki - lvl: 5 | S: 13 | Zr: 13 | Sz: 11 | Zm: 8 | HP: 70 | W: 70 | EXP: 95/400
 
Srebrzysty Pazur
Gwiezdny
The last goodbye



Klan:
grom

Księżyce: 82
Mistrz: Dumny Wąs || Krucze Serce
Płeć: kocur
Matka: Nie pamiętam
Ojciec: Nie pamiętam
Partner: Rosa
Multikonta: Racza Sadzawka (KW); Tonące Słońce (S); Lodowy Pył (KC); Jasny Poranek, Krzykliwa Mewa, Sokoli Cień, Koziczy Skok i inni
Interwencja MG: nie
Wysłany: 2019-01-28, 17:57   
   Wygląd: Srebrzysty nie jest już małym kocięciem o wielkich dwukolorowych oczach. Teraz jego ciało stało się masywne, pod gęstym długim futrem szarej barwy kryją się mięśnie. Oczy - prawe zielone i lewe błękitne - straciły już swój dziecięcy blask nabierając chłodu oraz pewnej dozy nieczułości. Białe końcówki łap oraz ogona zdają się już nie rzucać tak bardzo w oczy, tak samo jak i jasna sierść na lewym uchu. Poduszki łap przybrały bardziej liliową barwę, nos jednak pozostał niemalże czarny odznaczając się na tle całego jego ciała. Na końcach jego uszu pojawiły się niewielkie, ledwie dostrzegalne, pędzelki, a szczęka wydłużyła się nieznacznie nadając mu bardziej drapieżny wygląd. Pomimo iż nie jest już kocięciem, które wciąż jeszcze miałoby prawo, by rosnąć, jego ciało wciąż zdaje się zmieniać, jakby Gwiezdny Klan pragnął uczynić z niego największego kota we wszystkich czterech Klanach.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p?p=87535#87535


Zdaje się, że coś poszło nie tak. A mianowicie terminatorka stąpnęła nieostrożnie, śnieg zaskrzypiał pod jej łapami, lód cicho trzasnął, poruszyła się mniej wprawnie, w każdym razie w efekcie tego drobnego potknięcia kaczka uniosła się gwałtownie i rozłożyła skrzydła. Zorientowała się, że nie jest tutaj wcale sama i zaczęła biec przed siebie, by nabrawszy prędkości wzbić się w powietrze. Nie zlokalizowała co prawda dokładnie miejsca przebywania przeciwnika, ale i tak nie zamierzała przebywać zbyt długo w obecności kogoś, kto przecież mógł mieć w stosunku do niej złe zamiary!
_________________


We came all this way
But now comes the day
To bid you farewell

Many places I have been
Many sorrows I have seen
But I dont regret
Nor will I forget
All who took the road with me

  Statystyki - lvl: 6 | S: 22 | Zr: 10 | Sz: 9 | Zm: 9 | HP: 75 | W: 75 | EXP: 255/350
 
Zachodzące Światło
Wojownik
Czystej Krwi Wiedźma



Klan:
rzeka

Księżyce: 60 [wrzesień 2k20]
Mistrz: Rudzikowy Ogień, Czarny Bez
Płeć: kotka
Matka: Śliwkowa Gałązka[*]
Ojciec: Zakurzony Grzbiet[*]
Partner: --
Ciąża: nie
Multikonta: Konwaliowa Łapa, Biała Łapa[KW] Jesionowa Kora, Śnieżna Zamieć, Węgorzowy Grzbiet[GK] Ptasia Łapa[NKT]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2019-01-30, 19:08   
   Wygląd: Co się zmieniło w wyglądzie Rzecznej Wiedźmy? No cóż... Chyba praktycznie nic. Biczowaty ogon, odziedziczony po ojcu prawie cały czas drga, kiedy to jest poirytowana. Oczywiście, bo co innego miał robić? Ponadto, przez nawyk z dzieciństwa, podczas chodzenia jest równie wysoko uniesiony co jej głowa, na której czubku znajdują się trójkątne uszy. Oczy kotki, stały się bardzo lodowate, chociaż nadal zielone. Jedynie potrafi zamrozić spojrzeniem. Rany? Żadnych jej nie przybyło na zadbanym, czekoladowym futrze. Ah i oczywiście jest również wysoka, można wręcz rzec, że wygląda jak młoda wojowniczka a nie terminatorka.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=6822


Zachód wydała z siebie odgłos irytacji, po czym nawet na chwilę nawet rzuciła się w bezsensowną pogoń. Zaraz potem zatrzymała się i po cichym syknięciu, ruszyła pod wiatr na ugiętych łapach. Nie ta, to kolejna zdobycz. Wszytko w tej chwili będzie dobre. Wyczuliła wszystkie zmysły, starając się stąpać lekko, aby tym razem nie popełnić tego błędu.
_________________

I'm headed straight for the castle
They wanna make me their queen
And there's an old man sitting
On the throne that's saying
That I probably shouldn't be so mean
  Statystyki - lvl: 5 | S: 13 | Zr: 13 | Sz: 11 | Zm: 8 | HP: 70 | W: 70 | EXP: 95/400
 
Srebrzysty Pazur
Gwiezdny
The last goodbye



Klan:
grom

Księżyce: 82
Mistrz: Dumny Wąs || Krucze Serce
Płeć: kocur
Matka: Nie pamiętam
Ojciec: Nie pamiętam
Partner: Rosa
Multikonta: Racza Sadzawka (KW); Tonące Słońce (S); Lodowy Pył (KC); Jasny Poranek, Krzykliwa Mewa, Sokoli Cień, Koziczy Skok i inni
Interwencja MG: nie
Wysłany: 2019-02-03, 22:25   
   Wygląd: Srebrzysty nie jest już małym kocięciem o wielkich dwukolorowych oczach. Teraz jego ciało stało się masywne, pod gęstym długim futrem szarej barwy kryją się mięśnie. Oczy - prawe zielone i lewe błękitne - straciły już swój dziecięcy blask nabierając chłodu oraz pewnej dozy nieczułości. Białe końcówki łap oraz ogona zdają się już nie rzucać tak bardzo w oczy, tak samo jak i jasna sierść na lewym uchu. Poduszki łap przybrały bardziej liliową barwę, nos jednak pozostał niemalże czarny odznaczając się na tle całego jego ciała. Na końcach jego uszu pojawiły się niewielkie, ledwie dostrzegalne, pędzelki, a szczęka wydłużyła się nieznacznie nadając mu bardziej drapieżny wygląd. Pomimo iż nie jest już kocięciem, które wciąż jeszcze miałoby prawo, by rosnąć, jego ciało wciąż zdaje się zmieniać, jakby Gwiezdny Klan pragnął uczynić z niego największego kota we wszystkich czterech Klanach.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p?p=87535#87535


Zachód: lvl: 2 | S: 7 | Zr: 6 | Sz: 8 | Zm: 5 | HP: 55 | W: 55 - 1 = 54 (zapomniane przy ostatnim poście, przepraszam)

Skoro nie zamierzała gonić kaczki, powinna w takim razie rozejrzeć się za czymś innym, skoro nie chciała wracać do obozu z niczym. Nie musiała zresztą długo szukać, bo już po chwili spostrzegła, że jakieś pięć lisich długości ogona przed nią przysiadło niewielkie stadko wróbli, które przybyły chyba w poszukiwaniu pożywienia. Może zwiastowały również nadejście Pory Młodych Liści?

_________________


We came all this way
But now comes the day
To bid you farewell

Many places I have been
Many sorrows I have seen
But I dont regret
Nor will I forget
All who took the road with me

  Statystyki - lvl: 6 | S: 22 | Zr: 10 | Sz: 9 | Zm: 9 | HP: 75 | W: 75 | EXP: 255/350
 
Zachodzące Światło
Wojownik
Czystej Krwi Wiedźma



Klan:
rzeka

Księżyce: 60 [wrzesień 2k20]
Mistrz: Rudzikowy Ogień, Czarny Bez
Płeć: kotka
Matka: Śliwkowa Gałązka[*]
Ojciec: Zakurzony Grzbiet[*]
Partner: --
Ciąża: nie
Multikonta: Konwaliowa Łapa, Biała Łapa[KW] Jesionowa Kora, Śnieżna Zamieć, Węgorzowy Grzbiet[GK] Ptasia Łapa[NKT]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2019-02-05, 17:36   
   Wygląd: Co się zmieniło w wyglądzie Rzecznej Wiedźmy? No cóż... Chyba praktycznie nic. Biczowaty ogon, odziedziczony po ojcu prawie cały czas drga, kiedy to jest poirytowana. Oczywiście, bo co innego miał robić? Ponadto, przez nawyk z dzieciństwa, podczas chodzenia jest równie wysoko uniesiony co jej głowa, na której czubku znajdują się trójkątne uszy. Oczy kotki, stały się bardzo lodowate, chociaż nadal zielone. Jedynie potrafi zamrozić spojrzeniem. Rany? Żadnych jej nie przybyło na zadbanym, czekoladowym futrze. Ah i oczywiście jest również wysoka, można wręcz rzec, że wygląda jak młoda wojowniczka a nie terminatorka.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=6822


Ile Zachód by dała, aby wreszcie skończyło się to zimno. W końcu, wchodzenie do wody w taką temperaturę nie było niczym przyjemnym, zwłaszcza dla kota krótkowłosego. Tak więc, czekoladowa wiedźma, widząc stadko wróbli, przeniosła ciężar na tylne łapy i ściszyła oddech. Jednocześnie starała się, aby śnieg pod jej łapami nie wydawał z siebie zbyt wielkich pisków czy co tam śnieg wydaje. Gdyby jakiś wróbel zdecydował się spojrzeć w jej stronę, ta zatrzymywała się bezruchu, czując wiejący na jej mordkę wiatr. Głowę i ogon zrównała z grzbietem. Tak, aby brzuch nie dotykał ziemi, zbliżyłaby się do wróbli po czym skoczyła, starając się złapać jednego z nich i szybko uśmiercić.
_________________

I'm headed straight for the castle
They wanna make me their queen
And there's an old man sitting
On the throne that's saying
That I probably shouldn't be so mean
Ostatnio zmieniony przez Zachodzące Światło 2019-02-05, 21:42, w całości zmieniany 1 raz  
  Statystyki - lvl: 5 | S: 13 | Zr: 13 | Sz: 11 | Zm: 8 | HP: 70 | W: 70 | EXP: 95/400
 
Srebrzysty Pazur
Gwiezdny
The last goodbye



Klan:
grom

Księżyce: 82
Mistrz: Dumny Wąs || Krucze Serce
Płeć: kocur
Matka: Nie pamiętam
Ojciec: Nie pamiętam
Partner: Rosa
Multikonta: Racza Sadzawka (KW); Tonące Słońce (S); Lodowy Pył (KC); Jasny Poranek, Krzykliwa Mewa, Sokoli Cień, Koziczy Skok i inni
Interwencja MG: nie
Wysłany: 2019-02-09, 12:21   
   Wygląd: Srebrzysty nie jest już małym kocięciem o wielkich dwukolorowych oczach. Teraz jego ciało stało się masywne, pod gęstym długim futrem szarej barwy kryją się mięśnie. Oczy - prawe zielone i lewe błękitne - straciły już swój dziecięcy blask nabierając chłodu oraz pewnej dozy nieczułości. Białe końcówki łap oraz ogona zdają się już nie rzucać tak bardzo w oczy, tak samo jak i jasna sierść na lewym uchu. Poduszki łap przybrały bardziej liliową barwę, nos jednak pozostał niemalże czarny odznaczając się na tle całego jego ciała. Na końcach jego uszu pojawiły się niewielkie, ledwie dostrzegalne, pędzelki, a szczęka wydłużyła się nieznacznie nadając mu bardziej drapieżny wygląd. Pomimo iż nie jest już kocięciem, które wciąż jeszcze miałoby prawo, by rosnąć, jego ciało wciąż zdaje się zmieniać, jakby Gwiezdny Klan pragnął uczynić z niego największego kota we wszystkich czterech Klanach.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p?p=87535#87535


Zachód: lvl: 2 | S: 7 | Zr: 6 | Sz: 8 | Zm: 5 | HP: 55 | W: 54 - 3 = 51

Widać to nie był dzień Zachodzącej Łapy. Chociaż bardzo się starała, zachowywała się dość cicho, to jednak któryś jej ruch musiał być nieostrożny. Być może nieco za późno się zatrzymała, a może nie spostrzegła w porę wróbla, który ją obserwował i zaalarmował głośno swoich towarzyszy. Nim terminatorka się zorientowała, skrzydlate stadko pomknęło w niebo uciekając ku najbliższej gęstej roślinności, w której zamierzało skryć się przed drapieżnikiem. I tyle było je widać! Jak pech, to pech. Ale może na coś tutaj w końcu trafi?
_________________


We came all this way
But now comes the day
To bid you farewell

Many places I have been
Many sorrows I have seen
But I dont regret
Nor will I forget
All who took the road with me

  Statystyki - lvl: 6 | S: 22 | Zr: 10 | Sz: 9 | Zm: 9 | HP: 75 | W: 75 | EXP: 255/350
 
Zachodzące Światło
Wojownik
Czystej Krwi Wiedźma



Klan:
rzeka

Księżyce: 60 [wrzesień 2k20]
Mistrz: Rudzikowy Ogień, Czarny Bez
Płeć: kotka
Matka: Śliwkowa Gałązka[*]
Ojciec: Zakurzony Grzbiet[*]
Partner: --
Ciąża: nie
Multikonta: Konwaliowa Łapa, Biała Łapa[KW] Jesionowa Kora, Śnieżna Zamieć, Węgorzowy Grzbiet[GK] Ptasia Łapa[NKT]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2019-02-10, 16:31   
   Wygląd: Co się zmieniło w wyglądzie Rzecznej Wiedźmy? No cóż... Chyba praktycznie nic. Biczowaty ogon, odziedziczony po ojcu prawie cały czas drga, kiedy to jest poirytowana. Oczywiście, bo co innego miał robić? Ponadto, przez nawyk z dzieciństwa, podczas chodzenia jest równie wysoko uniesiony co jej głowa, na której czubku znajdują się trójkątne uszy. Oczy kotki, stały się bardzo lodowate, chociaż nadal zielone. Jedynie potrafi zamrozić spojrzeniem. Rany? Żadnych jej nie przybyło na zadbanym, czekoladowym futrze. Ah i oczywiście jest również wysoka, można wręcz rzec, że wygląda jak młoda wojowniczka a nie terminatorka.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=6822


Pech. Zwykły pech. Mamo czyżbyś nie czuwała nad córką w tym całym Gwiazdeczkowatym Klanie? No trudno. W sumie to Zachód nie wierzyła w niego, ale wiara, że jeszcze kiedyś ujrzy czekoladowe futerko Śliwki był tak silny, że mimowolnie myślała właśnie o tym miejscu zł zmarłych. Teraz jednak już nie miała nawet zamiaru dalej polować. Było to zbyt uciążliwe, a ona musiała jeszcze zrobić dzisiaj pracę rzeczy. A jakby ktoś pytał, to ona na polowaniu nie była tylko.... Patrolowała granicę czy coś. Tak więc córka Zakurzonego Grzbietu machnęła biczowatym ogonem, po czym po prostu odeszła, kierując się w stronę obozu Klanu Rzeki. Bo może, bo lubi, bo chce, oto jej nowe motto!

//zt. Dzięki za poprowadzenie tej króciutkiej akcji <33
_________________

I'm headed straight for the castle
They wanna make me their queen
And there's an old man sitting
On the throne that's saying
That I probably shouldn't be so mean
  Statystyki - lvl: 5 | S: 13 | Zr: 13 | Sz: 11 | Zm: 8 | HP: 70 | W: 70 | EXP: 95/400
 
Zamglony Świt
Zaginiony
serduszko dziecka


Klan:
rzeka

Księżyce: 28 (sierpień)
Mistrz: Wydmowy Wiatr (
Płeć: kotka
Matka: Okoniowy Ogon[NPC]
Ojciec: Gilowe Gardło[NPC]
Partner: A może partnerka?
Ciąża: nie
Multikonta: Zębata Łapa [KC] Płatek [KG]
Wysłany: 2019-04-18, 09:53   
   Wygląd: Mgiełka to mała puszysta, lecz krótkowłosa kotka o ładnej srebrnej sierści z czarnymi klasycznymi pręgami. Futro jest krótkie i lekko odstające od ciała. Długi ogon zaokrąglony przy końcu. Szczupła sylwetka i długie łapy. Porusza się szybkim lecz delikatnym krokiem. Okrągła głowa z zaokrąglonymi na końcu uszami. Kotka posiada duże okrągłe zielone oczy o dość szerokim rozstawieniu. W jej spojrzeniu widać ciekawość. Pyszczek zakończony różowym trójkątnym nosem. W skrócie cała mama
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=290107#290107


Poczułam w łapach napływ dobrej energii. Tak było jej dużo, że miałam ochotę skakać i tarzać się we wszystkim co było naokoło. Kwiaty, trawa - to wszystko było takie piękne! Od razu po wyjściu z obozu moje łapy skierowały się do Piaszczystej Mielizny od strony zachodniej. Przeprawiliśmy się przez rzekę i mogliśmy zaczynać polować. Wąsy drgały mi z podekscytowania.

Pierwsze co zrobiłam to ustawiłam się tak, aby stać pod wiatr. Ugięłam łapy z ogonem i głową na lini grzbietu. Siedziałam tak w krzaczkach o liściach ciemniejszych niż moje oczy. Schowałam też uszy pamiętając jak na treningu zapomniałam o tym szczególe. Przerzuciłam siłę na tylnie łapy. Byłam skupiona. Moje ślepia próbowały wyłapać chociaż najmniejszy ruch. Tak samo jak węch i słuch. Zobaczymy co z tego będzie.

//Trutek i Fiołek <3
  Statystyki - lvl: 4 | S: 11 | Zr: 9 | Sz: 9 | Zm: 9 | HP: 65 | W: 65 | EXP: 175/300
 
Fiołkowe Wzgórze
Zaginiony
cinamon roll


Klan:
rzeka

Księżyce: 34 księżyce [ październik ]
Mistrz: Śnieżne Serce
Matka: Okoniowy Ogon [NPC]
Ojciec: Gilowe Gardło [NPC]
Multikonta: Jeżynowy Jar [KG], Oszroniona Łapa [KC], Burzowa Łapa, Żywokost [KW]
Wysłany: 2019-04-19, 18:47   
   Wygląd: Futro kotki jest czekoladowe, podchodzące trochę pod kasztanowe. Jest krótkie i gęste bez żadnych znaczeń. Fiołek jest wysoka i posiada smukłe ciało. Jej łapy są długie i kościste, ma też pokaźnej długości ogon który odziedziczyła po matce tak jak jej brat Trucizna. Uszy kotki są duże i szerokie u nasady, bez pędzelków na końcach.Poniżej uszu znajduje się para pięknych błękitnych oczu. Pyszczek kotka odziedziczyła po swoim ojcu, jest smukły, wydłużony i klinowaty iście orientalny
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=8074


Fiołkowa łapa szła zadowolona obok Zamglonego świtu i Trującej łapy. Czekoladowa nie wiedziała jak to będzie z jej bratem,ponieważ terminator nie miał chyba jeszcze żadnego treningu,ale Fiołek jak to Fiołek pozostawała dobrej myśli,bo w końcu zawsze lepiej być tej lepszej myśli niż tej gorszej,prawda? No! Teraz nareszcie mogli opuścić obóz i tak też zrobili. Orientalka przekroczyła szybko wyjście i spojrzała na Trutka którego to był pewnie pierwszy raz. Nie wiedziała czy brat wychodził kiedyś poza obóz. Fiołkowa łapa wiedziała jedno. Postara się nauczyć Trującą łapę polowania,zresztą Zamglony świt na pewno jej w tym pomoże. Szli tak i szli aż w końcu przybyli do zachodniej części Piaszczystej mielizny. Swoją drogą,bardzo ładnie było w tym miejscu,a czekoladowa pierwszy raz tutaj była. Odwiedziła już wschodnią część,lecz zachodniej sobie nie przypominała. No nic,trzeba wziąć się do roboty a nie tylko tak stać i się patrzyć na polującą Zamglony świt. Ta myśl przeszła przez łebek Fiołek a po tym ta zaczęła strzyc uszami i rozglądać się w celu wyszukania jakiejś zwierzyny,lecz czy coś znajdzie? To już było w łapach Gwiezdnego klanu.
_________________
When we are sad
and hard on the soul,
then the p i c t u r e emerges
with difficulties.


A good word, a warm smile can move
and give us impetus to act a g a i n.
  Statystyki - lvl: 3 | S: 8 | Zr: 7 | Sz: 9 | Zm: 9 | HP: 60 | W: 60 | EXP: 25/200
 
Trujący Liść
Zaginiony
Krajalnica :P


Klan:
rzeka

Księżyce: 42 (Marzec)
Mistrz: Cichy Krok-->Kosowa Pieśń
Płeć: kocur
Matka: Okoniowy Ogon (NPC)
Ojciec: Gilowe Gardło (NPC)
Multikonta: Muszelkowy Brzeg (KG), Dzięciola Łapa (KC), Chrabąszczowa Łapa (KW)
Wysłany: 2019-04-20, 13:51   
   Wygląd: Trujący Liść jest kocurem o iście szczurzej urodzie. Długie i szerokie u nasady uszy, długi ogon, a także klinowaty, wręcz iście orientalny pysk to zaledwie część tego, czym wojownik może się pochwalić. Oczy kocura są intensywnie bursztynowe. Nie należy do najbardziej umięśnionych kotów, jest dość szczupły, zdawać by się mogło, że wręcz wychudzony. Mogłoby się zdawać, że natura go pokarała, ale nie, jego braki w tężyźnie fizycznej wynagrodziła w postaci nieprzeciętnego wzrostu. Czekoladowe futro kocura jest gładkie, jedynie na końcówce ogona dopatrzyć się można paru wystających kosmyków. Posiada blizny na szyi zdobyte w starciu z borsukiem.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=8059


Syn Gila szedł tuż obok Zamglonego Świtu i Fiołkowej Łapy, coraz bardziej żałując tego że zgodził się pójść na to całe polowanie. Bo co on niby może zrobić, nie umie polować, nigdy tego nie robił. Znając życie pewnie się tylko ośmieszy przed dwoma kotkami. Jeżeli się zbłaźni Fiołek nie da mu spokoju do końca życia, a może nawet i w Gwiezdny klanie, o ile oboje się tam dostaną po śmierci. Mimo że był cały złych przeczuć, starał się tego nie okazywać. Tak więc zrobił to co przynajmniej umiał, czyli zaczął węszyć i nasłuchiwać w poszukiwaniu zwierzyny, zobaczymy co z tego wyjdzie.
  Statystyki - lvl: 3 | S: 8 | Zr: 6 | Sz: 11 | Zm: 8 | HP: 60 | W: 60 | EXP: 150/150
 
Łaciate Futerko
Gwiezdny
#winaMyszy



Klan:
gwiezdni

Księżyce: 17 gdy czas stanął w miejscu
Mistrz: Puszczykowy Ogon
Płeć: kotka
Matka: Olchowy Listek
Ojciec: Szczurzy Ogon [*]
Partner: Piaskowy Podmuch
Ciąża: nie
Multikonta: Błękitna Toń [KG] Lśniąca Sadzawka [KW] Jaskółka [S] Skrzące Słowo [KRz] Różana Łapa [KW]
Interwencja MG: nie
Wysłany: 2019-05-01, 17:00   
   Wygląd: To już nieistotne
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=233578#233578


Choć Zamglony Świt zrobiła wszystko jak należy, jeśli chodziło o pozycję łowiecką, tak niestety nie mogła nic znaleźć. Zamiast tego, to coś znalazło ją i to nie byle co, bo ogromny borsuk. Drapieżnik dostrzegł ją pierwszy i nie odrywał od niej wzroku.

Zamglony Świt lvl: 3 | S: 9 | Zr: 7 | Sz: 8 | Zm: 8 | HP: 60 | W: 60
○ przerzuty 0/2

Borsuk: S: 25 | Zr: 12 | Sz: 7 | HP: 90 | W: 60

Tymczasem Fiołkowa Łapa, w przeciwieństwie do swojej towarzyszki, miał odrobinę szczęścia. Dostrzegł on bowiem wijącego się między trawami kawałek dalej zaskrońca, który aż prosił o to, by go złapać.

Fiołkowa Łapa lvl: 1 | S: 2 | Zr: 5 | Sz: 6 | Zm: 7 | HP: 50 | W: 50

Nie można powiedzieć, że Trująca Łapa miała najmniej szczęścia ze wszystkich, ale zdecydowanie jej go brakowało. Pomimo dzielnego rozglądania się i szukania zwierzyny, nie była w stanie niczego znaleźć. Przynajmniej na razie.

Trująca Łapa lvl: 1 | S: 4 | Zr: 3 | Sz: 7 | Zm: 6 | HP: 50 | W: 50

_________________
when this world is no more
the m o o n is all we'll see
I'll ask you to fly away with me
until the stars all fall down
they empty from the sky
but I don't m i n d
if you're with me
then everything's alright
  Statystyki - lvl: 4 | S: 9 | Zr: 12 | Sz: 10 | Zm: 8 | HP: 75 | W: 55 | EXP: 60/300
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme Saphic 1.2 created by Sopel & Sklep internetowy | Modified by Foka







Fort Florence











Bleach OtherWorld

SnM: Naruto PBF





Smocze RPG - Smoki Wolnych Stad

HogwartDream



amaimon

vampire-knight

the-avengers