Poprzedni temat «» Następny temat
Kotlinka - zachód
Autor Wiadomość
Żmijowy Ogon
Gwiezdny
znów sama



Klan:
gwiezdni

Księżyce: 49 i śmierć
Mistrz: Szepczący Pył
Płeć: kotka
Matka: Mchowa Skórka [NPC] [*]
Ojciec: Ropuszy Skok [NPC] [*]
Partner: [Błękitny] Motyl
Ciąża: nie
Multikonta: Miękki Obłok (NPC) | Czarny Bez (KRz) | Rozerwane Ucho i Łasicza Łapa (KG) | Ciepła Łapa (KC) | Kiełek (KW)
Wysłany: 2018-10-31, 23:21   
   Wygląd: Niższa niż typowe koty, nie jest ani za gruba, ani za chuda. Właściwie, nic jej nie wyróżnia pośród tych wszystkich kotów, kotka jak każda inna. Szylkretka, której czarna sierść pokrywająca całe ciało, tu i ówdzie zdobiona jest rudymi plamkami. Choć nic szczególnego w jej wyglądzie nie ma co mogłoby sprawić, że rzucałaby się w oczy, jest zauważalna. Nie jest tylko tłem dla innych, jeśli ktoś potrafi patrzeć na pewno dostrzeże ją w tłumie, może to wina jej dużych, złotych oczu? Albo długiego ogona latającego na boki? Albo tego, że w tłumie się jej nie zobaczy.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=172480#172480


Szczęście wciąż nie opuściło Borsuka. Uczepiło się wojownika i nic nie wskazywało aby miało się odczepić. Na drodze wojownika pojawił się królik. Był o wiele mniejszy od zająca, a jego uszy były zdecydowanie krótsze. Zrobił kilka susów znikając za drzewem, jednak nie uciekł daleko, wskazywały na to odgłosy, które dochodziły do uszu Borsuka. Ciche szelesty i pomlaskiwanie. Najwyraźniej królik postanowił wyczyścić sobie futerko, stając się łatwym celem.

Borsuk: lvl: 4 | S: 11 | Zr: 12 | Sz: 9 | Zm: 9 | HP: 75 | W: 37/55 | MedLvl: 2
•przerzuty 0/3

_________________
  Statystyki - lvl: 3 | S: 14 | Zr: 8 | Sz: 7 | Zm: 4 | HP: 80 | W: 40 | EXP: 30/200
 
Borsucze Futro
Gwiezdny
play despacito



Klan:
wicher

Księżyce: 77 [XI]
Mistrz: Zajęczy Sus
Płeć: kocur
Matka: Miętowooka [NPC]
Ojciec: Twarda Gwiazda* [NPC]
Partner: -
Multikonta: Trzmiela Gwiazda [Pył], Kruk (KG), Olchowy Szept (KC), Gwieździsta Łapa (KW) | Bystry Nurt (S), Chmielograb/Piotr (MGBG), Barszczowa Łapa (GK)
Wysłany: 2018-10-31, 23:27   
   Wygląd: Srebrzysty rosły kocur o długim, gęstym futrze, które pokrywają czarne klasyczne pręgi. Kocur ma białą brodę, kryzę oraz krótkie skarpetki na przednich oraz dłuższe sięgające do pięt na tylnych. Jego broda jest silnie zarysowana, a nad nią znajduje się proporcjonalny, łososiowy w środku i czarny na zewnątrz nos, znad którego wyglądają limonkowe ślepia, które zależnie od światła są mniej lub bardziej żółte bądź zielone. Oczy Borsuka kształtem przypominają zaokrąglone kamienie, zwężające się prawie pod kątem ostrym do jednej strony. Z uszu wyrastają mu bujne, czarne pędzle, a żuchwę porastają bujne, długie bokobrody, często falujące na wietrze. Srebrzystego charakteryzują długie łapy ze słabo zarysowanymi mięśniami.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=5406


Uszaki akurat rozpoznawał bardzo dobrze. Bądź co bądź, jego braciszek nosił imię po jednym z nich. Tyle, że tym długouchym i większym. Sunął pomiędzy trawami aż nie zobaczył jego mniejszego kuzyna o nieco krótszych słychach. Kocur od razu przystanął w miejscu i wyciszył oddech, żeby stworzenie go nie usłyszało. Musiał być przecież ostrożny, jeśli chciał go upolować. Nabrał powietrza do płuc i ruszył pod wiatr na lekko zgiętych łapach, stawiając miękko kolejne kroki, zerkając pod nie od czasu do czasu, żeby nie nadepnąć na coś, co mogłoby wydać zbyt głośny, alarmujący dźwięk. Brzuch trzymał nisko przy ziemi, a ogon i głowę na równi z grzbietem. Wyminął drzewo, żeby bliżej do niego podejść, a potem zawinął się w jego stronę aż w końcu odległość stała się tak mała, że mógłby na królika skoczyć i złapać go za gardło, żeby odebrać mu dostęp powietrza i zadusić.
_________________
wcisnę się w bezpieczny kąt
w dziurawą ścianę wbiję wzrok
do sieci wrzucę płaczliwy post
p o l u b i s z g o

ty tylko popatrzysz, a ja
poczuję się gorzej na samą myśl
zaczynam zamykanie bram
  Statystyki - lvl: 5 | S: 13 | Zr: 14 | Sz: 10 | Zm: 10 | HP: 80 | W: 60 | EXP: 265/400
Stat. Med. - lvl:
2 | MED.EXP: 16/200
 
Żmijowy Ogon
Gwiezdny
znów sama



Klan:
gwiezdni

Księżyce: 49 i śmierć
Mistrz: Szepczący Pył
Płeć: kotka
Matka: Mchowa Skórka [NPC] [*]
Ojciec: Ropuszy Skok [NPC] [*]
Partner: [Błękitny] Motyl
Ciąża: nie
Multikonta: Miękki Obłok (NPC) | Czarny Bez (KRz) | Rozerwane Ucho i Łasicza Łapa (KG) | Ciepła Łapa (KC) | Kiełek (KW)
Wysłany: 2018-10-31, 23:41   
   Wygląd: Niższa niż typowe koty, nie jest ani za gruba, ani za chuda. Właściwie, nic jej nie wyróżnia pośród tych wszystkich kotów, kotka jak każda inna. Szylkretka, której czarna sierść pokrywająca całe ciało, tu i ówdzie zdobiona jest rudymi plamkami. Choć nic szczególnego w jej wyglądzie nie ma co mogłoby sprawić, że rzucałaby się w oczy, jest zauważalna. Nie jest tylko tłem dla innych, jeśli ktoś potrafi patrzeć na pewno dostrzeże ją w tłumie, może to wina jej dużych, złotych oczu? Albo długiego ogona latającego na boki? Albo tego, że w tłumie się jej nie zobaczy.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=172480#172480


Królik zajęty toaletką nie spostrzegł, a nawet nie usłyszał, podkradającego się do niego wojownika. Borsuk bez problemu wyminął drzewo, by następnie podejść do uszatego, na tyle blisko by wykonać skok. Wybił się w jego stronę, wyciągając łapy ku futrzakowi. Szybko uśmiercił królika, wgryzając się w jego gardło.

Borsuk: lvl: 4 | S: 11 | Zr: 12 | Sz: 9 | Zm: 9 | HP: 75 | W: 37-3=34/55 | MedLvl: 2
•przerzuty 0/3
•od następnej tury -2 do celności; spadek wytrzymałości o 1/3

+15exp
_________________
  Statystyki - lvl: 3 | S: 14 | Zr: 8 | Sz: 7 | Zm: 4 | HP: 80 | W: 40 | EXP: 30/200
 
Borsucze Futro
Gwiezdny
play despacito



Klan:
wicher

Księżyce: 77 [XI]
Mistrz: Zajęczy Sus
Płeć: kocur
Matka: Miętowooka [NPC]
Ojciec: Twarda Gwiazda* [NPC]
Partner: -
Multikonta: Trzmiela Gwiazda [Pył], Kruk (KG), Olchowy Szept (KC), Gwieździsta Łapa (KW) | Bystry Nurt (S), Chmielograb/Piotr (MGBG), Barszczowa Łapa (GK)
Wysłany: 2018-10-31, 23:50   
   Wygląd: Srebrzysty rosły kocur o długim, gęstym futrze, które pokrywają czarne klasyczne pręgi. Kocur ma białą brodę, kryzę oraz krótkie skarpetki na przednich oraz dłuższe sięgające do pięt na tylnych. Jego broda jest silnie zarysowana, a nad nią znajduje się proporcjonalny, łososiowy w środku i czarny na zewnątrz nos, znad którego wyglądają limonkowe ślepia, które zależnie od światła są mniej lub bardziej żółte bądź zielone. Oczy Borsuka kształtem przypominają zaokrąglone kamienie, zwężające się prawie pod kątem ostrym do jednej strony. Z uszu wyrastają mu bujne, czarne pędzle, a żuchwę porastają bujne, długie bokobrody, często falujące na wietrze. Srebrzystego charakteryzują długie łapy ze słabo zarysowanymi mięśniami.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=5406


I kolejny raz bez problemu udało mu się zabić jakiegoś zwierzaka. Aż sam był zaskoczony i zamrugał gwałtownie, żeby zrozumieć co się dzieje. Po upolowaniu królika miał ochotę odnieść go do dołka z resztą, przysypać ziemią i dalej polować, ale czuł już obciążenie mięśni i stwierdził, że nie ma sensu się dalej przemęczać. Nie chciał paść trupem, jak wróci do obozu. Miał jeszcze treningi do przeprowadzenia, dlatego wrócił do miejsca, w którym ukrył upolowane zdobycze i po odkopaniu ich postanowił wrócić do obozu. Trudno było mu je wszystkie donieść do stosu świeżej zwierzyny, aczkolwiek powoli do przodu i ostatecznie dał radę truchełko po truchełku położyć przy reszcie. Nawet Miętowooka spojrzała na niego pytająco, jakby nie mogła uwierzyć, że to właśnie jej syn przyniósł tyle zwierzyny. On sam zresztą też był bardzo, ale to bardzo zaskoczony. I w tym stanie położył się w swoim cichym ustroniu, żeby trochę odpocząć, a potem poprowadzić jeden z trzech treningów, hoho.

zt i dziękuję C:
_________________
wcisnę się w bezpieczny kąt
w dziurawą ścianę wbiję wzrok
do sieci wrzucę płaczliwy post
p o l u b i s z g o

ty tylko popatrzysz, a ja
poczuję się gorzej na samą myśl
zaczynam zamykanie bram
  Statystyki - lvl: 5 | S: 13 | Zr: 14 | Sz: 10 | Zm: 10 | HP: 80 | W: 60 | EXP: 265/400
Stat. Med. - lvl:
2 | MED.EXP: 16/200
 
Zajęczy Sus
Gwiezdny
trwam


Klan:
wicher

Księżyce: 93 [ lipiec ]
Mistrz: Fiołkowy Świt
Płeć: kocur
Matka: Miętowooka [*]
Ojciec: Twarda Gwiazda [*]
Partner: Sokoli Cień
Multikonta: Porywista Gwiazda, Miodowa Łapa (KW); Kąsające Zimno (KC); Borsucza Łapa (KG)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2019-02-25, 11:49   
   Wygląd: Jeden z najmniejszych kocurów w całym Wichrze. Jego futerko jest bure tygrysio pręgowane z białymi znaczeniami na piersi, brodzie, tylnych łapach i palcach przednich łap, a oczy - bladozielone. Ma bliznę na brodzie i oderwane 3/4 małżowiny lewego ucha. Powoli zaczyna mieć problemy ze wzrokiem, jego chód jest nieco sztywniejszy, niż kiedyś, a na pyszczku, nad białą żuchwą, pojawiają się pierwsze siwe włoski.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=175334#175334


Po śmierci Miętowookiej nie było łatwo, jednak życie wciąż trwało. Wciąż był wojownikiem klanu Wichru, wciąż miał obowiązki i wciąż musiał polować. Wciąż miał także partnera, który był przy nim w tych ciężkich chwilach, dlatego, gdy Sokoli Cień zaproponował wspólne polowanie, buro-biały kocur odpowiedział lekkim kiwnięciem głową i skierowaniem swoich kroków ku wyjściu z obozu. Przynajmniej podczas polowania łatwiej się nie myślało o tym, co boli. Oddychając głęboko świeżym, mroźnym powietrzem przyjął pozycję łowiecką i skierował się pod wiatr w poszukiwaniu zwierzyny.
  Statystyki - lvl: 8 | S: 14 | Zr: 21 | Sz: 16 | Zm: 11 | HP: 100 | W: 70 | EXP: 400/750
 
Sokoli Cień
Gwiezdny
Skrzydło



Klan:
wicher

Księżyce: 97 [VII]
Mistrz: Malinowy Nos
Płeć: kocur
Matka: Tymiankowy Listek [NPC] (*)
Ojciec: Czyżykowy Głos [NPC] (*)
Partner: Zajęczy Sus
Multikonta: Racza Sadzawka (KW), Tonące Słońce (S), Koziczy Skok (KG), Lodowy Pył (KC), Srebrzysty Pazur, Jasny Poranek, Krzykliwa Mewa (GK) i inni
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2019-02-25, 20:52   
   Wygląd: Wszechogarniającą czerń rozjaśniają tylko dwa punkty, od których można spokojnie dostać gęsiej skórki. Oczy Sokoła, które w kocięctwie były krystalicznie wręcz niebieskie, stały się złote, lśniące i w istocie wielce niepokojące, przypominają bowiem ślepia drapieżnika, od którego pochodzi imię kocura. Jego uszy nadal są raczej niewielkie, dość szerokie u nasady, osadzone na płaskim łbie i w dużej mierze kryją się pośród długiej, lśniącej sierści Sokoła. Jego szczęka stała się mocniejsza, tak jak i całe ciało, które zdecydowanie nie jest już ciałem kocięcia, lecz kocura wkraczającego w dorosłość. Syn Czyżykowego Głosu i Tymiankowego Listka jest bowiem krępy, dość wysoki, jego łapy zdecydowanie pokazują, jak wielka kryje się w nich siła, a szeroki kark podpowiada, że lepiej z nim nie zadzierać...
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=169135#169135


Ruszyli. Sokół wiedział, że Zając cierpi, trudno byłoby tego nie dostrzec, trudno również byłoby tego nie rozumieć, ale zdawał sobie sprawę z tego, że musi mu jakoś pomóc, być z nim i żyć normalnie u boku wojownika. Mógł zaproponować wspólny patrol, ale odnosił wrażenie, że jego partnerowi potrzebny jest teraz ruch, zmęczenie, działanie, które nie wymaga od niego nazbyt wielkiego myślenia. Czuł, że kocur lepiej będzie sobie radził z zadaniem wymagającym węszenia i wysuwania pazurów, niż wędrowania po granicach, na których mimowolnie mógłby wypatrywać swojej matki. Mięty już nie było, nie tutaj, nie była tak namacalna jak dawniej, teraz towarzyszyła im jedynie duchem, ale Zając potrzebował czasu, by to poczuć. Jeszcze nie teraz. Sokół zerknął na niego przelotnie, a następnie sam przyjął pozycją łowicką, pozwolił, by pysk owiał mu wiatr i ruszył przed siebie szukając zwierzyny.

Zając: lvl: 7 | S: 13 | Zr: 18 | Sz: 15 | Zm: 11 | HP: 95 | W: 65

Polowanie Zająca zaczynało się całkiem przyjemnie, jeśli można tak to ująć. Nie minęła nawet chwila, a dostrzegł ogon królika, który właśnie wsunął się za jakiś większy kamień przemieszczając się niezbyt szybko. Być może był zmęczony? W każdym razie był obecnie odwrócony do wojownika tyłem
_________________
never say die...............
...............never say no
you got to look them in the eye
a n d . d o n ' t . l e t . g o

when it's your own blood you'll bleed
and your own t e a r s you'll c r y
when you're bought up to believe
that it's the strong who survive
✫ NEVER SAY DIE ✫
  Statystyki - lvl: 8 | S: 28 | Zr: 14 | Sz: 11 | Zm: 10 | HP: 100 | W: 70 | EXP: 400/750
 
Zajęczy Sus
Gwiezdny
trwam


Klan:
wicher

Księżyce: 93 [ lipiec ]
Mistrz: Fiołkowy Świt
Płeć: kocur
Matka: Miętowooka [*]
Ojciec: Twarda Gwiazda [*]
Partner: Sokoli Cień
Multikonta: Porywista Gwiazda, Miodowa Łapa (KW); Kąsające Zimno (KC); Borsucza Łapa (KG)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2019-02-26, 00:20   
   Wygląd: Jeden z najmniejszych kocurów w całym Wichrze. Jego futerko jest bure tygrysio pręgowane z białymi znaczeniami na piersi, brodzie, tylnych łapach i palcach przednich łap, a oczy - bladozielone. Ma bliznę na brodzie i oderwane 3/4 małżowiny lewego ucha. Powoli zaczyna mieć problemy ze wzrokiem, jego chód jest nieco sztywniejszy, niż kiedyś, a na pyszczku, nad białą żuchwą, pojawiają się pierwsze siwe włoski.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=175334#175334


Królik. Mimo wszystko zmysły i instynkt działały u Zająca dobrze, nawet jeżeli kocur był nieco otępiały, dlatego wychwycił znikający za kamieniem ogon zwierzęcia praktycznie od razu. Napiął lekko mięśnie, po czym jednak się rozluźnił, by ugiąć lekko łapy oraz zrównać głowę i ogon z grzbietem. Następnie ruszył pod wiatr w kierunku uszaka, oddychając cicho i patrząc co chwilę pod łapy, żeby na nic nie nadepnąć i nie spłoszyć zwierzęcia. Gdyby udało mu się znaleźć wystarczająco blisko, zamierzał wybić się z tylnych łap i skoczyć na królika, by przygnieść go do ziemi, przytrzymać i wtedy pozbawić życia.

Sokoli Cień na razie, w przeciwieństwie do swojego partnera, nie mógł nic znaleźć – ani nic mu się nie pojawiło przed oczami, ani nie znalazł żadnego świeżego śladu zapachowego czy tropów w śniegu. Z pewnością to po prostu chwilowy brak zwierzyny, wynikający z tego, że kocur dopiero rozpoczął polowanie.

Sokoli Cień: S: 26 | Zr: 12 | Sz: 10 | Zm: 9 | HP: 95 | W: 65
» wykorzystane przerzuty: 0/6
  Statystyki - lvl: 8 | S: 14 | Zr: 21 | Sz: 16 | Zm: 11 | HP: 100 | W: 70 | EXP: 400/750
 
Sokoli Cień
Gwiezdny
Skrzydło



Klan:
wicher

Księżyce: 97 [VII]
Mistrz: Malinowy Nos
Płeć: kocur
Matka: Tymiankowy Listek [NPC] (*)
Ojciec: Czyżykowy Głos [NPC] (*)
Partner: Zajęczy Sus
Multikonta: Racza Sadzawka (KW), Tonące Słońce (S), Koziczy Skok (KG), Lodowy Pył (KC), Srebrzysty Pazur, Jasny Poranek, Krzykliwa Mewa (GK) i inni
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2019-02-28, 21:27   
   Wygląd: Wszechogarniającą czerń rozjaśniają tylko dwa punkty, od których można spokojnie dostać gęsiej skórki. Oczy Sokoła, które w kocięctwie były krystalicznie wręcz niebieskie, stały się złote, lśniące i w istocie wielce niepokojące, przypominają bowiem ślepia drapieżnika, od którego pochodzi imię kocura. Jego uszy nadal są raczej niewielkie, dość szerokie u nasady, osadzone na płaskim łbie i w dużej mierze kryją się pośród długiej, lśniącej sierści Sokoła. Jego szczęka stała się mocniejsza, tak jak i całe ciało, które zdecydowanie nie jest już ciałem kocięcia, lecz kocura wkraczającego w dorosłość. Syn Czyżykowego Głosu i Tymiankowego Listka jest bowiem krępy, dość wysoki, jego łapy zdecydowanie pokazują, jak wielka kryje się w nich siła, a szeroki kark podpowiada, że lepiej z nim nie zadzierać...
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=169135#169135


Cóż. Musiał szukać dalej, nic mu nie pozostawało, nie zrażał się, był na to zdecydowanie zbyt stary, by po prostu z miejsca machnąć łapą i uznać, że lepiej się poddać i dalej nie szukać, nie przypatrywać się ścieżkom, nie szukać tropów. Wciągnął ponownie głęboko powietrze, oddalając się nieco na prawo od Zająca, ale pozostając na tyle blisko, by w razie problemów przyjść mu z pomocą. Rozglądał się nadal uważnie. Poruszał się ostrożnie, wciąż tak, by wiatr wiał mu w pysk i po prostu czekał na to, co przyniesie los.

Zając: lvl: 7 | S: 13 | Zr: 18 | Sz: 15 | Zm: 11 | HP: 95 | W: 65 - 2 = 63

Wojownik bez wątpienia był już doświadczonym łowcą. Nie było zbyt wielu rzeczy, które mogły go zdziwić, czy zaskoczyć, działał prędko, ale mimo wszystko zręcznie. Nic zatem dziwnego, że zakradł się za królikiem, a ten nie zorientował się, że coś na niego czyha. Gdy Zajęczy Sus na niego opadł, było zdecydowanie za późno, a jego życie zakończyło się na szczęście bardzo prędko.

+ 15 exp
_________________
never say die...............
...............never say no
you got to look them in the eye
a n d . d o n ' t . l e t . g o

when it's your own blood you'll bleed
and your own t e a r s you'll c r y
when you're bought up to believe
that it's the strong who survive
✫ NEVER SAY DIE ✫
  Statystyki - lvl: 8 | S: 28 | Zr: 14 | Sz: 11 | Zm: 10 | HP: 100 | W: 70 | EXP: 400/750
 
Zajęczy Sus
Gwiezdny
trwam


Klan:
wicher

Księżyce: 93 [ lipiec ]
Mistrz: Fiołkowy Świt
Płeć: kocur
Matka: Miętowooka [*]
Ojciec: Twarda Gwiazda [*]
Partner: Sokoli Cień
Multikonta: Porywista Gwiazda, Miodowa Łapa (KW); Kąsające Zimno (KC); Borsucza Łapa (KG)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2019-02-28, 22:56   
   Wygląd: Jeden z najmniejszych kocurów w całym Wichrze. Jego futerko jest bure tygrysio pręgowane z białymi znaczeniami na piersi, brodzie, tylnych łapach i palcach przednich łap, a oczy - bladozielone. Ma bliznę na brodzie i oderwane 3/4 małżowiny lewego ucha. Powoli zaczyna mieć problemy ze wzrokiem, jego chód jest nieco sztywniejszy, niż kiedyś, a na pyszczku, nad białą żuchwą, pojawiają się pierwsze siwe włoski.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=175334#175334


Z królikiem poszło mu… zaskakująco łatwo. Wcale na to nie narzekał, bo przynajmniej nie musiał za nim gonić, czym w zasadzie mógłby się zniechęcić, bo trochę nie miał dzisiaj siły na bieganie za zwierzyną. Po pozbawieniu uszaka życia oblizał się szybko z krwi zwierzęcia, po czym zakopał je kawałek dalej, w pobliżu jakiegoś kamienia, by potem móc łatwo znaleźć to miejsce. Następnie ruszył dalej pod wiatr w poszukiwaniu zwierzyny, węsząc, nasłuchując i rozglądając się uważnie.

Po chwili być może Gwiezdny Klan łaskawiej spojrzał na wysiłki czarnofutrego kocura, bowiem dwie długości od niego wylądował dość spory ptak o popielatym brzuchu i grzbiecie, z czarnym, połyskującym metalicznie upierzeniem na górnej części piersi, głowie, skrzydłach i ogonie. Wrona zakrakała ochryple, po czym przystąpiła do szukania pożywienia w okolicy. Szkoda tylko, że pomiędzy Sokolim Cieniem a ptakiem była tylko otwarta przestrzeń.

Sokoli Cień: S: 26 | Zr: 12 | Sz: 10 | Zm: 9 | HP: 95 | W: 65
» wykorzystane przerzuty: 0/6
  Statystyki - lvl: 8 | S: 14 | Zr: 21 | Sz: 16 | Zm: 11 | HP: 100 | W: 70 | EXP: 400/750
 
Sokoli Cień
Gwiezdny
Skrzydło



Klan:
wicher

Księżyce: 97 [VII]
Mistrz: Malinowy Nos
Płeć: kocur
Matka: Tymiankowy Listek [NPC] (*)
Ojciec: Czyżykowy Głos [NPC] (*)
Partner: Zajęczy Sus
Multikonta: Racza Sadzawka (KW), Tonące Słońce (S), Koziczy Skok (KG), Lodowy Pył (KC), Srebrzysty Pazur, Jasny Poranek, Krzykliwa Mewa (GK) i inni
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2019-03-03, 14:05   
   Wygląd: Wszechogarniającą czerń rozjaśniają tylko dwa punkty, od których można spokojnie dostać gęsiej skórki. Oczy Sokoła, które w kocięctwie były krystalicznie wręcz niebieskie, stały się złote, lśniące i w istocie wielce niepokojące, przypominają bowiem ślepia drapieżnika, od którego pochodzi imię kocura. Jego uszy nadal są raczej niewielkie, dość szerokie u nasady, osadzone na płaskim łbie i w dużej mierze kryją się pośród długiej, lśniącej sierści Sokoła. Jego szczęka stała się mocniejsza, tak jak i całe ciało, które zdecydowanie nie jest już ciałem kocięcia, lecz kocura wkraczającego w dorosłość. Syn Czyżykowego Głosu i Tymiankowego Listka jest bowiem krępy, dość wysoki, jego łapy zdecydowanie pokazują, jak wielka kryje się w nich siła, a szeroki kark podpowiada, że lepiej z nim nie zadzierać...
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=169135#169135


Wrona. Na otwartej przestrzeni! Trudno, nie miał wyboru, musiał postarać się do niej podejść, jeśli chciał wrócić do obozu z czymś przydatnym w pysku. Zatrzymał się więc właściwie momentalnie, kiedy spostrzegł ptaka. Upewnił się, że wiatr nadal wieje mu prosto w pysk, choć nieco słabo, poprawił nieco pozycję, by głowa i ogon znajdowały się w jednej linii z grzbietem, a następnie oddychając spokojnie i cicho skierował się do potencjalnego śniadania. Szedł ostrożnie, krok za krokiem, zerkając pod łapy. Zatrzymywał się co jakiś czas, zamierał w bezruchu, a jeśli tylko wrona spoglądała w jego stronę, próbował nawet nie oddychać. Starał się iść tak, by ostatecznie zajść ją od tyłu, a przynajmniej od boku. Ciężar ciała spoczywał na jego tylnych łapach. Zbliżał się powoli i zatrzymał, gdy uznał, że jest już blisko. Potem wykonał skok z zamiarem wbicia łapami skrzydeł wrony w ziemię i prędkiego zabicia jej na miejscu.

Zając: lvl: 7 | S: 13 | Zr: 18 | Sz: 15 | Zm: 11 | HP: 95 | W: 63

Kiedy Zając ruszał na dalsze poszukiwania, ziemia nad nim nieco się osunęła, przez co posypały się ku niemu kamyki. Żaden z nich nie trafił w wojownika, być może jedynie nieco go zdekoncentrował i spowodował, że być może ten postanowił szukać pożywienia w jakimś innym miejscu. Po trzasku kamyczków zapanowała cisza, a on mógł kontynuować swe poszukiwania, na razie jednak niespodziewane zdarzenie chyba wygoniło z okolicy potencjalne pożywienie. Ale mówi się trudno, polowanie dopiero się zaczynało.
_________________
never say die...............
...............never say no
you got to look them in the eye
a n d . d o n ' t . l e t . g o

when it's your own blood you'll bleed
and your own t e a r s you'll c r y
when you're bought up to believe
that it's the strong who survive
✫ NEVER SAY DIE ✫
  Statystyki - lvl: 8 | S: 28 | Zr: 14 | Sz: 11 | Zm: 10 | HP: 100 | W: 70 | EXP: 400/750
 
Zajęczy Sus
Gwiezdny
trwam


Klan:
wicher

Księżyce: 93 [ lipiec ]
Mistrz: Fiołkowy Świt
Płeć: kocur
Matka: Miętowooka [*]
Ojciec: Twarda Gwiazda [*]
Partner: Sokoli Cień
Multikonta: Porywista Gwiazda, Miodowa Łapa (KW); Kąsające Zimno (KC); Borsucza Łapa (KG)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2019-03-03, 14:42   
   Wygląd: Jeden z najmniejszych kocurów w całym Wichrze. Jego futerko jest bure tygrysio pręgowane z białymi znaczeniami na piersi, brodzie, tylnych łapach i palcach przednich łap, a oczy - bladozielone. Ma bliznę na brodzie i oderwane 3/4 małżowiny lewego ucha. Powoli zaczyna mieć problemy ze wzrokiem, jego chód jest nieco sztywniejszy, niż kiedyś, a na pyszczku, nad białą żuchwą, pojawiają się pierwsze siwe włoski.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=175334#175334


Najeżył się odruchowo, a serce mu zabiło gwałtowniej, gdy usłyszał osuwającą się ziemię i sypiące się kamyki. Nic co prawda go nie dotknęło, niemniej jednak nieco go to wytrąciło z równowagi i skupienia, jakich potrzebował do efektywnego polowania: w końcu się tego nie spodziewał, nawet jeżeli koniec końców nic mu się nie stało. Odetchnął cicho, po czym, jak się już uspokoił, ruszył dalej tak, by wiatr wiał mu w pysk. Zachowywał czujność nie tylko na pobliską zwierzynę, ale i na zagrożenia – wolałby nie dać się podejść jakiemuś drapieżnikowi.

Polowanie na ptaki na otwartej przestrzeni nie należało do prostych rzeczy, jednak Wichrowemu zastępcy nie szło źle: zbliżał się dość sprawnie do wrony, jednak… w pewnym momencie zwyczajnie przestało sprzyjać mu szczęście, gdyż zerwał się ostry wiatr w przeciwnym kierunku, niż dotychczas, i poniósł on woń czarnofutrego kocura w stronę ptaka, który od razu poruszył skrzydłami, rozłożył je i odleciał w siną dal.

Sokoli Cień: S: 26 | Zr: 12 | Sz: 10 | Zm: 9 | HP: 95 | W: 65-3=62/65
» wykorzystane przerzuty: 0/6
  Statystyki - lvl: 8 | S: 14 | Zr: 21 | Sz: 16 | Zm: 11 | HP: 100 | W: 70 | EXP: 400/750
 
Sokoli Cień
Gwiezdny
Skrzydło



Klan:
wicher

Księżyce: 97 [VII]
Mistrz: Malinowy Nos
Płeć: kocur
Matka: Tymiankowy Listek [NPC] (*)
Ojciec: Czyżykowy Głos [NPC] (*)
Partner: Zajęczy Sus
Multikonta: Racza Sadzawka (KW), Tonące Słońce (S), Koziczy Skok (KG), Lodowy Pył (KC), Srebrzysty Pazur, Jasny Poranek, Krzykliwa Mewa (GK) i inni
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2019-03-05, 23:11   
   Wygląd: Wszechogarniającą czerń rozjaśniają tylko dwa punkty, od których można spokojnie dostać gęsiej skórki. Oczy Sokoła, które w kocięctwie były krystalicznie wręcz niebieskie, stały się złote, lśniące i w istocie wielce niepokojące, przypominają bowiem ślepia drapieżnika, od którego pochodzi imię kocura. Jego uszy nadal są raczej niewielkie, dość szerokie u nasady, osadzone na płaskim łbie i w dużej mierze kryją się pośród długiej, lśniącej sierści Sokoła. Jego szczęka stała się mocniejsza, tak jak i całe ciało, które zdecydowanie nie jest już ciałem kocięcia, lecz kocura wkraczającego w dorosłość. Syn Czyżykowego Głosu i Tymiankowego Listka jest bowiem krępy, dość wysoki, jego łapy zdecydowanie pokazują, jak wielka kryje się w nich siła, a szeroki kark podpowiada, że lepiej z nim nie zadzierać...
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=169135#169135


Źle. Podejrzewał, że nie wszystko może pójść tak, jak sobie planował, ale mimo wszystko poczuł ukłucie irytacji, kiedy okazało się, że ptaszysko wyczuło go, dostrzegło, czy cokolwiek takiego i już go nie było. Wiedział doskonale, że nie miało sensu gonić go nie wiadomo gdzie dokładnie. Nie umiał latać, więc ostatecznie wzruszył barkami i ruszył dalej poruszając nosem, starając się złapać jakiś nowy, interesujący trop. Może coś bardziej przyziemnego, nie obraziłby się. Ustawił się tak, by wiatr wiał mu prosto w pysk, by mógł jak najprędzej wyłapać coś, co by go skusiło.

Zając: lvl: 7 | S: 13 | Zr: 18 | Sz: 15 | Zm: 11 | HP: 95 | W: 63

Najwyraźniej osuwające się kamyki dość mocno zdezorientowały wojownika, a może wybiły go z równowagi na tyle, że nie był w stanie trafić na żaden w pełni zadowalający trop, który zaprowadziłby go do jakiejś nowej smakowitej zwierzyny. Widać musiał otrząsnąć się z chwilowego szoku, który wziął go zbyt mocno w posiadanie.
_________________
never say die...............
...............never say no
you got to look them in the eye
a n d . d o n ' t . l e t . g o

when it's your own blood you'll bleed
and your own t e a r s you'll c r y
when you're bought up to believe
that it's the strong who survive
✫ NEVER SAY DIE ✫
  Statystyki - lvl: 8 | S: 28 | Zr: 14 | Sz: 11 | Zm: 10 | HP: 100 | W: 70 | EXP: 400/750
 
Zajęczy Sus
Gwiezdny
trwam


Klan:
wicher

Księżyce: 93 [ lipiec ]
Mistrz: Fiołkowy Świt
Płeć: kocur
Matka: Miętowooka [*]
Ojciec: Twarda Gwiazda [*]
Partner: Sokoli Cień
Multikonta: Porywista Gwiazda, Miodowa Łapa (KW); Kąsające Zimno (KC); Borsucza Łapa (KG)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2019-03-08, 18:39   
   Wygląd: Jeden z najmniejszych kocurów w całym Wichrze. Jego futerko jest bure tygrysio pręgowane z białymi znaczeniami na piersi, brodzie, tylnych łapach i palcach przednich łap, a oczy - bladozielone. Ma bliznę na brodzie i oderwane 3/4 małżowiny lewego ucha. Powoli zaczyna mieć problemy ze wzrokiem, jego chód jest nieco sztywniejszy, niż kiedyś, a na pyszczku, nad białą żuchwą, pojawiają się pierwsze siwe włoski.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=175334#175334


Przegryzł odruchowo wnętrze policzka, zdawszy sobie sprawę z tego, że nie jest jednak w stanie skupić się tak dobrze, jak powinien. Miało na to z pewnością wpływ nie tylko to zdarzenie z sypiącymi się kamykami, ale też sam punkt w życiu, w jakim obecnie się znajdował. Jeszcze raz: głęboki oddech, upewnienie się, że idzie pod wiatr i na ugiętych lekko łapach… pociągnął ostrożnie nosem i zaczął uważniej skanować otoczenie wzrokiem, usiłując cokolwiek znaleźć.

Tymczasem Sokołowi przez chwilę mogło się wydawać, że wyczuł jakiś trop, ten jednak zaprowadził go jedynie do wąskiego wejścia do jakiejś podziemnej nory… do której najwyraźniej wcześniej zaszedł jakiś niewielki gryzoń. Teraz jednak nic nie było widać, a i norka była na tyle głęboka, że nie było szans na dosięgnięcie czegokolwiek. Wniosek z tego taki, że nic nie znalazł.

Sokoli Cień: S: 26 | Zr: 12 | Sz: 10 | Zm: 9 | HP: 95 | W: 62/65
» wykorzystane przerzuty: 0/6
  Statystyki - lvl: 8 | S: 14 | Zr: 21 | Sz: 16 | Zm: 11 | HP: 100 | W: 70 | EXP: 400/750
 
Sokoli Cień
Gwiezdny
Skrzydło



Klan:
wicher

Księżyce: 97 [VII]
Mistrz: Malinowy Nos
Płeć: kocur
Matka: Tymiankowy Listek [NPC] (*)
Ojciec: Czyżykowy Głos [NPC] (*)
Partner: Zajęczy Sus
Multikonta: Racza Sadzawka (KW), Tonące Słońce (S), Koziczy Skok (KG), Lodowy Pył (KC), Srebrzysty Pazur, Jasny Poranek, Krzykliwa Mewa (GK) i inni
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2019-03-10, 18:40   
   Wygląd: Wszechogarniającą czerń rozjaśniają tylko dwa punkty, od których można spokojnie dostać gęsiej skórki. Oczy Sokoła, które w kocięctwie były krystalicznie wręcz niebieskie, stały się złote, lśniące i w istocie wielce niepokojące, przypominają bowiem ślepia drapieżnika, od którego pochodzi imię kocura. Jego uszy nadal są raczej niewielkie, dość szerokie u nasady, osadzone na płaskim łbie i w dużej mierze kryją się pośród długiej, lśniącej sierści Sokoła. Jego szczęka stała się mocniejsza, tak jak i całe ciało, które zdecydowanie nie jest już ciałem kocięcia, lecz kocura wkraczającego w dorosłość. Syn Czyżykowego Głosu i Tymiankowego Listka jest bowiem krępy, dość wysoki, jego łapy zdecydowanie pokazują, jak wielka kryje się w nich siła, a szeroki kark podpowiada, że lepiej z nim nie zadzierać...
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=169135#169135


Nic. Być może Sokół również nie umiał się za bardzo skupić na polowaniu, ale nie zamierzał się na pewno poddawać, w końcu to nie o to chodziło. Zaczerpnął głęboko powietrza starając się wyczuć coś nowego, wciąż się skradając po okolicy, pilnując, by nie hałasować. Miał nadzieję, że tym razem uda mu się w końcu na coś trafić, w końcu takie wędrowanie bez powodzenia nie było najprzyjemniejsze. Nie było jednak sensu roztrząsać dlaczego tak się działo. Trzeba było próbować.

Zając: lvl: 7 | S: 13 | Zr: 18 | Sz: 15 | Zm: 11 | HP: 95 | W: 63

Tym razem nie poszło mu tak źle, jednak do jego nosa doleciał całkiem przyjemny zapach, który kocur prędko uznał za woń bażanta. Ptaszysko musiało przechodzić w okolicy całkiem niedawno, bo jego nuty zapachowe były bardzo intensywne. Dało się również dostrzec jeszcze jakieś resztki śladów, jakie zwierzyna pozostawiła. Nie minęło zresztą wiele czasu, a Zając spostrzegł dość charakterystyczny ogon znikający za załomem kotlinki.
_________________
never say die...............
...............never say no
you got to look them in the eye
a n d . d o n ' t . l e t . g o

when it's your own blood you'll bleed
and your own t e a r s you'll c r y
when you're bought up to believe
that it's the strong who survive
✫ NEVER SAY DIE ✫
  Statystyki - lvl: 8 | S: 28 | Zr: 14 | Sz: 11 | Zm: 10 | HP: 100 | W: 70 | EXP: 400/750
 
Zajęczy Sus
Gwiezdny
trwam


Klan:
wicher

Księżyce: 93 [ lipiec ]
Mistrz: Fiołkowy Świt
Płeć: kocur
Matka: Miętowooka [*]
Ojciec: Twarda Gwiazda [*]
Partner: Sokoli Cień
Multikonta: Porywista Gwiazda, Miodowa Łapa (KW); Kąsające Zimno (KC); Borsucza Łapa (KG)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2019-03-11, 13:28   
   Wygląd: Jeden z najmniejszych kocurów w całym Wichrze. Jego futerko jest bure tygrysio pręgowane z białymi znaczeniami na piersi, brodzie, tylnych łapach i palcach przednich łap, a oczy - bladozielone. Ma bliznę na brodzie i oderwane 3/4 małżowiny lewego ucha. Powoli zaczyna mieć problemy ze wzrokiem, jego chód jest nieco sztywniejszy, niż kiedyś, a na pyszczku, nad białą żuchwą, pojawiają się pierwsze siwe włoski.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=175334#175334


Bażant… świetnie. To była okazała zwierzyna, którą z przyjemnością zaniósłby na stos, dlatego nie zwlekał z przygotowaniem się do polowania. Podążał za śladem zapachowym w miarę możliwości pod wiatr i na ugiętych łapach, a gdy znalazł się już bliżej, tak, że mógł zauważyć znikający za załomem pierzasty ogon zwierzęcia, zaczął iść w jego stronę tak, by spełniać w miarę możliwości dwa warunki: wiatr wiejący w pysk i poruszanie się po łuku lub od tyłu do bażanta. Jeżeli nie było to jednak możliwe, zamierzał przystawać co chwilę i zachowywać bezruch, by zminimalizować szanse bycia dostrzeżonym. Jednocześnie zerkał pod łapy i oddychał cicho, a ogon, głowa i grzbiet tworzyły jedną linię, co przychodziło mu naturalnie, w końcu polował przez większość swojego życia. Gdyby udało mu się znaleźć wystarczająco blisko bażanta, zamierzał wybić się z tylnych łap i przednimi chwycić go za skrzydła i przytrzymać, by móc pozbawić go życia.

Do nozdrzy czarnofutrego kocura wciąż nie docierała żadna smakowita woń… do czasu. Zaraz bowiem dobiegł do niego smakowity zapach… królika. Gwiezdny Klan jednak najwyraźniej sobie zakpił z zastępcy, bowiem królik znajdował się kawałek dalej, na terenach klanu Rzeki, i nie miał najwyraźniej intencji, by to zmienić: leniwie grzebał w śniegu na Grząskiej Ziemi.

Sokoli Cień: S: 26 | Zr: 12 | Sz: 10 | Zm: 9 | HP: 95 | W: 62/65
» wykorzystane przerzuty: 0/6
  Statystyki - lvl: 8 | S: 14 | Zr: 21 | Sz: 16 | Zm: 11 | HP: 100 | W: 70 | EXP: 400/750
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme Saphic 1.2 created by Sopel & Sklep internetowy | Modified by Foka







Fort Florence











Bleach OtherWorld

SnM: Naruto PBF





Smocze RPG - Smoki Wolnych Stad

HogwartDream



amaimon

vampire-knight

the-avengers