Poprzedni temat «» Następny temat
Gęsty Las - wschód
Autor Wiadomość
Gruszkowa Łapa
Gwiezdny
. . .



Klan:
gwiezdni

Księżyce: 16 i śmierć
Mistrz: Chmurne Niebo (?)
Płeć: kotka
Matka: Tymiankowy Listek [NPC] [*]
Ojciec: Czyżykowy Głos [NPC] [*]
Partner: ---
Multikonta: Trawiaste Zbocze [KG] Nawałnica [S] Lśniące Futerko [NPC/KRz] Pszczela Łapa [KC] Sucha Łapa [KW]
Wysłany: 2018-06-20, 12:42   
   Wygląd: Kotka na pewno urosła, może nie dużo ale zawsze. Każdy kto na nią spojrzy może stwierdzić jedno, jest dość puchata. Nie chodzi o to iż jest gruba, ma tylko bardzo dużo swojego płowego futerka. Pewnie niektórym może się zdawać że ono jest trochę brudne, no jak to z płowym umaszczeniem. U niej zawsze będzie dawało wrażenie na brudne, lecz może coś w tym jest. Bo ostatnimi czasami nie dbała o swoje futerko, kto to wie. Pewnie jedno i drugie. Jej łapki nadal są dość masywne, możne nie jakoś specjalnie wielkie ale zawsze trochę większe. Posiada także złote oczy, które ostatnio mają w sobie więcej strachu niż smutku.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=214261#214261


Samotniczka jak usłyszała jakiś głos za sobą to przez chwilę cała się zjeżyła. Nie spodziewała się, że ktoś tu przyjdzie. Szybko odwróciła się do kotki w obawie przed jakimś zagrożeniem, ale po kilku uderzeniach serca ten strach przerodził się w tymczasową radość. Cała jej sierść opadła, a na pysku kocicy pojawił się szeroki uśmiech. Tak jakby znalazła już tego kogoś kogo szukała.
- Chmurka!... - Krzyknęła z radością, chcąc się z nią przywitać, tak jakby nie wiedziała jej bardzo dawno. Ale po kilku uderzeniach serca ten czar prysł, zatrzymała się w pół kroku, a kocica zamarła. Nie to nie ona. Szybko entuzjazm znikł, a nastąpił smutek. Westchnęła cicho, patrząc się markotnym wzrokiem na Terminatorkę. - Oh...Przepraszam. Chyba cię z kimś pomyliłam... - Miauknęła rozglądając się po terenie, widocznie chcąc kogoś znaleźć. Tylko któż to był? Czy to ktoś z Klanu Gromu? Albo może ktoś przypominający kogoś z tego klanu? Tego póki co samotniczka nie zdradzała, po prostu odwróciła się i ze zwieszoną głową zaczęła się znów rozglądać. Wciąż jakoś obok Sarniej Łapy.

Sarna: lvl: 3| S: 8| Zr: 10| Sz: 8| Zm: 6| HP: 70| W: 47/50 [Prz: 0/2]
Samotnik: S: 15 | Zr: 9 | Sz: 8 | HP: 70 | W: 60

Wojowniczka jednak podjęła się próby gonienia, tylko czy ze skutkiem? Gryzonie mimo wszystko też były szybkie albo miały gdzieś w okolicy swoją norę. Mysiowąsa prawdopodobnie za wolno zareagowała albo za wolno biegała. Cóż...jedno z dwóch, ale w gruncie rzeczy - nim córka Sójczego Śpiewu zdążyła dobiec do zwierzyny, to tej udało się już schować bezpiecznie w swojej norce. Czyli innymi słowy, Myszy nie udało się dogonić myszki.

Mysz: lvl: 5| S: 11| Zr: 13| Sz: 12| Zm: 9| HP: 75| W: 58 - 3 = 55/65 [Prz: 0/4
_________________
xx xx
but this was my deathbed
Ixxd i e dxxt h e r exxa l o n e
when I closed my eyes tonight

- ̗̀♢ you carried me home ♢ ̖́-
Ostatnio zmieniony przez Gruszkowa Łapa 2018-06-20, 12:43, w całości zmieniany 1 raz  
  Statystyki - lvl: 2 | S: 7 | Zr: 8 | Sz: 5 | Zm: 6 | HP: 65 | W: 45 | EXP: 25/150
 
Sarnia Łapa.
Gwiezdny
spokój po burzy



Klan:
grom

Księżyce: 18 [lipiec]
Mistrz: Błyskająca Gwiazda
Płeć: kotka
Matka: przepadła [Wrzeszczący Pysk*]
Ojciec: Trzmieli Pył
Partner: Robaczek
Ciąża: nie
Multikonta: Motyli Lot, Pchla Łapa [KC]; Splątana Łapa [KW]
Wysłany: 2018-06-22, 18:28   
   Wygląd: A gdzie się podziała ta mała kulka? Sarnia Łapa znacznie urosła, stała się wysoka i całkiem zgrabna. Nabrała nieco masy, ale wciąż pozostaje chuda. Krótkie kremowe futerko, rozjaśnione na pyszczku, brzuszku, łapach oraz końcówce ogona i poprzecinane tygrysimi pręgami, przez większość czasu jest zadbane. Terminatorka nadal ma w nawyku marszczenie różowego noska podczas myślenia. Ten sam kolor mają wnętrza uszu kotki i poduszeczki łap, które stwardniały nieco po tym, jak kotce często zdarzało się stawać na ostre kamienie porozrzucane po Twardej Ziemi. Jej wąsy są białe, a oczy pozostają zielone.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=5854


Czuła nadzieję. Wiedziała, że to głupie, ale przecież... mama była wyjątkowa. Jedyna w swoim rodzaju. To musiała być ona, prawda? Futerko mogło być jeszcze przypadkiem, bo istniało wiele rudych kotów, ale... te uszy. Sarenka spojrzała zaskoczona w oczy samotniczce, kiedy ta odwróciła się w jej stronę... i wtedy cały czar prysł, a kotka poczuła gorzki smak rozczarowania w pysku.
To nie ona.
Przez jedną krótką chwilę nadzieja wzrosła, gdy kocica ucieszyła się na jej widok. Gdy jednak zawołała do niej po imieniu... po innym imieniu... Terminatorka zdała sobie sprawę, że nie miała przed sobą Wrzeszczącego Pyska. Kremowa stuliła uszy, kuląc się nieco i mrugając, aby odpędzić napływające jej do oczu łzy. Wzięła głęboki wdech. Z jakiegoś powodu bardzo zabolało ją to spotkanie. Stara rana została rozdrapana. Sarna już przez chwilkę myślała, że mama postanowiła się zachować jak... no, jak mama. Pokazać, że ją kochała. Ale nie. To była zwykła samotniczka, która chyba potrafiłaby ją zrozumieć... bo widocznie przechodziła przez to samo.
J-ja chyba ciebie też – przyznała, czując gorzki smak zawodu. Spróbowała przełknąć gulę, która stanęła jej w gardle, ale nic z tego nie wyszło. – Zgubiłaś kogoś? Tę... Chmuhkę? – zapytała rudej, patrząc na nią ze współczuciem i zrozumieniem. Następnie przypomniała sobie, że przecież musiała odprowadzić obcą na granicę, a przynajmniej wskazać jej drogę. Tylko... to jakby stało się trochę mniej ważne. Nie nieważne, ale teraz na pierwszym miejscu była tajemnicza Chmurka. Chwilowo.
Nie możecie tu być. Tu nie jest dla was bezpiecznie. To teheny Klanu Ghomu – miauknęła cicho i jakby niemrawo. Trochę zabolało, ale to nie samotniczki wina. Nie prosiła się o to, aby wyglądać jak mama, której pewnie nawet nie znała. Po prostu... tak wyszło. Stało się i tyle.
_________________
I don't need your s y m p a t h y ......
your vicious lies, they're killing me.......
...........and you don't even understand
.............the things I feel or who I am



now I know you'll never change..............
you got that same look on your face........
..........and things will never be the same
..........it's over now and you're to blame
  Statystyki - lvl: 3 | S: 8 | Zr: 10 | Sz: 8 | Zm: 6 | HP: 70 | W: 50 | EXP: 115/200 | MED.EXP: 90/100
 
Mysiowąsa
Zaginiony
wdzięczność


Klan:
grom

Księżyce: 64 [maj]
Mistrz: Rozerwana Mordka (Gwiazda) (*)
Matka: Sójczy Śpiew (*) [NPC]
Ojciec: Deszczowy Dzień (*) [NPC]
Partner: Akacja
Ciąża: nie
Multikonta: Leszczynowa Gałązka [KW], Cichy Krok [KR], Pustułcza Pieśń [KC]
Ostrzeżeń:
 2/4/6
Wysłany: 2018-06-24, 13:55   
   Wygląd: Mysz to całkiem ładna, szczupła kotka o zgrabnej sylwetce i długich łapach. Jedna z najwyższych kotów w klanie. Posiada zadbane, puszyste i miękkie futerko w kolorze ciemnej szarości na grzbiecie, zaś na brzuchu, łapach, pyszczku i szyi stopniowo przechodzące w płowy (niebieski abisyńczyk). Jej kolejną cechą charakterystyczną jest długi, puszysty ogon, na którym futerko wydaje się być jeszcze bardziej puchate. Pyszczek kotki ma smukły, nieco trójkątny kształt, zaś zdobi go para dużych, szeroko rozstawionych uszu, dwoje okrągłych, zielonych oczu oraz ciemnoróżowy nosek otoczony białymi wąsami. Nie zapominajmy też o wiecznym uśmiechu. Po mamie odziedziczyła ładny, melodyjny głos. Blizny: brak środkowego palca na prawej przedniej łapie.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=4743


xxJak widać długi czas spędzony głównie w norze obok lecznicy sprawił, że Mysiowąsa wyszła nieco z wprawy w bieganiu i nie udało jej się dogonić uciekającego gryzonia. Myszka schowała się szybko w swojej norce, a niebieska wojowniczka zatrzymała się obok niej, przez chwilę ciężej oddychając i patrząc z żalem na norkę w ziemi. No cóż, tym razem jej się nie udało. Widać, że będzie musiała nieco poćwiczyć, jeśli chce wrócić do dawnej sprawności, choć pewnie nie zajmie jej to dużo czasu. Teraz jednak wypadało skupić się na polowaniu, bo jeden dzięcioł to trochę mało, aby przynieść na stos. Córka Sójczego Śpiewu, gdy już uspokoiła i wyciszyła oddech, ustawiła się pod wiatr i powróciła do pozycji łowieckiej, uginając łapy, unieruchamiając ogon i wyostrzając wszystkie zmysły. Starała się stawiać kroki jak najciszej, aby nie spłoszyć żadnej potencjalnej ofiary i wyczekiwała jakiegokolwiek bodźca sugerującego zwierzynę.
_________________
You taught me the courage of stars before you left
How light carries on endlessly even after death

  Statystyki - lvl: 5 | S: 11 | Zr: 13 | Sz: 12 | Zm: 9 | HP: 75 | W: 65 | EXP: 360/400
 
Gruszkowa Łapa
Gwiezdny
. . .



Klan:
gwiezdni

Księżyce: 16 i śmierć
Mistrz: Chmurne Niebo (?)
Płeć: kotka
Matka: Tymiankowy Listek [NPC] [*]
Ojciec: Czyżykowy Głos [NPC] [*]
Partner: ---
Multikonta: Trawiaste Zbocze [KG] Nawałnica [S] Lśniące Futerko [NPC/KRz] Pszczela Łapa [KC] Sucha Łapa [KW]
Wysłany: 2018-06-24, 15:06   
   Wygląd: Kotka na pewno urosła, może nie dużo ale zawsze. Każdy kto na nią spojrzy może stwierdzić jedno, jest dość puchata. Nie chodzi o to iż jest gruba, ma tylko bardzo dużo swojego płowego futerka. Pewnie niektórym może się zdawać że ono jest trochę brudne, no jak to z płowym umaszczeniem. U niej zawsze będzie dawało wrażenie na brudne, lecz może coś w tym jest. Bo ostatnimi czasami nie dbała o swoje futerko, kto to wie. Pewnie jedno i drugie. Jej łapki nadal są dość masywne, możne nie jakoś specjalnie wielkie ale zawsze trochę większe. Posiada także złote oczy, które ostatnio mają w sobie więcej strachu niż smutku.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=214261#214261


Samotniczka dość szybko zauważyła, że kremowa też kogoś zgubiła. Świadczyły o tym jej łzy w oczach. Aż samej kotce trochę zrobiło się przykro, doskonale wiedziała jak to jest kogoś stracić. A Terminatorka miała dokładnie tą samą sytuację co ruda. Kocia aż podniosła łeb do góry i chwilę na nią się patrzyła. Odezwał się w niej instynkt macierzyński. Podeszła do Terminatorki, dość niepewnie, ale szła. Na jej pysku malowało się współczucie. Stanęła tuż przed młodszą kotką i liznęła po czole, lekko, tak by ją pocieszyć. Po chwili spojrzała się sowimi intensywnie pomarańczowymi oczami w zielone oczka Sarny.
- Też kogoś zgubiłaś, prawda? - Zapytała nieco ciszej i łagodnym tonem głosu. Uśmiechnęła się lekko do Sarny, tak jakby stała teraz przed własnym dzieckiem. - Nie martw się kochanie, na pewno znajdziesz tego kogoś. Wiesz, moja córka zgubiła się niedawno, niedaleko tych ziem. Nadal jej szukam i wierzę, że ją znajdę. Jest bardzo mała i bezbronna... - Dodała przy tym samej nieco markotniejąc. Cicho westchnęła i znów lekko uśmiechnęła się do Sarenki, mimo iż sama miała łzy w oczach. Widać tęskniła za swoim dzieckiem i nie miała zamiaru odpuścić jej poszukiwań. Była matką, musiała. - Oh...to dlatego tak tu dziwnie pachnie. Przepraszam, ale...muszę ją znaleźć. To jedyne miejsce gdzie ona mogłaby się ukryć...opuścimy te ziemię, tylko najpierw ją znajdę, proszę. - Miauknęła prawie błagalnym tonem. Nie mogła pozwolić by Chmurce coś się stało. Oddałaby wszystko by ją znaleźć.

Sarna: lvl: 3 | S: 8 | Zr: 10 | Sz: 8 | Zm: 6 | HP: 70| W: 47/50 [Prz: 0/2]
Samotnik: S: 15 | Zr: 9 | Sz: 8 | HP: 70 | W: 60

Tym razem Mysz starała się znów znaleźć jakąś zwierzynę, nawet już spełniła te warunki do podchodzenia. Lecz czy to coś pomogło? Póki co odpowiedź jest prosta - nie. Do nozdrzy byłej zastępczyni szybko dobiegł dość znajomy zapach, a nawet nie jeden, aż kilka. Z czego obydwa to raczej był smród, bo zwierzyną to nie było. Gdyby Wojowniczka poszła jeszcze jakiś kawałek do przodu, dostrzegłaby dość niecodzienny widok. Kremowy kociak o zielonych oczach z klasycznym pręgowaniem, jakoś podchodzący pod wiek pięciu księżyców, kulił się właśnie ze strachu. Widać był, a raczej była, bardzo przerażona. Na dodatek na boku miała ugryzienie, które krwawiło, a sprawdzą tego były dwa szkodniki. Szczury. Obydwa stały tuż przed samotniczką i widać miały ochotę ją schrupać. Kociak postąpił kilka kroków do tyłu, ale przez to, że była trochę sparaliżowana strachem nie robiła nic. Ani uniku, ani ataku. Bała się okropnie tych dwóch gryzoni, jej małe łapki trzęsły się jak galaretka oraz całe futerko stało jak małe igiełki.

Mysz: lvl: 5 | S: 11 | Zr: 13 | Sz: 12 | Zm: 9 | HP: 75 | W: 55/65 [Prz: 0/4]
Samotnik: S: 4 (8) | Zr: 3 (9) | Sz: 3 (8) | HP: 50/60 | W: 40
● Rana 1. stopnia ▷ ugryzienie na prawym boku [Krwawi; po 1 HP do końca walki]
○ Statystyki obniżone o ½ z racji wieku!
○ Szybkość i zręczność obniżona z powodu wali z wieloma przeciwnikami!
Szczur Stefan: S: 4 | Zr: 4 | Sz: 5 | HP: 20 | W: 12/15
Szczur Grażyna: S: 4 | Zr: 4 | Sz: 5 | HP: 20 | W: 14/15
_________________
xx xx
but this was my deathbed
Ixxd i e dxxt h e r exxa l o n e
when I closed my eyes tonight

- ̗̀♢ you carried me home ♢ ̖́-
Ostatnio zmieniony przez Gruszkowa Łapa 2018-06-24, 15:26, w całości zmieniany 2 razy  
  Statystyki - lvl: 2 | S: 7 | Zr: 8 | Sz: 5 | Zm: 6 | HP: 65 | W: 45 | EXP: 25/150
 
Mysiowąsa
Zaginiony
wdzięczność


Klan:
grom

Księżyce: 64 [maj]
Mistrz: Rozerwana Mordka (Gwiazda) (*)
Matka: Sójczy Śpiew (*) [NPC]
Ojciec: Deszczowy Dzień (*) [NPC]
Partner: Akacja
Ciąża: nie
Multikonta: Leszczynowa Gałązka [KW], Cichy Krok [KR], Pustułcza Pieśń [KC]
Ostrzeżeń:
 2/4/6
Wysłany: 2018-06-24, 16:08   
   Wygląd: Mysz to całkiem ładna, szczupła kotka o zgrabnej sylwetce i długich łapach. Jedna z najwyższych kotów w klanie. Posiada zadbane, puszyste i miękkie futerko w kolorze ciemnej szarości na grzbiecie, zaś na brzuchu, łapach, pyszczku i szyi stopniowo przechodzące w płowy (niebieski abisyńczyk). Jej kolejną cechą charakterystyczną jest długi, puszysty ogon, na którym futerko wydaje się być jeszcze bardziej puchate. Pyszczek kotki ma smukły, nieco trójkątny kształt, zaś zdobi go para dużych, szeroko rozstawionych uszu, dwoje okrągłych, zielonych oczu oraz ciemnoróżowy nosek otoczony białymi wąsami. Nie zapominajmy też o wiecznym uśmiechu. Po mamie odziedziczyła ładny, melodyjny głos. Blizny: brak środkowego palca na prawej przedniej łapie.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=4743


xxWęszyła, nasłuchiwała i wypatrywała jakiegokolwiek znaku zwierzyny, jednak nie udało jej się nic takiego znaleźć. Zamiast tego po niedługim czasie do nosa niebieskiej dotarł zapach, a raczej kilka, ewidentnie pochodzących z tego samego miejsca. Na dodatek obydwa nie należały do żadnej zwierzyny, a jeden z nich zdawał się być wonią... kota? Mysiowąsa zatrzymała się na moment, analizując to, co właśnie poczuła. Ten kot pachniał inaczej, niż jej współklanowicze, bardziej jak... samotnik. Zalała ją fala mieszanych uczuć. Z jednej strony samotnik nie oznaczał od razu czegoś złego, wręcz przeciwnie - spotkała na swojej drodze już nie jednego samotnika, który okazał się być pokojowo nastawiony. Z drugiej jednak strony to przypomniało jej o walce, w której zginęła Łatka i czterech samotników. Jeśli o nich chodzi, wiedziała już, że nigdy nie wiadomo, na kogo się trafi. Futro na jej ogonie na zmianę stroszyło się i kładło, a sama wojowniczka zawahała się, zanim podeszła bliżej i wyjrzała zza traw. To co zobaczyła jednak zupełnie zbiło ją z tropu. Kociak, a obok niego dwa szczury, dodatkowo jeszcze metaliczny zapach krwi, najwyraźniej należący do kremowej koteczki kulącej się ze strachu. Córka Sójczego Śpiewu otworzyła szerzej szmaragdowe oczy, dość zaskoczona tym widokiem. Kociak wyglądał na sparaliżowanego strachem, co wojowniczka doskonale rozumiała, patrząc na dwa dorosłe, wyraźnie głodne szczury, które dla niej być może były łatwym przeciwnikiem, jednak dla niemal bezbronnego kociaka były groźne. Na dodatek już zdążyły zranić małą i teraz krwawiła, a więc sytuacja była jeszcze bardziej niebezpieczna. Mysiowąsa po krótkiej analizie sytuacji wiedziała już, co robić, a przynajmniej tak jej się zdawało.
xxRuszyła na ugiętych łapach w stronę samotniczki i dwóch gryzoni, rozpędzając się, po czym wyskoczyła do przodu, celując w jednego ze szczurów, tego najbliższego, wyciągniętymi pazurami, chcąc go przyszpilić do ziemi, aby w następnym ruchu zadać kolejny cios. Jednocześnie próbowała przekręcić się tak, aby drugiego kopnąć tylną łapą, zamierzając powstrzymać go przed atakiem na nią samą lub samotniczkę.
xxOdsuń się! – krzyknęła w międzyczasie do kremowej koteczki, mając nadzieję, że ta ją posłucha i oddali się na bezpieczną odległość, jednocześnie nie za daleko, aby po rozprawieniu się ze szczurami mogła zająć się nią. Ponieważ nie ma znaczenia, czy była samotniczką czy klanowym kotem, należało ją uchronić przed niebezpieczeństwem i Mysiowąsa właśnie to zamierzała zrobić.
_________________
You taught me the courage of stars before you left
How light carries on endlessly even after death

Ostatnio zmieniony przez Mysiowąsa 2018-06-24, 16:20, w całości zmieniany 1 raz  
  Statystyki - lvl: 5 | S: 11 | Zr: 13 | Sz: 12 | Zm: 9 | HP: 75 | W: 65 | EXP: 360/400
 
Sarnia Łapa.
Gwiezdny
spokój po burzy



Klan:
grom

Księżyce: 18 [lipiec]
Mistrz: Błyskająca Gwiazda
Płeć: kotka
Matka: przepadła [Wrzeszczący Pysk*]
Ojciec: Trzmieli Pył
Partner: Robaczek
Ciąża: nie
Multikonta: Motyli Lot, Pchla Łapa [KC]; Splątana Łapa [KW]
Wysłany: 2018-06-24, 16:51   
   Wygląd: A gdzie się podziała ta mała kulka? Sarnia Łapa znacznie urosła, stała się wysoka i całkiem zgrabna. Nabrała nieco masy, ale wciąż pozostaje chuda. Krótkie kremowe futerko, rozjaśnione na pyszczku, brzuszku, łapach oraz końcówce ogona i poprzecinane tygrysimi pręgami, przez większość czasu jest zadbane. Terminatorka nadal ma w nawyku marszczenie różowego noska podczas myślenia. Ten sam kolor mają wnętrza uszu kotki i poduszeczki łap, które stwardniały nieco po tym, jak kotce często zdarzało się stawać na ostre kamienie porozrzucane po Twardej Ziemi. Jej wąsy są białe, a oczy pozostają zielone.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=5854


Stała w miejscu. Stała i czekała, patrząc jedynie z żalem na samotniczkę. I stała tak dalej, nawet gdy ta zaczęła się do niej zbliżać. Nie bała się, było jej tylko przykro, bo chyba los ją pokarał i terminatorka nie wiedziała nawet, za co. Czemu na świecie było tyle zła? Dlaczego koty traciły rodziców, czemu niektórzy Gromiacy nie szanowali się nawzajem, dlaczego matki gubiły swoje córki? Kotka pokiwała jedynie głową, wbijając wzrok w ziemię. Przycisnęła uszy do czaszki, czując między uszami szorstki język. Czemu mama nigdy tak nie robiła? Sarenka przestała już walczyć z samą sobą i po prostu przytuliła się do nieznanej kocicy, tak podobnej do Wrzeszczącego Pyska... Pojedyncza łza spłynęła jej po policzku. Powinna być oparciem dla Klanu, a tymczasem jaką postawę pokazywała przed tą rudą kocicą? Pokazywała jej swoją słabość... bo uderzyła tam, gdzie zabolało.
Dwunodzy pohwali moją mamę. Wyglądasz jak ona – wyjąkała, przełykając ślinę i cofając się o krok. Musiała się otrząsnąć. Ta samotniczka potrzebowała pomoc, istniała nadzieja, że jej córka była gdzieś tutaj. Sądząc po reakcji kocicy, Chmurka wyglądała jak ona, Sarnia Łapa.
Pomogę ci jej poszukać – zaproponowała, sugerując w ten sposób, że do tego czasu jej nie wygoni. Nie byłaby w stanie po prostu jej przepędzać. – Moja znajoma jest w pobliżu. Może też nam pomoże – stwierdziła, kierując się w stronę, gdzie teraz mogła być Mysiowąsa. Dała przy tym znak kocicy, aby poszła za nią, bo nie chciała zostawiać jej samej. Sarenka zaczęła więc rozglądać się, uważnie nasłuchiwać i węszyć, chcąc znaleźć byłą zastępczynię.
_________________
I don't need your s y m p a t h y ......
your vicious lies, they're killing me.......
...........and you don't even understand
.............the things I feel or who I am



now I know you'll never change..............
you got that same look on your face........
..........and things will never be the same
..........it's over now and you're to blame
  Statystyki - lvl: 3 | S: 8 | Zr: 10 | Sz: 8 | Zm: 6 | HP: 70 | W: 50 | EXP: 115/200 | MED.EXP: 90/100
 
Gruszkowa Łapa
Gwiezdny
. . .



Klan:
gwiezdni

Księżyce: 16 i śmierć
Mistrz: Chmurne Niebo (?)
Płeć: kotka
Matka: Tymiankowy Listek [NPC] [*]
Ojciec: Czyżykowy Głos [NPC] [*]
Partner: ---
Multikonta: Trawiaste Zbocze [KG] Nawałnica [S] Lśniące Futerko [NPC/KRz] Pszczela Łapa [KC] Sucha Łapa [KW]
Wysłany: 2018-06-24, 20:53   
   Wygląd: Kotka na pewno urosła, może nie dużo ale zawsze. Każdy kto na nią spojrzy może stwierdzić jedno, jest dość puchata. Nie chodzi o to iż jest gruba, ma tylko bardzo dużo swojego płowego futerka. Pewnie niektórym może się zdawać że ono jest trochę brudne, no jak to z płowym umaszczeniem. U niej zawsze będzie dawało wrażenie na brudne, lecz może coś w tym jest. Bo ostatnimi czasami nie dbała o swoje futerko, kto to wie. Pewnie jedno i drugie. Jej łapki nadal są dość masywne, możne nie jakoś specjalnie wielkie ale zawsze trochę większe. Posiada także złote oczy, które ostatnio mają w sobie więcej strachu niż smutku.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=214261#214261


Samotniczce nie przeszkadzało iż Sarna tak nagle wtuliła się. Nawet ona sama potrzebowała tego, bardzo tęskniła za swoją córką, a Terminatorka bardzo ją przypominała. Tylko była trochę większa, ale ten fakt jej nie przeszkadzał. Czuła, że tego potrzebuje. Ona i Sarna. Zamruczała cicho i na chwilę przymknęła oczy. Dopiero kiedy kremowa odsunęła się o krok, otworzyła oczy i znów pojawiło się współczucie na jej pysku.
- Oh...Teraz rozumiem. Jak kiedyś spotkam ją na osiedlu to przekażę jej, że czekacie na nią. I ewentualnie gdzie jesteście. A teraz nie płacz kochanie, twoja mama znajdzie się, na pewno już Cię szuka. - Odpowiedziała patrząc się prosto w oczy Sarny. Sama była matką, więc doskonale wiedziała co mówi - matki zawsze szukają swoich kociąt bądź rodziny. Nigdy ich nie zostawiają. - Dobrze i...dziękuje Ci z całego serca. - Dodała idąc za Sarnią Łapą. Rozglądała się przy okazji po całym terenie, węszyła, szukała i próbowała wypatrzeć to znajome kremowe futerko...

Atak Myszy:
Atak słaby! [50%] ▷ [ 10 + 11 ] - [ 12 + 4 ] = 5*0,5 = 2 HP
Drugi atak Myszy:
Atak krytyczny! [150%] ▷ [ 8 + 11 ] - [ 17 + 4 ] = - 2 HP

Kogo zaatakuje Stefan 1k6
Mysz ▷ Parzyste
Samotnika ▷ Nieparzyste
Wypada: 4 Szczur atakuje Mysz

Kogo zaatakuje Grażyna 1k6
Mysz; Kociakowi udaje się ukryć ▷ Parzyste
Samotnika; Kociakowi nie udaje się ukryć ▷ Nieparzyste
Wypada: 5 Szczur atakuje samotnika; kociakowi nie udaje się ukryć

Atak Stefana:
Atak udany! [100%] ▷ [ 12 + 4 ] - [ 12 + 13 ] = - 9 HP
Atak Grażyny:
Atak nieudany! [0%] ▷ Kociakowi udaje się ukryć

Szczury już przygotowywały się do kolejnego natarcia na małego kociaka, gdy tu nagle pojawia się nasza bohaterka, a zarazem wybawicielka, Mysz. Popędziła do uroczej parki szczurów i je zaatakowała. Co prawda trochę to nie wyszło, ale grunt, że chociaż odrobinę zraniła szkodnika. Jej łapa owszem trafiła w Grażynę, ale niestety nie był to silny cios. Przygniotła ją na chwilę do ziemi, robiąc jakieś bardzo lekkie obicie, a po chwili szczurzyca uwolniła się. Ten cios nie był na tyle silny by ją przyszpilić do ziemi. Jeśli zaś chodzi o drugą próbę - jak to atak na ślepo, zazwyczaj się nie udaje, i tak było tym razem. Tylna łapa kocicy trafiła w nicość. Jak widać Stefan nie był zadowolony z tego, że przybyła tu jeszcze jakaś kocica. Dlatego to na niej się skupił, natomiast Grażyna wolała malucha. Pierwszy miał zamiar zaatakować bok byłej zastępczyni, tylko na jego nieszczęście - nie udało mu się to. Przeleciał tuż obok kocicy i wylądował na ziemi. A Grażyna znów powtórzyła się, wcześniej nie udało jej się nawet zadrasnąć samotniczki i teraz również. Przeleciała tuż obok przerażonego kociaka, a dzięki temu, że atak gryzonia nie powiódł się, kremowa miała czas by się ukryć i to też zrobił. Młoda ukryła się w jakiś chaszczach niedaleko i tylko obserwowała całą tą sytuację, wciąż trzęsąc się jak galaretka.

Przybycie Sarny i Samotniczki:
...I tak docierają tutaj. Chwilę im zajęło by przybyć na to miejsce zdarzeń, ale dotarły. Obydwie kocice mogły zauważyć byłą Zastępczynie walczącą z dwoma szczurami. Samotniczkę na chwilę wryło, nie wiedziała nawet jak na to zareagować. Atakować czy nie? Bo to przecież ktoś kogo nie znała. Tak błądziła wzrokiem po polu walki, aż nie napotkał kulącej się gdzieś w chaszczach Chmurki.
- CHMURKA! - Krzyknęła, a na jej pysku pojawił się uśmiech. Natychmiast pobiegła do swojej córki, oczywiście omijając przy tym pole walki, a jak dobiegł to wtuliła się w nią. - M-mama! - Pisnęła z radości Chmurka i dała się przytulić. Ruda kocica szybko wzięła kremową i ukryła się jakoś głębiej w krzakach. Zaczęła wylizywać swoje kocię i tylko czekała na koniec walki. Nie mogła ryzykować by kremowej coś się stało.

Mysz: lvl: 5 | S: 11 | Zr: 13 | Sz: 12 | Zm: 9 | HP: 75| W: 55 - 2 = 53/65 [Prz: 0/4]
Chmurka: S: 4 (8) | Zr: 3 (9) | Sz: 3 (8) | HP: 50 - 1 = 49/60 | W: 40
● Rana 1. stopnia ▷ ugryzienie na prawym boku [Krwawi; po 1 HP do końca walki]
○ Statystyki obniżone o ½ z racji wieku!
○ Szybkość i zręczność obniżona z powodu wali z wieloma przeciwnikami!
○ Ukryta; szczury jej nie widzą
Samotniczka: S: 15 | Zr: 9 | Sz: 8 | HP: 70 | W: 60
○ Ukryta; szczury jej nie widzą
Sarna: lvl: 3 | S: 8 | Zr: 10 | Sz: 8 | Zm: 6 | HP: 70| W: 47/50 [Prz: 0/2]
Szczur Stefan: S: 4 | Zr: 4 | Sz: 5 | HP: 20 | W: 12 - 1 = 11/15
Szczur Grażyna: S: 4 | Zr: 4 | Sz: 5 | HP: 20 - 2 = 18/20 | W: 14 - 1 =13/15
● Rana 0. stopnia ▷ bardzo lekkie obicie podbrzusza
_________________
xx xx
but this was my deathbed
Ixxd i e dxxt h e r exxa l o n e
when I closed my eyes tonight

- ̗̀♢ you carried me home ♢ ̖́-
  Statystyki - lvl: 2 | S: 7 | Zr: 8 | Sz: 5 | Zm: 6 | HP: 65 | W: 45 | EXP: 25/150
 
Sarnia Łapa.
Gwiezdny
spokój po burzy



Klan:
grom

Księżyce: 18 [lipiec]
Mistrz: Błyskająca Gwiazda
Płeć: kotka
Matka: przepadła [Wrzeszczący Pysk*]
Ojciec: Trzmieli Pył
Partner: Robaczek
Ciąża: nie
Multikonta: Motyli Lot, Pchla Łapa [KC]; Splątana Łapa [KW]
Wysłany: 2018-06-24, 21:34   
   Wygląd: A gdzie się podziała ta mała kulka? Sarnia Łapa znacznie urosła, stała się wysoka i całkiem zgrabna. Nabrała nieco masy, ale wciąż pozostaje chuda. Krótkie kremowe futerko, rozjaśnione na pyszczku, brzuszku, łapach oraz końcówce ogona i poprzecinane tygrysimi pręgami, przez większość czasu jest zadbane. Terminatorka nadal ma w nawyku marszczenie różowego noska podczas myślenia. Ten sam kolor mają wnętrza uszu kotki i poduszeczki łap, które stwardniały nieco po tym, jak kotce często zdarzało się stawać na ostre kamienie porozrzucane po Twardej Ziemi. Jej wąsy są białe, a oczy pozostają zielone.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=5854


Sarna była wdzięczna, że samotniczka jej nie odtrąciła, mało tego, również proponowała pomoc. Poczuła nadzieję, że uda jej się dzięki temu dotrzeć jakoś do Wrzeszczącego Pyska. W końcu tego potrzebowała, prawda? Kogoś, kto dobrze znał Osiedle. Kto miał jakieś znajomości... Kto chciał pomóc. Pokiwała więc tylko głową, czując dziwne ciepło na serduszku. Chyba zyskała przyjaciółkę, bo między nią a rudą kocicą nawiązała się jakaś nić porozumienia.
Szukając zaginionej Chmurki, terminatorka nie była gotowa na to, co zobaczyła. Mysiowąsa walczyła z dwoma szczurami i najwyraźniej na razie nie szło jej za dobrze. Czuć było też zapach jakiegoś drugiego obcego kota. Czy to owa kremowa kotka, której szukały? Nie było czasu, aby sprawdzić.
Jestem! – zawołała, nie chcąc rozpraszać wojowniczki. Na celu miała jedynie zwrócić jej uwagę, aby wiedziała, że Sarna dołączała się do walki. A kotka od razu, gdy tylko zobaczyła rozgrywającą się scenę, rzuciła się na Stefana, doskakując do niego i robiąc zamach łapą z wysuniętymi pazurami. Chciała posłać go w powietrze i tym samym zranić dotkliwie albo przynajmniej oszołomić pacnięciem, w które wkładała sporo siły. Gdyby Grażyna się na nią zasadzała, spróbowałaby sprzedać jej solidnego kopniaka tylną łapą – oczywiście tylko i wyłącznie wtedy, gdyby celowniku nie było Mysiowąsej. W końcu to szczur miał ucierpieć, a nie ona.
_________________
I don't need your s y m p a t h y ......
your vicious lies, they're killing me.......
...........and you don't even understand
.............the things I feel or who I am



now I know you'll never change..............
you got that same look on your face........
..........and things will never be the same
..........it's over now and you're to blame
  Statystyki - lvl: 3 | S: 8 | Zr: 10 | Sz: 8 | Zm: 6 | HP: 70 | W: 50 | EXP: 115/200 | MED.EXP: 90/100
 
Mysiowąsa
Zaginiony
wdzięczność


Klan:
grom

Księżyce: 64 [maj]
Mistrz: Rozerwana Mordka (Gwiazda) (*)
Matka: Sójczy Śpiew (*) [NPC]
Ojciec: Deszczowy Dzień (*) [NPC]
Partner: Akacja
Ciąża: nie
Multikonta: Leszczynowa Gałązka [KW], Cichy Krok [KR], Pustułcza Pieśń [KC]
Ostrzeżeń:
 2/4/6
Wysłany: 2018-07-01, 12:42   
   Wygląd: Mysz to całkiem ładna, szczupła kotka o zgrabnej sylwetce i długich łapach. Jedna z najwyższych kotów w klanie. Posiada zadbane, puszyste i miękkie futerko w kolorze ciemnej szarości na grzbiecie, zaś na brzuchu, łapach, pyszczku i szyi stopniowo przechodzące w płowy (niebieski abisyńczyk). Jej kolejną cechą charakterystyczną jest długi, puszysty ogon, na którym futerko wydaje się być jeszcze bardziej puchate. Pyszczek kotki ma smukły, nieco trójkątny kształt, zaś zdobi go para dużych, szeroko rozstawionych uszu, dwoje okrągłych, zielonych oczu oraz ciemnoróżowy nosek otoczony białymi wąsami. Nie zapominajmy też o wiecznym uśmiechu. Po mamie odziedziczyła ładny, melodyjny głos. Blizny: brak środkowego palca na prawej przedniej łapie.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=4743


xxOh, kto by się spodziewał, że ani jeden, ani drugi atak nie uda jej się tak, jak planowała? Czy to już było zapisane w gwiazdach, że zawsze musiała mieć pecha i prawie zawsze nic jej się nie udawało? Niestety, ale spod łap Mysiowąsej zdołał uciec szczur, którego planowała dobić ugryzieniem, a drugiego nawet nie dotknęła. Przed spadkiem motywacji i wiary w siebie uratowała wojowniczkę myśl, że przynajmniej powstrzymała szczury przed zadaniem kolejnych ran kremowej koteczce. W tym czasie kociak zdołał gdzieś się ukryć, a po chwili zrobiło się małe zamieszanie i na pole bitwy przybyła Sarnia Łapa, która rzuciła się na jednego z gryzoni. Niebieska kotka nie tracąc czasu doskoczyła do Grażyny, powtarzając wcześniejszy atak - wycelowała w szczurzycę pazurami obydwóch przednich łap, chcąc przygwoździć ją do ziemi z nadzieją, że tym razem się uda. Nadzieja matką głupich, powiadają...
_________________
You taught me the courage of stars before you left
How light carries on endlessly even after death

  Statystyki - lvl: 5 | S: 11 | Zr: 13 | Sz: 12 | Zm: 9 | HP: 75 | W: 65 | EXP: 360/400
 
Gruszkowa Łapa
Gwiezdny
. . .



Klan:
gwiezdni

Księżyce: 16 i śmierć
Mistrz: Chmurne Niebo (?)
Płeć: kotka
Matka: Tymiankowy Listek [NPC] [*]
Ojciec: Czyżykowy Głos [NPC] [*]
Partner: ---
Multikonta: Trawiaste Zbocze [KG] Nawałnica [S] Lśniące Futerko [NPC/KRz] Pszczela Łapa [KC] Sucha Łapa [KW]
Wysłany: 2018-07-01, 15:04   
   Wygląd: Kotka na pewno urosła, może nie dużo ale zawsze. Każdy kto na nią spojrzy może stwierdzić jedno, jest dość puchata. Nie chodzi o to iż jest gruba, ma tylko bardzo dużo swojego płowego futerka. Pewnie niektórym może się zdawać że ono jest trochę brudne, no jak to z płowym umaszczeniem. U niej zawsze będzie dawało wrażenie na brudne, lecz może coś w tym jest. Bo ostatnimi czasami nie dbała o swoje futerko, kto to wie. Pewnie jedno i drugie. Jej łapki nadal są dość masywne, możne nie jakoś specjalnie wielkie ale zawsze trochę większe. Posiada także złote oczy, które ostatnio mają w sobie więcej strachu niż smutku.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=214261#214261


Atak Myszy:
Atak Udany! [100%] ▷ [ 12 + 11 ] - [ 9 + 2 ] = 12HP
Atak Sarny:
Atak Słaby! [50%] ▷ [ 15 + 8 ] - [ 17 + 4 ] = 2*0,5 = 1HP
Drugi Atak Sarny:
Atak nieudany! [0%]

Kogo zaatakuje Stefan: 1k6
Mysz ▷ Parzyste
Sarna ▷ Nieparzyste
Wypada: 5 Szczur atakuje Sarnę

Kogo zaatakuje Grażyna: 1k6
Mysz ▷ Parzyste
Sarna ▷ Nieparzyste
Wypada: 3 Szczur atakuje Sarnę

Atak Stefana:
Atak słaby! [50%] ▷ [ 14 + 4 ] - [ 16 + 9 ] = -7HP
Atak Grażyny:
Atak nieudany! [0%]

Mysz jak widać wzięła się trochę w garść i zadała większe obrażenia małemu szczurowi. A przynajmniej dużo większe niż poprzednie, gdyś udało jej się przejechała pazurami po grzbiecie gryzonia. Grażyna pisnęła z bólu, a z zadanej rany trysła krew, lecz nadal Wojowniczce nie udało się przytrzymać jej do ziemi - szczurzyca wydostała się szybko z pod łapy kocicy i odskoczyła na bok, już szykując się do natarcia na którąś z kotek. Jeśli zaś chodzi o Sarnę wybawicielkę to...jakoś specjalnie nie popisała się umiejętnościami. Rzeczywiście udało jej się uderzyć Stefana, lecz niestety nie był to silny cios. Pazury go nie drasnęły nawet, a jedynie łapa lekko pacnęła, przez co upadł kawałek dalej i bardzo lekko obił sobie bok. Także drugi atak kotki nie udał się dobrze. Grażyna może i była obok, lecz Terminatorce nie udało się jej dosięgnąć swoją tylną łapą. Po prostu kopnęła powietrze i tyle. Na nieszczęście kotki także Stefan szybko pozbierał się i postanowił zaatakować właśnie ją. Wyszczerzył swoje małe ząbki i popędził w stronę kremowej. Tylko niestety jego atak nie udał się - zamiast ugryźć łapę, przeleciał tuż obok niej i wylądował na ziemi. Czyli tak samo jak jego partnerka - Grażyna miała taki sam plan, ale nie wcelowała. Obydwóm szczurom nie powiodły się akcje.


Mysz: lvl: 5 | S: 11 | Zr: 13 | Sz: 12 | Zm: 9 | HP: 75 | W: 53 - 3 = 50/65 [Prz: 0/4]
Chmurka: S: 4 (8) | Zr: 4 (9) | Sz: 4 (8) | HP: 49/60 | W: 40
● Rana 1. stopnia ▷ ugryzienie na prawym boku [Krwawi; po 1 HP do końca walki]
○ Statystyki obniżone o ½ z racji wieku!
○ Ukryta; szczury jej nie widzą
Samotniczka: S: 15 | Zr: 9 | Sz: 8 | HP: 70 | W: 60
○ Ukryta; szczury jej nie widzą
Sarna: lvl: 3 | S: 8 | Zr: 9 (10) | Sz: 7 (8) | Zm: 6 | HP: 70| W: 47 - 1 = 46/50 [Prz: 0/2]
○ Szybkość i zręczność obniżona z powodu wali z wieloma przeciwnikami!
Szczur Stefan: S: 4 | Zr: 4 | Sz: 5 | HP: 20 - 1 = 19/20 | W: 11 - 1 = 10/15
● Rana 0. stopnia ▷ bardzo lekkie obicie boku
○ Od następnej tury celność obniżona o 2!
Szczur Grażyna: S: 4 | Zr: 2 (4) | Sz: 3 (5) | HP: 18 - 12 = 6/20 | W: 13 - 1 = 12/15
● Rana 0. stopnia ▷ bardzo lekkie obicie podbrzusza
● Rana 1. stopnia ▷ większe zadrapanie na grzbiecie [Krwawi; Po 1HP do końca walki]
○ Szybkość i zręczność obniżona z powodu wali 2:1
○ Od następnej tury statystyki obniżone o ¼!
_________________
xx xx
but this was my deathbed
Ixxd i e dxxt h e r exxa l o n e
when I closed my eyes tonight

- ̗̀♢ you carried me home ♢ ̖́-
Ostatnio zmieniony przez Gruszkowa Łapa 2018-07-01, 15:06, w całości zmieniany 1 raz  
  Statystyki - lvl: 2 | S: 7 | Zr: 8 | Sz: 5 | Zm: 6 | HP: 65 | W: 45 | EXP: 25/150
 
Sarnia Łapa.
Gwiezdny
spokój po burzy



Klan:
grom

Księżyce: 18 [lipiec]
Mistrz: Błyskająca Gwiazda
Płeć: kotka
Matka: przepadła [Wrzeszczący Pysk*]
Ojciec: Trzmieli Pył
Partner: Robaczek
Ciąża: nie
Multikonta: Motyli Lot, Pchla Łapa [KC]; Splątana Łapa [KW]
Wysłany: 2018-07-01, 15:16   
   Wygląd: A gdzie się podziała ta mała kulka? Sarnia Łapa znacznie urosła, stała się wysoka i całkiem zgrabna. Nabrała nieco masy, ale wciąż pozostaje chuda. Krótkie kremowe futerko, rozjaśnione na pyszczku, brzuszku, łapach oraz końcówce ogona i poprzecinane tygrysimi pręgami, przez większość czasu jest zadbane. Terminatorka nadal ma w nawyku marszczenie różowego noska podczas myślenia. Ten sam kolor mają wnętrza uszu kotki i poduszeczki łap, które stwardniały nieco po tym, jak kotce często zdarzało się stawać na ostre kamienie porozrzucane po Twardej Ziemi. Jej wąsy są białe, a oczy pozostają zielone.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=5854


Wszystko działo się błyskawicznie. Udało jej się pacnąć Stefana, ale to by było na tyle z jakichkolwiek sukcesów. Nie było tu mowy o żadnej udanej akcji, a co dopiero zrobieniu szczurowi poważnej krzywdy. Na dodatek te małe mendy rzuciły się na nią! Całe szczęście, że szło im jeszcze gorzej od terminatorki. Mysiowąsej za to udało się poczynić jakieś większe szkody. Sarna nie miała jednak zamiaru zwlekać – błyskawicznie odwróciła się w stronę pierwszego szczura, w którego na początku celowała. I znowu – spróbowała zamachnąć się łapą z wysuniętymi pazurami i trzasnąć Stefana, odrzucając go na pewną odległość. Tyle dobrze, że samotniczka z Chmurką najwyraźniej były bezpieczne. Gdyby Grażyna próbowała zaatakować Sarnią Łapę, ta ponownie spróbowałaby ją kopnąć tylną łapą, tak, aby nie trafić też Myszy, która też gdzieś tam była.
_________________
I don't need your s y m p a t h y ......
your vicious lies, they're killing me.......
...........and you don't even understand
.............the things I feel or who I am



now I know you'll never change..............
you got that same look on your face........
..........and things will never be the same
..........it's over now and you're to blame
  Statystyki - lvl: 3 | S: 8 | Zr: 10 | Sz: 8 | Zm: 6 | HP: 70 | W: 50 | EXP: 115/200 | MED.EXP: 90/100
 
Mysiowąsa
Zaginiony
wdzięczność


Klan:
grom

Księżyce: 64 [maj]
Mistrz: Rozerwana Mordka (Gwiazda) (*)
Matka: Sójczy Śpiew (*) [NPC]
Ojciec: Deszczowy Dzień (*) [NPC]
Partner: Akacja
Ciąża: nie
Multikonta: Leszczynowa Gałązka [KW], Cichy Krok [KR], Pustułcza Pieśń [KC]
Ostrzeżeń:
 2/4/6
Wysłany: 2018-07-06, 08:59   
   Wygląd: Mysz to całkiem ładna, szczupła kotka o zgrabnej sylwetce i długich łapach. Jedna z najwyższych kotów w klanie. Posiada zadbane, puszyste i miękkie futerko w kolorze ciemnej szarości na grzbiecie, zaś na brzuchu, łapach, pyszczku i szyi stopniowo przechodzące w płowy (niebieski abisyńczyk). Jej kolejną cechą charakterystyczną jest długi, puszysty ogon, na którym futerko wydaje się być jeszcze bardziej puchate. Pyszczek kotki ma smukły, nieco trójkątny kształt, zaś zdobi go para dużych, szeroko rozstawionych uszu, dwoje okrągłych, zielonych oczu oraz ciemnoróżowy nosek otoczony białymi wąsami. Nie zapominajmy też o wiecznym uśmiechu. Po mamie odziedziczyła ładny, melodyjny głos. Blizny: brak środkowego palca na prawej przedniej łapie.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=4743


xxWow, czyżby coś jej się udało? Mysiowąsa poczuła pewne zaskoczenie i jednocześnie chwilową satysfakcję po tym, jak udało jej się dotkliwie zranić szczura, chociaż ten i tak po chwili wyrwał się z uścisku i tyle było z uciechy. Niebieska wojowniczka patrzyła, jak obydwa gryzonie próbują atakować Sarnę, jednak żadnemu się nie udało. Szybko orientując się w sytuacji, wymierzyła tym razem szybki cios lewą przednią łapą w Grażynę, chcąc uderzyć ją w głowę na tyle mocno, żeby albo została ogłuszona, albo chociaż ranna. Gdyby w tym czasie drugi ze szczurów chciał ją zaatakować lub znajdował by się w zasięgu, spróbowała by uderzyć go tylną łapą.
_________________
You taught me the courage of stars before you left
How light carries on endlessly even after death

  Statystyki - lvl: 5 | S: 11 | Zr: 13 | Sz: 12 | Zm: 9 | HP: 75 | W: 65 | EXP: 360/400
 
Gruszkowa Łapa
Gwiezdny
. . .



Klan:
gwiezdni

Księżyce: 16 i śmierć
Mistrz: Chmurne Niebo (?)
Płeć: kotka
Matka: Tymiankowy Listek [NPC] [*]
Ojciec: Czyżykowy Głos [NPC] [*]
Partner: ---
Multikonta: Trawiaste Zbocze [KG] Nawałnica [S] Lśniące Futerko [NPC/KRz] Pszczela Łapa [KC] Sucha Łapa [KW]
Wysłany: 2018-07-07, 13:41   
   Wygląd: Kotka na pewno urosła, może nie dużo ale zawsze. Każdy kto na nią spojrzy może stwierdzić jedno, jest dość puchata. Nie chodzi o to iż jest gruba, ma tylko bardzo dużo swojego płowego futerka. Pewnie niektórym może się zdawać że ono jest trochę brudne, no jak to z płowym umaszczeniem. U niej zawsze będzie dawało wrażenie na brudne, lecz może coś w tym jest. Bo ostatnimi czasami nie dbała o swoje futerko, kto to wie. Pewnie jedno i drugie. Jej łapki nadal są dość masywne, możne nie jakoś specjalnie wielkie ale zawsze trochę większe. Posiada także złote oczy, które ostatnio mają w sobie więcej strachu niż smutku.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=214261#214261


Atak Myszy:
Atak słaby! [50%] ▷ [ 18 + 11 ] - [ 19 + 3 ] = 7*0,5 = 3HP
Atak Sarny:
Atak udany! [100%] ▷ [ 10 + 8 ] - [ 9 + 4 ] = 5HP

Kogo zaatakuje Stefan: 1k6
Mysz ▷ Parzyste
Sarna ▷ Nieparzyste
Wypada: 5 Szczur atakuje Sarnę

Kogo zaatakuje Grażyna: 1k6
Mysz ▷ Parzyste
Sarna ▷ Nieparzyste
Wypada: 2Nieprzytomni nie atakują

Atak Stefana:
Atak udany! [100%] ▷ [ 17 + 4 ] - [ 8 + 10 ] = 3HP

Cios Myszy owszem udał się, lecz czy zgodnie z planem? To już niekoniecznie - ale hej! Przynajmniej coś jej udało się. Rzeczywiście trzasnęła Grażynę łapą w tą jej małą główkę, tylko cios nie był na tyle silny by zakręciło jej się w głowie. Jedynie przewróciło ją, przez co bardzo lekko obiła sobą prawą część łba. Pewnie zaraz wstałaby, ale niestety straciła już siły, cios byłej zastępczyni ją trochę wykończył, przez co jak padła tak nie wstała. Zemdlała. Jej oczy zamknęły się, ale klata piersiowa jeszcze unosiło - można łatwo było stwierdzić, że szczur był na skraju śmierci. Pewnie nawet kolejnego ruchu nie będzie trzeba wykonywać by udało jej się przejść na drugi świat. Trochę gorzej było tylko z jej partnerem, bo ten nadal trzymał się i miał dużą ochotę do walki. Lecz najpierw Sarna - tej też udał się w końcu atak, może nie tak jak chciała, ale zrobiła jakąś krzywdę szkodnikowi. Niestety tym razem też nie wcelowała pazurami w gryzonia, lecz wybiła go na tyle mocno, że przy upadku znów obił sobie bok - tylko dla różnicy tym razem lewy. Wściekły szczur szybko podniósł się i postanowił odpłacić się Sarnie. Wystrzelił niczym kula armata w jej stronę, a potem spróbował ugryźć jej lewą przednią łapę. Niestety trochę źle ocenił odległość dzielącą jego, a przeciwniczkę i tylko wyrwał kawałek sierści z tamtego miejsca. Potem upadł tuż obok, wciąż gotowy do walki.

Mysz: lvl: 5 | S: 11 | Zr: 13 | Sz: 12 | Zm: 9 | HP: 75 | W: 50 - 2 = 48/65 [Prz: 0/4]
Chmurka: S: 4 (8) | Zr: 4 (9) | Sz: 4 (8) | HP: 49/60 | W: 40
● Rana 1. stopnia ▷ ugryzienie na prawym boku [Krwawi; po 1 HP do końca walki]
○ Statystyki obniżone o ½ z racji wieku!
○ Ukryta; szczury jej nie widzą
Samotniczka: S: 15 | Zr: 9 | Sz: 8 | HP: 70 | W: 60
○ Ukryta; szczury jej nie widzą
Sarna: lvl: 3 | S: 8 | Zr: 10 | Sz: 8 | Zm: 6 | HP: 70 - 3 = 67/70 | W: 46 - 2 = 44/50 [Prz: 0/2]
● Rana 0. stopnia ▷ kawałek wyrwanej sierści z lewej przedniej łapy
Szczur Stefan: S: 4 | Zr: 4 | Sz: 5 | HP: 19 - 5 = 14/20 | W: 10 - 2 = 8/15
● Rana 0. stopnia ▷ bardzo lekkie obicie boku
● Rana 0. stopnia ▷ bardzo lekkie obicie lewego boku
○ Celność obniżona o 2!
Szczur Grażyna: S: 3 (4) | Zr: 3 (4) | Sz: 3 (5) | HP: 6 - 1 - 3 = 2/20 | W: 12/15
● Rana 0. stopnia ▷ bardzo lekkie obicie podbrzusza
● Rana 1. stopnia ▷ większe zadrapanie na grzbiecie [Krwawi; Po 1HP do końca walki]
● Rana 0. stopnia ▷ lekkie obicie prawej części głowy
○ Szybkość i zręczność obniżona z powodu wali 2:1
○ Statystyki obniżone o ¼!
○ Od następnej tury statystyki obniżone o ½!
OMDLENIE!
_________________
xx xx
but this was my deathbed
Ixxd i e dxxt h e r exxa l o n e
when I closed my eyes tonight

- ̗̀♢ you carried me home ♢ ̖́-
  Statystyki - lvl: 2 | S: 7 | Zr: 8 | Sz: 5 | Zm: 6 | HP: 65 | W: 45 | EXP: 25/150
 
Sarnia Łapa.
Gwiezdny
spokój po burzy



Klan:
grom

Księżyce: 18 [lipiec]
Mistrz: Błyskająca Gwiazda
Płeć: kotka
Matka: przepadła [Wrzeszczący Pysk*]
Ojciec: Trzmieli Pył
Partner: Robaczek
Ciąża: nie
Multikonta: Motyli Lot, Pchla Łapa [KC]; Splątana Łapa [KW]
Wysłany: 2018-07-07, 14:01   
   Wygląd: A gdzie się podziała ta mała kulka? Sarnia Łapa znacznie urosła, stała się wysoka i całkiem zgrabna. Nabrała nieco masy, ale wciąż pozostaje chuda. Krótkie kremowe futerko, rozjaśnione na pyszczku, brzuszku, łapach oraz końcówce ogona i poprzecinane tygrysimi pręgami, przez większość czasu jest zadbane. Terminatorka nadal ma w nawyku marszczenie różowego noska podczas myślenia. Ten sam kolor mają wnętrza uszu kotki i poduszeczki łap, które stwardniały nieco po tym, jak kotce często zdarzało się stawać na ostre kamienie porozrzucane po Twardej Ziemi. Jej wąsy są białe, a oczy pozostają zielone.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=5854


Udało jej się przywalić Stefanowi, tym razem trochę mocniej niż poprzednio, co przyjęła z pewną satysfakcją. Sarenka dostrzegła też, że Mysiowąsa zajęła się już Grażyną, więc teraz pozostawało skupić się na szczurze, który się ostał i wciąż chciał walczyć. Kremowa straciła przez niego trochę futerka z przedniej łapy. Zapiekło, ale nie były to jakieś, nie wiadomo, jak poważne obrażenia. Sarenka wybiła się więc do skoku tylnymi łapami, wyciągając przed siebie przednie. Wysunęła pazury, celując w Stefana. Chciała przyszpilić go do ziemi, jak zwierzynę, na którą tyle razy polowała, a następnie szybkim ruchem szczęk zakończyć życie szkodnika, gdyby to wciąż było za mało. Pojedynczy osobnik nie był już taki groźny. No, już, umieraj.
_________________
I don't need your s y m p a t h y ......
your vicious lies, they're killing me.......
...........and you don't even understand
.............the things I feel or who I am



now I know you'll never change..............
you got that same look on your face........
..........and things will never be the same
..........it's over now and you're to blame
  Statystyki - lvl: 3 | S: 8 | Zr: 10 | Sz: 8 | Zm: 6 | HP: 70 | W: 50 | EXP: 115/200 | MED.EXP: 90/100
 
Mysiowąsa
Zaginiony
wdzięczność


Klan:
grom

Księżyce: 64 [maj]
Mistrz: Rozerwana Mordka (Gwiazda) (*)
Matka: Sójczy Śpiew (*) [NPC]
Ojciec: Deszczowy Dzień (*) [NPC]
Partner: Akacja
Ciąża: nie
Multikonta: Leszczynowa Gałązka [KW], Cichy Krok [KR], Pustułcza Pieśń [KC]
Ostrzeżeń:
 2/4/6
Wysłany: 2018-07-07, 22:40   
   Wygląd: Mysz to całkiem ładna, szczupła kotka o zgrabnej sylwetce i długich łapach. Jedna z najwyższych kotów w klanie. Posiada zadbane, puszyste i miękkie futerko w kolorze ciemnej szarości na grzbiecie, zaś na brzuchu, łapach, pyszczku i szyi stopniowo przechodzące w płowy (niebieski abisyńczyk). Jej kolejną cechą charakterystyczną jest długi, puszysty ogon, na którym futerko wydaje się być jeszcze bardziej puchate. Pyszczek kotki ma smukły, nieco trójkątny kształt, zaś zdobi go para dużych, szeroko rozstawionych uszu, dwoje okrągłych, zielonych oczu oraz ciemnoróżowy nosek otoczony białymi wąsami. Nie zapominajmy też o wiecznym uśmiechu. Po mamie odziedziczyła ładny, melodyjny głos. Blizny: brak środkowego palca na prawej przedniej łapie.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=4743


xxZ perspektywy Mysiowąsej wyglądało to tak, że Grażyna padła na ziemię nieprzytomna właśnie dzięki jej ciosowi, co dość skutecznie podbudowało pewność siebie niebieskiej wojowniczki. Popatrzyła na omdlałą szczurzycę i widząc, że ta jest już raczej nieszkodliwa, skupiła uwagę na drugim z gryzoni, z którym potyczkowała się Sarnia Łapa. Terminatorka już wyskoczyła do ataku, więc córka Sójczego Śpiewu postanowiła asekurować w razie czego kotkę i podeszła bliżej niej i Stefana, by następnie po ataku Sarenki spróbować uderzyć szczura wysuniętymi pazurami lewej przedniej łapy. Miała nadzieję, że razem uda im się dobić drugiego szkodnika, który póki co wyglądał na wytrzymalszego od Grażyny. Chciała już to zakończyć, aby móc skupić się na pomocy dwóm samotniczkom.
_________________
You taught me the courage of stars before you left
How light carries on endlessly even after death

  Statystyki - lvl: 5 | S: 11 | Zr: 13 | Sz: 12 | Zm: 9 | HP: 75 | W: 65 | EXP: 360/400
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme Saphic 1.2 created by Sopel & Sklep internetowy | Modified by Foka







Fort Florence











Bleach OtherWorld

SnM: Naruto PBF





Smocze RPG - Smoki Wolnych Stad

HogwartDream



amaimon

vampire-knight

the-avengers