Poprzedni temat «» Następny temat
Krzak Bzu
Autor Wiadomość
Owsiana Łuska
Wojownik
mine



Klan:
wicher

Księżyce: 34
Mistrz: Na co wojownikowi mistrz?
Płeć: kocur
Matka: Zwinna Łapa.
Ojciec: Pszeniczny Grzbiet.
Multikonta: Kalinowa Łapa (KC) | Wydmowy Wiatr (KRz) | Kostek (P) | Pusta Łapa, Ważkowa Sadzawka (nkt) | Różany Kwiat, Potok (GK)
Wysłany: 2018-11-19, 17:53   
   Wygląd: Owsiana Łuska jest długofutrym białym kotem z kremowym ogonem i tyłem uszu. Kremowe plamy poprzecinane są ciemniejszymi pręgami. Jest chudy, wysoki i dość długi. Jego pysk i jest podłużny, a na nim znajduje się różowy nos z ciemniejszymi kropkami. Poduszki łap kocura są w tym samym kolorze co nosa. Uszy są długie, równocześnie wąskie, zakończone pojedynczym, białym frędzlem. Oczy ma w kolorze złotym z ciemniejszą otoczką wokół. Prawe oko jest zamglone i nie widzi przez nie prawie kompletnie.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=308121#308121


- A. Fajnie. - mruknął tylko, znudzony. W sumie sam zadał to pytanie, to powinien coś o tym powiedzieć. Lepiej tak, niż przemilczeć. Chyba. - Zamieć. Śnieżna Łapa. Okey. - zapamiętał w głowie słowa białej kotki. Nie przywykła. No to trzeba przywyknąć Śnieżko.
A jak on ma na imię? Zastanowił się. Czy powiedzieć jej swoje prawdziwe imię, czy może zmyślić troszeczkę. Postanowił jednak trochę być lepszy niż zwykle i powiedzieć prawdę na temat swego imienia i Klanu.
- Owsiana Łapa z Klanu Wichru. - przedstawił się, pochylając lekko głowę i patrząc z niższego położenia na niebieskooką. - Ale nie rozmawiajmy o mnie. Masz rodzeństwo? - woli zbierać informację, niż mówić o sobie.
_________________

    XXXXXXXXXX
    iXXw a sXXm e a n tXXt oXXb eXXy o u r s!

      we. were meant to be .one
      i.. can't. make .this ..alone
      finish.. what we've ..begun
      you were meant to be mine
      i am.. all.. that ..you ..need
      You carved. open .my heart
      can't just leave me to bleed

  Statystyki - lvl: 3 | S: 10 | Zr: 10 | Sz: 8 | Zm: 4 | HP: 70 | W: 50 | EXP: 60/200 | MED.EXP: 0/100
 
Śnieżna Zamieć
Gwiezdny
depresja



Klan:
grom

Księżyce: 26[sierpień]
Mistrz: Malinowe Chaszcze
Płeć: kotka
Matka: Skacząca Żaba
Ojciec: Słoneczny Poranek
Partner: :<
Ciąża: nie
Multikonta: Zachodzące Światło[KRz] Konwaliowa Łapa, Biały Puch[KW] Ptasia Łapa [KC] Jesionowa Kora, Węgorzowy Grzbiet[GK]
Interwencja MG: nie
Wysłany: 2018-11-19, 18:05   
   Wygląd: Szczerze? To Śnieżna Zamieć ani trochę nie podrosła! Dalej wygląda jakby dopiero co została terminatorką. Jej białe futerko, układane przez Ognisty Żar, ani trochę nie chce się dostosować i cały czas rozkłada się na boki, dalej upodabniając kotkę do chmurki, bądź też śnieżnej zaspy. Stało się jednak... puszyste! Gdyby ktoś zechciał się przytulić, to mógłby to poczuć, a ona do tulenia jest skora. Teraz już ładne, błękitne oczy spoglądają na bawiące się w kociarni, kociaki.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=297382#297382


Śnieżnobiała kiwnęła delikatnie głową. Czy będzie do niej mówił Zamieć, czy też Śnieżna Łapa, co za różnica! Oba imiona były równie ładne, a to, że do tego drugiego nie potrafiła przywyknąć to już inna sprawa. Chociaż czy inni świeży terminatorzy też mają taki problem z zapamiętaniem imienia czy tylko ona? W sumie bardzo ciekawa kwestia jakby się nad tym dłużej zastanawiać.
- Owsiana Łapa... To bardzo ładne imię! - pochwaliła po chwili, jednocześnie starając się zapamiętać zapach. W końcu każdy klan pachniał inaczej, a to jej się przyda na trening prawda? Klan Wichru... Tak, będzie pamiętać, jak te koty pachną.
- Tak mam! A ty? Masz? - zapytała, po chwili przypominając sobie, że przecież nie chciał rozmawiać o sobie - Ach wybacz! - dodała po chwili.
  Statystyki - lvl: 3 | S: 5 | Zr: 12 | Sz: 10 | Zm: 6 | HP: 50 | W: 70 | EXP: 125/200
 
Owsiana Łuska
Wojownik
mine



Klan:
wicher

Księżyce: 34
Mistrz: Na co wojownikowi mistrz?
Płeć: kocur
Matka: Zwinna Łapa.
Ojciec: Pszeniczny Grzbiet.
Multikonta: Kalinowa Łapa (KC) | Wydmowy Wiatr (KRz) | Kostek (P) | Pusta Łapa, Ważkowa Sadzawka (nkt) | Różany Kwiat, Potok (GK)
Wysłany: 2018-11-19, 22:53   
   Wygląd: Owsiana Łuska jest długofutrym białym kotem z kremowym ogonem i tyłem uszu. Kremowe plamy poprzecinane są ciemniejszymi pręgami. Jest chudy, wysoki i dość długi. Jego pysk i jest podłużny, a na nim znajduje się różowy nos z ciemniejszymi kropkami. Poduszki łap kocura są w tym samym kolorze co nosa. Uszy są długie, równocześnie wąskie, zakończone pojedynczym, białym frędzlem. Oczy ma w kolorze złotym z ciemniejszą otoczką wokół. Prawe oko jest zamglone i nie widzi przez nie prawie kompletnie.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=308121#308121


W sumie również mógł powiedzieć o swoim kocięcym imieniu, ale tego nie zrobił. Biała nie ma wyboru w zwracaniu się do niego. Musi mówić do niego pełnym imieniem, bo, niespodzianka, jako kociak nie nazywał się Owies. Co do przyzwyczajeń, niektóre koty w obozie przecież mówią na siebie po kocięcym imieniu, to nie jest żadne przestępstwo.
- Dzięki. Sam wymyśliłem. - pochwalił się swą bujną wyobraźnią oraz wiedzą na to, że owies ma łuski. Tylko, że gromiaczka o tym nie wiedziała, ups.
- Mam. Nie przepraszaj, to miłe, że pytasz. - mruknął do kotki, przybliżając się o pół kroku do niej. - Jak mają na imię. - spytał się w drodze. Uśmieszek trochę się powiększył.
Jak mają na imię te twoje braciaki i siostraki?
_________________

    XXXXXXXXXX
    iXXw a sXXm e a n tXXt oXXb eXXy o u r s!

      we. were meant to be .one
      i.. can't. make .this ..alone
      finish.. what we've ..begun
      you were meant to be mine
      i am.. all.. that ..you ..need
      You carved. open .my heart
      can't just leave me to bleed

  Statystyki - lvl: 3 | S: 10 | Zr: 10 | Sz: 8 | Zm: 4 | HP: 70 | W: 50 | EXP: 60/200 | MED.EXP: 0/100
 
Śnieżna Zamieć
Gwiezdny
depresja



Klan:
grom

Księżyce: 26[sierpień]
Mistrz: Malinowe Chaszcze
Płeć: kotka
Matka: Skacząca Żaba
Ojciec: Słoneczny Poranek
Partner: :<
Ciąża: nie
Multikonta: Zachodzące Światło[KRz] Konwaliowa Łapa, Biały Puch[KW] Ptasia Łapa [KC] Jesionowa Kora, Węgorzowy Grzbiet[GK]
Interwencja MG: nie
Wysłany: 2018-11-20, 07:00   
   Wygląd: Szczerze? To Śnieżna Zamieć ani trochę nie podrosła! Dalej wygląda jakby dopiero co została terminatorką. Jej białe futerko, układane przez Ognisty Żar, ani trochę nie chce się dostosować i cały czas rozkłada się na boki, dalej upodabniając kotkę do chmurki, bądź też śnieżnej zaspy. Stało się jednak... puszyste! Gdyby ktoś zechciał się przytulić, to mógłby to poczuć, a ona do tulenia jest skora. Teraz już ładne, błękitne oczy spoglądają na bawiące się w kociarni, kociaki.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=297382#297382


- Sam wymyśliłeś sobie imię? - zapytała patrząc na niego zdziwiona. Skoro jest z Klanu Wichru, to czy przywódca nie powinien mu nadać imienia? Bo przecież koty nie mogły same tego robić! Chyba, że... Właśnie. Chyba, że jest jakieś "ale" i można tak robić. Tylko czemu nikt wcześniej jej o tym nie powiedział? Nie to, że jej się aktualnie imię nie podobało! Po prostu oszczędziłoby jej to tyle stresu, związanego z imieniem "Zamieciowa Łapa". A fu! Nawet jej się ono nie podobało!
Uśmiechnęła się, słysząc, że nic się nie stało, iż zapytała o rodzeństwo. Tak, zdecydowanie Owsianka był bardzo miły!
- No to tak. Moje rodzeństwo to Popiół, Jałowiec, Skrzydło, Biała, Lew, Mech i Promyk - odpowiedziała, wymieniając imiona bez zastanowienia. - Zacząłeś już trening? - zapytała ciekawa.
  Statystyki - lvl: 3 | S: 5 | Zr: 12 | Sz: 10 | Zm: 6 | HP: 50 | W: 70 | EXP: 125/200
 
Owsiana Łuska
Wojownik
mine



Klan:
wicher

Księżyce: 34
Mistrz: Na co wojownikowi mistrz?
Płeć: kocur
Matka: Zwinna Łapa.
Ojciec: Pszeniczny Grzbiet.
Multikonta: Kalinowa Łapa (KC) | Wydmowy Wiatr (KRz) | Kostek (P) | Pusta Łapa, Ważkowa Sadzawka (nkt) | Różany Kwiat, Potok (GK)
Wysłany: 2018-11-22, 23:03   
   Wygląd: Owsiana Łuska jest długofutrym białym kotem z kremowym ogonem i tyłem uszu. Kremowe plamy poprzecinane są ciemniejszymi pręgami. Jest chudy, wysoki i dość długi. Jego pysk i jest podłużny, a na nim znajduje się różowy nos z ciemniejszymi kropkami. Poduszki łap kocura są w tym samym kolorze co nosa. Uszy są długie, równocześnie wąskie, zakończone pojedynczym, białym frędzlem. Oczy ma w kolorze złotym z ciemniejszą otoczką wokół. Prawe oko jest zamglone i nie widzi przez nie prawie kompletnie.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=308121#308121


- Tak. Bo widzisz, gdy Malinowa Gwiazda mnie mianowała, to nazwała mnie inaczej. Ale ja się na nie nie zgodziłem, to mi je zmieniła na takie, jakie chciałem. - wyjaśnił. Przynajmniej tamta biała kotka się go słuchało, nie jak inne... nie chodzi tu o stojącą przed nim Zamieć, tylko o inną. I jeszcze innego, takiego bardziej brązowego.
No oczywiście, że był miły! Zwłaszcza względem kotek. Z kocurami mógł w sumie rozmawiać trochę inaczej. Jednak kotki, niektóre oczywiście, warte były z jego strony zachowania milszego, niż tego, jakiego używał przy innych.
- Są terminatorami? Bo podałaś ich kocięce imiona. - mruknął tylko. To pewnie, mogło być, że tylko Śnieżna Łapa została mianowana, bo inne kociaki albo nie przyszły, albo były chore, albo miały karę. - Nie. - odpowiedział szorstko. Strzeliłaś w punkt, kochana.
_________________

    XXXXXXXXXX
    iXXw a sXXm e a n tXXt oXXb eXXy o u r s!

      we. were meant to be .one
      i.. can't. make .this ..alone
      finish.. what we've ..begun
      you were meant to be mine
      i am.. all.. that ..you ..need
      You carved. open .my heart
      can't just leave me to bleed

  Statystyki - lvl: 3 | S: 10 | Zr: 10 | Sz: 8 | Zm: 4 | HP: 70 | W: 50 | EXP: 60/200 | MED.EXP: 0/100
 
Śnieżna Zamieć
Gwiezdny
depresja



Klan:
grom

Księżyce: 26[sierpień]
Mistrz: Malinowe Chaszcze
Płeć: kotka
Matka: Skacząca Żaba
Ojciec: Słoneczny Poranek
Partner: :<
Ciąża: nie
Multikonta: Zachodzące Światło[KRz] Konwaliowa Łapa, Biały Puch[KW] Ptasia Łapa [KC] Jesionowa Kora, Węgorzowy Grzbiet[GK]
Interwencja MG: nie
Wysłany: 2018-11-23, 04:20   
   Wygląd: Szczerze? To Śnieżna Zamieć ani trochę nie podrosła! Dalej wygląda jakby dopiero co została terminatorką. Jej białe futerko, układane przez Ognisty Żar, ani trochę nie chce się dostosować i cały czas rozkłada się na boki, dalej upodabniając kotkę do chmurki, bądź też śnieżnej zaspy. Stało się jednak... puszyste! Gdyby ktoś zechciał się przytulić, to mógłby to poczuć, a ona do tulenia jest skora. Teraz już ładne, błękitne oczy spoglądają na bawiące się w kociarni, kociaki.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=297382#297382


- To miło z jej strony, że się zgodziła - przyznała po chwili, z nie znikającym uśmiechem na białej mordeczce, która jeszcze za czasów kociaka, aż tak biała nie była - Nie wiem, jak miałeś wcześniej na imię, ale Owsiana Łapa jest bardzo pomysłowe - dodała po chwili, spoglądając na nowego kolegę z Klanu Wichru.
Zamieć szybko sięgnęła pamięciom do ceremonii, na której zostali mianowani. Pokiwała szybko głową, a następnie wzięła się za wymienianie ich terminatorskich, nowych imion - Wszyscy zostali mianowani poza Jałowcem - zakomunikowała jeszcze. - To tak. Popiół jest teraz Ognistą Łapą, Skrzydło nazywa się Skrzydlata Łapa, Biała dostała imię Białej Łapy, Lew to już Lwia Łapa, Mech została Omszoną Łapą, a Promyk Promienną Łapą - dużo tego było ale zapamiętała! Przecież nie zapomnij imion swojego rodzeństwa, nawet jeśli będą skomplikowane. Zaraz jednak głos kocura się zmienił, gdy ten odpowiedział na jej pytanie dotyczące treningu. Śnieżnobiała córka Słonecznego Poranka, zmartwiła się nieco, że obraziła a raczej pewne, że obraziła terminatora.
- Przepraszam, nie chciałam Cię urazić - dodała po chwili lekko spuszczając głowę w dół.
  Statystyki - lvl: 3 | S: 5 | Zr: 12 | Sz: 10 | Zm: 6 | HP: 50 | W: 70 | EXP: 125/200
 
Żubrza Gwiazda
Przywódca
MOLON LABE



Klan:
grom

Księżyce: 74 [listopad]
Mistrz: Wrzask, Mysz, Trzmiel, Wichura, Turkuć
Płeć: kotka
Matka: Wrzeszczący Pysk
Ojciec: Trzmieli Pył
Partner: ugh
Ciąża: nie
Życia: 9
Multikonta: Fiołkowy Świt [KW]; Czarny Kogut [KG]; Persefona [P]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2019-01-14, 01:23   
   Wygląd: Szczupła, niska, potargana. Ruda w czarne plamy. Na pysku, palcach i brzuchu białe łaty. Oczy jadowicie zielone, w lewym zez rozbieżny. Na lewej łopatce szpetna blizna.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=243064#243064


***

Lubiła się włóczyć po terenach. Jak pies stróżujący chodziła w tę i z powrotem, jak pies, którego łańcuch kończył się w miejscu wyznaczonych granic Klanu Gromu. Nie miała w tym konkretnego celu - poniekąd patrolowała, sprawdzała czy wszystko było w porządku, odnawiała oznaczenia zapachowe na granicy jak trzeba było gdzieś nasikać, czasem polowała jeżeli miała ku temu okazję. A innymi razy zaczepiała losowo napotkane koty z innych klanów tylko po to, żeby zamienić z kimś słowo i ewentualnie, jak bokserzy na ringu lub agresywne psy na smyczach, zmierzyć się na spojrzenia z sąsiadem i pokazać zęby, jeżeli zajdzie taka potrzeba.
Przeszła wzdłuż granicy z Klanem Cienia, wzdłuż której nie napotkała się na nikogo. Nie wyczuła też zapachu zwierzyny, której i tak było dość niewiele biorąc pod uwagę dość parszywą pogodę. Przeskakując ponad śnieżną zaspą minęła Cztery Dęby. Otarła się bokiem o nagie gałązki krzewu bzu, tym samym strącając z nich śnieg. To przestraszyło jakieś żyjątko, które zaszeleściło pod krzaczkiem, więc Żubrzyca odruchowo wyciągnęła szyję i spojrzała w dół, pod plątaninę gałęzi, a jej ogon uniósł się w górę i zadrżał. Mysz? Jakaś jaszczurka z bezsennością? Coś innego? Huh.
_________________

victorious was the great Leonidas
the king who ruled an army and served the gods

so proud i was born to be spartan
they rise over fire they face
they carry the weight of leonidas
the bravest they fight to the grave

_
Sparta needs a new leader to believe in
a legend to build an army and to defend
  Statystyki - lvl: 6 | S: 17 | Zr: 11 | Sz: 16 | Zm: 5 | HP: 100 | W: 50 | EXP: 125/500
 
Bobrzy Kieł
Zaginiony
krzyżyk na drogę


Klan:
cien

Księżyce: 50 [VI]
Mistrz: XDD
Płeć: kotka
Matka: kupa kłaków
Ojciec: odwalił kitę
Partner: twoja stara
Multikonta: mysia łapa, skowyt, osia łapa, amnezja, rozmarynowa łapa, sadzowa łapa, wichura | barwna łapa, pomidor
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2019-02-02, 16:14   
   Wygląd: Ogromna [zdecydowanie jedna z najwyższych kotek w Cieniu], masywna czekoladowa szylkretowa z bielą; złote oczy; blizny na pysku, naderwane ucho | KP
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=279088#279088


Krzak Bzu. Teraz raczej nagi, smutny badyl, niż ten cały "rozgałęziony krzew", zamiast jakichkolwiek liści znajdował się tam śnieg. Żaden ciekawy widok, z reguły. Bóbr miała w zwyczaju szybko się nudzić, szczególnie na widok nagiego, pokrytego śniegiem badyla jak tutaj. Włóczyła się, sztywnym, powolnym krokiem brnąc przez śnieg, przed siebie, szukając jakiegoś ciekawego zajęcia. I pewnie do Krzaku Bzu by nawet nie podeszła, nawet nie spojrzałaby w jego kierunku gdyby nie obecność innego kota. Szylkretowa kita drgnęła lekko, jak wahadło zegara, to na lewo, to na prawo i z powrotem. Z perspektywy Cienistej wojowniczki pstrokata kocica - najpewniej z Gromu, przemknęło Bobrzycy przez myśl - wyglądała tak, jakby po prostu wsadziła bezceremonialnie kanciasty łeb w plątaninę gałęzi.
W sumie zabawnie to wyglądało.
Bez pośpiechu skierowała swe kroki do nieznajomej Gromiaczki, przekręcając co chwila własny łeb, próbując zrozumieć czego tak ta pstrokacizna szukała w tych krzakach. Utknęła? A, nie, wystarczyło pod dobrym kątem zerknąć, nawet tam głowy nie wsadziła, tylko się gapiła na nie wiadomo co.
- Szczęścia tam szukasz? - mruknęła głębokim głosem w kierunku kocicy. Niskie to, potargane, kanciaste, równie pstrokate, co ona sama, ale w intensywniejszych barwach. I ta blizna na łopatce. Może ta tutaj zabawi Bobrzy Kieł na nieco dłużej niż tamten sztywniak Lwia Łapa. Bo przy Lepkim Drzewie, owszem, śmiesznie było, ale szybko się skończyło.
_________________
.................
.......................
...............................................
miewam nieczyste intencje
łamię własne zasady

jestem niekonsekwentny
drażliwy i nieznośny
nie potrafię słuchać
a sam bez przerwy gadam ˟

jak bym istniał tylko ja
a światem rządził szatan

______________
Ostatnio zmieniony przez Bobrzy Kieł 2019-03-06, 14:43, w całości zmieniany 1 raz  
  Statystyki - lvl: 5 | S: 22 | Zr: 12 | Sz: 6 | Zm: 4 | HP: 95 | W: 45 | EXP: 130/400
 
Żubrza Gwiazda
Przywódca
MOLON LABE



Klan:
grom

Księżyce: 74 [listopad]
Mistrz: Wrzask, Mysz, Trzmiel, Wichura, Turkuć
Płeć: kotka
Matka: Wrzeszczący Pysk
Ojciec: Trzmieli Pył
Partner: ugh
Ciąża: nie
Życia: 9
Multikonta: Fiołkowy Świt [KW]; Czarny Kogut [KG]; Persefona [P]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2019-02-05, 00:49   
   Wygląd: Szczupła, niska, potargana. Ruda w czarne plamy. Na pysku, palcach i brzuchu białe łaty. Oczy jadowicie zielone, w lewym zez rozbieżny. Na lewej łopatce szpetna blizna.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=243064#243064


Usłyszała szelest kroków, które zbliżały się do niej. Wyprostowała się więc i spojrzała ponad nagie gałęzie bzu, by w końcu dostrzec szylkretową kotkę po drugiej stronie krzewu.
- Ee... - wyrwało jej się mało elokwentnie, bo ją trochę wzięła z zaskoczenia. Zamrugała ślepiami nim w końcu przymknęła to zezowate, by móc skupić wzrok na cienistej kotce i widzieć ją w lepszej jakości. - Może - bąknęła w końcu otrząsnąwszy krótką, szorstką sierść. - Skoro tu przyszłaś to znaczy, że chyba mi się udało - stwierdziła rozbawiona, a jej sucha morda rozciągnęła się w szerokim, zębatym uśmiechu. Choć zabrzmiało to jak tani flirt, to dla Żubrzycy było jedynie niezdarną próbą zaczęcia jakiejś konwersacji na w miarę neutralnym gruncie, bo, ee... do tej pory raczej nie była szczególnie elokwentna. A Bóbr była ładna, a Żubr była prostym kotem. Jak widziała ładną kotkę, to jej się kurczę coś w mózgu blokowało jeszcze bardziej niż zwykle. Na ładne kocury tak samo reagowała. W ogóle jak ktoś był ładny to było całkiem spoko. No.
_________________

victorious was the great Leonidas
the king who ruled an army and served the gods

so proud i was born to be spartan
they rise over fire they face
they carry the weight of leonidas
the bravest they fight to the grave

_
Sparta needs a new leader to believe in
a legend to build an army and to defend
  Statystyki - lvl: 6 | S: 17 | Zr: 11 | Sz: 16 | Zm: 5 | HP: 100 | W: 50 | EXP: 125/500
 
Bobrzy Kieł
Zaginiony
krzyżyk na drogę


Klan:
cien

Księżyce: 50 [VI]
Mistrz: XDD
Płeć: kotka
Matka: kupa kłaków
Ojciec: odwalił kitę
Partner: twoja stara
Multikonta: mysia łapa, skowyt, osia łapa, amnezja, rozmarynowa łapa, sadzowa łapa, wichura | barwna łapa, pomidor
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2019-02-05, 16:04   
   Wygląd: Ogromna [zdecydowanie jedna z najwyższych kotek w Cieniu], masywna czekoladowa szylkretowa z bielą; złote oczy; blizny na pysku, naderwane ucho | KP
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=279088#279088


Końcówka grubej kity nieznacznie drgnęła gdy Gromowa kocica podniosła łeb znad krzewu. No, jak będzie każda stała po innych stronach jak idiotka...nie brzmiało to na zbyt rozsądny sposób na prowadzenie konwersacji. Bobrzyca powoli przemaszerowała się wokół krzaka aby znaleźć się w takiej pozycji, z której ona zarówno będzie widziała zezowatą szylkretkę, jak i zezowata szylkretka ją. Szczerze, Krogulcza córa nie sądziła, że jej obecność tutaj aż tak zaskoczy Gromiaczkę, że ta aż przez chwilę nie była pewna, co odpowiedzieć. Śmiesznie.
- Tak sądzisz? - parsknęła przez nozdrza rozbawiona słysząc słowa Żubrzycy. Na jej pstrokaty pysk również wpełznął uśmiech, choć zdecydowanie nie tak szeroki jak zębaty wyszczerz Gromowej kotki. Ta tutaj to przynajmniej elokwentna była, Bóbr przesiedziała z nią ledwo kilka uderzeń serca a już bawiła się lepiej niż przy spotkaniu z Lwią Łapą na granicy. Kolejny dowód, potwierdzający Bobrzą tezę, że po prostu kotki były w praktycznie każdej kwestii lepsze, że kontakt z kotkami przynosił jej zdecydowanie więcej korzyści i generalnie szczęścia w życiu. - Bóbr jestem - przedstawiła się krótko, siadając na półdupku i owijając masywne łapy grubym ogonem. Zlustrowała Żubr jeszcze raz, dokładniej, teraz mając okazję lepiej się jej przyjrzeć.
No w sumie całkiem ładna była, nawet jeśli kanciasta.
_________________
.................
.......................
...............................................
miewam nieczyste intencje
łamię własne zasady

jestem niekonsekwentny
drażliwy i nieznośny
nie potrafię słuchać
a sam bez przerwy gadam ˟

jak bym istniał tylko ja
a światem rządził szatan

______________
  Statystyki - lvl: 5 | S: 22 | Zr: 12 | Sz: 6 | Zm: 4 | HP: 95 | W: 45 | EXP: 130/400
 
Żubrza Gwiazda
Przywódca
MOLON LABE



Klan:
grom

Księżyce: 74 [listopad]
Mistrz: Wrzask, Mysz, Trzmiel, Wichura, Turkuć
Płeć: kotka
Matka: Wrzeszczący Pysk
Ojciec: Trzmieli Pył
Partner: ugh
Ciąża: nie
Życia: 9
Multikonta: Fiołkowy Świt [KW]; Czarny Kogut [KG]; Persefona [P]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2019-02-07, 00:55   
   Wygląd: Szczupła, niska, potargana. Ruda w czarne plamy. Na pysku, palcach i brzuchu białe łaty. Oczy jadowicie zielone, w lewym zez rozbieżny. Na lewej łopatce szpetna blizna.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=243064#243064


- Pft- - prychnęła rozbawiona, gdy nieznajoma się jej przedstawiła. Nastroszyła swoje długie wąsy. - Ja jestem Żubr - dodała zaraz, by od razu wyjaśnić przyczynę swojej nagłej wesołości. To nie tak, że jej imię było jakieś śmieszne - po prostu różniło się od jej własnego jedynie jedną literą. Cóż, technicznie dwiema, jednak ponieważ ani jedna, ani druga szylkretka nie znała ortografii można przyjąć, że jednak była to tylko jedna. Pociągnęła nosem i zrobiła krok w tył, żeby w końcu wyleźć z tych krzaków i otrząsnęła się jak pies wychodzący z wody, by pozbyć się śniegu i pozostałości suchych liści czy innych odroślinnych drobinek, które mogły osadzić się na jej szorstkim, szylkretowym futrze.
- Nie wyglądasz mi na bobra - palnęła w końcu, gdy krytycznym wzrokiem oceniła Bobrzycę od stóp do głów. - ... aale ja nie wyglądam też na żubra, więc w sumie to jesteśmy kwita - dodała zaraz przekrzywiając przy tym swoją kanciastą głowę.
_________________

victorious was the great Leonidas
the king who ruled an army and served the gods

so proud i was born to be spartan
they rise over fire they face
they carry the weight of leonidas
the bravest they fight to the grave

_
Sparta needs a new leader to believe in
a legend to build an army and to defend
  Statystyki - lvl: 6 | S: 17 | Zr: 11 | Sz: 16 | Zm: 5 | HP: 100 | W: 50 | EXP: 125/500
 
Bobrzy Kieł
Zaginiony
krzyżyk na drogę


Klan:
cien

Księżyce: 50 [VI]
Mistrz: XDD
Płeć: kotka
Matka: kupa kłaków
Ojciec: odwalił kitę
Partner: twoja stara
Multikonta: mysia łapa, skowyt, osia łapa, amnezja, rozmarynowa łapa, sadzowa łapa, wichura | barwna łapa, pomidor
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2019-02-07, 19:51   
   Wygląd: Ogromna [zdecydowanie jedna z najwyższych kotek w Cieniu], masywna czekoladowa szylkretowa z bielą; złote oczy; blizny na pysku, naderwane ucho | KP
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=279088#279088


- Prawie tak samo - stwierdziła z nutą rozbawienia w niskim, głębokim głosie; końcówka grubego ogona majtnęła się leniwie z lewej na prawo. Imię prawie to samo i do tego obie szylkretki. Patrzcie państwo. - Co za zbieg okoliczności. - technicznie rzecz biorąc, owszem, imiona kocic różniły się dwoma nie jedną literą, ale żadna z nich nie miała prawa o tym wiedzieć. Więc tkwiły w tym zabawnym przekonaniu, że ich imiona różnią się jedynie jedną żałosną literką i z jakiegoś powodu niesamowicie je to bawiło, obie. Mrugnęła kilka razy, gdy odrobina śniegu który Żubrzyca strzepała z futra wylądował jej na nosie. Kichnęła żeby zrzucić zimne płatki z pyska i przesunęła językiem po różowym kinolu. Blep.
- Ano, jesteśmy - skwitowała, ponownie oblizując białą, wykrzywioną w lekkim uśmiechu mordę. Płodna rozmowa z Żubr to zdecydowanie nie była, ale przynajmniej była ciekawsza od konfrontacji z Lwią Łapą przy Lepkim Drzewie. Tak, huh, zdecydowanie ciekawsza, nawet jeśli kotki ledwo zamieniły ze sobą parę słów. Czekoladowa szylkretka zlustrowała po raz kolejny Żubrzycę od stóp do głów, zatrzymując się na moment na jej poharatanej łopatce. - Kto ci to zrobił? - miauknęła bez zastanowienia, wskazując nosem na ową zabliźnioną łopatkę. Lubiła blizny, każda blizna miała swoją historię...może jakiś temat do rozmowy to będzie. A to że niektórych takie pytanie może urazić to sprawa drugoplanowa, no nie.
_________________
.................
.......................
...............................................
miewam nieczyste intencje
łamię własne zasady

jestem niekonsekwentny
drażliwy i nieznośny
nie potrafię słuchać
a sam bez przerwy gadam ˟

jak bym istniał tylko ja
a światem rządził szatan

______________
  Statystyki - lvl: 5 | S: 22 | Zr: 12 | Sz: 6 | Zm: 4 | HP: 95 | W: 45 | EXP: 130/400
 
Żubrza Gwiazda
Przywódca
MOLON LABE



Klan:
grom

Księżyce: 74 [listopad]
Mistrz: Wrzask, Mysz, Trzmiel, Wichura, Turkuć
Płeć: kotka
Matka: Wrzeszczący Pysk
Ojciec: Trzmieli Pył
Partner: ugh
Ciąża: nie
Życia: 9
Multikonta: Fiołkowy Świt [KW]; Czarny Kogut [KG]; Persefona [P]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2019-02-12, 02:11   
   Wygląd: Szczupła, niska, potargana. Ruda w czarne plamy. Na pysku, palcach i brzuchu białe łaty. Oczy jadowicie zielone, w lewym zez rozbieżny. Na lewej łopatce szpetna blizna.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=243064#243064


Zbieg okoliczności? A może to sami Gwiezdni chcieli, by ich ścieżki się skrzyżowały? Star-crossed lovers, wersja dzikie koty. Być może nawet przyjęłaby wersję o tym, że to Przodkowie zadecydowali o ich losie, ale była buntowniczką z natury; pomimo tego, że na własnej skórze doświadczyła objawienia się zmarłego kota na ceremonii nie pokładała w Gwiezdnym Klanie wiary, że faktycznie odpowiadał on za wpływanie na decyzje kotów, pogodę lub powodzenie na polowaniu.
Kątem oka zarejestrowała, że szylkretowa patrzyła się intensywnie w jeden punkt. Gdy zadała pytanie Żubr podążyła za nią wzrokiem z cichym "co?", zupełnie jakby faktycznie zapomniała, co takiego miała na swojej kościstej łopatce. Wystarczył jednak jeden rzut oka, by jej się przypomniało.
- A, to - bąknęła wywracając ślepiami. - Rybojady stwierdziły, że jakoś pierwszego dnia po przyjściu tutaj oznaczyliśmy z siostrą o jeden krzak za daleko i cały patrol chciał nam urwać łby - prychnęła unosząc w górę wargi; zębaty grymas na jej mordce mógł nawet przypominać krzywy uśmiech. Wzruszyła swoimi szczupłymi barkami - Teraz przynajmniej mogę mówić, że przeżyłam walkę z tą całą wielką zastępczynią rzeczniaków, heh.
_________________

victorious was the great Leonidas
the king who ruled an army and served the gods

so proud i was born to be spartan
they rise over fire they face
they carry the weight of leonidas
the bravest they fight to the grave

_
Sparta needs a new leader to believe in
a legend to build an army and to defend
  Statystyki - lvl: 6 | S: 17 | Zr: 11 | Sz: 16 | Zm: 5 | HP: 100 | W: 50 | EXP: 125/500
 
Bobrzy Kieł
Zaginiony
krzyżyk na drogę


Klan:
cien

Księżyce: 50 [VI]
Mistrz: XDD
Płeć: kotka
Matka: kupa kłaków
Ojciec: odwalił kitę
Partner: twoja stara
Multikonta: mysia łapa, skowyt, osia łapa, amnezja, rozmarynowa łapa, sadzowa łapa, wichura | barwna łapa, pomidor
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2019-03-02, 14:45   
   Wygląd: Ogromna [zdecydowanie jedna z najwyższych kotek w Cieniu], masywna czekoladowa szylkretowa z bielą; złote oczy; blizny na pysku, naderwane ucho | KP
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=279088#279088


W kwestii wiary jak widać obie miały nieco...nietypowe nastawienie. Żubr na przykład nawet jeśli doświadczyła na własnej skórze zejścia ze Srebrnej Skórki martwiaka, to wierzyła zbytnio, że trupki na niebie odpowiadają za pogodę, albo inne fanaberię, za to Bóbr nie miała oko w oko z Gwiezdnymi doświadczenia nigdy. Nie miała powodów wierzyć, że w ogóle istnieli, a mimo to gdzieś podświadomie - wierzyła. Tylko uważała za idiotyzm dziękowanie trupom za zwierzynę, bo niby co, to dzięki trupom ją złapała? Nie. Raczej nie. To było absolutne głupie.
Przekręciła łeb i zmrużyła ślepia mocniej, gdy zezowata szylkretka tak głupio wędrowała wzrokiem po własnym ciele, jakby...zapomniała? O tak dużej bliźnie? Bobrzy Kieł blizny miała, na pysku, i nie sądziła, że tak łatwo można by zapomnieć o takowej. Złociste oczy rozszerzyły się nieznacznie a wąsiska drgnęły gdy pstrokata Gromiaczka odpowiedziała.
- Taka ta rzeczna zastępczyni narwana? - wymruczała zaciekawiona. Ilu wojowników w Klanie Ćmiej Łapy było tak zdrowo rąbniętych? Żeby tak poharatać kota, bo naszczał na jeden listek za dużo? Roześmiała się w duchu na samą myśl. Wydawało się to absurdalne. - No właśnie, przynajmniej przeżyłaś. I masz niezłą bliznę - dodała szylkretka. Podobały jej się blizny, nie ma co kłamać w tej kwestii.
_________________
.................
.......................
...............................................
miewam nieczyste intencje
łamię własne zasady

jestem niekonsekwentny
drażliwy i nieznośny
nie potrafię słuchać
a sam bez przerwy gadam ˟

jak bym istniał tylko ja
a światem rządził szatan

______________
Ostatnio zmieniony przez Bobrzy Kieł 2019-03-06, 14:42, w całości zmieniany 1 raz  
  Statystyki - lvl: 5 | S: 22 | Zr: 12 | Sz: 6 | Zm: 4 | HP: 95 | W: 45 | EXP: 130/400
 
Żubrza Gwiazda
Przywódca
MOLON LABE



Klan:
grom

Księżyce: 74 [listopad]
Mistrz: Wrzask, Mysz, Trzmiel, Wichura, Turkuć
Płeć: kotka
Matka: Wrzeszczący Pysk
Ojciec: Trzmieli Pył
Partner: ugh
Ciąża: nie
Życia: 9
Multikonta: Fiołkowy Świt [KW]; Czarny Kogut [KG]; Persefona [P]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2019-03-04, 20:23   
   Wygląd: Szczupła, niska, potargana. Ruda w czarne plamy. Na pysku, palcach i brzuchu białe łaty. Oczy jadowicie zielone, w lewym zez rozbieżny. Na lewej łopatce szpetna blizna.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=243064#243064


Nie to, że nie pamiętała gdzie ma bliznę, ale ze względu na to, że często gęsto zdarzało jej się nabijać kolejne siniaki, zdzierać skórę po upadku z drzewa czy mieć nos i pysk umazane krwią bo nie załapała, że ten królik którego upolowała i który kopnął ją w pysk sprawił, że naczynka krwionośne w jej nosie wybuchły. Zwyczajnie nie do końca wiedziała o co konkretnie tym razem chodziło, ale jak się okazało była to ta najbardziej rozpoznawalna blizna, którą widać było pomiędzy kępami jej potarganego futra bo była porośnięta tylko bardzo krótkim, miękkim puszkiem.
- Skoro za jeden osikany krzak chciała zabić dwie terminatorki? Sama sobie odpowiedz - odparła nonszalancko kołysząc się na palcach. Na stwierdzenie że przynajmniej przeżyła wzruszyła tylko barkami. Złego diabli nie biorą, ona i jej siostra miały do zaprowadzenia w Klanie Gromu jeszcze zbyt dużo chaosu by tak po prostu wtedy paść na tej granicy.
- A ty? Twoje blizny mają jakieś ciekawe historie? - spytała robiąc dwa małe kroczki w stronę Bóbr, mało dyskretnie obrzucając ją spojrzeniem od góry do dołu jakby była ładnym eksponatem w gablotce.
_________________

victorious was the great Leonidas
the king who ruled an army and served the gods

so proud i was born to be spartan
they rise over fire they face
they carry the weight of leonidas
the bravest they fight to the grave

_
Sparta needs a new leader to believe in
a legend to build an army and to defend
Ostatnio zmieniony przez Żubrza Gwiazda 2019-03-04, 20:23, w całości zmieniany 1 raz  
  Statystyki - lvl: 6 | S: 17 | Zr: 11 | Sz: 16 | Zm: 5 | HP: 100 | W: 50 | EXP: 125/500
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme Saphic 1.2 created by Sopel & Sklep internetowy | Modified by Foka







Fort Florence











Bleach OtherWorld

SnM: Naruto PBF





Smocze RPG - Smoki Wolnych Stad

HogwartDream



amaimon

vampire-knight

the-avengers