Poprzedni temat «» Następny temat
Krzak Bzu
Autor Wiadomość
Świetlistooki
Gwiezdny



Klan:
gwiezdni

Księżyce: Więcej niż gwiazd na Srebrnej Skórze
Płeć: kocur
Wysłany: 2018-06-02, 12:58   Krzak Bzu
   Wygląd: Dość duży choć szczupły, lekko zbudowany kocur o gładkiej sierści. Oczy zadziwiające, niezwykłe, o głęboko orzechowej barwie. Lekko postrzępione prawe ucho i cienka długa blizna ciągnąca się po prawym boku od kręgosłupa, poprzez żebra aż do brzucha. Wyraźne oznaki siwizny widoczne na pyszczku i świadczące o zaawansowanym wieku kota przed śmiercią. Futro miedziano rude poprzecznie prążkowane czarnym pigmentem. Wierzch głowy, grzbiet oraz pyszczek wyraźnie ciemniejsze- czarna pręga wzdłuż kręgosłupa oraz końcówka ogona. Spód ciała nieco jaśniejszy.


Rosnący niedaleko Czterech Dębów, a tuż przy Pękniętej Skale, duży, rozgałęziony na boki krzak bzu wabi owady… a i koty, które mogą odpocząć w cieniu, ponieważ bez większych problemów można wejść pod jego boczne gałęzie i się ukryć. Kwiaty nie pojawiają się na zbyt długo, bo tylko na część Pory Młodych Liści, jednak nawet poza okresem ich kwitnięcia miejsce to jest całkiem urokliwe.
_________________
im ciemniejsza noc, tym jaśniejszy dzień
światło ma moc i nie zgasi go cień
światło ma moc, ciemność jej nie ogarnia
choć cienie są zawsze po drugiej stronie światła
 
 
Lawendowa Gwiazda
Przywódca



Klan:
wicher

Księżyce: 74 (X)
Mistrz: Dryfujący Kwiat, Zajęczy Sus
Płeć: kotka
Matka: Mknący Ptak
Ojciec: Czyżykowy Głos
Partner: Tonące Słońce
Ciąża: nie
Multikonta: Tnąca Zawieja
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2018-06-12, 15:03   
   Wygląd: Lawenda jest kotką o niebieskiej krótkiej sierści, dzięki temu, że natura dała jej wełnistą i jedwabistą strukturę chroni ją przed ostrym zimnem. Niebieskie połyskujące futerko uwydatnia szmaragdowy kolor dużych oczu w kształcie migdału. Eleganckie i drobne ciało oraz długi ogon nadają kotce piękny wygląd. Duże i szerokie u nasady uszy osadzone na głowie w kształcie krótkiego klina, która podtrzymywana jest przez elegancką długą szyje.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=5912


Niebieska kotka rozpoczęła dzień jak zawsze. Wstała wcześnie rano, oceniła pogodę i zabrała się za poranną toaletę. Pokręciła się trochę po Obozie, nie mając żadnych obowiązków, patrolu, treningu, postanowiła się wybrać na małą wycieczkę. W końcu Dryfujący Kwiat oprowadził ją po nowych terenach więc prawdopodobieństwo zgubienia się jest małe.
Lawendowa Łapa wyszła z Obozu Klanu Wichru i ruszyła w kierunku Czterech Dębów. Serce biło jej bardzo szybko, trochę się bała, że jakiś drapieżnik może ją zaatakować. Jednak , co chwilę powtarzała sobie słowa Brunatnej Łapy i Bladej Łapy, że nie ma się czego bać. Zresztą oni też wędrują sobie po różnych terenach i się nie boją to dlaczego ona ma odczuwać strach?
Miejsce do którego niebieska kotka zmierzała bardzo ją zainteresowało podczas treningu. Niestety nie miała wtedy czasu za bardzo rozejrzeć po okolicy, jedynie to rozpoznawała zapachy innych Klanów.
Gdy Lawendowa Łapa dotarła na miejsce była uśmiechnięta od ucha do ucha. Według niej Cztery Dęby były magiczne. Tu mogły by odbywać się zgromadzenia, których od dawna nie było. Wspaniałe wydarzenie, wyjątkowe miejsce. Idealne połączenie. Przez chwilę córka Czyżyka wpatrywała się z podziwem w ogromne drzewa spod krzaku bzu. Były takie tajemnicze. Do główki Lawendy od razu wpadł pomysł aby wspiąć się na jeden z dębów. Z niego będzie mogła zobaczyć całą okolicę. Może zobaczy odległe horyzonty! A gdzieś daleko wypatrzy swoją mamę. Mamo! - pomyślała Lawendowa Łapa i trochę posmutniała. Dlaczego Mknący Ptak porzuciła swoje dzieci i Klan? Niebieska kotka nadal miała iskierkę nadziei, że rodzicielka wróci. Nie czekając dłużej i nie rozczulając się nad sobą wyszła spod krzaku bzu i rozpoczęła wspinaczkę.

/ Sienna Łapa
_________________
When she was just a girl
She
expected the world
But it flew away from her reach





So she ran away in her sleep
And dreamed of
Paradise
Every time she closed her eyes.
  Statystyki - lvl: 5 | S: 10 | Zr: 12 | Sz: 13 | Zm: 10 | HP: 75 | W: 65 | EXP: 390/400
 
Kukułczy Puch
Wojownik
Mother of Evangeline



Klan:
rzeka

Księżyce: 57 [VIII]
Mistrz: Świetlikowa Gwiazda
Płeć: kotka
Matka: Pierzaste Serce [*]
Ojciec: Trawiastooki
Partner: um...
Ciąża: nie
Multikonta: Płonący Las [KC] Jasne Serce [KW] Ostry Kwiat [KC] Dymiący Staw [KG]
Interwencja MG: nie

Wysłany: 2018-08-03, 16:10   
   Wygląd: Kukułka jest burą, wysoką i szczupłą kotką z ciemnymi tygrysimi pręgami. Na nosie posiada białą odmianę. A sam nos jest ciemno brązowy. Na przednich i tylnych łapach ma białe skarpetki sięgające do palców,co dotyczy też klatki piersiowej która jest tego samego koloru. Ma krótką, miękką i gładką sierść która dodaje jej uroku. Kolor oczu odziedziczyła po matce, czyli przybrały one oliwkową barwę.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=288297#288297


Kukułcza Łapa dotarła gdzieś gdzie nikt nie miał swojego terytorium. Strasznie się bała. Pierwszy raz spotkała kota który był dla niej nie miły. Kukułcza Łapa szybko oddychała. Jej ulubione kwiaty połamały się po drodze. Po jej policzku spłonęła łza. Czy taka jest rzeczywistość? Czy nikt nigdy nie będzie miły dla innego kota?
Kukułcza Łapa usiadła na trawie próbując się uspokoić.. Nie widzała jednak jeszcze czarnego kocurka.. Czy się zgubił?
/ Skowronek, Węgorz, Foka xD znowu Skowronek zacznij
_________________
you're nothing short of magical and
beautiful
to me i'll never hit the big time.............

.without you so they can k e e p their
.......................» treasure and their t i e s to the machine «
.........'cause I am the mother of Evangeline
Ostatnio zmieniony przez Fiołkowy Świt 2019-08-19, 19:11, w całości zmieniany 3 razy  
  Statystyki - lvl: 4 | S: 10 | Zr: 10 | Sz: 11 | Zm: 7 | HP: 75 | W: 55 | EXP: 175/300
 
Skowronkowa Łapa
Zaginiony
Wracam do domu!


Klan:
cien

Księżyce: 30 (VI)
Mistrz: Lwi Płomień
Płeć: kocur
Matka: Liść (przybrana)
Ojciec: Mruczące Gardło (przybrany)
Multikonta: Zamglona Łapa (S)
Wysłany: 2018-08-03, 16:33   
   Wygląd: Zdecydowanie urósł należy do jednych z najwyższych kotów. Kołtuny i brud już nie pasują do opisu kocurka. Długie czarno białe łaciate futro zawsze dokładnie umyte. Bo z czasem kocurek nie mógł już patrzeć na ten brud.Co do futra to ma ono barwę czarną niczym smoła, ale ma białe znaczenia na łapach sięgające do połowy łap, na pysku z wyjątkiem nosa i brody, szyi oraz na brzuchu. Stał się średnio barczysty, ale przez swój wzrost może budzić strach. Kroki stały się niezwykle pewne, ale zarazem delikatne. Momentami przy napięciu mięśni widać je poprzez sierść, ale nie są jakieś niezwykle duże. Zielone oczęta patrzą na świat bardzo uważnie zawsze starając się zauważyć najmniejszy ruch.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=287402#287402


Skowronek spokojnie maszerował granicami Klanu Cienia. Od momentu przybycia do klanu łaciaty dbał o futerko jak nigdy przedtem, już nie miał kołtunów, a błoto i brud nie sklejały jego włosów. Po drodze napotkał się na piękne niebieskie kwiatki, postanowił je zerwać. Kwiatkami były niezapominajki, lecz młody nie znał ich nazwy. Niósł rośliny w pyszczku nadal spacerując. Jak wrócę do obozu to zaniosę te kwiatki do swojego legowiska. Z taką myślą stawiał dalsze kroki.
Po pewnym czasie doszedł do miejsca w którym za granicą były cztery drzewa. Kocurek postanowił podejść do dębów i dokładniej się im przyjrzeć. Gdy młodzik stał nieopodal roślin wyczuł zapach kota. Postanowił to sprawdzić. Jak się okazało obok krzaku siedziała bura kotka.
Łaciaty podszedł do niej chcąc ja bliżej poznać. Gdy tylko zbliżył się do nieznajomej poczuł ukłucie w serduszku. Z oliwkowego oczka koteczki wypłynęła łza. Skowronek szybko do niej podszedł położył pod jej łapkami niebieskie kwiatki. Popatrzył na nią i usiadł obok niej tak, że ich futerka się stykały. - J-już dobrze. N-nie p-płacz. Ja j-je-jestem Skowronkowa Ł-Łapa, ale m-możesz m-mówić m-mi po p-pro-prostu Skowronek. - Mówił spokojnym głosem kocur chcąc z całej siły pocieszyć koteczkę. Uśmiechnął się do niej pocieszająco. Pomimo, że łaciaty nie zdążył jeszcze poznać burej to nie chciał, aby była smutna. Chciał, aby była szczęśliwa i radosna. To chyba normalne, prawda?
_________________
Here we go again
I will not g.i.v.e in
I've got a reason to fight
. . Every day we choose . .
We might win or lose
This is the dangerous life
  Statystyki - lvl: 1 | S: 3 | Zr: 7 | Sz: 6 | Zm: 4 | HP: 50 | W: 50 | EXP: 55/100 | MED.EXP: 0/100
 
Węgorzowy Grzbiet
Gwiezdny
Czarny Książę



Klan:
wicher

Księżyce: 34[sierpień]
Mistrz: Brat chłopaka wujka[Borsucze Futro]
Płeć: kocur
Matka: Zaćmiony Księżyc
Ojciec: Lodowa Skóra
Partner: zauroczenie
Multikonta: Zachodzące Światło[KRz] Konwaliowa Łapa, Biała Łapa[KW] Jesionowa Kora, Śnieżna Zamieć[GK] Ptasia Łapa[NKT]
Wysłany: 2018-08-03, 17:02   
   Wygląd: Kocur wreszcie został wojownikiem. Co prawda może jednak nie jest już tak młody jak kiedyś - ale jednak dalej jest młody! - lecz wygląda jak już trochę nieco starszy kocur, niż w rzeczywistości. Nie urósł więcej, jednak teraz, odkąd pogodził się z tatą, jest trochę zadowolony, że są tego samego wzrostu. Czarne, długie futro błyszczy ładnie w promieniach słońca, podobnie jak oczy, w barwie świeżej trawy. Nabawił się jednak blizny, ledwo uchodząc z życiem, podczas walki z samotnikiem. Zaczyna się ona od nasady lewego ucha, przechodząc przez lewe oko i kończąc się przy brodzie. I fakt... szpeci ona czarnego syna Lodowej Skóry i Zaćmionego Księżyca
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=7147


Węgorzowi chyba przestało odbijać, bo teraz już normalnie patrzał na burą kotkę. Zdał sobie po prostu sprawę, że to i tak nie miałoby sensu. Oboje są z dwóch różnych klanów... I Kodeks Wojownika chyba też tego zakazywał. A Czarny Książkę, był bardzo do niego przywiązany. Już wystarczyło, że wlazł na teren innego klanu. Trzeba było się uczyć granic a nie biegać gdzie popadnie.
Zauważył, że obok kotki usiadł jakiś kocur. Podszedł więc do nich i usiadł na przeciwko - Spokojnie - odparł. Słysząc imię kocura, który tutaj zawędrował kiwnął jedynie głową na przywitanie - Węgorzowa Łapa - odparł tylko.
- Nie płacz - powiedział w kierunku burej. Co on gadał... Przecież oboje poniosą tego konsekwencje! O ile u Borsuczego Futra się nie bał, to nie wiedział, jak zareaguje Malinowa Gwiazda.
  Statystyki - lvl: 4 | S: 11 | Zr: 9 | Sz: 9 | Zm: 7 | HP: 55 | W: 75 | EXP: 10/300
 
Borsucze Futro
Gwiezdny
play despacito



Klan:
wicher

Księżyce: 77 [XI]
Mistrz: Zajęczy Sus
Płeć: kocur
Matka: Miętowooka [NPC]
Ojciec: Twarda Gwiazda* [NPC]
Partner: -
Multikonta: Trzmiela Gwiazda [Pył], Kruk (KG), Olchowy Szept (KC), Gwieździsta Łapa (KW) | Bystry Nurt (S), Chmielograb/Piotr (MGBG), Barszczowa Łapa (GK)
Wysłany: 2018-08-03, 17:17   
   Wygląd: Srebrzysty rosły kocur o długim, gęstym futrze, które pokrywają czarne klasyczne pręgi. Kocur ma białą brodę, kryzę oraz krótkie skarpetki na przednich oraz dłuższe sięgające do pięt na tylnych. Jego broda jest silnie zarysowana, a nad nią znajduje się proporcjonalny, łososiowy w środku i czarny na zewnątrz nos, znad którego wyglądają limonkowe ślepia, które zależnie od światła są mniej lub bardziej żółte bądź zielone. Oczy Borsuka kształtem przypominają zaokrąglone kamienie, zwężające się prawie pod kątem ostrym do jednej strony. Z uszu wyrastają mu bujne, czarne pędzle, a żuchwę porastają bujne, długie bokobrody, często falujące na wietrze. Srebrzystego charakteryzują długie łapy ze słabo zarysowanymi mięśniami.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=5406


Borsuk miał sprawę do swojego terminatora. Co prawda, nie spotykali się tego dnia na treningu, ale po skończeniu przygody z Żonkilową Łapą chciał go o czymś poinformować. Sęk w tym, że nie mógł go znaleźć w obozie. Czyżby Węgorz wybrał sie na polowanie? Serce srebrzystego zabiło gwałtowniej. Przecież nie zdążył go jeszcze nauczyć walczyć i jakiś drapieżnik może go zaatakować! Czym prędzej ruszył śladem syna Lodowej Skóry, tropiąc go po zapachu. Szedł i szedł aż zorientował się, że woń oraz ślady prowadzą na tereny czterech dębów, czyli miejsca, gdzie spotykają się klany w trakcie zgromadzeń. Wojownik wytężył wzrok oraz słuch, a także wciąż węszył i wreszcie jego oczom ukazał się jego terminator rozmawiający z jakąś burą kotką z Klanu Rzeki. Co więcej, ona płakała. Zrobił jej coś? Nie, Węgorzyk nie był taki. Na dodatek stał tu jeszcze jakiś cienisty, a przecież ostatnio Iskierek wrócił ranny z ich ziem.
- Co tu się dzieje? - wyrzucił z siebie pośpiesznie zanim głos mu zadrżał. Limonkowe ślepia skupiły się na terminatorze. Nie powinien się tak oddalać.
- Nie umiesz je-jeszcze walczyć, a wyszedłeś tak daleko, Węgorzu. Mogło ci się coś sta-stać - zwrócił mu uwagę, podchodząc do czarnego kocurka. Co tu się działo? Patrzył to na kotkę, to na Cienistego i zachodził w głowę co z nimi wspólnego ma jego terminator. W oczach wojownika malował się ogromny zawód.
_________________
wcisnę się w bezpieczny kąt
w dziurawą ścianę wbiję wzrok
do sieci wrzucę płaczliwy post
p o l u b i s z g o

ty tylko popatrzysz, a ja
poczuję się gorzej na samą myśl
zaczynam zamykanie bram
  Statystyki - lvl: 5 | S: 13 | Zr: 14 | Sz: 10 | Zm: 10 | HP: 80 | W: 60 | EXP: 265/400
Stat. Med. - lvl:
2 | MED.EXP: 16/200
 
Kukułczy Puch
Wojownik
Mother of Evangeline



Klan:
rzeka

Księżyce: 57 [VIII]
Mistrz: Świetlikowa Gwiazda
Płeć: kotka
Matka: Pierzaste Serce [*]
Ojciec: Trawiastooki
Partner: um...
Ciąża: nie
Multikonta: Płonący Las [KC] Jasne Serce [KW] Ostry Kwiat [KC] Dymiący Staw [KG]
Interwencja MG: nie

Wysłany: 2018-08-03, 17:36   
   Wygląd: Kukułka jest burą, wysoką i szczupłą kotką z ciemnymi tygrysimi pręgami. Na nosie posiada białą odmianę. A sam nos jest ciemno brązowy. Na przednich i tylnych łapach ma białe skarpetki sięgające do palców,co dotyczy też klatki piersiowej która jest tego samego koloru. Ma krótką, miękką i gładką sierść która dodaje jej uroku. Kolor oczu odziedziczyła po matce, czyli przybrały one oliwkową barwę.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=288297#288297


Kukułcza Łapa słabo uśmiechnęła się na pocieszenie.
-Dziękuję.. Już mi lepiej... Tak nawiasem jestem Kukułcza Łapa. - Przywitała się
Słysząc nowy głos Kukułcza Łapa odwróciła się do wielkiego kocura.
- Dzień dobry.. Mam na imię Kukułcza Łapa. Jestem z klanu rzeki. Bardzo przepraszam że musiał Pan szukać swojego ucznia. Nie chciałam żeby to tak sie potoczyło..
Kukułcza Łapa popatrzyła się ze strachem w oczach na kocura. Bała się, że coś złego mogła powiedzieć. A jeżeli Węgorzowa Łapa przez nią dostanie.. Karę?! Nie chciała by coś mu się stało. Mimo że go długo nie znała to nie chciała by taki młody kocur miał przechlapane.
- Więcej się to nie powtórzy. Obiecuję!
Ostatnio zmieniony przez Kukułczy Puch 2018-08-03, 18:20, w całości zmieniany 1 raz  
  Statystyki - lvl: 4 | S: 10 | Zr: 10 | Sz: 11 | Zm: 7 | HP: 75 | W: 55 | EXP: 175/300
 
Skowronkowa Łapa
Zaginiony
Wracam do domu!


Klan:
cien

Księżyce: 30 (VI)
Mistrz: Lwi Płomień
Płeć: kocur
Matka: Liść (przybrana)
Ojciec: Mruczące Gardło (przybrany)
Multikonta: Zamglona Łapa (S)
Wysłany: 2018-08-03, 17:53   
   Wygląd: Zdecydowanie urósł należy do jednych z najwyższych kotów. Kołtuny i brud już nie pasują do opisu kocurka. Długie czarno białe łaciate futro zawsze dokładnie umyte. Bo z czasem kocurek nie mógł już patrzeć na ten brud.Co do futra to ma ono barwę czarną niczym smoła, ale ma białe znaczenia na łapach sięgające do połowy łap, na pysku z wyjątkiem nosa i brody, szyi oraz na brzuchu. Stał się średnio barczysty, ale przez swój wzrost może budzić strach. Kroki stały się niezwykle pewne, ale zarazem delikatne. Momentami przy napięciu mięśni widać je poprzez sierść, ale nie są jakieś niezwykle duże. Zielone oczęta patrzą na świat bardzo uważnie zawsze starając się zauważyć najmniejszy ruch.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=287402#287402


Kotka się uspokoiła, a w między czasie dołączył do nich czarny kocur oraz pręgowany, również kocur. Skowronek również przytaknął terminatorowi o tym samym kolorze oczu.
Łaciaty dokładniej przyjrzał się najstarszemu kocurowi. Po nie długiej chwili stwierdził, że zapewne jest już wojownikiem. - Dzie-dzień dobry. - Te słowa właśnie do niego skierował. - M-może ja to w-wyjaśnię. N-no więc s-potkaliśmy się p-przy-przypadkiem w tym m-miejscu, a r-resztę j-już znamy. - Odpowiedział na pytanie wojownika patrząc na niego z szacunkiem. Na jego pyszczku tkwił mały miły uśmieszek.
- To m-może ja już p-pójdę. D-do widzenia. - Powiedział Skowronek po czym pomaszerował w stronę z której przyszedł, zostawiając kocurów z jednego klanu, jak się domyślił Cienisty.

//zt
Ostatnio zmieniony przez Skowronkowa Łapa 2018-08-03, 18:24, w całości zmieniany 2 razy  
  Statystyki - lvl: 1 | S: 3 | Zr: 7 | Sz: 6 | Zm: 4 | HP: 50 | W: 50 | EXP: 55/100 | MED.EXP: 0/100
 
Węgorzowy Grzbiet
Gwiezdny
Czarny Książę



Klan:
wicher

Księżyce: 34[sierpień]
Mistrz: Brat chłopaka wujka[Borsucze Futro]
Płeć: kocur
Matka: Zaćmiony Księżyc
Ojciec: Lodowa Skóra
Partner: zauroczenie
Multikonta: Zachodzące Światło[KRz] Konwaliowa Łapa, Biała Łapa[KW] Jesionowa Kora, Śnieżna Zamieć[GK] Ptasia Łapa[NKT]
Wysłany: 2018-08-03, 18:04   
   Wygląd: Kocur wreszcie został wojownikiem. Co prawda może jednak nie jest już tak młody jak kiedyś - ale jednak dalej jest młody! - lecz wygląda jak już trochę nieco starszy kocur, niż w rzeczywistości. Nie urósł więcej, jednak teraz, odkąd pogodził się z tatą, jest trochę zadowolony, że są tego samego wzrostu. Czarne, długie futro błyszczy ładnie w promieniach słońca, podobnie jak oczy, w barwie świeżej trawy. Nabawił się jednak blizny, ledwo uchodząc z życiem, podczas walki z samotnikiem. Zaczyna się ona od nasady lewego ucha, przechodząc przez lewe oko i kończąc się przy brodzie. I fakt... szpeci ona czarnego syna Lodowej Skóry i Zaćmionego Księżyca
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=7147


Spojrzał szybko, na kocura, który to raczył tutaj przybyć. Można wręcz powiedzieć, że skulił się ze strachu. A może bardziej skruchy. W końcu... Zawiódł swojego mentora... Kogoś, kogo uważał za ojca, wzór. Postąpił jednak inaczej...
- W-witaj B-Borsucze Futro - powiedział jąkając się. Teraz było mu naprawdę głupio. - Ja sam wyszedłem z obozu. Chciałem sobie pozwiedzać... - powiedział patrząc mentorowi w oczy.
Odprowadził Skowronkową Łapę wzrokiem. Zielone oczy, popatrzała na wojownika. Gościł w nich żal. - Przepraszam Borsucze Futro... Nie powinienem wypuszczać się tak daleko sam - odparł że skruchą.
Ostatnio zmieniony przez Węgorzowy Grzbiet 2018-08-03, 18:43, w całości zmieniany 1 raz  
  Statystyki - lvl: 4 | S: 11 | Zr: 9 | Sz: 9 | Zm: 7 | HP: 55 | W: 75 | EXP: 10/300
 
Borsucze Futro
Gwiezdny
play despacito



Klan:
wicher

Księżyce: 77 [XI]
Mistrz: Zajęczy Sus
Płeć: kocur
Matka: Miętowooka [NPC]
Ojciec: Twarda Gwiazda* [NPC]
Partner: -
Multikonta: Trzmiela Gwiazda [Pył], Kruk (KG), Olchowy Szept (KC), Gwieździsta Łapa (KW) | Bystry Nurt (S), Chmielograb/Piotr (MGBG), Barszczowa Łapa (GK)
Wysłany: 2018-08-14, 12:42   
   Wygląd: Srebrzysty rosły kocur o długim, gęstym futrze, które pokrywają czarne klasyczne pręgi. Kocur ma białą brodę, kryzę oraz krótkie skarpetki na przednich oraz dłuższe sięgające do pięt na tylnych. Jego broda jest silnie zarysowana, a nad nią znajduje się proporcjonalny, łososiowy w środku i czarny na zewnątrz nos, znad którego wyglądają limonkowe ślepia, które zależnie od światła są mniej lub bardziej żółte bądź zielone. Oczy Borsuka kształtem przypominają zaokrąglone kamienie, zwężające się prawie pod kątem ostrym do jednej strony. Z uszu wyrastają mu bujne, czarne pędzle, a żuchwę porastają bujne, długie bokobrody, często falujące na wietrze. Srebrzystego charakteryzują długie łapy ze słabo zarysowanymi mięśniami.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=5406


Borsuk był nieco skonfundowany tym, co właściwie zastał i zobaczył. Nawet nie do końca wiedział co. Trójka terminatorów z różnych klanów przypadkiem na siebie wpadła w okolicy czterech dębów? Nie wiedział co ma o tym myśleć i zamrugał gwałtownie przyglądając się młodzikom. Bura kotka zabrała głos pierwsza i postanowiła się przedstawić. Już wcześniej wyczuł na niej woń Klanu Rzeki, ale miło, że powiedziała skąd jest. Węgorz miał okazję dowiedzieć się, jak pachną pozostałe klany. Szkoda tylko, że Borsuk się na nim zawiódł i zwyczajnie było mu przykro, że Węgorzyk wykazał się tego dnia takim małym rozumkiem. Naprawdę mogło mu się coś stać! I co wtedy!?
- Miło cię poznać, Kukułcza Łapo - powiedział i uśmiechnął się do kotki. - Ja-ja jestem Borsucze Futro z Kla-Klanu Wichru. Nie mu-musisz za niego prze-przepraszać. Prze-przecież... go do tego nie zmusiłaś - odezwał się pogodnie i zerknął to na nią, to na swojego terminatora. Potem spojrzał na cienistego kocurka z pewną dozą nieufności po ostatnim incydencie z Iskrzącą Łapą związanym z kotami z Klanu Cienia. Biało-czarny wyglądał na niegroźnego i na dodatek jąkał się tak, jak srebrzysty, ale mimo wszystko... chyba powinni na nich uważać. Chociaż może nie wszyscy byli tacy straszni? Nie, na pewno nie wszyscy. Klan składał się z jednostek i Borsuk dobrze o tym wiedział, dlatego ostatecznie uśmiechnął się do Skowronka nieśmiało. Pokiwał głową na znak, że rozumie i pożegnał się z nim krótkim "Do widzenia".
Przyszedł czas na Węgorzową Łapę. Borsuk naprawdę nie spodziewał się, że kocurek skuli się i chyba... przestraszy? Może robił coś złego? Dlaczego się go bał? Dziwne.
Dobrze, że słowa wyjaśnienia były zrozumiane i Borsuk jedynie uśmiechnął się do niego blado. Nie był zadowolony z postępowania Węgorza, ale przecież go z tego powodu nie pobije, ugh.
- Nie powinieneś, ale to się ju-już stało. Powiedz mi tylko, że na-następnym razem nie wyjdziesz aż ta-tak daleko zanim nie nauczysz się do-dobrze walczyć i polować, zgoda? - odezwał się do swojego terminatora. Dziwnie się czuł w takiej roli, mimo wszystko. Potem spojrzał na Kukułkę i zapytał:
- Po-potrzebujesz może pomocy?
_________________
wcisnę się w bezpieczny kąt
w dziurawą ścianę wbiję wzrok
do sieci wrzucę płaczliwy post
p o l u b i s z g o

ty tylko popatrzysz, a ja
poczuję się gorzej na samą myśl
zaczynam zamykanie bram
  Statystyki - lvl: 5 | S: 13 | Zr: 14 | Sz: 10 | Zm: 10 | HP: 80 | W: 60 | EXP: 265/400
Stat. Med. - lvl:
2 | MED.EXP: 16/200
 
Kukułczy Puch
Wojownik
Mother of Evangeline



Klan:
rzeka

Księżyce: 57 [VIII]
Mistrz: Świetlikowa Gwiazda
Płeć: kotka
Matka: Pierzaste Serce [*]
Ojciec: Trawiastooki
Partner: um...
Ciąża: nie
Multikonta: Płonący Las [KC] Jasne Serce [KW] Ostry Kwiat [KC] Dymiący Staw [KG]
Interwencja MG: nie

Wysłany: 2018-08-14, 18:02   
   Wygląd: Kukułka jest burą, wysoką i szczupłą kotką z ciemnymi tygrysimi pręgami. Na nosie posiada białą odmianę. A sam nos jest ciemno brązowy. Na przednich i tylnych łapach ma białe skarpetki sięgające do palców,co dotyczy też klatki piersiowej która jest tego samego koloru. Ma krótką, miękką i gładką sierść która dodaje jej uroku. Kolor oczu odziedziczyła po matce, czyli przybrały one oliwkową barwę.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=288297#288297


Kukułcza Łapa nasłuchiwała rozmowy Borsuka z Węgorzem. Zauważyła jednak że bardziej Borsucze Futro jest zmartwiony niż zły. Trochę się uspokoiła. Słysząc pytanie Borsuka od razu odpowiedziała.
- Wszystko jest w porządku.. Nie potrzebuje pomocy.. Trochę jednak nadal się trzęsę.. To przez to że jakiś wojownik nas przyłapał, wygonił i potem ten bieg..
Otrzepała się by móc stać jakoś na nogach. Nie lubiła tyle stresu na raz.
- Ale proszę się o mnie nie martwić. Zaraz mi to minie. -uśmiechnęła się blado
Zastanawiała się jednak. Czemu niektórzy byli mili nawet dla kotów z innych klanów a inni.. Mogli by zabić..
Borsucze Futro wydawał się być miłym kocurem. Miał bardzo ładne futro i też.. Uśmiechał się by jakoś złagodzić atmosfere. Kukułcza Łapa była mu za to wdzięczna.
_________________
you're nothing short of magical and
beautiful
to me i'll never hit the big time.............

.without you so they can k e e p their
.......................» treasure and their t i e s to the machine «
.........'cause I am the mother of Evangeline
  Statystyki - lvl: 4 | S: 10 | Zr: 10 | Sz: 11 | Zm: 7 | HP: 75 | W: 55 | EXP: 175/300
 
Węgorzowy Grzbiet
Gwiezdny
Czarny Książę



Klan:
wicher

Księżyce: 34[sierpień]
Mistrz: Brat chłopaka wujka[Borsucze Futro]
Płeć: kocur
Matka: Zaćmiony Księżyc
Ojciec: Lodowa Skóra
Partner: zauroczenie
Multikonta: Zachodzące Światło[KRz] Konwaliowa Łapa, Biała Łapa[KW] Jesionowa Kora, Śnieżna Zamieć[GK] Ptasia Łapa[NKT]
Wysłany: 2018-08-15, 17:23   
   Wygląd: Kocur wreszcie został wojownikiem. Co prawda może jednak nie jest już tak młody jak kiedyś - ale jednak dalej jest młody! - lecz wygląda jak już trochę nieco starszy kocur, niż w rzeczywistości. Nie urósł więcej, jednak teraz, odkąd pogodził się z tatą, jest trochę zadowolony, że są tego samego wzrostu. Czarne, długie futro błyszczy ładnie w promieniach słońca, podobnie jak oczy, w barwie świeżej trawy. Nabawił się jednak blizny, ledwo uchodząc z życiem, podczas walki z samotnikiem. Zaczyna się ona od nasady lewego ucha, przechodząc przez lewe oko i kończąc się przy brodzie. I fakt... szpeci ona czarnego syna Lodowej Skóry i Zaćmionego Księżyca
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=7147


Może nie tyle, co bał się samego Borsuka, ale kary, jaką dostanie. Przyjmie jednak konsekwencje na klatę, jak prawdziwy kocur. Taki dzielny i odważny. Teraz jednak pewnie wyglądał, jakby bał się własnego mentora. Powoli wstał spoglądając na niego niepewnie. Ten się uśmiechał, więc Węgorzyk również niepewnie się uśmiechnął.
- D-dobrze Borsucze Futro. Nie będę wychodził z obozu... Już nigdy sam - powiedział pewien. Nawet jak nauczy się polować, nawet jak będzie znał granicę, nie wyjdzie sam z obozu. Nie po takiej akcji, jaką teraz odstawił. Zwłaszcza po tej. Od dzisiejszego dnia, wychodzi albo z mamą, albo rodzeństwem, albo wujkiem, Makiem, Borsukiem czy też innym wojownikiem czy też terminatorem. Nawet ojca zniesie, byleby nie iść samemu.
Słysząc odpowiedź Kukułczej Łapy, jeszcze bardziej się zawstydził. Posłał mentorowi spojrzenie mówiące "Opowiem Ci na treningu". Nie chciał teraz tego robić. Po prostu nie miał ochoty i był za bardzo roztrzęsiony. - Jesteś pewna, że nic Ci nie będzie? - zapytał troskliwie.
  Statystyki - lvl: 4 | S: 11 | Zr: 9 | Sz: 9 | Zm: 7 | HP: 55 | W: 75 | EXP: 10/300
 
Borsucze Futro
Gwiezdny
play despacito



Klan:
wicher

Księżyce: 77 [XI]
Mistrz: Zajęczy Sus
Płeć: kocur
Matka: Miętowooka [NPC]
Ojciec: Twarda Gwiazda* [NPC]
Partner: -
Multikonta: Trzmiela Gwiazda [Pył], Kruk (KG), Olchowy Szept (KC), Gwieździsta Łapa (KW) | Bystry Nurt (S), Chmielograb/Piotr (MGBG), Barszczowa Łapa (GK)
Wysłany: 2018-08-19, 21:03   
   Wygląd: Srebrzysty rosły kocur o długim, gęstym futrze, które pokrywają czarne klasyczne pręgi. Kocur ma białą brodę, kryzę oraz krótkie skarpetki na przednich oraz dłuższe sięgające do pięt na tylnych. Jego broda jest silnie zarysowana, a nad nią znajduje się proporcjonalny, łososiowy w środku i czarny na zewnątrz nos, znad którego wyglądają limonkowe ślepia, które zależnie od światła są mniej lub bardziej żółte bądź zielone. Oczy Borsuka kształtem przypominają zaokrąglone kamienie, zwężające się prawie pod kątem ostrym do jednej strony. Z uszu wyrastają mu bujne, czarne pędzle, a żuchwę porastają bujne, długie bokobrody, często falujące na wietrze. Srebrzystego charakteryzują długie łapy ze słabo zarysowanymi mięśniami.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=5406


Borsuk nadal za bardzo nie rozumiał tę sytuację i dlatego zmrużył na moment swoje duże, limonkowe ślepia patrząc to na Węgorza, to na Kukułkę i zachodząc w głowę o co właściwie chodziło. Z jego perspektywy wyglądało to naprawdę dziwne, ale ostatecznie postanowił, że nie będzie za bardzo drążył, jak do tego doszło, ani starał się odnaleźć jakiś logiczny sens. Przypadki chodzą po kotach i trzeba było to zaakceptować!
- Ja-jakiś wojownik? Cze-czemu was prze-przegonił? - zapytał. Mimo wszystko wolałby wiedzieć, czy jego terminator nie wywołał na przykład... wojny z innym klanem, albo coś w tym guście, jeśli miałby się tłumaczyć przed Malinową Gwiazdą. Chociaż najprawdopodobniej w takiej sytuacji by po prostu umarł, albo myślał, że umrze. Potem spojrzał na swojego terminatora i westchnął cicho pod nosem. Nie o to mu chodziło, ale skoro Węgorzyk się tak przejął, to chyba dobrze? Srebrzysty i jemu posłał sympatyczny uśmiech.
- Ale... gdybyś je-jednak potrzebowała po-pomocy, to mo-możesz liczyć na mnie i na Wę-Węgorzową Ła-Łapę - powiedział miło, wieńcząc wypowiedź uśmiechem. To, że czarny się zaoferował z pomocą bardzo dobrze o nim świadczyło i Borsuk byłby z niego bardzo dumny, gdyby nie ten incydent z wyjściem poza obóz. Teraz był po prostu trochę... mniej dumny.
_________________
wcisnę się w bezpieczny kąt
w dziurawą ścianę wbiję wzrok
do sieci wrzucę płaczliwy post
p o l u b i s z g o

ty tylko popatrzysz, a ja
poczuję się gorzej na samą myśl
zaczynam zamykanie bram
  Statystyki - lvl: 5 | S: 13 | Zr: 14 | Sz: 10 | Zm: 10 | HP: 80 | W: 60 | EXP: 265/400
Stat. Med. - lvl:
2 | MED.EXP: 16/200
 
Kukułczy Puch
Wojownik
Mother of Evangeline



Klan:
rzeka

Księżyce: 57 [VIII]
Mistrz: Świetlikowa Gwiazda
Płeć: kotka
Matka: Pierzaste Serce [*]
Ojciec: Trawiastooki
Partner: um...
Ciąża: nie
Multikonta: Płonący Las [KC] Jasne Serce [KW] Ostry Kwiat [KC] Dymiący Staw [KG]
Interwencja MG: nie

Wysłany: 2018-08-19, 21:55   
   Wygląd: Kukułka jest burą, wysoką i szczupłą kotką z ciemnymi tygrysimi pręgami. Na nosie posiada białą odmianę. A sam nos jest ciemno brązowy. Na przednich i tylnych łapach ma białe skarpetki sięgające do palców,co dotyczy też klatki piersiowej która jest tego samego koloru. Ma krótką, miękką i gładką sierść która dodaje jej uroku. Kolor oczu odziedziczyła po matce, czyli przybrały one oliwkową barwę.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=288297#288297


Kukułcza Łapa uśmiechnęła się na słowa Węgorzowej Łapy. Cieszyła się w duchu, że ktoś się ją po części troszczy. Kukułcza Łapa słysząc pytanie wojownika na chwilę się zastanowiła.
- Sama nie wiem. Nie wyczułam że przeszłam granice. A nas z tamtąd wygonili bez powodu.. Może bała się że coś planujemy.. Ale my nic złego nie zrobiliśmy. W sumie był to przypadek że spotkałam Węgorzową Łapę. Jak dla mnie nic nie popełniliśmy by nas o co kolwiek oskarżać. -mówila jak na spowiedzi
Na szczęście Kukułcza Łapa poczuła się trochę lepiej. Mogla spokojnie stać i nie chciała się.
- Dziękuję za waszą troskę. Zapamietam sobie to na przyszłość.
Nie spodziewała się, że Borsucze Futro martwił się po części o terminatorkę.
Niestety Kukułcza Łapa nie mogła dłużej zostać. Na pewno jej rodzina zaczynała się niepokoić. W sumie też na pewno będzie musiała porozmawiać z swoim mentorem. Kukułcza Łapa nauczyła się wiele z tej akcji. Już wie że nie wszyscy są łagodnie nastawieni i od tego dnia będzie bardziej uważać.
-Jeszcze raz dziękuję. Muszę już wracać. Na pewno moja rodzina za mną tęskni. Do zobaczenia!
Pożegnała się i pobiegła w stronę terytorium klanu rzeki.
/z.t
_________________
you're nothing short of magical and
beautiful
to me i'll never hit the big time.............

.without you so they can k e e p their
.......................» treasure and their t i e s to the machine «
.........'cause I am the mother of Evangeline
Ostatnio zmieniony przez Kukułczy Puch 2018-08-19, 21:55, w całości zmieniany 1 raz  
  Statystyki - lvl: 4 | S: 10 | Zr: 10 | Sz: 11 | Zm: 7 | HP: 75 | W: 55 | EXP: 175/300
 
Węgorzowy Grzbiet
Gwiezdny
Czarny Książę



Klan:
wicher

Księżyce: 34[sierpień]
Mistrz: Brat chłopaka wujka[Borsucze Futro]
Płeć: kocur
Matka: Zaćmiony Księżyc
Ojciec: Lodowa Skóra
Partner: zauroczenie
Multikonta: Zachodzące Światło[KRz] Konwaliowa Łapa, Biała Łapa[KW] Jesionowa Kora, Śnieżna Zamieć[GK] Ptasia Łapa[NKT]
Wysłany: 2018-08-20, 07:52   
   Wygląd: Kocur wreszcie został wojownikiem. Co prawda może jednak nie jest już tak młody jak kiedyś - ale jednak dalej jest młody! - lecz wygląda jak już trochę nieco starszy kocur, niż w rzeczywistości. Nie urósł więcej, jednak teraz, odkąd pogodził się z tatą, jest trochę zadowolony, że są tego samego wzrostu. Czarne, długie futro błyszczy ładnie w promieniach słońca, podobnie jak oczy, w barwie świeżej trawy. Nabawił się jednak blizny, ledwo uchodząc z życiem, podczas walki z samotnikiem. Zaczyna się ona od nasady lewego ucha, przechodząc przez lewe oko i kończąc się przy brodzie. I fakt... szpeci ona czarnego syna Lodowej Skóry i Zaćmionego Księżyca
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=7147


- No bo... Tak jakby... Niby... - nie wiedziała jak zacząć tłumaczenie o tym, iż według wojowniczki Klanu Gromu, przekroczyli granice. Ale halo, gdyby przekroczyli granice, przecież poczuliby, że tak było. Tymczasem on w ogóle tego nie czuł a przecież Klan Wichru, pachnie inaczej niż Klan Gromu, więc tak jakby chyba nie przekroczyli granicy z owym klanem.
- Niby przekroczyliśmy granice z Klanem Gromu - powiedział zawstydzony - Ale ja naprawdę nie poczułem, że tam była granica! - dodał jeszcze bardziej ze wstydem. Naprawdę, już nigdy nie wyjdzie z tego piekielnego obozu, bo jeszcze wojnę klanów wywoła i będzie tyle, po jego zostaniu wojownikiem, chociaż i tak pewnie karę za to dostanie tak? - Ukarzesz mnie jakoś prawda? - zapytał jeszcze dla pewności. Albo zrobi to Borsuk albo Malinowa Gwiazda, gdy się dowie.
Pokiwał entuzjastycznie głową na słowa mistrza, gdyż naprawdę był skłonny do pomocy Kukułczej Łapie. Ta jednak musiała odejść, więc powiedział za nią tylko - Pa Kukułcza Łapo! - następnie spojrzał na srebrnego syna Twardej Gwiazdy - Możemy wracać do obozu? - zapytał. Gdy ten się zgodził, ruszył za nim na tereny Klanu Wichru.


//zt??
  Statystyki - lvl: 4 | S: 11 | Zr: 9 | Sz: 9 | Zm: 7 | HP: 55 | W: 75 | EXP: 10/300
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme Saphic 1.2 created by Sopel & Sklep internetowy | Modified by Foka







Fort Florence











Bleach OtherWorld

SnM: Naruto PBF





Smocze RPG - Smoki Wolnych Stad

HogwartDream



amaimon

vampire-knight

the-avengers