Poprzedni temat «» Następny temat
Królicze Nory
Autor Wiadomość
Świetlistooki
Gwiezdny



Klan:
gwiezdni

Księżyce: Więcej niż gwiazd na Srebrnej Skórze
Płeć: Kocur
Wysłany: 2018-04-01, 02:00   Królicze Nory
   Wygląd: Dość duży choć szczupły, lekko zbudowany kocur o gładkiej sierści. Oczy zadziwiające, niezwykłe, o głęboko orzechowej barwie. Lekko postrzępione prawe ucho i cienka długa blizna ciągnąca się po prawym boku od kręgosłupa, poprzez żebra aż do brzucha. Wyraźne oznaki siwizny widoczne na pyszczku i świadczące o zaawansowanym wieku kota przed śmiercią. Futro miedziano rude poprzecznie prążkowane czarnym pigmentem. Wierzch głowy, grzbiet oraz pyszczek wyraźnie ciemniejsze- czarna pręga wzdłuż kręgosłupa oraz końcówka ogona. Spód ciała nieco jaśniejszy.


Królicze Nory to spora połać terenu, rozciągająca się pomiędzy Grzmiącą Rzeką a Polem Dwunogów, na której zadomowiła się kolonia zajęczaków. Każdy kot z łatwością wyczuje tu te zwierzęta, a także granice ich rewiru, są one bowiem oznaczone ich zapachem. Rosną tu pojedyncze niewysokie krzewy, kępy wyższych traw, znaleźć też można kamienie, a wśród nich poukrywane są bardzo liczne wejścia do długich tuneli, w których żyją króliki. Niektóre z nor zakryte są ziemią i liśćmi, dlatego łatwo można w nie po prostu wpaść, jeśli nie zwraca się należytej uwagi na otoczenie. Większość dnia uszaki spędzają pod ziemią, a o zbliżającym się niebezpieczeństwie ostrzegają swoją rodzinę, tupiąc mocno tylnymi łapami, dlatego kot, który zamierza tu polować, powinien zachować wyjątkową ostrożność.
_________________
im ciemniejsza noc, tym jaśniejszy dzień
światło ma moc i nie zgasi go cień
światło ma moc, ciemność jej nie ogarnia
choć cienie są zawsze po drugiej stronie światła
 
 
Oszroniona Łapa.
Zaginiony


Klan:
rzeka

Księżyce: 22 [Lipiec]
Mistrz: Mały Liść
Płeć: Kocur
Matka: Mysi Krok
Ojciec: Gilowe Gardło
Partner: Nie ma
Wysłany: 2018-04-09, 20:20   
   Wygląd: Nie zmienił się za wiele przez te parę księżyców. Urósł trochę a jego miękkie czarne futerko trochę się wydłużyło co zdecydowanie poprawiło jego aparycję. Nie był już tak chudy jak wcześniej, nabrał trochę mięśni jednak jego oczy się nie zmieniły. Zachowały swoją błękitną barwę naprawdę dobrze komponującą się z jego czarnym futerkiem. Nabranie mięśni spowodowało też przybranie na masie dzięki czemu nie jest już tak lekki. Nie stracił jednak na zwinności czy szybkości. Łapy pozostały zgrabne i długie. Chodził lekko z niewymuszoną gracją a co za tym szło nie hałasował przy chodzeniu co mu bardzo odpowiadało.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=5849


Mądrym wyjściem to co właśnie zrobiłem nie było ale raz się żyje. Całkiem samiutki wyszedłem poza granice klanu rzeki. Okej byłem świadomy że to ryzykowne ze względu na samotników ale byłem tak ciekawy co jest poza terenami klanu. A teraz miałem do tego okazję! Zamruczałem rozglądając się z zaciekawieniem dookoła. Wskoczyłem na jeden kamień i z ciekawości zajrzałem do ukrytej za nią nory.
  | S: 4 | Zr: 5 | Sz: 7 | Zm: 4 | HP: 60 | W: 40 | EXP: 75/100
 
Piotr
Kot z Miejsca Gdzie Brak Gwiazd
łotr



Klan:
samotnicy

Księżyce: 40 [XII] (w chwili śmierci)
Mistrz: Sosnowy Ogon/ Migoczące Niebo/ Rudzikowy Ogień
Płeć: Kocur
Matka: Chabrowy Pąk (Magnolia)
Ojciec: Szemrzący Potok
Partner: -
Multikonta: Trzmiela Gwiazda [Pył] (KG), Bystry Nurt (NKT/S), Borsucze Futro (KW), Olchowy Szept (KC), Barszczowa Łapa (KC),
Wysłany: 2018-04-22, 15:20   
   Wygląd: Zdążył już dorosnąć. Zrobił się postawny i największy z kociąt Chabrowego Pąku, choć pomiędzy nim a Osikową Łapą nie ma znacznej różnicy. Z puszystej, okrągłej kulki stał się teraz sporym kocurem o długich, a także zwinnych łapach i pokaźnym ogonie, który często nosi wysoko uniesiony z nonszalancko opadającą końcówką. Ślepia kocura wybarwiły się na złocisty odcień. Może i bokobrody Pochmurnego nie są tak wydatne jak te u Osiki, ale bujnością kryzy go zdecydowanie przewyższa. Sierść na jego brodzie jest trochę dłuższa, co sprawia, że ma małą kozią bródkę. Samą brodę ma mocną i szeroką, aczkolwiek nie tak pokaźną jak ta Osiki. Bura sierść pokryta czarnymi, klasycznymi pręgami kontrastuje z białymi wstawkami na kufie, brodzie, kryzie, a także na przednich i tylnych łapach, gdzie sięgają one aż do pięt. Spomiędzy palców wyrastają mu pęczki sierści.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=5288


Zdążyłem już zorientować się gdzie każdy z klanów się znajdował i w jakim ułożeniu względem siebie się znalazły, dlatego wiedziałem już, w które okolice na razie się nie zapuszczać. Doszedłem do wniosku, że dopiero gdy minie parę księżyców będę mógł tam zawitać. Ważne było, aby koty o mnie zapomniały. Inaczej nie będę mógł realizować swoich skrupulatnie zaplanowanych części jednego, wielkiego planu. Klan Rzeki znajdował się kawałek od króliczych nor, na które się jakiś czas temu natchnąłem. Wiedziałem, że za nie nie mogę się zapuszczać. Chyba, że ruszyłbym przez złociste trawiszcze, nazywane rzepakiem, i skrył się w nim, aż do dotarcia do Grzmiącej Ścieżki, którą mógłbym wtedy przeciąć. Rozmyślałem sobie o tym leżąc w cieniu samotnego drzewa, gdy zobaczyłem czarną postać siedzącą na kamieniu, która najwyraźniej wsadzała głowę do jednej z króliczych nor, płosząc tym samym zwierzynę. Moje złociste oczy zalśniły w słońcu, a letni wiatr uderzył mnie w pysk, niosąc ze sobą woń kota, na którego patrzyłem.
Był z Klanu Rzeki.
Nie wyglądał zbyt groźnie. Właściwie nawet mizernie, jednak nie miałem pewności, czy jest tutaj sam. Chyba zapuściłem się w zbyt bliskie Rzece okolice. Zastanawiałem się, jak na mnie zareaguje. Już od dawna nie nosiłem na sobie zapachu klanu, w którym przyszedłem na świat. Spoglądałem na niego wzrokiem pełnym nonszalancji i czekałem aż zorientuje się o mojej obecności.
_________________

jestem Piotr, ale mówią na mnie Ł O T R
dosyć ugo mam ten alias, ale nie wiem w sumie skąd
(znajdziesz go) wszędzie gdzie zapach perfum i szlugów swąd
a w dziewczęcych sercach wciąż gasły światła i psuł się prąd
  Statystyki - lvl: 5 | S: 14 | Zr: 14 | Sz: 9 | Zm: 7 | HP: 80 | W: 60 | EXP: 160/400
 
Oszroniona Łapa.
Zaginiony


Klan:
rzeka

Księżyce: 22 [Lipiec]
Mistrz: Mały Liść
Płeć: Kocur
Matka: Mysi Krok
Ojciec: Gilowe Gardło
Partner: Nie ma
Wysłany: 2018-04-28, 09:19   
   Wygląd: Nie zmienił się za wiele przez te parę księżyców. Urósł trochę a jego miękkie czarne futerko trochę się wydłużyło co zdecydowanie poprawiło jego aparycję. Nie był już tak chudy jak wcześniej, nabrał trochę mięśni jednak jego oczy się nie zmieniły. Zachowały swoją błękitną barwę naprawdę dobrze komponującą się z jego czarnym futerkiem. Nabranie mięśni spowodowało też przybranie na masie dzięki czemu nie jest już tak lekki. Nie stracił jednak na zwinności czy szybkości. Łapy pozostały zgrabne i długie. Chodził lekko z niewymuszoną gracją a co za tym szło nie hałasował przy chodzeniu co mu bardzo odpowiadało.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=5849


Moje futro zjeżyło się odrobinę kiedy w końcu poczułem na sobie czyiś wzrok. Odpuściłem zaglądanie do nory. Jej mieszkaniec musiał już dawno uciec. No cóż jeszcze kiedyś jakiegoś krulika znajdę. Obróciłem się spokojnie rozglądając dookoła. W pewnej odległości ode mnie zauważyłem jakiegoś kota. Wiatr wiał w jego stronę więc nie mogłem się dowiedzieć czy jest z jakiegoś klanu. Wiedziałem jednak że nie należy do klanu rzeki. Powoli zbliżyłem się do niego uważnie go obserwując. Nie miałem pojęcia czy nie jest niebezpieczny i wrogo nastawiony. Mógł mnie przecież w każdej chwili zaatakować.
  | S: 4 | Zr: 5 | Sz: 7 | Zm: 4 | HP: 60 | W: 40 | EXP: 75/100
 
Piotr
Kot z Miejsca Gdzie Brak Gwiazd
łotr



Klan:
samotnicy

Księżyce: 40 [XII] (w chwili śmierci)
Mistrz: Sosnowy Ogon/ Migoczące Niebo/ Rudzikowy Ogień
Płeć: Kocur
Matka: Chabrowy Pąk (Magnolia)
Ojciec: Szemrzący Potok
Partner: -
Multikonta: Trzmiela Gwiazda [Pył] (KG), Bystry Nurt (NKT/S), Borsucze Futro (KW), Olchowy Szept (KC), Barszczowa Łapa (KC),
Wysłany: 2018-04-28, 19:28   
   Wygląd: Zdążył już dorosnąć. Zrobił się postawny i największy z kociąt Chabrowego Pąku, choć pomiędzy nim a Osikową Łapą nie ma znacznej różnicy. Z puszystej, okrągłej kulki stał się teraz sporym kocurem o długich, a także zwinnych łapach i pokaźnym ogonie, który często nosi wysoko uniesiony z nonszalancko opadającą końcówką. Ślepia kocura wybarwiły się na złocisty odcień. Może i bokobrody Pochmurnego nie są tak wydatne jak te u Osiki, ale bujnością kryzy go zdecydowanie przewyższa. Sierść na jego brodzie jest trochę dłuższa, co sprawia, że ma małą kozią bródkę. Samą brodę ma mocną i szeroką, aczkolwiek nie tak pokaźną jak ta Osiki. Bura sierść pokryta czarnymi, klasycznymi pręgami kontrastuje z białymi wstawkami na kufie, brodzie, kryzie, a także na przednich i tylnych łapach, gdzie sięgają one aż do pięt. Spomiędzy palców wyrastają mu pęczki sierści.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=5288


Obserwowałem go uważnie i nie nie trudno było zauważyć, jak jeży się nabierając wielkości. Najwyraźniej albo zwietrzył mój zapach, albo wyczuł, że ktoś jest w pobliżu. To właściwie nie było istotne. Powód dlaczego to zrobił mnie w tym momencie nie interesował. Ważniejszy będzie skutek tego zachowania, o którym zaraz powinienem się przekonać, a przynajmniej tak mi się właśnie wydawało. Czarny Rzeczniak obrócił się i zaczął iść w moim kierunku. Odniosłem wrażenie, że się mnie obawiał. Wyglądało na to, że był jednym z nielicznych kotów z mojego rodzinnego klanu, który zachował resztki zdrowego rozsądku. Resztki, ponieważ mimo wszystko zdecydował się do mnie podejść, chociaż uważnie mnie obserwował. Postanowiłem się trochę zabawić doświadczalnie i w pewnym momencie wykonałem gwałtowny zryw, hamując się w ostatnim momencie. Próbowałem go przestraszyć, aczkolwiek nie wiedziałem, czy mój manewr się powiedzie. Pokaż mi coś ciekawego, kocurze. Zastanawiałem się, czy go czasem nie znam, czy nie mijałem go kiedyś w obozie, ale na razie nic mi nie przychodziło do głowy. Będę musiał dłużej się mu przyglądać. Moje złociste oczy lśniły w blasku promieni słonecznych, a ogon trzymałem jak zwykle dumnie w górze, choć końcówka nonszalancko mi opadała. Czasami zastanawiałem się, czy inne koty nie myślą, że mam niedowład ostatniego odcinka ogona z tego powodu.
_________________

jestem Piotr, ale mówią na mnie Ł O T R
dosyć ugo mam ten alias, ale nie wiem w sumie skąd
(znajdziesz go) wszędzie gdzie zapach perfum i szlugów swąd
a w dziewczęcych sercach wciąż gasły światła i psuł się prąd
  Statystyki - lvl: 5 | S: 14 | Zr: 14 | Sz: 9 | Zm: 7 | HP: 80 | W: 60 | EXP: 160/400
 
Oszroniona Łapa.
Zaginiony


Klan:
rzeka

Księżyce: 22 [Lipiec]
Mistrz: Mały Liść
Płeć: Kocur
Matka: Mysi Krok
Ojciec: Gilowe Gardło
Partner: Nie ma
Wysłany: 2018-05-01, 13:37   
   Wygląd: Nie zmienił się za wiele przez te parę księżyców. Urósł trochę a jego miękkie czarne futerko trochę się wydłużyło co zdecydowanie poprawiło jego aparycję. Nie był już tak chudy jak wcześniej, nabrał trochę mięśni jednak jego oczy się nie zmieniły. Zachowały swoją błękitną barwę naprawdę dobrze komponującą się z jego czarnym futerkiem. Nabranie mięśni spowodowało też przybranie na masie dzięki czemu nie jest już tak lekki. Nie stracił jednak na zwinności czy szybkości. Łapy pozostały zgrabne i długie. Chodził lekko z niewymuszoną gracją a co za tym szło nie hałasował przy chodzeniu co mu bardzo odpowiadało.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=5849


Kiedy kocur nagle zerwał się na łapy nastroszyłem futro odskakując na prawo. Kiedy wylądowałem już na zgiętych łapach zasyczałem groźnie. No przynajmniej chciałem żeby tak to zabrzmiało. Wysunąłem także pazury w razie gdyby kocur miał zamiar mnie zaatakować. Mój ogon latał na boki zdradzając moje zdenerwowanie a jego końcówka drżała delikatnie. Nie zaprzestałem obserwacji tego kota. W końcu głupio by było gdyby nagle na mnie ruszył a ja bym podziwiał widoki.
  | S: 4 | Zr: 5 | Sz: 7 | Zm: 4 | HP: 60 | W: 40 | EXP: 75/100
 
Piotr
Kot z Miejsca Gdzie Brak Gwiazd
łotr



Klan:
samotnicy

Księżyce: 40 [XII] (w chwili śmierci)
Mistrz: Sosnowy Ogon/ Migoczące Niebo/ Rudzikowy Ogień
Płeć: Kocur
Matka: Chabrowy Pąk (Magnolia)
Ojciec: Szemrzący Potok
Partner: -
Multikonta: Trzmiela Gwiazda [Pył] (KG), Bystry Nurt (NKT/S), Borsucze Futro (KW), Olchowy Szept (KC), Barszczowa Łapa (KC),
Wysłany: 2018-05-31, 19:29   
   Wygląd: Zdążył już dorosnąć. Zrobił się postawny i największy z kociąt Chabrowego Pąku, choć pomiędzy nim a Osikową Łapą nie ma znacznej różnicy. Z puszystej, okrągłej kulki stał się teraz sporym kocurem o długich, a także zwinnych łapach i pokaźnym ogonie, który często nosi wysoko uniesiony z nonszalancko opadającą końcówką. Ślepia kocura wybarwiły się na złocisty odcień. Może i bokobrody Pochmurnego nie są tak wydatne jak te u Osiki, ale bujnością kryzy go zdecydowanie przewyższa. Sierść na jego brodzie jest trochę dłuższa, co sprawia, że ma małą kozią bródkę. Samą brodę ma mocną i szeroką, aczkolwiek nie tak pokaźną jak ta Osiki. Bura sierść pokryta czarnymi, klasycznymi pręgami kontrastuje z białymi wstawkami na kufie, brodzie, kryzie, a także na przednich i tylnych łapach, gdzie sięgają one aż do pięt. Spomiędzy palców wyrastają mu pęczki sierści.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=5288


Wewnętrznie przeżywałem coś w rodzaju rozbawienia, gdy widziałem, jak ten podrostek jeży się, wygina i syczy, a potem i nawet błyszczy pazurami w pomiędzy zielonymi źdźbłami traw, która porastała okolicę niemalże w każdym miejscu z wyjątkiem skał i łanu rzepaku, który widziałem przed sobą. Widziałem po jego ciele, jakie nerwy nim szargały i... postanowiłem sobie trochę na nim poużywać. Nie widziałem, aby w okolicy przemykały jakieś inne kocie sylwetki, ani nie czułem większej ilości kotów z klanu, z którego zostałem wyrzucony, toteż pozostało mi jedynie przejść do zabawy. Kto wie, może coś będę z tego miał?
Po zadaniu sobie tego pytania w mojej głowie zaczął kiełkować pewien pomysł. W związku z tym, że strach targał nim, a nie mną, ruszyłem w jego stronę na początek przechodząc jedynie parę kroków. Poruszałem się zwinnie i stąpałem miękko po trawie, by w razie ataku móc odskoczyć. Dziwiło mnie jedynie to, że czarny straszak syczał i strzelał na boki ogonem zupełnie bez słowa, jakby był niemy. Nie rzucił w moją stronę żadnym innym ostrzeżeniem, ani nawet nie sprawdził, czy jestem wrogo nastawiony. Gdyby tak mu pokazać, że za błędy się płaci?
_________________

jestem Piotr, ale mówią na mnie Ł O T R
dosyć ugo mam ten alias, ale nie wiem w sumie skąd
(znajdziesz go) wszędzie gdzie zapach perfum i szlugów swąd
a w dziewczęcych sercach wciąż gasły światła i psuł się prąd
  Statystyki - lvl: 5 | S: 14 | Zr: 14 | Sz: 9 | Zm: 7 | HP: 80 | W: 60 | EXP: 160/400
 
Oszroniona Łapa.
Zaginiony


Klan:
rzeka

Księżyce: 22 [Lipiec]
Mistrz: Mały Liść
Płeć: Kocur
Matka: Mysi Krok
Ojciec: Gilowe Gardło
Partner: Nie ma
Wysłany: 2018-06-11, 19:44   
   Wygląd: Nie zmienił się za wiele przez te parę księżyców. Urósł trochę a jego miękkie czarne futerko trochę się wydłużyło co zdecydowanie poprawiło jego aparycję. Nie był już tak chudy jak wcześniej, nabrał trochę mięśni jednak jego oczy się nie zmieniły. Zachowały swoją błękitną barwę naprawdę dobrze komponującą się z jego czarnym futerkiem. Nabranie mięśni spowodowało też przybranie na masie dzięki czemu nie jest już tak lekki. Nie stracił jednak na zwinności czy szybkości. Łapy pozostały zgrabne i długie. Chodził lekko z niewymuszoną gracją a co za tym szło nie hałasował przy chodzeniu co mu bardzo odpowiadało.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=5849


Z każdym krokiem który wykonywał w moim kierunku kocur ja sam cofałem się do tyłu. Nie odzywałem się zbyt przestraszony tym spotkaniem. W końcu jednak postanowiłem zabrać głos.
-Kim jesteś?- Zadałem błahe a jednak ważne dla mnie pytanie. Mogło zostać odczytane na parę sposobów. To od tego kota zależało jak na nie odpowie lub jak tego nie zrobi. Nawet gdy ten się zatrzymał ja nadal powoli i metodycznie cofałem się do tyłu co jakiś czas sprawdzając czy nie wejdę przypadkiem w jakąś norę która uniemożliwi mi moją ucieczkę w razie czego.
  | S: 4 | Zr: 5 | Sz: 7 | Zm: 4 | HP: 60 | W: 40 | EXP: 75/100
 
Piotr
Kot z Miejsca Gdzie Brak Gwiazd
łotr



Klan:
samotnicy

Księżyce: 40 [XII] (w chwili śmierci)
Mistrz: Sosnowy Ogon/ Migoczące Niebo/ Rudzikowy Ogień
Płeć: Kocur
Matka: Chabrowy Pąk (Magnolia)
Ojciec: Szemrzący Potok
Partner: -
Multikonta: Trzmiela Gwiazda [Pył] (KG), Bystry Nurt (NKT/S), Borsucze Futro (KW), Olchowy Szept (KC), Barszczowa Łapa (KC),
Wysłany: 2018-06-13, 02:51   
   Wygląd: Zdążył już dorosnąć. Zrobił się postawny i największy z kociąt Chabrowego Pąku, choć pomiędzy nim a Osikową Łapą nie ma znacznej różnicy. Z puszystej, okrągłej kulki stał się teraz sporym kocurem o długich, a także zwinnych łapach i pokaźnym ogonie, który często nosi wysoko uniesiony z nonszalancko opadającą końcówką. Ślepia kocura wybarwiły się na złocisty odcień. Może i bokobrody Pochmurnego nie są tak wydatne jak te u Osiki, ale bujnością kryzy go zdecydowanie przewyższa. Sierść na jego brodzie jest trochę dłuższa, co sprawia, że ma małą kozią bródkę. Samą brodę ma mocną i szeroką, aczkolwiek nie tak pokaźną jak ta Osiki. Bura sierść pokryta czarnymi, klasycznymi pręgami kontrastuje z białymi wstawkami na kufie, brodzie, kryzie, a także na przednich i tylnych łapach, gdzie sięgają one aż do pięt. Spomiędzy palców wyrastają mu pęczki sierści.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=5288


Wyraźny lęk przede mną rysował się w ruchach czarnego kocura. Śmierdział niepewnym siebie terminatorem bez doświadczenia, który ledwo co wyściubił nos poza klanowe ziemie. Czarny kotów w Klanie Rzeki nie brakowało, dlatego trudno było mi przyporządkować go do którejś ze znanych mi rodzin, jeśli nie znałem imienia, aczkolwiek odnosiłem wrażenie, że niegdyś widziałem go, gdy przemykał przez obóz. Inna sprawa, że równie dobrze mógł to być zupełnie inny kot. Moja ciekawość swawolnie skupiała się na tej nieistotnej dla sprawy kwestii, aż w końcu odciągnąłem ją od tego, gdy tylko do moich uszu dotarły słowa, które wydobyły się z jego gardła.
- Jeżysz się i syczysz nie mając pojęcia z kim masz do czynienia? - zapytałem z pożałowaniem w głosie. Widać było, że Klan Rzeki był jego domem. Wrósł w jego ciało, zagnieździł się jak pasożyt i toczył go jak choroba. Z chęcią poobserwowałbym przebieg wydarzeń, ale, niestety, miałem do tego słabe środki. Swoją drogą, ciekawe czy moja rodzina jeszcze tam żyła? Moja niewydarzona matka, którą już dawno pożarli i wyssali z niej życie, moje niezbyt rozgarnięte siostry i bracia tak nijacy, jak tylko mogliby być. Chociaż co do nich miałem trochę inne przeczucie i rozmyślając na ten temat doszedłem do wniosku, że być może to właśnie z nimi łączy mnie najwięcej. Wszyscy trzej żyliśmy na marginesie i staraliśmy się nie zwracać na siebie uwagi, chociaż Osika akurat najmniej. Istniała możliwość, że każdy z nas żył w świecie własnych myśli, o ile przez ich głowy przewijało się coś więcej, niż tylko podstawowe, prymitywne potrzeby.
- Długo na tym świecie nie pożyjesz - dodałem po chwili przerwy i zmrużyłem złociste ślepia. Nie była to groźba, a raczej stwierdzenie faktu, choć spodziewałem się jakiejś oznaki strachu w reakcji na moje słowa.
_________________

jestem Piotr, ale mówią na mnie Ł O T R
dosyć ugo mam ten alias, ale nie wiem w sumie skąd
(znajdziesz go) wszędzie gdzie zapach perfum i szlugów swąd
a w dziewczęcych sercach wciąż gasły światła i psuł się prąd
  Statystyki - lvl: 5 | S: 14 | Zr: 14 | Sz: 9 | Zm: 7 | HP: 80 | W: 60 | EXP: 160/400
 
Oszroniona Łapa.
Zaginiony


Klan:
rzeka

Księżyce: 22 [Lipiec]
Mistrz: Mały Liść
Płeć: Kocur
Matka: Mysi Krok
Ojciec: Gilowe Gardło
Partner: Nie ma
Wysłany: 2018-06-20, 02:20   
   Wygląd: Nie zmienił się za wiele przez te parę księżyców. Urósł trochę a jego miękkie czarne futerko trochę się wydłużyło co zdecydowanie poprawiło jego aparycję. Nie był już tak chudy jak wcześniej, nabrał trochę mięśni jednak jego oczy się nie zmieniły. Zachowały swoją błękitną barwę naprawdę dobrze komponującą się z jego czarnym futerkiem. Nabranie mięśni spowodowało też przybranie na masie dzięki czemu nie jest już tak lekki. Nie stracił jednak na zwinności czy szybkości. Łapy pozostały zgrabne i długie. Chodził lekko z niewymuszoną gracją a co za tym szło nie hałasował przy chodzeniu co mu bardzo odpowiadało.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=5849


Słysząc jawną drwinę z mojego zachowania spiąłem delikatnie mięśnie nie zaprzestając cofania się. Po co miałbym odpowiadać na coś takiego? W końcu jednak nie mogłem się powstrzymać.
-Jestem poza terenem swojego klanu każdy kot którego spotkam może okazać się niebezpieczny- Stwierdziłem po prostu jakby to była najoczywistsza rzecz pod słońcem. Bo w końcu była. Nieznany równa się niebezpieczny czyż nie? W moim przypadku na pewno. Słysząc następny komentarz kocura spiąłem się na chwilę stając w miejscu. Nie powiedział tego tonem który mógłby wskazywać groźbę jednak same słowa wywoływały niepokój. Przymknąłem na moment oczy po czym odetchnąłem głęboko rozluźniając choć odrobinę spięte mięśnie. Uznając iż jestem dostatecznie daleko od nieznanego kota nie cofnąłem się już.
  | S: 4 | Zr: 5 | Sz: 7 | Zm: 4 | HP: 60 | W: 40 | EXP: 75/100
 
Piotr
Kot z Miejsca Gdzie Brak Gwiazd
łotr



Klan:
samotnicy

Księżyce: 40 [XII] (w chwili śmierci)
Mistrz: Sosnowy Ogon/ Migoczące Niebo/ Rudzikowy Ogień
Płeć: Kocur
Matka: Chabrowy Pąk (Magnolia)
Ojciec: Szemrzący Potok
Partner: -
Multikonta: Trzmiela Gwiazda [Pył] (KG), Bystry Nurt (NKT/S), Borsucze Futro (KW), Olchowy Szept (KC), Barszczowa Łapa (KC),
Wysłany: 2018-07-01, 17:00   
   Wygląd: Zdążył już dorosnąć. Zrobił się postawny i największy z kociąt Chabrowego Pąku, choć pomiędzy nim a Osikową Łapą nie ma znacznej różnicy. Z puszystej, okrągłej kulki stał się teraz sporym kocurem o długich, a także zwinnych łapach i pokaźnym ogonie, który często nosi wysoko uniesiony z nonszalancko opadającą końcówką. Ślepia kocura wybarwiły się na złocisty odcień. Może i bokobrody Pochmurnego nie są tak wydatne jak te u Osiki, ale bujnością kryzy go zdecydowanie przewyższa. Sierść na jego brodzie jest trochę dłuższa, co sprawia, że ma małą kozią bródkę. Samą brodę ma mocną i szeroką, aczkolwiek nie tak pokaźną jak ta Osiki. Bura sierść pokryta czarnymi, klasycznymi pręgami kontrastuje z białymi wstawkami na kufie, brodzie, kryzie, a także na przednich i tylnych łapach, gdzie sięgają one aż do pięt. Spomiędzy palców wyrastają mu pęczki sierści.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=5288


Prychnąłem pod nosem rozbawiony, słysząc to, co miał mi teraz do powiedzenia. Rzadko kiedy jakiś koci osobnik potrafił mnie na wstępie wprowadzić w jakikolwiek emocjonalny stan, ale temu się to udało, co powinien dopisać sobie jako jego największe osiągnięcie w życiu. Widział mi się w końcu jako nic niewarty kot z Klanu Rzeki, gdy patrzyłem na jego zachowanie. Na razie nie stworzyłem w głowie odpowiedniej do sytuacji roli, ponieważ nie widziałem, aby faktycznie była potrzebna. Kto wie, czy ten czarny terminator w ogóle wróci do swojego klanu.
- I postanowiłeś syczeć na pierwszego napotkanego kota zamiast najpierw wybadać jego nastawienie? - zapytałem nonszalancko. Nie widziałem dla niego długiej przyszłości i utwierdzało mnie to coraz mocniej w moich poprzednich słowach. Równie dobrze mógłbym go teraz zabić, gdybym tylko miał ochotę, jednakże na razie nie widziałem żadnej sytuacji, w której mógłbym użyć jego martwego ciała w jakiś dobry sposób. Przynajmniej na razie. Chyba, że kierowałbym się zemstą, ale u mnie na próżno było szukać takich emocji. Nigdy mnie to nie prowadziło. Dążyłem do chaosu, gdyż chaos pozwalał wspinać się na wyżyny.
- Mógłbym cię teraz za to zabić - dodałem po chwili milczenia ciekaw, jak młody kocur na to zareaguje. Spodziewałem się pewnego schematu zachowania, jednakże nie zwykłem nie doceniać innych przed ostatecznym werdyktem i zbadaniem sprawy.
_________________

jestem Piotr, ale mówią na mnie Ł O T R
dosyć ugo mam ten alias, ale nie wiem w sumie skąd
(znajdziesz go) wszędzie gdzie zapach perfum i szlugów swąd
a w dziewczęcych sercach wciąż gasły światła i psuł się prąd
  Statystyki - lvl: 5 | S: 14 | Zr: 14 | Sz: 9 | Zm: 7 | HP: 80 | W: 60 | EXP: 160/400
 
Mgła,
Zaginiony


Klan:
samotnicy

Księżyce: 38(VIII)
Mistrz: Różany Kwiat[*], Puszczykowy Ogon[*]
Płeć: Kotka
Matka: Bursztnowooka [*]
Ojciec: Gorejący Krzew
Ciąża: nie
Multikonta: Skowronkowa Łapa (S)
Wysłany: 2018-08-19, 22:25   
   Wygląd: Wyrosła na najniższego kota z rodzeństwa, aczkolwiek jej krótka sierść nabrała blasku i zgęstniała , stając się miękka. Odkąd sama zaczęła się uczyć polować musiała się przyzwyczaić do całodziennej pracy, przez co jej mięśnie stały się wyraźne. Sylwetka szczupła pozwalała na nie przejmowanie się za dużą porcją jedzenia. Błyszczące bursztynowe ślepia patrzą na świat z odwagą. Futro przybrało kolor kremowo niebieski. Wygląda jakby ktoś na niebieskim płótnie zaczął malować różne łaty beżową barwą w losowych miejscach. Na brzuchu zaś ma małą białą plamę
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....ghlight=#276090


Zamglona Łapa szła taką samą drogą co pierwszego dnia treningu. Doszła do Grzmiącej Rzeki tam zatrzymała się na chwilę. Co jest na Ziemiach Niczyich? Zadała sobie pytanie w głowie. Nie wiele myśląć zaczęła powoli szukać miejsca w którym mogłaby bezpiecznie przejść przez Rzekę i dostać się na drugi brzeg.
Po niedługiej chwili poszukiwań znalazła idealne miejsce. Tak więc przeszła spokojnie na drugą stronę i szła dalej rozglądając się dookoła, aby później móc bez problemu wrócić na tereny Klanu Gromu.
Po kolejnej chwili, lub dwóch dotarła do miejsca w którym naokoło był mocny zapach królików. Pomimo kuszącego dla większości kotów zapachu Mgle nawet nie przeszło przez myśl aby zapolować. Postanowiła wykorzystać niewielkie krzaczki, które rosły w różnych miejscach. Podeszła pod jeden z takich i usiadła. Na całe szczęście nie była za wysoka, przez co była w stu procentach w cieniu. Korzystając z chwili czasu postanowiła poukładać roztrzepane futerko.

//Gburka zapraszam
_________________

i t ' sx m yx l i f e
and it's now or never
i ain't gonna live forever
i just want to live while i'm alive
i t ' sx m yx l i f e

  Statystyki - lvl: 1 | S: 6 | Zr: 6 | Sz: 4 | Zm: 4 | HP: 60 | W: 40 | EXP: 75/100
 
Piotr
Kot z Miejsca Gdzie Brak Gwiazd
łotr



Klan:
samotnicy

Księżyce: 40 [XII] (w chwili śmierci)
Mistrz: Sosnowy Ogon/ Migoczące Niebo/ Rudzikowy Ogień
Płeć: Kocur
Matka: Chabrowy Pąk (Magnolia)
Ojciec: Szemrzący Potok
Partner: -
Multikonta: Trzmiela Gwiazda [Pył] (KG), Bystry Nurt (NKT/S), Borsucze Futro (KW), Olchowy Szept (KC), Barszczowa Łapa (KC),
Wysłany: 2018-08-28, 19:00   
   Wygląd: Zdążył już dorosnąć. Zrobił się postawny i największy z kociąt Chabrowego Pąku, choć pomiędzy nim a Osikową Łapą nie ma znacznej różnicy. Z puszystej, okrągłej kulki stał się teraz sporym kocurem o długich, a także zwinnych łapach i pokaźnym ogonie, który często nosi wysoko uniesiony z nonszalancko opadającą końcówką. Ślepia kocura wybarwiły się na złocisty odcień. Może i bokobrody Pochmurnego nie są tak wydatne jak te u Osiki, ale bujnością kryzy go zdecydowanie przewyższa. Sierść na jego brodzie jest trochę dłuższa, co sprawia, że ma małą kozią bródkę. Samą brodę ma mocną i szeroką, aczkolwiek nie tak pokaźną jak ta Osiki. Bura sierść pokryta czarnymi, klasycznymi pręgami kontrastuje z białymi wstawkami na kufie, brodzie, kryzie, a także na przednich i tylnych łapach, gdzie sięgają one aż do pięt. Spomiędzy palców wyrastają mu pęczki sierści.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=5288


Po tej stronie Grzmiącej Rzeki nie bywałem często. Prawdę mówiąc, raczej rzadko, choć ostatnim razem spotkałem tu Koziczą Łapę z Klanu Gromu, która była moim pierwszym kontaktem z kotem z tego klanu. Wydawała mi się wtedy bardzo podobna do mojej Różyczki, choć stanowiła jedynie swego rodzaju substytut nie dorównując, jak się okazuje, matce moich pierwszych kociąt. Tego dnia postanowiłem po raz kolejny zajrzeć w okolicę pola rzepaku i może nawet wygrzać się na skałach. Leżałem na jednej z nich, gdy do mojego nosa dotarł zapach kota z Klanu Gromu. Wtedy właśnie ujrzałem przemykającą po trawie kocicę, która kierowała swoje kroki w stronę Króliczych Nor. Szaro-kremowa była niewielka, co przywodziło mi na myśl Króliczy Pląs. Postanowiłem zeskoczyć ze skały i ruszyć jej śladem tak, aby wiatr wiał mi w pysk, żeby nie mogła zorientować się o tym, że za nią podążam. W pewnym momencie zniknęła w cieniu jednego z niewielu krzewów w okolic, więc właśnie tam podszedłem. W głowie ułożyłem sobie pewien zarys, który miałem zamiar na bieżąco modyfikować.
- Witaj - odparłem głębokim głosem, zatrzymując się dwie lisie długości od gromowej kocicy, która właśnie układała swoją krótką sierść. Gdy spojrzałem na nią z tej odległości, dostrzegłem, że jest wychudzona podobnie jak Jesionowa Kora. Czyżby kolejna kocica szukająca towarzystwa i pocieszenia poza klanem?
_________________

jestem Piotr, ale mówią na mnie Ł O T R
dosyć ugo mam ten alias, ale nie wiem w sumie skąd
(znajdziesz go) wszędzie gdzie zapach perfum i szlugów swąd
a w dziewczęcych sercach wciąż gasły światła i psuł się prąd
  Statystyki - lvl: 5 | S: 14 | Zr: 14 | Sz: 9 | Zm: 7 | HP: 80 | W: 60 | EXP: 160/400
 
Mgła,
Zaginiony


Klan:
samotnicy

Księżyce: 38(VIII)
Mistrz: Różany Kwiat[*], Puszczykowy Ogon[*]
Płeć: Kotka
Matka: Bursztnowooka [*]
Ojciec: Gorejący Krzew
Ciąża: nie
Multikonta: Skowronkowa Łapa (S)
Wysłany: 2018-08-28, 19:29   
   Wygląd: Wyrosła na najniższego kota z rodzeństwa, aczkolwiek jej krótka sierść nabrała blasku i zgęstniała , stając się miękka. Odkąd sama zaczęła się uczyć polować musiała się przyzwyczaić do całodziennej pracy, przez co jej mięśnie stały się wyraźne. Sylwetka szczupła pozwalała na nie przejmowanie się za dużą porcją jedzenia. Błyszczące bursztynowe ślepia patrzą na świat z odwagą. Futro przybrało kolor kremowo niebieski. Wygląda jakby ktoś na niebieskim płótnie zaczął malować różne łaty beżową barwą w losowych miejscach. Na brzuchu zaś ma małą białą plamę
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....ghlight=#276090


Zamglona szła dość ostrożnie starając się rozglądać za jakikolwiek niebezpieczeństwem, ale nie dała rady namierzyć kocura wcześniej niż jak usiadła w cieniu. Gdy tylko zauważyła burego zaprzestała układania futra i przyjrzała się mu dokładniej. W jej oczach można było dostrzec ciekawość, niepewność i nieufność. Jeszcze niedawno była ostrzegana przed samotnikami. Kotka była wręcz pewna, bo nieznajomy nie miał zapachu Klanu Rzeki, ani Klanu Cienia. Klan Wichru miał tereny w przeciwnym kierunku, a do Gromu nie należał bo po pierwsze zapach to zdradzał, a po drugie to nie kojarzyła go chociaż z widzenia. - Witaj. Jak się nazywasz? -Przywitała się delikatne pochylając głowę w geście grzeczności oraz szcunku, pomimo tego jej głos pozostał bezbarwny. Na pierwszy rzut oka można było stwierdzić iż buras jest starszy. Zapytała o imię jednak sama nie przedstawiła jak zazwyczaj robiła przy rozmowach z klanowiczmi. Wolała aby to najpierw złotooki. Mięśnie kotki były naszykowane do uskoku w kazdej chwili. Nieznajomy był o wiele większy i co za tym idzie zapewne silniejszy. Wielkościowo nie dorównywała Króliczemu Pląsowi ponieważ szylkretka była od niej wyższa. Co nie zmieniało faktu że nadal była niska. W przeciwieństwie do Jesionowej Kory ta nie szukała pocieszenia, a raczej zaspokojenia jej ciekawości.
_________________

i t ' sx m yx l i f e
and it's now or never
i ain't gonna live forever
i just want to live while i'm alive
i t ' sx m yx l i f e

  Statystyki - lvl: 1 | S: 6 | Zr: 6 | Sz: 4 | Zm: 4 | HP: 60 | W: 40 | EXP: 75/100
 
Piotr
Kot z Miejsca Gdzie Brak Gwiazd
łotr



Klan:
samotnicy

Księżyce: 40 [XII] (w chwili śmierci)
Mistrz: Sosnowy Ogon/ Migoczące Niebo/ Rudzikowy Ogień
Płeć: Kocur
Matka: Chabrowy Pąk (Magnolia)
Ojciec: Szemrzący Potok
Partner: -
Multikonta: Trzmiela Gwiazda [Pył] (KG), Bystry Nurt (NKT/S), Borsucze Futro (KW), Olchowy Szept (KC), Barszczowa Łapa (KC),
Wysłany: 2018-08-31, 02:54   
   Wygląd: Zdążył już dorosnąć. Zrobił się postawny i największy z kociąt Chabrowego Pąku, choć pomiędzy nim a Osikową Łapą nie ma znacznej różnicy. Z puszystej, okrągłej kulki stał się teraz sporym kocurem o długich, a także zwinnych łapach i pokaźnym ogonie, który często nosi wysoko uniesiony z nonszalancko opadającą końcówką. Ślepia kocura wybarwiły się na złocisty odcień. Może i bokobrody Pochmurnego nie są tak wydatne jak te u Osiki, ale bujnością kryzy go zdecydowanie przewyższa. Sierść na jego brodzie jest trochę dłuższa, co sprawia, że ma małą kozią bródkę. Samą brodę ma mocną i szeroką, aczkolwiek nie tak pokaźną jak ta Osiki. Bura sierść pokryta czarnymi, klasycznymi pręgami kontrastuje z białymi wstawkami na kufie, brodzie, kryzie, a także na przednich i tylnych łapach, gdzie sięgają one aż do pięt. Spomiędzy palców wyrastają mu pęczki sierści.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=5288


Odważnie, jak na spotkanie samotnika. Czyżbym tym razem natrafił na kogoś pewnego siebie? W takim razie skąd to wychudzenie? Miałem do czynienia z kaprysem, czy chodziło tutaj o coś innego, co jak na razie skrywało się przed moimi zmysłami oraz myślami. W tym momencie zapragnąłem dowiedzieć się, co było przyczyną tego uwikłania. Chciała ode mnie imię zaraz po przywitaniu się. Zmierzyłem jej ciało wzrokiem, wyraźnie przejeżdżając po każdym jego skrawku, toteż mojej uwadze nie uszły napięte, gotowe do ruchu mięśnie. A więc w pewnym sensie musiał towarzyszyć jej strach, albo jakieś inne, choć podobne uczucie. Interesujący osobnik. Wyraźnie starała się zachować spokój i pokazać mi, że wcale nie przejęła się moim przyjściem, a jednak zdradzały ją drobne gesty. To akurat było typowe. Dla kotów niewyćwiczonych w skrywaniu emocji i nastawienia błędy były czymś naturalnym.
- Mknący Jastrząb, jeśli to takie istotne - odpowiedziałem nieco rozbawiony. Łypnąłem na nią złocistymi ślepiami i posłałem krótki, niezbyt rzucający się w oczy uśmiech. Postanowiłem usiąść na miękkiej, zielonej trawie, wpatrzony w kocicę z Klanu Gromu.
- Z kim mam przyjemność? - zapytałem z szacunkiem, a mój głos był miękki i przyjemny.
_________________

jestem Piotr, ale mówią na mnie Ł O T R
dosyć ugo mam ten alias, ale nie wiem w sumie skąd
(znajdziesz go) wszędzie gdzie zapach perfum i szlugów swąd
a w dziewczęcych sercach wciąż gasły światła i psuł się prąd
  Statystyki - lvl: 5 | S: 14 | Zr: 14 | Sz: 9 | Zm: 7 | HP: 80 | W: 60 | EXP: 160/400
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme Saphic 1.2 created by Sopel & Sklep internetowy | Modified by Foka







Fort Florence











Bleach OtherWorld

SnM: Naruto PBF





Smocze RPG - Smoki Wolnych Stad

HogwartDream



amaimon

vampire-knight

the-avengers