Poprzedni temat «» Następny temat
Wilgotne Skałki
Autor Wiadomość
Kornikowy Konar
Wojownik
Kałuża's brother



Klan:
rzeka

Księżyce: 54(IX)
Mistrz: Czerwony Mak / Cisowa Jagoda
Płeć: kocur
Matka: Czerwony Mak
Ojciec: idk
Multikonta: Wronia Łapa (KC) Czyhak (KG)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-06-21, 12:49   
   Wygląd: Wyrósł na wysokiego i masywnego kocura. Zaczął nawet ogarniać swoje przerośnięte gabaryty i chociaż nadal porusza się flejowato i nie raz zdarzy mu się potknąć, czy zaszurać łapami, kiedy zepnie się w sobie, jest w stanie chyżo biegać czy skutecznie się skradać. Zwykle garbi plecy, chowając głowę między szerokimi barkami i łypie spod byka ślepiami, wybarwionymi na jaskrawą - jak u Czerwonego Maku - pomarańcz. Od koniuszka ogona, aż po nos jest czarny jak węgiel. Futerko ma krótkie, zazwyczaj rozczochrane i brudne, bo szkoda mu czasu na takie szczegóły jak jego układanie. Przez całe swoje dzieciństwo nie wymawiał "r" i nadal mu się zdarza zapomnieć o tej niepotrzebnej spółgłosce, zwłaszcza, gdy włączy tryb pospieszny w mówieniu. Na jego przednich kończynach, gdy się dobrze przyjrzeć, widać blade ślady po drucie, w który się kiedyś zaplątał, natomiast na końcu czarnego ogona swoje zęby odcisnął szczupak.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....ghlight=#284528


Nie miał pojęcia, czy coś takiego może polepszyć samopoczucie siostry, a przynajmniej odciągnąć na chwilę jej myśli od czarnych otchłani. Pomimo wielu księżycy danych mu do zgłębiania jej charakteru, wielu rozmów i całkowitej szczerości, nadal była dla niego niezgłębioną istotą. Przy większej kreatywności mógł ją przyrównać do rzeki - znał jej brzegi, na których niejednokrotnie brodził, ale nie wiedział co rzeczywiście czai się na dnie, bo nawet w najbardziej słoneczne dni nie było go widać.
Bez względu na to, czas spędzony z Ćmim Zmierzchem dostarczał mu czystej radości. Jego osobowość nie pozwalała mu się zbyt intensywnie martwić, a na pewno nie podczas beztroskiej włóczęgi wzdłuż grzmiącej rzeki z siostrą u boku. Chociaż nigdy nie czuł ciężaru przeżytych księżycy, teraz czuł się jeszcze młodszy, jakby czas cofnął się o cały obieg pór, kiedy razem z Ćmą i Komarem włóczyli się po terenach i żadne troski nie mąciły mu łba. Przez krótkie uderzenie serca, kiedy odwrócił się do tyłu, był pewien, że zobaczy nie tylko małą siostrę, ale również chudego, wielkouchego brata. Jednak Komara brakowało w tym obrazku. Mimo to, Kornik uśmiechnął się szeroko, słysząc swoje kocięce przezwisko.
- A widzisz! Po całym dniu zaśniesz jak kocię razem ze słońcem i nie będziesz myśleć o głupotach! - Zaśmiał się z zadowoleniem i ulgą, że jego na prędko wymyślony plan jednak przynosi rezultaty. Uciął jednak śmiech, zagryzając zęby w wyzywającym wyszczerzu, kiedy Ćma postanowiła zagrać na jego ambicji. - Liczysz na moją kompromitację? Dam z siebie wszystko, siostrzyczko! - Podszedł do niej, by lekko szturchnąć ją barkiem, a potem oddalić się o kilka kroków, młócąc w powietrzu ogonem. W końcu nie byli tutaj żeby gadać, ale żeby polować, czyż nie?
_________________
Mxaxm xx Cxixx txaxkxx wxixexlxexx dxoxx pxoxwxixexdxzxexnxixa
Nxixexx mxoxżxexsxz xx txexgxoxx xnxixexx dxoxcxexnxixaxć,x txaxk

I rzeczy złe, i rzeczy dobre
Pocieszę Cię - więcej jest tych dobrych
Mam Ci tak wiele do powiedzenia
ll Nie możesz tego nie doceniać ll
Kończą się czasy naszej młodości
Skończyć się musi to, co się nie zmienia
Tak, tak, to co się nie zmienia...
I pytam się
Kto śmie traktować Cię źle?!

ѱ
Ostatnio zmieniony przez Kornikowy Konar 2020-06-21, 12:50, w całości zmieniany 1 raz  
  Statystyki - lvl: 4 | S: 19 | Zr: 7 | Sz: 6 | Zm: 7 | HP: 75 | W: 55 | EXP: 040/300
 
Ćmi Zmierzch
Zastępca
głód



Klan:
rzeka

Księżyce: 52
Mistrz: Świetlikowa Gwiazda (Świetlikowa Noc)
Płeć: kotka
Matka: Czerwona Gwiazda (Czerwony Mak)
Ojciec: Błyskająca Gwiazda (Błysk)
Partner: DTF
Ciąża: nie
Multikonta: Krucze Serce [*], Lazurowy Deszcz [*]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-06-21, 14:06   
   Wygląd: Śliczne stworzenie o krótkim, miękkim futrze. Ćma jest nieduża, drobna, zgrabna i szczupła, czarna od opuszków po czubki uszu. Tylko oczy ma jasne. Wielkie, żółte, blade, jak zwietrzały bursztyn. Pyszczek ma raczej okrągły, uszka i nosek nieduże. Trzeba jej przyznać, wyrosła na prawdziwą piękność.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=7158


Ćmi Zmierzch parsknęła cicho i spojrzała na starszego brata, zadziornie mrużąc oczy i uśmiechając się słodko.
- Nie mówię, że na nią liczę... - mruknęła niewinnym tonem - ... no, może troszeczkę.
Uśmiechnęła się szerzej, gdy szturchnął ją barkiem. Zachwiała się, ale nie wylądowała na trawie, był więc jakiś postęp! Zwykle, gdy bawili się razem, prędzej czy później Ćmi Zmierzch lądowała na glebie.
Patrzyła chwilę za Kornikowym Konarem, zanim sama ruszyła brzegiem rzeki. Odsunęła się od brata na tyle, by nie wchodzili sobie w drogę, ale nie straciła go z oczu zupełnie. Mimo wszystko las był niebezpieczny, i o ile samotne włóczenie się po wewnętrznych granicach było niewinną zabawą, o tyle zewnętrznym granicom należało okazać należytą nieufność.
Ćmi Zmierzch odetchnęła głęboko ciepłym powietrzem, i kierując się pod wiatr ruszyła na łowy wraz z Kornikowym Konarem.

//mg? .u.
_________________

curse my restless wandering feet
prone to wander e n d l e s s l y
a l l the love you gave to me
it wasn't enough to keep me

for my soul, he made an offer
and to the xd u s tx again I xf e l l
and oh, that devil's got a hold on me now
- ̗̀xbecause there wasn't any water in the wishing wellx ̖́-
  Statystyki - lvl: 5 | S: 11 | Zr: 16 | Sz: 10 | Zm: 8 | HP: 80 | W: 60 | EXP: 260/400 | MED.EXP: 70/100
 
Dynia
Gwiezdny
akceptacja



Klan:
wicher

Księżyce: 25
Mistrz: Borsucze Futro
Płeć: kocur
Matka: Pomarańczowa Skórka
Ojciec: Czerwony Pazur
Multikonta: Popielny Żar, Lisi Wrzask, Pęknięta Łapa [KC], Śliwkowa Pestka [KRz], Cyprysowa Łuska [KG]
Interwencja MG: nie
Wysłany: 2020-06-22, 21:29   
   Wygląd: Rudy kocur o długiej, pręgowanej tygrysio sierści, która teraz z lśniącej i zadbanej - stała się matowa i skołtuniona. Przez ból, stres i obniżenie samooceny bardzo schudł, co odbiło się na jego wyglądzie. Mimo to, nadal można byłoby go nazwać jednym z większych kocurów - gdyby nie chodził zgarbiony i skulony. Posiada liczne białe znaczenia na piersi, brzuchu, ogonie i łapach. Także na nosku, jego urocza biała plamka, nadal nie zaniknęła. Urodził się z za długim językiem, który od czasu do czasu wystawia na bok. Oczy wybarwione już dawno, teraz mają mętny i zamglony żółtawy kolor, a wszystkie poduszeczki, nosek i wnętrze zaokrąglonych uszu - różowy.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=8100


Kornikowy Konar nie musiał długo szukać i czekać na zwierzynę. Można powiedzieć, że "zleciała" mu z nieba - i to dosłownie. Młody samczyk wróbla wesoło świergocząc wraz z jeszcze dwójką innych wróbli szybował nisko przy Wilgotnych Skałkach. Ostatecznie odłączył się od kompanów i wylądował w niskiej trawie, podskakując wesoło. Nie dostrzegł i nie był świadomy zaskoczenia - Kornik miał więc świetna okazję do pierwszej zwierzyny.

Kornikowy Konar: lvl: 3 | S: 16 | Zr: 6 | Sz: 5 | Zm: 6 | HP: 70 | W: 50
• Wykorzystane przerzuty: 0/2

Ćmi Zmierzch nie była gorsza, bo i ona znalazła zwierzynę - nic nieświadomy zaskroniec wił się w trawie przez Rzeczną zastępczynią w poszukiwaniu odpowiedniego miejsca do leniwego wygrzewania się. Parł dzielnie do przodu nie zwracając większej uwagi na otoczenie, więc i kotka miała możliwość od razu coś upolować jak jej brat.

Ćmi Zmierzch: lvl: 5 | S: 11 | Zr: 16 | Sz: 10 | Zm: 8 | HP: 80 | W: 60
• Wykorzystane przerzuty: 0/4
_________________
⚠️
there's a red light up ahead
I drive my car into it
I'm a little kid, big death wish
I bite the lips, the lips that kiss

baby boy, baby brother
we're losing you, is it forever
  Statystyki - lvl: 2 | S: 8 | Zr: 7 | Sz: 7 | Zm: 4 | HP: 65 | W: 45 | EXP: 105/150
 
Kornikowy Konar
Wojownik
Kałuża's brother



Klan:
rzeka

Księżyce: 54(IX)
Mistrz: Czerwony Mak / Cisowa Jagoda
Płeć: kocur
Matka: Czerwony Mak
Ojciec: idk
Multikonta: Wronia Łapa (KC) Czyhak (KG)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-06-24, 20:08   
   Wygląd: Wyrósł na wysokiego i masywnego kocura. Zaczął nawet ogarniać swoje przerośnięte gabaryty i chociaż nadal porusza się flejowato i nie raz zdarzy mu się potknąć, czy zaszurać łapami, kiedy zepnie się w sobie, jest w stanie chyżo biegać czy skutecznie się skradać. Zwykle garbi plecy, chowając głowę między szerokimi barkami i łypie spod byka ślepiami, wybarwionymi na jaskrawą - jak u Czerwonego Maku - pomarańcz. Od koniuszka ogona, aż po nos jest czarny jak węgiel. Futerko ma krótkie, zazwyczaj rozczochrane i brudne, bo szkoda mu czasu na takie szczegóły jak jego układanie. Przez całe swoje dzieciństwo nie wymawiał "r" i nadal mu się zdarza zapomnieć o tej niepotrzebnej spółgłosce, zwłaszcza, gdy włączy tryb pospieszny w mówieniu. Na jego przednich kończynach, gdy się dobrze przyjrzeć, widać blade ślady po drucie, w który się kiedyś zaplątał, natomiast na końcu czarnego ogona swoje zęby odcisnął szczupak.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....ghlight=#284528


Kornikowy Konar nie uważał się za zbyt wytrawnego łowcę i szczerze powiedziawszy dość często musiał czekać aż jakaś zwierzyna nawinie mu się pod łapy. Chociaż zapowiadał danie z siebie wszystkiego co potrafił, miał świadomość, że ma duże szanse skompromitować się przed siostrą, albo przynajmniej ustąpić jej pola jeżeli chodzi o ilość przyniesionej zwierzyny. Jednak, szczęśliwie, ledwo oddalił się o kilka kroków, już wróbli trel wypełnił mu uszy. Nie mógł się powstrzymać, by rzucić Ćme szelmowskiego i zwycięskiego spojrzenia, ale zaraz potem skupił spojrzenie na przyszłej zdobyczy. Przyjął pozycję łowiecką, z ugiętymi łapami, brzuchem blisko ziemi i łbem oraz ogonem w jednej linii. Zaczął zbliżać się powoli do ptaka, pod wiatr oraz pod słońce, uważając na wszystko co mogło dźwiękiem, czy cięższym stąpnięciem go zdradzić. Chcąc pozostać niezauważonym, starał się skryć za kępami trawy, albo kamieniami, a z braku takowych, chociaż przystawać, kiedy ptak kierował ku niemu wzrok. Kontrolował swój cichy oddech aż do ostatniej chwili, gdzie znalazł się na odległość skoku i przerzucając ciężar na tylne łapy, wybił się by wyciągniętymi pazurami spróbować chwycić skrzydła wróbla i mu je połamać.
_________________
Mxaxm xx Cxixx txaxkxx wxixexlxexx dxoxx pxoxwxixexdxzxexnxixa
Nxixexx mxoxżxexsxz xx txexgxoxx xnxixexx dxoxcxexnxixaxć,x txaxk

I rzeczy złe, i rzeczy dobre
Pocieszę Cię - więcej jest tych dobrych
Mam Ci tak wiele do powiedzenia
ll Nie możesz tego nie doceniać ll
Kończą się czasy naszej młodości
Skończyć się musi to, co się nie zmienia
Tak, tak, to co się nie zmienia...
I pytam się
Kto śmie traktować Cię źle?!

ѱ
  Statystyki - lvl: 4 | S: 19 | Zr: 7 | Sz: 6 | Zm: 7 | HP: 75 | W: 55 | EXP: 040/300
 
Ćmi Zmierzch
Zastępca
głód



Klan:
rzeka

Księżyce: 52
Mistrz: Świetlikowa Gwiazda (Świetlikowa Noc)
Płeć: kotka
Matka: Czerwona Gwiazda (Czerwony Mak)
Ojciec: Błyskająca Gwiazda (Błysk)
Partner: DTF
Ciąża: nie
Multikonta: Krucze Serce [*], Lazurowy Deszcz [*]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-06-26, 01:53   
   Wygląd: Śliczne stworzenie o krótkim, miękkim futrze. Ćma jest nieduża, drobna, zgrabna i szczupła, czarna od opuszków po czubki uszu. Tylko oczy ma jasne. Wielkie, żółte, blade, jak zwietrzały bursztyn. Pyszczek ma raczej okrągły, uszka i nosek nieduże. Trzeba jej przyznać, wyrosła na prawdziwą piękność.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=7158


Ćmi Zmierzch znieruchomiała, gdy tylko dostrzegła w trawie zaskrońca. W jednej chwili ugięła łapki, niemalże tuląc brzuch do wilgotnej gleby, kompletnie chowając swoje drobne ciałko pod osłoną letniej trawy. I chociaż Kornik zerknął w stronę siostry, ta była skupiona wyłącznie na swojej potencjalnej zdobyczy.
Uważając, by nie oddychać zbyt głośno, by nie zdradzić się gałązką ani suchą trawką, na którą mogłaby nadepnąć, i w końcu upewniając się, by stać pod wiatr, rozpoczęła skradanie się w stronę zaskrońca. Powolutku. Po cichutku, przenosząc cały swój nieduży ciężar na tylne łapki, nie chcąc wprawić ziemi w najlżejsze nawet drżenie.
A kiedy uznała, że znajduje się na tyle blisko, by doskoczyć do węża w jednym susie, odbiła się mocno tylnymi łapkami i skoczyła na niego, chcąc wbić pazurki w jego ciało i przytrzymać go w miejscu, kłami zaś chwycić zaskrońca przy karku, tuż za głową, i jak najszybciej zabić.
_________________

curse my restless wandering feet
prone to wander e n d l e s s l y
a l l the love you gave to me
it wasn't enough to keep me

for my soul, he made an offer
and to the xd u s tx again I xf e l l
and oh, that devil's got a hold on me now
- ̗̀xbecause there wasn't any water in the wishing wellx ̖́-
  Statystyki - lvl: 5 | S: 11 | Zr: 16 | Sz: 10 | Zm: 8 | HP: 80 | W: 60 | EXP: 260/400 | MED.EXP: 70/100
 
Dynia
Gwiezdny
akceptacja



Klan:
wicher

Księżyce: 25
Mistrz: Borsucze Futro
Płeć: kocur
Matka: Pomarańczowa Skórka
Ojciec: Czerwony Pazur
Multikonta: Popielny Żar, Lisi Wrzask, Pęknięta Łapa [KC], Śliwkowa Pestka [KRz], Cyprysowa Łuska [KG]
Interwencja MG: nie
Wysłany: 2020-06-29, 22:58   
   Wygląd: Rudy kocur o długiej, pręgowanej tygrysio sierści, która teraz z lśniącej i zadbanej - stała się matowa i skołtuniona. Przez ból, stres i obniżenie samooceny bardzo schudł, co odbiło się na jego wyglądzie. Mimo to, nadal można byłoby go nazwać jednym z większych kocurów - gdyby nie chodził zgarbiony i skulony. Posiada liczne białe znaczenia na piersi, brzuchu, ogonie i łapach. Także na nosku, jego urocza biała plamka, nadal nie zaniknęła. Urodził się z za długim językiem, który od czasu do czasu wystawia na bok. Oczy wybarwione już dawno, teraz mają mętny i zamglony żółtawy kolor, a wszystkie poduszeczki, nosek i wnętrze zaokrąglonych uszu - różowy.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=8100


Młodzik nie dał się tak łatwo. Kornik skradał się jak mógł, przestrzegając zasad polowania, jednak..Na nic się to nie zdało, bowiem wróbel i tak się spłoszył i wzbił w powietrze umykając czarnemu wojownikowi z zadowolonym ćwierkaniem. Na szczęście dla syna przywódczyni, śpiewak był na tyle pewny siebie, że leciał dość nisko co dawało kocurowi szanse na dorwanie go. w swoje szpony.

Kornikowy Konar: lvl: 3 | S: 16 | Zr: 6 | Sz: 5 | Zm: 6 | HP: 70 | W: 50 - 3 = 47/50
• Wykorzystane przerzuty: 0/2

Za to Ćma poradziła sobie bezbłędnie! Z gracją i lekkością podeszła zaskrońca i tak jak chciała skoczyła na niego, przygniotła do ziemi i wgryzła się w jego kark szybko pozbawiając życia tym samym zgarniając do siebie przywilej upolowania pierwszej zwierzyny we wspólnym polowaniu. Waż chwile się wił, jednak po chwili znieruchomiał i zwiotczał.

+ 15 exp

Ćmi Zmierzch: lvl: 5 | S: 11 | Zr: 16 | Sz: 10 | Zm: 8 | HP: 80 | W: 60 - 3 = 57/60
• Wykorzystane przerzuty: 0/4
_________________
⚠️
there's a red light up ahead
I drive my car into it
I'm a little kid, big death wish
I bite the lips, the lips that kiss

baby boy, baby brother
we're losing you, is it forever
  Statystyki - lvl: 2 | S: 8 | Zr: 7 | Sz: 7 | Zm: 4 | HP: 65 | W: 45 | EXP: 105/150
 
Kornikowy Konar
Wojownik
Kałuża's brother



Klan:
rzeka

Księżyce: 54(IX)
Mistrz: Czerwony Mak / Cisowa Jagoda
Płeć: kocur
Matka: Czerwony Mak
Ojciec: idk
Multikonta: Wronia Łapa (KC) Czyhak (KG)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-07-01, 20:06   
   Wygląd: Wyrósł na wysokiego i masywnego kocura. Zaczął nawet ogarniać swoje przerośnięte gabaryty i chociaż nadal porusza się flejowato i nie raz zdarzy mu się potknąć, czy zaszurać łapami, kiedy zepnie się w sobie, jest w stanie chyżo biegać czy skutecznie się skradać. Zwykle garbi plecy, chowając głowę między szerokimi barkami i łypie spod byka ślepiami, wybarwionymi na jaskrawą - jak u Czerwonego Maku - pomarańcz. Od koniuszka ogona, aż po nos jest czarny jak węgiel. Futerko ma krótkie, zazwyczaj rozczochrane i brudne, bo szkoda mu czasu na takie szczegóły jak jego układanie. Przez całe swoje dzieciństwo nie wymawiał "r" i nadal mu się zdarza zapomnieć o tej niepotrzebnej spółgłosce, zwłaszcza, gdy włączy tryb pospieszny w mówieniu. Na jego przednich kończynach, gdy się dobrze przyjrzeć, widać blade ślady po drucie, w który się kiedyś zaplątał, natomiast na końcu czarnego ogona swoje zęby odcisnął szczupak.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....ghlight=#284528


O nie, nie, nie, to się nie mogło tak skończyć! Był zbyt blisko, by pozwolić ptaszysku po prostu odlecieć i zostawić go z pustymi łapami. Poderwał ciężkie cielsko do biegu i starał się nadążyć za lotem wróbla. Nie dbał już o nic innego, tylko utkwił spojrzenie w burym kształcie, gotowy do skoku, jak tylko znalazłby się wystarczająco blisko. Wybiłby się w tym momencie mocno z tylnych łap, nie zwalniając tempa i wyciągniętymi przed siebie łapami próbowałby chwycić skrzydła w szpony, albo chociaż ogon w zęby.
_________________
Mxaxm xx Cxixx txaxkxx wxixexlxexx dxoxx pxoxwxixexdxzxexnxixa
Nxixexx mxoxżxexsxz xx txexgxoxx xnxixexx dxoxcxexnxixaxć,x txaxk

I rzeczy złe, i rzeczy dobre
Pocieszę Cię - więcej jest tych dobrych
Mam Ci tak wiele do powiedzenia
ll Nie możesz tego nie doceniać ll
Kończą się czasy naszej młodości
Skończyć się musi to, co się nie zmienia
Tak, tak, to co się nie zmienia...
I pytam się
Kto śmie traktować Cię źle?!

ѱ
  Statystyki - lvl: 4 | S: 19 | Zr: 7 | Sz: 6 | Zm: 7 | HP: 75 | W: 55 | EXP: 040/300
 
Ćmi Zmierzch
Zastępca
głód



Klan:
rzeka

Księżyce: 52
Mistrz: Świetlikowa Gwiazda (Świetlikowa Noc)
Płeć: kotka
Matka: Czerwona Gwiazda (Czerwony Mak)
Ojciec: Błyskająca Gwiazda (Błysk)
Partner: DTF
Ciąża: nie
Multikonta: Krucze Serce [*], Lazurowy Deszcz [*]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-07-08, 01:05   
   Wygląd: Śliczne stworzenie o krótkim, miękkim futrze. Ćma jest nieduża, drobna, zgrabna i szczupła, czarna od opuszków po czubki uszu. Tylko oczy ma jasne. Wielkie, żółte, blade, jak zwietrzały bursztyn. Pyszczek ma raczej okrągły, uszka i nosek nieduże. Trzeba jej przyznać, wyrosła na prawdziwą piękność.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=7158


Ćmok uśmiechnęła się triumfalnie, zerkając przy tym na brata, który miał wyraźnie Pod górkę z tym Gwiezdnym ducha winnym wróbelkiem.
Cóż. Jej własne polowanie odbyło się bez przeszkód. Zaskroniec chrupnął i znieruchomiał, a Ćmi Zmierzch odczekała chwilę by upewnić się, że to już. Że to koniec.
Nie zamierzała jednak kończyć polowania, ani spoczywać na laurach. Rozejrzała się więc szybciutko za właściwym miejscem i starannie zakopała tam stygnące truchełko. Zabierze je wracając. Teraz był czas na łowy.
Znów ruszyła pod wiatr. Równie cicho co przed chwilą, i w równym skupieniu. Trzymała się nisko, kryjąc się w rzadkiej trawie. Nasłuchiwała też i wypatrywała śladów zwierzyny.
_________________

curse my restless wandering feet
prone to wander e n d l e s s l y
a l l the love you gave to me
it wasn't enough to keep me

for my soul, he made an offer
and to the xd u s tx again I xf e l l
and oh, that devil's got a hold on me now
- ̗̀xbecause there wasn't any water in the wishing wellx ̖́-
  Statystyki - lvl: 5 | S: 11 | Zr: 16 | Sz: 10 | Zm: 8 | HP: 80 | W: 60 | EXP: 260/400 | MED.EXP: 70/100
 
Dynia
Gwiezdny
akceptacja



Klan:
wicher

Księżyce: 25
Mistrz: Borsucze Futro
Płeć: kocur
Matka: Pomarańczowa Skórka
Ojciec: Czerwony Pazur
Multikonta: Popielny Żar, Lisi Wrzask, Pęknięta Łapa [KC], Śliwkowa Pestka [KRz], Cyprysowa Łuska [KG]
Interwencja MG: nie
Wysłany: 2020-07-12, 15:08   
   Wygląd: Rudy kocur o długiej, pręgowanej tygrysio sierści, która teraz z lśniącej i zadbanej - stała się matowa i skołtuniona. Przez ból, stres i obniżenie samooceny bardzo schudł, co odbiło się na jego wyglądzie. Mimo to, nadal można byłoby go nazwać jednym z większych kocurów - gdyby nie chodził zgarbiony i skulony. Posiada liczne białe znaczenia na piersi, brzuchu, ogonie i łapach. Także na nosku, jego urocza biała plamka, nadal nie zaniknęła. Urodził się z za długim językiem, który od czasu do czasu wystawia na bok. Oczy wybarwione już dawno, teraz mają mętny i zamglony żółtawy kolor, a wszystkie poduszeczki, nosek i wnętrze zaokrąglonych uszu - różowy.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=8100


Szybka reakcja Kornika na pewno zapewniła mu zwycięską pogoń za uciekającym, nieco przygłupim wróblem. A może zwyczajnie niedoświadczonym? W każdym razie teraz na pewno martwym. Kornik bez problemu wykorzystując niski lot swojej ofiary pochwycił jego skrzydła, unieruchomił ściągając na ziemię i zagryzł. No i proszę, kocur na pewno sprawi, że jakiś kot zapełni dzisiaj brzuch świeżą zwierzyną!

+ 15 exp

Kornikowy Konar: lvl: 3 | S: 16 | Zr: 6 | Sz: 5 | Zm: 6 | HP: 70 | W: 47 - 3 = 44/50
• Wykorzystane przerzuty: 0/2

Po wcześniejszym udanym podejściu zwierzyny, Ćmi Zmierzch nie miała tyle szczęścia - do jej nozdrzy nie wpadł żaden interesujący ani też mało interesujący zapach zwiastujący cokolwiek, a tym bardziej zwierzynę.

Ćmi Zmierzch: lvl: 5 | S: 11 | Zr: 16 | Sz: 10 | Zm: 8 | HP: 80 | W: 57/60
• Wykorzystane przerzuty: 0/4
_________________
⚠️
there's a red light up ahead
I drive my car into it
I'm a little kid, big death wish
I bite the lips, the lips that kiss

baby boy, baby brother
we're losing you, is it forever
  Statystyki - lvl: 2 | S: 8 | Zr: 7 | Sz: 7 | Zm: 4 | HP: 65 | W: 45 | EXP: 105/150
 
Kornikowy Konar
Wojownik
Kałuża's brother



Klan:
rzeka

Księżyce: 54(IX)
Mistrz: Czerwony Mak / Cisowa Jagoda
Płeć: kocur
Matka: Czerwony Mak
Ojciec: idk
Multikonta: Wronia Łapa (KC) Czyhak (KG)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-07-13, 20:14   
   Wygląd: Wyrósł na wysokiego i masywnego kocura. Zaczął nawet ogarniać swoje przerośnięte gabaryty i chociaż nadal porusza się flejowato i nie raz zdarzy mu się potknąć, czy zaszurać łapami, kiedy zepnie się w sobie, jest w stanie chyżo biegać czy skutecznie się skradać. Zwykle garbi plecy, chowając głowę między szerokimi barkami i łypie spod byka ślepiami, wybarwionymi na jaskrawą - jak u Czerwonego Maku - pomarańcz. Od koniuszka ogona, aż po nos jest czarny jak węgiel. Futerko ma krótkie, zazwyczaj rozczochrane i brudne, bo szkoda mu czasu na takie szczegóły jak jego układanie. Przez całe swoje dzieciństwo nie wymawiał "r" i nadal mu się zdarza zapomnieć o tej niepotrzebnej spółgłosce, zwłaszcza, gdy włączy tryb pospieszny w mówieniu. Na jego przednich kończynach, gdy się dobrze przyjrzeć, widać blade ślady po drucie, w który się kiedyś zaplątał, natomiast na końcu czarnego ogona swoje zęby odcisnął szczupak.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....ghlight=#284528


Dopadł go! Skrzydła zachrzęściły i lot wróbla został przerwany przez kornikowe pazury. Kocur mocno zacisnął szczęki, uśmiechając się szeroko z ofiarą w pysku. Rzucił przy tym triumfalne spojrzenie siostrze, upewniając się, że widziała jego sukces. Dopiero potem zakopałby piszczkę i ruszył na dalsze łowy. Nie zamierzał wrócić do obozu z jednym, malutkim ptaszkiem.
_________________
Mxaxm xx Cxixx txaxkxx wxixexlxexx dxoxx pxoxwxixexdxzxexnxixa
Nxixexx mxoxżxexsxz xx txexgxoxx xnxixexx dxoxcxexnxixaxć,x txaxk

I rzeczy złe, i rzeczy dobre
Pocieszę Cię - więcej jest tych dobrych
Mam Ci tak wiele do powiedzenia
ll Nie możesz tego nie doceniać ll
Kończą się czasy naszej młodości
Skończyć się musi to, co się nie zmienia
Tak, tak, to co się nie zmienia...
I pytam się
Kto śmie traktować Cię źle?!

ѱ
  Statystyki - lvl: 4 | S: 19 | Zr: 7 | Sz: 6 | Zm: 7 | HP: 75 | W: 55 | EXP: 040/300
 
Ćmi Zmierzch
Zastępca
głód



Klan:
rzeka

Księżyce: 52
Mistrz: Świetlikowa Gwiazda (Świetlikowa Noc)
Płeć: kotka
Matka: Czerwona Gwiazda (Czerwony Mak)
Ojciec: Błyskająca Gwiazda (Błysk)
Partner: DTF
Ciąża: nie
Multikonta: Krucze Serce [*], Lazurowy Deszcz [*]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-07-20, 13:21   
   Wygląd: Śliczne stworzenie o krótkim, miękkim futrze. Ćma jest nieduża, drobna, zgrabna i szczupła, czarna od opuszków po czubki uszu. Tylko oczy ma jasne. Wielkie, żółte, blade, jak zwietrzały bursztyn. Pyszczek ma raczej okrągły, uszka i nosek nieduże. Trzeba jej przyznać, wyrosła na prawdziwą piękność.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=7158


Kornik poradził sobie z wróblem. Dobrze. Polowanie na ptaki wymagało zręczności i zwinności, a te nie były jego mocną stroną. Dobrze więc, że się wyrobił. Był już w końcu pełnoprawnym wojownikiem.
Ćma zaś, niezrażona brakiem śladów potencjalnej zdobyczy, wędrowała dalej. Monotonia nie sprawiła jednak, że zapomniała o ostrożności czy postawie, przeciwnie, czarna koteczka powtórzyła sobie w myślach wszystkie zasady porządnego skradania. Szła dalej pod wiatr, wypatrując i węsząc czujnie, uważając na swoją postawę i na otoczenie, które mogłoby ją zdradzić.
_________________

curse my restless wandering feet
prone to wander e n d l e s s l y
a l l the love you gave to me
it wasn't enough to keep me

for my soul, he made an offer
and to the xd u s tx again I xf e l l
and oh, that devil's got a hold on me now
- ̗̀xbecause there wasn't any water in the wishing wellx ̖́-
  Statystyki - lvl: 5 | S: 11 | Zr: 16 | Sz: 10 | Zm: 8 | HP: 80 | W: 60 | EXP: 260/400 | MED.EXP: 70/100
 
Dynia
Gwiezdny
akceptacja



Klan:
wicher

Księżyce: 25
Mistrz: Borsucze Futro
Płeć: kocur
Matka: Pomarańczowa Skórka
Ojciec: Czerwony Pazur
Multikonta: Popielny Żar, Lisi Wrzask, Pęknięta Łapa [KC], Śliwkowa Pestka [KRz], Cyprysowa Łuska [KG]
Interwencja MG: nie
Wysłany: 2020-07-20, 14:33   
   Wygląd: Rudy kocur o długiej, pręgowanej tygrysio sierści, która teraz z lśniącej i zadbanej - stała się matowa i skołtuniona. Przez ból, stres i obniżenie samooceny bardzo schudł, co odbiło się na jego wyglądzie. Mimo to, nadal można byłoby go nazwać jednym z większych kocurów - gdyby nie chodził zgarbiony i skulony. Posiada liczne białe znaczenia na piersi, brzuchu, ogonie i łapach. Także na nosku, jego urocza biała plamka, nadal nie zaniknęła. Urodził się z za długim językiem, który od czasu do czasu wystawia na bok. Oczy wybarwione już dawno, teraz mają mętny i zamglony żółtawy kolor, a wszystkie poduszeczki, nosek i wnętrze zaokrąglonych uszu - różowy.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=8100


Radości nie było końca, bowiem Kornikowy Konar zdołał złapać wróbla, który na pewno zasili Rzeczny stos jak należy. Kiedy jednak kocur ruszył dalej na poszukiwania czegoś więcej niż małego wróbelka, nic nie wpadało do jego nozdrzy. Chyba gonitwa przepłoszyła okoliczne piszczki.

Kornikowy Konar: lvl: 3 | S: 16 | Zr: 6 | Sz: 5 | Zm: 6 | HP: 70 | W: 44/50
• Wykorzystane przerzuty: 0/2

U Ćmiego Zmierzchu sprawa miała się podobnie, bo dalej nic do jej nozdrzy nie wpadło i nie zaalarmowało jej o możliwości upolowania kolejnej zwierzyny. Najwyraźniej teraz zarówno ona jak i Kornik będą musieli trochę się tego pożywienia naszukać!

Ćmi Zmierzch: lvl: 5 | S: 11 | Zr: 16 | Sz: 10 | Zm: 8 | HP: 80 | W: 57/60
• Wykorzystane przerzuty: 0/4
_________________
⚠️
there's a red light up ahead
I drive my car into it
I'm a little kid, big death wish
I bite the lips, the lips that kiss

baby boy, baby brother
we're losing you, is it forever
  Statystyki - lvl: 2 | S: 8 | Zr: 7 | Sz: 7 | Zm: 4 | HP: 65 | W: 45 | EXP: 105/150
 
Ćmi Zmierzch
Zastępca
głód



Klan:
rzeka

Księżyce: 52
Mistrz: Świetlikowa Gwiazda (Świetlikowa Noc)
Płeć: kotka
Matka: Czerwona Gwiazda (Czerwony Mak)
Ojciec: Błyskająca Gwiazda (Błysk)
Partner: DTF
Ciąża: nie
Multikonta: Krucze Serce [*], Lazurowy Deszcz [*]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-07-28, 22:00   
   Wygląd: Śliczne stworzenie o krótkim, miękkim futrze. Ćma jest nieduża, drobna, zgrabna i szczupła, czarna od opuszków po czubki uszu. Tylko oczy ma jasne. Wielkie, żółte, blade, jak zwietrzały bursztyn. Pyszczek ma raczej okrągły, uszka i nosek nieduże. Trzeba jej przyznać, wyrosła na prawdziwą piękność.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=7158


O ile Ćma pozostawała cierpliwa, to graczka zaczynała się wkurzać, że musi pisać trzeci raz to samo. Ćmi Zmierzch nie wiedziała jednak o istnieniu graczki, dlatego bez stresu i bez frustracji podążała dalej przez las. Wciąż wąchała, wciąż wypatrywała, wciąż nasłuchiwała, poruszała się pod wiatr, uważała na to, by na nic nie nadepnąć i nie wychylać się zbytnio znad trawy.
_________________

curse my restless wandering feet
prone to wander e n d l e s s l y
a l l the love you gave to me
it wasn't enough to keep me

for my soul, he made an offer
and to the xd u s tx again I xf e l l
and oh, that devil's got a hold on me now
- ̗̀xbecause there wasn't any water in the wishing wellx ̖́-
  Statystyki - lvl: 5 | S: 11 | Zr: 16 | Sz: 10 | Zm: 8 | HP: 80 | W: 60 | EXP: 260/400 | MED.EXP: 70/100
 
Kornikowy Konar
Wojownik
Kałuża's brother



Klan:
rzeka

Księżyce: 54(IX)
Mistrz: Czerwony Mak / Cisowa Jagoda
Płeć: kocur
Matka: Czerwony Mak
Ojciec: idk
Multikonta: Wronia Łapa (KC) Czyhak (KG)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-08-01, 20:05   
   Wygląd: Wyrósł na wysokiego i masywnego kocura. Zaczął nawet ogarniać swoje przerośnięte gabaryty i chociaż nadal porusza się flejowato i nie raz zdarzy mu się potknąć, czy zaszurać łapami, kiedy zepnie się w sobie, jest w stanie chyżo biegać czy skutecznie się skradać. Zwykle garbi plecy, chowając głowę między szerokimi barkami i łypie spod byka ślepiami, wybarwionymi na jaskrawą - jak u Czerwonego Maku - pomarańcz. Od koniuszka ogona, aż po nos jest czarny jak węgiel. Futerko ma krótkie, zazwyczaj rozczochrane i brudne, bo szkoda mu czasu na takie szczegóły jak jego układanie. Przez całe swoje dzieciństwo nie wymawiał "r" i nadal mu się zdarza zapomnieć o tej niepotrzebnej spółgłosce, zwłaszcza, gdy włączy tryb pospieszny w mówieniu. Na jego przednich kończynach, gdy się dobrze przyjrzeć, widać blade ślady po drucie, w który się kiedyś zaplątał, natomiast na końcu czarnego ogona swoje zęby odcisnął szczupak.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....ghlight=#284528


Jak zwykle, tropienie trwało zdecydowanie dłużej niż samo polowanie, jednak Kornik nauczył się tym nie irytować. Przynajmniej dopóki szukanie zwierzyny przeplatało się z jej łowieniem. Cóż więcej dodać, na razie wojownik nie zrażał się niepowodzeniem i dalej skupiał się na wypatrywaniu, wyczuwaniu i całej reszcie.
_________________
Mxaxm xx Cxixx txaxkxx wxixexlxexx dxoxx pxoxwxixexdxzxexnxixa
Nxixexx mxoxżxexsxz xx txexgxoxx xnxixexx dxoxcxexnxixaxć,x txaxk

I rzeczy złe, i rzeczy dobre
Pocieszę Cię - więcej jest tych dobrych
Mam Ci tak wiele do powiedzenia
ll Nie możesz tego nie doceniać ll
Kończą się czasy naszej młodości
Skończyć się musi to, co się nie zmienia
Tak, tak, to co się nie zmienia...
I pytam się
Kto śmie traktować Cię źle?!

ѱ
  Statystyki - lvl: 4 | S: 19 | Zr: 7 | Sz: 6 | Zm: 7 | HP: 75 | W: 55 | EXP: 040/300
 
Dynia
Gwiezdny
akceptacja



Klan:
wicher

Księżyce: 25
Mistrz: Borsucze Futro
Płeć: kocur
Matka: Pomarańczowa Skórka
Ojciec: Czerwony Pazur
Multikonta: Popielny Żar, Lisi Wrzask, Pęknięta Łapa [KC], Śliwkowa Pestka [KRz], Cyprysowa Łuska [KG]
Interwencja MG: nie
Wysłany: 2020-08-02, 13:15   
   Wygląd: Rudy kocur o długiej, pręgowanej tygrysio sierści, która teraz z lśniącej i zadbanej - stała się matowa i skołtuniona. Przez ból, stres i obniżenie samooceny bardzo schudł, co odbiło się na jego wyglądzie. Mimo to, nadal można byłoby go nazwać jednym z większych kocurów - gdyby nie chodził zgarbiony i skulony. Posiada liczne białe znaczenia na piersi, brzuchu, ogonie i łapach. Także na nosku, jego urocza biała plamka, nadal nie zaniknęła. Urodził się z za długim językiem, który od czasu do czasu wystawia na bok. Oczy wybarwione już dawno, teraz mają mętny i zamglony żółtawy kolor, a wszystkie poduszeczki, nosek i wnętrze zaokrąglonych uszu - różowy.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=8100


Czy brak zrażania się Kornikowego Konaru jakoś mu się wynagrodził? Powiedzmy, że tak! Mimo braku zapachu, do uszu ciemnego kocura wpadł...dziwny szelest gdzieś po jego boku. Kiedy możliwie odwrócił tam głowę, mógł dojrzeć lekko niebieskawy kawałek nieznanego materiału zaczepiony o krzak. Nie było to nic jadalnego niestety - zwykła, foliowa torebka pozostawiona przez dwunożnych. Nigdzie wokół jednak nie było ich wyraźnego zapachu co wskazywało na to, że śmieć najwyraźniej został tu przyniesiony przez wiatr i ostatecznie zaplątał się właśnie w krzaki na Rzecznych terenach.

Kornikowy Konar: lvl: 3 | S: 16 | Zr: 6 | Sz: 5 | Zm: 6 | HP: 70 | W: 44/50
• Wykorzystane przerzuty: 0/2

Ćmi Zmierzch miała o wiele więcej szczęścia niż jej brat, bo zamiast niczego czy ludzkiego śmiecia, znalazła - królika! Młody samczyk królika własnie wychylił się spomiędzy gęstszych traw i czujnie rozglądając się, pomknął w stronę kamienisto-piaszczystego brzegu niedaleko Wilgotnych Skałek by móc się napić. Jego uszy czujnie poruszały się na boki kiedy uszak pił chłodną wodę prosto z rzeki. Jeżeli Ćma chciała pochwalić się tłuściutką zwierzyną musiała działać szybko - kto wie kiedy zajęczak postanowi ponownie wrócić do swojej kryjówki?

Ćmi Zmierzch: lvl: 5 | S: 11 | Zr: 16 | Sz: 10 | Zm: 8 | HP: 80 | W: 57/60
• Wykorzystane przerzuty: 0/4
_________________
⚠️
there's a red light up ahead
I drive my car into it
I'm a little kid, big death wish
I bite the lips, the lips that kiss

baby boy, baby brother
we're losing you, is it forever
  Statystyki - lvl: 2 | S: 8 | Zr: 7 | Sz: 7 | Zm: 4 | HP: 65 | W: 45 | EXP: 105/150
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme Saphic 1.2 created by Sopel & Sklep internetowy | Modified by Foka







Fort Florence











Bleach OtherWorld

SnM: Naruto PBF





Smocze RPG - Smoki Wolnych Stad

HogwartDream



amaimon

vampire-knight

the-avengers