Poprzedni temat «» Następny temat
Obgryzione Drzewa
Autor Wiadomość
Świetlistooki
Gwiezdny



Klan:
gwiezdni

Księżyce: Więcej niż gwiazd na Srebrnej Skórze
Płeć: kocur
Wysłany: 2018-03-31, 18:14   Obgryzione Drzewa
   Wygląd: Dość duży choć szczupły, lekko zbudowany kocur o gładkiej sierści. Oczy zadziwiające, niezwykłe, o głęboko orzechowej barwie. Lekko postrzępione prawe ucho i cienka długa blizna ciągnąca się po prawym boku od kręgosłupa, poprzez żebra aż do brzucha. Wyraźne oznaki siwizny widoczne na pyszczku i świadczące o zaawansowanym wieku kota przed śmiercią. Futro miedziano rude poprzecznie prążkowane czarnym pigmentem. Wierzch głowy, grzbiet oraz pyszczek wyraźnie ciemniejsze- czarna pręga wzdłuż kręgosłupa oraz końcówka ogona. Spód ciała nieco jaśniejszy.


Nieopodal Bobrowej Tamy, na linii granicy, natknąć się można na wiele poobgryzanych drzew. Jedne z nich są pozbawione jedynie kory, inne zaś chwieją się groźnie na cienkim odłamku pnia, by wkrótce skończyć tak jak te, leżące już na ziemi. Sprawcami tego krajobrazu są oczywiście bobry, które kilkanaście długości drzew dalej zbudowały tamę.
_________________
im ciemniejsza noc, tym jaśniejszy dzień
światło ma moc i nie zgasi go cień
światło ma moc, ciemność jej nie ogarnia
choć cienie są zawsze po drugiej stronie światła
 
 
Mała Łapa
Gwiezdny
philia



Klan:
rzeka

Księżyce: 90 [VII]
Mistrz: Cisowa Jagoda
Płeć: kocur
Matka: Śliwkowa Gałązka[*]
Ojciec: Zakurzony Grzbiet[*]
Multikonta: Wrzeszczący Pysk[GK]; Księżycowy Pył[KRz]; Pluskający Potok[KC]; Czaik[KG]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2018-04-05, 12:44   
   Wygląd: Kocur zdecydowanie przypomina Zakurza. Ma trójkątne, duże uszy, garbaty nos i długi, cienki ogon. Jednak jego czekoladowa sierść, choć równie jednolita jak u ojca, w wielu miejscach odstaje od ciała i jest matowa. Brak mu również gracji i elegancji, z którą poruszał się liliowy kocur. Odróżniają go też białe znaczenia, które nierównomiernie pokrywają jego mordkę, szyję, brzuch, łapy i spód złamanego przy końcówce ogona. Po obu stronach różowego nosa znajdują się splątane wąsy, zaś nad nim lekko skośne oczy o barwie złoto-zielonej. Znakiem rozpoznawczym łaciatego kocura są blizny, których w trakcie pobytu poza klanem nabył jeszcze więcej, a także wzrost. Jest jednym z najwyższych kotów w klanach.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=185069#185069


Obóz wciąż był umacniany, nie było jeszcze obowiązku rozpoczynania treningów, Mały Liść aktualnie nie był na żadnym patrolu ani nie miał nic innego chwilowo do roboty... a Śnieżne Skrzydło wciąż nie powracał z ojcem. Mimo wszystko w duży wysokiego wojownika wciąż tliła się irracjonalna wiara w to, że liliowy brat powróci wraz z ojcem do Klanu Rzeki. Jednak na co mógł liczyć? Nie pozostał mu z rodzeństwa już chyba nikt prócz Gilowego Gardła. Nawet Cisowa Jagoda wydawała się być jakaś nieobecna, i czekoladowo-biały kocur nigdy nie mógł na nią natrafić. Nie żeby się jakoś bardzo starał. Odsunął się od większości kotów, które znał, ledwo odzywając się do kogokolwiek. Jedynym postępem było to, że włączył się w pomaganie przy kociarni, gdy poprosiła go o to Śliwkowa Gałązka.
Spacer wzdłuż granicy z Klanem Gromu nie służył właściwie niczemu. Kocur już dawno zauważył, że jeśli dopadały go złe myśli, coś tak prostego nie było w stanie ich przegonić, a sprawiało tylko, że nawarstwiało ich się jeszcze więcej. Lepsze to jednak niż siedzenie w miejscu. Nawet nie zauważył, kiedy dotarł w okolice Martwych Pni. Nie zastanawiając się nawet dwa razy podszedł do nich, a następnie wskoczył na ten najmniej pochylony nad wodą. Wydawał się najbardziej stabilny ze wszystkich. Kocur zatrzymał się na jego szczycie i odwrócił w kierunku granicy z Klanem Gromu. Niestety, nie znajdował się zbyt wysoko, a sąsiadujące tereny były porośnięte głównie drzewami. Jednak Klan Rzeki również miał teraz sporo drzew, co bardzo ucieszyło Małego. Lubił się wspinać, kochał to uczucie, gdy znajdował się na wysokości. Jedna z niewielu rzeczy, która wciąż sprawiała mu chociaż cień przyjemności. Westchnął ciężko i przysiadł na pniu, zawijając ogon przy swoim boku. Szybko znalazł pozycję, w której czuł się stabilnie, toteż nie musiał się martwić, że spadnie. Odwrócił głowę w stronę Grzmiącej Rzeki. Gdy się zrobi cieplej, będzie mógł nauczyć Oszronioną Łapę pływać. Nie była to dla łaciatego kocura najprzyjemniejsza rzecz na świecie, ale nie była również zła.

//lilia uwu
_________________
- ̗̀ ✿. ̖́-
na zakrętach s m u t k u w biegu tych wydarzeń
jak mogliśmy się tak szybko po prostu zestarzeć
każdy t y l k o gorzko sam siebie p r z e k l i n a
zestarzałem się po cichu..................................
................................trudno to wytrzymać jest


bije nam zaklęty dzwon
w święconej wodzie......
......palce brudnych rąk
bliżej podszedł pod nasz próg
zimny od śmierci duch


niektórzy z nas życiem już zmęczeni
jak staliśmy razem.................................
.............................tak leżymy podzieleni
jedni poszli w prawo lub zostali w miejscu
drudzy całkiem w lewo inni zaś s t a n ę l i

w przejściu

czasem tylko zerkamy za siebie u k r a d k i e m.................
.............i to co nas bardzo boli żyje w nas najbardziej wiem
xxx
  Statystyki - lvl: 5 | S: 8 | Zr: 16 | Sz: 13 | Zm: 9 | HP: 85 | W: 55 | EXP: 90/400
Stat. Med. - lvl:
2 | MED.EXP: 109/200
 
Liliowa Łapa.
Terminator
Liliowa Gaduła



Klan:
rzeka

Księżyce: 16 księżycy.
Mistrz: Buropręgi
Matka: Mysi Krok
Ojciec: Gilowe Gardło
Partner: Brak
Ciąża: nie
Multikonta: Brak
Wysłany: 2018-04-05, 21:26   
   Wygląd: | Lilia to długowłosa kotka o hipnotyzujących, limonkowych oczach. Jej futro jest długie, i liliowe. Jest niezwykle zadowolona ze swojego puszystego i przyjemnego w dotyku ogona. Uważa, że dodaje jej wdzięku. Kotka porusza się z niebywałą gracją, delikatnie i bezszelestnie stąpa po ziemi. Ma długie i i zgrabne łapy, jej sylwetka jest smukła i szczupła, dzięki czemu jest dość zwinna. Jest średniego wzrostu. Na jej ciele, nie widnieje żadna blizna.|
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=256310#256310


Liliowa łapa przechadzała się po terenie klanu rzeki, tuż przy granicach z klanem gromu. Nie miała zbytnio jakiegoś celu, po prostu szukała jakiejś zaczepki, czegokolwiek co mogli by ją zaciekawic.
Starała się poruszać bezszelestni, może natrafi się jakaś okazja do nauki polowania.
Zatrzymała się aby wciągnąć zapachy. Czuła, stary zapach kotow z gromu.
Jakąś mysz, ale ślad był stary, i poczuła również zapach jakiegoś kota z klanu rzeki. Nie mogła rozpoznać kogo to żalach, ale wiedziała ze jest świeży. Rozglądała się dookoła, ale nic nie zauważyła, nawet jednego małego kłębka sierści. Może tylko wiatr przywitał jej, zapach przez co mogła poczuć ze kot kest blisko.
Postanowiła usadowić się w kępie trawy, na która spadały promienie słońca.
Czując to ciepło, aż chciało jej się zamruczeć z roskoszy.
  Statystyki - lvl: 1 | S: 4 | Zr: 5 | Sz: 6 | Zm: 5 | HP: 65 | W: 35 | EXP: 0/100
 
Mała Łapa
Gwiezdny
philia



Klan:
rzeka

Księżyce: 90 [VII]
Mistrz: Cisowa Jagoda
Płeć: kocur
Matka: Śliwkowa Gałązka[*]
Ojciec: Zakurzony Grzbiet[*]
Multikonta: Wrzeszczący Pysk[GK]; Księżycowy Pył[KRz]; Pluskający Potok[KC]; Czaik[KG]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2018-04-06, 07:31   
   Wygląd: Kocur zdecydowanie przypomina Zakurza. Ma trójkątne, duże uszy, garbaty nos i długi, cienki ogon. Jednak jego czekoladowa sierść, choć równie jednolita jak u ojca, w wielu miejscach odstaje od ciała i jest matowa. Brak mu również gracji i elegancji, z którą poruszał się liliowy kocur. Odróżniają go też białe znaczenia, które nierównomiernie pokrywają jego mordkę, szyję, brzuch, łapy i spód złamanego przy końcówce ogona. Po obu stronach różowego nosa znajdują się splątane wąsy, zaś nad nim lekko skośne oczy o barwie złoto-zielonej. Znakiem rozpoznawczym łaciatego kocura są blizny, których w trakcie pobytu poza klanem nabył jeszcze więcej, a także wzrost. Jest jednym z najwyższych kotów w klanach.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=185069#185069


Mały nie zauważył Liliowej Łapy, która akurat postanowiła kręcić się w okolicy. Siedział na jednym z wyższych pni drzewa, rozglądając się. W końcu jednak stwierdził, że widok nie był aż taki dobry, i z ciężkim westchnięciem zeskoczył na ziemię. Musiał poszukać lepszego drzewa. Niestety, większość widoku będą mu wtedy zasłaniały liście, chyba, że znajdzie naprawdę dobrą gałąź. Ale nawet siedzenie w otoczeniu liści było całkiem przyjemne, toteż postanowił, że się skusi. Rozejrzał się dookoła, ledwo zwracając uwagę na Rzeczniaczkę, która akurat była w okolicy. Choć początkowo serce mu zabiło szybciej, to dość szybko ocenił, że nie był to żaden samotnik, więc nie było co się bać. Odruchowo wybełkotał pod nosem ciche powitanie i, nie zastanawiając się dłużej, ruszył w kierunku jednego z pobliskich drzew. Zwyczajnie mu nie przyszło do głowy zagadać, bo nie gadał z nikim od dłuższego czasu. Nie spodziewał się również, by ktokolwiek miał do niego jakąś konkretną sprawę, może prócz Śliwki, która zaproponowała mu, żeby pomagał przy umacnianiu poszczególnych części obozu i tym podobnych. W gruncie rzeczy nie było tak źle na nowych terenach, mimo wszystko. Całkiem mu się tu podobało. Było w porządku, było także sporo drzew, po których mógł się wspinać, i wcale nie znajdowały się one na granicy z klanem cienia, tylko nawet w pobliżu obozu.
_________________
- ̗̀ ✿. ̖́-
na zakrętach s m u t k u w biegu tych wydarzeń
jak mogliśmy się tak szybko po prostu zestarzeć
każdy t y l k o gorzko sam siebie p r z e k l i n a
zestarzałem się po cichu..................................
................................trudno to wytrzymać jest


bije nam zaklęty dzwon
w święconej wodzie......
......palce brudnych rąk
bliżej podszedł pod nasz próg
zimny od śmierci duch


niektórzy z nas życiem już zmęczeni
jak staliśmy razem.................................
.............................tak leżymy podzieleni
jedni poszli w prawo lub zostali w miejscu
drudzy całkiem w lewo inni zaś s t a n ę l i

w przejściu

czasem tylko zerkamy za siebie u k r a d k i e m.................
.............i to co nas bardzo boli żyje w nas najbardziej wiem
xxx
Ostatnio zmieniony przez Mała Łapa 2018-04-06, 07:32, w całości zmieniany 2 razy  
  Statystyki - lvl: 5 | S: 8 | Zr: 16 | Sz: 13 | Zm: 9 | HP: 85 | W: 55 | EXP: 90/400
Stat. Med. - lvl:
2 | MED.EXP: 109/200
 
Liliowa Łapa.
Terminator
Liliowa Gaduła



Klan:
rzeka

Księżyce: 16 księżycy.
Mistrz: Buropręgi
Matka: Mysi Krok
Ojciec: Gilowe Gardło
Partner: Brak
Ciąża: nie
Multikonta: Brak
Wysłany: 2018-04-17, 10:27   
   Wygląd: | Lilia to długowłosa kotka o hipnotyzujących, limonkowych oczach. Jej futro jest długie, i liliowe. Jest niezwykle zadowolona ze swojego puszystego i przyjemnego w dotyku ogona. Uważa, że dodaje jej wdzięku. Kotka porusza się z niebywałą gracją, delikatnie i bezszelestnie stąpa po ziemi. Ma długie i i zgrabne łapy, jej sylwetka jest smukła i szczupła, dzięki czemu jest dość zwinna. Jest średniego wzrostu. Na jej ciele, nie widnieje żadna blizna.|
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=256310#256310


Kotka wygrzewała się na słońcu, aż nagle usłyszała kota, który jednak był w pobliżu.
Wstała, od razu i poszła w stronę kota.
- Co robisz tutaj sam?- mruknęła kotka idąc za kotem zaciekawiona. Była tak znudzona, że chciała jak kolwiek zająć sobie jakoś czas. Chciała porozmawiać, brakowało jej jakiejś bratniej duszy w klanie. Jakiegoś przyjaciela...
  Statystyki - lvl: 1 | S: 4 | Zr: 5 | Sz: 6 | Zm: 5 | HP: 65 | W: 35 | EXP: 0/100
 
Mała Łapa
Gwiezdny
philia



Klan:
rzeka

Księżyce: 90 [VII]
Mistrz: Cisowa Jagoda
Płeć: kocur
Matka: Śliwkowa Gałązka[*]
Ojciec: Zakurzony Grzbiet[*]
Multikonta: Wrzeszczący Pysk[GK]; Księżycowy Pył[KRz]; Pluskający Potok[KC]; Czaik[KG]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2018-04-18, 08:28   
   Wygląd: Kocur zdecydowanie przypomina Zakurza. Ma trójkątne, duże uszy, garbaty nos i długi, cienki ogon. Jednak jego czekoladowa sierść, choć równie jednolita jak u ojca, w wielu miejscach odstaje od ciała i jest matowa. Brak mu również gracji i elegancji, z którą poruszał się liliowy kocur. Odróżniają go też białe znaczenia, które nierównomiernie pokrywają jego mordkę, szyję, brzuch, łapy i spód złamanego przy końcówce ogona. Po obu stronach różowego nosa znajdują się splątane wąsy, zaś nad nim lekko skośne oczy o barwie złoto-zielonej. Znakiem rozpoznawczym łaciatego kocura są blizny, których w trakcie pobytu poza klanem nabył jeszcze więcej, a także wzrost. Jest jednym z najwyższych kotów w klanach.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=185069#185069


Łaciaty kot nie zauważył liliowej osobniczki, więc gdy ta się nagle odezwała, wzdrygnął się i zatrzymał, pospiesznie odwracając pyszczek w jej stronę. Nie spodziewał się, że ktokolwiek do niego zagada, ale tak było w sumie zawsze. W końcu mało kto z nim rozmawiał. Westchnął ciężko, gdy zdał sobie sprawę, jak bardzo z umaszczenia podobna była do jego ojca. Jednak jej futro było dłuższe, jak u Gilowego Gardła. I Kostki. Tylko jej oczy były inne - zielone, zamiast niebieskich. Nic dziwnego, w końcu była kimś innym. Najpewniej córką jego brata.
Minęła dłuższa chwila, nim Mały Liść zdał sobie sprawę, że bratanica się do niego odezwała. Powoli odwrócił się całym ciałem w jej stronę, poruszając nerwowo ogonem. Wbił wzrok gdzieś w ziemię obok kotki, pozwalając jej podejść bliżej, jednak sam nie poruszył się o krok. Czuł się niezręcznie, gdy koty były dużo niższe od niego - czyli prawie zawsze. Zmrużył lekko złocistozielone oczy.
- Ja... poznaję nowe tereny - odparł, prześlizgując wzrokiem po sylwetce kotki, by następnie zatrzymać go gdzieś obok jej szyi. - A ty - zapytał nieco ciszej, odchrząkując.
Mimo wszystko nie był na tyle aspołeczny, by uciekać przed rozmową. Może kotka po prostu miała jakąś sprawę do niego. Poza tym, może najwyższy czas zainteresować się trochę rodziną, póki jakąkolwiek miał. Westchnął ciężko, przysiadając i się garbiąc, by sprawiać wrażenie nieco niższego, choćby dla samego siebie i własnego komfortu.
_________________
- ̗̀ ✿. ̖́-
na zakrętach s m u t k u w biegu tych wydarzeń
jak mogliśmy się tak szybko po prostu zestarzeć
każdy t y l k o gorzko sam siebie p r z e k l i n a
zestarzałem się po cichu..................................
................................trudno to wytrzymać jest


bije nam zaklęty dzwon
w święconej wodzie......
......palce brudnych rąk
bliżej podszedł pod nasz próg
zimny od śmierci duch


niektórzy z nas życiem już zmęczeni
jak staliśmy razem.................................
.............................tak leżymy podzieleni
jedni poszli w prawo lub zostali w miejscu
drudzy całkiem w lewo inni zaś s t a n ę l i

w przejściu

czasem tylko zerkamy za siebie u k r a d k i e m.................
.............i to co nas bardzo boli żyje w nas najbardziej wiem
xxx
Ostatnio zmieniony przez Mała Łapa 2018-04-18, 08:30, w całości zmieniany 2 razy  
  Statystyki - lvl: 5 | S: 8 | Zr: 16 | Sz: 13 | Zm: 9 | HP: 85 | W: 55 | EXP: 90/400
Stat. Med. - lvl:
2 | MED.EXP: 109/200
 
Liliowa Łapa.
Terminator
Liliowa Gaduła



Klan:
rzeka

Księżyce: 16 księżycy.
Mistrz: Buropręgi
Matka: Mysi Krok
Ojciec: Gilowe Gardło
Partner: Brak
Ciąża: nie
Multikonta: Brak
Wysłany: 2018-04-18, 09:43   
   Wygląd: | Lilia to długowłosa kotka o hipnotyzujących, limonkowych oczach. Jej futro jest długie, i liliowe. Jest niezwykle zadowolona ze swojego puszystego i przyjemnego w dotyku ogona. Uważa, że dodaje jej wdzięku. Kotka porusza się z niebywałą gracją, delikatnie i bezszelestnie stąpa po ziemi. Ma długie i i zgrabne łapy, jej sylwetka jest smukła i szczupła, dzięki czemu jest dość zwinna. Jest średniego wzrostu. Na jej ciele, nie widnieje żadna blizna.|
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=256310#256310


O dziwo kot, nie zignorował Liliowej kotki, która od razu z uśmiechem na pyszczku podskoczyła do niego.
- Nudziłam się, i wygrzewała na słońcu. Tak myślałam że ktoś tu jest, ale nie mogłam cię zlokalizować.- powiedziała kotka lekko zmieszana, i przyjrzała się kotu, który niewiedząc czemu się garbił.
-A czy mogła bym się do ciebie przyczepić?- zapytała kotka niepewnie, łapa popychając mały kamyczek na ziemi. Dużo kotów zawsze odmawiało jej spędzania z sobą towarzystwa. Przez swoje głupie rodzeństwo, miała zniszczoną opinię.
  Statystyki - lvl: 1 | S: 4 | Zr: 5 | Sz: 6 | Zm: 5 | HP: 65 | W: 35 | EXP: 0/100
 
Mała Łapa
Gwiezdny
philia



Klan:
rzeka

Księżyce: 90 [VII]
Mistrz: Cisowa Jagoda
Płeć: kocur
Matka: Śliwkowa Gałązka[*]
Ojciec: Zakurzony Grzbiet[*]
Multikonta: Wrzeszczący Pysk[GK]; Księżycowy Pył[KRz]; Pluskający Potok[KC]; Czaik[KG]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2018-04-27, 05:48   
   Wygląd: Kocur zdecydowanie przypomina Zakurza. Ma trójkątne, duże uszy, garbaty nos i długi, cienki ogon. Jednak jego czekoladowa sierść, choć równie jednolita jak u ojca, w wielu miejscach odstaje od ciała i jest matowa. Brak mu również gracji i elegancji, z którą poruszał się liliowy kocur. Odróżniają go też białe znaczenia, które nierównomiernie pokrywają jego mordkę, szyję, brzuch, łapy i spód złamanego przy końcówce ogona. Po obu stronach różowego nosa znajdują się splątane wąsy, zaś nad nim lekko skośne oczy o barwie złoto-zielonej. Znakiem rozpoznawczym łaciatego kocura są blizny, których w trakcie pobytu poza klanem nabył jeszcze więcej, a także wzrost. Jest jednym z najwyższych kotów w klanach.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=185069#185069


Kocur nie był z tych, którzy ignorowali, gdy ktoś się do nich odzywał. Mimo wszystko nie lubił sprawiać przykrości innym kotom, no i po co to robić, gdy się nie miało ku temu żadnych powodów? Kiwnął sztywno głową, gdy udzieliła odpowiedzi na jego pytanie. Jeśli się nudziła, to najpewniej wciąż była terminatorką i akurat nie została wysłana na patrol, tak przynajmniej myślał. On również miał w tej chwili trochę czasu na odsapnięcie. Z coraz większym trudem zbierał siły przed każdym treningiem, polowaniem czy patrolem. Nic dziwnego, w jego życiu przydarzyło się wiele rzeczy, które mogłyby przybić nawet kota o silniejszej psychice niż Mały Liść.
Czekoladowo-biały wojownik zamrugał kilkukrotnie w nerwowym geście, gdy kotka zapytała się go, czy może się do niego przyczepić. W pierwszej chwili zrozumiał ją nieco opacznie, przez co zestresował się trochę.
- W- w jakim sensie przy- przyczepić - bąknął niepewnie, wpatrując się w okolicę głowy terminatorki, i dopiero po chwili doznał olśnienia. - A- ach, w porządku. Chodzi o spacer, tak? - dopytał, poruszając biczowatym ogonem na boki, nieco zażenowany samym sobą.
Mimo wszystko kotka nie wyglądała na taką, która się czepiała, jej ton też na to nie wskazywał. Maluch zdecydowanie za dużo myślał. Westchnął ciężko, starając się jakoś pozbierać. Nie lubił popełniać takich błędów, nie cierpiał ich ogólnie. Dlatego z resztą był większość czasu w różnych odcieniach negatywnego nastroju - choć nie chciał, popełniał ich całą masę. Zarówno tych drobnych, jak i tych większych.

przepraszam, że musiałaś tyle czekać. ;_;
_________________
- ̗̀ ✿. ̖́-
na zakrętach s m u t k u w biegu tych wydarzeń
jak mogliśmy się tak szybko po prostu zestarzeć
każdy t y l k o gorzko sam siebie p r z e k l i n a
zestarzałem się po cichu..................................
................................trudno to wytrzymać jest


bije nam zaklęty dzwon
w święconej wodzie......
......palce brudnych rąk
bliżej podszedł pod nasz próg
zimny od śmierci duch


niektórzy z nas życiem już zmęczeni
jak staliśmy razem.................................
.............................tak leżymy podzieleni
jedni poszli w prawo lub zostali w miejscu
drudzy całkiem w lewo inni zaś s t a n ę l i

w przejściu

czasem tylko zerkamy za siebie u k r a d k i e m.................
.............i to co nas bardzo boli żyje w nas najbardziej wiem
xxx
  Statystyki - lvl: 5 | S: 8 | Zr: 16 | Sz: 13 | Zm: 9 | HP: 85 | W: 55 | EXP: 90/400
Stat. Med. - lvl:
2 | MED.EXP: 109/200
 
Czerwona Gwiazda
Przywódca
Be'se'ke'



Klan:
rzeka

Księżyce: 137 (X)
Płeć: nonbinary (zapach kotki)
Matka: Łabędzia Pieśń [*]
Ojciec: Porywisty Nurt [*]
Życia: 4
Multikonta: Pajęcza Noga (KRz), Płonące Niebo (KRz), Pokrzykowa Łapa (KC), Perkoz (KG)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2018-05-25, 21:20   
   Wygląd: Kocica trochę ponad średni wzrost, umięśniona, ale sucha i raczej szczupła, trochę "kanciasta". Ma trójkątną głowę z wystającymi kośćmi policzkowymi i garbatym nosem. Jej oczy są skośne i ogniście pomarańczowe, ogon długi i cienki a pazury u przednich łap zawsze wysunięte. Jej futro jest krótkie, gęste i brudne oraz rozczochrane w kolorze popielatym, szaro-niebieskim. Jest cała pokryta drobnymi bliznami, a z tych większych ma jedną przecinającą jej nos, jedną rozrywającą jej lewe ucho, jedną wielką na grzbiecie po walce z borsukiem i dwie duże na szyi po walce z lisem. Kocica wyraźnie siwieje na pysku oraz innych częściach ciała.
   Karta Postaci: www.artemida.webd.pl/warr...p=122952#122952


~#~


Zastępczyni Klanu Rzeki zjawiła się na granicy z Klanem Gromu, postanawiając poinformować sąsiadów o tym, co wyprawiają ich terminatorki(?). O ile ci już o tym nie wiedzą, i same kotki nie przyznały się do tego, co zrobiły, po tym jak Czerwony Mak przegoniła je ze swojego terenu. Chociaż... nie wyglądały na takie, które same z siebie podreptałyby do swojego przywódcy czy kogo tam i powiedziały, że zrypały sprawę i teraz popielaty pies stróżujący Klanu Rzeki jest wściekły na Grom.
Kocica poinformowała zatem swojego brata o tym, gdzie się wybiera, po czym sama poszła na granicę zamierzając załatwić sprawę od razu i osobiście. Świetlikowa Gwiazda nie miał ku temu żadnych obiekcji, w końcu ufał swojej siostrze no i to ona sama była świadkiem (i uczestnikiem) krótkiej potyczki na granicy. Być może czarny kocur zastanowiłby się dwa razy nim posłałby Czerwony Mak rozmawiać z Wężową Gwiazdą, ale ich relacje z Klanem Gromu dotychczas były dobre i chyba nie było ryzyka, że popielata kocica weźmie się z pręgowanym kocurem za karki.
Stanęła na granicy czekając na jakiś gromowy patrol, aż w końcu zjawiły się jakieś trzy koty. Zastępczyni zadała sobie trud rozmowy z prowadzącym ich wojownikiem, który jak się okazało nosi imię Ukruszony Kieł i którego chyba WYBITNIE rozbawiła sprawa, z jaką przyszła. Majtnęła rozeźlona ogonem i położyła po sobie uszy, ale zobaczyła jednak, jak koty cofają się w głąb swoich terenów obiecując przysłać tutaj Błyskającą Gwiazdę.

//Błysk
_________________
XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX




Zima składa ofia'y na białe ołta'ze
Do'astając w tym k'aju t'zeźwiejemy z ma'zeń
Kazdy zdązył juz uciec w swoją własna st'onę

Słońce chowa XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX
swą paszczę XX
XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXza cięzką zasłonę

Ciągle jeszcze siedzimy w tym zycia wagonie
Choć juz wielu wysiao na innym pe'onie
Ciągle jeszcze siedzimy w tym zycia wagonie




Wciąz jedziemy p'zed siebie
┍━━━━━━━━━━━┑
TO JESZCZE NIE KONIEC
┕━━━━━━━━━━━┙

  Statystyki - lvl: 9 | S: 24 | Zr: 19 | Sz: 14 | Zm: 12 | HP: 105 | W: 75 | EXP: 400/900
 
Błysk.
Zaginiony
Jeden z Nas


Klan:
grom

Księżyce: 70 [październik]
Mistrz: Mściwa Gwiazda
Płeć: kocur
Matka: Piorunopręga (feat. Burzowa Gwiazda)
Ojciec: Wężowa Gwiazda (feat. Burzowa Gwiazda)
Multikonta: Sze'szeń
Wysłany: 2018-05-27, 22:53   
   Wygląd: Zgodnie z tym co sugerowała jego kocięca budowa, wyrósł na kocura rosłego i tęgiego. Życie na własną łapę zahartowało nie tylko ducha, lecz także i ciało syna Piorunopręgiej. Długie, miękkie futro najprawdopodobniej w pewnym stopniu odziedziczył ze strony matki. Sierść na mordce jest po prostu bura a wraz z kolejnymi kawałkami grzbietu przechodzi w coraz ciemniejszą, tworząc nieco dziwną konstrukcję pasków i kresek. Poważnego tonu nadają mu dodatkowo złociste oczy, w których rzadko kiedy jest się w stanie dostrzec jakiekolwiek emocje.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=4102


Błyskająca Gwiazda nie był w obozie, gdy wróciła do niego Żubrza Łapa w towarzystwie Krowiej Łapy. W związku z tym nie miał zielonego pojęcia o tym, co zaszło na granicy. Przebywał aktualnie na samotnym - tak częstym w ostatnich dniach - polowaniu i przymierzał się do upolowania zająca, gdy do jego uszu dobiegł tętent łap i głos Ukruszonego Kła. Kocur wydawał się czymś wielce ubawiony, ale gdy przywódca zapytał go o jakieś szczegóły, usłyszał tylko, że powinien udać się na granicę z Klanem Rzeki, bo tam czeka na niego Czerwony Mak. Wojownik mówił, że sprawa jest PONOĆ poważna, bo tak powiedziała Rzeczna zastępczyni, ale nie potrafił powstrzymać szerokiego uśmiechu cisnącego mu się na pysk, co tylko sprawiało, że Błyszczyk jeszcze bardziej się niepokoił. Poczucie humoru Ukruszonego było bardzo... charakterystyczne i niekoniecznie pokrywało się z tym Błyskowym.
Przywódca tylko westchnął i oblizał pysk, bo miał go już lekko umorusanego we krwi wcześniejszych zdobyczy. Odesłał patrol do obozu, a sam zajął się pobieżną pielęgnacją własnego futra, bo mordę miał brudną od posoki. Dopiero gdy doprowadził się do jako-takiego stanu, ruszył w stronę terenów Rzeczniaków.
Sylwetkę popielatej kotki dostrzegł już z daleka, ale nie przyspieszył kroku. Spokojnie do niej podszedł i skinął pyskiem na powitanie.
- Dzień dobry, Czerwony Maku. - powiedział - Patrol przekazał mi informację o tym, że na mnie czekasz, jednakże nie chciał zdradzić szczegółów sprawy, mówiąc, że musimy się o tym rozmówić bezpośrednio. - od razu wyjaśnił, przechodząc do konkretów. Jeśli kotka była dosyć spostrzegawcza, mogła dostrzec, że niektóre pasma futra przy pysku przywódcy pozostawały nadal szkarłatne od krwi zwierzyny po wcześniejszym polowaniu.
_________________
Stoję sam na sam z życiem i muszę coś zniszczyć.
Jutro z tego nie będzie już nic.

Przegrajmy wszystko i przestańmy istnieć.
  Statystyki - lvl: 6 | S: 14 | Zr: 16 | Sz: 13 | Zm: 8 | HP: 80 | W: 70 | EXP: 330/500 | MED.EXP: 46/100
 
Czerwona Gwiazda
Przywódca
Be'se'ke'



Klan:
rzeka

Księżyce: 137 (X)
Płeć: nonbinary (zapach kotki)
Matka: Łabędzia Pieśń [*]
Ojciec: Porywisty Nurt [*]
Życia: 4
Multikonta: Pajęcza Noga (KRz), Płonące Niebo (KRz), Pokrzykowa Łapa (KC), Perkoz (KG)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2018-06-01, 12:57   
   Wygląd: Kocica trochę ponad średni wzrost, umięśniona, ale sucha i raczej szczupła, trochę "kanciasta". Ma trójkątną głowę z wystającymi kośćmi policzkowymi i garbatym nosem. Jej oczy są skośne i ogniście pomarańczowe, ogon długi i cienki a pazury u przednich łap zawsze wysunięte. Jej futro jest krótkie, gęste i brudne oraz rozczochrane w kolorze popielatym, szaro-niebieskim. Jest cała pokryta drobnymi bliznami, a z tych większych ma jedną przecinającą jej nos, jedną rozrywającą jej lewe ucho, jedną wielką na grzbiecie po walce z borsukiem i dwie duże na szyi po walce z lisem. Kocica wyraźnie siwieje na pysku oraz innych częściach ciała.
   Karta Postaci: www.artemida.webd.pl/warr...p=122952#122952


Zastępczyni siedziała, czekając aż przyjdzie do niej przywódca Klanu Gromu. Chciała rozmawiać konkretnie z nim, bo nie miała żadnych większych info na temat jego zastępczyni, więc nie ufała nikomu innemu na tyle, by powierzyć mu załatwienie tej sprawy. Gdy dostrzegła burego kocura zmierzającego w jej stronę majtnęła lekko ogonem.
- Błyskająca Gwiazdo - powitała go szybko, nie zamierzając tracić czasu na zbędne uprzejmości. Oboje mieli napięte grafiki jako liderzy swoich Klanów i Czerwony Mak nie zamierzała tracić więcej dnia niż to konieczne na jakieś upośledzone na umyśle terminatorki.
- P'zyłapałam dwie młode kotki z twojego Klanu na p'zek'aczaniu g'anicy - oświadczyła dobitnie, warkotliwym tonem - Jedna masywniej zbudowana, biała w cza'ne łaty, d'uga taka patykowata t'oche, szylk'etowa. Obie da'ły 'yje i stwie'dziły, ze będzie świetnym pomysłem nasikanie na k'zaki na te'enie Klanu 'zeki i naśmiewanie się z tego, w sumie tylko tyle usłyszałam z ich bełkotu - zrobiła krok w kierunku Błyskającej Gwiazdy,, z wysoko uniesioną głową i zmarszczonym gniewnie nosem - 'aniły takze moją te'minato'kę któ'a p'zybyła 'azem ze mną. A gdy zaatakowałam tę łaciatą w celu b'onienia MOJEGO te'enu, odpyskowała MI. - aż ją wewnętrznie telepało na myśl o tym, jak bezczelne i bezmózgie były dwie kotki z Gromu i jak nie ceniły swojego życia, bo gdyby sytuacja potoczyła się chociaż odrobinę inaczej, to Czerwony Mak byłaby w stanie którejś z nich (albo dwóm) faktycznie urwać łeb.
- Obie ode mnie obe'wały solidnie, więc jak je zobaczysz to na pewno 'ozpoznasz, któ'e to. Tępe toto jak otoczaki - parsknęła. Na razie nie zamierzała żądać niczego od Klanu Gromu bo, w przeciwieństwie do Klanu Cienia, był to PIERWSZY RAZ gdy spotkali się z taką sytuacją. Ale jeśli to się będzie powtarzać, to Czerwony Mak nie zawaha się wyciągnąć jakiś konsekwencji.
_________________
XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX




Zima składa ofia'y na białe ołta'ze
Do'astając w tym k'aju t'zeźwiejemy z ma'zeń
Kazdy zdązył juz uciec w swoją własna st'onę

Słońce chowa XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX
swą paszczę XX
XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXza cięzką zasłonę

Ciągle jeszcze siedzimy w tym zycia wagonie
Choć juz wielu wysiao na innym pe'onie
Ciągle jeszcze siedzimy w tym zycia wagonie




Wciąz jedziemy p'zed siebie
┍━━━━━━━━━━━┑
TO JESZCZE NIE KONIEC
┕━━━━━━━━━━━┙

Ostatnio zmieniony przez Czerwona Gwiazda 2018-06-01, 13:53, w całości zmieniany 1 raz  
  Statystyki - lvl: 9 | S: 24 | Zr: 19 | Sz: 14 | Zm: 12 | HP: 105 | W: 75 | EXP: 400/900
 
Błysk.
Zaginiony
Jeden z Nas


Klan:
grom

Księżyce: 70 [październik]
Mistrz: Mściwa Gwiazda
Płeć: kocur
Matka: Piorunopręga (feat. Burzowa Gwiazda)
Ojciec: Wężowa Gwiazda (feat. Burzowa Gwiazda)
Multikonta: Sze'szeń
Wysłany: 2018-06-01, 13:52   
   Wygląd: Zgodnie z tym co sugerowała jego kocięca budowa, wyrósł na kocura rosłego i tęgiego. Życie na własną łapę zahartowało nie tylko ducha, lecz także i ciało syna Piorunopręgiej. Długie, miękkie futro najprawdopodobniej w pewnym stopniu odziedziczył ze strony matki. Sierść na mordce jest po prostu bura a wraz z kolejnymi kawałkami grzbietu przechodzi w coraz ciemniejszą, tworząc nieco dziwną konstrukcję pasków i kresek. Poważnego tonu nadają mu dodatkowo złociste oczy, w których rzadko kiedy jest się w stanie dostrzec jakiekolwiek emocje.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=4102


Spokojnym krokiem dotarł do granicy i po tym, jak przywitał się z Rzeczną zastępczynią, usiadł na ziemi. Owinął dosyć luźno ogon wokół przednich łap i spojrzał na kotkę w zaciekawieniu. Ciekawe, jakie informacje mu przynosiła. Miał nadzieję, że nie dotyczyły one kolejnych grup samotników. Gdyby okazało się, że jest więcej zagrożeń (biorących się prawdopodobnie z pogłosek o tym, że jakieś nowe koty postanowiły zająć sobie niczyje tereny) ze strony włóczęgów, pewnie musieliby zebrać wspólnie siły, we wszystkich czterech Klanach i ponownie zorganizować wyprawę przeciwko tym gnidom. Błyszczyk na co dzień nie miał nic do kotów spoza Klanu, tak długo, jak te nie próbowały naruszać jego terenów czy stawiać mu żądań.
Słysząc pierwsze zdanie Czerwonego Maku, westchnął głośno. Przymknął na moment powieki, próbując sobie zwizualizować wygląd opisanych kotek. Gdy mniej więcej przywołał ten konkretny obraz, pierwsza myśl jaka mu się nasunęła to potomstwo Trzmielego Pyłu. Aha. Czyli to nie pierwszy raz, gdy córki tego wojownika próbowały odstawiać szopki? Westchnął raz jeszcze, nie przerywając popielatej wypowiedzi.
- Mam nadzieję, że twojej terminatorce nie stało się nic poważnego? - zapytał w końcu, pozwalając sobie na uważne zlustrowanie pyska Czerwonego Maku. Chciał zobaczyć jakie emocje wymalują się na nim podczas odpowiedzi na to zagadnienie.
O tym, że Czerwia zaatakowała termiantorki, nic nie powiedział, bo nie było po co. Mieli w Klanie Gwieździstą Ścieżkę (i Malinowe Chaszcze, na wypadek gdyby kotki nie chciały się leczyć u medyka), więc na pewno ktoś je załata... o ile wróciły w całości do obozu. Ale popielata zastępczyni mówiła, ze na pewno rozpozna, o które chodzi, więc raczej głów im nie oderwała.
- Jeśli chodzi o Otoczaki... - zaczął, zastanawiając się od której strony zacząć temat - Dotarły do mnie niedawno informacje, że jeszcze na starych ziemiach Bystra, o której mi wspominałaś ostatnim razem, wkroczyła na moje ziemie włączając się do walki w której brali udział moi Klanowicze. - poruszył w niezadowoleniu ogonem - Czy Klan Rzeki posiada jakieś świeższe informacje na temat aktualnego miejsca pobytu kotki? Obawiam się, że mogła ruszyć za Klanami...
_________________
Stoję sam na sam z życiem i muszę coś zniszczyć.
Jutro z tego nie będzie już nic.

Przegrajmy wszystko i przestańmy istnieć.
  Statystyki - lvl: 6 | S: 14 | Zr: 16 | Sz: 13 | Zm: 8 | HP: 80 | W: 70 | EXP: 330/500 | MED.EXP: 46/100
 
Czerwona Gwiazda
Przywódca
Be'se'ke'



Klan:
rzeka

Księżyce: 137 (X)
Płeć: nonbinary (zapach kotki)
Matka: Łabędzia Pieśń [*]
Ojciec: Porywisty Nurt [*]
Życia: 4
Multikonta: Pajęcza Noga (KRz), Płonące Niebo (KRz), Pokrzykowa Łapa (KC), Perkoz (KG)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2018-06-01, 14:07   
   Wygląd: Kocica trochę ponad średni wzrost, umięśniona, ale sucha i raczej szczupła, trochę "kanciasta". Ma trójkątną głowę z wystającymi kośćmi policzkowymi i garbatym nosem. Jej oczy są skośne i ogniście pomarańczowe, ogon długi i cienki a pazury u przednich łap zawsze wysunięte. Jej futro jest krótkie, gęste i brudne oraz rozczochrane w kolorze popielatym, szaro-niebieskim. Jest cała pokryta drobnymi bliznami, a z tych większych ma jedną przecinającą jej nos, jedną rozrywającą jej lewe ucho, jedną wielką na grzbiecie po walce z borsukiem i dwie duże na szyi po walce z lisem. Kocica wyraźnie siwieje na pysku oraz innych częściach ciała.
   Karta Postaci: www.artemida.webd.pl/warr...p=122952#122952


- Zyje - odpowiedziała oschle, nie zmieniając niezadowolonego wyrazu pyska. Pręgowana Łapa dosyć mocno oberwała, ale nie wyglądało na to, by jej życiu zagrażało jakieś szczególne niebezpieczeństwo. Chyba, że w ranę wdałoby się zakażenie, ale Czerwony Mak miała nadzieję, że tak nie będzie. Nie dała się rozkojarzyć pytaniu o stan swojej terminatorki i po raz kolejny majtnęła ogonem. To nie Pręgowana Łapa była tu głównym tematem rozmowy, Klan Rzeki miał medyka i na pewno uda się ją poskładać. Problemem było bezczelne naruszanie granic przez jakieś idiotki, które najpewniej nigdy nawet nie słyszały o czymś takim jak Kodeks Wojownika.
- Byst'a...? - zamilknęła na moment, unosząc brwi. Zaczęła się zastanawiać, czy słyszała coś ostatnio o kotce wygnanej z Klanu Wichru. - Nic nie koja'zę. Chyba nie zbliżała się ostatnio do Klanu 'zeki, mieliśmy spokój od samotników. Jakby co dam znać pozostałym Klanom - dodała jeszcze. Powinni się wymieniać nawzajem informacjami dotyczącymi włóczęgów i zdrajców. W ten sposób byli w stanie chociaż częściowo uniknąć nieprzyjemnych sytuacji - Gdyby się okazało, ze co poniektó'e koty za nami polazły, to wa'toby było to skont'olować. A w'acając do sp'awy, z któ'ą tu p'zyszłam... Mam nadzieję, ze odpowiednio zajmiesz się edukacją swoich kotów, by taka sytuacja się juz więcej nie powtó'zyła. Klan 'zeki nie zamie'za pozwalać innym Klanom na nie'espektowanie jego g'anic. Nauczyliśmy juz tego Klan Cienia i jesteśmy gotowi nauczyć takze pozostałe Klany - warknęła. Wierzyła w siłę i stabilność Klanu Rzeki i, przede wszystkim, wierzyła w swoją. Nie bała się walki ani konfliktu, nie bała się też żadnego z pozostałych Klanów. Nie zabrzmiała jakby groziła Błyskającej Gwieździe, bo nie miała tego na myśli. Raczej... chciała uniknąć podobnych sytuacji w przyszłości. Nienawidziła, jak się narusza jej teren.
_________________
XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX




Zima składa ofia'y na białe ołta'ze
Do'astając w tym k'aju t'zeźwiejemy z ma'zeń
Kazdy zdązył juz uciec w swoją własna st'onę

Słońce chowa XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX
swą paszczę XX
XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXza cięzką zasłonę

Ciągle jeszcze siedzimy w tym zycia wagonie
Choć juz wielu wysiao na innym pe'onie
Ciągle jeszcze siedzimy w tym zycia wagonie




Wciąz jedziemy p'zed siebie
┍━━━━━━━━━━━┑
TO JESZCZE NIE KONIEC
┕━━━━━━━━━━━┙

Ostatnio zmieniony przez Czerwona Gwiazda 2018-06-01, 14:11, w całości zmieniany 1 raz  
  Statystyki - lvl: 9 | S: 24 | Zr: 19 | Sz: 14 | Zm: 12 | HP: 105 | W: 75 | EXP: 400/900
 
Błysk.
Zaginiony
Jeden z Nas


Klan:
grom

Księżyce: 70 [październik]
Mistrz: Mściwa Gwiazda
Płeć: kocur
Matka: Piorunopręga (feat. Burzowa Gwiazda)
Ojciec: Wężowa Gwiazda (feat. Burzowa Gwiazda)
Multikonta: Sze'szeń
Wysłany: 2018-06-01, 14:52   
   Wygląd: Zgodnie z tym co sugerowała jego kocięca budowa, wyrósł na kocura rosłego i tęgiego. Życie na własną łapę zahartowało nie tylko ducha, lecz także i ciało syna Piorunopręgiej. Długie, miękkie futro najprawdopodobniej w pewnym stopniu odziedziczył ze strony matki. Sierść na mordce jest po prostu bura a wraz z kolejnymi kawałkami grzbietu przechodzi w coraz ciemniejszą, tworząc nieco dziwną konstrukcję pasków i kresek. Poważnego tonu nadają mu dodatkowo złociste oczy, w których rzadko kiedy jest się w stanie dostrzec jakiekolwiek emocje.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=4102


Pysk zastępczyni pozostawał cały czas zmarszczony w niezadowoleniu, co bardzo wyraźnie świadczyło dla Błyska o tym, że kotki naruszające granicę musiały naprawdę mocno zaleźć za skórę Rzeczniakom. W takim razie o całej sprawie będzie musiał poinformować wszystkie koty z Klanu Gromu. To było niedopuszczalne, żeby takie sytuacje miały miejsce i nie zamierzał ryzykować popsucia stosunków z którymkolwiek z sąsiadów. Zazgrzytał zębami cicho.
- Oczywiście, że zajmę się sprawą. - wydawało mu się to na tyle oczywiste, że z tego wszystkiego nawet nie wypowiedział swoich myśli na głos. Zmarszczył czoło, słuchając dalszych słów kotki na temat nierespektowania granic. - Klan Gromu nie zamierza pozwalać swoim terminatorom na tak jawne łamanie Kodeksu Wojownika, na pewno tego tak nie zostawię, Czerwony Maku. - bure futro lekko zjeżyło się, gdy kotka przeszła do warkotu. Przywódca podniósł się do pionu, bo pomimo tego, że popielatą siostrę Świetlikowej Gwiazdy traktował jak sobie równą, tak nie powinna zapominać, że mimo wszystko teraz, w rozmowie z Błyskiem, miała do czynienia z kimś wyższym rangą.
- My nie mieliśmy spokoju od samotników, dlatego proszę, przekaż wszystkim waszym patrolom, żeby były ostrożne. - po raz kolejny zmienił temat, wracając do tego, co musiał przekazać. - Nie dość, że Bystra próbowała stawiać swoje żądania, to już na nowych ziemiach pojawiła się grupa samotników, która też miała ochotę trochę porozkazywać. - nie czuł wstydu mówiąc o tym, bo każdy głupiec mógł stawiać żądania. Co innego gdyby zaczął rozwodzić się na temat degradacji Mysiowąsej czy Malinowych Chaszczy bo to już były rzeczy dotyczące Klanu bezpośrednio a nie grup z zewnątrz. - Mysiowąsa nie jest już zastępczynią Klanu Gromu. Obecnie tę rangę piastuje moja siostra, Skrzący Płomień. Można jej ufać. - dodał jeszcze, żeby uaktualnić informacje, które posiadali Rzeczniacy.
_________________
Stoję sam na sam z życiem i muszę coś zniszczyć.
Jutro z tego nie będzie już nic.

Przegrajmy wszystko i przestańmy istnieć.
  Statystyki - lvl: 6 | S: 14 | Zr: 16 | Sz: 13 | Zm: 8 | HP: 80 | W: 70 | EXP: 330/500 | MED.EXP: 46/100
 
Czerwona Gwiazda
Przywódca
Be'se'ke'



Klan:
rzeka

Księżyce: 137 (X)
Płeć: nonbinary (zapach kotki)
Matka: Łabędzia Pieśń [*]
Ojciec: Porywisty Nurt [*]
Życia: 4
Multikonta: Pajęcza Noga (KRz), Płonące Niebo (KRz), Pokrzykowa Łapa (KC), Perkoz (KG)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2018-06-01, 15:17   
   Wygląd: Kocica trochę ponad średni wzrost, umięśniona, ale sucha i raczej szczupła, trochę "kanciasta". Ma trójkątną głowę z wystającymi kośćmi policzkowymi i garbatym nosem. Jej oczy są skośne i ogniście pomarańczowe, ogon długi i cienki a pazury u przednich łap zawsze wysunięte. Jej futro jest krótkie, gęste i brudne oraz rozczochrane w kolorze popielatym, szaro-niebieskim. Jest cała pokryta drobnymi bliznami, a z tych większych ma jedną przecinającą jej nos, jedną rozrywającą jej lewe ucho, jedną wielką na grzbiecie po walce z borsukiem i dwie duże na szyi po walce z lisem. Kocica wyraźnie siwieje na pysku oraz innych częściach ciała.
   Karta Postaci: www.artemida.webd.pl/warr...p=122952#122952


Czerwii przekraczające granicę koty zawsze załaziły za skórę i zawsze była tak samo rozeźlona. Traktowała granice jako coś świętego, i jednostki nierespektujące ich doprowadzały ją do szału. Z jednej strony, gdzieś z tyłu głowy wiedziała, że to była najpewniej głupota terminatorów którzy jeszcze nie zostali nauczeni jak wygląda życie i że za coś takiego mogą swoje własne stracić. Nie zmieniało to jednak faktu, że przewinienie się popełniło. Nie było wytłumaczeniem ani wymówką, które mogłyby umniejszyć na znaczeniu złamaniu Kodeksu.
- Na pewno - powtórzyła za Błyskającą Gwiazdą. - Jestem p'zekonana, ze Klan G'omu nie chce zadnych p'oblemów któ'e wynikają z głupoty i b'aku odpowiedzialności - mruknęła, a jej pysk nieco się nachmurzył. Żyła w ciągłym stresie, że pewnego dnia uczniowie z jej Klanu stwierdzą, że coś takiego to świetny pomysł. Ale wtedy długo by w tym Klanie nie pobyli, bo Czerwony Mak NIENAWIDZIŁA przekraczania granic. Doprowadzało ją to do szewskiej pasji.
- Samotnik stawiający ządania, a to zabawne - prychnęła głośno, nie przejmując się za bardzo wstającym z ziemi Błyskiem. Może ma owsiki albo co - Sk'zący Płomień? - miauknęła zainteresowana. Nie kojarzyła kotki bliżej, ale chyba widziała ją kilka razy, w tym podczas przenosin. Taka srebrna z pręgami. Ale rodzeństwo u władzy to zawsze dobre rozwiązanie, więc uśmiechnęła się tylko - A co do Mysiowąsej... stało jej się coś? - zapytała neutralnym tonem, dając do zrozumienia, że jeśli Błysk nie chce się dzielić z nią ta informacją, to nie musi. Pytała z czystej ciekawości.
_________________
XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX




Zima składa ofia'y na białe ołta'ze
Do'astając w tym k'aju t'zeźwiejemy z ma'zeń
Kazdy zdązył juz uciec w swoją własna st'onę

Słońce chowa XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX
swą paszczę XX
XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXza cięzką zasłonę

Ciągle jeszcze siedzimy w tym zycia wagonie
Choć juz wielu wysiao na innym pe'onie
Ciągle jeszcze siedzimy w tym zycia wagonie




Wciąz jedziemy p'zed siebie
┍━━━━━━━━━━━┑
TO JESZCZE NIE KONIEC
┕━━━━━━━━━━━┙

  Statystyki - lvl: 9 | S: 24 | Zr: 19 | Sz: 14 | Zm: 12 | HP: 105 | W: 75 | EXP: 400/900
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme Saphic 1.2 created by Sopel & Sklep internetowy | Modified by Foka







Fort Florence











Bleach OtherWorld

SnM: Naruto PBF





Smocze RPG - Smoki Wolnych Stad

HogwartDream



amaimon

vampire-knight

the-avengers