Poprzedni temat «» Następny temat
Kolczaste Krzewy
Autor Wiadomość
Szybująca Łapa
Zaginiony
Ptak w gnieździe Klanowej rodzinki.


Klan:
wicher

Księżyce: 22 (VII)
Mistrz: Sensei Zając! (Dziadek Zajęczy Sus [*]) -> Sensei Szyszka! (Szyszkowy Ogon)
Płeć: kocur
Matka: Splątany Wąs
Ojciec: Gładki Grzbiet
Partner: Może tak, może nie? To się zobaczy
Multikonta: Czterolistna Łapa (KC), Klonowa Gałązka (KG) | Ruda Łapa (GK)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-03-24, 20:03   
   Wygląd: Aksamitne, zakrywające pręgi o tygrysim stylu, niebieskie futerko stało się jedwabiste i gęste, przez co wymaga teraz jeszcze dłuższej pielęgnacji. Dłuższej i monotonnej. No ale do rzeczy. Kocur nie zmienił się za wiele z wyglądu. Przynajmniej nie według niego. Wciąż przewyższa każdego rówieśnika i odrobinę starszego kota w klanie, jego duże ślepia przybrały barwę świeżej trawy Pory Zielonych Liści, a jego barki stały się szerokie i masywniejsze. Ma ogromne łapy, którymi bez problemu mógłby złapać jakąś pulchną mysz. Ma dość chudą sylwetkę, jednak wygląda na bardzo potężnego. Aż trudno uwierzyć, że praktycznie dopiero rozpoczął trening! Urody dodają mu jego długaśne, bialutkie wibrysy. Plama na jego piersi przypomina ogromną, bialutką śnieżkę, która lśni w promieniach słońca. Nic dodać, nic ująć! Piękniś!
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=381691#381691


Lot czasami, ale tylko czasami, nie potrafił przegrywać. Nie miał akurat na myśli rywalizacji i zabaw z rodzeństwem, ale już z innymi kotami, czy nawet z własnym doświadczeniem, musiał wygrać, bo to mu przynosiło czystą satysfakcję. Czuł się dumny i silny. Oczywiście, nie był wtedy jakiś niemiły dla tych kotów. Od tak, po prostu w takich starciach lubił wygrywać. Lubił kiedy to jemu pierwszemu coś się udawało. Czysta satysfakcja, koniec.
Przytaknął łbem na propozycję Wietrzyka. Nawet mu się spodobała! I pomyśleć, że wpadł na to przez przejęzyczenie Lotu... "Widzisz? Jednak się dużo przydaję, nie sądzisz?" Odezwał się i głos. Zielonooki mu nie odpowiedział. Ciągle go ignorował. -Oczywiście, że umiem! Złapałem na tłeningu dwie zdobycze! Mysz i kłólika! Dziadek napławdę dobrze uczy. A Ty? Co po łaz piełwszy upolowałeś? Dziadek Sokół musi też Cię dobrze uczyć!- Uśmiechnął się do brata, a następnie dodał, odnośnie tego pomysłu z Grzmotem i Miodkiem. -A co do Twojej płopozycji... Ciekawy pomysł! Musimy tak kiedyś złobić!
_________________

e̷v̷e̷r̷y̷o̷n̷e̷ makes mistakes
I've had more than my s̷h̷a̷r̷e̷
But it's o̷k̷a̷y̷ 'cause


ɪ'ᴍ ɢᴏɴɴᴀ ʀᴇᴘᴀɪʀ ɪᴛ

They ʏ there are no r̷e̷t̷a̷k̷e̷s̷
But I just don't agree, no, this ʜ
Is of my own m̷a̷k̷i̷n̷g̷
  Statystyki - lvl: 3 | S: 10 | Zr: 7 | Sz: 7 | Zm: 8 | HP: 65 | W: 55 | EXP: 65/200
 
Gwiżdżący Wiatr
Zaginiony
carry on


Klan:
wicher

Księżyce: 24 (viii 20)
Mistrz: dziadek sokoli cień
Płeć: kocur
Matka: splątany wąs [npc]
Ojciec: gładki grzbiet [npc]
Multikonta: orlikowe pióro [kw], porośnięta łapa [kc] || hucząca łapa [gk/kr], zmrok [nkt/kg]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-03-25, 23:21   
   Wygląd: nieco wyższy od przeciętnego kota; szerokie barki i biodra, masywny, dość umięśniony; długowłosy; niebieski jednolity z białymi znaczeniami; złotooki
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=389934#389934


W fumie… nie pamiętam. I tak, pławda, dadek Fokół tef jest dobłym miftfem — przytaknął ochoczo. Ciekawe, czy czarnofutry zastępca powiedziałby to samo o nim, bo być może liczył na bardziej pojętnego terminatora, ale kto wie, może pryzmat własnego dziedzictwa nieco poprawiał wizerunek niebieskiego w oczach mistrza. No, ale my przecież nie o osobistych przemyśleniach Sokolego Cienia.
Nie wief, ty Miodek miała już polowanie na tłeningu? Bo Gwmot to na pewno jefte nie umie, bo pfetief on tiągle chołuje — dodał, a temat bliźniaka uwydatnił drobnym cieniem zmartwienia, jaki na chwilę padł na zwykle beztroski pyszczek Gwizdka. Grzmot zdecydowanie miał pecha. Taki Wietrzyk też zachorował, ale jemu Gwiezdni dali opuścić lecznicę raz a dobrze. Braciszek zaś co chwila ponownie wpadał w nieszczęścia, tracił księżyce w legowisku chorych, a kiedy zdrowiał, to tylko po to, by po paru dniach znowu połykać zioła. A niedługo, choć dwójka synów Splątanej nie mogła jeszcze tego wiedzieć, przyjdzie mu wydostać się z lecznicy tylko po to, by przepaść jak kamień w wodę.
_________________
  
- ̗̀ ̖́-

  Wᴏᴜʟᴅ ʏᴏᴜ ᴋɴ ᴍʏ ɴᴀᴍᴇ
        ɪғ I sᴀᴡ ʏᴏ ɪɴ ʜᴇᴀᴠᴇɴ?
Wᴏʟᴅ ɪᴛ ʙᴇ ᴛʜᴇ sᴀᴍᴇ
      ɪғ I sᴀᴡ ʏᴏᴜ ɪɴ ʜᴇᴀᴠɴ?
     I ᴍᴜsᴛ ʙ sᴛʀøɴɢ ᴀɴᴅ ᴄᴀʀʀʏ ᴏɴ
'Cᴀsᴇ ɪ ᴋɴᴏᴡ ɪ ᴅᴏɴ'ᴛ ʙᴇʟɴɢ ʜᴇʀᴇ ɪɴ ʜᴇᴠᴇɴ
  Statystyki - lvl: 2 | S: 12 | Zr: 4 | Sz: 4 | Zm: 6 | HP: 70 | W: 40 | EXP: 180/150 | MED.EXP: 0/100
 
Szybująca Łapa
Zaginiony
Ptak w gnieździe Klanowej rodzinki.


Klan:
wicher

Księżyce: 22 (VII)
Mistrz: Sensei Zając! (Dziadek Zajęczy Sus [*]) -> Sensei Szyszka! (Szyszkowy Ogon)
Płeć: kocur
Matka: Splątany Wąs
Ojciec: Gładki Grzbiet
Partner: Może tak, może nie? To się zobaczy
Multikonta: Czterolistna Łapa (KC), Klonowa Gałązka (KG) | Ruda Łapa (GK)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-04-07, 18:49   
   Wygląd: Aksamitne, zakrywające pręgi o tygrysim stylu, niebieskie futerko stało się jedwabiste i gęste, przez co wymaga teraz jeszcze dłuższej pielęgnacji. Dłuższej i monotonnej. No ale do rzeczy. Kocur nie zmienił się za wiele z wyglądu. Przynajmniej nie według niego. Wciąż przewyższa każdego rówieśnika i odrobinę starszego kota w klanie, jego duże ślepia przybrały barwę świeżej trawy Pory Zielonych Liści, a jego barki stały się szerokie i masywniejsze. Ma ogromne łapy, którymi bez problemu mógłby złapać jakąś pulchną mysz. Ma dość chudą sylwetkę, jednak wygląda na bardzo potężnego. Aż trudno uwierzyć, że praktycznie dopiero rozpoczął trening! Urody dodają mu jego długaśne, bialutkie wibrysy. Plama na jego piersi przypomina ogromną, bialutką śnieżkę, która lśni w promieniach słońca. Nic dodać, nic ująć! Piękniś!
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=381691#381691


Nie pamiętał... No cóż. -Szkoda. Byliś- byłem ciekaw, co piełwszego złapałeś- Westchnął cicho, zdając sobie sprawę, że znowu o mały włos by się nie pomylił i powiedział w dwóch osobach. Może po prostu przestanie się przed tym powstrzymywać i zacznie zwyczajnie mówić, że to wada wymowy? Ah, walić.
-Nie pytaliśmy jej się...- Odparł, spoglądając w górę zamyślony. Raczej już miała... On bynajmniej nauczył się polować bardzo szybko. I jak widać, Wietrzyk też. -Żal nam Grzmotu... Kiedyś, jak byliśmy kociakami, to udawaliśmy, że on jest Grzmiącą Gwiazdą, a my - Szybującym Jastrzębiem. Jego Zastępcą. To było napławdę fajne doświadczenie... Szkoda, że tełaz leży w Lecznicy. Tyle go omija...- To właśnie podczas tamtej rozmowy Grzmot mu wymyślił miano Szybującego Jastrzębia. Imię naprawdę mu się spodobało i przysiągł sobie, że zrobi wszystko, aby zostać tak nazwany. -Grzmot nawet nie został tełminatołem... Chciałbym, aby już wyzdłowiał...- Jakby nie patrzeć, to tylko Lot, Wietrzyk i Miodek są zdrowi i mogą trenować. Grzmot leży chory, a Zimno i Chybot... Eh, oni to w ogóle zniknęli z Klanu i słuch po nich zaginął. Prawdziwe rodzeństwo, no naprawdę...
_________________

e̷v̷e̷r̷y̷o̷n̷e̷ makes mistakes
I've had more than my s̷h̷a̷r̷e̷
But it's o̷k̷a̷y̷ 'cause


ɪ'ᴍ ɢᴏɴɴᴀ ʀᴇᴘᴀɪʀ ɪᴛ

They ʏ there are no r̷e̷t̷a̷k̷e̷s̷
But I just don't agree, no, this ʜ
Is of my own m̷a̷k̷i̷n̷g̷
  Statystyki - lvl: 3 | S: 10 | Zr: 7 | Sz: 7 | Zm: 8 | HP: 65 | W: 55 | EXP: 65/200
 
Gwiżdżący Wiatr
Zaginiony
carry on


Klan:
wicher

Księżyce: 24 (viii 20)
Mistrz: dziadek sokoli cień
Płeć: kocur
Matka: splątany wąs [npc]
Ojciec: gładki grzbiet [npc]
Multikonta: orlikowe pióro [kw], porośnięta łapa [kc] || hucząca łapa [gk/kr], zmrok [nkt/kg]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-04-09, 22:07   
   Wygląd: nieco wyższy od przeciętnego kota; szerokie barki i biodra, masywny, dość umięśniony; długowłosy; niebieski jednolity z białymi znaczeniami; złotooki
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=389934#389934


Znowu zdziwiła go ta liczba mnoga, ale uznał po prostu, że Szybek ma na myśli ich dwójkę, siebie z nim, Wietrzykiem. Padło parę dziwnych sformułowań, do tego Gwizd chyba nie uczestniczył w tamtej zabawie – wydało mu się, że wtedy już zdążył się rozchorować. Postanowił poprawić brata.
Ja tef chtę. Myflałef, we bawiłem fię wtedy w tobą i Gwmotem? — miauknął w końcu, tłumacząc sobie, że to tylko małe przekręcenie wspomnień, w końcu Lot musiał teraz pamiętać o wielu rzeczach, takich jak regularne wymiany mchu w poszczególnych legowiskach, więc mogło coś mu się w tej głowie zniekształcić. — Chyba nie, chyba juf wtedy byłem choły, pławda? — wyjaśnił, jakby nie mogąc przestać wypuszczać z mordki zdań zakończonych pytajnikiem. W sumie, on sam nie miał pewności, czy nie uczestniczył w tej zabawie, bo robił wtedy coś innego, czy już wtedy smarkał w lecznicy. Coś pamiętał, że bracia powiedzieli mu o tej przygodzie, chociaż nie umiał umiejscowić tego w konkretnym miejscu na linii czasu.
_________________
  
- ̗̀ ̖́-

  Wᴏᴜʟᴅ ʏᴏᴜ ᴋɴ ᴍʏ ɴᴀᴍᴇ
        ɪғ I sᴀᴡ ʏᴏ ɪɴ ʜᴇᴀᴠᴇɴ?
Wᴏʟᴅ ɪᴛ ʙᴇ ᴛʜᴇ sᴀᴍᴇ
      ɪғ I sᴀᴡ ʏᴏᴜ ɪɴ ʜᴇᴀᴠɴ?
     I ᴍᴜsᴛ ʙ sᴛʀøɴɢ ᴀɴᴅ ᴄᴀʀʀʏ ᴏɴ
'Cᴀsᴇ ɪ ᴋɴᴏᴡ ɪ ᴅᴏɴ'ᴛ ʙᴇʟɴɢ ʜᴇʀᴇ ɪɴ ʜᴇᴠᴇɴ
  Statystyki - lvl: 2 | S: 12 | Zr: 4 | Sz: 4 | Zm: 6 | HP: 70 | W: 40 | EXP: 180/150 | MED.EXP: 0/100
 
Szybująca Łapa
Zaginiony
Ptak w gnieździe Klanowej rodzinki.


Klan:
wicher

Księżyce: 22 (VII)
Mistrz: Sensei Zając! (Dziadek Zajęczy Sus [*]) -> Sensei Szyszka! (Szyszkowy Ogon)
Płeć: kocur
Matka: Splątany Wąs
Ojciec: Gładki Grzbiet
Partner: Może tak, może nie? To się zobaczy
Multikonta: Czterolistna Łapa (KC), Klonowa Gałązka (KG) | Ruda Łapa (GK)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-04-11, 12:42   
   Wygląd: Aksamitne, zakrywające pręgi o tygrysim stylu, niebieskie futerko stało się jedwabiste i gęste, przez co wymaga teraz jeszcze dłuższej pielęgnacji. Dłuższej i monotonnej. No ale do rzeczy. Kocur nie zmienił się za wiele z wyglądu. Przynajmniej nie według niego. Wciąż przewyższa każdego rówieśnika i odrobinę starszego kota w klanie, jego duże ślepia przybrały barwę świeżej trawy Pory Zielonych Liści, a jego barki stały się szerokie i masywniejsze. Ma ogromne łapy, którymi bez problemu mógłby złapać jakąś pulchną mysz. Ma dość chudą sylwetkę, jednak wygląda na bardzo potężnego. Aż trudno uwierzyć, że praktycznie dopiero rozpoczął trening! Urody dodają mu jego długaśne, bialutkie wibrysy. Plama na jego piersi przypomina ogromną, bialutką śnieżkę, która lśni w promieniach słońca. Nic dodać, nic ująć! Piękniś!
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=381691#381691


Oh, nie przypominał sobie, aby żółtooki brat brał udział w ich grze. No bo i tak bawili się w to... Praktycznie tylko jeden dzień. Niedługo po tym przecież dostał tego choróbska...
-Łaczej nie...- Powiedział z nutką smutku w głosie. Szkoda, że Gwizdek wtedy leżał już w lecznicy... Na prawdę szybko się rozchorował, bo to było jakoś jak mieli... Z dwa, trzy księżyce? Na pewno jeszcze seplenili.
-Hmmm, gdybyś tam z nami był, to byłbyś naszym najlepszym Wojownikiem! A może nawet długim Zastępcą? Nie wiem, jak wtedy były przez Grzmota uznawane łangi... Ale na pewno miałbyś bałdzo dobłą łangę. Tak jak ja i Grzmiąca Gwiazda- Zachichotał, unosząc brodę w górę i strosząc dumnie białą plamę na piersi.
_________________

e̷v̷e̷r̷y̷o̷n̷e̷ makes mistakes
I've had more than my s̷h̷a̷r̷e̷
But it's o̷k̷a̷y̷ 'cause


ɪ'ᴍ ɢᴏɴɴᴀ ʀᴇᴘᴀɪʀ ɪᴛ

They ʏ there are no r̷e̷t̷a̷k̷e̷s̷
But I just don't agree, no, this ʜ
Is of my own m̷a̷k̷i̷n̷g̷
  Statystyki - lvl: 3 | S: 10 | Zr: 7 | Sz: 7 | Zm: 8 | HP: 65 | W: 55 | EXP: 65/200
 
Gwiżdżący Wiatr
Zaginiony
carry on


Klan:
wicher

Księżyce: 24 (viii 20)
Mistrz: dziadek sokoli cień
Płeć: kocur
Matka: splątany wąs [npc]
Ojciec: gładki grzbiet [npc]
Multikonta: orlikowe pióro [kw], porośnięta łapa [kc] || hucząca łapa [gk/kr], zmrok [nkt/kg]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-04-22, 22:53   
   Wygląd: nieco wyższy od przeciętnego kota; szerokie barki i biodra, masywny, dość umięśniony; długowłosy; niebieski jednolity z białymi znaczeniami; złotooki
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=389934#389934


Mowe tłochę fkoda, we nie jeftefmy juf małymi kotiakami — stwierdził z rozbawieniem. Zapomniał o małym zgrzycie, będącym nieoczekiwanym użyciem liczby mnogiej. Lot poradził sobie świetnie z zamaskowaniem Umysłowego Brata, bo Wietrzyk doszedł do wniosku, że kocurowi rzeczywiście mogło się co nieco pomylić. Zostawił ten temat z tyłu i poszedł śmiałym krokiem przed siebie, ku tematowi wspomnień dziecięcych zabaw.
Chtiałbym miet kiedyf jakąf dobłą łangę, wief? Chtę byt kiedyf takim dobłym wojownikiem jak dadek Fokół, takim filnym i odwawnym, ale waftęptą… chyba nie. To ftłafnie duwo obowiąwków — miauknął lekko zakłopotany. I on miał ambicje mniejsze niż zwyczajnie, co wiązało się z jego talentem do zapominania – trochę jak Miodek, choć Gwizd w przeciwieństwie do niej mierzył w rangę wojownika, nie niżej. Matką w końcu być nie mógł, a nie widział się na miejscu zastępcy.
Włatamy juf do obowu ty tof jefte chtef włobit?
_________________
  
- ̗̀ ̖́-

  Wᴏᴜʟᴅ ʏᴏᴜ ᴋɴ ᴍʏ ɴᴀᴍᴇ
        ɪғ I sᴀᴡ ʏᴏ ɪɴ ʜᴇᴀᴠᴇɴ?
Wᴏʟᴅ ɪᴛ ʙᴇ ᴛʜᴇ sᴀᴍᴇ
      ɪғ I sᴀᴡ ʏᴏᴜ ɪɴ ʜᴇᴀᴠɴ?
     I ᴍᴜsᴛ ʙ sᴛʀøɴɢ ᴀɴᴅ ᴄᴀʀʀʏ ᴏɴ
'Cᴀsᴇ ɪ ᴋɴᴏᴡ ɪ ᴅᴏɴ'ᴛ ʙᴇʟɴɢ ʜᴇʀᴇ ɪɴ ʜᴇᴠᴇɴ
Ostatnio zmieniony przez Gwiżdżący Wiatr 2020-04-22, 22:54, w całości zmieniany 3 razy  
  Statystyki - lvl: 2 | S: 12 | Zr: 4 | Sz: 4 | Zm: 6 | HP: 70 | W: 40 | EXP: 180/150 | MED.EXP: 0/100
 
Szybująca Łapa
Zaginiony
Ptak w gnieździe Klanowej rodzinki.


Klan:
wicher

Księżyce: 22 (VII)
Mistrz: Sensei Zając! (Dziadek Zajęczy Sus [*]) -> Sensei Szyszka! (Szyszkowy Ogon)
Płeć: kocur
Matka: Splątany Wąs
Ojciec: Gładki Grzbiet
Partner: Może tak, może nie? To się zobaczy
Multikonta: Czterolistna Łapa (KC), Klonowa Gałązka (KG) | Ruda Łapa (GK)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-04-23, 19:26   
   Wygląd: Aksamitne, zakrywające pręgi o tygrysim stylu, niebieskie futerko stało się jedwabiste i gęste, przez co wymaga teraz jeszcze dłuższej pielęgnacji. Dłuższej i monotonnej. No ale do rzeczy. Kocur nie zmienił się za wiele z wyglądu. Przynajmniej nie według niego. Wciąż przewyższa każdego rówieśnika i odrobinę starszego kota w klanie, jego duże ślepia przybrały barwę świeżej trawy Pory Zielonych Liści, a jego barki stały się szerokie i masywniejsze. Ma ogromne łapy, którymi bez problemu mógłby złapać jakąś pulchną mysz. Ma dość chudą sylwetkę, jednak wygląda na bardzo potężnego. Aż trudno uwierzyć, że praktycznie dopiero rozpoczął trening! Urody dodają mu jego długaśne, bialutkie wibrysy. Plama na jego piersi przypomina ogromną, bialutką śnieżkę, która lśni w promieniach słońca. Nic dodać, nic ująć! Piękniś!
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=381691#381691


-Nooo... Ale są tego plusy! W końcu jeszcze tłochę, a będziemy Wojownikami- Zamruczał i pacnął brata lekko w bark, w geście przyjaźni.
Nie da się ukryć, miło byłoby cofnąć się do kocięcych lat, kiedy wszystko było nowe i można było dowiadywać się coraz to nowszych rzeczy, ale czasu się nie cofnie. Jak bardzo by się nie chciało.
"Z chęcią pomęczybym maą wersję Ciebie." Zachichotał mu w uszach głos, na co Lot westchnął cicho.
-Obowiązki n- mi nie stłaszne. Ja chciałbym być najsilniejszym i najlojalniejszym Wojownikiem w Klanie Wichłu. Może nawet kiedyś bym poszedł na pozycję Zastępcy, a nawet Przywódcy, ale nie wiem... Mi wystałczy być dobłym Wojownikiem- Wyjaśnił, gdy Wietrzyk skończył swą wypowiedź.
-Jasne, włacajmy- Robiło się już dość późno, więc lepiej wracać do obozu zanim zrobi się ciemno. Lepiej nie szukać drogi do domu po omacku.

zt i dzięki za sesję. ^^//
_________________

e̷v̷e̷r̷y̷o̷n̷e̷ makes mistakes
I've had more than my s̷h̷a̷r̷e̷
But it's o̷k̷a̷y̷ 'cause


ɪ'ᴍ ɢᴏɴɴᴀ ʀᴇᴘᴀɪʀ ɪᴛ

They ʏ there are no r̷e̷t̷a̷k̷e̷s̷
But I just don't agree, no, this ʜ
Is of my own m̷a̷k̷i̷n̷g̷
  Statystyki - lvl: 3 | S: 10 | Zr: 7 | Sz: 7 | Zm: 8 | HP: 65 | W: 55 | EXP: 65/200
 
Gwiżdżący Wiatr
Zaginiony
carry on


Klan:
wicher

Księżyce: 24 (viii 20)
Mistrz: dziadek sokoli cień
Płeć: kocur
Matka: splątany wąs [npc]
Ojciec: gładki grzbiet [npc]
Multikonta: orlikowe pióro [kw], porośnięta łapa [kc] || hucząca łapa [gk/kr], zmrok [nkt/kg]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-05-02, 10:27   
   Wygląd: nieco wyższy od przeciętnego kota; szerokie barki i biodra, masywny, dość umięśniony; długowłosy; niebieski jednolity z białymi znaczeniami; złotooki
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=389934#389934


Pokiwał ochoczo głową. Cóż, bycie wojownikiem wydawało się sporo atrakcyjniejsze od bycia kociakiem! Kiedy Lot lekko go pacnął, Gwizd spróbował szybko mu oddać, kiedy jeszcze niebiesko pręgowana łapa znajdowała się w pobliżu, jednak, jako że refleks nigdy nie był jego mocną stroną, nie trafił i pacnął jedynie powietrze. Nie zraziło go jednak ani trochę i wyszczerzył mordkę w szerokim, psotnym uśmiechu.
Może i Szybujący miał rację? Może i Gwizd poradziłby sobie nawet z rangą zastępcy? Tuż przed zostaniem terminatorami, obowiązki uczniaków wydawały się niezwykle męczące, a teraz wychodziły prawie automatycznie. Czy z powinnościami zastępcy byłoby podobnie?
Wobatyf, kiedyf będiemy najlepfymi wojownikami Wichłu. Dadkowie będą w naf ftłafnie dumni!
Kiedy Lot przystał na propozycję, Gwizdek wstał, otrzepał lekko sierść, usuwając z sierści resztki pozostałości po wspólnej rywalizacji w krzewach, a potem wspólnie podreptali ku obozowi – a że nie mieli do pokonania długiej drogi, znaleźli się w domu na tyle prędko, by Splątana nie miała powodów do zmartwień.

z/t!!
_________________
  
- ̗̀ ̖́-

  Wᴏᴜʟᴅ ʏᴏᴜ ᴋɴ ᴍʏ ɴᴀᴍᴇ
        ɪғ I sᴀᴡ ʏᴏ ɪɴ ʜᴇᴀᴠᴇɴ?
Wᴏʟᴅ ɪᴛ ʙᴇ ᴛʜᴇ sᴀᴍᴇ
      ɪғ I sᴀᴡ ʏᴏᴜ ɪɴ ʜᴇᴀᴠɴ?
     I ᴍᴜsᴛ ʙ sᴛʀøɴɢ ᴀɴᴅ ᴄᴀʀʀʏ ᴏɴ
'Cᴀsᴇ ɪ ᴋɴᴏᴡ ɪ ᴅᴏɴ'ᴛ ʙᴇʟɴɢ ʜᴇʀᴇ ɪɴ ʜᴇᴠᴇɴ
  Statystyki - lvl: 2 | S: 12 | Zr: 4 | Sz: 4 | Zm: 6 | HP: 70 | W: 40 | EXP: 180/150 | MED.EXP: 0/100
 
Krwawnikowa Łapa
Terminator Medyka
samuraj baleśniok



Klan:
wicher

Księżyce: 28 [XII]
Mistrz: Lśniąca Sadzawka
Płeć: kocur
Matka: Lśniąca Sadzawka
Ojciec: Skorpion
Multikonta: Topniejący Lód [kc]; Wróbelek [s]; Szadź [g]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-07-12, 20:31   
   Wygląd: Biały, długowłosy. Lewe oko jest żółte, a prawe niebieskie. Jest wysokim i dobrze zbudowanym kocurem. Ciężko jest doszukać się na jego pysku uśmiechu, ale może tylko wyglądać na niemiłego. Rzeczywistość jest całkiem inna.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=390994#390994


Nie było dzisiaj zbyt gorąco, a to oznaczało dobrą porę na spacer. Wysoka temperatura skutecznie zniechęcała i sprawiała, że o wiele chętniej leżało się w miejscu. Kocur postanowił się przejść, korzystając ze stosunkowo chłodnego powietrza. Nie wiało, ale było przyjemnie. Nie oddalił się zbyt daleko – Kolczaste Krzewy były ogólnie blisko, chociaż kierował się bliżej Świszczących Traw, żeby też nie przesadzać z tak bliskim położeniem przy obozie. W pewnym momencie postanowił zrobić sobie przerwę, więc usiadł przy gęstych krzewach. W pewien sposób go zakrywały, chociaż jego białe futro odróżniało go od otoczenia. Owinął ogon wokół łap i zaczął rozglądać się po okolicy.

/popielaty
_________________
  Statystyki - lvl: 3 | S: 7 | Zr: 9 | Sz: 6 | Zm: 10 | HP: 75 | W: 45 | EXP: 60/200 | MED.EXP: 55/100
 
Popielate Niebo
Zaginiony
tryumf


Klan:
wicher

Księżyce: 26 (październik)
Mistrz: Sokoli Cień
Płeć: kocur
Matka: Zaśnieżona Ścieżka
Ojciec: Bursztynowy Wschód
Partner: -
Multikonta: Barwna Ścieżka (wicher)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-07-12, 23:12   
   Wygląd: Korzonek śmiało może uchodzić za syna Wilczego Pomruku. Jego futro jest czarne dymne, tyle że długie, co znacząco odróżnia go od rodziców; zarówno tych prawdziwych, jak i fałszywych. Ironicznie oczy odziedziczył po Bursztynowym Wschodzie: są intensywnie płomienno-bursztynowe, odznaczające się na tle ciemnego futra. Korzonek dba o swój wygląd. Jest elegancki, dostojny, olśniewa urodą. Porusza się również z dostojeństwem i gracją. Kocur ma długie łapy. Wysoki jak jego prawdziwy ojciec (mówiąc szczegółowo jest idealnie tego samego wzrostu, co Bursztynowy Wschód) i szczupły.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=9186


Popielata Łapa, teraz Popielate Niebo, napawał się swoją nową rangą. Został, razem z Trawą, pierwszym wojownikiem w rodzinie, chociaż może, biorąc pod uwagę rodowód ich wszystkich, nie było to żadne osiągnięcie, bo kto inny miałby zostać wojownikiem? Kozioł z chorobą psychiczną, chorowita Kwiatek, czy Przebiśnieg, Nagietek i Konwalia niepotrafiący panować nad swoim temperamentem i emocjami? A może dramatyczna Płatek i Olcha w postaci widma?
Dymny kocur, niedługo po ceremonii, udał się na spacer. Tak naprawdę nie czuł się inaczej. Nie urósł, nie nabrał więcej mięśni, nie ewoluował przez jedną noc; wyglądał tak samo, jak parę dni wcześniej, chociaż jego imię było teraz inne. Cieszył się, że nie został Popielatym Korzeniem czy inną bzdurą nawiązującą do imienia z dzieciństwa.
- Krwawnik - wymruczał, dostrzegając sylwetkę białego przyrodniego brata. - Co u ciebie sssłychać? - zagaił, przypatrując się swoimi płonącymi ślepiami w młodszego kocura, terminatora medyczki, który był nim jedynie z nazwy.
_________________
  Statystyki - lvl: 4 | S: 14 | Zr: 13 | Sz: 6 | Zm: 6 | HP: 85 | W: 45 | EXP: 55/300
 
Krwawnikowa Łapa
Terminator Medyka
samuraj baleśniok



Klan:
wicher

Księżyce: 28 [XII]
Mistrz: Lśniąca Sadzawka
Płeć: kocur
Matka: Lśniąca Sadzawka
Ojciec: Skorpion
Multikonta: Topniejący Lód [kc]; Wróbelek [s]; Szadź [g]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-07-13, 07:57   
   Wygląd: Biały, długowłosy. Lewe oko jest żółte, a prawe niebieskie. Jest wysokim i dobrze zbudowanym kocurem. Ciężko jest doszukać się na jego pysku uśmiechu, ale może tylko wyglądać na niemiłego. Rzeczywistość jest całkiem inna.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=390994#390994


Siedział i obserwował okolicę, kontrolując, czy wszystko jest w porządku, a zauważywszy swojego przyszywanego brata, kiwnął mu głową na przywitanie już z oddali. W pierwszej chwili nie spodziewał się, że do niego podejdzie – mógł w końcu wykonywać jakieś obowiązki bądź po prostu spacerować w samotności. Nie żeby miał coś przeciwko… poczuł się miło. Nie rozmawiał z nim zbyt często, ale uważał, że jest w porządku. No i miał mu coś do powiedzenia – w końcu to on i Trawiaste Źdźbło zostali wojownikami jako pierwsi! Szli łeb w łeb, jeśli można tak powiedzieć.
xDzień dobrry, Popielate Niebo. – Brzmiało ładnie i elegancko. Również nie miało w sobie członu z dzieciństwa, dzięki czemu miało więcej sensu: korzenie zwykle występowały w innych kolorach. – Co u mnie słychać... nic nowego. Posiadłem wojowniczą wiedzę, terraz zapewne przejdę do medycznej części. U ciebie pewnie działo się więcej, hm? Zostałeś wojownikiem... grratuluję – powiedział i nawet lekko się uśmiechnął, a nie robił tego często. Tak naprawdę w jego życiu zdarzyło się więcej – zawalenie składzika na przykład, ale uznał, że lepiej o tym nie wspominać… nie były to najprzyjemniejsze wspomnienia, zresztą Popielate Niebo z pewnością już o tym wiedział, więc przywoływanie tego nie miało żadnego sensu.
_________________
  Statystyki - lvl: 3 | S: 7 | Zr: 9 | Sz: 6 | Zm: 10 | HP: 75 | W: 45 | EXP: 60/200 | MED.EXP: 55/100
 
Popielate Niebo
Zaginiony
tryumf


Klan:
wicher

Księżyce: 26 (październik)
Mistrz: Sokoli Cień
Płeć: kocur
Matka: Zaśnieżona Ścieżka
Ojciec: Bursztynowy Wschód
Partner: -
Multikonta: Barwna Ścieżka (wicher)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-07-24, 18:28   
   Wygląd: Korzonek śmiało może uchodzić za syna Wilczego Pomruku. Jego futro jest czarne dymne, tyle że długie, co znacząco odróżnia go od rodziców; zarówno tych prawdziwych, jak i fałszywych. Ironicznie oczy odziedziczył po Bursztynowym Wschodzie: są intensywnie płomienno-bursztynowe, odznaczające się na tle ciemnego futra. Korzonek dba o swój wygląd. Jest elegancki, dostojny, olśniewa urodą. Porusza się również z dostojeństwem i gracją. Kocur ma długie łapy. Wysoki jak jego prawdziwy ojciec (mówiąc szczegółowo jest idealnie tego samego wzrostu, co Bursztynowy Wschód) i szczupły.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=9186


-... Dopiero teraz? - spytał udając zaskoczenie. Nie widział, żeby jego rodzeństwo szalało w ziołowym wzgórzu i zdobywało doświadczenie jako medycy, lecz nie dał nic po sobie poznać. - Myślałem, że zossstałeś terminatorem medyka, nie wojownika - zażartował niewinnie, mrugając jednym okiem na znak, żeby Krwawnik nie brał tego do siebie. W rzeczywistości czekał na rozwinięcie tematu. Interesowało go dlaczego medyczki wybrała dwóch terminatorów medyka i zamiast uczyć ich ziół postanowiła w pierwszej kolejności zrobić z nich wojowników. Wyglądało na to, iż Lśniąca Sadzawka nie chce konkurencji i opóźnia moment jej pojawienia się, jak tylko może.
- Nie wiem, czy więcej, ale na pewno jessst ciekawiej. Dziękuję - przyjął jego gratulacje. Istotnie, tryumfował. Nie postrzegał Trasy jako konkurencji, nie takiej prawdziwej, choć kuło go w boku, iż zostali wojownikami na tej samej ceremonii. Mieli remis, to fakt niepodważalny.
_________________
  Statystyki - lvl: 4 | S: 14 | Zr: 13 | Sz: 6 | Zm: 6 | HP: 85 | W: 45 | EXP: 55/300
 
Krwawnikowa Łapa
Terminator Medyka
samuraj baleśniok



Klan:
wicher

Księżyce: 28 [XII]
Mistrz: Lśniąca Sadzawka
Płeć: kocur
Matka: Lśniąca Sadzawka
Ojciec: Skorpion
Multikonta: Topniejący Lód [kc]; Wróbelek [s]; Szadź [g]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-07-27, 14:45   
   Wygląd: Biały, długowłosy. Lewe oko jest żółte, a prawe niebieskie. Jest wysokim i dobrze zbudowanym kocurem. Ciężko jest doszukać się na jego pysku uśmiechu, ale może tylko wyglądać na niemiłego. Rzeczywistość jest całkiem inna.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=390994#390994


xMusiałem posiąść też wojowniczą wiedzę. Chociaż jestem na drrodze do zostania medykiem, nie zaszkodzi nauczyć się też tego, co rrobi wojownik. – Zignorował puszczone w jego stronę oczko; nie znał się zbytnio na żartach i takich znakach. Osobiście nie widział w tym nic złego. Może i chciała jak najbardziej opóźnić moment pojawienia się konkurencji, ale on tego tak nie postrzegał i bardziej skłaniał się ku wersji, że chce stworzyć jak największe zaufanie między sobą, nim podzieli się strzeżoną od tak długiego czasu wiedzą. Niby powinna im ufać od momentu, jak zostali jej terminatorami, ale według niego taki system był bardzo rozsądny. Poza tym, nie do końca wiedział, jak to będzie w przyszłości z nim i jego siostrą; może któreś z nich zostanie w pewnym momencie wyeliminowane? Nie miał pojęcia, aczkolwiek to również mogło być powiązane.
xTak? Chciałbyś mieć terrminatora? – spytał. Zastanawiał się w jaki sposób jest ciekawiej i miał nadzieję, że zaraz wszystko się rozjaśni.
_________________
  Statystyki - lvl: 3 | S: 7 | Zr: 9 | Sz: 6 | Zm: 10 | HP: 75 | W: 45 | EXP: 60/200 | MED.EXP: 55/100
 
Popielate Niebo
Zaginiony
tryumf


Klan:
wicher

Księżyce: 26 (październik)
Mistrz: Sokoli Cień
Płeć: kocur
Matka: Zaśnieżona Ścieżka
Ojciec: Bursztynowy Wschód
Partner: -
Multikonta: Barwna Ścieżka (wicher)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-07-31, 17:14   
   Wygląd: Korzonek śmiało może uchodzić za syna Wilczego Pomruku. Jego futro jest czarne dymne, tyle że długie, co znacząco odróżnia go od rodziców; zarówno tych prawdziwych, jak i fałszywych. Ironicznie oczy odziedziczył po Bursztynowym Wschodzie: są intensywnie płomienno-bursztynowe, odznaczające się na tle ciemnego futra. Korzonek dba o swój wygląd. Jest elegancki, dostojny, olśniewa urodą. Porusza się również z dostojeństwem i gracją. Kocur ma długie łapy. Wysoki jak jego prawdziwy ojciec (mówiąc szczegółowo jest idealnie tego samego wzrostu, co Bursztynowy Wschód) i szczupły.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=9186


- To prawda - przytaknął ugodowo. Miał na ten temat całkiem inne zdanie i według niego priorytetem terminatora medyka była nauka o ziołach oraz leczeniu, jednakże nie kłócił się z młodszym bratem. Krwawnikowa Łapa był jednym z nielicznych porządnych kotów i Popielate Niebo chciał utrzymać z nim dobrą relację. Na bolesnej szczerości nie zajedzie daleko.
- Oczywiśśście. Chciałbym sssię sssprawdzić w roli missstrza - odparł spokojnie. Wytrenowanie terminatora otwierało mu bramkę do roli zastępcy, a później przywódcy, dlatego posiadanie chociaż jednego ucznia było dla niego obowiązkowym osiągnięciem. Popielate Niebo był ambitny i w przeciwieństwie do swojego rodzeństwa nie kończył na gadaniu. Udało mu się zdobyć miano oraz rangę wojownika i, cóż, pragnął więcej.
- Jak radzi sssobie Olchowa Łapa? Rzadko ja widuję. Dobrze wam sssię wssspółpracuje? - zagaił, powracając niczym bumerang do tematu terminatorów medyków, choć tym razem skupił się na Gałązce. Kocica była jego siostrą z miotu, lecz czasami o tym zapominał, jako że nigdy nie miał z nią specjalnych relacji.
_________________
  Statystyki - lvl: 4 | S: 14 | Zr: 13 | Sz: 6 | Zm: 6 | HP: 85 | W: 45 | EXP: 55/300
 
Krwawnikowa Łapa
Terminator Medyka
samuraj baleśniok



Klan:
wicher

Księżyce: 28 [XII]
Mistrz: Lśniąca Sadzawka
Płeć: kocur
Matka: Lśniąca Sadzawka
Ojciec: Skorpion
Multikonta: Topniejący Lód [kc]; Wróbelek [s]; Szadź [g]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-07-31, 23:47   
   Wygląd: Biały, długowłosy. Lewe oko jest żółte, a prawe niebieskie. Jest wysokim i dobrze zbudowanym kocurem. Ciężko jest doszukać się na jego pysku uśmiechu, ale może tylko wyglądać na niemiłego. Rzeczywistość jest całkiem inna.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=390994#390994


Akurat Krwawnikowa Łapa bardzo cenił sobie szczerość – choćby była bolesna – ale skoro jego brat postanowił załatwiać sprawy w taki sposób, to dobra, jego decyzja. Biały kocur nigdy nie kłamał i obawiał się, że się do kłamstwa nie przyzwyczai, mimo rozmów z Lśniącą Sadzawką na ten temat. Ucieszyłby się, słysząc osobiste zdanie Popielatego Nieba, nawet jeżeli byłoby inne, ale słysząc taką odpowiedź, uznał ją za szczerość, bo dlaczego miałby nie?
xSkorro tak tego chcesz, to na pewno będziesz dobrrym mistrzem – mruknął. To oczywiste, że zniechęcony i niewzruszony treningiem mistrz poradzi sobie gorzej, niż ktoś pełny sił i chętny do wykonywania takiej pracy. Co prawda nie miał pojęcia, że kocurowi chodzi przede wszystkim o zostanie zastępcą, by później przejąć władzę nad klanem, ale nawet jeśli, dobrze że był ambitny i nie poprzestawał tylko na słowach i należy tylko liczyć na to, że wkrótce dostanie kogoś pod swoje skrzydła i zdoła spełnić swoje marzenia, tak jak jego młodszy, przybrany brat.
xDobrze. Rrrozmawiamy czasem, chociaż mamy na rrazie swoje własne obowiązki i trreningi, więc nie... współprracujemy – powiedział. Ani on, ani Olchowa Łapa nie znali się jeszcze na ziołach, więc skupiali się na edukacji, a główne obowiązki wypełniała medyczka. Ich jedyna współpraca była wtedy, gdy zawalił się składzik i musieli wspólnie się tym zająć.
_________________
  Statystyki - lvl: 3 | S: 7 | Zr: 9 | Sz: 6 | Zm: 10 | HP: 75 | W: 45 | EXP: 60/200 | MED.EXP: 55/100
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme Saphic 1.2 created by Sopel & Sklep internetowy | Modified by Foka







Fort Florence











Bleach OtherWorld

SnM: Naruto PBF





Smocze RPG - Smoki Wolnych Stad

HogwartDream



amaimon

vampire-knight

the-avengers