Poprzedni temat «» Następny temat
Kolczaste Krzewy
Autor Wiadomość
Popielate Niebo
Wojownik
tryumf



Klan:
wicher

Księżyce: 26 (październik)
Mistrz: Sokoli Cień
Płeć: kocur
Matka: Zaśnieżona Ścieżka
Ojciec: Bursztynowy Wschód
Partner: -
Multikonta: Barwna Ścieżka (wicher), Świetlikowy Zagajnik i Sztormowy Pazur (rzeka), Półmrok (samotnik)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-08-11, 22:18   
   Wygląd: Korzonek śmiało może uchodzić za syna Wilczego Pomruku. Jego futro jest czarne dymne, tyle że długie, co znacząco odróżnia go od rodziców; zarówno tych prawdziwych, jak i fałszywych. Ironicznie oczy odziedziczył po Bursztynowym Wschodzie: są intensywnie płomienno-bursztynowe, odznaczające się na tle ciemnego futra. Korzonek dba o swój wygląd. Jest elegancki, dostojny, olśniewa urodą. Porusza się również z dostojeństwem i gracją. Kocur ma długie łapy. Wysoki jak jego prawdziwy ojciec (mówiąc szczegółowo jest idealnie tego samego wzrostu, co Bursztynowy Wschód) i szczupły.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=9186


- Mam nadzieję, że na nassstępnej ceremonii dossstanę szanssę. Na pewno będę sssię ssstarał wytrenować młode koty jak najlepiej - obiecał poważnie. Miał nadzieję, iż dostanie swoją szansę i pod jego skrzydła wleci jakiś sensowny terminator. Może powinien rozejrzec się wśród podlodkow Paprociowego Pyłu, gdyż to one były następne w kolejce do mianowania. Wcześniej nie zwracał uwagi na kocięta, ale teraz nadszedł czas do nadrobienia braków.
- Hmm, szczerze to sssądziłem, iż wasze treningi sssą ze sssobą połączone. Uczycie sssię tego sssamego i macie tę sssamą misstrzyni - zdziwił się Popielate Niebo. Może nic dziwnego, iż wytrenowanie jego rodzeństwa zajmowało kocicy tyle czasu skoro miała swoje obowiązki jako medyczki i prowadziła dwa oddzielne treningi. Na dodatek musiała to robić po równo, by nie zaniedbać żadnej że stron.
_________________
  Statystyki - lvl: 4 | S: 14 | Zr: 13 | Sz: 6 | Zm: 6 | HP: 85 | W: 45 | EXP: 55/300
 
Krwawnikowa Łapa
Terminator Medyka
samuraj baleśniok



Klan:
wicher

Księżyce: 24 [X]
Mistrz: Lśniąca Sadzawka
Płeć: kocur
Matka: Lśniąca Sadzawka
Ojciec: Skorpion
Multikonta: Topniejący Lód [kc]; Wróbelek [s]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-08-14, 13:30   
   Wygląd: Biały, długowłosy. Lewe oko jest żółte, a prawe niebieskie. Jest wysokim i dobrze zbudowanym kocurem. Ciężko jest doszukać się na jego pysku uśmiechu, ale może tylko wyglądać na niemiłego. Rzeczywistość jest całkiem inna.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=390994#390994


Na słowa przybranego brata kiwnął twierdząco głową. Skoro brał to tak poważnie, należało jedynie mieć nadzieję, że naprawdę Porywista Gwiazda przydzieli mu kogoś pod swe skrzydła. Popielate Niebo wydawał mu się być dobrym kotem. Krwawnikowa Łapa uważał go za porządnego i dojrzałego kocura, a okres dzieciństwa, gdy ten odsunął się od rodziny, poszedł w niepamięć. Teraz, gdy już dorośli, odbudowywali swoją relację, więc nie warto było tak płakać nad przeszłością, a pozwolić życiu płynąć dalej. Trzymał za wojownika kciuki, jeśli można tak powiedzieć, i życzył mu jak najlepiej.
xOlchowa Łapa zaczęła trrening dwa księżyce wcześniej – zauważył szybko. – Nie mogliśmy mieć złączonego trreningu, ponieważ kiedy to ja zostawałem terrminatorrrem, ona wiedziała już więcej. Nie wiem jak jest terraz, rraczej o tym nie rrozmawiamy – dodał poważnym głosem. Nie wiedział na czym stoi jego siostra, może była od niego dalej, a może już ją wyprzedził, co byłoby jednak dla niego nieco dziwne, gdyż zaczęła naukę trochę wcześniej. Oczywiście życzył jej jak najlepiej, w żadnym wypadku nie uważał tego za rywalizację, bo mimo wszystko była to jego niemalże siostra, i chciał, żeby osiągnęła jak największy sukces. W tym wszystkim patrzył również na siebie, ale podejrzewał, że Gałązka ma o tym wszystkim podobne zdanie.
_________________
  Statystyki - lvl: 3 | S: 7 | Zr: 9 | Sz: 6 | Zm: 10 | HP: 75 | W: 45 | EXP: 60/200 | MED.EXP: 55/100
 
Popielate Niebo
Wojownik
tryumf



Klan:
wicher

Księżyce: 26 (październik)
Mistrz: Sokoli Cień
Płeć: kocur
Matka: Zaśnieżona Ścieżka
Ojciec: Bursztynowy Wschód
Partner: -
Multikonta: Barwna Ścieżka (wicher), Świetlikowy Zagajnik i Sztormowy Pazur (rzeka), Półmrok (samotnik)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-08-23, 20:55   
   Wygląd: Korzonek śmiało może uchodzić za syna Wilczego Pomruku. Jego futro jest czarne dymne, tyle że długie, co znacząco odróżnia go od rodziców; zarówno tych prawdziwych, jak i fałszywych. Ironicznie oczy odziedziczył po Bursztynowym Wschodzie: są intensywnie płomienno-bursztynowe, odznaczające się na tle ciemnego futra. Korzonek dba o swój wygląd. Jest elegancki, dostojny, olśniewa urodą. Porusza się również z dostojeństwem i gracją. Kocur ma długie łapy. Wysoki jak jego prawdziwy ojciec (mówiąc szczegółowo jest idealnie tego samego wzrostu, co Bursztynowy Wschód) i szczupły.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=9186


Gdyby słyszał opinie Krwawnika, były z niej bardzo rad. Jego postawa i zachowanie przynosiły owoce, na których mu zależało. Popielate Niebo wiedział, iż dobre relacje z młodszym bratem będą dla niego korzystne, nawet jeśli nie teraz, to w przyszłości. Rzadko widywał Olchową Łapę i szczerze mówiąc to w Krwawniku widział kolejnego potencjalnego medyka. Gałązka nigdy nie błyszczała pewnością siebie i zdecydowaniem, a w jego opinii właśnie taki powinien być medyk.
- Racja - przytaknął. Czasami zapominał, że oni wszyscy różnili się wiekiem. Dwa księżyce to niewiele, a teraz gdy dorośli nie miały one praktycznie żadnego znaczenia.
- Tak właśściwie to jak dogadujesz sssię z Nagietkiem i Przebiśśśniegiem? Trochę sssię o nich martwię - na te brednie uśmiechnął się w duchu. Martwił, akurat. Był jedynie ciekaw. - Tego pierwszego nie widziałem już od jakiegośśś czasssu, a Przebiśśnieg zossstał ukarany.
_________________
  Statystyki - lvl: 4 | S: 14 | Zr: 13 | Sz: 6 | Zm: 6 | HP: 85 | W: 45 | EXP: 55/300
 
Krwawnikowa Łapa
Terminator Medyka
samuraj baleśniok



Klan:
wicher

Księżyce: 24 [X]
Mistrz: Lśniąca Sadzawka
Płeć: kocur
Matka: Lśniąca Sadzawka
Ojciec: Skorpion
Multikonta: Topniejący Lód [kc]; Wróbelek [s]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-09-03, 19:04   
   Wygląd: Biały, długowłosy. Lewe oko jest żółte, a prawe niebieskie. Jest wysokim i dobrze zbudowanym kocurem. Ciężko jest doszukać się na jego pysku uśmiechu, ale może tylko wyglądać na niemiłego. Rzeczywistość jest całkiem inna.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=390994#390994


Kwestia wyboru swojego następcy była dla niego w dalszym ciągu jedną wielką zagadką. Nie miał pojęcia, jak zostanie rozwiązane to w przyszłości − czy zarówno on, jak i Olchowa Łapa, zostaną medykami, czy jedno z nich zostanie medykiem, a drugie pomocnikiem, a może w ogóle któreś z nich w pewnym momencie zostanie zwyczajne wyrzucone, żeby drugie mogło spokojnie prowadzić karierę. Nie miał pojęcia, i szczerze nie wiedział, czy w ogóle chce o tym teraz myśleć. Skupiał się na rzeczywistości, chociaż z głęboko trzymaną świadomością, że może kiedyś będzie mógł pożegnać się z tą posadą.
Na pytanie wojownika spojrzał na chwilę na niebo w zamyśleniu.
xZ Nagietkową Łapą zbytnio nie rrozmawiałem, a Przebiśniegowa Łapa… ech. − Nie mógł powstrzymać zmęczonego westchnięcia. Męczyła go relacja z czarno-białym kocurem i to bardzo. Starał się do niego dojść, zrozumieć go, porozmawiać w nim w sposób cywilizowany, ale nie potrafił. − Też się o niego marrtwię. Jest nieokrzesany i wydaje mi się, że błądzi. Starrałem się z nim niejednokrrotnie rrrozmawiać, ale na nic się to nie zdaje. Ma chyba coś do medyków… może to dlatego. Może ty sprróbowałbyś z nim porrozmawiać? − zaproponował, przeniósłszy na niego zaciekawione spojrzenie. Przebiśnieg zdawał się nie przepadać za Krwawnikiem również ze względu na jego rangę, ale może Popielatemu Niebu uda się coś zdziałać? Terminator Lśniącej Sadzawki nawet nie wiedział o ich napiętych stosunkach…
_________________
  Statystyki - lvl: 3 | S: 7 | Zr: 9 | Sz: 6 | Zm: 10 | HP: 75 | W: 45 | EXP: 60/200 | MED.EXP: 55/100
 
Popielate Niebo
Wojownik
tryumf



Klan:
wicher

Księżyce: 26 (październik)
Mistrz: Sokoli Cień
Płeć: kocur
Matka: Zaśnieżona Ścieżka
Ojciec: Bursztynowy Wschód
Partner: -
Multikonta: Barwna Ścieżka (wicher), Świetlikowy Zagajnik i Sztormowy Pazur (rzeka), Półmrok (samotnik)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-09-16, 11:45   
   Wygląd: Korzonek śmiało może uchodzić za syna Wilczego Pomruku. Jego futro jest czarne dymne, tyle że długie, co znacząco odróżnia go od rodziców; zarówno tych prawdziwych, jak i fałszywych. Ironicznie oczy odziedziczył po Bursztynowym Wschodzie: są intensywnie płomienno-bursztynowe, odznaczające się na tle ciemnego futra. Korzonek dba o swój wygląd. Jest elegancki, dostojny, olśniewa urodą. Porusza się również z dostojeństwem i gracją. Kocur ma długie łapy. Wysoki jak jego prawdziwy ojciec (mówiąc szczegółowo jest idealnie tego samego wzrostu, co Bursztynowy Wschód) i szczupły.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=9186


Popielate Niebo nadstawił uszu. O Nagietku nie dowiedział się niczego ciekawego, ale tak czy siak rzadko go widywał, za to wyglądało na to, że Przebiśnieg nie ma dobrych kontaktów nawet z własnym prawdziwym rodzeństwem. Obstawiał, że mógł spółkować co najwyżej z Różą i Konwalią, ale oni wszyscy byli z jednej parafii.
- Mogę ssspróbowac, choć nie wiem, czy to dobry pomysssł. Jakiśś czasss temu miałem okazję widzieć, jak groził jednemu z dzieci Zwinnej Łapy, wtedy jeszcze niewinnemu kocięciu. Odnoszę wrażenie, że Przebiśśnieg ma cośś nie tylko do medyków - urwał na moment, wpatrując się przenikliwie w brata. Nie był medykiem, a dopóki nie zaczal nauki o ziołach jego terminatorem był tylko o wyłącznie z nazwy, lecz mógł wyciągać wnioski i opinie.
- Czy to możliwe, że Przebiśśśnieg jessst... chory? - na głowę, ale tego nie dopowiedział. Uznał, że nie ma potrzeby i brat zrozumie o co tak naprawdę pyta.
_________________
  Statystyki - lvl: 4 | S: 14 | Zr: 13 | Sz: 6 | Zm: 6 | HP: 85 | W: 45 | EXP: 55/300
 
Krwawnikowa Łapa
Terminator Medyka
samuraj baleśniok



Klan:
wicher

Księżyce: 24 [X]
Mistrz: Lśniąca Sadzawka
Płeć: kocur
Matka: Lśniąca Sadzawka
Ojciec: Skorpion
Multikonta: Topniejący Lód [kc]; Wróbelek [s]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-09-29, 07:40   
   Wygląd: Biały, długowłosy. Lewe oko jest żółte, a prawe niebieskie. Jest wysokim i dobrze zbudowanym kocurem. Ciężko jest doszukać się na jego pysku uśmiechu, ale może tylko wyglądać na niemiłego. Rzeczywistość jest całkiem inna.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=390994#390994


Przebiśnieg miał wrodzony talent do odtrącania od siebie kotów. Ilekroć terminator medyka starał się z nim rozmawiać, próbując przy tym poprawić z nim relację, przyłapywał się na tym, że jest to zwyczajnie bezsensowne. Było mu z tego powodu bardzo przykro, bo zależało mu na dobrych kontaktach z rodzeństwem, ale widocznie wraz z czarno-białym kocurem nie byli stworzeni dla siebie nawzajem. Nie miał za to pojęcia, jak wygląda jego relacja z Różaną Łapą i Konwaliową Łapą, nic mu o tym nie wspominano. Zauważył za to, że Konwalia od księżyców kocięcych znacznie dojrzała, w przeciwieństwie do jej infantylnego wciąż brata.
xMoże. Co chwilę ma coś do Lśniącej Sadzawki i samych ziół, stąd taki wniosek. Ale… to niedobrze. Niedobrze, że stwarza zagrrożenie dla kociąt. Trzeba będzie coś z tym zrrobić − mruknął, ciut poważniejszym tonem, niż wcześniej. Przebiśniegowa Łapa na każdym kroku udowadniał, że jest nieodpowiedzialny i niebezpieczny. Obawiał się o niego, bo jednocześnie chciał, żeby ktoś mu przemówił do rozsądku, a także, żeby nie miał jakichś większych problemów, bo można jakoś naprowadzić go na dobrą drogę. A przynajmniej to starał się sobie wmawiać, co było po pewnym czasie niezdrowe, zważając na to, że już niejednokrotnie próbował jakoś go zmienić.
xNie… nie wiem. Myślę, że wpływ na jego zachowanie mogło mieć wychowanie Zaśnieżonej Ścieżki, a rraczej jego brak. − Nie oszukujmy się, ich opiekunki nie było prawie wcale. A Przebiśniegowa Łapa miał dzięki temu większe pole do popisu bez ryzyka, że dostanie mu się za to po uszach.
_________________
  Statystyki - lvl: 3 | S: 7 | Zr: 9 | Sz: 6 | Zm: 10 | HP: 75 | W: 45 | EXP: 60/200 | MED.EXP: 55/100
 
Popielate Niebo
Wojownik
tryumf



Klan:
wicher

Księżyce: 26 (październik)
Mistrz: Sokoli Cień
Płeć: kocur
Matka: Zaśnieżona Ścieżka
Ojciec: Bursztynowy Wschód
Partner: -
Multikonta: Barwna Ścieżka (wicher), Świetlikowy Zagajnik i Sztormowy Pazur (rzeka), Półmrok (samotnik)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-10-07, 00:58   
   Wygląd: Korzonek śmiało może uchodzić za syna Wilczego Pomruku. Jego futro jest czarne dymne, tyle że długie, co znacząco odróżnia go od rodziców; zarówno tych prawdziwych, jak i fałszywych. Ironicznie oczy odziedziczył po Bursztynowym Wschodzie: są intensywnie płomienno-bursztynowe, odznaczające się na tle ciemnego futra. Korzonek dba o swój wygląd. Jest elegancki, dostojny, olśniewa urodą. Porusza się również z dostojeństwem i gracją. Kocur ma długie łapy. Wysoki jak jego prawdziwy ojciec (mówiąc szczegółowo jest idealnie tego samego wzrostu, co Bursztynowy Wschód) i szczupły.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=9186


- Tylko co? Powiedziałem Porywissstej Gwieździe o tamtym wydarzeniu i wierzę, że Lawenda o wszyssstkim wie. Wszyssstko w jej łapach - wymruczał zamyślony. - Czy w ossstatnim czasssie byłeśśś śświadkiem jego kolejnych... zachowań? - zachowań. Tak postanowił nazwać cyrki oferowane przez ich brata. Ton jego głosu był dosyć znaczący i Popielate Niebo dawał znać, że zgadza się z Krwawnikiem, a ich opinia co do Przebiśniega jest bardzo podobna.
- Również tak uważam, lecz czy naszemu bratu można jeszcze pomóc? Jessst dorosssły. Jego już nie trzeba wychowywać, a błędów matki nie da sssię naprawić. Być może jego missstrzowi uda sssię przemówić do rozsssądku, lecz nie możemy być tego pewni. Czy issstnieją jakieśśś medykamenty na ussspokojenie? Boję sssię dnia, gdy Przebiśśśniegowi ossstatecznie puszczą nerwy i kogośśś zaatakuję. Czy opowiadałem ci, jak w młodośśści fukał na mnie i prychał, bo na niego ssspojrzalem? - Popielate Niebo używał zmartwionego tonu głosu, choć zmartwienie było ostatnim uczuciem, które czuł. Przepełniała go ponura satysfakcja i zadowolenie, że ktoś inny też zdawał sobie sprawę z poczynań Przebiśniega. Reputacja młodszego brata naprawdę powoli waliła się w gruzy.
_________________
  Statystyki - lvl: 4 | S: 14 | Zr: 13 | Sz: 6 | Zm: 6 | HP: 85 | W: 45 | EXP: 55/300
 
Krwawnikowa Łapa
Terminator Medyka
samuraj baleśniok



Klan:
wicher

Księżyce: 24 [X]
Mistrz: Lśniąca Sadzawka
Płeć: kocur
Matka: Lśniąca Sadzawka
Ojciec: Skorpion
Multikonta: Topniejący Lód [kc]; Wróbelek [s]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-10-08, 18:13   
   Wygląd: Biały, długowłosy. Lewe oko jest żółte, a prawe niebieskie. Jest wysokim i dobrze zbudowanym kocurem. Ciężko jest doszukać się na jego pysku uśmiechu, ale może tylko wyglądać na niemiłego. Rzeczywistość jest całkiem inna.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=390994#390994


Również żywił taką nadzieję. Nie chciał oczywiście, żeby w życiu jego brata rozpętało się nagle gorące, ciężkie do ugaszenia piekło, lecz bez wątpienia potrzebował on jakiejś lekcji, tego, aby ktoś się nim dobrze zajął, a Lawendowa Gwiazda miała w tej sytuacji najważniejsze słowo, tak naprawdę jedynie ona mogła ona coś z tym zrobić, no chyba że obarczy tym zadaniem swoją zastępczynię, która także zapewne miała jakieś zdanie w tej sprawie. Na słowa Popielatego Nieba zacisnął na moment szczękę, przejeżdżając językiem po zębach.
xTak. − Pomińmy już to, że użytkowniczka gubi się w czasoprzestrzeni, ale uznajmy, że jest dobrze. Niestety, miał okazję zauważyć niepokojące zachowania czarno-białego kocura, które wzbudziły w nim zmartwienie. Z każdym księżycem zdawał się być coraz to bardziej niebezpieczny, a to nie świadczyło dobrze zarówno o nim, jak i o klanie, który wystarczająco długo odpuszczał Iskrze, wujkowi Przebiśniega, niezwykle do niego podobnemu, przez co klan Wichru mógł mieć niezbyt dobrą pod tym względem opinię. W każdym razie − należało coś zrobić.
xOwszem, istnieją, ale… nie sądzę, żeby to mogło pomóc… na dłuższą metę. − Zawahał się na moment, czując się niezwykle żałośnie z tym, że jego brat się tak zachowuje. Ten sam brat, który wykazywał takie predyspozycje już szmat czasu temu, gdy jawnie przyznawał, że mógłby kłamać, byle tylko uniknąć konsekwencji, co nie było dobrym prognostykiem, a Krwawnik nic z tym nie zrobił. − Nie? − spytał z lekkim zawahaniem w głosie, choć praktycznie pewny, że nie słyszał tej historii.
_________________
  Statystyki - lvl: 3 | S: 7 | Zr: 9 | Sz: 6 | Zm: 10 | HP: 75 | W: 45 | EXP: 60/200 | MED.EXP: 55/100
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme Saphic 1.2 created by Sopel & Sklep internetowy | Modified by Foka







Fort Florence











Bleach OtherWorld

SnM: Naruto PBF





Smocze RPG - Smoki Wolnych Stad

HogwartDream



amaimon

vampire-knight

the-avengers