Poprzedni temat «» Następny temat
Świszczące Trawy - wschód
Autor Wiadomość
Węglowy Pył
Wojownik
suspense



Klan:
wicher

Księżyce: 54 [listopad]
Mistrz: Zawilcowa Skórka
Płeć: kocur
Matka: Burzowy Pomruk
Ojciec: Drżący Głos
Partner: Chyba nigdy~
Multikonta: Wilczy Ślad [KG], Szczypiący Mróz [KC], Huraganowy Szum [KG]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-05-29, 08:53   
   Wygląd: Czarny, krótkowłosy kot drobnej budowy i o średnim wzroście. Ma ciemny, mały nos i zielone oczy. Na brzuchu, końcówce ogona i piersi ma białe znaczenia. Ma smukły pyszczek ze sterczącymi wąsami. Blizny na szyi i górnej części prawej, przedniej łapy.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=8064


Atak Lśniącej: rzut 4k6 -> wypada 14

Lśniąca Sadzawka straciła kolejnego kota. Szałwia, Błyskotka, Zawilec, teraz Mięta - ich już tutaj nie ma. Wichrowa medyczka została sama. Ból towarzyszący przy stracie kogoś bliskiego jest ogromny - nie inaczej było też tym razem. Choć biała kocica nie chciała płakać, chciała nienawidzić, chciała życzyć przyjaciółce wszystkiego, co najgorsze - tak naprawdę nie była w stanie. Liczyła, że ból fizyczny ukoi jej ból psychiczny, który w tym momencie odczuwała. Wgryzła się mocno w lewą łapę, na której szybko powstała rana, a z niej zaczęła sączyć się ciemnoczerwona krew. Mogła poczuć jej smak w pysku, podobnie jak i ból, który przeszył jej ciało i zaczął rozchodzić się dalej z miejsca ugryzienia. Choć na chwilę mogła zaznać bólu fizycznego. Z jej oczu zaczęły spływać łzy, a kiedy medyczka pozostała przy ciele Miętowego Pąku, w końcu nieco doszła do siebie. Zatamowała krwawienie z lewej łapy i zaczęła wracać do obozu. Jednak, czy ten ból, aby na pewno jej pomógł? Czy Lśniąca Sadzawka czuje się lepiej?

Lśniąca Sadzawka: lvl: 6 | S: 13 | Zr: 17 | Sz: 11 | Zm: 21 | HP: 80-14=66/80 | W: 70 | p: 0/5
- rana 1. stopnia - ugryzienie na lewej łapie; krwawi; po 1 HP do końca walki -> zatamowane
_________________
----------------------Take it to your t o p and now watch me get in
----------------Feel the sun is up and now let the v i b e in
---------------------------------Don't you feel the rain drops are near
You're
the o n l y tool to break the music----------------------
And your time is so useless---------------» FEEL ME GET IN «
And your days are not of m u s e breaks------------------------
  Statystyki - lvl: 5 | S: 9 | Zr: 14 | Sz: 11 | Zm: 9 | HP: 85 | W: 55 | EXP: 65/400 | MED.EXP: 29/100
 
Popielate Niebo
Wojownik
tryumf



Klan:
wicher

Księżyce: 26 (październik)
Mistrz: Sokoli Cień
Płeć: kocur
Matka: Zaśnieżona Ścieżka
Ojciec: Bursztynowy Wschód
Partner: -
Multikonta: Barwna Ścieżka (wicher)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-07-29, 17:38   
   Wygląd: Korzonek śmiało może uchodzić za syna Wilczego Pomruku. Jego futro jest czarne dymne, tyle że długie, co znacząco odróżnia go od rodziców; zarówno tych prawdziwych, jak i fałszywych. Ironicznie oczy odziedziczył po Bursztynowym Wschodzie: są intensywnie płomienno-bursztynowe, odznaczające się na tle ciemnego futra. Korzonek dba o swój wygląd. Jest elegancki, dostojny, olśniewa urodą. Porusza się również z dostojeństwem i gracją. Kocur ma długie łapy. Wysoki jak jego prawdziwy ojciec (mówiąc szczegółowo jest idealnie tego samego wzrostu, co Bursztynowy Wschód) i szczupły.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=9186


Popielate Niebo wybrał się na polowanie. Jego życie nie zmienilo się tak bardzo jak się spodziewal od kiedy został wojownikiem. Zmieniło się jego imię oraz odpadł obowiązek uczęszczania na treningi, nie musiał także liczyć się że zdaniem Sokolego Cienia bardziej niż że zdaniem innych wojowników. W klanie jednak nic się nie działo, matka nie wychylała nosa ze swej jamy, nawet młodsze, problematyczne rodzeństwo ucichlo. Dymny kocur postanowił wyruszyć na polowanie, jako że nie miał nic innego do roboty. Wyruszył o świcie, nim zrobi się zbyt gorąco i upalnie by polować. Ugiął łapy i ruszył powoli pod wiatr, wypatrując zwierzyny.
_________________
  Statystyki - lvl: 4 | S: 14 | Zr: 13 | Sz: 6 | Zm: 6 | HP: 85 | W: 45 | EXP: 55/300
 
Iskra
Kot z Miejsca Gdzie Brak Gwiazd



Klan:
wicher

Księżyce: 56 (VI)
Mistrz: only Fiołkowy Świt
Płeć: kocur
Matka: Zawilcowa Skórka
Ojciec: Piotruś
Partner: >;3c
Multikonta: Malinowe Chaszcze [KG], Krogulczy Szpon, Dębowy Cień [KC], Wysoka Fala [KRz]

Wysłany: 2020-07-31, 18:00   
   Wygląd: Czarno-biały kocurek z plamką na brodzie. Przeciętny wzrost oraz budowa ciała. Plamy na jego ciele są nieregularne i dosyć zawiłe. | KP
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....ic.php?p=263665


Wojownik Klanu Wichru ruszył na polowanie, głównie kierując się znudzeniem niż poczuciem obowiązku związanym z dostarczeniem klanowi pożywienia. Wyczulił wszelkie zmysły, jednak nic nie poradził na to, że pośród woni docierających do jego nosa, najsilniejsza była ta należąca do Grzmiącej Ścieżki biegnącej nieopodal. W tej okolicy zwierzyny nie było, a przynajmniej kocur nie mógł jej wyczuć, jednak w pewnym momencie usłyszał okropny pisk, a następnie głośny huk, który rozszedł się po okolicy i sprawił, że nawet ćwierkające ptaki, które dymny mógł słyszeć gdzieś w Szarych Topolach ucichły. Dziwne odgłosy pochodziły właśnie z rejonów Grzmiącej Ścieżki i tylko od syna Bursztynowego Wschodu zależy, czy pójdzie w tamtym kierunku.

Popielate Niebo: lvl: 3 | S: 12 | Zr: 11 | Sz: 5 | Zm: 5 | HP: 80 | W: 40 | Przerzuty: 2/2
_________________
a toast to the night_______
a toast to romance_______
to .those .unafraid_______
of taking a chance_______
________
______why should you settle for less, dear
___________________when there's more?
  Statystyki - lvl: 4 | S: 11 | Zr: 13 | Sz: 8 | Zm: 7 | HP: 75 | W: 55 | EXP: 75/300
 
Popielate Niebo
Wojownik
tryumf



Klan:
wicher

Księżyce: 26 (październik)
Mistrz: Sokoli Cień
Płeć: kocur
Matka: Zaśnieżona Ścieżka
Ojciec: Bursztynowy Wschód
Partner: -
Multikonta: Barwna Ścieżka (wicher)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-07-31, 18:11   
   Wygląd: Korzonek śmiało może uchodzić za syna Wilczego Pomruku. Jego futro jest czarne dymne, tyle że długie, co znacząco odróżnia go od rodziców; zarówno tych prawdziwych, jak i fałszywych. Ironicznie oczy odziedziczył po Bursztynowym Wschodzie: są intensywnie płomienno-bursztynowe, odznaczające się na tle ciemnego futra. Korzonek dba o swój wygląd. Jest elegancki, dostojny, olśniewa urodą. Porusza się również z dostojeństwem i gracją. Kocur ma długie łapy. Wysoki jak jego prawdziwy ojciec (mówiąc szczegółowo jest idealnie tego samego wzrostu, co Bursztynowy Wschód) i szczupły.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=9186


Nic. Zero zwierzyny. Nie mógł się jednak zniechęcać, nie raz już przerabiał takie sytuacje na treningu... choć pisku i huku zdecydowanie nie. Popielate Niebo zamarł i zastrzygł uchem. Nie zbliżał się do grzmiącej ścieżki przez smród oraz potencjalne niebezpieczeństwo ze strony potworów i dwunożnych. Według Lawendowego Kwiatu to właśnie oni porwali Wilka, jego ojca. Teraz jednak pchany ciekawością zaczął skradać się w tamtym kierunku, pragnąc zobaczyć, co się wydarzyło i co było przyczyną tych hałasów, które z pewnością przepłoszyły niejedną zwierzynę. Trzymał się cieni, w które wtapiało się jego ciemne futro, tak na wszelki wypadek, choć poruszał się pewnie i bez wahania. Domyślał się, iż doszło do jakiegoś wypadku. Może znajdzie martwego potwora lub dwunoga?
_________________
  Statystyki - lvl: 4 | S: 14 | Zr: 13 | Sz: 6 | Zm: 6 | HP: 85 | W: 45 | EXP: 55/300
 
Iskra
Kot z Miejsca Gdzie Brak Gwiazd



Klan:
wicher

Księżyce: 56 (VI)
Mistrz: only Fiołkowy Świt
Płeć: kocur
Matka: Zawilcowa Skórka
Ojciec: Piotruś
Partner: >;3c
Multikonta: Malinowe Chaszcze [KG], Krogulczy Szpon, Dębowy Cień [KC], Wysoka Fala [KRz]

Wysłany: 2020-08-07, 12:23   
   Wygląd: Czarno-biały kocurek z plamką na brodzie. Przeciętny wzrost oraz budowa ciała. Plamy na jego ciele są nieregularne i dosyć zawiłe. | KP
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....ic.php?p=263665


Popielate Niebo zdecydował się sprawdzić, co się stało koło Grzmiącej Ścieżki. Powoli przemykał się w cieniach topoli, które oddzielały klanowe tereny od smrodliwego tworu dwunogów, przez co zapach potworów nie był tak intensywny na terenach Klanu Wichru. Syn Zaśnieżonej Ścieżki po wychyleniu głowy mój ujrzeć, jak jeden z potworów wypadł ze ścieżki, a drugi na niej czekał, obserwując żółtymi ślepiami to, co się dzieje. Potwór, który wypadł, nie wyglądał najlepiej, jego pysk był wgnieciony, jednak unosił się z niego dziwny, gryzący dym, który zapachem do złudzenia przypominał ten, który powstaje podczas pożarów. Był czarniejszy od najciemniejszej nocy i najciemniejszego kota, którego Popielate Niebo mógł widzieć w klanach, a w słońcu jego sierść błyszczała niczym świeżo wypielęgnowana. Drugi z potworów wydawał z siebie ciche, niemal uspokajające pomruki, jakby chciał pocieszyć dwójkę dwunogów, która była od potwora w pewnej odległości, ale czuły nos wojownika mógł wyczuć ich obecność oraz usłyszeć ich krzyki. Widocznie nie przejmowali się potworem, który dziwnie przenosił ich z miejsca na miejsce, kolejny powód na potwierdzenie nieczułości nieowłosionych istot.

Popielate Niebo: lvl: 3 | S: 12 | Zr: 11 | Sz: 5 | Zm: 5 | HP: 80 | W: 40 | Przerzuty: 2/2
_________________
a toast to the night_______
a toast to romance_______
to .those .unafraid_______
of taking a chance_______
________
______why should you settle for less, dear
___________________when there's more?
  Statystyki - lvl: 4 | S: 11 | Zr: 13 | Sz: 8 | Zm: 7 | HP: 75 | W: 55 | EXP: 75/300
 
Popielate Niebo
Wojownik
tryumf



Klan:
wicher

Księżyce: 26 (październik)
Mistrz: Sokoli Cień
Płeć: kocur
Matka: Zaśnieżona Ścieżka
Ojciec: Bursztynowy Wschód
Partner: -
Multikonta: Barwna Ścieżka (wicher)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-08-11, 21:00   
   Wygląd: Korzonek śmiało może uchodzić za syna Wilczego Pomruku. Jego futro jest czarne dymne, tyle że długie, co znacząco odróżnia go od rodziców; zarówno tych prawdziwych, jak i fałszywych. Ironicznie oczy odziedziczył po Bursztynowym Wschodzie: są intensywnie płomienno-bursztynowe, odznaczające się na tle ciemnego futra. Korzonek dba o swój wygląd. Jest elegancki, dostojny, olśniewa urodą. Porusza się również z dostojeństwem i gracją. Kocur ma długie łapy. Wysoki jak jego prawdziwy ojciec (mówiąc szczegółowo jest idealnie tego samego wzrostu, co Bursztynowy Wschód) i szczupły.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=9186


Martwy potwór? Nie wiedział, że to w ogóle możliwe. Te dwa potwory wyglądały jakby stoczyły ze sobą ciężką walkę, gdzie ten przegrany teraz dymił... Czy to jakiś rodzaj krwi dla tych stworzeń? Nie zdziwiłby się gdyby tak było. Ogniste ślepia Popielatego Nieba obserwowały kłócących się dwunożnych, dogorywającego potwora, którym nikt się nie zajmował i ogólny obraz chaosu. Postanowił zaczekać jeszcze chwilę, zobaczyć co się wydarzy. Dlaczego nikt nie próbował opatrzeć rannego potwora czy pomóc mu w jakikolwiek logiczny sposób? I co tak właściwie się z nim stanie jeżeli tutaj umrze? Dymny wojownik powinien polować, lecz uznał, iż zwierzyna nie zniknie, a dzień był dlugi. Taki widok jak ten przed jego oczami zdarzał się raz na tysiąc. Pozostał w swojej kryjówce, gdzie czuł się bezpiecznie, i obserwował z wyraźnym zainteresowaniem rozwój wydarzeń.
_________________
  Statystyki - lvl: 4 | S: 14 | Zr: 13 | Sz: 6 | Zm: 6 | HP: 85 | W: 45 | EXP: 55/300
 
Węglowy Pył
Wojownik
suspense



Klan:
wicher

Księżyce: 54 [listopad]
Mistrz: Zawilcowa Skórka
Płeć: kocur
Matka: Burzowy Pomruk
Ojciec: Drżący Głos
Partner: Chyba nigdy~
Multikonta: Wilczy Ślad [KG], Szczypiący Mróz [KC], Huraganowy Szum [KG]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-08-27, 12:16   
   Wygląd: Czarny, krótkowłosy kot drobnej budowy i o średnim wzroście. Ma ciemny, mały nos i zielone oczy. Na brzuchu, końcówce ogona i piersi ma białe znaczenia. Ma smukły pyszczek ze sterczącymi wąsami. Blizny na szyi i górnej części prawej, przedniej łapy.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=8064


Popielate Niebo postanowił zostać w swojej kryjówce i obserwować akcję, która faktycznie mogła być dosyć nietypowa - zapewne wojownik widzi ją pierwszy i ostatni raz w życiu. Chociaż, kto wie? Tak czy inaczej, po chwili z potwora pozostającego na drodze wyszedł kolejny dwunożny. Nie wyglądał na zadowolonego - zachowywał się raczej gwałtownie. Krzyczał coś zdecydowanie niezrozumiałego do dwunożnych, którzy stali przy bardziej poszkodowanym potworze leżącym w rowie Grzmiącej Ścieżki. Nawet Popielate Niebo mógł wyczuć niepokój i złość w atmosferze wokół dwunożnych i ich potworów. Żółte światła drugiego z potworów nagle zgasły. Jeden z dwunożnych odszedł na bok i usiadł na ścieżce, łapiąc się łapami za głowę. Po chwili obok niego zjawił się kolejny z dwunożnych, który jakby starał się go objąć i następnie odszedł parę kroków i również zaczął wydawać jakieś dźwięki - ciężko było stwierdzić do kogo. Być może do samego siebie lub do dziwnego prostokątnego przedmiotu, który trzymał przy uchu? Czarny dym wciąż wydobywał się z jednego z potworów, choć wydawałoby się, że już jest go nieco mniej. Gdzieś obok pozostali dwunożni wciąż krzyczeli i wydawali niezrozumiałe dźwięki. Popielate Niebo był w tym momencie bezpieczny - żaden z dwunożnych nawet nie zwróciłby w tym momencie uwagi na coś innego niż jego potwór czy drugi dwunożny. Byli zdecydowanie zajęci sobą - nie próbowali również podchodzić do tego dymiącego potwora. Jeśli chodzi o tego drugiego - nie był w tak złym stanie, choć jeśli wojownik przyjrzałby się dokładniej, to dostrzegłby również jakieś wgniecenia z przodu i parę podłużnych kawałków, które leżały obok niego.

Popielate Niebo: lvl: 3 | S: 12 | Zr: 11 | Sz: 5 | Zm: 5 | HP: 80 | W: 40 | p: 2/2

_________________
----------------------Take it to your t o p and now watch me get in
----------------Feel the sun is up and now let the v i b e in
---------------------------------Don't you feel the rain drops are near
You're
the o n l y tool to break the music----------------------
And your time is so useless---------------» FEEL ME GET IN «
And your days are not of m u s e breaks------------------------
  Statystyki - lvl: 5 | S: 9 | Zr: 14 | Sz: 11 | Zm: 9 | HP: 85 | W: 55 | EXP: 65/400 | MED.EXP: 29/100
 
Popielate Niebo
Wojownik
tryumf



Klan:
wicher

Księżyce: 26 (październik)
Mistrz: Sokoli Cień
Płeć: kocur
Matka: Zaśnieżona Ścieżka
Ojciec: Bursztynowy Wschód
Partner: -
Multikonta: Barwna Ścieżka (wicher)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-09-02, 22:29   
   Wygląd: Korzonek śmiało może uchodzić za syna Wilczego Pomruku. Jego futro jest czarne dymne, tyle że długie, co znacząco odróżnia go od rodziców; zarówno tych prawdziwych, jak i fałszywych. Ironicznie oczy odziedziczył po Bursztynowym Wschodzie: są intensywnie płomienno-bursztynowe, odznaczające się na tle ciemnego futra. Korzonek dba o swój wygląd. Jest elegancki, dostojny, olśniewa urodą. Porusza się również z dostojeństwem i gracją. Kocur ma długie łapy. Wysoki jak jego prawdziwy ojciec (mówiąc szczegółowo jest idealnie tego samego wzrostu, co Bursztynowy Wschód) i szczupły.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=9186


Popielate Niebo wywnioskował jedno: potwory mogły umrzeć. Ten jeden właśnie konał i rozpadał się w oczach. Widział kanciaste fragmenty i resztki oderwane od potworów i leżące obok nich, widział też zrozpaczonego dwunoga i drugiego, którego zachowania w ogóle nie rozumiał. Inni kłócili się, zapewne plując sobie nawzajem w brody, jak mogli dopuścić do walki potworów. Bo... One walczyły, prawda? Nie potrafił sobie wyobrazić innej przyczyny tego pobojowiska.
Syn Bursztynowego Wschodu postanowił jeszcze chwilę zaczekać. Podejrzewał, że wszelka zwierzyna uciekła przez hałasy czynione przez potwora, czy raczej dwa potwory i szukanie w tych okolicach czegokolwiek zajmie mu dużo czasu. Był ciekaw, co dwunożni zrobią z konającymi potworami i kiedy się stąd ruszą. Być może spróbują je uleczyć i zabrać ze sobą, ale jeśli tak, to w jaki sposób?
_________________
  Statystyki - lvl: 4 | S: 14 | Zr: 13 | Sz: 6 | Zm: 6 | HP: 85 | W: 45 | EXP: 55/300
 
Węglowy Pył
Wojownik
suspense



Klan:
wicher

Księżyce: 54 [listopad]
Mistrz: Zawilcowa Skórka
Płeć: kocur
Matka: Burzowy Pomruk
Ojciec: Drżący Głos
Partner: Chyba nigdy~
Multikonta: Wilczy Ślad [KG], Szczypiący Mróz [KC], Huraganowy Szum [KG]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-09-06, 15:35   
   Wygląd: Czarny, krótkowłosy kot drobnej budowy i o średnim wzroście. Ma ciemny, mały nos i zielone oczy. Na brzuchu, końcówce ogona i piersi ma białe znaczenia. Ma smukły pyszczek ze sterczącymi wąsami. Blizny na szyi i górnej części prawej, przedniej łapy.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=8064


Akcja trwała i nie wyglądała na taką, która miałaby się szybko skończyć. Dwunożni, którzy zawzięcie się kłócili po chwili nieco przestali, zapewne próbując się uspokoić. Nagle, do uszu dwunożnych i Popielatego Nieba, który postanowił jeszcze zaczekać i obserwować sytuację, dotarł z oddali głośny dźwięk. Stopniowo stawał się coraz głośniejszy, aż w końcu na miejscu zjawił się kolejny potwór. Był o wiele większy od tych dwóch, które stoczyły ze sobą walkę. Miał czerwoną barwę i nieco bardziej prostokątny kształt. Zatrzymał się w pobliżu auta, z którego wydobywał się ciemny dym. Z potwora wyszło paru dwunożnych, którzy podeszli bliżej tego potwora i zaczęli czymś w niego pryskać. Czyżby próbowali go ratować?
To nie był ostatni pojazd, który pojawił się przy pozostałych potworach. Zaraz po czerwonym potworze przyjechał mniejszy, szaro niebieski pojazd, z którego głowy migały czerwono niebieskie światła. Z niego również wysiedli kolejni dwunożni, również odziani w ciemnoniebieskie futra, którzy podeszli do tych, którzy jeszcze chwilę temu zapewne się kłócili. Zaczęli wydawać w ich stronę jakieś dźwięki - być może rozmawiali?

Popielate Niebo: lvl: 3 | S: 12 | Zr: 11 | Sz: 5 | Zm: 5 | HP: 80 | W: 40 | p: 2/2

_________________
----------------------Take it to your t o p and now watch me get in
----------------Feel the sun is up and now let the v i b e in
---------------------------------Don't you feel the rain drops are near
You're
the o n l y tool to break the music----------------------
And your time is so useless---------------» FEEL ME GET IN «
And your days are not of m u s e breaks------------------------
  Statystyki - lvl: 5 | S: 9 | Zr: 14 | Sz: 11 | Zm: 9 | HP: 85 | W: 55 | EXP: 65/400 | MED.EXP: 29/100
 
Popielate Niebo
Wojownik
tryumf



Klan:
wicher

Księżyce: 26 (październik)
Mistrz: Sokoli Cień
Płeć: kocur
Matka: Zaśnieżona Ścieżka
Ojciec: Bursztynowy Wschód
Partner: -
Multikonta: Barwna Ścieżka (wicher)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-09-07, 21:33   
   Wygląd: Korzonek śmiało może uchodzić za syna Wilczego Pomruku. Jego futro jest czarne dymne, tyle że długie, co znacząco odróżnia go od rodziców; zarówno tych prawdziwych, jak i fałszywych. Ironicznie oczy odziedziczył po Bursztynowym Wschodzie: są intensywnie płomienno-bursztynowe, odznaczające się na tle ciemnego futra. Korzonek dba o swój wygląd. Jest elegancki, dostojny, olśniewa urodą. Porusza się również z dostojeństwem i gracją. Kocur ma długie łapy. Wysoki jak jego prawdziwy ojciec (mówiąc szczegółowo jest idealnie tego samego wzrostu, co Bursztynowy Wschód) i szczupły.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=9186


Coraz więcej dwunogów. Futro na karku Popielatego Nieba zaczęło się podnosić, choć wysokie stworzenia tłoczyły się przy grzmiącej ścieżce i potworach. Kocur zmarszczył nos i postanowił się wreszcie wycofać. Robiło się tu coraz tłoczniej, lepiej zniknąć nim ci go zauważą i porwą. Nie mógł sobie pozwolić na nieobecność w klanie ani na rany, które go uziemią. Po cichu wycofał się z miejsca zdarzenia zapamiętując by poinformować patrole o tym wydarzeniu. Postanowił, że odczeka chwilę i wróci się, gdy dwunożni już znikną. Chciał dokładnie obejrzeć i zbadać miejsce wypadku, czy raczej walki potworów, chciał zobaczyć co z nich zostanie, jak wyglądała ich krew, czym były te podłużne rzeczy leżące obok nich... czyżby kawałki ciała?
Wyglądało jednak na to, że akcja trwać będzie jeszcze długo, a huk, piski i zgrzyty oraz ogólne zamieszanie przepłoszyły zwierzynę z okolic. Popielate Niebo wycofał się, by wrócić w to miejsce wieczorem i dokładnie je przeszukać oraz może zabrać jakiś kawałek plastiku ze sobą. Ot, na pamiątkę.

zt dzięki za akcje :<3:
_________________
Ostatnio zmieniony przez Popielate Niebo 2020-09-09, 21:41, w całości zmieniany 1 raz  
  Statystyki - lvl: 4 | S: 14 | Zr: 13 | Sz: 6 | Zm: 6 | HP: 85 | W: 45 | EXP: 55/300
 
Jagodowa Gałązka
Wojownik
yearning



Klan:
wicher

Księżyce: 44 [XI]
Mistrz: Miętowy Pąk
Płeć: kotka
Matka: Zaćmiony Księżyc
Ojciec: Lodowa Skóra
Ciąża: nie
Multikonta: Chłodny Szept [KC] Wilga [KG]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-10-04, 16:30   
   Wygląd: Jagodowa Gałązka dorosła i wreszcie przestała rosnąć. Jest zdecydowanie jedną z najwyższych kotek w klanie, o ile nie w całym lesie! Jest szczupła i sprężysta, a bardzo długie, stosunkowo grube łapy sprawiają, że szybkość jest jej najmocniejszą stroną. Futro wojowniczki jest zawsze zadbane i lśniące, czego brakowało, gdy była młodsza; dodatkowo może pochwalić się jego grubością i gęstością, co przysparza jej wiele kłopotów podczas upalnych dni. W barwie szaty przeważa niebieski, z białymi znaczeniami w okolicach pyszczka, pod brodą, na piersi i przednich łapach. Kotka ma heterochromię - lewe oko ma barwę soczystej zieleni, a prawe pozostało takie, jak w pierwszych księżycach życia - niebieskie.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=333806#333806


Jagoda nie spodziewała się, że susza, która nadeszła, stanie się tak poważnym problemem. Wojowniczka często podczas Pory Zielonych Liści narzekała na gorące dni, gdyż jej gęste, długie futro nie ułatwiało sprawy, gdy robiło się upalnie. Nikt jednak nie spodziewał się, że to będzie trwało tak długo. Im bliżej końca, tym chłodniej i wilgotniej powinno być. Tymczasem sprawa zrobiła się na tyle poważna, że w klanie zaczynało brakować jedzenia. I niestety nie zapowiadało się, by w najbliższym czasie coś miało się zmienić. Dlaczego Gwiezdny Klan im to robił? Tym razem to nie były jakieś wyolbrzymione problemy Jagódki, a coś, co dotykało cały klan. Kotka starała się pamiętać o tym, co mówił jej Węgorz, gdy ją nawiedził, ale nieprzyjemne myśli zaczynały nachodzić ją coraz częściej. Chciała, by te problemy się wreszcie skończyły.
Oczywiście wojowniczka starała się chodzić na polowania tak często, jak tylko się da. I nie robiła tego dla siebie, a dla innych. Jadała coraz mniej, gdyż zależało jej na tym, by to inni dostawali swoje porcje, by na stosie zawsze coś było. Codziennie doglądała także Lodowej Skóry. To o niego najbardziej się martwiła, w końcu jej ojciec nie bez powodu trafił do starszyzny. Tego dnia niebieska również wybrała się na polowanie. Wiedziała, że zwierzyny było tu coraz mniej, ale liczyła, że uda jej się złapać chociaż coś. Jedna myszka to zawsze lepiej niż nic. Oddaliwszy się nieco od obozu, wojowniczka ruszyła na ugiętych łapach pod wiatr, stąpając jak najciszej się da i rozglądając się na wszystkie strony. Musiało jej się udać.
_________________



I know it's hard to keep an. o p e n .heart
When even friends seem out to harm you
But if you could heal a broken heart
Wouldn't time be out to
𝒸𝒽𝒶𝓇𝓂 you
  Statystyki - lvl: 4 | S: 7 | Zr: 11 | Sz: 14 | Zm: 7 | HP: 65 | W: 65 | EXP: 190/300
 
Miętowy Pąk
Gwiezdny
tears to shed



Klan:
wicher

Księżyce: 46 (V '20)
Mistrz: Lśniąca Sadzawka
Płeć: kotka
Matka: Jodłowa Igła [NPC]
Ojciec: Chłodny Powiew [NPC]
Partner: samotność
Ciąża: nie
Multikonta: Bursztynowy Wschód (KR); Mknąca Zawierucha (KC); Olchowa Łapa (KW)
Interwencja MG: nie
Wysłany: 2020-10-06, 16:09   
   Wygląd: niezbyt wielka, długowłosa srebrna szylkretka klasycznie pręgowana o ciepłych, złotych oczach, z bielą na łapach, piersi i pyszczku
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=288396#288396


Pora była sucha, to był fakt. Deszczowe chmury omijały tereny Czterech Klanów, naznaczając je suszą. Zbiorniki wodne powoli wysychały, rośliny żółkły, nastawione na zbyt duże działanie promenii słonecznych. Zwierzyna zaczęła głodować, a wraz z nią koty. Wojownicy nadal jednak chodzili na polowania, by powiększyć i tak mały stos zwierzyny. Jagodowa Gałązka też nie miała innego wyjścia, jak tylko wyruszyć i poszukać czegokolwiek. Tego dnia jednak być może ktoś z Gwiezdnego Klanu nad nią czuwał. Niedługo po tym, jak niebieska kocica znalazła się na pożółkłych terenach Świszczących Traw, mogła dosłyszeć szum skrzydeł nieopodal, a jeśli uważnie się rozejrzała, dostrzegła skowronka stojącego wśród traw i grzebiącego w ziemi, zapewne też w poszukiwaniu pożywienia.

lvl: 4 | S: 7 | Zr: 11 | Sz: 14 | Zm: 7 | HP: 65 | W: 65
• wykorzystane przerzuty: 0/3
_________________
Yet I feel my heart is aching
Though it doesn't beat it's breaking
And the pain here that I feel
Try and tell me it's not real
I know that I am d e a d


Yet it seems that I still have some tears to shed
  Statystyki - lvl: 4 | S: 9 | Zr: 9 | Sz: 11 | Zm: 10 | HP: 75 | W: 55 | EXP: 245/300 | MED.EXP: 63/100
 
Jagodowa Gałązka
Wojownik
yearning



Klan:
wicher

Księżyce: 44 [XI]
Mistrz: Miętowy Pąk
Płeć: kotka
Matka: Zaćmiony Księżyc
Ojciec: Lodowa Skóra
Ciąża: nie
Multikonta: Chłodny Szept [KC] Wilga [KG]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-10-06, 19:39   
   Wygląd: Jagodowa Gałązka dorosła i wreszcie przestała rosnąć. Jest zdecydowanie jedną z najwyższych kotek w klanie, o ile nie w całym lesie! Jest szczupła i sprężysta, a bardzo długie, stosunkowo grube łapy sprawiają, że szybkość jest jej najmocniejszą stroną. Futro wojowniczki jest zawsze zadbane i lśniące, czego brakowało, gdy była młodsza; dodatkowo może pochwalić się jego grubością i gęstością, co przysparza jej wiele kłopotów podczas upalnych dni. W barwie szaty przeważa niebieski, z białymi znaczeniami w okolicach pyszczka, pod brodą, na piersi i przednich łapach. Kotka ma heterochromię - lewe oko ma barwę soczystej zieleni, a prawe pozostało takie, jak w pierwszych księżycach życia - niebieskie.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=333806#333806


Choć Jagódka nie podchodziła zbyt optymistycznie do polowań podczas tak suchej pory, niemalże od razu szczęście się do niej uśmiechnęło. Czyżby Gwiezdni cały czas nad nią czuwali? Bardzo możliwe. Wojowniczka dostrzegła skowronka, który stał sobie nieopodal jak gdyby nigdy nic. To była jej szansa! Natychmiast upewniła się, że cały czas porusza się pod wiatr i ugięła porządnie łapy, uważając jednak, by nie szurać brzuchem po ziemi. Przeniosła ciężar ciała na tylne kończyny, ustawiła głowę i ogon w jednej linii z grzbietem, wyciszyła oddech i zaczęła jak najciszej podchodzić do ptaka, uważając, by nie nadepnąć na żadną suchą gałązkę po drodze. Pamiętając, że potencjalna ofiara mogła ją łatwo dostrzec, w miarę możliwości chowała się za drzewami, krzakami i zastygała w bezruchu, gdyby ta na nią spojrzała. Jeśli kotce udało się podejść odpowiednio blisko do skowronka, miała zamiar skoczyć na niego celując łapami z wyciągniętymi pazurami w skrzydła, by potem zakończyć jego żywot szybkim ugryzieniem.
_________________



I know it's hard to keep an. o p e n .heart
When even friends seem out to harm you
But if you could heal a broken heart
Wouldn't time be out to
𝒸𝒽𝒶𝓇𝓂 you
  Statystyki - lvl: 4 | S: 7 | Zr: 11 | Sz: 14 | Zm: 7 | HP: 65 | W: 65 | EXP: 190/300
 
Miętowy Pąk
Gwiezdny
tears to shed



Klan:
wicher

Księżyce: 46 (V '20)
Mistrz: Lśniąca Sadzawka
Płeć: kotka
Matka: Jodłowa Igła [NPC]
Ojciec: Chłodny Powiew [NPC]
Partner: samotność
Ciąża: nie
Multikonta: Bursztynowy Wschód (KR); Mknąca Zawierucha (KC); Olchowa Łapa (KW)
Interwencja MG: nie
Wysłany: 2020-10-07, 11:37   
   Wygląd: niezbyt wielka, długowłosa srebrna szylkretka klasycznie pręgowana o ciepłych, złotych oczach, z bielą na łapach, piersi i pyszczku
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=288396#288396


Niebieska kocica niewątpliwie zaczęła polowanie szczęśliwie. Ledwo rozpoczęła, już napatoczył jej się pod łapy nieuważny ptak. Kocica oczywiście przystąpiła do polowania, dostosowując się do wszystkich zasad, więc choć skowronek się rozglądał, nie dostrzegł zagrożenia w porę. Niebieska wojowniczka bez problemu podeszła blisko ptaszka i doskoczyła do niego, szybko kończąc jego żywot.

+10 exp

lvl: 4 | S: 7 | Zr: 11 | Sz: 14 | Zm: 7 | HP: 65 | W: 65-3=62/65
• wykorzystane przerzuty: 0/3
_________________
Yet I feel my heart is aching
Though it doesn't beat it's breaking
And the pain here that I feel
Try and tell me it's not real
I know that I am d e a d


Yet it seems that I still have some tears to shed
  Statystyki - lvl: 4 | S: 9 | Zr: 9 | Sz: 11 | Zm: 10 | HP: 75 | W: 55 | EXP: 245/300 | MED.EXP: 63/100
 
Jagodowa Gałązka
Wojownik
yearning



Klan:
wicher

Księżyce: 44 [XI]
Mistrz: Miętowy Pąk
Płeć: kotka
Matka: Zaćmiony Księżyc
Ojciec: Lodowa Skóra
Ciąża: nie
Multikonta: Chłodny Szept [KC] Wilga [KG]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-10-07, 13:04   
   Wygląd: Jagodowa Gałązka dorosła i wreszcie przestała rosnąć. Jest zdecydowanie jedną z najwyższych kotek w klanie, o ile nie w całym lesie! Jest szczupła i sprężysta, a bardzo długie, stosunkowo grube łapy sprawiają, że szybkość jest jej najmocniejszą stroną. Futro wojowniczki jest zawsze zadbane i lśniące, czego brakowało, gdy była młodsza; dodatkowo może pochwalić się jego grubością i gęstością, co przysparza jej wiele kłopotów podczas upalnych dni. W barwie szaty przeważa niebieski, z białymi znaczeniami w okolicach pyszczka, pod brodą, na piersi i przednich łapach. Kotka ma heterochromię - lewe oko ma barwę soczystej zieleni, a prawe pozostało takie, jak w pierwszych księżycach życia - niebieskie.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=333806#333806


Polowanie nie zawsze szło tak, jakby się tego chciało, szczególnie w styczności z ptakami, które potrafiły latać. Tym razem jednak Jagódce się poszczęściło. Praktycznie bez żadnych problemów udało jej się dopaść i zakończyć żywot skowronka. Kotka uśmiechnęła się sama do siebie. Może nie było to nie wiadomo jak syte pożywienie, ale w czasach suszy wszystko było lepsze, niż nic. Podziękowała w duchu Gwiezdnym, przysypała martwego ptaka ziemią i ruszyła dalej. Może znów uda jej się coś złapać? Póki co miała sporo szczęścia, więc chciała wykorzystać je maksymalnie. Jagódka upewniła się, że porusza się pod wiatr i ugięła się na łapach. Stąpała cichutko, żeby nie spłoszyć potencjalnej zwierzyny, która mogła czaić się dosłownie wszędzie. Cały czas czujnie się rozglądała z nadzieją, że szybko uda jej się wytropić kolejną ofiarę.
_________________



I know it's hard to keep an. o p e n .heart
When even friends seem out to harm you
But if you could heal a broken heart
Wouldn't time be out to
𝒸𝒽𝒶𝓇𝓂 you
  Statystyki - lvl: 4 | S: 7 | Zr: 11 | Sz: 14 | Zm: 7 | HP: 65 | W: 65 | EXP: 190/300
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme Saphic 1.2 created by Sopel & Sklep internetowy | Modified by Foka







Fort Florence











Bleach OtherWorld

SnM: Naruto PBF





Smocze RPG - Smoki Wolnych Stad

HogwartDream



amaimon

vampire-knight

the-avengers