Poprzedni temat «» Następny temat
Barwna Łąka
Autor Wiadomość
Złocisty Kłos
Gwiezdny
madonna w gorsecie



Klan:
samotnicy

Księżyce: 80
Mistrz: Śliski Brzeg
Płeć: kotka
Matka: Kukułcze Jajo
Ojciec: Chrzanowy Korzeń
Multikonta: Kałużowy Krok, Goryczka, Szarówka
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-03-02, 16:00   
   Wygląd: Średniego wzrostu kotka o jasnokremowym, długim i bardzo, bardzo aksamitnym oraz sumiennie wyczesanym futerku. Z małych zgrabnych uszek Złocistego Kłosa wyrastają białe włoski, tego samego koloru są również jej wąsy. Pysk ma okrągły, a policzki pełne. Nos kotki jest ciemnoróżowy, tak samo zresztą jak poduszki łapek. Posiada duże, otoczone białą obwódką oczy we wspaniałym miodowym odcieniu. Najwięcej chluby przynosi jej okazały ogon, przypominający ciągnący się w nieskończoność złoto-biały tren. Porusza się ostrożnie z powodu drobnych problemów z koordynacją ruchów, ale trzeba jej oddać, że jest w tym całkiem urocza, zwłaszcza jak się potknie. Odkąd została Samotnikiem bardzo schudła, czego jednak nie widać przez gęste futro, można za to poczuć jej drobny szkielet, gdyby tylko tak nie stroniła od fizycznego kontaktu.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=5243


To ona, pomyślała z dozą ulgi, towarzysząc jej w drodze nienachalnym, aczkolwiek bardzo uważnym spojrzeniem. Czy była zła? Chyba nie, nie wyglądała. Właściwie trudno określić, ponieważ Wichrzaczka niezmiernie rzadko ubierała jakikolwiek grymas na mordkę... Nie stroszyła jednak futra, ani nie zagroziła jej od razu przysłaniem tęgich wojowników, którzy by jej przetrzepali skórę, dlatego wzięła to za dobry znak i wkrótce potem uspokoiła oddech. Kiedy Lśniąca wreszcie do niej dołączyła, kremowa kulturalnie skinęła jej głową w geście powitania, po czym sama pozwoliła sobie usiąść, powtarzając po białofutrej postępowanie, tylko z nieco większą dbałością niż ona, jako że Kłos odrzuciła wcześniej do tyłu okazały ogon, żeby go przypadkiem sobie nie przygnieść. Gdyby usiadła jako pierwsza, nie zachowałaby się zbyt grzecznie; zawsze raczej należało podążać w takich sprawach za gospodarzem. Tego wymagało dobre wychowanie, by na cudzym terytorium uznawać cudze warunki.
- Chciałam przeprosić za moje ostatnie zachowanie... Widzisz, poruszyłyśmy wtedy dość bolesny dla mnie temat... Ale jednak nie powinnam dać się ponieść dumie, byłam Twoim gościem... - wymruczała, dla podbicia efektu unosząc łapę, by na moment nakryć nią pyszczek, niby to zawstydzona własnym zachowaniem. - Jestem raczej wdzięczna, że zechciałaś ze mną porozmawiać, cóż mogę rzec... Życie Samotnika bywa pozbawione towarzyskich podniet - dodała spokojnie, patrząc prosto w oczy Sadzawki. Mówiła śmiertelnie poważnie.
_________________




xxx- ̗̀ Wielka dama znów tańczy sama
xxxGubi czerwony szal
xxxCztery gamy dla wielkiej damy
xxxA dalej tańczy czas
xxxWielka dama smutkiem pijana
xxxPołyka złote łzy


xxxWielka dama dumna i sama
xxxW sukni z wilgotnej mgły ̖́-

  Statystyki - lvl: 1 | S: 6 | Zr: 6 | Sz: 3 | Zm: 5 | HP: 65 | W: 35
 
Lśniąca Sadzawka
Medyk
jedyna mądra



Klan:
wicher

Księżyce: 64 X
Mistrz: Każdy po kolei
Płeć: kotka
Matka: Zawilcowa Skórka
Ojciec: Chmielograb
Ciąża: nie
Multikonta: Błękitna Toń [KG] Jaskółka [S] Różana Łapa [KW] Skrzące Słowo [KRz]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-03-02, 22:49   
   Wygląd: Średniej postury, długowłosa biała kotka z jasnoniebieskimi oczami. Szczupła. Na lewej przedniej łapie ma małą bliznę po ukąszeniu szczura.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=263337#263337


Z trudem powstrzymałam się od parsknięcia, słysząc, z jak trywialną sprawą przychodzi do mnie Złocisty Kłos. Doprawdy, po tylu księżycach fatygowała się taki kawał drogi jedynie po to, by mnie przeprosić za to, co mówiła? Uważałam to za głupie, ale doceniałam za umiejętność przyznania się do błędu i przeproszenia szczerze, bo niewielu ją posiadało. Taka Zaśnieżona na przykład.
Uniosłam brwi na jej kolejne słowa. Oh, po kontakcie z samotnikami i pieszczochami śmiałam stwierdzić, że było wręcz inaczej.
Sądziłam, że samotnicy mają aż nadto towarzyskich podniet — mruknęłam pół-żartem, patrząc, jak reaguje na to samotniczka. Obrazi się i odejdzie? Ponownie się oburzy, by wrócić za parę księżyców i ponownie przeprosić, a może przyjmie to dystansem?
_________________


falling too fast to prepare for this
tripping in the world could be dangerous
everybody circling is vulturous
N E G A T I V E, N E P O T I S T

everybody hoping they could be the one
i was born to run, i was born for this
nie kradnij bo to joint effort klon, łatki i zając


  Statystyki - lvl: 6 | S: 13 | Zr: 17 | Sz: 11 | Zm: 21 | HP: 80 | W: 70 | EXP: 280/500
Stat. Med. - lvl:
10 | MED.EXP: 615/2100
 
Złocisty Kłos
Gwiezdny
madonna w gorsecie



Klan:
samotnicy

Księżyce: 80
Mistrz: Śliski Brzeg
Płeć: kotka
Matka: Kukułcze Jajo
Ojciec: Chrzanowy Korzeń
Multikonta: Kałużowy Krok, Goryczka, Szarówka
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-03-04, 10:23   
   Wygląd: Średniego wzrostu kotka o jasnokremowym, długim i bardzo, bardzo aksamitnym oraz sumiennie wyczesanym futerku. Z małych zgrabnych uszek Złocistego Kłosa wyrastają białe włoski, tego samego koloru są również jej wąsy. Pysk ma okrągły, a policzki pełne. Nos kotki jest ciemnoróżowy, tak samo zresztą jak poduszki łapek. Posiada duże, otoczone białą obwódką oczy we wspaniałym miodowym odcieniu. Najwięcej chluby przynosi jej okazały ogon, przypominający ciągnący się w nieskończoność złoto-biały tren. Porusza się ostrożnie z powodu drobnych problemów z koordynacją ruchów, ale trzeba jej oddać, że jest w tym całkiem urocza, zwłaszcza jak się potknie. Odkąd została Samotnikiem bardzo schudła, czego jednak nie widać przez gęste futro, można za to poczuć jej drobny szkielet, gdyby tylko tak nie stroniła od fizycznego kontaktu.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=5243


Kłos nie załapała żartu, ale też nie nadąsała się po uwadze medyczki, chociaż nieco ją ubodło, że tamta nie czuła potrzeby w żaden sposób zareagować na jej przeprosiny, a co za tym idzie - pierwsze wrażenie dotyczące Sadzawki było mylne. Brakowało jej trochę ogłady. Kremowa mordka pozostawała jednak spokojna, tylko kędziorki na jej piersi drgały leciutko, unoszone nacierającym z boku wiatrem. Czy Samotnicy faktycznie mieli dużo towarzyskich podniet? Nie czuła się odpowiednią kocicą, by odpowiadać za ogół, jednak z jej doświadczeń wynikało, że wręcz przeciwnie. Na rozległych terenach niczyich do spotkań między kotami dochodziło sporadycznie; przypominali wszyscy chaotyczne, wolne elektrony, których zderzenia naznacza czysty przypadek. Zresztą, samotnicy z klanową przeszłością nie po to obierali w życiu drogę tułaczki, żeby notorycznie szukać kontaktu z innymi. Złotowłosa bynajmniej tęskniła za ceremonialnym jazgotem i tłokiem w legowisku. Jej serce, jeśli już, wyrywało do konkretnych kotów, których zresztą od długich księżyców nie widziała.
- Może przelotnych i często bezwartościowych - odparła krótko, po czym z zainteresowaniem spojrzała na leżący obok Lśniącej Sadzawki medyczny ekwipunek.
- Przeszkodziłam Ci w zbieraniu ziół? - zapytała, unosząc lekko gigantyczny, puchaty ogon i wskazując nim na liściaste zawiniątko.
_________________




xxx- ̗̀ Wielka dama znów tańczy sama
xxxGubi czerwony szal
xxxCztery gamy dla wielkiej damy
xxxA dalej tańczy czas
xxxWielka dama smutkiem pijana
xxxPołyka złote łzy


xxxWielka dama dumna i sama
xxxW sukni z wilgotnej mgły ̖́-

Ostatnio zmieniony przez Złocisty Kłos 2020-03-04, 10:33, w całości zmieniany 1 raz  
  Statystyki - lvl: 1 | S: 6 | Zr: 6 | Sz: 3 | Zm: 5 | HP: 65 | W: 35
 
Lśniąca Sadzawka
Medyk
jedyna mądra



Klan:
wicher

Księżyce: 64 X
Mistrz: Każdy po kolei
Płeć: kotka
Matka: Zawilcowa Skórka
Ojciec: Chmielograb
Ciąża: nie
Multikonta: Błękitna Toń [KG] Jaskółka [S] Różana Łapa [KW] Skrzące Słowo [KRz]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-03-04, 14:28   
   Wygląd: Średniej postury, długowłosa biała kotka z jasnoniebieskimi oczami. Szczupła. Na lewej przedniej łapie ma małą bliznę po ukąszeniu szczura.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=263337#263337


A przeprosiny przyjmuję, choć nie uważam ich za niezbędne — dodałam pospiesznie, orientując się, że tak skupiłam się na powstrzymaniu parsknięcie, że nijak na nie nie odpowiedziałam, co mogło zostać źle odebrane. Absolutnie nie miałam tego na myśli. Po prostu... przeprosiny od samotniczki, z którą rozmowy nawet nie odebrałam jako sprzeczki wydawały mi się nieco absurdalne, ale nadal był to dość miły gest.
Rozumiem — miało to w sumie sens. Samotnicy nie wydawali się... chętni do nawiązywania długotrwałych relacji. Raczej interesowały ich jednorazowe przygody co, szczerze mówiąc, jak najbardziej byłam w stanie zrozumieć.
Niespecjalnie, powoli zbierałam się do obozu — mruknęłam, przejeżdżając szorstkim językiem po zmierzwionym futrze na łapie. Nie było zbyt wiele roślin o tej porze roku, więc wyprawy trwały zazwyczaj dość krótko. Z zapartym tchem oczekiwałam Pory Nowych Liści, by zobaczyć, jak las powoli ożywa i nie tylko jest więcej zwierzyny, ale i rośliny są w o wiele lepszym stanie.
_________________


falling too fast to prepare for this
tripping in the world could be dangerous
everybody circling is vulturous
N E G A T I V E, N E P O T I S T

everybody hoping they could be the one
i was born to run, i was born for this
nie kradnij bo to joint effort klon, łatki i zając


  Statystyki - lvl: 6 | S: 13 | Zr: 17 | Sz: 11 | Zm: 21 | HP: 80 | W: 70 | EXP: 280/500
Stat. Med. - lvl:
10 | MED.EXP: 615/2100
 
Złocisty Kłos
Gwiezdny
madonna w gorsecie



Klan:
samotnicy

Księżyce: 80
Mistrz: Śliski Brzeg
Płeć: kotka
Matka: Kukułcze Jajo
Ojciec: Chrzanowy Korzeń
Multikonta: Kałużowy Krok, Goryczka, Szarówka
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-03-04, 16:01   
   Wygląd: Średniego wzrostu kotka o jasnokremowym, długim i bardzo, bardzo aksamitnym oraz sumiennie wyczesanym futerku. Z małych zgrabnych uszek Złocistego Kłosa wyrastają białe włoski, tego samego koloru są również jej wąsy. Pysk ma okrągły, a policzki pełne. Nos kotki jest ciemnoróżowy, tak samo zresztą jak poduszki łapek. Posiada duże, otoczone białą obwódką oczy we wspaniałym miodowym odcieniu. Najwięcej chluby przynosi jej okazały ogon, przypominający ciągnący się w nieskończoność złoto-biały tren. Porusza się ostrożnie z powodu drobnych problemów z koordynacją ruchów, ale trzeba jej oddać, że jest w tym całkiem urocza, zwłaszcza jak się potknie. Odkąd została Samotnikiem bardzo schudła, czego jednak nie widać przez gęste futro, można za to poczuć jej drobny szkielet, gdyby tylko tak nie stroniła od fizycznego kontaktu.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=5243


A jednak. Córka świętej pamięci Chrzanowego Korzenia uniosła delikatnie wargi w słabym, aczkolwiek szczerym uśmiechu, usłyszawszy nieznacznie spóźnione słowa Lśniącej Sadzawki. Nie inaczej niż z satysfakcją wymazała z głowy raczkującą myśl o niepełnym wychowaniu białej, a nawet zganiła się w duchu, że przez moment zwątpiła w to, że kotka do złudzenia przypominająca jej siostrę i piastująca w swoim klanie ważne stanowisko prezentowała wysoki poziom. Nic z tych rzeczy. Naturalnie, że prezentowała. To nie klan Gromu.
- Niezbędne - zapewniła uparcie, przenosząc miodowe spojrzenie z powrotem na mordkę rozmówczyni, tak jak to się zwykło robić przy takich licytacjach uprzejmościami. Ktoś nie chciał dokładki, bo się krępował, więc trzeba było takiemu samodzielnie ją nałożyć na talerz. Tak obrazowo mówiąc. Złocisty Kłos czekała następnie w miarowym napięciu na to, by Sadzawka odniosła się do pytania o swoje medyczne obowiązki. Z trudem udawało jej się ukryć palące zaciekawienie tym, co dla niebieskookiej stanowiło codzienność, do której zdążyła nawyknąć. Czy często zbierała zioła? Sama, czy czasem z pomocnikami? Czy to lubiła? - Och. Miałam nadzieję, że mogłabym Ci jakoś pomóc... Ale w takim razie nie będę Cię dłużej zatrzymywać... - miauknęła, podczas gdy jej wąsiki zadrgały jakby trochę... smutno.
_________________




xxx- ̗̀ Wielka dama znów tańczy sama
xxxGubi czerwony szal
xxxCztery gamy dla wielkiej damy
xxxA dalej tańczy czas
xxxWielka dama smutkiem pijana
xxxPołyka złote łzy


xxxWielka dama dumna i sama
xxxW sukni z wilgotnej mgły ̖́-

  Statystyki - lvl: 1 | S: 6 | Zr: 6 | Sz: 3 | Zm: 5 | HP: 65 | W: 35
 
Lśniąca Sadzawka
Medyk
jedyna mądra



Klan:
wicher

Księżyce: 64 X
Mistrz: Każdy po kolei
Płeć: kotka
Matka: Zawilcowa Skórka
Ojciec: Chmielograb
Ciąża: nie
Multikonta: Błękitna Toń [KG] Jaskółka [S] Różana Łapa [KW] Skrzące Słowo [KRz]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-03-04, 20:46   
   Wygląd: Średniej postury, długowłosa biała kotka z jasnoniebieskimi oczami. Szczupła. Na lewej przedniej łapie ma małą bliznę po ukąszeniu szczura.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=263337#263337


Jak uważasz — mruknęłam, nie mając najmniejszego zamiaru się o to wykłócać. Szczerze mówiąc, zdążyłam już o tej rozmowie zapomnieć, a sama Złocisty Kłos nie zwróciła swoją osobą na tyle mojej uwagi, bym o niej pamiętała, aż do teraz. Była... jednym z wielu kotów, z którymi zamieniłam w swoim życiu wiele zdań, ale nie zagrzała w moim sercu wyjątkowego miejsca. Ot, faktycznie ktoś taki kiedyś mi mignął.
Nie mam teraz nic do roboty, więc jeśli tak pragniesz towarzystwa, to możemy chwilę porozmawiać — zaproponowałam, nie mając nic przeciwko krótkiej pogawędce. W obozie nie czekały na mnie żadne obowiązki, bo trening z Olchową i Krwawnikową Łapą miałam przeniesiony na dzień jutrzejszy, więc... nic mnie tam nie wzywało na ten moment. — A przy wykonywaniu obowiązków nie potrzebuję pomocy. Nie od zwykłych wojowników, czy samotników. Mam od tego swoich terminatorów — dodałam po chwili, dając kocicy do zrozumienia, że odmówiłabym jej propozycji pomocy. Po prostu tego nie potrzebowałam, a jeśli bardzo zależało mi na towarzystwie, to teraz mogłam wziąć któregoś ze swoich uczniów, zamiast jednego z wojowników, tak jak niegdyś miałam to w zwyczaju.
_________________


falling too fast to prepare for this
tripping in the world could be dangerous
everybody circling is vulturous
N E G A T I V E, N E P O T I S T

everybody hoping they could be the one
i was born to run, i was born for this
nie kradnij bo to joint effort klon, łatki i zając


  Statystyki - lvl: 6 | S: 13 | Zr: 17 | Sz: 11 | Zm: 21 | HP: 80 | W: 70 | EXP: 280/500
Stat. Med. - lvl:
10 | MED.EXP: 615/2100
 
Złocisty Kłos
Gwiezdny
madonna w gorsecie



Klan:
samotnicy

Księżyce: 80
Mistrz: Śliski Brzeg
Płeć: kotka
Matka: Kukułcze Jajo
Ojciec: Chrzanowy Korzeń
Multikonta: Kałużowy Krok, Goryczka, Szarówka
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-03-05, 16:20   
   Wygląd: Średniego wzrostu kotka o jasnokremowym, długim i bardzo, bardzo aksamitnym oraz sumiennie wyczesanym futerku. Z małych zgrabnych uszek Złocistego Kłosa wyrastają białe włoski, tego samego koloru są również jej wąsy. Pysk ma okrągły, a policzki pełne. Nos kotki jest ciemnoróżowy, tak samo zresztą jak poduszki łapek. Posiada duże, otoczone białą obwódką oczy we wspaniałym miodowym odcieniu. Najwięcej chluby przynosi jej okazały ogon, przypominający ciągnący się w nieskończoność złoto-biały tren. Porusza się ostrożnie z powodu drobnych problemów z koordynacją ruchów, ale trzeba jej oddać, że jest w tym całkiem urocza, zwłaszcza jak się potknie. Odkąd została Samotnikiem bardzo schudła, czego jednak nie widać przez gęste futro, można za to poczuć jej drobny szkielet, gdyby tylko tak nie stroniła od fizycznego kontaktu.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=5243


Złocisty Kłos nie pragnęła czyjegokolwiek towarzystwa. Pragnęła towarzystwa Lśniącej Sadzawki, ponieważ ta przypominała Ciernisty Kwiat, a nadto zajmowała się dokładnie tym, co leżało również w kręgu zainteresowań kremowej. Przez te dwa czynniki właśnie była Cienista czuła się trochę mimowolnie pchana w kierunku białej, nieco jak morski pływ bezradny wobec przyciągania księżyca. Tym samym, gdy Wichrzaczka wyraziła ochotę, by zostać na miejscu i z nią pobyć, Madonna ożyła w duchu, chociaż jej pyszczek pozostawał wyjałowiony z emocji. Zdradził ją tylko ogon, który przypełzł do łap, by je po chwili całe nakryć.
- Dziękuję, w takim razie chętnie zostanę – mruknęła, kiwnąwszy wdzięcznie pyskiem.
Szkoda tylko, że Medyczka odrzuciła jej pomoc; Kłos upatrywała w takim produktywnym spędzaniu wspólnego czasu obopólnych korzyści. Ona sama mogłaby poznać trochę medykamentów, a Lśniąca, akurat bez towarzystwa wykwalifikowanych terminatorów, otrzymałaby darmowe łapy do pracy oraz nie miałaby poczucia straty czasu na czcze pogadanki z Samotnikami. Złotko nie próbowała jednak tym razem i w tej akurat kwestii się upierać. Tak jak czuła, że mogła z nie-Cierń pertraktować w kwestii przeprosin, koniecznych lub nie, tak na polu medycznym prawdopodobnie nie miała szans, by cokolwiek przeforsować po swojemu. – Nie wątpię, że sama sobie doskonale radzisz, Lśniąca Sadzawko… Od zawsze chciałaś zostać Medyczką? – zgodnie z przedstawioną wyżej narracją, uległa Medyczce, by po chwili zadać jej życzliwym tonem pytanie.
_________________




xxx- ̗̀ Wielka dama znów tańczy sama
xxxGubi czerwony szal
xxxCztery gamy dla wielkiej damy
xxxA dalej tańczy czas
xxxWielka dama smutkiem pijana
xxxPołyka złote łzy


xxxWielka dama dumna i sama
xxxW sukni z wilgotnej mgły ̖́-

Ostatnio zmieniony przez Złocisty Kłos 2020-03-05, 16:26, w całości zmieniany 1 raz  
  Statystyki - lvl: 1 | S: 6 | Zr: 6 | Sz: 3 | Zm: 5 | HP: 65 | W: 35
 
Lśniąca Sadzawka
Medyk
jedyna mądra



Klan:
wicher

Księżyce: 64 X
Mistrz: Każdy po kolei
Płeć: kotka
Matka: Zawilcowa Skórka
Ojciec: Chmielograb
Ciąża: nie
Multikonta: Błękitna Toń [KG] Jaskółka [S] Różana Łapa [KW] Skrzące Słowo [KRz]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-03-06, 13:37   
   Wygląd: Średniej postury, długowłosa biała kotka z jasnoniebieskimi oczami. Szczupła. Na lewej przedniej łapie ma małą bliznę po ukąszeniu szczura.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=263337#263337


Kiwnęłam głową na słowa samotniczki. Skoro możliwość otworzenia do kogoś pyska przekonała ją do tego by zostać, to w porządku, super. Ja chciałam skorzystać z okazji, by porozmawiać z kimkolwiek, bo klan nie był do tego skory i jeśli ktoś do mnie przychodził, to tylko w jakiejś konkretnej sprawie, a nie na luźne pogaduszki. No cóż.
Nad jej pytaniem musiałam się chwilę zastanowić, bo dawno nad tym nie rozmyślałam. Nie pamiętałam, kiedy ostatni raz ktoś mnie o to zapytał i wspomnienia z tamtego okresu były nieco... zakurzone. Potrzebowałam więc troszkę się wysilić, by sobie przypomnieć jak to dokładnie było.
Nie wiem. Chyba. Jak miałam może dwa księżyce to weszłam do lecznicy i porozmawiałam z Szałwią. Ładnie tam pachniało i trochę mnie to zainteresowało, jak chyba każde kocię, które tam wchodziło. To była bardziej... chwilowa zachcianka, dopóki nie powiedziałam o tym matce i ten pomysł jej się spodobał. Chciałam być jej ulubienicą. Początkowo zależało mi na tym, żeby była ze mnie dumna, ale im bardziej starałam się o tę rangę, tym bardziej zaczęło mi się to podobać — odpowiedziałam, chyba pierwszy raz analizując dokładnie to, co mnie podkusiło. Wiedziałam, że to nie przez przypadek zainteresowałam się akurat tą rangą, a nie rangą Gwiazdy i że to właśnie było moje przeznaczenie, ale nie mogłam mieć pewności, że bym się tym zainteresowała na poważnie, gdyby nie moja matka. Chociaż... kto wie.
_________________


falling too fast to prepare for this
tripping in the world could be dangerous
everybody circling is vulturous
N E G A T I V E, N E P O T I S T

everybody hoping they could be the one
i was born to run, i was born for this
nie kradnij bo to joint effort klon, łatki i zając


  Statystyki - lvl: 6 | S: 13 | Zr: 17 | Sz: 11 | Zm: 21 | HP: 80 | W: 70 | EXP: 280/500
Stat. Med. - lvl:
10 | MED.EXP: 615/2100
 
Złocisty Kłos
Gwiezdny
madonna w gorsecie



Klan:
samotnicy

Księżyce: 80
Mistrz: Śliski Brzeg
Płeć: kotka
Matka: Kukułcze Jajo
Ojciec: Chrzanowy Korzeń
Multikonta: Kałużowy Krok, Goryczka, Szarówka
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-03-10, 13:17   
   Wygląd: Średniego wzrostu kotka o jasnokremowym, długim i bardzo, bardzo aksamitnym oraz sumiennie wyczesanym futerku. Z małych zgrabnych uszek Złocistego Kłosa wyrastają białe włoski, tego samego koloru są również jej wąsy. Pysk ma okrągły, a policzki pełne. Nos kotki jest ciemnoróżowy, tak samo zresztą jak poduszki łapek. Posiada duże, otoczone białą obwódką oczy we wspaniałym miodowym odcieniu. Najwięcej chluby przynosi jej okazały ogon, przypominający ciągnący się w nieskończoność złoto-biały tren. Porusza się ostrożnie z powodu drobnych problemów z koordynacją ruchów, ale trzeba jej oddać, że jest w tym całkiem urocza, zwłaszcza jak się potknie. Odkąd została Samotnikiem bardzo schudła, czego jednak nie widać przez gęste futro, można za to poczuć jej drobny szkielet, gdyby tylko tak nie stroniła od fizycznego kontaktu.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=5243


Czekała cierpliwie, aż rozmówczyni ułoży w głowie zakopane przez czas wspomnienia, by się nimi z nią podzielić. Ich historie miały zbliżony początek - intrygujący zapach skierował zarówno kroki małej Lśniącej, jak i małej Złotko do niedostępnej dla zwykłych śmiertelników lecznicy... Później rozpoczął się żmudny etap odkrywanie swojego prawdziwego powołania zgotowanego od dawna przez los. W przypadku Wichrzaczki przeznaczenia dopełniła matka, a wobec Kłosa siostra. Jedna Medyczką została, druga zmuszona była zrezygnować, aby ocalić dobrą relację z Ciernistym Kwiatem. Paradoksalnie Lśniąca Sadzawka wcale nie wyglądała na zadowoloną z własnego życia, chociaż wydawać by się mogło, że osiągnęła w nim wszystkie postawione sobie cele. Przyglądając się białej kocicy Złotowłosa po raz pierwszy w życiu zaczęła rozważać, czy może nie wyszło jej na dobre, że nie została klanową Medyczką tak jak to sobie wymarzyła w młodości, niewolnicą własnej groty i samotności, choć przecież stale przebywającej wśród tłumów innych kotów. Musiała jednak jeszcze skonfrontować swoje przemyślenia z odczuciami samej Lśniącej i w tym celu otworzyła ponownie pyszczek.
- Czyli początkowo chciałaś zadowolić swoją matkę, ale teraz... Jesteś szczęśliwa? - zapytała łagodnie, mrużąc delikatnie oczy przed wiejącym teraz jej prosto w pyszczek wiatrem.
_________________




xxx- ̗̀ Wielka dama znów tańczy sama
xxxGubi czerwony szal
xxxCztery gamy dla wielkiej damy
xxxA dalej tańczy czas
xxxWielka dama smutkiem pijana
xxxPołyka złote łzy


xxxWielka dama dumna i sama
xxxW sukni z wilgotnej mgły ̖́-

Ostatnio zmieniony przez Złocisty Kłos 2020-03-10, 13:20, w całości zmieniany 2 razy  
  Statystyki - lvl: 1 | S: 6 | Zr: 6 | Sz: 3 | Zm: 5 | HP: 65 | W: 35
 
Lśniąca Sadzawka
Medyk
jedyna mądra



Klan:
wicher

Księżyce: 64 X
Mistrz: Każdy po kolei
Płeć: kotka
Matka: Zawilcowa Skórka
Ojciec: Chmielograb
Ciąża: nie
Multikonta: Błękitna Toń [KG] Jaskółka [S] Różana Łapa [KW] Skrzące Słowo [KRz]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-03-10, 21:40   
   Wygląd: Średniej postury, długowłosa biała kotka z jasnoniebieskimi oczami. Szczupła. Na lewej przedniej łapie ma małą bliznę po ukąszeniu szczura.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=263337#263337


Czuję że się spełniam. Nawet jeśli los stale rzuca mi kłody pod łapy — nie potrafiłam stwierdzić, czy byłam szczęśliwa. Nie potrafiłam stwierdzić, czy w ogóle potrafię odczuwać coś takiego jak szczęście. Wiedziałam, że robię to, co chcę i do czego zostałam stworzona i nie chciałabym wykonywać innych obowiązków. Nie chciałam być wojowniczką, nie chciałam być matką, nie chciałam być terminatorką, ani zastępczynią, ani przywódczynią, choć ze wszystkich tych możliwości, to właśnie ostatnia mnie najbardziej... pocieszała, jeśli musiałabym wybierać. Męczyłabym się z każdą inną rangą i wówczas na pewno nie byłabym szczęśliwa, ale czy byłam teraz? Ciężko stwierdzić. Na pewno wiedziałam jedno - że jest dobrze tak, jak jest.
To było moje przeznaczenie od samego początku, potrzebowałam tylko... motywacji, żeby na chwilowej zachciance się nie skończyło — dodałam. Klan Wichru potrzebował kogoś jak ja, kogoś twardego, kto nie ugnie się pomimo wielu przeciwności losu tak, jak moi nic nie warci poprzednicy. Do tego zostałam stworzona i co do tego byłam pewna.
_________________


falling too fast to prepare for this
tripping in the world could be dangerous
everybody circling is vulturous
N E G A T I V E, N E P O T I S T

everybody hoping they could be the one
i was born to run, i was born for this
nie kradnij bo to joint effort klon, łatki i zając


  Statystyki - lvl: 6 | S: 13 | Zr: 17 | Sz: 11 | Zm: 21 | HP: 80 | W: 70 | EXP: 280/500
Stat. Med. - lvl:
10 | MED.EXP: 615/2100
 
Złocisty Kłos
Gwiezdny
madonna w gorsecie



Klan:
samotnicy

Księżyce: 80
Mistrz: Śliski Brzeg
Płeć: kotka
Matka: Kukułcze Jajo
Ojciec: Chrzanowy Korzeń
Multikonta: Kałużowy Krok, Goryczka, Szarówka
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-03-16, 17:49   
   Wygląd: Średniego wzrostu kotka o jasnokremowym, długim i bardzo, bardzo aksamitnym oraz sumiennie wyczesanym futerku. Z małych zgrabnych uszek Złocistego Kłosa wyrastają białe włoski, tego samego koloru są również jej wąsy. Pysk ma okrągły, a policzki pełne. Nos kotki jest ciemnoróżowy, tak samo zresztą jak poduszki łapek. Posiada duże, otoczone białą obwódką oczy we wspaniałym miodowym odcieniu. Najwięcej chluby przynosi jej okazały ogon, przypominający ciągnący się w nieskończoność złoto-biały tren. Porusza się ostrożnie z powodu drobnych problemów z koordynacją ruchów, ale trzeba jej oddać, że jest w tym całkiem urocza, zwłaszcza jak się potknie. Odkąd została Samotnikiem bardzo schudła, czego jednak nie widać przez gęste futro, można za to poczuć jej drobny szkielet, gdyby tylko tak nie stroniła od fizycznego kontaktu.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=5243


Poczucie spełnienia i szczęście nie wykluczały się wzajemnie, lecz też niekoniecznie szły ze sobą w parze. Córce Kukułki nie umknęło, że jej drogiej towarzyszce nie przeszło przez gardło określenie się jako szczęśliwa jednostka, za to operowała dużo bezpieczniejszymi wyrażeniami. Medyczka... Asekurowała się. Kłos rozumiała doskonale ten mechanizm; satysfakcję z wykonywanej pracy dawało się zmierzyć jej wynikami, ale o ogólnym życiowym zadowoleniu decydowały zupełnie inne, często nieuchwytne czynniki, na przykład bliscy, z którymi można byłoby codzienne wzloty i upadki dzielić... Pokiwała poważnie głową na słowa Lśniącej Sadzawki, spotykając ich spojrzenia - złote i błękitne.
- Moim przeznaczeniem od początku było zostać Samotniczką... Nie chciałam rywalizować z siostrą o rangę, więc postanowiłam się wycofać. I udało jej się, przyjęła imię Ciernistego Kwiatu i jest medyczką w klanie Cienia. Bardzo mi ją przypominasz, Lśniąca Sadzawko - przyznała wreszcie, po raz kolejny studiując pilnie białe, długie futro okalające kotkę. Można by pomyśleć, że zamiast szukać z maniakalnym uporem siostry w Lśniącej Sadzawce, Złocisty Kłos powinna wyjść wreszcie na spotkanie z rodziną, jednak coś w środku zduszało w niej jak na razie podobne zapędy.
_________________




xxx- ̗̀ Wielka dama znów tańczy sama
xxxGubi czerwony szal
xxxCztery gamy dla wielkiej damy
xxxA dalej tańczy czas
xxxWielka dama smutkiem pijana
xxxPołyka złote łzy


xxxWielka dama dumna i sama
xxxW sukni z wilgotnej mgły ̖́-

  Statystyki - lvl: 1 | S: 6 | Zr: 6 | Sz: 3 | Zm: 5 | HP: 65 | W: 35
 
Lśniąca Sadzawka
Medyk
jedyna mądra



Klan:
wicher

Księżyce: 64 X
Mistrz: Każdy po kolei
Płeć: kotka
Matka: Zawilcowa Skórka
Ojciec: Chmielograb
Ciąża: nie
Multikonta: Błękitna Toń [KG] Jaskółka [S] Różana Łapa [KW] Skrzące Słowo [KRz]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-03-17, 17:28   
   Wygląd: Średniej postury, długowłosa biała kotka z jasnoniebieskimi oczami. Szczupła. Na lewej przedniej łapie ma małą bliznę po ukąszeniu szczura.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=263337#263337


Zostałyśmy wychowane w zupełnie inny sposób, Złocisty Kłosie. Pomimo tego, że darzyłam swoją siostrę uczuciem niezwykle ciepłym, nie zawahałabym się, przed stanięciem z nią w bój o rangę, której pragnęłam. Doświadczenie mnie nauczyło, że u Medyka to cecha bardziej, niż pożądana — odpowiedziałam. Gdybym odpuściła jedynie ze względu na siostrę, oznaczałoby to, że nie była, godna piastowania tej rangi. Medyk powinien być zdolny do poświęceń, w końcu nie mógł pozwolić na to, by emocje miały jakikolwiek wpływ na jego zachowanie i działania.
Ciernisty Kwiat nie jest już medyczką klanu Cienia. Zniknęła, a trening jej terminatora spadł na moje barki — poinformowałam kocicę, czując, że powinnam to zrobić. Powinna wiedzieć, że jej siostra, którą wydawała się kochać, co wywnioskowałam po sposobie w jaki o niej mówiła i po fakcie, że zrezygnowała dla niej z rangi, zaginęła i nikt nie wie gdzie ona jest, ani co się z nią tak właściwie stało. Nie wiedziałam natomiast jak mam zareagować na przyrównanie mnie do niej, więc jedynie kiwnęłam głową, decydując się na lekkie uniesienie kącików warg.
_________________


falling too fast to prepare for this
tripping in the world could be dangerous
everybody circling is vulturous
N E G A T I V E, N E P O T I S T

everybody hoping they could be the one
i was born to run, i was born for this
nie kradnij bo to joint effort klon, łatki i zając


Ostatnio zmieniony przez Lśniąca Sadzawka 2020-03-23, 04:50, w całości zmieniany 2 razy  
  Statystyki - lvl: 6 | S: 13 | Zr: 17 | Sz: 11 | Zm: 21 | HP: 80 | W: 70 | EXP: 280/500
Stat. Med. - lvl:
10 | MED.EXP: 615/2100
 
Złocisty Kłos
Gwiezdny
madonna w gorsecie



Klan:
samotnicy

Księżyce: 80
Mistrz: Śliski Brzeg
Płeć: kotka
Matka: Kukułcze Jajo
Ojciec: Chrzanowy Korzeń
Multikonta: Kałużowy Krok, Goryczka, Szarówka
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-03-22, 15:01   
   Wygląd: Średniego wzrostu kotka o jasnokremowym, długim i bardzo, bardzo aksamitnym oraz sumiennie wyczesanym futerku. Z małych zgrabnych uszek Złocistego Kłosa wyrastają białe włoski, tego samego koloru są również jej wąsy. Pysk ma okrągły, a policzki pełne. Nos kotki jest ciemnoróżowy, tak samo zresztą jak poduszki łapek. Posiada duże, otoczone białą obwódką oczy we wspaniałym miodowym odcieniu. Najwięcej chluby przynosi jej okazały ogon, przypominający ciągnący się w nieskończoność złoto-biały tren. Porusza się ostrożnie z powodu drobnych problemów z koordynacją ruchów, ale trzeba jej oddać, że jest w tym całkiem urocza, zwłaszcza jak się potknie. Odkąd została Samotnikiem bardzo schudła, czego jednak nie widać przez gęste futro, można za to poczuć jej drobny szkielet, gdyby tylko tak nie stroniła od fizycznego kontaktu.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=5243


- Sądzę, że masz rację, Lśniąca Sadzawko - zgodziła się z przedmówczynią pogodnie, wcześniej w odpowiednio długim namyśle dumając nad tym, co powiedziała; cały proces odbijał się na jej odpowiednio udrapowanym zmarszczkami czole, pod koniec gładkim i lśniącym. Aż dziwne, że podczas poprzedniego spotkania kocice starły się niemal o to samo, a wystarczyło załagodzić wszystko kompromisowym "wychowaniem w zupełnie inny sposób". Kłos musiała być bardziej empatyczna od Sadzawki, za to tą drugą cechowała znacznie większa determinacja. I jedno, i drugie wydawało się potrzebne przy sprawowaniu funkcji Medyka, jednak, jak widać, samozaparcie popłacało w większym stopniu. Myśli Samotniczy orbitowały jeszcze przez kilka chwil wokół poruszonego tematu, aż Wichrzaczka kolejną wypowiedzią całkowicie zmieniła ich tor, a raczej posłała je w niebyt... Złotko poczuła nieprzyjemny, ostry ucisk w klatce piersiowej. Jednocześnie przed okrągłe bursztynowe oczy wystąpiły białe mroczki... Patrzyła na siedzącą przed nią kocicę, lecz zdawała jej się nie widzieć, poruszając niepewnie krótkim pyszczkiem. Ciernisty Kwiat zniknęła.
- Dziękuję za informację, moja droga... - wyszeptała nieobecnie, podczas gdy powieki jej drgnęły, a białka oczu przewróciły się na moment do tyłu. Było jej słabo, nie zauważyła więc nawet uśmiechu, którym po raz pierwszy obdarzyła ją Lśniąca Sadzawka. Jaka szkoda...
_________________




xxx- ̗̀ Wielka dama znów tańczy sama
xxxGubi czerwony szal
xxxCztery gamy dla wielkiej damy
xxxA dalej tańczy czas
xxxWielka dama smutkiem pijana
xxxPołyka złote łzy


xxxWielka dama dumna i sama
xxxW sukni z wilgotnej mgły ̖́-

  Statystyki - lvl: 1 | S: 6 | Zr: 6 | Sz: 3 | Zm: 5 | HP: 65 | W: 35
 
Lśniąca Sadzawka
Medyk
jedyna mądra



Klan:
wicher

Księżyce: 64 X
Mistrz: Każdy po kolei
Płeć: kotka
Matka: Zawilcowa Skórka
Ojciec: Chmielograb
Ciąża: nie
Multikonta: Błękitna Toń [KG] Jaskółka [S] Różana Łapa [KW] Skrzące Słowo [KRz]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-03-23, 04:55   
   Wygląd: Średniej postury, długowłosa biała kotka z jasnoniebieskimi oczami. Szczupła. Na lewej przedniej łapie ma małą bliznę po ukąszeniu szczura.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=263337#263337


Najwidoczniej tym razem samotniczka miała albo lepszy humor, albo wzmianka o odmiennych wychowaniu zadziałała tak, że nie doprowadziło to między nami do kłótni, a do przyznania mi racji. Lojalność wobec rodziny była ważna, w istocie, ale jeśli musiałabym walczyć z Błyskotką o swoje stanowisko, to zrobiłabym to, bo doskonale wiem, że nadawałam się bardziej od niej. Po prostu.
Informacja o zaginięciu Ciernistego Kwiatu nie została niestety przyjęta tak dobrze i tak jak przez chwilę nie wiedziałam co się dzieje, tak już po chwili widziałam, że Złocisty Kłos lada moment zemdleje. Podeszłam więc do jej boku, by ją podeprzeć, na wypadek, gdyby miała zemdleć. Lepiej, żeby upadła na mnie, niż na twardą ziemię i zrobiła sobie krzywdę.
Dobrze się czujesz? — zapytałam, sprawdzając przy okazji czy jest z nią jeszcze jakikolwiek kontakt, czy jest o krok od stracenia przytomności. Bo równie dobrze mogło jej się zrobić słabo tylko na chwilkę.
_________________


falling too fast to prepare for this
tripping in the world could be dangerous
everybody circling is vulturous
N E G A T I V E, N E P O T I S T

everybody hoping they could be the one
i was born to run, i was born for this
nie kradnij bo to joint effort klon, łatki i zając


  Statystyki - lvl: 6 | S: 13 | Zr: 17 | Sz: 11 | Zm: 21 | HP: 80 | W: 70 | EXP: 280/500
Stat. Med. - lvl:
10 | MED.EXP: 615/2100
 
Złocisty Kłos
Gwiezdny
madonna w gorsecie



Klan:
samotnicy

Księżyce: 80
Mistrz: Śliski Brzeg
Płeć: kotka
Matka: Kukułcze Jajo
Ojciec: Chrzanowy Korzeń
Multikonta: Kałużowy Krok, Goryczka, Szarówka
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-04-04, 14:10   
   Wygląd: Średniego wzrostu kotka o jasnokremowym, długim i bardzo, bardzo aksamitnym oraz sumiennie wyczesanym futerku. Z małych zgrabnych uszek Złocistego Kłosa wyrastają białe włoski, tego samego koloru są również jej wąsy. Pysk ma okrągły, a policzki pełne. Nos kotki jest ciemnoróżowy, tak samo zresztą jak poduszki łapek. Posiada duże, otoczone białą obwódką oczy we wspaniałym miodowym odcieniu. Najwięcej chluby przynosi jej okazały ogon, przypominający ciągnący się w nieskończoność złoto-biały tren. Porusza się ostrożnie z powodu drobnych problemów z koordynacją ruchów, ale trzeba jej oddać, że jest w tym całkiem urocza, zwłaszcza jak się potknie. Odkąd została Samotnikiem bardzo schudła, czego jednak nie widać przez gęste futro, można za to poczuć jej drobny szkielet, gdyby tylko tak nie stroniła od fizycznego kontaktu.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=5243


l przepraszam, że tyle czekałaś :(

Dała się podeprzeć, chociaż jej ośrodek woli był w tym momencie wyłączony, więc właściwie wypadało uznać, że po prostu pozwoliła ze sobą zrobić Lśniącej Sadzawce wszystko, co ta uważała za słuszne, biorąc pod uwagę swoje medyczne obycie, jak i zwykłą kocią przyzwoitość.
Złocisty Kłos źle przyjęła wiadomość, że jeden z ostatnich członków jej rodziny przepadł jak kamień w wodę. Nie była w stanie zrozumieć, dlaczego ona sama oddychała aż do tej pory, skoro nawet Ciernisty Kwiat nie okazała się dość bezpieczna w klanie i nie dożyła tam spokojnie starości... Ciężar ciała Samotniczki w zupełności spoczął na boku Medyczki, przechylając obie kocice bliżej ziemi, lecz po raz pierwszy nie o wszystko można było obwinić grawitację.
Córka Kukułki czuła zapach wiatru i ziół osiadły na długim białym futrze, słyszała pytający głos, ale była jednocześnie jak sparaliżowana; wola do dalszego istnienia dogasała w niej jak lichy płomyk. Jej oczy pozostawały szeroko otwarte, choć niczego niewidzące, skierowane na rosnące dookoła nich źdźbła. One tak... Hipnotyzowały. Falowały... Falowało również wszystko w środku Złotko, wszystkie jej tłumione księżycami uczucia - tęsknota, ból, nostalgia przebiły przez tamę niepamiętania i stworzyły morze z nią pośrodku, niczym z samotną wyspą. Nie pozostawało nic jak w tym utonąć. Samotniczka wreszcie zamknęła powieki, poddając się myśli o ostatecznej stracie, pozbawiając się resztek nadziei na spotkanie z siostrą, podczas gdy kremowy pysk bezwładnie opadł na kark wplątanej w to Wichrzaczki...
_________________




xxx- ̗̀ Wielka dama znów tańczy sama
xxxGubi czerwony szal
xxxCztery gamy dla wielkiej damy
xxxA dalej tańczy czas
xxxWielka dama smutkiem pijana
xxxPołyka złote łzy


xxxWielka dama dumna i sama
xxxW sukni z wilgotnej mgły ̖́-

  Statystyki - lvl: 1 | S: 6 | Zr: 6 | Sz: 3 | Zm: 5 | HP: 65 | W: 35
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme Saphic 1.2 created by Sopel & Sklep internetowy | Modified by Foka







Fort Florence











Bleach OtherWorld

SnM: Naruto PBF





Smocze RPG - Smoki Wolnych Stad

HogwartDream



amaimon

vampire-knight

the-avengers