Poprzedni temat «» Następny temat
Dziki Sad
Autor Wiadomość
Porywisty Wiatr
Gwiezdny
szansa


Klan:
wicher

Księżyce: 42 [ lipiec ]
Mistrz: Fiołkowy Świt
Płeć: kocur
Matka: Malinowa Gwiazda
Ojciec: Fiołkowy Świt
Partner: obowiązki
Życia: 9
Multikonta: Zajęczy Sus, Miodowa Łapa (KW); Kąsające Zimno (KC); Borsucza Łapa (KG)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-05-06, 22:10   
   Wygląd: Wysoki, masywny kocur o długim, miękkim futrze w rudym kolorze, na którym malują się ciemniejsze grube zawijasy, a na łapach - grube pasy. Ma białe znaczenia na wszystkich łapach (na tylnych trochę więcej), części brzucha, klatce piersiowej, szyi i brodzie. Jego oczy są barwy soczystej zieleni, a nos ciemnoróżowy.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=310276#310276


Zdawało mu się, że do obu kocurków dotarły jego słowa – liczył też, że potraktuję tę karę poważnie i faktycznie będą pomagać terminatorom. Oczywiście zamierzał o tym poinformować cały klan, żeby koty – a przede wszystkim matki i terminatorzy – w razie czego mogły mieć na tę dwójkę delikwentów oko, żeby nie było, że tak naprawdę przebimbają sobie te dwa księżyce, nic nie robiąc. A jeżeli chcieli coś udowodnić i samodzielnie iść do obozu… w porządku. Przez resztę drogi kocur milczał, ale rozglądał się uważnie i co chwilę zerkał na kocięta Pohukującej Sowy, czy mają jeszcze siły, a także czy nic się z nimi nie dzieje.
Gdy przeszli w końcu przez Kłujący Korytarz i znaleźli się w obozie, od razu podeszła do nich Pohukująca Sowa, która czekała siedząc jak na szpilkach. Rudo-biały pożegnał się zarówno z nią, jak i jej synami, rzucając im ostatnie uważne spojrzenie, po czym zajął się swoimi sprawami.

zt
  Statystyki - lvl: 5 | S: 18 | Zr: 13 | Sz: 7 | Zm: 7 | HP: 85 | W: 55 | EXP: 260/400
 
Gronostajowa Łapa
Terminator
stone



Klan:
wicher

Księżyce: 16 [listopad]
Mistrz: Porywista Gwiazda [*], Węglowy Pył
Płeć: kocur
Matka: Pohukująca Sowa [NPC]
Ojciec: Bażancie Pióro [NPC]
Multikonta: Drobna Łapa [KRz]; Pszczółka [KC]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-05-07, 09:17   
   Wygląd: Masywny, długowłosy ciemnoniebieski point z białymi i szarymi zaznaczeniami o bladoniebieskich oczach. || KP
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=420330#420330


Nie śmiałby traktować słów przywódcy niepoważnie, zwłaszcza, że rozumiał swój błąd i niebezpieczeństwo, na jakie się naraził. Zamierzał wypełnić swoje obowiązki najlepiej, jak tylko potrafił, wykorzystując je do nabycia nowej wiedzy, którą mógł zaczerpnąć na przykład z doglądania stosu, czy rozmowy z wojownikami podczas wymiany mchu w ich legowisku. Wszystko jest lepsze od leżenia do góry brzuchem w towarzystwie mamy i rodzeństwa.
Nie odezwał się już do końca drogi, mimo bólu w łapach. Podążał za rudym kocurem rozmyślając o tych dziwnych, łysych istotach, porywających koty. Brzmiało ciekawie, jednak nie na tyle, by chcieć poczuć do na własnej skórze. Spoglądał od czasu do czasu na swojego brata, mając nadzieję, że i on dojdzie do obozu o własnych siłach.

zt
_________________


I COUNT THE CORPSES ON MY LEFT
I FIND I'M NOT SO TIDY
»★«
SO I BETTER GET AWAY
BETTER MAKE IT TODAY
BUT I CAN'T CONTROL IT
MY FACE IS DRAWN

My instinct still emotes it



  Statystyki - lvl: 2 | S: 9 | Zr: 7 | Sz: 5 | Zm: 5 | HP: 55 | W: 55 | EXP: 105/150
 
Rysia Łapa.
Terminator
seriousness



Klan:
wicher

Księżyce: 16 (XI)
Mistrz: Racza Sadzawka
Płeć: kocur
Matka: Pohukująca Sowa [NPC]
Ojciec: Bażancie Pióro [NPC]
Partner: a na co mi to
Multikonta: Mleczna Łapa (KC), Nawałnicowa Łapa (KG), Żbik (KRz)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-05-09, 15:38   
   Wygląd: Rysia Łapa dużo się nie zmienił od czasów kocięcych. Jest teraz wysokim, pewno niewiele wyższym od rodzeństwa, młodym kocurem z majestatyczną kryzą i błękitnym oraz ciężkim lodem w oczach. Wokół ślepi znajduje się gruba, ciemna obwódka. Nadal cechuje go długie, zadbane,puszyste i ,co najważniejsze, błyszczące futro. Dzięki Klanie Gwiazdy, na razie na ciele Rysiej Łapy nie ma żadnej rany, ubytków ani blizn na ciele. Kocur ten o jakże cudownym imieniu nie poszedł po żadnym z rodziców, bardziej jest ich wspaniałą mieszanką. Jedynie co, to może w oczach widać ojca terminatora, Bażancie Pióro. Jego błyszczące futerko przybiera koloru burego pręgowanego klasyczne colourpoint. Charakterystyczną dla Rysia rzeczą są - jakby nie miał dość białego na swoim ciele - białe akcenty, znajdujące się na palcach wszystkich czterech łap, brzuchu ,oraz ciemniejszym od ciała, końcówce ogona. Na pysku ma charakterystyczną, ciemniejszą maskę, a reszta futra jest kremowa, jak na pointa przystało.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=421252#421252


Kocur milczał całą drogę, nie zaważając na to, czy towarzystwo coś więcej powie. On w głowie miał rzeczy ważniejsze, jak zapamiętywanie wszystkiego, co przywódca powiedział, jaka jest jego kara i czego na przyszłość nie robić. W końcu jeszcze ma cztery księżyce do zostania terminatorem. Ciszej westchnął. Mógł nie proponować tego pomysłu Gronostajowi. Jednak stało się, a on miał łapy związane.
Point czuł, jakby miały mu zaraz łapy odpaść, jednak dla swojej spokojnej duszy szedł. Widząc, jak brat spoglądał na niego raz po raz, kocur posyłał w jego stronę ciepły uśmiech. Coś typu "Nie ma co się martwić, wszystko jest okej.".
Kiedy rodzeństwo przeszło przez wejście do obozu od razu powitała ich matka kilkoma liźnięciami oraz wykładem o tym, jak bardzo to było niebezpieczne. Ryś już o tym wiedział, więc tylko przeprosił Pohukującą Sowę leciutko się uśmiechając.

//zt
_________________
today of all days, see
how the most dangeours thing is
to love, how you will heal and you'll rise above,crowned by an overture
bold and beyond

ah, it's more courageous to overcome

  Statystyki - lvl: 2 | S: 6 | Zr: 6 | Sz: 7 | Zm: 7 | HP: 60 | W: 50 | EXP: 85/150 (XI)
 
Jagodowa Gałązka
Wojownik
yearning



Klan:
wicher

Księżyce: 44 [XI]
Mistrz: Miętowy Pąk
Płeć: kotka
Matka: Zaćmiony Księżyc
Ojciec: Lodowa Skóra
Ciąża: nie
Multikonta: Chłodny Szept [KC] Wilga [KG]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-06-02, 19:57   
   Wygląd: Jagodowa Gałązka dorosła i wreszcie przestała rosnąć. Jest zdecydowanie jedną z najwyższych kotek w klanie, o ile nie w całym lesie! Jest szczupła i sprężysta, a bardzo długie, stosunkowo grube łapy sprawiają, że szybkość jest jej najmocniejszą stroną. Futro wojowniczki jest zawsze zadbane i lśniące, czego brakowało, gdy była młodsza; dodatkowo może pochwalić się jego grubością i gęstością, co przysparza jej wiele kłopotów podczas upalnych dni. W barwie szaty przeważa niebieski, z białymi znaczeniami w okolicach pyszczka, pod brodą, na piersi i przednich łapach. Kotka ma heterochromię - lewe oko ma barwę soczystej zieleni, a prawe pozostało takie, jak w pierwszych księżycach życia - niebieskie.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=333806#333806


Było jej naprawdę ciężko. Śmierć Mięty uderzyła w nią chyba nawet bardziej, niż odejście Węgorza. Na to drugie w pewnym sensie była przygotowana, w końcu był po ciężkiej walce z borsukiem, zaś szylkretka... Ona była młoda i zdrowa, po prostu zaszła nieco za daleko jak Jagódka, gdy została porwana. Niebieska ledwo zdążyła się pozbierać, a tu kolejny cios. Nie była wcale silna psychicznie, więc to wydarzenie rozsypało ją w drobny mak. Miała wrażenie, że Gwiezdny Klan zabiera jej wszystkich bliskich.
Jagódka nie chodziła już tak chętnie na polowania i patrole, jeśli już to robiła, to tylko z przymusu. Prawie nic nie jadła, wyglądała jak siedem nieszczęść i dopiero tego dnia tak naprawdę zmusiła się do prowadzenia treningów. Przynajmniej nie płakała już co chwilę, ba! Teraz chyba była na etapie, w którym wypłakała z siebie wszystko, co mogła. Zalała ją zwykła obojętność.
Wyszła samotnie z obozu i włóczyła się tu i tam, starając się odegnać od siebie widok sponiewieranego ciała Mięty. Przynajmniej tym razem pilnowała się, by nie zapuścić się w głąb Ziem Niczyich. Doskonale pamiętała, jak skończyło się to ostatnim razem. Wreszcie dotarła do Dzikiego Sadu, gdzie kryły ją drzewa i nikt jej nie przeszkadzał. Jagódka położyła się płasko na boku w cieniu jednego z drzew i tak leżała i próbowała poukładać swoje myśli.

Węgielek
_________________



I know it's hard to keep an. o p e n .heart
When even friends seem out to harm you
But if you could heal a broken heart
Wouldn't time be out to
𝒸𝒽𝒶𝓇𝓂 you
  Statystyki - lvl: 4 | S: 7 | Zr: 11 | Sz: 14 | Zm: 7 | HP: 65 | W: 65 | EXP: 190/300
 
Węglowy Pył
Wojownik
suspense



Klan:
wicher

Księżyce: 54 [listopad]
Mistrz: Zawilcowa Skórka
Płeć: kocur
Matka: Burzowy Pomruk
Ojciec: Drżący Głos
Partner: Chyba nigdy~
Multikonta: Wilczy Ślad [KG], Szczypiący Mróz [KC], Huraganowy Szum [KG]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-06-03, 07:36   
   Wygląd: Czarny, krótkowłosy kot drobnej budowy i o średnim wzroście. Ma ciemny, mały nos i zielone oczy. Na brzuchu, końcówce ogona i piersi ma białe znaczenia. Ma smukły pyszczek ze sterczącymi wąsami. Blizny na szyi i górnej części prawej, przedniej łapy.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=8064


Węglowy Pył martwił się stanem przyjaciółki. Zdarzało się, że widział ją w obozie i nie wyglądała za dobrze, co tylko wywoływało u niego ukłucie w sercu. Nie chciał jej też oczywiście męczyć, rozumiał, że potrzebuje czasu dla siebie, a przede wszystkim czułby się okropnie głupio, gdyby próbował na siłę z nią rozmawiać. Tak więc - nie robił tego.
Nie był w złym stanie przez śmierć Miętowego Pąku, bo nie zdołał nawet za bardzo jej poznać, ale i tak wciąż czuł jakiś smutek i żal z tego powodu, że nie zdążył. Tyle księżyców, a on nie poznał bliżej własnej kuzynki, która wciąż była w klanie. A przecież wiedział, że koty tak często znikają z klanu i niekiedy więcej nie wracają. Jakże bardzo pasowałoby tu stwierdzenie, aby kochać bliskich, bo tak szybko odchodzą. Postanowił więc spróbować skupić się jeszcze na reszcie rodziny, która mu pozostała w klanie. Rodzeństwie, mamie, kuzynach - są przecież tak blisko!
Był akurat na polowaniu, zdążając złapać mysz i drozda, które zakopał po drodze. Dobrze mu szło i z tego powodu ruszył po prostu dalej, kierując się pod wiatr i na ugiętych łapach. Zachowywał wzmożoną czujność, jakby jeszcze bardziej niż wcześniej. Dotarł do Dzikiego Sadu, gdzie okazało się, że nie jest do końca sam. Dostrzegł Jagodową Gałązkę leżącą w cieniu jednego z drzew. Początkowo miał się wycofać, stanął więc jak wryty z niepewnością, czy zrobić krok do przodu, czy do tyłu. Zupełnie jak całkiem niedawno, kiedy to natrafił na tą kocicę z Klanu Gromu. Wtedy też zrobił krok w tył i był tego pewien, a teraz..? Może nie powinien w ten sposób uciekać?
- Um.. J-Jagódko? - zawołał cicho i niepewnie. - J-jeśli chcesz, to mogę iść.. n-nie m-ma problemu - dodał po chwili, wbijając spojrzenie w ziemię. Naprawdę, był gotowy zaraz zabrać się i odejść, jeśli tylko Jagodowa Gałązka potrzebuje być teraz sama.
_________________
----------------------Take it to your t o p and now watch me get in
----------------Feel the sun is up and now let the v i b e in
---------------------------------Don't you feel the rain drops are near
You're
the o n l y tool to break the music----------------------
And your time is so useless---------------» FEEL ME GET IN «
And your days are not of m u s e breaks------------------------
  Statystyki - lvl: 5 | S: 9 | Zr: 14 | Sz: 11 | Zm: 9 | HP: 85 | W: 55 | EXP: 65/400 | MED.EXP: 29/100
 
Jagodowa Gałązka
Wojownik
yearning



Klan:
wicher

Księżyce: 44 [XI]
Mistrz: Miętowy Pąk
Płeć: kotka
Matka: Zaćmiony Księżyc
Ojciec: Lodowa Skóra
Ciąża: nie
Multikonta: Chłodny Szept [KC] Wilga [KG]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-06-05, 19:34   
   Wygląd: Jagodowa Gałązka dorosła i wreszcie przestała rosnąć. Jest zdecydowanie jedną z najwyższych kotek w klanie, o ile nie w całym lesie! Jest szczupła i sprężysta, a bardzo długie, stosunkowo grube łapy sprawiają, że szybkość jest jej najmocniejszą stroną. Futro wojowniczki jest zawsze zadbane i lśniące, czego brakowało, gdy była młodsza; dodatkowo może pochwalić się jego grubością i gęstością, co przysparza jej wiele kłopotów podczas upalnych dni. W barwie szaty przeważa niebieski, z białymi znaczeniami w okolicach pyszczka, pod brodą, na piersi i przednich łapach. Kotka ma heterochromię - lewe oko ma barwę soczystej zieleni, a prawe pozostało takie, jak w pierwszych księżycach życia - niebieskie.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=333806#333806


Jagódka słyszała, że ktoś się zbliżał i po chwili zatrzymał w miejscu, ale nie podnosiła głowy, by to sprawdzić. Gdyby był to drapieżnik, to z pewnością wyczułaby zagrożenie. Ewentualnie wdrapałaby się na drzewo, pod którym leżała. Ostatnio jadła tak mało, że nie była pewna, czy poradziłaby sobie w walce z czymkolwiek, nawet z własnym terminatorem. Żałosne, jak można się stoczyć w ciągu kilku wschodów słońca. Zorientowała się, z kim ma do czynienia dopiero, gdy kocur się odezwał. Węgiel. W jakim nie byłaby stanie, naprawdę doceniała to, że wojownik podszedł do niej na pogrzebie, tak jak Barwna Ścieżka. Może i nic to nie dało, ale sam fakt, że może jednak jeszcze nie jest całkiem sama na tym świecie sprawiał, że kotka nie poszła w ślady Mięty. Zastanowiła się chwilę nad słowami Węgielka. Właściwie to było jej to obojętne, jak wszystko w ostatnim czasie, ale wypadałoby dać jakiś znak życia.
- Je-jeśli chce ci się ze mną przebywać... - mruknęła wzruszając barkami, o ile jest to możliwe w pozycji leżącej. Wyglądała jak kupa nieszczęścia, żaden szanujący się kot nie chciałby się z nią teraz pokazywać i jak najbardziej to rozumiała. - Dlaczego jest mi tak ciężko... - dodała po chwili jeszcze ciszej, sama niepewna, czy mówi do czarnego, czy do samej siebie.
_________________



I know it's hard to keep an. o p e n .heart
When even friends seem out to harm you
But if you could heal a broken heart
Wouldn't time be out to
𝒸𝒽𝒶𝓇𝓂 you
  Statystyki - lvl: 4 | S: 7 | Zr: 11 | Sz: 14 | Zm: 7 | HP: 65 | W: 65 | EXP: 190/300
 
Węglowy Pył
Wojownik
suspense



Klan:
wicher

Księżyce: 54 [listopad]
Mistrz: Zawilcowa Skórka
Płeć: kocur
Matka: Burzowy Pomruk
Ojciec: Drżący Głos
Partner: Chyba nigdy~
Multikonta: Wilczy Ślad [KG], Szczypiący Mróz [KC], Huraganowy Szum [KG]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-06-06, 20:58   
   Wygląd: Czarny, krótkowłosy kot drobnej budowy i o średnim wzroście. Ma ciemny, mały nos i zielone oczy. Na brzuchu, końcówce ogona i piersi ma białe znaczenia. Ma smukły pyszczek ze sterczącymi wąsami. Blizny na szyi i górnej części prawej, przedniej łapy.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=8064


Był przygotowany. Przygotowany na to, że Jagodowa Gałązka powie, aby zostawić ją samą, aby sobie poszedł. Na pewno byłoby mu z tego powodu.. Przykro? Tak, przykro, ale bez wątpienia wysłuchałby przyjaciółki i sobie poszedł. Zamiast jasnej i klarownej odmowy otrzymał za to.. nieco inną odpowiedź, nie taką, jakiej do końca by się spodziewał. Jeśli chce z nią przebywać..? Nie rozumiał do końca, co oznacza taka odpowiedź.
- Czemu.. czemu mia-miałbym n-nie chcieć? - zapytał, wciąż stojąc w miejscu i jakby zapominając się ruszyć. Dopiero po paru uderzeniach serca "obudził się" i powolnym krokiem ruszył w stronę Jagódki, a następnie usiadł obok. Słysząc jej następne słowa, również nie był pewien, czy kotka mówi do niego, czy do siebie. Nie odpowiedział nic i wbił spojrzenie w ziemię. Nie wiedział, co powinien zrobić i jak się zachować. Było to dla niego również trudne, a ta smutna atmosfera tylko jeszcze bardziej mieszała jego myśli. Wciąż gdzieś był w szoku po usłyszeniu, że Miętowy Pąk mogła popełnić samobójstwo. Stan Jagodowej Gałązki również go w pewien sposób dobijał. Czy on w ogóle może tutaj cokolwiek zrobić?
- Czy.. - zaczął powoli. Nie mógł początkowo obrać myśli w słowa i dopiero po chwili ponownie się odezwał - Czy m-mógłbym coś d-dla ciebie zrobić? J-jakoś pomóc? - uznał, że to odpowiednie pytanie. A może i nie? Nie był niczego pewien..
_________________
----------------------Take it to your t o p and now watch me get in
----------------Feel the sun is up and now let the v i b e in
---------------------------------Don't you feel the rain drops are near
You're
the o n l y tool to break the music----------------------
And your time is so useless---------------» FEEL ME GET IN «
And your days are not of m u s e breaks------------------------
  Statystyki - lvl: 5 | S: 9 | Zr: 14 | Sz: 11 | Zm: 9 | HP: 85 | W: 55 | EXP: 65/400 | MED.EXP: 29/100
 
Jagodowa Gałązka
Wojownik
yearning



Klan:
wicher

Księżyce: 44 [XI]
Mistrz: Miętowy Pąk
Płeć: kotka
Matka: Zaćmiony Księżyc
Ojciec: Lodowa Skóra
Ciąża: nie
Multikonta: Chłodny Szept [KC] Wilga [KG]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-06-11, 19:58   
   Wygląd: Jagodowa Gałązka dorosła i wreszcie przestała rosnąć. Jest zdecydowanie jedną z najwyższych kotek w klanie, o ile nie w całym lesie! Jest szczupła i sprężysta, a bardzo długie, stosunkowo grube łapy sprawiają, że szybkość jest jej najmocniejszą stroną. Futro wojowniczki jest zawsze zadbane i lśniące, czego brakowało, gdy była młodsza; dodatkowo może pochwalić się jego grubością i gęstością, co przysparza jej wiele kłopotów podczas upalnych dni. W barwie szaty przeważa niebieski, z białymi znaczeniami w okolicach pyszczka, pod brodą, na piersi i przednich łapach. Kotka ma heterochromię - lewe oko ma barwę soczystej zieleni, a prawe pozostało takie, jak w pierwszych księżycach życia - niebieskie.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=333806#333806


Dlaczego miałby nie chcieć? Kotka zastanawiała się, czy Węgielek naprawdę nie widział, jak ona żenująco wygląda i się zachowuje, czy zwyczajnie chciał być miły. Raczej to drugie, Jagódka wręcz nie wyobrażała sobie, by wojownik był wobec niej nieprzyjemny. Fajnie, że nie uciekł, ale pewnie to spotkanie szybko go zmęczy. Chyba po raz pierwszy nawiązała jakiś dialog z kotem, z którym nie miała obowiązku tego robić. Można powiedzieć, że obecność czarnego była dla niej jakimś wsparciem, ale nie chciała go obciążać swoimi problemami. Z resztą, i tak znając jej szczęście, pewnie on też niedługo ją zostawi. Wszyscy ją zostawią, jak Węgorz i Mięta, zostanie na tym świecie sama. Przełknęła głośno ślinę. Węgiel zadał jej pytanie, jeszcze jej nie zostawił, był jej bliski, więc musiała wziąć się w garść choć na chwilę.
- Bo wyglądam ża-żałośnie... Zachowuję się żałośnie. I w o-ogóle jestem tylko ciężarem. - powiedziała z bólem wypisanym na pysku, po czym delikatnie się podniosła. Może jak będzie choćby w pozycji pół-leżącej, to sytuacja wyda się być bardziej normalna. Na pytanie przyjaciela zastanowiła się chwilę. Czy on może jej pomóc? A czy cokolwiek może jej pomóc? Powinna wziąć się w garść, ogarnąć, wrócić do życia, przecież doskonale wiedziała, że śmierć to naturalna kolej rzeczy. A jednak coś jej na to nie pozwalało.
- Nie wiem... Nie potrafię się pozbierać. - odparła i wymusiła lekki, pusty uśmiech. Za każdym razem, gdy wydawało się, że jest lepiej, znów coś szło nie tak. Może życie Jagódki po prostu miało tak wyglądać? Była młoda, więc powinna zacząć się przyzwyczajać.
_________________



I know it's hard to keep an. o p e n .heart
When even friends seem out to harm you
But if you could heal a broken heart
Wouldn't time be out to
𝒸𝒽𝒶𝓇𝓂 you
  Statystyki - lvl: 4 | S: 7 | Zr: 11 | Sz: 14 | Zm: 7 | HP: 65 | W: 65 | EXP: 190/300
 
Węglowy Pył
Wojownik
suspense



Klan:
wicher

Księżyce: 54 [listopad]
Mistrz: Zawilcowa Skórka
Płeć: kocur
Matka: Burzowy Pomruk
Ojciec: Drżący Głos
Partner: Chyba nigdy~
Multikonta: Wilczy Ślad [KG], Szczypiący Mróz [KC], Huraganowy Szum [KG]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-06-12, 11:51   
   Wygląd: Czarny, krótkowłosy kot drobnej budowy i o średnim wzroście. Ma ciemny, mały nos i zielone oczy. Na brzuchu, końcówce ogona i piersi ma białe znaczenia. Ma smukły pyszczek ze sterczącymi wąsami. Blizny na szyi i górnej części prawej, przedniej łapy.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=8064


Cóż, widzieć widział, ale czy szczególnie mu to przeszkadzało? Nie, ponieważ rozumiał, dlaczego Jagodowa Gałązka jest w takim stanie. Nie męczył się w żadnym wypadku i po prostu chciał jakoś pomóc, nawet jak w zasadzie nie do końca wiedział jak, i działał raczej intuicyjnie.
- Nie.. Nie mów tak..! Nie jesteś dla nikogo ciężarem. Jesteś ważna dla klanu.. dla mnie - odparł, a ostatnie słowa powiedział tak cicho, że niemalże sam siebie nie słyszał. Zacisnął następnie zęby, nie podnosząc spojrzenia z ziemi i nie odwracając głowy. Owinął się cienkim ogonem i przez chwilę milczał. Czy Jagódka jest w stanie się po tym podnieść? Być może potrzeba po prostu.. więcej czasu.
- ...Na-naprawdę mi przykro. Mam nadzieję, że uda ci się pozbierać.. N-nie.. Wierzę, ż-że tak będzie.. - odpowiedział i podniósł na moment głowę, również wymuszając lekki uśmiech, który na pewno wyszedł krzywo i beznadziejnie. Szybko więc ponownie wbił spojrzenie w ziemię, zerkając również kątem oka na rośliny wokół. Czy jego słowa w ogóle cokolwiek znaczą, dają? Czuł się źle z tym, że za bardzo nie wie, jak może pomóc. Wiedział, że nie jest to prosta sprawa, ale mimo wszystko w pewien sposób go to dobijało. Dlaczego muszą dziać się takie tragedie? Czemu właściwie koty odchodzą?
_________________
----------------------Take it to your t o p and now watch me get in
----------------Feel the sun is up and now let the v i b e in
---------------------------------Don't you feel the rain drops are near
You're
the o n l y tool to break the music----------------------
And your time is so useless---------------» FEEL ME GET IN «
And your days are not of m u s e breaks------------------------
  Statystyki - lvl: 5 | S: 9 | Zr: 14 | Sz: 11 | Zm: 9 | HP: 85 | W: 55 | EXP: 65/400 | MED.EXP: 29/100
 
Jagodowa Gałązka
Wojownik
yearning



Klan:
wicher

Księżyce: 44 [XI]
Mistrz: Miętowy Pąk
Płeć: kotka
Matka: Zaćmiony Księżyc
Ojciec: Lodowa Skóra
Ciąża: nie
Multikonta: Chłodny Szept [KC] Wilga [KG]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-06-17, 11:18   
   Wygląd: Jagodowa Gałązka dorosła i wreszcie przestała rosnąć. Jest zdecydowanie jedną z najwyższych kotek w klanie, o ile nie w całym lesie! Jest szczupła i sprężysta, a bardzo długie, stosunkowo grube łapy sprawiają, że szybkość jest jej najmocniejszą stroną. Futro wojowniczki jest zawsze zadbane i lśniące, czego brakowało, gdy była młodsza; dodatkowo może pochwalić się jego grubością i gęstością, co przysparza jej wiele kłopotów podczas upalnych dni. W barwie szaty przeważa niebieski, z białymi znaczeniami w okolicach pyszczka, pod brodą, na piersi i przednich łapach. Kotka ma heterochromię - lewe oko ma barwę soczystej zieleni, a prawe pozostało takie, jak w pierwszych księżycach życia - niebieskie.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=333806#333806


Nie jest ciężarem? Dobre sobie. Księżyce temu zaczęła zaniedbywać swoje obowiązki, aż w końcu dała się porwać, zniknęła bez śladu. Wróciła, znów wydarzyła się tragedia i znów przestała cokolwiek robić. Historia zataczała koło, ciekawe tylko, czy teraz też ją coś porwie, czy zwyczajnie zabije, jak Miętę. Jednego Jagódka była pewna - nie będzie to nic przyjemnego, Gwiezdny Klan nie miał dla niej litości. Westchnęła cicho. Nie do końca zrozumiała ostatnie słowa czarnego kocura, słyszała jedynie, że coś tam mamrocze, ale nie pytała. Nie chciało jej się.
- A-ale ja tylko zaniedbuję swoje o-obowiązki, leżę i łkam po kątach... Nawet do ojca już tak często nie zaglądam. - powiedziała gorzko. Taka była prawda, doceniała starania Węgla i samą jego obecność, ale nie była głupia i widziała doskonale, co się z nią dzieje.
- Pozbieram się i znowu ktoś odejdzie. - powiedziała, tym razem o dziwo głośniej i z większą dozą emocji, zacisnęła zęby. Cały czas nie mogła zrozumieć, dlaczego przodkowie tak ją krzywdzą i miała do nich ogromny żal. Zawsze starała się być dla każdego dobra i co dostawała w zamian? Tragedie za tragedią. To takie niesprawiedliwe.
_________________



I know it's hard to keep an. o p e n .heart
When even friends seem out to harm you
But if you could heal a broken heart
Wouldn't time be out to
𝒸𝒽𝒶𝓇𝓂 you
  Statystyki - lvl: 4 | S: 7 | Zr: 11 | Sz: 14 | Zm: 7 | HP: 65 | W: 65 | EXP: 190/300
 
Węglowy Pył
Wojownik
suspense



Klan:
wicher

Księżyce: 54 [listopad]
Mistrz: Zawilcowa Skórka
Płeć: kocur
Matka: Burzowy Pomruk
Ojciec: Drżący Głos
Partner: Chyba nigdy~
Multikonta: Wilczy Ślad [KG], Szczypiący Mróz [KC], Huraganowy Szum [KG]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-06-17, 19:00   
   Wygląd: Czarny, krótkowłosy kot drobnej budowy i o średnim wzroście. Ma ciemny, mały nos i zielone oczy. Na brzuchu, końcówce ogona i piersi ma białe znaczenia. Ma smukły pyszczek ze sterczącymi wąsami. Blizny na szyi i górnej części prawej, przedniej łapy.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=8064


- T-to nic..! Koty.. powinny zrozumieć.. M-może potrzebujesz czasu.. - przymknął oczy i zacisnął zęby, nie odrywając spojrzenia od ziemi. Naprawdę wierzył, że Jagodowa Gałązka się pozbiera. Nikt nie powinien jej krytykować za zaniedbywanie obowiązków, jeśli jest w takim stanie. Powinno się to po prostu zrozumieć i tyle. Węglowy Pył widział, w jakiej przyjaciółka jest kondycji i nie obwiniał jej za to. Im dłużej trwałą ta rozmowa, tym bardziej sam również stawał się przybity. Zmarszczył na moment pysk i zastanowił się. Może powinien zachować się jeszcze bardziej dojrzale? Jest w końcu wojownikiem, ma ponad czterdzieści księżyców. Cóż, nawet jeśli by chciał, to chyba jednak nie potrafił.
- Oby tak nie było.. N-naprawdę.. J-ja się nigdzie n-nie wy-wybieram - odparł i na krótki moment lekko się uśmiechnął. Faktycznie to było okrutne i niesprawiedliwe. Dlaczego to wszystko musi się dziać? Czemu koty nie mogą po prostu szczęśliwie żyć w klanie, tylko znikają, chorują czy giną? Czy naprawdę musi to wszystko tak wyglądać? Czy Gwiezdny Klan wciąż nad nimi czuwa? A może chodzi tutaj o coś zupełnie innego?
_________________
----------------------Take it to your t o p and now watch me get in
----------------Feel the sun is up and now let the v i b e in
---------------------------------Don't you feel the rain drops are near
You're
the o n l y tool to break the music----------------------
And your time is so useless---------------» FEEL ME GET IN «
And your days are not of m u s e breaks------------------------
  Statystyki - lvl: 5 | S: 9 | Zr: 14 | Sz: 11 | Zm: 9 | HP: 85 | W: 55 | EXP: 65/400 | MED.EXP: 29/100
 
Jagodowa Gałązka
Wojownik
yearning



Klan:
wicher

Księżyce: 44 [XI]
Mistrz: Miętowy Pąk
Płeć: kotka
Matka: Zaćmiony Księżyc
Ojciec: Lodowa Skóra
Ciąża: nie
Multikonta: Chłodny Szept [KC] Wilga [KG]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-06-23, 11:17   
   Wygląd: Jagodowa Gałązka dorosła i wreszcie przestała rosnąć. Jest zdecydowanie jedną z najwyższych kotek w klanie, o ile nie w całym lesie! Jest szczupła i sprężysta, a bardzo długie, stosunkowo grube łapy sprawiają, że szybkość jest jej najmocniejszą stroną. Futro wojowniczki jest zawsze zadbane i lśniące, czego brakowało, gdy była młodsza; dodatkowo może pochwalić się jego grubością i gęstością, co przysparza jej wiele kłopotów podczas upalnych dni. W barwie szaty przeważa niebieski, z białymi znaczeniami w okolicach pyszczka, pod brodą, na piersi i przednich łapach. Kotka ma heterochromię - lewe oko ma barwę soczystej zieleni, a prawe pozostało takie, jak w pierwszych księżycach życia - niebieskie.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=333806#333806


Powinny zrozumieć. Może i tak, ale czy faktycznie to zrobią? A nawet jeśli, to Jagódka i tak czuła się jak niepotrzebny śmieć. Poza tym, ile czasu potrzebowała? Księżyc? A może dziesięć? Tego nikt nie wiedział. Nie mogła tak leżeć i czekać, aż jej przejdzie, ale nie umiała się zebrać w sobie do czegokolwiek. Może lepiej by było, gdyby ją też zabrali... Nie. Nie mogła tak myśleć. Musiała wspierać matkę i starzejącego się ojca. Poza Węglem, praktycznie tylko oni jej zostali. I tylko ona została im. Nikt nie wie, gdzie się podziewała reszta jej rodzeństwa. Prędzej czy później weźmie się w garść. Może.
- Dz-dziękuję, że starasz się mnie pocieszyć... Do-doceniam to. - mruknęła słabo, siląc się na uśmiech. Może nawet nie do końca wymuszony? Co jak co, ale fakt, że Węgielek jej nie zostawiał nawet w tak trudnym momencie był naprawdę miły i pocieszający. Był jednym z niewielu kotów, dla których naprawdę starała się coś ze sobą zrobić. Nawet, jeśli póki co nie wychodziło.
- Mięta też pewnie nigdzie się nie wybierała... - szepnęła. Ani Węgorz. Nikt, kto faktycznie nie był stary nie planował umierać. A Jagoda miała wrażenie, że właśnie takich odchodziło najwięcej. - Ciekawe, czemu Oni to robią...
_________________



I know it's hard to keep an. o p e n .heart
When even friends seem out to harm you
But if you could heal a broken heart
Wouldn't time be out to
𝒸𝒽𝒶𝓇𝓂 you
  Statystyki - lvl: 4 | S: 7 | Zr: 11 | Sz: 14 | Zm: 7 | HP: 65 | W: 65 | EXP: 190/300
 
Węglowy Pył
Wojownik
suspense



Klan:
wicher

Księżyce: 54 [listopad]
Mistrz: Zawilcowa Skórka
Płeć: kocur
Matka: Burzowy Pomruk
Ojciec: Drżący Głos
Partner: Chyba nigdy~
Multikonta: Wilczy Ślad [KG], Szczypiący Mróz [KC], Huraganowy Szum [KG]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-06-23, 19:19   
   Wygląd: Czarny, krótkowłosy kot drobnej budowy i o średnim wzroście. Ma ciemny, mały nos i zielone oczy. Na brzuchu, końcówce ogona i piersi ma białe znaczenia. Ma smukły pyszczek ze sterczącymi wąsami. Blizny na szyi i górnej części prawej, przedniej łapy.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=8064


Ponownie uśmiechnął się lekko, nie odrywając spojrzenia od ziemi. Skinął również lekko głową - naprawdę chciał pomóc i robił wszystko, co był w stanie. Starał się, choć było to naprawdę ciężkie - nie miał wcześniej z taką sytuacją do czynienia, przynajmniej u innych. Sam wpadł w dołek w pewnym okresie, ale nie było to aż takie poważne i raczej.. Pogodził się ze wszystkim i wrócił do normalności.
Nie odpowiedział nic przez krótką chwilę. Jagodowa Gałązka mówiła prawdę, choć w przypadku Mięty.. Można było mieć wątpliwości. W końcu Lśniąca Sadzawka wspominała o tym, że Miętowy Pąk mogła popełnić samobójstwo, co było naprawdę wstrząsające i szokujące. Węgielek nie wiedział, co ma o tym wszystkim sądzić - nie znał kuzynki za dobrze, więc nie mógł ocenić, czy kocica faktycznie mogła celowo zakończyć swoje życie. Szczerze mówiąc, wolałby wierzyć, że nie i do tego też się skłaniał. Dla.. spokoju ducha.
- Wiesz co.. - zaczął powoli. - Myślę, że oni wszyscy są tutaj obecni.. Wraz z nami.. N-nawet, jeśli ich do końca nie widać. Czuwają przy nas.. - dokończył, nawet do końca nie wiedząc, czy w ogóle mówi z sensem.
_________________
----------------------Take it to your t o p and now watch me get in
----------------Feel the sun is up and now let the v i b e in
---------------------------------Don't you feel the rain drops are near
You're
the o n l y tool to break the music----------------------
And your time is so useless---------------» FEEL ME GET IN «
And your days are not of m u s e breaks------------------------
  Statystyki - lvl: 5 | S: 9 | Zr: 14 | Sz: 11 | Zm: 9 | HP: 85 | W: 55 | EXP: 65/400 | MED.EXP: 29/100
 
Jagodowa Gałązka
Wojownik
yearning



Klan:
wicher

Księżyce: 44 [XI]
Mistrz: Miętowy Pąk
Płeć: kotka
Matka: Zaćmiony Księżyc
Ojciec: Lodowa Skóra
Ciąża: nie
Multikonta: Chłodny Szept [KC] Wilga [KG]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-07-16, 11:14   
   Wygląd: Jagodowa Gałązka dorosła i wreszcie przestała rosnąć. Jest zdecydowanie jedną z najwyższych kotek w klanie, o ile nie w całym lesie! Jest szczupła i sprężysta, a bardzo długie, stosunkowo grube łapy sprawiają, że szybkość jest jej najmocniejszą stroną. Futro wojowniczki jest zawsze zadbane i lśniące, czego brakowało, gdy była młodsza; dodatkowo może pochwalić się jego grubością i gęstością, co przysparza jej wiele kłopotów podczas upalnych dni. W barwie szaty przeważa niebieski, z białymi znaczeniami w okolicach pyszczka, pod brodą, na piersi i przednich łapach. Kotka ma heterochromię - lewe oko ma barwę soczystej zieleni, a prawe pozostało takie, jak w pierwszych księżycach życia - niebieskie.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=333806#333806


Jagódce ciężko było się z tym wszystkim pogodzić. Podziwiała koty, które dobrze radziły sobie z przeciwnościami losu, nie poddawały się i szły dalej do przodu; żałowała, że sama nie posiada takiej umiejętności. Była słaba psychicznie. Nie nadawała się do niczego. Czy tak słaby kot, jak ona, może być dobrym wojownikiem? Nawet jeśli kiedyś wygrzebie się z dołka, każdy będzie wiedział, że nie umie radzić sobie z problemami. Chowa głowę w piasek, poddaje się. Ironia losu, jak była kociakiem, to wydawało jej się, że będzie silną i wspaniałą wojowniczką.
Nie podzielała zdania Węgielka. Gdyby tu byli, czuwali nad nimi, to Jagódki nie spotykałyby takie krzywdy. Nawet najzłośliwsze koty by jej tego nie robiły. Węgorz by na to nie pozwolił. Kotka niemal już oswoiła się z myślą, że Gwiezdny Klan zwyczajnie się od niej odwrócił. Będzie musiała radzić sobie bez Nich, tylko jeszcze nie wiedziała jak.
- Nie czuwają. Gdyby czuwali, to nie zabieraliby mi każdego po kolei... Odwrócili się ode mnie. - powiedziała gorzko. Najgorsze było to, że naprawdę silnie wierzyła w to, co mówi. A chyba tak być nie powinno. Uczono ją, że nie można tracić wiary, a Jagódka właśnie to robiła.
- Po-powinnam wracać do obozu, zanim Porywista Gwiazda zorientuje się, że jego też zawodzę. - rzekła, zmuszając się do uśmiechu. Nie mogła całe dnie leżeć i nic nie robić, nawet, jeśli tylko na to miała ochotę. Bała się, że przywódca wyrzuci ją z klanu i znów będzie musiała radzić sobie sama. - Dziękuję, że jesteś... - szepnęła jeszcze raz i ciężko podniosła się z ziemi. Doceniała wsparcie kocura, ale nie zaproponowała mu jakiegoś spaceru, czy wspólnego powrotu do obozu. Nie miała na to siły, nie chciała go męczyć swoim wisielczym humorem.

zt chyba, sorki bo zatrzymałam czaso XDDD
_________________



I know it's hard to keep an. o p e n .heart
When even friends seem out to harm you
But if you could heal a broken heart
Wouldn't time be out to
𝒸𝒽𝒶𝓇𝓂 you
  Statystyki - lvl: 4 | S: 7 | Zr: 11 | Sz: 14 | Zm: 7 | HP: 65 | W: 65 | EXP: 190/300
 
Węglowy Pył
Wojownik
suspense



Klan:
wicher

Księżyce: 54 [listopad]
Mistrz: Zawilcowa Skórka
Płeć: kocur
Matka: Burzowy Pomruk
Ojciec: Drżący Głos
Partner: Chyba nigdy~
Multikonta: Wilczy Ślad [KG], Szczypiący Mróz [KC], Huraganowy Szum [KG]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-07-16, 13:00   
   Wygląd: Czarny, krótkowłosy kot drobnej budowy i o średnim wzroście. Ma ciemny, mały nos i zielone oczy. Na brzuchu, końcówce ogona i piersi ma białe znaczenia. Ma smukły pyszczek ze sterczącymi wąsami. Blizny na szyi i górnej części prawej, przedniej łapy.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=8064


- Znaczy.. M-miałem na myśli tych, co odeszli teraz... - sprecyzował, jednakże do reszty Gwiezdnych w zasadzie też się to zaliczało. Milczał. Przez naprawdę krótką chwilę pomyślał, że to wszystko, co robi, nie daje pozytywnego skutku. Może faktycznie nie mówi w tym momencie z sensem, tylko gubi się we własnych słowach? Czuł w środku ból i bezsilność, że naprawdę niewiele może dla Jagódki zrobić. Westchnął pod nosem, lekko kiwając głową niebieskiej kotce. Uśmiechnął się lekko jej na pożegnanie i sam nie ruszał się z miejsca. Zamiast tego, położył się na trawie w takiej pozycji, jak wojowniczka tuż przed chwilą i schował pysk w łapy.
- Och, Jagódko.. - następnie też pogrążył się w myślach, bo nawet jakby chciał, to nie był w stanie się od nich odciąć. Jego głowę zalewało mnóstwo informacji, zmartwień, pomysłów czy wątpliwości. Zastanawiał się, czy faktycznie czas leczy rany.. Pewnie w jakimś sensie tak i naprawdę szczerze liczył, że Jagódka z tego wyjdzie. Prędzej czy później.

[zt]
_________________
----------------------Take it to your t o p and now watch me get in
----------------Feel the sun is up and now let the v i b e in
---------------------------------Don't you feel the rain drops are near
You're
the o n l y tool to break the music----------------------
And your time is so useless---------------» FEEL ME GET IN «
And your days are not of m u s e breaks------------------------
  Statystyki - lvl: 5 | S: 9 | Zr: 14 | Sz: 11 | Zm: 9 | HP: 85 | W: 55 | EXP: 65/400 | MED.EXP: 29/100
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme Saphic 1.2 created by Sopel & Sklep internetowy | Modified by Foka







Fort Florence











Bleach OtherWorld

SnM: Naruto PBF





Smocze RPG - Smoki Wolnych Stad

HogwartDream



amaimon

vampire-knight

the-avengers