Poprzedni temat «» Następny temat
Czarny Ogon - wschód
Autor Wiadomość
Szyszkowy Ogon
Wojownik
kirigami



Klan:
wicher

Księżyce: 77 [październik]
Mistrz: Zajęczy Sus [*]
Płeć: kotka
Matka: Gronostajowy Krok [*]
Ojciec: Kusowąsy [*]
Ciąża: nie
Multikonta: Szorstka Łapa [KW]
Interwencja MG: tak

Wysłany: 2020-05-05, 10:01   
   Wygląd: Ogromna, klasycznie pręgowana bura kotka z białymi znaczeniami na pyszczku, piersi i palcach, o bladozłotych oczach. Zgarbiona, o matowym, potarganym futrze.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=5728


Wzięła głęboki oddech i starała się powstrzymać spływające po jej policzkach łzy. Była silna, silniejsza niż wtedy, nie pozwoli, żeby straszne wspomnienia dalej ją nawiedzały. Musi być silniejsza, bo kolejnego upadku może już nie wytrzymać. Ostatnie, czego Klan Wichru potrzebuje to straumatyzowana wojowniczka, niezdolna do pozbierania swojego życia i posklejania go z powrotem w całość. Musi być silna dla Klanu.
Wypuściła powietrze z nozdrzy, gdy tylko usłyszała słowa Przywódcy. Mogła wrócić, dostała kolejną szansę! Miała wrażenie, jakby cały stres został z niej magicznie zdjęty, zniknął strach. Poczuła, jak jej powieki stają się ciężkie, ale przed ich zamknięciem powstrzymywała ją tylko rosnąca radość w sercu. Zaraz jednak kocur kontynuował, a z każdym kolejnym słowem mina koteczki rzedła. Mimo że z tyłu jej głowy tliła się nadzieja, że któreś z rodziców jeszcze żyje, to w pewnym sensie była pogodzona z myślą, że może ich już więcej nie zobaczyć. Była przygotowana na taką możliwość, ale nie była przygotowana na wiadomość o śmieci Wilgotnego Nosa. Zamknęła oczy i zmarszczyła czoło; nie miała pojęcia, że już nigdy nie spotka się ze swoim starszym bratem, że nigdy nie zapyta go, jak mu minął dzień. A to, że jej najbliższą rodziną w klanie są kocięta jej bratanka, czy to znaczy, że całe potomstwo Wilgotka... zniknęło? Zmarło? Chciała uciec, nie widzieć nikogo, ale wiedziała, że tym samym przekreśli swoje postanowienia, ominie je tak, jakby nigdy nie istniały. Mimo że jej najbliższa rodzina polowała razem na Srebrnej Skórce, czuła ich obecność. Nie chciała ich zawieść, nie chciała nikogo zawieść, więc tylko przełknęła ślinę i otworzyła oczy, dalej mając zaciśnięte zęby. Chciała odpowiedzieć, ale czuła, jakby jej pysk został sklejony, miała wrażenie jakby zabrakło jej słów. Wzięła kilka głębszych oddechów, starając się odgonić kłębiące się w jej głowie wyrzuty sumienia, żeby rozluźnić napięcie, które zbudowało się w jej ciele, całkowicie przejmując kontrolę i nie pozwalając kotce na jakikolwiek ruch. W końcu mięśnie jej żuchwy nieco się rozluźniły i Szyszkowy Ogon wreszcie mogła odpowiedzieć Porywistej Gwieździe.
- Jest mi przykro to słyszeć, ale zostałam nauczona, że cały Klan to taka rodzina. Moje miejsce jest tam, gdzie jest Klan Wichru i dlatego nadal chcę wrócić - odparła gorzko, chciała ubrać to w ładniejsze słowa, ale w jej głowie działo się już za dużo żeby zastanawiać się nad lepszymi, może subtelniejszymi słowami. Może była trochę oziębła co do wiadomości o śmierci brata i ojca, ale pamiętała jak to się skończyło ostatnim razem. Spotkają się na Srebrnej Skórce kiedy przyjdzie odpowiedni czas, była tego pewna.
_________________

there's a time that I remember when I did not know no pain
when I believed in forever and everything would stay the same
now my heart feels like december

  Statystyki - lvl: 3 | S: 12 | Zr: 7 | Sz: 8 | Zm: 6 | HP: 70 | W: 50 | EXP: 50/200
 
Porywisty Wiatr
Gwiezdny
szansa


Klan:
wicher

Księżyce: 42 [ lipiec ]
Mistrz: Fiołkowy Świt
Płeć: kocur
Matka: Malinowa Gwiazda
Ojciec: Fiołkowy Świt
Partner: obowiązki
Życia: 9
Multikonta: Zajęczy Sus, Miodowa Łapa (KW); Kąsające Zimno (KC); Borsucza Łapa (KG)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-05-05, 15:42   
   Wygląd: Wysoki, masywny kocur o długim, miękkim futrze w rudym kolorze, na którym malują się ciemniejsze grube zawijasy, a na łapach - grube pasy. Ma białe znaczenia na wszystkich łapach (na tylnych trochę więcej), części brzucha, klatce piersiowej, szyi i brodzie. Jego oczy są barwy soczystej zieleni, a nos ciemnoróżowy.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=310276#310276


Rudo-biały wolał poinformować Szyszkowy Ogon o jej rodzinnej sytuacji od razu… oczywiście, wolałby W OGÓLE jej o tym nie mówić. Wolałby, żeby Kusowąsy, Wilgotny Nos i reszta jej rodziny żyła, ale w obecnej sytuacji… cóż, zasługiwała na tę wiedzę – a jej odpowiedź udowodniła mu tylko, że słusznie robił, zgadzając się na jej powrót do klanu, chociaż tak naprawdę nie przekazał jej tej informacji po to, by sprawdzić jej lojalność czy coś w tym stylu. Kiwnął głową i posłał jej najbardziej łagodny uśmiech, na jaki był w stanie się zdobyć, następnie zaczął kierować się w stronę obozu. Tym razem szedł wolniej; nawet jeżeli wcześniej nie forsował mocno łapy to jednak teraz był jeszcze bardziej ostrożny.
Odpocznij, Szyszkowy Ogonie – odezwał się, gdy dotarli do obozu i wkroczyli do środka. Pożegnał się zarówno z ojcem, jak i wojowniczką, by udać się do swojego legowiska.

zt
  Statystyki - lvl: 5 | S: 18 | Zr: 13 | Sz: 7 | Zm: 7 | HP: 85 | W: 55 | EXP: 260/400
 
Fiołkowy Świt
Starszyzna
niepełny



Klan:
wicher

Księżyce: 113 [listopad]
Mistrz: Korzenny Pył
Płeć: kocur
Matka: Stokrotkowa Łąka
Ojciec: Północny Podmuch
Partner: Malinowy Nos
Multikonta: Żubrze Gardło, Czarny Kogut [KG]; Persefona [P]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-05-06, 17:25   
   Wygląd: Bardzo wysoki, atletycznie zbudowany kocur o długich łapach. Krótkowłosy, rudy, klasycznie pręgowany, z białymi znaczeniami na pysku, szyi i przednich łapach. Siwe włosy zaczynają oprószać jego pysk i grzbiet. Duże, zielone oczy coraz wyraźniej pokrywa mgła. Najbardziej widoczne blizny: rozcięcia na nosie, duża blizna na lewej pięcie i grzbiecie.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=159095#159095


A więc mogła wrócić. Jej historia brzmiała okropnie, a do tego na wejściu dowiedziała się, że w klanie nie ma już rodziny, którą znała. Mimo to była lojalną wojowniczką, zawsze skupioną na pracy i życiu dla klanu. Była dobrym kotem, który nie zasługiwał na to wszystko, co działo się w jej życiu. Uśmiechnął się do niej blado, nie odzywając się już przez resztę tej rozmowy; pozwolił na to, by jego syn i powracająca wojowniczka omówili wszystko pomiędzy sobą, a gdy zapadła ostateczna decyzja - powrócił wraz z synem, córką i powracającą wojowniczką do obozu. Była w domu i mogła zapomnieć o wszystkim, co było złe - nawet jeżeli doskonale wiedział, że nie będzie to dla niej łatwe.
- Znajdź mnie, kiedy będziesz gotowa - powiedział cicho, gdy pożegnał się już zarówno z Porywistą Gwiazdą, jak i Krokusową Łąką. - Raczej będę w obozie cały czas... a ty powinnaś dowiedzieć się, co działo się podczas twojej nieobecności.
Następnie sam pożegnał się z kotką i odszedł w swoją stronę.

zt z Szyszko
_________________

and I had no idea on what ground I was founded
all of that goodness is gone with you now

then when I met you, my virtues uncounted
all of my goodness is gone with you now



:)
  Statystyki - lvl: 8 | S: 17 | Zr: 18 | Sz: 16 | Zm: 9 | HP: 90 | W: 80 | EXP: 455/750
 
Miodowa Łapa
Zaginiony
promyczek

Klan:
wicher

Księżyce: 22 (lipiec)
Mistrz: Słonecznikowa Pestka
Płeć: kotka
Matka: Splątany Wąs!
Ojciec: Gładki Grzbiet!
Partner: coo :O
Ciąża: nie
Multikonta: Porywista Gwiazda, Zajęczy Sus (KW); Kąsające Zimno (KC); Borsucza Łapa (KG)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-05-29, 22:40   
   Wygląd: Kotka średniej wielkości o dużych, migdałowatych ślepiach o jasnozłotej barwie. Nie ma za bardzo mięśni, jest za to stosunkowo gruba, co jednak przykrywa jej długie, puszyste futro. Na prawej stronie jej głowy przeważa czerń, podczas gdy na lewej: rudy. Przez jej szyję i grzbiet ciągną się nieregularne czarne i rude plamy; na rudym widać grube, klasyczne pręgi. Białe zaś są całe jej łapy, brzuch, klatka piersiowa, szyja, pysk (gdzie biel sięga strzałką aż ponad oczy), częściowo policzki i boki, oraz, rzecz bardzo szczególna: pędzel i zewnętrzna krawędź jej lewego ucha.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=381620#381620


Córka Splątanego Wąsa już jakiś czas temu miała się spotkać na dłużej z Gwieździstą Łapą, ale jakoś tak jej to wyleciało z głowy przez… wszystko, co się działo u niej i w ogóle w klanie w międzyczasie. W końcu się jej jednak przypomniało, i nawet po drodze wpadł jej do głowy pomysł, żeby zapoznać srebrzystą koleżankę z nikim innym, a Różaną Łapą, swoją przyjaciółką! Gwiazdka na ceremoniach najczęściej miała jakieś towarzystwo, ale poza tym Miodek nie widywała jej często i nie wiedziała, czy ma dużo przyjaciół, ale Płatek na pewno ich za bardzo nie miała. Umówiła się więc z kotkami z osobna, ale na tę samą porę, w tym samym miejscu i z tym samym zapowiedzianym celu: w porze górowania słońca, przed wyjściem z obozu i żeby wyjść na spacer gdzieś daleko!
  Statystyki - lvl: 3 | S: 9 | Zr: 5 | Sz: 9 | Zm: 9 | HP: 80 | W: 40 | EXP: 30/200
 
Różana Łapa
Terminator
copycat



Klan:
wicher

Księżyce: 26 X
Mistrz: Barwna Ścieżka
Płeć: kotka
Matka: wydziedziczona
Ojciec: legenda
Partner: dobra zabawa
Ciąża: nie
Multikonta: Lśniąca Sadzawka [KW] Błękitna Toń [KG] Skrzące Słowo [KRz]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-06-01, 08:17   
   Wygląd: Przeciętnej postury kotka o długim, białym futrze z rudą plamą pyszczku i karku, burą plamką na pyszczku oraz rudo-burym ogonem. Reszta jej sierści jest biała. Oczęta mają kolor szaroniebieski, jak u każdego kociaka, z czasem jednak przyjmą barwę oliwkową.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=9258


Płatek nie kryła radości, gdy Miodowa Łapa zaprosiła ją na spacer. Naprawdę chciała spędzać z przyjaciółką więcej czasu, a poza tym, chciała jej opowiedzieć o Sztormowym Pazurze. Ciekawa była, jak Miodek na to zareaguje, co będzie miała na ten temat do powiedzenia i w ogóle. Nawet jej nie przyszło do głowy, że córka Splątanego Wąsa mogłaby zaprosić jeszcze kogoś oprócz niej.
Zjawiła się więc w umówionym miejscu, ale nieco po umówionej porze, chyba nie będąc sobą, gdyby się nie spóźniła. Nigdy nie należała do obowiązkowych kotów, więc nikogo nie powinno to dziwić. Najpierw zaspała, a potem marnowała czas na dokładną pielęgnację futra, bo żeby być taką pięknością, to musiała przecież o siebie dbać!
Cześć. Jakie plany na dziś? — przywitała się, zadając od razu przyjaciółce pytanie. Kierowniku wycieczki, prowadź.
_________________


NARESZCIE jest tu k.t.o.ś
kto myśli tak jak ja!

jak? właśnie tak!

czy powód naszej jedności
to zbieg jest okoliczności?

TY i JA to jest wola gwiazd!

przeszłość zła
przeszłość zła

nie zaboli już nas
serce już nie tonie w tamtych łzach

m.i.ł.o.ś.ć stanęła w drzwiach
jak w niemożliwych snach
z n
TY... ❤ ̖́-
  Statystyki - lvl: 3 | S: 8 | Zr: 8 | Sz: 8 | Zm: 8 | HP: 65 | W: 55 | EXP: 155/200
 
Gwieździsta Noc
Zaginiony
z nieba


Klan:
wicher

Księżyce: 28 (lipiec)
Mistrz: Zawilcowa Skórka -> Porywista Gwiazda
Płeć: kotka
Matka: Trawiasta Polana
Ojciec: Wietrzny Dzień
Partner: *winking*
Ciąża: nie
Multikonta: Trzmiela Gwiazda, Kruczy Cień (KG), Olchowy Szept (KC)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-06-16, 18:44   
   Wygląd: Gwiazdka odziedziczyła po ojcu nie tylko gęste, długie i wyjątkowo puszyste futro, ale również niewielkie trójkątne uszy o bujnych włosach wyrastających z ich środka oraz niewielkich pędzelkach na ich czubkach w brawie pomiędzy ciemną szarością a czernią. Na srebrzystym, nieco ciemniejszym, niż na reszcie ciała czole, widnieje zgrabna M-ka. Sierść na pysku Gwiazdki jest ciemniejsza - chodzi o gęste i liczne pręgi na jej mordce w barwie zbliżonej do czarnej. Uroku dodają jej oczy w kształcie migdałów, lekko skośne o barwie soczystej zieleni. Koteczka ma również krótki, zgrabny pyszczek ozdobiony symetrycznym białym znaczeniem, ciągnącym się szerokim pasmem od jej brwi do różowego, niewielkiego noska, przez kryzę, aż po brzuch, gdzie zlewa się z jasnym, srebrzystym futrem. Po tacie odziedziczyła też długie, proste wąsy skierowane bardziej ku dołowi. Grzbiet oraz boki kocicy pokrywają czarne klasyczne pręgi. Biel na przednich łapach obejmuje same stópki, a na tylnych sięga do pięt.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=362755#362755


Kto by pomyślał, że Gwiazdka stanie się celem tej uroczej manipulacji Miodowej Łapy, a raczej zatajaniem pewnych informacji. Srebrzysta raczej by nie odmówiła nawet gdyby wiedziała, że będą się wybierały na tę małą wycieczkę w trójkę, ale element zaskoczenia również dodawał tutaj nieco pikanterii. Zjawiła się w umówionym miejscu chwilę po Różanej Łapie. Pamiętała ją jeszcze z czasów, gdy obie kotki były małymi frędzlami i widywała, że czasami spędzają ze sobą czas.
— Cześć wam — przywitała się z obiema terminatorkami, zerkając najpierw na Różaną, a później na Miodową. Aż dziwne, że nie były siostrami. Wyglądały jak dwie krople wody. Szczególnie teraz, gdy urosły. Uśmiechnęła się do kotki, którą kiedyś nazywała frędzlem i zastrzygła niewielkimi uszami.
— O, ja też jestem ciekawa, co zaplanowałaś — podbiła pytanie szylkretki. Chętnie przespaceruje się w jakimś ciekawym towarzystwie. Co prawda, Różanej za bardzo nie znała, ale kompletnie jej to nie przeszkadzało. Uśmiech posłała i do niej, choć ten akurat bynajmniej nie był szczery, co jednak zachowała dla siebie. Musiała dbać o swój wizerunek.
_________________

noc jest z milczenia skrzydeł ptasich
gwiazdy z mądrości swoich oczu
rozkute w planetarnym czasie
po grzbiecie nieba światło toczą

a my z wiecznego n i e p o k o j u
z przelotów wiatru, z garści cienia
z b r z ó z przedwieczornych
które stoją nad cichą rzeką zamyślenia


  Statystyki - lvl: 2 | S: 5 | Zr: 10 | Sz: 7 | Zm: 4 | HP: 65 | W: 45 | EXP: 135/150 | MED.EXP: 0/100
 
Miodowa Łapa
Zaginiony
promyczek

Klan:
wicher

Księżyce: 22 (lipiec)
Mistrz: Słonecznikowa Pestka
Płeć: kotka
Matka: Splątany Wąs!
Ojciec: Gładki Grzbiet!
Partner: coo :O
Ciąża: nie
Multikonta: Porywista Gwiazda, Zajęczy Sus (KW); Kąsające Zimno (KC); Borsucza Łapa (KG)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-06-17, 16:35   
   Wygląd: Kotka średniej wielkości o dużych, migdałowatych ślepiach o jasnozłotej barwie. Nie ma za bardzo mięśni, jest za to stosunkowo gruba, co jednak przykrywa jej długie, puszyste futro. Na prawej stronie jej głowy przeważa czerń, podczas gdy na lewej: rudy. Przez jej szyję i grzbiet ciągną się nieregularne czarne i rude plamy; na rudym widać grube, klasyczne pręgi. Białe zaś są całe jej łapy, brzuch, klatka piersiowa, szyja, pysk (gdzie biel sięga strzałką aż ponad oczy), częściowo policzki i boki, oraz, rzecz bardzo szczególna: pędzel i zewnętrzna krawędź jej lewego ucha.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=381620#381620


Płatek! Cześ – wyszczerzyła się radośnie do Różanej Łapy i przytuliła się do niej na powitanie, a na zadane przez nią pytanie uśmiechnęła się niby tajemniczo i wymruczała, ale jednak była w tym duża dawka ciężkiej do ukrycia radości. No, nie potrafiła za bardzo kłamać czy oszukiwać, więc i tak by długo nie wytrzymała, gdyby Gwieździsta Łapa nie zjawiła się szybko… ale ta zjawiła się praktycznie od razu po szylkretce! – Cześ, Gwiazdka! Wymyśliłam sobie, że pójdziemy do Czarnego Ogona, co wy na to? Pokąpać się, bo jest tak ciepło, i pogadać, nie wiem, zobaczymy! – przedstawiła kotkom swój jakże skomplikowany, rozbudowany plan. Machnęła zamaszyście swoim kolorowym ogonem, po czym ruszyła w stronę granicy z ziemiami niczyimi.
Co tam u was? Wszystko dobrze?
  Statystyki - lvl: 3 | S: 9 | Zr: 5 | Sz: 9 | Zm: 9 | HP: 80 | W: 40 | EXP: 30/200
 
Różana Łapa
Terminator
copycat



Klan:
wicher

Księżyce: 26 X
Mistrz: Barwna Ścieżka
Płeć: kotka
Matka: wydziedziczona
Ojciec: legenda
Partner: dobra zabawa
Ciąża: nie
Multikonta: Lśniąca Sadzawka [KW] Błękitna Toń [KG] Skrzące Słowo [KRz]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-06-17, 18:05   
   Wygląd: Przeciętnej postury kotka o długim, białym futrze z rudą plamą pyszczku i karku, burą plamką na pyszczku oraz rudo-burym ogonem. Reszta jej sierści jest biała. Oczęta mają kolor szaroniebieski, jak u każdego kociaka, z czasem jednak przyjmą barwę oliwkową.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=9258


Czy Płatek także zgodziłaby się bez problemu, wiedząc że będzie także i Gwieździsta Łapa? Prawdopodobnie. Byłaby nieco zazdrosna, bo chciała mieć Miodową Łapę tylko dla siebie, ale zgodziłaby się, poniekąd także i dlatego, że nie chciałaby zostawiać przyjaciółki z kimś innym sam na sam, ryzykując tym samym jej utratę, czy coś takiego. Teraz jednak, gdy wydało się, że ta informacja została przed nią zatajona była w pewnym stopniu... zła? Nie rozumiała dlaczego Miodek jej o tym nie powiedziała i wzbudziło to w niej pewne podejrzenia, ale miała też z tyłu głowy tę myśl, że szylkretka mogła o tym po prostu zapomnieć. Niemniej, zamierzała się sprawie przyglądać. NIKT nie pozbawi jej jedynego wartościowego kota w jej życiu. Dobra, może jeszcze Sztormowy Pazur był całkiem wartościowy i super, ale to była zupełnie inna kategoria. Jedyny plus tej sytuacji był taki, że uczennica przywódcy była całkiem osobliwa i było na czym zawiesić oko.
Cześć — odpowiedziała także srebrzystej kocicy, nie kryjąc zdziwienia jej obecnością. Nie pamiętała także imienia terminatorki, ale tymczasowo go nie potrzebowała, więc nie widziała sensu w pytaniu się o to. Może w ogóle jej się dzisiaj nie przyda i nikt się nawet nie zorientuje.
Spoko pomysł, faktycznie trochę dzisiaj przygrzewa — przyznała, przystając na pomysł córki Splątanego Wąsa. Wycieczka nad wodę dobrze im zrobi, zwłaszcza że z każdym uderzeniem serca robiło się coraz cieplej i temperatura była coraz mniej przyjemna i łatwa do wytrzymania. — U mnie w sumie spoko. Poznałam kogoś — odpowiedziała bez najmniejszego problemu. I tak chciała opowiedzieć Miodek o Sztormie, a to, że była tu jeszcze Gwieździsta, to cóż, niespodziewany dodatek.
_________________


NARESZCIE jest tu k.t.o.ś
kto myśli tak jak ja!

jak? właśnie tak!

czy powód naszej jedności
to zbieg jest okoliczności?

TY i JA to jest wola gwiazd!

przeszłość zła
przeszłość zła

nie zaboli już nas
serce już nie tonie w tamtych łzach

m.i.ł.o.ś.ć stanęła w drzwiach
jak w niemożliwych snach
z n
TY... ❤ ̖́-
  Statystyki - lvl: 3 | S: 8 | Zr: 8 | Sz: 8 | Zm: 8 | HP: 65 | W: 55 | EXP: 155/200
 
Jagodowa Gałązka
Wojownik
yearning



Klan:
wicher

Księżyce: 44 [XI]
Mistrz: Miętowy Pąk
Płeć: kotka
Matka: Zaćmiony Księżyc
Ojciec: Lodowa Skóra
Ciąża: nie
Multikonta: Chłodny Szept [KC] Wilga [KG]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-08-03, 18:36   
   Wygląd: Jagodowa Gałązka dorosła i wreszcie przestała rosnąć. Jest zdecydowanie jedną z najwyższych kotek w klanie, o ile nie w całym lesie! Jest szczupła i sprężysta, a bardzo długie, stosunkowo grube łapy sprawiają, że szybkość jest jej najmocniejszą stroną. Futro wojowniczki jest zawsze zadbane i lśniące, czego brakowało, gdy była młodsza; dodatkowo może pochwalić się jego grubością i gęstością, co przysparza jej wiele kłopotów podczas upalnych dni. W barwie szaty przeważa niebieski, z białymi znaczeniami w okolicach pyszczka, pod brodą, na piersi i przednich łapach. Kotka ma heterochromię - lewe oko ma barwę soczystej zieleni, a prawe pozostało takie, jak w pierwszych księżycach życia - niebieskie.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=333806#333806


Był już wieczór. Słońce powoli chyliło się ku zachodowi, by niedługo ustąpić miejsca księżycowi. Jagódce jednak nie przeszkadzało to w wyjściu na samotny spacer. Nie musiała polować, czy patrolować granic - to wszystko, łącznie z treningami, już tego dnia robiła. Miała teraz chwilę na odprężenie, zostanie sam na sam ze swoimi myślami. Oczywiście doskonale wiedziała o śmierci kilku Wichrzaków, włącznie z Porywistą Gwiazdą. Co prawda nie było jej na pogrzebie - była wtedy na polowaniu - ale może to nawet lepiej dla jej psychiki? Było jej przykro przez to, co się wydarzyło, ale nie przeżyła tego nawet po części tak bardzo, jak śmierci Mięty. I nie chodziło tu tylko o to, że żadne z czwórki zmarłych nie było jej szczególnie bliskie. Po prostu niedawne nawiedzenie przez Węgorza zupełnie zmieniło nastawienie Jagódki. Zmarły brat wytłumaczył jej, że czasami... Po prostu tak musi być. Kocur jest szczęśliwy na Srebrnej Skórce i niebieska głęboko wierzyła, że inni także są. Poza tym, wojowniczka przysięgła bratu, że spróbuje nie żyć przeszłością i nie będzie marnować czasu na smutek, tylko pójdzie dalej do przodu. I choć było to trudne, może nawet brutalne, to kotka z całego serca chciała spełnić oczekiwania Węgorza i... Naprawdę było lepiej. Nie zdawała sobie sprawy, jak bardzo za nim tęskniła; krótkie spotkanie z nim wystarczyło, by jakoś podnieść Jagódkę z kolan.
Jej łapy zaprowadziły ją na brzeg Czarnego Ogona, gdzie kotka zatrzymała się i przysiadła, wzdychając przy tym cicho. Przyglądała się wodzie, w której odbijało się zachodzące słońce. Przyjemnie byłoby się w niej wykąpać, lecz Jagódka preferowała Leśną Sadzawkę do takich zabaw. Musiała w końcu nauczyć się łowić ryby! Ciężar życia codziennego swego czasu przytłoczył kotkę i zupełnie o tym zapomniała, ale teraz wiedziała, że nie może się już zatrzymywać. Ciekawe, kto w jej klanie ma tę sztukę opanowaną.

Węgielek!
_________________



I know it's hard to keep an. o p e n .heart
When even friends seem out to harm you
But if you could heal a broken heart
Wouldn't time be out to
𝒸𝒽𝒶𝓇𝓂 you
  Statystyki - lvl: 4 | S: 7 | Zr: 11 | Sz: 14 | Zm: 7 | HP: 65 | W: 65 | EXP: 190/300
 
Węglowy Pył
Wojownik
suspense



Klan:
wicher

Księżyce: 54 [listopad]
Mistrz: Zawilcowa Skórka
Płeć: kocur
Matka: Burzowy Pomruk
Ojciec: Drżący Głos
Partner: Chyba nigdy~
Multikonta: Wilczy Ślad [KG], Szczypiący Mróz [KC], Huraganowy Szum [KG]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-08-03, 19:22   
   Wygląd: Czarny, krótkowłosy kot drobnej budowy i o średnim wzroście. Ma ciemny, mały nos i zielone oczy. Na brzuchu, końcówce ogona i piersi ma białe znaczenia. Ma smukły pyszczek ze sterczącymi wąsami. Blizny na szyi i górnej części prawej, przedniej łapy.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=8064


Spacerował. Również wszystkie obowiązki miał za sobą, więc miał trochę czasu dla siebie. Nikogo nie trenował, więc naprawdę mógł robić, co chciał. Cóż, to tak tylko teoretycznie - tak czy siak pod wieczór, kiedy zrobiło się chłodniej, postanowił opuścić obóz i przejść się kawałek po terenach klanu. Nie zamierzał wychodzić poza granice - był naprawdę ostrożny pod tym względem, zresztą nawet teraz bardzo uważał. Miał na uwadze, że zawsze może mu coś umknąć i na niego wyskoczyć. Naprawdę nie chciał powtórki z borsukiem. Poza tym był w dosyć melancholijnym nastroju - widok czterech ciał na pogrzebie był dla niego szokiem. Niby bliżej z nich znał tylko Słonecznikową Pestkę, ale i tak pewien smutek pozostał. Było to bardzo przykre, że koty w ten sposób odchodzą i Węglowy Pył nie potrafił zrozumieć dlaczego. Tyle tragedii w ostatnim czasie...
Szedł wzdłuż Czarnego Ogona, zerkając na płynący leniwie strumień i zachodzące słońce. Naprawdę ładny widok, na który zwrócił uwagę. Kiedy przebierał tak łapami, w końcu dostrzegł niebiesko białe, znajome futerko. Przecież to Jagódka! W środku naprawdę ucieszył się na jej widok i poczuł w sercu ciepło, które rozeszło się po jego ciele. Od pewnego czasu w jej towarzystwie czuł się nieco inaczej, a na dodatek jakby nie wiedział, o co chodzi i dlaczego tak właśnie jest. Nie był również pewien, czy powinien podejść, jednak... Czuł, że powinien porozmawiać z przyjaciółką. Przecież go nie zje, tyle już się znają! Podszedł więc niepewnie w jej stronę i przysiadł obok, owijając się ogonem.
- Jagódko... Cz-cześć! - przywitał się i podniósł głowę, posyłając jej nieśmiały uśmiech. Zerknął na taflę wody, a następnie dodał: - P-piękny z-zachód słońca... - rzucił, nieco nerwowo przekładając jedną łapę. Czemu się tak denerwuje? Powinien zapytać, co u niej i jak się czuje! No właśnie! Jaki on jest głupi!
- C-co u ciebie? J-jak ci się wiedzie? Czy... Czy jest lepiej?
_________________
----------------------Take it to your t o p and now watch me get in
----------------Feel the sun is up and now let the v i b e in
---------------------------------Don't you feel the rain drops are near
You're
the o n l y tool to break the music----------------------
And your time is so useless---------------» FEEL ME GET IN «
And your days are not of m u s e breaks------------------------
  Statystyki - lvl: 5 | S: 9 | Zr: 14 | Sz: 11 | Zm: 9 | HP: 85 | W: 55 | EXP: 65/400 | MED.EXP: 29/100
 
Jagodowa Gałązka
Wojownik
yearning



Klan:
wicher

Księżyce: 44 [XI]
Mistrz: Miętowy Pąk
Płeć: kotka
Matka: Zaćmiony Księżyc
Ojciec: Lodowa Skóra
Ciąża: nie
Multikonta: Chłodny Szept [KC] Wilga [KG]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-08-04, 09:36   
   Wygląd: Jagodowa Gałązka dorosła i wreszcie przestała rosnąć. Jest zdecydowanie jedną z najwyższych kotek w klanie, o ile nie w całym lesie! Jest szczupła i sprężysta, a bardzo długie, stosunkowo grube łapy sprawiają, że szybkość jest jej najmocniejszą stroną. Futro wojowniczki jest zawsze zadbane i lśniące, czego brakowało, gdy była młodsza; dodatkowo może pochwalić się jego grubością i gęstością, co przysparza jej wiele kłopotów podczas upalnych dni. W barwie szaty przeważa niebieski, z białymi znaczeniami w okolicach pyszczka, pod brodą, na piersi i przednich łapach. Kotka ma heterochromię - lewe oko ma barwę soczystej zieleni, a prawe pozostało takie, jak w pierwszych księżycach życia - niebieskie.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=333806#333806


Z zamyślenia wyrwały Jagodę zbliżające się ku niej kroki. Wiedziała, że nie był to żaden drapieżnik, tylko ktoś z ich klanu - może wysłany na patrol - więc nie od razu spojrzała, któż to taki; jedynym znakiem, że zdawała sobie sprawę ze zbliżającego się kota, było jej lekko poruszające się ucho. Po prostu nie mogła oderwać wzroku od tego wspaniałego widoku! Gdy jednak zorientowała się, że jegomość jej nie ominie, tylko idzie prosto ku niej, wreszcie obróciła głowę. A kiedy rozpoznała w nim Węgielka, jej pyszczek rozjaśnił promienny uśmiech. Kocur był na tę chwilę w zasadzie jedynym poza Zaćmionym Księżycem, który zawsze był przy niej, gdy tego potrzebowała. Czy to po śmierci Węgorza, czy to świeżo po jej ucieczce od Dwunożnych, no i oczywiście po śmierci Mięty również. Pamiętała tę niezbyt przyjemną rozmowę sprzed kilku księżyców. Była wtedy wielką kupą nieszczęścia, a mimo to czarny wciąż próbował ją pocieszać. Zwyczajnie przy niej był. Nawet nie wiedział, jak bardzo była mu za to wdzięczna.
- Cześć Węgielku! - przywitała się z przyjacielem wesoło. Nie umknęło jej uwadze zdenerwowanie kocura. Znaczy, on zawsze się denerwował, ale teraz jakby bardziej? Może dlatego, że po tym wszystkim nie wiedział, jak obchodzić się z Jagódką. Ostatnio to chyba nikt tego nie wiedział, ale ważne, że wszystko poszło ku lepszemu. - To prawda. Ostatnio jakoś bardziej zaczęłam zwracać uwagę na takie rzeczy, wiesz, piękno natury i te sprawy. - zaśmiała się cicho. Gdy zaś spytał o to, jak u niej, przez chwilę patrzyła na niego w ciszy, cały czas lekko się uśmiechając.
- Jest zdecydowanie lepiej! Co prawda... Cóż, to, co stało się ostatnio jest przygnębiające, ale teraz mam nieco inne podejście do ś-śmierci i w ogóle. - powiedziała powoli. Przypomniały jej się te chwile zwątpienia, gdy myślała, że Gwiezdny Klan się od niej odwrócił i specjalnie zabiera jej najbliższych. Jakież to było głupie! Dobrze, że Węgorz zjawił się, gdy tego najbardziej potrzebowała i pomógł jej z tym wszystkim.
_________________



I know it's hard to keep an. o p e n .heart
When even friends seem out to harm you
But if you could heal a broken heart
Wouldn't time be out to
𝒸𝒽𝒶𝓇𝓂 you
  Statystyki - lvl: 4 | S: 7 | Zr: 11 | Sz: 14 | Zm: 7 | HP: 65 | W: 65 | EXP: 190/300
 
Węglowy Pył
Wojownik
suspense



Klan:
wicher

Księżyce: 54 [listopad]
Mistrz: Zawilcowa Skórka
Płeć: kocur
Matka: Burzowy Pomruk
Ojciec: Drżący Głos
Partner: Chyba nigdy~
Multikonta: Wilczy Ślad [KG], Szczypiący Mróz [KC], Huraganowy Szum [KG]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-08-14, 09:15   
   Wygląd: Czarny, krótkowłosy kot drobnej budowy i o średnim wzroście. Ma ciemny, mały nos i zielone oczy. Na brzuchu, końcówce ogona i piersi ma białe znaczenia. Ma smukły pyszczek ze sterczącymi wąsami. Blizny na szyi i górnej części prawej, przedniej łapy.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=8064


Jagódka... Nie odpowiedziała smętnie, smutno, z trudem... Tylko w radosny sposób, na co Węglowy Pył zwrócił uwagę. Dalsze jej słowa również utwierdziły go w przekonaniu, że z Jagódką jest zdecydowanie lepiej. To bez wątpienia go cieszyło - naprawdę nie chciał, żeby kotka była w takim przygnębionym stanie. Teraz wyglądało na to, że Jagodowa Gałązka zdołała się podnieść. Zresztą, na nic innego wojownik nie liczył - przecież szczerze wierzył, że kotka zdoła się poskładać. Innej opcji nawet nie brał pod uwagę!
- N-naprawdę mnie to cieszy. K-kiedy jesteś r-radośniejsza... Uchm... A jakie p-podejście, jeśli mogę zapytać..? - rzucił, przebierając przednimi łapkami po ziemi i wodząc po nich wzrokiem. Na chwilę oderwał spojrzenie od ziemi, zerkając na ten piękny zachód słońca. Pewnie może powinien patrzeć na rozmówcę w czasie rozmowy, jednak nie był w stanie. Zamiast tego więc patrzył na zachód słońca. Chyba kotka nie będzie miała mu tego za źle... Nie no, nie będzie mieć. Już tak długi czas się znają, że powinien wiedzieć, że Jagodowa Gałązka taka nie jest. Że jest zdecydowanie kimś, komu może ufać i z kim może szczerze porozmawiać. Gdyby coś było nie tak, może by mu o tym powiedziała. Przecież wcześniej tak było i Jagodowa Gałązka nigdy, ale to nigdy nie sprawiła mi niczym przykrości. Była od zawsze po prostu taka wyrozumiała dla niego.
_________________
----------------------Take it to your t o p and now watch me get in
----------------Feel the sun is up and now let the v i b e in
---------------------------------Don't you feel the rain drops are near
You're
the o n l y tool to break the music----------------------
And your time is so useless---------------» FEEL ME GET IN «
And your days are not of m u s e breaks------------------------
  Statystyki - lvl: 5 | S: 9 | Zr: 14 | Sz: 11 | Zm: 9 | HP: 85 | W: 55 | EXP: 65/400 | MED.EXP: 29/100
 
Jagodowa Gałązka
Wojownik
yearning



Klan:
wicher

Księżyce: 44 [XI]
Mistrz: Miętowy Pąk
Płeć: kotka
Matka: Zaćmiony Księżyc
Ojciec: Lodowa Skóra
Ciąża: nie
Multikonta: Chłodny Szept [KC] Wilga [KG]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-08-14, 11:12   
   Wygląd: Jagodowa Gałązka dorosła i wreszcie przestała rosnąć. Jest zdecydowanie jedną z najwyższych kotek w klanie, o ile nie w całym lesie! Jest szczupła i sprężysta, a bardzo długie, stosunkowo grube łapy sprawiają, że szybkość jest jej najmocniejszą stroną. Futro wojowniczki jest zawsze zadbane i lśniące, czego brakowało, gdy była młodsza; dodatkowo może pochwalić się jego grubością i gęstością, co przysparza jej wiele kłopotów podczas upalnych dni. W barwie szaty przeważa niebieski, z białymi znaczeniami w okolicach pyszczka, pod brodą, na piersi i przednich łapach. Kotka ma heterochromię - lewe oko ma barwę soczystej zieleni, a prawe pozostało takie, jak w pierwszych księżycach życia - niebieskie.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=333806#333806


Miło było słyszeć, że Węgla obchodzi to, jak czuje się Jagódka, że cieszy się, gdy jest u niej lepiej. Właściwie to zawsze czuła, że tak jest i nie musiała tego słyszeć, by to wiedzieć, ale gdy już takie słowa zostały wypowiedziane na głos - poczuła rozlewające się ciepło na sercu. Kocur odkąd tylko się znają nigdy nie opuszczał jej w potrzebie. A znali się odkąd kotka miała... Z trzy księżyce? Aż idzie poczuć się staro! W każdym razie, posiadanie kogoś takiego u swego boku było chyba największym szczęściem Jagódki. Uśmiechnęła się promiennie do czarnego, ale nie wiedziała, czy ten to widział, bo nie nawiązywał z nią kontaktu wzrokowego. Ona również skierowała spojrzenie ku zachodowi słońca.
- Wiesz... - westchnęła cicho. Próbowała jakoś dobrać słowa, nie wiedziała od czego zacząć. - Myślałam, że Gwiezdny Klan się ode mnie odwrócił i będzie specjalnie zabierać mi wszystkich najbliższych po kolei. - zaczęła. Chyba nawet wspominała kiedyś Węgielkowi, że ma podobne odczucia. - Teraz wiem, że czasami tak po prostu musi być. Nawet, jeśli śmierć jest... Tragiczna, to koty na Srebrnej Skórce znów są szczęśliwe. I cały czas z nami są. Teraz staram się nie opłakiwać zbyt długo zmarłych, nie żyć przeszłością, tylko iść dalej i chować w sercu wszystkie radosne chwile, które z nimi spędzałam. Oni by tego chcieli. - przedstawiła wojownikowi swój nowy sposób myślenia, który nabyła tylko i wyłącznie dzięki bratu, po czym spojrzała na niego przelotnie. Może to wydawać się okrutne, sama Jagódka na początku tak o tym myślała, aczkolwiek zrozumiała, że takie myślenie jest lepsze dla wszystkich. Ona jest szczęśliwsza, nie zaraża wszystkich wokoło paskudnym nastrojem, no i dotrzymuje obietnicy danej Węgorzowi. Nie musi się już martwić, że chodzi smutna. Ani on, ani Węgielek, ani nikt inny.
_________________



I know it's hard to keep an. o p e n .heart
When even friends seem out to harm you
But if you could heal a broken heart
Wouldn't time be out to
𝒸𝒽𝒶𝓇𝓂 you
  Statystyki - lvl: 4 | S: 7 | Zr: 11 | Sz: 14 | Zm: 7 | HP: 65 | W: 65 | EXP: 190/300
 
Węglowy Pył
Wojownik
suspense



Klan:
wicher

Księżyce: 54 [listopad]
Mistrz: Zawilcowa Skórka
Płeć: kocur
Matka: Burzowy Pomruk
Ojciec: Drżący Głos
Partner: Chyba nigdy~
Multikonta: Wilczy Ślad [KG], Szczypiący Mróz [KC], Huraganowy Szum [KG]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-08-17, 13:47   
   Wygląd: Czarny, krótkowłosy kot drobnej budowy i o średnim wzroście. Ma ciemny, mały nos i zielone oczy. Na brzuchu, końcówce ogona i piersi ma białe znaczenia. Ma smukły pyszczek ze sterczącymi wąsami. Blizny na szyi i górnej części prawej, przedniej łapy.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=8064


Cóż, nie widział, bo nie był na tyle śmiały, aby na nią w tym momencie patrzeć. Zamiast tego wolał udawać, że z zainteresowaniem obserwuje zachód słońca. Jak tchórz. Skarcił sam siebie w myślach za tego typu głupie zachowanie, którym pewnie tylko się kompromituje. Wstyd, naprawdę wstyd! Kiedy zaś Jagodowa Gałązka zaczęła mówić, wtedy już odwrócił głowę w jej stronę, aczkolwiek patrzył i tak gdzieś przed siebie. Kiwał głową, aby dawać znać kotce, że jest przez niego słuchana.
- Ja... - zaczął. - Ja również myślę podobnie. Jest to naprawdę smutne, że inni odchodzą z tego świata, ale przecież udają się na Srebrną Skórkę. I obserwują nas - przyznał. A jeśli niespodziewanie znikają... To być może również są szczęśliwi na Srebrnej Skórce, a jak nie, to żyją sobie gdzieś dalej. Czy pamiętają o klanach? Nie wiadomo. Wszystko może okazać się dopiero w innym świecie, po śmierci, a tak Węgielek nie chciał się szybko wybierać. Naprawdę nie chciał. Zresztą, krótko mówiąc - bał się śmierci, nie chciał jej zaznawać. Tak samo jak nie chciał, by dopadła ona innych. A już szczególnie Jagódki, ale tego by nie powiedział na głos. Za bardzo by się wstydził. Tak czy siak, Jagódka w końcu zrozumiała, co to wszystko oznacza. Zaznała tyle smutku i zdołała się podnieść... Całe szczęście.
_________________
----------------------Take it to your t o p and now watch me get in
----------------Feel the sun is up and now let the v i b e in
---------------------------------Don't you feel the rain drops are near
You're
the o n l y tool to break the music----------------------
And your time is so useless---------------» FEEL ME GET IN «
And your days are not of m u s e breaks------------------------
  Statystyki - lvl: 5 | S: 9 | Zr: 14 | Sz: 11 | Zm: 9 | HP: 85 | W: 55 | EXP: 65/400 | MED.EXP: 29/100
 
Jagodowa Gałązka
Wojownik
yearning



Klan:
wicher

Księżyce: 44 [XI]
Mistrz: Miętowy Pąk
Płeć: kotka
Matka: Zaćmiony Księżyc
Ojciec: Lodowa Skóra
Ciąża: nie
Multikonta: Chłodny Szept [KC] Wilga [KG]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-08-17, 19:10   
   Wygląd: Jagodowa Gałązka dorosła i wreszcie przestała rosnąć. Jest zdecydowanie jedną z najwyższych kotek w klanie, o ile nie w całym lesie! Jest szczupła i sprężysta, a bardzo długie, stosunkowo grube łapy sprawiają, że szybkość jest jej najmocniejszą stroną. Futro wojowniczki jest zawsze zadbane i lśniące, czego brakowało, gdy była młodsza; dodatkowo może pochwalić się jego grubością i gęstością, co przysparza jej wiele kłopotów podczas upalnych dni. W barwie szaty przeważa niebieski, z białymi znaczeniami w okolicach pyszczka, pod brodą, na piersi i przednich łapach. Kotka ma heterochromię - lewe oko ma barwę soczystej zieleni, a prawe pozostało takie, jak w pierwszych księżycach życia - niebieskie.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=333806#333806


Nie wiedziała, dlaczego tak bardzo unikał jej wzroku. Owszem, Węgielek był nieśmiały odkąd kotka pamięta, ale chyba akurat w jej towarzystwie czuł się w miarę swobodnie. A przynajmniej tak jej się wydawało. Ona sama czuła się przy kocurze jak przy nikim innym, ale może czarny miał inne zdanie na ten temat. Choć wtedy chyba nie podchodziłby do niej, nie rozmawialiby tak często, prawda? Może po prostu wyglądała na zmęczoną i zaniedbaną po całym dniu i tyle. Kto by chciał na to patrzeć. Ano nikt, nawet ona w tafli wody!
- I tak naprawdę cały czas z nami są. - dodała jakby do wypowiedzi Węgla i zwróciła spojrzenie dwukolorowych ślepi na zachodzące słońce. Już teraz, gdyby się wysilić, możnaby dostrzec kilka nieśmiało przebijających się gwiazd. A niedługo cała Srebrna Skórka będzie widoczna! Ciekawe, gdzie teraz jest Węgorz... - Trochę mi to zajęło, lecz w końcu sobie to uświadomiłam. A raczej ktoś mi uświadomił. Lepiej późno, niż wcale. - zaśmiała się cicho i zamilkła. Miała wrażenie, że teraz wszystko idzie ku lepszemu. I postara się nie dopuścić, by znów było z nią gorzej!
Do Jagódki dotarło, że cały czas gada tylko o sobie. I to nie pierwszy raz, akurat w towarzystwie Węgielka! Poczuła się jak egoistka, nie chciała, by kocur widział w niej kogoś takiego. Lepiej, żeby miał o niej jak najlepsze zdanie, bo... Bo tak.
- Przepraszam, cały czas mówię o sobie! - zawołała i uśmiechnęła się przepraszająco do Węgla, próbując złapać w końcu jego spojrzenie, ale nie jakoś natarczywie. Nie chciała, by czuł się przez nią dziwnie. - Powiedz mi, co u ciebie? Jak tam twoi terminatorzy, samopoczucie i... No, ogólnie wszystko.
_________________



I know it's hard to keep an. o p e n .heart
When even friends seem out to harm you
But if you could heal a broken heart
Wouldn't time be out to
𝒸𝒽𝒶𝓇𝓂 you
Ostatnio zmieniony przez Jagodowa Gałązka 2020-08-17, 19:10, w całości zmieniany 1 raz  
  Statystyki - lvl: 4 | S: 7 | Zr: 11 | Sz: 14 | Zm: 7 | HP: 65 | W: 65 | EXP: 190/300
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme Saphic 1.2 created by Sopel & Sklep internetowy | Modified by Foka







Fort Florence











Bleach OtherWorld

SnM: Naruto PBF





Smocze RPG - Smoki Wolnych Stad

HogwartDream



amaimon

vampire-knight

the-avengers