Poprzedni temat «» Następny temat
Wysokie Drzewa
Autor Wiadomość
Łososiowa Łuska
Gwiezdny
arapaima



Klan:
rzeka

Księżyce: 69.
Mistrz: Deszczowa Noc, Gwieździsta Ścieżka
Płeć: transpłciowy kocur
Matka: Pierzaste Serce [NPC]
Ojciec: Trawiastooki [NPC]
Ciąża: nie
Multikonta: Fiołkowy Świt, Persefona, Głogowy Cień, Żubrza Gwiazda, Czarny Kogut
Interwencja MG: nie
Wysłany: 2020-08-23, 23:55   
   Wygląd: Najniższy spośród wszystkich Rybek, jednak zbudowany najmocniej z nich. Ma szerokie barki, grubą szyję i ogon oraz dużą, kanciastą głowę. Garbaty nos kończy się brudnoróżowym, szerokim nosem i wywiniętymi w górę wąsami. Uszy małe, lekko zaokrąglone, oczy wąskie i lekko skośne, w kolorze bursztynu. Burą, klasycznie pręgowaną sierść ma gęstą i często potarganą na lewej stronie pyska. Biel oblewa pysk, pierś, brzuch, palce przednich łap oraz goleń wraz ze stopą tylnych. Na lewej przedniej łapie ponad nadgarstkiem szpetna blizna, pod nią - wykrzywiony nadgarstek i dłoń pozbawiona czucia.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=4598


Niebo było nieco zachmurzone, gdy Szyszkowy Ogon i Zielona Stopa wychodzili z obozu. Powietrze nie było jednak przesycone zapachem wilgoci, który miał zwiastować nadchodzący deszcz; jedynie ciężkie, ciemne chmury wisiały złowrogo ponad głowami wojowników, strasząc tym, że w każdej chwili może jednak zmienią zdanie i zacznie padać. Póki co jednak nic na to nie wskazywało - wiał lekki, przyjemny wiatr, który z całą pewnością pomagał oddychać w tym dusznym dniu.
Jak się okazało, Szyszkowy Ogon miała... szczęście? Dość szybko udało jej się znaleźć trop, jednak trop ten był dość niespotykany. Z całą pewnością nie była w stanie określić, co takiego udało jej się wyczuć - gdy dostrzegła to stworzenie ukryte pod jednym z krzewów... raczej nadal nie mogła stwierdzić, na co tak właściwie patrzy. Zwierzę wyglądało jak wiewiórka, miało puszysty ogon jak wiewiórka... ale przecież wiewiórki nie jadły jaszczurek, a to zwierzę trzymało na wpół zjedzoną jaszczurkę w łapkach? Piszczek był brązowy i miał pięć grubych, czarnych pręg na szarawym grzbiecie, które ciągnęły się od czoła aż po nasadę ogona zwierzęcia. Czy Szyszkowy Ogon zamierzała polować na... to?

Szyszkowy Ogon: S: 12 | Zr: 7 | Sz: 8 | Zm: 6 | HP: 70/70 | W: 50/50
_________________
★ ★ ★
behind my eyelids are islands of violence, my mind shipwrecked, this is the only land my mind could find. I did not know it was such a violent island, full of tidal waves, suicidal crazed lions; they're trying to eat me, blood running down their chin and I know that I can fight or I can let the lion win. I begin to assemble what weapons I can find 'cause sometimes to stay alive you got to kill your mind...
x
  Statystyki - lvl: 6 | S: 16 | Zr: 13 | Sz: 5 | Zm: 19 | HP: 85 | W: 65 | EXP: 190/500
Stat. Med. - lvl:
8 | MED.EXP: 916/1500
 
Szyszkowy Ogon
Wojownik
kirigami



Klan:
wicher

Księżyce: 77 [październik]
Mistrz: Zajęczy Sus [*]
Płeć: kotka
Matka: Gronostajowy Krok [*]
Ojciec: Kusowąsy [*]
Ciąża: nie
Multikonta: Szorstka Łapa [KW]
Interwencja MG: tak

Wysłany: 2020-08-24, 00:59   
   Wygląd: Ogromna, klasycznie pręgowana bura kotka z białymi znaczeniami na pyszczku, piersi i palcach, o bladozłotych oczach. Zgarbiona, o matowym, potarganym futrze.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=5728


Szyszka nie musiała szukać zbyt długo - zaraz wpadła na trop, od razu ugięła łapy tak, że jej brzuch prawie dotykał ziemi, a także ułożyła głowę i ogon w równej linii, żeby na pewno nie zostać wykrytą przez... to. Wojowniczka przyglądała się zwierzakowi z zaciekawieniem - im dłużej się jednak patrzyła, tym mniej o tym zwierzątku wiedziała. Nie widziała nigdy, przenigdy takiego dziwnego stworzonka, ale przecież nie będzie wybrzydzać; zwierzyna jak zwierzyna, tylko ta była taka... specjalna, o. Szyszkowy Ogon upewniła się, że wiatr wieje jej w pysk, przeniosła ciężar ciała na tylne łapy i ruszyła powoli w kierunku tej pokracznej niby-wiewiórki. Oczywiście, nie zapomniała o patrzeniu pod łapy, żeby nie stanąć na jakiejś suchej gałązce czy nie potknąć się o wystający korzeń, przy okazji również starała się oddychać jak najciszej. Kiedy znalazła się wystarczająco blisko - wybiła się zręcznie z tylnych łap, wysuwając pazury przednich, by przyszpilić stworzonko do ziemi. Jeśli jej się to udało, to wbiła zęby w szyję ofiary, aby szybko pozbawić ją życia.
_________________

there's a time that I remember when I did not know no pain
when I believed in forever and everything would stay the same
now my heart feels like december

  Statystyki - lvl: 3 | S: 12 | Zr: 7 | Sz: 8 | Zm: 6 | HP: 70 | W: 50 | EXP: 50/200
 
Łososiowa Łuska
Gwiezdny
arapaima



Klan:
rzeka

Księżyce: 69.
Mistrz: Deszczowa Noc, Gwieździsta Ścieżka
Płeć: transpłciowy kocur
Matka: Pierzaste Serce [NPC]
Ojciec: Trawiastooki [NPC]
Ciąża: nie
Multikonta: Fiołkowy Świt, Persefona, Głogowy Cień, Żubrza Gwiazda, Czarny Kogut
Interwencja MG: nie
Wysłany: 2020-08-24, 01:21   
   Wygląd: Najniższy spośród wszystkich Rybek, jednak zbudowany najmocniej z nich. Ma szerokie barki, grubą szyję i ogon oraz dużą, kanciastą głowę. Garbaty nos kończy się brudnoróżowym, szerokim nosem i wywiniętymi w górę wąsami. Uszy małe, lekko zaokrąglone, oczy wąskie i lekko skośne, w kolorze bursztynu. Burą, klasycznie pręgowaną sierść ma gęstą i często potarganą na lewej stronie pyska. Biel oblewa pysk, pierś, brzuch, palce przednich łap oraz goleń wraz ze stopą tylnych. Na lewej przedniej łapie ponad nadgarstkiem szpetna blizna, pod nią - wykrzywiony nadgarstek i dłoń pozbawiona czucia.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=4598


Dziwaczne, pręgowane stworzenie, które przypominało nieco krzyżówkę warchlaka i wiewiórki spokojnie skubało sobie swoją zdobycz, zupełnie nieświadome tego, że ktoś się do niego zbliżał. Szyszkowy Ogon bez większego problemu zdołała podejść do pręgowanej wiewiórki na tyle blisko, by móc oddać skok - piszczek zorientował się, że jest w śmiertelnym niebezpieczeństwie na ułamek uderzenia serca przed tym, jak ciężkie łapy wojowniczki przycisnęły go do ziemi, a kłapnięcie szczęk szybko złamało kark.
Hodowlany uciekinier nie miał zbyt długiego życia na wolności. Burunduk, który niedawno zwiał hodowcy egzotycznych zwierząt lub został przez niego wyrzucony do lasu, nie był przyzwyczajony do życia na wolności, nawet pomimo tego, że jego gatunek nie spędził pod opieką dwunogów zbyt wiele czasu; teraz natomiast, jako wyjątkowo przedziwna wiewiórka, miał dziś zasilić stos zwierzyny Klanu Wichru.

Szyszkowy Ogon: S: 12 | Zr: 7 | Sz: 8 | Zm: 6 | HP: 70/70 | W: 50-2=48/50
+5 exp
_________________
★ ★ ★
behind my eyelids are islands of violence, my mind shipwrecked, this is the only land my mind could find. I did not know it was such a violent island, full of tidal waves, suicidal crazed lions; they're trying to eat me, blood running down their chin and I know that I can fight or I can let the lion win. I begin to assemble what weapons I can find 'cause sometimes to stay alive you got to kill your mind...
x
  Statystyki - lvl: 6 | S: 16 | Zr: 13 | Sz: 5 | Zm: 19 | HP: 85 | W: 65 | EXP: 190/500
Stat. Med. - lvl:
8 | MED.EXP: 916/1500
 
Szyszkowy Ogon
Wojownik
kirigami



Klan:
wicher

Księżyce: 77 [październik]
Mistrz: Zajęczy Sus [*]
Płeć: kotka
Matka: Gronostajowy Krok [*]
Ojciec: Kusowąsy [*]
Ciąża: nie
Multikonta: Szorstka Łapa [KW]
Interwencja MG: tak

Wysłany: 2020-08-24, 01:30   
   Wygląd: Ogromna, klasycznie pręgowana bura kotka z białymi znaczeniami na pyszczku, piersi i palcach, o bladozłotych oczach. Zgarbiona, o matowym, potarganym futrze.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=5728


Wszystko poszło zgodnie z planem i po chwili przedziwne stworzonko wyzionęło ducha. Szyszkowy Ogon spojrzała się jeszcze na nadgryzioną jaszczurkę, czy może jej też nie zabrać; po chwili zastanowienia jednak doszła do wniosku, że raczej nikt nie będzie chciał jeść na wpół zjedzonego gada, nieważne jak pyszny by był. Zakopała więc prędko truchło pseudowiewiórki i ruszyła dalej, żeby wpaść na jakiś kolejny trop i znaleźć więcej piszczek. W końcu to maleństwo na pewno nie byłoby wystarczającą zdobyczą tego dnia i stos zwierzyny nadal wyglądałby licho!
_________________

there's a time that I remember when I did not know no pain
when I believed in forever and everything would stay the same
now my heart feels like december

  Statystyki - lvl: 3 | S: 12 | Zr: 7 | Sz: 8 | Zm: 6 | HP: 70 | W: 50 | EXP: 50/200
 
Łososiowa Łuska
Gwiezdny
arapaima



Klan:
rzeka

Księżyce: 69.
Mistrz: Deszczowa Noc, Gwieździsta Ścieżka
Płeć: transpłciowy kocur
Matka: Pierzaste Serce [NPC]
Ojciec: Trawiastooki [NPC]
Ciąża: nie
Multikonta: Fiołkowy Świt, Persefona, Głogowy Cień, Żubrza Gwiazda, Czarny Kogut
Interwencja MG: nie
Wysłany: 2020-08-24, 02:34   
   Wygląd: Najniższy spośród wszystkich Rybek, jednak zbudowany najmocniej z nich. Ma szerokie barki, grubą szyję i ogon oraz dużą, kanciastą głowę. Garbaty nos kończy się brudnoróżowym, szerokim nosem i wywiniętymi w górę wąsami. Uszy małe, lekko zaokrąglone, oczy wąskie i lekko skośne, w kolorze bursztynu. Burą, klasycznie pręgowaną sierść ma gęstą i często potarganą na lewej stronie pyska. Biel oblewa pysk, pierś, brzuch, palce przednich łap oraz goleń wraz ze stopą tylnych. Na lewej przedniej łapie ponad nadgarstkiem szpetna blizna, pod nią - wykrzywiony nadgarstek i dłoń pozbawiona czucia.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=4598


Kotka zakopała sprawnie zwierzynę i ruszyła od razu na dalsze poszukiwania. Oby tylko dalsze próby znalezienia zwierzyny były mniej... egzotyczne. Ciekawe jak radził sobie Zielona Stopa? Czy też znalazł taką pręgowaną wiewiórkę jak Szyszkowy Ogon?
Szła dalej pomiędzy drzewami, węsząc, nasłuchując i szukając zwierzyny wzrokiem. Dostrzegła poruszenie w ściółce i zapach myszy, którą mogła złapać... ale zaraz też wyczuła inną woń, która z całą pewnością zjeżyła sierść na jej grzbiecie. Krew. Zapach był ciężki, metaliczny i gorzki, mieszał się z zupełnie obcym zapachem, który podświadomie Szyszkowy Ogon skądś kojarzyła, ale nie potrafiła stwierdzić skąd. Głuche uderzenie ciała o podłoże bardzo dokładnie wskazało wojowniczce kierunek, w którym powinna się udać, by sprawdzić, co się stało.

Szyszkowy Ogon: S: 12 | Zr: 7 | Sz: 8 | Zm: 6 | HP: 70/70 | W: 48/50
_________________
★ ★ ★
behind my eyelids are islands of violence, my mind shipwrecked, this is the only land my mind could find. I did not know it was such a violent island, full of tidal waves, suicidal crazed lions; they're trying to eat me, blood running down their chin and I know that I can fight or I can let the lion win. I begin to assemble what weapons I can find 'cause sometimes to stay alive you got to kill your mind...
x
  Statystyki - lvl: 6 | S: 16 | Zr: 13 | Sz: 5 | Zm: 19 | HP: 85 | W: 65 | EXP: 190/500
Stat. Med. - lvl:
8 | MED.EXP: 916/1500
 
Szyszkowy Ogon
Wojownik
kirigami



Klan:
wicher

Księżyce: 77 [październik]
Mistrz: Zajęczy Sus [*]
Płeć: kotka
Matka: Gronostajowy Krok [*]
Ojciec: Kusowąsy [*]
Ciąża: nie
Multikonta: Szorstka Łapa [KW]
Interwencja MG: tak

Wysłany: 2020-08-24, 03:54   
   Wygląd: Ogromna, klasycznie pręgowana bura kotka z białymi znaczeniami na pyszczku, piersi i palcach, o bladozłotych oczach. Zgarbiona, o matowym, potarganym futrze.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=5728


Wytężała wszystkie swoje zmysły, żeby tylko coś wyłapać - w końcu zauważyła, jak ściółka delikatnie się poruszyła, po chwili poczuła też woń malutkiego gryzonia. Dzisiaj widocznie był dzień łapania gryzoni. Wojowniczka już miała zacząć się skradać, gdy do jej nozdrzy dotarł przeokropny, mrożący krew w żyłach zapach. Czuła, jak serce podchodzi jej do gardła. Bała się sprawdzić, jakie jest źródło metalicznej woni, ale wiedziała, że był to jej obowiązek. Była wojownikiem i musiała się upewnić, co zaszło i czy nie sprawia to zagrożenia dla jej klanu. Mimo strachu obejmujacego całe bure ciało, córka Kusowąsego porzuciła chęć upolowania myszy; wzięła głęboki wdech i ruszyła za okropnym zapachem. Gdy do jej uszu dotarł jeszcze głuchy dźwięk, nieco zwolniła i ostrożniej stawiała kroki. W końcu nie miała pojęcia, co tam zaszło i czy nie spotka tam może jakiegoś drapieżnika.
_________________

there's a time that I remember when I did not know no pain
when I believed in forever and everything would stay the same
now my heart feels like december

  Statystyki - lvl: 3 | S: 12 | Zr: 7 | Sz: 8 | Zm: 6 | HP: 70 | W: 50 | EXP: 50/200
 
Łososiowa Łuska
Gwiezdny
arapaima



Klan:
rzeka

Księżyce: 69.
Mistrz: Deszczowa Noc, Gwieździsta Ścieżka
Płeć: transpłciowy kocur
Matka: Pierzaste Serce [NPC]
Ojciec: Trawiastooki [NPC]
Ciąża: nie
Multikonta: Fiołkowy Świt, Persefona, Głogowy Cień, Żubrza Gwiazda, Czarny Kogut
Interwencja MG: nie
Wysłany: 2020-08-24, 11:09   
   Wygląd: Najniższy spośród wszystkich Rybek, jednak zbudowany najmocniej z nich. Ma szerokie barki, grubą szyję i ogon oraz dużą, kanciastą głowę. Garbaty nos kończy się brudnoróżowym, szerokim nosem i wywiniętymi w górę wąsami. Uszy małe, lekko zaokrąglone, oczy wąskie i lekko skośne, w kolorze bursztynu. Burą, klasycznie pręgowaną sierść ma gęstą i często potarganą na lewej stronie pyska. Biel oblewa pysk, pierś, brzuch, palce przednich łap oraz goleń wraz ze stopą tylnych. Na lewej przedniej łapie ponad nadgarstkiem szpetna blizna, pod nią - wykrzywiony nadgarstek i dłoń pozbawiona czucia.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=4598


Na miejscu, jak się okazało, nie było żadnego drapieżnika. To, co dostrzegła Szyszkowy Ogon, to... kot. Z całą pewnością pieszczoch, bowiem drobna, szylkretowa koteczka miała dość egzotyczny wygląd: duże uszy, szczupła mordka, kędzierzawe futerko. Byłaby całkiem ładna, gdyby nie była obecnie w stanie agonii, który wykręcał jej ciało i wywracał ślepiami. Na szyi miała olbrzymią ranę, na grzbiecie i łapach kilka mniejszych, krwawych plam - jednak to straszliwa rana na rozszarpanym gardle była powodem, dla którego powoli umierała. Była niezwykle silna, w końcu taka rana mogła ją zabić od razu - tymczasem ona dotarła aż tu.
Okazało się, że gdy upadła, z pyska wypadły dwa maleńkie kocięta, które niosła - poturlały się po leśnej ściółce na długość ogona i były lekko zdezorientowane. Oba były brudne, potargane i umazane w krwi. Nawet nie piszczały, jakby rozumiały sytuację, w której się znalazły.
Gdy kotka dostrzegła Szyszkowy Ogon, zadrżała. W ostatnim spazmie chciała szarpnąć się, podnieść się ten ostatni raz i ochronić swoje kocięta, jednak jedynie zaszurała łapami o wątłą trawę. Charcząc ciężko i oddychając z olbrzymim trudem, dławiąc się własną krwią, patrzyła po prostu wprost na Szyszkowy Ogon, a jej oczy gasły z każdym słabym uderzeniem jej serca.

Szyszkowy Ogon: S: 12 | Zr: 7 | Sz: 8 | Zm: 6 | HP: 70/70 | W: 48/50
_________________
★ ★ ★
behind my eyelids are islands of violence, my mind shipwrecked, this is the only land my mind could find. I did not know it was such a violent island, full of tidal waves, suicidal crazed lions; they're trying to eat me, blood running down their chin and I know that I can fight or I can let the lion win. I begin to assemble what weapons I can find 'cause sometimes to stay alive you got to kill your mind...
x
  Statystyki - lvl: 6 | S: 16 | Zr: 13 | Sz: 5 | Zm: 19 | HP: 85 | W: 65 | EXP: 190/500
Stat. Med. - lvl:
8 | MED.EXP: 916/1500
 
Szyszkowy Ogon
Wojownik
kirigami



Klan:
wicher

Księżyce: 77 [październik]
Mistrz: Zajęczy Sus [*]
Płeć: kotka
Matka: Gronostajowy Krok [*]
Ojciec: Kusowąsy [*]
Ciąża: nie
Multikonta: Szorstka Łapa [KW]
Interwencja MG: tak

Wysłany: 2020-08-24, 11:44   
   Wygląd: Ogromna, klasycznie pręgowana bura kotka z białymi znaczeniami na pyszczku, piersi i palcach, o bladozłotych oczach. Zgarbiona, o matowym, potarganym futrze.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=5728


Podążała za zapachem krwi, oczekując najgorszego. Szła powoli, ostrożnie stawiała kroki, żeby najpierw po cichu obadać teren. Woń stawała się coraz silniejsza, a w końcu oczom Szyszkowego Ogona ukazała się pieszczoszka, w dodatku w stanie agonii. Wyglądała strasznie i raczej były to jej ostatnie chwile życia. Szyszka wstrzymała oddech, kiedy koteczka ją zobaczyła i próbowała się podnieść, a potem zobaczyła jeszcze kocięta, które na początku zupełnie jej umknęły. Koteczka miała potomstwo, więc walczyła, żeby przeżyć jak najdłużej, byle upewnić się, że jej latorośle są bezpieczne. Bura wojowniczka podeszła nieco bliżej i prawie się położyła, żeby pokazać pieszczoszce, że z nią jest i że nie odchodzi sama.
- Spokojnie, nie zrobię ci krzywdy, ani twoim kociętom - powiedziała, najdelikatniej jak tylko potrafiła, starając się uspokoić nieco umierającą w ostatnich chwilach jej życia. Nie wiedziała, co może jeszcze zrobić, niż po prostu z nią być. Lśniąca Sadzawka nic nie mogłaby w tym przypadku zrobić - rany pieszczoszki były zbyt rozległe i poważne, żeby mogły zostać wyleczone. Szyszkowy Ogon odwróciła głowę, żeby poszukać wzrokiem Zielonej Stopy i z ulgą stwierdziła, że kocur już tutaj szedł. Widocznie on też poczuł zapach krwi.
Szyszka skupiła się na razie na uspokajaniu kotki, powtarzaniu jej, że wszystko jest w porządku, że będzie dobrze, a kiedy ta próbowała coś powiedzieć, a raczej wycharczeć - bura była w stanie jej odpowiedzieć najłagodniejszym głosem, jakim była w stanie mówić - Cśś, już dobrze. - Córka Kusowąsego nawet nie wiedziała, kiedy oczy złote lekko zaszły jej łzami.
_________________

there's a time that I remember when I did not know no pain
when I believed in forever and everything would stay the same
now my heart feels like december

  Statystyki - lvl: 3 | S: 12 | Zr: 7 | Sz: 8 | Zm: 6 | HP: 70 | W: 50 | EXP: 50/200
 
Łososiowa Łuska
Gwiezdny
arapaima



Klan:
rzeka

Księżyce: 69.
Mistrz: Deszczowa Noc, Gwieździsta Ścieżka
Płeć: transpłciowy kocur
Matka: Pierzaste Serce [NPC]
Ojciec: Trawiastooki [NPC]
Ciąża: nie
Multikonta: Fiołkowy Świt, Persefona, Głogowy Cień, Żubrza Gwiazda, Czarny Kogut
Interwencja MG: nie
Wysłany: 2020-08-24, 15:22   
   Wygląd: Najniższy spośród wszystkich Rybek, jednak zbudowany najmocniej z nich. Ma szerokie barki, grubą szyję i ogon oraz dużą, kanciastą głowę. Garbaty nos kończy się brudnoróżowym, szerokim nosem i wywiniętymi w górę wąsami. Uszy małe, lekko zaokrąglone, oczy wąskie i lekko skośne, w kolorze bursztynu. Burą, klasycznie pręgowaną sierść ma gęstą i często potarganą na lewej stronie pyska. Biel oblewa pysk, pierś, brzuch, palce przednich łap oraz goleń wraz ze stopą tylnych. Na lewej przedniej łapie ponad nadgarstkiem szpetna blizna, pod nią - wykrzywiony nadgarstek i dłoń pozbawiona czucia.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=4598


Była przerażona i widać było to w jej dużych, zielonych oczach. Niemalże nieruchomo tkwiły w postaci Szyszkowego Ogona, czy też raczej tam, gdzie wydawało jej się, że bura wojowniczka jest. Kotka spięła mięśnie, chcąc uciec przed leśnym kotem, jednak gdy dostrzegła, że ta niemalże się czołga w jej stronę, nieznacznie się uspokoiła. Nie walczyła już aż tak, chociaż wciąż była spięta i zestresowana - ciężko było nie być w sytuacji, gdy się umierało, a twoje kocięta są tak maleńkie i grozi im śmierć.
Pomoc Lśniącej Sadzawki była w tej sytuacji zbędna. Nie potrafiła przecież przetoczyć krwi, która umknęła z jej ciała, gdy kotka biegła ostatkiem sił przez las. Pomoc Szyszkowego Ogona, jej obecność, spokojne słowa i ciepło, jakie jej okazała z całą pewnością pomogły pieszczoszce, która z początku chciała coś powiedzieć, coś zrobić, jednak jedyne, co mogła z siebie wydać, to rzężenie z zalanych krwią płuc. Jej kocięta wciąż nie odzywały się. Skryły się pod lichym krzaczkiem i przytuliły do siebie, nie wiedząc, co się dzieje. Bały się wyjść z kryjówki, bo Szyszkowy Ogon i Zielona Stopa byli wielcy, potężni i przerażali malutkie kociaki, które nie wyglądały nawet na takie, które miały jeden pełny księżyc.
Zielona Stopa zbliżył się, bo i jego zaalarmował zapach krwi. Ponieważ wojowniczka skupiła się na uspokajaniu pieszczoszki, on sam mógł rozejrzeć się i węszyć. Zapach kotki nie wskazywał na to, że została zaatakowana przez lisa lub borsuka, a rany na jej ciele wskazywały na to, że zostały zadane przez kocie pazury i zęby. Zielona Stopa zmarszczył pysk i oświadczył, że pójdzie jej tropem, by sprawdzić, czy koty, które ją zaatakowały, wciąż kręcą się w okolicy.
_________________
★ ★ ★
behind my eyelids are islands of violence, my mind shipwrecked, this is the only land my mind could find. I did not know it was such a violent island, full of tidal waves, suicidal crazed lions; they're trying to eat me, blood running down their chin and I know that I can fight or I can let the lion win. I begin to assemble what weapons I can find 'cause sometimes to stay alive you got to kill your mind...
x
  Statystyki - lvl: 6 | S: 16 | Zr: 13 | Sz: 5 | Zm: 19 | HP: 85 | W: 65 | EXP: 190/500
Stat. Med. - lvl:
8 | MED.EXP: 916/1500
 
Szyszkowy Ogon
Wojownik
kirigami



Klan:
wicher

Księżyce: 77 [październik]
Mistrz: Zajęczy Sus [*]
Płeć: kotka
Matka: Gronostajowy Krok [*]
Ojciec: Kusowąsy [*]
Ciąża: nie
Multikonta: Szorstka Łapa [KW]
Interwencja MG: tak

Wysłany: 2020-08-24, 16:13   
   Wygląd: Ogromna, klasycznie pręgowana bura kotka z białymi znaczeniami na pyszczku, piersi i palcach, o bladozłotych oczach. Zgarbiona, o matowym, potarganym futrze.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=5728


Szyszkowy Ogon niby wiedziała, że nie może wpaść w panikę, ale po części już panikowała. Nie była to dobra oznaka, bo musi pozostać opanowana, żeby ograniczyć stres pieszczoszki tak bardzo, jak tylko mogła. Starała się ją uspokoić, ale również kątem oka spoglądała na maluchy, czy przypadkiem nie zechciały uciec - te jednak były zbyt przerażone i siedziały skulone razem pod krzaczkiem. To było z pewnością dla nich traumatyczne przeżycie - widzieć, jak ich własna matka wykrwawia się na śmierć. Po chwili do kotek podszedł również Zielona Stopa, a ponieważ wojowniczka zajęła się pieszczoszką, kocur zajął się węszeniem w okolicy. Chwilę później oznajmił, że pójdzie tropem pieszczoszki, żeby sprawdzić, czy agresorzy nie kręcą się w okolicy. Szyszka spojrzała na niego tępym wzrokiem, a kiedy dotarło do niej, co właśnie powiedział, potrząsnęła głową.
- Nie! Proszę, później to sprawdzimy. Na razie trzeba zająć się nią i jej kociętami - rzekła, skinieniem głowy wskazując Zielonej Stopie dwie malutkie istotki skulone pod krzewem. Serce się łamało, kiedy widziało się tę scenę, ale jeszcze gorsza była świadomość, że zbyt wiele nie da się zrobić.
- Upewnię się, że twoje kocięta są bezpieczne, masz moje słowo - powiedziała łagodnie do umierającej kotki, mając nadzieję, że nieco ją to uspokoi. Przeklęte koty, które doprowadziły matkę do takiego stanu, powodując, że na świecie jest więcej sierot! Bezmózgie lisie bobki, niemające za grosz honoru. - Zielona Stopo, możesz pójść po Lawendową Gwiazdę, proszę? - poprosiła jasnorudego kocura po chwili zastanowienia. Przecież nie mogli zostawić tych kociaków na pastwę losu, poza tym - Szyszka przed chwilą obiecała, że się nimi zajmie; do tego jednak wymagane było pozwolenie ze strony Przywódczyni.
_________________

there's a time that I remember when I did not know no pain
when I believed in forever and everything would stay the same
now my heart feels like december

  Statystyki - lvl: 3 | S: 12 | Zr: 7 | Sz: 8 | Zm: 6 | HP: 70 | W: 50 | EXP: 50/200
 
Łososiowa Łuska
Gwiezdny
arapaima



Klan:
rzeka

Księżyce: 69.
Mistrz: Deszczowa Noc, Gwieździsta Ścieżka
Płeć: transpłciowy kocur
Matka: Pierzaste Serce [NPC]
Ojciec: Trawiastooki [NPC]
Ciąża: nie
Multikonta: Fiołkowy Świt, Persefona, Głogowy Cień, Żubrza Gwiazda, Czarny Kogut
Interwencja MG: nie
Wysłany: 2020-08-24, 17:05   
   Wygląd: Najniższy spośród wszystkich Rybek, jednak zbudowany najmocniej z nich. Ma szerokie barki, grubą szyję i ogon oraz dużą, kanciastą głowę. Garbaty nos kończy się brudnoróżowym, szerokim nosem i wywiniętymi w górę wąsami. Uszy małe, lekko zaokrąglone, oczy wąskie i lekko skośne, w kolorze bursztynu. Burą, klasycznie pręgowaną sierść ma gęstą i często potarganą na lewej stronie pyska. Biel oblewa pysk, pierś, brzuch, palce przednich łap oraz goleń wraz ze stopą tylnych. Na lewej przedniej łapie ponad nadgarstkiem szpetna blizna, pod nią - wykrzywiony nadgarstek i dłoń pozbawiona czucia.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=4598


Zielona Stopa zatrzymał się i zmarszczył czoło; widocznie nie zauważył pierwotnie kociąt, które ukryły się pod krzaczkiem i dopiero gdy Szyszkowy Ogon wspomniała o nich, dostrzegł, że rzeczywiście - dwójka brudnych, potarganych kociąt drżała, strzelając na boki przerażonymi, niebieskimi ślepkami.
- W porządku. Ale później trzeba będzie sprawdzić, czy nie kręcą się przy granicy - zgodził się z kotką, jednak nie zamierzał odpuszczać tym, którzy zaatakowali pieszczoszkę. Jeżeli kręcili się przy granicach (a z całą pewnością tak było, bo kotka nie mogła długo biec z tak poważną raną), mogli stanowić zagrożenie dla kotów z Klanu Wichru. - Będzie dobrze - powiedział miękko, nachylając się nieco nad umierającą kotką, po czym wyprostował się i pobiegł w stronę obozu.
Kotce natomiast nie pozostało zbyt wiele życia. Zdołała jedynie słabo uśmiechnąć się i unieść swoją szczupłą, białą łapkę, by dotknąć nią potężnej łapy Szyszkowego Ogona w geście wdzięczności. W końcu jednak jej ciało poddało się, słabe serce przestało bić i kędzierzawa pieszczoszka wydała ostatnie tchnienie. Umarła jednak spokojna, z nadzieją, że przynajmniej jej kocięta będą żyć i że wielka, kudłata wojowniczka obroni ją przed tymi, którzy przyłożyli łapę do jej śmierci.
_________________
★ ★ ★
behind my eyelids are islands of violence, my mind shipwrecked, this is the only land my mind could find. I did not know it was such a violent island, full of tidal waves, suicidal crazed lions; they're trying to eat me, blood running down their chin and I know that I can fight or I can let the lion win. I begin to assemble what weapons I can find 'cause sometimes to stay alive you got to kill your mind...
x
  Statystyki - lvl: 6 | S: 16 | Zr: 13 | Sz: 5 | Zm: 19 | HP: 85 | W: 65 | EXP: 190/500
Stat. Med. - lvl:
8 | MED.EXP: 916/1500
 
Szyszkowy Ogon
Wojownik
kirigami



Klan:
wicher

Księżyce: 77 [październik]
Mistrz: Zajęczy Sus [*]
Płeć: kotka
Matka: Gronostajowy Krok [*]
Ojciec: Kusowąsy [*]
Ciąża: nie
Multikonta: Szorstka Łapa [KW]
Interwencja MG: tak

Wysłany: 2020-08-24, 17:44   
   Wygląd: Ogromna, klasycznie pręgowana bura kotka z białymi znaczeniami na pyszczku, piersi i palcach, o bladozłotych oczach. Zgarbiona, o matowym, potarganym futrze.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=5728


Miał rację. Skoro byli w stanie tak poharatać kotkę, to pewnie będą dalej szukać guza w tej okolicy. Nie można dopuścić, żeby niebezpieczne i podejrzane koty kręciły się wokół ich terenów. Nie wiadomo, ile ich było, jak silni byli - jednak nie byli oni w tej chwili priorytetem. Ważniejsze było to, żeby zapewnić kociętom bezpieczeństwo, a ich matce - spokój w ostatnich chwilach życia. Wojowniczka patrzyła, jak jasnorudy kocur biegnie w stronę obozu, a zaraz potem znika pomiędzy drzewami i jej uwaga powróciła do pieszczoszki i jej kociąt. Ta ostatkiem sił uśmiechnęła się blado do wojowniczki i położyła szczupłą łapę na masywnej łapie Szyszkowego Ogona. Bura uśmiechnęła się i po raz ostatni zapewniła ją, że jej kocięta będą bezpieczne. Chwilę potem ranna koteczka wydała ostatnie tchnienie. Oczy Szyszki zaszły delikatnie łzami, a w myślach poprosiła Gwiezdnych, żeby prowadzili zmarłą i okazali jej łaskę. Nie wiedziała, czy kędzierzawa w ogóle wiedziała o istnieniu Gwiezdnego Klanu, ale nie zaszkodziło spróbować. Zanim zaczęła kopać grób dla pieszczoszki, postanowiła spróbować podejść do kociaków. Chciała się upewnić, że nie są ranne. Wiedziała tylko, że są przestraszone - ale jaki kociak by nie był sparaliżowany strachem, kiedy by zobaczył, jak jego matka dławi się własną krwią i kręcą się wokół niej dwa wielkie koty. Minie trochę czasu, zanim Zielona Stopa wróci z Lawendową Gwiazdą, więc Szyszkowy Ogon chciała chociaż spróbować skomunikować się z maluchami. Nie liczyła na cuda, bo kociaki były malutkie, nie zaszkodziłoby jednak podjąć próbę.
- Hej, wszystko w porządku? - zapytała łagodnym głosem, czołgając się powolutku w kierunku kociąt. Były jednak zbyt skulone i zbyt brudne, żeby mogła zobaczyć, czy na pewno nie są ranne. Miała nadzieję, że chociaż ją zrozumiały. Chciała sprawiać wrażenie jak najbardziej przyjaznej, żeby móc trochę uspokoić kociaki, żeby jej się nie bały.
_________________

there's a time that I remember when I did not know no pain
when I believed in forever and everything would stay the same
now my heart feels like december

Ostatnio zmieniony przez Szyszkowy Ogon 2020-08-24, 17:55, w całości zmieniany 1 raz  
  Statystyki - lvl: 3 | S: 12 | Zr: 7 | Sz: 8 | Zm: 6 | HP: 70 | W: 50 | EXP: 50/200
 
Lawendowa Gwiazda
Przywódca



Klan:
wicher

Księżyce: 78 (Xll)
Mistrz: Dryfujący Kwiat, Zajęczy Sus
Płeć: kotka
Matka: Mknący Ptak
Ojciec: Czyżykowy Głos
Partner: Tonące Słońce
Ciąża: nie
Multikonta: Tnąca Zawieja
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-08-24, 22:05   
   Wygląd: Lawenda jest kotką o niebieskiej krótkiej sierści, dzięki temu, że natura dała jej wełnistą i jedwabistą strukturę chroni ją przed ostrym zimnem. Niebieskie połyskujące futerko uwydatnia szmaragdowy kolor dużych oczu w kształcie migdału. Eleganckie i drobne ciało oraz długi ogon nadają kotce piękny wygląd. Duże i szerokie u nasady uszy osadzone na głowie w kształcie krótkiego klina, która podtrzymywana jest przez elegancką długą szyje.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=5912


Zielona Stopa powiadomił Lawendową Gwiazdę o całej sytuacji i ta niezwłocznie ruszyła do Wysokuch Drzew, gdzie wydarzenie miało miejsce. Biegła ile sił miała w łapkach, aby o wszystkim zadecydować i ocenić całą sprawę. Podążając tam niebieska kotka miała przed oczami czwórkę znajdek, które przygarnęli Sokoli Cień i Zajęczy Sus. Później wspomninała Imbirowy Pył. Od razu podjęła decyzję. Przyjmie maluchy do Klanu i zostaną wychowane na wspaniałych wojowników. W końcu kociętom w potrzebie się nie odmawia. Kodeks Wojownika wyraźnie mówi, że kociaków nie można pozostawić w niebezpieczeństwie. W końcu Lawenda dotarła na miejsce. Wzięła kilka oddechów i spojrzała na Szyszkowy Ogon, a następnie na znajdki.
- Szyszkowy Ogonie? - powiedziała patrząc pytająco na wojowniczkę. Chciała, aby ta zrelacjonowała jej jak sytuacja obecnie wygląda.
_________________
When she was just a girl
She
expected the world
But it flew away from her reach





So she ran away in her sleep
And dreamed of
Paradise
Every time she closed her eyes.
  Statystyki - lvl: 6 | S: 11 | Zr: 14 | Sz: 15 | Zm: 11 | HP: 80 | W: 70 | EXP: 55/500
 
Łososiowa Łuska
Gwiezdny
arapaima



Klan:
rzeka

Księżyce: 69.
Mistrz: Deszczowa Noc, Gwieździsta Ścieżka
Płeć: transpłciowy kocur
Matka: Pierzaste Serce [NPC]
Ojciec: Trawiastooki [NPC]
Ciąża: nie
Multikonta: Fiołkowy Świt, Persefona, Głogowy Cień, Żubrza Gwiazda, Czarny Kogut
Interwencja MG: nie
Wysłany: 2020-08-24, 23:06   
   Wygląd: Najniższy spośród wszystkich Rybek, jednak zbudowany najmocniej z nich. Ma szerokie barki, grubą szyję i ogon oraz dużą, kanciastą głowę. Garbaty nos kończy się brudnoróżowym, szerokim nosem i wywiniętymi w górę wąsami. Uszy małe, lekko zaokrąglone, oczy wąskie i lekko skośne, w kolorze bursztynu. Burą, klasycznie pręgowaną sierść ma gęstą i często potarganą na lewej stronie pyska. Biel oblewa pysk, pierś, brzuch, palce przednich łap oraz goleń wraz ze stopą tylnych. Na lewej przedniej łapie ponad nadgarstkiem szpetna blizna, pod nią - wykrzywiony nadgarstek i dłoń pozbawiona czucia.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=4598


Kocięta były przestraszone i w szoku, co było całkowicie zrozumiałe, biorąc pod uwagę sytuację, w jakiej się znalazły. Jedno siedziało cicho jak trusia, patrząc się wielkimi, przerażonymi ślepkami na zbliżającą się wojowniczkę, a drugie przygryzało wargę, starając się być dzielnym kociakiem i nie płakać, chociaż łezki błyszczały w jego niebieskich ślepkach. Kocięta nie uciekły jednak przed Szyszkowym Ogonem, stuliły jedynie uszka i zjeżyły się ze strachu.
Wyglądało na to, że były tylko trochę podrapane i miały pojedyncze siniaki na poobijanych ciałkach, a przynajmniej tyle można było wywnioskować pod warstwą zaschniętego błota (widocznie wypadły pieszczoszce ze szczęk, gdy przekraczała Czarny Ogon i plasnęły w wodę), pyłu oraz krwi, która barwiła ich puszyste, potargane futerka - krew jednak z całą pewnością nie należała do nich, przynajmniej nie w tej ilości.
Gdy zjawiła się Lawendowa Gwiazda, kocięta odruchowo czmychnęły między łapy Szyszkowego Ogona. Wydawała się miła i miała ciepłe futerko, do którego przestraszone, drżące i pociągające noskami kociaki mogły się przytulić.
_________________
★ ★ ★
behind my eyelids are islands of violence, my mind shipwrecked, this is the only land my mind could find. I did not know it was such a violent island, full of tidal waves, suicidal crazed lions; they're trying to eat me, blood running down their chin and I know that I can fight or I can let the lion win. I begin to assemble what weapons I can find 'cause sometimes to stay alive you got to kill your mind...
x
  Statystyki - lvl: 6 | S: 16 | Zr: 13 | Sz: 5 | Zm: 19 | HP: 85 | W: 65 | EXP: 190/500
Stat. Med. - lvl:
8 | MED.EXP: 916/1500
 
Szyszkowy Ogon
Wojownik
kirigami



Klan:
wicher

Księżyce: 77 [październik]
Mistrz: Zajęczy Sus [*]
Płeć: kotka
Matka: Gronostajowy Krok [*]
Ojciec: Kusowąsy [*]
Ciąża: nie
Multikonta: Szorstka Łapa [KW]
Interwencja MG: tak

Wysłany: 2020-08-24, 23:47   
   Wygląd: Ogromna, klasycznie pręgowana bura kotka z białymi znaczeniami na pyszczku, piersi i palcach, o bladozłotych oczach. Zgarbiona, o matowym, potarganym futrze.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=5728


Wojowniczka przyglądała się trzęsącym się kociętom i z ulgą stwierdziła, że są co najwyżej poobijane. Oczywiście, były też śmiertelnie wystraszone i nie ufały do końca burej, a ta się temu nie dziwiła - byłaby z kolei zdziwiona, jakby od razu wyszły spod krzaka jak gdyby nigdy nic. Uśmiechnęła się więc do nich ciepło, a chwilkę później usłyszała czyjeś kroki. Kotka wyprostowała się i usiadła, nadal trzymając się blisko kociąt. A te z kolei, kiedy zobaczyły Lawendową Gwiazdę, wlazły Szyszce między łapy. Westchnęła na tę scenę, żałując, że nie dało się pomóc ich matce i teraz zostały sierotami, bez żadnej rodziny w okolicy. Skinęła głową przywódczyni na powitanie i omiotła spojrzeniem okolicę, która wyglądała dosłownie jak pole bitwy. Sama Szyszka wyglądała okropnie, z podpuchniętymi oczami, rozczochrana, z poprzyczepianą trawą na brzuchu, ale także z nieco ubrudzonymi krwią łapami.
- Lawendowa Gwiazdo, podczas polowania znalazłam umierającą pieszczoszkę z kociętami. Kotka przed chwilą... odeszła w wyniku poważnych ran, zadanych jej przez prawdopodobnie samotników. Żeby ochronić kocięta, przybiegła tutaj, jednak nie sądzę, żeby do walki doszło zbyt daleko. Te koty pewnie nadal kręcą się w okolicy i Zielona Stopa chciał to sprawdzić, ale poprosiłam go, żeby najpierw poszedł po ciebie. No i... - tutaj spojrzała między łapy, gdzie siedziały skulone, przerażone i brudne kociaki. - Osierociła dwoje kociąt i chciałabym się nimi zająć. Nie możemy ich przecież tak zostawić! - dodała jeszcze. Miała szczerą nadzieję, że niebieska kotka pozwoli Szyszce zająć się maluchami. W końcu obiecała coś ich matce i zamierzała dotrzymać słowa.
_________________

there's a time that I remember when I did not know no pain
when I believed in forever and everything would stay the same
now my heart feels like december

  Statystyki - lvl: 3 | S: 12 | Zr: 7 | Sz: 8 | Zm: 6 | HP: 70 | W: 50 | EXP: 50/200
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme Saphic 1.2 created by Sopel & Sklep internetowy | Modified by Foka







Fort Florence











Bleach OtherWorld

SnM: Naruto PBF





Smocze RPG - Smoki Wolnych Stad

HogwartDream



amaimon

vampire-knight

the-avengers