Poprzedni temat «» Następny temat
Stary Kasztan
Autor Wiadomość
Sokoli Cień
Gwiezdny
Skrzydło



Klan:
wicher

Księżyce: 97 [VII]
Mistrz: Malinowy Nos
Płeć: kocur
Matka: Tymiankowy Listek [NPC] (*)
Ojciec: Czyżykowy Głos [NPC] (*)
Partner: Zajęczy Sus
Multikonta: Racza Sadzawka (KW), Tonące Słońce (S), Koziczy Skok (KG), Lodowy Pył (KC), Srebrzysty Pazur, Jasny Poranek, Krzykliwa Mewa (GK) i inni
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-05-09, 21:34   
   Wygląd: Wszechogarniającą czerń rozjaśniają tylko dwa punkty, od których można spokojnie dostać gęsiej skórki. Oczy Sokoła, które w kocięctwie były krystalicznie wręcz niebieskie, stały się złote, lśniące i w istocie wielce niepokojące, przypominają bowiem ślepia drapieżnika, od którego pochodzi imię kocura. Jego uszy nadal są raczej niewielkie, dość szerokie u nasady, osadzone na płaskim łbie i w dużej mierze kryją się pośród długiej, lśniącej sierści Sokoła. Jego szczęka stała się mocniejsza, tak jak i całe ciało, które zdecydowanie nie jest już ciałem kocięcia, lecz kocura wkraczającego w dorosłość. Syn Czyżykowego Głosu i Tymiankowego Listka jest bowiem krępy, dość wysoki, jego łapy zdecydowanie pokazują, jak wielka kryje się w nich siła, a szeroki kark podpowiada, że lepiej z nim nie zadzierać...
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=169135#169135


Trudności. Pojawiały się właściwie na każdym kroku i nie dało się ich po prostu obejść, czy udawać, że w ogóle nie istnieją, a Sokół doskonale zdawał sobie z tego sprawę. Miał nadzieję, że Zaśnieżona okaże się bardziej odpowiedzialną kocicą, ale tak naprawdę, cóż, powinien był przewidzieć, że wszystko może skręcić w nieodpowiednim kierunku. Czy nie miał pewnych wątpliwości, gdy była jeszcze młoda i tak mocno kłóciła się z Gąską? Później wyglądało na to, że zmądrzała, ale Sokół odnosił wrażenie, że mimo wszystko przegapił sygnały, które dałyby mu znać, że dzieje się coś niepokojącego. Owszem, nie ją jedną miał na łbie, ale mimo wszystko czuł się za to wszystko nieco odpowiedzialny i tera uważnie słuchał tego, co ma do powiedzenia Porywisty, starając się sformułować w głowie coś logicznego.
- Tak. Najlepiej byłoby mówić im, że znalazłem ich razem z Maliną, na ternach, gdy poszliśmy omawiać sprawy Klanu. Samych, porzuconych, bez wyraźnych zapachów wskazujących na to, co się stało. Z jednej strony wolałbym powiedzieć im, że ich matka nie żyje, z drugiej jednak... zaczęłyby się pytania, skąd była, gdzie ją pogrzebano, a tego nie jesteśmy w stanie dokładnie opisać - powiedział w końcu po pewnej chwili namysłu. Mogło się zdawać, że Sokół jest nieco zmęczony, ale wyraźnie nie zamierzał przestawać o tym rozmawiać, nie chciał zrywać tak ważnych dyskusji, ale Porywisty na własne oczy mógł zobaczyć, że choć kocur był wciąż silny, to już wiek zaczynał się powoli o swoje upominać.
- Wiem. Był jednym z moich lepszych uczniów, zaangażowanym, skłonnym do tego, by zostać wojownikiem, więc jego zniknięcie mnie dziwi. Z drugiej strony, taka podróż wydaje się dobrym wyjaśnieniem, sama już chęć udania się w drogę... budzi wątpliwości. Jednak to tylko gdybanie z mojej strony - przyznał jeszcze spokojnie i pokręcił swym wielkim łbem.
_________________
never say die...............
...............never say no
you got to look them in the eye
a n d . d o n ' t . l e t . g o

when it's your own blood you'll bleed
and your own t e a r s you'll c r y
when you're bought up to believe
that it's the strong who survive
✫ NEVER SAY DIE ✫
  Statystyki - lvl: 8 | S: 28 | Zr: 14 | Sz: 11 | Zm: 10 | HP: 100 | W: 70 | EXP: 400/750
 
Porywisty Wiatr
Gwiezdny
szansa


Klan:
wicher

Księżyce: 42 [ lipiec ]
Mistrz: Fiołkowy Świt
Płeć: kocur
Matka: Malinowa Gwiazda
Ojciec: Fiołkowy Świt
Partner: obowiązki
Życia: 9
Multikonta: Zajęczy Sus, Miodowa Łapa (KW); Kąsające Zimno (KC); Borsucza Łapa (KG)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-05-11, 18:28   
   Wygląd: Wysoki, masywny kocur o długim, miękkim futrze w rudym kolorze, na którym malują się ciemniejsze grube zawijasy, a na łapach - grube pasy. Ma białe znaczenia na wszystkich łapach (na tylnych trochę więcej), części brzucha, klatce piersiowej, szyi i brodzie. Jego oczy są barwy soczystej zieleni, a nos ciemnoróżowy.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=310276#310276


Też o tym myślałem – przyznał, poruszając lekko ogonem. – Przynajmniej nikt nie wpadłby na pomysł, by próbować ją odnaleźć, ale… nie wiem, wydaje mi się, że to jest wystarczająco ciężkie. Poza tym myślę, że to byłoby podejrzane, gdyby nagle im przekazać taką informację – w końcu czemu miałaby o tym nie wiedzieć nawet Zaśnieżona Ścieżka? – dorzucił swoją refleksję, jednak cała reszta mu pasowała, co zaraz zresztą oznajmił byłemu zastępcy. Tak naprawdę najważniejsze było zadbanie o to, by prawda nigdy nie ujrzała świata, i uzgodnienie spójnej wersji, szczególnie pomiędzy Malinowym Nosem i Sokolim Cieniem, a reszta… cóż. To się zobaczy.
Co zaś do Wilczego Pomruku, cóż, w tej kwestii niewiele mogli zrobić. Miał, mimo wszystko, nadzieję, że kocur nie zrealizował tego głupiego pomysłu, by iść na stare tereny. To… nie przystoi wojownikowi, po prostu. Tego jednak dowiedzą się dopiero w dniu, w którym kocur powróci i stawi się na granicach, o ile w ogóle do tego dojdzie. Zamilkł, westchnął jedynie cicho, jednak nie miał już kolejnego tematu do poruszenia – za to może o czymś jeszcze chciał porozmawiać Sokoli Cień.
  Statystyki - lvl: 5 | S: 18 | Zr: 13 | Sz: 7 | Zm: 7 | HP: 85 | W: 55 | EXP: 260/400
 
Sokoli Cień
Gwiezdny
Skrzydło



Klan:
wicher

Księżyce: 97 [VII]
Mistrz: Malinowy Nos
Płeć: kocur
Matka: Tymiankowy Listek [NPC] (*)
Ojciec: Czyżykowy Głos [NPC] (*)
Partner: Zajęczy Sus
Multikonta: Racza Sadzawka (KW), Tonące Słońce (S), Koziczy Skok (KG), Lodowy Pył (KC), Srebrzysty Pazur, Jasny Poranek, Krzykliwa Mewa (GK) i inni
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-05-12, 22:00   
   Wygląd: Wszechogarniającą czerń rozjaśniają tylko dwa punkty, od których można spokojnie dostać gęsiej skórki. Oczy Sokoła, które w kocięctwie były krystalicznie wręcz niebieskie, stały się złote, lśniące i w istocie wielce niepokojące, przypominają bowiem ślepia drapieżnika, od którego pochodzi imię kocura. Jego uszy nadal są raczej niewielkie, dość szerokie u nasady, osadzone na płaskim łbie i w dużej mierze kryją się pośród długiej, lśniącej sierści Sokoła. Jego szczęka stała się mocniejsza, tak jak i całe ciało, które zdecydowanie nie jest już ciałem kocięcia, lecz kocura wkraczającego w dorosłość. Syn Czyżykowego Głosu i Tymiankowego Listka jest bowiem krępy, dość wysoki, jego łapy zdecydowanie pokazują, jak wielka kryje się w nich siła, a szeroki kark podpowiada, że lepiej z nim nie zadzierać...
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=169135#169135


- Właśnie. W takim razie powiem im, że zostali odnaleźć całkowitym przypadkiem, a tropy nie doprowadziły w żaden miejsce, byliśmy zresztą zbyt zajęci przenoszeniem ich do obozu, by tak naprawdę zastanawiać, gdzie dokładnie szukać ich matki. Myślę... że w pewnym stopniu to powinno im wystarczyć - powiedział w końcu i westchnął ciężko, dochodząc również do wniosku, że jeśli ktokolwiek postanowiłby rozmawiać o tym również z Maliną, a ta powiedziałaby coś innego, można zrzucić to już, niestety, na jej wiek i problemy z pamięcią. Brutalnie, ale Sokół był zdeterminowany, by utrzymać całą sprawę w tajemnicy. Ostatecznie bowiem nie potrzebowali większej awantury niż ta, jaką już mieli. Sądził, że Lśniąca otrzymała już odpowiednią nauczkę, choć po prawdzie, zastanawiał się czasami, czy ona cokolwiek czuła, tak naprawdę i głęboko, czy żałowała swojego postępowania, decyzji, jakie podjęła i jakie doprowadziły ją do miejsca, w którym obecnie się znajdowała. Odetchnął głęboko.
- Dziękuję. Że mnie we wszystkim wysłuchałeś. Czuję, że się starzeję, Porywisty, ale gdybyś potrzebował jakieś pomocy, zawsze ci jej udzielę - powiedział jeszcze, poważnie, dając mu tym samym znać, że jeszcze zdecydowanie, mimo wszystko, nie wybiera się na Srebrną Skórkę.
_________________
never say die...............
...............never say no
you got to look them in the eye
a n d . d o n ' t . l e t . g o

when it's your own blood you'll bleed
and your own t e a r s you'll c r y
when you're bought up to believe
that it's the strong who survive
✫ NEVER SAY DIE ✫
  Statystyki - lvl: 8 | S: 28 | Zr: 14 | Sz: 11 | Zm: 10 | HP: 100 | W: 70 | EXP: 400/750
 
Porywisty Wiatr
Gwiezdny
szansa


Klan:
wicher

Księżyce: 42 [ lipiec ]
Mistrz: Fiołkowy Świt
Płeć: kocur
Matka: Malinowa Gwiazda
Ojciec: Fiołkowy Świt
Partner: obowiązki
Życia: 9
Multikonta: Zajęczy Sus, Miodowa Łapa (KW); Kąsające Zimno (KC); Borsucza Łapa (KG)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-05-13, 15:53   
   Wygląd: Wysoki, masywny kocur o długim, miękkim futrze w rudym kolorze, na którym malują się ciemniejsze grube zawijasy, a na łapach - grube pasy. Ma białe znaczenia na wszystkich łapach (na tylnych trochę więcej), części brzucha, klatce piersiowej, szyi i brodzie. Jego oczy są barwy soczystej zieleni, a nos ciemnoróżowy.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=310276#310276


W porządku. Przekażę to także matce; co prawda mówiłem jej o propozycji Lśniącej Sadzawki, ale nie uzgadnialiśmy takich szczegółów – odparł kocurowi, kiwając lekko głową. Musieli zadbać o to, by każdy znał tę samą wersję i przekazał ją dalej w razie pytań, nawet jeżeli najwygodniejsze byłoby to, gdyby kocięta Lśniącej Sadzawki… po prostu nie grzebały w tej sprawie. Byłoby to o wiele łatwiejsze, gdyby ich matka nie była kłamliwą żmiją z obsesją na punkcie medyczki i gdyby faktycznie spędzała ona czas ze swoimi kociętami, dbała o nie, i tak dalej, ale cóż, musieli pracować z tym, co mieli.
Ja ci również dziękuję, Sokoli Cieniu – odparł poważnie, jednak uśmiechnął się do starszego kocura. Mimo wszystko to było takie… dziwne. Wyobrażał sobie, że to czarnofutry zostanie przywódcą, że może, MOŻE, wybierze go na swojego zastępcę, a teraz rozmawiali, będąc w zupełnie innej relacji, w całkiem innym układzie. Cieszył się jednak, że nie został z tym wszystkim… sam – w końcu miał w klanie sporo doświadczonych kotów, w tym i Sokoła. Wkrótce udał się do obozu, bo niedługo czekał go patrol.

zt x2
Ostatnio zmieniony przez Porywisty Wiatr 2020-05-13, 16:00, w całości zmieniany 1 raz  
  Statystyki - lvl: 5 | S: 18 | Zr: 13 | Sz: 7 | Zm: 7 | HP: 85 | W: 55 | EXP: 260/400
 
Biały Puch
Wojownik
malina junior



Klan:
wicher

Księżyce: 46 [wrzesień 2k20]
Mistrz: Zajęczy Sus
Płeć: kotka
Matka: Malinowa Gwiazda
Ojciec: Fiołkowy Świt
Ciąża: nie
Multikonta: Zachodzące Światło[KRz] Konwaliowa Łapa[KW] Ptasia Łapa[KC] Jesionowa Kora, Śnieżna Zamieć, Węgorzowy Grzbiet[GK]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-05-26, 10:37   
   Wygląd: Nic się nie zmieniło co do jej wzrostu, gdyż nadal jest najmniejszym dzieckiem Malinowej Gwiazdy i Fiołkowego Świtu. Gdy została porwana, dwunożni wykąpali ją oraz wyczesali, przez co jej białe futro jest... jeszcze bardziej białe a do tego pachnie drażniącymi ją zapachami. Zostało również tak wyczesane, że wygląda jak puszysta kulka. Do tego na jej szyi widnieje różowa obroża ze złotym dzwoneczkiem, który przy mocniejszym ruchu zaczyna wydawać z siebie głośny dźwięk. Pędzelki na uszach nadal pozostały na swoim miejscu, podobnie jak złote oczka.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=7926


Potrzebowała rozmowy.
Potrzebowała porozmawiać z kimś z rodziny. Kimkolwiek z rodziny... Musiała... Zdecydować, kim chciała zostać w przyszłości. Pijawka nadal nie potrafiła się zebrać po śmierci Żabiej Łapy oraz myślami o odejściu Ropuszej Łapy, ba, ostatnio nawet o Rybiej Łapie myślała.
Jej biała sierść była mniej matowa, niż wcześniej. Dzięki Krokus oczywiście, która wręcz przymusiła na niej, aby wyczyściła swoje futro. Pijawka zrobiła to, o co prosiła kotka, ponieważ... widziała również, że cierpi po śmierci Malinowej Łapy. Sama również nie czuła się dobrze z tym faktem, chociaż do terminatorki nie była mocno przywiązana. Po prostu... kolejna śmierć w jej rodzinie... bolała.
Kiedy wreszcie się przełamała, aby poprosić kogoś o rozmowę wybrała... Kijankę. Nie wiedziała dlaczego. Po prostu on pierwszy z rodzeństwa przyszedł jej do głowy. Tak więc pewnego ranka, zawitała przed legowiskiem mam... swojego brata. Oświadczyła krótko i dosyć cicho, że chciałaby z nim porozmawiać. Gdyby ten się zgodził, wyszłaby z nim z obozu, kierując się w stronę Starego Kasztana. Nie odzywała się, ani nie spoglądała na rudego przywódcę. Po prostu szła w ciszy, nie wiedząc zbytnio... jak zacząć.
_________________
Should I ask myself in the water
What a
warrior would do?
Tell me, underneath my
armor
Am I loyal, brave and true?
Am I loyal, brave and true?

  Statystyki - lvl: 3 | S: 5 | Zr: 14 | Sz: 8 | Zm: 6 | HP: 60 | W: 60 | EXP: 105/200
 
Porywisty Wiatr
Gwiezdny
szansa


Klan:
wicher

Księżyce: 42 [ lipiec ]
Mistrz: Fiołkowy Świt
Płeć: kocur
Matka: Malinowa Gwiazda
Ojciec: Fiołkowy Świt
Partner: obowiązki
Życia: 9
Multikonta: Zajęczy Sus, Miodowa Łapa (KW); Kąsające Zimno (KC); Borsucza Łapa (KG)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-05-29, 02:12   
   Wygląd: Wysoki, masywny kocur o długim, miękkim futrze w rudym kolorze, na którym malują się ciemniejsze grube zawijasy, a na łapach - grube pasy. Ma białe znaczenia na wszystkich łapach (na tylnych trochę więcej), części brzucha, klatce piersiowej, szyi i brodzie. Jego oczy są barwy soczystej zieleni, a nos ciemnoróżowy.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=310276#310276


Porywista Gwiazda nie był specjalnie zaskoczony tym, że siostra chce z nim porozmawiać, i zgodził się na to bez jakiegokolwiek zawahania. Co go jednak zdziwiło to fakt, że kotka zaczęła prowadzić go poza obóz… i to dosyć spory kawałek, jakby nie chciała rozmawiać w obozie, nawet jeżeli wnętrze Rozłożystego Drzewa zapewniało sporą prywatność. Nie kwestionował jednak tego, po prostu w ciszy ruszył w stronę, w którą szła Biała Łapa. Chociaż zastanawiał się, o czym Pijawka chciała z nim pomówić, to zamiast się głowić, zamierzał po prostu poczekać i uważnie obserwował okolicę, aż nie zatrzymali się przy ogromnym, pojedynczym drzewie. Rudo-biały usiadł i posłał pytające spojrzenie białej terminatorce.
  Statystyki - lvl: 5 | S: 18 | Zr: 13 | Sz: 7 | Zm: 7 | HP: 85 | W: 55 | EXP: 260/400
 
Biały Puch
Wojownik
malina junior



Klan:
wicher

Księżyce: 46 [wrzesień 2k20]
Mistrz: Zajęczy Sus
Płeć: kotka
Matka: Malinowa Gwiazda
Ojciec: Fiołkowy Świt
Ciąża: nie
Multikonta: Zachodzące Światło[KRz] Konwaliowa Łapa[KW] Ptasia Łapa[KC] Jesionowa Kora, Śnieżna Zamieć, Węgorzowy Grzbiet[GK]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-05-30, 18:12   
   Wygląd: Nic się nie zmieniło co do jej wzrostu, gdyż nadal jest najmniejszym dzieckiem Malinowej Gwiazdy i Fiołkowego Świtu. Gdy została porwana, dwunożni wykąpali ją oraz wyczesali, przez co jej białe futro jest... jeszcze bardziej białe a do tego pachnie drażniącymi ją zapachami. Zostało również tak wyczesane, że wygląda jak puszysta kulka. Do tego na jej szyi widnieje różowa obroża ze złotym dzwoneczkiem, który przy mocniejszym ruchu zaczyna wydawać z siebie głośny dźwięk. Pędzelki na uszach nadal pozostały na swoim miejscu, podobnie jak złote oczka.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=7926


Biała terminatorka szła cały czas w ciszy, a jej wzrok skierowany był trochę pod łapy, trochę na otaczające ich otoczenie. Kiedy wreszcie doszli do Starego Kasztana, Pijawka usiadła nieco przygarbiona, a białą kitą owinęła swoje łapki.
- Kijanka ja... Skończyłam trening... - powiedziała najpierw dosyć cicho, aby następnie jedno z jej uszek drgnęło. Chciała najpierw powiedzieć coś dobrego, aby potem przejść do swojego problemu... Taka typowa taktyka, a jednakże musiała się chwilę zastanowić, co chciałaby powiedzieć. Poza tym, było to dobre wprowadzenie.
- Ale... mam problem... - mruknęła, przełykając gule w gardle - Czy gdybym ja... Czy ty... Ugh... Czy byłbyś zawiedziony gdybym... Gdybym nie została wojowniczką... Byłbyś... zawiedziony? - zapytała cicho. Jej głos nieco drżał, a ona sama nadal wbijała swoje złote ślepia w łapki.
_________________
Should I ask myself in the water
What a
warrior would do?
Tell me, underneath my
armor
Am I loyal, brave and true?
Am I loyal, brave and true?

  Statystyki - lvl: 3 | S: 5 | Zr: 14 | Sz: 8 | Zm: 6 | HP: 60 | W: 60 | EXP: 105/200
 
Porywisty Wiatr
Gwiezdny
szansa


Klan:
wicher

Księżyce: 42 [ lipiec ]
Mistrz: Fiołkowy Świt
Płeć: kocur
Matka: Malinowa Gwiazda
Ojciec: Fiołkowy Świt
Partner: obowiązki
Życia: 9
Multikonta: Zajęczy Sus, Miodowa Łapa (KW); Kąsające Zimno (KC); Borsucza Łapa (KG)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-05-30, 18:52   
   Wygląd: Wysoki, masywny kocur o długim, miękkim futrze w rudym kolorze, na którym malują się ciemniejsze grube zawijasy, a na łapach - grube pasy. Ma białe znaczenia na wszystkich łapach (na tylnych trochę więcej), części brzucha, klatce piersiowej, szyi i brodzie. Jego oczy są barwy soczystej zieleni, a nos ciemnoróżowy.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=310276#310276


Biała Łapa, choć przekazywała dobre wieści, nie brzmiała na zachwyconą ani pewną siebie, wręcz przeciwnie; wyglądało to tak, jakby zaraz miał nastąpić ciąg dalszy ze złymi wieściami. Zajęczy Sus na razie nie wspomniał mu nic na temat swoich terminatorów, a przynajmniej nie w takim kontekście, że któreś z nich miało być mianowane na najbliższej ceremonii, więc… milczał, choć na jego pysk wstąpił lekki uśmiech. Ten jednak nieco zgasł, gdy Biała Łapa zadała swoje pytanie; jednak nie przez informację, że kotka miałaby nie zostać wojowniczką, a w domyśle zapewne matką, a raczej przez to, że siostra była skłonna pomyśleć coś takiego. Że byłby zawiedziony. Przecież to była jej przyszłość. Jej życie. Nie jego.
Nie. Skąd ten pomysł? – zapytał z niezrozumieniem błyskających w zielonych ślepiach.
  Statystyki - lvl: 5 | S: 18 | Zr: 13 | Sz: 7 | Zm: 7 | HP: 85 | W: 55 | EXP: 260/400
 
Biały Puch
Wojownik
malina junior



Klan:
wicher

Księżyce: 46 [wrzesień 2k20]
Mistrz: Zajęczy Sus
Płeć: kotka
Matka: Malinowa Gwiazda
Ojciec: Fiołkowy Świt
Ciąża: nie
Multikonta: Zachodzące Światło[KRz] Konwaliowa Łapa[KW] Ptasia Łapa[KC] Jesionowa Kora, Śnieżna Zamieć, Węgorzowy Grzbiet[GK]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-06-01, 20:33   
   Wygląd: Nic się nie zmieniło co do jej wzrostu, gdyż nadal jest najmniejszym dzieckiem Malinowej Gwiazdy i Fiołkowego Świtu. Gdy została porwana, dwunożni wykąpali ją oraz wyczesali, przez co jej białe futro jest... jeszcze bardziej białe a do tego pachnie drażniącymi ją zapachami. Zostało również tak wyczesane, że wygląda jak puszysta kulka. Do tego na jej szyi widnieje różowa obroża ze złotym dzwoneczkiem, który przy mocniejszym ruchu zaczyna wydawać z siebie głośny dźwięk. Pędzelki na uszach nadal pozostały na swoim miejscu, podobnie jak złote oczka.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=7926


Córka Fiołkowego Świtu i Malinowego Nosa... Niezbyt wiedziała jak odpowiedzieć. Nie wiedziała również czy jest zdziwiona tą odpowiedzią, czy też może oczekiwała... innej odpowiedzi? Może Zajęczy Sus miał rację i wykorzystywała rodzinę jako wymówki? Ucieczki od własnych problemów i zmartwień? Nie... Przecież ich kochała i chciała aby byli z niej dumni. Aby nie byli zawiedzeni tym, co wybierze.
- Ja... nie wiem - mruknęła cicho, kładąc po sobie białe uszka - Po prostu... Nie chcę abyś ty, Raczek, Ślimaczek... rodzice i reszta, byli zawiedzeni... - wyjaśniła, a raczej starała się wyjaśnić, swoje poglądy na tą sytuację. - Zajęczy Sus oczekuje, że podejmę decyzję... do ceremonii kociąt Pohukującej Sowy... - miauknęła, nieco zawstydzona oraz zdenerwowana całą tą sytuacją. Końcówka jej ogona delikatnie drgnęła, a ona sama delikatnie uniosła spojrzenie żółtych ślepi na rudego kocura.
_________________
Should I ask myself in the water
What a
warrior would do?
Tell me, underneath my
armor
Am I loyal, brave and true?
Am I loyal, brave and true?

  Statystyki - lvl: 3 | S: 5 | Zr: 14 | Sz: 8 | Zm: 6 | HP: 60 | W: 60 | EXP: 105/200
 
Porywisty Wiatr
Gwiezdny
szansa


Klan:
wicher

Księżyce: 42 [ lipiec ]
Mistrz: Fiołkowy Świt
Płeć: kocur
Matka: Malinowa Gwiazda
Ojciec: Fiołkowy Świt
Partner: obowiązki
Życia: 9
Multikonta: Zajęczy Sus, Miodowa Łapa (KW); Kąsające Zimno (KC); Borsucza Łapa (KG)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-06-01, 22:33   
   Wygląd: Wysoki, masywny kocur o długim, miękkim futrze w rudym kolorze, na którym malują się ciemniejsze grube zawijasy, a na łapach - grube pasy. Ma białe znaczenia na wszystkich łapach (na tylnych trochę więcej), części brzucha, klatce piersiowej, szyi i brodzie. Jego oczy są barwy soczystej zieleni, a nos ciemnoróżowy.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=310276#310276


Pijawko. A my żyjemy twoim życiem, czy ty nim żyjesz? – zapytał prosto z mostu, poruszywszy ogonem jakby z lekkim wzburzeniem na słowa Pijawki. Właściwie był też w głębi lekko zaskoczony takim… stanowczym wręcz ruchem ze strony Zajęczego Susa, którego miał za raczej spokojnego i wrażliwego, chociaż wydawał się on ostatnimi czasy zmęczony i brzmiał w rozmowie z nim tak, jakby naprawdę już chciał przejść do starszyzny, ale poczucie obowiązku wobec terminatorów trzymało go przy randze wojownika. Z jednej strony brzmiało to trochę niecodziennie jak na buro-białego wojownika i wręcz ostro, z drugiej jednak Pijawka miała prawie czterdzieści księżyców i, skoro przerobiła wszystko, co powinna, to może faktycznie nadszedł czas na to, żeby się określić.
Pytanie tylko, czy nie była przypadkiem za mało pewna siebie, by zostać wojowniczką… ale z drugiej strony, gdy tak się nad tym zastanowił, to nie zauważył, by Biała Łapa kiedykolwiek interesowała się kociętami, albo przynajmniej nie robiła tego bardzo intensywnie i chyba nigdy – tak jak zresztą on sam, ale on nie myślał nigdy o karierze matki – nie prowadziła im żadnych nauk, ani nic. Kocięta Pohukującej Sowy akurat zbliżały się do wieku, w którym mogły mieć nauki, ale równie dobrze mogły mieć już ustalonych nauczycieli… a do ich ceremonii pozostawały dwa księżyce.
A co o tym myślisz? Pomijając mnie, Raczek, Ślimaczek, rodziców.
  Statystyki - lvl: 5 | S: 18 | Zr: 13 | Sz: 7 | Zm: 7 | HP: 85 | W: 55 | EXP: 260/400
 
Biały Puch
Wojownik
malina junior



Klan:
wicher

Księżyce: 46 [wrzesień 2k20]
Mistrz: Zajęczy Sus
Płeć: kotka
Matka: Malinowa Gwiazda
Ojciec: Fiołkowy Świt
Ciąża: nie
Multikonta: Zachodzące Światło[KRz] Konwaliowa Łapa[KW] Ptasia Łapa[KC] Jesionowa Kora, Śnieżna Zamieć, Węgorzowy Grzbiet[GK]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-06-09, 18:47   
   Wygląd: Nic się nie zmieniło co do jej wzrostu, gdyż nadal jest najmniejszym dzieckiem Malinowej Gwiazdy i Fiołkowego Świtu. Gdy została porwana, dwunożni wykąpali ją oraz wyczesali, przez co jej białe futro jest... jeszcze bardziej białe a do tego pachnie drażniącymi ją zapachami. Zostało również tak wyczesane, że wygląda jak puszysta kulka. Do tego na jej szyi widnieje różowa obroża ze złotym dzwoneczkiem, który przy mocniejszym ruchu zaczyna wydawać z siebie głośny dźwięk. Pędzelki na uszach nadal pozostały na swoim miejscu, podobnie jak złote oczka.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=7926


Pijawka położyła po sobie uszy, nadal wbijając wzrok w swoje łapki. Pytanie, które zadał jej brat było bardzo bezpośrednie. Wyrzucone niczym kamień w wodę, rozpryskujący dookoła siebie zimną ciecz. Niby wiedziała co odpowiedzieć ale jednak… nie do końca. Wiedziała, że to ona żyje swoim życiem, Kijanka też to wiedział… a przynajmniej tak myślała. Najwyraźniej jednak widział to trochę inaczej. Nie bez powodu przecież zadał jej to pytanie, prawda? Może… chciał, aby jednak zastanowiła się nad tym wszystkim...A czy to, że chciała kierować się zdaniem oraz dobrem… było złe? A może faktycznie polegała na nich za bardzo…? Sama już nie wiedziała.
- Ja… Ja żyję swoim życiem - mruknęła po chwili, po czym podniosła oczy na rudego przywódcę, kiedy zadał kolejne pytanie.
- Nie wiem - miauknęła, wzdychając cicho - Zajęczy Sus tłumaczył mi, że matki… nie zajmują się tylko kociętami, ale… też obozem, starszymi. Wojownicy mogą zrezygnować… tylko z trenowania terminatorów. I nie ma… nie ma trzeciej opcji. Ja muszę… dołączyć do jednej z tych rang… Ja nie chcę wracać do Dwunożnych… Ja… uh… nie wiem jak to wytłumaczyć, Kijanko... - powiedziała, wzdychając cicho i odwracając głowę w bok.
_________________
Should I ask myself in the water
What a
warrior would do?
Tell me, underneath my
armor
Am I loyal, brave and true?
Am I loyal, brave and true?

  Statystyki - lvl: 3 | S: 5 | Zr: 14 | Sz: 8 | Zm: 6 | HP: 60 | W: 60 | EXP: 105/200
 
Porywisty Wiatr
Gwiezdny
szansa


Klan:
wicher

Księżyce: 42 [ lipiec ]
Mistrz: Fiołkowy Świt
Płeć: kocur
Matka: Malinowa Gwiazda
Ojciec: Fiołkowy Świt
Partner: obowiązki
Życia: 9
Multikonta: Zajęczy Sus, Miodowa Łapa (KW); Kąsające Zimno (KC); Borsucza Łapa (KG)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-06-09, 19:06   
   Wygląd: Wysoki, masywny kocur o długim, miękkim futrze w rudym kolorze, na którym malują się ciemniejsze grube zawijasy, a na łapach - grube pasy. Ma białe znaczenia na wszystkich łapach (na tylnych trochę więcej), części brzucha, klatce piersiowej, szyi i brodzie. Jego oczy są barwy soczystej zieleni, a nos ciemnoróżowy.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=310276#310276


Zajęczy Sus powiedział ci prawdę, nie ma innej drogi – stwierdził powoli, a jego czoło zmarszczyło się lekko w zastanowieniu. Słowa siostry wcale nie zawierały odpowiedzi na jego poprzednie pytanie, bo stwierdzenie oczywistości dotyczących obowiązków matek i wojowników nie było wcale odpowiedzią na „co o tym myślisz”, a już tym bardziej „nie wiem”. Na dodatek to „muszę” w wypowiedzi Pijawki… no tak, musiała, ale Kijanka nie rozumiał, czemu to jest w ogóle problemem dla terminatorki. W tej chwili nie rozumiał dylematu Białej Łapy, naprawdę go nie rozumiał; z jednej strony chciał zrozumieć, z drugiej uświadomić swojej siostrze, że to, co robi, jest… trochę nielogiczne. Biała Łapa całe życie się bała, mimo iż nie miała tak naprawdę powodów. Była zdolna do podejmowania decyzji, do działania, do pozbierania się po różnych wydarzeniach, a mimo to bała się… czego? Przejścia w dorosłość? Wzięcia odpowiedzialności za siebie i innych? Cóż, a co miał powiedzieć on sam, rzucony na głęboką wodę przywództwa?
Pijawko. Nie jesteś kocięciem, tylko dorosłą kocicą, która przeżyła złamane serce, porwanie przez dwunogów i powrót do klanu, utratę bliskich i wiele innych sytuacji – zauważył. – Nie rozumiem… jednego. W czym właściwie tkwi problem? – Dla niego sytuacja była prosta: należało rozważyć obowiązki zarówno matki, jak i wojownika, i ocenić, co bardziej pasowało. Zresztą, on osobiście by nie widział problemu, gdyby Pijawka po iluś księżycach zmieniła zdanie, ale… naprawdę nie rozumiał, skąd wynika problem w podjęciu tej decyzji. Może wcale nie ze strachu, jak podejrzewał. Ale z czego innego?
Ostatnio zmieniony przez Porywisty Wiatr 2020-06-09, 19:08, w całości zmieniany 1 raz  
  Statystyki - lvl: 5 | S: 18 | Zr: 13 | Sz: 7 | Zm: 7 | HP: 85 | W: 55 | EXP: 260/400
 
Biały Puch
Wojownik
malina junior



Klan:
wicher

Księżyce: 46 [wrzesień 2k20]
Mistrz: Zajęczy Sus
Płeć: kotka
Matka: Malinowa Gwiazda
Ojciec: Fiołkowy Świt
Ciąża: nie
Multikonta: Zachodzące Światło[KRz] Konwaliowa Łapa[KW] Ptasia Łapa[KC] Jesionowa Kora, Śnieżna Zamieć, Węgorzowy Grzbiet[GK]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-06-21, 15:54   
   Wygląd: Nic się nie zmieniło co do jej wzrostu, gdyż nadal jest najmniejszym dzieckiem Malinowej Gwiazdy i Fiołkowego Świtu. Gdy została porwana, dwunożni wykąpali ją oraz wyczesali, przez co jej białe futro jest... jeszcze bardziej białe a do tego pachnie drażniącymi ją zapachami. Zostało również tak wyczesane, że wygląda jak puszysta kulka. Do tego na jej szyi widnieje różowa obroża ze złotym dzwoneczkiem, który przy mocniejszym ruchu zaczyna wydawać z siebie głośny dźwięk. Pędzelki na uszach nadal pozostały na swoim miejscu, podobnie jak złote oczka.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=7926


- Wiem... - miauknęła cicho. Nigdy nawet nie przyszło jej do głowy, że Zajęczy Sus mógłby ją okłamać. Sama również nigdy nie słyszała o innej, niż te dwie drogi.
Westchnęła słysząc słowa brata, który dosłownie przypomniał jej chyba wszystkie najgorsze sytuacje z całego życia. Jej wąsy lekko drgnęły na wspomnienie o zerwaniu z Gołębim Upadkiem, którego odkąd wróciła nie widziała ani razy. Uszy kotki położyły się delikatnie, na wspomnienie o Dwunożnych. Najbardziej przyjemną z wymienionych sytuacji był powrót do klanu.
- No bo ja... - zaczęła dosyć niepewni, podnosząc wreszcie żółte ślepia na swojego przywódcę, będącego jednocześnie jej bratem - Ja... chyba po prostu boje się... odpowiedzialności za innych... - mruknęła, przełykając przy okazji ślinę. Nie czuła się pewnie w tym co mówiła, ponieważ tak naprawdę to sama nie była tego pewna? Albo była, dlatego głupio jej się było do tego po prostu przyznać? Ugh, już sama nie wiedziała, co o tym wszystkim miała myśleć. Może robiła tam naprawdę problem z niczego? Już naprawdę nie wiedziała...


Pisane z lekkim zdenerwowaniem przez stratę pierwszego posta :')
_________________
Should I ask myself in the water
What a
warrior would do?
Tell me, underneath my
armor
Am I loyal, brave and true?
Am I loyal, brave and true?

  Statystyki - lvl: 3 | S: 5 | Zr: 14 | Sz: 8 | Zm: 6 | HP: 60 | W: 60 | EXP: 105/200
 
Porywisty Wiatr
Gwiezdny
szansa


Klan:
wicher

Księżyce: 42 [ lipiec ]
Mistrz: Fiołkowy Świt
Płeć: kocur
Matka: Malinowa Gwiazda
Ojciec: Fiołkowy Świt
Partner: obowiązki
Życia: 9
Multikonta: Zajęczy Sus, Miodowa Łapa (KW); Kąsające Zimno (KC); Borsucza Łapa (KG)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-06-21, 17:02   
   Wygląd: Wysoki, masywny kocur o długim, miękkim futrze w rudym kolorze, na którym malują się ciemniejsze grube zawijasy, a na łapach - grube pasy. Ma białe znaczenia na wszystkich łapach (na tylnych trochę więcej), części brzucha, klatce piersiowej, szyi i brodzie. Jego oczy są barwy soczystej zieleni, a nos ciemnoróżowy.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=310276#310276


Czemu? – spytał krótko. On tego… nie rozumiał, i głównie dlatego nie wiedział, co teraz zrobić, jak może Pijawce pomóc; zwłaszcza, że od dawna byli dorośli, przez księżyce bycia terminatorką Biała Łapa powinna się już przyzwyczaić do tego, że w klanie wszyscy byli ze sobą ciasno spleceni w sieć, w której każdy odpowiadał za innych… w końcu wypełniała różne obowiązki, polowała, chodziła na patrole, wymieniała mech w legowiskach, a codzienne życie wojownika nie różniło się wcale mocno od tego, co robiła do tej pory. – Przecież już teraz jesteś odpowiedzialna za innych – dodał, starając się przy tym, by zabrzmieć łagodnie.
  Statystyki - lvl: 5 | S: 18 | Zr: 13 | Sz: 7 | Zm: 7 | HP: 85 | W: 55 | EXP: 260/400
 
Biały Puch
Wojownik
malina junior



Klan:
wicher

Księżyce: 46 [wrzesień 2k20]
Mistrz: Zajęczy Sus
Płeć: kotka
Matka: Malinowa Gwiazda
Ojciec: Fiołkowy Świt
Ciąża: nie
Multikonta: Zachodzące Światło[KRz] Konwaliowa Łapa[KW] Ptasia Łapa[KC] Jesionowa Kora, Śnieżna Zamieć, Węgorzowy Grzbiet[GK]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-06-30, 16:04   
   Wygląd: Nic się nie zmieniło co do jej wzrostu, gdyż nadal jest najmniejszym dzieckiem Malinowej Gwiazdy i Fiołkowego Świtu. Gdy została porwana, dwunożni wykąpali ją oraz wyczesali, przez co jej białe futro jest... jeszcze bardziej białe a do tego pachnie drażniącymi ją zapachami. Zostało również tak wyczesane, że wygląda jak puszysta kulka. Do tego na jej szyi widnieje różowa obroża ze złotym dzwoneczkiem, który przy mocniejszym ruchu zaczyna wydawać z siebie głośny dźwięk. Pędzelki na uszach nadal pozostały na swoim miejscu, podobnie jak złote oczka.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=7926


- Tak ale... To nie to samo - miauknęła po chwili, kładąc uszy na czaszce. - Teraz poluje... Chodzę na patrole, ale jak będę... Wojowniczką czy matką, to wtedy będę... Bardziej odpowiedzialna. Jeśli się komuś... Coś stanie, kiedy będzie że mną... Na patrolu, to będzie moja wina... Bo czegoś nie dopilnuje - powiedziała, wzdychając cicho. Zaraz potem machnęła delikatnie białym ogonem, przejeżdżając nim po ziemi. Teraz, jeżeli coś się stanie na patrolu jakiemuś kotu, to tak, byłoby jej przykro. Jako terminatorka była jednak odpowiedzialna za o wiele mniej, niż chociażby wojowniczka czy matka.
- Podziwiam cię, Kijanko - miauknęła po chwili - Jesteś odpowiedzialny za cały klan... I świetnie sobie radzisz... A ja boję się podjąć decyzję, którą... Ty już dawno podjąłeś, a teraz... Jesteś przywódcą. Przepraszam... - westchnęła cicho, po czym zapadła na chwilę w ciszę. Musiała podjąć decyzję. Tu i teraz. Skoro Kijanka już wspiął się na najwyższy szczebel w hierarchii klanowej i teraz był odpowiedzialny, za wszystkich to powinna podjąć jakąś decyzję. Skoro on, Raczek i Ślimaczek potrafili, to ona też powinna wybrać.
- Jeżeli... - zaczęła, po dosyć długiej chwili zastanowienia - Zostanę wojowniczką, a to nie będzie... Dla mnie to będę mogła przejść na rangę matki, tak? I... Nie będę musiała od razu trenować... Terminatorów - wolała się upewnić. Poza tym, chyba lepiej zacząć od czegoś trudniejszego - a przynajmniej dla niej - aby w razie czego przejść na rangę matki. Miała nadzieję, że to będzie w miarę rozsądny wybór... Ponieważ czas uciekał i nie miała już tak dużo czasu na podjęcie decyzji.
_________________
Should I ask myself in the water
What a
warrior would do?
Tell me, underneath my
armor
Am I loyal, brave and true?
Am I loyal, brave and true?

Ostatnio zmieniony przez Biały Puch 2020-06-30, 16:04, w całości zmieniany 1 raz  
  Statystyki - lvl: 3 | S: 5 | Zr: 14 | Sz: 8 | Zm: 6 | HP: 60 | W: 60 | EXP: 105/200
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme Saphic 1.2 created by Sopel & Sklep internetowy | Modified by Foka







Fort Florence











Bleach OtherWorld

SnM: Naruto PBF





Smocze RPG - Smoki Wolnych Stad

HogwartDream



amaimon

vampire-knight

the-avengers