Poprzedni temat «» Następny temat
Kamienista Przełęcz
Autor Wiadomość
Barwna Ścieżka
Zastępca
narwaniec



Klan:
wicher

Księżyce: 43 (październik)
Mistrz: Słonecznikowa Pestka
Płeć: kotka
Matka: Pomarańczowa Skórka
Ojciec: Czerwony Pazur
Partner: -
Multikonta: Popielate Niebo (wicher)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-03-09, 01:50   
   Wygląd: Nieco poniżej średniej wielkości długowłosa, barwna kotka. Z budowy ciała przypomina kota z klanu gromu niż z wichru; bliżej jej do małego czołgu, niż do wysokiej, smukłej trzcinki. Jest krępa, dzięki treningowi wyrobiła sobie mięśnie, posiada też silne, duże łapy. Żmija jest czarno-rudym dymnym szylkretem ze znaczącą przewagą wyblakłej rudości, które praktycznie całkowicie zdominowała czerń. Blado-czarne delikatne smugi okrywają całe jej ciało (najbardziej widoczne są na ogonie, głowie i łapach). Na mordce czerń przybiera nieregularny kształt ciapek i kropek. Warto też zauważyć, że futro w szczególności jaśnieje na szyi i bokach, ponieważ tam się rozstępuje ukazując podszerstek, który jest praktycznie bezbarwny. Posiada duże niebieskie oczy oraz długi puszysty ogon. Żmija jest jedną z ładniejszych kotek i od kiedy zwrócono jej na to uwagę przywiązuje odrobinkę większą wagę do swojego wyglądu i stara się wyglądać schludniej oraz czyściej niż dawniej.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=8642


Przywitała Słonecznikową Pestkę morderczym spojrzeniem. Wojowniczka świadomie bądź nie nadepnęła jej na odcisk swoją próbą rządzenia się i zachowaniem, jak gdyby nic się nie stało. Barwna Ścieżka mimowolnie najeżyła się i wysunęła pazury, choć nie wiedziała, co niby ma zamiar zrobić. Zaatakować swoją dawną mentorkę, dając lekkomyślny upust rozczarowaniu, frustracji i żalu ostatnich miesięcy? Chciała na nią nawrzeszczeć i dać jej w pysk za te tygodnie ciszy, za zostawienie ją samej na lodzie?
- Przeprosić - parsknęła kpiąco za Słonecznikową Pestką być może po raz pierwszy w życiu używając wobec kogoś takiego tonu. Pozwoliła jej jednak dalej mówić. Kiwnęła głową potwierdzająco, że tak, dokładnie tak to wyglądało, a oskarżycielskie spojrzenie jej błękitnych ślepi mówiło wszystko. Została sama, mimo że uważała ich relacje za przyjaźń i za coś więcej niż standardową więź łączącą mistrza oraz terminatora. Czuła się odstawiona w kąt niczym zepsuta zabawka, z którym dziecko skończyło już zabawę i Barwna Ścieżka naprawdę zaczęła uważać, iż nowymi pluszakami są teraz te wszystkie Larwy, Miodki i Biedronki, którymi zajmuje się córka Paprociowego Pyłu.
- Brzmisz jak Słońce, wiesz? - wytknęła jej po chwili, lecz im dłużej pręgowana mówiła, tym jej futro powoli zaczęło się wygładzać, a pazury schowały się w opuszkach jej łap. Słuchała. Słuchała i starała się ją zrozumieć. Postawa Słonecznik zaczęła do niej trafiać i zmiękczyła jej serce, chociaż milczała jeszcze długo. Od zawsze wiedziała, iż ruda wojowniczka jest wrażliwa, bardziej delikatna i łatwiej się podłamuje. Śmierć Sadzy musiała ją uderzyć, mimo iż to Barwna cierpiała bardziej. Utrata rodzeństwa była straszna, wiedziała to z własnego doświadczenia...
W końcu kiwnęła głową. Z wahaniem, ale kiwnęła.
- Czyny, Słonecznikowa Pestko. Nie słowa - mruknęła, odwracając wzrok. Da jej szansę. Przebaczy. Ale tylko raz. Da jej szansę na udowodnienie, że naprawdę jej zależy i jej słowa nie są puste, że są szczere i prawdziwe.
_________________

  Statystyki - lvl: 5 | S: 21 | Zr: 11 | Sz: 7 | Zm: 6 | HP: 80 | W: 60 | EXP: 185/400
 
Słonecznikowa Pestka
Gwiezdny
happy



Klan:
wicher

Księżyce: 43
Mistrz: Fiołkowy Świt
Płeć: kotka
Matka: Paprociowy Pył [NPC]
Ojciec: Łabędzie Skrzydło [NPC]
Partner: sigh
Ciąża: nie
Multikonta: Płomykówkowa Gwiazda [KC]; Niedźwiedzi Kieł [KR]; Gniewoszowa Mordka [KG]; Wzburzona Woda [GK]; Żonkilowa Łapa [GK]; Żuczy Grzbiet [GK]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-03-12, 22:58   
   Wygląd: Niska (jedna z najniższych w klanie i pewnie też w lesie), drobna, krótkowłosa, rudo-biała, tygrysio pręgowana kotka o brązowo-złotych oczach. | KP
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=312122#312122


Jeśli chciała z niej kpić, proszę bardzo. Jeśli miała zamiar potraktować ją chłodno i odejść, niech i tak będzie. W tym momencie nawet wysunięte pazury Barwnej Ścieżki nie zrobiły na niej dużego wrażenia. Nie dlatego, że jej nie zależało i pogodziła się z sytuacją, a zwyczajnie dlatego, że respektowała zdanie wojowniczki. Przysięgła sobie, że swoim idiotycznym zachowaniem nikogo już nie skrzywdzi. Nie miała zamiaru tego dodatkowo dla córki Pomarańczowej Skórki utrudniać, dlatego nawet jeśli trzęsły jej się łapy, a na niektóre wspomnienia miała ochotę się skulić i przestać mówić, wciąż kontyunowała. Musiała dokończyć to, co zaczęła, bo gdyby nie ona w ogóle ich by tutaj nie było. Nawet gdy usłyszała, że brzmi jak Słońce, nie miała zamiaru przerywać, choć na sam dźwięk imienia swojego brata cofnęła uszy, niemalże kładąc je po sobie. Nie chciała, och, nie chciała mówić tak jak on. Jakaś jej część, która wciąż jeszcze zmagała się z wydarzeniami z ostatniej ceremonii, miała ochotę zacząć się bronić, zaprzeczyć... ale tego nie robiła. Jeśli Barwna Ścieżka chciała ją odbierać w ten sposób, nie miała prawa jej dyktować tego, że powinna robić inaczej. Przynajmniej dopóki nie skończy mówić, dopóki nie pozna jej pełnej perspektywy... miała absolutne prawo tak myśleć. Różnica między nią a Słońcem polegała jednak na intencjach. Kiedy Słoneczna Łapa usilnie próbował zrobić z siebie wielkego syna marnotrawnego, ona mówiła to wszystko, bo autentycznie uważała, że zrobiła coś głupiego i okropnego, i nie mogła nawet znaleźć innych słów, żeby to opisać. Chciała, żeby Barwna Ścieżka poznała jej perspektywę i sama zdecydowała. Nie miała zamiaru błagać o wybaczenie na kolanach, płaszczyć się ani nawet płakać, bo czuła, że to mogłoby jakoś zaważyć na tym, jak kocica ją postrzegała... a przede wszystkim kojarzyło jej się z zagraniami Słońca właśnie. Z ohydną manipulacją. A przecież chciała być przede wszystkim szczera, wyjaśnić wszystko i po to właśnie wolała się spotkać z Barwną Ścieżką poza obozem, na osobności, żeby móc to wytłumaczyć na spokojnie. I mimo tego, że starała się do tego podejść ze spokojem właśnie, że była gotowa zaakceptować każdy werdykt, bała się tego, jak kocica mogła zareagować. Ale to chyba było naturalne, skoro dalej jej zależało? Trzymała się, bo musiała się trzymać, ale nie była w stanie stwierdzić, jak okropnie by się poczuła, gdyby Barwna jej nie wybaczyła. Ale gdyby tego nie zrobiła, na pewno miałaby dobry powód, ech. Niektórych błędów chyba jednak nie dało się wybaczyć tak łatwo. Każda chwila, w której wojowniczka milczała, dłużyła się Słonecznikowej Pestce niemiłosiernie i powoli zaczynała się już godzić z tym, że być może sprowadziła na siebie stratę przyjaciółki, na którą prawdopodobnie bardzo dobrze zasługiwała, aż tu nagle ta skinęła głową. Lekko, z wahaniem, ale jednak. Czy to znaczy, że...?
Wiem, Barwna Ścieżko. Wiem. Dziękuję, że wysłuchałaś mnie do końca. Naprawdę dziękuję – powiedziała i nawet zdobyła się na leciutki, nieco niepewny uśmiech. Wiedziała, że żeby odzyskać jej zaufanie będzie potrzebowała znacznie więcej niż jedynie przeprosin. Naprawdę bardzo chciała jej też powiedzieć, że tym razem jej nie zawiedzie, ale powstrzymała się; choć przyrzekła sobie, że już nigdy nie dopuści do takiej sytuacji, do jakiej dopuściła, wolała nic nie obiecywać. Nie dlatego, że bała się, że nie dotrzyma słowa, a raczej dlatego, że w tym momencie jej obietnice mogłyby brzmieć jedynie pusto. Tak samo pusto jak obietnice Słońca. – Too... może przejdziemy się na jakiś spacer, żeby trochę nadrobić zaległości? – Chciała się upewnić, jak się u niej miały sprawy, ale też nie było konieczności iść już teraz, jakby Barwna nie miała ochoty, nie?
_________________

will you remember the word
I loved with every bit inside me?

that happiness

ah, how strange it is, the feeling
and as tomorrow breaks
I hope you love it too

  Statystyki - lvl: 5 | S: 8 | Zr: 16 | Sz: 14 | Zm: 7 | HP: 85 | W: 55 | EXP: 65/400
 
Barwna Ścieżka
Zastępca
narwaniec



Klan:
wicher

Księżyce: 43 (październik)
Mistrz: Słonecznikowa Pestka
Płeć: kotka
Matka: Pomarańczowa Skórka
Ojciec: Czerwony Pazur
Partner: -
Multikonta: Popielate Niebo (wicher)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-03-14, 20:18   
   Wygląd: Nieco poniżej średniej wielkości długowłosa, barwna kotka. Z budowy ciała przypomina kota z klanu gromu niż z wichru; bliżej jej do małego czołgu, niż do wysokiej, smukłej trzcinki. Jest krępa, dzięki treningowi wyrobiła sobie mięśnie, posiada też silne, duże łapy. Żmija jest czarno-rudym dymnym szylkretem ze znaczącą przewagą wyblakłej rudości, które praktycznie całkowicie zdominowała czerń. Blado-czarne delikatne smugi okrywają całe jej ciało (najbardziej widoczne są na ogonie, głowie i łapach). Na mordce czerń przybiera nieregularny kształt ciapek i kropek. Warto też zauważyć, że futro w szczególności jaśnieje na szyi i bokach, ponieważ tam się rozstępuje ukazując podszerstek, który jest praktycznie bezbarwny. Posiada duże niebieskie oczy oraz długi puszysty ogon. Żmija jest jedną z ładniejszych kotek i od kiedy zwrócono jej na to uwagę przywiązuje odrobinkę większą wagę do swojego wyglądu i stara się wyglądać schludniej oraz czyściej niż dawniej.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=8642


Dobrze, że tego nie powiedziała, gdyż Barwna Ścieżka nasłuchała się już obietnic. Większość z nich okazała się nic nie warta, jedynie narobiła sobie płonnych nadziei, przez co później zgrzytała bezsilnie zębami. Przyjęła przeprosiny, dała jej szansę, teraz wszystko należy do Słonecznikowej Pestki, która od razu zabrała się do roboty. Kolorowa wojowniczka pokiwała głową, trochę sztywno z napiętymi mięśniami, ale jednak. Podniosła się i od razu ruszyła przed siebie nie patrząc za bardzo w którą stronę się kieruje. Ważne było, żeby iść. Dzięki temu mogła skupić wzrok na otoczeniu pod pretekstem, że wyszukuje zagrożeń, gdyż... nie miała ochoty patrzeć na Słonecznik i widzieć jej zranione, pełne nadziei spojrzenie. Jeszcze nie.
- Ja... nauczyłam się niedawno łowić ryby. Sokoli Cień pokazał mi jak. Udało mi się złapać raka i rybę, a chwilę przedtem jakiś zwariowany lis próbował nas zaatakować, uwierzysz? - podjęła próbę zaczęcia jakiegoś tematu rozmowy. Nic specjalnego nie przychodziło jej do głowy, lecz nie chciała mówić o Sadzy, Dyni, Słońcu czy o rodzeństwu którejkolwiek z nich, gdyż to nie były wesołe tematy. Miała dość rozpaczania, dość trudnych rozmów; potrzebowała czegoś lekkiego i łatwego do rozmowy.
_________________

  Statystyki - lvl: 5 | S: 21 | Zr: 11 | Sz: 7 | Zm: 6 | HP: 80 | W: 60 | EXP: 185/400
 
Słonecznikowa Pestka
Gwiezdny
happy



Klan:
wicher

Księżyce: 43
Mistrz: Fiołkowy Świt
Płeć: kotka
Matka: Paprociowy Pył [NPC]
Ojciec: Łabędzie Skrzydło [NPC]
Partner: sigh
Ciąża: nie
Multikonta: Płomykówkowa Gwiazda [KC]; Niedźwiedzi Kieł [KR]; Gniewoszowa Mordka [KG]; Wzburzona Woda [GK]; Żonkilowa Łapa [GK]; Żuczy Grzbiet [GK]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-03-24, 22:50   
   Wygląd: Niska (jedna z najniższych w klanie i pewnie też w lesie), drobna, krótkowłosa, rudo-biała, tygrysio pręgowana kotka o brązowo-złotych oczach. | KP
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=312122#312122


Bez wahania ruszyła za Barwną Ścieżką, a że ta nie patrzyła za bardzo w jej stronę, Słonecznik również starała się skupiać trochę na czym innym. Nie żeby sama miała z tym problemy, ale podejrzewała, że Barwnej trochę zajmie, zanim faktycznie przywyknie, będzie mogła jej na nowo zaufać i zaczną ze sobą rozmawiać tak... normalniej, bez presji. Po raz pierwszy miała jednak duży problem z tym, co właściwie powinna powiedzieć. Zacząć od tych poważnych tematów, czy może jednak wojowniczka by sobie tego nie życzyła i wolała coś luźniejszego? A z drugiej strony nie chciała, żeby to wyszło tak, jakby z przepraszania przeszła do rozmów o pogodzie, huh. No i wciąż chciała jakoś poruszyć temat tego, że widziała się z Sadzą, ale z drugiej strony przeczuwała, że to nie był najlepszy moment. Dlatego też milczała i liczyła na to, że to Barwna Ścieżka zacznie rozmowę, co zresztą wkrótce się stało, a więc pozwoliła sobie nawet na lekki uśmiech.
Lis? No proszę, ale nic poważnego wam się chyba nie stało, nie? – Starcie z lisem brzmiało dość przerażająco, ale z drugiej strony... Barwna była silna, a jeśli miała do pomocy Sokolego Cienia, to na pewno wyszliby z tego cało. – A ja to się chyba rozleniwiłam, bo totalnie wypadło mi z głowy, żeby się tego łowienia nauczyć, wyobrażasz sobie? Terminator przerósł mistrza! – zażartowała, choć w sumie, hej, poniekąd była to prawda, nie? – Skomplikowane to łowienie? – spytała po chwili z zainteresowaniem. W końcu nigdy nie jest za późno, nie? Jakby to łowienie nie było wcale takie trudne, to mogłaby się go nauczyć nawet od zaraz, skoro już miała motywację!
_________________

will you remember the word
I loved with every bit inside me?

that happiness

ah, how strange it is, the feeling
and as tomorrow breaks
I hope you love it too

  Statystyki - lvl: 5 | S: 8 | Zr: 16 | Sz: 14 | Zm: 7 | HP: 85 | W: 55 | EXP: 65/400
 
Barwna Ścieżka
Zastępca
narwaniec



Klan:
wicher

Księżyce: 43 (październik)
Mistrz: Słonecznikowa Pestka
Płeć: kotka
Matka: Pomarańczowa Skórka
Ojciec: Czerwony Pazur
Partner: -
Multikonta: Popielate Niebo (wicher)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-03-25, 18:40   
   Wygląd: Nieco poniżej średniej wielkości długowłosa, barwna kotka. Z budowy ciała przypomina kota z klanu gromu niż z wichru; bliżej jej do małego czołgu, niż do wysokiej, smukłej trzcinki. Jest krępa, dzięki treningowi wyrobiła sobie mięśnie, posiada też silne, duże łapy. Żmija jest czarno-rudym dymnym szylkretem ze znaczącą przewagą wyblakłej rudości, które praktycznie całkowicie zdominowała czerń. Blado-czarne delikatne smugi okrywają całe jej ciało (najbardziej widoczne są na ogonie, głowie i łapach). Na mordce czerń przybiera nieregularny kształt ciapek i kropek. Warto też zauważyć, że futro w szczególności jaśnieje na szyi i bokach, ponieważ tam się rozstępuje ukazując podszerstek, który jest praktycznie bezbarwny. Posiada duże niebieskie oczy oraz długi puszysty ogon. Żmija jest jedną z ładniejszych kotek i od kiedy zwrócono jej na to uwagę przywiązuje odrobinkę większą wagę do swojego wyglądu i stara się wyglądać schludniej oraz czyściej niż dawniej.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=8642


- A gdzie tam. Nawet nie zdążył nas ugryźć, bo już padł - miauknęła nie bez satysfakcji. Walka z lisem była błyskawiczna i prosta. Sokoli Cień miał w tym duży udział, ale Barwna Ścieżka też nie próżnowała i swoje zrobiła. Z drugiej strony trochę ją to smuciło, bo wiele innych kotów nie miało takiego szczęścia, na przykład Jesion lub Kolczasta Łapa, chociaż ten drugi zdołał przeżyć.
- No - potwierdziła w jakże prosty i potoczny sposób. - A skąd. Łatwizna. Tylko że to nudne i czasochłonne, ale jak chcesz mogę cię nauczyć. Leśna sadzawka jest niedaleko, ewentualnie można się przejść do czarnego ogona, jak tam wolisz - zaproponowała ze wzruszeniem barkami. Jej to tam obojętne, ryby są i tu i tu. Z chęcią na nie zapoluje pod warunkiem, iż nie uśnie z nudów. Może pójdzie jej lepiej niż ostatnim razem.
_________________

  Statystyki - lvl: 5 | S: 21 | Zr: 11 | Sz: 7 | Zm: 6 | HP: 80 | W: 60 | EXP: 185/400
 
Słonecznikowa Pestka
Gwiezdny
happy



Klan:
wicher

Księżyce: 43
Mistrz: Fiołkowy Świt
Płeć: kotka
Matka: Paprociowy Pył [NPC]
Ojciec: Łabędzie Skrzydło [NPC]
Partner: sigh
Ciąża: nie
Multikonta: Płomykówkowa Gwiazda [KC]; Niedźwiedzi Kieł [KR]; Gniewoszowa Mordka [KG]; Wzburzona Woda [GK]; Żonkilowa Łapa [GK]; Żuczy Grzbiet [GK]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-03-30, 17:12   
   Wygląd: Niska (jedna z najniższych w klanie i pewnie też w lesie), drobna, krótkowłosa, rudo-biała, tygrysio pręgowana kotka o brązowo-złotych oczach. | KP
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=312122#312122


No proszę. Zawsze wiedziała, że Barwna Ścieżka ma predyspozycje do walki, bo była taka duża i silna, a w trakcie treningu bardzo dobrze jej szło, ale żeby aż tak? Uśmiechnęła się i pokiwała głową z rozbawieniem. Zauważyła, że jej dawna terminatorka musiała uważać to za spory sukces, a więc nie obyło się też bez jakiejś drobnej pochwały, a co.
Oho, to naprawdę spory sukces! I jednego lisa na terenach klanu mniej – powiedziała i uśmiechnęła się do niej ciepło. Barwna Ścieżka i Sokoli Cień mogli dużo zdziałać, ale gdyby taki lis zaatakował jakiegoś niedoświadczonego terminatora, to skończyłoby się znacznie gorzej. Bardzo dobrze, że udało im się pozbyć drapieżnika, a jeszcze lepiej, że bez żadnych ubytków na zdrowiu. Sama Słonecznikowa Pestka mogłaby co najwyżej takiemu drapieżnikowi uciec i zwołać pomoc, ale... ech, zawsze coś, no nie?
Mm, podejrzewam, że wymaga cierpliwości. Dobra, możemy się przejść! Gdzie wolisz w sumie, mi tam obojętnie. Chyba nigdy w życiu nawet takiej ryby nie jadłam – stwierdziła i zaśmiała się lekko. Skoro Barwna Ścieżka mówiła, że takie to nudne i czasochłonne, to pewnie będzie wolała zostać przy bardziej klasycznym sposobie polowania, ale zawsze była to ciekawa i przydana umiejętność, nie? No i może jakaś ciekawostka do przekazywania na treningu, o.
_________________

will you remember the word
I loved with every bit inside me?

that happiness

ah, how strange it is, the feeling
and as tomorrow breaks
I hope you love it too

  Statystyki - lvl: 5 | S: 8 | Zr: 16 | Sz: 14 | Zm: 7 | HP: 85 | W: 55 | EXP: 65/400
 
Barwna Ścieżka
Zastępca
narwaniec



Klan:
wicher

Księżyce: 43 (październik)
Mistrz: Słonecznikowa Pestka
Płeć: kotka
Matka: Pomarańczowa Skórka
Ojciec: Czerwony Pazur
Partner: -
Multikonta: Popielate Niebo (wicher)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-04-02, 17:50   
   Wygląd: Nieco poniżej średniej wielkości długowłosa, barwna kotka. Z budowy ciała przypomina kota z klanu gromu niż z wichru; bliżej jej do małego czołgu, niż do wysokiej, smukłej trzcinki. Jest krępa, dzięki treningowi wyrobiła sobie mięśnie, posiada też silne, duże łapy. Żmija jest czarno-rudym dymnym szylkretem ze znaczącą przewagą wyblakłej rudości, które praktycznie całkowicie zdominowała czerń. Blado-czarne delikatne smugi okrywają całe jej ciało (najbardziej widoczne są na ogonie, głowie i łapach). Na mordce czerń przybiera nieregularny kształt ciapek i kropek. Warto też zauważyć, że futro w szczególności jaśnieje na szyi i bokach, ponieważ tam się rozstępuje ukazując podszerstek, który jest praktycznie bezbarwny. Posiada duże niebieskie oczy oraz długi puszysty ogon. Żmija jest jedną z ładniejszych kotek i od kiedy zwrócono jej na to uwagę przywiązuje odrobinkę większą wagę do swojego wyglądu i stara się wyglądać schludniej oraz czyściej niż dawniej.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=8642


- Pewnie i tak przyjdą kolejne, ale zawsze coś - mruknęła lekko. Pochwały dawnej mentorki sprawiały jej przyjemność, nawet jeśli Słonecznikowa Pestka straciła wiele w oczach Barwnej. Wojowniczka doceniała jednak jej starania. Naprawdę je doceniała i brała pod uwagę. Córka Łabędziego Skrzydła cały czas miała szansę na posklejanie ich relacji na nowo.
- To chodźmy do leśnej. Ogólnie to jest baardzo proste. Trzeba usiąść tak, żeby nie rzucać cienia na wodę, zachować bezruch i milczenie. No i zanurzyć łapę lub koniec ogona w wodzie jako przynęte. Jak ryba podpłynie uderza się łapą, wyrzuca ją na brzeg i tam dobija, ale tu trzeba być szybkim i zręcznym, bo ryby się rzucają i uciekają z powrotem do wody. A tam już się ich nie złapie. Chcesz żebym ci pokazała czy sama wolisz spróbować? Może uda nam się coś złowić... Ja ostatnio złapałam raka, uwierzysz? W ich przypadku zasada jest ta sama - wyjaśniła, czując się trochę niezręcznie. Role się odwróciły i teraz to Barwna uczyła Słonecznik. Cóż za ironia losu!
Wojowniczka przystanęła obok leśnej sadzawki czekając na odpowiedź towarzyszki, by się do niej dostosować. Miały szansę coś złowić i skosztować ryby. Smakowała zdecydowanie inaczej do mięsa zająców, lecz nie była zła.
_________________

  Statystyki - lvl: 5 | S: 21 | Zr: 11 | Sz: 7 | Zm: 6 | HP: 80 | W: 60 | EXP: 185/400
 
Słonecznikowa Pestka
Gwiezdny
happy



Klan:
wicher

Księżyce: 43
Mistrz: Fiołkowy Świt
Płeć: kotka
Matka: Paprociowy Pył [NPC]
Ojciec: Łabędzie Skrzydło [NPC]
Partner: sigh
Ciąża: nie
Multikonta: Płomykówkowa Gwiazda [KC]; Niedźwiedzi Kieł [KR]; Gniewoszowa Mordka [KG]; Wzburzona Woda [GK]; Żonkilowa Łapa [GK]; Żuczy Grzbiet [GK]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-04-03, 21:18   
   Wygląd: Niska (jedna z najniższych w klanie i pewnie też w lesie), drobna, krótkowłosa, rudo-biała, tygrysio pręgowana kotka o brązowo-złotych oczach. | KP
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=312122#312122


Lepiej jednego lisa mniej niż jednego lisa więcej, nie? – zaśmiała się lekko. Wiadomo, że po czasie przyjdą kolejne, ale jednak lepiej było ze świadomością, że było chociażby o tego jednego lisa mniej. Gdyby tamtego dnia natknął się na niego ktoś inny, mogłoby się to skończyć znacznie, znacznie gorzej. Cieszyła się, że Barwna Ścieżka faktycznie dobrze odnajduje się w roli wojownika i jest taka silna, zdolna i w ogóle, bo pamiętała jeszcze, jak wiele miała obaw jako terminatorka. Od tamtego czasu naprawdę wiele się zmieniło, ale dobrze, że jeśli chodziło o pewność siebie Barwnej, było już tylko lepiej. Na propozycję, żeby ostatecznie pójść do Leśnej Sadzawki, pokiwała głową na znak zgody. Nie była daleko stąd, a brzmiała jak całkiem w porządku teren do łowienia. Nie, żeby Słonecznik się na tym znała, ale skoro córka Czerwonego Pazura mówiła, że w obu miejscach były ryby, to nie powinno być źle, co nie?
O, faktycznie nie brzmi, jakby było bardzo skomplikowane... tylko czasochłonne, huh. Ale chyba da się przywyknąć. Mogę spróbować, zobaczymy! – W końcu była Poważną Wojowniczką i tyle powinno starczyć. Chyba. Podeszła więc do skraju Leśnej Sadzawki i usiadła przy niej w taki sposób, żeby nie rzucać cienia na taflę wody. Końcówkę ogona zanurzyła w wodzie i zamilkła, w skupieniu wypatrując ryb, zachowując ciszę i spokój. Rzuciła jeszcze krótkie, pytające spojrzenie Barwnej Ścieżce, jakby chciała się upewnić, czy wszystko robi dobrze... ale to wcale nie mogło być takie skomplikowane, nie?
_________________

will you remember the word
I loved with every bit inside me?

that happiness

ah, how strange it is, the feeling
and as tomorrow breaks
I hope you love it too

  Statystyki - lvl: 5 | S: 8 | Zr: 16 | Sz: 14 | Zm: 7 | HP: 85 | W: 55 | EXP: 65/400
 
Barwna Ścieżka
Zastępca
narwaniec



Klan:
wicher

Księżyce: 43 (październik)
Mistrz: Słonecznikowa Pestka
Płeć: kotka
Matka: Pomarańczowa Skórka
Ojciec: Czerwony Pazur
Partner: -
Multikonta: Popielate Niebo (wicher)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-04-08, 17:37   
   Wygląd: Nieco poniżej średniej wielkości długowłosa, barwna kotka. Z budowy ciała przypomina kota z klanu gromu niż z wichru; bliżej jej do małego czołgu, niż do wysokiej, smukłej trzcinki. Jest krępa, dzięki treningowi wyrobiła sobie mięśnie, posiada też silne, duże łapy. Żmija jest czarno-rudym dymnym szylkretem ze znaczącą przewagą wyblakłej rudości, które praktycznie całkowicie zdominowała czerń. Blado-czarne delikatne smugi okrywają całe jej ciało (najbardziej widoczne są na ogonie, głowie i łapach). Na mordce czerń przybiera nieregularny kształt ciapek i kropek. Warto też zauważyć, że futro w szczególności jaśnieje na szyi i bokach, ponieważ tam się rozstępuje ukazując podszerstek, który jest praktycznie bezbarwny. Posiada duże niebieskie oczy oraz długi puszysty ogon. Żmija jest jedną z ładniejszych kotek i od kiedy zwrócono jej na to uwagę przywiązuje odrobinkę większą wagę do swojego wyglądu i stara się wyglądać schludniej oraz czyściej niż dawniej.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=8642


- Wiadomo - odparła krótko. Za krótko jak na siebie, nic innego nie przychodziło jej jednak do głowy. Ucieszyła się, gdy mogła zająć się tłumaczeniem jak łowić ryby i samej spróbować. Do tego tematu przeszła gładko, tak samo jak do czynu, gdyż jakąś już wprawę przy tym miała.
Obserwowała postawę Słonecznikowej Pestki, a na jej pytające spojrzenie kiwnęła w milczeniu głową z bladym uśmiechem. Nie widziała w jej postawie błędów. Barwna Ścieżka nie zwlekała długo i podeszła do tafli wody. Usiadła na brzegu nie rzucając cienia na wodę i zanurzyła prawą łapkę jako przynętę. Siedziała cicho oraz nieruchomo, czekając na jakąś potencjalną ofiarę.
_________________

Ostatnio zmieniony przez Barwna Ścieżka 2020-04-08, 17:38, w całości zmieniany 1 raz  
  Statystyki - lvl: 5 | S: 21 | Zr: 11 | Sz: 7 | Zm: 6 | HP: 80 | W: 60 | EXP: 185/400
 
Węgorzowy Grzbiet
Gwiezdny
Czarny Książę



Klan:
wicher

Księżyce: 34[sierpień]
Mistrz: Brat chłopaka wujka[Borsucze Futro]
Płeć: kocur
Matka: Zaćmiony Księżyc
Ojciec: Lodowa Skóra
Partner: zauroczenie
Multikonta: Zachodzące Światło[KRz] Konwaliowa Łapa, Biała Łapa[KW] Jesionowa Kora, Śnieżna Zamieć[GK] Ptasia Łapa[NKT]
Wysłany: 2020-04-09, 11:47   
   Wygląd: Kocur wreszcie został wojownikiem. Co prawda może jednak nie jest już tak młody jak kiedyś - ale jednak dalej jest młody! - lecz wygląda jak już trochę nieco starszy kocur, niż w rzeczywistości. Nie urósł więcej, jednak teraz, odkąd pogodził się z tatą, jest trochę zadowolony, że są tego samego wzrostu. Czarne, długie futro błyszczy ładnie w promieniach słońca, podobnie jak oczy, w barwie świeżej trawy. Nabawił się jednak blizny, ledwo uchodząc z życiem, podczas walki z samotnikiem. Zaczyna się ona od nasady lewego ucha, przechodząc przez lewe oko i kończąc się przy brodzie. I fakt... szpeci ona czarnego syna Lodowej Skóry i Zaćmionego Księżyca
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=7147


Tafla wody była wyjątkowo spokojna. Delikatna. Na pewno koty, które nie należały do Klanu Rzeki, nie miały takiej rozrywki jak tamci. U nich nurt był spokojny, ale woda płynęła, przynosząc ze sobą nowe rzeczy... A w takiej sadzawce to woda po prostu... stała... Jednak! Nie zmienia to nic, jeżeli chodzi o polowanie na ryby, bo nawet i w takich zbiornikach znajdowały się łuskowate zwierzęta. Tak więc Barwna Ścieżka i Słonecznikowa Pestka, rozpoczęły swoją przygodę z łowieniem!

To było pierwsze takie polowanie Słonecznik. Ustawiła się dobrze, jej cień nie padał na wodę, a ogon miał zostać jej przynętą. I wszystko zapowiadało się spokojnie... Jednak chyba nie spodziewała się tego, iż włożenie ogona do wody wiążę się z małym ryzykiem... Uszczypnięcia. A dokładniej uszczypnięcia przez raka! Brązowy zwierzak, zaciekawiony, co to takiego, uszczypnął rudą kotkę w ogon, jednak nie zrobił jej poważnej krzywdy, a zostawił jedynie ślad na kicie kocicy. Mogła mimo to poczuć chwilowy ból. Sam zwierz, zszedł jednak wyjątkowo szybko na dno, więc nie miała go również okazji złapać.

lvl: 4 | S: 7 | Zr: 13 | Sz: 13 | Zm: 6 | HP: 80-3=77(80) | W: 50

>rana 0. stopnia - ślad po uszczypnięciu na ogonie

Za to Barwna już kiedyś miała podejście do łowienia ryb, tak więc nie trzeba się kłócić o jej pozycję, gdyż była bardzo dobra. Cień szylkretowej córki Czerwonego Pazura nie padał na wodę, a ona sama czekała. Czekała w ciszy i bezruchu, jednakże... cóż, sama powiedziała, że to sztuka dla cierpliwych. Tym razem nic jej nie skubnęło w łapę, więc musiała po prostu czekać.

lvl: 4 | S: 19 | Zr: 9 | Sz: 6 | Zm: 5 | HP: 75 | W: 55
  Statystyki - lvl: 4 | S: 11 | Zr: 9 | Sz: 9 | Zm: 7 | HP: 55 | W: 75 | EXP: 10/300
 
Barwna Ścieżka
Zastępca
narwaniec



Klan:
wicher

Księżyce: 43 (październik)
Mistrz: Słonecznikowa Pestka
Płeć: kotka
Matka: Pomarańczowa Skórka
Ojciec: Czerwony Pazur
Partner: -
Multikonta: Popielate Niebo (wicher)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-04-09, 14:10   
   Wygląd: Nieco poniżej średniej wielkości długowłosa, barwna kotka. Z budowy ciała przypomina kota z klanu gromu niż z wichru; bliżej jej do małego czołgu, niż do wysokiej, smukłej trzcinki. Jest krępa, dzięki treningowi wyrobiła sobie mięśnie, posiada też silne, duże łapy. Żmija jest czarno-rudym dymnym szylkretem ze znaczącą przewagą wyblakłej rudości, które praktycznie całkowicie zdominowała czerń. Blado-czarne delikatne smugi okrywają całe jej ciało (najbardziej widoczne są na ogonie, głowie i łapach). Na mordce czerń przybiera nieregularny kształt ciapek i kropek. Warto też zauważyć, że futro w szczególności jaśnieje na szyi i bokach, ponieważ tam się rozstępuje ukazując podszerstek, który jest praktycznie bezbarwny. Posiada duże niebieskie oczy oraz długi puszysty ogon. Żmija jest jedną z ładniejszych kotek i od kiedy zwrócono jej na to uwagę przywiązuje odrobinkę większą wagę do swojego wyglądu i stara się wyglądać schludniej oraz czyściej niż dawniej.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=8642


Nic nowego. Było w nie coś takiego, co odstraszało zwierzynę, gdyż żeby coś złowić musiała czekać i czekać, tak jak kiedyś z Sokolim Cieniem. Powoli wyrabiała w sobie jakąś tam cierpliwość. Kątem oka zerkała na Słonecznik, ale poza tym trwała nieruchomo, cicho i nie rzucając cienia na wodę. Dobrze, że pora roku stała się im bardziej przychylna i temperatury znacznie wzrosły, gdyż polowanie na ryby zimą wiązało się z zanurzaniem kończyn w niemiłosiernie lodowatej wodzie.
_________________

  Statystyki - lvl: 5 | S: 21 | Zr: 11 | Sz: 7 | Zm: 6 | HP: 80 | W: 60 | EXP: 185/400
 
Słonecznikowa Pestka
Gwiezdny
happy



Klan:
wicher

Księżyce: 43
Mistrz: Fiołkowy Świt
Płeć: kotka
Matka: Paprociowy Pył [NPC]
Ojciec: Łabędzie Skrzydło [NPC]
Partner: sigh
Ciąża: nie
Multikonta: Płomykówkowa Gwiazda [KC]; Niedźwiedzi Kieł [KR]; Gniewoszowa Mordka [KG]; Wzburzona Woda [GK]; Żonkilowa Łapa [GK]; Żuczy Grzbiet [GK]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-04-09, 14:20   
   Wygląd: Niska (jedna z najniższych w klanie i pewnie też w lesie), drobna, krótkowłosa, rudo-biała, tygrysio pręgowana kotka o brązowo-złotych oczach. | KP
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=312122#312122


Czekała, czekała... i z zaskoczenia poruszyła ogonem, kiedy nagle poczuła lekkie uszczypnięcie. Ze zdziwienia poruszyła ogonem, co pewnie nie wpływało najlepiej na rezultat tego łowienia, ale hej, to w końcu troszkę zabolało! Od razu zmarszczyła brwi i spojrzała uważniej na wodę, szukając winowajcy. Dostrzegła go całkiem szybko. No proszę, zakradł się do niej jakiś mały raczek! Zanim zdążyła zareagować, ten niestety się oddalił, ale przynajmniej zostawił jej ogon w spokoju. Gdyby nie to, że musiała zachować absolutną ciszę, aż by się do samej siebie zaśmiała, ale w obecnej sytuacji jedynie uśmiechnęła się pod nosem. Wciąż siedziała w ciszy, pilnowała, żeby nie rzucać cienia na wodę i poza tym jednym incydentem z rakiem była absolutnie nieruchomo. Coś w końcu musiało nadpłynąć, nie?
_________________

will you remember the word
I loved with every bit inside me?

that happiness

ah, how strange it is, the feeling
and as tomorrow breaks
I hope you love it too

  Statystyki - lvl: 5 | S: 8 | Zr: 16 | Sz: 14 | Zm: 7 | HP: 85 | W: 55 | EXP: 65/400
 
Jesionowa Kora
Gwiezdny



Klan:
cien

Księżyce: 37 i... Koniec
Mistrz: Bezsenna Noc||Czosnkowy Kieł
Płeć: kotka
Matka: Drobny Ptak [*]
Ojciec: Lamparci Płomień
Partner: Jedna z Gwiazd [Słodki Język]
Ciąża: nie
Multikonta: Zachodzące Światło[KRz] Konwaliowa Łapa, Biały Puch[KW] Ptasia Łapa[KC] Śnieżna Zamieć, Węgorzowy Grzbiet[GK]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-04-10, 12:59   
   Wygląd: Odkąd tylko jej sytuacja się poprawiła oraz gdy stała się partnerką Słodkiego Języka, ponownie pozwoliła sobie na zjedzenie większej porcji jedzenia. Z czasem, ponownie zaczęła wyglądać normalnie, zadowolona, że ma u boku pointa, ponownie odzyskała blask w żółtozielonych tęczówkach. Och tak tak! Szylkretowe futro zaczęło już nawet lekko połyskiwać w słońcu, takie jest czyste. Widać, że zdecydowanie wzięła przykład ze zmarłej siostry, Jałowcowej Łapy. No... i to w sumie chyba tyle, co się zmieniło. >>Rany i blizny
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=6181


Słonecznikowa Pestka poruszyła z zaskoczenia ogonem, co na pewno dobrze nie wpłynęło na rybki, które mogły być w pobliżu... Chociaż może jednak nie. Ruda kocica po akcji z rakiem, który przywitał ją uszczypnięciem a następnie zwiał, mogła poczuć jak... coś skupie jej ogon! Było to jednak delikatnie skubanie wąsatej ryby. Grzbiet karpia pokrywały szarozielone łuski. Boki sporej ryby były jaśniejsze, błyszczące. Najwyraźniej zwierzak nie zdawał sobie sprawy, że to co skubie, to kita wojowniczki, która za pewnie nie odpuści sobie takiej okazji!

lvl: 4 | S: 7 | Zr: 13 | Sz: 13 | Zm: 6 | HP: 77(80) | W: 50

>rana 0. stopnia - ślad po uszczypnięciu na ogonie


Za to szylkretowa kotka również nie musiała dosyć długo czekać, gdyż... Gwiezdni również podarowali jej szansę złapania sporej ryby! Jej łapę, która znajdowała się w wodzie, zaczęła być podskubywana przez garbate stworzenie. Grzbiet leszcza utrzymywał się w ciemnych odcieniach zieleni. Barwna Ścieżka mogła go złapać, gdyż leszcz nie wiedział, co tak naprawdę skubie. Po prostu był ciekawy.

lvl: 4 | S: 19 | Zr: 9 | Sz: 6 | Zm: 5 | HP: 75 | W: 55
_________________

How do we rewrite the stars?
Say you were meant to be mine?
Nothing can keep us apart
Cause you are the one I was meant to find
It's up to you, and it's up to me
No one can say what we get to be
Why don't we rewrite the stars?
Changing the world to be ours
  Statystyki - lvl: 4 | S: 10 | Zr: 10 | Sz: 11 | Zm: 8 | HP: 75 | W: 55 | EXP: 210/300
 
Słonecznikowa Pestka
Gwiezdny
happy



Klan:
wicher

Księżyce: 43
Mistrz: Fiołkowy Świt
Płeć: kotka
Matka: Paprociowy Pył [NPC]
Ojciec: Łabędzie Skrzydło [NPC]
Partner: sigh
Ciąża: nie
Multikonta: Płomykówkowa Gwiazda [KC]; Niedźwiedzi Kieł [KR]; Gniewoszowa Mordka [KG]; Wzburzona Woda [GK]; Żonkilowa Łapa [GK]; Żuczy Grzbiet [GK]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-04-13, 15:50   
   Wygląd: Niska (jedna z najniższych w klanie i pewnie też w lesie), drobna, krótkowłosa, rudo-biała, tygrysio pręgowana kotka o brązowo-złotych oczach. | KP
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=312122#312122


Po tej jednej przygodzie z rakiem siedziała już w absolutnym bezruchu i pilnowała uważnie tego, żeby nie rzucać cienia na wodę. Cały czas zachowywała tę samą pozycję i cierpliwie czekała, aż w końcu poczuła, że coś skubało ją za ogon! Przyjrzała się uważniej wodzie, a kiedy szybko upewniła się, że była to ryba i to w dodatku na tyle blisko, że mogła do niej sięgnąć, czym prędzej zaatakowała. Starała się o nią zahaczyć uzbrojonymi w pazury łapą i wyciągnąć na brzeg, żeby tam przytrzymać ją przy ziemi i jak najszybciej dobić ugryzieniem. Pamiętała o ostrzeżeniu Barwnej Ścieżki, że z rybami należy być szybkim i zręcznym, a więc starała się działać błyskawicznie, żeby nie dać zwierzęciu szansy na powrót do wody.
_________________

will you remember the word
I loved with every bit inside me?

that happiness

ah, how strange it is, the feeling
and as tomorrow breaks
I hope you love it too

  Statystyki - lvl: 5 | S: 8 | Zr: 16 | Sz: 14 | Zm: 7 | HP: 85 | W: 55 | EXP: 65/400
 
Barwna Ścieżka
Zastępca
narwaniec



Klan:
wicher

Księżyce: 43 (październik)
Mistrz: Słonecznikowa Pestka
Płeć: kotka
Matka: Pomarańczowa Skórka
Ojciec: Czerwony Pazur
Partner: -
Multikonta: Popielate Niebo (wicher)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-04-14, 18:20   
   Wygląd: Nieco poniżej średniej wielkości długowłosa, barwna kotka. Z budowy ciała przypomina kota z klanu gromu niż z wichru; bliżej jej do małego czołgu, niż do wysokiej, smukłej trzcinki. Jest krępa, dzięki treningowi wyrobiła sobie mięśnie, posiada też silne, duże łapy. Żmija jest czarno-rudym dymnym szylkretem ze znaczącą przewagą wyblakłej rudości, które praktycznie całkowicie zdominowała czerń. Blado-czarne delikatne smugi okrywają całe jej ciało (najbardziej widoczne są na ogonie, głowie i łapach). Na mordce czerń przybiera nieregularny kształt ciapek i kropek. Warto też zauważyć, że futro w szczególności jaśnieje na szyi i bokach, ponieważ tam się rozstępuje ukazując podszerstek, który jest praktycznie bezbarwny. Posiada duże niebieskie oczy oraz długi puszysty ogon. Żmija jest jedną z ładniejszych kotek i od kiedy zwrócono jej na to uwagę przywiązuje odrobinkę większą wagę do swojego wyglądu i stara się wyglądać schludniej oraz czyściej niż dawniej.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=8642


Tym razem poszło szybciej. Ryba podpłynęła zaskakująco szybko i zaczęła skubać przynętę. Barwna Ścieżka nie oglądała się już na towarzyszkę, skupiła się na własnej zdobyczy. Zamierzała uderzyć szybko niczym żmija od której pochodziło jej pierwsze imię, wbić pazury w rybę, wyciągnąć ją na brzeg i tam dobić nim ofiara zdąży zareagować i się bronić.
_________________

  Statystyki - lvl: 5 | S: 21 | Zr: 11 | Sz: 7 | Zm: 6 | HP: 80 | W: 60 | EXP: 185/400
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme Saphic 1.2 created by Sopel & Sklep internetowy | Modified by Foka







Fort Florence











Bleach OtherWorld

SnM: Naruto PBF





Smocze RPG - Smoki Wolnych Stad

HogwartDream



amaimon

vampire-knight

the-avengers