Poprzedni temat «» Następny temat
Płytka Dziura
Autor Wiadomość
Krwawnikowa Łapa
Terminator Medyka
samuraj baleśniok



Klan:
wicher

Księżyce: 20 [VIII]
Mistrz: Lśniąca Sadzawka
Płeć: kocur
Matka: Lśniąca Sadzawka
Ojciec: Skorpion
Multikonta: Topniejący Lód [kc]; Wróbelek [s]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-03-31, 21:37   
   Wygląd: Biały, długowłosy. Lewe oko jest żółte, a prawe niebieskie. Jest wysokim i dobrze zbudowanym kocurem. Ciężko jest doszukać się na jego pysku uśmiechu, ale może tylko wyglądać na niemiłego. Rzeczywistość jest całkiem inna.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=390994#390994


Radował się niezmiernie, że kotka dawała mu czas. Chwilę, by móc ochłonąć. Zgrać słowa. Dla Krwawnika ta rozmowa była bardzo ważna. Przeżył niemały szok, gdy dowiedział się, że kotka, która go „wychowywała” – bo przyznajmy szczerze, nie była to do końca prawda – nie jest jego biologiczną matką, to nie ona wydała go na świat, to nie z niej wyszedł, żeby nie powiedzieć gorzej, a uwierzcie, po treningu z medyczką miał ogromną wiedzę w owym temacie. W ten sposób okazało się również, że kocica, którą ma przed sobą, wcale nie jest jego siostrą, chociaż zawsze byli tacy podobni, tacy bliźniaczy, niemal jak dwie krople wody, a jedyne czym się różnili to płeć, wygląd i wada wymowy. Z początku ciężko było mu w to wierzyć, ale nie miał powodów do niewierzenia Lśniącej Sadzawce – swojej matce, o czym ten jednak nie wiedział. Medyczka bowiem była z nim zawsze szczera, wątpił również, żeby tak grała na jego uczuciach i w takiej delikatnej sprawie była na tyle odważna, żeby okłamać swojego terminatora. To wszystko było dla niego pokręcone, wiedział jednak, że ma wsparcie w swojej przyjaciółce, bo nią właśnie była dla niego starsza o dwa księżyce kotka, i może na niej polegać.
Westchnął z ulgą, gdy już wypuścił z siebie te słowa. Teraz pozostawało czekać tylko na odpowiedź, która przyszła zdecydowanie zbyt szybko i zbyt gwałtownie. Wiem o tym. Mimowolnie poczuł ścisk w żołądku, prędko się odwrócił i opróżnił jego zawartość. Nowa metoda na radzenie sobie z emocjami? Można tak powiedzieć. Można również powiedzieć, że nie był gotowy na takie słowa. Gdzieś głęboko w sobie miał nadzieję, że kotka również żyła w nieświadomości i w tej chwili mogliby razem to przejść. Byłoby mu przez to lżej? Być może. Teraz czuł zawód, w pewnym sensie. W końcu dowiedzial się w tej chwili, że to nie tylko jego domniemana matka ukrywała przed nim prawdę, a prawdopodobnie całe starsze rodzeństwo również. Poczuł złość. Zapewne dowiadywał się o tym ostatni, jak zwykle, cóż. Poczuł również, jak jego powieki stają się wilgotne, jako reakcja na jej następne słowa. Jesteś moim bratem i będzies, niewazne, kto cię urodził. Jak bardzo chciałby tak myśleć. Ta wizja wręcz kipiała idealnością; był mimo wszystko perfekcjonistą, i nie mógł tego przełknąć. Owszem, wychowywali się razem. Nie byli mimo to rodzeństwem.
xDlaczego mi nie powiedziałaś? — wydusił w końcu, łagodnym tonem, jednak ocierał się on nieco o oskarżenie i pewne niezadowolenie. Bo tak mimo wszystko było.
_________________
  Statystyki - lvl: 2 | S: 6 | Zr: 8 | Sz: 5 | Zm: 7 | HP: 70 | W: 40 | EXP: 145/150 | MED.EXP: 10/100
 
Olchowa Łapa
Terminator Medyka
alderpaw



Klan:
wicher

Księżyce: 12 (III)
Mistrz: Lśniąca Sadzawka
Płeć: kotka
Matka: Zaśnieżona Ścieżka
Ojciec: Wilczy Pomruk (Bursztynowy Wschód)
Ciąża: nie
Multikonta: Miętowy Pąk (KW); Bursztynowy Wschód (KR); Mknąca Zawierucha (KC)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-03-31, 23:00   
   Wygląd: Niebiesko-kremowa szylkretka z bielą, klasycznie pręgowana, krótkowłosa, prawe oko złote, lewe niebieskie
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=381583#381583


Gałązka taka była. Miała w sobie ogromne pokłady cierpliwości i nie pospieszała nikogo, dając mu czas na zebranie myśli. Sama też nie przepadała za tym, gdy ktoś ją pospieszał, bo gubiła wtedy wątki w swoim łebku i cała ta maszyna zaczynała się chwiać i zawodziła. O wiele przyjaźniej było, kiedy jednak dostawała czas w podobnym wymiarze, w jakim dawała.
W głowie Krwawnikowej Łapy usłyszała owe oskarżenie, jakiś zawód. Cóż, wiedziała coś, czego on nie, a informacja dotyczyła go bezpośrednio, dla niej zaś nie stanowiła większego znaczenia. Odpowiedź na to pytanie jednak nie była dla kolorowej kotki trudna, jednak odczekała uderzenie serca, zanim zabrała głos.
- Sceze mówiąc, myślałam ze i wam Zaśniezona Ściezka o tym wspominała, kiedy juz zacynaliście rozumieć. Nie miałam pojęcia, ze nigdy nic nie mówiła. Ale nie interesowałam się tym, pzyznaję się. - powiedziała, patrząc nadal na Magnolię. Przez moment miała ochotę przysunąć się i przytulić do jego długiego futra, by dać mu pocieszenie, drgnęła nawet w jego stronę, jednak ostatecznie porzuciła ten pomysł. Kocur mógłby to źle odebrać, a tego nie chciała. - Ale według mnie nie jest wazne to, kto cię urodził, ale wazniejse jest to, kim jesteś i co znacys dla klanu. A z tego co wiem, znacys całkiem wiele. - zdecydowała się na naprawdę delikatny uśmiech, mający kocurowi dodać otuchy i może odrobinę poprawić humor.
_________________

Star light, star bright,
« The first star I see tonight; »
I wish I may, I wish I might,
≡ Have the wish I wish tonight ≡
  Statystyki - lvl: 2 | S: 4 | Zr: 7 | Sz: 6 | Zm: 9 | HP: 60 | W: 50 | EXP: 10/150 | MED.EXP: 5/100
 
Krwawnikowa Łapa
Terminator Medyka
samuraj baleśniok



Klan:
wicher

Księżyce: 20 [VIII]
Mistrz: Lśniąca Sadzawka
Płeć: kocur
Matka: Lśniąca Sadzawka
Ojciec: Skorpion
Multikonta: Topniejący Lód [kc]; Wróbelek [s]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-04-08, 23:43   
   Wygląd: Biały, długowłosy. Lewe oko jest żółte, a prawe niebieskie. Jest wysokim i dobrze zbudowanym kocurem. Ciężko jest doszukać się na jego pysku uśmiechu, ale może tylko wyglądać na niemiłego. Rzeczywistość jest całkiem inna.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=390994#390994


Kocur również należał do tych cierpliwych kotów. Nie pospieszał, nim coś zrobił – myślał o tym parę razy, żeby wszystko wyszło pięknie. To też świadczyło o jego kochanym perfekcjoniźmie, który czasami zdawał się utrudniać mu życie, na co jednak nie miał większego wpływu i musiał nauczyć się z tym żyć. Tak samo jak Gałązka oczekiwał, że w zamian dostanie to samo, ale przy swojej nie-siostrze wiedział, że może na to liczyć, bo to, że są do siebie bardzo podobni, wiadomo nie od dziś i widoczne było to pod wieloma względami.
xZaśnieżona Ścieżka... dlaczego tak na nią mówisz? — Czyżby kryło się za tym coś więcej? Sądził, że kotka zwraca się do wojowniczki, jak na córkę przystało, a tutaj się okazuje, że również woli odzywać się bardziej bezpośrednio. Krwawnik od zawsze mówił do niej per matko, a po imieniu... zaczął, gdy dowiedział się o jej fałszywych słowach i swoim prawdziwym pochodzeniu, które bynajmniej nie miało z nią nic wspólnego. Zaczął się zastanawiać, dlaczego szylkretka się tak zwracała. Czy ona również nie była jej córką? A może biała kocica zalazła jej za skórę? Kocur wzdrygnął się lekko. — Chciałbym wiele znaczyć. — Dla klanu, chciał powiedzieć, ale nie dokończył. Zamiast tego schował policzek w barku, gdy zaczęła spływać po nim łza.
_________________
  Statystyki - lvl: 2 | S: 6 | Zr: 8 | Sz: 5 | Zm: 7 | HP: 70 | W: 40 | EXP: 145/150 | MED.EXP: 10/100
 
Olchowa Łapa
Terminator Medyka
alderpaw



Klan:
wicher

Księżyce: 12 (III)
Mistrz: Lśniąca Sadzawka
Płeć: kotka
Matka: Zaśnieżona Ścieżka
Ojciec: Wilczy Pomruk (Bursztynowy Wschód)
Ciąża: nie
Multikonta: Miętowy Pąk (KW); Bursztynowy Wschód (KR); Mknąca Zawierucha (KC)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-04-14, 17:59   
   Wygląd: Niebiesko-kremowa szylkretka z bielą, klasycznie pręgowana, krótkowłosa, prawe oko złote, lewe niebieskie
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=381583#381583


Cóż, bezpośrednio do wojowniczki Gałązka się tak zwracała do tej pory, a tak precyzując do czasu jej ceremonii. Później jej kontakty z matką całkowicie się urwały, więc Olchowa Łapa nawet nie miała jak się do niej zwrócić, bo Zaśnieżona Ścieżka nie odwiedzała lecznicy, zaś jej najmłodsza córka zwykle kręciła się w jej pobliżu. Wydawać by się jednak mogło, że obie unikają kontaktu ze sobą, i cóż, pewnie było w tym ziarno prawdy.
- Skoro mówis ze nie jest twoją matką poniewaz cię nie urodziła, to wolałam uzyć jej pełnego imienia. - stwierdziła, patrząc na brata z pewną łagodnością. Zdradziła jeden z powodów użycia, bo w tym wszystkim był też drugi, bardziej związany z uczuciami. Gałązka po prostu nie wiedziała, czy nadal może nazywać ją matką, czy nie została wydziedziczona, pozbawiona tego prawa w momencie przypieczętowania jej nowej ścieżki życia. Choć sama nadal kochała białą kocicę, to nie zamierzała niczego robić na siłę, poza tym Trawka obiecał jej, że porozmawia z matką. Kolorowa musiała więc mieć nadzieję, że bratu w końcu to się uda.
- I znacys, Krwawnikowa Łapo. - powiedziała cicho, delikatnie zbliżając się do kocura i obejmując go lekko swoim chudym ogonem. - Wiele znacys dla Lśniącej Sadzawki, dla mnie, dla całego klanu. - dodała jeszcze, po czym zbliżyła ostrożnie ku kocurowi pysk i niemal nieodczuwalnie dotknęła nosem jego futra na szyi. Nie lubiła, gdy się smucił.
_________________

Star light, star bright,
« The first star I see tonight; »
I wish I may, I wish I might,
≡ Have the wish I wish tonight ≡
  Statystyki - lvl: 2 | S: 4 | Zr: 7 | Sz: 6 | Zm: 9 | HP: 60 | W: 50 | EXP: 10/150 | MED.EXP: 5/100
 
Krwawnikowa Łapa
Terminator Medyka
samuraj baleśniok



Klan:
wicher

Księżyce: 20 [VIII]
Mistrz: Lśniąca Sadzawka
Płeć: kocur
Matka: Lśniąca Sadzawka
Ojciec: Skorpion
Multikonta: Topniejący Lód [kc]; Wróbelek [s]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-04-22, 16:07   
   Wygląd: Biały, długowłosy. Lewe oko jest żółte, a prawe niebieskie. Jest wysokim i dobrze zbudowanym kocurem. Ciężko jest doszukać się na jego pysku uśmiechu, ale może tylko wyglądać na niemiłego. Rzeczywistość jest całkiem inna.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=390994#390994


Kocur nie pochwalał zachowania żadnej z dwóch kotek. Poniekąd rozumiał swoją... współpracowniczkę, bo Zaśnieżona Ścieżka rzeczywiście na ceremonii brzmiała, jak gdyby wydziedziczyła swoją córkę, ale kocur domyślał się, że mogły być to słowa wypowiedziane pod wpływem emocji, i gdyby to jego matką była biała kocica, starałby się jeszcze to naprawić. Nie wątpił, że wojowniczce mogło być przez to wszystko głupio, a więc z pewnością obawiała się pójścia do swojej córki, ale to również w łapach Gałązki tkwiła odpowiedzialność za poprawę kontaktu.
xAle jest twoją matką — odezwał się błyskawicznie, twardo i nawet trochę oschle. Nie rozumiał, dlaczego szylkretka nie starała się jeszcze tego naprawić i bez problemu mówiła w ten sposób o własnej rodzicielce. Ile on by dał, by móc poznać kocicę, która go urodziła... to, że już ją znał, chociaż nie był tego świadomy, to już inna sprawa, bo tak naprawdę obojgu wychodziło to na dobre – lepiej sobie nawet nie wyobrażać jego reakcji i... cóż, kroków, których podjąłby się po takim wyznaniu.
xDziękuję, Olchowa Łapo. Że jesteś. — Delikatnie ją objął, gdy się zbliżyła i dotknęła nosem jego szyi. Fakt, że nie byli rodzeństwem, nic nie zmieniał. Nadal byli przyjaciółmi i jej towarzystwo było dla kocura bardzo ważne.
_________________
  Statystyki - lvl: 2 | S: 6 | Zr: 8 | Sz: 5 | Zm: 7 | HP: 70 | W: 40 | EXP: 145/150 | MED.EXP: 10/100
 
Olchowa Łapa
Terminator Medyka
alderpaw



Klan:
wicher

Księżyce: 12 (III)
Mistrz: Lśniąca Sadzawka
Płeć: kotka
Matka: Zaśnieżona Ścieżka
Ojciec: Wilczy Pomruk (Bursztynowy Wschód)
Ciąża: nie
Multikonta: Miętowy Pąk (KW); Bursztynowy Wschód (KR); Mknąca Zawierucha (KC)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-04-22, 16:26   
   Wygląd: Niebiesko-kremowa szylkretka z bielą, klasycznie pręgowana, krótkowłosa, prawe oko złote, lewe niebieskie
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=381583#381583


Cóż, Gałązka nie była z charakteru taka, jak Magnolia. Tam, gdzie on próbowałby jakoś zmienić pełną emocji sytuację, tam szylkretowa kotka wolała przeczekać, aż gorące emocje opadną, aż ona sama pozbędzie się smutku, który ją obciążał, a Zaśnieżona Ścieżka ustali, czy ważniejsza jest dla niej córka, czy niechęć do stanowiska, które obrała. To mogło oznaczać jeszcze księżyce czekania, na razie jednak obie kotki się unikały. Jednak jakieś delikatne kroki w tym kierunku zostały przecież podjęte, dzięki Trawce, który obiecał Gałązce rozmowę z matką. Skoro brat, który nie był bezpośrednio zaangażowany w ten konflikt się tego podjął, to najmłodsza córka białej wojowniczki wolała doczekać efektów, by móc później ocenić, czy to już czas na szczerą rozmowę, czy niekoniecznie.
- Pseciez zdaza się, ze inni terminatozy i wojownicy mówią do rodziców po imieniu. - stwierdziła po prostu, słysząc wypowiedź Magnolii, a także jego twardy ton. Przecież nazwanie wojownika jego imieniem nie było niczym obraźliwym, nawet jeśli było się jego potomkiem, prawda? - Poza tym nie chciałam, zebyś pocuł się źle z tym, ze nazywam ją matką. - dodała jeszcze, chyba nie do końca dobrze tłumacząc to, co miała na myśli, ale nie potrafiła odnaleźć jeszcze w tym momencie słów dobrze to obrazujących. Nie wiedziała, czy Krwawnikowa Łapa na wspomnienie o białej kotce i tego, że Gałązka nazywa ją matką nie czułby się smutny z powodu tego, że sam swojej rodzicielki nie zna.
Delikatne uśmiechnęła się, słysząc podziękowanie kocura.
- Dla ciebie zawse będę. - obiecała. Niezależnie od tego, jaka przyszłość ich czeka, nie miała zamiaru opuszczać Magnolii i nie udzielać mu wsparcia. Byli ze sobą blisko, a wieść o tym, że tak naprawdę nie są spokrewnieni z jej strony nie zmieniała nic, bo przecież miała tego świadomość od początku.
_________________

Star light, star bright,
« The first star I see tonight; »
I wish I may, I wish I might,
≡ Have the wish I wish tonight ≡
  Statystyki - lvl: 2 | S: 4 | Zr: 7 | Sz: 6 | Zm: 9 | HP: 60 | W: 50 | EXP: 10/150 | MED.EXP: 5/100
 
Krwawnikowa Łapa
Terminator Medyka
samuraj baleśniok



Klan:
wicher

Księżyce: 20 [VIII]
Mistrz: Lśniąca Sadzawka
Płeć: kocur
Matka: Lśniąca Sadzawka
Ojciec: Skorpion
Multikonta: Topniejący Lód [kc]; Wróbelek [s]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-04-26, 15:42   
   Wygląd: Biały, długowłosy. Lewe oko jest żółte, a prawe niebieskie. Jest wysokim i dobrze zbudowanym kocurem. Ciężko jest doszukać się na jego pysku uśmiechu, ale może tylko wyglądać na niemiłego. Rzeczywistość jest całkiem inna.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=390994#390994


On z kolei twierdził, że później mogłoby być za późno. Długa cisza, brak kontaktu… to prowadziło do jednego. W końcu taki kot nauczyłby się żyć bez tego drugiego i uznałby, że dalsza znajomość nie jest obowiązkowa. Nie jest potrzebna.
xAle to jest wykazanie się brrakiem szacunku. Rrodzice to nie znajomi. To koty, dzięki którrym jesteś tutaj, na świecie — podzielił się swoim zdaniem, nawet jeżeli mówienie na ten temat sprawiało mu wiele bólu. On nie miał rodziców. Matka go zostawiła, gdy był małym kocięciem. Ojciec? Błagam. Zapewne, gdyby nie trening ze Lśniącą Sadzawką, do dzisiaj nie wiedziałby, że takowy jest potrzebny przy wychowywaniu potomstwa. W końcu, gdy jeszcze myślał, że jest synem Zaśnieżonej Ścieżki, już wtedy go nie posiadał.
Wtulił się w siostrę jeszcze mocniej, i to była tylko kwestia chwil, gdy z jego ocząt poleciały łzy. Był bardzo emocjonalnym kotem. I chociaż pracował nad tym z medyczką, nie mógł tak łatwo się tego oduczyć.
_________________
  Statystyki - lvl: 2 | S: 6 | Zr: 8 | Sz: 5 | Zm: 7 | HP: 70 | W: 40 | EXP: 145/150 | MED.EXP: 10/100
 
Olchowa Łapa
Terminator Medyka
alderpaw



Klan:
wicher

Księżyce: 12 (III)
Mistrz: Lśniąca Sadzawka
Płeć: kotka
Matka: Zaśnieżona Ścieżka
Ojciec: Wilczy Pomruk (Bursztynowy Wschód)
Ciąża: nie
Multikonta: Miętowy Pąk (KW); Bursztynowy Wschód (KR); Mknąca Zawierucha (KC)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-04-30, 15:32   
   Wygląd: Niebiesko-kremowa szylkretka z bielą, klasycznie pręgowana, krótkowłosa, prawe oko złote, lewe niebieskie
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=381583#381583


Ile kotów, tyle zdań. Oczywiście Gałązka nie zamierzałaby negować podejścia Magnolii, gdyby się o nim dowiedziała, jednak w swoim uznaniu postępowała inaczej. Są pewne decyzje w życiu, które należy podjąć po czasie, po odpowiednim przemyśleniu bo w danym momencie pod wpływem emocji mogą wydarzyć się różne rzeczy, niekoniecznie dobre. Po akcji na ceremonii sama Olchowa Łapa czuła żal do matki i ogromną przykrość, jednak z biegiem księżyców uczucie osłabło i nie targało nią już w tak wielkim stopniu.
Jej uszy lekko się skrzywiły kiedy usłyszała zdanie brata. Naprawdę aż tak mu nie pasowało, że użyła pełnego imienia matki w rozmowie między nimi? Przecież używała go w rozmowie z innymi, również starszymi i nikt do tej pory nie miał z tym problemu, a sama w tym braku szacunku nie widziała.
- Pzeciez nie zwracam się tak do niej tylko nazywam ją imieniem w nasej rozmowie, bracisku. Do tej pory jesteś pierwsym który zwrócił na to uwagę, zaden wojownik nie widział w tym nic złego. - mruknęła, bo rozmawiała o Zaśnieżonej choćby z Jagodową Gałązką, i wojowniczka nic jej nie powiedziała. Krwawnikowa Łapa mógł być na tym punkcie wrażliwszy, bo w końcu własnych prawdziwych, biologicznych rodziców nie znał, ale nie musiał reagować tak gwałtownie.
Oczywiście nie odsunęła się, kiedy się do niej przytulił. Wręcz przeciwnie, delikatnie ułożyła ogon wokół jego ciała i zaczęła cichutko, uspokajająco mruczeć.
_________________

Star light, star bright,
« The first star I see tonight; »
I wish I may, I wish I might,
≡ Have the wish I wish tonight ≡
  Statystyki - lvl: 2 | S: 4 | Zr: 7 | Sz: 6 | Zm: 9 | HP: 60 | W: 50 | EXP: 10/150 | MED.EXP: 5/100
 
Krwawnikowa Łapa
Terminator Medyka
samuraj baleśniok



Klan:
wicher

Księżyce: 20 [VIII]
Mistrz: Lśniąca Sadzawka
Płeć: kocur
Matka: Lśniąca Sadzawka
Ojciec: Skorpion
Multikonta: Topniejący Lód [kc]; Wróbelek [s]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-05-31, 12:21   
   Wygląd: Biały, długowłosy. Lewe oko jest żółte, a prawe niebieskie. Jest wysokim i dobrze zbudowanym kocurem. Ciężko jest doszukać się na jego pysku uśmiechu, ale może tylko wyglądać na niemiłego. Rzeczywistość jest całkiem inna.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=390994#390994


Och, to prawda, jak najbardziej! – ile kotów, tyle opinii, i każdą należało uszanować. Wbrew temu wciąż uważał, że przeciąganie tego mogłoby o wszystkim zadecydować, niekoniecznie pozytywnie. Obie kotki wreszcie przyzwyczaiłyby się do życia bez siebie, uznałyby, że nie potrzebują swojego towarzystwa, a to… cóż, mogło wyjść tragicznie. Wbrew wszystkiemu wciąż były rodziną, matką i córką, powinny się wspierać, wybaczyć sobie wszelkie błędy przeszłości. On z pewnością właśnie tak by postąpił, ale, no cóż, nie miał matki, co sprawiało mu wiele bólu. Dałby naprawdę wiele, aby móc chociaż raz z nią porozmawiać, poznać ją, dowiedzieć się jaka była, a przede wszystkim: zrozumieć jej motyw.
xJak uważasz. – W dalszym ciągu był zdania, że to nie w porządku, ale nie miał zamiaru się z nią kłócić, nie teraz, nie gdy to ona rozumiała go najlepiej, była jego jedyną przyjaciółką. Westchnął ciężko, starając się zatrzymać powódź łez; wreszcie po jakimś czasie się od niej odkleił, dziękując jej za wsparcie, i zaproponował dalszy spacer. Nie był on zbyt porywający, wszakże większość drogi szli w ciszy, ale ona również była ważna.

zt x2
_________________
  Statystyki - lvl: 2 | S: 6 | Zr: 8 | Sz: 5 | Zm: 7 | HP: 70 | W: 40 | EXP: 145/150 | MED.EXP: 10/100
 
Lawendowy Kwiat
Zastępca



Klan:
wicher

Księżyce: 68 (VII)
Mistrz: Dryfujący Kwiat, Zajęczy Sus
Płeć: kotka
Matka: Mknący Ptak
Ojciec: Czyżykowy Głos
Partner: Tonące Słońce
Ciąża: nie
Multikonta: Tnąca Zawieja
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-07-07, 13:48   
   Wygląd: Lawenda jest kotką o niebieskiej krótkiej sierści, dzięki temu, że natura dała jej wełnistą i jedwabistą strukturę chroni ją przed ostrym zimnem. Niebieskie połyskujące futerko uwydatnia szmaragdowy kolor dużych oczu w kształcie migdału. Eleganckie i drobne ciało oraz długi ogon nadają kotce piękny wygląd. Duże i szerokie u nasady uszy osadzone na głowie w kształcie krótkiego klina, która podtrzymywana jest przez elegancką długą szyje.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=5912


Lawendowy Kwiat postanowiła wcielić swój niecny plan w życie. Na początku miała pewien dylemat do kogo zwrócić się z prośbą o drobną przysługę. Zastanawiała się czy zagadać do Krwawnikowej Łapy, który pomagał przy jej leczeniu czy Olchowej Łapy, z którą miała dobry kontakt. Wybór padł na Gałązkę. Niebieska kotka obserwowała ją i gdy tylko nadarzyła się okazja zaproponowała niewinny spacer. Oczywiście, uargumentowała, że chce poruszyć parę spraw i najlepiej jak pogadają na osobności z dala od ewentualnych słuchaczy. Właściwie to Lawendzie najbardziej zależało, aby być jak najdalej od Lśniącej Sadzawki. Gdy tylko Olchowa Łapa się zgodziła kotki ruszyły w kierunku Płytkiej Dziury.
- Jak idzie twój trening, Olchowa Łapo?- zagadała na początek, aby później przejść do meritum sprawy. Chciała na początek nawiązać luźną rozmowę i wybadać grunt.

/ Olchowa Łapa :)
_________________
When she was just a girl
She
expected the world
But it flew away from her reach





So she ran away in her sleep
And dreamed of
Paradise
Every time she closed her eyes.
  Statystyki - lvl: 5 | S: 10 | Zr: 12 | Sz: 13 | Zm: 10 | HP: 75 | W: 65 | EXP: 305/400
 
Olchowa Łapa
Terminator Medyka
alderpaw



Klan:
wicher

Księżyce: 12 (III)
Mistrz: Lśniąca Sadzawka
Płeć: kotka
Matka: Zaśnieżona Ścieżka
Ojciec: Wilczy Pomruk (Bursztynowy Wschód)
Ciąża: nie
Multikonta: Miętowy Pąk (KW); Bursztynowy Wschód (KR); Mknąca Zawierucha (KC)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-07-11, 12:57   
   Wygląd: Niebiesko-kremowa szylkretka z bielą, klasycznie pręgowana, krótkowłosa, prawe oko złote, lewe niebieskie
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=381583#381583


Olchowa Łapa bardzo chętnie przystała na propozycję wspólnego spaceru z przyszywaną ciotką. Księżyce temu spędzała wiele czasu z Lawendą, kiedy była jeszcze kocięciem w żłobku i uczyła się otaczającego ją świata. Później jednak Gałązka została terminatorem, a niedługo później Lawendowy Kwiat została mianowana zastępczynią Porywistej Gwiazdy, obie kotki miały więc pełne łapy pracy, więc zrozumiale nie spędzały ze sobą wiele czasu. Kolorowa kotka nie była z tego powodu oburzona czy smutna, rozumiała, że tak się z czasem dzieje.
Kroczyła teraz obok niebieskiej kocicy, wyciągając kolorowe łapy przed siebie z gracją. Nie była już nieporadnym kocięciem, który nie potrafi utrzymać równowagi, była kotką, która osiągnęła już swoje dorosłe rozmiary, a formą niemal dorównywała wojownikom. Zastanawiała się, jakież to sprawy Lawenda chciałaby z nią poruszyć. Prędzej czy później się dowie, to jednak nie było tak pilne. Po prostu cieszyła się czasem spędzonym z kotką.
- Myślę, ze dobze, ciociu. Z kazdym dniem wiem coraz więcej. - zamruczała w odpowiedzi, obracając głowę, by spojrzeć prosto w zielone oczy Lawendy. - A jak ty się cujes jako zastępcyni klanu? - zapytała spokojnym głosem. Pytanie było zarówno wyrazem uprzejmości ze strony Olchy, ale też troską o kotkę i jej zajęcia. W końcu córka Zaśnieżonej Ścieżki chciałaby, aby niebieska kocica czuła się dobrze na stanowisku, które objęła.
_________________

Star light, star bright,
« The first star I see tonight; »
I wish I may, I wish I might,
≡ Have the wish I wish tonight ≡
  Statystyki - lvl: 2 | S: 4 | Zr: 7 | Sz: 6 | Zm: 9 | HP: 60 | W: 50 | EXP: 10/150 | MED.EXP: 5/100
 
Lawendowy Kwiat
Zastępca



Klan:
wicher

Księżyce: 68 (VII)
Mistrz: Dryfujący Kwiat, Zajęczy Sus
Płeć: kotka
Matka: Mknący Ptak
Ojciec: Czyżykowy Głos
Partner: Tonące Słońce
Ciąża: nie
Multikonta: Tnąca Zawieja
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-07-12, 20:41   
   Wygląd: Lawenda jest kotką o niebieskiej krótkiej sierści, dzięki temu, że natura dała jej wełnistą i jedwabistą strukturę chroni ją przed ostrym zimnem. Niebieskie połyskujące futerko uwydatnia szmaragdowy kolor dużych oczu w kształcie migdału. Eleganckie i drobne ciało oraz długi ogon nadają kotce piękny wygląd. Duże i szerokie u nasady uszy osadzone na głowie w kształcie krótkiego klina, która podtrzymywana jest przez elegancką długą szyje.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=5912


Odpowiedź Olchowej Łapy bardzo usatysfakcjonowała Lawendę. Nie tylko z powodu tego, że chciała pozyskać odrobinę wiedzy medycznej, ale dlatego, że bardzo kibicowała dzieciom Zaśnieżonej Ścieżki i chciała dla nich jak najlepiej. Uważała też, że to wielki zaszczyt, że dwójka z nich jest terminatorami Medyka i w tej jedynej kwestii nie rozumiała swojej przyjaciółki, która była temu bardzo przeciwna.
- To fantastycznie! I trudno uczy się o tych wszystkich ziołach, właściwościach, rozpoznawania ich?- dopytała z ciekawości, aż oczy błyszczały jej z podekscytowania. Lawenda mimo, że posiada nieskromną wiedzę o medykamentach, to niestety umie rozpoznawać tylko parę z nich. Fajnie by było, gdyby ktoś zabrał ją na zbieranie ziółek, ale wie, że to raczej nie możliwe.
- Nawet dobrze. Na początku uważałam, że się do tego nie nadaje, bo wiesz mam miękkie serce i tak dalej... Teraz jednak stwierdzam, że jestem w stanie podołać - odpowiedziała uśmiechając się ciepło do Olchowej Łapy.
_________________
When she was just a girl
She
expected the world
But it flew away from her reach





So she ran away in her sleep
And dreamed of
Paradise
Every time she closed her eyes.
  Statystyki - lvl: 5 | S: 10 | Zr: 12 | Sz: 13 | Zm: 10 | HP: 75 | W: 65 | EXP: 305/400
 
Olchowa Łapa
Terminator Medyka
alderpaw



Klan:
wicher

Księżyce: 12 (III)
Mistrz: Lśniąca Sadzawka
Płeć: kotka
Matka: Zaśnieżona Ścieżka
Ojciec: Wilczy Pomruk (Bursztynowy Wschód)
Ciąża: nie
Multikonta: Miętowy Pąk (KW); Bursztynowy Wschód (KR); Mknąca Zawierucha (KC)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-07-16, 14:03   
   Wygląd: Niebiesko-kremowa szylkretka z bielą, klasycznie pręgowana, krótkowłosa, prawe oko złote, lewe niebieskie
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=381583#381583


Miło było porozmawiać z kimś, kto cieszył się szczęściem Olchowej Łapy. Ciocia Lawenda zawsze była dla młodszej kotki wsparciem i osobą, której Gałązka wierzyła i wiedziała, że może się do niej zwrócić po pomoc czy wsparcie. Nie czuła się więc niepewnie, rozmawiając z niebieską zastępczynią klanu. Wiedziała, że może jej ufać, nie ukrywała więc przed nią niczego, tak, jak księżyce temu ukrywała przed matką kontakty z medyczką i chęć zostania medykiem.
- Właściwie na razie Lśniąca Sadzawka skupia się na treningu wojownicym. O ziołach wiele jesce nie wiem, ale za to znam juz granice cy potrafię polować. - wyjaśniła cioci spokojnie, bez wyrzutów, bo skąd niebieska kotka mogła to wiedzieć? Zupełnie nie zdawała sobie sprawy z tego, że Lawenda chciała zapytać ją o coś z medycznych spraw, a szylkretka być może nie będzie mogła udzielić jej odpowiedzi po prostu z niewystarczającej na dany moment wiedzy.
- Oh, myślę, ze to miękkie serce moze być zaletą, ciociu. - odpowiedziała Olcha, odwzajemniając uśmiech Lawendowego Kwiatu. - Na pewno będzies potrafiła postawić się w sytuacji innych, no i będzies chciała dla wsystkich jak najlepiej. Porywista Gwiazda na pewno wiedział, ze jesteś dobrym wyborem właśnie dzięki temu. - stwierdziła. W końcu z tylu kotów w klanie przywódca wybrał właśnie ją!
_________________

Star light, star bright,
« The first star I see tonight; »
I wish I may, I wish I might,
≡ Have the wish I wish tonight ≡
  Statystyki - lvl: 2 | S: 4 | Zr: 7 | Sz: 6 | Zm: 9 | HP: 60 | W: 50 | EXP: 10/150 | MED.EXP: 5/100
 
Lawendowy Kwiat
Zastępca



Klan:
wicher

Księżyce: 68 (VII)
Mistrz: Dryfujący Kwiat, Zajęczy Sus
Płeć: kotka
Matka: Mknący Ptak
Ojciec: Czyżykowy Głos
Partner: Tonące Słońce
Ciąża: nie
Multikonta: Tnąca Zawieja
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-07-17, 14:11   
   Wygląd: Lawenda jest kotką o niebieskiej krótkiej sierści, dzięki temu, że natura dała jej wełnistą i jedwabistą strukturę chroni ją przed ostrym zimnem. Niebieskie połyskujące futerko uwydatnia szmaragdowy kolor dużych oczu w kształcie migdału. Eleganckie i drobne ciało oraz długi ogon nadają kotce piękny wygląd. Duże i szerokie u nasady uszy osadzone na głowie w kształcie krótkiego klina, która podtrzymywana jest przez elegancką długą szyje.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=5912


Niebieska kotka rozczarowała się faktem, że Olchowa Łapa na razie przerobiła tylko wojowniczy trening. Oczywiście, nie okazała, że jest zawiedziona i nadal uśmiechała się promiennie. W końcu jest z czego się radować! Gałązka tyle przerobiła i widać po niej, że jest szczęśliwa, a to najważniejsze.
- To wspaniale! Gratuluje postępów. Wychodzi na to, że z wojowniczego treningu została ci jeszcze walka oraz skromna teoria- podsumowała podekscytowana. Następnie wzięła głęboki oddech i postanowiła, że spróbuje wydobyć pewną wiedzę od Gałązki. A nóż, widelec się uda.
- Odnośnie ziół, ostatnio dowiedziałam się, że brzoza ma pewne właściwości lecznicze. Tylko nie wiem, która część tej rośliny i na co ona jest. Może wiesz przypadkiem? - zapytała z wielką nadzieją w głosie. To był właśnie cel Lawendy. Głównie po to chciała się spotkać z Olchową Łapą i zdobyć dla Tonącego Słońca te wiedzę. Naturalnie, sama też była ciekawa jakie właściwości lecznicze ma brzoza. Lawenda dobrze zdawała sobie sprawę, że na Lśniącą Sadzawkę nie ma co liczyć, więc pokładała nadzieje w jej terminatorach, ale skoro mieli dopiero wojowniczy trening to musi się uzbroić w cierpliwość i grzecznie czekać, aż zdobędą te wiedzę od Medyczki.
- Właśnie sporo kotów twierdzi, że się z Porywistą Gwiazdą dopełniamy pod względem charakterów- zaśmiała się. Z Przywódcą stanowią idealne połączenie. Ona jest dobrą ciocią dla wszystkich w Klanie, natomiast Kijanka wprowadza dyscyplinę i wyciąga różne konsekwencję, jeśli trzeba. Ogólnie na dzień dzisiejszy współpraca idzie im bardzo dobrze.
_________________
When she was just a girl
She
expected the world
But it flew away from her reach





So she ran away in her sleep
And dreamed of
Paradise
Every time she closed her eyes.
Ostatnio zmieniony przez Lawendowy Kwiat 2020-07-17, 14:15, w całości zmieniany 1 raz  
  Statystyki - lvl: 5 | S: 10 | Zr: 12 | Sz: 13 | Zm: 10 | HP: 75 | W: 65 | EXP: 305/400
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme Saphic 1.2 created by Sopel & Sklep internetowy | Modified by Foka







Fort Florence











Bleach OtherWorld

SnM: Naruto PBF





Smocze RPG - Smoki Wolnych Stad

HogwartDream



amaimon

vampire-knight

the-avengers