Poprzedni temat «» Następny temat
Podmokły Brzeg
Autor Wiadomość
Świetlistooki
Gwiezdny



Klan:
gwiezdni

Księżyce: Więcej niż gwiazd na Srebrnej Skórze
Płeć: kocur
Wysłany: 2018-03-31, 15:17   Podmokły Brzeg
   Wygląd: Dość duży choć szczupły, lekko zbudowany kocur o gładkiej sierści. Oczy zadziwiające, niezwykłe, o głęboko orzechowej barwie. Lekko postrzępione prawe ucho i cienka długa blizna ciągnąca się po prawym boku od kręgosłupa, poprzez żebra aż do brzucha. Wyraźne oznaki siwizny widoczne na pyszczku i świadczące o zaawansowanym wieku kota przed śmiercią. Futro miedziano rude poprzecznie prążkowane czarnym pigmentem. Wierzch głowy, grzbiet oraz pyszczek wyraźnie ciemniejsze- czarna pręga wzdłuż kręgosłupa oraz końcówka ogona. Spód ciała nieco jaśniejszy.


Niewielki skrawek Grzmiącej Rzeki przypadł Klanowi Wichru w odcinku, w którym woda często występuje ze zbyt niskiego brzegu. Teren często jest więc podmokły i grząski, jednak daje to idealne warunki do wzrostu takich ziół, jak chociażby mięta. Porą Nowych Liści, gdy błoto w tym miejscu mlaszcze pod łapami lub zimna woda sięga po nadgarstki łap często można usłyszeć donośny rechot żab, które obficie zamieszkują ten brzeg rzeki.
_________________
im ciemniejsza noc, tym jaśniejszy dzień
światło ma moc i nie zgasi go cień
światło ma moc, ciemność jej nie ogarnia
choć cienie są zawsze po drugiej stronie światła
Ostatnio zmieniony przez Topniejący Lód 2020-04-21, 14:22, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Pstra Chmura
Gwiezdny
#anxiety_disorder



Klan:
wicher

Księżyce: 74 (V)
Mistrz: Płowy Grzbiet
Płeć: kotka
Matka: Biały Kwiat [*]
Ojciec: Osetowy Cierń [*]
Multikonta: Czerwia i Lwica
Wysłany: 2018-04-25, 14:11   
   Wygląd: Kotka jest średniej wielkości, smukła, o zgrabnych, długich łapkach. Jej futro jest na całym ciele krótkie, po za całkiem puchatym, długim ogonem. Jego kolor jest rudawo brązowy z pręgami, i wszystko byłoby okej, gdyby nie fakt, że kotka choruje na bielactwo i na całym jej ciele znajdują się białe plamy, mniejsze lub większe, które są bardzo wrażliwe na słońce. Nie może zbyt długo na nim przebywać, bo w miejscach pozbawionych pigmentu pojawiają się bolące pęcherzyki. Ma duże, okrągłe oczy, z których lewe jest miodowe, zaś prawe czerwone, co również wiąże się z jej chorobą. Pstra Chmura ma wysokie kości policzkowe, nieco zadartą bródkę i duże, trójkątne uszy wyczulone na każdy odgłos. Niesie za sobą zapach ziół, ale nie ten drażniący, lecz słodki i przyjemny, kojarzący się z miodem, kocimiętką i leśnymi owocami.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....ghlight=#158668


Została wojownikiem... i szczerze powiedziawszy to nie bardzo miała pojęcie, co w takiej sytuacji ma robić. Nie przeszkadzało jej to, bo liczyło się tylko tyle, że była z powrotem w swoim Klanie, ale z drugiej strony nigdy wcześniej wojownikiem nie była i o ile znała obowiązki takowego ze strony teoretycznej tak z praktyczną było już trochę gorzej. Nadawała się do szukania ziół i na tym się znała, ale z polowania była autentycznie kiepska. Nawet wtedy, gdy żyła jako samotnik, polowanie sprawiało jej sporo trudu i zdarzało się, że samotnicy okupowali jej leczenie i zioła pożywieniem. Czasem wygrzebywała coś ze śmietników albo żebrała o jedzenie u napotkanych dwunogów, co nie zawsze dobrze skutkowało.
Dlatego teraz włóczyła się po terenach, starając się dokładniej poznać granice Klanu Wichru. Była już na porannym patrolu, w końcu to również była jedna z rzeczy, którą robią wojownicy, prawda? Co jeszcze robią? Walczą? Pstra Chmura unikała walki jak ognia. Trenują terminatorów? Pstra Chmura owego nie miała. A jej poprzedni terminator już dawno został wytrenowany i był medykiem Klanu.
Przystanęła zatem na Podmokłym Brzegu zastanawiając się, co dalej. Wróciła już do Klanu Wichru, czyli osiągnęła swój cel. I teraz czuła zimną, czarną pustkę bez perspektyw.


//Grad
_________________

Boże wiedzieć chcę.............................................
.............................czy wszystko ma na pewno sens

Ty jedyny wiesz.............................
...............................co komu z nas pisane jest

Jak wytłumaczysz mi znów brak współczucia w nas

Tak trudno odróżnić nam dobro od zła
Czy wiedzieć chcesz, że z każdym mym dniem

Bardziej i mocniej ten odczuwam lęk



Pociesz mnie i ucisz mój płacz.....................................................
...........................niech ciszej i ciszej i ciszej
................................................................................sobie łkam

  Statystyki - lvl: 4 | S: 6 | Zr: 9 | Sz: 14 | Zm: 14 | HP: 80 | W: 50 | EXP: 75/250
Stat. Med. - lvl:
6 | MED.EXP: 74/900
 
Gradowy Podmuch
Zaginiony
biegnij dalej sam


Klan:
samotnicy

Księżyce: 65 (XI)
Mistrz: Krzykliwa Mewa
Matka: Stokrotkowa Łąka [*]
Ojciec: Północny Podmuch
Partner: Gawron
Multikonta: Ognistopręga (KR), Bagienna Trzcina (KC), Niski Krok (GK), Dymna Łapa (KC), Lady (P/Z)
Wysłany: 2018-04-25, 15:53   
   Wygląd: Cechą charakterystyczną kocura jest rozdarte na pół prawe ucho - ślad po walce z jenotem. Rana zdążyła się zagoić, jednak ucho nie zrosło się w całość i mniej-więcej od połowy jest podzielone na dwie połówki. Podczas dorastania, jego chude łapy stały się bardziej masywne, pasujące do reszty ciała. Jest wysoki i dobrze zbudowany, ale absolutnie nie za gruby. Dzięki dużej dawce ruchu jego mięśnie ładnie rysują się pod futerkiem i nie ma miejsca na choćby gram dodatkowego tłuszczu. Jego futro jest koloru szarego, pokryte grubymi, czarnymi pręgami, które nie zlewają się w szaro-burą masę, a bardziej przypominają pręgi tygrysa. Na ciele nie ma białych znaczeń; wyjątkiem jest niewielka plamka na pyszczku, konkretniej na brodzie. Tym, co wyróżnia go od innych są jego przenikliwe, jasnozielone oczy.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=4321


Gradowy Podmuch nie spodziewał się, że spotka tu byłą medyczkę. Bardziej próbował ją namierzyć w Obozie, ale albo się gdzieś chowała, albo była zajęta, albo po prostu się mijali, w końcu sporo czasu spędzał na terenach, nie bardzo mając ochotę siedzieć w ciągu dnia pośród klanowiczów.Natomiast gdy udał się na samotną wędrówkę, aby na spokojnie przemyśleć parę spraw i przy okazji zapolować - natrafił na znajomą sylwetkę. Nie, żeby nie podobał mu się taki obrót spraw - wręcz przeciwnie, bo może dzięki temu w końcu będzie miał okazję do rozmowy.
- Pstra Chmuro - zawołał z oddali. Jego głos brzmiał donośnie, ale jak najbardziej spokojnie. Podszedł do kotki nieśpiesznym krokiem. Obserwował ją i nie miał pojęcia, co powinien powiedzieć. Wcześniej miał w myślach tyle do powiedzenia pstrokatej kotce, ale gdy w końcu podszedł do niej - wszystko nie tyle co wyparowało, co kłębiło się w jego głowie. Było tego zdecydowanie za dużo. Nie było jej od wielu księżyców, a gdyby tak policzyć, od kiedy nie mieli okazji do dłuższej rozmowy... to tak jakby minęła cała epoka.
- Jak się czujesz? - spytał więc po dłuższej chwili milczenia, bo po szukaniu odpowiednich słów aby zacząć rozmowę, pytanie o samopoczucie kotki wydawało mu się najodpowiedniejsze.
_________________
Uciekaj chłopcze od wielkich idei co
Niczym bajeczne race płoną nad moim miastem

Biegnij teraz jak
łagodny zwierz
Biegnij by dowiedzieć się

O sobie samym
i o świecie co
Zimny jest jak lód

Biegnij dalej sam
Żeby sprawdzić co cię martwi
Żeby sprawdzić
komu ufać
Kogo mijać i się bać
  Statystyki - lvl: 5 | S: 16 | Zr: 11 | Sz: 10 | Zm: 8 | HP: 70 | W: 70 | EXP: 300/400 | MED.EXP: 18/100
 
Pstra Chmura
Gwiezdny
#anxiety_disorder



Klan:
wicher

Księżyce: 74 (V)
Mistrz: Płowy Grzbiet
Płeć: kotka
Matka: Biały Kwiat [*]
Ojciec: Osetowy Cierń [*]
Multikonta: Czerwia i Lwica
Wysłany: 2018-04-25, 20:19   
   Wygląd: Kotka jest średniej wielkości, smukła, o zgrabnych, długich łapkach. Jej futro jest na całym ciele krótkie, po za całkiem puchatym, długim ogonem. Jego kolor jest rudawo brązowy z pręgami, i wszystko byłoby okej, gdyby nie fakt, że kotka choruje na bielactwo i na całym jej ciele znajdują się białe plamy, mniejsze lub większe, które są bardzo wrażliwe na słońce. Nie może zbyt długo na nim przebywać, bo w miejscach pozbawionych pigmentu pojawiają się bolące pęcherzyki. Ma duże, okrągłe oczy, z których lewe jest miodowe, zaś prawe czerwone, co również wiąże się z jej chorobą. Pstra Chmura ma wysokie kości policzkowe, nieco zadartą bródkę i duże, trójkątne uszy wyczulone na każdy odgłos. Niesie za sobą zapach ziół, ale nie ten drażniący, lecz słodki i przyjemny, kojarzący się z miodem, kocimiętką i leśnymi owocami.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....ghlight=#158668


- Gradowy Podmuch - powitała zastępcę kładąc lekko po sobie uszy. Pamiętała go jeszcze jako w zasadzie kociaka, gdy wszedł do niej do lecznicy i zadawał jej pytanie. Bardzo się zmienił od tamtego czasu. Wyrósł, zmężniał, został wojownikiem a następnie zastępcą. Teraz to dopiero czuła się staro, jak tak o tym myślała. Skoro pamiętała tego dorosłego kocura w kwiecie wieku jako maleńkie kocię.
- Tak jak zawsze - odpowiedziała swoim charkotliwym tonem jakby nieustannie miała chrypę - źle. Nie pamiętam już jak to jest czuć się dobrze - dodała, jednak jej ton był neutralny. Nie skarżyła się, po prostu stwierdziła fakt. I już nawet nie robiła niczego by ten stan rzeczy zmienić, no bo i po co.
- A u ciebie to może dobrze, co? - zaironizowała kwaśno. Widziała. Słyszała. Była na zebraniu. Była świadkiem tego, co koty kierowały w stronę szarego wojownika. Ciekawe, jak on się z tym czuł. Wszyscy byliśmy tacy szczęśliwe, hehe haha. Cóż to za fantastyczne życie nas spotkało, może poradujmy się razem, Gradowy Podmuchu.
_________________

Boże wiedzieć chcę.............................................
.............................czy wszystko ma na pewno sens

Ty jedyny wiesz.............................
...............................co komu z nas pisane jest

Jak wytłumaczysz mi znów brak współczucia w nas

Tak trudno odróżnić nam dobro od zła
Czy wiedzieć chcesz, że z każdym mym dniem

Bardziej i mocniej ten odczuwam lęk



Pociesz mnie i ucisz mój płacz.....................................................
...........................niech ciszej i ciszej i ciszej
................................................................................sobie łkam

  Statystyki - lvl: 4 | S: 6 | Zr: 9 | Sz: 14 | Zm: 14 | HP: 80 | W: 50 | EXP: 75/250
Stat. Med. - lvl:
6 | MED.EXP: 74/900
 
Gradowy Podmuch
Zaginiony
biegnij dalej sam


Klan:
samotnicy

Księżyce: 65 (XI)
Mistrz: Krzykliwa Mewa
Matka: Stokrotkowa Łąka [*]
Ojciec: Północny Podmuch
Partner: Gawron
Multikonta: Ognistopręga (KR), Bagienna Trzcina (KC), Niski Krok (GK), Dymna Łapa (KC), Lady (P/Z)
Wysłany: 2018-04-25, 21:01   
   Wygląd: Cechą charakterystyczną kocura jest rozdarte na pół prawe ucho - ślad po walce z jenotem. Rana zdążyła się zagoić, jednak ucho nie zrosło się w całość i mniej-więcej od połowy jest podzielone na dwie połówki. Podczas dorastania, jego chude łapy stały się bardziej masywne, pasujące do reszty ciała. Jest wysoki i dobrze zbudowany, ale absolutnie nie za gruby. Dzięki dużej dawce ruchu jego mięśnie ładnie rysują się pod futerkiem i nie ma miejsca na choćby gram dodatkowego tłuszczu. Jego futro jest koloru szarego, pokryte grubymi, czarnymi pręgami, które nie zlewają się w szaro-burą masę, a bardziej przypominają pręgi tygrysa. Na ciele nie ma białych znaczeń; wyjątkiem jest niewielka plamka na pyszczku, konkretniej na brodzie. Tym, co wyróżnia go od innych są jego przenikliwe, jasnozielone oczy.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=4321


Słowa Pstrej Chmury uderzyły go bardziej, niż można by się tego spodziewać. Nie mógł powiedzieć, że jest całkiem szczęśliwy. Nie mógł udawać, że problemy nie istnieją i że wcale nie czuje się źle mijając codziennie klanowiczów, dla których jest mordercą czy bezużytecznym zastępcą. Mimo wszystko bywały chwile, gdy czuł się dobrze. Choćby gdy polował z młodymi terminatorami, którzy traktowali go jako pewien autorytet. Nie mówiąc już o chwilach spędzonych z Bladą, gdzie mógł kompletnie zapomnieć o troskach na rzecz sprawdzenia jak długo utrzyma kotkę na własnym grzbiecie.
- Przykro mi, że cię to spotkało - odpowiedział cicho. Czuł się odpowiedzialny za to... i w zasadzie wszystko, co się działo z tym klanem. To zaszło za daleko i nie powinno tak wyglądać. Nawet jeśli nie była to do końca jego wina, to i tak jej szukał. Oczami wyobraźni widział, co by się mogło wydarzyć, gdyby wcześniej postępował inaczej. Potrafił zbalansować jakoś swoje myśli jedynie wizją tego, że mogłoby być gorzej, że gdyby Krucza Gwiazda wybrał na jego miejsce kogoś innego, to wcale nie musiałoby to oznaczać szczęśliwszych czasów.
- Przynajmniej koty przestały umierać. Ale tylko czekać, aż któryś z tych niewychowanych terminatorów zabije innego, och, przepraszam, będzie miał wypadek - prychnął głośno. Tak naprawdę wcześniej nie miał za bardzo okazji wygadać się komuś ze swoich uczuć i wyrzucić z siebie wszystkiego. Rozmowy z Bladą Łapą raczej nie wchodziły na te tematy, z innymi kotami nie był zbyt blisko, więc kiedy nadarzyła się okazja, zaczął sobie marudzić. Tym razem nie był spokojny i opanowany, nie gryzł się w język - po prostu wyrzucił z siebie swoje żale prosto w pysk Pstrej Chmury. Oby tylko nie miała nic przeciwko.
_________________
Uciekaj chłopcze od wielkich idei co
Niczym bajeczne race płoną nad moim miastem

Biegnij teraz jak
łagodny zwierz
Biegnij by dowiedzieć się

O sobie samym
i o świecie co
Zimny jest jak lód

Biegnij dalej sam
Żeby sprawdzić co cię martwi
Żeby sprawdzić
komu ufać
Kogo mijać i się bać
  Statystyki - lvl: 5 | S: 16 | Zr: 11 | Sz: 10 | Zm: 8 | HP: 70 | W: 70 | EXP: 300/400 | MED.EXP: 18/100
 
Pstra Chmura
Gwiezdny
#anxiety_disorder



Klan:
wicher

Księżyce: 74 (V)
Mistrz: Płowy Grzbiet
Płeć: kotka
Matka: Biały Kwiat [*]
Ojciec: Osetowy Cierń [*]
Multikonta: Czerwia i Lwica
Wysłany: 2018-04-25, 21:46   
   Wygląd: Kotka jest średniej wielkości, smukła, o zgrabnych, długich łapkach. Jej futro jest na całym ciele krótkie, po za całkiem puchatym, długim ogonem. Jego kolor jest rudawo brązowy z pręgami, i wszystko byłoby okej, gdyby nie fakt, że kotka choruje na bielactwo i na całym jej ciele znajdują się białe plamy, mniejsze lub większe, które są bardzo wrażliwe na słońce. Nie może zbyt długo na nim przebywać, bo w miejscach pozbawionych pigmentu pojawiają się bolące pęcherzyki. Ma duże, okrągłe oczy, z których lewe jest miodowe, zaś prawe czerwone, co również wiąże się z jej chorobą. Pstra Chmura ma wysokie kości policzkowe, nieco zadartą bródkę i duże, trójkątne uszy wyczulone na każdy odgłos. Niesie za sobą zapach ziół, ale nie ten drażniący, lecz słodki i przyjemny, kojarzący się z miodem, kocimiętką i leśnymi owocami.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....ghlight=#158668


Próbowała się uśmiechnąć do zastępcy, ale wyszedł z tego tylko kwaśny grymas. Dlatego odpuściła sobie, wracając do swojego zwykłego wyrazu pyska i mając nadzieję, że Gradowy Podmuch doceni jej starania.
- Och tak, mi też jest przykro - odparła, a jej nieco puchaty ogon majtnął z boku na bok. Zabrzmiało to... smutno. Mimo, że głos kotki był całkowicie pusty, wręcz odrobinę ironiczny. Spoglądała dwukolorowymi ślepiami na kocura, a jej spojrzenie było zmęczone i zrezygnowane, jakby była medyczka nie miała już zupełnie sił reagować na wszystko, co się wokół niej dzieje.
- Bo to Niezapomiajkowe Serce jest medykiem, a nie ja. Dobrze dla Klanu Wichru. Tak powinno być od samego początku - jeśli jej głos mógł się zrobić jeszcze bardziej skwaśniały niż przed chwilą, to własnie tak się stało. Oczywiście, że była dumna ze swojego byłego ucznia. Jak z nikogo ani niczego na świecie. Chociaż to jej wyszło. Wytrenowanie tak dobrego kota. Ale to była zasługa tylko i wyłącznie talentu i dobrych chęci Niiezapominajkowego Serca a nie jej umiejętności medycznych i mentorskich.
- Czekaj, o czym ty mówisz? - zapytała nieco nieprzytomnie, nie mając pojęcia o sprawie którą przytoczył Gradowy Podmuch. Mimo wszystko trochę jej w tym Klanie nie było i część rzeczy ją ominęła, w tym draka ze śmiercią Srebrnej Łapy. Coś jej się obiło o uszy podczas zebrania, ale działo się wtedy tyle rzeczy i tyle kotów darło ryje na raz, że Pstra Chmura przestała ogarniać przez nadmiar bodźców i informacji. Zamrugała i wlepiła spojrzenie w zastępcę, czekając na jakieś wytłumaczenie z jej strony.
_________________

Boże wiedzieć chcę.............................................
.............................czy wszystko ma na pewno sens

Ty jedyny wiesz.............................
...............................co komu z nas pisane jest

Jak wytłumaczysz mi znów brak współczucia w nas

Tak trudno odróżnić nam dobro od zła
Czy wiedzieć chcesz, że z każdym mym dniem

Bardziej i mocniej ten odczuwam lęk



Pociesz mnie i ucisz mój płacz.....................................................
...........................niech ciszej i ciszej i ciszej
................................................................................sobie łkam

  Statystyki - lvl: 4 | S: 6 | Zr: 9 | Sz: 14 | Zm: 14 | HP: 80 | W: 50 | EXP: 75/250
Stat. Med. - lvl:
6 | MED.EXP: 74/900
 
Gradowy Podmuch
Zaginiony
biegnij dalej sam


Klan:
samotnicy

Księżyce: 65 (XI)
Mistrz: Krzykliwa Mewa
Matka: Stokrotkowa Łąka [*]
Ojciec: Północny Podmuch
Partner: Gawron
Multikonta: Ognistopręga (KR), Bagienna Trzcina (KC), Niski Krok (GK), Dymna Łapa (KC), Lady (P/Z)
Wysłany: 2018-04-26, 13:36   
   Wygląd: Cechą charakterystyczną kocura jest rozdarte na pół prawe ucho - ślad po walce z jenotem. Rana zdążyła się zagoić, jednak ucho nie zrosło się w całość i mniej-więcej od połowy jest podzielone na dwie połówki. Podczas dorastania, jego chude łapy stały się bardziej masywne, pasujące do reszty ciała. Jest wysoki i dobrze zbudowany, ale absolutnie nie za gruby. Dzięki dużej dawce ruchu jego mięśnie ładnie rysują się pod futerkiem i nie ma miejsca na choćby gram dodatkowego tłuszczu. Jego futro jest koloru szarego, pokryte grubymi, czarnymi pręgami, które nie zlewają się w szaro-burą masę, a bardziej przypominają pręgi tygrysa. Na ciele nie ma białych znaczeń; wyjątkiem jest niewielka plamka na pyszczku, konkretniej na brodzie. Tym, co wyróżnia go od innych są jego przenikliwe, jasnozielone oczy.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=4321


Uśmiechnęła się? A może mu się tylko wydawało? Mimo wszystko wolał wierzyć, że chociaż spróbowała. Bo jeśli przestanie wierzyć swoim zmysłom i swojej ocenie sytuacji, to już chyba całkiem się pogubi. Pstra Chmura nie miała powodu, by być na niego zła, więc to chyba był przyjazny gest, a takie - choćby najmniejsze - doceniało się zwłaszcza w sytuacjach podobnych do tej, w której znajdował się obecnie Gradowy Podmuch.
Nie do końca rozumiał jej słowa o Szałwii - dlaczego tak powinno być zawsze? - Mój brat jest świetnym Medykiem - zgodził się spokojnie. - Ale nie byłby taki, gdybyś go nie wytrenowała. Poza tym... ja wciąż pamiętam, jak leczyłaś moje rany. I innych klanowiczów. Gdyby nie ty to wielu z nas by już nie było - czuł się dziwnie, że musiał przypominać kotce o jej wartości. Posiadała przecież odpowiednią wiedzę i umiejętności...
- Ach tak, niejaka Bystra Łapa, córka Gronostajowego Kroku, pewnego dnia po prostu rzuciła się na Srebrną Łapę, syna Krzykliwej Mewy. Tak po prostu, zabiła go w biały dzień w Obozie, nakrył ją Krucza Gwiazda na gorącym uczynku. Została wygnana - zrobił przerwę na głośne westchnięcie - on ma za miękkie serce... W każdym razie gdy zorganizował jej pogrzeb znalazły się koty, które zarzucały mu, że ich okłamuje... i podobnie było na zebraniu. Dalej są koty, które uważają, że to był tylko wypadek - mimo, że ich tam nie było. Sugerują, że Krucza Gwiazda ich okłamał i nawet sugerują, że to twoja wina, bo gdybyś była w Obozie, to mogłabyś uleczyć Srebrną Łapę. Tylko że nawet z twoją pomocą raczej ciężko byłoby mu przeżyć... - zakończył i zamknął się na chwilę, obserwując dokładnie reakcję kotki na tą historię.
_________________
Uciekaj chłopcze od wielkich idei co
Niczym bajeczne race płoną nad moim miastem

Biegnij teraz jak
łagodny zwierz
Biegnij by dowiedzieć się

O sobie samym
i o świecie co
Zimny jest jak lód

Biegnij dalej sam
Żeby sprawdzić co cię martwi
Żeby sprawdzić
komu ufać
Kogo mijać i się bać
Ostatnio zmieniony przez Gradowy Podmuch 2018-04-26, 13:40, w całości zmieniany 1 raz  
  Statystyki - lvl: 5 | S: 16 | Zr: 11 | Sz: 10 | Zm: 8 | HP: 70 | W: 70 | EXP: 300/400 | MED.EXP: 18/100
 
Pstra Chmura
Gwiezdny
#anxiety_disorder



Klan:
wicher

Księżyce: 74 (V)
Mistrz: Płowy Grzbiet
Płeć: kotka
Matka: Biały Kwiat [*]
Ojciec: Osetowy Cierń [*]
Multikonta: Czerwia i Lwica
Wysłany: 2018-04-26, 14:40   
   Wygląd: Kotka jest średniej wielkości, smukła, o zgrabnych, długich łapkach. Jej futro jest na całym ciele krótkie, po za całkiem puchatym, długim ogonem. Jego kolor jest rudawo brązowy z pręgami, i wszystko byłoby okej, gdyby nie fakt, że kotka choruje na bielactwo i na całym jej ciele znajdują się białe plamy, mniejsze lub większe, które są bardzo wrażliwe na słońce. Nie może zbyt długo na nim przebywać, bo w miejscach pozbawionych pigmentu pojawiają się bolące pęcherzyki. Ma duże, okrągłe oczy, z których lewe jest miodowe, zaś prawe czerwone, co również wiąże się z jej chorobą. Pstra Chmura ma wysokie kości policzkowe, nieco zadartą bródkę i duże, trójkątne uszy wyczulone na każdy odgłos. Niesie za sobą zapach ziół, ale nie ten drażniący, lecz słodki i przyjemny, kojarzący się z miodem, kocimiętką i leśnymi owocami.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....ghlight=#158668


Nie była na niego zła. W zasadzie to tak po prawdzie nie była na nikogo zła. Może ewentualnie trochę na siebie, bo o ile miała za złe pewne rzeczy niektórym kotom, to była zmęczona złoszczeniem się i chowaniem urazy i w obecnej sytuacji nie zaprzątała sobie tym głowy. Miała wystarczająco zmartwień od jeszcze bycia nieustannie wściekłą na kogoś. Jak ktoś lubił psuć sobie nerwy, to droga wolna, ona miała już dosyć.
- Wiedza to nie wszystko - zauważyła spokojnie. - Niezapominajkowe Serce może mieć taką samą wiedzę, jak ja, bo to ja mu ją przekazałam, a wciąż może być lepszym i bardziej utalentowanym medykiem ode mnie. Może nie popełniać moich błędów... a ja ich robiłam w życiu dużo - po raz kolejny się kwaśno uśmiechnęła. Sama pamiętała jak leczyła różne koty, jak odbierała poród Krzykliwej Mewy i innych Klanowych matek. Ale to niewiele zmieniało. Będąc medykiem mogłaby to robić niezależnie od stopnia swoich umiejętności. Skupiła się za to na pozostałych słowach zastępcy i jeszcze bardziej zmarszczyła brwi. Zamilknęła na moment.
- Jak tak teraz o tym mówisz... Kruczy Ogon mi coś o tym wspominał. Nie wiedziałam, że ta sytuacja tak wyglądała - skomentowała w końcu, odrywając wzrok od Gradowego Podmucha i spoglądając w bok - Hahaha, może to w sumie moje wina. Chociaż chyba nie dociera do nich, że nawet jakbym była w obozie to pewnie nie dałabym rady go ocalić. Z tego co mówisz wnioskuję, że ta cała Bystra zabiła go raczej szybko. Są rany, na które już niewiele można poradzić... można tylko kotu ukrócić cierpienia - dodała smutno. Podczas swojej wędrówki miała przypadek, gdy znalazła kota potrąconego przez samochód. Choćby stawała na rzęsach nie dało się już zrobić nic. Przyniosła mu mak i kot po prostu... zasnął. Czasem w życiu tak było i należało się z tym pogodzić. Koty umierają. Będą umierać. Zawsze umierały. Śmierć była silniejsza od talentu i woli jakiegokolwiek medyka.
- Czekaj... chcesz mi powiedzieć, że Krzykliwa Mewa - TA Krzykliwa Mewa - oskarża Kruczego Ogona o to, że jakaś kotka tak po prostu zabiła jej syna? W środku obozu? Zamiast... ją? Tę kotkę? - Na pysk Pstrej Chmury wpełzł krzywy uśmiech w którym było coś... obcego - O tak, to JEST coś, czego mogłabym się spodziewać po Klanie Wichru.
_________________

Boże wiedzieć chcę.............................................
.............................czy wszystko ma na pewno sens

Ty jedyny wiesz.............................
...............................co komu z nas pisane jest

Jak wytłumaczysz mi znów brak współczucia w nas

Tak trudno odróżnić nam dobro od zła
Czy wiedzieć chcesz, że z każdym mym dniem

Bardziej i mocniej ten odczuwam lęk



Pociesz mnie i ucisz mój płacz.....................................................
...........................niech ciszej i ciszej i ciszej
................................................................................sobie łkam

  Statystyki - lvl: 4 | S: 6 | Zr: 9 | Sz: 14 | Zm: 14 | HP: 80 | W: 50 | EXP: 75/250
Stat. Med. - lvl:
6 | MED.EXP: 74/900
 
Gradowy Podmuch
Zaginiony
biegnij dalej sam


Klan:
samotnicy

Księżyce: 65 (XI)
Mistrz: Krzykliwa Mewa
Matka: Stokrotkowa Łąka [*]
Ojciec: Północny Podmuch
Partner: Gawron
Multikonta: Ognistopręga (KR), Bagienna Trzcina (KC), Niski Krok (GK), Dymna Łapa (KC), Lady (P/Z)
Wysłany: 2018-04-27, 22:32   
   Wygląd: Cechą charakterystyczną kocura jest rozdarte na pół prawe ucho - ślad po walce z jenotem. Rana zdążyła się zagoić, jednak ucho nie zrosło się w całość i mniej-więcej od połowy jest podzielone na dwie połówki. Podczas dorastania, jego chude łapy stały się bardziej masywne, pasujące do reszty ciała. Jest wysoki i dobrze zbudowany, ale absolutnie nie za gruby. Dzięki dużej dawce ruchu jego mięśnie ładnie rysują się pod futerkiem i nie ma miejsca na choćby gram dodatkowego tłuszczu. Jego futro jest koloru szarego, pokryte grubymi, czarnymi pręgami, które nie zlewają się w szaro-burą masę, a bardziej przypominają pręgi tygrysa. Na ciele nie ma białych znaczeń; wyjątkiem jest niewielka plamka na pyszczku, konkretniej na brodzie. Tym, co wyróżnia go od innych są jego przenikliwe, jasnozielone oczy.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=4321


Nie rozumiał. Darzył Pstrą Chmurę szacunkiem, ale gdy zaczynała mówić o wyższości Szałwii nad nią... sądził, że gada głupoty. Nie rozumiał jej kryteriów, jej sposobu myślenia. Dla niego Medyk miał po prostu leczyć i pstrokata kotka nie raz i nie dwa leczyła go czy innych klanowiczów. Według Grada jedynym błędem było jej zniknięcie z klanu. Zanim to się wydarzyło... nie widział jej niedoskonałości, o których mówiła teraz z takim przekonaniem.
- Być może. Nie znam się na byciu Medykiem - skwitował więc, nie chcąc za bardzo ciągnąć dalej dyskusji, w której i tak by się nie zgodzili. Pstra musiałaby mu jakoś łopatologicznie wytłumaczyć, o co właściwie jej chodzi. A skoro tego nie zrobiła do tej pory... to widocznie nie chciała. Nie to było teraz najważniejsze, były przecież inne kwestie do poruszenia.
- No... nie do końca - odparł, chcąc sprostować. - Sama Krzykliwa Mewa tego na głos nie powiedziała, bo w zasadzie od tamtego czasu przestała się odzywać. Powiedziała coś dopiero teraz, gdy wróciłaś, ale mówiła jak kompletnie pomylona - kolejne, nostalgiczne westchnięcie. -Chyba dopadła ją starość i pomieszała jej zmysły - a kiedyś była aktywną wojowniczką, którą szanował i może nawet - wstyd się teraz przyznać - podziwiał. Była jego Mistrzynią i pierwszą kotką-wojowniczką, z którą miał bliższy kontakt. Za jej sprawą przekonał się, że nie tylko kocury mogą być dobrymi wojownikami... i tak dalej. Szkoda, że magia tych wspomnień tak przykro gasła gdy tylko pomyślał o tym, co się teraz stało z Krzykliwą Mewą. - Jednak obrońcy Bystrej Łapy, jak można było usłyszeć na zebraniu, wciąż mają ją za niewinną, kompletnie ignorując to, co mówił Krucza Gwiazda. Ale nic dziwnego, w końcu wedlug ja jestem tylko leniwym zastępcą nie zasługującym na tą rangę - ostatnie zdanie wyrzucił z siebie z wyraźną złością, po czym poczuł coś w rodzaju chwilowej ulgi, podobnej do tej, którą czuje młoda osoba, która znalazła się poza zasięgiem rodziców i w końcu może sobie soczyście i głośno przeklnąć. Wypuścił głośno powietrze, zastanawiając się, czy Pstra Chmura jakoś zareaguje na jego słowa i czy wlaściwie nie drażni jej to wylewanie żali...
_________________
Uciekaj chłopcze od wielkich idei co
Niczym bajeczne race płoną nad moim miastem

Biegnij teraz jak
łagodny zwierz
Biegnij by dowiedzieć się

O sobie samym
i o świecie co
Zimny jest jak lód

Biegnij dalej sam
Żeby sprawdzić co cię martwi
Żeby sprawdzić
komu ufać
Kogo mijać i się bać
  Statystyki - lvl: 5 | S: 16 | Zr: 11 | Sz: 10 | Zm: 8 | HP: 70 | W: 70 | EXP: 300/400 | MED.EXP: 18/100
 
Pstra Chmura
Gwiezdny
#anxiety_disorder



Klan:
wicher

Księżyce: 74 (V)
Mistrz: Płowy Grzbiet
Płeć: kotka
Matka: Biały Kwiat [*]
Ojciec: Osetowy Cierń [*]
Multikonta: Czerwia i Lwica
Wysłany: 2018-04-30, 23:41   
   Wygląd: Kotka jest średniej wielkości, smukła, o zgrabnych, długich łapkach. Jej futro jest na całym ciele krótkie, po za całkiem puchatym, długim ogonem. Jego kolor jest rudawo brązowy z pręgami, i wszystko byłoby okej, gdyby nie fakt, że kotka choruje na bielactwo i na całym jej ciele znajdują się białe plamy, mniejsze lub większe, które są bardzo wrażliwe na słońce. Nie może zbyt długo na nim przebywać, bo w miejscach pozbawionych pigmentu pojawiają się bolące pęcherzyki. Ma duże, okrągłe oczy, z których lewe jest miodowe, zaś prawe czerwone, co również wiąże się z jej chorobą. Pstra Chmura ma wysokie kości policzkowe, nieco zadartą bródkę i duże, trójkątne uszy wyczulone na każdy odgłos. Niesie za sobą zapach ziół, ale nie ten drażniący, lecz słodki i przyjemny, kojarzący się z miodem, kocimiętką i leśnymi owocami.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....ghlight=#158668


Pstra była typem, który dostrzegał wyjątkowo dużo niedoskonałości w samej sobie. W zasadzie od zawsze. Ale po swoim zniknięciu zaczęła również dostrzegać niedoskonałości także w innych kotach. Skończyła ignorować ich wady i problemy, skończyła usprawiedliwiać wszystkich jak leciało, zrzucając całą winę tylko na siebie. Owszem, to była JEJ wina. Ale nie tylko. Wszyscy byli winni obecnej sytuacji.
- Ja najwyraźniej też nie - uśmiechnęła się kwaśno. Bycie medykiem to było nie tylko leczenie. To było dużo, dużo więcej. To był nieustanny kontakt z Gwiezdnym Klanem, to było nadawanie Klanowi świeckości, wspieranie swojego przywódcy w doli i niedoli, doradzanie mu, pomaganie. Medyk był nie tylko wsparciem fizycznym ale i psychicznym Klanu, a ona zawiodła na całej linii.
- Och, Mewa przestała mówić? Tego się nie spodziewałam - zauważyła. Krzykliwa Mewa zawsze była najbardziej rozgadanym kotem w Klanie któremu pysk się nigdy nie zamykał. - W zasadzie to niczego nie zrozumiałam z jej bełkotu podczas zebrania. Jak chce coś mi przekazać, to niech nauczy się z powrotem mówić - Parsknęła. Sama kiedyś darzyła Mewę dużą sympatią. Odbierała poród jej pierwszych kociąt. Lubiła ją i była dla niej kimś w rodzaju wzoru... albo byłaby takim wzorem gdyby Pstra Chmura obrała inną ścieżkę a nie ścieżkę medyka, którą to nawet nie potrafiła dobrze kroczyć.
- Nie znam Bystrej Łapy i nie wiem dlaczego zabiła syna Mewy. Ani nie wiem jak krytyczne były jego rany. Jednak nie zamierzam przyjmować na siebie winy za morderstwo. Takie koty są wyjęte spod Kodeksu Wojownika. A co do ciebie, Gradowy Podmuchu... - Jej uśmiech tylko się poszerzał, aż pokazała kocurowi wszystkie swoje kły - Nie łudź się. Czego byś nie robił to i tak w niczym nie pomoże. Witaj w moim świecie - może niedługo staniesz się szalonym zastępcą i dołączysz do szalonej medyczki.
_________________

Boże wiedzieć chcę.............................................
.............................czy wszystko ma na pewno sens

Ty jedyny wiesz.............................
...............................co komu z nas pisane jest

Jak wytłumaczysz mi znów brak współczucia w nas

Tak trudno odróżnić nam dobro od zła
Czy wiedzieć chcesz, że z każdym mym dniem

Bardziej i mocniej ten odczuwam lęk



Pociesz mnie i ucisz mój płacz.....................................................
...........................niech ciszej i ciszej i ciszej
................................................................................sobie łkam

  Statystyki - lvl: 4 | S: 6 | Zr: 9 | Sz: 14 | Zm: 14 | HP: 80 | W: 50 | EXP: 75/250
Stat. Med. - lvl:
6 | MED.EXP: 74/900
 
Gradowy Podmuch
Zaginiony
biegnij dalej sam


Klan:
samotnicy

Księżyce: 65 (XI)
Mistrz: Krzykliwa Mewa
Matka: Stokrotkowa Łąka [*]
Ojciec: Północny Podmuch
Partner: Gawron
Multikonta: Ognistopręga (KR), Bagienna Trzcina (KC), Niski Krok (GK), Dymna Łapa (KC), Lady (P/Z)
Wysłany: 2018-05-01, 00:50   
   Wygląd: Cechą charakterystyczną kocura jest rozdarte na pół prawe ucho - ślad po walce z jenotem. Rana zdążyła się zagoić, jednak ucho nie zrosło się w całość i mniej-więcej od połowy jest podzielone na dwie połówki. Podczas dorastania, jego chude łapy stały się bardziej masywne, pasujące do reszty ciała. Jest wysoki i dobrze zbudowany, ale absolutnie nie za gruby. Dzięki dużej dawce ruchu jego mięśnie ładnie rysują się pod futerkiem i nie ma miejsca na choćby gram dodatkowego tłuszczu. Jego futro jest koloru szarego, pokryte grubymi, czarnymi pręgami, które nie zlewają się w szaro-burą masę, a bardziej przypominają pręgi tygrysa. Na ciele nie ma białych znaczeń; wyjątkiem jest niewielka plamka na pyszczku, konkretniej na brodzie. Tym, co wyróżnia go od innych są jego przenikliwe, jasnozielone oczy.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=4321


Była uparta, ale on nie zamierzał już drążyć tego tematu. Mogliby się tak kłócić do rana a i tak każde z nich pozostało by przy swojej racji. Były ważniejsze sprawy, które można było poruszyć w rozmowie niż spieranie się w kółko o to, czy Pstra Chmura jest dobrą Medyczką czy też nie.
- Tak, nie mówi... albo nie chce mówić. Chyba nigdy nie widziałem Starszyzny w tak złym stanie. Ani w ogóle kota. Nawet mój ojciec trzyma się lepiej, choć nie jest już młody i widać, że mu ciężko, w końcu stracił partnerkę i kociaki, niedawno Plusk... - nie był pewien, na ile Pstra Chmura ma aktualne informacje z zakresu ,,kto przeżył ostatnie księżyce a kto nie".
Czy wkrótce dołączy od szalonej medyczki jako szalony zastępca? Och, to właściwie już się działo. Widać było to na zebraniu. Ona im się nie podoba i on im się nie podoba. Ba, może nawet podburzył reputację pstrokatej próbując jej bronić. Może to wzbudziło jeszcze większą niechęć w Wichrzakach? Skinął pyskiem w odpowiedzi. - Czy ty właściwie potrafisz wykonywać zadania, za które odpowiadają wojownicy? - planował zapytać o to gdy tylko Krucza Gwiazda nagle ogłosił ją wojowniczką. Czuł się nieco dziwnie skrępowany zadając takie pytanie, jakby to było coś niestosownego. Nie chciał kwestionować umiejętności starszej kotki, którą darzył szacunkiem ale i sympatią. Wiedział jednak, że jako Zastępca - musi zapytać i musi drążyć temat na wypadek, gdyby Pstra Chmura wolała go unikać. Skoro oficjalnie jest wojowniczką - to tak musi ją traktować. Tylko czy zmuszanie kotki przyuczonej do czegoś innego do nagłej zmiany stylu życia i pracy było na pewno dobrym pomysłem?
_________________
Uciekaj chłopcze od wielkich idei co
Niczym bajeczne race płoną nad moim miastem

Biegnij teraz jak
łagodny zwierz
Biegnij by dowiedzieć się

O sobie samym
i o świecie co
Zimny jest jak lód

Biegnij dalej sam
Żeby sprawdzić co cię martwi
Żeby sprawdzić
komu ufać
Kogo mijać i się bać
  Statystyki - lvl: 5 | S: 16 | Zr: 11 | Sz: 10 | Zm: 8 | HP: 70 | W: 70 | EXP: 300/400 | MED.EXP: 18/100
 
Pstra Chmura
Gwiezdny
#anxiety_disorder



Klan:
wicher

Księżyce: 74 (V)
Mistrz: Płowy Grzbiet
Płeć: kotka
Matka: Biały Kwiat [*]
Ojciec: Osetowy Cierń [*]
Multikonta: Czerwia i Lwica
Wysłany: 2018-05-01, 12:49   
   Wygląd: Kotka jest średniej wielkości, smukła, o zgrabnych, długich łapkach. Jej futro jest na całym ciele krótkie, po za całkiem puchatym, długim ogonem. Jego kolor jest rudawo brązowy z pręgami, i wszystko byłoby okej, gdyby nie fakt, że kotka choruje na bielactwo i na całym jej ciele znajdują się białe plamy, mniejsze lub większe, które są bardzo wrażliwe na słońce. Nie może zbyt długo na nim przebywać, bo w miejscach pozbawionych pigmentu pojawiają się bolące pęcherzyki. Ma duże, okrągłe oczy, z których lewe jest miodowe, zaś prawe czerwone, co również wiąże się z jej chorobą. Pstra Chmura ma wysokie kości policzkowe, nieco zadartą bródkę i duże, trójkątne uszy wyczulone na każdy odgłos. Niesie za sobą zapach ziół, ale nie ten drażniący, lecz słodki i przyjemny, kojarzący się z miodem, kocimiętką i leśnymi owocami.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....ghlight=#158668


Owszem, była to prawda. Gradowy Podmuch nie był w stanie przekonać Pstrej Chmury, że nie jest beznadziejnym medykiem (albo raczej - że nie była) a jej w gruncie rzeczy wcale nie zależało na udowadnianiu swojej racji przed zastępcą, bo i po co. W jej świadomości wiedziała lepiej, bo to ona była tym medykiem i to ona popełniła swoje błędy. Jeśli Grad chciał wierzyć, że była dobrym medykiem, to było jej z tego powodu miło, ale... nie.
- Plusk nie żyje? - uniosła brew. Kolejna nowość. W głębi serca trochę jej było szkoda wojowniczki, raczej dobrze ją wspominała, mimo, że bez żadnych konkretów.
- Przekonamy się. Umiem polować, chociaż nie idzie mi to jakoś... bardzo dobrze... Mimo wszystko COŚ jeść trzeba było. Chodzenie na patrole chyba nie jest jakieś bardzo skomplikowane - wzruszyła barkami - Co jeszcze robią wojownicy... trenują terminatorów. Ale wiesz co? Żadnego nie mam, więc to i tak nie ma żadnego znaczenia - nie sądziła, żeby ktokolwiek miał jej dać jakiegokolwiek terminatora, więc nawet o tym nie myślała. A inne obowiązki wojowników nie przychodziły jej do głowy. Jak tak teraz się nad tym zastanawiała, to co oni w zasadzie robili całe dnie? Jako medyk miała zawsze pełne ręce roboty bo trzeba było nieustannie zbierać zioła, ratować koty które przychodziły do niej z każdą jedną pierdołą niezależnie czy to był urwany pazurek czy urwany łeb, trzeba było doglądać pacjentów którzy już byli w lecznicy, doglądać zdrowia Klanowych kociąt i matek w ciąży, odbierać porody, łazić do miejsca spotkań z gwiezdnymi, porządkować składzik i wyrzucać stare albo uschnięte zioła, utrzymywać lecznicę w porządku i tak, by była sucha... Jako wojownik odczuwała bezsens istnienia. Co oni robią?
_________________

Boże wiedzieć chcę.............................................
.............................czy wszystko ma na pewno sens

Ty jedyny wiesz.............................
...............................co komu z nas pisane jest

Jak wytłumaczysz mi znów brak współczucia w nas

Tak trudno odróżnić nam dobro od zła
Czy wiedzieć chcesz, że z każdym mym dniem

Bardziej i mocniej ten odczuwam lęk



Pociesz mnie i ucisz mój płacz.....................................................
...........................niech ciszej i ciszej i ciszej
................................................................................sobie łkam

  Statystyki - lvl: 4 | S: 6 | Zr: 9 | Sz: 14 | Zm: 14 | HP: 80 | W: 50 | EXP: 75/250
Stat. Med. - lvl:
6 | MED.EXP: 74/900
 
Gradowy Podmuch
Zaginiony
biegnij dalej sam


Klan:
samotnicy

Księżyce: 65 (XI)
Mistrz: Krzykliwa Mewa
Matka: Stokrotkowa Łąka [*]
Ojciec: Północny Podmuch
Partner: Gawron
Multikonta: Ognistopręga (KR), Bagienna Trzcina (KC), Niski Krok (GK), Dymna Łapa (KC), Lady (P/Z)
Wysłany: 2018-05-03, 19:43   
   Wygląd: Cechą charakterystyczną kocura jest rozdarte na pół prawe ucho - ślad po walce z jenotem. Rana zdążyła się zagoić, jednak ucho nie zrosło się w całość i mniej-więcej od połowy jest podzielone na dwie połówki. Podczas dorastania, jego chude łapy stały się bardziej masywne, pasujące do reszty ciała. Jest wysoki i dobrze zbudowany, ale absolutnie nie za gruby. Dzięki dużej dawce ruchu jego mięśnie ładnie rysują się pod futerkiem i nie ma miejsca na choćby gram dodatkowego tłuszczu. Jego futro jest koloru szarego, pokryte grubymi, czarnymi pręgami, które nie zlewają się w szaro-burą masę, a bardziej przypominają pręgi tygrysa. Na ciele nie ma białych znaczeń; wyjątkiem jest niewielka plamka na pyszczku, konkretniej na brodzie. Tym, co wyróżnia go od innych są jego przenikliwe, jasnozielone oczy.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=4321


- Tak - odparł cicho. To była dość świeża strata, która ciągle jeszcze go prześladowała. Tracili terminatorów, ale Plusk? Była wojowniczką, doświadczoną wojowniczką i Gradowy Podmuch nawet w najczarniejszych snach nie zakładał, że to właśnie ona zginie. Przecież potrafiła walczyć... gdyby tylko miała w tej walce równe szanse... - Zginęła w walce z psem - chciałby być w stanie pocieszać się myślą, że to godna śmierć dla wojownika, jednak to wciąż była śmierć i to kogoś tak bliskiego... - Parę dni przed tym, jak się przenieśliśmy. Gdybyśmy tylko wyruszyli trochę wcześniej... - zacisnął zęby. Wciąż się o to obwiniał. Mieli powody, dla których przeprowadzka trwała ile trwała, ale zielonookiemu wciąż wydawało się, że mógł zrobić więcej, mógł pracować ciężej i sprawić, że przenieśliby się szybciej. Obwiniał się o śmierć Pluskającej Kropli, z resztą podobnie obwiniał się o śmierci innych kotów, jednak w przypadku rodzonej siostry to wszystko było jeszcze bardziej bolesne.
Skinął głową na jej odpowiedź, choć nie do końca był z niej zadowolony. Średnie umiejętności w polowaniu i brak doświadczenia w patrolach to niekoniecznie te cechy, które cenił u Wichrowych wojowników... - Walczyłaś kiedyś? - zapytał jeszcze, patrząc na Pstrą Chmurę pytającym wzrokiem.
_________________
Uciekaj chłopcze od wielkich idei co
Niczym bajeczne race płoną nad moim miastem

Biegnij teraz jak
łagodny zwierz
Biegnij by dowiedzieć się

O sobie samym
i o świecie co
Zimny jest jak lód

Biegnij dalej sam
Żeby sprawdzić co cię martwi
Żeby sprawdzić
komu ufać
Kogo mijać i się bać
  Statystyki - lvl: 5 | S: 16 | Zr: 11 | Sz: 10 | Zm: 8 | HP: 70 | W: 70 | EXP: 300/400 | MED.EXP: 18/100
 
Pstra Chmura
Gwiezdny
#anxiety_disorder



Klan:
wicher

Księżyce: 74 (V)
Mistrz: Płowy Grzbiet
Płeć: kotka
Matka: Biały Kwiat [*]
Ojciec: Osetowy Cierń [*]
Multikonta: Czerwia i Lwica
Wysłany: 2018-05-05, 14:19   
   Wygląd: Kotka jest średniej wielkości, smukła, o zgrabnych, długich łapkach. Jej futro jest na całym ciele krótkie, po za całkiem puchatym, długim ogonem. Jego kolor jest rudawo brązowy z pręgami, i wszystko byłoby okej, gdyby nie fakt, że kotka choruje na bielactwo i na całym jej ciele znajdują się białe plamy, mniejsze lub większe, które są bardzo wrażliwe na słońce. Nie może zbyt długo na nim przebywać, bo w miejscach pozbawionych pigmentu pojawiają się bolące pęcherzyki. Ma duże, okrągłe oczy, z których lewe jest miodowe, zaś prawe czerwone, co również wiąże się z jej chorobą. Pstra Chmura ma wysokie kości policzkowe, nieco zadartą bródkę i duże, trójkątne uszy wyczulone na każdy odgłos. Niesie za sobą zapach ziół, ale nie ten drażniący, lecz słodki i przyjemny, kojarzący się z miodem, kocimiętką i leśnymi owocami.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....ghlight=#158668


Nie miała zbyt wiele skojarzeń z siostrą Gradowego Podmucha i Fiołkowego Świtu oraz swojego ucznia poza tym, że była normalną, silną wojowniczką i utrzymywała jakąś relację ze Złotym Sercem... czy tam Brązowym Brzuchem... który to natomiast kojarzył jej się z Krzywą Wierzbą. Sporo wspomnień starych czasów zatarło jej się w pamięci i zostały tylko skojarzenia, mętne obrazy i uczucia powiązane z imionami i kotami które niegdyś znała. Nie pamiętała nawet niektórych imion. Pamiętała obecnych wojowników po ich kocięcych imionach a nie tych prawdziwych, wojowniczych. Było to męczące i wiedziała, że musi z kimś porozmawiać by ten ktoś jej naprostował wiele rzeczy które zapomniała.
- Z psem... - powtórzyła po zastępcy. Podczas swojej wędrówki często zdarzało jej się, że musiała uciekać przed psami. Nigdy jednak nie wdała się w walkę z żadnym bo i tak nie miałaby szans. Raz zdarzyło jej się, że jeden ją złapał w swoje szczęki ale dwunóg go odwołał. Wyobrażała sobie zatem jak straszna musiała być śmierć Pluskającej Kropli.
- Tak - wyharczała - W obronie własnej. Ale to kolejna rzecz w której nie jestem zbyt... dobra... A przynajmniej nie sądzę, by na tyle by móc kogoś uczyć czy też by móc na mnie w tej kwestii polegać - wzruszyła barkami - znam teorię, ale to nie znaczy, że potrafię ją wprowadzić w życie.
_________________

Boże wiedzieć chcę.............................................
.............................czy wszystko ma na pewno sens

Ty jedyny wiesz.............................
...............................co komu z nas pisane jest

Jak wytłumaczysz mi znów brak współczucia w nas

Tak trudno odróżnić nam dobro od zła
Czy wiedzieć chcesz, że z każdym mym dniem

Bardziej i mocniej ten odczuwam lęk



Pociesz mnie i ucisz mój płacz.....................................................
...........................niech ciszej i ciszej i ciszej
................................................................................sobie łkam

  Statystyki - lvl: 4 | S: 6 | Zr: 9 | Sz: 14 | Zm: 14 | HP: 80 | W: 50 | EXP: 75/250
Stat. Med. - lvl:
6 | MED.EXP: 74/900
 
Gradowy Podmuch
Zaginiony
biegnij dalej sam


Klan:
samotnicy

Księżyce: 65 (XI)
Mistrz: Krzykliwa Mewa
Matka: Stokrotkowa Łąka [*]
Ojciec: Północny Podmuch
Partner: Gawron
Multikonta: Ognistopręga (KR), Bagienna Trzcina (KC), Niski Krok (GK), Dymna Łapa (KC), Lady (P/Z)
Wysłany: 2018-05-09, 22:34   
   Wygląd: Cechą charakterystyczną kocura jest rozdarte na pół prawe ucho - ślad po walce z jenotem. Rana zdążyła się zagoić, jednak ucho nie zrosło się w całość i mniej-więcej od połowy jest podzielone na dwie połówki. Podczas dorastania, jego chude łapy stały się bardziej masywne, pasujące do reszty ciała. Jest wysoki i dobrze zbudowany, ale absolutnie nie za gruby. Dzięki dużej dawce ruchu jego mięśnie ładnie rysują się pod futerkiem i nie ma miejsca na choćby gram dodatkowego tłuszczu. Jego futro jest koloru szarego, pokryte grubymi, czarnymi pręgami, które nie zlewają się w szaro-burą masę, a bardziej przypominają pręgi tygrysa. Na ciele nie ma białych znaczeń; wyjątkiem jest niewielka plamka na pyszczku, konkretniej na brodzie. Tym, co wyróżnia go od innych są jego przenikliwe, jasnozielone oczy.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=4321


- Tak, potem Fiołek, Krucza Gwiazda i Malinowy Nos go zabili, ale przybyli tam trochę za późno... - powiedział cicho. Gdyby tylko on tam był, gdyby tylko mógł też walczyć, może wszystko potoczyłoby się inaczej... Śmierć Plusk była tak bardzo niepotrzebna. Stracił w ciągu chwili swoją siostrę i dobrą wojowniczkę i niewiele mógł teraz na to poradzić...
Skinął łbem. Tak jak podejrzewał, kotka nie miała wystarczających umiejętności. Cośtam wiedziała o polowaniu i cośtam wiedziała o walce - i to niby miało wystarczyć, żeby można było ją stawiać obok kotów, które od ukończenia sześciu księżyców ćwiczą to codziennie? Jak miał ją wysyłać na patrol, skoro jej umiejętności były poniżej przeciętnych? O ile w ogóle ktokolwiek łaskawie wybrałby się z Pstrą na patrol. Nie był tego pewien po tym, jak ją przywitali. Wizja, że ktoś prędzej ją opluje niż będzie z nią współpracował nie wydawała się wcale nierealna.
- Może mógłbym ci pomóc, poduczyć? - zapytał po chwili. Czuł się dość... nieswojo zadając takie pytania starszej kotce, którą od zawsze szanował, jednak sytuacja tego wymagała. - Albo zlecić to komuś innemu, jeśli wolisz - żebyś nie musiała spędzać tak wiele czasu z wrogiem numer jeden Klanu Wichru. - Ja... nie mogę cię traktować jak innych wojowników, którzy przeszli pełny trening. To zbyt niebezpieczne - wyjaśnił i spojrzał w pysk pstrokatej. Nie miał zielonego pojęcia, jakiej reakcji się spodziewać...
_________________
Uciekaj chłopcze od wielkich idei co
Niczym bajeczne race płoną nad moim miastem

Biegnij teraz jak
łagodny zwierz
Biegnij by dowiedzieć się

O sobie samym
i o świecie co
Zimny jest jak lód

Biegnij dalej sam
Żeby sprawdzić co cię martwi
Żeby sprawdzić
komu ufać
Kogo mijać i się bać
  Statystyki - lvl: 5 | S: 16 | Zr: 11 | Sz: 10 | Zm: 8 | HP: 70 | W: 70 | EXP: 300/400 | MED.EXP: 18/100
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme Saphic 1.2 created by Sopel & Sklep internetowy | Modified by Foka







Fort Florence











Bleach OtherWorld

SnM: Naruto PBF





Smocze RPG - Smoki Wolnych Stad

HogwartDream



amaimon

vampire-knight

the-avengers