Poprzedni temat «» Następny temat
Barwna Łąka
Autor Wiadomość
Lazurowe Wybrzeże
Zaginiony


Klan:
wicher

Księżyce: 14 [X]
Mistrz: Słonecznikowa Pestka -> Bączkowy Lot -> Popielate Niebo
Płeć: kotka
Matka: Pohukująca Sowa
Ojciec: Bażancie Pióro
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-09-23, 12:05   
   Wygląd: Szczuplutka koteczka o zgrabnym ciałku i eleganckich, długich łapach. Jej futro jest długie, gładko przylegające do ciała i nieskazitelnie czyste, a odrobinę dłuższa kryza opadająca na łopatki i pierś ma charakterystyczny kształt łezki, podkreślający jej urodę. Szata Stromizny jest jasna, kremowobiała, za wyjątkiem ciemniejszego, pręgowanego na czarno pyszczka i uszu, łap oraz ogona, który przy samym koniuszku ma rudawą plamkę, układającą się w strzałkę, natomiast na jej bokach, grzbiecie i tyłku widać delikatny zarys klasycznych pręg, nieco ciemniejszych niż baza. Ma małe białe znaczenie na piersi, kształtem przypominające deltoid, na pyszczku, brzuchu oraz palcach łap. Nosi się dziewczęco, wdzięcznie i lekko, a spojrzenie jej niebieskich oczu zawsze ma w sobie coś zalotnego, rozbrykanego i przede wszystkim wyzywającego.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=429848#429848


- Owszem, mnóstwo, w dodatku część z tych gęb jest nadprrogrramowa. Nie mnie oceniać orraz nie mnie podważać, aczkolwiek lepiej dla tych znajd Szyszkowego Ogona, orrraz dla nas jako klanu, byłoby, gdyby trrafiły pod opiekę dwunogów, jednakże co się stało to się nie odstanie - nie popierała decyzji Lawendowej Gwiazdy i uważała, że ta była bardzo nierozsądna i absurdalna. To nie był dom dla tych dwóch kędzierzawych kotek, a oni nie byli ich rodziną oraz nie dzielili z nimi żadnej krwi. Odnalezione kocięta powinny zostać odeskortowane na osiedle, gdzie byłyby bezpieczne i miały jedzenie oraz nie zabierały go dla tych, którzy potrzebują go dużo bardziej. Teraz nie można już było cofnąć czasu, ale sprawa ta sprawiła, że Lawendowa Gwiazda straciła w oczach Stromizny, która zaczęła się zastanawiać co ich przywódczyni ma w głowie i czy aby na pewno na pierwszym miejscu stawia klan.
- W końcu ostatnimi czasy przywódcy zmienili się w aż trzech klanach w zbliżonym do siebie czasie. Może to sprrrawdzian. Może prróba. Wytrzymałości, lojalności, wiarry. Może po tym nadejdą zmiany, może lepsze, może gorrsze, a może to karra. Może - podkreśliła ostatnie słowo, kiedy powtarzała je w kółko w kółko. Mogli sobie gdybać, po prostu. Nie mieli niczego, na czym mogliby się oprzeć a Gwiezdny Klan milczał, przynajmniej tak sądziła. Nie słyszała, żeby kontaktowali się z Lśniącą Sadzawką, a skoro tego nie zrobili to najwidoczniej wszystko było w porządku, bądź ktoś coś ukrywał.
- Tak czy owak wierzę, że sobie porradzimy. Nie mamy za barrdzo innego wyjścia - wywróciła oczami, po czym przymknęła je i odwróciła się w kierunku zachodzącego słońca, aby jeszcze trochę ogrzać swój pysk nim zapadnie chłodna noc. Taaaa, chłodna. Dni gorące, noce chłodne, zaraz wszyscy zaczną smarkać, prychać, charkać i wybije ich jakaś choroba. Chapeau bas.
  Statystyki - lvl: 2 | S: 8 | Zr: 11 | Sz: 4 | Zm: 4 | HP: 70 | W: 40 | EXP: 50/150
 
Gronostajowa Łapa
Terminator
stone



Klan:
wicher

Księżyce: 16 [listopad]
Mistrz: Porywista Gwiazda [*], Węglowy Pył
Płeć: kocur
Matka: Pohukująca Sowa [NPC]
Ojciec: Bażancie Pióro [NPC]
Multikonta: Drobna Łapa [KRz]; Pszczółka [KC]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-09-23, 13:56   
   Wygląd: Masywny, długowłosy ciemnoniebieski point z białymi i szarymi zaznaczeniami o bladoniebieskich oczach. || KP
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=420330#420330


Kiwnął głową po pierwszych słowach Stromej Łapy; wyglądało na to, że zgadzali się co do decyzji podjętej niedawno przez Lawendową Gwiazdę. Klan Wichru to nie miejsce dla sierot i znajd, a już szczególnie nie w tych czasach, gdzie pożywienie przestaje być łatwo dostępne i coraz ciężej o każdy kęs. Czy to jest właśnie to, czego teraz potrzebują? Dodatkowych mord do wykarmienia? Nie potrafił zrozumieć, czemu ich przywódczyni zgodziła się na przyjęcie ich, zamiast odnieść je do dwunogów, ale nie jemu to oceniać. Jednakże jej kompetencja stawała pod niemałym znakiem zapytania.
...— Racja — rzucił, chyba sam zdziwiony, że z kimkolwiek się zgodził i przyznał, że to, co mówi, ma sens — znajdy to problem i hańba dla Klanu. Nie tutaj ich miejsce. — zarzucił puszystym ogonem na bok, wypuszczając powietrze z nosa i patrząc przed siebie. Czuł niechęć do tego, że musi dzielić się obozem z tym czymś i był niezadowolony, że nic nie może z tym zrobić.
...— Gwiezdni z pewnością doskonale się bawią, zsyłając na nas klęski i nieszczęścia. Jak widać, nie tylko na Wicher. — powiedział z odrazą, sam nie wiedząc, co ma o tym wszystkim myśleć. Od małego wpaja im się wiarę w coś, co tylko nieliczni mają szansę zobaczyć, każą traktować jak najważniejszych i wszechmocnych, podczas gdy oni zsyłają śmierć na trójkę przywódców, odbierając im wszystkie z żyć, dodatkowo pozwalając na braki w pożywieniu. Czy to jest ta opatrzność?
...— Być może. Ale to zależy w dużej mierze od Lawendowej Gwiazdy i jej decyzji, a te jak widać są nieprzemyślane.
_________________


I COUNT THE CORPSES ON MY LEFT
I FIND I'M NOT SO TIDY
»★«
SO I BETTER GET AWAY
BETTER MAKE IT TODAY
BUT I CAN'T CONTROL IT
MY FACE IS DRAWN

My instinct still emotes it



  Statystyki - lvl: 2 | S: 9 | Zr: 7 | Sz: 5 | Zm: 5 | HP: 55 | W: 55 | EXP: 105/150
 
Lazurowe Wybrzeże
Zaginiony


Klan:
wicher

Księżyce: 14 [X]
Mistrz: Słonecznikowa Pestka -> Bączkowy Lot -> Popielate Niebo
Płeć: kotka
Matka: Pohukująca Sowa
Ojciec: Bażancie Pióro
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-09-25, 15:44   
   Wygląd: Szczuplutka koteczka o zgrabnym ciałku i eleganckich, długich łapach. Jej futro jest długie, gładko przylegające do ciała i nieskazitelnie czyste, a odrobinę dłuższa kryza opadająca na łopatki i pierś ma charakterystyczny kształt łezki, podkreślający jej urodę. Szata Stromizny jest jasna, kremowobiała, za wyjątkiem ciemniejszego, pręgowanego na czarno pyszczka i uszu, łap oraz ogona, który przy samym koniuszku ma rudawą plamkę, układającą się w strzałkę, natomiast na jej bokach, grzbiecie i tyłku widać delikatny zarys klasycznych pręg, nieco ciemniejszych niż baza. Ma małe białe znaczenie na piersi, kształtem przypominające deltoid, na pyszczku, brzuchu oraz palcach łap. Nosi się dziewczęco, wdzięcznie i lekko, a spojrzenie jej niebieskich oczu zawsze ma w sobie coś zalotnego, rozbrykanego i przede wszystkim wyzywającego.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=429848#429848


Od zawsze uważała Klan wichru za lepszy od wszystkich innych. W końcu nie byli jakimiś byle jakimi kotami urwanymi z choinki, tylko wysokimi i dostojnymi łowcami zajęcy, których domeną był wiatr. Cień kojarzył jej się z wychudzonymi szkapami, które przypominały wyliniałe szczury, rzeka kotami oślizgłymi, których sierść jest tłusta w dotyku i śmierdzi rybą, a grom z napakowanymi krasnalami, które są groźne tylko na papierze. Domeną Wichru był natomiast wiatr, którym pachnieli, mieli długie łapy, dumne rysy pysków i potrafili złapać nawet najszybsze zające! Byli wielkim rodem szlachetnym, a wpuszczanie na ich dwór jakiś znalezionych w pudełku zabiedzonych sierot było po prostu słabe i trochę im ujmowało.
- Zgadzam się, to hańba i wstyd. Z krrwią samotników nigdy nie będą prrawdziwymi wojowniczkami i nigdy nie dogonią żadnego zająca bez wiatrru w żyłach, a w oczach innych klanów będziemy przez to wszystko uchodzili za albo zdesperrowanych, albo miękkich i uległych - niezadowolona przesunęła aż ogonem po suchej trawie i położyła po sobie uszy. Nie powinni dopuszczać do takich sytuacji, ale nie miała za wiele do powiedzenia. Słowo Lawendowej Gwiazdy się rzekło i musieli to zaakceptować czy tego chcieli, czy nie. Miała nadzieję, że kocięta Szyszkowego Ogona zdechną z głodu, albo zaginą gdzieś po drodze, lub skończą w paszczy lisów i nikt nigdy nie usłyszy o tym, że nie pochodzą stąd!
- Odrrobinę niepokoi mnie fakt, że Lawendowa Gwiazda nie odwołała się jeszcze w żaden sposób do tych wszystkich zmian. Nastrroje są napięte, a planów i decyzji brrrak - odpowiedziała bratu obojętnie brzmiącym głosem. Uważała, że Lawendowa Gwiazda powinna zwołać jakieś zebranie i postawić sprawę jasno. Przedstawić klanowi jakie ma plany i jak chce sobie poradzić z tą trudną sytuacją oraz co ich wszystkich może czekać. Teraz nikt nic nie wiedział poza tym, że stos był coraz mniejszy, a pogoda nie zachowywała się jak powinna.
- Jak tak dalej pójdzie może będziemy musieli poszerzyć swoje terreny łowieckie, przynajmniej na jakiś czas. Ja bym tak zrrrobiła już terraz, a nie czekała na najgorrsze co może nadejść.
  Statystyki - lvl: 2 | S: 8 | Zr: 11 | Sz: 4 | Zm: 4 | HP: 70 | W: 40 | EXP: 50/150
 
Gronostajowa Łapa
Terminator
stone



Klan:
wicher

Księżyce: 16 [listopad]
Mistrz: Porywista Gwiazda [*], Węglowy Pył
Płeć: kocur
Matka: Pohukująca Sowa [NPC]
Ojciec: Bażancie Pióro [NPC]
Multikonta: Drobna Łapa [KRz]; Pszczółka [KC]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-10-08, 17:38   
   Wygląd: Masywny, długowłosy ciemnoniebieski point z białymi i szarymi zaznaczeniami o bladoniebieskich oczach. || KP
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=420330#420330


W kwestii wyższości Klanu Wichru nad wszystkimi innymi i o tym, że są wyjątkowi i niesamowicie dobrze zbudowani, Gronostajowa Łapa mógł w pełni zgodzić się ze Stromą Łapą. Wychodziło na to, że mieli więcej wspólnego, niż terminator mógł przypuszczać, co wprawiło go w niemałe zdziwienie. Nie sądził, że wśród swojego rodzeństwa znajdzie kogoś wartego uwagi, a tu proszę, ma siostrę, która nie jest idiotką i potrafi myśleć logicznie - czyli tak, jak on.
...— Albo same się wyniosą, albo trzeba będzie im pomóc rzucił, patrząc się kątem oka na siostrę, chcąc zaobserwować jej reakcję. Nie miał określonych norm, jeśli chodzi o jego postrzeganie jakiejkolwiek przemocy, jednak wiedział, że nie jest w stanie zaakceptować intruzów w Klanie. Nie wiedział jeszcze co chciał zrobić, jednak jeżeli nikt nie zainterweniuje w sprawie przygarniania śmieci do Klanu... Trzeba będzie wziąć sprawy we własne łapy, bo inaczej przyszłość Klanu Wichru staje pod znakiem zapytania, tak samo, jak czystość krwi jego członków.
...— Lawendowa Gwiazda chyba jeszcze nie przyzwyczaiła się do tego, jak wiele obowiązków na niej spoczywa. Lepiej, żeby zorientowała się jak najszybciej. — nie chciał skreślać Lawendy, doceniał ją, to, że przekazała mu istotną wiedzę, gdy był jeszcze kociakiem, jednak miał wrażenie, że stanowisko, które pełniła, nie jest dla niej. Klan potrzebował silnej łapy i zdecydowanego władcy, a Lawenda nieco od tej wizji odbiegała, stanowiąc miłą maskotkę Wichru, jednak nie przywódcę, który podejmowałby odważne, czasem ryzykowne decyzje, by usprawnić działanie i stan Klanu.
_________________


I COUNT THE CORPSES ON MY LEFT
I FIND I'M NOT SO TIDY
»★«
SO I BETTER GET AWAY
BETTER MAKE IT TODAY
BUT I CAN'T CONTROL IT
MY FACE IS DRAWN

My instinct still emotes it



  Statystyki - lvl: 2 | S: 9 | Zr: 7 | Sz: 5 | Zm: 5 | HP: 55 | W: 55 | EXP: 105/150
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme Saphic 1.2 created by Sopel & Sklep internetowy | Modified by Foka







Fort Florence











Bleach OtherWorld

SnM: Naruto PBF





Smocze RPG - Smoki Wolnych Stad

HogwartDream



amaimon

vampire-knight

the-avengers