Poprzedni temat «» Następny temat
Wilgotne Skałki
Autor Wiadomość
Ćmi Zmierzch
Zastępca
głód



Klan:
rzeka

Księżyce: 52
Mistrz: Świetlikowa Gwiazda (Świetlikowa Noc)
Płeć: kotka
Matka: Czerwona Gwiazda (Czerwony Mak)
Ojciec: Błyskająca Gwiazda (Błysk)
Partner: DTF
Ciąża: nie
Multikonta: Krucze Serce [*], Lazurowy Deszcz [*]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-08-03, 11:58   
   Wygląd: Śliczne stworzenie o krótkim, miękkim futrze. Ćma jest nieduża, drobna, zgrabna i szczupła, czarna od opuszków po czubki uszu. Tylko oczy ma jasne. Wielkie, żółte, blade, jak zwietrzały bursztyn. Pyszczek ma raczej okrągły, uszka i nosek nieduże. Trzeba jej przyznać, wyrosła na prawdziwą piękność.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=7158


Ćma znieruchomiała, gdy tylko dostrzegła królika. Przylgnęła brzuchem do ziemi, wbijając spojrzenie w gryzonia. Przeniosła ciężar ciała na tylne łapki.
Był duży, wyglądał młodo i zdrowo. To utrudniało polowanie, i Ćma wiedziała, że musi wziąć to pod uwagę. Miał dużo sił, i z pewnością biegał szybko. Wyglądał też na czujnego, nieustannie ruszał uszami.
Ćmi Zmierzch rozumiała, że musi się pospieszyć, ale nie mogła spieszyć się kosztem techniki. Na niedbalstwo można było sobie pozwolić przy zwierzynie starej i schorowanej, nie przy młodym, silnym osobniku, mogącym w każdej chwili rzucić się do ucieczki.
Pilnując, by wciąż stać pod wiatr, i by nie zdradzić się ani szelestem zrobiła kilka małych kroczków. Powoli, cichutko, zerkając czujnie pod łapy. Ustawiła się za królikiem, tak, by nie dosięgło jej spojrzenie oczu osadzonych z boków czaszki...
Kilka małych kroczków. Tak cichych i lekkich, jak tylko się dało.
A gdy Ćma uznała, że odległość jest wystarczająca, by sobie poradzić, odbiła się mocno z tylnych łapek, chcąc skoczyć prosto na królika i wbić w niego pazury, zębami zaś chwycić go za kark i, jeśli szczęście dopisze, złamać go na miejscu.
_________________

curse my restless wandering feet
prone to wander e n d l e s s l y
a l l the love you gave to me
it wasn't enough to keep me

for my soul, he made an offer
and to the xd u s tx again I xf e l l
and oh, that devil's got a hold on me now
- ̗̀xbecause there wasn't any water in the wishing wellx ̖́-
  Statystyki - lvl: 5 | S: 11 | Zr: 16 | Sz: 10 | Zm: 8 | HP: 80 | W: 60 | EXP: 260/400 | MED.EXP: 70/100
 
Kornikowy Konar
Wojownik
Kałuża's brother



Klan:
rzeka

Księżyce: 54(IX)
Mistrz: Czerwony Mak / Cisowa Jagoda
Płeć: kocur
Matka: Czerwony Mak
Ojciec: idk
Multikonta: Wronia Łapa (KC) Czyhak (KG)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-08-11, 18:16   
   Wygląd: Wyrósł na wysokiego i masywnego kocura. Zaczął nawet ogarniać swoje przerośnięte gabaryty i chociaż nadal porusza się flejowato i nie raz zdarzy mu się potknąć, czy zaszurać łapami, kiedy zepnie się w sobie, jest w stanie chyżo biegać czy skutecznie się skradać. Zwykle garbi plecy, chowając głowę między szerokimi barkami i łypie spod byka ślepiami, wybarwionymi na jaskrawą - jak u Czerwonego Maku - pomarańcz. Od koniuszka ogona, aż po nos jest czarny jak węgiel. Futerko ma krótkie, zazwyczaj rozczochrane i brudne, bo szkoda mu czasu na takie szczegóły jak jego układanie. Przez całe swoje dzieciństwo nie wymawiał "r" i nadal mu się zdarza zapomnieć o tej niepotrzebnej spółgłosce, zwłaszcza, gdy włączy tryb pospieszny w mówieniu. Na jego przednich kończynach, gdy się dobrze przyjrzeć, widać blade ślady po drucie, w który się kiedyś zaplątał, natomiast na końcu czarnego ogona swoje zęby odcisnął szczupak.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....ghlight=#284528


Słysząc szelest, odruchowo zaczął przybierać łowiecką pozycję, ale zamarł w pół ruchu. Dźwięku nie wydała żadna nieostrożna zwierzyna, a przedziwny, niebieskawy przedmiot, przypominający oderwaną od wody taflę. Kornik zaciągnął się zapachem i skupił wzrok na marszczącym się od wiatru kształcie, zdając sobie sprawę, że już wcześniej widział coś podobnego. Takie twory plątały się po osiedlu dwunogów w przeróżnych kolorach, nieraz niosąc ze sobą ślady smakowitych zapachów. Jednak, o ile wcześniej zdarzało mu się rozrywać takie folie w poszukiwaniu ciekawostek, kiedy mieszkał wśród dwunogów, tak Kornikowego Konara - wojownika Klanu Rzeki - nie interesowała żadna ewentualna zawartość. Kocur krótko prychnął i ruszył w dalsze poszukiwanie zwierzyny.
_________________
Mxaxm xx Cxixx txaxkxx wxixexlxexx dxoxx pxoxwxixexdxzxexnxixa
Nxixexx mxoxżxexsxz xx txexgxoxx xnxixexx dxoxcxexnxixaxć,x txaxk

I rzeczy złe, i rzeczy dobre
Pocieszę Cię - więcej jest tych dobrych
Mam Ci tak wiele do powiedzenia
ll Nie możesz tego nie doceniać ll
Kończą się czasy naszej młodości
Skończyć się musi to, co się nie zmienia
Tak, tak, to co się nie zmienia...
I pytam się
Kto śmie traktować Cię źle?!

ѱ
  Statystyki - lvl: 4 | S: 19 | Zr: 7 | Sz: 6 | Zm: 7 | HP: 75 | W: 55 | EXP: 040/300
 
Dynia
Gwiezdny
akceptacja



Klan:
wicher

Księżyce: 25
Mistrz: Borsucze Futro
Płeć: kocur
Matka: Pomarańczowa Skórka
Ojciec: Czerwony Pazur
Multikonta: Popielny Żar, Lisi Wrzask, Pęknięta Łapa [KC], Śliwkowa Pestka [KRz], Cyprysowa Łuska [KG]
Interwencja MG: nie
Wysłany: 2020-08-14, 15:02   
   Wygląd: Rudy kocur o długiej, pręgowanej tygrysio sierści, która teraz z lśniącej i zadbanej - stała się matowa i skołtuniona. Przez ból, stres i obniżenie samooceny bardzo schudł, co odbiło się na jego wyglądzie. Mimo to, nadal można byłoby go nazwać jednym z większych kocurów - gdyby nie chodził zgarbiony i skulony. Posiada liczne białe znaczenia na piersi, brzuchu, ogonie i łapach. Także na nosku, jego urocza biała plamka, nadal nie zaniknęła. Urodził się z za długim językiem, który od czasu do czasu wystawia na bok. Oczy wybarwione już dawno, teraz mają mętny i zamglony żółtawy kolor, a wszystkie poduszeczki, nosek i wnętrze zaokrąglonych uszu - różowy.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=8100


Po ominięciu szeleszczącej nie-zwierzyny, kocur ruszył dalej z cichym prychnięciem by znaleźć coś porządnego! I znalazł? A gdzie am. Czarny wojownik kroczył przed siebie czujnie, jednak...Do jego nozdrzy nie wpadały ciekawsze zapachy od oddalającej się, słabej woni dwunoga pozostawionej na krzaku przez foliową torebkę. Chyba będzie musiał jeszcze trochę przejść by znaleźć coś nadającego się na Rzeczny stos.

Kornikowy Konar: lvl: 3 | S: 16 | Zr: 6 | Sz: 5 | Zm: 6 | HP: 70 | W: 44/50
• Wykorzystane przerzuty: 0/2

Młoda i zdrowa zwierzyna była trudnym orzechem do zgryzienia i Ćmi Zmierzch o tym wiedziała. Mimo dołożenia ogromu starań do podejścia młodego królika, ten...Nagle stanął na tylnych łapach unosząc kręcące się czujnie uszy, a jego nos nerwowo zaczął podrygiwać podobnie jak ogon. Uderzenie serca przed wyskokiem Ćmy, stworzenie odwróciło głowę i dojrzało czające się na niego niebezpieczeństwo. Królik głośno tupnął i zerwał się do ucieczki i...Cóż, czarna kocica nie miała zbyt wielu szans na dogonienie swojego możliwego posiłku. Królik zwiał i ukrył się poza zasięgiem ciemnej zastępczyni. Trzeba poszukać nowej zwierzyny...

Ćmi Zmierzch: lvl: 5 | S: 11 | Zr: 16 | Sz: 10 | Zm: 8 | HP: 80 | W: 57 - 3 = 54/60
• Wykorzystane przerzuty: 0/4
_________________
⚠️
there's a red light up ahead
I drive my car into it
I'm a little kid, big death wish
I bite the lips, the lips that kiss

baby boy, baby brother
we're losing you, is it forever
Ostatnio zmieniony przez Dynia 2020-08-26, 07:00, w całości zmieniany 1 raz  
  Statystyki - lvl: 2 | S: 8 | Zr: 7 | Sz: 7 | Zm: 4 | HP: 65 | W: 45 | EXP: 105/150
 
Kornikowy Konar
Wojownik
Kałuża's brother



Klan:
rzeka

Księżyce: 54(IX)
Mistrz: Czerwony Mak / Cisowa Jagoda
Płeć: kocur
Matka: Czerwony Mak
Ojciec: idk
Multikonta: Wronia Łapa (KC) Czyhak (KG)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-08-14, 20:58   
   Wygląd: Wyrósł na wysokiego i masywnego kocura. Zaczął nawet ogarniać swoje przerośnięte gabaryty i chociaż nadal porusza się flejowato i nie raz zdarzy mu się potknąć, czy zaszurać łapami, kiedy zepnie się w sobie, jest w stanie chyżo biegać czy skutecznie się skradać. Zwykle garbi plecy, chowając głowę między szerokimi barkami i łypie spod byka ślepiami, wybarwionymi na jaskrawą - jak u Czerwonego Maku - pomarańcz. Od koniuszka ogona, aż po nos jest czarny jak węgiel. Futerko ma krótkie, zazwyczaj rozczochrane i brudne, bo szkoda mu czasu na takie szczegóły jak jego układanie. Przez całe swoje dzieciństwo nie wymawiał "r" i nadal mu się zdarza zapomnieć o tej niepotrzebnej spółgłosce, zwłaszcza, gdy włączy tryb pospieszny w mówieniu. Na jego przednich kończynach, gdy się dobrze przyjrzeć, widać blade ślady po drucie, w który się kiedyś zaplątał, natomiast na końcu czarnego ogona swoje zęby odcisnął szczupak.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....ghlight=#284528


Serio? Czy znowu będzie musiał się kręcić bezsensu przez pół dnia, żeby przynieść do obozu dwie mierne piszczki. Na Ciemny Las, był środek pory zielonych liści! Zwierzyna powinna mu sama wyskakiwać pod łapy! Tymczasem okolica jakby opustoszała, albo zmysły Kornika były na tyle tępe, że nie wyłapywały żadnej potencjalnej zdobyczy. Jednak próbował dalej.
_________________
Mxaxm xx Cxixx txaxkxx wxixexlxexx dxoxx pxoxwxixexdxzxexnxixa
Nxixexx mxoxżxexsxz xx txexgxoxx xnxixexx dxoxcxexnxixaxć,x txaxk

I rzeczy złe, i rzeczy dobre
Pocieszę Cię - więcej jest tych dobrych
Mam Ci tak wiele do powiedzenia
ll Nie możesz tego nie doceniać ll
Kończą się czasy naszej młodości
Skończyć się musi to, co się nie zmienia
Tak, tak, to co się nie zmienia...
I pytam się
Kto śmie traktować Cię źle?!

ѱ
  Statystyki - lvl: 4 | S: 19 | Zr: 7 | Sz: 6 | Zm: 7 | HP: 75 | W: 55 | EXP: 040/300
 
Ćmi Zmierzch
Zastępca
głód



Klan:
rzeka

Księżyce: 52
Mistrz: Świetlikowa Gwiazda (Świetlikowa Noc)
Płeć: kotka
Matka: Czerwona Gwiazda (Czerwony Mak)
Ojciec: Błyskająca Gwiazda (Błysk)
Partner: DTF
Ciąża: nie
Multikonta: Krucze Serce [*], Lazurowy Deszcz [*]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-08-18, 23:22   
   Wygląd: Śliczne stworzenie o krótkim, miękkim futrze. Ćma jest nieduża, drobna, zgrabna i szczupła, czarna od opuszków po czubki uszu. Tylko oczy ma jasne. Wielkie, żółte, blade, jak zwietrzały bursztyn. Pyszczek ma raczej okrągły, uszka i nosek nieduże. Trzeba jej przyznać, wyrosła na prawdziwą piękność.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=7158


Ćmi Zmierzch pognała chwilę za królikiem, ale miał o wiele dłuższe i silniejsze łapy. Kiedy więc zniknął z jej oczu zatrzymała się, zapierając łapkami w trawie. Patrzyła za nim chwilę, a potem westchnęła ciężko i podniosła głowę.
Rozejrzała się za Kornikiem, a gdy złapała go w zasięgu wzroku uznała, że może spokojnie wrócić do łowów.
Seria niepowodzeń zaczynała robić się frustrująca, ale Ćma uparła się, by kontynuować polowanie, dopóki nie złapie jeszcze jednej rzeczy. Ot, żeby ukrócić złą passę.
Ruszyła więc dalej, pod wiatr, nisko i cicho, rozglądając się, węsząc i nasłuchując za kolejnym potencjalnym obiadem.
_________________

curse my restless wandering feet
prone to wander e n d l e s s l y
a l l the love you gave to me
it wasn't enough to keep me

for my soul, he made an offer
and to the xd u s tx again I xf e l l
and oh, that devil's got a hold on me now
- ̗̀xbecause there wasn't any water in the wishing wellx ̖́-
  Statystyki - lvl: 5 | S: 11 | Zr: 16 | Sz: 10 | Zm: 8 | HP: 80 | W: 60 | EXP: 260/400 | MED.EXP: 70/100
 
Dynia
Gwiezdny
akceptacja



Klan:
wicher

Księżyce: 25
Mistrz: Borsucze Futro
Płeć: kocur
Matka: Pomarańczowa Skórka
Ojciec: Czerwony Pazur
Multikonta: Popielny Żar, Lisi Wrzask, Pęknięta Łapa [KC], Śliwkowa Pestka [KRz], Cyprysowa Łuska [KG]
Interwencja MG: nie
Wysłany: 2020-08-26, 11:06   
   Wygląd: Rudy kocur o długiej, pręgowanej tygrysio sierści, która teraz z lśniącej i zadbanej - stała się matowa i skołtuniona. Przez ból, stres i obniżenie samooceny bardzo schudł, co odbiło się na jego wyglądzie. Mimo to, nadal można byłoby go nazwać jednym z większych kocurów - gdyby nie chodził zgarbiony i skulony. Posiada liczne białe znaczenia na piersi, brzuchu, ogonie i łapach. Także na nosku, jego urocza biała plamka, nadal nie zaniknęła. Urodził się z za długim językiem, który od czasu do czasu wystawia na bok. Oczy wybarwione już dawno, teraz mają mętny i zamglony żółtawy kolor, a wszystkie poduszeczki, nosek i wnętrze zaokrąglonych uszu - różowy.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=8100


Żarty czy nie, Kornikowy Konar nie mógł nic wyczuć ani zauważyć! Najwyraźniej wcześniej miana reklamówka była znakiem, że w tej okolicy nie ma nic ciekawszego niż ona. Jałowa okolica jak nic...Może kocur powinien zmienić kierunek marszu? Kto wie...

Kornikowy Konar: lvl: 3 | S: 16 | Zr: 6 | Sz: 5 | Zm: 6 | HP: 70 | W: 44/50
• Wykorzystane przerzuty: 0/2

Nie lepiej było u Ćmy, która po przepłoszeniu młodego królika również nie miała szczęścia co do zwierzyny. Nic ciekawego nie wpadło jej w oko ani tym bardziej w nozdrza. U niej również zdawało się, że okolica była pusta mimo tego, że powinno roić się na niej od zwierzyny. Kto wie, może to sprawka królika, który swoją ucieczką zaalarmował okoliczne zwierzęta przez co dwójka wojowników niczego nie mogła znaleźć? Niewykluczone!

Ćmi Zmierzch: lvl: 5 | S: 11 | Zr: 16 | Sz: 10 | Zm: 8 | HP: 80 | W: 54/60
• Wykorzystane przerzuty: 0/4
_________________
⚠️
there's a red light up ahead
I drive my car into it
I'm a little kid, big death wish
I bite the lips, the lips that kiss

baby boy, baby brother
we're losing you, is it forever
  Statystyki - lvl: 2 | S: 8 | Zr: 7 | Sz: 7 | Zm: 4 | HP: 65 | W: 45 | EXP: 105/150
 
Ćmi Zmierzch
Zastępca
głód



Klan:
rzeka

Księżyce: 52
Mistrz: Świetlikowa Gwiazda (Świetlikowa Noc)
Płeć: kotka
Matka: Czerwona Gwiazda (Czerwony Mak)
Ojciec: Błyskająca Gwiazda (Błysk)
Partner: DTF
Ciąża: nie
Multikonta: Krucze Serce [*], Lazurowy Deszcz [*]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-08-29, 22:13   
   Wygląd: Śliczne stworzenie o krótkim, miękkim futrze. Ćma jest nieduża, drobna, zgrabna i szczupła, czarna od opuszków po czubki uszu. Tylko oczy ma jasne. Wielkie, żółte, blade, jak zwietrzały bursztyn. Pyszczek ma raczej okrągły, uszka i nosek nieduże. Trzeba jej przyznać, wyrosła na prawdziwą piękność.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=7158


Jak postanowiła, tak robiła. Szła dalej, szukając tropu. Nasłuchiwała, niuchała, smakowała powietrze.
Uważała na swoje kroki. Na to, by iść pod wiatr. By nie wychylać się za bardzo znad trawy, i by nie przepłoszyć potencjalnej zwierzyny oddechem. I szła dalej, bo cóż miała zrobić? Nie mogła w końcu pozwolić, by Kornik wygrał ich bzdurną, dziecinną, przepychankę. Chciała złapać jeszcze jedną zdobycz, zanim wrócą do klanu. Przynieść jeszcze coś, obojętnie, co takiego.
_________________

curse my restless wandering feet
prone to wander e n d l e s s l y
a l l the love you gave to me
it wasn't enough to keep me

for my soul, he made an offer
and to the xd u s tx again I xf e l l
and oh, that devil's got a hold on me now
- ̗̀xbecause there wasn't any water in the wishing wellx ̖́-
  Statystyki - lvl: 5 | S: 11 | Zr: 16 | Sz: 10 | Zm: 8 | HP: 80 | W: 60 | EXP: 260/400 | MED.EXP: 70/100
 
Kornikowy Konar
Wojownik
Kałuża's brother



Klan:
rzeka

Księżyce: 54(IX)
Mistrz: Czerwony Mak / Cisowa Jagoda
Płeć: kocur
Matka: Czerwony Mak
Ojciec: idk
Multikonta: Wronia Łapa (KC) Czyhak (KG)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-09-03, 09:40   
   Wygląd: Wyrósł na wysokiego i masywnego kocura. Zaczął nawet ogarniać swoje przerośnięte gabaryty i chociaż nadal porusza się flejowato i nie raz zdarzy mu się potknąć, czy zaszurać łapami, kiedy zepnie się w sobie, jest w stanie chyżo biegać czy skutecznie się skradać. Zwykle garbi plecy, chowając głowę między szerokimi barkami i łypie spod byka ślepiami, wybarwionymi na jaskrawą - jak u Czerwonego Maku - pomarańcz. Od koniuszka ogona, aż po nos jest czarny jak węgiel. Futerko ma krótkie, zazwyczaj rozczochrane i brudne, bo szkoda mu czasu na takie szczegóły jak jego układanie. Przez całe swoje dzieciństwo nie wymawiał "r" i nadal mu się zdarza zapomnieć o tej niepotrzebnej spółgłosce, zwłaszcza, gdy włączy tryb pospieszny w mówieniu. Na jego przednich kończynach, gdy się dobrze przyjrzeć, widać blade ślady po drucie, w który się kiedyś zaplątał, natomiast na końcu czarnego ogona swoje zęby odcisnął szczupak.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....ghlight=#284528


Przesada. O ile Kornikowy Konar musiał po prostu iść dalej, graczka musiała się wznieść na wyżyny by jakoś ten proceder opisać, kolejny raz z rzędu i traciła cierpliwość. Zresztą, wojownik też. Może dlatego zmienił trochę kierunek marszu, odbijając nieco bardziej w stronę rzeki. Może jakiś spragniony ptak akurat nadleci, by trochę ochłodzić się w jej toni? Cokolwiek zresztą, byle w końcu móc się wykazać i zapolować.
_________________
Mxaxm xx Cxixx txaxkxx wxixexlxexx dxoxx pxoxwxixexdxzxexnxixa
Nxixexx mxoxżxexsxz xx txexgxoxx xnxixexx dxoxcxexnxixaxć,x txaxk

I rzeczy złe, i rzeczy dobre
Pocieszę Cię - więcej jest tych dobrych
Mam Ci tak wiele do powiedzenia
ll Nie możesz tego nie doceniać ll
Kończą się czasy naszej młodości
Skończyć się musi to, co się nie zmienia
Tak, tak, to co się nie zmienia...
I pytam się
Kto śmie traktować Cię źle?!

ѱ
  Statystyki - lvl: 4 | S: 19 | Zr: 7 | Sz: 6 | Zm: 7 | HP: 75 | W: 55 | EXP: 040/300
 
Dynia
Gwiezdny
akceptacja



Klan:
wicher

Księżyce: 25
Mistrz: Borsucze Futro
Płeć: kocur
Matka: Pomarańczowa Skórka
Ojciec: Czerwony Pazur
Multikonta: Popielny Żar, Lisi Wrzask, Pęknięta Łapa [KC], Śliwkowa Pestka [KRz], Cyprysowa Łuska [KG]
Interwencja MG: nie
Wysłany: 2020-09-08, 22:28   
   Wygląd: Rudy kocur o długiej, pręgowanej tygrysio sierści, która teraz z lśniącej i zadbanej - stała się matowa i skołtuniona. Przez ból, stres i obniżenie samooceny bardzo schudł, co odbiło się na jego wyglądzie. Mimo to, nadal można byłoby go nazwać jednym z większych kocurów - gdyby nie chodził zgarbiony i skulony. Posiada liczne białe znaczenia na piersi, brzuchu, ogonie i łapach. Także na nosku, jego urocza biała plamka, nadal nie zaniknęła. Urodził się z za długim językiem, który od czasu do czasu wystawia na bok. Oczy wybarwione już dawno, teraz mają mętny i zamglony żółtawy kolor, a wszystkie poduszeczki, nosek i wnętrze zaokrąglonych uszu - różowy.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=8100


Nieśmieszny żart...Kornikowy Konar nie mógł nic wyczuć ani zauważyć! Pech uczepił się go jak rzep ogona i nie chciał puścić. No nic, najwyraźniej nie był to jego dzień. Krążąc tak jednak mógł usłyszeć coś innego niż zwierzynę, jeżeli był niedaleko Ćmiego Zmierzchu rzecz jasna; było to sapanie...Gdzieś po jego prawej.

Kornikowy Konar: lvl: 3 | S: 16 | Zr: 6 | Sz: 5 | Zm: 6 | HP: 70 | W: 44/50
• Wykorzystane przerzuty: 0/2

Tak jak jej brat, ciemna kotka nie miała dzisiaj szczęścia do zwierzyny. Żadnej myszy, nawet drugiego padalca! Okolica Wilgotnych Skałek okazała się być niesamowicie jałowa tego dnia, a nie powinna! Tym razem jednak Ćma coś usłyszała, było to głośne sapanie, które się urwało gdy "coś" wpadło w krzaki i zaczęło się w nich szamotać. Do nozdrzy zastępczyni mogła dość woń przerażenia i dezorientacji jak i pieszczocha? Tak, to zdecydowanie był zapach pieszczocha i dwunożnych. Wtedy też z krzaków po długiej szamotaninie wysunęła się drobna, młoda kotka o zaniedbanym futerku i szeroko otworzonych ślepiach. Jej tylne łapy były ze sobą związane, tak samo jak ogon. W jego przypadku ten jednak był przywiązany do jej lewej łapy. Wokół jej gardła ktoś zawiązał pętle, ta na szczęście się poluzowała za sprawą walki pieszczoszki. Gdy tylko zobaczyła Ćme, zastygła i cofnęła się parę kroków.
- G-gdzie ja jestem...K-Kim ty jesteś? - wymamrotała, rozglądając się dookoła, powoli rozpłaszczając się na ziemi i dygocząc, a przednią łapą próbowała pozbyć się pętli z szyi. - Gdzie...gdzie moi właściciele, musieli mnie zapomnieć, musieli...


Ćmi Zmierzch: lvl: 5 | S: 11 | Zr: 16 | Sz: 10 | Zm: 8 | HP: 80 | W: 54/60
• Wykorzystane przerzuty: 0/4

X (młody pieszczoch): S: 6 | Zr: 5 | Sz: 4 | HP: 40 | W: 40
_________________
⚠️
there's a red light up ahead
I drive my car into it
I'm a little kid, big death wish
I bite the lips, the lips that kiss

baby boy, baby brother
we're losing you, is it forever
  Statystyki - lvl: 2 | S: 8 | Zr: 7 | Sz: 7 | Zm: 4 | HP: 65 | W: 45 | EXP: 105/150
 
Ćmi Zmierzch
Zastępca
głód



Klan:
rzeka

Księżyce: 52
Mistrz: Świetlikowa Gwiazda (Świetlikowa Noc)
Płeć: kotka
Matka: Czerwona Gwiazda (Czerwony Mak)
Ojciec: Błyskająca Gwiazda (Błysk)
Partner: DTF
Ciąża: nie
Multikonta: Krucze Serce [*], Lazurowy Deszcz [*]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-09-14, 10:19   
   Wygląd: Śliczne stworzenie o krótkim, miękkim futrze. Ćma jest nieduża, drobna, zgrabna i szczupła, czarna od opuszków po czubki uszu. Tylko oczy ma jasne. Wielkie, żółte, blade, jak zwietrzały bursztyn. Pyszczek ma raczej okrągły, uszka i nosek nieduże. Trzeba jej przyznać, wyrosła na prawdziwą piękność.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=7158


Ćma wierzyła w Gwiezdny Klan, a właściwie; nie podważała faktu jego istnienia. Nie wyznawała go jednak z pasją, nie była oddana jego zaleceniom, nie przestrzegała jego zasad, jeżeli nie miała na tym skorzystać. Gwiezdny Klan sobie był. I ona też sobie była. I byli tak sobie równolegle, nie przeszkadzając ani nie pomagając sobie nawzajem, najzwyczajniej w świecie nie wchodząc sobie w drogę, i najwyraźniej obu stronom równania pasował taki układ.
Tym razem jednak Gwiezdny Klan uśmiechnął się do Ćmiego Zmierzchu. Alleluja, gwiazdka przyszła wcześniej.
Ze wszystkich rzeczy, które wujek Świetlik czy jakikolwiek inny martwy kot mógł wrzucić w krzaki, zamiast myszy czy nornicy wrzucono akurat związaną babę. Ćma popatrzyła na pieszczoszkę, patrzyła tak przez dłuższą chwilę w wyrazie zdziwienia, aż parsknęła cichym śmiechem.
Nie było powodu, by krzywdzić kotkę, w końcu i tak nie miała jak im oddać. Nie stanowiła żadnego zagrożenia. Uciec też nie mogła, bo jak i dokąd. Ćmi Zmierzch nie wiedziała jeszcze, co dokładnie z nią zrobi, i skłaniała się nawet do pomocy pieszczoszce... ale przecież nie od razu. W końcu jak często znajduje się na łowach coś tak abstrakcyjnego?
- O, ch**era... - powiedziała w końcu, kręcąc głową - nie wierzę. To najgłupsza rzecz, jaką w życiu widziałam.
Podniosła wzrok znad zaplątanego nieszczęścia i zawołała w stronę brata.
- Kornik, Kornik! Chodź zobaczyć coś śmiesznego!
_________________

curse my restless wandering feet
prone to wander e n d l e s s l y
a l l the love you gave to me
it wasn't enough to keep me

for my soul, he made an offer
and to the xd u s tx again I xf e l l
and oh, that devil's got a hold on me now
- ̗̀xbecause there wasn't any water in the wishing wellx ̖́-
  Statystyki - lvl: 5 | S: 11 | Zr: 16 | Sz: 10 | Zm: 8 | HP: 80 | W: 60 | EXP: 260/400 | MED.EXP: 70/100
 
Kornikowy Konar
Wojownik
Kałuża's brother



Klan:
rzeka

Księżyce: 54(IX)
Mistrz: Czerwony Mak / Cisowa Jagoda
Płeć: kocur
Matka: Czerwony Mak
Ojciec: idk
Multikonta: Wronia Łapa (KC) Czyhak (KG)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-09-19, 12:17   
   Wygląd: Wyrósł na wysokiego i masywnego kocura. Zaczął nawet ogarniać swoje przerośnięte gabaryty i chociaż nadal porusza się flejowato i nie raz zdarzy mu się potknąć, czy zaszurać łapami, kiedy zepnie się w sobie, jest w stanie chyżo biegać czy skutecznie się skradać. Zwykle garbi plecy, chowając głowę między szerokimi barkami i łypie spod byka ślepiami, wybarwionymi na jaskrawą - jak u Czerwonego Maku - pomarańcz. Od koniuszka ogona, aż po nos jest czarny jak węgiel. Futerko ma krótkie, zazwyczaj rozczochrane i brudne, bo szkoda mu czasu na takie szczegóły jak jego układanie. Przez całe swoje dzieciństwo nie wymawiał "r" i nadal mu się zdarza zapomnieć o tej niepotrzebnej spółgłosce, zwłaszcza, gdy włączy tryb pospieszny w mówieniu. Na jego przednich kończynach, gdy się dobrze przyjrzeć, widać blade ślady po drucie, w który się kiedyś zaplątał, natomiast na końcu czarnego ogona swoje zęby odcisnął szczupak.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....ghlight=#284528


Gwiezdny Klan, albo inne siły robiły mu na złość. Nie dało się wytłumaczyć tej sytuacji inaczej, bo tereny Klanu Rzeki nie były tak ubogie w zwierzynę, by dwójka doświadczonych wojownik musiała się pałętać po nich pół dnia, by znaleźć jednego węża i jednego ptaszka. Chyba, że cało to polowanie miało prowadzić do znalezienia w krzakach spętanej pieszczoszki. Jednak po kolei.
Kornik usłyszał sapanie i już wtedy zamierzał zmienić kierunek i pospieszyć w stronę Ćmiego Zmierzchu - na wypadek, gdyby pochodziło one od czegoś potencjalnie niebezpiecznego. Jednak zanim na dobre zebrał się do truchtu, siostra sama go zawołała, zapowiadając coś śmiesznego.
- Mam nadzieję, że rozbawi mnie to bardziej niż brak zwierzy... - Urwał przy końcówce słowa, a uśmiech przykleił mu się sztucznie do pyszczka. Musiał zamrugać kilkukrotnie, by w pełni dotarło do niego to co widzi, a powyginane dziwnie ciało nie jest wybrykiem natury, tylko związanym kotem. W jednej chwili wspomnienia osiedla rozbłysły w jego głowie, przypomniał sobie własne łapy splątane drutem, a od przerażonego wejrzenia pieszczoszki szybciej zabiło mu serce. W przeciwieństwie do Ćmy, nie poczuł się ani trochę rozbawiony.
- Nie ruszaj się, bo zrobisz sobie większą krzywdę! - Miauknął wysokim głosem w stronę kotki. - Pomożemy ci się rozplątać, ale nie możesz się szarpać, dobrze? Pozwolisz do siebie podejść?
_________________
Mxaxm xx Cxixx txaxkxx wxixexlxexx dxoxx pxoxwxixexdxzxexnxixa
Nxixexx mxoxżxexsxz xx txexgxoxx xnxixexx dxoxcxexnxixaxć,x txaxk

I rzeczy złe, i rzeczy dobre
Pocieszę Cię - więcej jest tych dobrych
Mam Ci tak wiele do powiedzenia
ll Nie możesz tego nie doceniać ll
Kończą się czasy naszej młodości
Skończyć się musi to, co się nie zmienia
Tak, tak, to co się nie zmienia...
I pytam się
Kto śmie traktować Cię źle?!

ѱ
  Statystyki - lvl: 4 | S: 19 | Zr: 7 | Sz: 6 | Zm: 7 | HP: 75 | W: 55 | EXP: 040/300
 
Dynia
Gwiezdny
akceptacja



Klan:
wicher

Księżyce: 25
Mistrz: Borsucze Futro
Płeć: kocur
Matka: Pomarańczowa Skórka
Ojciec: Czerwony Pazur
Multikonta: Popielny Żar, Lisi Wrzask, Pęknięta Łapa [KC], Śliwkowa Pestka [KRz], Cyprysowa Łuska [KG]
Interwencja MG: nie
Wysłany: 2020-10-04, 10:12   
   Wygląd: Rudy kocur o długiej, pręgowanej tygrysio sierści, która teraz z lśniącej i zadbanej - stała się matowa i skołtuniona. Przez ból, stres i obniżenie samooceny bardzo schudł, co odbiło się na jego wyglądzie. Mimo to, nadal można byłoby go nazwać jednym z większych kocurów - gdyby nie chodził zgarbiony i skulony. Posiada liczne białe znaczenia na piersi, brzuchu, ogonie i łapach. Także na nosku, jego urocza biała plamka, nadal nie zaniknęła. Urodził się z za długim językiem, który od czasu do czasu wystawia na bok. Oczy wybarwione już dawno, teraz mają mętny i zamglony żółtawy kolor, a wszystkie poduszeczki, nosek i wnętrze zaokrąglonych uszu - różowy.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=8100


Młoda pieszczoszka wpatrywała się w czarną kocicę źrenicami wielkimi jak spodki, gdy ta wrzasnęła do...do drugiego kota! Młodziutka pieszczoszka poczuła jak jej serce zaczyna bić jeszcze szybciej, przez co zaczęła szamotać się jeszcze bardziej chcąc wyswobodzić się z liny jaką miała na sobie, co musiało wyglądać naprawdę żałośnie. Gdy Kornikowy Konar podszedł, przednia łapka kotki utknęła w pętli zarzuconej na jej szyję, przez co próbująca wstać i jednocześnie umknąć - czy też po prostu uwolnić - koteczka upadła na bok z przerażeniem wydając z siebie cichy syk. Dopiero po słowach czarnego kocura zastygła w bezruchu, chociaż raczej z kompletnego przerażenia, niż zrozumienia, że faktycznie nic tymi wygibasami nie wskóra. Wbiła spojrzenie w Kornika i na jego pytanie o podejście i pomoc, długo milczała, by w końcu powoli kiwnąć łebkiem i dygocząc wydać z siebie cichutkie "m-mhm..", które najpewniej oznaczało to, że może do niej podejść. Była...w fatalnej sytuacji, więc...Każda pomoc była mile widziana!

Kornikowy Konar: lvl: 3 | S: 16 | Zr: 6 | Sz: 5 | Zm: 6 | HP: 70 | W: 44/50
• Wykorzystane przerzuty: 0/2

Ćmi Zmierzch: lvl: 5 | S: 11 | Zr: 16 | Sz: 10 | Zm: 8 | HP: 80 | W: 54/60
• Wykorzystane przerzuty: 0/4

X (młody pieszczoch): S: 6 | Zr: 5 | Sz: 4 | HP: 40 | W: 40 - 3 = 37
_________________
⚠️
there's a red light up ahead
I drive my car into it
I'm a little kid, big death wish
I bite the lips, the lips that kiss

baby boy, baby brother
we're losing you, is it forever
  Statystyki - lvl: 2 | S: 8 | Zr: 7 | Sz: 7 | Zm: 4 | HP: 65 | W: 45 | EXP: 105/150
 
Ćmi Zmierzch
Zastępca
głód



Klan:
rzeka

Księżyce: 52
Mistrz: Świetlikowa Gwiazda (Świetlikowa Noc)
Płeć: kotka
Matka: Czerwona Gwiazda (Czerwony Mak)
Ojciec: Błyskająca Gwiazda (Błysk)
Partner: DTF
Ciąża: nie
Multikonta: Krucze Serce [*], Lazurowy Deszcz [*]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-10-16, 18:52   
   Wygląd: Śliczne stworzenie o krótkim, miękkim futrze. Ćma jest nieduża, drobna, zgrabna i szczupła, czarna od opuszków po czubki uszu. Tylko oczy ma jasne. Wielkie, żółte, blade, jak zwietrzały bursztyn. Pyszczek ma raczej okrągły, uszka i nosek nieduże. Trzeba jej przyznać, wyrosła na prawdziwą piękność.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=7158


Ćma popatrzyła na Kornika, przyglądając mu się chwilę by stwierdzić, że widok smarkuli w opałach nie rozbawił go ani trochę. Jej uśmiech zbladł, a na pyszczek wróciła chłodna obojętność.
- Serio? Mogliśmy chwilę ją powkręcać - westchnęła ciężko, przewracając oczami - po co tak się spieszysz? Przecież nigdzie ci nie ucieknie.
Podeszła bliżej do zaplątanej kotki i uważnie przyjrzała się pętom, żeby zobaczyć, jak się owinęły, i co można na to poradzić, żeby przy okazji nie przydusić dziewczyny jeszcze bardziej.
- Uważaj na jej szyję i nie ciągnij przy łapie - powiedziała, zerkając na Kornika - bo ją udusisz. Zajmij się tylnymi nogami, spróbuję to przegryźć.
To mówiąc, nachyliła się nad kotką, chwytając w zęby sznur, który owijał jej szyję. Spróbowała przegryźć więzy, a gdyby się nie dało, chociaż trochę je rozluźnić, żeby dało się je zwyczajnie ściągnąć.
_________________

curse my restless wandering feet
prone to wander e n d l e s s l y
a l l the love you gave to me
it wasn't enough to keep me

for my soul, he made an offer
and to the xd u s tx again I xf e l l
and oh, that devil's got a hold on me now
- ̗̀xbecause there wasn't any water in the wishing wellx ̖́-
  Statystyki - lvl: 5 | S: 11 | Zr: 16 | Sz: 10 | Zm: 8 | HP: 80 | W: 60 | EXP: 260/400 | MED.EXP: 70/100
 
Kornikowy Konar
Wojownik
Kałuża's brother



Klan:
rzeka

Księżyce: 54(IX)
Mistrz: Czerwony Mak / Cisowa Jagoda
Płeć: kocur
Matka: Czerwony Mak
Ojciec: idk
Multikonta: Wronia Łapa (KC) Czyhak (KG)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-10-31, 15:41   
   Wygląd: Wyrósł na wysokiego i masywnego kocura. Zaczął nawet ogarniać swoje przerośnięte gabaryty i chociaż nadal porusza się flejowato i nie raz zdarzy mu się potknąć, czy zaszurać łapami, kiedy zepnie się w sobie, jest w stanie chyżo biegać czy skutecznie się skradać. Zwykle garbi plecy, chowając głowę między szerokimi barkami i łypie spod byka ślepiami, wybarwionymi na jaskrawą - jak u Czerwonego Maku - pomarańcz. Od koniuszka ogona, aż po nos jest czarny jak węgiel. Futerko ma krótkie, zazwyczaj rozczochrane i brudne, bo szkoda mu czasu na takie szczegóły jak jego układanie. Przez całe swoje dzieciństwo nie wymawiał "r" i nadal mu się zdarza zapomnieć o tej niepotrzebnej spółgłosce, zwłaszcza, gdy włączy tryb pospieszny w mówieniu. Na jego przednich kończynach, gdy się dobrze przyjrzeć, widać blade ślady po drucie, w który się kiedyś zaplątał, natomiast na końcu czarnego ogona swoje zęby odcisnął szczupak.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....ghlight=#284528


Kornik rzucił siostrze krótkie spojrzenie. Mógł się tego po niej spodziewać, przecież to nie był pierwszy raz, gdy bawiłaby się czyimś strachem. Czy w podobny sposób nie dręczyła Komara, gdy byli kociakami? Pomarańczoowoki nigdy jej nie winił za zniknięcie brata, chociaż podobne oskarżenia miałyby solidne podstawy. Za bardzo ją kochał, by chcieć się nad tym zastanawiać i dostrzegać jej wady, jednak należało powiedzieć, że w tym konkretnym przypadku nie podzielał jej poczucia humoru. Może dlatego, że za bardzo znał to uczucie strachu, spętania i zdania na łaskę losu.
- Nie skalecz się. - Mruknął, gdy siostra postanowiła podjąć próbę przegryzania pęta, wiążącego pieszczoszkę. Z doświadczenia wiedział, że dzieła dwunogów potrafią być zaskakująco i nieprzewidywalnie ostre. - Zaraz będziesz wolna. - Poinformował z kolei młodą koteczkę i zajął się tym co rozkazała mu siostra. Ujął w zęby sznur, sprawdzając czy można go przegryźć. Jeżeli nie, spróbowałby go zsunąć z tylnych łap więźnia.
_________________
Mxaxm xx Cxixx txaxkxx wxixexlxexx dxoxx pxoxwxixexdxzxexnxixa
Nxixexx mxoxżxexsxz xx txexgxoxx xnxixexx dxoxcxexnxixaxć,x txaxk

I rzeczy złe, i rzeczy dobre
Pocieszę Cię - więcej jest tych dobrych
Mam Ci tak wiele do powiedzenia
ll Nie możesz tego nie doceniać ll
Kończą się czasy naszej młodości
Skończyć się musi to, co się nie zmienia
Tak, tak, to co się nie zmienia...
I pytam się
Kto śmie traktować Cię źle?!

ѱ
  Statystyki - lvl: 4 | S: 19 | Zr: 7 | Sz: 6 | Zm: 7 | HP: 75 | W: 55 | EXP: 040/300
 
Dynia
Gwiezdny
akceptacja



Klan:
wicher

Księżyce: 25
Mistrz: Borsucze Futro
Płeć: kocur
Matka: Pomarańczowa Skórka
Ojciec: Czerwony Pazur
Multikonta: Popielny Żar, Lisi Wrzask, Pęknięta Łapa [KC], Śliwkowa Pestka [KRz], Cyprysowa Łuska [KG]
Interwencja MG: nie
Wysłany: 2020-11-08, 11:41   
   Wygląd: Rudy kocur o długiej, pręgowanej tygrysio sierści, która teraz z lśniącej i zadbanej - stała się matowa i skołtuniona. Przez ból, stres i obniżenie samooceny bardzo schudł, co odbiło się na jego wyglądzie. Mimo to, nadal można byłoby go nazwać jednym z większych kocurów - gdyby nie chodził zgarbiony i skulony. Posiada liczne białe znaczenia na piersi, brzuchu, ogonie i łapach. Także na nosku, jego urocza biała plamka, nadal nie zaniknęła. Urodził się z za długim językiem, który od czasu do czasu wystawia na bok. Oczy wybarwione już dawno, teraz mają mętny i zamglony żółtawy kolor, a wszystkie poduszeczki, nosek i wnętrze zaokrąglonych uszu - różowy.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=8100


Rzut na próbę przegryzienia sznura pieszczoszki, 1d6
parzyste - udane
nieparzyste - nieudane

wypada - 1

parzyste - udane
nieparzyste - nieudane

wypada - 1, liny nie udał się w całości przegryźć!

Pewnie gdyby Ćmi Zmierzch była tu sam na sam z przerażoną pieszczoszką, ta musiałaby leżeć związana jeszcze...Długo. A tak chociaż odrobinę się uspokoiła, jednak jak obce jej koty podeszły do niej by spróbować zająć się uciążliwą liną wokół jej szyi i łap, pisnęła i zacisnęła przerażone ślepia w obawie, że mimo zapewnień - stanie jej się większa krzywda. Słyszała trochę o tych dzikusach żyjących w lesie od przyjaciółki matki, która podobno została przez nie poważnie pokaleczona! Nie chciała tak skończyć...Czarna kocica, która jeszcze wcześniej śmiała się i proponowała dłuższe podziwianie jej nieszczęścia, tylko nieznacznie przegryzła linę zaciśnięcia na jej szyi i łapie, którą przez ów przełożyła, jednak...Nieco ją poluźniła, przez co leżąca w bezruchu kotka mogła szybko wysunąć chociaż przednią łapę i westchnąć chrapliwie. Podobnie sprawy się miały z liną na jej tylnych łapach - tworzywo było o wiele mocniejsze niż dwójka kotów się tego spodziewała, a młoda pieszczocha pisnęła zrezygnowana.
- C-czy...czy już mogę się...ruszyć? - szepnęła spoglądając w stronę Kornikowego Konaru błagalnymi, orzechowymi ślepiami.


Kornikowy Konar: lvl: 3 | S: 16 | Zr: 6 | Sz: 5 | Zm: 6 | HP: 70 | W: 44 - 3 = 41/50
• Wykorzystane przerzuty: 0/2

Ćmi Zmierzch: lvl: 5 | S: 11 | Zr: 16 | Sz: 10 | Zm: 8 | HP: 80 | W: 54 - 3 = 51/60
• Wykorzystane przerzuty: 0/4

X (młody pieszczoch): S: 6 | Zr: 5 | Sz: 4 | HP: 40 | W: 37 - 3 = 34/40
_________________
⚠️
there's a red light up ahead
I drive my car into it
I'm a little kid, big death wish
I bite the lips, the lips that kiss

baby boy, baby brother
we're losing you, is it forever
  Statystyki - lvl: 2 | S: 8 | Zr: 7 | Sz: 7 | Zm: 4 | HP: 65 | W: 45 | EXP: 105/150
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme Saphic 1.2 created by Sopel & Sklep internetowy | Modified by Foka







Fort Florence











Bleach OtherWorld

SnM: Naruto PBF





Smocze RPG - Smoki Wolnych Stad

HogwartDream



amaimon

vampire-knight

the-avengers