Poprzedni temat «» Następny temat
Rewir Echa
Autor Wiadomość
Morwa
Samotnik



Klan:
samotnicy

Księżyce: 30 [październik]
Mistrz: nie
Płeć: kocur
Matka: Zamarznięta Sadzawka [*]
Ojciec: Lepszy Rydz niż nic
Partner: cisza
Ciąża: tak
Multikonta: Karaczan [KG], Kusa [KW], Szczurzy Pazur [nkt], Mroźna Łapa, Wronie Serce, Tygrys, Trzepoczące Skrzydło [GK]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-07-06, 19:22   
   Wygląd: Bury lynx point. Z budowy mały, kruchy, jego sylwetka jest zawsze zgarbiona. Ku chwale jego futro daje wrażenie jakby był trochę większy. Jak każdy point, ma niebieskie oczy. Nos jest czarny. Na uszach ma małe pędzelki, a w środku uszu jasne włoski.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=369444#369444


Szkoda, że to spotkanie miało skończyć się tak szybko. Morwa bardzo chętnie porozmawiałby z Jaskrem dłużej. Może zdążyliby się zakolegować? Może ich relacja byłaby lepsza niż teraz. A jaka była? Sam nie wiedział jak ma to określić. Rudy chyba go nie polubił, a on jego? Ciężko stwierdzić. Był mu... Obojętny. Miał lekki żal do siebie, że przez jego zachowanie terminator mógł się poczuć urażony. No cóż...
-Pff- prychnął tylko, słysząc słowa tamtego. Jeśli już chciał odejść, to mógł się milej pożegnać. Nie żeby Morwa się przejął jego słowami, czy coś. Był tylko lekko oburzony. -Jak sobie kcesz- dodał, kładąc uszy po sobie. Przez chwilę nawet przeszło mu przez myśl, że może zostać zaatakowany, bo postawa kocura nie wskazywała na nic dobrego. Był nerwowy, machał ogonem i w ogóle wyglądał na jakiegoś wkurzonego. Czy Morwa dałby sobie z nim radę? Nie potrafił tego określić. Nie wiedział jakie tamten ma umiejętności, czy w ogóle jakieś ma. I nie miał zamiaru się nad tym zastanawiać. Było to niepotrzebne, zważając na to, że rudy właśnie się odwrócił, aby odejść.
-No to do zobaczenia- mruknął cicho, za odchodzącym kocurem. Nie czekał aż tamten całkiem zniknie mu z pola widzenia, niemalże od razu odwrócił się i poszedł w swoją stronę. Gdzie? Gdzieś w głąb lasu. Nie ma czego tutaj szukać.

/zt
_________________
  Statystyki - lvl: 2 | S: 6 | Zr: 5 | Sz: 7 | Zm: 8 | HP: 75 | W: 35 | EXP: 65/150 | MED.EXP: 0/100
 
Wzbierająca Fala
Wojownik
Samotna na zawsze



Klan:
samotnicy

Księżyce: 47 (październik)
Mistrz: Jesionowa Kora/Wiewiórczy Ogon
Płeć: kotka
Matka: Jesionowa Kora (*)
Ojciec: Słodki Język/Markiz (*)
Ciąża: nie
Multikonta: Cierpka Jagoda (KG), Paprociowa Łapa (KRz)/Mrok (P/MGBG)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-09-13, 08:11   
   Wygląd: Długie łapki, czynią tą małą istotę wyróżniającą. Zaraz po urodzeniu, jej oczka przyjmą kolor niebieski, jak u wszystkich kociąt. Później jednak wybarwią się one na zielonożółte. Dosłownie wszędzie wściubi swój nosek w odcieniu różu. Śliczne, białe wąsiki, dodają jej uroku. Koteczka bardzo wdała się w mamę. Jest czarno-rudym szylkretem o bardzo wyrazistych barwach. Jej klatka piersiowa, brzuch i łapki, jak i połowa pyszczka, są pokryte bielą. Uszy, znaczna część grzbietu, jak i lewa strona jej pyszczka, pokryte są czernią. Trochę tego koloru, nachodzi również nad prawe oko Fali. Gdzieniegdzie można dostrzec rude plamki. Największa z nich, również na mordce koteczki, zajmując jego prawą stronę.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=311833#311833


Fala doskonale wiedziała, że powinna wracać do Klanu. Nie mogła się pogodzić z tym, że jej wyprawa zakończyła się takim niepowodzeniem. Chciało jej się płakać, ale nie wiedziała czy jest sens. Miała znaleźć Algę, ale nic z tego. Płomykówka dobrze mówiła, że to nie ma sensu. A ona się jej nie posłuchała. Księżyc szukała w pobliżu legowiska Ludwika - nic. Księżyc szukała przy Łanie Rzepaku - nic. Księżyc szukała przy graniach Klanów - nic. Trzeci księżyc jej pobytu poza Klanem dobijał, a ona nie zrobiła nic pożytecznego. Za pewne w Klanie uznają ją za zmarłą albo zaginioną. Czy kiedy wróci do Klanu, to ją przyjmą? Czy zostanie wyrzucona? Jak ona sobie poradzi jako samotnik? W zasadzie już nim jest. Pachnie jak samotnik, poluje kiedy chce, robi co chce. Zachowuje się jak samotnik od trzech księżyców. Czy nim nie jest? Czy samotnik powinien nosić imię Fala? To wszystko przerastała trójkolorową. Wiedziała, że musi wracać. Chodziła teraz po lesie, mając nadzieję, że mignie jej gdzieś piaskowe futro brata. Miała również oko na granicę Klanu Cienia. Swoją drogą była blisko granicy. Czekała na patrol, który zawoła przywódczynię, która wpuści ją do Klanu. Czy chciała już wracać? Co miało jej udowodnić, że Alga nie żyje. Chciała dowodu, który da jej spokój raz na zawsze.
//Niknąca Łapa :<3:
_________________
  Statystyki - lvl: 3 | S: 15 | Zr: 7 | Sz: 12 | Zm: 5 | HP: 75 | W: 55 | EXP: 85/300 | MED.EXP: 0/100
 
Niknąca Łapa
Terminator
cisza



Klan:
cien

Księżyce: 15 [wrzesień]
Mistrz: Mknąca Zawierucha
Płeć: kocur
Matka: Kruchy Listek
Ojciec: Sucha Kora
Multikonta: Płotkowy Potok [kr] | Łupina [kg]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-09-13, 17:33   
   Wygląd: Terminator jest chudej, drobnej postury, trochę mniejszej niż przeciętny kot w klanie. Futerko ma krótkie o niebieskiej barwie, a około połowy jego powierzchni zajmują białe znaczenia. Charakterystyczną cechą kocura jest to, że owe znaczenia omijają miejsce nad nosem i pod bródką. Uszy są trochę spore a nosek wręcz przeciwnie - mały i różowy z szarą plamką u góry. Oczy o pięknym zielonym kolorze.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=9927


Kotka oczekiwała na patrol, a zamiast tego dostała chuderlawego i jeszcze świeżego terminatora. Czy to dobry zamiennik? Przynajmniej będzie miała pewność, że taki młodzieniec jej nie pobije, a najwyżej to ugryzie czy coś... Kocur dzisiaj wybrał się zdecydowanie za daleko. Pokonał jakoś rzekę, szukając najpłytszego miejsca i udał się... gdzieś dalej. Granice już znał prawie na pamięć, a to co znajdywało za nimi, niesamowicie przyciągało. Nie miał zakazu opuszczania granic, więc czym miałby się przejmować? Nigdy nie spotkał drapieżnika, samotnika też. Nie były to najmądrzejsze wyprawy, ale hej zawsze wracał żywy i nikt o nich nie wiedział!
Choć wciąż gdzieś za uszami był lekki strach, który mówił, by jednak się wycofać i powrócić do bezpiecznego obozu, ale całkowicie go ignorował, po prostu idąc dalej i... cóż do jego nozdrzy doszedł zapach kota nie z jego klanu. Samotnik? Zdrowy rozsądek mówił, by się wycofać, a ciekawość... Mówiła, by chociaż zobaczyć kto to. Po cichu chowając się w leśnej ściółce, szedł w stronę źródła zapachu, a z każdym krokiem wyczuwał w tym coś dziwnego. Słabą, ale jednak wciąż wyczuwalną woń kota z jego klanu. Zapach szczególnie się nasilił, gdy doszedł tak blisko kotki, aż mógł ją dostrzec. Czarno-ruda z białymi znaczeniami, średnio ją kojarzył, choć może... Teraz to już był całkowicie zdezorientowany. Po krótkim namyśle postanowił jednak spróbować nawiązać kontakt i rozwiązać tę zagadkę.
- Kto ty? Pachniesz jak samotnik, choć... nie do końca... - Zapytał dość niepewny, stając wyprostowany za kotką. Samotniczka mogła również dostrzec, jego jeszcze wilgotne futro na łapach i brzuchu po przebyciu rzeczki. Czuł, jakby mu serce za chwile miało wyskoczyć z piersi, a mimo to jego twarz wciąż wydawała się obojętna na wszystko. Nie mógł zepsuć pierwszego wrażenia...
_________________


Let's sing a song, full of hope, full of pain
Why don't you sing along my friend, for it's our last refrain?
xxx
●°•.◦ Forever young, ever strong, ever brave ◦.•°●
xxx
Memories like this never end, no, they don't fade away
  Statystyki - lvl: 1 | S: 4 | Zr: 5 | Sz: 4 | Zm: 7 | HP: 65 | W: 35 | EXP: 45/100
 
Wzbierająca Fala
Wojownik
Samotna na zawsze



Klan:
samotnicy

Księżyce: 47 (październik)
Mistrz: Jesionowa Kora/Wiewiórczy Ogon
Płeć: kotka
Matka: Jesionowa Kora (*)
Ojciec: Słodki Język/Markiz (*)
Ciąża: nie
Multikonta: Cierpka Jagoda (KG), Paprociowa Łapa (KRz)/Mrok (P/MGBG)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-09-14, 06:06   
   Wygląd: Długie łapki, czynią tą małą istotę wyróżniającą. Zaraz po urodzeniu, jej oczka przyjmą kolor niebieski, jak u wszystkich kociąt. Później jednak wybarwią się one na zielonożółte. Dosłownie wszędzie wściubi swój nosek w odcieniu różu. Śliczne, białe wąsiki, dodają jej uroku. Koteczka bardzo wdała się w mamę. Jest czarno-rudym szylkretem o bardzo wyrazistych barwach. Jej klatka piersiowa, brzuch i łapki, jak i połowa pyszczka, są pokryte bielą. Uszy, znaczna część grzbietu, jak i lewa strona jej pyszczka, pokryte są czernią. Trochę tego koloru, nachodzi również nad prawe oko Fali. Gdzieniegdzie można dostrzec rude plamki. Największa z nich, również na mordce koteczki, zajmując jego prawą stronę.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=311833#311833


Fala nie spodziewała się, że ktoś do niej podjedzie. Nie spodziewała się, że na tej części granicy pojawi się ktokolwiek, a jednak. Nie był to jednak patrol, nie był to wojownik, a terminator. A może wojownik? Kocur był duży, ale w jego wieku terminatorów nie braknie. Kojarzyła nawet koty, które miały trzydzieści księżyców i dalej był terminatorami. Sądziła, że nieznajomy przestraszy się jej i sobie pójdzie, albo pogrozi jej łapą z pazurami, ale nic takiego się nie stało. Kocur do niej podszedł i się odezwał.
- Um, tak - wymruczała jednie. Nie była pewna co powiedzieć. Kim ona była? Samotnikiem? Klanowiczem? Każdym po trochu? - Chyba jestem samotnikiem. Mów mi Fala - wymruczała. Przedstawiła się swoim kocięcym imieniem. Takie imie powinna mieć, jeśli jest samotnikiem. Wybierająca Fala była imieniem wojowniczymy, a nie samotniczymy. - A ty jak masz na imię? - spytała uprzejmie. Dawno z nikim nie rozmawiała. W końcu nie miała nikogo, żadnego przyjaciela. Rozmawiała z Ludwikiem, ale to nie wystarczy. Ona musi mieć przyjaciół, partnera. Musi mieć kocięta, założyć rodzinę... Chcę mieć normalne życie. Jednak czy Gwiezdni jej na to pozwolą? W końcu sprawiali jej przykrość tyle razy...
_________________
  Statystyki - lvl: 3 | S: 15 | Zr: 7 | Sz: 12 | Zm: 5 | HP: 75 | W: 55 | EXP: 85/300 | MED.EXP: 0/100
 
Niknąca Łapa
Terminator
cisza



Klan:
cien

Księżyce: 15 [wrzesień]
Mistrz: Mknąca Zawierucha
Płeć: kocur
Matka: Kruchy Listek
Ojciec: Sucha Kora
Multikonta: Płotkowy Potok [kr] | Łupina [kg]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-09-17, 20:20   
   Wygląd: Terminator jest chudej, drobnej postury, trochę mniejszej niż przeciętny kot w klanie. Futerko ma krótkie o niebieskiej barwie, a około połowy jego powierzchni zajmują białe znaczenia. Charakterystyczną cechą kocura jest to, że owe znaczenia omijają miejsce nad nosem i pod bródką. Uszy są trochę spore a nosek wręcz przeciwnie - mały i różowy z szarą plamką u góry. Oczy o pięknym zielonym kolorze.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=9927


Duży? Może nie do końca. Wyglądał zdecydowanie niczym przerośnięty kociak albo wychudzona młoda kotka niż prawdziwy wojownik. Chociaż był duży, jeśli chodzi o wiek. Czternaście księżyców to trochę sporo. Niektóre koty w tym wieku są mianowani na wojowników, ale on nie był z nim. Została mu tylko denerwująca zazdrość, za koty, które tak łatwo przyswajają wiedzę, czy mają idealnie zbudowane ciało do walki, czy polowania. Czemu ci gwiezdni są tacy niesprawiedliwi?
- Okej... Dym - odpowiedział krótko. Chyba? Co miało znaczyć chyba? Mogła być równie dobrze pieszczochem, kotem z innego klanu, klanowiczem. Wiele opcji nie było, więc jakim cudem była chyba samotnikiem? Nie chciał już pytać, bo może za tym stała jakaś dziwna długa historia, która go średnio go interesowała. Bardziej go interesowało natomiast...
- Powiedz... Jak wygląda życie bez klanu - Od długiego czasu interesowało go, jak to samotnicy mogą przetrwać, śpiąc w niebezpiecznym lesie, bez ziół czy innych kotów, które mogą uleczyć rany. Nie wspominając już o braku organizacji i zdawaniu się tylko i wyłącznie na siebie Może wolność była bardzo przyjemna, ale za jakim kosztem?
_________________


Let's sing a song, full of hope, full of pain
Why don't you sing along my friend, for it's our last refrain?
xxx
●°•.◦ Forever young, ever strong, ever brave ◦.•°●
xxx
Memories like this never end, no, they don't fade away
  Statystyki - lvl: 1 | S: 4 | Zr: 5 | Sz: 4 | Zm: 7 | HP: 65 | W: 35 | EXP: 45/100
 
Wzbierająca Fala
Wojownik
Samotna na zawsze



Klan:
samotnicy

Księżyce: 47 (październik)
Mistrz: Jesionowa Kora/Wiewiórczy Ogon
Płeć: kotka
Matka: Jesionowa Kora (*)
Ojciec: Słodki Język/Markiz (*)
Ciąża: nie
Multikonta: Cierpka Jagoda (KG), Paprociowa Łapa (KRz)/Mrok (P/MGBG)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-09-17, 21:06   
   Wygląd: Długie łapki, czynią tą małą istotę wyróżniającą. Zaraz po urodzeniu, jej oczka przyjmą kolor niebieski, jak u wszystkich kociąt. Później jednak wybarwią się one na zielonożółte. Dosłownie wszędzie wściubi swój nosek w odcieniu różu. Śliczne, białe wąsiki, dodają jej uroku. Koteczka bardzo wdała się w mamę. Jest czarno-rudym szylkretem o bardzo wyrazistych barwach. Jej klatka piersiowa, brzuch i łapki, jak i połowa pyszczka, są pokryte bielą. Uszy, znaczna część grzbietu, jak i lewa strona jej pyszczka, pokryte są czernią. Trochę tego koloru, nachodzi również nad prawe oko Fali. Gdzieniegdzie można dostrzec rude plamki. Największa z nich, również na mordce koteczki, zajmując jego prawą stronę.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=311833#311833


Niesprawiedliwość Gwiezdnych! Widocznie nie tylko Falę dotknęła ta okropna przypadłość. Jest tyle idealnych kotów, tyle radosnych rodzin, a co ona ma? Nie ma nic. Rodziny, przyjaciół, klanu... Niczego, co koty mieć powinny. Czemu akurat jej się to przytrafiło? Jest tyle kotów w lesie i poza nim. Dlaczego to na nią padło? Może jest jakaś wyjątkowa? Jeżeli tak, to chyba w tym złym sensie.
- Um... - Fala nie miała pojęcia co odpowiedzieć. Naprawdę nie należała do żadnego Klanu? Prosiła o wiele? Widocznie tak. Kocur tylko potwierdził jej obawy. Była samotnikiem, jak jej ojciec przed dołączeniem do Klanu. I po wyrzuceniu z niego. - Jakoś sobie radzę. Poluję, wstaję i robię co chcę i kiedy chce. Nikt mi nie rozkazuje, jestem wolna od wszystkiego - wymruczała zgodnie z prawdą. Nie była na to pytanie w stanie odpowiedzieć. Nie była dokładnym samotnikiem. Ciągle gdzieś wędrowała, szukała, robiła wszystko aby znaleźć Algę. Przekopała i poznała wszystkie granice Klanów i terenów dwunożnych, ale nie była w stanie nic zrobić. Algi jak nie było, tak nie ma. - Minusem jest to, że nie mam przyjaciół i rodziny. Czasami chce się z kimś pogadać - wymruczała nie do końca wiedząc czemu.
_________________
  Statystyki - lvl: 3 | S: 15 | Zr: 7 | Sz: 12 | Zm: 5 | HP: 75 | W: 55 | EXP: 85/300 | MED.EXP: 0/100
 
Niknąca Łapa
Terminator
cisza



Klan:
cien

Księżyce: 15 [wrzesień]
Mistrz: Mknąca Zawierucha
Płeć: kocur
Matka: Kruchy Listek
Ojciec: Sucha Kora
Multikonta: Płotkowy Potok [kr] | Łupina [kg]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-10-01, 20:19   
   Wygląd: Terminator jest chudej, drobnej postury, trochę mniejszej niż przeciętny kot w klanie. Futerko ma krótkie o niebieskiej barwie, a około połowy jego powierzchni zajmują białe znaczenia. Charakterystyczną cechą kocura jest to, że owe znaczenia omijają miejsce nad nosem i pod bródką. Uszy są trochę spore a nosek wręcz przeciwnie - mały i różowy z szarą plamką u góry. Oczy o pięknym zielonym kolorze.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=9927


//AAAA miała być aktywna sesja ale trochę znów mi się umarło... przepraszam najmocniej! :>.<:

Pluje, wstaje i robię, co chcę. Może brzmiało to trochę nudnie i monotonnie, ale z drugiej strony... Robić co się chce, brak żadnych klanowych obowiązków brzmiał przyjemnie. Nie trzeba chodzić na jakieś treningi, słuchać kodeksu wojownika, polować dwa razy więcej zwierzyny, by wykarmić klan, czy opiekować się innymi kotami. Choć jeszcze go aż tak nie ciągnęło do wychodzenia jeszcze dalej niż granice. Wizja samotnego wędrowania po obcych terenach pełnych drapieżników, samotników i pewnie trujących roślin nie była jakoś specjalnie zachęcająca. Dodatkowo brak gwaru o porze górowania słońca był bardzo dziwny do wyobrażenia, czuł, jakby tak nie powinno być.
Oh tak, jeszcze brak przyjaciół i rodziny. Chociaż to nie było aż takim wielkim minusem. Z rodziną mało rozmawiał, a jedyny przyjaciel, z którym umówił się na wspólne wyjście nad rzekę, zniknął gdzieś bez śladu. Zostawił go samego nawet nie mówiąc krótkiego "żegnaj" przed wyjściem. Okropne.
- Nie możesz poznać... innych samotników? - Zapytał niepewnie, nie wiedząc, czy nie palnął czegoś głupiego. Nie wiedział, jak wyglądają stosunki międzysamotnicze, ale nie powinno być tak źle. W końcu dzielił ich wspólny los, wygnanie z klanu, bycie wyrzutkiem... Skoro tak odmienne koty w klanie się dogadują, to z samotnikami nie powinno być inaczej, racja?
_________________


Let's sing a song, full of hope, full of pain
Why don't you sing along my friend, for it's our last refrain?
xxx
●°•.◦ Forever young, ever strong, ever brave ◦.•°●
xxx
Memories like this never end, no, they don't fade away
  Statystyki - lvl: 1 | S: 4 | Zr: 5 | Sz: 4 | Zm: 7 | HP: 65 | W: 35 | EXP: 45/100
 
Wzbierająca Fala
Wojownik
Samotna na zawsze



Klan:
samotnicy

Księżyce: 47 (październik)
Mistrz: Jesionowa Kora/Wiewiórczy Ogon
Płeć: kotka
Matka: Jesionowa Kora (*)
Ojciec: Słodki Język/Markiz (*)
Ciąża: nie
Multikonta: Cierpka Jagoda (KG), Paprociowa Łapa (KRz)/Mrok (P/MGBG)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-10-05, 06:34   
   Wygląd: Długie łapki, czynią tą małą istotę wyróżniającą. Zaraz po urodzeniu, jej oczka przyjmą kolor niebieski, jak u wszystkich kociąt. Później jednak wybarwią się one na zielonożółte. Dosłownie wszędzie wściubi swój nosek w odcieniu różu. Śliczne, białe wąsiki, dodają jej uroku. Koteczka bardzo wdała się w mamę. Jest czarno-rudym szylkretem o bardzo wyrazistych barwach. Jej klatka piersiowa, brzuch i łapki, jak i połowa pyszczka, są pokryte bielą. Uszy, znaczna część grzbietu, jak i lewa strona jej pyszczka, pokryte są czernią. Trochę tego koloru, nachodzi również nad prawe oko Fali. Gdzieniegdzie można dostrzec rude plamki. Największa z nich, również na mordce koteczki, zajmując jego prawą stronę.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=311833#311833


- Nie spotkałam jeszcze żadnego, a bardziej z żadnym nie rozmawiałam przez dłuższy czas z żadnym, więc nie nawiązałam dobrych i stabilnych relacji. Ale może powinnam to zmienić, masz rację - wymruczała w odpowiedzi. Poznała Ludwika i parę innych kotów po drodze, ale zaraz po usłyszeniu odpowiedzi znikała, ponieważ musiała znaleźć Algę. Teraz ten cel jakoś przymarł i po prostu włóczyła się po terenach niedalekich do czterech Klanów. Nie żyło się jej tak źle. Może zdołałaby się przyzwyczaić i zostawić życie klanowe za sobą, zacząć od nowa? Nie brzmiało to tak źle, a nawet kusząco. Tylko czy jako samotnik nazywałaby się Wzbierająca Fala? To imię, nawet sama Fala niezbyt do niej pasowało. Może powinna je zmienić? Tylko... Na jakie? Może Kora? Tak po mamie? Nie, lepiej wybrać coś innego, niezwiązanego z rodziną. Cóż, po zakończeniu rozmowy z kocurem poszuka sobie czegoś fajnego, od czego mogłaby zaczerpnąć pomysł na imię. Właśnie, może nosić imię od lasu, a każdy wie, że w lesie jest tyle ładnych rzeczy! Na razie jednak powinna skupić się na rozmowie. Wiedziała, że rozmawia z Dymem, tylko czy ten oto kocur był wojownikiem, czy może terminatorem. Wydawał się być młody i drobny, zdecydowanie podobniejszy do terminatora, ale to tylko posutra, która zawsze mogła mylić.
_________________
  Statystyki - lvl: 3 | S: 15 | Zr: 7 | Sz: 12 | Zm: 5 | HP: 75 | W: 55 | EXP: 85/300 | MED.EXP: 0/100
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme Saphic 1.2 created by Sopel & Sklep internetowy | Modified by Foka







Fort Florence











Bleach OtherWorld

SnM: Naruto PBF





Smocze RPG - Smoki Wolnych Stad

HogwartDream



amaimon

vampire-knight

the-avengers