Poprzedni temat «» Następny temat
Paprociowe Pło
Autor Wiadomość
Dębowy Cień
Wojownik
gorący chłopak



Klan:
cien

Księżyce: 45!
Mistrz: najpierw tata, potem dziadek, teraz dziewczyna
Płeć: kocur
Matka: trzcina! [króliczy pląs]
Ojciec: lampart! [gburek]
Partner: Popielny Żar uwu
Multikonta: Malinowe Chaszcze [KG], Krogulcza Gwiazda, Koń [KC], Wysoka Fala [KRz], Iskra [S]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2019-11-23, 11:53   
   Wygląd: Średniej wysokości, może parę centymetrów wyższy niż klanowy przeciętniak kocur o niebieskiej, klasycznie pręgowanej sierści ze sporą ilością bieli. Jest smukłej postury, której masywności dodaje jedynie długie futro. Jedno, lewe oko ma barwy błękitu, a drugie - złote.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=297352#297352


Kocur uwielbiał mówić, nic dziwnego, że jego wypowiedzi były ogromnie złożonymi zdaniami, które były na dodatek okraszone wadą wymowy. Co prawda, nie było dużo słów z tym konkretnym zbitkiem liter, ale jednak występowały i prawdopodobnie utrudniały słuchanie go.
- Oj tak! Grube futro super pomaga przy mrozach, ale czasami nawet ono nie daje rady. Sierń mi mówiła, że wszystko zależy od danego kota, bo czasami koty z krótką sierśsią nie chorują przez cała Porę Nagich Drzew, a koty z najdłuższą całą tę porę spędzają w lecznicy. Ale podejrzewam, że ktoś, kto ma imię od właśnie zimna, nie da się mu i będzie mógł podziwiać to, co śnieg robi z lasem! - powiedział pełen entuzjazmu, a podczas tych słów jego krok stał się bardziej sprężysty i wesoły. Kąsająca Łapa była wybitnym kompanem do rozmowy czy spacerów i okropna szkoda, że nie mogła wychodzić nigdzie dalej. W końcu, obiecał jej, że zabierze ją do Czterech Dębów, a jej matka, a jednocześnie mistrzyni, pokrzyżowała im te super plany! Bardzo żałował, że mógł ją zabrać tylko nad jezioro, a nie gdzieś dalej, na granice czy nawet na tereny niczyje. W końcu, ziemie klanu będzie mogla odkrywać razem z mistrzem, ale rzadko kto wyprowadza swojego podopiecznego za barierę zapachową i pokazuje mu piękno zupełnie dzikich, nieskolonizowanych przez koty należące do ogromnej grupy terenów. W końcu zawrócili do obozu, co oznaczało, niestety, koniec spaceru.

zt
  Statystyki - lvl: 3 | S: 9 | Zr: 13 | Sz: 6 | Zm: 5 | HP: 70 | W: 50 | EXP: 160/200
 
Ciemna Toń
Zaginiony
pustka.


Klan:
cien

Księżyce: 75 [VIII]
Mistrz: Krogulczy Szpon
Płeć: kotka
Matka: Świerkowa Igła [*]
Ojciec: Łaciata Skóra [*]
Partner: Olchowy Szept [*]
Multikonta: Sokole Skrzydło [KRz] Spadająca Łapa [KG] | Imbirowy Pył [GK]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-01-11, 17:13   
   Wygląd: Ciemna Toń to długowłosa, czarna kocica o smukłej sylwetce, która porusza się na masywnych łapach. Zalicza się do przeciętnych wielkością kotów. Jej chód jest pełny gracji i wdzięku, a przez jej wyprostowaną postawę może się wydawać nieco wyższa niż w rzeczywistości jest. Warto także zaznaczyć, że na przednich łapach posiada niewielkie blizny, które nabyła podczas jednej polowania w starciu z łasicą. Kiedy mamy już zarys jej sylwetki, możemy przejść do okrągłej głowy, na której wręcz od razu w oczy rzucają się dwie mocno odznaczające się od pospolitej barwy futra wojowniczki; bursztynowe kule, które dopełnia nieschodzący z pyska szeroki uśmiech. Nos koteczki jest czarny, dlatego też bardzo łatwo wtapia się w jednolity włos. Natomiast białe wąsiska, są rozchwiane praktycznie na wszystkie strony. Na czubku głowy mieszczą się dwie średniej wielkości delikatnie zaokrąglone na końcach antenki z szaro-różowym wnętrzem.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....t=karty+postaci


Pora Nagich Drzew, tym razem byłą zdecydowanie łagodniejsza niż kiedykolwiek wcześniej. Praktycznie śniegu nie było widać, a jedyne chłodne powietrze, wraz z surowym krajobrazem wysokich badyli przypominał, że ta właśnie pora zagościła na terenach Cienistego Klanu. Szkoda. Pierwsza zima jej kociaków wyglądała zupełnie inaczej niż była im opowiadana. No ale cóż, pogody się nie wybiera. W każdym razie, dla Ciemnej Toni taka pora Nagich Drzew była jak najbardziej odpowiednia.
Rankiem, kiedy szron jeszcze pokrywał liski krzewów i trawę, długowłosa kocica wybrała się na spacer wraz ze swoim partnerem - Olchowym Szeptem, który dopiero niedawno mógł opuścić lecznicę. Niestety, zima miała to do siebie, że lubiła uprzykrzać życie innym i sprawiać, że znajdowali się w lecznicy wraz z przeziębieniami. Dlatego tez bardzo ucieszyła się, gdy Królewicz przystał na jej propozycję i pozwolił zaciągnąć się na krótki spacerek. Tak, żeby rozruszać kości. Od czasu zaginięcie Chłodnej Łapy minął już spory kawał czasu, jednak pustka po nim wciąż bolała Ciemną Toń i niepewność co do jego losu. Czy Chłód żył? A jeśli tak, to gdzie jest teraz? - Ah...jak dobrze móc rozprostować kości. - rzekła, przeciągając się, a następnie strzepując po kolei każdą z czarnych łap. Był ranek, a córka Świerkowej Igły dopiero niedawno wstała, więc taki spacerek po terenach na pewno dobrze jej zrobi! Synowi Lamparciego Płomienia zresztą również. Takie miłe rozpoczęcie dnia.

[Olchowy Szept]
_________________

How can I say this without breaking
How can I put it down into words
When it's almost too much for my soul alone

- ̗̀ I loved and I loved and I lost you ̖́-
And it hurts like hell
Yeah it hurts like hell
  Statystyki - lvl: 5 | S: 14 | Zr: 11 | Sz: 10 | Zm: 10 | HP: 85 | W: 55 | EXP: 255/400
 
Olchowy Szept
Gwiezdny
król olch



Klan:
cien

Księżyce: 67 (czerwiec)
Mistrz: Pokruszony Lód, Bezsenna Noc
Płeć: kocur
Matka: Drobny Ptak
Ojciec: Lamparci Płomień
Partner: Ciemna Toń
Multikonta: Trzmiela Gwiazda [Pył], Kruczy Cień (KG), Gwieździsta Łapa (KW)| Barszczowa Łapa, Borsucze Futro (GK),
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-02-06, 20:54   
   Wygląd: Jest największy i najwyższy ze swojego rodzeństwa oraz dużo powyżej średniej w klanie. Cechują go długie, smukłe łapy i sprężysta sylwetka o szerokich barkach oraz długim, kudłatym ogonie. Jedną z cech charakterystycznych Królewicza jest mocna, silna broda odznaczająca się silnie na jego pysku, nad którą jarzą się bladozielone, lśniące ślepia. Pokrywają go tak gęste czarne, zawijasy, że zdaje się być smoliście czarny, jedynie na łapach i na pysku przebijają piaskowo-brązowawe przejaśnienia, świadczące o tym, że jednak jest bury bez ani grama bieli. Całe jego ciało pokrywa długa, bujna sierść, która w szczególności nabiera objętości wokół szyi i na piersi, zaś z trójkątnych uszu wyrastają gęste, długie czarne pędzle.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=5861


Rzeczywiście coś w tym było, że obecna Pora Nagich Drzew nie dała im się we znaki tak, jak zwykle, co zadowalało królewicza, bo przynajmniej śniegowe kule nie przylepiały mu się do łap i brzucha, a i deszcz nie padał tak często, by wszechobecna wilgoć go drażniła. Pierwszy raz w życiu zdarzyło mu się zachorować i to akurat w najłagodniejszą zimę swojego żywota. Całe szczęście mógł już opuścić lecznicę i jedną z pierwszych rzeczy, które Olcha miał na liście do zrobienia, był spacer z partnerką.
— Zgadzam ssssię. Myślałem, że niedługo przyrosssnę do któregoś korzenia, jak tak dalej pójdzie — odpowiedział z niesmakiem. Syn Lamparciego Płomienia nie czuł się staro i nie lubił stać ani siedzieć w miejscu, więc zamknięcie go w lecznicy był dla niego ogromną karą. Trzepnął puszystym ogonem na boki, rozglądając się dookoła.
— Jak idą treningi naszych kociąt? Zawieja nadrobił już sstracony czass? — zapytał z zainteresowaniem, przenosząc chłodne, zielone ślepia na Ciemną Toń. Długo się złościł na to, że jemu przypadł akurat Kra, który od razu po ceremonii wylądował w lecznicy i tyle go widzieli. Król Olch powolnym krokiem szedł przed siebie, podziwiając otwartą przestrzeń, do której tak tęsknił.
  Statystyki - lvl: 6 | S: 18 | Zr: 15 | Sz: 10 | Zm: 8 | HP: 90 | W: 60 | EXP: 440/500
 
Ciemna Toń
Zaginiony
pustka.


Klan:
cien

Księżyce: 75 [VIII]
Mistrz: Krogulczy Szpon
Płeć: kotka
Matka: Świerkowa Igła [*]
Ojciec: Łaciata Skóra [*]
Partner: Olchowy Szept [*]
Multikonta: Sokole Skrzydło [KRz] Spadająca Łapa [KG] | Imbirowy Pył [GK]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-03-02, 20:45   
   Wygląd: Ciemna Toń to długowłosa, czarna kocica o smukłej sylwetce, która porusza się na masywnych łapach. Zalicza się do przeciętnych wielkością kotów. Jej chód jest pełny gracji i wdzięku, a przez jej wyprostowaną postawę może się wydawać nieco wyższa niż w rzeczywistości jest. Warto także zaznaczyć, że na przednich łapach posiada niewielkie blizny, które nabyła podczas jednej polowania w starciu z łasicą. Kiedy mamy już zarys jej sylwetki, możemy przejść do okrągłej głowy, na której wręcz od razu w oczy rzucają się dwie mocno odznaczające się od pospolitej barwy futra wojowniczki; bursztynowe kule, które dopełnia nieschodzący z pyska szeroki uśmiech. Nos koteczki jest czarny, dlatego też bardzo łatwo wtapia się w jednolity włos. Natomiast białe wąsiska, są rozchwiane praktycznie na wszystkie strony. Na czubku głowy mieszczą się dwie średniej wielkości delikatnie zaokrąglone na końcach antenki z szaro-różowym wnętrzem.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....t=karty+postaci


Uśmiechnęła się delikatnie, przelotnie spoglądając na pysk Królewicza, który wykrzywił się w niesmaku. Sama nienawidziła siedzieć i nic nie robić. Miała co prawda już sześćdziesiąt księżycy na karku, lecz tego nie czuła i czuć nie chciała jeszcze przez długi czas, jakby cyferki przy jej wieku nie istniały albo zatrzymały się przy trzydziestu czy czterdziestu księżycach. Zamknęła na chwilkę jarzące się bursztynowe ślepia, oddając się porannym ciepłym promieniom, które znakomicie przebijały się pomiędzy gołym gąszczem gałęzi drzew. Zamruczała cicho, w tym samym momencie strzepując jednym z trójkątnych uszy, gdy dobiegł do niego głos Olchowego Szeptu. Przez chwilkę milczała, kołyszcząc lekko ogonem na boki, wciąż jednak nie przestając marszu, aż w końcu uniosła nieco wyżej kąciki pyska w szerszym uśmiechu i rzekła.
- Trening Zimna i Zawiei idzie coraz lepiej. Udało mi się nadrobić stracony czas wraz z Tnąca Łapą, dzięki czemu jest niemalże na tym samym etapie treningu co Kąsająca Łapa. - mruknęła przekrzywiając łeb w stronę partnera, zatrzymując wzrok na dówchjasnozielonych ślepiach, które przyglądały jej się z zaciekawieniem. Jak na razie nie wdawała się w szczegóły, ot szybko zdała relacje, iż udało jej się dogonić pozostałe kociaki z Zawieją.
_________________

How can I say this without breaking
How can I put it down into words
When it's almost too much for my soul alone

- ̗̀ I loved and I loved and I lost you ̖́-
And it hurts like hell
Yeah it hurts like hell
  Statystyki - lvl: 5 | S: 14 | Zr: 11 | Sz: 10 | Zm: 10 | HP: 85 | W: 55 | EXP: 255/400
 
Olchowy Szept
Gwiezdny
król olch



Klan:
cien

Księżyce: 67 (czerwiec)
Mistrz: Pokruszony Lód, Bezsenna Noc
Płeć: kocur
Matka: Drobny Ptak
Ojciec: Lamparci Płomień
Partner: Ciemna Toń
Multikonta: Trzmiela Gwiazda [Pył], Kruczy Cień (KG), Gwieździsta Łapa (KW)| Barszczowa Łapa, Borsucze Futro (GK),
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-03-25, 20:48   
   Wygląd: Jest największy i najwyższy ze swojego rodzeństwa oraz dużo powyżej średniej w klanie. Cechują go długie, smukłe łapy i sprężysta sylwetka o szerokich barkach oraz długim, kudłatym ogonie. Jedną z cech charakterystycznych Królewicza jest mocna, silna broda odznaczająca się silnie na jego pysku, nad którą jarzą się bladozielone, lśniące ślepia. Pokrywają go tak gęste czarne, zawijasy, że zdaje się być smoliście czarny, jedynie na łapach i na pysku przebijają piaskowo-brązowawe przejaśnienia, świadczące o tym, że jednak jest bury bez ani grama bieli. Całe jego ciało pokrywa długa, bujna sierść, która w szczególności nabiera objętości wokół szyi i na piersi, zaś z trójkątnych uszu wyrastają gęste, długie czarne pędzle.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=5861


Och, partnerka królewicza na pewno doskonale wiedziała, jak musiał się czuć zamknięty w czterech ścianach. Nie dość, że znała Olchę, to jeszcze sama nie znosiła siedzieć i nic nie robić. Co jak co, ale on również. Rozprostowanie łap i pierwszy spacer po chorobie były czymś, co wywołało u niego uśmiech na pysku. Widząc jej uśmiech, rozejrzał się dookoła i spostrzegł jedną ważną rzecz - okolica, mimo promieni słonecznych padających z lekko zachmurzonego nieba, wyglądała szaro i buro. To właśnie natchnęło go do nazwania potomstwa po Porze Nagich Drzew. Niedługo ich kocięta będą miały na karku cały obieg pór roku. Uderzyło go, jak szybko to zleciało.
— Tylko nie zaniedbuj Zimna, bo sssię zirytuje i tyle będzie z waszego treningu. Nie traktuj jej też jak kocię. Wiem, że bardzo tego nie lubi — pouczył partnerkę na temat ich rodzynka. Szkoda, że Kąsająca Łapa i tak ostatecznie poszła do tej pozbawionej charakteru przywódczyni z prośbą o nowego mistrza.
— Dobrze, że Zawieja sssobie radzi. Już myślałem, że przez sssiedzenie w lecznicy ssskończy jak Kra, gdziekolwiek ten lisssi bobek teraz jessst — zakończył ostro. Nie mógł przeboleć tego, że ten najbardziej podobny do niego kociak okazał się taką zakałą rodziny, a zaraz po wyzdrowieniu poszedł w długą, albo coś go zjadło. Jeden pies.
  Statystyki - lvl: 6 | S: 18 | Zr: 15 | Sz: 10 | Zm: 8 | HP: 90 | W: 60 | EXP: 440/500
 
Ciemna Toń
Zaginiony
pustka.


Klan:
cien

Księżyce: 75 [VIII]
Mistrz: Krogulczy Szpon
Płeć: kotka
Matka: Świerkowa Igła [*]
Ojciec: Łaciata Skóra [*]
Partner: Olchowy Szept [*]
Multikonta: Sokole Skrzydło [KRz] Spadająca Łapa [KG] | Imbirowy Pył [GK]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-04-10, 18:49   
   Wygląd: Ciemna Toń to długowłosa, czarna kocica o smukłej sylwetce, która porusza się na masywnych łapach. Zalicza się do przeciętnych wielkością kotów. Jej chód jest pełny gracji i wdzięku, a przez jej wyprostowaną postawę może się wydawać nieco wyższa niż w rzeczywistości jest. Warto także zaznaczyć, że na przednich łapach posiada niewielkie blizny, które nabyła podczas jednej polowania w starciu z łasicą. Kiedy mamy już zarys jej sylwetki, możemy przejść do okrągłej głowy, na której wręcz od razu w oczy rzucają się dwie mocno odznaczające się od pospolitej barwy futra wojowniczki; bursztynowe kule, które dopełnia nieschodzący z pyska szeroki uśmiech. Nos koteczki jest czarny, dlatego też bardzo łatwo wtapia się w jednolity włos. Natomiast białe wąsiska, są rozchwiane praktycznie na wszystkie strony. Na czubku głowy mieszczą się dwie średniej wielkości delikatnie zaokrąglone na końcach antenki z szaro-różowym wnętrzem.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....t=karty+postaci


XXOczywiście. — mruknęła, choć szkoda, że ostatecznie i tak Kąsająca Łapa trafiła pod łapy jej bratanka - Wirującego Pióra. Teraz jednak o tym nie wiedziała i mogła spokojnie cieszyć się, że córka szkoli się pod jej okiem. Uśmiechnęła się na samą myśl, spoglądając jednocześnie na pysk partnera. — Widać oboje się myliliśmy. — mruknęła najpierw. Komentarz Olchowego Szeptu odnośnie Kry sprawił, iż ta niemalże natychmiast posmutniała. Nawet jeżeli Królewicz pałał do niego pogardą, co pokazał nawet teraz, strata syna bardzo ją bolała, a w szczególności ta niewiedza czy tam, gdzie jest, żyje, czy został zjedzony przez jakiegoś drapieżnika lub cokolwiek innego się z nim stało. Westchnęła cicho. — A wiesz...ja często zastanawiam się, gdzie podziali się nasi synowie, zarazem Kra, jak i Chłód. Chciałabym ich jeszcze kiedyś zobaczyć... — nieprawdopodobne, dwójka synów najbardziej podobnych do nich samych, ich mniejsze kopie, zaginęły. I choć minął już spory kawał czasu odkąd Ciemna Toń widziała zarazem jednego jak i drugiego, wciąż za nimi tęskniła...w końcu nieważne czy uciekli, czy zostali porwani, a może nawet i zjedzeni - to wciąż były jej dzieci, które kochała. Odczekała chwilę dając sobie czas na poukładanie wszystkich swoch myśli do kupy; po czym odezwała się.
XXNo ale... co powiesz na mały wyścig? — zapytała, posyłając kocurowi delikatny, uroczy uśmiech. Mały wyścig jeszcze nikomu nie zaszkodził, a na pewno dobrze zadziała na rozruszanie łap! W razie czego przygotowała się spinając mięśnie do ewentualnego biego.
_________________

How can I say this without breaking
How can I put it down into words
When it's almost too much for my soul alone

- ̗̀ I loved and I loved and I lost you ̖́-
And it hurts like hell
Yeah it hurts like hell
  Statystyki - lvl: 5 | S: 14 | Zr: 11 | Sz: 10 | Zm: 10 | HP: 85 | W: 55 | EXP: 255/400
 
Olchowy Szept
Gwiezdny
król olch



Klan:
cien

Księżyce: 67 (czerwiec)
Mistrz: Pokruszony Lód, Bezsenna Noc
Płeć: kocur
Matka: Drobny Ptak
Ojciec: Lamparci Płomień
Partner: Ciemna Toń
Multikonta: Trzmiela Gwiazda [Pył], Kruczy Cień (KG), Gwieździsta Łapa (KW)| Barszczowa Łapa, Borsucze Futro (GK),
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-05-08, 02:18   
   Wygląd: Jest największy i najwyższy ze swojego rodzeństwa oraz dużo powyżej średniej w klanie. Cechują go długie, smukłe łapy i sprężysta sylwetka o szerokich barkach oraz długim, kudłatym ogonie. Jedną z cech charakterystycznych Królewicza jest mocna, silna broda odznaczająca się silnie na jego pysku, nad którą jarzą się bladozielone, lśniące ślepia. Pokrywają go tak gęste czarne, zawijasy, że zdaje się być smoliście czarny, jedynie na łapach i na pysku przebijają piaskowo-brązowawe przejaśnienia, świadczące o tym, że jednak jest bury bez ani grama bieli. Całe jego ciało pokrywa długa, bujna sierść, która w szczególności nabiera objętości wokół szyi i na piersi, zaś z trójkątnych uszu wyrastają gęste, długie czarne pędzle.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=5861


Królewicz również z chęcią zobaczyłby jeszcze raz Chłodnego. Drzemał w nim taki potencjał, który kocur nie tylko zauważał, ale z którego również był bardzo dumny. Zniknięcie czarnego syna było dla niego sporym ciosem, choć nie tak wielkim jak samo istnienie Kry, a raczej narodziny, bo w tej czasoprzestrzeni Olchowy Szept nie wiedział, nie zdawał sobie sprawy, ze stanu faktycznego Pękniętej Łapy i dla niego równie dobrze mógłby być martwy.
— Chętnie — mruknął w odpowiedzi, nie poruszając tematu synów. Wolał tym sobie teraz nie zaprzątać głowy, a wyścig z partnerką był ekscytującym i zajmującym zajęciem. Przynajmniej na tyle, by oderwał się od gnębiących go myśli o synach. Bury wojownik niemalże od razu wyrwał do przodu, tnąc przed siebie, ile tylko sił miał w łapach. Ciemna wcale nie była wolniejsza od niego, więc wyścig do samego końca był wyrównany, a potem... zajęli się sobą, miło spędzając czas.

***

Od ich wyścigu sporo się wydarzyło. Przede wszystkim przydarzył się jakby wymarzony przez Ciemną powrót obu zaginionych synów. Mogłaby sobie czegoś jeszcze tak zażyczyć, jak tak dobrze jej szło. Ponownie udali się na spacer. Olcha przepadał za spędzaniem w ten sposób czasu z Ciemną, uważając, że można połączyć przyjemne z pożytecznym - taki spacer zawsze był przecież pośrednią formą patrolu, choć nie niósł za sobą tyle skupienia na badaniu terenu.
— Cieszy mnie, że Chłód wrócił do klanu — rzekł do Ciemnej zgodnie z prawdą. Tematu Kry na razie wolał nie poruszać. Dopiero rozpoczęli trening i jeszcze nie wiedział, co ma myśleć. Szedł nieco mniej sprężystym krokiem i z lekko zwieszoną głową.
— Martwię sssię o ojca. Czuję, że niedługo nass opuści — mruknął markotnie, dzieląc się z partnerką swoimi zmartwieniami. Zawsze był przywiązany do rodziny, a do ojca szczególnie po tym, jak jego matka przepadła bez wieści. Może Ciemna powie mu coś mądrego, albo chociaż coś, co pomoże. W końcu... sama przez to przechodziła.
  Statystyki - lvl: 6 | S: 18 | Zr: 15 | Sz: 10 | Zm: 8 | HP: 90 | W: 60 | EXP: 440/500
 
Ciemna Toń
Zaginiony
pustka.


Klan:
cien

Księżyce: 75 [VIII]
Mistrz: Krogulczy Szpon
Płeć: kotka
Matka: Świerkowa Igła [*]
Ojciec: Łaciata Skóra [*]
Partner: Olchowy Szept [*]
Multikonta: Sokole Skrzydło [KRz] Spadająca Łapa [KG] | Imbirowy Pył [GK]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-05-12, 19:01   
   Wygląd: Ciemna Toń to długowłosa, czarna kocica o smukłej sylwetce, która porusza się na masywnych łapach. Zalicza się do przeciętnych wielkością kotów. Jej chód jest pełny gracji i wdzięku, a przez jej wyprostowaną postawę może się wydawać nieco wyższa niż w rzeczywistości jest. Warto także zaznaczyć, że na przednich łapach posiada niewielkie blizny, które nabyła podczas jednej polowania w starciu z łasicą. Kiedy mamy już zarys jej sylwetki, możemy przejść do okrągłej głowy, na której wręcz od razu w oczy rzucają się dwie mocno odznaczające się od pospolitej barwy futra wojowniczki; bursztynowe kule, które dopełnia nieschodzący z pyska szeroki uśmiech. Nos koteczki jest czarny, dlatego też bardzo łatwo wtapia się w jednolity włos. Natomiast białe wąsiska, są rozchwiane praktycznie na wszystkie strony. Na czubku głowy mieszczą się dwie średniej wielkości delikatnie zaokrąglone na końcach antenki z szaro-różowym wnętrzem.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....t=karty+postaci


Kiedy Olcha przystał na jej propozycje, jednocześnie przestając zaprzątać sobie głowy dodatkowymi zmartwieniami jakimi byli zaginieni synowie; Ciemna Toń uśmiechnęła szerzej również zajmując głowę czymś innym. Niemalże od razu ruszyli do przodu. Trzeba było jednak przyznać, że wyścig był bardzo wyrównany! Mimo że partner długowłosej kocicy był na samym początku na prowadzeniu, wojowniczka nie dawała mu za wygraną! W pewnym momencie nawet udało jej się go na kilka uderzeń serca przegonić lecz ten ostatecznie zrównał z nią bieg...a potem? Cóż... Potem zajęli się sobą.

***


Spory czas później wydarzyło się coś na co Ciemna Toń naprawdę bardzo mocno czekała - powrót zaginionych synów. Nie wykluczone, że Olchowy Szept również tego wyczekiwał, lecz na pewno nie tak jak długowłosa kocica. Jednak najważniejsze w tym wszystkim było to, że doczekała się tego upragnionego dnia i teraz jej rodzina była w komplecie. Tego poranka jej partner postanowil wyciągnąć ją na spacer. Długowłosa wojowniczka oczywiście zgodziła się na jego propozycje, uwielbiała bowiem spacery z Królewiczem, a przy okazji zawsze można było go połączyć z czymś pożytecznym jak chociażby patrolem. A więc po krótkim doprowadzeniu się do ładu i składu ruszyła wraz z nim do wyjścia. Słońce przyjemnie zaczynało grzać w grzbiety, co tylko i wyłącznie zachęciło ciemną kocice do przechadzki. Już po samym przekroczeniu progu obozu zaczęła rozglądać się na boki podziwiając przy tym zazielenione drzewa i rosnące gdzieniegdzie barwne kwiatki...i wtedy także jej partner odezwał się na co ta strzygąc delikatnie uszami zwróciła w jego stronę pysk.
- Mmm... Ja również cieszę się z powrotu Chłodu, Kry zresztą też. - mruknęła zaraz, cieszyła się bowiem z powrotu jednego jak i drugiego. Nawet jeżeli przywitanie Pękniętej Łapy nie było wcale najlepsze i najmilsze, na jej czarnym licu za każdym razem gdy na niego spojrzała pojawiał się uśmiech, gdyż już nie musiała się martwić o niego, że jest gdzieś tam, o daleko. Majtnela lekko puchatym ogonem, spostrzegając jednocześnie iż tego dnia jej partner był nad wyraz przygnębiony. Kąciki pyska które były uniesione do góry w drobnym uśmiechu, nagle poszybowały w dół. Nim jednak zdążyła coś powiedzieć, jakoś zareagować, coś zapytać, Król Olch zabrał głos, a tego co usłyszała raczej nie spodziewała się usłyszeć. Wprawdzie sama przeżyła śmierć obu rodziców jednak wiadomość, że i jej partner miał stracić swojego ojca, ją przybiła. Wiedziała jaki jest przywiązany do rodziny i na pewno ta strata się na nim odbije. Położyła po sobie uszy, wpatrując się we własne łapy, przez co między nimi powstała na kilka uderzeń serca nieprzyjemna cisza.
- Oh...Wiesz...nie um... Nie możesz od razu myśleć o najgorszym...musisz być dobrej myśli...a-a dlaczego tak myślisz? - zapytała po chwili dosyć cicho wciąż nie patrząc na jego pysk. W pewnym momencie jednak przycisnęła się delikatnie do jego boku, jakby chcąc dodać mu nieco otuchy, a przede wszystkim żeby uświadomić mu, że nie jest w tej trudnej chwili sam.
_________________

How can I say this without breaking
How can I put it down into words
When it's almost too much for my soul alone

- ̗̀ I loved and I loved and I lost you ̖́-
And it hurts like hell
Yeah it hurts like hell
Ostatnio zmieniony przez Ciemna Toń 2020-05-12, 19:02, w całości zmieniany 1 raz  
  Statystyki - lvl: 5 | S: 14 | Zr: 11 | Sz: 10 | Zm: 10 | HP: 85 | W: 55 | EXP: 255/400
 
Olchowy Szept
Gwiezdny
król olch



Klan:
cien

Księżyce: 67 (czerwiec)
Mistrz: Pokruszony Lód, Bezsenna Noc
Płeć: kocur
Matka: Drobny Ptak
Ojciec: Lamparci Płomień
Partner: Ciemna Toń
Multikonta: Trzmiela Gwiazda [Pył], Kruczy Cień (KG), Gwieździsta Łapa (KW)| Barszczowa Łapa, Borsucze Futro (GK),
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-05-14, 15:46   
   Wygląd: Jest największy i najwyższy ze swojego rodzeństwa oraz dużo powyżej średniej w klanie. Cechują go długie, smukłe łapy i sprężysta sylwetka o szerokich barkach oraz długim, kudłatym ogonie. Jedną z cech charakterystycznych Królewicza jest mocna, silna broda odznaczająca się silnie na jego pysku, nad którą jarzą się bladozielone, lśniące ślepia. Pokrywają go tak gęste czarne, zawijasy, że zdaje się być smoliście czarny, jedynie na łapach i na pysku przebijają piaskowo-brązowawe przejaśnienia, świadczące o tym, że jednak jest bury bez ani grama bieli. Całe jego ciało pokrywa długa, bujna sierść, która w szczególności nabiera objętości wokół szyi i na piersi, zaś z trójkątnych uszu wyrastają gęste, długie czarne pędzle.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=5861


Zignorował informację o radości swojej partnerki z powrotu zakały rodziny do klanu. Jej słowa po prostu wpadły jednym uchem, a wyleciały drugim, nawet na moment nie zatrzymując się w głowie Olchowego Szeptu, który po prostu najzwyczajniej w świecie nie chciał o tym słuchać.
Swoje myśli skupił na ojcu, który już był bardzo stary. Dziwne, że jego słowa zaskoczyły w jakikolwiek sposób Ciemną Toń. Przecież Lamparci Płomień od prawie pełnego obiegu pór roku był w starszyźnie, odpoczywając na zasłużonej emeryturze, jako jeden z nielicznych, którym udało się dobrnąć do tak poważnego wieku. Cisza, która pomiędzy nimi zapadła, rozbrzmiewała w okolicy, jednak smoliście bury kocur o gładkim kroku zdawał się nie zwracać na to uwagi, pogrążony we własnych, niekoniecznie pozytywnych myślach. Ponownie na ziemię sprowadził go cichy głos czarnej kocicy. Spojrzał na nią, jak na niepoważną. Dlaczego tak myśli?
— Ciemna, mój ojciec ma ponad sssto dwadzieścia ksssiężyców. Koty w tym wieku umierają, a im ssstarszy jessst, tym sssą na to większe szanssse. Przecież nie będzie żył wiecznie, a z każdym ksssiężycem nie młodnieje. Widać, że jessst coraz sssłabszy — fuknął do partnerki. Nie był w najlepszym nastroju przez smutek, który go ogarniał, a na dodatek czarna kocica zachowywała się tak, jakby w ogóle nie zdawała sobie sprawy z tego, jak poważna jest sytuacja i w jakim wieku rzeczywiście jest jej teść. Olcha szukał u niej pocieszenia, a spotkał się jedynie z ignorancją z jej strony. Jasne, próbowała mu dodać otuchy, przyciskając się do jego boku, ale, na osty i ciernie, jak miało to pomóc, gdy przed chwilą go praktycznie obraziła? Przez myśl przemknęło mu, że chyba nie warto się jej zwierzać, skoro nie zdaje sobie sprawy z wagi problemu. Miał być dobrej myśli i oszukiwać się, że jego ojciec wcale nie umrze? Co za brednie.
Ostatnio zmieniony przez Olchowy Szept 2020-05-14, 15:48, w całości zmieniany 1 raz  
  Statystyki - lvl: 6 | S: 18 | Zr: 15 | Sz: 10 | Zm: 8 | HP: 90 | W: 60 | EXP: 440/500
 
Ciemna Toń
Zaginiony
pustka.


Klan:
cien

Księżyce: 75 [VIII]
Mistrz: Krogulczy Szpon
Płeć: kotka
Matka: Świerkowa Igła [*]
Ojciec: Łaciata Skóra [*]
Partner: Olchowy Szept [*]
Multikonta: Sokole Skrzydło [KRz] Spadająca Łapa [KG] | Imbirowy Pył [GK]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-05-20, 21:28   
   Wygląd: Ciemna Toń to długowłosa, czarna kocica o smukłej sylwetce, która porusza się na masywnych łapach. Zalicza się do przeciętnych wielkością kotów. Jej chód jest pełny gracji i wdzięku, a przez jej wyprostowaną postawę może się wydawać nieco wyższa niż w rzeczywistości jest. Warto także zaznaczyć, że na przednich łapach posiada niewielkie blizny, które nabyła podczas jednej polowania w starciu z łasicą. Kiedy mamy już zarys jej sylwetki, możemy przejść do okrągłej głowy, na której wręcz od razu w oczy rzucają się dwie mocno odznaczające się od pospolitej barwy futra wojowniczki; bursztynowe kule, które dopełnia nieschodzący z pyska szeroki uśmiech. Nos koteczki jest czarny, dlatego też bardzo łatwo wtapia się w jednolity włos. Natomiast białe wąsiska, są rozchwiane praktycznie na wszystkie strony. Na czubku głowy mieszczą się dwie średniej wielkości delikatnie zaokrąglone na końcach antenki z szaro-różowym wnętrzem.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....t=karty+postaci


Cóż...zdecydowanie nie poszło tak, jak sobie to wyobrażała czarna kocica. Lepiej było zamknąć pysk i nic nie mówić, przynajmniej nie musiałaby słuchać jego fuczenia, lecz z drugiej strony mogłoby to sprawić, iż jeszcze bardziej zdenerwowałby się, bo rozmawiałby jak do ściany. Ani jedna, ani druga opcja nie kończyły się dobrze. Westchnęła cicho, kładąc na moment uszy po sobie. Przynajmniej nie odpychał jej od siebie, a to jakiś tam malutki plusik, lecz w takim razie jak miała go podtrzymać na duchu? Zamyśliła się. Zastanawiała się bowiem co jeszcze mogłaby mu powiedzieć. Gdy wędrowała między myślami i powróciła do sprzed chwili, do rozpoczęcia konwersacji i tego, co powiedziała wcześniej i jaką uzyskała odpowiedź, faktycznie wcale nie dziwna była reakcja Olchowego Szeptu, gdyż to, co powiedziała...nie miało kompletnie sensu. Majtnęła delikatnie puchatym ogonem i na kilka uderzeń serca przeniosła wzrok na jego zamyślony pysk.
- Wybacz...twój ojciec nie będzie żyć wiecznie, to fakt... Na twoim miejscu spędzałabym z nim teraz jak najwięcej czasu, po prostu... byłabym przy nim. Myślę, że to najlepsze co mógłbyś dla niego zrobić. - mruknęła, nieco bardziej wtulając się w jego futro na boku. Była to...porada może nawet i zbyt oczywista, lecz Ciemna Toń uznała, że właśnie to jest odpowiednie i to jest najlepsze co mógłby w tym momencie zrobić jej partner dla swojego ojca. Z drugiej strony jednak przygotowywała się do możliwych kolejnych fuknięć, prychania czy czegokolwiek innego z jego strony, a nawet i odsunięcia od siebie, bo kto wie, jak zareaguje tym razem, pod wpływem smutku i nachodzących go złych myśli?
_________________

How can I say this without breaking
How can I put it down into words
When it's almost too much for my soul alone

- ̗̀ I loved and I loved and I lost you ̖́-
And it hurts like hell
Yeah it hurts like hell
  Statystyki - lvl: 5 | S: 14 | Zr: 11 | Sz: 10 | Zm: 10 | HP: 85 | W: 55 | EXP: 255/400
 
Olchowy Szept
Gwiezdny
król olch



Klan:
cien

Księżyce: 67 (czerwiec)
Mistrz: Pokruszony Lód, Bezsenna Noc
Płeć: kocur
Matka: Drobny Ptak
Ojciec: Lamparci Płomień
Partner: Ciemna Toń
Multikonta: Trzmiela Gwiazda [Pył], Kruczy Cień (KG), Gwieździsta Łapa (KW)| Barszczowa Łapa, Borsucze Futro (GK),
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-05-31, 19:24   
   Wygląd: Jest największy i najwyższy ze swojego rodzeństwa oraz dużo powyżej średniej w klanie. Cechują go długie, smukłe łapy i sprężysta sylwetka o szerokich barkach oraz długim, kudłatym ogonie. Jedną z cech charakterystycznych Królewicza jest mocna, silna broda odznaczająca się silnie na jego pysku, nad którą jarzą się bladozielone, lśniące ślepia. Pokrywają go tak gęste czarne, zawijasy, że zdaje się być smoliście czarny, jedynie na łapach i na pysku przebijają piaskowo-brązowawe przejaśnienia, świadczące o tym, że jednak jest bury bez ani grama bieli. Całe jego ciało pokrywa długa, bujna sierść, która w szczególności nabiera objętości wokół szyi i na piersi, zaś z trójkątnych uszu wyrastają gęste, długie czarne pędzle.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=5861


Królewicz siedział ze wzrokiem wbitym w ziemię, nie do końca właściwie pewny, czy chce słuchać Ciemnej Toni. Z jednej strony potrzebował teraz bliskości, pocieszenia, jakiegoś dobrego słowa, a z drugiej, jeśli miałaby znowu powiedzieć coś głupiego... Nabrał powietrza w płuca, gdy znowu się odezwała, gotowy na kolejny wybuch, ale nic takiego nie miało miejsca. Wręcz przeciwnie. Ciemna Toń powiedziała coś, co było naprawdę trafione.
— Pewnie masz rację. Ssspędzam z nim teraz dużo czassu i widzę, jak gaśnie w oczach. Wiesz, chciałbym by coś mi po nim zossstało, żeby nie zossstał jedynie wssspomnieniem — odpowiedział ściszonym głosem swojej partnerce. Tym razem był wyjątkowo spokojny, jednak Ciemna mogła usłyszeć, że przemawia przez niego wielkie zmartwienie. Pozwolił kocicy wtulić się w jego bury, puszysty bok i westchnął cicho, ocierając się policzkiem o jej głowę, wypuszczając ciepłe powietrze w kierunku jej ucha. Długi, puszysty ogon przylepił się do jej ciała.
  Statystyki - lvl: 6 | S: 18 | Zr: 15 | Sz: 10 | Zm: 8 | HP: 90 | W: 60 | EXP: 440/500
 
Ciemna Toń
Zaginiony
pustka.


Klan:
cien

Księżyce: 75 [VIII]
Mistrz: Krogulczy Szpon
Płeć: kotka
Matka: Świerkowa Igła [*]
Ojciec: Łaciata Skóra [*]
Partner: Olchowy Szept [*]
Multikonta: Sokole Skrzydło [KRz] Spadająca Łapa [KG] | Imbirowy Pył [GK]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-06-28, 20:34   
   Wygląd: Ciemna Toń to długowłosa, czarna kocica o smukłej sylwetce, która porusza się na masywnych łapach. Zalicza się do przeciętnych wielkością kotów. Jej chód jest pełny gracji i wdzięku, a przez jej wyprostowaną postawę może się wydawać nieco wyższa niż w rzeczywistości jest. Warto także zaznaczyć, że na przednich łapach posiada niewielkie blizny, które nabyła podczas jednej polowania w starciu z łasicą. Kiedy mamy już zarys jej sylwetki, możemy przejść do okrągłej głowy, na której wręcz od razu w oczy rzucają się dwie mocno odznaczające się od pospolitej barwy futra wojowniczki; bursztynowe kule, które dopełnia nieschodzący z pyska szeroki uśmiech. Nos koteczki jest czarny, dlatego też bardzo łatwo wtapia się w jednolity włos. Natomiast białe wąsiska, są rozchwiane praktycznie na wszystkie strony. Na czubku głowy mieszczą się dwie średniej wielkości delikatnie zaokrąglone na końcach antenki z szaro-różowym wnętrzem.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....t=karty+postaci


Przygotowana była na kolejny jego wybuch, lecz...nic takiego nie nastąpiło. W duchu odetchnęła z ulgą, gdy do jej uszu nie doleciały żadne prychania, fuknięcia czy coś w tym stylu, a wręcz przeciwnie - przyznanie racji. W jego spokojnym głosie jednak było słychać zmartwienie, bardzo duże zmartwienie. Nie dziwiła się, że mu towarzyszyło. Zastanawiała się jedynie co ma powiedzieć, aby przypadkiem znowuż nie naruszyć cienkiego lodu, po którym teraz stąpała.
To zrozumiałe. Ja...sama chciałabym, aby moi rodzice nie byli jedynie wspomnieniami... — mruknęła cicho, chociaż jej wypowiedź przypominała bardziej głośno wypowiedzianą myśl niż coś co miało podnieść go na duchu. Sama miała już za sobą jakkolwiek by to nie brzmiało śmierć matki i zaginięcie ojca. Było to jednak na tyle dawno, że choć wciąż często odczuwała ich brak to...ból po ich stracie osłabł i pozostały tylko wspomnienia, oprócz których Olchowy Szept chciał coś więcej. Przytuliła się do niego postanawiając nie mówić nic więcej. Otarła się policzkiem o jego bark, a jedno z jej uszu drgnęło delikatnie, gdy ciepły kłębek wypuszczonego przez partnera powietrza, otulił je, a jego puchaty ogon przylepił się do jej ciała.
_________________

How can I say this without breaking
How can I put it down into words
When it's almost too much for my soul alone

- ̗̀ I loved and I loved and I lost you ̖́-
And it hurts like hell
Yeah it hurts like hell
  Statystyki - lvl: 5 | S: 14 | Zr: 11 | Sz: 10 | Zm: 10 | HP: 85 | W: 55 | EXP: 255/400
 
Ptasia Łapa
Terminator



Klan:
samotnicy

Księżyce: 35 [wrzesień 2k20]
Mistrz: Płomykówowa Gwiazda (*) Kozacza Ścieżka
Płeć: kotka
Matka: Modliszkowy Zagajnik
Ojciec: Świergot
Ciąża: nie
Multikonta: Zachodzące Światło[KRz] Konwaliowa Łapa, Biały Puch[KW] Jesionowa Kora, Śnieżna Zamieć, Węgorzowy Grzbiet[GK]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-08-22, 17:33   
   Wygląd: Bardzo szczupła, wręcz wychudzona kotka. Jej niegdyś pulchną mordkę zdobią ładne, bladozielone oczy, podobne do tych Świergota. Nad nimi znajduje się pręga, ułożona w kształt litery "M". Kotka zdecydowanie ma wrodzony wdzięk - zapewne dzięki Modliszkowemu Zagajnikowi - z którą mogłaby konkurować o tytuł miss. Jej sierść jest krótka, jednak puchata. Jest ona niebiesko-szynszylowa z przebłyskami złota - głównie pod oczami, na brzuchu i łapach.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=354344#354344


***


Ptaszek nie czuła się już tak bardzo zagubiona na cienistych terenach. Tak, czasem jeszcze zdarzało jej się pomylić drogę albo przekręcić nazwę jakiegoś miejsca ale w ogólnym rozeznaniu była już całkiem dobra.
Obserwowała Mleczną Łapę... Trochę od dłuższego czasu. Wiedziała, że kotka została przyjęta do Klanu Cienia jeszcze przez Płomykówkową Gwiazdę oraz że chyba była trzymana w niewoli przez Dwunożnych. Cóż... Sama z ludźmi nie miała praktycznie żadnego kontaktu... No... Oprócz momentów, kiedy już jako samotna kocica czasem prosiła ich o jedzenie. Czasami też jeszcze będąc w grupie kotów, dostawali jedzenie od starszych Dwunożnych. Ptaszek na osiedlu spędziła połowę swojego życia i przez pewien czas czuła się w Klanie Cienia po prostu obco. Chociaż się tu urodziła, było jej trudno przywyknąć ponownie do różnych zwyczajów klanowych. Aktualnie jednak jednak już się zadomowiła. Niektóre osiedlowe zwyczaje nadal się jej co prawda trzymały, ale nie były one uciążliwe.
- Ciesze się, że zgodziłaś się na spacer, Mleczna Łapo - miauknęła, starając się nie robić przerwy w zdaniu. Nie była już małym, wystraszonym kociakiem i jednocześnie chciała pokazać, że wróciła do formy oraz normalnego funkcjonowania w klanie.
- Nie lubię chodzić po terenach... sama. Nie chciałabym, aby mnie coś zaatakowało - powiedziała, po czym zaśmiała dosyć nerwowo. Nie wiedziała zbytnio, jak zacząć rozmowę z białą terminatorką, więc... po prostu zaczęła tak, jak umiała.
_________________

Dziwny jest ten świat
Gdzie jeszcze wciąż
Mieści się wiele
zła
  Statystyki - lvl: 1 | S: 5 | Zr: 7 | Sz: 5 | Zm: 3 | HP: 60 | W: 40 | EXP: 90/100
 
Mleczna Łapa
Terminator
im in love, im in love with you



Klan:
cien

Księżyce: 25 (XI)
Mistrz: Porzeczkowa Pestka
Płeć: kotka
Matka: Wrzosowa Ścieżka [NPC]
Ojciec: Okopcone Źdźbło [NPC]
Partner: czas tika
Ciąża: nie
Multikonta: Rysia Łapa (KW), Nawałnicowa Łapa (KG), Żbik (KRz)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-08-22, 19:08   
   Wygląd: Mleko to kotka o błękitnych jak niebo oczkach i mlecznym, białym futerku. Jest ona dość normalnych gabarytów, taki na Klan Cienia, posiada mocne łapy oraz długi ogon. Jej futerko jest krótkie, dosyć puszyste i miłe w dotyku. Jej pyszczek zdobią długie, białe wibrysy. Ważne w wyglądzie mleka jest fakt, że ma ona naderwane lewe ucho.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=431629#431629


Gdzieś w ciągu dnia, akurat jak Mleko nie miała treningu, odpoczywała w swoim legowisku, grzejąc się na kamulcu. Leżała, prawie przysypiała, dopóki nie usłyszała głosu znanej jej Ptasiej Łapy. Podniosła w tamtym momencie dość zaspany wzrok, jednak słysząc propozycję terminatorki podniosła się bardziej żywo i od razu się zgodziła. Czemu miałaby się nie zgadzać? Obydwie kotki podzielały dość podobną przyszłość. Okej, może nie podobną, bo Ptaszek mieszkała na Terenach Niczyich walcząc o życie, natomiast Mleczna Łapa była więziona przez Dwunożnych i karmiona strawą dla wron, jaką była kocia karma. Ohydztwo! Dodatkowo Mleko postanowiła, że nie będzie niemiła dla Ptaszek tylko z powodu jej zazdrości. Polubiła kotkę na polowaniu, nie zamierzała psuć sobie opinii tylko przez uczucia. Zazdrość normalna rzecz. Jeszcze jeden plus! Mogła poznać Ptasią Łapę poza obowiązkami.
Szynszylowa koteczka wybrała się na spacer z terminatorką Porzeczkowej Pestki i szły przez dłuższą chwilę w ciszy. Mleko podziwiała widoki, bo było dość uroczo, trzeba przyznać.
- Nie ma problemu, na prawdę. I tak chciałam ciebie porwać na rozmowę w najbliższym czasie, żeby ciebie poznać. Polubiłam cię, jak byłyśmy na polowaniu - zamruczała ciepło w jej stronę. No taka była prawda, a Mleko nie kłamała. Niebieskooka, w przeciwieństwie do podopiecznej Kozaczej Ścieżki, nie obserwowała drugiej. Jakoś nie kręciło jej życie innych. No i też nie była bardzo wścibska, nie czuła się zagrożona ze strony Ptaszek, aby coś takiego robić. Czy Mleko czuła czasami oczy towarzyszki na sobie? Czasami, rzadko, ale tak. - Jest to zrozumiałe. W końcu we damy bardziej radę takiemu, hm, lisowi, niż sam na sam. Znaczy, nie wiem jak ty, ale ja jestem dość niedoświadczona - zamruczała z sympatią w głosie i błysku w oku. - A po za tym razem raźniej!
_________________


So are you gonna die today or make it out alive?.......

You GOTTA CONQUER the monster in your head and then you'll fly

Fly, phoenix, fly It's time for a NEW EMPIRE ˟

Go bury your demons then TEAR DOWN the ceiling

└────────ꭕ───────────────────┘
  Statystyki - lvl: 2 | S: 6 | Zr: 7 | Sz: 8 | Zm: 5 | HP: 55 | W: 55 | EXP: 70/150 (XI)
 
Ptasia Łapa
Terminator



Klan:
samotnicy

Księżyce: 35 [wrzesień 2k20]
Mistrz: Płomykówowa Gwiazda (*) Kozacza Ścieżka
Płeć: kotka
Matka: Modliszkowy Zagajnik
Ojciec: Świergot
Ciąża: nie
Multikonta: Zachodzące Światło[KRz] Konwaliowa Łapa, Biały Puch[KW] Jesionowa Kora, Śnieżna Zamieć, Węgorzowy Grzbiet[GK]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-08-22, 19:37   
   Wygląd: Bardzo szczupła, wręcz wychudzona kotka. Jej niegdyś pulchną mordkę zdobią ładne, bladozielone oczy, podobne do tych Świergota. Nad nimi znajduje się pręga, ułożona w kształt litery "M". Kotka zdecydowanie ma wrodzony wdzięk - zapewne dzięki Modliszkowemu Zagajnikowi - z którą mogłaby konkurować o tytuł miss. Jej sierść jest krótka, jednak puchata. Jest ona niebiesko-szynszylowa z przebłyskami złota - głównie pod oczami, na brzuchu i łapach.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=354344#354344


Na mordkę córki Modliszkowego Zagajnika wkradł się delikatny uśmiech, na słowa młodszej koteczki. Jej ogonek drgnął, kiedy szła obok koleżanki z legowiska. Było jej naprawdę miło, że Mleczna Łapa ją polubiła. Kto wie, może miały szansę się nawet zaprzyjaźnić? Ptasia Łapa odkąd wróciła do klanu nie miała zbyt wielu bliskich kotów. Póki co zależało jej na odnowieniu relacji z Chłodnym Szeptem, jednakże posiadanie przyjaciółki również byłoby naprawdę fajne.
- Ja również cię polubiłam - miauknęła, uśmiechając się delikatnie do białej kotki. Mleczna Łapa wydawała się naprawdę bardzo miła, chociaż... uraziła ją niechcący na początku tamtego polowania. Ptaszek wiedziała jednak, że na pewno nie chciała tego zrobić, więc nie było nawet po co tego rozpamiętywać.
Kotka zaśmiała się cicho, słysząc słowa Wrzosowej Ścieżki. - Tak... Ja też niestety jestem niezbyt doświadczona, jeśli chodzi o walkę - miauknęła, cicho chichocząc. Razem, chociaż były niedoświadczone, to miały większe szansę, niż sam na sam!
- Ciesze się, że wróciłam do klanu - miauknęła nagle, spoglądając na niebieskooką - Cieszę się też, że mam młodsze rodzeństwo. Nie spodziewałam się, że do tego... no, wiesz, dojdzie - dodała. Z racji tego, iż jej tatą był samotnik, który zniknął po jej narodzinach tak szybko, jak się pojawił, nie spodziewała się, że Modliszka jeszcze raz zajdzie w ciążę ze Świergotem. - Czy mogę zapytać... co się stało z twoim uchem? - powiedziała, nieco zawstydzona. Nie chciała przecież urazić kotki już na samym początku znajomości.
_________________

Dziwny jest ten świat
Gdzie jeszcze wciąż
Mieści się wiele
zła
  Statystyki - lvl: 1 | S: 5 | Zr: 7 | Sz: 5 | Zm: 3 | HP: 60 | W: 40 | EXP: 90/100
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme Saphic 1.2 created by Sopel & Sklep internetowy | Modified by Foka







Fort Florence











Bleach OtherWorld

SnM: Naruto PBF





Smocze RPG - Smoki Wolnych Stad

HogwartDream



amaimon

vampire-knight

the-avengers