Poprzedni temat «» Następny temat
Mszar
Autor Wiadomość
Pajęcza Noga
Wojownik
acedia



Klan:
rzeka

Księżyce: 58 [listopad]
Mistrz: Śliwkowa Pestka
Płeć: kotka
Matka: Czerwona Gwiazda
Ojciec: brak (Błysk)
Multikonta: Czerwona Gwiazda, Płonące Niebo [KRz], Pokrzykowa Łapa [KC]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-08-05, 20:45   
   Wygląd: Stała się już dorosłym kotem, nie zmieniła się jednak aż tak bardzo. Po prostu przestała już rosnąć, gdy jej ciało chyba osiągnęło swój domyślny cel, czyli przerosnąć matkę, rodzeństwo i w zasadzie całą resztę swojego Klanu. Ma bardzo długie i tyczkowate łapy oraz wyciągnięty, szczupły grzbiet. Jej głowa jest trójkątna a uszy duże, natomiast nos szlachetne prosty. Oczy lekko skośne w jasnoniebieskim, bladym kolorze z widocznymi na nich drobnymi żyłkami, przez co przypominają oczy dziadka Pajęczej Łapy, Porywistego Nurtu. Nie nosi na sobie żadnych śladów walki, nie ma blizn ani rozerwanych uszu.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=284450#284450


Niczego nie wyczuła, co też z resztą wcale jej nie dziwiło. Była przygotowana na to, że nic nie znajdzie, i dużo bardziej by ją zaskoczyło podłapanie tropu jakiejś zwierzyny. Nie miała jednak zbytnio czasu przejść gdzieś dalej, bo jej uwagę przyciągnęło coś całkowicie innego, i był tym Gęsiopióry. Uniosła głowę i wyprostowała się, spoglądając na śnieżnobiałego, grubiutkiego wojownika.
xxx - Pajęcza Noga nie ma nic przeciwko. Dopiero zaczęła, więc Gęsiopióhy może się przyłączyć - odpowiedziała młodszemu kocurowi, po czym, jeśli ten nie miał jej żadnych ważnych rzeczy do powiedzenia, tylko zabrał się za polowanie, to wróciła do tego, co przed chwilą robiła.
Po raz kolejny ustawiła się pod wiatr, po czym ugięła łapy i przeniosła ciężar ciała na te tylne, zniżyła łeb i ogon by te stały się przedłużeniem grzbietu oraz wyciszyła oddech. W ten oto sposób zaczęła powoli sunąć przed siebie, ostrożnie i delikatnie, uważając, by na nic nie nadepnąć i nie spowodować żadnego niepotrzebnego hałasu. W ten oto sposób po raz kolejny szukała zwierzyny.
_________________

#
Są dni, kiedy mówięx [ D O Ś Ć ]
Żyję chyba sobie sam na złość
Wciąż gram, śpiewam, jem i śpię
┍━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━┑
> Tak naprawdę jednak nie ma mnie <
┕━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━┙

Wciąż jestem obcy
[Zupełnie obcy tu - niby wróg]
Wciąż jestem obcy
[Wciąż bardziej obcy wam]
I sobie sam

Ktoś znów wczoraj mówił mi
┍━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━┑
Trzeba przecież koch coś, by żyć
┕━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━┙
Mieć gdzieś jakiś własny ląd
Choćby o te dziesięć godzin stąd

#

  Statystyki - lvl: 3 | S: 7 | Zr: 10 | Sz: 11 | Zm: 5 | HP: 65 | W: 55 | EXP: 195/200
 
Gęsiopióry
Wojownik
Maciek



Klan:
rzeka

Księżyce: 28 (koniec listopada)
Mistrz: Śliwkowa Pestka
Płeć: kocur
Matka: Mysi Krok
Ojciec: Bukowa Kora
Multikonta: Chaotyczna Łapa (KW), Rwetes (S)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-08-06, 13:19   
   Wygląd: Z Jaja nie wykluło się nic specjalnie imponującego. Kocurek jest dość niski, w dodatku ma niezbyt eleganckie proporcje: krępe łapy, spore stopy, przykrótki ogon, grubą szyję. Do obłego ciała dokładnie przylega krótkie, białe, połyskliwe futerko. Z okrągłej głowy sterczą trochę za małe uszy, a cały portret dominuje trochę za duży nos. Całą tę figurę, na tyle mdłą, że mogłaby przypominać woskową, ożywiają jedynie oczy - żółtozielone, jasne i pełne blasku.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=404640#404640


Gęsiopióry, można by rzec, obrósł w piórka. Krępa szyjka zawibrowała w głośnym pomruku, gdy skinął Wojowniczce głową i, widząc, że faktycznie zamierza polować w ramach tego polowania, zdecydował się jej nie przeszkadzać.
Machnął ogonem, zbierając skupienie, po czym przyjął najlepszą myśliwską pozycję, jaką potrafił - z głową, korpusem i ogonem opuszczonymi niżej nad ziemią, na ugiętych łapach, ze środkiem ciężkości przesuniętym bardziej na przód, aby kroczyć miękko i ostrożnie. Ruszył w podobnym kierunku, co Pajęcza Noga, ale odchylonym o jakieś trzydzieści stopni w lewo, aby pomału się od niej oddalić i nie wchodzić jej w drogę. Wytężał zmysły z całych sił, marząc o tym, by ujrzeć zaraz jakiegoś tłustego królika albo bażanta i móc na nim zaprezentować swoje łowieckie umiejętności...
_________________


ludzie tak wiele spraw muszą załatwić
a czas sobie płynie wolno panta rei
do ciebie tylko już nie umiem trafić
k o c h a ć to więcej siebie dać czy mniej


  Statystyki - lvl: 4 | S: 10 | Zr: 8 | Sz: 8 | Zm: 7 | HP: 75 | W: 45 | EXP: 15/300
 
Księżycowy Pył
Gwiezdny
tranquility



Klan:
rzeka

Księżyce: 73 [VII]
Mistrz: Karasiowy Kieł, Łososiowa Łuska
Płeć: transpłciowa kotka
Matka: Ubłocona Mordka[*]
Ojciec: Ciernisty Grzbiet[?]
Partner: ład i porządek
Multikonta: Wrzeszczący Pysk[GK]; Dryfujący Kwiat, Czosnek[Nkt]; Mała Łapa[KRz]; Pluskający Potok[KC]; Czaik[KG]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-08-07, 20:48   
   Wygląd: Sierść w kolorze piasku, zawsze czysta i lśniąca - oto znak rozpoznawszy Rzecznej medyczki. Pokryta jest niewiele ciemniejszymi pręgami, które na bokach układają się w grube zawijasy. Nie brak także mlecznobiałych akcentów, które zdobią jej mordkę, gardło, brzuch, palce oraz końcówkę ogona. Aparycja Księżyc jest zupełnie nieimponująca; przykrótkie łapy noszą smukły, nieco wydłużony korpus oraz zaokrągloną głowę, na której osadzone są nieduże uszy, orzechowe oczy i nos o barwie łososiowej. Jej skóra jest wolna od blizn, za to na brzuchu, bokach i biczowatym ogonie widać niemal łyse fragmenty - efekt zbyt intensywnego czyszczenia futra w momentach stresu. Głos Rzeczniaczki jest dość charakterystyczny; jako że transpłciową kotką musi nad nim pracować, by był wyższy i brzmiał jak głos kotki.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=226757#226757


Pajęcza Noga zignorowała źródło lekkiego nacisku na swoich plecach na rzecz białego kocura, który postanowił do niej dołączyć. Jednak choć ponownie próbowała skupić się na polowaniu, wrażenie nie ustępowało, wręcz wędrowało wzdłuż jej grzbietu i po bokach, co jakiś czas wywierając nieznacznie większy nacisk. Aktualnie znajdowało się w okolicy jej zadu, ale lada chwila mogło to ulec zmianie.

Pajęcza Noga: lvl: 3 | S: 7 | Zr: 10 | Sz: 11 | Zm: 5 | HP: 65/65 | W: 55/55

Pomimo starań biały wojownik nie kroczył zbyt miękko czy cicho, na szczęście na jego drodze pojawiła się zwierzyna, przy której nie musiał być aż tak ostrożny. Wpierw do białych uszu dotarło krótkie "prrit", a gdy odwrócił głowę w kierunku źródła dźwięków, dostrzegł nieco oddalonego od niego ptaszka o ziemistym ubarwieniu. Na jego głowie znajdował się nieduży czubek, co jasno wskazywało na to, że był to skowronek. Osiadł na dość odsłoniętym, lekko pagórkowatym skrawku mszaru w poszukiwaniu pożywienia. Jeśli Gęsiopióry chciał go złapać, musiał działać szybko, ale też bardzo ostrożnie. W pobliżu ptaka nie było za czym się ukryć, a samo podłoże było dość zdradliwe.

Gęsiopióry: lvl: 2 | S: 8 | Zr: 7 | Sz: 7 | Zm: 5 | HP: 70/70 | W: 40/40
_________________
but everybody's bones are just holy branches cast from trees to cut patterns in the world, and in time we find some shelter, spill our leaves and then sleep in the Earth, and when we're there we'll belong, cause the Earth don't give a damn if you're lost
x
Ostatnio zmieniony przez Księżycowy Pył 2020-08-07, 20:51, w całości zmieniany 1 raz  
  Statystyki - lvl: 5 | S: 8 | Zr: 14 | Sz: 12 | Zm: 18 | HP: 80 | W: 60 | EXP: 65/400
Stat. Med. - lvl:
7 | MED.EXP: 640/1200
 
Pajęcza Noga
Wojownik
acedia



Klan:
rzeka

Księżyce: 58 [listopad]
Mistrz: Śliwkowa Pestka
Płeć: kotka
Matka: Czerwona Gwiazda
Ojciec: brak (Błysk)
Multikonta: Czerwona Gwiazda, Płonące Niebo [KRz], Pokrzykowa Łapa [KC]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-08-17, 14:04   
   Wygląd: Stała się już dorosłym kotem, nie zmieniła się jednak aż tak bardzo. Po prostu przestała już rosnąć, gdy jej ciało chyba osiągnęło swój domyślny cel, czyli przerosnąć matkę, rodzeństwo i w zasadzie całą resztę swojego Klanu. Ma bardzo długie i tyczkowate łapy oraz wyciągnięty, szczupły grzbiet. Jej głowa jest trójkątna a uszy duże, natomiast nos szlachetne prosty. Oczy lekko skośne w jasnoniebieskim, bladym kolorze z widocznymi na nich drobnymi żyłkami, przez co przypominają oczy dziadka Pajęczej Łapy, Porywistego Nurtu. Nie nosi na sobie żadnych śladów walki, nie ma blizn ani rozerwanych uszu.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=284450#284450


W pierwszej chwili miała wrażenie, że po prostu coś jej się wydaje, albo, że jakiś liść spadł na jej grzbiet. Albo, że naprężył jej się któryś mięsień, ale wrażenie nie mijało, dlatego kotka przystanęła i obróciła głowę, spoglądając z zastanowieniem na swoje plecy. Ciężko było polować w takich warunkach i nie potrafiła się, niestety, prawidłowo skupić na swojej pracy, dlatego stwierdziła, że pozbędzie się wszystkich możliwych rozpraszaczy.
_________________

#
Są dni, kiedy mówięx [ D O Ś Ć ]
Żyję chyba sobie sam na złość
Wciąż gram, śpiewam, jem i śpię
┍━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━┑
> Tak naprawdę jednak nie ma mnie <
┕━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━┙

Wciąż jestem obcy
[Zupełnie obcy tu - niby wróg]
Wciąż jestem obcy
[Wciąż bardziej obcy wam]
I sobie sam

Ktoś znów wczoraj mówił mi
┍━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━┑
Trzeba przecież koch coś, by żyć
┕━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━┙
Mieć gdzieś jakiś własny ląd
Choćby o te dziesięć godzin stąd

#

  Statystyki - lvl: 3 | S: 7 | Zr: 10 | Sz: 11 | Zm: 5 | HP: 65 | W: 55 | EXP: 195/200
 
Gęsiopióry
Wojownik
Maciek



Klan:
rzeka

Księżyce: 28 (koniec listopada)
Mistrz: Śliwkowa Pestka
Płeć: kocur
Matka: Mysi Krok
Ojciec: Bukowa Kora
Multikonta: Chaotyczna Łapa (KW), Rwetes (S)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-08-22, 13:20   
   Wygląd: Z Jaja nie wykluło się nic specjalnie imponującego. Kocurek jest dość niski, w dodatku ma niezbyt eleganckie proporcje: krępe łapy, spore stopy, przykrótki ogon, grubą szyję. Do obłego ciała dokładnie przylega krótkie, białe, połyskliwe futerko. Z okrągłej głowy sterczą trochę za małe uszy, a cały portret dominuje trochę za duży nos. Całą tę figurę, na tyle mdłą, że mogłaby przypominać woskową, ożywiają jedynie oczy - żółtozielone, jasne i pełne blasku.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=404640#404640


Niewielkie uszka, sterczące z okrągłej, białej głowy poruszyły się szybko, gdy dotarł do nich głos ptaszka. Gęsiopióry poczuł, jak adrenalina zwiększa odrobinę prędkość bicia jego serca. Odwrócił głowę w stronę, z której dobiegł go trel i po krótkiej chwilce zogniskował oczy na skowronku. Potem przyjrzał się jego otoczeniu i trasie, jaką musiał pokonać, by go dopaść. Wyglądała dość zdradliwie... niemniej, zamierzał spróbować swoich sił.
Ostrożnie i pomału przeszedł parę kroków tak, aby podchodzić ptaka w miarę możliwości od tyłu, tak, by nie wypatrzył go rozstawionymi na bokach czaszki oczkami. Stąpał uważnie, zwracając uwagę, czy pomimo panującej suszy nie wdepnie w jakiś placek podmokłej ziemi ani inne czyhające na polującego Wojownika przeszkody. Gdy uznał, że jest dość blisko, by dopaść skowronka, zanim ten poderwie się ponad wysokość skoku, rzucił się w jego stronę, mocno wybijając z potężnych tylnych łap. Chciał pochwycić ptaka, chociażby zaczepić skrzydło pazurami, aby przygnieść go do ziemi i pozbawić życia.
_________________


ludzie tak wiele spraw muszą załatwić
a czas sobie płynie wolno panta rei
do ciebie tylko już nie umiem trafić
k o c h a ć to więcej siebie dać czy mniej


  Statystyki - lvl: 4 | S: 10 | Zr: 8 | Sz: 8 | Zm: 7 | HP: 75 | W: 45 | EXP: 15/300
 
Łaciate Futerko
Gwiezdny
#winaMyszy



Klan:
gwiezdni

Księżyce: 17 gdy czas stanął w miejscu
Mistrz: Puszczykowy Ogon
Płeć: kotka
Matka: Olchowy Listek
Ojciec: Szczurzy Ogon [*]
Partner: Piaskowy Podmuch
Ciąża: nie
Multikonta: Błękitna Toń [KG] Lśniąca Sadzawka [KW] Jaskółka [S] Skrzące Słowo [KRz] Różana Łapa [KW]
Interwencja MG: nie
Wysłany: 2020-09-07, 01:45   
   Wygląd: To już nieistotne
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=233578#233578


Owszem, ciężko się było skupić na polowaniu w takich warunkach, toteż Pajęcza Noga spróbowała coś z tym zrobić i spojrzała na swój grzbiet. Rzecz w tym, że cokolwiek to było, już go na grzbiecie kocicy nie było. Może był to ptaszek, który w mgnieniu oka się ulotnił, a może jakiś większy robaczek? Już się nie dowiemy, ale jedno jest pewne - Pajęcza Noga jest wolna i śmiało może przystąpić do polowania.

Pajęcza Noga
S: 7 | Zr: 10 | Sz: 11 | Zm: 5 | HP: 65 | W: 55
• przerzuty: 0/2

Gęsiopióry natomiast, podczas gdy jego towarzyszka walczyła z tajemniczym naciskiem, natknął się na zwierzynę i, ku jego szczęściu, zdołał ją także schwytać! Wojownikiem był zdecydowanie dłużej, niż od wschodu słońca, więc nic dziwnego, że złapał skowronka bez problemu, ale radość jednak była taka sama, jak przy pierwszej złapanej zwierzynie. Był to dobry prognostyk i oby tak dalej!

+10exp

Gęsiopióry
S: 8 | Zr: 7 | Sz: 7 | Zm: 5 | HP: 70 | W: 40 - 3 = 37/40
• przerzuty: 0/1
_________________
when this world is no more
the m o o n is all we'll see
I'll ask you to fly away with me
until the stars all fall down
they empty from the sky
but I don't m i n d
if you're with me
then everything's alright
Ostatnio zmieniony przez Łaciate Futerko 2020-09-07, 01:45, w całości zmieniany 1 raz  
  Statystyki - lvl: 4 | S: 9 | Zr: 12 | Sz: 10 | Zm: 8 | HP: 75 | W: 55 | EXP: 60/300
 
Pajęcza Noga
Wojownik
acedia



Klan:
rzeka

Księżyce: 58 [listopad]
Mistrz: Śliwkowa Pestka
Płeć: kotka
Matka: Czerwona Gwiazda
Ojciec: brak (Błysk)
Multikonta: Czerwona Gwiazda, Płonące Niebo [KRz], Pokrzykowa Łapa [KC]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-09-16, 16:49   
   Wygląd: Stała się już dorosłym kotem, nie zmieniła się jednak aż tak bardzo. Po prostu przestała już rosnąć, gdy jej ciało chyba osiągnęło swój domyślny cel, czyli przerosnąć matkę, rodzeństwo i w zasadzie całą resztę swojego Klanu. Ma bardzo długie i tyczkowate łapy oraz wyciągnięty, szczupły grzbiet. Jej głowa jest trójkątna a uszy duże, natomiast nos szlachetne prosty. Oczy lekko skośne w jasnoniebieskim, bladym kolorze z widocznymi na nich drobnymi żyłkami, przez co przypominają oczy dziadka Pajęczej Łapy, Porywistego Nurtu. Nie nosi na sobie żadnych śladów walki, nie ma blizn ani rozerwanych uszu.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=284450#284450


Poruszyła nosem ze zdziwienia. No, coś ją ewidentnie połaskotało, ale, cokolwiek to było, to już zniknęło, przez co wojowniczka miała szansę wrócić w końcu do polowania i mogła przestać zajmować sobie głowę tym, czy przypadkiem jakaś gąsienica nie łazi jej akurat po grzbiecie.
W dalszym ciągu szła pod wiatr. Miała ugięte łapy i ciężar ciała przeniesiony na te tylne, natomiast głowę i ogon opuszczone tak, by stały się przedłużeniem grzbietu. Oddech miała wyciszony i szła ostrożnie i powoli, uważając, by na nic przypadkiem nie nadepnąć i o nic nie zahaczyć. Nie chciała wywoływać niepotrzebnego hałasu. Pamiętała to, co mówiła jej na temat polowania Śliwkowa Gałązka podczas jej treningu. Chciała jak najskuteczniej powtórzyć to, jak ją nauczyła polować jej mistrzyni.
_________________

#
Są dni, kiedy mówięx [ D O Ś Ć ]
Żyję chyba sobie sam na złość
Wciąż gram, śpiewam, jem i śpię
┍━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━┑
> Tak naprawdę jednak nie ma mnie <
┕━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━┙

Wciąż jestem obcy
[Zupełnie obcy tu - niby wróg]
Wciąż jestem obcy
[Wciąż bardziej obcy wam]
I sobie sam

Ktoś znów wczoraj mówił mi
┍━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━┑
Trzeba przecież koch coś, by żyć
┕━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━┙
Mieć gdzieś jakiś własny ląd
Choćby o te dziesięć godzin stąd

#

  Statystyki - lvl: 3 | S: 7 | Zr: 10 | Sz: 11 | Zm: 5 | HP: 65 | W: 55 | EXP: 195/200
 
Gęsiopióry
Wojownik
Maciek



Klan:
rzeka

Księżyce: 28 (koniec listopada)
Mistrz: Śliwkowa Pestka
Płeć: kocur
Matka: Mysi Krok
Ojciec: Bukowa Kora
Multikonta: Chaotyczna Łapa (KW), Rwetes (S)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-09-17, 15:30   
   Wygląd: Z Jaja nie wykluło się nic specjalnie imponującego. Kocurek jest dość niski, w dodatku ma niezbyt eleganckie proporcje: krępe łapy, spore stopy, przykrótki ogon, grubą szyję. Do obłego ciała dokładnie przylega krótkie, białe, połyskliwe futerko. Z okrągłej głowy sterczą trochę za małe uszy, a cały portret dominuje trochę za duży nos. Całą tę figurę, na tyle mdłą, że mogłaby przypominać woskową, ożywiają jedynie oczy - żółtozielone, jasne i pełne blasku.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=404640#404640


Gęsiopióry z zachwytem obejrzał sobie swojego skowronka. Udało mu się zabić ptaka na tyle szybko, że ten nie zdążył podnieść wrzasku, co oczywiście dobrze znaczyło dla dalszych łowów i świadczyło o idealnie wykonanym skręceniu mu karku, ale jednocześnie... trochę szkoda, że Pajęcza Noga nie miała okazji tego zaważyć. Złapał zwierzynę w zęby i obejrzał się w kierunku, gdzie się rozeszli, licząc, że może jednak akurat na niego patrzyła, ale z daleka zobaczył, że przemierza kolejne lisie długości w największym skupieniu i doskonałej łowieckiej pozie, więc, niestety, musiał pogodzić się z faktem, że tym razem nie udało mu się jej zaimponować.
Przeniósł zobycz pod charakterystyczny omszony kamień, rozkopał wilgotną glebę u jego podstawy, po czym przykrył skorwonka ziemią i mchem. Rozejrzał się raz jeszcze. Zdecydował się zbliżyć odrobinę do czarnej Wojowniczki, aby mieć większą szansę, że zrobi na niej wrażenie dzięki swoim umiejętnościom i dobrej passie. Nie podszedł jednak na tyle blisko, żeby przecinać jej drogę albo żeby przeszkadzali sobie jakkolwiek w obieraniu dobrego kursu przy podchodzeniu zwierzyny, czy to pod kątem hałasu, zapachu czy krycia się.
Oczywiście, gdy tylko ruszył w dalszą drogę, obrał pozycję łowiecką, jaką i jemu przekazała na treningach Śliwkowa Pestka. Kroczył lekko, z głową i ogonem pochylonymi równolegle do grzbietu, używając wszystkich zmysłów do tego, by jak najskuteczniej wyszukiwać kolejnych skowronków czy innych drobnych żyjątek...
_________________


ludzie tak wiele spraw muszą załatwić
a czas sobie płynie wolno panta rei
do ciebie tylko już nie umiem trafić
k o c h a ć to więcej siebie dać czy mniej


  Statystyki - lvl: 4 | S: 10 | Zr: 8 | Sz: 8 | Zm: 7 | HP: 75 | W: 45 | EXP: 15/300
 
Trzaskający Mróz
Matka
przedszkolak



Klan:
rzeka

Księżyce: 42 księżyce [XI]
Mistrz: Bursztynowy Wschód
Płeć: kocur
Matka: Kosowa Pieśń
Ojciec: Głogowy Cień
Partner: ...nie wiem
Multikonta: Zaśnieżona Ścieżka [KW], Wieczorna Łapa [KG]
Interwencja MG: nie
Wysłany: 2020-11-14, 23:33   
   Wygląd: Trzaskający Mróz jest wojownikiem średniej wielkości, ale zdecydowanie sprawia wrażenie dużego przez swoje szerokie boki oraz grube, długie, gęste futro. Jego łapy są grube i proporcjonalne do reszty ciała, ale te tylne są zdecydowanie bardziej umięśnione. Jego ogon jest gruby oraz puchaty. Posiada również nieco większe małżowiny uszne, które od środka przybierają kolor delikatnego różu. Jego nos natomiast jest cały czarny. Dużą część jego futra zajmuje kolor biały, który obejmuje jego pierś, podbrzusze, gardło, łapy, całkiem spora są część pyska oraz prawe ucho.Drugim kolorem zaś jest czarny. Zajmuje głównie tył głowy, grzbiet, ogon oraz górną część pyska. Charakterystycznymi elementami są dwie czarne plamy na nosie, jedna większa, obejmująca nos oraz kawałek dolnej wargi, a obok niej druga oraz czarna plamka na lewej, przedniej łapce i czarna, większa plamka na prawej, przedniej łapie. Oczy kocura są duże i posiadają kolor świeżej trawy.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=333851#333851


Kiedyś musiał nadejść ten dzień. Rozmowa z ciocią Kukułką pozostawiła w głowie łaciatego totalny nieład, ponieważ ten kompletnie nie wiedział, co ma myśleć. Znał definicję miłości, dzięki swojej ukochanej, przyszywanej mamie, jednak... Jednak to nie było proste, bo wciąż tego nie rozumiał. Wyjaśniła mu, że widoczniej uczucia, kierowane wobec rudej wojowniczki, nie do końca są przyjaźnią, a właśnie miłością. Mrozik nie wiedział, co to kochać. Nigdy nie miał podstawy. Nigdy nie widział miłości wobec rodzicami, nigdy nie przyglądał się kochającym kotom. Nie interesowało go to i zapewne, gdyby nie rozmowa z ciocią, ciągle byłoby tak samo, a czarno-biały na zawsze pozostałby tym samym kotem. Ale teraz, wszystko się pogorszyło, bo tak niezaznajomiony kocurek, kompletnie nie wiedział, co ma zrobić. Powiedzieć Wiewiórce? Ale skąd ma wiedzieć, że Wiewiórka się nie obrazi, że mówi jej takie głupoty? Stresował się. Naprawdę się stresował. Może mu się tylko tak zdawało. Może nie nadaje się do kochania kogokolwiek. Może po prostu Wiewiórka jest bliską przyjaciółką. Chciało mu się płakać z tej niewiedzy. Dlaczego to wszystko było takie trudne? Dlaczego koty mogły się kochać normalnie, a Mrozik prawie mdlał ze stresu? Dlaczego prawda bolała bardziej niż życie w niewiedzy?
Bał się spotkania z rudą wojowniczką. Ona pewnie uważa go za najlepszego przyjaciela. Mrozik zamiast spędzić noc na śnieniu o najpiękniejszych kwiatkach, spędzał na rozmyślaniu nad tym, co powinien zrobić. Czy ktokolwiek mógłby mu pomóc? Czy w ogóle dało się? On powinien zrobić to sam. Ale on nie chciał ryzykować... I tak minęło kilka dni, ponieważ łaciatek kompletnie nie wiedział, co miał zrobić. Może mu się tylko zdawało? Nie, Kukułka powiedziała, że nie. Ale może go okłamała? A czy ciocia by go okłamała? Też nie... Na początku zdecydował, że spróbuje się "odkochać". Na pewno to jest proste. Na pewno będzie udawał, że nie wie o co chodzi! To będzie takie proste, a Wiewiórka do końca życia zostanie po jego stronie! Nigdy nie wpadł na tak genialny pomysł! Ale... ale wystarczył jej zapach, jej uśmiech i śliczne oczy, że Mrozik miał ochotę się popłakać. Wolał nie wiedzieć. Co on ma jej powiedzieć, jak sam nie wie, jak ma się czuć? To głupie! Głupie głupie głupie.
Aż któregoś dnia po prostu nie wytrzymał. Wtulił się w swoje pachnące kwiatuszki i pomyślał sobie, że on musi chociaż zapytać. Czy Wiewiórka będzie go nienawidzić? Na pewno, będzie się brzydziła! Od razu go wyrzuci! Wywali na śmietnik! Bo ona na pewno nie kocha takiego głupiutkiego kocura... Ona na pewno ma mnóstwo innych kocurów. Oby tylko nie skończyła jak mama i tata. Ale on... Nie chciał być jak tata dla Wiewiórki. On na pewno by się nią dobrze opiekował! Przynosił codziennie jedzenie, tulił i był przy niej zawsze. Nigdzie by nie uciekł. I zawsze byłby dla niej. Zabierałby ją na spacery, zbierał jej kwiatki. Tak ładnie jest jej w kwiatku na głowie! Jej zawsze jest ładnie. Bo ona ma ładne futerko. A kiedy się uśmiecha to jest jej jeszcze ładniej!
Zebrał się w sobie i od razu pobiegł szukać Wiewiórki, a gdy ją znalazł, poprosił ją normalnie o wyjście z obozu, na spacer. Nie było to nic dziwnego, bowiem Mrozik już od dawna wychodził z nią na takie przechadzki. Jednak nigdy nie stresował się tak i nigdy nie biło mu tak mocno serduszko. Czy to normalne? A skąd on miał to wiedzieć? AHHHH Gwiezdny Klanie, dajże żyć.

//Wiewiórka...?
_________________
  Statystyki - lvl: 2 | S: 8 | Zr: 5 | Sz: 6 | Zm: 7 | HP: 55 | W: 55 | EXP: 50/200
 
Wiewiórczy Skok
Wojownik
pustka



Klan:
rzeka

Księżyce: 49 [XI]
Mistrz: Wydmowy Wiatr
Płeć: kotka
Matka: Ognistopręga
Ojciec: Rudzikowy Ogień
Partner: c...co
Multikonta: Wirujące Pióro [KC] Truskawkowy Gąszcz [KG] Przebiśniegowa Łapa [KW]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-11-19, 11:59   
   Wygląd: Jest mała i drobna. Znajduje się w dolnej granicy wzrostu kotek w tym klanie. Posiada krótkie, jasnorude futerko, pokryte ciemniejszymi, klasycznymi pręgami. Pod tym futerkiem skrywa smukłe, chude ciałko, pod którym prześwitują żebra, oraz ledwo widoczne mięśnie. Jej pyszczek jest okrągły i krótki, a na jego końcu widoczny jest różowy nosek. Nad nim widoczne są żółte, duże oczy. Na krańcu głowy posiada długie uszka. Ma strasznie długie i gęste białe wąsy. Przy pyszczku i oczkach jej sierść jest jaśniejsza. Podobnie, chociaż nie tak widoczne przejaśnienia są również na jej klatce piersiowej, brzuchu, oraz wewnętrznej części ud. Jej futerko jest wiecznie zadbane, ponieważ bardzo o nie dba; uważa że jakoś trzeba się prezentować!
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....ghlight=#314027


Nie tylko Mrozik stykał się z podobnymi problemami, bo o ile Wiewiórka z nikim nie rozmawiała na ten temat, bo niesamowicie wstydziła się zacząć ten temat z kimkolwiek, bo nie miała w klanie nikogo na tyle zaufanego, żeby po prostu o tym wspomnieć, a z bratem nie mogła się ugadać, tak... Zaczęło do niej powoli docierać, tak powoli, stopniowo, małymi kroczkami, że to nie jest tylko przyjaźń. Wcześniej absolutnie nie zdawała sobie z tego sprawy, bo i jak miała? Nigdy nie rozmawiała z żadnym kotem, oprócz Szkarłatką, o tym, jak to jest się zakochać. A już absolutnie z nikim nie rozmawiała o miłości. Nie wiedziała jak to jest kochać, tak nie miłością do mamy, czy rodzeństwa, albo do ciotki, tylko tak... Do innego kota, niespokrewnionego z tobą, do jakiegoś kocura. Nawet nie wiedziała, kiedy jej radość ze spotkania się z przyjacielem, tak po prostu, z przyjacielem, z bliskim kotem, zmieniła się w coś więcej, w coś, czego nawet nie potrafiła ubrać w słowa i coś, z czym nie potrafiła sobie poradzić.
Za każdym razem, gdy wchodziła do obozu oglądała się za nim, a jej serce gwałtownie przyspieszało, gdy go widziała i... Nie potrafiła utrzymać z nim kontaktu wzrokowego, więc zawsze liczyła, że to on pierwszy ją zobaczy, żeby nie pomyślał, że była, hm, natrętna? Ale jak mógł tak pomyśleć, przecież był jej przyjacielem...? Zaś, gdy go nie widziała, albo gdy był zajęty swoją pracą robiło jej się trochę przykro, że nie mogą po prostu porozmawiać i się pośmiać, albo po prostu posiedzieć obok siebie wymieniając się problemami dnia minionego. Zaczynała się z tym czuć nieswojo. Bo co miała z tym zrobić? Początkowo uważała to za przyjaźń; no bo przecież przyjaźń to chęć spędzania czasu z danym kotem, prawda? Tak samo miała przecież z Szarotką chociażby! Zawsze się za nią rozglądała i cieszyła, gdy zobaczyła szylkretowe futerko! I jej serduszko też przyspieszało wtedy z radości! Ale nie w taki sposób. Nie czuła również tych charakterystycznych motyli w żołądku, gdy Szarotka ją zobaczyła i się do niej uśmiechała. Nie, takie coś czuła tylko, gdy zobaczył ją Mrozik.
I to po pewnym czasie zapaliło jej lampkę w głowie. No bo, skoro to nie była do końca przyjaźń, to czym to było? Przecież nie mogła się zakochać w przyjacielu, prawda? Takie rzeczy... Nie powinny mieć miejsca! Szczególnie, że... Wątpiła, iż ktoś mógłby takie uczucie w kierunku do niej, no, odwzajemnić? A Mrozik nie wyglądał na zainteresowanego... Um, takimi rzeczami? Bała się więc... Bała, że jej głupie serduszko i móżdżek popsują wszystko. Że przestanie już zachowywać się w towarzystwie kocura tak, jak wcześniej, że będzie się stresować, by nie palnąć za dużo, że nie będzie w stanie już patrzeć w te trawiaste oczy, jak jeszcze księżyce temu i że wtulanie się w jego futro będzie dla niej wręcz katorgą, bo będzie się czuła, jakby paliło ją żywcem ze wstydu! Bała się też przyznać. Bo co sobie pomyśli Mrozik? Może... Może się od niej odsunąć! Może przestać chcieć się z nią przyjaźnić, a to zdecydowanie bolałoby o wiele, wiele bardziej, aniżeli unikanie tego tematu. A kotka jak niczego innego bała się odrzucenia ze strony kocura. Bo miała tylko jego...
Starała się pozbyć tego uczucia, czasami specjalnie brała na siebie więcej patroli, czy polowań, żeby jak najrzadziej być w obozie, wierząc, że jeśli nie będą się widywać tak często, to jej przejdzie. Ale nie, potem, gdy po dniu, czy dwóch przerwy, widziała go ponownie, uczucie odzywało się w niej ze wzmożoną siłą, a jej... Chciało się po prostu płakać z bezsilności.
No i cóż, pewnego dnia Mrozik zaproponował jej spacer, na który się zgodziła, bo lubiła te ich małe spacerki. Cieszyła się z każdego takiego, ponieważ to znaczyło, że Mrozik otwiera się na wychodzenie z obozu, że nie boi się tego aż tak bardzo, a nawet jej serduszko się radowało, bo może to było trochę za jej sprawką? W każdym razie, tuptała obok przyjaciela, spuszczając nieco łeb i uważnie strzygąc uszami; dla pewności.
- To... Gdzie dzisiaj mnie zabierasz? - zażartowała, rzucając mu szybkie spojrzenie. Cóż, wiedziała tylko, że idą na spacer, reszta była dla niej tajemnicą.
  Statystyki - lvl: 5 | S: 8 | Zr: 13 | Sz: 15 | Zm: 9 | HP: 80 | W: 60 | EXP: 80/400
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme Saphic 1.2 created by Sopel & Sklep internetowy | Modified by Foka







Fort Florence











Bleach OtherWorld

SnM: Naruto PBF





Smocze RPG - Smoki Wolnych Stad

HogwartDream



amaimon

vampire-knight

the-avengers