Poprzedni temat «» Następny temat
Wyprawa Żubrzego Gardła
Autor Wiadomość
Żubrza Gwiazda
Przywódca
MOLON LABE



Klan:
grom

Księżyce: 70 [wrzesień]
Mistrz: Wrzask, Mysz, Trzmiel, Wichura, Turkuć
Płeć: kotka
Matka: Wrzeszczący Pysk
Ojciec: Trzmieli Pył
Partner: ugh
Ciąża: nie
Życia: 9
Multikonta: Fiołkowy Świt [KW]; Czarny Kogut [KG]; Persefona [P]
Interwencja MG: tak

Wysłany: 2020-08-02, 13:22   Wyprawa Żubrzego Gardła
   Wygląd: Szczupła, niska, potargana. Ruda w czarne plamy. Na pysku, palcach i brzuchu białe łaty. Oczy jadowicie zielone, w lewym zez rozbieżny. Na lewej łopatce szpetna blizna.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=243064#243064


Gdy stała w Iglastym Zagajniku czekając na swoje towarzyszki, zastanawiała się, którędy powinna poprowadzić tę wyprawę. Najprostsza droga wiodła na przełaj przez tereny Klanu Rzeki - z całą pewnością byłby to najlepszy wybór, by nie nadkładać niepotrzebnie drogi, a słyszała przecież o tym, że kiedyś klany musiały przekraczać swoje tereny, by dostać się na zgromadzenie lub do miejsca spotkań z przodkami. "Kiedyś" było tu jednak słowem-kluczem. Nie wiedziała, jak wyglądały stare ziemie nad Słoną Wodą, bo gdy dotarli w te okolice, miała zaledwie dziesięć księżyców i nawet nie zaczęła treningu, bo jej matka zniknęła z klanu, a Mysiowąsa była bezużyteczna zarówno jako zastępca, jak i mistrz. Relacje Gromu i Rzeki były jednak napięte i nie miała zamiaru ryzykować bezpieczeństwem swoich towarzyszek, gdyby jakiemuś niespełna rozumu rybojadowi przyszło do łba zaatakowanie ich. Mogli obejść tereny Klanu Cienia, jednak droga wydawała się jej zbyt długa, jeżeli nie chcieli naruszać kolejnych granic. Wzięła głęboki wdech. Zdecydowała.
- Idziemy - rzuciła do Cierpkiej Jagody i Rysiej Łapy, które bez słowa sprzeciwu stawiły się na jej prośbę. Następnie skierowała się w stronę Podmokłych Gniazd. Przekroczą Grzmiącą Rzekę dzięki tamie, która znajdowała się na granicy terenów Klanu Rzeki. Przy okazji, jeżeli akurat trafią na patrol, przekażą im wieść o nowym przywódcy, nim jeszcze otrzyma błogosławieństwo przodków.
_________________

victorious was the great Leonidas
the king who ruled an army and served the gods

so proud i was born to be spartan
they rise over fire they face
they carry the weight of leonidas
the bravest they fight to the grave

_
Sparta needs a new leader to believe in
a legend to build an army and to defend
  Statystyki - lvl: 6 | S: 17 | Zr: 11 | Sz: 16 | Zm: 5 | HP: 100 | W: 50 | EXP: 85/500
 
Cierpka Jagoda
Wojownik
Księżniczka z miękkim serduchem



Klan:
grom

Księżyce: 37 (wrzesień)
Mistrz: Orle Skrzydło
Płeć: kotka
Matka: Cichy Strumyk
Ojciec: Wężowy Język
Partner: Żurawinowy Nos
Ciąża: nie
Multikonta: Wzbierająca Fala (KC), Paprociowa Łapa (KRz)/Mrok (P/MGBG)
Interwencja MG: tak

Wysłany: 2020-08-02, 13:32   
   Wygląd: Mała. Bardzo mała kruszynka jak na swój wiek. Miała urosnąć... Ale tak się nie stało. Zdobi ją długie, puchate i rude. Na mycie poświęca sporą ilość swoje życia, więc nie ma opcji zobaczyć u niej choćby jednego kosmyk odstającego od futerka. Ale jej futro jest nie tylko rude. Jest i trochę czarne i trochę białe. Czarne plamy pokrywają jej grzbiet, zaś biel zajmuje łapu, brzuch i pyszczek. Ma również czarno-rudą plamę na pysku ciągnącą się aż do uszu, które zawsze są w górze. Jej twarz jest owalna, a oczy są mocno błękitne.Ma długie łapy i ogon, co daje jej pewność o pierworodności Klanu Gromu.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....ghlight=#385261


Cierpka nie skakała z radości, ale za pewne gdyby na jej miejscu był kto inny, właśnie by tak robił. Pięknofutra nie była zadowolona z tego, że musi opuszczać, Żurawinę i bezpieczny obóz, a musi wyruszyć na tereny Klanu Gromu i jakby to nie było wystarczająco straszne, to jeszcze na tereny innych klanów, a nawet na tereny niczyje! Musiała iść aż do punktu zebranie z Gwiezdnymi, bez żadnego piśnięcia, bez oznaki strachu. Czemu ją wybrali? Przecież, jest słaba, młoda i nie ma terminatora! Na pierwszy rzut oka widać, że się nie nadaje. Mama, tata, Dymny Staw, czy nawet Żurawina! Tyle kotów się nadaje, a to na nią padła odpowiedzialność. Nawet terminatorka która idzie z nią i Żubrzym Gardłem, Rysia Łapa, nadaje się od niej lepiej! Naprawdę, nowa przywódczyni mogłaby wybrać innego terminatora, a i tak miałaby lepszą ochronę. Ale cóż, słowo przywódcy jest prawem i musi to zrobić. Musi, chociaż nie chce. Już tęskni do Żurawiny i nie wie, ile wytrzyma bez jej słodkie, kojącego zapachu. Skinęła głową, na znak, że rozumie i ruszyła z pstrokatą kocicą, w nadziei, że przez wyprawę choć na chwile zapomni o partnerce.
_________________
  Statystyki - lvl: 3 | S: 7 | Zr: 7 | Sz: 9 | Zm: 10 | HP: 80 | W: 40 | EXP: 75/200
 
Rysia Łapa
Terminator
zapałka



Klan:
grom

Księżyce: 19 [IX]
Mistrz: Żubrze Gardło
Płeć: kotka
Matka: Nakrapiany Liść
Ojciec: Ukruszony Kieł
Ciąża: nie
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-08-02, 14:23   
   Wygląd: Nieduża jako kocię Pszczoła rośnie na drobną kotkę. Trwająca długie księżyce choroba sprawiła, że córka Nakrapianego Liścia nie przyjmowała odpowiedniej ilości pożywienia. Przez to jest nieco niewyrośnięta. Została w tyle za rodzeństwem, jeśli chodzi o rozmiar i umięśnienie. Jest szylkretką, co objawia się w całkiem ładnych łatach pokrywających jej ogon, grzbiet i górną część głowy. Czarne i rude plamy są pręgowane tygrysio, a reszta ciała jest biała. Kończyny, większość pyska i brzuch. Cały zad koteczki pokrywa ruda plama, lewa strona dolnej części grzbietu jest czarno-pręgowana, prawa za do ruda. Łopatki ponownie zamieniają się kolorem; prawa jest czarna, lewa ruda. Czoło Pszczółki jest czarne, a dwie plamy nad oczami - rude. Całkiem urokliwie wyglądają jej zakończone na biało uszy.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=400570#400570


Kiedy wyznaczono ją jako eskortę dla Żubrzego Gardła nie była aż tak zaskoczona, jak Cierpka Jagoda. Zaskoczenie było umiarkowane i pozytywne mimo okoliczności, w jakich Rysia Łapa doznała wyróżnienia. Zachowała godność, kiedy wyznaczono ją do tej roli i tylko skinęła głową, ruszając jednocześnie za wojowniczkami. Wciąż była w szoku, nieco otępiała wydarzeniami ostatnich kilku godzin. Mimo tego starała się zachować czujność, czujne uszy poruszały się właściwie przez cały czas, wyłapując zmiany w otoczeniu i odgłosy wydawane przez ożywioną i nieożywioną przyrodę.
Była podekscytowana, ale starała się tego zbyt nie okazywać. Pierwsze tak dalekie wyjście z obozu i to w postaci wyprawy po dar dziewięciu żywotów! Bała się, a jednocześnie cieszyła.
- To bardzo daleko, Żubrze Gardło? Ile zajmie nam podróż? - zapytała zaciekawiona, na chwilę wyprzedzając Cierpką Jagodę, żeby zrównać się z przyszłą Gwiazdą Klanu Gromu. Nie orientowała się za dobrze w rozłożeniu terenów i nie czuła się z tym komfortowo. Miała świadomość, że jeżeli coś się stanie i zostaną rozdzielone, będzie mogła mieć problem z powrotem do obozu. Chociaż… powrót po własnych śladach nie może być aż tak trudny, prawda?
_________________
    ≠ I'm finished making sense. ≠
    Done
    pleading ignorance.
    That whole defence.

    What
    if I say I'm not like the others?
    What if I say I'm not just another
    One of your
    plays? You're the pretender.
    What if I say I will never
    surrender?
  Statystyki - lvl: 2 | S: 6 | Zr: 7 | Sz: 8 | Zm: 5 | HP: 55 | W: 55 | EXP: 15/150
 
Łaciate Futerko
Gwiezdny
#winaMyszy



Klan:
gwiezdni

Księżyce: 17 gdy czas stanął w miejscu
Mistrz: Puszczykowy Ogon
Płeć: kotka
Matka: Olchowy Listek
Ojciec: Szczurzy Ogon [*]
Partner: Piaskowy Podmuch
Ciąża: nie
Multikonta: Błękitna Toń [KG] Lśniąca Sadzawka [KW] Jaskółka [S] Skrzące Słowo [KRz] Różana Łapa [KW]
Interwencja MG: nie
Wysłany: 2020-08-04, 00:29   
   Wygląd: To już nieistotne
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=233578#233578


Bez zbędnego przedłużania, gromowa eskapada ruszyła w stronę Szepczącej Sadzawki. Niestety, najszybsza droga prowadziła przez tereny innego klanu, w dodatku niezbyt przyjaźnie do gromu nastawionego i, choć przodkowie zdawali się czuwać nad przyszłą przywódczynią i jej towarzyszami, nie zdołali ich ochronić przed rzecznym patrolem, który zdecydowanie nie był zadowolony z ich obecności.
Zbliżacie się do granicy — usłyszeli z pyska masywnego, srebrzystego kocura. Jego głos był nieprzyjemny. Nie byli to zbyt mile widziani, choć kto wie, może towarzysze Ostowego Kolca zdołają go uspokoić. Te dwie kotki wydawały się być nieco przyjaźniej nastawione.
_________________
when this world is no more
the m o o n is all we'll see
I'll ask you to fly away with me
until the stars all fall down
they empty from the sky
but I don't m i n d
if you're with me
then everything's alright
  Statystyki - lvl: 4 | S: 9 | Zr: 12 | Sz: 10 | Zm: 8 | HP: 75 | W: 55 | EXP: 60/300
 
Żubrza Gwiazda
Przywódca
MOLON LABE



Klan:
grom

Księżyce: 70 [wrzesień]
Mistrz: Wrzask, Mysz, Trzmiel, Wichura, Turkuć
Płeć: kotka
Matka: Wrzeszczący Pysk
Ojciec: Trzmieli Pył
Partner: ugh
Ciąża: nie
Życia: 9
Multikonta: Fiołkowy Świt [KW]; Czarny Kogut [KG]; Persefona [P]
Interwencja MG: tak

Wysłany: 2020-08-04, 02:36   
   Wygląd: Szczupła, niska, potargana. Ruda w czarne plamy. Na pysku, palcach i brzuchu białe łaty. Oczy jadowicie zielone, w lewym zez rozbieżny. Na lewej łopatce szpetna blizna.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=243064#243064


-Daleko - odparła skrzekliwym, ostrym tonem, gdy pytanie Rysiej Łapy wyrwało ją z zamyślenia. - Musimy ominąć rybojadów, przejść przez Grzmiącą Ścieżkę i znaleźć jakieś pagórki przy jeziorze, a stamtąd już prosto do sadzawki. Pewnie zajmie nam to resztę dnia, nie wiem - wyjaśniła zaraz, tym razem już trochę spokojniej. Zerknęła kątem oka na Cierpką Jagodę, jednak póki co nie odzywała się. Po prostu obserwowała jej zachowanie, ciekawa tego, jak zareaguje na próbę, na którą została wystawiona. Gdy zbliżyły się do Podmokłych Gniazd okazało się, że zgrały się idealnie z rzecznym patrolem.
- Zgadza się - przytaknęła. Powinna pogratulować rzeczniakowi spostrzegawczości. Ale skoro już tu byli, to mogła od razu przekazać im radosną nowinę. - Trzmiela Gwiazda nie żyje. Chcę jak najszybciej dostać się do Szepczącej Sadzawki, więc zamierzam wykorzystać moje prawo do przejścia przez waszą tamę - wyjaśniła, od razu powołując się na przepis, z którego klany od dawna nie korzystały. A szkoda. Przejście na przełaj między granicami Rzeki i Wichru brzmiało jak świetny pomysł, jednak do tej pory pamiętała napór szczęk Czerwonej Gwiazdy na swoim grzbiecie - wolała więc nie ryzykować utraty łba tylko dlatego, że chciała zgodnie z przysługującym jej prawem iść na skróty. Mogłaby powiedzieć, że przysługa Klanu Rzeki spotkałaby się z wdzięcznością Klanu Gromu, ale nie lubiła tak paskudnie kłamać prosto w oczy.
_________________

victorious was the great Leonidas
the king who ruled an army and served the gods

so proud i was born to be spartan
they rise over fire they face
they carry the weight of leonidas
the bravest they fight to the grave

_
Sparta needs a new leader to believe in
a legend to build an army and to defend
  Statystyki - lvl: 6 | S: 17 | Zr: 11 | Sz: 16 | Zm: 5 | HP: 100 | W: 50 | EXP: 85/500
 
Cierpka Jagoda
Wojownik
Księżniczka z miękkim serduchem



Klan:
grom

Księżyce: 37 (wrzesień)
Mistrz: Orle Skrzydło
Płeć: kotka
Matka: Cichy Strumyk
Ojciec: Wężowy Język
Partner: Żurawinowy Nos
Ciąża: nie
Multikonta: Wzbierająca Fala (KC), Paprociowa Łapa (KRz)/Mrok (P/MGBG)
Interwencja MG: tak

Wysłany: 2020-08-04, 08:15   
   Wygląd: Mała. Bardzo mała kruszynka jak na swój wiek. Miała urosnąć... Ale tak się nie stało. Zdobi ją długie, puchate i rude. Na mycie poświęca sporą ilość swoje życia, więc nie ma opcji zobaczyć u niej choćby jednego kosmyk odstającego od futerka. Ale jej futro jest nie tylko rude. Jest i trochę czarne i trochę białe. Czarne plamy pokrywają jej grzbiet, zaś biel zajmuje łapu, brzuch i pyszczek. Ma również czarno-rudą plamę na pysku ciągnącą się aż do uszu, które zawsze są w górze. Jej twarz jest owalna, a oczy są mocno błękitne.Ma długie łapy i ogon, co daje jej pewność o pierworodności Klanu Gromu.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....ghlight=#385261


Spodziewała się, że zostanie z tyłu podczas kiedy terminatorka Żubrzego Gardła będzie z nią rozmawiać. Średnio podobała jej się opcja pilnowania tyłów, ale nie zręcznie by było gdyby doszła do nich. Poza tym, ktoś musi pilnować aby nikt ich nie zaatakował. Za pewne Rysia Łapa nadawałaby się lepiej, ale biorąc pod uwagę wiek, to niezbyt dobrze by to wyglądało przed innymi Klanami. Pięknofutra wierzyła, że ich nie spotkają, ale już po chwili było widać że się myliła. Przed ich wzrokiem wyrastał Rzeczny patrol. Cierpka trochę się przestraszyła, że będzie trzeba walczyć, ale idą do Sadzawki i mają prawo przejść przez ich tereny bez potyczki. Jednak czy Rzeka uhonoruje Gwiezdne zasady? Wątpiła, przecież to inny klan, dlatego przygotowała się na najgorsze. Podeszła bliżej z kamienną miną, chcąc wyglądać na silną, a nie na kotkę która siłą została wyrwana z bezpiecznego obozu. Była ich trójka, ale przemawiał ten najgroźniej wyglądający. Czy dojdzie do walki? Czy Rysia Łapa da radę? Żubrze Gardło sobie poradzi, ale co z Cierpką? Nauczyła się walczyć, ale skoro przegrywała na treningu, gdzie dostawała fory, to na pewno nie poradzi sobie w walce. Ale cóż może zrobić, pozostaje jej czekać na rozwój wydarzeń.
_________________
  Statystyki - lvl: 3 | S: 7 | Zr: 7 | Sz: 9 | Zm: 10 | HP: 80 | W: 40 | EXP: 75/200
 
Rysia Łapa
Terminator
zapałka



Klan:
grom

Księżyce: 19 [IX]
Mistrz: Żubrze Gardło
Płeć: kotka
Matka: Nakrapiany Liść
Ojciec: Ukruszony Kieł
Ciąża: nie
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-08-04, 09:59   
   Wygląd: Nieduża jako kocię Pszczoła rośnie na drobną kotkę. Trwająca długie księżyce choroba sprawiła, że córka Nakrapianego Liścia nie przyjmowała odpowiedniej ilości pożywienia. Przez to jest nieco niewyrośnięta. Została w tyle za rodzeństwem, jeśli chodzi o rozmiar i umięśnienie. Jest szylkretką, co objawia się w całkiem ładnych łatach pokrywających jej ogon, grzbiet i górną część głowy. Czarne i rude plamy są pręgowane tygrysio, a reszta ciała jest biała. Kończyny, większość pyska i brzuch. Cały zad koteczki pokrywa ruda plama, lewa strona dolnej części grzbietu jest czarno-pręgowana, prawa za do ruda. Łopatki ponownie zamieniają się kolorem; prawa jest czarna, lewa ruda. Czoło Pszczółki jest czarne, a dwie plamy nad oczami - rude. Całkiem urokliwie wyglądają jej zakończone na biało uszy.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=400570#400570


Kiwnęła głową na słowa zastępczyni i wróciła na swoje miejsce pomiędzy nią, a Cierpką Jagodą. Miała nadzieję, że jej słowa nie zostaną odebrane jako marudzenie w stylu “Ej Shrek, daleko jeszcze?”. Chciała mieć po prostu rozeznanie, jak długa podróż je czeka ponieważ nigdy wcześniej nie interesowała się kwestią wypraw po dziewięć żyć. Chciała widzieć, czy zdążą na kolację na jeszcze ciepłą zwierzynę z wieczornego patrolu, czy raczej spędzą kilka nocy poza ciepłym legowiskiem i będą musiały pogodzić się z nieustającym poczuciem zagrożenia.
Z odpowiedzi wojowniczki dowiedziała się, że prawda leży zapewne bliżej tej drugiej wytypowanej wcześniej opcji. Dowiedziała się też, że będą musiały przejść przez Grzmiącą Ścieżkę, co spowodowało nie tyle jej obawy, co zainteresowanie. W końcu ją zobaczy i wreszcie nie będzie się czuła, jak ostatnia idiotka, kiedy w legowisku terminatorów ktoś wspomni o tym obiekcie w trakcie jakiejś dyskusji, na przykład o największych zagrożeniach dla życia klanowego kota. Poważnie, któregoś dnia podrostki sprzeczały się w Kamiennej Wnęce, co szybciej zabije wojownika: wilk czy potwór z Grzmiącej Ścieżki. To było jednak dawno, niedługo po tym, jak została terminatorką.
Podróż przestała być monotonna i nudna, kiedy na ich drodze stanął wojownik Klanu Rzeki: potężny, srebrny kocur o białych łapkach. Ciekawe, że ten szczegół zdaniem Rysiej Łapy nieco psuł potęgę i grozę jego wyglądu. Bo co to za straszliwy wojownik, który ma takie urocze, bielusieńkie łapki? O mało się nie zaśmiała. Zdążyła powstrzymać chichot, ponieważ w porę uświadomiła sobie, że ta chwila może okazać się swego rodzaju testem jej charakteru. Zatrzymała się za Żubrzym Gardłem, wciąż stojąc jednak przodem do wojownika. Jej mistrzyni, jak i ona sama miały w tej chwili przekonać się, jaka właściwie jest córka Nakrapianego Liścia. Bezczelna? Kulturalna? W każdym razie, przyszła wojowniczka nie zamierzała się odzywać. Rzuciła tylko wojownikowi spojrzenie pełne pewności siebie znad swojej wypiętej do przodu klatki piersiowej i uniesionego nosa. Wyobrażała sobie, że inny terminator mógłby stać przerażony za swoim mistrzem, tworząc z jego ciała żywą tarczę dla siebie, ale nie Rysia Łapa.
_________________
    ≠ I'm finished making sense. ≠
    Done
    pleading ignorance.
    That whole defence.

    What
    if I say I'm not like the others?
    What if I say I'm not just another
    One of your
    plays? You're the pretender.
    What if I say I will never
    surrender?
  Statystyki - lvl: 2 | S: 6 | Zr: 7 | Sz: 8 | Zm: 5 | HP: 55 | W: 55 | EXP: 15/150
 
Łaciate Futerko
Gwiezdny
#winaMyszy



Klan:
gwiezdni

Księżyce: 17 gdy czas stanął w miejscu
Mistrz: Puszczykowy Ogon
Płeć: kotka
Matka: Olchowy Listek
Ojciec: Szczurzy Ogon [*]
Partner: Piaskowy Podmuch
Ciąża: nie
Multikonta: Błękitna Toń [KG] Lśniąca Sadzawka [KW] Jaskółka [S] Skrzące Słowo [KRz] Różana Łapa [KW]
Interwencja MG: nie
Wysłany: 2020-08-04, 18:25   
   Wygląd: To już nieistotne
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=233578#233578


Zjeżona sierść na karku kocura opadła, choć wyraz jego pyska nadal pozostał niezadowolony. Odsunął się od gromiaków, by odwrócić się do swoich towarzyszek. Rozmawiał z nimi przez chwilę i po mowie ciała widać było, że dyskusja jest zażarta, choć do uszu gromowej eskapady nie były
w stanie dojść żadne słowa. Czekali tak chwilę, gdy Ostowy Kolec znowu do nich podszedł.
I tak nie potrzebowaliście mieć żadnego prawa, by przekraczać nasze granice — parsknął nieprzyjemnie, po czym, uprzednio jeszcze rzucając kocicom nieprzyjemne spojrzenie, kontynuował patrol ze swoimi towarzyszkami. Zdecydowanie nie był pocieszony tym, że musiał ich przepuścić, ale nic nie mógł na to poradzić, niestety. Gdyby tylko wiedział, że Żubrze Gardło była jedną z pierwszych gromiaków naruszających granice...
_________________
when this world is no more
the m o o n is all we'll see
I'll ask you to fly away with me
until the stars all fall down
they empty from the sky
but I don't m i n d
if you're with me
then everything's alright
Ostatnio zmieniony przez Łaciate Futerko 2020-08-04, 18:26, w całości zmieniany 1 raz  
  Statystyki - lvl: 4 | S: 9 | Zr: 12 | Sz: 10 | Zm: 8 | HP: 75 | W: 55 | EXP: 60/300
 
Żubrza Gwiazda
Przywódca
MOLON LABE



Klan:
grom

Księżyce: 70 [wrzesień]
Mistrz: Wrzask, Mysz, Trzmiel, Wichura, Turkuć
Płeć: kotka
Matka: Wrzeszczący Pysk
Ojciec: Trzmieli Pył
Partner: ugh
Ciąża: nie
Życia: 9
Multikonta: Fiołkowy Świt [KW]; Czarny Kogut [KG]; Persefona [P]
Interwencja MG: tak

Wysłany: 2020-08-05, 00:04   
   Wygląd: Szczupła, niska, potargana. Ruda w czarne plamy. Na pysku, palcach i brzuchu białe łaty. Oczy jadowicie zielone, w lewym zez rozbieżny. Na lewej łopatce szpetna blizna.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=243064#243064


Przekrzywiła lekko głowę w bok, gdy patrzyła na rozmawiające koty. Widać było, że nie były zgodne co do tego, co powinny zrobić... ale ostateczny werdykt był taki, że wyszło na jej. I to było jedyne, co się liczyło. Uniosła górną wargę, w odpowiedzi na słowa kocura posyłając mu jedynie zębaty, drapieżny uśmiech. Nie czekała, aż towarzystwo się oddali; spojrzała na swoje towarzyszki i kiwnęła na nie głową. Nigdy nie poruszała się po tamie, jednak nie wyglądała ona na szczególnie trudną do pokonania - ot, to po prostu kupa gałęzi, czym mogło się to różnić od chodzenia po drzewach? Oparła przednie łapy na konstrukcji, a gdy wyczuła stabilne miejsca, w których może oprzeć ciężar swojego kościstego cielska, skoczyła na tamę. Teraz wystarczyło tylko przekroczyć tamę w miarę szybki i ostrożny sposób i pierwszą przeszkodę będą miały za sobą.
_________________

victorious was the great Leonidas
the king who ruled an army and served the gods

so proud i was born to be spartan
they rise over fire they face
they carry the weight of leonidas
the bravest they fight to the grave

_
Sparta needs a new leader to believe in
a legend to build an army and to defend
  Statystyki - lvl: 6 | S: 17 | Zr: 11 | Sz: 16 | Zm: 5 | HP: 100 | W: 50 | EXP: 85/500
 
Cierpka Jagoda
Wojownik
Księżniczka z miękkim serduchem



Klan:
grom

Księżyce: 37 (wrzesień)
Mistrz: Orle Skrzydło
Płeć: kotka
Matka: Cichy Strumyk
Ojciec: Wężowy Język
Partner: Żurawinowy Nos
Ciąża: nie
Multikonta: Wzbierająca Fala (KC), Paprociowa Łapa (KRz)/Mrok (P/MGBG)
Interwencja MG: tak

Wysłany: 2020-08-05, 09:40   
   Wygląd: Mała. Bardzo mała kruszynka jak na swój wiek. Miała urosnąć... Ale tak się nie stało. Zdobi ją długie, puchate i rude. Na mycie poświęca sporą ilość swoje życia, więc nie ma opcji zobaczyć u niej choćby jednego kosmyk odstającego od futerka. Ale jej futro jest nie tylko rude. Jest i trochę czarne i trochę białe. Czarne plamy pokrywają jej grzbiet, zaś biel zajmuje łapu, brzuch i pyszczek. Ma również czarno-rudą plamę na pysku ciągnącą się aż do uszu, które zawsze są w górze. Jej twarz jest owalna, a oczy są mocno błękitne.Ma długie łapy i ogon, co daje jej pewność o pierworodności Klanu Gromu.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....ghlight=#385261


Najgorsze jednak nie nastąpiło. Rzeczniacy nie wysunęli pazurów ani nie zrobili innych, agresywnych ruchów, tylko pozwolili im przejść. Cierpka jednak nie przeszła od razu, a zaczekała na znak przyszłej przywódczyni i dopiero wtedy ruszyła za nią. Dziwnie czuła się na terenach innego klanu. Zadawało się jej, że oblepia ją zapach ryb i wody. Nie było to przyjemne, za pewne byli obserwowani, a na dodatek zawsze jakiś wojownik mógł ich zaatakować. Zdecydowanie bardziej się bała, w końcu nie wiedziała co tu żyje i od czego może zginąć, ale zdecydowała się rozglądać, aby dojrzeć jakieś kwiatki. Widok pięknych roślinek zawsze ją uspokajał, może nie tak jak Żurawina, ale w jakimś stopniu jej pomagał. Nie było jednak czasu na dokładniejsze rozglądanie, bo dotarły do tamy. Pięknofutra nigdy nie chodziła po tamie, czy nawet po drzewach, więc zadanie wydawało się jej wyjątkowo trudne jak zabicie borsuka. Jak ma po tym przejść? Niezręcznie jest pytać, w końcu jest wojowniczką. Iść już teraz? Czy jako ostatnia? Każdy po kolei, czy wszyscy na raz? Zdecydowała jednie tyle, że przejdzie po niej wyjątkowo ostrożnie, z wbitymi pazurami. A resztę postanowiła zostawić szczęściu.
_________________
  Statystyki - lvl: 3 | S: 7 | Zr: 7 | Sz: 9 | Zm: 10 | HP: 80 | W: 40 | EXP: 75/200
 
Rysia Łapa
Terminator
zapałka



Klan:
grom

Księżyce: 19 [IX]
Mistrz: Żubrze Gardło
Płeć: kotka
Matka: Nakrapiany Liść
Ojciec: Ukruszony Kieł
Ciąża: nie
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-08-05, 10:57   
   Wygląd: Nieduża jako kocię Pszczoła rośnie na drobną kotkę. Trwająca długie księżyce choroba sprawiła, że córka Nakrapianego Liścia nie przyjmowała odpowiedniej ilości pożywienia. Przez to jest nieco niewyrośnięta. Została w tyle za rodzeństwem, jeśli chodzi o rozmiar i umięśnienie. Jest szylkretką, co objawia się w całkiem ładnych łatach pokrywających jej ogon, grzbiet i górną część głowy. Czarne i rude plamy są pręgowane tygrysio, a reszta ciała jest biała. Kończyny, większość pyska i brzuch. Cały zad koteczki pokrywa ruda plama, lewa strona dolnej części grzbietu jest czarno-pręgowana, prawa za do ruda. Łopatki ponownie zamieniają się kolorem; prawa jest czarna, lewa ruda. Czoło Pszczółki jest czarne, a dwie plamy nad oczami - rude. Całkiem urokliwie wyglądają jej zakończone na biało uszy.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=400570#400570


Rozbawił ją bezradny gniew wojownika Rzeki. Czuła nad nim niezdrową przewagę i coś w rodzaju pogardy, kiedy musiał zejść im z drogi i pozwolić swobodnie podróżować po ziemiach mimo tego, że Żubrze Gardło stwierdziła chwilę wcześniej, że zamierzają obejść terytorium klanu Rzeki, a nie je przekraczać. Kiedy przechodzili obok wojowników, terminatorka poczuła absurdalnie niedojrzałą potrzebę pokazania im języka. Rzecz jasna nie uległa tej potrzebie, ale była zszokowana samą sobą. Skąd u niej takie pokłady braku szacunku dla starszych, wyższych rangą i doświadczeniem? Zmarszczyła brwi i spuściła głowę i zastanawiając się nad samą sobą szła dalej.
Czy naprawdę gdzieś tam w głębi była głupim bachorem? Przecież ostatecznie nie pokazała nikomu języka. Chciała to zrobić. I to tak bardzo, jak pragnie się napić wody z zimnego strumienia w wyjątkowo gorący dzień pory zielonych liści. Pogratulowała sobie więc silnej woli i zdecydowała się nie poświęcać energii na coś, czego nie zrobiła, a miała na to ochotę. Czasem ma przecież ochotę kogoś zdzielić za wyjątkowo głupie spostrzeżenia, a tego nie robi. To nie czyni z niej brutalnej osoby. Prawda?
Starała się tego nie pokazywać, ale przez cały czas była nieco czujna i spięta. Mimo towarzystwa przyszłej przywódczyni klanu i jednej z wojowniczek, nie była w stanie stwierdzić, że jest zupełnie bezpieczna. Jednocześnie swoją ostrożną postawę uważała za rozsądną i próbowała dla Żubrzego Gardła i Cierpkiej Jagody wyglądać na spokojną, wręcz wyluzowaną. Nie było to łatwe, ponieważ zdradzały ją uszy, które kierowały się gwałtownie w stronę każdego dźwięku, który nie był dźwiękiem ich kroków.
Dotarły do tamy i Rysia Łapa bez wahania podążyła za mistrzynią; skoczyła zgrabnie na niemałą wysokość i ostrożnie stawiając kroki wędrowała po tamie za Żubrzym Gardłem.
_________________
    ≠ I'm finished making sense. ≠
    Done
    pleading ignorance.
    That whole defence.

    What
    if I say I'm not like the others?
    What if I say I'm not just another
    One of your
    plays? You're the pretender.
    What if I say I will never
    surrender?
  Statystyki - lvl: 2 | S: 6 | Zr: 7 | Sz: 8 | Zm: 5 | HP: 55 | W: 55 | EXP: 15/150
 
Łaciate Futerko
Gwiezdny
#winaMyszy



Klan:
gwiezdni

Księżyce: 17 gdy czas stanął w miejscu
Mistrz: Puszczykowy Ogon
Płeć: kotka
Matka: Olchowy Listek
Ojciec: Szczurzy Ogon [*]
Partner: Piaskowy Podmuch
Ciąża: nie
Multikonta: Błękitna Toń [KG] Lśniąca Sadzawka [KW] Jaskółka [S] Skrzące Słowo [KRz] Różana Łapa [KW]
Interwencja MG: nie
Wysłany: 2020-08-05, 23:30   
   Wygląd: To już nieistotne
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=233578#233578


Rzeczny patrol ominięty, tama była już za nimi, więc wszystko wskazywało na to, że dalsza wyprawa obędzie się bez zbędnych utrudnień, przynajmniej do czasu. Po przejściu przez rzeczne tereny bowiem, kocice w końcu zaczęły zbliżać się do Grzmiącej Ścieżki, której odór wyczuwalny był już w połowie Szarych Brzóz. Co prawda było cicho i zdawać by się mogło, że na drodze nie było za bardzo ruchu, ale mimo wszystko było to miejsce, co do którego należało zachować szczególną ostrożność.
_________________
when this world is no more
the m o o n is all we'll see
I'll ask you to fly away with me
until the stars all fall down
they empty from the sky
but I don't m i n d
if you're with me
then everything's alright
  Statystyki - lvl: 4 | S: 9 | Zr: 12 | Sz: 10 | Zm: 8 | HP: 75 | W: 55 | EXP: 60/300
 
Żubrza Gwiazda
Przywódca
MOLON LABE



Klan:
grom

Księżyce: 70 [wrzesień]
Mistrz: Wrzask, Mysz, Trzmiel, Wichura, Turkuć
Płeć: kotka
Matka: Wrzeszczący Pysk
Ojciec: Trzmieli Pył
Partner: ugh
Ciąża: nie
Życia: 9
Multikonta: Fiołkowy Świt [KW]; Czarny Kogut [KG]; Persefona [P]
Interwencja MG: tak

Wysłany: 2020-08-06, 01:17   
   Wygląd: Szczupła, niska, potargana. Ruda w czarne plamy. Na pysku, palcach i brzuchu białe łaty. Oczy jadowicie zielone, w lewym zez rozbieżny. Na lewej łopatce szpetna blizna.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=243064#243064


Przeszły co prawda przez tamę, która znajdowała się na terenach Rzeki, jednak nie zamierzała poruszać się po ich terenach. Dlatego też odbiła lekko w bok, tak, by mogły poruszać się wzdłuż granicy wyznaczonej moczem rybojadów. Jak się okazało, przejście wzdłuż niej nie sprawiało im żadnych problemów i dość sprawnie udało im się pokonać cały Kłujący Gąszcz. Gdy prześlizgnęła się pomiędzy ostatnimi krzewami i stanęła naprzeciw rowu, zdecydowała się przerwać milczenie.
- Domyślasz się, dlaczego to ciebie wybrałam? - spytała, obracając łeb w stronę Cierpkiej Jagody, która nieustannie trzymała się na uboczu i wyglądała na tak przerażoną, że nagle wyskakujący z krzewów bażant mógłby doprowadzić ją do zawału. Irytowało to Żubrzycę, która utwierdzała się w swojej opinii na jej temat. Nie czekała na odpowiedź ze strony wojowniczki; zamierzała od razu przeskoczyć na drugą stronę rowu i zatrzymać się na poboczu. Pierwszy i ostatni raz miała do czynienia z Grzmiącą Ścieżką, gdy jako młody terminator przywędrowała na te tereny wraz z Klanem Gromu i pozostałymi klanami. Bardzo dobrze pamiętała potwora, który gwałtownie skręcił wprost w grupę kotów, która stała na poboczu. To wtedy zmarł jej dziadek, Kamienny Pysk. To wtedy jej wuj, Węglowe Gardło, ledwo przeżył, wychodząc ze zderzenia z permanentnie wykrzywioną szczęką. Paskudny odór Grzmiącej Ścieżki sprawił, że Żubrzyca wykrzywiła pysk i zmarszczyła niezadowolona nos.
- Czekajcie - rzuciła do kotek, nie oglądając się na nie. Wbiła wzrok w dal, gdzie znikała Grzmiąca Ścieżka, a później to samo zrobiła w przeciwnym kierunku. Nie mogła dopuścić do tego, by jej drugie spotkanie z drogą potworów skończyło się w ten sam sposób. Rzadko kiedy pozwalała, by strach ją sparaliżował - tym razem jednak, na dwa uderzenia serca, nie potrafiła odwrócić wzroku. - Kiedy zacznę biec, biegniecie zaraz za mną, jak najszybciej - zdecydowała. Póki co jednak nie ruszała się z miejsca, nasłuchując i wyglądając potworów. Zamierzała jak najszybciej przedostać się na drugą stronę, gdy tylko upewni się, że w zasięgu jej wzroku i słuchu nie było żadnego potwora.
_________________

victorious was the great Leonidas
the king who ruled an army and served the gods

so proud i was born to be spartan
they rise over fire they face
they carry the weight of leonidas
the bravest they fight to the grave

_
Sparta needs a new leader to believe in
a legend to build an army and to defend
  Statystyki - lvl: 6 | S: 17 | Zr: 11 | Sz: 16 | Zm: 5 | HP: 100 | W: 50 | EXP: 85/500
 
Cierpka Jagoda
Wojownik
Księżniczka z miękkim serduchem



Klan:
grom

Księżyce: 37 (wrzesień)
Mistrz: Orle Skrzydło
Płeć: kotka
Matka: Cichy Strumyk
Ojciec: Wężowy Język
Partner: Żurawinowy Nos
Ciąża: nie
Multikonta: Wzbierająca Fala (KC), Paprociowa Łapa (KRz)/Mrok (P/MGBG)
Interwencja MG: tak

Wysłany: 2020-08-06, 07:39   
   Wygląd: Mała. Bardzo mała kruszynka jak na swój wiek. Miała urosnąć... Ale tak się nie stało. Zdobi ją długie, puchate i rude. Na mycie poświęca sporą ilość swoje życia, więc nie ma opcji zobaczyć u niej choćby jednego kosmyk odstającego od futerka. Ale jej futro jest nie tylko rude. Jest i trochę czarne i trochę białe. Czarne plamy pokrywają jej grzbiet, zaś biel zajmuje łapu, brzuch i pyszczek. Ma również czarno-rudą plamę na pysku ciągnącą się aż do uszu, które zawsze są w górze. Jej twarz jest owalna, a oczy są mocno błękitne.Ma długie łapy i ogon, co daje jej pewność o pierworodności Klanu Gromu.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....ghlight=#385261


Jakimś cudem, przeszła po tamie bez żadnego problemu! Nie spadła, może łapy ma trochę mokre, ale żyje i kiedy tylko jej łapy dotknęły ziemi, zaczęła modlić się po raz ętny do Gwiezdnych. Przeczuwała, że to nie koniec przeszkód, a o dziwo, następną niedogodnością okazała się.... Żubrze Gardło, dokładnie jej pytanie. Cierpkiej bardzo podobało się siedzenie w milczeniu, ale nie miało trwać to wiecznie. Miała opcję skłamać i podać jakieś wymśle argumenty... Ale nie miała żadnych. Nie jest silna, szybka. Może jest zwinna? W końcu jest mała. Może mądra? Inne koty są o wiele zwinniejsze i mądrzejsze o dniej. Poza tym, z tego co wiedziała na wyprawę zazwyczaj podróżuje przyszły zastępcą. Na szczęście ona nie może nim być. Jednak czy i teraz nie będzie zaskoczona.
- Nie do końca - wymruczała zgodnie z prawdą, w międzyczasie zrównując się z przywódczynią. Co najzabawniejsze, miała więcej argumentów przeciwnych, ale nie może ich podać. Westchnęła w myślach, widząc że będzie nieprzyjemna rozmowa jak i na to, że wyłania się kolejna przeszkoda. Droga Grzmotu. Przyjęła pozycję, tak aby móc wystrzelić, a jej wzrok padł na mięśnie Żubrze Gardła, aby dowiedzieć się kiedy ma wyruszyć.
_________________
  Statystyki - lvl: 3 | S: 7 | Zr: 7 | Sz: 9 | Zm: 10 | HP: 80 | W: 40 | EXP: 75/200
 
Rysia Łapa
Terminator
zapałka



Klan:
grom

Księżyce: 19 [IX]
Mistrz: Żubrze Gardło
Płeć: kotka
Matka: Nakrapiany Liść
Ojciec: Ukruszony Kieł
Ciąża: nie
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-08-06, 09:27   
   Wygląd: Nieduża jako kocię Pszczoła rośnie na drobną kotkę. Trwająca długie księżyce choroba sprawiła, że córka Nakrapianego Liścia nie przyjmowała odpowiedniej ilości pożywienia. Przez to jest nieco niewyrośnięta. Została w tyle za rodzeństwem, jeśli chodzi o rozmiar i umięśnienie. Jest szylkretką, co objawia się w całkiem ładnych łatach pokrywających jej ogon, grzbiet i górną część głowy. Czarne i rude plamy są pręgowane tygrysio, a reszta ciała jest biała. Kończyny, większość pyska i brzuch. Cały zad koteczki pokrywa ruda plama, lewa strona dolnej części grzbietu jest czarno-pręgowana, prawa za do ruda. Łopatki ponownie zamieniają się kolorem; prawa jest czarna, lewa ruda. Czoło Pszczółki jest czarne, a dwie plamy nad oczami - rude. Całkiem urokliwie wyglądają jej zakończone na biało uszy.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=400570#400570


Do tej pory udawało im się pokonać wszystkie przeciwności bez problemu, co wzbudziło w Rysiej Łapie podejrzenie, że prawdziwe zagrożenie dopiero na nie czekało. Prędko zostawiły tamę za sobą i prędko zapach klanu Rzeki stał się jedynie wspomnieniem. Terminatorka cieszyła się jednocześnie z możliwości jego poznania, ponieważ była to kolejna drobna informacja, o którą bliżej było do stania się wojowniczką klanu Gromu. Jedna mniej informacja do przekazania jej przez Żubrze Gardło podczas treningu.
Przysłuchiwała się uważnie rozmowie dwóch kotek i nie kryła zainteresowania, kiedy Żubrze Gardło spytała Cierpką Jagodę o powód wyznaczenia właśnie szylkretowej wojowniczki do udziału w wyprawie po dar dziewięciu żywotów. Co miała jej do powiedzenia? Rysia Łapa wcześniej się nad tym nie zastanawiała i dopiero teraz zdała sobie sprawę, że to całkiem dziwne. W końcu wytypowana przez zastępczynię wojowniczka nie była ani największą, ani najsilniejszą ani na pewno nie najodważniejszą spośród członków klanu Gromu. Dlaczego właściwie nie wybrała Cyprysowej Łuski, z którą, z tego co wiedziała córka Nakrapianego Liścia miała swego czasu całkiem dobre relacje? Wybór nie padł na Wilczy Ślad, który zdawał się być nieustraszonym wielkim wojownikiem i z pewnością obroniłby Żubrze Gardło w razie zagrożenia dużo lepiej niż zlękniona, niepewna siebie kotka, która w tej chwili kroczyła długość lisiego ogona za Rysią Łapą. Dlatego właśnie terminatorka drżała z zaciekawienia, czekając aż zastępczyni ponownie podniesie ten temat.
Tymczasem dotarły do grzmiącej ścieżki, którą, jak się okazało Rysia Łapa wyobrażała sobie zupełnie inaczej. Rozciągająca się przed nimi płaszczyzna nie sprawiała wrażenia groźnej, terminatorka prędzej nazwałaby ją nudną i brzydką, niż budzącą choćby delikatny niepokój. Czuła jednak nowy dla siebie, nieprzyjemny zapach, o którym zdążyła już usłyszeć. Zapach ciężki, nienaturalny, kojarzący się jednoznacznie z dwunogami. Jej przemyślenia nie oznaczały, że nie rozumie jakie zagrożenie stanowi grzmiąca ścieżka, znaczyły jedynie że jej zdaniem na pierwszy rzut oka nie sprawiała wrażenia strasznej. Widzialnym, prawie namacalnym dowodem na niebezpieczeństwo grzmiącej ścieżki było za to zachowanie w starszej z jej towarzyszek. Postawa mistrzyni wyraźnie się zmieniła i Rysia Łapa zrozumiała, że muszą kryć się za tym jakieś traumatyczne wspomnienia.
Kiwnęła głową na polecenie przyszłej przywódczyni i przygotowała się do gwałtownego, szaleńczego biegu przez czarną twardą powierzchnię grzmiącej ścieżki. Serce w drobnej piersi znów przyspieszyło, a Rysia Łapa powstrzymała się przed odruchem rozglądania się po ścieżce, żeby żeby nie przegapić momentu, w którym Żubrze Gardło ruszy na jej drugą stronę. Kiedy tylko wojowniczka zaczęła biec, terminatorka zrobiła to samo, błagając jednocześnie przodków, aby jej krótkie życie nie skończyło się właśnie tego dnia, aby nie została zapamiętana jako płaska, krwawa masa rozprowadzona na powierzchni grzmiącej ścieżki.
_________________
    ≠ I'm finished making sense. ≠
    Done
    pleading ignorance.
    That whole defence.

    What
    if I say I'm not like the others?
    What if I say I'm not just another
    One of your
    plays? You're the pretender.
    What if I say I will never
    surrender?
  Statystyki - lvl: 2 | S: 6 | Zr: 7 | Sz: 8 | Zm: 5 | HP: 55 | W: 55 | EXP: 15/150
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme Saphic 1.2 created by Sopel & Sklep internetowy | Modified by Foka







Fort Florence











Bleach OtherWorld

SnM: Naruto PBF





Smocze RPG - Smoki Wolnych Stad

HogwartDream



amaimon

vampire-knight

the-avengers