Poprzedni temat «» Następny temat
Kamienne Pazury
Autor Wiadomość
Pustułka
Zaginiony
natural


Klan:
samotnicy

Księżyce: 34 [październik]
Mistrz: nikt (Bezsenna Noc)
Płeć: kotka
Matka: Krogulczy Szpon
Ojciec: Wiewiórczy Ogon [*]
Multikonta: Mysiowąsa [KG/Nkt], Leszczynowa Gałązka [KW/Nkt], Cichy Krok [KR/Nkt]
Wysłany: 2019-09-11, 23:09   
   Wygląd: Posiada harmonijną budowę, średni wzrost i szczupłą sylwetkę z dobrze rozwiniętą tkanką mięśniową. To wszystko pokrywa gęste, długie futro mieniące się w barwach czarnej i rudej tygrysio pręgowanej. Na mordce samotniczki dwie barwy się równoważą - lewa strona pokryta czernią, zaś prawa rudością. Na scene wkracza jednak trzeci kolor - biel, która ujawnia się pod postacią kreski na brodzie Pustułki oraz jako większa plama na jej szyi. Centralnym obiektem na mordce szylkretki są dwa, okrągłe, świdrujące oczy - prawe złotobursztynowe, natomiast lewe niebieskie. Pod ślepiami znajduje się różowo-czarny nos otoczony białymi, lekko powyginanymi wąsami. Jedna z blizn znajduję się na lewej tylnej stopie, zaraz pod piętą - ślad po ugryzieniu; kolejna blizna to niewielkie rozerwanie prawej małżowiny usznej; trzecia z blizn to ślad po pazurze na grzbiecie nosa; ostatnia, najbardziej widoczna z blizn to szrama przecinająca lewe oko i pod nim zmieniająca się w dwie, lekko wykrzywione.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=6983


xxDwukolorowe ślepia szylkretki zmrużyły się jeszcze bardziej w zamyśleniu i podejrzliwości, gdy zabliźniona kocica odpowiedziała na jej pytanie. Przynajmniej na to jedno. Ruda sprawiała wrażenie bardzo tajemniczej, a przynajmniej tak ją odbierała Pustułka, będąc coraz bardziej zaintrygowana z każdą wypowiedzią starszej samotniczki. Nie pamiętała, by kiedykolwiek spotkała na swojej drodze kogoś takiego, kto sprawiał wrażenie bardzo doświadczonego i spostrzegawczego.
Mówisz? – miauknęła, gdy krótkowłosa skończyła swoją wypowiedź. Brzmiała mądrze, ale wciąż nie podobało się chimerze to, że została tak rychle oceniona, nie do końca właściwie. – Nie wszystko jednak jest takim, jakim się wydaje – dodała, sama chcąc dołożyć coś tych mądrości oraz subtelnie zaakcentować swoje zdanie na ten temat. W zasadzie nie powinna przejmować się opinią jakiegoś losowego kota, ale jakaś jej dumna część nie zamierzała tak po prostu to zignorować. Wzięła kolejne dwa kęsy, nie spuszczając rudej kocicy z oczu, po czym oblizała się.
Jak się nazywasz? – nie miała ochoty zawierać znajomości i z nikim gadać, prawda? Cóż, to się już chyba zmieniło a wszystko za sprawą zwykłej ciekawości oraz nieopisanej aury rudej kocicy, która niezmiernie intrygowała chimerę.
_________________
leave behind your heart and cast away
rather be the. h u n t e r .than the prey

« .you. are .n a t u r a l .»
a beating heart of stone
you .gotta. be .so .cold
to .make. it. in. this .world

  Statystyki - lvl: 4 | S: 12 | Zr: 12 | Sz: 9 | Zm: 6 | HP: 75 | W: 55 | EXP: 20/300
 
Wichura,
Gwiezdny
hotel california



Klan:
gwiezdni

Księżyce: 70 gdy zegar stanął
Mistrz: piorunopręga
Płeć: kotka
Matka: gryzie piach
Ojciec: zawiodła go
Partner: ...
Multikonta: mysia Łapa, skowyt, osia łapa, amnezja, rozmarynowa łapa, sadzowa łapa | bobrzy kieł, barwinek
Wysłany: 2019-09-12, 07:38   
   Wygląd: wrak kota z futrem lśniącym gwiazdami
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=199084#199084


Kilka księżyców temu Wichura może i by zmusiła się do troskliwego uśmiechu w takiej sytuacji. Rozmawiając ze skrzywdzoną przez życie, nieufną wobec wszystkich samotniczką. W aktualnym stanie jednak potrafiła wymusić jedynie jeden z kącików pyska aby uniósł się nieznacznie ku górze, imitując ów uśmiech. Morda opadała jej jednak równie szybko. W dwubarwnej nieznajomej było coś intrygującego. Nie była młodym kotem i swoje też w życiu widziała, a mimo to ruda weteranka nie umiała powstrzymać odczucia, że rozmawia z kimś...zagubionym.
- Mhm - wymruczała jedynie, unosząc wreszcie zabliźnione łeb i przekręcając go w kierunku chimery, aby lepiej się jej przyjrzeć chociaż raz w trakcie ich konwersacji. - Oczywiście, że nie musi - dodała, odpowiadając niczym echo na stwierdzenie rudo-czarnej. Ty jednak na razie nie dajesz mi powodów aby sądzić, że jest inaczej.
Kocica uniosła leniwie jedną z tylnych kończyn aby podrapać się pod szyją, czując, jak zaschnięta krew zaczyna ją odrobinę mierzić. Musiała się potem porządnie wylizać, psia mać. - Wichura - odpowiedziała młodszej kotce nonszalancko i wbiła w nią z powrotem spojrzenie ciemnych ślepi, gdy skończyła się drapać. - A ty?
_________________
l a s t thing i remember ....-..,.. i was running .,.for the door
i had to f i n d the passage back to the place.. i was before
relax - said the night man, we are programmed to receive
you can check out any time you like

but... you... can... n e v e r... l e a v e
Ostatnio zmieniony przez Wichura, 2019-09-12, 07:39, w całości zmieniany 1 raz  
  Statystyki - lvl: 5 | S: 13 | Zr: 13 | Sz: 11 | Zm: 8 | HP: 70 | W: 70 | EXP: 345/400 | MED.EXP: 44/100
 
Pustułka
Zaginiony
natural


Klan:
samotnicy

Księżyce: 34 [październik]
Mistrz: nikt (Bezsenna Noc)
Płeć: kotka
Matka: Krogulczy Szpon
Ojciec: Wiewiórczy Ogon [*]
Multikonta: Mysiowąsa [KG/Nkt], Leszczynowa Gałązka [KW/Nkt], Cichy Krok [KR/Nkt]
Wysłany: 2019-09-12, 22:35   
   Wygląd: Posiada harmonijną budowę, średni wzrost i szczupłą sylwetkę z dobrze rozwiniętą tkanką mięśniową. To wszystko pokrywa gęste, długie futro mieniące się w barwach czarnej i rudej tygrysio pręgowanej. Na mordce samotniczki dwie barwy się równoważą - lewa strona pokryta czernią, zaś prawa rudością. Na scene wkracza jednak trzeci kolor - biel, która ujawnia się pod postacią kreski na brodzie Pustułki oraz jako większa plama na jej szyi. Centralnym obiektem na mordce szylkretki są dwa, okrągłe, świdrujące oczy - prawe złotobursztynowe, natomiast lewe niebieskie. Pod ślepiami znajduje się różowo-czarny nos otoczony białymi, lekko powyginanymi wąsami. Jedna z blizn znajduję się na lewej tylnej stopie, zaraz pod piętą - ślad po ugryzieniu; kolejna blizna to niewielkie rozerwanie prawej małżowiny usznej; trzecia z blizn to ślad po pazurze na grzbiecie nosa; ostatnia, najbardziej widoczna z blizn to szrama przecinająca lewe oko i pod nim zmieniająca się w dwie, lekko wykrzywione.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=6983


xxPustułka była zdecydowanie zagubiona. Nie wyleczyła się jeszcze ze wszystkim ran, ale nie dawała też im się wyleczyć, izolując się od świata i postanawiając żyć w samotności. Oczywiście nie widziała dla siebie innego wyjścia z tej sytuacji, tym bardziej, że nie ufała nikomu oraz nie chciała zyskać nowych ran do zagojenia. Już wolała być samotna, niż znów stać się naiwną ofiarą, nawet jeśli nie była teraz szczęśliwa. Czy kiedykolwiek jeszcze będzie?
xxUniosła na chwilę jedną brew ku górze, gdy pierwszą reakcją rudej na jej słowa był krzywy uśmiech. I nawet, jeśli teoretycznie zgodziła się z tym stworzeniem, chimera miała wrażenie, jakby nieznajoma w myślach ją wyśmiewała. Bo co innego mogła znaczyć jej mimika i te pauzy przed wypowiedziami? W zasadzie ruda jasno stwierdziła, że nie musi szanować Pustułki, ale no weźcie. W geście lekkiej irytacji wypuściła nieco głośniej powietrze przez nos, wtapiając zęby w zajęcze mięso, na moment odbiegające myślami od rozmowy i zastanawiając się, czy nie zabrać reszty uszaka ze sobą do Dziupli. Gdy ruda wyjawiła swoje imię, różnooka milczała przez moment. Wichura. Brzmiało... dość samotniczo i nie nadzwyczajnie, aczkolwiek ładnie. Przywodziło na myśl coś niebezpiecznego i niespokojnego.
xxPustułka – odpowiedziała, wypowiadając swoje imię z nutą dumy w głosie. Nie potrzebowała żadnych wojowniczych dodatków, aby brzmieć drapieżnie i godnie. Z resztą, z której strony Pieśń brzmi walecznie? Chimera oblizała się, kończąc swój posiłek i odsuwając go na bok, a sama usiadła w tym samum miejscu, w którym kucała i spojrzała na Wichurę - dosłownie - nieco z góry.
xxMieszkasz w tym lesie? – spytała, pozwalając swojej ciekawości na ujawnienie się.
_________________
leave behind your heart and cast away
rather be the. h u n t e r .than the prey

« .you. are .n a t u r a l .»
a beating heart of stone
you .gotta. be .so .cold
to .make. it. in. this .world

  Statystyki - lvl: 4 | S: 12 | Zr: 12 | Sz: 9 | Zm: 6 | HP: 75 | W: 55 | EXP: 20/300
 
Wichura,
Gwiezdny
hotel california



Klan:
gwiezdni

Księżyce: 70 gdy zegar stanął
Mistrz: piorunopręga
Płeć: kotka
Matka: gryzie piach
Ojciec: zawiodła go
Partner: ...
Multikonta: mysia Łapa, skowyt, osia łapa, amnezja, rozmarynowa łapa, sadzowa łapa | bobrzy kieł, barwinek
Wysłany: 2019-09-15, 14:06   
   Wygląd: wrak kota z futrem lśniącym gwiazdami
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=199084#199084


Gdyby tylko Wichura faktycznie potrafiła zaglądać w duszę i myśli innych kotów, z pewnością poinformowałaby Pustułkę, że faktycznie widzi w niej odbicie swojej własnej duszy. Oceniła ją bardzo powierzchownie, na podstawie krótkiej interakcji i tego, co widziała, ale nie znała chimery na tyle dobrze, aby móc stwierdzić, czy faktycznie są do siebie tak podobne, jak mogłoby się zdawać na pierwszy rzut oka. Szczęście było ulotne a nadzieje potrafiło zmiażdżyć kilka jadowitych słów. Życie kotów potrafiło przewrócić się do góry nogami w ułamku sekundy.
Ruda odetchnęła chrypliwie i kaszlnęła kilka razy; zaschło jej nieco w gardle. Chrypa trzymała jej się od niepamiętnej ilości księżyców, odkąd pamiętała. Jej głos a nawet oddech zawsze brzmiał tak, jakby chwilę temu na kogoś krzyczała, od bardzo dawna, odkąd tylko została wojowniczką. Teraz to stwierdzenie, "bycie wojowniczką" i samo wspomnienie ceremonii wydawało się być tak...odległe a jednocześnie Wichura miała wrażenie, że działo się to wczoraj. A potem? Potem wszystko szlag trafił i życie zaczęło jej się rozsypywać kawałek po kawałku. I gdy sądziła, że znalazła stabilizację, chociaż na moment, kolejny fragment jej życia i jej samej kruszył się, pękał. Teraz nie miała już po co żyć, tak sądziła, a jednak dalej brnęła przez ów życie, jakby wciąż liczyła...że jeszcze kiedyś będzie lepiej. Takie rany jakie zadał jej Klan Gromu przez księżyce wojowniczej służby nigdy do końca się nie leczą.
- Dobre imię - stwierdziła jedynie Wichura, jakby nieobecnym głosem. Mogło się zdawać, że gdzieś w połowie rozmowy z Pustułką odpłynęła myślami do innego miejsca. Trzepnęła nieznacznie rudą kitą, przenosząc spojrzenie ciemnych oczu na resztki królika, a potem na chimerę która nad nią górowała. - Nie - wychrypiała krótko, bez namysłu. - Nie mieszkam nigdzie. Straciłam swoje miejsce na świecie, teraz tylko...krążę po tych lasach, bo nie mam nic lepszego do roboty - stwierdziła weteranka, zupełnie beznamiętnie, jedynie jej ślepia, wbite tępo w ziemię zdradzały coś na rodzaj żalu i melancholii.
_________________
l a s t thing i remember ....-..,.. i was running .,.for the door
i had to f i n d the passage back to the place.. i was before
relax - said the night man, we are programmed to receive
you can check out any time you like

but... you... can... n e v e r... l e a v e
  Statystyki - lvl: 5 | S: 13 | Zr: 13 | Sz: 11 | Zm: 8 | HP: 70 | W: 70 | EXP: 345/400 | MED.EXP: 44/100
 
Pustułka
Zaginiony
natural


Klan:
samotnicy

Księżyce: 34 [październik]
Mistrz: nikt (Bezsenna Noc)
Płeć: kotka
Matka: Krogulczy Szpon
Ojciec: Wiewiórczy Ogon [*]
Multikonta: Mysiowąsa [KG/Nkt], Leszczynowa Gałązka [KW/Nkt], Cichy Krok [KR/Nkt]
Wysłany: 2019-09-17, 18:13   
   Wygląd: Posiada harmonijną budowę, średni wzrost i szczupłą sylwetkę z dobrze rozwiniętą tkanką mięśniową. To wszystko pokrywa gęste, długie futro mieniące się w barwach czarnej i rudej tygrysio pręgowanej. Na mordce samotniczki dwie barwy się równoważą - lewa strona pokryta czernią, zaś prawa rudością. Na scene wkracza jednak trzeci kolor - biel, która ujawnia się pod postacią kreski na brodzie Pustułki oraz jako większa plama na jej szyi. Centralnym obiektem na mordce szylkretki są dwa, okrągłe, świdrujące oczy - prawe złotobursztynowe, natomiast lewe niebieskie. Pod ślepiami znajduje się różowo-czarny nos otoczony białymi, lekko powyginanymi wąsami. Jedna z blizn znajduję się na lewej tylnej stopie, zaraz pod piętą - ślad po ugryzieniu; kolejna blizna to niewielkie rozerwanie prawej małżowiny usznej; trzecia z blizn to ślad po pazurze na grzbiecie nosa; ostatnia, najbardziej widoczna z blizn to szrama przecinająca lewe oko i pod nim zmieniająca się w dwie, lekko wykrzywione.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=6983


xxPustułka okryła się twardą skorupą i tylko bieg wydarzeń pokaże, czy komukolwiek uda się przez nią przebić. Nie wykluczone jednak, że rudej samotniczce uda się lepiej poznać chimerę, lecz na pewno nie będzie to takie hop siup. Chociaż kto wie. Czas pokaże.
xxWiem – odparła, przyglądając się dokładnie Wichurze, gdy ta zdawała się odbiegać myślami gdzieś daleko. O czym myślała? Miało to coś wspólnego z Pustułką? Strażnikę tajemnicza była ta ruda kocica. Gdy ta wróciła spojrzeniem na chimerę i znów zaczęła mówić, różnooka zastrzygła uszami w zaciekawieniu. Słowa Wichury brzmiały.... w jakiś sposób znajomo i sprawiły, iż Pustułka zmrużyła nieco oczy i spojrzała w ziemię, czując się nieco dziwnie.
xxHmm – widać nie tylko ona tutaj straciła swoje miejsce w świecie i nie wie, gdzie zmierzać dalej. Ogarnęła ją melancholia, ale nie chciała tego pokazywać, dlatego szybko zaczęła ulizywać sierść na piersi, by po chwili znów spojrzeć na rudą obojętnym wzrokiem.
xxOd dawna tak krążysz? Właściwie to... ile masz księżyców? – spytała, nieznacznie przechylając głowę na bok.
_________________
leave behind your heart and cast away
rather be the. h u n t e r .than the prey

« .you. are .n a t u r a l .»
a beating heart of stone
you .gotta. be .so .cold
to .make. it. in. this .world

  Statystyki - lvl: 4 | S: 12 | Zr: 12 | Sz: 9 | Zm: 6 | HP: 75 | W: 55 | EXP: 20/300
 
Wichura,
Gwiezdny
hotel california



Klan:
gwiezdni

Księżyce: 70 gdy zegar stanął
Mistrz: piorunopręga
Płeć: kotka
Matka: gryzie piach
Ojciec: zawiodła go
Partner: ...
Multikonta: mysia Łapa, skowyt, osia łapa, amnezja, rozmarynowa łapa, sadzowa łapa | bobrzy kieł, barwinek
Wysłany: 2019-09-21, 00:00   
   Wygląd: wrak kota z futrem lśniącym gwiazdami
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=199084#199084


Z poznawaniem kotów pokrzywdzonych przez los i inne koty - mniej lub bardziej - było z reguły ciężko. Do takiego osobnika ciężko było przemówić nawet po długim czasie znajomości, a co dopiero po kilku zamienionych zdaniach i Wichura nie liczyła, że Pustułka zaraz będzie jej się spowiadać z historii swojego życia, bo nie miała ku temu powodów. Nie wiadomo, czy jeszcze w ogóle kiedyś się zobaczą na oczy. Ruda kocica parsknęła zupełnie bezdźwięcznie, przez nozdrza, na słowa chimery. Przynajmniej była świadoma tego, że ma dobre, mocne imię. Imiona od drapieżnych ptaków z reguły brzmiały dobrze, jak chociażby Płomykówka którą Wichura poznała kiedyś na granicy. Nie wiedziała, że teraz też rozmawia z kimś, kto niegdyś należał do Klanu Cienia - bo i skąd?
Jednak pozostałości prawego ucha Wichury drgnęły wyraźnie a dziwnooka, młodsza kotka sama się wkopała. Bo jakie inne koty używały określenia księżyce, jeśli nie te, które żyły niegdyś w Klanach?
- Przynajmniej dwa razy więcej od Ciebie, Pustułko - wymruczała, wsuwając jedną z łap pod swój brzuch i wbijając spojrzenie bursztynowych ślepi w Pustułkę, pierwszy raz na trochę dłużej. - Wygnali Cię z Klanu? - spytała Wichura bez ogródek, bo też po co było owijać w bawełnę, skoro najwyraźniej obie jechały na dokładnie takim samym wozie. - Tylko Klanowe koty używają księżyców aby określić miniony czas.
_________________
l a s t thing i remember ....-..,.. i was running .,.for the door
i had to f i n d the passage back to the place.. i was before
relax - said the night man, we are programmed to receive
you can check out any time you like

but... you... can... n e v e r... l e a v e
Ostatnio zmieniony przez Wichura, 2019-09-21, 00:00, w całości zmieniany 1 raz  
  Statystyki - lvl: 5 | S: 13 | Zr: 13 | Sz: 11 | Zm: 8 | HP: 70 | W: 70 | EXP: 345/400 | MED.EXP: 44/100
 
Pustułka
Zaginiony
natural


Klan:
samotnicy

Księżyce: 34 [październik]
Mistrz: nikt (Bezsenna Noc)
Płeć: kotka
Matka: Krogulczy Szpon
Ojciec: Wiewiórczy Ogon [*]
Multikonta: Mysiowąsa [KG/Nkt], Leszczynowa Gałązka [KW/Nkt], Cichy Krok [KR/Nkt]
Wysłany: 2019-09-21, 14:27   
   Wygląd: Posiada harmonijną budowę, średni wzrost i szczupłą sylwetkę z dobrze rozwiniętą tkanką mięśniową. To wszystko pokrywa gęste, długie futro mieniące się w barwach czarnej i rudej tygrysio pręgowanej. Na mordce samotniczki dwie barwy się równoważą - lewa strona pokryta czernią, zaś prawa rudością. Na scene wkracza jednak trzeci kolor - biel, która ujawnia się pod postacią kreski na brodzie Pustułki oraz jako większa plama na jej szyi. Centralnym obiektem na mordce szylkretki są dwa, okrągłe, świdrujące oczy - prawe złotobursztynowe, natomiast lewe niebieskie. Pod ślepiami znajduje się różowo-czarny nos otoczony białymi, lekko powyginanymi wąsami. Jedna z blizn znajduję się na lewej tylnej stopie, zaraz pod piętą - ślad po ugryzieniu; kolejna blizna to niewielkie rozerwanie prawej małżowiny usznej; trzecia z blizn to ślad po pazurze na grzbiecie nosa; ostatnia, najbardziej widoczna z blizn to szrama przecinająca lewe oko i pod nim zmieniająca się w dwie, lekko wykrzywione.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=6983


xxGdy ruda znowu się zaśmiała tajemniczo, Pustułka cofnęła nieznacznie uszy do tyłu. O co jej chodzi? Czemu się tak śmieje? Kpi sobie z niej? Zaczynało to trochę irytować chimerę, która nie miała ochoty być z jakiegoś powodu być wyśmiewana. Chciała być szanowana, a ta cała Wichura zachowywała się, jakby zjadła wszystkie rozumy i nie musiała szanować nikogo prócz całej siebie.
xxOtworzyła szerzej oczy, słysząc odpowiedź starszej samotniczki. Czyżby na prawdę miała aż sześćdziesiąt księżyców? Ale zaraz, moment – Skąd wiesz, ile ja mam? – przechyliła głowę lekko na bok, zadając pytanie. Zaraz jednak ciekawość zniknęła z jej mordki, a źrenice zwęziły się w cienkie szparki, gdy do uszu szylkretki dostało pytanie o... klan.
xxNie! – odpowiedziała szybko, znów cofając uszy do tyłu, choć próbowała zachować ogólny obraz spokoju. Mimo to jej serce przyspieszyło, a różne uczucia zaczęły się w niej budzić, w tym niepokój i strach i złość. Zaraz dodała już cichszym tonem – Nikt mnie nie wygnał. Z resztą - skąd *ty* o tym wiesz? Może to ciebie wygnali? – czując się zaatakowana sama odpowiedziała atakiem, próbując jednak nie przesadzić. Miała nie pokazywać emocji, a i tak ujawniła już za dużo. Musiała się uspokoić. Nie chciała niczego potem żałować, już nigdy więcej.
_________________
leave behind your heart and cast away
rather be the. h u n t e r .than the prey

« .you. are .n a t u r a l .»
a beating heart of stone
you .gotta. be .so .cold
to .make. it. in. this .world

Ostatnio zmieniony przez Pustułka 2019-09-21, 14:28, w całości zmieniany 1 raz  
  Statystyki - lvl: 4 | S: 12 | Zr: 12 | Sz: 9 | Zm: 6 | HP: 75 | W: 55 | EXP: 20/300
 
Wichura,
Gwiezdny
hotel california



Klan:
gwiezdni

Księżyce: 70 gdy zegar stanął
Mistrz: piorunopręga
Płeć: kotka
Matka: gryzie piach
Ojciec: zawiodła go
Partner: ...
Multikonta: mysia Łapa, skowyt, osia łapa, amnezja, rozmarynowa łapa, sadzowa łapa | bobrzy kieł, barwinek
Wysłany: 2019-10-09, 18:25   
   Wygląd: wrak kota z futrem lśniącym gwiazdami
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=199084#199084


Nie szanowała nawet siebie. Ani nie czuła się lepsza od nikogo; i nikogo nie wyśmiewała. Była zbyt zmęczona na to wszystko, a chrapliwy śmiech wydobywający się z jej gardła był mechanizmem obronnym. Śmiech przez łzy. Odpychała tym od siebie negatywne emocje, a przynajmniej próbowała. To było u niej na tym etapie życia automatyczne i nie potrafiła nad tym panować.
- Zgadywałam. Wiesz, że tak naprawdę nie mam pojęcia, ile już żyjesz - odparła szczerze, wywracając oczami zmęczona. Nie mogła określić wieku młodszej samotniczki, ale, psia mać, widziała, że jest młodsza. Zdecydowanie młodsza. - Nie wiem, obieg pór z kawałkiem? - wzruszyła chudymi barkami.
W każdym kolejnym ruchu chimery Wichura widziała jak na talerzu to, przez co rudo-czarna kotka musiała przejść w życiu. Mniej więcej. Pokrzywdzona przez los, nawet tak proste pytanie odbierała jako personalny atak. Naprawdę przypominała rudej ją samą, z młodych lat. Trzepnęła leniwie ogonem. - Wygnali i się z tym nie zamierzam kryć - chrypnęła zupełnie beznamiętnie. - To, że niesprawiedliwie, to inna kwestia. Porwali dwunożni? Sama opuściłaś Klan? To tak naprawdę nie moja sprawa - wymruczała, dźwigając się na łapy i spokojnym, sztywnym krokiem powoli oddalając od Pustułki. Nie miała już nic do dodania w tej rozmowie. Widziała, że kocica raczej nie chce teraz jej towarzystwa, bo ruda nadepnęła jej na odcisk. - Niech Gwiezdny Klan oświetla twoją drogę, Pustułko. Pewnie jeszcze kiedyś się zobaczymy. Świat jest mały - odparła na odchodne, rzucając młodszej samotniczce pojedyncze spojrzenie przez ramię, zanim oddaliła się pomiędzy drzewami Leśnych Ostępów.

zt uwu
_________________
l a s t thing i remember ....-..,.. i was running .,.for the door
i had to f i n d the passage back to the place.. i was before
relax - said the night man, we are programmed to receive
you can check out any time you like

but... you... can... n e v e r... l e a v e
  Statystyki - lvl: 5 | S: 13 | Zr: 13 | Sz: 11 | Zm: 8 | HP: 70 | W: 70 | EXP: 345/400 | MED.EXP: 44/100
 
Barwna Ścieżka
Zastępca
narwaniec



Klan:
wicher

Księżyce: 41 (wrzesień)
Mistrz: Słonecznikowa Pestka
Płeć: kotka
Matka: Pomarańczowa Skórka
Ojciec: Czerwony Pazur
Partner: -
Multikonta: Świetlikowy Zagajnik i Sztormowy Pazur (rzeka), Popielate Niebo (wicher), Półmrok (samotnik)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-06-27, 12:20   
   Wygląd: Nieco poniżej średniej wielkości długowłosa, barwna kotka. Z budowy ciała przypomina kota z klanu gromu niż z wichru; bliżej jej do małego czołgu, niż do wysokiej, smukłej trzcinki. Jest krępa, dzięki treningowi wyrobiła sobie mięśnie, posiada też silne, duże łapy. Żmija jest czarno-rudym dymnym szylkretem ze znaczącą przewagą wyblakłej rudości, które praktycznie całkowicie zdominowała czerń. Blado-czarne delikatne smugi okrywają całe jej ciało (najbardziej widoczne są na ogonie, głowie i łapach). Na mordce czerń przybiera nieregularny kształt ciapek i kropek. Warto też zauważyć, że futro w szczególności jaśnieje na szyi i bokach, ponieważ tam się rozstępuje ukazując podszerstek, który jest praktycznie bezbarwny. Posiada duże niebieskie oczy oraz długi puszysty ogon. Żmija jest jedną z ładniejszych kotek i od kiedy zwrócono jej na to uwagę przywiązuje odrobinkę większą wagę do swojego wyglądu i stara się wyglądać schludniej oraz czyściej niż dawniej.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=8642


Barwna Ścieżka słyszała o tym miejscu od ojca, lecz nigdy tu nie była. Z braku lepszego pomysłu na kolejny nadchodzący dzień postanowiła to zmienić. Rankiem wyszła z obozu, przekroczyła granicę swojego klanu i zagłębiając się w ziemię niczyje dotarła do bardzo dziwnie wyglądającego miejsca. Nie nazwałaby go kamiennymi pazurami, bowiem te dziwne, przecinające się wzajemnie słupy, nie wyglądały na ostre i w niczym nie przypominały kocich pazurów. Niekreatywna Barwna nazwałaby to miejsce Dziwnymi Kamieniami, czy czymś równie banalnym, ale jednak odpowiadającego rzeczywistości. Przystanęła na granicy tego miejsca, unosząc głowę i węsząc powietrze. Wyglądało jej to na twór dwunożnych, tak jak wszystko, co jest niewytłumaczalne, lecz nie czuła ich zapachu. To miejsce wyglądało na opuszczone.

//ktoś
_________________

  Statystyki - lvl: 5 | S: 21 | Zr: 11 | Sz: 7 | Zm: 6 | HP: 80 | W: 60 | EXP: 125/400
 
Wydrzy Plusk
Wojownik
Gaduła



Klan:
wicher

Księżyce: 18 [wrzesień]
Mistrz: Jagodowa Gałązka
Płeć: kotka
Matka: Zwinny Strumyk
Ojciec: Pszeniczny Grzbiet
Partner: Rzeka
Ciąża: nie
Multikonta: Jaskier z Cienia, Mrówka z Rzeki i Winogronowa Łapa z Gromu (stare: Aronia, Żbikowa Łapa, Leszczynowa Łapa; nkt)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-07-08, 21:46   
   Wygląd: Szczupła, średniej wielkości czarno-ruda szylkretka o oliwkowych oczach.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=9671


Wydra często wyruszała na długie spacery - zwykle były one samotne, a dopiero w trakcie znajdywała sobie towarzyszy do zdobywania przygód, tak, jak to było na przykład z cienistym wojownikiem o imieniu Polny Chwast. I tym razem było podobnie, chociaż doszła już na Ziemię Nieczyje, to nikogo nie spotkała, ale miała nadzieję, że to w krótce ulegnie zmianie. Jak się okazało, nadzieja nie zawiodła i nieopodal jakichś dziwnych kamiennych posągów dostrzegła sylwetkę kota, tylko że ta pochodziła z jej stron - już nie raz widywała pstrokatą wojowniczkę na wszelkich ceremoniach, czy zebraniach, ale jakoś nie było wtedy potrzeby do niej zagadać. Dzisiaj za to miała okazję.
- Dzień dobry! Wydrza Łapa z tej strony. Wiesz może co to jest? - przedstawiła się i wskazała łapą na tajemnicze budowle. Może córka Czerwonego Pazura będzie znała odpowiedź?
_________________

czy wiesz czemu wilk tak wyje w księżycową noc
i czemu ryś tak zęby szczerzy rad?
czy powtórzysz
tę melodię co z gór płynie
barwy, które kolorowy niesie wiatr

  Statystyki - lvl: 2 | S: 5 | Zr: 8 | Sz: 8 | Zm: 5 | HP: 55 | W: 55 | EXP: 10/150
 
Barwna Ścieżka
Zastępca
narwaniec



Klan:
wicher

Księżyce: 41 (wrzesień)
Mistrz: Słonecznikowa Pestka
Płeć: kotka
Matka: Pomarańczowa Skórka
Ojciec: Czerwony Pazur
Partner: -
Multikonta: Świetlikowy Zagajnik i Sztormowy Pazur (rzeka), Popielate Niebo (wicher), Półmrok (samotnik)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-08-01, 17:57   
   Wygląd: Nieco poniżej średniej wielkości długowłosa, barwna kotka. Z budowy ciała przypomina kota z klanu gromu niż z wichru; bliżej jej do małego czołgu, niż do wysokiej, smukłej trzcinki. Jest krępa, dzięki treningowi wyrobiła sobie mięśnie, posiada też silne, duże łapy. Żmija jest czarno-rudym dymnym szylkretem ze znaczącą przewagą wyblakłej rudości, które praktycznie całkowicie zdominowała czerń. Blado-czarne delikatne smugi okrywają całe jej ciało (najbardziej widoczne są na ogonie, głowie i łapach). Na mordce czerń przybiera nieregularny kształt ciapek i kropek. Warto też zauważyć, że futro w szczególności jaśnieje na szyi i bokach, ponieważ tam się rozstępuje ukazując podszerstek, który jest praktycznie bezbarwny. Posiada duże niebieskie oczy oraz długi puszysty ogon. Żmija jest jedną z ładniejszych kotek i od kiedy zwrócono jej na to uwagę przywiązuje odrobinkę większą wagę do swojego wyglądu i stara się wyglądać schludniej oraz czyściej niż dawniej.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=8642


Odwróciła się, słysząc czyjś głos. Spodziewała się samotnika, może pieszczocha, ale na pewno nie kogoś z własnego klanu. I to yerminatorki! Barwna Ścieżka zamrugała, zaskoczona takim obrotem spraw.
- Jagodowa Gałązka pozwoli Ci wychodzić tak daleko? - spytała, przekrzywiając głowę. Zapamiętała imię, które przypadło jej przyjaciółce z dzieciństwa. Obecnie uważała Jagodę za znajomą, gdyż ich relacja znacząco podupadła, lecz wciąż czuła wobec niej pewien sentyment.
- Ja jestem Barwna Ścieżką. I nie mam pojęcia, to pewnie coś dwunożnych. Właśnie się zastanawiałam po co to tu jest - odparła zgodnie z prawdą. Co jak co, ale wiedzy na temat ludzi nie posiadała, może Lisi Wrzask z klanu cienia mogłaby im pomóc lub jakąś samotniczka, taka jak Noc, choć tamta była średnio ciekawa rozmówczynią.

/przepraszam, zapomniałam o tej sesji
_________________

  Statystyki - lvl: 5 | S: 21 | Zr: 11 | Sz: 7 | Zm: 6 | HP: 80 | W: 60 | EXP: 125/400
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme Saphic 1.2 created by Sopel & Sklep internetowy | Modified by Foka







Fort Florence











Bleach OtherWorld

SnM: Naruto PBF





Smocze RPG - Smoki Wolnych Stad

HogwartDream



amaimon

vampire-knight

the-avengers