Poprzedni temat «» Następny temat
Krzak Bzu
Autor Wiadomość
Żubrza Gwiazda
Przywódca
MOLON LABE



Klan:
grom

Księżyce: 72 [październik]
Mistrz: Wrzask, Mysz, Trzmiel, Wichura, Turkuć
Płeć: kotka
Matka: Wrzeszczący Pysk
Ojciec: Trzmieli Pył
Partner: ugh
Ciąża: nie
Życia: 9
Multikonta: Fiołkowy Świt [KW]; Czarny Kogut [KG]; Persefona [P]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-06-06, 23:49   
   Wygląd: Szczupła, niska, potargana. Ruda w czarne plamy. Na pysku, palcach i brzuchu białe łaty. Oczy jadowicie zielone, w lewym zez rozbieżny. Na lewej łopatce szpetna blizna.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=243064#243064


ELO

Polowała w okolicy, gdy kątem oka dostrzegła ruch nieopodal Czterech Dębów. Chwilę patrzyła w tamtym kierunku, jednak zaraz wróciła do prób poszukiwania zwierzyny; miała już na koncie jakieś dwa ptaki, które złapała i ukryła w korzeniach jednego z drzew, ale uważała, że było ją stać na więcej. Mimo wszystko jednak nie mogła wychwycić żadnego świeżego tropu zwierzyny - za to cały czas czuła rozcieńczony zapach obcego kota, który powoli rozchodził się po całej okolicy Czterech Dębów. Uznając, że lepszym wyjściem będzie zrobienie sobie przerwy i sprawdzenie, czy aby na pewno ów podróżnik nie zbliżał się zanadto do granicy, podniosła się, otrząsnęła pobieżnie szorstką, szylkretową sierść i ruszyła długimi, sztywnymi krokami w stronę Czterech Dębów. Kocur wciąż tu był i wyglądało na to, że na kogoś czekał.
- Czekasz na kogoś? - rzuciła skrzekliwie, mrużąc lewe ślepię, by wyraźniej widzieć pysk czającego się kilka długości ogona od niej kocura. Skoro siedział tu od dłuższego czasu sam, to raczej nie podziwiał widoków, ale kto go wie.
_________________

victorious was the great Leonidas
the king who ruled an army and served the gods

so proud i was born to be spartan
they rise over fire they face
they carry the weight of leonidas
the bravest they fight to the grave

_
Sparta needs a new leader to believe in
a legend to build an army and to defend
  Statystyki - lvl: 6 | S: 17 | Zr: 11 | Sz: 16 | Zm: 5 | HP: 100 | W: 50 | EXP: 110/500
 
Porywisty Wiatr
Gwiezdny
szansa


Klan:
wicher

Księżyce: 42 [ lipiec ]
Mistrz: Fiołkowy Świt
Płeć: kocur
Matka: Malinowa Gwiazda
Ojciec: Fiołkowy Świt
Partner: obowiązki
Życia: 9
Multikonta: Zajęczy Sus, Miodowa Łapa (KW); Kąsające Zimno (KC); Borsucza Łapa (KG)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-06-07, 00:44   
   Wygląd: Wysoki, masywny kocur o długim, miękkim futrze w rudym kolorze, na którym malują się ciemniejsze grube zawijasy, a na łapach - grube pasy. Ma białe znaczenia na wszystkich łapach (na tylnych trochę więcej), części brzucha, klatce piersiowej, szyi i brodzie. Jego oczy są barwy soczystej zieleni, a nos ciemnoróżowy.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=310276#310276


Zapach kocicy… nie mówił mu za wiele, nie znał go z granic, jednak niewątpliwie był klanowy, co wskazywało na klan Gromu. Podobnie jak Trzmiela Gwiazda i Cyprysowa Łuska, kocica, która się do niego zbliżyła, nie należała do urodziwych. To jakaś wspólna cecha Gromiaków, czy jak? Cyprys, nawet jeżeli miała ładne umaszczenie, to była masywna i skrzywiona – nawet jej głos był brzydki. Gromowy przywódca zaś… cóż, on w ogóle był poza konkurencją, jeżeli chodzi o brzydotę. Ta tutaj zaś była kanciasta, chuda, uciekało jej oko, jej wąsy przedstawiały jeden wielki nieład… a skrzekliwy głos aż bolał. No, ale ciężko było oceniać kogoś przez pryzmat wyglądu, prawda?
Na kogoś konkretnego nie – odpowiedział prosto. – A co? – zapytał, nie decydując się jeszcze na przejście do wymian uprzejmości i tym podobnych. W końcu kolorowa kocica pewnie nie pytała bez powodu.
  Statystyki - lvl: 5 | S: 18 | Zr: 13 | Sz: 7 | Zm: 7 | HP: 85 | W: 55 | EXP: 260/400
 
Żubrza Gwiazda
Przywódca
MOLON LABE



Klan:
grom

Księżyce: 72 [październik]
Mistrz: Wrzask, Mysz, Trzmiel, Wichura, Turkuć
Płeć: kotka
Matka: Wrzeszczący Pysk
Ojciec: Trzmieli Pył
Partner: ugh
Ciąża: nie
Życia: 9
Multikonta: Fiołkowy Świt [KW]; Czarny Kogut [KG]; Persefona [P]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-06-07, 01:30   
   Wygląd: Szczupła, niska, potargana. Ruda w czarne plamy. Na pysku, palcach i brzuchu białe łaty. Oczy jadowicie zielone, w lewym zez rozbieżny. Na lewej łopatce szpetna blizna.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=243064#243064


- Bo czaisz się tu od jakiegoś czasu, to myślałam, że na kogoś czekasz albo masz coś do przekazania - odpowiedziała prosto, wzruszając przy tym kościstymi barkami. No, prawda była taka, że nie była uosobieniem piękna i doskonale o tym wiedziała. Chciałaby powiedzieć, że nie przeszkadzało jej to w żadnym wypadku... no ale była jednak kotką i miała oczy, widziała, jak wyglądają jej siostry, a jak wyglądała ona sama. Chciałaby być atrakcyjna dla oka, jasne, ale nie każdy ma to szczęście, by urodzić się dzieckiem klanowej piękności i jej młodszego faceta. Ale hej, w zamian miała silne łapy i to w pewnym sensie było rekompensatą za braki w wyglądzie.
- Żubrze Gardło - przedstawiła się, w razie gdyby rudy kolega nie wiedział, z kim ma do czynienia. Sama niekoniecznie rozpoznała w stojącym naprzeciw niej kocurze przywódcę Klanu Wichru, głównie dlatego, że nie miała z nim jeszcze bezpośrednio do czynienia, tak samo zresztą jak z większością ważniejszych klanowych kotów. To był ten jeden problem wynikający z braku zgromadzeń.
_________________

victorious was the great Leonidas
the king who ruled an army and served the gods

so proud i was born to be spartan
they rise over fire they face
they carry the weight of leonidas
the bravest they fight to the grave

_
Sparta needs a new leader to believe in
a legend to build an army and to defend
  Statystyki - lvl: 6 | S: 17 | Zr: 11 | Sz: 16 | Zm: 5 | HP: 100 | W: 50 | EXP: 110/500
 
Porywisty Wiatr
Gwiezdny
szansa


Klan:
wicher

Księżyce: 42 [ lipiec ]
Mistrz: Fiołkowy Świt
Płeć: kocur
Matka: Malinowa Gwiazda
Ojciec: Fiołkowy Świt
Partner: obowiązki
Życia: 9
Multikonta: Zajęczy Sus, Miodowa Łapa (KW); Kąsające Zimno (KC); Borsucza Łapa (KG)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-06-07, 20:12   
   Wygląd: Wysoki, masywny kocur o długim, miękkim futrze w rudym kolorze, na którym malują się ciemniejsze grube zawijasy, a na łapach - grube pasy. Ma białe znaczenia na wszystkich łapach (na tylnych trochę więcej), części brzucha, klatce piersiowej, szyi i brodzie. Jego oczy są barwy soczystej zieleni, a nos ciemnoróżowy.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=310276#310276


Mm, nie. Tak po prostu szukam towarzystwa – odparł, wzruszywszy lekko barkami. Nie widział problemu w przyznaniu się do swojego celu wizyty w tej okolicy, a na jego pysku pojawił się nieco krzywy uśmiech na dźwięk imienia kocicy. No proszę, na jakie towarzystwo się natknął, doborowe wręcz! Kojarzył niby, że zastępczyni gromowego przywódcy to jakaś kolorowa, czarno-rudo-biała kocica, ale dopiero słysząc teraz imię uświadomił sobie, że faktycznie ma z nią do czynienia. Poleganie na samych opisach wyglądu kotów będących u władzy miało tę wadę, że były one zazwyczaj bardzo ogólne i ciężko je było powiązać w chwili spotkania z kotem z krwi i kości, którego miało się przed oczami. Swoją drogą… Żubrze Gardło była chyba w końcu tym kotem, który przerwał łańcuszek zmieniających się co porę albo pół pory zastępców Trzmielej Gwiazdy. Ciekawe, że wyglądała tak… niepozornie, pomijając już subiektywny brak atrakcyjności.
O proszę – mruknął. – Porywista Gwiazda. – Pamiętał, z jaką dumą wypowiadał swoje imię niedługo po ceremonii wojownika, gdy był młody i głupszy; niedawno znowu mu się zmieniło imię, ale jego głos zabrzmiał całkowicie normalnie. O ile owszem, nosił je z dumą i było czymś, do czego dążył, to nie był już dzieciakiem, żeby się przechwalać. – Powiedziałbym, że proszę o przekazanie pozdrowień dla Cyprysowej Łuski, ale chyba mi nie wypada, skoro jesteś zastępczynią – odezwał się z rozbawieniem w głosie. Ot, zwykły żart, bo przecież nie wypada zastępczyni traktować jak dziewczynki na posyłki – a poza tym chciał wybadać rozmówczynię.
  Statystyki - lvl: 5 | S: 18 | Zr: 13 | Sz: 7 | Zm: 7 | HP: 85 | W: 55 | EXP: 260/400
 
Żubrza Gwiazda
Przywódca
MOLON LABE



Klan:
grom

Księżyce: 72 [październik]
Mistrz: Wrzask, Mysz, Trzmiel, Wichura, Turkuć
Płeć: kotka
Matka: Wrzeszczący Pysk
Ojciec: Trzmieli Pył
Partner: ugh
Ciąża: nie
Życia: 9
Multikonta: Fiołkowy Świt [KW]; Czarny Kogut [KG]; Persefona [P]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-06-09, 01:33   
   Wygląd: Szczupła, niska, potargana. Ruda w czarne plamy. Na pysku, palcach i brzuchu białe łaty. Oczy jadowicie zielone, w lewym zez rozbieżny. Na lewej łopatce szpetna blizna.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=243064#243064


Zrozumiałe wytłumaczenie, czasem sama kręciła się w okolicy granic w nadziei, że trafi na kogoś z innego klanu, z kim będzie mogła zamienić parę słów. Nie miała chyba zbyt wiele do czynienia z Wichrzakami, na granicy z Rzeką raczej kolegów nie szukała. Pozostawali tylko cieniści, z którymi zawsze jakoś lepiej jej się rozmawiało. Zawsze jednak musiał być ten pierwszy raz, nie odmówi poznania jakiegoś ścigacza królików osobiście. Zwłaszcza że ten okazał się być samym przywódcą. Zaśmiała się krótko, bezgłośnie, jedynie wypuszczając powietrze przez nozdrza w reakcji na jego imię.
- Nie tego się spodziewałam - odparła, mrużąc prawe ślepie w rozbawieniu. Zerknęła za siebie, strzygąc przy tym pstrym uchem, a gdy okazało się, że nie ma tu nikogo innego, klapnęła na kościstym zadzie i znów zwróciła swój suchy łeb w stronę rudego. - Brakuje jeszcze kogoś z Rzeki i Cienia i byśmy mieli pierwsze od dawna zgromadzenie - dodała, wzruszając barkami. Była na tyle młoda, że nie pamiętała w ogóle ostatniego zgromadzenia, nawet jeżeli, teoretycznie, ówcześni przywódcy mieli swoje małe zgromadzonko parę razy. Miała jednak wówczas... ile, cztery?, pięć księżyców? A teraz miała ponad sześćdziesiąt. Z ciągu myśli o zgromadzeniach wyrwały ją jednak kolejne słowa Porywistej Gwiazdy, a raczej imię, które wypowiedział. Nie zapanowała nad tym, jak jej uszy na ułamek sekundy drgnęły ku tyłowi.
- Tak się składa, że too moja terminatorka... i przyjaciółka - powieka lewego oka drgnęła jej przy wypowiadaniu tych słów, jednak biorąc pod uwagę to, jak wyglądała lewa strona jej pyska, wyglądało to w zasadzie jak nerwowy tik, a nie coś głębszego. - Przekażę, skoro to wiadomość od samego przywódcy ścigaczy królików - dodała, a na jej pysku rozciągnął się szeroki, odrobinę krzywy przez jej przymrużone oko uśmiech, w którym błysnęły jej zęby.
_________________

victorious was the great Leonidas
the king who ruled an army and served the gods

so proud i was born to be spartan
they rise over fire they face
they carry the weight of leonidas
the bravest they fight to the grave

_
Sparta needs a new leader to believe in
a legend to build an army and to defend
  Statystyki - lvl: 6 | S: 17 | Zr: 11 | Sz: 16 | Zm: 5 | HP: 100 | W: 50 | EXP: 110/500
 
Porywisty Wiatr
Gwiezdny
szansa


Klan:
wicher

Księżyce: 42 [ lipiec ]
Mistrz: Fiołkowy Świt
Płeć: kocur
Matka: Malinowa Gwiazda
Ojciec: Fiołkowy Świt
Partner: obowiązki
Życia: 9
Multikonta: Zajęczy Sus, Miodowa Łapa (KW); Kąsające Zimno (KC); Borsucza Łapa (KG)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-06-10, 11:23   
   Wygląd: Wysoki, masywny kocur o długim, miękkim futrze w rudym kolorze, na którym malują się ciemniejsze grube zawijasy, a na łapach - grube pasy. Ma białe znaczenia na wszystkich łapach (na tylnych trochę więcej), części brzucha, klatce piersiowej, szyi i brodzie. Jego oczy są barwy soczystej zieleni, a nos ciemnoróżowy.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=310276#310276


Ja też – odparł, a jego wąsy lekko zadrżały. Zgromadzenie, hm? W umyśle Kijanki… myśli o tych legendarnych Zgromadzeniach praktycznie nie istniały, ot, nie było to coś, o czym marzył, co jawiło mu się jako ważne, czego w ogóle był mocniej świadomy. Jeśli dobrze pamiętał, to jego rodzice, albo przynajmniej jego ojciec, byli na jednym, które odbyło się z trzy obiegi pór temu, a to w klanowym świecie oznaczało niemalże wieczność. Nigdy o to szczególnie nie wypytywał, albo przynajmniej już tego nie pamiętał. Był wręcz lekko zaskoczony tą sugestią. Może gdyby w klanach faktycznie się coś działo, to widziałby Zgromadzenie jako konieczne, ale tak mieli spokój, ciszę, każdy miał zapewne swoje mniejsze czy większe problemy, ale poza tym żyło się dobrze. – No no. I pewnie mnóstwo fascynujących tematów… ładna dziś pogoda, zwierzyna w Gromie obfita? Grzmiąca Rzeka nie wylewa? – spytał z udawaną powagą w głosie, zaraz jednak parsknął cicho.
O, jak trafiłem. – Czyli Cyprysowa Łuska, wypowiadając słowa o kotach u władzy, które dobrze wykonują swoje obowiązki, nie kierowała się jedynie suchymi obserwacjami z oddali, ale i miała faktycznie jakieś bliższe doświadczenia – przynajmniej z Gromową zastępczynią. Swoją drogą zabawne, że rozmawiali wtedy o ciągłych zmianach przywódców i zastępców, a także problemach z medykami, ale głównie w kontekście Gromu… a potem to w Wichrze zrezygnował nie tylko zastępca, ale i przywódca. – Dzięki. – Nie żeby mu specjalnie na tym zależało, ale jednak towarzystwo Cyprys było… ciekawe. I koniec końców wojowniczka była pierwszym kotem z Gromu, którego udało mu się poznać.
  Statystyki - lvl: 5 | S: 18 | Zr: 13 | Sz: 7 | Zm: 7 | HP: 85 | W: 55 | EXP: 260/400
 
Żubrza Gwiazda
Przywódca
MOLON LABE



Klan:
grom

Księżyce: 72 [październik]
Mistrz: Wrzask, Mysz, Trzmiel, Wichura, Turkuć
Płeć: kotka
Matka: Wrzeszczący Pysk
Ojciec: Trzmieli Pył
Partner: ugh
Ciąża: nie
Życia: 9
Multikonta: Fiołkowy Świt [KW]; Czarny Kogut [KG]; Persefona [P]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-06-18, 01:37   
   Wygląd: Szczupła, niska, potargana. Ruda w czarne plamy. Na pysku, palcach i brzuchu białe łaty. Oczy jadowicie zielone, w lewym zez rozbieżny. Na lewej łopatce szpetna blizna.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=243064#243064


- Tak, tak. Kociąt jest więcej niż zwykle, nasi terminatorzy są wybitni, a Klan Gromu silny i groźny jak zawsze - dodała do jego słów, prostując grzbiet i wypinając szczupłą, potarganą pierś w przód, jednak w przeciwieństwie do Porywistej Gwiazdy ciężko było jej utrzymać powagę dłużej, niż na kilka pierwszych słów. Zaraz jej pysk wykrzywił uśmiech, a na koniec sama zarechotała rozbawiona tym, jak zapewne wyglądałoby takie zgromadzenie. Bzdury i kłamstwa, byleby nie wypaść w niczyich oczach na słabych i by nikt nie wpadł na pomysł, by zaatakować klan, który grzecznie przyzna się do tego, że ma dwóch wojowników na krzyż, ale w sumie to bardzo się stara i liczy na wsparcie od sąsiadów. A może to po prostu przemawiała przez nią jej własna potrzeba bronienia własną piersią tej bandy, którą był jej klan, za którą oddałaby życie, nawet jeżeli uważała większość z nich za mysie serca i nudziarzy o kręgosłupie splecionym z trawy.
- Nie mój interes w sumie, więc możesz olać, ale lubię wciskać nos w nieswoje sprawy, a pół lasu aż szumi od plotek na temat tego, że Wicher znowu łamie Kodeks i wybiera sobie na przywódcę kogoś, kto nie był zastępcą - zaczęła nagle tak ni z gruszki, ni z pietruszki, bo w sumie to był dość ciekawy temat, przynajmniej według niej. Liczyła się z tym, że pewnie nie dowie się niczego ciekawego, zwłaszcza że rozmawiała z samym zainteresowanym, o którym krążyły wspomniane plotki, ale nie widziała problemu w tym, żeby zapytać i tak. Najwyżej jej powie, żeby spadała na drzewo, bo to nie jej sprawa, co przyjmie na klatę, bo tak teoretycznie... no, to nie była jej sprawa.
_________________

victorious was the great Leonidas
the king who ruled an army and served the gods

so proud i was born to be spartan
they rise over fire they face
they carry the weight of leonidas
the bravest they fight to the grave

_
Sparta needs a new leader to believe in
a legend to build an army and to defend
  Statystyki - lvl: 6 | S: 17 | Zr: 11 | Sz: 16 | Zm: 5 | HP: 100 | W: 50 | EXP: 110/500
 
Porywisty Wiatr
Gwiezdny
szansa


Klan:
wicher

Księżyce: 42 [ lipiec ]
Mistrz: Fiołkowy Świt
Płeć: kocur
Matka: Malinowa Gwiazda
Ojciec: Fiołkowy Świt
Partner: obowiązki
Życia: 9
Multikonta: Zajęczy Sus, Miodowa Łapa (KW); Kąsające Zimno (KC); Borsucza Łapa (KG)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-06-18, 20:47   
   Wygląd: Wysoki, masywny kocur o długim, miękkim futrze w rudym kolorze, na którym malują się ciemniejsze grube zawijasy, a na łapach - grube pasy. Ma białe znaczenia na wszystkich łapach (na tylnych trochę więcej), części brzucha, klatce piersiowej, szyi i brodzie. Jego oczy są barwy soczystej zieleni, a nos ciemnoróżowy.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=310276#310276


Pokiwał głową wręcz z namaszczeniem, jakby był autentycznie pod wrażeniem tej pięknej przemowy i świetnych wieści płynących zza granicy.
A, tak, to dokładnie jak u nas, na dodatek króliki same wskakują nam pod łapy, a wojowników nigdy nie mieliśmy więcej – odpowiedział rozbawiony, nawet nie starając się ukryć ani tego tonu, ani drżących wąsików. Jasnym było, że NIKT nie przyzna się do jakiejkolwiek słabości toczącej jego klan; nawet gdyby w Wichrze cierpieli z powodu braku wojowników, ani on, ani nikt inny nie powinien o tym informować innych. Kto wie, czy w takiej sytuacji nie pojawiłaby się w czyjejś głowie myśl, żeby uszczknąć trochę terenów takiemu osłabionemu klanowi, nawet jeśli teoretycznie tereny każdego z klanów były dość spore, a powody do niechęci i walk… nawet jeśli w ogóle istniały, to były nieliczne. No, to dwuklanowe Zgromadzenie odbębnione, zbieramy manatki i wracamy do obozów? A nie, jednak nie, bo Żubrze Gardło bardzo bezpośrednio rzuciła kolejnym tematem. Uśmiechnął się nieco krzywo na jej słowa.
Szumi od plotek, hm? Cóż… prawda jest taka, że zostałem zastępcą. Sokoli Cień zrezygnował, a moja matka mnie wybrała na nowego zastępcę, po czym sama zrezygnowała. W tym aspekcie Kodeks Wojownika złamany nie został. – Pod tym względem to Grom złamał Kodeks, a nie znowu Wicher. A jeżeli chodzi o inne aspekty, to tak, można by tak powiedzieć, w końcu zastępca zostaje przywódcą, kiedy poprzedni przywódca umiera, jednak w obliczu tego, że Gwiezdni na to przyzwolili, zgodzili się na rezygnację Malinowego Nosa… cóż, bywa.
  Statystyki - lvl: 5 | S: 18 | Zr: 13 | Sz: 7 | Zm: 7 | HP: 85 | W: 55 | EXP: 260/400
 
Żubrza Gwiazda
Przywódca
MOLON LABE



Klan:
grom

Księżyce: 72 [październik]
Mistrz: Wrzask, Mysz, Trzmiel, Wichura, Turkuć
Płeć: kotka
Matka: Wrzeszczący Pysk
Ojciec: Trzmieli Pył
Partner: ugh
Ciąża: nie
Życia: 9
Multikonta: Fiołkowy Świt [KW]; Czarny Kogut [KG]; Persefona [P]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-06-19, 00:58   
   Wygląd: Szczupła, niska, potargana. Ruda w czarne plamy. Na pysku, palcach i brzuchu białe łaty. Oczy jadowicie zielone, w lewym zez rozbieżny. Na lewej łopatce szpetna blizna.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=243064#243064


Tak, tak. Wszystko było idealne, a klan nigdy nie był tak silny, jak teraz. Z jednej strony zgromadzenia to był oczywisty festiwal kłamstw, by pokazać się w jak najlepszym świetle... ale z drugiej czuła w kościach, że to był jednocześnie doskonały czas na to, by publicznie wygrzebać na drugi klan jakieś brudy. W końcu rozejm jest gwarantowany kodeksem i rękoczyny były zabronione, ale to nie zmieniało faktu, że nie było lepszej okazji na to, by załatwić niektóre rzeczy poprzez zniżenie się do najniższego z możliwych poziomów.
- Informacja nie była aż tak dokładna, a to zostawiło niektórym wystarczająco dużo pola do popisu - odpowiedziała, klepnąwszy ogonem o trawę. - Zwłaszcza że Malinowa Gwiazda zastępcą już nie była, chyba że to też niedokładne info od patrolu - dodała. Sprawa była stara, ale piła głównie do tego, że wyglądało to tak, jakby Wicher drugi raz z rzędu zrobił tego samego fikołka. Grom mniej więcej w tym samym okresie również odkrył demokrację, ale tu już sytuacja się nie powtórzyła, a przynajmniej nie zapowiadało się na to.
- Swoją drogą - przesrane, że tak bez żadnego przygotowania cię wepchnęli w bycie przywódcą - zaskrzeczała nagle, pochylając się nieznacznie w kierunku Porywistej Gwiazdy. - Mój ojciec niby też nie miał żadnego doświadczenia, ale on już się urodził stary i z bagażem doświadczeń, więc nie zrobiło mu to różnicy - prychnęła zaraz, mrużąc rozbawione ślepia. Był wyważony, spokojny i w zasadzie od samego początku dobrze odnajdywał się w roli władcy tego piaszczystego grajdołka, jakby urodził się po to, by ustawiać innych po kątach.
_________________

victorious was the great Leonidas
the king who ruled an army and served the gods

so proud i was born to be spartan
they rise over fire they face
they carry the weight of leonidas
the bravest they fight to the grave

_
Sparta needs a new leader to believe in
a legend to build an army and to defend
  Statystyki - lvl: 6 | S: 17 | Zr: 11 | Sz: 16 | Zm: 5 | HP: 100 | W: 50 | EXP: 110/500
 
Porywisty Wiatr
Gwiezdny
szansa


Klan:
wicher

Księżyce: 42 [ lipiec ]
Mistrz: Fiołkowy Świt
Płeć: kocur
Matka: Malinowa Gwiazda
Ojciec: Fiołkowy Świt
Partner: obowiązki
Życia: 9
Multikonta: Zajęczy Sus, Miodowa Łapa (KW); Kąsające Zimno (KC); Borsucza Łapa (KG)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-06-19, 21:12   
   Wygląd: Wysoki, masywny kocur o długim, miękkim futrze w rudym kolorze, na którym malują się ciemniejsze grube zawijasy, a na łapach - grube pasy. Ma białe znaczenia na wszystkich łapach (na tylnych trochę więcej), części brzucha, klatce piersiowej, szyi i brodzie. Jego oczy są barwy soczystej zieleni, a nos ciemnoróżowy.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=310276#310276


A, to akurat było bardzo dokładne – stwierdził z nieco krzywym uśmiechem. Jakaś jego część chciała mieć więcej czasu na przygotowanie się, jakaś jego część czuła wręcz lekki żal – zarówno z tego powodu, że jego matka zrezygnowała z daru dziewięciu żyć i teraz zbliżała się coraz bardziej do Gwiezdnego Klanu… jak i dlatego, że nie mógł pobyć dłużej zastępcą. Tak naprawdę Malinowy Nos zgotowała mu ten sam los, na który sama została skazana – oboje zostali przywódcami bez większego przygotowania, chociaż biała kocica była wówczas starsza i bardziej doświadczona… ale oboje, gdy już znaleźli się w tej sytuacji, musieli dać sobie radę. Zresztą, Porywista Gwiazda mógł odmówić i zrzucić to na barki kogoś innego, gdyby nie to, że nie był takim kotem.
Co ciekawe, Żubrze Gardło też poruszyła ten temat, jednak… choć rozmowa była swobodna, to rudo-biały nie tracił czujności i zastanowił się, czy to przypadkiem nie jest jakaś prowokacja, skoro już mu się trochę język rozwiązał – żeby powiedział trochę więcej, żeby przyznał, jak bardzo jest nieprzygotowany… ale to też nie do końca było tak. W końcu sam miał ambicje, żeby zostać przywódcą, obserwował działania Malinowej Gwiazdy i Sokolego Cienia, miał też ich na wyciągnięcie łapy, gdyby potrzebował rady.
Urodził się stary? – powtórzył rozbawiony. Faktycznie, brzmiało jak Trzmiela Gwiazda. – Ja się gotowy nie urodziłem, ale tego wymagała sytuacja. Zresztą… sama jesteś zastępczynią, dość długo jak na wasze standardy. Gdybyś miała jutro objąć rangę przywódcy, czy czułabyś się bardziej przygotowana niż gdy jeszcze byłaś wojowniczką? – zapytał z autentycznym zaciekawieniem. On tego luksusu nie zaznał i chciał poznać perspektywę Żubrzego Gardła, zastanawiał się bowiem czasami, czy faktycznie tak wiele by mu dały te księżyce sprawowania rangi zastępcy, na które liczył kiedyś. Oczywiście i tak było już po ptokach, nie było dla niego powrotu i nawet by go nie chciał, ale dobrze by było zaspokoić ciekawość, nawet tak na przyszłość. On osobiście swojej zastępczyni w roli przywódczyni nie widział i nie był pewien, czy mogło to zmienić nawet długotrwałe sprawowanie tej rangi przez Lawendowy Kwiat.
  Statystyki - lvl: 5 | S: 18 | Zr: 13 | Sz: 7 | Zm: 7 | HP: 85 | W: 55 | EXP: 260/400
 
Żubrza Gwiazda
Przywódca
MOLON LABE



Klan:
grom

Księżyce: 72 [październik]
Mistrz: Wrzask, Mysz, Trzmiel, Wichura, Turkuć
Płeć: kotka
Matka: Wrzeszczący Pysk
Ojciec: Trzmieli Pył
Partner: ugh
Ciąża: nie
Życia: 9
Multikonta: Fiołkowy Świt [KW]; Czarny Kogut [KG]; Persefona [P]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-07-22, 01:54   
   Wygląd: Szczupła, niska, potargana. Ruda w czarne plamy. Na pysku, palcach i brzuchu białe łaty. Oczy jadowicie zielone, w lewym zez rozbieżny. Na lewej łopatce szpetna blizna.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=243064#243064


Górna warga zastępczyni drgnęła, gdy usłyszała, jak przywódca Klanu Wichru nazywa jej kadencję długą jak na standardy jej klanu. Interesująca uwaga, być może nawet przyjmie ją jako komplement.
- W pewnym sensie tak - cmoknęła po chwili zastanowienia. - Mimo wszystko jako zastępca mam jednak więcej do powiedzenia niż wojownik, więc już przeszłam tę drogę między nadzieją, że ktoś mnie może posłucha na samym początku a tym, że teraz oczekuję respektowania moich słów.
Gdyby została przywódcą w taki sposób, jak jej ojciec, nie byłaby pewna tego, co robi. Bez doświadczenia, które zebrała jako zastępczyni i jako mistrz kolejnych terminatorów nie byłaby przywódcą, którego potrzebował Klan Gromu. Sama widziała zmianę, jaka zaszła pomiędzy tym, kim była jako wojownik, a obecną sobą. Była... spokojniejsza. Nauczyła się, kiedy powinna trzymać język za zębami i kiedy należy choćby próbować delikatniejszego podejścia. Wiele małych rzeczy, których nauczyła się jako zastępca, być może było oczywistych dla innych kotów, ale dla niej było to jak odkrycie nowego świata, w którym - szok - nie każdy był taki jak ona. Wciąż nie chciała być przywódcą i wierzyła w to, że nie dożyje dnia, w którym przyjdzie jej stawać na Omszałej Skale jako Żubrza Gwiazda... jednak przynajmniej wiedziała, że byłaby lepszym przywódcą teraz, niż obieg pór temu.
- No, miło się rozmawiało, ale powinnam wrócić do polowania - powiedziała, podnosząc się z ziemi i otrzepując szorstką sierść. - Powodzenia w dalszym... przywódcowaniu. Przyda ci się - rzuciła rozbawiona, mrugając do kocura okiem, po czym dała susa w dół pagórka i chwilę później zniknęła gdzieś pomiędzy drzewami Gęstego Lasu.

zt
_________________

victorious was the great Leonidas
the king who ruled an army and served the gods

so proud i was born to be spartan
they rise over fire they face
they carry the weight of leonidas
the bravest they fight to the grave

_
Sparta needs a new leader to believe in
a legend to build an army and to defend
  Statystyki - lvl: 6 | S: 17 | Zr: 11 | Sz: 16 | Zm: 5 | HP: 100 | W: 50 | EXP: 110/500
 
Porywisty Wiatr
Gwiezdny
szansa


Klan:
wicher

Księżyce: 42 [ lipiec ]
Mistrz: Fiołkowy Świt
Płeć: kocur
Matka: Malinowa Gwiazda
Ojciec: Fiołkowy Świt
Partner: obowiązki
Życia: 9
Multikonta: Zajęczy Sus, Miodowa Łapa (KW); Kąsające Zimno (KC); Borsucza Łapa (KG)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-07-22, 12:48   
   Wygląd: Wysoki, masywny kocur o długim, miękkim futrze w rudym kolorze, na którym malują się ciemniejsze grube zawijasy, a na łapach - grube pasy. Ma białe znaczenia na wszystkich łapach (na tylnych trochę więcej), części brzucha, klatce piersiowej, szyi i brodzie. Jego oczy są barwy soczystej zieleni, a nos ciemnoróżowy.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=310276#310276


Pewnie i mi byłoby łatwiej w pewnych sprawach – przyznał po zastanowieniu, podczas którego zapadło krótkie milczenie pomiędzy dwójką kotów. – Ale też nie jest tak źle, jak można by się obawiać. – Oczywiście, że brakowało mu doświadczenia w rozwiązywaniu konfliktów, a i czasami się zastanawiał, czy oby na pewno ma respekt i posłuch wśród wszystkich członków klanu… choć tutaj podejrzewał, że gdyby nie fakt, że był synem Malinowego Nosa i Fiołkowego Świtu, gdyby nie został wojownikiem tak wcześnie, i w ogóle gdyby nie to, że zarówno jego matka, jak i Sokoli Cień, mu zaufali, to miałby o wiele gorszą sytuację, niż mógł mieć teraz.
W zastępcowaniu tobie również – odparł z lekko zadziornym uśmiechem na pysku, po czym pożegnał się z kocicą i powrócił na tereny swojego klanu.

zt
  Statystyki - lvl: 5 | S: 18 | Zr: 13 | Sz: 7 | Zm: 7 | HP: 85 | W: 55 | EXP: 260/400
 
Biała Burza
Zaginiony
keep on leash


Klan:
rzeka

Księżyce: 27
Mistrz: Ćmi Zmierzch
Płeć: kotka
Matka: Kwiatowa Przełęcz
Ojciec: Kwitnący Jar
Multikonta: Ośnieżony Szlak [GK]
Interwencja MG: tak
Ostrzeżeń:
 6/4/6
Wysłany: 2020-07-25, 11:33   
   Wygląd: Wysoka; szczupła; dobrze wyćwiczona i umięśniona; pełna wdzięku; długowłosa; czarny-srebrny ticked z bielą; oczy soczyście zielono-żółte; nos różowy; wąskie blizny nad lewym okiem - ślady po pazurach; mniejsza blizna ciągnąca się przez nos aż do wargi.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=397793#397793


⠀⠀⠀Jeszcze nigdy po tak krótkiej wymianie zdań nie zdecydowała się wyjść z kimś na dłuższy spacer, a jednak Brudna Stopa była enigmą chodzącą na czterech łapach i zdołała na tyle Białą Burzę zainteresować, że ta porzuciła wizję relaksowania się w swoim własnym towarzystwie i na nowo zażyła aktywności. Za cel obrały sobie Cztery Dęby, jako że nie miała szczególnej ochoty na twardo nakreślone granice i użeranie się z innymi patrolami, tak jak i nie widziało jej się tuptanie przy ziemiach niczyich, a tu... zawsze działo się coś ciekawego.
- Zawsze kojarzyłaś mi się z duchem, Brudna Stopo... - stwierdziła tajemniczo na dobry początek, posyłając czekoladowej kotce wesoły uśmiech i być może zaszczepiając w niej w ten sposób pewną ciekawość, którą zamierzała po kilku uderzeniach serca rozwiązać.
- ... prawie nigdy Cię nie widać, a kiedy wszyscy zapominają o Twoim istnieniu nagle się objawiasz. Co tak właściwie robisz w wolnym czasie? - zapytała, już nawet nie starając się ukryć ciekawości w swoim głosie. Zimno naprawdę nie wiedziała co można robić, gdzie się szlajać i w jaki sposób gospodarować swój czas, aby być w Klanie jedynie cichociemnym epizodem, który od czasu do czasu przemknie w tle i tyle go świat widział na następnych wiele księżyców. Nawet nie mogła sobie przypomnieć czy czekoladowa nietoperzyca miała jakiegoś terminatora, czy nie.
_________________


  Statystyki - lvl: 4 | S: 17 | Zr: 11 | Sz: 6 | Zm: 5 | HP: 80 | W: 50 | EXP: 190/300 | MED.EXP: 5/100
 
Brudna Stopa
Wojownik
Well shi-



Klan:
rzeka

Księżyce: 46
Mistrz: To takie coś jest?
Płeć: kotka
Matka: Okoniowy Ogon[NPC]
Ojciec: Gilowe Gardło[NPC]
Partner: Bros before hoes
Ciąża: nie
Multikonta: Agrestowy Liść(KG), Porzeczkowa Łapa(KC) Bąkowa Łapa(KW)
Interwencja MG: nie
Wysłany: 2020-07-25, 19:02   
   Wygląd: Zwinna jest dość Smukła oraz wysokiego wzrostu , o dużych bursztynowych oczach-owalnego kształtu i wielgachnych(jak na swoją głowe),szpiczastych uszach na których końcach są niewidoczne pędzelki. Sierść jest krótka lecz na policzkach i szyi staję się ono odrobinkę dłuższę. Futro kocicy jest koloru czekoladowego z ciemniejszymi akcentami na łapach, końcu ogona, powyżej nosa i uszach, Jaśniejsze miejsca widać na podbrzuszu i okolicach dolnej szczęki. . Pyszczek i głowa są raczej trójkątnych kształtów, z czarnym jak węgiel nosem. Ogon jest długi, smukły, ku nasady staje się grubszy i puszystszy. Elegancka budowa kocicy jest orientalna i wręcz jest zauważalna od pierwszego spojrzenia na nią.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=289619#289619


Brudna Stopa jednak w sytuacji zamiany słów miała przeciwne zdanie, a nawet drastycznie inne. Kocica od zawsze miała coś nie tak wełbie, a sama to rozumiała.
Jednej rzeczy nie rozumiała. Często rozmawiała, a inni odchodzili. Prędzej czy później, a tak niektóre rzeczy ładnie się zapowiadały.
Tak jak spotkanie z Cienistym wojownikiem, białym jak śnieg kocurem z Wichru, a nawet Pustą Łapą z jej własnego klanu.
Pustułka, która w swej agresji była przeurocza, a także dość... Gryząca.
Tak jak odnalezienie kogoś podobnego do niej, kogoś niby z założenia samotnego o długich uszach, a jednak. Jednak to nie wszystko, a o tak poszło gdzieś za granice i nie wróciło.
Czy traciła resztki nadziei o odnalezieniu tych osobników? Tak. Nie mogła kłamać.
Kłamstwem i błędem byłoby jednak odmówić komuś takiemu jak Biała Burza spaceru! Może i miała na końcie spotkania różnego typu, lecz gdy usłyszała o Czterech Dębach... Coś w jej głowie zapaliło się, tak jak dawniej. Biała Burza była raczej z słyszenie czekoladki... Odpowiedzialna, więc Brudna Stopa mogła spokojnym orokiem wyjść.
Gdy przybyły na miejsce, czekoladka na chwilę zapomniała z kim przyszła, lecz słowa srebrnej wyrwały ją z zamysłu.
-Żyje. - Miauknęła szybkim tonem. - Wybacz mi. - dodała i odwróciła łeb w jej stronę. -Zamyśliłam się, tyle czasu minęło...
- Na jej pysku pojawił się uśmiech na wspomnienie umięśnionej Bobrzy Kieł, która to jak bohater z locich legend przybyła i uratowała ją jak dame z opresji!
No dobra, to nie była opresja, ale liczą się intencje.
-No więc... Żyje. Poluje, chodze na patrole i czasami pogadam z kimś... O! Znasz może Sztormowego Pazura, lub Bursztynowy Wschód? Tacy niby różni, ale sie jakoś dogadujemy. Oh, albo Pusta Łapa, Świetlikowa Gwiazda albo Łososiowa Łusk- a nie... czekaj. No tak. - Dziwnie było wymieniać imiona, które były już... Puste. Heh.
-Zapomnij te ostatnie. Tak zemnie wyszło.
_________________
  Statystyki - lvl: 3 | S: 6 | Zr: 7 | Sz: 12 | Zm: 6 | HP: 70 | W: 50 | EXP: 85/200
 
Biała Burza
Zaginiony
keep on leash


Klan:
rzeka

Księżyce: 27
Mistrz: Ćmi Zmierzch
Płeć: kotka
Matka: Kwiatowa Przełęcz
Ojciec: Kwitnący Jar
Multikonta: Ośnieżony Szlak [GK]
Interwencja MG: tak
Ostrzeżeń:
 6/4/6
Wysłany: 2020-07-27, 18:30   
   Wygląd: Wysoka; szczupła; dobrze wyćwiczona i umięśniona; pełna wdzięku; długowłosa; czarny-srebrny ticked z bielą; oczy soczyście zielono-żółte; nos różowy; wąskie blizny nad lewym okiem - ślady po pazurach; mniejsza blizna ciągnąca się przez nos aż do wargi.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=397793#397793


- Jak każdy - odparła, łypiąc na Brudną Stopę spod uniesionych brwi, jako że skoro już wyszły na spacer to córka Gilowego Gardła mogła się jakkolwiek zaangażować w konwersację, niźli udawać wyjętą z wody płotkę, której świadomość trwała zaledwie sekundę, nie obejmując ani przeszłości, ani przyszłości. Z drugiej jednakże strony wcale nie musiały ze sobą rozmawiać, a odbić na granicę z Klanem Gromu, przekształcając to w formalny patrol. Niemniej jednak nie zamierzała zachowywać się nieprzyjemnie, zwłaszcza że dymna czekoladka poprosiła o wybaczenie, więc cóż... proszę bardzo. Na pysku Zimna na nowo zagościł ciepły i serdeczny uśmiech.
- Tak, znam Sztormowego Pazura... który mówił mi, że jesteście przyjaciółmi. - A przynajmniej przyjaciółką nazwał Brudną Stopę. Czasami zadziwiało ją to, że niektórzy tak łatwo otwierali się na wszystkich dookoła i z taką łatwością wręczali komuś order przyjaciela. Ona sama, po głębszym zastanowieniu się, przyjaciela miała tylko jednego, któremu była stosunkowo oddana, tak samo jak i on jej.
⠀⠀⠀W żaden sposób nie zareagowała na wzmiankę o Świetlikowej Gwieździe oraz Łososiowej Łusce, jako że wspominanie zmarłych tak, jak gdyby zapomniało się o ich śmierci i w dalszym ciągu uznawało ich istnienie, było objawem wyjątkowo chorej głowy, która nie potrafi oddzielić snu od jawy.
_________________


  Statystyki - lvl: 4 | S: 17 | Zr: 11 | Sz: 6 | Zm: 5 | HP: 80 | W: 50 | EXP: 190/300 | MED.EXP: 5/100
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme Saphic 1.2 created by Sopel & Sklep internetowy | Modified by Foka







Fort Florence











Bleach OtherWorld

SnM: Naruto PBF





Smocze RPG - Smoki Wolnych Stad

HogwartDream



amaimon

vampire-knight

the-avengers