Poprzedni temat «» Następny temat
Czarny Ogon - centrum
Autor Wiadomość
Kąsająca Łapa
Terminator



Klan:
cien

Księżyce: 13 [ listopad ]
Płeć: Kotka
Matka: Ciemna Toń
Ojciec: Olchowy Szept
Partner: lol
Multikonta: Zajęczy Sus, Porywisty Wiatr, Miodek [KW]
Wysłany: 2019-11-11, 23:42   
   Wygląd: Długowłosa bura, z gęstymi, czarnymi klasycznymi pręgami. Proporcjonalnie zbudowana, dosyć szczupła, porusza się eleganckim krokiem. Ma delikatne rysy pyska i złoto-zielone, okrągłe ślepka.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=353992#353992


Tego dnia była wyjątkowo zirytowana.
Czasami zdradzało ją ciało. W końcu miała takie same odruchy, jak inne koty: prychanie, tłuczenie ogonem o boki, podirytowany krok… wstrzymała się jednak, nim nie wyszła z obozu. Mimo wszystko jednak odziedziczyła jeszcze więcej po swoim ojcu, niż można by się spodziewać… po prostu dobrze to ukrywała. Gdy znalazła się kawałek od obozu, przyspieszyła kroku. Jej ruchy straciły na tej drapieżnej elegancji, nad zachowaniem której pracowała każdego dnia, a zamiast tego nadały jej wrażenia wściekłego borsuka.
Nie wydarzyło się nawet nic konkretnego. Wyjątkowo źle spała, a zamiast śnić, myślała o tym, że się pomyliła co do Płomykówkowej Gwiazdy. Pomyliła co do Dębowego Cienia. Pomyliła co do własnej matki. Czas mijał, a ona czuła, że stoi w miejscu. Była przekonana, że jej bracia niedługo zostaną wojownikami, a ona nie czuła nawet, by mogła powiedzieć, że może i przerabia treningowe treści wolno, ale chociaż solidnie. Nie. To potwornie ją nudziło.
Kusiło ją, żeby wyjść poza bezpieczne granice klanowego terytorium, ale wtedy w oddali ujrzała masywną sylwetkę, wiatr natomiast przywiał do niej dobrze znaną jej woń. Przyspieszyła kroku, by znaleźć się obok ojca.
Myliłam się – wypluła sucho, bez żadnego wstępu. W złotozielonych ślepiach kocicy płonęła irytacja. – Płomykówkowa Gwiazda jest słaba. Odrobina stresu i pęka jak sucha gałązka. A Dębowy Cień nie powinien był zostawać wojownikiem. Widziałeś kiedyś wojownika wytrenowanego w jeden dzień?
Irytacja sprawiała, że Kąsająca Łapa mniej dbała o to, w jaki sposób mówi, co zdarzało się jej prawie że nigdy; jej zdania wydawały się być urywane, mniej logiczne, a i charakterystyczna dla niej maniera wymawiania „R” zniknęła.
_________________
- ̗̀_kids forever, kids forever_ ̖́-
baby soft skin turns into leather
don't be dramatic, it's only some plastic
no one will love you if you're unattractive
  Statystyki - lvl: 2 | S: 5 | Zr: 9 | Sz: 7 | Zm: 5 | HP: 65 | W: 45 | EXP: 80/150
 
Olchowy Szept
Wojownik
król olch



Klan:
cien

Księżyce: 55 (listopad)
Mistrz: Pokruszony Lód, Bezsenna Noc
Płeć: Kocur
Matka: Drobny Ptak
Ojciec: Lamparci Płomień
Partner: Ciemna Toń
Multikonta: Trzmiela Gwiazda [Pył], Kruk (KG), Bystry Nurt (NKT), Chmielograb/Piotr (MGBG), Borsucze Futro, Gwieździsta Łapa (KW), Barszczowa Łapa (GK),
Wysłany: 2019-11-19, 23:47   
   Wygląd: Jest największy i najwyższy ze swojego rodzeństwa oraz dużo powyżej średniej w klanie. Cechują go długie, smukłe łapy i sprężysta sylwetka o szerokich barkach oraz długim, kudłatym ogonie. Jedną z cech charakterystycznych Królewicza jest mocna, silna broda odznaczająca się silnie na jego pysku, nad którą jarzą się bladozielone, lśniące ślepia. Pokrywają go tak gęste czarne, zawijasy, że zdaje się być smoliście czarny, jedynie na łapach i na pysku przebijają piaskowo-brązowawe przejaśnienia, świadczące o tym, że jednak jest bury bez ani grama bieli. Całe jego ciało pokrywa długa, bujna sierść, która w szczególności nabiera objętości wokół szyi i na piersi, zaś z trójkątnych uszu wyrastają gęste, długie czarne pędzle.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=5861


Akurat patrolował klanowe ziemie w wyjątkowym skupieniu, chętny na dopadnięcie jakiegoś samotnika i wdanie się w przygraniczną bitkę, gdy spostrzegł, kiedy się obejrzał, że Kąsająca Łapa zmierza w jego kierunku. Krok miała szybki, zwarty. Wyraźnie nie bez powodu do niego szła. Rosły kocur zmrużył zimne, zielone ślepia i zmierzył ją wzrokiem. Żadnego przywitania, ot, jedynie sucha gadka na wstęp, która mówiła więcej, niż by mogła.
Olchowy Szept zrozumiał, że złościła się na to, że się co do niej myliła. Trudno było w sumie nie zrozumieć, gdy odparła otwarcie, z agresją wprowadzając go w rozmowę. Nawet nie na to, że Płomykówka sama w sobie była słaba, ale dlatego, że nie miała racji. On też często tak robił. Pewnie miała to po nim.
- Jessst, niesstety. Widziałaś, że zrobiła to, co jej kazałem. Trzeba mieć ją na oku. Sssądzę, że jej sssłabość może jeszcze w przyszłości nam się przydać, jeśli dobrze to zagramy albo zagracie. A z Dębowego Cienia taki wojownik jak ze mnie piess. Mówiłem ci, że jesst równie wiele wart, co jego przygłupia matka - odezwał sie niemalże od razu. Tok, który zaserwowała córka, pasował mu wyśmienicie i czuł się w nim jak ryba w wodzie, bo, co jak co, ale Olchowy Szept umiał sypać solą na prawo i lewo, doprawiając to czystym, uargumentowanym jadem. Poza tym... w zachowaniu Płomykówki widział również wiele korzyści. Byleby tylko to oni skorzystali wraz z klanem, a nie jakieś sowie wypluwki.
_________________

i have seen what the darkness does
follow me into the endless night
i can bring your fears to life
neet me in the woods tonight

  Statystyki - lvl: 6 | S: 18 | Zr: 15 | Sz: 10 | Zm: 8 | HP: 90 | W: 60 | EXP: 195/500
 
Kąsająca Łapa
Terminator



Klan:
cien

Księżyce: 13 [ listopad ]
Płeć: Kotka
Matka: Ciemna Toń
Ojciec: Olchowy Szept
Partner: lol
Multikonta: Zajęczy Sus, Porywisty Wiatr, Miodek [KW]
Wysłany: 2019-11-23, 23:45   
   Wygląd: Długowłosa bura, z gęstymi, czarnymi klasycznymi pręgami. Proporcjonalnie zbudowana, dosyć szczupła, porusza się eleganckim krokiem. Ma delikatne rysy pyska i złoto-zielone, okrągłe ślepka.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=353992#353992


Kąsająca Łapa, agresywnie zaczynając wrażenie, sprawiała wrażenie, jakby nie była nawet zainteresowana tym, co właściwie robi w tej chwili jej ojciec… co mogło lekko zakrawać o bezczelność. Nie wyglądał, jakby polował, więc wychodziła z założenia, że nie przerwała mu jakiejś ważnej czynności, którą koniecznie musi wykonać teraz, natychmiast i w samotności.
Można to wykorzystać, owszem, ale to wciąż oznacza, że klan ma słabego przywódcę. Kolejnego, tylko że ona pewnie będzie trochę częściej wychodzić z legowiska – parsknęła z wyraźną złością, ta jednak nie była skierowana na burego wojownika, a… na wszystko. Na klan Cienia. Jej ogon uderzył o jej smukłe boki. Słabość Wężowej Gwiazdy polegała na tym, że miał w swoich szlachetnych starych czterech literach cały klan… a Płomykówkowa Gwiazda najwyraźniej przejmowała się aż za bardzo. Na dodatek nie była tak rozsądna, jak sądziła Zimno. Żeby wybrać niedoświadczonego wojownika na zastępcę? Na dodatek potem nie dać mu możliwości obrony, tylko od razu pokazać, że się myliła i w sumie to nie ufa mu na tyle, żeby pozwolić mu się chociaż wypowiedzieć? Hmpf. – Popielny Żar to jakaś jego kochanica? – burknęła nagle.
_________________
- ̗̀_kids forever, kids forever_ ̖́-
baby soft skin turns into leather
don't be dramatic, it's only some plastic
no one will love you if you're unattractive
  Statystyki - lvl: 2 | S: 5 | Zr: 9 | Sz: 7 | Zm: 5 | HP: 65 | W: 45 | EXP: 80/150
 
Olchowy Szept
Wojownik
król olch



Klan:
cien

Księżyce: 55 (listopad)
Mistrz: Pokruszony Lód, Bezsenna Noc
Płeć: Kocur
Matka: Drobny Ptak
Ojciec: Lamparci Płomień
Partner: Ciemna Toń
Multikonta: Trzmiela Gwiazda [Pył], Kruk (KG), Bystry Nurt (NKT), Chmielograb/Piotr (MGBG), Borsucze Futro, Gwieździsta Łapa (KW), Barszczowa Łapa (GK),
Wysłany: 2019-11-25, 03:09   
   Wygląd: Jest największy i najwyższy ze swojego rodzeństwa oraz dużo powyżej średniej w klanie. Cechują go długie, smukłe łapy i sprężysta sylwetka o szerokich barkach oraz długim, kudłatym ogonie. Jedną z cech charakterystycznych Królewicza jest mocna, silna broda odznaczająca się silnie na jego pysku, nad którą jarzą się bladozielone, lśniące ślepia. Pokrywają go tak gęste czarne, zawijasy, że zdaje się być smoliście czarny, jedynie na łapach i na pysku przebijają piaskowo-brązowawe przejaśnienia, świadczące o tym, że jednak jest bury bez ani grama bieli. Całe jego ciało pokrywa długa, bujna sierść, która w szczególności nabiera objętości wokół szyi i na piersi, zaś z trójkątnych uszu wyrastają gęste, długie czarne pędzle.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=5861


Gdyby rzeczywiście był zajęty, to zwyczajnie odesłałby ją z kwitkiem, mówiąc by przyszła później, jednak nie było takiej potrzeby. Towarzystwo rodziny przy nieco nużącym patrolu zawsze robiło mu lepiej, choć krwiste, ogniste rozmowy wiodły tu prym, więc Kąsająca Łapa trafiła w dziesiątkę, a nie kulą w płot, jak mogło się na początku wydawać.
- Wężownik miał to do sssiebie, że nikt mu sssię nie sstawiał. Nie lubili go, niektórzy nie szanowali, ale rządził nieprzerwanie od dawien dawna. Będzie dobrze, jak Płomykówkowa Gwiazda wytrzyma chociaż połowę tego czasssu. Niemniej przydałby nam sssię w końcu przywódca z klasssą, inteligencją i charakterem, a nie ktoś pokroju pussstego pnia - mruknął do córki. Nie podzielał jej złości w tak wielkim stopniu, ale ją czuł i nastrój Zimna trochę go nakręcał. Olcha szukał jakichś wad w córce Łasiczego Futerka, odkąd została zastępczynią. Długo znaleźć nie mógł, jakby była idealna, ale cóż, najwyraźniej wyznaje zasadę "jak nawalić, to po całości", co pięknie pokazała, gdy wybierała zastępcę.
Wtedy Zimno wypaliła. Pytanie było dziwne, burkliwe i sprawiło, że królewicz uniósł brwi, rozchylając lekko pysk.
- Ty jesssteś zazdrossna - stwierdził ostro, patrząc na nią tymi swoimi chłodnymi, zielonymi ślepiami, których część kotów z jakiegoś powodu się bała. Jego córka miała być zazdrosna o jakąś latawicę, która nawet nie miała w sobie ani krzty krwi Klanu Cienia? I to jeszcze w kontekście innego bękarta, syna tej szalonej Króliczej? Co to ma być, na osty i ciernie. Trzepnął ze złości puszystym ogonem, tnąc powietrze z przytłumionym świstem.
_________________

i have seen what the darkness does
follow me into the endless night
i can bring your fears to life
neet me in the woods tonight

  Statystyki - lvl: 6 | S: 18 | Zr: 15 | Sz: 10 | Zm: 8 | HP: 90 | W: 60 | EXP: 195/500
 
Kąsająca Łapa
Terminator



Klan:
cien

Księżyce: 13 [ listopad ]
Płeć: Kotka
Matka: Ciemna Toń
Ojciec: Olchowy Szept
Partner: lol
Multikonta: Zajęczy Sus, Porywisty Wiatr, Miodek [KW]
Wysłany: 2019-11-27, 22:06   
   Wygląd: Długowłosa bura, z gęstymi, czarnymi klasycznymi pręgami. Proporcjonalnie zbudowana, dosyć szczupła, porusza się eleganckim krokiem. Ma delikatne rysy pyska i złoto-zielone, okrągłe ślepka.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=353992#353992


Prychnęła cicho na słowa ojca o Wężowej Gwieździe, ale nie komentowała; jedynie jej ogon poruszał się na boki w irytacji. Niektórzy go nie szanowali? Dobre sobie. Tutaj powinni sobie zadać pytanie, czy KTOKOLWIEK go szanował, czy może raczej jedynie się go BALI, bo nawet w takim wieku, w jakim odszedł, zwyczajnie wyglądał na potężnego wojownika, który odpowiednim uderzeniem wbiłby w ziemię każdego śmiesznego wojownika z tego klanu.
I byłbyś nim TY. A nie jakaś PŁOMYKÓWKA – odparła ogniście. Olchowy Szept miał swoje wady, ale on by nie uległ presji tłumu. Działałby z rozmysłem, ale i ze zdecydowaniem, którego nowej Gwieździe brakowało. – A jeżeli nie, to któryś z moich braci MUSI zostać przywódcą. Inaczej ten klan zejdzie na psy – dodała burkliwie, a futro na jej grzbiecie się zjeżyło. Patrz, tatulku, póki to trwa, bo pewnie już przez długi czas nie zobaczysz swojej córki w takim stanie. W końcu zawsze nad sobą panowała… dopóki z niej nie wykipiało.
Żachnęła się na stwierdzenie ojca, który nawet nie raczył odpowiedzieć na jej pytanie. Ona? Zazdrosna? Skąd. To nie kwestia zazdrości. Po prostu była ZŁA na to, że jej nie wyszło. Dębowy Cień nie poświęcał jej uwagi, zamiast tego smarkał ze szczęścia w futro swojej kochanicy, która MAGICZNIE wytrenowała go w jeden dzień. A Zimno bardzo mocno się zdziwi, jak Popielny Żar zaraz nie będzie zaraz biegać z brzuchem od tego intensywnego trenowania z przygłupem.
Zepsuła mi PLAN – warknęła, ledwo powstrzymując się od pokazania wojownikowi zębów. Nie miała hamulców i zrobiła kolejną rzecz, której nie robiła nigdy: wyjawiła kolejną część tego, co zawsze ukrywała, zdradziła ojcu jeden ze swoich planów. – Miał być MÓJ. Chciałam go w sobie rozkochać, sprawić, żeby miał obsesję, a potem wyrzucić go jak ssstary mech.
_________________
- ̗̀_kids forever, kids forever_ ̖́-
baby soft skin turns into leather
don't be dramatic, it's only some plastic
no one will love you if you're unattractive
  Statystyki - lvl: 2 | S: 5 | Zr: 9 | Sz: 7 | Zm: 5 | HP: 65 | W: 45 | EXP: 80/150
 
Olchowy Szept
Wojownik
król olch



Klan:
cien

Księżyce: 55 (listopad)
Mistrz: Pokruszony Lód, Bezsenna Noc
Płeć: Kocur
Matka: Drobny Ptak
Ojciec: Lamparci Płomień
Partner: Ciemna Toń
Multikonta: Trzmiela Gwiazda [Pył], Kruk (KG), Bystry Nurt (NKT), Chmielograb/Piotr (MGBG), Borsucze Futro, Gwieździsta Łapa (KW), Barszczowa Łapa (GK),
Wysłany: 2019-11-29, 01:18   
   Wygląd: Jest największy i najwyższy ze swojego rodzeństwa oraz dużo powyżej średniej w klanie. Cechują go długie, smukłe łapy i sprężysta sylwetka o szerokich barkach oraz długim, kudłatym ogonie. Jedną z cech charakterystycznych Królewicza jest mocna, silna broda odznaczająca się silnie na jego pysku, nad którą jarzą się bladozielone, lśniące ślepia. Pokrywają go tak gęste czarne, zawijasy, że zdaje się być smoliście czarny, jedynie na łapach i na pysku przebijają piaskowo-brązowawe przejaśnienia, świadczące o tym, że jednak jest bury bez ani grama bieli. Całe jego ciało pokrywa długa, bujna sierść, która w szczególności nabiera objętości wokół szyi i na piersi, zaś z trójkątnych uszu wyrastają gęste, długie czarne pędzle.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=5861


Szanowali? Bali się? Tak naprawdę... co za różnica, dopóki klan się ciebie słucha. Olcha jej nie widział i podobnie, jak wzbudzał szacunek, wzbudzał też strach. Wystarczyło spojrzeć na niektóre koty, ba, na jej kuzynkę, Wzbierającą Falę, która wbiła sobie to głowy, że królewicz chciałby jej zrobić krzywdę, gdy on nauczył się całkowicie ignorować jej istnienie, jako że była skazą nie tylko dla Jesion, ale również dla całej rodziny.
Uniósł brwi, kiedy usłyszał, że to on powinien być na miejscu Płomykówki. No cóż, miał zaprzeczyć? Nie mógł. Najeżył futro na karku, przypomniawszy sobie, że rzeczywiście to on powinien teraz rządzić. Kiedyś wydawało mu się, że był do tego stworzony. Zdążył się pogodzić z faktem, że nie dane jest mu rządzić tym klanem, ale Zimno ponownie rozpaliła w nim to wygasłe ognisko. Trzepnął gniewnie ogonem na boki.
- I zosstanie. Najlepiej jak najszybciej. Już my tego dopilnujemy - mruknął wyraźniej zły. Problem był jeden - ani Olcha, ani Zimno nic nie mogli poradzić na to, że nie byli jeszcze wojownikami. No, może Olcha by i mógł, na przykład podkradając Zawieję z łap Ciemnej i samemu go szkoląc, ale okropnie żałował, że Chłód tak przepadł bez wieści.
- Sssłabo ci poszło i sssłaby cel sssobie wybrałaś. Mnie wyszło o wiele lepiej, gdy bawiłem sssię tak innymi. Musssisz ssię bardziej przyłożyć albo poszukać kogoś mądrzejszego - odezwał się w końcu. Przez chwilę milczał, bo złość z rozmowy o przywódcy wciąż nim rządziła i musiał się wyhamować, żeby nie wybuchnąć. Nigdy nikomu nie mówił o tym, jak się zabawiał, ale, kto wie, może Kąsająca Łapa będzie pierwsza.
_________________

i have seen what the darkness does
follow me into the endless night
i can bring your fears to life
neet me in the woods tonight

  Statystyki - lvl: 6 | S: 18 | Zr: 15 | Sz: 10 | Zm: 8 | HP: 90 | W: 60 | EXP: 195/500
 
Kąsająca Łapa
Terminator



Klan:
cien

Księżyce: 13 [ listopad ]
Płeć: Kotka
Matka: Ciemna Toń
Ojciec: Olchowy Szept
Partner: lol
Multikonta: Zajęczy Sus, Porywisty Wiatr, Miodek [KW]
Wysłany: 2019-11-29, 01:25   
   Wygląd: Długowłosa bura, z gęstymi, czarnymi klasycznymi pręgami. Proporcjonalnie zbudowana, dosyć szczupła, porusza się eleganckim krokiem. Ma delikatne rysy pyska i złoto-zielone, okrągłe ślepka.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=353992#353992


„Już my tego dopilnujemy”… jasne. Tylko że zanim którekolwiek z nich będzie mogło zostać zastępcą, czeka ich długa droga: najpierw skończenie własnego treningu, dostanie terminatora, wytrenowanie go, pokazanie się dobrze w oczach Płomykówki, i na dodatek pozbycie się w ten czy inny sposób Krogulczego Szpona. Zagryzła wargi, nie mówiąc już nic o tym, że to wcale nie brzmiało tak łatwo. Ale przecież ojciec twierdził, że gwiazdy są po jego stronie, prawda…?
TAK? WIDAĆ PO MATCE, JAK TY SOBIE DOBRZE WYBIERASZ CELE – warknęła może nie głośno, ale na pewno dobitnie, nie powstrzymując złości. Niech ujdzie z niej cała… chociaż, być może, wyżywanie się akurat na Olchowym Szepcie nie było najbardziej trafionym pomysłem, jaki miała w życiu. Ale teraz jej to nie obchodziło. Cała fasada, rozsądek, trafne dobieranie każdego słowa, każdej nuty w głosie… to wszystko zniknęło, rozbiło się w drobny mak razem z gniewem, jaki w niej narósł wcześniej, i jaki rozpalał w niej teraz jej własny ojciec swoimi słowami. – Nie miał być MĄDRY. Miał być PRZYDATNY. A Popielny Żar pewnie dała mu dupy, ucieszyła się i natychmiast pobiegła do Płomykówki i on teraz świata poza nią nie widzi. Takie to proste, psia mać! – burknęła, odwracając pysk od ojca.
_________________
- ̗̀_kids forever, kids forever_ ̖́-
baby soft skin turns into leather
don't be dramatic, it's only some plastic
no one will love you if you're unattractive
  Statystyki - lvl: 2 | S: 5 | Zr: 9 | Sz: 7 | Zm: 5 | HP: 65 | W: 45 | EXP: 80/150
 
Olchowy Szept
Wojownik
król olch



Klan:
cien

Księżyce: 55 (listopad)
Mistrz: Pokruszony Lód, Bezsenna Noc
Płeć: Kocur
Matka: Drobny Ptak
Ojciec: Lamparci Płomień
Partner: Ciemna Toń
Multikonta: Trzmiela Gwiazda [Pył], Kruk (KG), Bystry Nurt (NKT), Chmielograb/Piotr (MGBG), Borsucze Futro, Gwieździsta Łapa (KW), Barszczowa Łapa (GK),
Wysłany: 2019-11-29, 01:34   
   Wygląd: Jest największy i najwyższy ze swojego rodzeństwa oraz dużo powyżej średniej w klanie. Cechują go długie, smukłe łapy i sprężysta sylwetka o szerokich barkach oraz długim, kudłatym ogonie. Jedną z cech charakterystycznych Królewicza jest mocna, silna broda odznaczająca się silnie na jego pysku, nad którą jarzą się bladozielone, lśniące ślepia. Pokrywają go tak gęste czarne, zawijasy, że zdaje się być smoliście czarny, jedynie na łapach i na pysku przebijają piaskowo-brązowawe przejaśnienia, świadczące o tym, że jednak jest bury bez ani grama bieli. Całe jego ciało pokrywa długa, bujna sierść, która w szczególności nabiera objętości wokół szyi i na piersi, zaś z trójkątnych uszu wyrastają gęste, długie czarne pędzle.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=5861


Oczywiście, że nie brzmiało łatwo, ale było wykonalne. Pozbycie się Krogulczego Szponu wcale nie było trudne. Wystarczyło patrzeć jej pod łapy lub ewentualnie zwyczajnie nacisnąć na Płomykówkę w prywatnej rozmowie. Mieli spore pole do popisu. Któryś z braci, szczególnie Zawierucha, który trenował pod okiem Płomykówki, miał zdecydowanie łatwiejszą drogę i większą pomoc od rodziny niż Olcha kiedykolwiek miał.
Olcha nabrał ze świstem powietrza w płuca, jeżąc futro na grzbiecie, a nie jedynie na karku, nagle doskoczył, zastąpił córce drogę i bez ceregieli trzepnął jej łapą w pysk, w ogóle się nie wahając.
- Z SZACUNKIEM DO OJCA! - fuknął wściekły. Zimno zapaliła niebezpieczne ognisko poprzednim tematem, a teraz dolała do niego rozpałkę i sama się poparzyła.
- Na ossty i ciernie, nie mówiłem o matce - dodał po chwili milczenia. Ton miał ostry i doszedł do tego jeszcze zmarszczony nos, z którego wydobywały się kłęby ogrzanego powietrza. Nie podobało mu się, że tak zafiksowała się na punkcie jakiegoś króliczego bękarta, do diaska.
- WEŹ SSSIĘ W GARŚĆ. Do czego użyteczny? Jessst beznadziejny, a na dodatek pozwoliłaś, żeby ci sssię wymknął. Jak ci zależy, żeby wyszło na twoje, to sssię jej pozbądź! - syknął po chwili. I co z tego, że mogła mu dać dupy? Miało to być lepszego od uwagi jego córki? Niedoczekanie. Zimno albo się bardziej postara i przestanie przynosić mu wstyd, albo sam się tym zajmie, jak na głowę rodziny przystało.
_________________

i have seen what the darkness does
follow me into the endless night
i can bring your fears to life
neet me in the woods tonight

Ostatnio zmieniony przez Olchowy Szept 2019-11-29, 01:36, w całości zmieniany 1 raz  
  Statystyki - lvl: 6 | S: 18 | Zr: 15 | Sz: 10 | Zm: 8 | HP: 90 | W: 60 | EXP: 195/500
 
Kąsająca Łapa
Terminator



Klan:
cien

Księżyce: 13 [ listopad ]
Płeć: Kotka
Matka: Ciemna Toń
Ojciec: Olchowy Szept
Partner: lol
Multikonta: Zajęczy Sus, Porywisty Wiatr, Miodek [KW]
Wysłany: 2019-11-29, 01:46   
   Wygląd: Długowłosa bura, z gęstymi, czarnymi klasycznymi pręgami. Proporcjonalnie zbudowana, dosyć szczupła, porusza się eleganckim krokiem. Ma delikatne rysy pyska i złoto-zielone, okrągłe ślepka.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=353992#353992


Z gardła terminatorki wydarł się cichy warkot, niemal przypominający odgłosy wydawane przez psy, ale przyjęła cios w policzek z godnością. Nawet nie stęknęła, nie dała po sobie poznać, że boli, chociaż częściowo w tym celu odzyskała kontrolę nad swoimi odruchami. Zaraz po tym bura kocica uniosła lekko podbródek i spojrzała ojcu prosto w oczy. Ach tak? Nie spodobało się? „Z szacunkiem do ojca”? Prawda w oczu kole, tatusiu? Czuła, ku swojemu zaskoczeniu, zimną satysfakcję, mimo palącego bólu policzka. Nigdy nie czuła się na tyle śmiała, by otwarcie zakwestionować wybór Olchowego Szeptu, jeżeli chodzi o jego partnerkę i matkę jego dzieci. Może i oni urodzili się wybitni, ale Ciemna Toń… odstawała. Była słaba. Miałka. Nie pasowała. Czy bury kocur ją… tak bardzo kochał, że tego nie widział?
A może raczej odpowiadało mu posiadanie na własność kogoś, kto nie śmiałby mu się sprzeciwić?
Ja nie jestem Ciemną Tonią, ojcze. Szanuję cię za wiele rzeczy, ale nie za ten wybór – oznajmiła zaskakująco przytomnym tonem, wręcz zimnym, a choć tliły się w nim jeszcze gniewne iskry, to zaczynała nad sobą panować. – To o kim?
Prychnęła wreszcie, w ten sposób komentując sprawę Dębowego Cienia i Popielnego Żaru. Nie tak miało być. Zepsuli jej plany… i tylko z tego względu tak bardzo ją ta sprawa rozwścieczyła. Nie zależało jej na synu wygnańczyni. O ile bardzo kusiła ją perspektywa, by ktoś był w niej zakochany, biegał za nią, zabiegał o jej uwagę tylko po to, by po dostarczeniu jej wszystkiego, czego chciała, dostać subtelnego kosza… to nie chodziło konkretnie o jego.
Nie jessst tego wart – wypluła wreszcie.
_________________
- ̗̀_kids forever, kids forever_ ̖́-
baby soft skin turns into leather
don't be dramatic, it's only some plastic
no one will love you if you're unattractive
  Statystyki - lvl: 2 | S: 5 | Zr: 9 | Sz: 7 | Zm: 5 | HP: 65 | W: 45 | EXP: 80/150
 
Olchowy Szept
Wojownik
król olch



Klan:
cien

Księżyce: 55 (listopad)
Mistrz: Pokruszony Lód, Bezsenna Noc
Płeć: Kocur
Matka: Drobny Ptak
Ojciec: Lamparci Płomień
Partner: Ciemna Toń
Multikonta: Trzmiela Gwiazda [Pył], Kruk (KG), Bystry Nurt (NKT), Chmielograb/Piotr (MGBG), Borsucze Futro, Gwieździsta Łapa (KW), Barszczowa Łapa (GK),
Wysłany: 2019-11-29, 20:21   
   Wygląd: Jest największy i najwyższy ze swojego rodzeństwa oraz dużo powyżej średniej w klanie. Cechują go długie, smukłe łapy i sprężysta sylwetka o szerokich barkach oraz długim, kudłatym ogonie. Jedną z cech charakterystycznych Królewicza jest mocna, silna broda odznaczająca się silnie na jego pysku, nad którą jarzą się bladozielone, lśniące ślepia. Pokrywają go tak gęste czarne, zawijasy, że zdaje się być smoliście czarny, jedynie na łapach i na pysku przebijają piaskowo-brązowawe przejaśnienia, świadczące o tym, że jednak jest bury bez ani grama bieli. Całe jego ciało pokrywa długa, bujna sierść, która w szczególności nabiera objętości wokół szyi i na piersi, zaś z trójkątnych uszu wyrastają gęste, długie czarne pędzle.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=5861


Po raz kolejny zaciągnął się powietrzem, które aż świsnęło, wpadając do jego ceglastoczerwonego nosa. Doskonale wiedział, o co chodziło jego jedynej córce - matka była słaba i nie pasowała do rodziny, ale to jeszcze nie powód, żeby mówić mu, że go za ten wybór nie szanuje.
- Gdyby nie ONA, to by cię tu nie było! - fuknął ostro. Chyba pierwszy raz w życiu wstawił się za Ciemną. Pytanie tylko z jakich powodów? Albo powodu? Pewnie gdyby to była zwykła rozmowa i chwilę temu Zimno nie wyprowadziłaby ojca z równowagi, cała dyskusja wyglądałaby inaczej. Tym razem jednak nawet nie przeszło mu przez myśl, żeby ją uderzyć, zamiast tego zmarszczył brwi.
- Chcesz wiedzieć, dlaczego wybrałem właśnie ją? - zapytał w końcu. Oczywiście, że w jego głosie był gniew, ale powoli zaczął się wygaszać, to znaczy, Olcha próbował go ugasić. Wiedział, że czasami lepiej jest, gdy powstrzyma emocje i ochłodzi swój stosunek do sprawy. Teraz wykazał się ognistym temperamentem Drobnego Ptaka, a nie chłodnym stosunkiem do życia Lamparciego Płomienia.
- A co cię to obchodzi, ssskoro już zdążyłaś wydać ossąd, hm? - mruknął po chwili, patrząc na córkę uważnie. Gdyby chodziło mu o Ciemną, to przecież powiedziałby od razu. Obecnie był zły na Zimno i właściwie nie do końca pewny, czy zasłużyła na poznanie pewnej ojcowskiej tajemnicy.
- Od dawna to mówiłem. Dobrze, że w końcu na to wpadłaś - prychnął już bardziej rozbawiony. Dobrze, że bura terminatorka nareszcie przejrzała na nocy. Lepiej późno niż później. W klanie były dużo bardziej interesujące kocury i o zdecydowanie lepszym rodowodzie, a Zimno musiała się uczepić własnie Dęba.
_________________

i have seen what the darkness does
follow me into the endless night
i can bring your fears to life
neet me in the woods tonight

  Statystyki - lvl: 6 | S: 18 | Zr: 15 | Sz: 10 | Zm: 8 | HP: 90 | W: 60 | EXP: 195/500
 
Kąsająca Łapa
Terminator



Klan:
cien

Księżyce: 13 [ listopad ]
Płeć: Kotka
Matka: Ciemna Toń
Ojciec: Olchowy Szept
Partner: lol
Multikonta: Zajęczy Sus, Porywisty Wiatr, Miodek [KW]
Wysłany: 2019-11-29, 22:28   
   Wygląd: Długowłosa bura, z gęstymi, czarnymi klasycznymi pręgami. Proporcjonalnie zbudowana, dosyć szczupła, porusza się eleganckim krokiem. Ma delikatne rysy pyska i złoto-zielone, okrągłe ślepka.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=353992#353992


Pozostawała w bezruchu, z uniesionym podbródkiem, wbijając ślepia prosto w oczy Olchowego Szeptu. Nie. Była. Ciemną. Tonią. Nie zamierzała się ugiąć. Sama o sobie sądziła, że jest dorosła; jeszcze niedawno, gdy była młodsza, ojciec sam krytykował matkę za traktowanie Kąsającej Łapy jak kociaka, a teraz… a teraz córka w pewnym sensie stawała przeciw niemu. Może jej matka zareagowałaby stuleniem uszu i pokornym „dobrze, mężu”, ale jej córka nie drgnęła nawet w obliczu uderzenia w pysk, nie wspominając o ostrym fuknięciu ze strony burego wojownika. O nie, tak się nie będziemy bawić, ojcze.
To dobrze, że chociaż w tym się dobrze sprawiła – odparła chłodno, ledwo otwierając pysk; cedziła słowa przez zaciśnięte zęby i usilnie starała się nad sobą panować, bo co za dużo, to niezdrowo. Ciemna Toń nie popisała się w wychowywaniu swoich kociąt, w traktowaniu ich poważnie, w trenowaniu ich. Cisnęło się jej na usta, że chyba wie – coraz bardziej utwierdzała się w przekonaniu, że jej słabość Olchowy Szept w kontekście związku widział jako… zaletę. Mógł na nią dowolnie wpływać. Gdyby kazał jej skakać, spytałaby, jak wysoko. Nie wiedziała, jak wyglądała ich przeszłość, ale nie zdziwiłaby się, gdyby okazało się, że Ciemna Toń sama się uganiała za wojownikiem, a ten w akcie łaski postanowił wybrać ją na swoją partnerkę, przez co ona postanowiła mu teraz możliwie jak najbardziej udowodnić, że dobrze zrobił. Szkoda, że szło jej fatalnie. Bo co z tego, że potakiwała swojemu partnerowi, skoro nie potrafiła mieć własnego zdania… a jeśli je miała, to było ono głupie? – Tak – odpowiedziała jedynie. W końcu… może się myliła. A może większą satysfakcję by jej przyniosło, gdyby sam się do tego przyznał, zamiast jedynie potwierdzić jej podejrzenia.
Może czegoś się nauczę.
_________________
- ̗̀_kids forever, kids forever_ ̖́-
baby soft skin turns into leather
don't be dramatic, it's only some plastic
no one will love you if you're unattractive
  Statystyki - lvl: 2 | S: 5 | Zr: 9 | Sz: 7 | Zm: 5 | HP: 65 | W: 45 | EXP: 80/150
 
Olchowy Szept
Wojownik
król olch



Klan:
cien

Księżyce: 55 (listopad)
Mistrz: Pokruszony Lód, Bezsenna Noc
Płeć: Kocur
Matka: Drobny Ptak
Ojciec: Lamparci Płomień
Partner: Ciemna Toń
Multikonta: Trzmiela Gwiazda [Pył], Kruk (KG), Bystry Nurt (NKT), Chmielograb/Piotr (MGBG), Borsucze Futro, Gwieździsta Łapa (KW), Barszczowa Łapa (GK),
Wysłany: 2019-11-29, 22:44   
   Wygląd: Jest największy i najwyższy ze swojego rodzeństwa oraz dużo powyżej średniej w klanie. Cechują go długie, smukłe łapy i sprężysta sylwetka o szerokich barkach oraz długim, kudłatym ogonie. Jedną z cech charakterystycznych Królewicza jest mocna, silna broda odznaczająca się silnie na jego pysku, nad którą jarzą się bladozielone, lśniące ślepia. Pokrywają go tak gęste czarne, zawijasy, że zdaje się być smoliście czarny, jedynie na łapach i na pysku przebijają piaskowo-brązowawe przejaśnienia, świadczące o tym, że jednak jest bury bez ani grama bieli. Całe jego ciało pokrywa długa, bujna sierść, która w szczególności nabiera objętości wokół szyi i na piersi, zaś z trójkątnych uszu wyrastają gęste, długie czarne pędzle.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=5861


Zimno widziała w tym same minusy, począwszy od posłuszeństwa matki wobec ojca, aż do tego, że nie potrafiła mu się przeciwstawić, tymczasem z perspektywy Olchowego Szeptu wcale tak to nie wyglądało. Dla niego wszystkie te cechy i zachowania były wygodne, choć musiał przyznać, że niekiedy wyjątkowo drażniące.
- I jeszcze sssię ssprawi. Rodzenie i płodzenie kociąt dobrze jej wychodzi, a wychowywaniem zajmuję sssię ja. Chyba nie masz zamiaru na to narzekać, hm? - mruknął chłodno, unosząc brwi. No, powiedz, Kąsająca Łapo, że ojciec cię źle wychował i nie podoba ci się to, kim teraz jesteś. Olchowy Szept do przedłużania rodu potrzebował kocicy, a żadnej lepszej od Ciemnej Toni nie było.
- Ma czysstą krew, ładny pysssk i potrafi o ssiebie zadbać. Niesssie dobre geny, które sssię w wass pokazały, pomijając oczywiście moje. Powiedzmy, że nie zepsssuła tak bardzo, jak inne kocice mogłyby. Nie jesst najmądrzejsza i wiedziałem o tym od początku, ale była najlepszą partią. Wiedziałem, że będzie wierna i posssłuszna, bo najpierw sssię za mną uganiała, a potem ssskutecznie ją ukarałem za ssstawianie sssię. Będzie mi rodzić dobre, zdrowe potomssstwo, co już pokazała. Pomijając tego nieszczęsssnego Krę, ale w każdej rodzinie jessst czarna owca - odpowiedział jej w końcu. Było słychać po głosie, że się już trochę uspokoił i zszedł z tonu, ale prawda byłą taka, że w każdej chwili był gotów ponowić natarcie i tym razem zapewne zdecydowanie mniej łagodnie. Obruszył białymi, długimi wąsami i uniósł głowę.
- O Chrząszczowym Brzuchu - rzekł w końcu. I teraz wyszło szydło z worka. Dobieranie się do brudnej krwi miała po nim.
_________________

i have seen what the darkness does
follow me into the endless night
i can bring your fears to life
neet me in the woods tonight

  Statystyki - lvl: 6 | S: 18 | Zr: 15 | Sz: 10 | Zm: 8 | HP: 90 | W: 60 | EXP: 195/500
 
Kąsająca Łapa
Terminator



Klan:
cien

Księżyce: 13 [ listopad ]
Płeć: Kotka
Matka: Ciemna Toń
Ojciec: Olchowy Szept
Partner: lol
Multikonta: Zajęczy Sus, Porywisty Wiatr, Miodek [KW]
Wysłany: 2019-11-29, 22:56   
   Wygląd: Długowłosa bura, z gęstymi, czarnymi klasycznymi pręgami. Proporcjonalnie zbudowana, dosyć szczupła, porusza się eleganckim krokiem. Ma delikatne rysy pyska i złoto-zielone, okrągłe ślepka.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=353992#353992


„I jeszcze się sprawi”? Czoło Kąsającej Łapy zmarszczyło się nieznacznie. Nie pasowały mu te dzieci, które już miał, skoro miał zamiar zrobić sobie kolejne? Nie przeszkadzało mu, jak wiele psuła Ciemna Toń, że miał zamiar narazić kolejne kocięta na jej próby wychowywania ich?
Oboje wiemy, że matka też ma wpływ na kocięta, już od pierwszych księżyców. Nigdy jej nie odciąłeś od wychowywania nas. Poza tym… to tylko od tego są kocice? Żeby rodzić ci kocięta, nie musi być częścią rodziny – odparła bezlitośnie. Do dawania przyjemności i rodzenia kociaków nadawała się w końcu nawet taka Modliszkowy Zagajnik, a jak chciał czystej krwi, to równie dobrze mógł sobie wziąć Krogulec czy inną Jałowcową Jagodę, która przynajmniej miała lotny umysł.
Miała rację. Uganiała się za nim. Na dodatek UKARAŁ ją za stawianie się… wiec tego więcej nie robiła. Głupia, naiwna Ciemna Toń. Czy to wina miłości, mamo? To ona sprawia, że jesteś ślepa? To ona sprawia, że sobie na to pozwalasz? To ona sprawia, że jesteś słaba? Ale czy syn Lamparciego Płomienia w ogóle brał pod uwagę inne opcje? Zabawne. Jego córka miała być piękna, mądra i silna, ale matka jego kociąt… eee, wystarczy, jak będzie tylko ładna, nie musi nic robić, tylko żeby miała szerokie biodra, kształtny pysk i gotowość do bycia linią produkcyjną. Wydawało się jej to absurdem, a jej szacunek do matki spadał jeszcze bardziej, im dłużej o tym myślała. Natomiast ojca… nie była w stanie tak łatwo ocenić. Powinien wziąć inną, albo przynajmniej zostawić Ciemną Toń.
Z drugiej strony… jakiego ona by chciała mieć partnera? Partnerkę? Służalczą zabawkę, która nigdy się jej nie sprzeciwi i nigdy jej nie stanie na drodze? Czy może kogoś na równi, z kim mogłaby prowadzić normalne wymiany opinii, z kim mogłaby snuć wielkie plany i traktować jak prawdziwego partnera, a nie służącego? Odpowiedź nasuwała się sama. To pierwsze na krótko… to drugie na długo. Więc jaki sens Olchowy Szept widział w tym, co robił?
Brat Modliszkowego Zagajnika? – spytała z niedowierzaniem w głosie.
_________________
- ̗̀_kids forever, kids forever_ ̖́-
baby soft skin turns into leather
don't be dramatic, it's only some plastic
no one will love you if you're unattractive
Ostatnio zmieniony przez Kąsająca Łapa 2019-11-29, 22:56, w całości zmieniany 1 raz  
  Statystyki - lvl: 2 | S: 5 | Zr: 9 | Sz: 7 | Zm: 5 | HP: 65 | W: 45 | EXP: 80/150
 
Olchowy Szept
Wojownik
król olch



Klan:
cien

Księżyce: 55 (listopad)
Mistrz: Pokruszony Lód, Bezsenna Noc
Płeć: Kocur
Matka: Drobny Ptak
Ojciec: Lamparci Płomień
Partner: Ciemna Toń
Multikonta: Trzmiela Gwiazda [Pył], Kruk (KG), Bystry Nurt (NKT), Chmielograb/Piotr (MGBG), Borsucze Futro, Gwieździsta Łapa (KW), Barszczowa Łapa (GK),
Wysłany: 2019-11-29, 23:11   
   Wygląd: Jest największy i najwyższy ze swojego rodzeństwa oraz dużo powyżej średniej w klanie. Cechują go długie, smukłe łapy i sprężysta sylwetka o szerokich barkach oraz długim, kudłatym ogonie. Jedną z cech charakterystycznych Królewicza jest mocna, silna broda odznaczająca się silnie na jego pysku, nad którą jarzą się bladozielone, lśniące ślepia. Pokrywają go tak gęste czarne, zawijasy, że zdaje się być smoliście czarny, jedynie na łapach i na pysku przebijają piaskowo-brązowawe przejaśnienia, świadczące o tym, że jednak jest bury bez ani grama bieli. Całe jego ciało pokrywa długa, bujna sierść, która w szczególności nabiera objętości wokół szyi i na piersi, zaś z trójkątnych uszu wyrastają gęste, długie czarne pędzle.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=5861


Zimno musiała oczywiście myśleć negatywnie, zamiast cieszyć się, że ich rodzina będzie większa i ich wpływ na Klan Cienia wzrośnie jeszcze bardziej, choćby pod względem siły i liczebności. Smoliscie bury kocur był pod tym względem bardzo wyrachowany, no i nie chciał wypaść gorzej od ojca. Wszak Lamparci Płomień machnął Olsze aż dziewiętnaściorogo rodzeństwa.
- Nie wszyssstkie, ale ja takiej szukałem. Musssi być. Nie będę płodził jakichś bękartów. Jej wpływ też jessst potrzebny, bo pokazuje jakim kotem nie można być. Przykład zbyt delikatnego kota dosstajecie już na sssamym początku, a czułość, którą wam okazuje w pierwszych księżycach, również jessst potrzebna. Inaczej wyroślibyście na myssie móżdżki pozbawione emocji - wyjaśnił córce jakże zawiłe aspekty wychowania. W tej rodzinie istniała zasada dobrego i złego rodzica, jak dobrego i złego policjanta, tylko role... były odwrócone. Poza tym, on nie potrzebował partnerki, która będzie miała własne zdanie. Wolał ugodową Ciemną Toń, bo choć męczyła i drażniła, to jednak nigdy nie zrobiłaby mu na złość, w przeciwieństwie do jej mistrzyni, Krogulec. I jaki to wyznacznik lotności umysłu, kiedy zrobiła sobie kocięta z Wiewiórczym Ogonem? Phew. Jałowcowa Jagoda była zaś w tamtym czasie wyjątkowo niedostępna dla królewicza. Olcha widział sprawę po prostu przeciwnie do swojej córki.
- Mhmmm... - Kiwnął głową, wydając z siebie jedynie twierdzący pomruk.
_________________

i have seen what the darkness does
follow me into the endless night
i can bring your fears to life
neet me in the woods tonight

Ostatnio zmieniony przez Olchowy Szept 2019-11-29, 23:16, w całości zmieniany 1 raz  
  Statystyki - lvl: 6 | S: 18 | Zr: 15 | Sz: 10 | Zm: 8 | HP: 90 | W: 60 | EXP: 195/500
 
Kąsająca Łapa
Terminator



Klan:
cien

Księżyce: 13 [ listopad ]
Płeć: Kotka
Matka: Ciemna Toń
Ojciec: Olchowy Szept
Partner: lol
Multikonta: Zajęczy Sus, Porywisty Wiatr, Miodek [KW]
Wysłany: 2019-12-02, 21:31   
   Wygląd: Długowłosa bura, z gęstymi, czarnymi klasycznymi pręgami. Proporcjonalnie zbudowana, dosyć szczupła, porusza się eleganckim krokiem. Ma delikatne rysy pyska i złoto-zielone, okrągłe ślepka.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=353992#353992


W jej odczuciu Olchowy Szept sam sobie przeczył. Najpierw twierdził, że Ciemna Toń tylko chodzi w ciąży i rodzi, a on wychowuje kocięta, ale nie było to prawdą, a teraz zamiast przyznać, że powiedział głupotę, to się bronił, że to było tylko po to, żeby pokazać im, jacy mają nie być, i żeby nie wyrośli na pozbawione emocji mysie móżdżki. Oczywiście Kąsająca Łapa sama zapewne zachowywałaby się podobnie, przyłapana na powiedzeniu czegoś, co się nie zgadzało z rzeczywistością, ale jednak było to nieco… zabawne w swoim braku sensu. Parsknęła cichym śmiechem, potrząsając lekko pyskiem, ale postanowiła tego nie komentować. Nie kochał jej. Nawet jej nie szanował, ba, nie udawał, że ją szanuje – nawet przed własnym kocięciem. To była gra… czego? Pozorów? Aranżowane małżeństwo kierowane chęcią przedłużenia rodu?
Ale czemu, na osty i ciernie, akurat z kimś takim?
Ona wie, że tylko w ten sposób ją widzisz? – Niewypowiedziane pytanie brzmiało „czy Ciemna Toń jest na tyle ślepa i naiwna, że sądzi, że jest inaczej i że ją kochasz”. Odpowiedź wcale nie była oczywista; jeżeli bardzo go kochała, mogła mu specjalnie dawać się tak traktować, byle tylko mieć go „dla siebie”.
Brat Modliszki. Ciekawe, co niby czyniło go lepszym od Dębowego Cienia. Zapewne też był głupi jak but, nie wspominając o tym, że też był brudnej krwi. Ale oczywiście Olchowy Szept nawet na własne kocięta spoglądał z góry i wychodził z założenia, że on wszystko robił i robi lepiej, więc najwyraźniej jemu było wolno zadawać się z brudnokrwistymi.
I co dalej? – Najwyraźniej musiała mu to wyciągać teraz z gardła, bo przecież się obraził i teraz nie miał zamiaru jej nic powiedzieć sam z siebie. Na Gwiezdnych.
_________________
- ̗̀_kids forever, kids forever_ ̖́-
baby soft skin turns into leather
don't be dramatic, it's only some plastic
no one will love you if you're unattractive
  Statystyki - lvl: 2 | S: 5 | Zr: 9 | Sz: 7 | Zm: 5 | HP: 65 | W: 45 | EXP: 80/150
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme Saphic 1.2 created by Sopel & Sklep internetowy | Modified by Foka

Fort Florence











Bleach OtherWorld

SnM: Naruto PBF





Smocze RPG - Smoki Wolnych Stad

HogwartDream



amaimon

vampire-knight

the-avengers