Poprzedni temat «» Następny temat
Gorące Skałki
Autor Wiadomość
Muszelkowy Brzeg
Wojownik
Grunt to szczery uśmiech



Klan:
grom

Księżyce: 17 (listopad)
Mistrz: Orle Skrzydło
Płeć: Kotka
Matka: Cichy Strumyk [NPC]
Ojciec: Wężowy Język [NPC]
Partner: Nope
Multikonta: Trująca łapa(KRz), Dzięciola Łapa(KC), Wrotycz(KW)
Wysłany: 2019-10-06, 20:18   
   Wygląd: Muszla nie należy do najniższych, ale też nie przerasta innych kociąt wzrostem, można więc śmiało rzec że jej wzrost jest przeciętny. Sylwetką bardzo przypomina matkę. Jest szczupłą kotką o wąskich barkach i smukłym tułowiu, na którego końcu znajduje się gruby i długi ogon. Jej szczupłe ciałko porasta krótka, przylegająca do ciała, liliowa sierść, a wzdłuż tułowia ciągnie się ciemniejsza pręga, która pokrywa także cały jej ogon, pręgi znajdują się również na czole i łapach kotki, jednak nie rzucają się zbyt bardzo w oczy. Sierść na jej brzuchu i pyszczku przybiera jaśniejszy odcień. Posiada okrągłą głowę, z osaczonymi na niej średniej długości, trójkątnymi uszami. Pysk kotki jest krótki z różowym noskiem, który otoczony jest przez długie, białe wąsy. Nad kufą są osadzone błękitne oczka, które po odbarwieniu przyjmą barwę jasnej zieleni. Całe ciałko kociaka jest utrzymywane, przez długie, aczkolwiek mocne łapki.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=8522


Na samym początku ich spotkania miała wrażenie że nie będą mogli się dogadać i skończy się tylko na krótkiej wymianie zdań, po czym każde z nich pójdzie własną drogą. Jednak jak widać tak nie było. Nic z tych rzeczy, zamiast nawzajem się przegonić, najzwyczajniej w świecie się śmiali. Na pysku kocura dało się nawet dostrzec delikatny uśmiech.
Mentalnie odetchnęła z ulgą słysząc że nie uraziła nowego znajomego.-Chyba masz racje, brzmi to racjonalnie.-Odparła, po czym zaśmiała się ponownie widząc reakcję kocura na wspomnienie o żabach.-Tak właściwie skoro o każdym klanie istnieją odmienne przekonania, to jakie są te o Klanie Gromu? -Zapytała z zaciekawieniem. Na pewno jakieś musiały być. Sama jednak nigdy ich nie słyszała, ale może kocur miał okazje usłyszeć o nich w Klanie Cienia.
Może i pytanie było niecodzienne i dziwne, ale nie miała innego pomysłu. W chwili kiedy zdecydowała się je zadać, wydawało się ono dobrym pomysłem. Była po prostu ciekawa. Zaciekawiły go słowa kocura na temat jego terminatorów- "Trzech, ale jednak jednego". Bardzo chciała o to zapytać, ale uznała żeby byłoby to nie na miejscu, po za tym nie zna wojownika zbyt dobrze, nie wiedziała jakiej reakcji powinna się po nim spodziewać. Może nawet wcale nie będzie chciał o tym rozmawiać. Zamiast tego postanowiła zapytać o tego jednego, obecnego terminatora.-Jak wam idzie na treningu?-
-Ja nie doznałam jeszcze zaszczytu posiadania własnego terminatora, ale mam nadzieję że niedługo się to zmieni-Odparła znów nie czując potrzeby zatajania tych informacji przed wojownikiem.
_________________


too often, we underestimate the p o w e r of touch
» smile, g o o d words, simple listening skills «
a s i n c e r e compliment or the slightest expression of care
and yet these small gestures can c h a n g e someone's life
  Statystyki - lvl: 3 | S: 7 | Zr: 9 | Sz: 10 | Zm: 7 | HP: 75 | W: 45 | EXP: 45/200
 
Wirujące Pióro
Wojownik
wild youth



Klan:
cien

Księżyce: 36 [XI]
Mistrz: Wiewiórczy Ogon
Płeć: Kocur
Matka: Krogulczy Szpon
Ojciec: Wiewiórczy Ogon
Multikonta: Wiewiórczy Skok [KRz] Truskawkowa Łapa [KG] Cis [KW]
Wysłany: 2019-10-06, 22:42   
   Wygląd: Kocur dużo się nie zmienił. Wciąż jest tym samym, brudnym Puchaczem. Dalej jest przekonany, że nie opłaca się czyścić swej sierści, ponieważ zaraz to wszystko wróci. Pod tymi śmieciami kryje się długie, bure pręgowane klasycznie futerko. Nie jest on najmniejszy, ale rozmiarami również nie grzeszy. Pod grubym futrem kryje się pokryte mięśniami ciało. Na pyszczku, szyi oraz brzuchu uwydatniła się biała plama. Podobnie zresztą na łapkach; widać na nich białe skarpetki. Na świat patrzy dzięki żółtym oczom, nie rzadko mocno zmrużonych. Kiedy jednak nie są zmrużone zazwyczaj widać w nich figlarne iskierki, które oznaczają, że ten oto kot zaraz coś odwali. Nos jest w kolorze cegły, u nasady lekko różowy. Jego pysk nie rzadko jest wykrzywiony w wyraz pogardy. Posiada długie uszy zakończone pędzelkami. Ma długie, białe wąsy.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....ghlight=#342620


Sam Puchacz sądził, że będzie to dość krótka wymiana zdań, bądź nawet jej brak, a tu proszę, nie dosyć, że zdecydował się tutaj trochę posiedzieć i porozmawiać z kotką zza granicy, to jeszcze ta rozmowa nie była taka zła. No, kotka miała poczucie humoru i nie obrażała się o wszystko, co powiedział, więc automatycznie zdobyła u niego plusa. Przyzwyczaił się już, że na granicach wojownicy z innego klanu poważnie biorą wszystko do siebie i najczęściej są nieprzyjemni, więc ta tutaj kotka pozytywnie go zaskoczyła.
- Hmm, o klanie Gromu? - zastanowił się delikatnie poruszając końcówką ogona. Właściwie, jak tak teraz myślał, to czy słyszał jakieś takie plotki o klanie gromu? Że, przykładowo, jedzą jakieś dziwne zwierzęta? Albo, nie wiem, mają w sobie coś charakterystycznego, co dla innych jest dziwne? - Szczerze, nie mogę sobie teraz przypomnieć, czy coś takiego słyszałem tylko w kwestii gromu - powiedział więc po prostu kręcąc głową. - Jedyne co, to słyszałem, że chowacie dużo skarbów - rzucił tylko, przypomniwszy sobie swoją rozmowę z Lamparcią Cętką wiele księżyców temu. - No i podobno jesteście niesamowicie silni, ale, tak patrząc racjonalnie, to na pewno nawet wśród was znalazłyby się jakieś słabiaki - dorzucił, mając nadzieję, że kotka nie weźmie sobie tego aż tak do serca, jakby mogła - wszak powiedział tylko prawdę. No bo, chyba nie robili aż takiej selekcji kociaków, żeby każdy był rosły, umięśniony i silny jak drzewo? - No, chyba że robicie jakieś dziwne selekcje - mruknął jeszcze tylko delikatnie wzruszając ramionami, jakby mówił, że w sumie jemu to jedno, co gromiacy robią ze swoimi kociakami i terminatorami.
- Myślę że bardzo dobrze. Mój podopieczny jest bardzo ambitny i szybko zapamiętuje potrzebne fakty. Myślę, że jego trening zakończy się bardzo szybko - rzucił dumnie, raz po raz zamiatając liściaste podłoże puchatym ogonem. Jego głos zabrzmiał dumnie z dwóch powodów - po pierwsze cieszył się, że trafił mu się taki termianator jak Szron, a po drugie, właśnie oznajmiał kotce z innego klanu, że Cień już niedługo może się powiększyć o dobrze rokującego wojownika. Czyli, rośnie w siłę, heh.
- Również mam nadzieję, iż niedługo ktoś ci się trafi - odpowiedział kotce delikatnie się uśmiechając.
_________________


You can't take my 𝔂 𝓸 𝓾 𝓽 𝓱 away
̗̀ This soul of m i n e will never break ̖́
As long as I wake up today
  Statystyki - lvl: 4 | S: 16 | Zr: 9 | Sz: 7 | Zm: 7 | HP: 75 | W: 55 | EXP: 90/300
 
Muszelkowy Brzeg
Wojownik
Grunt to szczery uśmiech



Klan:
grom

Księżyce: 17 (listopad)
Mistrz: Orle Skrzydło
Płeć: Kotka
Matka: Cichy Strumyk [NPC]
Ojciec: Wężowy Język [NPC]
Partner: Nope
Multikonta: Trująca łapa(KRz), Dzięciola Łapa(KC), Wrotycz(KW)
Wysłany: 2019-10-07, 20:54   
   Wygląd: Muszla nie należy do najniższych, ale też nie przerasta innych kociąt wzrostem, można więc śmiało rzec że jej wzrost jest przeciętny. Sylwetką bardzo przypomina matkę. Jest szczupłą kotką o wąskich barkach i smukłym tułowiu, na którego końcu znajduje się gruby i długi ogon. Jej szczupłe ciałko porasta krótka, przylegająca do ciała, liliowa sierść, a wzdłuż tułowia ciągnie się ciemniejsza pręga, która pokrywa także cały jej ogon, pręgi znajdują się również na czole i łapach kotki, jednak nie rzucają się zbyt bardzo w oczy. Sierść na jej brzuchu i pyszczku przybiera jaśniejszy odcień. Posiada okrągłą głowę, z osaczonymi na niej średniej długości, trójkątnymi uszami. Pysk kotki jest krótki z różowym noskiem, który otoczony jest przez długie, białe wąsy. Nad kufą są osadzone błękitne oczka, które po odbarwieniu przyjmą barwę jasnej zieleni. Całe ciałko kociaka jest utrzymywane, przez długie, aczkolwiek mocne łapki.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=8522


Poruszyła jednym ze swych trójkątnych uszu, kiedy to kocur zaczął mówić, a raczej zastanawiać się nad odpowiedzią. Trzeba przyznać że zawiodła się trochę po usłyszeniu odpowiedzi. Miała nadzieję że usłyszy coś ciekawego, coś z czego będzie mogła się trochę pośmiać. Szybko jednak humor jej uległ zmianie. Dużo skarbów? Jakich skarbów? Nigdy nie słyszała żeby w jej klanie kryły się jakieś skarby. Nie zamierzała o to pytać wojownika, zapewne nie wiedział, ale zamiast tego może zapytać o coś innego.-Od kogo się tego dowiedziałeś?-Zapytała, jeżeli ów kot, od którego Wirujące Pióro się tego dowiedział, należy do klanu gromu to z chęcią go o to zapyta. O ile w ogóle wojownik Klanu Cienia będzie chciał jej wyjawić ów informację.
Nie wzięła sobie słów kocura do serca. W każdym klanie znajdą się słabsze osobniki, a po za tym dobrze wiedziała że ona sama nie należy do tych najsilniejszych i największych.-Nie tylko u nas, założę się że te koty, które to nazwałeś "słabiakami" znajdują się w każdym klanie..-Odparła, po czym poruszyła lekko wąsami słysząc o selekcji.-Nie, nie robimy żadnej selekcji.-Odparła z lekko zdziwionym tonie. Jeżeli dokonywaliby selekcji wśród kociaków, to cała ta ochrona wszystkich kociąt nie ważne z jakiego klanu, nie ważne czy samotnika, czy też pieszczocha nie miałaby żadnego sensu.
Więc Klan Cienia rośnie w siłę. -Masz szczęście że trafił ci się taki pojętny terminator, chyba nie każdy wojownik może się takim poszczycić.-Mruknęła. Oczywiście nie chciała tutaj nikogo obrażać. Po prostu niektórzy potrzebują więcej czasu na naukę niż inni. Było to i jest dla niej w stu procentach zrozumiałe. Szczerze mówiąc nie spodziewała się słów, które jako następne po uprzednich wyszły z pyska kocura, ale mimo to odwzajemniła jego uśmiech, tyle że jej był dobrze widoczny, na pewno nie delikatny.
_________________


too often, we underestimate the p o w e r of touch
» smile, g o o d words, simple listening skills «
a s i n c e r e compliment or the slightest expression of care
and yet these small gestures can c h a n g e someone's life
  Statystyki - lvl: 3 | S: 7 | Zr: 9 | Sz: 10 | Zm: 7 | HP: 75 | W: 45 | EXP: 45/200
 
Wirujące Pióro
Wojownik
wild youth



Klan:
cien

Księżyce: 36 [XI]
Mistrz: Wiewiórczy Ogon
Płeć: Kocur
Matka: Krogulczy Szpon
Ojciec: Wiewiórczy Ogon
Multikonta: Wiewiórczy Skok [KRz] Truskawkowa Łapa [KG] Cis [KW]
Wysłany: 2019-10-08, 16:01   
   Wygląd: Kocur dużo się nie zmienił. Wciąż jest tym samym, brudnym Puchaczem. Dalej jest przekonany, że nie opłaca się czyścić swej sierści, ponieważ zaraz to wszystko wróci. Pod tymi śmieciami kryje się długie, bure pręgowane klasycznie futerko. Nie jest on najmniejszy, ale rozmiarami również nie grzeszy. Pod grubym futrem kryje się pokryte mięśniami ciało. Na pyszczku, szyi oraz brzuchu uwydatniła się biała plama. Podobnie zresztą na łapkach; widać na nich białe skarpetki. Na świat patrzy dzięki żółtym oczom, nie rzadko mocno zmrużonych. Kiedy jednak nie są zmrużone zazwyczaj widać w nich figlarne iskierki, które oznaczają, że ten oto kot zaraz coś odwali. Nos jest w kolorze cegły, u nasady lekko różowy. Jego pysk nie rzadko jest wykrzywiony w wyraz pogardy. Posiada długie uszy zakończone pędzelkami. Ma długie, białe wąsy.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....ghlight=#342620


Cóż, rzadko rozmawiał z innymi kotami, raczej nie plotkował o takich tematach, zazwyczaj wszystko, co wiedział o klanie Gromu odnosiło się do tego, co powiedział mu patrol, czy przywódca. Czyli, najczęściej, zmiany trójki u władzy. I, szczerze, to tyle. Z kotami z klanu wolał rozmawiać na inne tematy, niż inne klany. Jak już miał kogoś obgadywać, to kogoś, kogo na pewno znał i wiedział o nim tyle, by faktycznie móc w jakiś sposób go obgadać. Dlatego mało wiedział, gdy szło o inne klany. Bardzo mało, jak miał być szczery.
Na pytanie kotki lekko trzepnął uchem po czym uśmiechnął się złośliwie.
- Nie wydaje się swoich znajomych - rzucił radośnie poruszając ogonem parę razy na boki. - Ale możesz spać spokojnie - nie wiem jakie rarytasy tam trzymacie, więc nawet nie będzie mnie korciło by się do was przeprawić z wykorzystaniem planu "na drugiego" - dodał, wplatając do rozmowy ten plan przeprawy przez granicę, o którym rozmawiali na samym początku. Usłyszał bowiem niegdyś od Lamparciej, wtedy Łapy, iż przyniesie mu znad rzeki parę skarbów, których jest tam od liku. Więc stwierdził, że sobie z tego zażartuje. Tak naprawdę kompletnie nie uważał, by nad rzeką mogły być jakiekolwiek skarby - w Czarnym Ogonie wszak takich nie było, więc czemu Grom miałby mieć jakąś lepszą rzekę?
- Och, niewątpliwie. Choćby chciało się takich unikać na pewno się zdarzają - odpowiedział, chociaż nic więcej nie dodał, żeby kotka sobie nie pomyślała, że u nich to się akurat zdarzają bardzo często. Chociaż, bury dobrych wojowników i terminatorów byłby w stanie policzyć na palcach przednich łap, raczej nie doszedłby do tylnych. Och, czyli Gromiacy nie robili żadnych selekcji? A szkoda, można by było postraszyć kociaki w Cieniu, że jak nie będą grzeczne, to się na nich przeprowadzi taką selekcję jak w Gromie, nah.
Na komplement dotyczący jego terminatora tylko kiwnął głową. O tak, miał szczęście, że dostał mu się Szron, który skutecznie sprawiał, że zapominał o porażce losu, zwanej również Leszczynową Łapą. Dawno go nie widział, ale nie zmieniało to niczego, jeśli chodzi o fakt nienawidzenia go za bycie leniwą kluchą, która na treningach nawet nie udawała, że się stara. Może to i lepiej, że go nie widywał? Jeszcze by mu wyrwał wszystkie bure kłaki ze zdenerwowania.
_________________


You can't take my 𝔂 𝓸 𝓾 𝓽 𝓱 away
̗̀ This soul of m i n e will never break ̖́
As long as I wake up today
  Statystyki - lvl: 4 | S: 16 | Zr: 9 | Sz: 7 | Zm: 7 | HP: 75 | W: 55 | EXP: 90/300
 
Muszelkowy Brzeg
Wojownik
Grunt to szczery uśmiech



Klan:
grom

Księżyce: 17 (listopad)
Mistrz: Orle Skrzydło
Płeć: Kotka
Matka: Cichy Strumyk [NPC]
Ojciec: Wężowy Język [NPC]
Partner: Nope
Multikonta: Trująca łapa(KRz), Dzięciola Łapa(KC), Wrotycz(KW)
Wysłany: 2019-10-12, 22:30   
   Wygląd: Muszla nie należy do najniższych, ale też nie przerasta innych kociąt wzrostem, można więc śmiało rzec że jej wzrost jest przeciętny. Sylwetką bardzo przypomina matkę. Jest szczupłą kotką o wąskich barkach i smukłym tułowiu, na którego końcu znajduje się gruby i długi ogon. Jej szczupłe ciałko porasta krótka, przylegająca do ciała, liliowa sierść, a wzdłuż tułowia ciągnie się ciemniejsza pręga, która pokrywa także cały jej ogon, pręgi znajdują się również na czole i łapach kotki, jednak nie rzucają się zbyt bardzo w oczy. Sierść na jej brzuchu i pyszczku przybiera jaśniejszy odcień. Posiada okrągłą głowę, z osaczonymi na niej średniej długości, trójkątnymi uszami. Pysk kotki jest krótki z różowym noskiem, który otoczony jest przez długie, białe wąsy. Nad kufą są osadzone błękitne oczka, które po odbarwieniu przyjmą barwę jasnej zieleni. Całe ciałko kociaka jest utrzymywane, przez długie, aczkolwiek mocne łapki.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=8522


-Szkoda, a już miałam trzepnąć tego twojego znajomego w ucho za wygadywania takich informacji.-Odparła nieznacznie, chcąc ukryć swoje rozczarowanie. A już miała nadzieję że dowie się czegoś ciekawego. No cóż chyba będzie musiała sobie odpuścić te całe skarby.- Mam nadzieję że nie będzie cię korciło, bo inaczej musiałabym poinformować patrole o tym że powinni uważać na takiego jednego sprytnego kocura z klanu cienia, który to zna świetny plan na przechytrzenie kotów, by móc przejść niezauważenie przez granice.-Odparła żartując. Pewnie by tego nie zrobiła, mimo iż poznała kocura dopiero parę króliczych skoków temu to można było powiedzieć że mu.....ufała. No cóż kotka od kociaka ufała każdemu napotkanemu kotu, chyba zostało jej to do dziś. Oby się tylko na tym nie przejechała.
-Zdarzają się i nic się na to nie poradzi, ale takie koty również mogą być przydatne klanowi, chociażby w najmniejszym stopniu, a to jest najważniejsze.-Mruknęła z przekonaniem. Dobro klanu i jego członków jest najważniejsze i jeżeli kot potrafi w najmniejszym stopniu o to dobro zadbać to miejsce w ów klanie na pewno znajdzie.
Po jej komplemencie dotyczącym terminatora Wirującego Pióra i po krótkim geście kocura nastała chwila ciszy. Kotka nie była pewna o co może zapytać, by jakoś pociągnąć rozmowę. Pytania o rodzinę i o stosunki z innymi kotami są chyba zbyt prywatne, raczej nie podzieliłby się takimi informacjami na pierwszym ich spotkaniu. O! W końcu udało jej się na coś wpaść.-Często patrolujesz granice? Pewnie miałeś okazję spotkać już wiele kotów z poza twoje klanu, prawda?-Zapytała uznawszy iż będzie to dość ciekawe. Sama Muszla nie miała okazji spotkać kota z poza klanu Gromu, aż do dzisiaj, Wirujące Pióro był pierwszym takim kotem.
_________________


too often, we underestimate the p o w e r of touch
» smile, g o o d words, simple listening skills «
a s i n c e r e compliment or the slightest expression of care
and yet these small gestures can c h a n g e someone's life
  Statystyki - lvl: 3 | S: 7 | Zr: 9 | Sz: 10 | Zm: 7 | HP: 75 | W: 45 | EXP: 45/200
 
Wirujące Pióro
Wojownik
wild youth



Klan:
cien

Księżyce: 36 [XI]
Mistrz: Wiewiórczy Ogon
Płeć: Kocur
Matka: Krogulczy Szpon
Ojciec: Wiewiórczy Ogon
Multikonta: Wiewiórczy Skok [KRz] Truskawkowa Łapa [KG] Cis [KW]
Wysłany: 2019-10-13, 14:24   
   Wygląd: Kocur dużo się nie zmienił. Wciąż jest tym samym, brudnym Puchaczem. Dalej jest przekonany, że nie opłaca się czyścić swej sierści, ponieważ zaraz to wszystko wróci. Pod tymi śmieciami kryje się długie, bure pręgowane klasycznie futerko. Nie jest on najmniejszy, ale rozmiarami również nie grzeszy. Pod grubym futrem kryje się pokryte mięśniami ciało. Na pyszczku, szyi oraz brzuchu uwydatniła się biała plama. Podobnie zresztą na łapkach; widać na nich białe skarpetki. Na świat patrzy dzięki żółtym oczom, nie rzadko mocno zmrużonych. Kiedy jednak nie są zmrużone zazwyczaj widać w nich figlarne iskierki, które oznaczają, że ten oto kot zaraz coś odwali. Nos jest w kolorze cegły, u nasady lekko różowy. Jego pysk nie rzadko jest wykrzywiony w wyraz pogardy. Posiada długie uszy zakończone pędzelkami. Ma długie, białe wąsy.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....ghlight=#342620


Uśmiechnął się zaczepnie, ale nie odpowiedział. Nie chciał dawać liliowej tej satysfakcji i zdradzić mu imienia kocicy, która wydała mu ten... "Sekret". Zresztą, co to mogły być za skarby? Jakieś muszle? Ślimaka, czy czegoś? Nah. Chociaż, może gromowa wojowniczka byłaby zadowolona z takich skarbów, wszak jej imię pochodzi od muszli.
- Nawet jakby mnie korciło, to trochę się już spaliłem, gdy powiedziałem ci o tym pomyśle. Będę musiał wymyślić coś innego - rzucił wykrzywiając pysk w uśmiechu.
Na stwierdzenie kotki leniwe pokiwał głową. Czy sam był tego pewien? Koty takie w pewnym sensie osłabiały klan. Były słabe, nie potrafiły walczyć, nie do końca pewnie szło im polowanie, przedłużały trening niesamowicie, przez co ich mistrzowie często byli na nich skazani długo dłużej, niż powinni. No, ale przynajmniej występowała u nich selekcja naturalna - no chyba, że mieli szczęście i ratowali ich z opałów jacyś wojownicy, którzy akurat byli w pobliżu.
Cisza, która między nimi zawisła, była dość niewygodna dla burego. Albowiem, ciężko wymyślało mu się tematy, o których mógłby pogadać z kimś z innego klanu, bo większość pytań wydawała się dość... Osobista. On sam nie miał specjalnych oporów, żeby się wygadać na temat klanu Cienia - był zwyczajnie plotkarzem i czasami najpierw gadał, a potem myślał, aczkolwiek koty z innych klanów nie były tak otwarte jak on. Często zbywały go paroma słowami, często bywały więc kłótliwe.
Zastrzygł jednym uchem, gdy Muszelkowy Brzeg się odezwała i podniósł na nią wzrok złotych oczu.
- Owszem, często bywam na granicach. Częściej niż w obozie, jeśli mam być całkowicie szczery. Więc, tak, spotkałem już sporo kotów z innych klanów. Nawet z Rzeki, chociaż z nimi nie graniczymy bezpośrednio - odpowiedział, delikatnie strzepnąwszy uchem na wspomnienie podobno-agresywnej Pustułki. Co prawda, nie była najspokojniejszym kotem na świecie, ale spodziewał się po niej kogoś gorszego, biorąc pod uwagę to, co powiedział mu o niej Leszczyna. - A jak z tobą? - zagadał, delikatnie poruszając końcówką ogona.
_________________


You can't take my 𝔂 𝓸 𝓾 𝓽 𝓱 away
̗̀ This soul of m i n e will never break ̖́
As long as I wake up today
  Statystyki - lvl: 4 | S: 16 | Zr: 9 | Sz: 7 | Zm: 7 | HP: 75 | W: 55 | EXP: 90/300
 
Muszelkowy Brzeg
Wojownik
Grunt to szczery uśmiech



Klan:
grom

Księżyce: 17 (listopad)
Mistrz: Orle Skrzydło
Płeć: Kotka
Matka: Cichy Strumyk [NPC]
Ojciec: Wężowy Język [NPC]
Partner: Nope
Multikonta: Trująca łapa(KRz), Dzięciola Łapa(KC), Wrotycz(KW)
Wysłany: 2019-10-13, 20:21   
   Wygląd: Muszla nie należy do najniższych, ale też nie przerasta innych kociąt wzrostem, można więc śmiało rzec że jej wzrost jest przeciętny. Sylwetką bardzo przypomina matkę. Jest szczupłą kotką o wąskich barkach i smukłym tułowiu, na którego końcu znajduje się gruby i długi ogon. Jej szczupłe ciałko porasta krótka, przylegająca do ciała, liliowa sierść, a wzdłuż tułowia ciągnie się ciemniejsza pręga, która pokrywa także cały jej ogon, pręgi znajdują się również na czole i łapach kotki, jednak nie rzucają się zbyt bardzo w oczy. Sierść na jej brzuchu i pyszczku przybiera jaśniejszy odcień. Posiada okrągłą głowę, z osaczonymi na niej średniej długości, trójkątnymi uszami. Pysk kotki jest krótki z różowym noskiem, który otoczony jest przez długie, białe wąsy. Nad kufą są osadzone błękitne oczka, które po odbarwieniu przyjmą barwę jasnej zieleni. Całe ciałko kociaka jest utrzymywane, przez długie, aczkolwiek mocne łapki.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=8522


Pewnie że byłaby zadowolona z skarbu w postaci muszli. Od zawsze chciała zobaczyć rzecz, od której to zawdzięcza swoje imię, nawet udało jej się umówić z jednym kociakiem na ewentualne poszukiwania ów "skarbu".
-Gorzej dla mnie jeżeli uda ci się wpaść na coś równie pomysłowego.-Mruknęła, choć szczerze nie umiała sobie wyobrazić bardziej ciekawszego i sprytniejszego planu niż ten, o którym rozmawiali na samym początku ich spotkania.
Cóż, kotka do kłótliwych nie należała, ale jak już wcześniej wspominała nie była pewna o co powinna jeszcze zapytać, by rozmowa dalej się toczyła. Większość pytań była po prostu zbyt oczywista lub prywatna.-O! Więc dobrze myślałam że nie jestem pierwszym, ale też z pewnością nie ostatnim kotem z innego klanu, którego spotkałeś, dobrze wiedzieć. Rozmowa z kotami pochodzącymi z innych klanów jest chyba dużo ciekawsza niż ta z klanowiczem, można podczas niej zdobyć parę ciekawych informacji i doświadczenia, co? A zdarzyło ci się kiedyś spotkać z samotnikiem lub pieszczochem dwunogów? Oni chyba są zupełnie inni w obyciu niż koty z klanów.-Zapytała, przekręcając lekko łeb na bok, po czym dodała uzupełniając swoją wypowiedź.- Jesteś pierwszym kotem z poza Klanu Gromu, którego spotkałam. Mam nadzieję że nie ostatnim, ponieważ patrząc na ciebie wymiana zdań z innymi kotami nie jest taka zła.-Miauknęła z przekonaniem
_________________


too often, we underestimate the p o w e r of touch
» smile, g o o d words, simple listening skills «
a s i n c e r e compliment or the slightest expression of care
and yet these small gestures can c h a n g e someone's life
  Statystyki - lvl: 3 | S: 7 | Zr: 9 | Sz: 10 | Zm: 7 | HP: 75 | W: 45 | EXP: 45/200
 
Wirujące Pióro
Wojownik
wild youth



Klan:
cien

Księżyce: 36 [XI]
Mistrz: Wiewiórczy Ogon
Płeć: Kocur
Matka: Krogulczy Szpon
Ojciec: Wiewiórczy Ogon
Multikonta: Wiewiórczy Skok [KRz] Truskawkowa Łapa [KG] Cis [KW]
Wysłany: 2019-10-13, 20:43   
   Wygląd: Kocur dużo się nie zmienił. Wciąż jest tym samym, brudnym Puchaczem. Dalej jest przekonany, że nie opłaca się czyścić swej sierści, ponieważ zaraz to wszystko wróci. Pod tymi śmieciami kryje się długie, bure pręgowane klasycznie futerko. Nie jest on najmniejszy, ale rozmiarami również nie grzeszy. Pod grubym futrem kryje się pokryte mięśniami ciało. Na pyszczku, szyi oraz brzuchu uwydatniła się biała plama. Podobnie zresztą na łapkach; widać na nich białe skarpetki. Na świat patrzy dzięki żółtym oczom, nie rzadko mocno zmrużonych. Kiedy jednak nie są zmrużone zazwyczaj widać w nich figlarne iskierki, które oznaczają, że ten oto kot zaraz coś odwali. Nos jest w kolorze cegły, u nasady lekko różowy. Jego pysk nie rzadko jest wykrzywiony w wyraz pogardy. Posiada długie uszy zakończone pędzelkami. Ma długie, białe wąsy.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....ghlight=#342620


- Nie martw się, jestem dość dobry w wymyślaniu takich podstępów - odpowiedział tylko uśmiechając się szeroko, jednak na końcu mrugnął do niej jednym okiem, żeby na pewno upewnić ją, że żartował. Bo wolał jakoś nie mieć większych problemów w klanie Gromu za żarty. Wszak, nie każdy kot miał poczucie humoru, no więc no, zdarzało się, że niektóre swoje żarty musiał dość długo odkręcać. A tutaj wolał jednak... Się w nic nie wkręcać, no. Bo Wąż co prawda w większości takie sprawy olewał, ale kto wie, jak to jest z Płomykówką, no nie?
- Szczerze, to można powiedzieć, że widziałem się z samotnikiem. Ale tylko można powiedzieć, bo okazała się być kotką z rzeki - oznajmił na pytanie czy spotkał kiedyś samotnika albo pieszczocha, po czym odwrócił łeb w stronę, gdzie hen daleko były tereny niczyje i gdzie spotkał się wtedy z ów kotką. - Ciężko było ją nazwać samotniczką, skoro miała przeszłość klanową. Och, i raz zdarzyło mi się spotkać pieszczocha. Strasznie strachliwy, powiedziałbym. Ledwo podszedłem, a ten już kulił się w sobie. Dziwny taki - dopowiedział, przypomniawszy sobie jeszcze jedno spotkanie. - A tak, to jakoś mam pecha o takich. - Nie wspomniał jedynie o spotkaniu z Pustułką, która, cóż, aktualnie bawiła się w samotniczkę, ale nie czuł potrzeby o tym wspominać. Jeszcze by coś chlapnął nie tak i co. - Ogólnie, polecam jednak trochę uważać na granicach. Nie wszyscy są tak mili jak ja i zdarza się, że po prostu mogą cię zjechać od góry do dołu już z daleka, że o, patrz, tu są granice, blabla - mruknął. Właściwie, sam tak czasami robił, ale, heh, nie przyzna się do tego.
_________________


You can't take my 𝔂 𝓸 𝓾 𝓽 𝓱 away
̗̀ This soul of m i n e will never break ̖́
As long as I wake up today
  Statystyki - lvl: 4 | S: 16 | Zr: 9 | Sz: 7 | Zm: 7 | HP: 75 | W: 55 | EXP: 90/300
 
Muszelkowy Brzeg
Wojownik
Grunt to szczery uśmiech



Klan:
grom

Księżyce: 17 (listopad)
Mistrz: Orle Skrzydło
Płeć: Kotka
Matka: Cichy Strumyk [NPC]
Ojciec: Wężowy Język [NPC]
Partner: Nope
Multikonta: Trująca łapa(KRz), Dzięciola Łapa(KC), Wrotycz(KW)
Wysłany: 2019-10-18, 21:13   
   Wygląd: Muszla nie należy do najniższych, ale też nie przerasta innych kociąt wzrostem, można więc śmiało rzec że jej wzrost jest przeciętny. Sylwetką bardzo przypomina matkę. Jest szczupłą kotką o wąskich barkach i smukłym tułowiu, na którego końcu znajduje się gruby i długi ogon. Jej szczupłe ciałko porasta krótka, przylegająca do ciała, liliowa sierść, a wzdłuż tułowia ciągnie się ciemniejsza pręga, która pokrywa także cały jej ogon, pręgi znajdują się również na czole i łapach kotki, jednak nie rzucają się zbyt bardzo w oczy. Sierść na jej brzuchu i pyszczku przybiera jaśniejszy odcień. Posiada okrągłą głowę, z osaczonymi na niej średniej długości, trójkątnymi uszami. Pysk kotki jest krótki z różowym noskiem, który otoczony jest przez długie, białe wąsy. Nad kufą są osadzone błękitne oczka, które po odbarwieniu przyjmą barwę jasnej zieleni. Całe ciałko kociaka jest utrzymywane, przez długie, aczkolwiek mocne łapki.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=8522


-Nie wątpię, ale chyba wolałabym żeby okazało się to kłamstwem.- Widząc gest kocura i upewniwszy się że są to tylko żarty, uśmiechnęła się chcąc pokazać że nie bierze tego na poważnie.
Zastrzygła uszami na słowa o samotniku. Z klanową przeszłością i genami, czy też nie, samotnik to chyba wciąż samotnik. Tyle że różni się od "rasowych" samotników tym, że zna kodeks wojownika i granice.... Och, jak tak teraz o tym pomyśleć to chyba jednak samotnik z klanową przeszłością, to nie ten sam samotnik, który wychowywał się po za klanami.
--Rozumiem. O! Czyli to taki stereotypowy pieszczoszek.-Mruknęła żywo, po czym spojrzała na kocura od góry do dołu.-Chociaż wiesz co? Nie dziwę się że był przestraszony. Może wydałeś mu się duży, lub w jego okolicy krążą plotki o wojownikach, którzy chętnie wrzuciliby na ząb takiego pieszczoszka. Zboczyłam chyba nieco z tematu. Heh. A jak zakończyło się to wasze spotkanie? Uciekł?-Zapytała lekko zaciekawiona.
Przechyliła lekko głowę na słowa kocura. Miał rację chyba nie należy z ufnością podchodzić do obcych kotów, nie wszyscy mogą być tacy mili.-Chyba masz rację. Lepiej będzie jak nie będę zbyt ufna wobec innych kotów.-Mruknęła.
-Wspomniałeś że są u was momentami błotniste tereny. Pewnie trudno się po nich porusza, co?Nie denerwuje cię błoto przyczepiające się do łap?-Zapytała zmieniając.

//przepraszam że tak rzadko ostatnio wrzucam posty, ale miałam trochu nauki przez ten tydzień i jak w końcu siadałam do odpisów to cała energia życiowa odchodziła. Teraz postaram się odpisywać aktywniej.
_________________


too often, we underestimate the p o w e r of touch
» smile, g o o d words, simple listening skills «
a s i n c e r e compliment or the slightest expression of care
and yet these small gestures can c h a n g e someone's life
  Statystyki - lvl: 3 | S: 7 | Zr: 9 | Sz: 10 | Zm: 7 | HP: 75 | W: 45 | EXP: 45/200
 
Wirujące Pióro
Wojownik
wild youth



Klan:
cien

Księżyce: 36 [XI]
Mistrz: Wiewiórczy Ogon
Płeć: Kocur
Matka: Krogulczy Szpon
Ojciec: Wiewiórczy Ogon
Multikonta: Wiewiórczy Skok [KRz] Truskawkowa Łapa [KG] Cis [KW]
Wysłany: 2019-10-19, 14:32   
   Wygląd: Kocur dużo się nie zmienił. Wciąż jest tym samym, brudnym Puchaczem. Dalej jest przekonany, że nie opłaca się czyścić swej sierści, ponieważ zaraz to wszystko wróci. Pod tymi śmieciami kryje się długie, bure pręgowane klasycznie futerko. Nie jest on najmniejszy, ale rozmiarami również nie grzeszy. Pod grubym futrem kryje się pokryte mięśniami ciało. Na pyszczku, szyi oraz brzuchu uwydatniła się biała plama. Podobnie zresztą na łapkach; widać na nich białe skarpetki. Na świat patrzy dzięki żółtym oczom, nie rzadko mocno zmrużonych. Kiedy jednak nie są zmrużone zazwyczaj widać w nich figlarne iskierki, które oznaczają, że ten oto kot zaraz coś odwali. Nos jest w kolorze cegły, u nasady lekko różowy. Jego pysk nie rzadko jest wykrzywiony w wyraz pogardy. Posiada długie uszy zakończone pędzelkami. Ma długie, białe wąsy.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....ghlight=#342620


- Najwidoczniej tak - odparł, delikatnie strzepnąwszy uchem, gdy usiadł na nim jakiś zbłąkany, jeszcze nie chowający się na Porę Nagich Drzew owad. - Strasznie się jąkał i bał. Nie dało się z nim normalnie porozmawiać - wyznał. - Dość szybko sobie odszedł, to fakt. A mi nie chciało się go gonić, by go odprowadzić, czy cokolwiek - dodał. Spotkanie to nie należało do najbardziej interesujących w jego życiu. Nie dowiedział się bowiem od pieszczocha niczego ciekawego, czego już o takich kotach nie wiedział, a ów pieszczoch dodatkowo upewnił go w tym, co o nich myślał, nim żadnego nie spotkał.
- Można się przyzwyczaić - rzucił na temat błotnistych terenów. - No i błoto specjalnie mi nie przeszkadza, zresztą jak widać - dodał, wskazując głową na swoje brudne i potargane futro na łapach, aczkolwiek nie tylko. Cały był umorusany, nie tylko błotem, ale również zaschniętym piachem, liśćmi, jakimiś gałęziami, i w ogóle. Także błoto nie stanowiło dla niego żadnego problemu. Jeśli chodzi o to, jak potem wyglądał. - Jednak faktem jest, że ciężko goni się zwierzynę podczas biegnięcia przez takie, gdy się zapadasz bądź ślizgasz. Wtedy przeszkadza tak ogólnie. A u was są jakieś problematyczne tereny? - dopytał, jakby chcąc sprawdzić, czy tylko oni są tacy poszkodowani mając miejscami błotniste tereny, czy Gromiacy mają jakąś swoją alternatywę tego.
_________________


You can't take my 𝔂 𝓸 𝓾 𝓽 𝓱 away
̗̀ This soul of m i n e will never break ̖́
As long as I wake up today
  Statystyki - lvl: 4 | S: 16 | Zr: 9 | Sz: 7 | Zm: 7 | HP: 75 | W: 55 | EXP: 90/300
 
Muszelkowy Brzeg
Wojownik
Grunt to szczery uśmiech



Klan:
grom

Księżyce: 17 (listopad)
Mistrz: Orle Skrzydło
Płeć: Kotka
Matka: Cichy Strumyk [NPC]
Ojciec: Wężowy Język [NPC]
Partner: Nope
Multikonta: Trująca łapa(KRz), Dzięciola Łapa(KC), Wrotycz(KW)
Wysłany: 2019-10-20, 22:09   
   Wygląd: Muszla nie należy do najniższych, ale też nie przerasta innych kociąt wzrostem, można więc śmiało rzec że jej wzrost jest przeciętny. Sylwetką bardzo przypomina matkę. Jest szczupłą kotką o wąskich barkach i smukłym tułowiu, na którego końcu znajduje się gruby i długi ogon. Jej szczupłe ciałko porasta krótka, przylegająca do ciała, liliowa sierść, a wzdłuż tułowia ciągnie się ciemniejsza pręga, która pokrywa także cały jej ogon, pręgi znajdują się również na czole i łapach kotki, jednak nie rzucają się zbyt bardzo w oczy. Sierść na jej brzuchu i pyszczku przybiera jaśniejszy odcień. Posiada okrągłą głowę, z osaczonymi na niej średniej długości, trójkątnymi uszami. Pysk kotki jest krótki z różowym noskiem, który otoczony jest przez długie, białe wąsy. Nad kufą są osadzone błękitne oczka, które po odbarwieniu przyjmą barwę jasnej zieleni. Całe ciałko kociaka jest utrzymywane, przez długie, aczkolwiek mocne łapki.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=8522


-Skoro przestraszył się Ciebie to wątpię, aby miał ochotę dalej szwędać się po waszym terenie, więc Pogoń i tak raczej nie byłaby konieczna.- Odpowiedziała. Jak wszystkie pieszczochy są takie, lub chociaż troszkę podobne to chyba ciężko jest się z nimi dogadać.
Gdy kocur udzielił odpowiedzi na jej pytanie, spojrzała na jego łapy, na które to sam wskazał głową. Poruszyła wąsami z rozbawieniem. Patrząc tak na zaschnięte błoto, listki i gałązki, to chyba ciężko nazwać wojownika kotem dbającym o czystość swojego futra. W sumie to nic w tym złego nie ma, ona sama nie przykładała do czystości swojego futra nie wiadomo jak wielkiej wagi. Na łapach, brzuchu i karku znajduje się piasek pomieszany z kurzem. Chociaż ona ma o tyle dobrze że przez jej umaszczenie futra nie rzuca się to aż tak bardzo w oczy.- Rozumiem. To że dajecie radę polować na takim terenie jest godne podziwu.-Mruknęła szczerze, po czym zamyśliła się na chwilkę, szukając odpowiedniej odpowiedzi na pytanie zadane przez wojownika. Czy są u nich jakieś problematyczne tereny? No, co prawda jest u nich w niektórych miejscach sporo piachu, który to przy pomocy wiatru tworzy wydmy, tak jak to jest na przykład przy Wydmowym Wale, ale tak po za tym to raczej nie mają większych problemów z polowaniem, czy poruszaniem się po gromowych terenach.
-Miejscami jest u nas sporo piachu, gdzieniegdzie można zobaczyć wydmy. Nie jest zbyt przyjemnie jeżeli zdarzy sie w nich zapaść. Raczej ciężko tam z polowaniem, choć nie jestem pewna, nigdy jeszcze nie próbowałam tam swoich sił.-Odparła, po czym jakby dostała nagle oświecenia, dodała szybko-Mamy też takie miejsce u siebie, gdzie kruszą się skały i na ziemi jest masa małych, ostrych kamyczków. Na samą myśl bolą mnie poduszeczki .- Odparła spoglądając na Wirujące Pióro.
_________________


too often, we underestimate the p o w e r of touch
» smile, g o o d words, simple listening skills «
a s i n c e r e compliment or the slightest expression of care
and yet these small gestures can c h a n g e someone's life
  Statystyki - lvl: 3 | S: 7 | Zr: 9 | Sz: 10 | Zm: 7 | HP: 75 | W: 45 | EXP: 45/200
 
Wirujące Pióro
Wojownik
wild youth



Klan:
cien

Księżyce: 36 [XI]
Mistrz: Wiewiórczy Ogon
Płeć: Kocur
Matka: Krogulczy Szpon
Ojciec: Wiewiórczy Ogon
Multikonta: Wiewiórczy Skok [KRz] Truskawkowa Łapa [KG] Cis [KW]
Wysłany: 2019-10-21, 14:41   
   Wygląd: Kocur dużo się nie zmienił. Wciąż jest tym samym, brudnym Puchaczem. Dalej jest przekonany, że nie opłaca się czyścić swej sierści, ponieważ zaraz to wszystko wróci. Pod tymi śmieciami kryje się długie, bure pręgowane klasycznie futerko. Nie jest on najmniejszy, ale rozmiarami również nie grzeszy. Pod grubym futrem kryje się pokryte mięśniami ciało. Na pyszczku, szyi oraz brzuchu uwydatniła się biała plama. Podobnie zresztą na łapkach; widać na nich białe skarpetki. Na świat patrzy dzięki żółtym oczom, nie rzadko mocno zmrużonych. Kiedy jednak nie są zmrużone zazwyczaj widać w nich figlarne iskierki, które oznaczają, że ten oto kot zaraz coś odwali. Nos jest w kolorze cegły, u nasady lekko różowy. Jego pysk nie rzadko jest wykrzywiony w wyraz pogardy. Posiada długie uszy zakończone pędzelkami. Ma długie, białe wąsy.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....ghlight=#342620


Nie znał się co prawda na pieszczochach, bo nie znał ich specjalnie, w swoim życiu zdołał poznać tylko tego jednego, o którym opowiedział Muszli, jednak nie podejrzewał, by było wśród nich dużo jednostek, które nie trzęsły się na chociażby wspomnienie o leśnych klanach. O ile w ogóle były wśród nich jakiekolwiek odważne koty. Bo nie wątpił, że chociaż raz w życiu każdy z nich się tutaj zakradł, ale ile tak naprawdę robiło pod siebie słysząc jakikolwiek szelest?
Kocur miał gdzieś to, jak wygląda, ze względu na to, iż nawet gdyby się umył, to po wyjściu z obozu po chwili znów byłby brudny. A po co ma sobie marnować życie na ciągłe mycie się? No właśnie. Wolał się umyć raz, na jakiś czas, gdy akurat mu się nudziło, niż co chwilę, za każdym razem, gdy w jego sierści coś się zapodziało, gdy zaschło na niej błoto, czy cokolwiek innego. Całe życie musiałby na tym spędzać, a komu by się chciało, pf. Długie futro to jednak niesamowite utrapienie.
Skrzywił się delikatnie słysząc o terenie z małymi, ostrymi kamyczkami. Mógł sobie tylko wyobrażać ten ból, gdy chciało się tamtędy przejść. Wzdrygnął się, wyobrażając sobie ich tereny pokryte takimi. To nie, to on wolał już to błoto - przynajmniej nie bolało i jakoś szczególnie nie przeszkadzało.
- No cóż, taki nasz urok - na szczęście mamy też sporo "normalnych" terenów, gdzie da się polować bez problemu. A tych kamyczków to szczerze współczuję - rzucił, delikatnie cofając uszy na boki.
Po chwili wstał, majestatycznie zamiatając ziemię wokół ogonem.
- Miło się gawędziło, ale myślę, że wrócę już do dalszego patrolu. Jest już dość późno, a chciałbym jeszcze zapolować - a jak wiadomo, lepiej to robić, gdy jeszcze jest jasno - powiedział, uśmiechając się delikatnie. - Może do zobaczenia, Muszelkowy Brzegu - dodał, delikatnie pochylając głowę, po czym ruszył truchcikiem w stronę obozu. Po paru krokach odwrócił jeszcze głowę, by skontrolować co robi kotka i, jeśli nadal tam stała i patrzyła w jego stronę, machnął ogonem ostatecznie na pożegnanie i już więcej się nie obrócił.

/zt.
_________________


You can't take my 𝔂 𝓸 𝓾 𝓽 𝓱 away
̗̀ This soul of m i n e will never break ̖́
As long as I wake up today
  Statystyki - lvl: 4 | S: 16 | Zr: 9 | Sz: 7 | Zm: 7 | HP: 75 | W: 55 | EXP: 90/300
 
Muszelkowy Brzeg
Wojownik
Grunt to szczery uśmiech



Klan:
grom

Księżyce: 17 (listopad)
Mistrz: Orle Skrzydło
Płeć: Kotka
Matka: Cichy Strumyk [NPC]
Ojciec: Wężowy Język [NPC]
Partner: Nope
Multikonta: Trująca łapa(KRz), Dzięciola Łapa(KC), Wrotycz(KW)
Wysłany: 2019-10-24, 19:01   
   Wygląd: Muszla nie należy do najniższych, ale też nie przerasta innych kociąt wzrostem, można więc śmiało rzec że jej wzrost jest przeciętny. Sylwetką bardzo przypomina matkę. Jest szczupłą kotką o wąskich barkach i smukłym tułowiu, na którego końcu znajduje się gruby i długi ogon. Jej szczupłe ciałko porasta krótka, przylegająca do ciała, liliowa sierść, a wzdłuż tułowia ciągnie się ciemniejsza pręga, która pokrywa także cały jej ogon, pręgi znajdują się również na czole i łapach kotki, jednak nie rzucają się zbyt bardzo w oczy. Sierść na jej brzuchu i pyszczku przybiera jaśniejszy odcień. Posiada okrągłą głowę, z osaczonymi na niej średniej długości, trójkątnymi uszami. Pysk kotki jest krótki z różowym noskiem, który otoczony jest przez długie, białe wąsy. Nad kufą są osadzone błękitne oczka, które po odbarwieniu przyjmą barwę jasnej zieleni. Całe ciałko kociaka jest utrzymywane, przez długie, aczkolwiek mocne łapki.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=8522


-Na szczęście. Eee, nie ma co współczuć, wystarczy po prostu omijać ten teren.-Odparła szczerze, choć miała nadzieję że nie jako jedyna wyobraża sobie ból spowodowany kamyczkami, po wspomnieniu o nich.
Spojrzała na kocura nieco zdziwiona, gdy ten wstał. Och, więc musi już iść. Szkoda, ale nie będzie go przecież zatrzymywać, nie powinna, w końcu ma on swoje obowiązki.-Mi również miło się rozmawiać. Racja, lepiej idź zanim się ściemni.-Była lekko zaskoczona widząc uśmiech na pysku kocura, ale mimo to odwzajemniła się tym samym.-Mam nadzieję, że do zobaczenia. Udanych łowów, Wirujące Pióro.- Pożegnała się, po czym jeszcze przez chwilę spoglądała na kocura, lecz gdy ten odwrócił głowę i machnął ogonem, wstała i obróciwszy się w stronę swoich terenów ruszyła w ich głąb. Nie ma co, to był naprawdę ciekawy spacerek.

//zt
_________________


too often, we underestimate the p o w e r of touch
» smile, g o o d words, simple listening skills «
a s i n c e r e compliment or the slightest expression of care
and yet these small gestures can c h a n g e someone's life
  Statystyki - lvl: 3 | S: 7 | Zr: 9 | Sz: 10 | Zm: 7 | HP: 75 | W: 45 | EXP: 45/200
 
Promienna Łapa
Terminator
To nie tak, że cię lubię



Klan:
cien

Księżyce: 15(XI)
Mistrz: Pszczeli Jad
Płeć: Kocur
Matka: Modliszkowy Zagainik
Ojciec: Świergot
Partner: strach, smutek i niewiadoma
Multikonta: Jasna Łapa (KC) Żurawinka (KG) Bogatka (S)
Wysłany: 2019-11-02, 11:00   
   Wygląd: Jak na swój wiek jest na prawdę duży. Ma wysokie i dość chude łapy, na których utrzymuje swoją dużą ale i smukłą sylwetkę. Patrząc na niego z lotu ptaka jest on wąski. Ma kanciaste kształty, ale do jego budowy raczej to pasuje. Jak na kota to ma on dosyć długą szyję, która mimo niekrótkiego futra wygląda na najbardziej puchatą razem z ogonem. Ogon jego jak już o nim mowa jest pociągły i im dalej tym bardziej obszerne jest jego włosie. Jego głowa jest w trójkątnym krztałcie a pyszczek dosyć masywny i szeroki. Uszy Promyczka są długie i smukłe. Posiada on też obszerne wąsiki, które są w wręcz idealnym stanie. Nie są w ogóle powykrzywiane. Jego jedwabna, długa i stercząca sierść jest z koloru śnieżno biała. Lekką barwę jego futerka przerywają kolorowe oczy. Natura obdarzyła go rzadką i jakże urokliwą cechą, mianowicie heterochromią. Prawe oczko kocura jest intensywnie i jaskrawo żółte, jak promienie słońca, a lewe z kolei w barwach jasnego i pogodnego nieba.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=377502#377502


Przyszedłem na granice w sumie bez jakiegoś większego powodu. Z dnia na dzień coraz bardziej nie wiem jak się zachować. Czy udawać czy nie... To na prawdę jest wielkim problemem. Większość osób z którymi gadałem ma mnie za chama i rozpieszczonego bachora. A ja nie chcę być tak widziany! Chcę być kocurem. Ale kim ja jestem to ja nie wiem.
Może udałem się tutaj, żeby odetchnąć od obozu. Koty mnie stresują. Jest ich tam ZA dużo. Może więc właśnie muszę odpocząć. Nie znam się na naszym terytorium, ale wyczułem tu inną woń, więc to musi być granica.
//Dzika Łapa
_________________
» Ale w oczach pust «
Nastawienie zmienia nas
Tak nagle, zakładasz mas
Chowasz swo twarz
Stanowczo zaciskasz pięści
Stoisz w miejscu sam
Ukrywasz silne emocje
Pośród ludzi nie chcesz stać
  Statystyki - lvl: 1 | S: 8 | Zr: 4 | Sz: 6 | Zm: 2 | HP: 50 | W: 50 | EXP: 80/100
 
Dzika Łapa
Terminator
nie jestem dziecinna!



Klan:
grom

Księżyce: 13 [XI]
Mistrz: Orle Skrzydło
Płeć: Kotka
Matka: Mokry Kwiat
Ojciec: Podniebny Lot
Partner: e e e e eeee
Ciąża: nie
Multikonta: Wietrzna Łapa [KRz] | Nagietek [KW]
Wysłany: 2019-11-02, 11:20   
   Wygląd: Dzika Łapa za bardzo się nie zmieniła. Urosła może troszeczkę, lecz dalej jest o wiele niższa od swoich towarzyszy. Jej oczy już na stałe stały się żółte, a jej pysk o wiele bardziej się wydłużył. Na jej ciele nie powstały żadne pręgi, cętki czy białe oznaczenia, i chyba tak już zostanie do końca jej dni. Sierść krótka i czarna. Pazurki i kły jednak urosły jej, i teraz są pokaźnie długie, jak na swój wiek.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=360917#360917


Długo zastanawiała się, czy wyjście samemu to dobry pomysł. Jedyne wyjścia z obozu były z Orlim Skrzydłem, a chodziło jedynie o trening. Leżąc jednak samej pod krzewami, wpadł jej do głowy głupi pomysł, by pójść na granice. Jakąkolwiek granice, z jakimkolwiek klanem. Chodziło rzecz jasna o rozmowę i zapoznanie się z innymi kotami, tylko nie wiedziała czy może. W końcu w każdej chwili sam Trzmiel, bądź Orle Skrzydło, albo jeszcze inny wojownik ją zgarnie i okrzyczy za tak absurdalne czyny.
Oczywiście nie posłuchała zdrowego rozsądku i już za chwilę znalazła się przy Gorących Skałkach. Oczywiście zgubiła się dwa razy w Iglastym Zagajniku, ale mijając ten fakt, przeciez jest tutaj! Od razu poczuła charakterystyczny, okropny smród klanu cienia. Czyli już wiadomo gdzie jest, odwiedziła granice z cieniakami na ostatnim treningu z Orłem.
Kichnęła cicho, bo okropny zapach był silniejszy niż wcześniej. I można było się domyślać, że to dlatego, że znajduje się tutaj jeszcze jeden kot i to klanu cienia. Terminatorka jednak nie pomyślała o tym i najzwyczajniej w świecie zaczęła się rozglądać, wciąż nie przyzwyczajona do krajobrazu jaki tutaj występował. Wskoczyła na głazy, bo chodź nie były rozgrzane przez brak słońca ostatnimi dniami, wyglądały naprawdę kusząco. Wtedy właśnie dostrzegła tego drugiego kota.
Biały cieniak jakby nigdy nic chodził po głazach. Dzika Łapa od razu się spieła, bo w każdej chwili mogło tutaj dojść do bójki. Może i chciała poznawać przyjaciół, ale z wrogo nastawionymi będzie ciężej. - H-hej - wydukała. To była jej najkrótsza wypowiedz w życiu, bo zazwyczaj ogranicza się do pięciu zdań, czyli i tak dużo, a jej rozgadanie bywa irytujące, nawet bardzo.
_________________

Myślę leżąc pośród kwiatów
> > Czy w jęczmienia żółtym łanie < <
Czy p r z y p a d k i e m za pół wieku
Coś s z tym światem nie s t a n i e
  Statystyki - lvl: 1 | S: 4 | Zr: 8 | Sz: 3 | Zm: 5 | HP: 60 | W: 40 | EXP: 65/100
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme Saphic 1.2 created by Sopel & Sklep internetowy | Modified by Foka

Fort Florence











Bleach OtherWorld

SnM: Naruto PBF





Smocze RPG - Smoki Wolnych Stad

HogwartDream



amaimon

vampire-knight

the-avengers