Poprzedni temat «» Następny temat
Zaułek przy płotku
Autor Wiadomość
Lśniąca Sadzawka
Medyk
jedyna mądra



Klan:
wicher

Księżyce: 42 X
Mistrz: Każdy po kolei
Płeć: Kotka
Matka: Zawilcowa Skórka
Ojciec: Chmielograb
Ciąża: tak
Multikonta: Błękitna Toń [KG] Jaskółka [S] Płatek [KW]

Wysłany: 2019-10-12, 20:12   
   Wygląd: Średniej postury, długowłosa biała kotka z jasnoniebieskimi oczami.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=263337#263337


Zaczynałam wątpić w to, że się uda i powoli szykowałam się do odejścia, kiedy na horyzoncie faktycznie pojawiło się jakieś żółte gniazdo. Podeszłam tam i, na szczęście, okazało się, że to dobre miejsce. Zbyłam pieszczoszka krótkim "spoko" i zaczęłam wąchać, w poszukiwaniu tych domniemanych samców, które rzekomo tutaj były. W razie czego mogłabym jeszcze nastraszyć tego gówniarza kłamstwo, ale poszczęściło mu się, bo wyczuwał nawet dwa potencjalne zapachy, nakładające się na siebie. Bez wahania podążyłam za nimi, licząc na to, że nie będę musiała długo iść, ale gotowa byłam zrezygnować z ich tropienia, jeśli po drodze na kogoś natrafię. Pilnowałam też, by żaden dwunóg, czy kundel mnie nie zaskoczyły i cóż, liczyłam na to, że w końcu mi się uda dopiąć swego.
_________________

---------- I'm not scared of what you're gonna t e l l me 
-----And I'm not s c a r e d of the beast in the belly-----------
---F i l l my cup with endless ambition
---------And paint this town with my very own v i s i o n
  Statystyki - lvl: 5 | S: 11 | Zr: 16 | Sz: 10 | Zm: 15 | HP: 75 | W: 65 | EXP: 210/400
Stat. Med. - lvl:
7 | MED.EXP: 1163/1200
 
Szczypiąca Łapa
Terminator Medyka
najlepszy



Klan:
cien

Księżyce: 13 [listopad]
Mistrz: Ciernisty Kwiat, Topniejący Lód
Płeć: Kocur
Matka: Ciemna Toń
Ojciec: Olchowy Szept
Multikonta: Węglowy Pył [KW], Wilczy Ślad [KG], Huragan [KG]
Wysłany: 2019-10-12, 20:18   
   Wygląd: Duży, masywny kocur o długim i gęstym futerku w barwie niebieskiej pręgowanej klasycznie. Ma przeciętnej wielkości łapy, a jego ogon jest długi i puszysty. Nosek jest ciemno kremowy, a oczy duże, szaroniebieskie. Uszy o średniej wielkości postawione do góry. Na nieco jaśniejszym końcu pyszczka ma długie sterczące wąsy.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=8666


Lśniąca Sadzawka ruszyła za zapachami, które po chwili jednak się rozmyły i pozostał właściwie jeden, dosyć intensywny. Być może zasada "do trzech razy sztuka" miała tutaj pełne zastosowanie, bowiem już za moment mogła nieco przed sobą, po lewej stronie dostrzec siedzącego w cieniu kocura, dosyć masywnego, o czekoladowym umaszczeniu z klasycznymi pręgami. Z pewnością nie wyglądał na pieszczocha - nie miał charakterystycznej obróżki, a na jego pysk przecinała długa blizna. Raczej był nieco znudzony, a przynajmniej takie sprawiał wrażenie, ponieważ po prostu siedział i przelizywał łapę co jakiś czas. Spojrzeniem błądził po okolicy i najpewniej dostrzegł białą kocicę, ale nie robił nic. Po prostu ją ignorował.
_________________
  Statystyki - lvl: 2 | S: 8 | Zr: 7 | Sz: 5 | Zm: 6 | HP: 65 | W: 45 | EXP: 55/150 | MED.EXP: 60/100
 
Lśniąca Sadzawka
Medyk
jedyna mądra



Klan:
wicher

Księżyce: 42 X
Mistrz: Każdy po kolei
Płeć: Kotka
Matka: Zawilcowa Skórka
Ojciec: Chmielograb
Ciąża: tak
Multikonta: Błękitna Toń [KG] Jaskółka [S] Płatek [KW]

Wysłany: 2019-10-12, 20:50   
   Wygląd: Średniej postury, długowłosa biała kotka z jasnoniebieskimi oczami.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=263337#263337


Dwa zapachy dość szybko złączyły się w jeden, którym stale podążałam i doprowadziło mnie to do kocura. Czekoladowego z blizną. Nie mogłam powiedzieć, że nie był jak dotąd najlepszy ze wszystkich, których tutaj spotkałam, ale jego obecność dała mi nadzieję na to, że takich jak on może być tutaj więcej. Zapragnęłam znaleźć więcej... samotników, bo pieszczochem zdecydowanie nie był. Lubiłam mieć w czym wybierać, a apetyt rośnie w miarę jedzenia. Każdy kolejny kocur był coraz lepszy, więc kto wie... może kolejny samiec będzie wręcz idealny? Jak dotąd sama musiałam zaczepiać mijające mnie koty, a może w tym właśnie tkwił problem. Może ktoś godny mnie sam powinien się mną zainteresować i nie czekać, aż to ja zrobię pierwszy krok? To miało sens. Nie byłam pierwszą lepszą kicią, byłam Medyczką klanu Wichru, wysłanniczką Gwiezdnego Klanu. Nie mogłam wpaść w łapy pierwszego lepszego kocura. Dlatego tamten pieszczoch dał zawczasu popis swojego niegodnego zachowania, dlatego ten drugi okazał się być... tchórzem. Kluczem do osiągnięcia sukcesu było znalezienie tego, który jako pierwszy zwróci na mnie uwagę i zapragnie nawiązać ze mną kontakt.
Z tą myślą, przeszłam obok czekoladowego samotnika, ignorując go nawet wtedy, jeśli zorientował się kto właśnie go ominął. Miał swoją szansę - zmarnował ją. Powinien był się ocknąć w momencie nawiązania pierwszego kontaktu wzrokowego. Spróbowałam więc wyczuć kolejny zapach i nim podążyć. Byłam niemalże pewna, że następny kocur, na którego trafię i zwróci na mnie uwagę będzie tym, którego szukałam cały czas. Po prostu potrzebowałam dłuższej chwili, by do tego dojść.
_________________

---------- I'm not scared of what you're gonna t e l l me 
-----And I'm not s c a r e d of the beast in the belly-----------
---F i l l my cup with endless ambition
---------And paint this town with my very own v i s i o n
  Statystyki - lvl: 5 | S: 11 | Zr: 16 | Sz: 10 | Zm: 15 | HP: 75 | W: 65 | EXP: 210/400
Stat. Med. - lvl:
7 | MED.EXP: 1163/1200
 
Szczypiąca Łapa
Terminator Medyka
najlepszy



Klan:
cien

Księżyce: 13 [listopad]
Mistrz: Ciernisty Kwiat, Topniejący Lód
Płeć: Kocur
Matka: Ciemna Toń
Ojciec: Olchowy Szept
Multikonta: Węglowy Pył [KW], Wilczy Ślad [KG], Huragan [KG]
Wysłany: 2019-10-12, 20:58   
   Wygląd: Duży, masywny kocur o długim i gęstym futerku w barwie niebieskiej pręgowanej klasycznie. Ma przeciętnej wielkości łapy, a jego ogon jest długi i puszysty. Nosek jest ciemno kremowy, a oczy duże, szaroniebieskie. Uszy o średniej wielkości postawione do góry. Na nieco jaśniejszym końcu pyszczka ma długie sterczące wąsy.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=8666


To już trzeci kocur, na jakiego natrafiła Lśniąca Sadzawka. Może miała właśnie teraz okazję, by dokonać tego, po co tu właściwie przyszła, jednak czekoladowy samotnik, na jakiego natrafiła, jedynie wzruszył barkami i nie zwracał na nią większej uwagi. Sam nie zamierzał nikogo zagadywać - nie jego interes, dlatego też nawet nie zrobił nic, kiedy przeszła obok. Dalej nie wyczuwała żadnego innego zapachu. Po prostu szła przed siebie, mijając domy, a okolica sprawiała wrażenie bardzo spokojnej i bezpiecznej, choć może to być mylne wrażenie. Tak czy inaczej, może kiedy pójdzie nieco dalej, to uda jej się znaleźć jakiś zapach kocura, na którego czeka.
_________________
  Statystyki - lvl: 2 | S: 8 | Zr: 7 | Sz: 5 | Zm: 6 | HP: 65 | W: 45 | EXP: 55/150 | MED.EXP: 60/100
 
Lśniąca Sadzawka
Medyk
jedyna mądra



Klan:
wicher

Księżyce: 42 X
Mistrz: Każdy po kolei
Płeć: Kotka
Matka: Zawilcowa Skórka
Ojciec: Chmielograb
Ciąża: tak
Multikonta: Błękitna Toń [KG] Jaskółka [S] Płatek [KW]

Wysłany: 2019-10-12, 21:07   
   Wygląd: Średniej postury, długowłosa biała kotka z jasnoniebieskimi oczami.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=263337#263337


Przez całe życie przodkowie sprawdzali moją cierpliwość. Przez całe życie byłam testowana i nie miałam wątpliwości co do tego, że teraz było podobnie. Może tym razem nie przez Gwiezdnych, może przez los, ale wynik był dokładnie taki sam i, tak jak za każdym razem, tak i teraz nie miałam najmniejszego zamiaru się poddawać. Choć w tym momencie nie wyczułam żadnego zapachu, świadczącego o obecności jakiegoś samca, szłam dalej, wiedząc że w końcu na coś trafię. Ignorowałam każdy inny zapach, chyba że świadczył on o niebezpieczeństwie, jak na przykład dwunogi, czy psy. W przeciwnym razie, miałam go gdzieś. Nie zamierzałam rozmawiać z żadnymi kocicami, ani obserwować okolicznych krajobrazów. Nie po to tu przyszłam.
_________________

---------- I'm not scared of what you're gonna t e l l me 
-----And I'm not s c a r e d of the beast in the belly-----------
---F i l l my cup with endless ambition
---------And paint this town with my very own v i s i o n
  Statystyki - lvl: 5 | S: 11 | Zr: 16 | Sz: 10 | Zm: 15 | HP: 75 | W: 65 | EXP: 210/400
Stat. Med. - lvl:
7 | MED.EXP: 1163/1200
 
Szczypiąca Łapa
Terminator Medyka
najlepszy



Klan:
cien

Księżyce: 13 [listopad]
Mistrz: Ciernisty Kwiat, Topniejący Lód
Płeć: Kocur
Matka: Ciemna Toń
Ojciec: Olchowy Szept
Multikonta: Węglowy Pył [KW], Wilczy Ślad [KG], Huragan [KG]
Wysłany: 2019-10-12, 21:21   
   Wygląd: Duży, masywny kocur o długim i gęstym futerku w barwie niebieskiej pręgowanej klasycznie. Ma przeciętnej wielkości łapy, a jego ogon jest długi i puszysty. Nosek jest ciemno kremowy, a oczy duże, szaroniebieskie. Uszy o średniej wielkości postawione do góry. Na nieco jaśniejszym końcu pyszczka ma długie sterczące wąsy.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=8666


Medyczka musiała mieć naprawdę dużą chęć, by zrealizować swój cel i nie odpuszczała. Znowu jej się poszczęściło, bowiem już po krótkiej chwili wyczuła silny zapach kocura, który właściwie znajdował się tuż obok niej. Siedział sobie, podobnie zresztą jak poprzedni, w cieniu, a kiedy dostrzegł w pobliżu białą kocicę, wyszedł niemalże od razu i wyraźnie zainteresowany, podszedł bliżej.
- A co tu panienkę sprowadza? - zapytał uśmiechając się szeroko i pokazując swoje mlecznobiałe ząbki. Jego sierść była krótka i bura, o umaszczeniu ticked, a "skarpetki" przednich łap przyprószone były bielą. Na szyi nie miał obróżki, a zamiast niej widać było ślady trzech blizn po pazurach.
_________________
  Statystyki - lvl: 2 | S: 8 | Zr: 7 | Sz: 5 | Zm: 6 | HP: 65 | W: 45 | EXP: 55/150 | MED.EXP: 60/100
 
Lśniąca Sadzawka
Medyk
jedyna mądra



Klan:
wicher

Księżyce: 42 X
Mistrz: Każdy po kolei
Płeć: Kotka
Matka: Zawilcowa Skórka
Ojciec: Chmielograb
Ciąża: tak
Multikonta: Błękitna Toń [KG] Jaskółka [S] Płatek [KW]

Wysłany: 2019-10-12, 22:05   
   Wygląd: Średniej postury, długowłosa biała kotka z jasnoniebieskimi oczami.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=263337#263337


Niesamowite, jak bardzo tego dnia dopisywało mi szczęście, już od samego początku, pomimo paru nieporozumień. To wszystko prowadziło do jednego i potrzebowałam czasu, by to zrozumieć. Ale udało się. Natknęłam się na zapach, którym podążyłam bez chwili namysłu, by po chwili, idąc delikatnym, wdzięcznym krokiem usłyszeć głos. Głos, który należał do właściciela zapachu. Wiedziałam.
Odwróciłam się w stronę, z której dobiegał ów dźwięk, a moim oczom ukazał się kolejny samotnik, o czym świadczył brak tej śmiesznej ozdóbki na szyi, z bliznami. Nie uważałam śladów po walce za coś atrakcyjnego, wręcz przeciwnie, dlatego cieszyłam się, iż żadnych skaz na swoim ciele nie posiadam, ale przynajmniej miałam pewność, że nie mam przed sobą tchórza, takiego jak ten czarno-kremowy gówniarz.
Poszukiwania — odpowiedziałam, mierząc kocura wzrokiem po raz kolejny. Kusiło mnie, by odejść i poszukać kogoś lepszego, ale dotarło do mnie, że zostawiłam klan bez opieki. Że jestem daleko od swoich terenów i powinnam jak najszybciej wracać, a ten delikwent spełniał wszystkie wymagania, przynajmniej w minimalny sposób. Musiał więc być tym, którego tyle szukałam, nawet jeżeli miałam co do niego pewne obiekcje. — Jakiś czas temu odszedł ode mnie partner. Brakuje mi niektórych rzeczy, więc chodzę i szukam przygód — dodałam, nie dając po sobie znać, że kłamię. Przychodziło mi to tak... naturalnie. Czułam z tego powodu satysfakcję, ogromną.
_________________

---------- I'm not scared of what you're gonna t e l l me 
-----And I'm not s c a r e d of the beast in the belly-----------
---F i l l my cup with endless ambition
---------And paint this town with my very own v i s i o n
  Statystyki - lvl: 5 | S: 11 | Zr: 16 | Sz: 10 | Zm: 15 | HP: 75 | W: 65 | EXP: 210/400
Stat. Med. - lvl:
7 | MED.EXP: 1163/1200
 
Szczypiąca Łapa
Terminator Medyka
najlepszy



Klan:
cien

Księżyce: 13 [listopad]
Mistrz: Ciernisty Kwiat, Topniejący Lód
Płeć: Kocur
Matka: Ciemna Toń
Ojciec: Olchowy Szept
Multikonta: Węglowy Pył [KW], Wilczy Ślad [KG], Huragan [KG]
Wysłany: 2019-10-12, 22:19   
   Wygląd: Duży, masywny kocur o długim i gęstym futerku w barwie niebieskiej pręgowanej klasycznie. Ma przeciętnej wielkości łapy, a jego ogon jest długi i puszysty. Nosek jest ciemno kremowy, a oczy duże, szaroniebieskie. Uszy o średniej wielkości postawione do góry. Na nieco jaśniejszym końcu pyszczka ma długie sterczące wąsy.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=8666


Lśniąca Sadzawka natrafiła na dosyć mniej zaludnioną okolicę, gdzie raczej każdy kot miał stale miejsce zamieszkania i nie inaczej było z kocurem, który zainteresował się białą kocicą, ponieważ jej tutaj po prostu wcześniej nie widział.
Nastawił uszy z zaciekawieniem, kiedy usłyszał o poszukiwaniach, jednak zanim zdołał dopytać, czego to nieznana panienka szuka, otrzymał odpowiedź. No cóż, teraz nazwałby ja raczej rozpustnicą, ale tak czy inaczej nie miał nic przeciwko takiemu stanowi rzeczy. Ba, był zadowolony, ponieważ będzie mógł się nieco zabawić, a na różne przygody był zawsze chętny.
- Przykro mi z powodu partnera.. Ale dobrze trafiłaś. Nazywam się Skorpion - powiedział w jej stronę i się przedstawił. - Może przejdziemy bardziej na bok? - zaproponował po chwili, spoglądając na białą kocicę. Po stronie, która wskazał kocur był tylko cień i jakieś trawy, nic więcej. Domy dwunogów znajdowały się po przeciwnej stronie, jednak tak Skorpion nie zamierzał zaglądać.
_________________
Ostatnio zmieniony przez Szczypiąca Łapa 2019-10-12, 22:20, w całości zmieniany 1 raz  
  Statystyki - lvl: 2 | S: 8 | Zr: 7 | Sz: 5 | Zm: 6 | HP: 65 | W: 45 | EXP: 55/150 | MED.EXP: 60/100
 
Lśniąca Sadzawka
Medyk
jedyna mądra



Klan:
wicher

Księżyce: 42 X
Mistrz: Każdy po kolei
Płeć: Kotka
Matka: Zawilcowa Skórka
Ojciec: Chmielograb
Ciąża: tak
Multikonta: Błękitna Toń [KG] Jaskółka [S] Płatek [KW]

Wysłany: 2019-10-12, 22:31   
   Wygląd: Średniej postury, długowłosa biała kotka z jasnoniebieskimi oczami.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=263337#263337


Nie obchodziło mnie, co sobie o mnie pomyśli, tak długo jak zrobi to, co będę chciała. Nie zamierzałam tu wracać nigdy więcej. Przyszłam tu tylko dla eksperymentu, doświadczenia. Od dawna ciekawiło mnie, co kocice widzą w kocurach, dlaczego decydują się na zbliżenie, niektóre nawet więcej niż raz. Wcześniej nie miałam na to czasu, musiałam zająć się szukaniem Iskry, ale teraz, kiedy, niestety, z nich zrezygnowałam, mogłam sobie pozwolić na sprawdzenie tego, co od dawna mnie fascynowało. Niesamowite, że zapoczątkowała to rozmowa z Miętą o jej uczuciach do Skrzeczącej wówczas jeszcze Łapy.
Błyskotka — także się przedstawiłam, oczywiście nieprawdziwym imieniem, po czym odeszłam na bok, zasiadając w cieniu. Słońce już powoli zaczynało zachodzić, zaczynało się robić coraz chłodniej. Pora Opadających Liści zawitała już na dobre. Niedobrze, ciężej będzie o medykamenty, których zapasy miałam zrobić w Porze Zielonych Liści, jednak przez poszukiwania brata nie byłam w stanie tego zrobić. Niech to.
Jak powinnam się położyć, by było ci wygodnie? Na grzbiecie, czy na brzuchu? — zapytałam, nie mając bladego pojęcia jak zbliżenie wygląda w praktyce poza tym najważniejszym elementem. Udało mi się to jednak umiejętnie ukryć pod przykrywką zwykłego pytania o preferencje, więc wszystko powinno pójść gładko. Patrzyłam więc na niego swoimi lodowatymi ślepiami i czekałam na odpowiedź. Zdecydowanie wyglądał na takiego, który wie co robi.
_________________

---------- I'm not scared of what you're gonna t e l l me 
-----And I'm not s c a r e d of the beast in the belly-----------
---F i l l my cup with endless ambition
---------And paint this town with my very own v i s i o n
  Statystyki - lvl: 5 | S: 11 | Zr: 16 | Sz: 10 | Zm: 15 | HP: 75 | W: 65 | EXP: 210/400
Stat. Med. - lvl:
7 | MED.EXP: 1163/1200
 
Szczypiąca Łapa
Terminator Medyka
najlepszy



Klan:
cien

Księżyce: 13 [listopad]
Mistrz: Ciernisty Kwiat, Topniejący Lód
Płeć: Kocur
Matka: Ciemna Toń
Ojciec: Olchowy Szept
Multikonta: Węglowy Pył [KW], Wilczy Ślad [KG], Huragan [KG]
Wysłany: 2019-10-12, 22:52   
   Wygląd: Duży, masywny kocur o długim i gęstym futerku w barwie niebieskiej pręgowanej klasycznie. Ma przeciętnej wielkości łapy, a jego ogon jest długi i puszysty. Nosek jest ciemno kremowy, a oczy duże, szaroniebieskie. Uszy o średniej wielkości postawione do góry. Na nieco jaśniejszym końcu pyszczka ma długie sterczące wąsy.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=8666


- Mhm, ładnie - powiedział w jej stronę, po czym także podszedł do cienia. Choć sam lubił takie "przygody", to jednak miał swoje zasady i niczego by nie zrobił na środku ulicy. Spojrzał na kocicę i oblizał się po pysku, jednak kiedy usłyszał pytanie Błyskotki zaśmiał się i podniósł brwi pytająco do góry.
- Na brzuchu, oczywiście. Nieźle musiałaś się.. zabawiać z tym partnerem skoro mówisz o czymś takim jak - odpowiedział, łapiąc haczyk i uznając, że być może były partner kocicy faktycznie miał tego typu preferencje. W każdym bądź razie - on nie, więc po prostu nie zamierzał stosować w praktyce takich udziwnień. Podszedł bliżej Lśniącej Sadzawki i otarł się o jej bok, a następnie powoli przejechał językiem obok ucha. Nie trzeba przecież się tak spieszyć, nie?
_________________
  Statystyki - lvl: 2 | S: 8 | Zr: 7 | Sz: 5 | Zm: 6 | HP: 65 | W: 45 | EXP: 55/150 | MED.EXP: 60/100
 
Lśniąca Sadzawka
Medyk
jedyna mądra



Klan:
wicher

Księżyce: 42 X
Mistrz: Każdy po kolei
Płeć: Kotka
Matka: Zawilcowa Skórka
Ojciec: Chmielograb
Ciąża: tak
Multikonta: Błękitna Toń [KG] Jaskółka [S] Płatek [KW]

Wysłany: 2019-10-12, 23:35   
   Wygląd: Średniej postury, długowłosa biała kotka z jasnoniebieskimi oczami.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=263337#263337


Nijak nie skomentowałam komplementu odnośnie imienia. Choć nie moje, oczywistym było, że było ładne. Zawilcowa Skórka wiedziała co robi, nazywając nas. Inna sprawa, że żadne z jej potomstwa, poza mną, nie okazało się być godne swego miana. Począwszy na Migotku, który nie istnieje odkąd pamiętam, przechodząc przez Błyskotkę, która zniknęła bez słowa, na Iskrze - kopii ojca kończąc.
Ile kotów, tyle preferencji — mruknęłam jedynie, wzruszając barkami. To nawet lepiej, że wybrał grzbiet. Nie wiem, czy nie zrzuciłabym go z siebie, gdybym musiała utrzymywać kontakt wzrokowy. Na samą myśl aż się wzdrygnęłam. Przed oczami pojawił mi się obraz Chmielograba, przygniatającego mnie do ziemi. Dopiero teraz mi się to przypomniało, gdy pomyślałam leżeniu na grzbiecie. Obrzydlistwo. Najwidoczniej faktycznie była to pozycja, która kojarzyła się z kimś... niespełna rozumu. Najwidoczniej wszyscy psychopaci mieli do tego skłonności i była to wiedza ogólna. Warto zapamiętać.
Nie zamierzałam się bawić w żadne przejeżdżanie językiem między uszami, czy gdziekolwiek indziej. Było to zbędne, jedynie czochrało i moczyło mi futro. Ani przyjemne, ani pożyteczne, ani potrzebne. Dałam wyraźny znak, że powinien sobie darować tego typu niuanse i położyłam się na brzuchu, tak jak powiedział. Byłam wyjątkowo ciekawa tego, co zaraz się stanie. Jak się będę czuć.
_________________

---------- I'm not scared of what you're gonna t e l l me 
-----And I'm not s c a r e d of the beast in the belly-----------
---F i l l my cup with endless ambition
---------And paint this town with my very own v i s i o n
  Statystyki - lvl: 5 | S: 11 | Zr: 16 | Sz: 10 | Zm: 15 | HP: 75 | W: 65 | EXP: 210/400
Stat. Med. - lvl:
7 | MED.EXP: 1163/1200
 
Szczypiąca Łapa
Terminator Medyka
najlepszy



Klan:
cien

Księżyce: 13 [listopad]
Mistrz: Ciernisty Kwiat, Topniejący Lód
Płeć: Kocur
Matka: Ciemna Toń
Ojciec: Olchowy Szept
Multikonta: Węglowy Pył [KW], Wilczy Ślad [KG], Huragan [KG]
Wysłany: 2019-10-13, 13:53   
   Wygląd: Duży, masywny kocur o długim i gęstym futerku w barwie niebieskiej pręgowanej klasycznie. Ma przeciętnej wielkości łapy, a jego ogon jest długi i puszysty. Nosek jest ciemno kremowy, a oczy duże, szaroniebieskie. Uszy o średniej wielkości postawione do góry. Na nieco jaśniejszym końcu pyszczka ma długie sterczące wąsy.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=8666


Lśniąca Sadzawka miała dosyć jasno określony cel i przebierała w napotkanych kocurach, by w końcu zrealizować to, po co tu przyszła. Interesujące doświadczenie, o którym napotkany kocur kompletnie nie miał pojecia myśląc, że po prostu kotka faktycznie szuka przygód.
Pokręcił głową, słysząc słowa białej kocicy, a kiedy tej nie spodobał się jego gest, zmarszczył brwi w swego rodzaju ciekawości i niechęci. Pomyślał, że już jej nie pasuje, albo jest po prostu dziwna. Skoro tak, to nie będzie się cackał z białą kocicą. Przytrzymał ją mocno łapami do ziemi, po czym przeszedł do rzeczy [...]
Wichrowa medyczka powinna być w pełni świadoma całej tej sytuacji i z czym się może ona wiązać. Chęć dowiedzenia się, jak to wszystko wygląda w praktyce.. Cóż, nie każdy by się na to zdecydował.
_________________
  Statystyki - lvl: 2 | S: 8 | Zr: 7 | Sz: 5 | Zm: 6 | HP: 65 | W: 45 | EXP: 55/150 | MED.EXP: 60/100
 
Lśniąca Sadzawka
Medyk
jedyna mądra



Klan:
wicher

Księżyce: 42 X
Mistrz: Każdy po kolei
Płeć: Kotka
Matka: Zawilcowa Skórka
Ojciec: Chmielograb
Ciąża: tak
Multikonta: Błękitna Toń [KG] Jaskółka [S] Płatek [KW]

Wysłany: 2019-10-13, 16:45   
   Wygląd: Średniej postury, długowłosa biała kotka z jasnoniebieskimi oczami.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=263337#263337


Leżałam, czekając aż przejdzie do czynów, czując jak przytrzymuje mnie swoimi łapami do ziemi. Nie spodobało mi się to, odczuwałam dyskomfort. Zupełnie jakbym była w pułapce. Do tego był tak bardzo... blisko. To też nie należało to najfajniejszych rzeczy. Byłam przez niego osaczona, czułam jego oddech na karku i zdecydowanie mi się to nie podobało. Wszystkie moje mięśnie spięły się mimowolnie, a pazury wbiły się mocno w ziemię, zupełnie jakbym lada moment miała ich użyć. Liczyłam jednak na to, że z każdą kolejną chwilą będzie lepiej, ale... pomyliłam się. To był żart i zupełnie inaczej sobie to wyobrażałam.
Nie było ani trochę przyjemnie, wręcz przeciwnie - bolało. Byłam ogromnie zawiedziona i zdałam sobie sprawę z tego, że nie było warto, a to wszystko, co słyszałam, było bzdurą. Było jedynie głupim gadaniem zakochanych kocic, które zaślepione były wybrankami swego serca. Obrzydlistwo. Niewiele myśląc, zrzuciłam kocura z siebie, gdy tylko nastąpił koniec. Chciałam stąd wracać, nim rozczaruję się jeszcze bardziej.
Dzięki. Pójdę już — mruknęłam obojętnie, odwracając się na pięcie, ignorując kocura całkowicie. Jeśli chciał mnie zatrzymać, będzie musiał zrobić to siłą, bo nie mam najmniejszego zamiaru być tutaj dłużej, niż to konieczne. Słońce już zachodziło, a chciałam jeszcze udać się na poszukiwania medykamentów. Ugh. W takim wypadku nie miałam wyjścia i ruszyłam prosto do obozu. Cała ta wyprawa była stratą czasu, na szczęście nic gorszego mnie już nie spotka. Nie było możliwości żebym zaszła w ciążę.

zt?
_________________

---------- I'm not scared of what you're gonna t e l l me 
-----And I'm not s c a r e d of the beast in the belly-----------
---F i l l my cup with endless ambition
---------And paint this town with my very own v i s i o n
  Statystyki - lvl: 5 | S: 11 | Zr: 16 | Sz: 10 | Zm: 15 | HP: 75 | W: 65 | EXP: 210/400
Stat. Med. - lvl:
7 | MED.EXP: 1163/1200
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme Saphic 1.2 created by Sopel & Sklep internetowy | Modified by Foka

Fort Florence











Bleach OtherWorld

SnM: Naruto PBF





Smocze RPG - Smoki Wolnych Stad

HogwartDream



amaimon

vampire-knight

the-avengers