Poprzedni temat «» Następny temat
Kacze Gniazda
Autor Wiadomość
Ares
Zaginiony
Czarny ponurak


Klan:
samotnicy

Księżyce: 10[XI]
Płeć: Kocur
Matka: Trawiasta Polana
Ojciec: Wietrzny Dzień
Multikonta: Orle Skrzydło [KG] Brzozowa Łapa [KC]
Wysłany: 2019-10-13, 14:41   
   Wygląd: Kruczoczarny krótko włosy kocur, z plamką na tylnej lewej łapie, ma jedno niebieskie i drugie pomarańczowe oko KP
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=377493#377493


Oho!
I zaś się zaczęło, kolejny kot i to w dodatku wojownik! Spojrzałem na kotkę która zwała się Malinowe Chaszcze i potem na Jeziornego.
- Dzień Dobry.... - powiedziałem cichutko prawie niesłyszalnie ale jakieś maniery powinny być, prawda? Wyglądałem teraz jak małe kocię które boi się owada, potrząsnąłem łubem mój ogona falował ze strachu a ja Niewiedziałem co mam zrobić! Jednak moje spojrzenie znów padła na Jeziorną Łapę który powiedział że byłem z Klanu Wichru! NA KLAN GWIAZDY! DLACZEGOOOO!
Spojrzałem na kotkę z Gromu i uśmiechnąłem się trochę ze strachu i z zaskoczenia bądź z podekscytowania na reakcje wojowniczki,
_________________

  Statystyki - lvl: 1 | S: 4 | Zr: 6 | Sz: 6 | Zm: 5 | HP: 55 | W: 45 | EXP: 10/100
 
Malinowe Chaszcze
Wojownik
On-Leash



Klan:
grom

Księżyce: 75 (V)
Mistrz: Gwieździsta Ścieżka & Błyskająca Gwiazda
Płeć: Kotka
Matka: Czapla Noga
Ojciec: Lśniącooki
Partner: Praca
Ciąża: nie
Multikonta: Krogulczy Szpon, Dębowy Cień [KC], Wysoka Fala [KR], Iskra [S]
Ostrzeżeń:
 2/4/6
Wysłany: 2019-10-17, 23:51   
   Wygląd: Poprzez ciężką pracę, zbudowała potężne mięśnie. Szeroka w barkach, jednocześnie jest dość niska jak na członka Klanu Gromu - jej głowa wchodzi kotu o przeciętnym wzroście pod szyję. Krótka, zadbana i błyszcząca sierść przylega do ciała, eksponując wszystko, co Malina ma do zaoferowania, jednak w jednym miejscu na szyi sierść się kończy, ustępując miejsca bladej, krótkiej bliźnie z dzieciństwa. Złote oczy patrzą ze spokojem, który ukrywa zmęczenie, a krok jest pewny i energiczny. Przy wargach, zaczęły się pojawiać pojedyncze, widoczne dopiero z bliskiej odległości, siwe włoski.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=218008#218008


Wysłuchała słów swojego terminatora, mierząc go spokojnym spojrzeniem i analizując w głowie jego słowa. A więc były wichrzak? Trochę zbłądził. Widocznie został porwany przez dwunogów i gdzieś zabrany na osiedle, a teraz poszukuje miejsca, skąd pochodził. Być może nie zdołał na swoim treningu przerobić granic, wyglądał na bardzo młodego.
- Jako były członek klanu, powinieneś wiedzieć, że granice nie są zbyt dobrym miejscem na pogawędkę. Inne koty nieżyjące w klanach nie przekazały ci, że okoliczne ziemie są patrolowane przez Klan Gromu i każdy samotnik czy pieszczoch na nich się znajdujący, jest przeganiany? - zadała proste pytanie, mrużąc ślepia i patrząc z kamiennym pyskiem na czarnego kocura. Nie zamierzała go wypraszać stąd siłą, jednak bratać się również nie zamierzała. Wdrażała standardową procedurę przeganiania samotników z granic, a Jeziorny mógł zobaczyć, jak to wszystko przebiega. Być może jego charakter nie pozwalał mu na natychmiastowe wyproszenie delikwenta, jednak musiał się nauczyć, że intruzi tak blisko granic nie są mile widziani.
- Klan Wichru jest po przeciwnej stronie terenów. Jak będziesz szedł wzdłuż granicy z klanem Cienia lub Klanem Rzeki, dojdziesz w końcu do Klanu Wichru. Odprowadzimy cię do części bezpiecznej dla ciebie terenów wolnych, jednak musisz zdawać sobie sprawę, że nie każdy najpierw rozmawia i lepiej trzymać się od ziem klanu Gromu i okolicznych terenów z daleka - powiedziała, po czym skinęła głową w kierunku, w którym będą się udawać. Jako że bliżej była Grzmiąca Rzeka, chciała przejść na jej drugą stronę, by pożegnać tego... Ahesa najszybciej, jak można i wrócić do swoich obowiązków. W tym zamierzała zabrać ze sobą dymnego kocura.
_________________

I_f e l t_like I won, but I_w a s n' t_ done,---------
the_n i g h t m a r e_repeats itself every_t i m e-

got to keep my calm, and carry on
stay awake until the sun will shine

----------but I'm not so_s t r o n g, and they're not gone
--they're still out there to take what's left of_m i n e
  Statystyki - lvl: 7 | S: 19 | Zr: 13 | Sz: 15 | Zm: 18 | HP: 85 | W: 75 | EXP: 205/600
Stat. Med. - lvl:
7 | MED.EXP: 728/1200
 
Jeziorna Mgła
Wojownik
uśmiechnij się Gromiaku



Klan:
grom

Księżyce: 34
Mistrz: Dziewczyna jak Malina!
Płeć: Kocur
Matka: Nakrapiany Listek [NPC]
Ojciec: Ukruszony Kieł [NPC]
Partner: Miłość rośnie wokół nas!
Multikonta: Grzybowa Polana [GK], Jaskółczy Śpiew [S], Amurowa Łapa [KR]
Wysłany: 2019-10-21, 20:40   
   Wygląd: Nie jest duży... jest olbrzymi. Zarówno pod względem wzrostu, tuszy, jak i obszerności sierści bije na głowę zdecydowaną większość kotów, jakie było mu dane poznać. Ogon, tak jak futro, ma długi i puchaty - futro natomiast, jak już było wcześniej wspomniane, jest długie, gęste, puszyste, niemal zawsze wyglądające, jakby właśnie strzelił w nie piorun, utrzymane w odcieniu czarnym dymnym. Oczy kocura mają natomiast barwę intensywnej żółci. Wąsy, długie i sterczące, są z kolei - tak jak ich nieodłączny kompan nos - smolisto czarne. Za jednym z uszu nosi nieco podwiędły kwiat mlecza. Mimo długiego pobytu w lecznicy nie widać po nim charakterystycznego dla rekonwalescentów wychudzenia - zawdzięcza to sumiennemu nadrabianiu utraconych kilogramów. Trudno jest określić po nim, czy więcej w nim mięśni, futra, czy tkanki tłuszczowej. Tak czy inaczej, efekt końcowy jest doprawdy imponujący.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=356179#356179


Na szczęście Malinowe Chaszcze nie zdawała się mieć zamiaru oberwania mi uszu. Chyba więc mój postępek nie był aż tak poważnym wykroczeniem i nie musiałem liczyć się z wyjątkowo poważnymi konsekwencjami. Nie odezwałem się ani słowem, gdy niebieska kotka zwróciła się wprost do pieszczocha, przesłałem Aresowi jedynie uśmiech dla otuchy. Myślałem, że zdradzanie jego pochodzenia przysporzyłoby mu kilku punktów u Maliny - gdybym wiedział, że kociak tak źle to przyjmie wewnętrznie, milczałbym jak głaz!
- Hozumiem - mruknąłem cicho. Na chwilę jedynie oddaliłem się, by zawiadomić Suchą i Kwaśnego, że wracam razem z mentorką, po czym - jeżeli oboje byli gotowi do drogi, ruszyłem z nimi.
_________________


hakuna matata!
jak cudownie to brzmi!
hakuna matata -
to nie byle bzik!







  Statystyki - lvl: 3 | S: 9 | Zr: 8 | Sz: 7 | Zm: 8 | HP: 65 | W: 55 | EXP: 15/200
 
Malinowe Chaszcze
Wojownik
On-Leash



Klan:
grom

Księżyce: 75 (V)
Mistrz: Gwieździsta Ścieżka & Błyskająca Gwiazda
Płeć: Kotka
Matka: Czapla Noga
Ojciec: Lśniącooki
Partner: Praca
Ciąża: nie
Multikonta: Krogulczy Szpon, Dębowy Cień [KC], Wysoka Fala [KR], Iskra [S]
Ostrzeżeń:
 2/4/6
Wysłany: 2019-11-10, 21:24   
   Wygląd: Poprzez ciężką pracę, zbudowała potężne mięśnie. Szeroka w barkach, jednocześnie jest dość niska jak na członka Klanu Gromu - jej głowa wchodzi kotu o przeciętnym wzroście pod szyję. Krótka, zadbana i błyszcząca sierść przylega do ciała, eksponując wszystko, co Malina ma do zaoferowania, jednak w jednym miejscu na szyi sierść się kończy, ustępując miejsca bladej, krótkiej bliźnie z dzieciństwa. Złote oczy patrzą ze spokojem, który ukrywa zmęczenie, a krok jest pewny i energiczny. Przy wargach, zaczęły się pojawiać pojedyncze, widoczne dopiero z bliskiej odległości, siwe włoski.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=218008#218008


Nie było po co odrywać uszu. Jeziorna Łapa zachowywał się normalnie, dlatego niebieska nie nabrała podejrzeń co do niego. Obserwowała, jak jej terminator powiadamia swoich towarzyszy spod zmrużonych ślepi. Czemu oni byli w takiej odległości od terminatora? Nie chciała tego poruszać przy samotniku takich tematów, dlatego najpierw odprowadzili Aresa w miejsce, gdzie mógł ruszyć w kierunku Klanu Wichru, z którego pochodził, po czym wrócili na standardowy ślad.
- Czemu Kwaśny Pysk i Sucha Gałązka zostawili cię samego? - zadała pytanie, kierując wzrok na syna Nakrapianego Listka. Było to nieodpowiedzialne zachowanie, pomimo że dymny kocur był dorosły i potrafił się obronić, jednak brakowało mu obycia w patrolach. Ponadto, mogło to zostać podciągnięte pod niesubordynację. W końcu, wyszli na patrol, nie na towarzyskie spotkanie.
_________________

I_f e l t_like I won, but I_w a s n' t_ done,---------
the_n i g h t m a r e_repeats itself every_t i m e-

got to keep my calm, and carry on
stay awake until the sun will shine

----------but I'm not so_s t r o n g, and they're not gone
--they're still out there to take what's left of_m i n e
  Statystyki - lvl: 7 | S: 19 | Zr: 13 | Sz: 15 | Zm: 18 | HP: 85 | W: 75 | EXP: 205/600
Stat. Med. - lvl:
7 | MED.EXP: 728/1200
 
Rokitnikowy Cierń
Wojownik



Klan:
grom

Księżyce: 28 [ maj ]
Mistrz: Trzmiela Gwiazda.
Płeć: Kocur
Matka: Mysiowąsa
Ojciec: Akacjowy Kolec
Partner: Honor
Multikonta: Deszczowa Dolina [ KRZ], Gęsia Łapa [M], Pręgowany Grzbiet [GK] Chmurka [ Nkt ], Czarny Świt [MGBG], Ryk [GK], Niedźwiedzia Łapa [ GK ]
Wysłany: 2020-01-02, 02:21   
   Wygląd: Wyrósł. Wysoki i szczupły - widoczne jest to zwłaszcza w okolicach jego pyska. Futro długie, puszyste i bardzo gęste w kolorze kremowym, ciemniejsze wzdłuż linii kręgosłupa; na każdym włosie występują prążki, słabo widoczne pręgowanie występuje także na łapach. Oczy zielone, w kształcie migdałów. Mocno odznaczające się kości policzkowe, sam pysk jest dość wąski. Zawsze zachowuje wyprostowaną sylwetkę; porusza się bardzo sztywnym krokiem.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=339485#339485


***


Był wieczór. Po skończonym patrolu Rokitnikowy Cierń udał się na polowanie, pamiętając o tym, że gdy opuszczał obóz, stos zwierzyny nie zawierał jej wystarczająco, by wykarmić cały klan. Pogoda była mroźna - tylko długie, grube futro chroniło go przed jej wpływem. Widoczność ograniczała mgła, która zawisła pomiędzy drzewami. Naturalnie, nie stanowiło to dla niego przeszkody - jego zmysł wzroku pozostawał ograniczony, niemniej jednak nadal mógł posługiwać się pozostałymi.
Ostatnią zdobycz - wychudzoną kaczkę ze złamanym skrzydłem - dostrzegł na brzegu Grzmiącej Rzeki. Podkradnięcie się do zwierzęcia i zabicie go nie stanowiło dla wojownika żadnego problemu - już po chwili ptak leżał martwy u jego łap, czekając na dołek, który zostanie mu tymczasowo przeznaczony.
Po zakopaniu zwierzęcia kremowy kocur ruszył wzdłuż granicy - zapach, który można było na niej wyczuć zdecydowanie osłabł, postanowił więc odnowić ślady zapachowe znajdujące się w najbliższej okolicy.
  Statystyki - lvl: 4 | S: 16 | Zr: 13 | Sz: 5 | Zm: 4 | HP: 75 | W: 55 | EXP: 40/300
 
Bagienna Łapa
Zaginiony
botwinka


Klan:
samotnicy

Księżyce: 19 [I]
Płeć: Kotka
Matka: Owocowa Łapa
Ojciec: Łopianowy Korzeń
Multikonta: Kunia Łapa[KG] Świt[KW]
Wysłany: 2020-01-18, 16:36   
   Wygląd: Mokradło wyrosła na przepiękną, wręcz oszałamiającą kotkę raczej przeciętnego wzrostu. Długie smukłe łapy pozwalają się przemieszczać kotce z niezwykłą gracją, unosząc tym samym szczupły tłów. Całe ciało kotki zostało przyozdobione czarno-rudym z białymi znaczeniami długim i niezwykle miękkim futrem chroniącym, przed mrozami. Czarne plamy przewijają się z tymi rudymi na całym ciele w różnych proporcjach. Biała barwa znajduje się jednak tylko na łapach tworząc tak zwane skarpetki, środku pyska pod postacią pionowej kreski oraz kryzie i części piersi. Niebiesko-szare ślepia zmieniły swoją barwę na chłodną a zarazem hipnotyzującą zieleń. Głowa kotki kończy się dwoma zgrabnymi i proporcjonalnymi czarnymi uszami, zaś na końcu pyska pojawia się mały różowy nosek przyozdobiony drobnymi czarnymi plamkami. Długi puszysty ogon zazwyczaj wije się w dziwaczny sposób przypominający trochę polującego węża.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=402990#402990


Wracam! W końcu wracam do domu! Jeszcze tylko jedna prosta i będę przy Klanie Rzeki, ale muszę najpierw zrobić sobie przerwę. Cały dzień i całą noc biegłam robiąc sporadyczne przerwy na zapolowanie i jedzenie. Na szczęście nie dokuczał mi już głód, ale łapy bolały mnie jak nigdy wcześniej. W końcu znalazłam się przy rzeczce, ale ta była zamarnięta. Przy jednym z brzegów bez problemu mogłam dostrzec wiele gniazd należących zapewne do kaczek, których o dziwo nigdzie nie było. Bez zastanowienia ruszyłam w stronę gniazd uważając aby nie przekroczyć granicy z Klanem Gromu. Sprawdziłam czy nie zostało gdzieś jakieś jajko które było by w tej sytuacji darmowym łupem, ale nie miałam za dużo szczęścia bo gniazda były całkowicie puste. Po chwili zastanowienia usiadłam przy brzegu i po paru chwilach udało mi się rozbić na tyle lodu aby trochę zimnej wody podmywało brzeg. Bez ociągania się zanurzyłam delikatnie w wodzie każdą poduszkę u łap, aby je przemyć czymś chłodnym. Po tym jak skończyłam wzięłam się za mycie futra w końcu nie mogę wyglądać jak brudas, chociaż nawet gdy byłabym pokryta błotem pewnie nadal prezentowałabym się pięknie.
_________________
  Statystyki - lvl: 1 | S: 5 | Zr: 6 | Sz: 5 | Zm: 4 | HP: 70 | W: 30 | EXP: 15/100
 
Rokitnikowy Cierń
Wojownik



Klan:
grom

Księżyce: 28 [ maj ]
Mistrz: Trzmiela Gwiazda.
Płeć: Kocur
Matka: Mysiowąsa
Ojciec: Akacjowy Kolec
Partner: Honor
Multikonta: Deszczowa Dolina [ KRZ], Gęsia Łapa [M], Pręgowany Grzbiet [GK] Chmurka [ Nkt ], Czarny Świt [MGBG], Ryk [GK], Niedźwiedzia Łapa [ GK ]
Wysłany: 2020-01-19, 02:03   
   Wygląd: Wyrósł. Wysoki i szczupły - widoczne jest to zwłaszcza w okolicach jego pyska. Futro długie, puszyste i bardzo gęste w kolorze kremowym, ciemniejsze wzdłuż linii kręgosłupa; na każdym włosie występują prążki, słabo widoczne pręgowanie występuje także na łapach. Oczy zielone, w kształcie migdałów. Mocno odznaczające się kości policzkowe, sam pysk jest dość wąski. Zawsze zachowuje wyprostowaną sylwetkę; porusza się bardzo sztywnym krokiem.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=339485#339485


Odnawiał akurat ślad zapachowy na przygranicznym drzewie, oddając na niego strumień moczu, gdy kątem oka dostrzegł ruch w pobliżu granicy. Zaintrygowany, zamarł w bezruchu, uważnie obserwując szylkretowe futro, które z pewnością nie należało do nikogo należącego do Klanu Gromu. To stwierdzenie potwierdził dodatkowo wiatr, który przyniósł ze sobą zapach zbliżającej się do granicy kotki, która okazała się być samotniczką.
Sztywnym krokiem ruszył w jej kierunku, przygotowując się do ewentualnej konfrontacji. Stojąca na granicy ich ziem osobniczka zdecydowanie znajdowała się w miejscu, w którym być jej nie powinno. Zarówno Kodeks Wojownika, jak i Trzmiela Gwiazda, mówiły jasno, że w takiej sytuacji należy intruza przepędzić.
- Znajdujesz się na granicy klanu gromu - powiedział typowym dla siebie surowym tonem, zachowując kamienny wyraz pyska i kierując zielone ślepia na lico kotki, która zachowywała się, jakby nie interesowała się tym, w jakim miejscu się znalazła, zamiast tego wkładając swoje łapy do lodowatej wody. Czyżby jej nieostrożność wynikała nie z braku zdrowego rozsądku czy niewiedzy, a z choroby psychicznej? - Jeśli nie opuścisz jej natychmiast, spotkasz się z konsekwencjami - powiedział, powoli poruszając puszystym ogonem i czując, jak dziwne uczucie w podbrzuszu powraca. Naturalnie, nie pozwolił, by okazać jego obecność na swoim pysku, zachowując jego zwyczajowy, kamienny wyraz. Zdecydowanie musiał przyjrzeć się bliżej temu zjawisku, choć, naturalnie, to nie był moment, w którym się na nim skupiał.
  Statystyki - lvl: 4 | S: 16 | Zr: 13 | Sz: 5 | Zm: 4 | HP: 75 | W: 55 | EXP: 40/300
 
Bagienna Łapa
Zaginiony
botwinka


Klan:
samotnicy

Księżyce: 19 [I]
Płeć: Kotka
Matka: Owocowa Łapa
Ojciec: Łopianowy Korzeń
Multikonta: Kunia Łapa[KG] Świt[KW]
Wysłany: 2020-01-21, 00:22   
   Wygląd: Mokradło wyrosła na przepiękną, wręcz oszałamiającą kotkę raczej przeciętnego wzrostu. Długie smukłe łapy pozwalają się przemieszczać kotce z niezwykłą gracją, unosząc tym samym szczupły tłów. Całe ciało kotki zostało przyozdobione czarno-rudym z białymi znaczeniami długim i niezwykle miękkim futrem chroniącym, przed mrozami. Czarne plamy przewijają się z tymi rudymi na całym ciele w różnych proporcjach. Biała barwa znajduje się jednak tylko na łapach tworząc tak zwane skarpetki, środku pyska pod postacią pionowej kreski oraz kryzie i części piersi. Niebiesko-szare ślepia zmieniły swoją barwę na chłodną a zarazem hipnotyzującą zieleń. Głowa kotki kończy się dwoma zgrabnymi i proporcjonalnymi czarnymi uszami, zaś na końcu pyska pojawia się mały różowy nosek przyozdobiony drobnymi czarnymi plamkami. Długi puszysty ogon zazwyczaj wije się w dziwaczny sposób przypominający trochę polującego węża.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=402990#402990


- Kochaniutki, trochę więcej luzu. Przechodzę tylko tędy, następnego wschodu słońca nie będzie już tutaj mojego zapach, przyrzekam na wszystkie cztery klany i nawet Gwiezdnych. Jestem strasznie zmęczona podróżą z bardzo daleka, moje łapy wręcz mnie palą więc próbuję je schłodzić. Ledwo mam siłę chodzić, proszę odpuść mi na pare chwil aż nabiorę sił. Odpręż się, złość piękności szkodzi. - mówiłam spokojnie, wiedziałam że nie mogę być nerwowa. Do spokoju dodałam nutkę flirtu i trochę zawodu. Pomimo swoich próśb domyślałam się odpowiedzi drugiego i wstałam, po czym zdobiłam parę kroków w stronę granjcy i ją przekroczyłam i usiadłam zaraz za nią z delikatnym uśmiechem. Miałam nadzieję, że ten przystojny wysoki kocur będzie chociaż trochę miły, jak się szybko okazało był sztywny jak kłoda. Nawet chodził i mówił sztywno, jaka szkoda.
- Jak się nazywasz skarbie? Mi możesz mówić Mokradło.- mówiąc to puściłam kocurowi oczko po czym zakryłam delikatnie pysk swoim ogonem cicho chichocząc. Ciekawe czy uda mi się go sprowadzić na lepszą, luźniejszą stronę.
_________________
  Statystyki - lvl: 1 | S: 5 | Zr: 6 | Sz: 5 | Zm: 4 | HP: 70 | W: 30 | EXP: 15/100
 
Rokitnikowy Cierń
Wojownik



Klan:
grom

Księżyce: 28 [ maj ]
Mistrz: Trzmiela Gwiazda.
Płeć: Kocur
Matka: Mysiowąsa
Ojciec: Akacjowy Kolec
Partner: Honor
Multikonta: Deszczowa Dolina [ KRZ], Gęsia Łapa [M], Pręgowany Grzbiet [GK] Chmurka [ Nkt ], Czarny Świt [MGBG], Ryk [GK], Niedźwiedzia Łapa [ GK ]
Wysłany: 2020-01-23, 17:48   
   Wygląd: Wyrósł. Wysoki i szczupły - widoczne jest to zwłaszcza w okolicach jego pyska. Futro długie, puszyste i bardzo gęste w kolorze kremowym, ciemniejsze wzdłuż linii kręgosłupa; na każdym włosie występują prążki, słabo widoczne pręgowanie występuje także na łapach. Oczy zielone, w kształcie migdałów. Mocno odznaczające się kości policzkowe, sam pysk jest dość wąski. Zawsze zachowuje wyprostowaną sylwetkę; porusza się bardzo sztywnym krokiem.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=339485#339485


Patrzył, jak kotka odsuwa się, siadając na terenie zajmowanym przez Grzmiącą Rzekę, nie okazując po sobie zdziwienia. Już wcześniej można było dostrzec, że jest kotem, który nie kierował się logiką, teraz zaś jego podejrzenia jedynie się potwierdziły. Żaden używający rozumu kot nie usiadłby ani w wodzie, ani na lodzie w trakcie panowania Pory Nagich Drzew. Samotniczka, którą miał przed sobą, najwyraźniej nie miała pozostać nią długo - nie wątpił, że jeśli z tego świata nie zabierze jej inny kot, to zrobi to choroba.
Jedyną reakcją na następne słowa kotki było unoszące się w formie ostrzeżenia futro na karku. Owszem, posłuchała się go i odsunęła się od granicy, pozwalała sobie jednak na zbyt wiele. Nie wspominając o tym, że była kotem wyjętym spod kodeksu. Nie była chroniona przez ich prawo.
- Wynoś się stąd - powiedział, wbijając w kotkę spojrzenie zielonych oczu, nie zamierzając ich z niej spuścić. Nie zamierzał mówić nic więcej - kotka nie była członkiem Gromu, ba, w ogóle nie stanowiła członka jakiegokolwiek klanu. Był tu, by wypełnić swój obowiązek, szylkretka nie przedstawiała sobą żadnej wartości ani znaczenia.
  Statystyki - lvl: 4 | S: 16 | Zr: 13 | Sz: 5 | Zm: 4 | HP: 75 | W: 55 | EXP: 40/300
 
Bratkowa Łąka
Wojownik
emocja



Klan:
rzeka

Księżyce: 28 (kwiecień)
Mistrz: Głogowy Cień
Płeć: Kotka
Matka: Kosowa Pieśń
Ojciec: Głogowy Cień
Partner: (w zbrodni) Niedźwiadek :*
Ciąża: nie
Multikonta: Chrząszczowa Łapa, Kozacza Łapa (KC), Zaćmienie (KG)
Wysłany: 2020-03-20, 02:52   
   Wygląd: Okala ją krótkie, sztywne futerko o jasnej szarej barwie. Budowa smukła, niewielka; jest raczej kimś szybkim i kamuflującym się niżeli silnym, umięśnionym czołgiem. Trójkątna głowa, na niej turkusowe, zimne oczy; nos o zaokrąglonych krawędziach, przypominający rozpłaszczone serduszko, nieco ciemniejszy niż sierść. Broda mała, okrągła. Uszy trójkątne, tylko troszkę zaokrąglone.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=336173#336173


Postanowiła zrobić sobie kolejną rundkę po Ziemiach Niczyich. Śmierdzące rybą tereny rzecznych zaczynały ją nudzić - ba, już dawno znudziły! Znała je już na pamięć, toteż czas na odkrywanie samotniczych ziem. Nie bała się samotników, bo nie dość, że walczyć umiała, to chodziła już tu i tam i jedyni, jakich spotkała, to milutka Wróbelek i żałosny Ares. No, rzeczywiście, bójcie się tych włóczęgów, bo was porwą i zjedzą. Właściwie to gdy wychodziło się na Ziemie Niczyje, robiło się dosyć pusto i cicho. I było to niezwykle przyjemne, bo w obozie czy na terenach prawie zawsze był jakiś jazgot. Tutaj...jakby nie było żywej duszy. Nikt tego miejsca nie zajmował, nikt się nie osiedlał większa grupą. Bratek lubiła to miejsce. Przechodząc przez Kwiecistą Łąkę, gdzie wraz z nadejściem Pory Nowych Liści zaczęły pączkować kwiaty, Bratek zatrzymała się, by je powąchać. Lubiła ich słodki zapach. Szkoda, że gdy nadejdzie Pora Zielonych Liści, to będzie się dusić od upału...bardzo lubiła wczesną wiosnę, gdy było jeszcze troszkę zimno. Wszystko wracało do życia, ale bez tego gorąca. Następnie napotkała na miejsce pełne króliczych nor - wściubiła nosek w kilka z nich, ale niestety żadnego królika nie złapała. Ech. W każdym razie tereny stawały się nieco bardziej podmokłe, gdy szła dalej. Zaczęła zauważać wiele gniazd, prawdopodobnie kaczych...a do jej nosa dotarł zapach Klanu Gromu. Oho, zrobiła kółeczko do ich granicy? Nieźle. Nie szła więc dalej, a usiadła i zdecydowała się na krótki odpoczynek łap. Zaczęła zrzucać z siebie kwiatuszki, jakie przylgnęły do niej, gdy zahaczyła o Kwiecistą Polankę. Zostawiła jednak jeden czy dwa, bo były ładną ozdobą, a również słodką perfumą.

/malinka
_________________
i do not translate into 'one of the boys'
'l
otus flower'  or  'chinita'
and i'd prolly rather nap than wonder, restlessly:

will ya ever be impressed by me?

  Statystyki - lvl: 3 | S: 9 | Zr: 11 | Sz: 8 | Zm: 5 | HP: 80 | W: 40 | EXP: 65/200 | MED.EXP: 0/100
 
Malinowe Chaszcze
Wojownik
On-Leash



Klan:
grom

Księżyce: 75 (V)
Mistrz: Gwieździsta Ścieżka & Błyskająca Gwiazda
Płeć: Kotka
Matka: Czapla Noga
Ojciec: Lśniącooki
Partner: Praca
Ciąża: nie
Multikonta: Krogulczy Szpon, Dębowy Cień [KC], Wysoka Fala [KR], Iskra [S]
Ostrzeżeń:
 2/4/6
Wysłany: 2020-03-23, 20:38   
   Wygląd: Poprzez ciężką pracę, zbudowała potężne mięśnie. Szeroka w barkach, jednocześnie jest dość niska jak na członka Klanu Gromu - jej głowa wchodzi kotu o przeciętnym wzroście pod szyję. Krótka, zadbana i błyszcząca sierść przylega do ciała, eksponując wszystko, co Malina ma do zaoferowania, jednak w jednym miejscu na szyi sierść się kończy, ustępując miejsca bladej, krótkiej bliźnie z dzieciństwa. Złote oczy patrzą ze spokojem, który ukrywa zmęczenie, a krok jest pewny i energiczny. Przy wargach, zaczęły się pojawiać pojedyncze, widoczne dopiero z bliskiej odległości, siwe włoski.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=218008#218008


Nie działo się nic ciekawego w życiu Malinowych Chaszczy. Patrole, polowania, zaopatrywanie składzika i potajemne nauki Truskawkowej Łapy, a także trening Gniewosz, który chylił się ku końcowi. Kotka była pojętna, jednak wolała trochę rozciągnąć trening w czasie, by upewnić się, czy aby na pewno terminatorka wszystko opanowała. Niebieska tym razem zdecydowała się na samotny patrol przy granicy z terenami niczyimi, a konkretnej - tam, gdzie tereny oddzielała Grzmiąca Rzeka. Nie było tam zbyt wiele do roboty i nie było raczej żadnych niebezpieczeństw, samotnicy raczej nie lubili przepływać na drugą stronę. Jednak tym razem kogoś spotkała. Przystanęła, unosząc czujnie głowę, gdy do nosa napłynął zapach Klanu Rzeki zmieszany z kwiatową wonią. Rysy jej pyska się wyostrzyły, gdy nieświadomie napięła mięśnie, ruszając w kierunku nieznajomej. Wyprostowana, pewnym siebie krokiem zmniejszała odległość do niebieskiej kotki, a wraz z przybliżaniem się do niej, zapach narastał.
- Jesteś na granicy z Klanem Gromu. Opuść to miejsce - powiedziała twardym, nieznoszącym sprzeciwu głosem, starając się zachować chłodność wypowiedzi. Nie lubiła nieznajomych na terenach, a granica między terenami Gromu a niczyimi była wyraźnie oddzielona rzeką, dlatego kotka nie miała wytłumaczenia, że nie zauważyła granicy. Stanęła w pewnej, bezpiecznej odległości od kocicy, czekając na jej reakcję, by ewentualnie odprowadzić ją siłą do Śliskich Skałek na tereny niczyje.
_________________

I_f e l t_like I won, but I_w a s n' t_ done,---------
the_n i g h t m a r e_repeats itself every_t i m e-

got to keep my calm, and carry on
stay awake until the sun will shine

----------but I'm not so_s t r o n g, and they're not gone
--they're still out there to take what's left of_m i n e
  Statystyki - lvl: 7 | S: 19 | Zr: 13 | Sz: 15 | Zm: 18 | HP: 85 | W: 75 | EXP: 205/600
Stat. Med. - lvl:
7 | MED.EXP: 728/1200
 
Bratkowa Łąka
Wojownik
emocja



Klan:
rzeka

Księżyce: 28 (kwiecień)
Mistrz: Głogowy Cień
Płeć: Kotka
Matka: Kosowa Pieśń
Ojciec: Głogowy Cień
Partner: (w zbrodni) Niedźwiadek :*
Ciąża: nie
Multikonta: Chrząszczowa Łapa, Kozacza Łapa (KC), Zaćmienie (KG)
Wysłany: 2020-03-24, 02:14   
   Wygląd: Okala ją krótkie, sztywne futerko o jasnej szarej barwie. Budowa smukła, niewielka; jest raczej kimś szybkim i kamuflującym się niżeli silnym, umięśnionym czołgiem. Trójkątna głowa, na niej turkusowe, zimne oczy; nos o zaokrąglonych krawędziach, przypominający rozpłaszczone serduszko, nieco ciemniejszy niż sierść. Broda mała, okrągła. Uszy trójkątne, tylko troszkę zaokrąglone.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=336173#336173


No, Bratkowa Łąka nie miała na szczęście jeszcze żadnych zabierających jej czas wolny terminatorów. Oczywiście, gdyby takiego miała, wypełniła by swój edukacyjny obowiązek, ale naprawdę niechętnie. Podobnie jak jej ojciec, Pąk nie była chętna do przekazywania innym wiedzy. Czuła się dobrze, mając dane informacje, ale szczęścia nie sprawiało jej już dzielenie się nimi z innymi. Miała również słabą cierpliwość i wyrozumiałość w stosunku do kotów. Może i na rybę w rzece umiałaby poczekać, ale koty? Jej uczniowie musieliby wszystko łapać za pierwszym razem, w trymiga, bo Bratek nie lubiła się powtarzać. Powinna dostawać bystrych i szybko uczących się terminatorów, bo inaczej byłoby ciężko. Och, i przede wszystkim powinni być samodzielni. Niańczyć to ona już zdecydowanie nie lubiła.
Ojoj, bo to już wasz teren? Wybacz — zamruczała, gdy usłyszała twardy głos Malinowych Chaszczy. Czyli ich ziemie zaczynały się już od początku rzeki...dobrze wiedzieć, huh. Przechodzić przez wodę zdecydowanie jednak zamiaru nie miała, więc kontynuowała: — Macie tu jakąś kładeczkę niedaleko? Odprowadziłabyś mnie do niej, poplotkowałybyśmy sobie kotka z kotką — miała dzisiaj jakiś wyjątkowo dobry humorek. Oczywiście, że morskooka plotkarą nie była, ot taki żarcik. Może znajdzie sobie koleżankę z Gromu, skoro ma już przyjaciółkę samotniczkę? Może i zapaszek gromiaków nie był najlepszy, ale rzeczniacy walili rybą, więc mogły śmierdzieć razem.
_________________
i do not translate into 'one of the boys'
'l
otus flower'  or  'chinita'
and i'd prolly rather nap than wonder, restlessly:

will ya ever be impressed by me?

  Statystyki - lvl: 3 | S: 9 | Zr: 11 | Sz: 8 | Zm: 5 | HP: 80 | W: 40 | EXP: 65/200 | MED.EXP: 0/100
 
Malinowe Chaszcze
Wojownik
On-Leash



Klan:
grom

Księżyce: 75 (V)
Mistrz: Gwieździsta Ścieżka & Błyskająca Gwiazda
Płeć: Kotka
Matka: Czapla Noga
Ojciec: Lśniącooki
Partner: Praca
Ciąża: nie
Multikonta: Krogulczy Szpon, Dębowy Cień [KC], Wysoka Fala [KR], Iskra [S]
Ostrzeżeń:
 2/4/6
Wysłany: 2020-03-25, 16:34   
   Wygląd: Poprzez ciężką pracę, zbudowała potężne mięśnie. Szeroka w barkach, jednocześnie jest dość niska jak na członka Klanu Gromu - jej głowa wchodzi kotu o przeciętnym wzroście pod szyję. Krótka, zadbana i błyszcząca sierść przylega do ciała, eksponując wszystko, co Malina ma do zaoferowania, jednak w jednym miejscu na szyi sierść się kończy, ustępując miejsca bladej, krótkiej bliźnie z dzieciństwa. Złote oczy patrzą ze spokojem, który ukrywa zmęczenie, a krok jest pewny i energiczny. Przy wargach, zaczęły się pojawiać pojedyncze, widoczne dopiero z bliskiej odległości, siwe włoski.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=218008#218008


Uważnie śledziła wzrokiem kocicę, która bardzo mocno naruszyła granicę. Nie wydawała się jednak agresywna i posiadała trochę rozumu w głowie, by nie rzucać się na Malinę, dlatego też nieco rozluźniła mięśnie, jednak cały czas zachowywała czujność. Nieznajoma nie była z jej klanu, nie znała jej, a na ziemiach nie znalazła się pewnie przypadkiem. Na mrukliwą odpowiedź zdecydowała się nie odpowiedzieć, jedynie przytaknęła delikatnie głową w oczekiwaniu, co powie dalej.
- Owszem. Przeprowadzę cię przez Śliskie Skałki na tereny niczyje. Chodź – powiedziała, nie reagując za bardzo na zachęcenie do ploteczek. Relacje z niebieskiej z kotami z innego klanu nigdy nie kończyły się dobrze. Pomimo że kotka była bardzo sympatyczna i pewno wojowniczka ucięłaby sobie z nią rozmowę, tak teraz mocno się powstrzymywała, starając jednocześnie emocjonalnie nie angażować. Kto wie, jakie kłopoty by na siebie spuściła, gdyby zaprzyjaźniła się z rzeczniaczką. Jeszcze by ją oskarżono o zdradzanie klanowych tajemnic, co równałoby się ze zdradą, a tego wolała uniknąć. Klan był jedynym, co miała i co jej pozostało, nie chciała również i tego stracić. Już i tak wystarczająco się naraża.
_________________

I_f e l t_like I won, but I_w a s n' t_ done,---------
the_n i g h t m a r e_repeats itself every_t i m e-

got to keep my calm, and carry on
stay awake until the sun will shine

----------but I'm not so_s t r o n g, and they're not gone
--they're still out there to take what's left of_m i n e
  Statystyki - lvl: 7 | S: 19 | Zr: 13 | Sz: 15 | Zm: 18 | HP: 85 | W: 75 | EXP: 205/600
Stat. Med. - lvl:
7 | MED.EXP: 728/1200
 
Bratkowa Łąka
Wojownik
emocja



Klan:
rzeka

Księżyce: 28 (kwiecień)
Mistrz: Głogowy Cień
Płeć: Kotka
Matka: Kosowa Pieśń
Ojciec: Głogowy Cień
Partner: (w zbrodni) Niedźwiadek :*
Ciąża: nie
Multikonta: Chrząszczowa Łapa, Kozacza Łapa (KC), Zaćmienie (KG)
Wysłany: 2020-03-26, 20:59   
   Wygląd: Okala ją krótkie, sztywne futerko o jasnej szarej barwie. Budowa smukła, niewielka; jest raczej kimś szybkim i kamuflującym się niżeli silnym, umięśnionym czołgiem. Trójkątna głowa, na niej turkusowe, zimne oczy; nos o zaokrąglonych krawędziach, przypominający rozpłaszczone serduszko, nieco ciemniejszy niż sierść. Broda mała, okrągła. Uszy trójkątne, tylko troszkę zaokrąglone.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=336173#336173


Raczej nigdy nie rzucała się na koty sama. Doskonale wiedziała, że nie była najlepsza w bitwie ze swoim raczej smukłym ciałkiem. Zawsze pasywna - atakowała dopiero wtedy, gdy się broniła. Nie chciała też brudzić swojego na razie nieskazitelnego ciała jakimiś bliznami. To byłoby brzydkie. Może i jej siostrzyczka, Niedźwiedzi Kieł, lubiła zadrapania i uznawała je za dowód swojej siły czy innego cosia, ale ona? Ona lubiła być piękna, schludna, lubiła pachnieć jak kwiatki na łące i w ogóle. Nie robiła tego dla kogoś, na pokaz - zwyczajnie dla siebie. Chciała się przecież czuć dobrze ze sobą.
Kiwnęła jej głową. Zauważyła, że niestety Malinka nie podzielała dziś dobrego humoru. Co za pech, a chciała z kimś pogadać - to jest rzadka okazja! W końcu córka Głogowego Cienia najczęściej siedziała cicho i zadowalała się własnym towarzystem. Z Wróbelek to było łatwiejsze, bo to bura samotniczka zadawała jej pytania i słowa jej się nie kończyły. A tutaj? Chociaż Bratkowa sama była małomówna, to nie dogadywała się dobrze z takimi samymi kotami. Śmieszne. Westchnęła i zaczęła iść obok niebieskiej kotki.
Jestem Bratkowa Łąka. A ty? — zapytała, posyłając jej zrelaksowane spojrzenie niebieskich oczu. Na jej futerku nadal było wiele malutkich kwiatuszków, których z siebie nie strzepała. Po chwili wzięła jeden, który był malutką, wiosenną stokrotką, po czym zwróciła się znowu do gromiaczki. — Chcesz kwiatuszka?
_________________
i do not translate into 'one of the boys'
'l
otus flower'  or  'chinita'
and i'd prolly rather nap than wonder, restlessly:

will ya ever be impressed by me?

  Statystyki - lvl: 3 | S: 9 | Zr: 11 | Sz: 8 | Zm: 5 | HP: 80 | W: 40 | EXP: 65/200 | MED.EXP: 0/100
 
Malinowe Chaszcze
Wojownik
On-Leash



Klan:
grom

Księżyce: 75 (V)
Mistrz: Gwieździsta Ścieżka & Błyskająca Gwiazda
Płeć: Kotka
Matka: Czapla Noga
Ojciec: Lśniącooki
Partner: Praca
Ciąża: nie
Multikonta: Krogulczy Szpon, Dębowy Cień [KC], Wysoka Fala [KR], Iskra [S]
Ostrzeżeń:
 2/4/6
Wysłany: 2020-04-09, 13:52   
   Wygląd: Poprzez ciężką pracę, zbudowała potężne mięśnie. Szeroka w barkach, jednocześnie jest dość niska jak na członka Klanu Gromu - jej głowa wchodzi kotu o przeciętnym wzroście pod szyję. Krótka, zadbana i błyszcząca sierść przylega do ciała, eksponując wszystko, co Malina ma do zaoferowania, jednak w jednym miejscu na szyi sierść się kończy, ustępując miejsca bladej, krótkiej bliźnie z dzieciństwa. Złote oczy patrzą ze spokojem, który ukrywa zmęczenie, a krok jest pewny i energiczny. Przy wargach, zaczęły się pojawiać pojedyncze, widoczne dopiero z bliskiej odległości, siwe włoski.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=218008#218008


Smukłe ciało z wyrobionymi dzięki treningowi odpowiednimi partiami mięśni było ładne, ale raczej mało funkcjonalne podczas starcia z bardziej doświadczonym i silniejszym osobnikiem. Kotka idąca obok Maliny również nie szczyciła się wielkimi rozmiarami, złotooka również nie spodziewała się ataku z zaskoczenia, dlatego też lekko rozluźniła stężałe mięśnie, poruszając się bardziej swobodniej, jednak nadal z zachowaniem poważnego wyrazu pyska i chłodnego spojrzenia. Przez moment szły obok siebie w milczeniu, zbliżały się coraz bliżej przejścia na tereny niczyje, chociaż pewno prędzej by było, gdyby odprowadziła kotkę na granicę z Klanem Rzeki, ale... Cóż. O tym pomyślała dopiero wtedy, gdy już widziała Śliskie Skałki.
- Malinowe Chaszcze - przedstawiła się niebieskiej, jako że ona również wyjawiła jej swoje imię. A więc, wojowniczka? Dziwnym było dla córki Czaplej Nogi fakt, że ktoś prawdopodobnie z własnej woli mógłby opuścić tereny rodzimego klanu i szlajać się gdzieś po okolicach. Może po prostu zbyt prędko oceniała Bratkową Łąkę (swoją drogą - bardzo ładne w brzmieniu imię), a ona ruszyła w poszukiwaniu... Czegokolwiek, co można było znaleźć poza terenami klanowymi i co by działało na korzyść klanu?
- Co robiłaś dość daleko od swoich terenów? - zadała pierwsze pytanie, kierując kątem oka wzrok na... Już w sumie znajomą. Obie cały swoje imiona i zapachy i przebywały ze sobą już jakiś czas, dlatego rzeczniaczka doczekała się delikatnego awansu w hierarchii znajomości Maliny. Nadal jednak na pierwszym miejscu będzie klan i służba ku jego chwale. Słysząc pytanie, skierowała na towarzyszkę podróży pytające spojrzenie, mrugając parokrotnie. Mięśnie barków lekko się spięły pod wpływem niespodziewanego, trochę dziwnie brzmiącego pytania, jednak zaraz po chwili przez moment szeroko otwarte oczy ponownie wróciły do przymrużonych. Spojrzała na kwiatek, jaki proponowała jej Bratkowa Łąka. Stokrotka? Nie był to pierwszy lepszy kwiatek, a medykament, nawet pomimo tego, że raczej jej liści ze sobą nie miała. Szkoda.
- Tak... Pewno - odpowiedziała dość niepewnym, trochę podejrzliwym głosem. Nie była przyzwyczajona do aktów dobroci, w Klanie Gromu raczej każdy sobie sam radził i rozmowy ograniczały się do wymian informacji. Spojrzała przed siebie, by skontrolować ich odległość do granicznego przejścia, były praktycznie na miejscu. Pewno trzeba będzie się za niedługo pożegnać, chyba że coś się odmieni.
_________________

I_f e l t_like I won, but I_w a s n' t_ done,---------
the_n i g h t m a r e_repeats itself every_t i m e-

got to keep my calm, and carry on
stay awake until the sun will shine

----------but I'm not so_s t r o n g, and they're not gone
--they're still out there to take what's left of_m i n e
  Statystyki - lvl: 7 | S: 19 | Zr: 13 | Sz: 15 | Zm: 18 | HP: 85 | W: 75 | EXP: 205/600
Stat. Med. - lvl:
7 | MED.EXP: 728/1200
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme Saphic 1.2 created by Sopel & Sklep internetowy | Modified by Foka







Fort Florence











Bleach OtherWorld

SnM: Naruto PBF





Smocze RPG - Smoki Wolnych Stad

HogwartDream



amaimon

vampire-knight

the-avengers