Znalezionych wyników: 12
Wojownicy Strona Główna
Autor Wiadomość
  Temat: Świszczące Trawy - zachód
Migoczące Światło

Odpowiedzi: 233
Wyświetleń: 13105

PostForum: Tereny Klanu Wichru   Wysłany: 2020-10-14, 22:17   Temat: Świszczące Trawy - zachód
Migoczące Światło już myślał, że udało mu się przekonać Rysią Łapę do pozostania w bezpiecznej odległości, więc biegł dalej i nie odwracał się w jego stronę. Dopiero jego obelga sprawiła, że nieco zwolnił i spojrzał się za siebie. No cóż, widocznie syn Pohukującej Sowy nawet nie mógł zrozumieć słów wojownika. Zmrużył oczy i przez jakieś uderzenie serce, patrzył mu się w oczy, jakby starając się przekazać, żeby naprawdę tego nie robił. Czuł jednak, że czas nie pozwalał mu na wiele rozmów i nie powinien tego przedłużać. Wymamrotał coś pod nosem i bez żadnego słowa pobiegł dalej. Może zachowywał się nierozsądnie, ale w tej chwili nie miał głowy do dalszych debat. Najwyżej terminator później odpowie za swoje zachowanie...
Nawet nie zauważył tego, że właśnie spaliło mu się futro. Jego myśli krążyły wokół tego, by jak najszybciej odnaleźć zagubionego kota i wraz z nim zwiać nim ogień całkowicie ich pochłonie. A wiadomo, w momentach, kiedy życie twoich pobratymców wisi na włosku, to w żyłach buzuje adrenalina, która przyćmiewa wszystko inne. Może i teraz czuł coś dziwnego po prawym boku, ale to mogło być praktycznie wszystko, więc nie marnował swoich sił na bezsensowne patrzenie na swe futro.
I wtedy wszystko zaczęło się rujnować. Widział za płomieniami coś jaśniejszego jakby futro kota. Teraz czuł to dokładnie. Lodowa Skóra, jeden ze starszych ich klanu. Na ten widok od razu przyśpieszył. Już wcześniej biegł szybko, ale nie na tyle by terminator za nim nie nadążał. Kocur mógł więc z łatwością usłyszeć, co się działo przy terminatorze. Na cichy trzask, którego naprawdę się nie spodziewał, spiął się i zerknął do tyłu. Nie było to jakieś ciężkie do zauważenia, że zwykle piękny pyszczek terminatora zaczął płonąć.
Rysia Łapo! — krzyknął spanikowany i zatrzymał się wpół kroku. Gwiezdny Klanie, nie wiedział co zrobić. Nie wiedział, co takiego robił ogień, jak bardzo był zły, morderczy. Jego widok, oczywiście, przerażał go, ale nie miał z nim nigdy styczności. Wiedział jednak, że terminator da sobie radę; a raczej musiał dać sobie radę. Jeśli terminator dalej chciał narażać się na niebezpieczeństwo, to proszę bardzo. Niech jednak wie, że wojownik cały czas mu odradzał. Zacisnął zęby i pozostawiając mu tylko spojrzenie, wrócił do ratowania Lodowej Skóry. Znowu wyruszył i wiedząc już gdzie iść, ominął płomienie, by znaleźć się tuż obok starszego.
DASZ RADĘ — kaszlnął od dymu, który znowu zaczął dostawać się do jego płuc. — IŚĆ? — zakończył, jakby jeszcze bardziej się dusząc. Jak ten kot dał radę wytrzymać tu tak długo? Nie miał zielonego pojęcia, ale do gwiezdnych, musiał stąd zwiewać. — Nie dasz... — wymamrotał później i spojrzał porozumiewawczo na terminatora, który oczywiście musiał być obok niego. Mimo że zjarało mu połowę pyszczka i mimo tego, że prawdopodobnie strasznie cierpiał. Głęboko odetchnął, walcząc o jakiś tlen. — Pod-pierajgo oddrugiejstrony — powiedział szybko, wręcz gubiąc słowa. I znowu zacisnął zęby, przytrzymując tracącego siły kocura. Nawet jeśli starszy nie będzie miał sił, to Migocz nie da za wygraną temu ogniu.
  Temat: Świszczące Trawy - zachód
Migoczące Światło

Odpowiedzi: 233
Wyświetleń: 13105

PostForum: Tereny Klanu Wichru   Wysłany: 2020-10-06, 21:06   Temat: Świszczące Trawy - zachód
No to ten. Z dwojga złego znaleźli tego kota i to jeszcze żywego, bo przy okazji usłyszeli jego słabnące odkasływanie. Z tej odległości jego zapach był tak słaby, a ogień dodatkowo go krył, więc nie wiedział niczego więcej, że to był kocur z ich klanu. Migoczące Światło w ogóle nie chciał wierzyć w coś takiego. Nie, nie pozwoli komuś umrzeć na jego oczach... uszach. Biegł szybko, a więc kiedy nagle się zatrzymał, przedarł pazurami trochę trawy. Nie przejmował się tym zbyt bardzo i z paniką spojrzał na terminatora. Nie wiedział co powiedzieć, a w gardle ugrzęzła mu gula. Czuł, że zaraz wymorduje ten ogień, a trzeba powiedzieć, że on zwykle był dosyć taki spokojny. Przełknął ślinę, próbując wykasłać z siebie jakieś zdanie.
J-ja chyba tam pójdę — wysapał, chyba pierwszy raz w życiu się jąkając i odwrócił na chwilę wzrok od terminatora. Nie mógł pozwolić, by młodszy tam biegł, a gdyby sam tego nie zrobił, sumienie dręczyłoby go na wieki. Wyglądało groźnie... ale może wcale tak nie będzie. Może znajdzie jakieś bezpieczne przejście i uda mu się wyciągnąć tego kogoś. — Nie idź za mną, dam radę! — powiedział, a może nawet wykrzyczał, całkowicie irytując się na tę sytuację. A następnie mocno się uśmiechnął. Dzisiaj nie myślał o swojej śmierci, a zawsze się tego tak bał, śmieszne. Tym razem chyba śmierć kogoś innego byłaby dla niego znacznie straszniejsza niż własna.
A następnie... po prostu pobiegł w ogień. Nie zostawiając Rysiej Łapie żadnego spojrzenia. Liczyła się każda sekunda i naprawdę, naprawdę nie chciał, by terminator tym razem przeszkadzał.
  Temat: Świszczące Trawy - zachód
Migoczące Światło

Odpowiedzi: 233
Wyświetleń: 13105

PostForum: Tereny Klanu Wichru   Wysłany: 2020-10-04, 15:16   Temat: Świszczące Trawy - zachód
Może to, co zrobił, było naprawdę nierozsądne, ale w tej chwili nie miał żadnego innego pomysłu na zatrzymanie Stromej Łapy. Zdawał sobie, że obelga nie była w tym miejscu w ogóle potrzebna i nie powinien działać pod wpływem emocji.
To zacznij myśleć, wskakiwanie w ogień nikomu nie pomoże — burknął na słowa kotki. Nie chciał obnosić się tym, że jednak to on był wojownikiem i ona powinna zwracać się do niego z trochę większym szacunkiem. Wiedział jednak, że sam nie zachował się teraz idealnie, więc zwracanie uwagi na takie szczegóły przyniosłoby więcej kłopotów niż korzyści.
Zamknął oczy i odetchnął głęboko, by się uspokoić, a wtedy stało się coś dosyć mu nieoczekiwanego. Walnięcie ogona Stromej Łapy i jej słowa były dla niego niczym trzaśnięcie biczem. Pochylił głowę skonsternowany i nic więcej jej nie odpowiedział. Może rzeczywiście nie powinien nic mówić i nie wychylać się przed rząd, skoro i tak nie miał takiego autorytetu, jak Popielate Niebo.
Odwrócił od terminatorki wzrok, który przeniósł na Rysią Łapę. Kiedy zatrzymywał Stromą Łapę, nie bardzo wiedział, o czym ten rozmawiał z wojownikiem. W tej sytuacji brakowało im tylko kompletnego pożarcia się. Nie odzywał się już wcale i tylko skinął głową czarnemu. Zgadzał się z tym, że wysłanie go do obozu jest najlepszym pomysłem. Pamiętał jednak o tym, że nie może zostawić Rysiej Łapy samego, jeśli działoby się coś poważniejszego. Na razie jednak trzymał się tego, że ostrzeganie członków klanu nie będzie ich priorytetem.
Chodź, idziemy — mruknął do terminatora i nie przeciągając dłużej, ruszył w swoją stronę. Wiedział, że ta odległość od płonącej trawy była mniej więcej wystarczająca na tyle by się nie poddusili. Miał nadzieję, że szybko znajdą zagubionego kota i nie będzie potrzeby wchodzenia po niego w ogień. Nie chciał też spotkać spalonego trupa, więc wytężył wszystkie zmysły.
  Temat: Świszczące Trawy - zachód
Migoczące Światło

Odpowiedzi: 233
Wyświetleń: 13105

PostForum: Tereny Klanu Wichru   Wysłany: 2020-10-03, 23:24   Temat: Świszczące Trawy - zachód
Nie odpowiedział na uwagę Popielatego Nieba, najwyraźniej nie chcąc wdawać się w niepotrzebne zaczepki. Nie myślał, okej? Kompletnie nie myślał. Nie był typem kota, który potrafił przewodzić i przy takim zagrożeniu nie potrafił chłodno myśleć. W myślach dziesięć razy się walnął, mówiąc sobie, że jest wojownikiem i musi się ogarnąć. Tym bardziej że wszystko działo się tak szybko.
Skinął głową na propozycję wojownika i zaczął iść dalej za nim. Wtedy wyczuł silny zapach dobiegający od strony ognia. Kot. To na pewno był kot. Przełknął ślinę w przerażeniu. Co, jeśli to było jakieś bezbronne kocię, które samo wybiegło z obozu? Obejrzał się dookoła, szukając reakcji innych. Stromizna zaczęła coś gadać, że miał wskoczyć w ogień. Nie, kompletnie się nie zgadzał, ale nie chciał się jakoś otwarcie sprzeciwiać. Burknął coś cicho pod nosem, nie chcąc się pchać w ogień, ale ta widocznie nie miała więcej rozumu w głowie od niego i sama tam pobiegła. W porywie chwili ruszył za nią biegiem, a że był szybszy, to stanął jej na drodze. A jeśli kotka go ominęła, to spróbował ją powalić na ziemię, by ta nie biegła dalej.
Głupia — warknął i głębiej oddychając, próbował zebrać myśli. Już w tej odległości naprawdę źle się oddychało. Wiatr wiał w ich stronę, więc ogień nie rozprzestrzeniał się w stronę obozu, jedyna ulga. Ale biegnięcie w jego stronę bez żadnego planu było tak strasznie nie rozsądne, że nie potrafił zrozumieć, jak taka ogarnięta kotka jak Stroma Łapa mogła na to wpaść. — Idziemy wszyscy — mruknął, spoglądając na wojownika, doszukując się zrozumienia z jego strony. — I tak musimy dojść do obozu, a ogień jest na drodze do niego. Jeśli tam naprawdę jest kot, to zobaczymy go, jak będziemy obchodzić dookoła.
Stroma Łapo, Popielate Niebo, pójdźcie od strony drzew. Tylko uważajcie, bo jak się zajmą ogniem, to ciężko będzie z nich wyjść. My z Rysią Łapą pójdziemy od drugiej strony... I jeśli zacznie wiać w drugą stronę, to ktoś z nas musi pobiec do obozu — odetchnął, wyrzuciwszy z siebie masę słów i spojrzał na towarzyszy, doszukując się jakiegokolwiek sprzeciwu. — Może być?
  Temat: Świszczące Trawy - zachód
Migoczące Światło

Odpowiedzi: 233
Wyświetleń: 13105

PostForum: Tereny Klanu Wichru   Wysłany: 2020-10-03, 13:56   Temat: Świszczące Trawy - zachód
Kiedy w czwórkę wychodzili na patrol, nic nie wskazywało na to, że mogłoby stać się coś złego. Wciąż było sucho, ale chyba większość kotów już się do tego przyzwyczaiła. Oczywiście, że nie był to dobry znak, w tym czasie podobno miało robić się coraz zimniej, a było kompletnie na odwrót. Miał nadzieję, że szybko się to skończy i będą mieli jeszcze czas na przygotowanie się do Pory Nagich Drzew.
Podczas ich drogi jak zwykle nie mówił zbyt wiele, skupiając się na dzisiejszym zadaniu.
Szybko dobiegła go nieprzyjemna woń, która kojarzyła mu się jedynie z Grzmiącą Ścieżką. Z tym że to nie mogła być ona. Przez myśl przeszło mu, że może jakiś potwór zszedł ze swojej ścieżki i wjechał na teren ich klanu. Ale to również nigdy się nie działo. A zapach z każdym uderzeniem serca stawał się coraz silniejszy. Odetchnął głębiej i mrużąc oczy, spojrzał na Rysią Łapę, który odkaszlnął. Sam się przed tym powstrzymywał, ale to oznaczało, że nie tylko on to czuje. Przeniósł więc wzrok na Stromą Łapę, która patrzyła na coś za nim. Powoli odwrócił głowę w tę stronę i na ten widok, spiął się.
Miał ochotę się popłakać. Totalnie. Nie dość, że przez ostatnie księżyce cudem znajdywali zwierzynę do wyżywienia wszystkich, tak teraz niewątpliwie zaatakować ich postanowił zabójczy żywioł. To nie był odpowiedni moment na takie rzeczy.
No — stęknął, przełykając ślinę. Znowu odetchnął, ale kiedy to zrobił, akurat zawiał gorący wiatr. Zamrugał kilka razy i już nie potrafiąc się powstrzymać, odkaszlnął. Och, było naprawdę źle — Nie możemy pozwolić, żeby przeszedł do obozu — powiedział cicho, ale na tyle, by reszta kotów go usłyszała. Nie mógł się przyznać, że jego mózg aktualnie całkowicie się wyłączył, próbując przetworzyć to wszystko, co się działo. Wypalił więc z czymś oczywistym.
  Temat: Jasne Skały
Migoczące Światło

Odpowiedzi: 158
Wyświetleń: 9931

PostForum: Tereny Klanu Wichru   Wysłany: 2020-09-13, 20:46   Temat: Jasne Skały
Cóż, chyba przesyłał jakieś telepatyczne fale, które zaprowadzały zwierzynę do Białego Puchu. Nie zamierzał jednak się poddawać, bo no co! Przecież nie wróci do obozu bez zwierzyny. Chociażby gdyby jakąś małą myszkę upolował, to przynajmniej ktoś się naje. Tak więc nie poddawał się i trochę zwalniając, wytężył przy tym jeszcze bardziej zmysły. Skupił się na tym jednym celu, by tylko nic go nie rozproszyło i skorygował swoją pozycję, by iść idealnie pod wiatr.
Jak wcześniej, szedł z ciężarem ciała przeniesionym na tylne łapy, a grzbietem w równej linii z ogonem oraz łbem. Jeszcze tylko podniósł troszkę wyżej koniuszek ogona, bo ten zaczął mu już opadać.
  Temat: Jasne Skały
Migoczące Światło

Odpowiedzi: 158
Wyświetleń: 9931

PostForum: Tereny Klanu Wichru   Wysłany: 2020-08-25, 18:08   Temat: Jasne Skały
Wróbel, który przeleciał nad jego głową, wydawał się w ogóle nie ruszać, więc zrobił sobie nikłą nadzieję, że uda mu się go złapać. I nawet jeśli wiedział, że znajdował się w dosyć niedostępnym dla niego miejscu, obserwował go. Dopiero kiedy ten odleciał, odetchnął cicho, godząc się z tą małą porażką i wrócił do dalszego przemierzania terenu.
Wciąż szedł nisko na łapach w przeciwną stronę, niż wiał wiatr. Jego ciężar pozostał na tylnych łapach, a głowę obniżył, by ponownie była na równi z grzbietem oraz ogonem. Jeszcze bardziej się skupił, by przez swoją nieuwagę, nie zrobić przypadkiem jakiegoś błędu.
  Temat: Jasne Skały
Migoczące Światło

Odpowiedzi: 158
Wyświetleń: 9931

PostForum: Tereny Klanu Wichru   Wysłany: 2020-08-19, 22:02   Temat: Jasne Skały
Nie miał aż tak wielkiego szczęścia, jak Biały Puch, nawet jeśli i jej nic nie dopisywało. Przynajmniej tego nie zauważył, że niczego nie znalazł. Normalka, można było powiedzieć. Wciąż szedł pod wiatr, delikatnie korygując swoją pozycję, by znajdować się w tej najodpowiedniejszej. Nie podnosił się ani nie obniżał, tak by nie dotykać swoim brzuchem ziemi, nie wydać przypadkiem jakiegoś dźwięku i pozostawać jak najmniej widocznym. Jego ciężar wciąż znajdował się na tylnych łapach, natomiast jego grzbiet wciąż pozostawał w równej pozycji z głową. Z nadzieją na powodzenie, starannie przeczesywał każdy kawałek ziemi.
  Temat: Jasne Skały
Migoczące Światło

Odpowiedzi: 158
Wyświetleń: 9931

PostForum: Tereny Klanu Wichru   Wysłany: 2020-08-14, 14:54   Temat: Jasne Skały
Jak zwykle, wczesnym rankiem wyruszył na polowanie. Jako że było to obowiązkiem, do którego już dawno się przyzwyczaił, nie ociągał się. Kiedy zatrzymali się na Jasnych Skałkach, uśmiechnął się i skinął kotce głową, również życząc powodzenia podczas polowania. Każda pozytywnie upolowana zwierzyna była na wagę złota, więc dobrze byłoby, gdyby każdy z nich miał dzisiaj szczęście.
Następnie widząc, że reszta kotów już ruszyła, odbił w innym kierunku, pamiętając o tym, że powinien iść pod wiatr. Ugiął łapy, tak by znajdywać się nieco ponad ziemią i swój ciężar przeniósł na te tylne. Ogon podniósł wyżej i zrównał go z grzbietem oraz głową. Nie zastanawiając się dłużej, mocniej wyczulił zmysły i w poszukiwaniu piszczków, zaczął iść przed siebie.
  Temat: Minione nieobecności
Migoczące Światło

Odpowiedzi: 2271
Wyświetleń: 108094

PostForum: Organizacja   Wysłany: 2020-07-10, 21:53   Temat: Minione nieobecności
Konta: Migoczące Światło, Głuszcowa Łapa, Koperek
Termin: na razie do 19.07
  Temat: Adopcje porzuconych kont
Migoczące Światło

Odpowiedzi: 745
Wyświetleń: 103279

PostForum: Mioty i Adopcje   Wysłany: 2020-04-19, 17:46   Temat: Adopcje porzuconych kont
Dobry. Chciałabym zaadoptować Głuszec z Gromu, zgoda na multi oraz od rodziców jest :<3:
  Temat: Kocięta w Klanie Wichru [NPC]
Migoczące Światło

Odpowiedzi: 28
Wyświetleń: 2797

PostForum: Mioty i Adopcje   Wysłany: 2020-02-04, 11:41   Temat: Kocięta w Klanie Wichru [NPC]
Witam serdecznie,
takie pytanko, bo patrząc na ilość miejsc to huhuhu, czy mogę dołączyć do miotu?
 
Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme Saphic 1.2 created by Sopel & Sklep internetowy | Modified by Foka







Fort Florence











Bleach OtherWorld

SnM: Naruto PBF





Smocze RPG - Smoki Wolnych Stad

HogwartDream



amaimon

vampire-knight

the-avengers