Znalezionych wyników: 287
Wojownicy Strona Główna
Autor Wiadomość
  Temat: Rów
Jaskółka

Odpowiedzi: 114
Wyświetleń: 6640

PostForum: Topiołki   Wysłany: 2020-06-19, 02:13   Temat: Rów
O-oh — wymsknęło jej się, gdy usłyszała wiadomość, że w wodzie w istocie wodne lisy, czy inne drapieżniki. Momentalnie odechciało jej się tam iść i uczyć czegokolwiek, bojąc się że, znając swoje szczęście, trafi na któregoś z nich i nie dość, że sama będzie w niebezpieczeństwie, to jeszcze narazi Tonące Słońce! Poczuła się nieco spokojniejsza, gdy kocur stwierdził, że żadnego niebezpieczeństwa tutaj nie widział, ale z tyłu głowy ciążyła jej myśl, że to, że samotnik nic nie widział, to nie znaczy, że tego nie ma.
A jak one wyglądają? — zapytała niepewnie, chcąc się dowiedzieć, czego ewentualnie się wystrzegać, nawet jeśli domyślnie zaprogramowaną miała ucieczkę przed każdym nieznajomym zwierzęciem, które okazać się mogło drapieżnikiem. Lepiej jednak wiedzieć czego unikać NA PEWNO, czyż nie?
To nie brzmi aż tak źle... — stwierdziła błyskotliwie. Trochę ją to podniosło na duchu, choć w dalszym ciągu bała się, że i w pływaniu okaże się być beznadziejna i tylko sprawi Toniowi problem.
  Temat: Rów
Jaskółka

Odpowiedzi: 114
Wyświetleń: 6640

PostForum: Topiołki   Wysłany: 2020-06-17, 12:28   Temat: Rów
Jaskółka natomiast nie zamierzała wracać w okolice Osiedla już nigdy. Panicznie bała się tego, że mogłaby natrafić na ojca swoich kociąt, a ponadto, było to stosunkowo niedaleko klanu Gromu, którego także unikała jak ognia. Tutaj, choć zdecydowanie nie było najbezpieczniej, czuła się najlepiej i nie chciała się stąd wynosić, choć rzecz jasna zamierzała wdawać się z córkami w dyskusje, gdyby zdecydowały odejść w tamte rejony. Nie chciała ich kontrolować, ale ze wszystkich możliwych miejsc, nie mogła pozwolić na to, by udały się akurat w tamte rejony.
A w wodzie nie ma takich... w-wodnych lisów na przykład? Albo innych drapieżników? — zapytała, bo nie byłaby sobą, gdyby się czegoś nie obawiała w całym tym pomyśle. Nie wiedziała, co może czaić się w wodzie, nie wiedziała, czy nie ma tam jakichś ogromnych, drapieżnych ryb, czy czegoś w tym rodzaju, więc wolała się dopytać, mając nadzieję, że kocur jej nie wyśmieje. Po prostu była panikarą. Po tym wszystkim co przeszła, prawdopodobnie każdy na jej miejscu by był.
  Temat: Rów
Jaskółka

Odpowiedzi: 114
Wyświetleń: 6640

PostForum: Topiołki   Wysłany: 2020-06-16, 13:11   Temat: Rów
Nad głową Jaskółki czarne, czy wręcz burzowe chmury kłębiły się dość często. Goniły ją demony przeszłości, złe wspomnienia i nie do końca radziła sobie z rzeczywistością. Nie potrafiła przetrawić tego, co się działo, tego że jej córki były dorosłe i męczyło ją to, zadręczała się tym. Chwila odpoczynku od tego wszystkiego, ten krótki moment rozmowy z Tonącym Słońcem pozwolił jej o tym zapomnieć, przynajmniej na te kilka uderzeń serca. Wystarczyło zająć się czymś innym. Niestety, nieczęsto miała ku temu okazję.
W-wspinać się chyba troszkę umiem. Ale od wody raczej trzymałam się z daleka — odparła. Nawet jeśli miała bliższy kontakt z wodą w swoim życiu, to jeszcze za czasów, gdy mieszkała u ludzi i z jakiegoś powodu uznali, że ją wykąpią. Nie było to zbyt przyjemne doświadczenie, ale skoro Tonące Słońce twierdził, że mogło się to kiedyś przydać, to dlaczego by nie spróbować...?
  Temat: Rów
Jaskółka

Odpowiedzi: 114
Wyświetleń: 6640

PostForum: Topiołki   Wysłany: 2020-06-12, 23:49   Temat: Rów
Uśmiechnęła się szczerze na słowa kocura i poczuła, jak jej serce na moment przyspieszyła. Uznała, że było to spowodowane ekscytacją, bo w końcu pierwszy raz od bardzo dawna miała ochotę przeżyć jakąś przygodę! Nawet jeśli nie było to nie wiadomo co, a jedynie oglądanie kaczek, to cieszyła się, że mogła zrobić coś innego, poza bezmyślnym pałętaniem się po okolicznych terenach i zamartwianiem dosłownie wszystkim. Taka miła alternatywa, w dodatku w doborowym towarzystwie.
Nie — odpowiedziała bez najmniejszego problemu, po chwili zdając sobie sprawę z tego, że może mimo wszystko nie powinna zdradzać takich informacji? To, że Tonące Słońce wydawał się być godnym zaufania kocurem o dobrym sercu nie oznaczało, że nie mógł udawać i nie zdecyduje się wykorzystać tego przeciwko Jaskółce.
Skarciła się w myślach. Głupia. On przecież taki nie jest i doskonale to wie! Skąd więc ta paranoja?
  Temat: Pierzasty Las
Jaskółka

Odpowiedzi: 165
Wyświetleń: 13792

PostForum: Leśne Ostępy   Wysłany: 2020-06-12, 23:39   Temat: Pierzasty Las
Jak się jej zapytasz, to koniecznie zdaj mi relację. Chętnie spędzę trochę czasu z wami wszystkimi. Tak jak wtedy, gdy byłyście takie malutkie — odpowiedziała, uśmiechając się, a przy ostatnim zdaniu westchnęła, nieco rozmarzona. Doskonale pamiętała czasy, kiedy jej maluszki były... cóż, małe i miała je tylko dla siebie, cały czas przy sobie. I wszyscy spędzali ze sobą czas. Cały czas. I nikogo nie brakowało, byli wszyscy w piątkę.
Gdyby tylko udało im się spędzić trochę czasu w trójkę, tak rodzinnie, Jaskółka byłaby wniebowzięta. Nie zamierzała rzecz jasna Wróbelek do tego zmuszać, bo mijałoby się to z celem, ale... byłaby szczęśliwa, gdyby jednak córka zrezygnowałaby z jednego spotkania ze swoją przyjaciółką na rzecz rodziny. Nie musiała tego robić, ale miło by było, gdyby zrobiła. Choć raz.
I tak samotniczka szła u boku Bogatki w milczeniu, nie wiedząc, o czym jeszcze mogłaby z nią rozmawiać. Dlaczego? Dlaczego były sobie tak... obce, że nawet nie miały o czym ze sobą porozmawiać? Czy to było normalne, że w pewnym momencie tak się działo? A może to była kwestia tego, jak okropną matką była...?
  Temat: Pierzasty Las
Jaskółka

Odpowiedzi: 165
Wyświetleń: 13792

PostForum: Leśne Ostępy   Wysłany: 2020-06-10, 18:53   Temat: Pierzasty Las
Związek przyczynowo-skutkowy. Jaskółka wychodziła, ponieważ jej córek nie było w norze i nie miała co robić. Nie chciała czekać na ich powrót jak ten pies, by wtedy wybłagać, by poświęcały jej choć chwilę, bo... cóż, gdyby chciały, to by po prostu zostały i z nią porozmawiały prawda? Nie chciała zmuszać córek do swojego towarzystwa, ani nie chciała ich zamartwiać tym, że jest jej z tego powodu przykro, bo nie o to jej chodziło. Nie chciała ich brać na litość, chciała im dać wolność i pozwolić im być dorosłymi, którymi zresztą były.
Oczywiście. Jak już to przemyślisz, to daj mi znać — odparła spokojnie, nie zamierzając na Bogatkę naciskać. Jeśli będzie w okolicy wichrowych terenów to prawdopodobnie przekaże Fiołkowemu Świtowi, że córka chce sprawę przemyśleć i poinformuje go tak szybko, jak tylko dostanie informację zwrotną, ale szanse na to, że uda jej się spotkać akurat tego wojownika przy pojedynczej wycieczce były jakieś nikłe, a nie chciała go ciągnąć na granicę tylko po to, by powiedzieć że przyjdzie kiedy indziej. Nie chciała mu przeszkadzać, w końcu miał swoje życie, obowiązki, rodzinę.
Mam nadzieję, że sobie pojadłaś — mruknęła, uśmiechając się do koteczki. Nie musiała otrzymywać odpowiedzi, skąd Bogatka posiadła taką wiedzę, ale poczuła niewyobrażalną ulgę, gdy dowiedziała się, że to nikt inny, a Tonące Słońce ją tego nauczył. Kamień z serca. — Może. Musiałabyś się jej o to zapytać.
  Temat: Szare Topole
Jaskółka

Odpowiedzi: 148
Wyświetleń: 9205

PostForum: Topiołki   Wysłany: 2020-06-10, 18:38   Temat: Szare Topole
N- T-tera już tak — odpowiedziała smętnie, kładąc po sobie uszy. Początkowo chciała zaprzeczyć, ale przypomniała sobie, że przecież teraz zostały się tylko we trzy i we trzy mają właśnie imiona od ptaków. Mech i Modrzew mieli imiona od zupełnie innych rzeczy, ale no, ich już nie było. Nadal nie potrafiła się z tym do końca pogodzić. Ból po stracie synów był zdecydowanie mniejszy - nie płakała już po nocach, nie szukała Meszka paranoicznie, pomimo tego, że nikt go nie widział, ani nie mogła złapać żadnego tropu, ale nadal nie potrafiła tego zrozumieć. Syn co prawda nigdy nie był za blisko z rodziną, nie słyszała o tym, by miał jakąś dobrą relację z siostrami, czy sama też nie spędzała z nim dużo czasu, bo nigdy go nie było, ale teraz, kiedy nie było go w ogóle, pluła sobie w brodę, że nie poświęciła mu tyle czasu, ile mogła. Co jeśli to przez nią uciekł? Przez to, że nie zdołała ochronić wtedy Modrzewia, przez to, że nie była tak dobrą matką? Z tym nie potrafiła się pogodzić. Z tym, że nie podołała.
Nic nie odpowiedziała na wywód na temat tego, że kocica tak naprawdę nie wie, czy Wróbelek jest jej przyjaciółką. Jedynie uśmiechnęła się delikatnie i kiwnęła głową. Sama nie miała przyjaciół, więc ciężko jej było stwierdzić, czy dwie kocice faktycznie nimi są, czy nie, ale cieszyła się, że Wróbelek znalazła sobie kogoś, z kim się dogaduje, nawet jeśli ją samą to boli, bo ma o wiele mniej córki dla siebie.
Cz-często nawet nie zauważam, że przechodzę przez ulicę — odparła niepewnie, blado się uśmiechając. Spacerowała... dużo, ale niewiele z tych spacerków faktycznie pamiętała. Przez większość czasu była po prostu zamyślona i nie zwracała uwagi na to, co się dzieje. — N-nie ma tyle towarzystwa ile w klanie, a-ale chyba i tak jest całkiem w porządku. Nie n-narzekam — dodała po chwili. Już przeżyła w swoim życiu pościgi i wybuchy, i chyba na razie jej wystarczyło. Trochę spokoju też było okej.
  Temat: Rów
Jaskółka

Odpowiedzi: 114
Wyświetleń: 6640

PostForum: Topiołki   Wysłany: 2020-06-10, 18:22   Temat: Rów
J-jeśli masz chwilkę i to nie będzie problem, to chętnie bym się tam przeszła — odparła nieco nieśmiało, ale z uśmiechem na pyszczku. Odzwyczaiła się od spędzania czasu z kimkolwiek. Raczej zdarzało jej się chwilkę z kimś porozmawiać i wrócić do siebie, albo w ogóle spacerowała samotnie, toteż wizja towarzystwa była dość przyjemna, tym bardziej że jej towarzyszem miał być Tonące Słońce, któremu ufała i którego lubiła. Kocur miał tyle okazji, by zrobić krzywdę jej lub jej córkom, a mimo tego tego nie zrobił, pomimo tego, że zdobył już ich zaufanie, więc chyba oznaczało to, że złym kotem nie był i nie musiała do niego podchodzić jak do jeża, prawda? Przynajmniej tak to sobie tłumaczyła, powstrzymując tę paranoiczną część siebie przed paniką względem burego kocura.
  Temat: Rów
Jaskółka

Odpowiedzi: 114
Wyświetleń: 6640

PostForum: Topiołki   Wysłany: 2020-06-05, 00:49   Temat: Rów
Czy Lawenda w ogóle miała powód do zazdrości? Średnio. Jaskółka na ten moment nie myślała o partnerze. Ba! Nie wiedziała, czy była w ogóle w stanie się jeszcze kiedykolwiek zakochać, czy potrafiłaby znowu tak komuś zaufać jak zaufała ojcu swoich dzieci. Wiedziała, że nie chciałaby mieć już więcej kociąt. Nie potrafiła odpowiednio zadbać o pierwszy miot i była pewna, że nie podołałaby także i w przypadku drugiego, jednak o to się tymczasowo martwić nie musiała i prawdopodobnie zostanie tak już do końca. I odpowiadało jej to. Nie potrzebowała w swoim życiu nikogo poza Wróbelek i Bogatką. Chciała po prostu mieć do kogo otworzyć pysk, kiedy córek nie ma w pobliżu, czyli całkiem często.
Oh, nie mogę się doczekać! — odparła entuzjastycznie na wzmiankę o małych kaczątkach. Lubiła wszystko co małe i nawet myszki zabijała z wyrzutem sumienia. Oglądanie małych kaczuszek musiało być super! — Nie widziałam. Robią to jakoś fajnie?
  Temat: Rów
Jaskółka

Odpowiedzi: 114
Wyświetleń: 6640

PostForum: Topiołki   Wysłany: 2020-06-04, 01:28   Temat: Rów
Uśmiechnęła się nieśmiało na odpowiedź Tonącego Słońca. Jeśli to nie był problem, a kocur był pewien, że tej Lawendzie nie będzie to przeszkadzać i chętnie ją pozna, to... hm, czemu by nie spróbować? Skoro jej córki miały jakieś swoje towarzystwo, to dlaczego ona miałaby nie spróbować? Warto mieć kogoś, do kogo można otworzyć pysk, nawet jeśli Jaskółka nie była zbyt skora do poznawania kotów, tym bardziej klanowych. Skoro jednak Tonące Słońce mówił, że tej konkretnej kocicy nie musiała się bać, to no, przynajmniej spróbuje.
Oh, właśnie się zastanawiałam, co to jest. Myślisz, że złożą tu jajka i pojawią się małe kaczątka? — zapytała, brnąc w temat, który rozpoczął sąsiad. Widziała już kilka razy jakieś dziwne gniazda, jednak nie była w stanie stwierdzić, do jakich ptaków one należą i czy nie są one opuszczone, a tu proszę bardzo. Ich okolica się rozrastała i jakkolwiek żyła swoim życiem. Niesamowite.
  Temat: Borsucze Pagórki
Jaskółka

Odpowiedzi: 89
Wyświetleń: 6730

PostForum: Topiołki   Wysłany: 2020-06-04, 01:22   Temat: Borsucze Pagórki
Córeczko... — rzuciła w kontrze, uśmiechając się do córki, z przymrożonymi oczami. To nie tak, że w nią nie wierzyła, bo starała się wierzyć jak tylko mogła. Po prostu się martwiła i bała się, że Wróbelek mając jedynie wiedzę teoretyczną na temat walki może sobie nie dać rady. I to zajmowało zdecydowaną część myśli Jaskółki. Nawet jeśli jej dzieci zawsze będą dla niej najlepsze, to, cóż, drapieżniki i inni samotnicy, czy nie daj boże klanowe koty zawsze będą straszne.
Jeśli kiedykolwiek będziesz mamą, to zrozumiesz — westchnęła, ale nie z pretensją, a ze spokojem. Zdecydowanie łatwiej było powiedzieć "nie martw się", niż faktycznie się do tego zastosować i Jaskółka była pewna, że Wróbelek by to zrozumiała, gdyby była mamą, czego jej z całego serca życzyła, jeśli tylko zechciałaby założyć swoją własną rodzinę. Kocięta, choć samotniczka zdecydowanie nie była na nie gotowa i ich nie planowała, były najlepszym co ją w życiu spotkała i jeśli tylko któraś z jej córek będzie chciała doświadczyć macierzyństwa, to będą mogły liczyć na pełne wsparcie ze strony mamy.
Przy Topiołkach. Tak niedaleko Wysokich Traw. Uważaj proszę.
  Temat: Rów
Jaskółka

Odpowiedzi: 114
Wyświetleń: 6640

PostForum: Topiołki   Wysłany: 2020-06-02, 00:47   Temat: Rów
Ah, rozumiem — mruknęła, kiwając głową. Więc mieli raczej... "biznesowe" relacje, niż faktycznie się przyjaźnili. Nie była to za bardzo jej sprawa, ale miała nadzieję, że wichrowa Medyczka podzieli się z kocurem swoją wiedzą i trochę go poduczy. Wówczas nie będzie musiała się włóczyć z córkami po granicach, a będzie miała "lekarza rodzinnego" pod ręką. Było to troszkę samolubne, ale chyba każdemu czasem się zdarza, prawda?
Oh, nie chcę sprawiać problemu! — zaparła się, czując, jakby inicjacja spotkania między nią, a kocicą z klanu Wichru była dla Tonącego Słońca dodatkowym problemu, a ona nie chciała być kulą u łapy dla nikogo. No bo co wichrowa kocica miałaby robić tutaj, na ziemiach niczyich? No właśnie! Na pewno musiałby ją tutaj specjalnie sprowadzać i zapraszać, a po co..? Dla jednej Jaskółki. Nah, za duży problem.
  Temat: Szare Topole
Jaskółka

Odpowiedzi: 148
Wyświetleń: 9205

PostForum: Topiołki   Wysłany: 2020-06-02, 00:38   Temat: Szare Topole
Jaskółka nie wystraszyła się Bratkowej Łąki dlatego, że ta była straszna. Wystraszyła się jej, ponieważ była i się do niej odezwała, czyli najprawdopodobniej czegoś chciała, a pierwszą rzeczą, która przyszła do głowy samotniczki było to, że przekroczyła granicę i czeka ją za to kara. Na szczęście mogła odetchnąć z ulgą, gdy dowiedziała, że to nie jest granica niebieskiej kocicy. Ale czy w takim razie była to granica kogoś innego...? Nie, niemożliwe. Przecież klany nie mogły wchodzić na swoje tereny.
J-jaskółka — także się przedstawiła kiwając głową. Na następne słowa rzecznej kocicy zaniemówiła na chwilkę. Potrzebowała chwilki, żeby kuleczki w jej głupiutkiej głowie się dotknęły.
T-tak, to moja córka. Jesteś jej p-przyjaciółką? — zapytała, a na jej przestraszony pyszczek wkradł się delikatny uśmiech. Wątpiła w taki zbieg okoliczności, ale naprawdę chciałaby poznać kota, który jest dla jej córki najbliższy. Inna sprawa, że liczyła na to, iż to bura jej przedstawi swoją przyjaciółkę, ale... poznanie się w taki sposób też miało swój urok.
  Temat: Pierzasty Las
Jaskółka

Odpowiedzi: 165
Wyświetleń: 13792

PostForum: Leśne Ostępy   Wysłany: 2020-06-01, 11:37   Temat: Pierzasty Las
W takim razie co robisz cały ten czas, kiedy cię nie ma? — zapytała właściwie odruchowo, natychmiast się za to karcąc. Pamiętała rozmowę z Fiołkowym Świtem, starała się tak nie dawać po sobie poznać, że jest nadopiekuńcza, ale to się działo samoczynnie. — Przepraszam, nie musisz odpowiadać — dodała szybko, nim córka zdążyła odpowiedzieć. Oczywiście, że mimo wszystko chciała wiedzieć, co robi Bogatka gdy jej nie ma. Bała się o nią, nie wiedziała co się z nią wtedy dzieje, ale kotka nie musiała jej tego mówić. Nie musiała jej się spowiadać, jeśli nie chciała, a biorąc pod uwagę jej dość krótkie i konkretne odpowiedzi, raczej na pewno nie chciała. Ugh.
Gdyby był groźny, nie pozwoliłabym mu na ciebie choćby spojrzeć, skarbie. Jeśli chcesz, żeby cię nauczył, to z nim porozmawiam. I oczywiście pójdę z tobą — odpowiedziała, uśmiechając się ciepło do córeczki. Nie zamierzała zabierać ze sobą Wróbelek, jeśli ta wolała uczyć się ze swoją przyjaciółki, choć brakowało jej spędzania czasu we trójkę, jak rodzina, którą, miała wrażenie, że powoli przestawały być.
A skąd- — przerwała w połowie. Nie mogła przecież o wszystko wypytywać. — Chętnie. Wróbelek już uczyłaś? — zapytała z bladym uśmiechem na pyszczku.
  Temat: Rów
Jaskółka

Odpowiedzi: 114
Wyświetleń: 6640

PostForum: Topiołki   Wysłany: 2020-06-01, 11:23   Temat: Rów
Przykro mi — powiedziała jedynie, nie wiedząc do końca jak inaczej mogłaby zareagować. Ona swoją matkę zdążyła poznać i nie była to najprzyjemniejsza kocica na świecie. Zdecydowanie wolała żyć bez niej niż z nią, ale Tonące Słońce swojej rodzicielki tak naprawdę nie znał, więc czy słusznie zrobiła zakładając, że los uratował go przed złem? W końcu Jaskółki nie uratował przed kocurami z gromu, nie uratował przed jej pierwszą miłością... Zrobiło jej się głupio.
Nie wiedziałam że znasz ją osobiście. Uczyła cię? — zapytała, myśląc że kocur znał jedynie imię i jakiś jej względny opis z czasów, gdy jeszcze żył w klanie. Teraz jednak brzmiał tak, jakby znał kocicę dość dobrze i żyli w przyjaznych stosunkach.
Oh, faktycznie brzmią jak dobre koty! Chciałabym poznać którego z nich — mruknęła, uśmiechając się delikatnie. Faktycznie te koty nie brzmiały jak jakieś straszne osobliwości, jednak czy Jaskółka faktycznie byłaby w stanie się z kimś z nich zaprzyjaźnić?
 
Strona 1 z 20
Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme Saphic 1.2 created by Sopel & Sklep internetowy | Modified by Foka







Fort Florence











Bleach OtherWorld

SnM: Naruto PBF





Smocze RPG - Smoki Wolnych Stad

HogwartDream



amaimon

vampire-knight

the-avengers