Znalezionych wyników: 48
Wojownicy Strona Główna
Autor Wiadomość
  Temat: Nieobecności
Czereśniowa Gałązka

Odpowiedzi: 48
Wyświetleń: 58297

PostForum: Organizacja   Wysłany: Wczoraj 20:42   Temat: Nieobecności
czereśniowa gałązka
przedłużam nieobecność jeszcze do piątku :((
  Temat: Nieobecności
Czereśniowa Gałązka

Odpowiedzi: 48
Wyświetleń: 58297

PostForum: Organizacja   Wysłany: 2020-10-16, 13:51   Temat: Nieobecności
czereśniowa gałązka
tak gdzieś do środy, i guess, mam nawał pracy w szkole D:
  Temat: Szare Brzozy
Czereśniowa Gałązka

Odpowiedzi: 130
Wyświetleń: 9037

PostForum: Topiołki   Wysłany: 2020-10-08, 20:22   Temat: Szare Brzozy
Mimo woli pokraśniała nieco, słysząc komplement kocura — było to silniejsze od niej. Zawsze bardzo lubiła swoje imię, równie ładne i eleganckie, jak ona sama. — A dziękuję — odpowiedziała zdawkowo, zaszczycając Płomyka cieniem uśmiechu. Spokojnie wysłuchała jego opowieści, do czasu do czasu kiwając głową. Tak, mniej więcej tego się spodziewała. Dobrze dla kocura, że był ciekaw świata i nie pozostawał ignorantem i dobrze, że najwyraźniej wiedział, gdzie było jego miejsce. Domyślała się, że być może któryś z klanowych kotów, które Płomyk spotkał, nauczył go tego. — Spotkałeś kogoś z Rzeki? — dopytywała dalej. Może udało mu się nawet poznać kogoś z jej rodziny? Nie, żeby to akurat było jakoś specjalnie trudne, jej rodzina była dosyć duża. Cóż, była. Heh.
  Temat: Brzęczące Trzciny
Czereśniowa Gałązka

Odpowiedzi: 121
Wyświetleń: 6442

PostForum: Łan Rzepaku   Wysłany: 2020-10-08, 17:45   Temat: Brzęczące Trzciny
Czereśnia nie miała zamiaru współczuć Wieczorowi, nie miała zamiaru okazywać mu nawet okruchów empatii. Była ostra jak kolec róży.
Bzdury gadasz — parsknęła, wywracając oczami tak mocno, że prawie by jej wypadły z oczodołów i potoczyły się po ziemi prosto pod ciemne łapy kocura. — Co ci przeszkadzało? Mistrz? Nie chcesz być wojownikiem? Ktoś cię gnębił? — pytała. Wyglądała iście bojowo, wyraz pyska zacięty, łapy rozstawione w lekkim rozkroku, spojrzenie stalowe, zupełnie jakby zaraz miała wkroczyć na pole bitwy. — I co z tego? Każdy z tych problemów możesz rozwiązać. Wystarczyło pogadać z przywódcą albo chociaż ze mną, a nie uciekać jak ostatni tchórz. — Z każdym słowem gorycz w ustach Czereśnia narastała, do tego stopnia, że niemal zdziwiło ją, że nie przybrała materialnej postaci, wypływając z jej pyszczka. Wieczór nie zachował się ani trochę jak na kota z Klanu przystało i oczekiwał, że jego przyjaciółka tak po prostu się z tym pogodzi. Niedoczekanie!
Tak, ale mam wystarczająco oparcia w Klanie. — Ponownie odsunęła się przed jego dotykiem. O nie, co to, to nie.
  Temat: Szare Brzozy
Czereśniowa Gałązka

Odpowiedzi: 130
Wyświetleń: 9037

PostForum: Topiołki   Wysłany: 2020-10-08, 17:29   Temat: Szare Brzozy
Zmrużyła oczy. Ziemie niczyje — kocur użył tego wyrażenia już drugi raz, co było zastanawiające, bo w oczach Czereśni było to określenie raczej Klanowe, stosowane, by odróżnić te tereny od ich własnych terenów.
No ja myślę — mruknęła. Spięła się nieco, gdy buras zeskoczył z drzewa, stając przed nią, lecz zaraz pozwoliła sobie rozluźnić mięśnie, nie wyczuwając od kocura żadnych złych zamiarów. Wręcz przeciwnie, uśmiechał się wyjątkowo przyjaźnie. Nie miała zamiaru go odwzajemniać, lecz wciąż odrobinę uniosła kąciki ust ku górze. Skoro ten pozostawał miły i najwyraźniej nie miał wrogich zamiarów, nie było powodu, by zachowywała się jak totalny gbur bez manier. Co prawda nie miała też powodu, by być miłą dla jakiegoś samotnika, ale... chyba nie musiała go mieć. Jakaś część jej była spragniona kontaktu z innymi kotami na tyle, by móc rozmawiać nawet z kimś, kto w hierarchii wszechświata zajmował w jej oczach miejsce niewiele wyższe od tych piszczków, co je rano upolowała. — Czereśniowa Gałązka. — Powiedziała to z naciskiem, jakby chcąc zasygnalizować kocurowi, że nie życzy sobie żadnych zdrobnień. Czereśnią mogła być dla Rzeczniaków, ale nie dla kotów wyjętych spod Kodeksu. — Skąd wiesz o Klanach, tak w ogóle? — zapytała i miała nadzieję, że zabrzmiało to jak lekkie pytanie na początek rozmowy, a nie ostro, jakby prowadziła przesłuchanie. Było wiele możliwych wyjaśnień, a kto wie, może okaże się, że Płomyk spotkał któregoś z jej współklanowiczów.
  Temat: Szare Brzozy
Czereśniowa Gałązka

Odpowiedzi: 130
Wyświetleń: 9037

PostForum: Topiołki   Wysłany: 2020-09-29, 18:48   Temat: Szare Brzozy
Ano nieźle — zgodziła się dosyć obojętnym tonem. Co racja, to racja, tereny Klanu Rzeki rzeczywiście były dosyć... przyjemne, z braku lepszego słowa. Nie, żeby Czereśnia miała jakieś wielkie porównanie, w końcu widziała tylko je, ewentualnie jakiś tam skrawek Ziemi Niczyich i to, co mogła podejrzeć przez granicę w czasie patroli. Nie, żeby podglądała jakoś specjalnie wiele i często. Na patrolach skupiała się na, cóż, patrolowaniu, a nie oglądaniu widoczków. Koniec końców był to obowiązek, nie wycieczka krajoznawcza. — Tylko radziłabym nie próbować obejrzeć sobie naszych terenów z bliska — dorzuciła jeszcze, zadzierając głowę, by móc spojrzeć na kocura jeszcze lepiej. Coś ostrego błysnęło w jej zielonych oczach. — Tylko nie mów niczego, żeby zasłużyć sobie na obejrzenie ich jeszcze raz. Z bliska. — Z tymi słowami rzeczywiście schowała pazury, bo kocur nie zdawał się stwarzać szczególnego zagrożenia... o ile nie próbował uśpić jej czujności swoim dosyć beztroskim zachowaniem. Z samotnikami ciężko powiedzieć.
  Temat: Brzęczące Trzciny
Czereśniowa Gałązka

Odpowiedzi: 121
Wyświetleń: 6442

PostForum: Łan Rzepaku   Wysłany: 2020-09-06, 11:07   Temat: Brzęczące Trzciny
Zamrugała zdziwiona. Jakim cudem Wieczór zdołał wybić Czereśnię z tropu tyle razy w czasie tak krótkiej rozmowy, tego wojowniczka nie wiedziała, ale nie mogła powiedzieć, by była tego fanką. Nie spodziewała się takiej reakcji. Liczyła na jakąś zazdrość, ból, może chociaż zawód, a zamiast tego dostała mdłą uprzejmość. Z jakiegoś powodu zezłościło ją to jeszcze bardziej.
Właściwie to nie wiem — odpowiedziała, a jej głos mógłby być lodowymi szpilami, które umyślnie wbijała w skórę Wieczora. — Jestem wojowniczką. Mam dużo obowiązków. Oczywiście, nie byłoby tego problemu, gdybyś siedział w Klanie jak normalny kot. — Nie miała zamiaru błagać kocura, by wrócił. Jeśli zechciał podjąć tak głupią decyzję, jego sprawa, ale niech wie, że Czereśni ani trochę się to nie podoba. Urodził się w Klanie Rzeki i tam też było jego miejsce, nieważne co sobie ubzdurał. — O to już się nie martw — prychnęła. — Sama świetnie dam sobie radę. Dobrze wiem na co zasługuję. — Wizja, w której Czereśnia daje sobą pomiatać jakiemuś kocurowi była dla niej histerycznie wręcz zabawna. Co ona, ciocia Śliwka? Jeśli jakiś delikwent próbowałby traktować ją w mniej niż odpowiedni sposób, natychmiast pokazałaby mu gdzie jego miejsce i nie potrzebowała do tego Wieczora.
  Temat: Szare Brzozy
Czereśniowa Gałązka

Odpowiedzi: 130
Wyświetleń: 9037

PostForum: Topiołki   Wysłany: 2020-09-04, 00:28   Temat: Szare Brzozy
Być może gdyby Czereśnia zwracała więcej uwagi na rzeczy inne, niż to, czy gdzieś dookoła nie leży potencjalny prezent dla kogoś z jej najbliższych — zajęcie, która przypadkowo pochłonęło całą jej uwagę — dostrzegłaby nieznajomy zapach innego kota unoszący się dookoła, lecz przez to dała się mu zaskoczyć. Drgnęła, słysząc nieznajomy głos dobiegający gdzieś z góry, i poderwała głowę tak szybko, że aż zabolała ją szyja. Dostrzegła kocura siedzącego na drzewie i szczerzącego do niej zęby. Odruchowo spięła się, wysuwając pazury; zdawał się być nastawiony raczej przyjaźnie, ale kto tam tych samotników wie, zwłaszcza jeśli taki ukrywa się na drzewie, zamiast chodzić po ziemi jak każdy normalny kot.
A co ty robisz, siedząc na drzewie jak wiewiórka? — odparła i mogło to zabrzmieć jak żart. Na język cisnęło jej się kilka o wiele mniej cywilizowanych odpowiedzi, lecz ostatecznie stanęła na tej. Prowokowanie obcego kocura na Ziemiach Niczyich było bardzo złym pomysłem. Zanotowała też, że kocur nie tylko zdawał się wiedzieć o Klanach, ale też, że rozpoznał, że należała do Klanu Rzeki, co wzbudziło w niej najmniejszą odrobinę ciekawości.
  Temat: Brzęczące Trzciny
Czereśniowa Gałązka

Odpowiedzi: 121
Wyświetleń: 6442

PostForum: Łan Rzepaku   Wysłany: 2020-09-02, 23:01   Temat: Brzęczące Trzciny
Czyli po prostu ją zignorował. Cudownie. Wspaniale. Poczuła irytację wzbierającą w piersi — nie lubiła być ignorowaną, zwłaszcza kiedy pytanie, które zadała, było dosyć ważne. Machnęła ogonem, ale nic nie powiedziała. Skoro nie chce nic mówić, nie będzie my odpowiedzi z gardła wyrywać.
No już mi tak nie słodź — powiedziała z wyraźnym rozbawieniem, jej usta drgające w uśmiechu. Nadal była zirytowana na Wieczora, ale... wciąż była sobą i nie mogła tak po prostu nie przyjąć komplementów. — Ano. Nazywa się Karasiowa Łapa. Jest dobrą uczennicą. — Specjalnie zignorowała kolejny komplement Wieczora, bo jakkolwiek by nie łechtał mile jej ego, zaczęła postrzegać jego słodkie słówka jako swego rodzaju... podlizywanie się? wzbudzające w niej więcej irytacji. Mimo wszystko, zamiast słuchać pochwał, wolałaby usłyszeć odpowiedź na swoje pytanie.
Za to kolejne działania kocura... wprawiły Czereśnię w osłupienie. Nie była zbyt wielką fanką nieproszonego kontaktu fizycznego, a już tym bardziej nie teraz, kiedy była zdenerwowana. Cofnęła się o krok, wpatrując w Wieczora szeroko otwartymi oczyma, zupełnie zdziwiona, a jego bezpośrednie pytanie jeszcze bardziej zbijające ją z tropu. Zmarszczyła brwi, trybiki w jej głowie obracały się tak intensywnie, że prawdopodobnie było to wyraźnie widać. Kwiat... komplementy... dziwne czułości... pytanie o to, czy jest kimś zainteresowana... Oh. Nagle wszystko wskoczyło na miejsce i Czereśnia pojęła, co też Wieczór robi i... naprawdę? Zniknął z Klanu, nie chce jej nic wyjaśnić i to jest pierwszym, za co się zabiera? Zbierająca w jej piersi irytacja zalała ją w całości, wyciągając z niej najgorsze cechy, jak morska fala wyrzucająca na brzeg kryjące się w wodzie śmieci.
Mam — odparła zdecydowanie. — Właściwie, mam partnera. — Było to kłamstwo, lecz tego Wieczór nie musiał już wiedzieć. Oczywiście, mogła po prostu powiedzieć, że nie jest zainteresowana, lecz w tym momencie straciła wszelkie zaczątki empatii, jakie mogła w ostatnim czasie nabyć i chciała, żeby Wieczór czuł się źle, chociaż... obiektywnie rzecz biorąc, nie zrobił niczego złego. Ot, chciał poderwać ładną kotkę, tyle że miał pecha natrafić na moment, gdy ów kotka była w dziwnym momencie swojego życia, gdzie dopiero co straciła bliską osobę i jej emocje stanowiły tykającą bombę, którą ledwo ukrywała, a on przypadkowo nastąpił jej na odcisk.
  Temat: Szare Brzozy
Czereśniowa Gałązka

Odpowiedzi: 130
Wyświetleń: 9037

PostForum: Topiołki   Wysłany: 2020-09-01, 17:24   Temat: Szare Brzozy
Początkowo długie spacery Czereśni były sposobem na ucieczkę od innych i zajęcie myśli, jednak z każdym kolejnym kotka odkrywała w sobie ciekawość świata, której wcześniej nie znała. Przez całe swoje życie była skupiona jedynie na Klanie Rzeki, na Obozie i znajdujących się tam kotach, że nie zwracała zbyt wielkiej uwagi na to, co może kryć się poza terenami jej Klanu. Uważała, że nie ma po co się tym interesować — wszystko, czego potrzebuje, ma w domu. Teraz ze zdumieniem odkrywała, że świat poza Rzeką jest równie ciekawy i interesujący, i że chciała go odkryć. Coś w jej wnętrzu szeptało, że może nie powinna, że lepiej by było, gdyby wykorzystała czas poświęcony na włóczenie się na dalsze samodoskonalenie, kolejne polowania, patrole i walki, a w dodatku tu mogą być drapieżniki i pewnie zachowuje się nieodpowiedzialnie, ale... starała się nie zwracać na to uwagi. Jeśli spędziła większą część dnia na robieniu tych rzeczy, zasłużyła na jeden spacer, nieważne co twierdził jej głupi umysł. Jasne, musiała stać się lepsza, ale nie mogła się zamęczać, bo zmęczony wojownik to wojownik nieefektywny. Poza tym, przed śmiercią Niedźwiedź nie miała w sobie tych pracoholicznych tendencji i ze wszystkich zmian, jakie ostatnio u siebie zauważyła (a zauważyła ich sporo, bo tak generalnie to lubiła myśleć o sobie), ta podobała jej się najmniej.
Nie podobało jej się to, że przez to wszystko zaniedbała relację z przyjaciółmi i bliskimi. Powinna iść i porozmawiać z nimi wszystkimi; z Barwinkiem, i matką, i Pożarem, i Zimnem, i Chmurką. Powinna zacząć zachowywać się jak kotka, nie jak duch. Może przestała być tak rozświergotaną ptaszyną, jak wcześniej, ale to nie znaczy, że wszyscy zaraz ją odrzucą.
O tym wszystkim myślała, przekraczając granicę swojego Klanu i wkraczając pomiędzy Szare Brzozy. Chociaż częstsze wychodzenie sprawiło, że przywykła do przebywania na ziemiach niczyich i, co za tym idzie, przestała być aż tak nerwowa, wciąż miała się na baczności, rozglądając dookoła, chociaż jej wzrok bardziej niż drapieżników wyszukiwał... ciekawych rzeczy. Piórek, szyszek, kamyczków. Nie dla siebie, tym razem, a dla innych. Barwinek zasłużył na jakiś prezent z jej strony. Albo Pożar. Dobrze pamiętała, jak obaj siedzieli przy niej na pogrzebie Chaber.
  Temat: Brzęczące Trzciny
Czereśniowa Gałązka

Odpowiedzi: 121
Wyświetleń: 6442

PostForum: Łan Rzepaku   Wysłany: 2020-09-01, 17:06   Temat: Brzęczące Trzciny
Zmierzyła Wieczora podejrzliwym spojrzeniem, mrużąc zielone oczy.
A co to ma niby znaczyć? — zapytała, może odrobinę ostrzej niż zamierzała, ale kocur wygadywał głupoty, więc zasłużył. Poza Klanem! Jeszcze czego! Gwiezdni nie obierali takiej drogi dla żadnego kota z Klanu, to zwyczajnie tak nie działało. Jeśli ktoś urodził się w Klanie, tam było jego miejsce i już, i Czereśnia była gotowa kłócić się o to z samymi Gwiezdnymi. Hmpf. — Ja? Nic. Spaceruję. — Wzruszyła barkami. Wieczór nie potrzebował słuchać o jej osobistych problemach, nie mówiąc już o tym, że stracił do tego przywilej przez gadanie głupot. — Ano skończyłam. Czereśniowa Gałązka, miło mi. — Nie mogła powstrzymać dumnego uśmieszku, błysku w oczach, bo nawet jeśli nie była w najlepszej formie, wciąż mogła być dumna z siebie i z tego, że wreszcie została wojowniczką.
  Temat: Brzęczące Trzciny
Czereśniowa Gałązka

Odpowiedzi: 121
Wyświetleń: 6442

PostForum: Łan Rzepaku   Wysłany: 2020-08-29, 13:15   Temat: Brzęczące Trzciny
Zapach, nieznany i drażniący, dotarł do jej nozdrzy wcześniej, niż wzrok zdążył dostrzec zbliżającą się sylwetkę. Odruchowo wyciągnęła pazury, futro na grzbiecie unoszące się jeszcze bardziej — doskonale zdawała sobie sprawę z tego, że może i nie każdy samotnik jest agresywny, ale nie mogła pozwolić sobie na zakładanie, że każdy, którego spotka, będzie dla niej miły. Lepiej być ostrożnym, niż martwym.
Tym, czego Czereśniowa Gałązka zupełnie się nie spodziewała, było usłyszenie własnego imienia padającego z ust kota oraz faktu, że... rozpoznawała go.
Wieczór? — wykrztusiła z niedowierzaniem. Nie była pewna, jak właściwie się czuć. Oczywiście, zauważyła zniknięcie przyjaciela i nie była z tego powodu zadowolona, lecz jeśli miała być szczera, nie poświęciła temu tak wiele myśli, jak może powinna, zbyt zajęta innymi swoimi problemami. Dobrze jednak było go znów widzieć, teraz, niedługo po tym jak straciła inną ważną dla siebie osobę. — Dziękuję? — To było miłe ze strony Wieczora i Czereśnia z pewnością znajdzie dla prezentu odpowiednie miejsce w swoim legowisku, jednak jeśli miała być szczera, całkowicie zbiło ją to z tropu. — Ale... Wieczór, co ty tu robisz? Jak się tu znalazłeś? Czemu zniknąłeś z Klanu? — Dużo pytań jak na jeden raz, lecz cóż, chciała wiedzieć.
  Temat: Brzęczące Trzciny
Czereśniowa Gałązka

Odpowiedzi: 121
Wyświetleń: 6442

PostForum: Łan Rzepaku   Wysłany: 2020-08-28, 22:45   Temat: Brzęczące Trzciny
Ostatnio dużo chodziła, więcej, niż kiedykolwiek wcześniej. Wmawiała sobie, że wypełnia obowiązki i po części tak właśnie było, wiele czasu rzeczywiście przeznaczała na polowania, patrole, stawanie się lepszą, silniejszą, lecz ostatnio zaczęła sobie uświadamiać, że ta tendencja do wybierania się na długie spacery miała jakiś związek z tym, że po śmierci Niedźwiedziego Kła potrzebowała wiele ciszy i spokoju, by poukładać sobie kilka spraw i przetworzyć swoje emocje.
Tak daleko jednak nie zaszła jeszcze nigdy. Nieznajomość terenów, na których się znajdowała, wzbudzała w niej niepokój; szła spięta, rozglądając się dookoła, futro na karku odrobinę uniesione. Kto wie, co lub kogo może tutaj spotkać. Musi zachować przynajmniej podstawową ostrożność. Pomimo tego, jakaś jej część doceniała urok tych nieznanych jej terenów — niestety nie na tyle, by była w stanie się zrelaksować.

/wieczór
  Temat: Pusty Pień
Czereśniowa Gałązka

Odpowiedzi: 173
Wyświetleń: 10984

PostForum: Granice   Wysłany: 2020-08-20, 23:31   Temat: Pusty Pień
Czereśnia nie była pewna, dlaczego czarny kocur tak upierał się przy tym, że powracający do Klanu terminator w rzeczywistości jest samotnikiem, ale tak szczerze, to nie obchodziło ją to. Był to wewnętrzny problem Klanu Gromu, a ona nie miała zamiaru się w to mieszać. Niech wyjaśnią sobie tę sprawę między sobą, ona ma dosyć. Już otworzyła pyszczek, by coś odpowiedzieć, najprawdopodobniej pożegnanie, bo naprawdę nie miała ochoty szarpać się słownie z jakimś gromowym narwańcem, kiedy pojawiła się kolejna Gromiaczka, która postanowiła jej... grozić? Czereśnia poczuła, jak jej serce zatrzepotało szybciej, porwane chwilowym strachem, gdyż wojowniczka była masywna i definitywnie budziłaby jej respekt, gdyby tylko były w jednym Klanie, lecz zaraz cały strach został zastąpiony przez mieszaninę oburzenia, irytacji i... zmęczenia. Skoro oni wszyscy tak bardzo pluli się o granice, Gromiaczka z pewnością nie przekroczyłaby jej tylko po to, by faktycznie zrobić krzywdę Czereśni, a ona sama i tak miała zamiar sobie iść, więc nie rozumiała, po co te ostre słowa. Wywróciła oczami i odwróciła się na pięcie, odchodząc, głowa dumnie uniesiona, nie zaszczycając żadnego z „sąsiadów” ani słowem. Nie miała na to cierpliwości, poza tym zbyt bardzo obawiała się, że w złości powie coś, czego może żałować. Nie zależało jej na własnoręcznym pogorszeniu stosunków między ich Klanami, naprawdę.
Odchodząc, usłyszała jeszcze komentarz czarnego narwańca, który najwyraźniej nazywał się Czarny Kogut, na temat tego, że Świerk mógł naruszyć granicę z Rzeką, jednak nie była pewna, co jego zdaniem miałaby niby z tym zrobić, teraz gdy znalazła go siedzącego na granicy z Gromem. Przekraczanie jednej granicy, by ukarać kogoś za przekroczenie innej, mijało się jej zdaniem z celem. Prychnęła pod nosem. Klan czubków bez krzty ogłady, ot i co.
Kierowała się ku Obozowi. Potrzebowała odpoczynku, zdecydowanie.

/zt lmao
  Temat: Pusty Pień
Czereśniowa Gałązka

Odpowiedzi: 173
Wyświetleń: 10984

PostForum: Granice   Wysłany: 2020-08-18, 14:52   Temat: Pusty Pień
Czereśnia w zdumieniu obserwowała kocura i jego niezwykle swobodne zachowanie. Może i był na własnych terenach, lecz wciąż był to środek lasu, a nie Obóz i nie wiadomo było, co mogło się stać. Ona na jego miejscu by się tak nie rozluźniała, ale cóż, może życie mu nie było miłe?
Ano jestem, chociaż nie rozumiem, czemu aż tak się tym przejmujesz. — Kocur definitywnie był dziwny. Ona na jego miejscu miałaby gdzieś to, czy kot z innego Klanu nie zrobi sobie czegoś, podchodząc do kogoś obcego. — Czereśniowa Gałązka — przedstawiła się, mając nadzieję, że terminator wyłapie wskazówkę, że przedstawiając się wyłącznie pełnym imieniem, nie życzy sobie, by używał względem niej jakichkolwiek zdrobnień. Mówienie do niej per Czereśnia było przywilejem, który... posiadała większość Klanu Rzeki, tak właściwie. Świerkowa Łapa jednak nie miał jak na niego zasłużyć, bo samo bycie z innego Klanu stawiało go na przegranej pozycji.
Już otworzyła pyszczek, by powiedzieć coś jeszcze, kiedy powietrze przecięła czarna smuga. Kot, wyraźnie pachnący Gromem, atakujący Świerkową Łapę i karzący mu się wynosić. Czereśnia zamrugała zdziwiona, odruchowo cofając się o krok. Nie była pewna, czy Świerk perfidnie ją okłamał, czy też czarny kocur zwyczajnie nie rozpoznał jednego ze swoich. Postanowiła się jednak opowiedzieć za terminatorem, bo miała podstawy, by mu wierzyć.
Hej! Co robisz? — krzyknęła, grzecznie pozostając po swojej stronie granicy, bo aż tak jej nie zależało. — Powiedział, że jest od was. Wraca do Klanu — wyjaśniła szybko, chociaż była pewna, że Świerk mógł to równie dobrze zrobić sam.
 
Strona 1 z 4
Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme Saphic 1.2 created by Sopel & Sklep internetowy | Modified by Foka







Fort Florence











Bleach OtherWorld

SnM: Naruto PBF





Smocze RPG - Smoki Wolnych Stad

HogwartDream



amaimon

vampire-knight

the-avengers