Znalezionych wyników: 12
Wojownicy Strona Główna
Autor Wiadomość
  Temat: Kto zagra?
Chmurna Łapa

Odpowiedzi: 831
Wyświetleń: 65884

PostForum: Ogłoszenia   Wysłany: 2020-07-17, 00:49   Temat: Kto zagra?
Oddam Chmurkę i Płomyczka na sesję albo dwie, czy to z ich klanu, czy to gdzieś na granicach, chętnych zapraszam na pw na Chmurce uwu
  Temat: Błyszczące Głazy
Chmurna Łapa

Odpowiedzi: 317
Wyświetleń: 17212

PostForum: Tereny Klanu Rzeki   Wysłany: 2020-05-20, 16:57   Temat: Błyszczące Głazy
- Oh, okej... - odpowiedziała krótko, nieco ściszonym głosem. Co jak co, ale ona wolałaby być na pozytywnych relacjach ze wszystkimi wokół, szczególnie z tymi, z którymi spędza większą część swojego czasu. Lubiła otwierać się przed innymi, ufała bez zawahania, więc niekomfortowo by się czuła w sytuacji, w której nie może się z kimś przyjaźnić, bo jest zimny, czy oschły, albo sztywny. - Ale jak to jej problem? Przecież to ty nie będziesz rozumiał. - przechyliła nieco głowę, cofając jeszcze do tego co tłumaczył Pożar. W końcu jeśli nie zrozumie czegoś, to on potem będzie się o to potykał w życiu, Zachodzącego Światła to nie będzie pewnie obchodziło, bo ona już to wszystko wie.
- No jakby nie dało się tak po prostu zostawić odcisku, to jak taki delikatny listek by był na kamieniu? - powiedziała, na chwilę odkładając kamyk. No przecież to logiczne, listki są raczej wrażliwe, a jakoś musiały się odcisnąć na skale. Ciekawa i gotowa do sprawdzenia swojej teorii tu i teraz, rozejrzała się szybko, wybrała jakiś większy, w miarę ładny kamyk i jeszcze raz przeczesała wzrokiem okolicę, złapała w zęby jakieś pojedyncze źdźbło trawy, po czym położyła je na kamieniu, żeby zaraz docisnąć je łapą. Podekscytowana czekała tylko chwilę i zaraz podniosła łapę by, ku jej rozczarowaniu, zobaczyć, że źdźbło wcale się nie odcisnęło. Zmarszczyła czoło i miała zamiar spróbować ponownie, tym razem dociskając z całej siły, opierając cały ciężar ciała na tej jednej łapie. Taki nacisk w jednym miejscu widocznie nie spodobał się kamienistemu podłożu, które zachrzęściło i wytrąciło kotkę z równowagi, przez co wylądowała pyszczkiem w ziemi, obita, a jej cel wciąż nie został osiągnięty - kamyczek wciąż wyglądał dokładnie tak samo, jak wcześniej, bez żadnego śladu trawy, którą tak bardzo chciała w niego wcisnąć Chmurka. - Może do tego trzeba jakiegoś konkretnego kamienia? Takiego miękkiego, czy coś. - rzuciła - nieco niezadowolona, ale głównie obolała - podnosząc się. Chodzenie po skałkach nie było takie złe, ale walnięcie w nie całym ciałem? Już niekoniecznie.
  Temat: Błyszczące Głazy
Chmurna Łapa

Odpowiedzi: 317
Wyświetleń: 17212

PostForum: Tereny Klanu Rzeki   Wysłany: 2020-05-18, 22:04   Temat: Błyszczące Głazy
- A co jakbyś miał z czymś jakiś problem? Nie rozumiał czegoś albo coś... nie lepiej jest jak mistrz jest miły i można do niego przyjść porozmawiać? Ja bym chyba nie chciała spędzać większości czasu z kimś mało przyjemnym. - powiedziała, nieco plącząc się w słowach, bo nie wiedziała, jak wytłumaczyć swoją myśl. Chodziło jej o to, że wolałaby mieć w mistrzu kogoś zaufanego, może nawet przyjaciela, niż kogoś kto po prostu ma przekazać wiedzę. Ale cóż, Chmurka już taka była, że wolała mieć wszędzie przyjaciół. - Spinę? Z Czerwoną Gwiazdą? Ciekawe, co zrobiła... - zostawiła koniec zdania otwarty, jakby chciała spytać Pożara co jemu się wydaje, że się stało, ale ostatecznie decydując się po prostu zostawić je jako myśl. Jak można było pokłócić się z przywódczynią, a jednak mimo to dostać terminatora? Czy ta spina była jakoś bardzo dawno i do teraz Zachodzące Światło się zmieniła? Czy to test? Tak dużo możliwości, tak mało odpowiedzi.
Na zapewnienie Pożara Chmurka jedynie uśmiechnęła się i zamruczała cicho. Cieszyła się, że jej kolega postara się nie wpaść do wody, co chyba sprawiłoby jej ogromną ilość stresu, bo nie byłaby w stanie pomóc, chociaż znając jej nieostrożność i, można powiedzieć, głupotę, pewnie i tak by wskoczyła za nim, przez co pewnie oboje by wpadli w kłopoty, o ile by się nie utopiła. A jakby się utopiła, to lepiej, żeby tamta kłoda miała miejsce na jeszcze jednego teoretycznego trupa.
- Jak myślisz, skąd się takie biorą? Jak mocno trzeba docisnąć liść do kamienia żeby tak został? - spytała, po czym wzięła w zęby swój nowo znaleziony skarb. Nie miała jeszcze pojęcia, jak miałaby nieść kilka takich kamyczków do obozu, ale o tym pomyśli się później! Na razie przytaknęła, po czym powróciła do przeszukiwania podłoża w poszukiwaniu większej ilości interesujących okazów.
  Temat: Minione nieobecności
Chmurna Łapa

Odpowiedzi: 2271
Wyświetleń: 108076

PostForum: Organizacja   Wysłany: 2020-05-01, 17:24   Temat: Minione nieobecności
Chmurna Łapa, Płomyczek, do poniedziałku
  Temat: Błyszczące Głazy
Chmurna Łapa

Odpowiedzi: 317
Wyświetleń: 17212

PostForum: Tereny Klanu Rzeki   Wysłany: 2020-04-23, 00:33   Temat: Błyszczące Głazy
Nie spodziewała się, że Pożar zachichocze na jej słowa, ale tylko uśmiechnęła się. Czyli jednak nie była kompletnie beznadziejna, jeśli chodzi o śmieszność! Trochę ją to pocieszyło, bo chociaż kocurek zapewnił, że nie jest sztywna i że nie musi się śmiać z żartów, które jej nie śmieszą, to jednak poczuła się miło wiedząc, że potrafi choć trochę rozbawić swojego kolegę.
- Ale nie jest ci chociaż trochę smutno, że dostałeś taką mistrzynię? Jakby moja mistrzyni była sztywna, to byłoby mi... dziwnie. Tak jakoś niefajnie się czuję jak się nie mogę z kimś dogadać. - stwierdziła. Tak było na przykład z Kolczastą Mordką, której się nieco bała jak była młodsza. Może i teraz się nie boi i nawet lubi spędzać ze starszą czas, ale nie mają podobnego nastawienia, plus Kolczasta bywa nieco... szorstka, a kiedy tak się dzieje, to Chmurce wcale nie jest miło.
- Ale ja nie mówię, że nie możesz wchodzić! Tylko no, nie wpadnij. - poprawiła się szybko. Jeśli Pożarowi sprawiało przyjemność chodzenie sobie w wodzie, to przecież nie chciała mu tego zabraniać, ale jakby się poślizgnął, czy jakiś kamyczek się obluzował i pociągnąłby terminatora ze sobą, to nie dość, że mogła mu się stać krzywda, to Chmurka nie byłaby w stanie pomóc i mogłaby tylko stać przy brzegu i umierać ze zdenerwowania! W końcu jakby się rzuciła mu na pomoc, to najpewniej by tylko zaszkodziła, albo i sama się utopiła, bo wierzyła w zielonookiego, że umie pływać i nie dałby się jakiemuś tam strumykowi, ale to nie zmieniało faktu, że się martwiła. Przecież nigdy nie wiadomo!
Wracając do poszukiwania kamyczków, szylkretka cały czas przeszukiwała brzeg, co jakiś czas patrząc tęsknie na brzeg, gdzie było więcej ładnych - według niej - skałek, niż tam gdzie ona szukała. No ale cóż, skoro nie mogła szukać tam, to chociaż mogła spojrzeć na to, co miała. A po takim czasie poszukiwań trafienie na coś dobrego było po prostu pewne. Nic więc dziwnego, że w końcu, po tylu przejrzanych kamyczkach, Chmurka znalazła jakiegoś wartego uwagi. Był to dość spory, może trochę większy od jej łapki, biały kamyczek, na którym odciśnięty był jakiś długi liść, przypominający trochę małą paproć i urywający się w połowie, gdzie skałka widocznie została przełamana. - O, zobacz! - zawołała do kolegi, od razu rozpromieniona. Znalazła taki kamyczek, jakiego nie znalazłaby w obozie!
  Temat: Błyszczące Głazy
Chmurna Łapa

Odpowiedzi: 317
Wyświetleń: 17212

PostForum: Tereny Klanu Rzeki   Wysłany: 2020-04-18, 02:36   Temat: Błyszczące Głazy
A Chmurka, jak to Chmurka, nie chciała wyjść na kompletnie głupią, a jednocześnie tylko udowadniała, jak ciężko będzie jej dorosnąć, o ile kiedykolwiek się to stanie. Była tak ufna i tak brała wszystko na poważnie - bo w końcu czemu ktoś miałby mówić coś, co nie byłoby prawdą, albo mówić jedno, a mieć na myśli tego całkowitą odwrotność? - że pewnie wiele kotów uzna ją za denerwująco głupią, bo o ile u kociaka jeszcze by to przeszło, tak u prawie dorosłego, czy nawet dorosłego kota to już trochę... niecodzienne. Od dorosłych oczekuje się jakiegoś minimum ogarnięcia społecznego i inteligencji, co kompletnie mijało się z Chmurką.
- ...oh. - mruknęła, układając sobie to w głowie. Z jednej strony nieznanie się na żartach było czymś negatywnym, ale z drugiej strony nie musiała się śmiać z żartów, które ją nie śmieszą. Terminatorce wydawało się to trochę... wykluczające się nawzajem, jednak skoro Pożar tak twierdził, to widocznie tak było. A może to była jego osobista opinia, skoro powiedział, że jego tym nie obrazi? W każdym razie trochę ją uspokoiło stwierdzenie kocurka. - O. To dobrze. Znaczy nie dobrze, że Zachodzące Światło jest sztywna, tylko dobrze, że ja nie jestem sztywna, no wiesz. - powiedziała szybko, bo nie chciała zostać źle zrozumiana. Ostatnie, czego jej brakowało, to żeby jej kolega myślał, że cieszy się, że jego mistrzyni jest nieprzyjemna!
I wracamy do celu ich dzisiejszej wycieczki - kamyczków. Płonąca Łapa szedł brzegiem, zaś Chmurka musiała zadowolić się całą resztą Błyszczących Głazów. Mimo, że cały czas wypatrywała jakiś ładnych skałek, to większość z nich była zwyczajnie szara, biała, czy innego mało ciekawego koloru. To, co powiedział buras też miało w sobie prawdę, kamyki przy rzece faktycznie są okrąglejsze i przez to trochę bardziej atrakcyjne, niż te trochę dalej od niej.
- No, ale ja wolę okrąglejsze kamyczki... - westchnęła, zerkając bardziej w stronę brzegu. Wiedziała, że syn Bukowej Kory po prostu nie chce, żeby stała jej się krzywda, ale jednocześnie kosztowało ją to obiekty jej zainteresowania. - Ej, ale obiecaj mi, że nie wpadniesz do wody, co? Jak ja nie mogę, to ty też nie. - próbowała powiedzieć stanowczo, ale najprawdopodobniej zabrzmiało to zabawnie - miała zbyt miękki głos na bawienie się w poważne rozkazy. Mimo, że kierowała swoje słowa w stronę kocurka, to wzrokiem nadal przeglądała grunt w poszukiwaniu czegoś interesującego.
  Temat: Błyszczące Głazy
Chmurna Łapa

Odpowiedzi: 317
Wyświetleń: 17212

PostForum: Tereny Klanu Rzeki   Wysłany: 2020-04-16, 14:41   Temat: Błyszczące Głazy
Kotka przytaknęła jedynie na słowa Pożara. Dla Chmurki wiele rzeczy było ładnych, może dla niego niekoniecznie. Każdy przecież miał prawo co innego uważać za ładne. Nie było jej nic do tego, w końcu nawet, jeśli komuś nie podobało się to, co jej, to więcej ładnych rzeczy dla niej, o! Dwunożni zaś byli dla niej zagadką. Słyszała jakieś tam opowieści i w ogóle, ale nigdy nie widziała żadnego, ani nawet rzeczy, które jakiś dwunóg wyrzucił. Jeszcze. Bo kiedyś na pewno zobaczy i może nawet pozbiera ładne rzeczy dwunogów!
W obecnej sytuacji woda napawała terminatorkę niepokojem. Płonąca Łapa nie miał powodu, żeby zmyślać, więc na pewno było tak, jak mówił. Rzeka była niebezpieczna i zawsze mogła ją tak po prostu wciągnąć i nie wypuścić! Awersja do wody: zdobyta. Czy to był cel burego? Najpewniej nie, ale nie zmieniało to faktu, że teraz o wiele ciężej będzie jej się zbliżyć do jakiegokolwiek większego zbiornika.
- A... - zaczęła niepewnie, słysząc wytłumaczenie zielonookiego. To wszystko był... żart? - ...aha. - zaczęła się powoli rozluźniać, analizując dalszą wypowiedź kocurka. Pożar sobie zwyczajnie zażartował, nie powiedział tamtego poważnie, Zachodzące Światło była cała i zdrowa, a sam terminator nikogo nie zamordował z zimną krwią. Jej serce powoli wróciło do swojego normalnego rytmu, a sterczące wcześniej na wszystkie strony futro opadło. To wszystko był żart. Miało być zabawne. A jednak się nie śmiała. - ...o nie. Czy to znaczy, że ja też jestem sztywna? - spytała, a pod koniec pytania głos miała prawie spanikowany. Tym razem nie dlatego, że się czegoś bała, ale dlatego, że nie chciała być uważana za nieznającą się na żartach. - No bo wiesz, nie załapałam żartu... przepraszam! Obiecuję, że będę się śmiać na twoje żarty, przepraszam! - mówiła coraz szybciej, nieco rozpaczliwie. Nie chciała, żeby Pożar przestał ją lubić, w końcu ona go lubiła, więc jakby on jej nie lubił, to byłoby jej przykro. A to, że miała inny typ humoru, niż syn Bukowej Kory, to już inna sprawa.
  Temat: Błyszczące Głazy
Chmurna Łapa

Odpowiedzi: 317
Wyświetleń: 17212

PostForum: Tereny Klanu Rzeki   Wysłany: 2020-04-16, 03:53   Temat: Błyszczące Głazy
- Ooo, a myślisz, że dwunogi wyrzucają jakieś ładne rzeczy? - spytała, wypatrując czegoś kolorowego, płynącego z nurtem rzeki, co by przykuło jej uwagę, jednak nic takiego nie znalazła. Woda była absolutnie czysta, może poza kilkoma mokrymi patykami, czy innymi mało ciekawie wyglądającymi listkami. Nieco zawiodło to Chmurkę, w końcu bardzo lubiła wszystko, co kolorowe i ładne, ale cóż. Nadal przecież miała brzeg pełen kamyczków, musiały być tutaj jakiekolwiek warte jej uwagi!
- O? - wymsknęło jej się po pierwszym zdaniu Płonącej Łapy, po czym odstąpiła krok od brzegu. Ufała mu, nie miała powodu, żeby tego nie robić, więc uznała, że starszy kocurek wie lepiej. W końcu był bardziej doświadczony życiowo, miał więcej treningu za sobą i pewnie słyszał więcej historii. A z pewnością by jej nie okłamał ani nigdy nie powiedział nic bez powodu! Dlatego wraz z kolejnymi słowami Pożara, niebieskooka stawała się coraz bardziej nerwowa, końcówka jej ogona drżała, położyła uszy po sobie, a sama patrzyła na rzekę coraz bardziej nieufnie, można i powiedzieć, że ze strachem. W tym, co mówił jej kolega musiała być prawda, przecież inaczej by jej o tym nie powiedział! On się tylko troszczył o jej bezpieczeństwo, wcale nie chciał jej nastraszyć. Nagle, jakby zgadzając się z burym, fala uderzyła o brzeg przy Chmurce, opryskując ją wodą, na co terminatorka gwałtownie odskoczyła z piskiem, zjeżoną sierścią i przerażeniem o swoje własne życie. Co z tego, że nigdy nie zrobiła niczego złego, ale nie znała jeszcze kodeksu! Co, jeśli cały czas łamała jakąś zasadę? Co, jeśli Gwiezdni uważali, że zachowuje się źle???
Za to następna wypowiedź Pożara jakby zatrzymała czas dla Chmurnej Łapy, którą nagle przeszedł lodowaty dreszcz, jakby woda nie zmoczyła jedynie jej sierści, ale i wyziębiła ją do kości. Słyszała szum krwii w uszach, po czym powoli podniosła wzrok na burasa. Tak wolno przetwarzała informację, którą dostała, a tak szybko biło jej serce. Chmurka bezgranicznie ufała wszystkim, a szczególnie tym, z którymi zawiązała przyjazne relacje. Nie miała więc powodu, żeby wątpić w słowa Płonącego, jakkolwiek absurdalne by one nie były. Nic więc dziwnego, że jedyne, co wydobyło się z wystraszonej kotki, było krótkie: - ...co?
  Temat: Błyszczące Głazy
Chmurna Łapa

Odpowiedzi: 317
Wyświetleń: 17212

PostForum: Tereny Klanu Rzeki   Wysłany: 2020-04-15, 23:45   Temat: Błyszczące Głazy
Cóż, Chmurka faktycznie była dużym kociakiem. No dobrze, może nie dużym, bo była dosyć niska jak na swój wiek, ale to nadal nie zmieniało faktu, że fizycznie była o wiele bardziej rozwinięta, niż mentalnie. I nie zapowiadało się, żeby to miało się szybko zmienić. Przede wszystkim była okrutnie roztrzepana i zapominała dosłownie o wszystkim, czego nie usłyszała kilka razy. Dlatego też imiona wielu kotów pozostawały dla niej zagadką, bo z jednej strony zawsze mogła spytać, ale z drugiej strony co, jeśli już kiedyś pytała i taki kot się zdenerwuje, że musi się przedstawiać jeszcze raz?
- Mnóstwo rzeczy? - zastrzygła uszami z zainteresowaniem. - Czyli rzeka przynosi inne rzeczy, niż kamyczki? Jakie na przykład? Widziałeś jakieś ciekawe? - zarzuciła kocurka pytaniami. W końcu skoro rzeka nanosiła mnóstwo rzeczy, więc nie tylko kamyczki, to Chmurna Łapa chciała je zobaczyć. Przecież mogły być ładne! A ładne rzeczy zawsze interesowały młodą terminatorkę. Niebieskie oczy wpatrywały się przez chwilę w Pożara, po czym wróciły do przeszukiwania brzegu. Nie mogła się doczekać wszystkich skarbów, które mogła tu znaleźć!
Na kolejne słowa znów zastrzygła uszami i uniosła głowę, znów spoglądając na towarzysza, a kremowo-płowy ogon zafalował w geście oburzenia.
- Oj no weeeź! Przecież nie będę wchodzić do wody. A rzeka tak po prostu nie wyjdzie z koryta, żeby mnie porwać. - zmarszczyła czoło, niezadowolona z takiego obrotu spraw. Przecież przy brzegu pewnie były najładniejsze kamyczki! Takie suche nie raz były pokryte pyłem, a pył był nieprzyjemny. Brudził futro i był niesmaczny, jak się go zlizywało. Za to mokre kamyczki były czyste i zdecydowanie ładniejsze! Chmurka spojrzała na rzekę znajdującą się tak niedaleko od niej, po czym zaczęła się zastanawiać nad swoim stwierdzeniem. A co, jeśli rzeka mogła tak po prostu zmienić bieg, żeby tylko ją dorwać i utopić? - ...prawda? - spytała niepewnie, odwołując się do swojej wcześniejszej wypowiedzi, szukając poparcia u kolegi. Teraz to sama nie była pewna, czy chciała szukać kamyczków przy wodzie.
- Aw, szkoda, że jest sztywna. Śliwkowa Pestka jest super miła! Nie wiem, jak by było jakby też była sztywna. - powiedziała, nieco współczując Płonącej Łapie. Ale była jeszcze jedna kwestia... - Ale w jakim sensie sztywna?
  Temat: Kocięta w Klanie Wichru [NPC]
Chmurna Łapa

Odpowiedzi: 28
Wyświetleń: 2998

PostForum: Mioty i Adopcje   Wysłany: 2020-04-15, 21:29   Temat: Kocięta w Klanie Wichru [NPC]
Hejo, poproszę miejsce :<3:
  Temat: Błyszczące Głazy
Chmurna Łapa

Odpowiedzi: 317
Wyświetleń: 17212

PostForum: Tereny Klanu Rzeki   Wysłany: 2020-04-13, 17:02   Temat: Błyszczące Głazy
Szczerze mówiąc, to Chmurka zapomniała o obietnicy, jaką złożył jej Pożar jakiś czas temu. Zaskoczyło ją więc, gdy podszedł do niej i tak po prostu przypomniał jej, że mieli zbierać kamyczki razem poza obozem jak tylko zostanie terminatorką. Jej oczy zaświeciły się w tamtym momencie niczym Błyszczące Głazy, gdy wróciła myślami do tych wszystkich ładnych kamyczków, które zebrała jak była młodsza, a także wszystkich tych, których jeszcze nie zebrała, bo znajdowały się poza jej zasięgiem. Aż do niedawna! Szylkretka entuzjastycznie zgodziła się i poszła tam, gdzie prowadził ją starszy terminator. Gdzieś z tyłu głowy miała Śliwkową Pestkę mówiącą jej, żeby nie wychodziła z obozu bez kogoś doświadczonego, ale z drugiej strony jej dobry kolega Pożar nigdy nie zrobiłby nic, co celowo sprowadziłoby na nią niebezpieczeństwo! Ufała mu, jak w sumie większości kotów, które poznawała, więc nie bała się, że coś nagle wyskoczy z krzaków i zamorduje ich oboje. W końcu i tak nie oddalali się od obozu aż tak bardzo, byli właściwie tylko kilka skałek dalej, więc jakby cokolwiek się stało, to z pewnością wojownicy przybiegliby im na ratunek.
Gdy dotarli do Błyszczących Głazów i stanęli przy rzece, oczy Chmurnej Łapy skakały to na rzekę, to na kamyczki pod jej łapami, to na skały odbijające światło słońca, to znów na kamyczki na ziemii. Była zachwycona! Nie była nigdy tutaj, dokładnie w tym miejscu. Widziała Błyszczące Głazy z daleka, ale nigdy jeszcze nie patrzyła na nie z bliska. Bardzo jej się tu podobało, brakowało jedynie kolorowych kwiatków i byłoby idealnie!
- Hmm. Myślisz, że przy rzece będą ładne? - spytała, choć w sumie nie ważna była odpowiedź, jaką mogłaby dostać. Chciała popatrzyć przy rzece, więc w tamtą stronę się skierowała. Woda była tu płytka, a dno i brzeg były wręcz przysypane kamyczkami o wielu kształtach i kolorach. Większość była oczywiście szara, okrągła, jak to rzeki mają w zwyczaju kształtować kamienie, jednak gdzieniegdzie zdarzył się jakiś ciekawszy, może delikatnie różowy, albo biało-kremowy, czy nawet jakiś okazjonalny fioletowy. - W ogóle jak tam trening? - spytała, przeglądając kamienie na brzegu, ale nie chcąc, żeby szukanie kamyczków było jedynym celem tej wycieczki. Jakby chciała zbierać ładne rzeczy w ciszy, to przyszłaby sama.
  Temat: Kocięta w Klanie Rzeki [NPC]
Chmurna Łapa

Odpowiedzi: 25
Wyświetleń: 1828

PostForum: Mioty i Adopcje   Wysłany: 2020-01-16, 20:37   Temat: Kocięta w Klanie Rzeki [NPC]
Poproszę miejsce uwu
 
Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme Saphic 1.2 created by Sopel & Sklep internetowy | Modified by Foka







Fort Florence











Bleach OtherWorld

SnM: Naruto PBF





Smocze RPG - Smoki Wolnych Stad

HogwartDream



amaimon

vampire-knight

the-avengers