Znalezionych wyników: 51
Wojownicy Strona Główna
Autor Wiadomość
  Temat: Dzięciole Drzewo
Chaotyczna Łapa

Odpowiedzi: 129
Wyświetleń: 8077

PostForum: Granice   Wysłany: 2020-10-11, 18:56   Temat: Dzięciole Drzewo
Wbrew Szarówkowym obawom, trafiła na najlepszą możliwą powierniczkę swoich krępujących myśli, jaką mogła znaleźć we wszystkich czterech Klanach (a przynajmniej w Wichrze)! Zlepek słów "Srebrna" i "Skórka" sprawił, że sierść między Chaosikowymi łopatkami uniosła się nieco, nie w wyrazie agresji, ale pobudzenia. Czyżby trafiła na kogoś podobnie jak ona zafascynowanego wszystkim, co zaczyna się tam, gdzie kończy się życie?
- Może masz po prostu wadę wzroku... - zaczęła z taktycznym sceptycyzmem, żeby nie zdradzać za szybko swojego zaaferowania, choć lekkie drżenie jej głosu przekazywało co najmniej tyle samo informacji co agnostyczna treść jej słów - ...a może faktycznie umiesz jakoś zajrzeć na Srebrną Skórkę... - mówiła cicho, jakby nie chciała, żeby podsłuchał je ktokolwiek po jednej czy po drugiej stronie granicy. Nie żeby sam fakt, że sobie tu swobodnie konwersują, nie mógł ściągnąć na jedną i drugą kary (choć zapewne bez studniowych wakacji w dole z wężami)... Czujnym wzrokiem rozejrzała się we wszystkie strony, łącznie z kierunkiem ponad głową Szarej Łapy, aby upewnić się, że nie ma nikogo w zasięgu słuchu, po czym wbiła ostre spojrzenie znów na nową znajomą. Czyżby nie była tak nudna i nijaka, jaka wydała się w pierwszej chwili?
- To znaczy że byłaś kiedyś naprawdę na Srebrnej Skórce? Czy tylko wydaje Ci się, jak wygląda, przez to oko? - dopytywała pobudzonym półgłosem, coraz słabiej kryjąc zaciekawienie.
  Temat: Dzięciole Drzewo
Chaotyczna Łapa

Odpowiedzi: 129
Wyświetleń: 8077

PostForum: Granice   Wysłany: 2020-10-11, 17:23   Temat: Dzięciole Drzewo
Chaos nie zamierzała w żadnym razie przekraczać niewidzialnej granicy. Na szczęście, czy niestety - to nie było tak, że markowała ją jakaś linia, nawet zapachowa, na każdym mysim ogonku. Raczej na krzaczku i kamyczku, na drzewku i kępce traw, samotne stemple z przepełnionego feromonami moczu, między którymi można było sobie najwyżej poprowadzić jakąś barierę w wyobraźni. Tak czy inaczej, szylkretowe łapki wcale nie chciały jej naruszać. Nie z szacunku. Ze strachu.
- Nie przekroczę, znam zasady - odpowiedziała ostro, jakby z wyższością czy oburzeniem.
Czuła, że Szara Łapa to kot, którego szybko zdominuje. Właściwie... dominowała ją bez żadnej próby sił, bez żadnego etapu przejściowego, od razu, domyślnie, samą swoją osobą. Dało jej to odrobinę poczucia satysfakcji, ale była już na tyle doświadczona, by jednakowoż uznać to za trochę nudne. Nie było nic ekscytującego w pastwieniu się nad słabym kotem.
W dodatku Terminatorka z Cienia miała w sobie coś, co przypominało Chaotycznej Łapie jej brata, Migoczące Światło. Zdradziła się z tym, odpowiadając na zagadnięcie o te swoje oczy. W swojej nijakości nawet nie próbowała się już oszukiwać, żeby miała w sobie coś niezwykłego, tak pogodzona z nią była. Wichrowa czarodziejka poczuła ukłucie litości, a może po prostu empatii, którą tak wolała przed sobą nazwać.
- Dwaj moi bracia też mają takie pojedyncze niebieskie oczy. Nigdy nie mówili, żeby to coś ich zdaniem znaczyło... - zauważyła, badawczo przyglądając się to żółtej, to błękitnej stronie heterochromicznego spojrzenia - A co by miało, co? - podpytała, głosem na tyle życzliwym, że można go było uznać za po prostu ciekawski.
  Temat: Dzięciole Drzewo
Chaotyczna Łapa

Odpowiedzi: 129
Wyświetleń: 8077

PostForum: Granice   Wysłany: 2020-10-10, 17:19   Temat: Dzięciole Drzewo
Chaotyczna Łapa na co dzień raczej wolała być zostawiona sama sobie, żeby nikt nie zawracał jej głowy i dał jej spać. Ale gdy już miała podzielić z kimś swój cenny czas - lubiła, by ten ktoś poświęcał jej uwagę, pełną i niepodzielną. Lubiła fascynować i zadziwiać. Najchętniej wszystkich by onieśmielała, ale wiedziała, że to nienajlepsza strategia, by wspiąć się na rangę Zastępcy w Klanie Wichru, więc przynajmniej w Obozie dbała by pokazywać się z tej grzeczniejszej, zwyczajniejszej strony. Nudziło ją to śmiertelnie.
Zauważając, że właśnie znalazła się w centrum czyjegoś zainteresowania, dokonała prezentacji w swoim ulubionym stylu - niby nie zważając na czyjąkolwiek obecność, rozciągnęła się z gracją, najpierw wypychając do tyłu i w górę chudy zadek, a potem, dla odmiany, sięgając białą bródką wysoko ku górze, jakby miała polizać rzadko rozrzucone po niebie chmurki. Wreszcie stanęła prosto, bokiem do nieznajomej, pozwalając jej przez krótką chwilę pocieszyć oczy kalejdoskopem barw na wyjątkowym futerku, a następnie ruszyła jej naprzeciw, z wysoko uniesionym ogonem i wielkimi, ciekawskimi oczami.
- Chaotyczna Łapa - przedstawiła się bez zbędnych ceremoniałów - Z Klanu Wichru, jak widać - dodała, tym delikatnym naciskiem zwracając uwagę popielatej, że właściwie nie trzeba takich rzeczy dodawać, bo to się rozumie samo przez się, wynika z miejsca, w którym są i imion, którymi się posługują. Bez widocznego wahania podeszła bliżej i lekko pochyliła głowę, przyglądając się z bliska mordce Szarówki.
- Pewnie dużo kotów zwraca uwagę na Twoje oczy, co?
  Temat: Bzycząca Polanka
Chaotyczna Łapa

Odpowiedzi: 166
Wyświetleń: 10864

PostForum: Tereny Klanu Wichru   Wysłany: 2020-10-06, 20:16   Temat: Bzycząca Polanka
    //przepraszam za długi zastój, postaram się regularniej odpisywać :)


Chaotyczna Łapa warknęła ostro pod nosem gdy odskoczył od niej sparingowy przeciwnik. Zamierzała przemknąć tuż przy jego boku tak, by poczuł podmuch powietrza na futrze - zamiast tego przebiegła przez pustkę, a zanim zdążyła przemyśleć jakiś nowy plan ofensywy, zadziwiająca szybkość reakcji Popielatego Nieba sprawiła, że sama musiała się bronić. Widząc potężną, ciemną łapę, unoszącą się ponad szlachetnym obliczem kocura o zaciętym wyrazie, poczuła, jak serce odbija jej się od przełyku. Zjeżona od uczu aż po koniuszek ogona, z wytrzeszczonymi oczami, chciała odskoczyć jak sprężyna na bok i odbiec szybko na bezpieczniejszą odległość, tak, by móc spokojniej wyprowadzić kolejny atak ze swojej strony.
  Temat: Minione nieobecności
Chaotyczna Łapa

Odpowiedzi: 2271
Wyświetleń: 108082

PostForum: Organizacja   Wysłany: 2020-09-11, 19:11   Temat: Minione nieobecności
Chaos, Rwetes, Yayo.
miałam bardzo intensywny tydzień i jestem trochę zblazowana, jutro jadę detachnąć się od kompa i chodzić po puszczy cały dzień, może w niedzielę zbiorę moc na odpisy ale nie obiecuję :<
  Temat: Bzycząca Polanka
Chaotyczna Łapa

Odpowiedzi: 166
Wyświetleń: 10864

PostForum: Tereny Klanu Wichru   Wysłany: 2020-09-02, 19:44   Temat: Bzycząca Polanka
Chaos zależało, żeby Popielate Niebo miał o niej jak najlepsze mniemanie. Zdradziła mu się z tajemnicą swojego lęku, ale wiedziała, że ma do czynienia z rozsądnym kotem, który nikomu o tym nie opowie, ani jej za to nie potępi - nie, jeśli zobaczy, że stara się z tym walczyć i jakoś iść do przodu. Doceni jej pracę. Była tego pewna.
Lekkim krokiem, przypominającym stąpanie łowczyni truchtającej przez tereny w poszukiwaniu zwierzyny, oddaliła się od niego na niewielką odległość i przystanęła na chwilę. Jej ogon falował na boki. Wzięła kilka głębokich oddechów, jak ćpun adrenaliny przed skokiem na bungee, po czym, patrząc kocurowi w oczy, rzuciła się frontalnie na niego. Oczywiście, w rzeczywistości nie zamierzała wykonać czołowego zderzenia - ze dwa czy trzy susy przed nim odbiła w lewo i śmignęła wzdłuż ciemnoszarego boku. Zamierzała chwycić zębami za ogon kocura i wspomóc się nim w zawracaniu, aby móc przypuścić następny atak od tyłu.

    //prosimy o MG? :>
  Temat: Dzięciole Drzewo
Chaotyczna Łapa

Odpowiedzi: 129
Wyświetleń: 8077

PostForum: Granice   Wysłany: 2020-08-29, 11:23   Temat: Dzięciole Drzewo
Chaotyczna Łapa coraz bardziej swobodnie podchodziła do kwestii samodzielnego wędrowania po terenach Klanu. Póki Przywódcą była Malinowa Gwiazda - na samym początku jej Treningu - naprawdę się pilnowała i wychodziła z Obozu tylko u boku swojego ojca. Za krótkiej dość kadencji Porywistej Gwiazdy, który kompletnie nie był zdolny do traktowania jej z jakimkolwiek osobistym zrozumieniem, również starała się sprawiać pozory przykładnej Terminatorki. Jednak odkąd Przywódczynią została Lawendowa Gwiazda, która bez większej krępacji wręcz zachęcała ją do samodzielnych wypraw, szylkretka zupełnie przestała martwić się tym niewygodnym ograniczeniem wolności, jakie tyczyło się kotów jej rangi, i po prostu spacerowała, gdy miała na to ochotę.

Żwawym krokiem szylkretka przetruchtała z Obozu aż pod Dzięciole Drzewo, do którego przywiodło ją charakterystyczne stukanie. Przysiadła przy jego pniu i, marszcząc czoło, wyjrzała przed siebie, wypatrując jakiegoś ruchu za pobliską granicą... Miała już znajomych w Klanie Rzeki, ale nie spotkała jeszcze dotąd żadnego kota z Klanu Cienia, a biorąc pod uwagę z kim miała do czynienia, żyjąc w Wichrze, naprawdę potrzebowała jakiejś odmiany.
  Temat: Bzycząca Polanka
Chaotyczna Łapa

Odpowiedzi: 166
Wyświetleń: 10864

PostForum: Tereny Klanu Wichru   Wysłany: 2020-08-28, 20:15   Temat: Bzycząca Polanka
Chaotyczna Łapa patrzyła na inne koty zupełnie inaczej, niż Popielate Niebo. Poznając kogoś nowego, dopasowywała go do jednej z dwóch kategorii - albo kotów niewartych specjalnej uwagi, głupszych od niej, naiwnych, irytujących, nudnych i z jakiegokolwiek innego powodu nie będących dla niej wartościowym towarzystwem, albo... no właśnie. Nieliczne koty, które nie trafiły pod kreskę, stawały się dla niej z miejsca obiektem zainteresowania czy nawet fascynacji. Dużo o nich myślała i chciała przyjrzeć się im z jak największej liczby kątów. Czuła do nich jakąś nie całkiem zrozumiałą formę pożądania.

Tak też było z Popielatym Niebem - miał pewien zestaw cech, które wzbudzały jej podziw, w dodatku na tle innych kocurów w Klanie Wichru po prostu świetnie się prezentował. Będąc u jego boku, czuła się pewniej.
- Masz rację - zgodziła się z jego zaleceniami. Nie dało się z nimi kłócić. Wstała i uśmiechnęła się asymetrycznie, pokazując więcej zębów z jednej strony.
- No to... Może spróbujemy? - zapytała - Strasznie nie chcę! Ale muszę - dodała szybko, żeby nie pozostawić najmniejszych wątpliwości co do tego, jak wielki krok poza swoją strefę komfortu stawia.
  Temat: Bzycząca Polanka
Chaotyczna Łapa

Odpowiedzi: 166
Wyświetleń: 10864

PostForum: Tereny Klanu Wichru   Wysłany: 2020-08-23, 21:26   Temat: Bzycząca Polanka
Chaotyczna Łapa wpatrzyła się w Popielate Niebo poważnie. Oczywiście, przed tym, że nie powinna rzucać się sama na najpotężiejszych przeciwników, nie musiał jej przestrzegać. Wspominała jej o tym Lawendowy Kwiat, a nawet, gdyby tego nie zrobiła, nie było obaw, że szczupłej Terminatorce przyjdzie taki pomysł do głowy.
Dużo cenniejsze były dalsze porady. Konkretne manewry, które mogła stosować, ogólna strategia, z jaką powinna planować walkę... Układała sobie to w głowie, wyobrażając jednocześnie szybkie ruchy własnego ciała, będącego wszędzie wokół przeciwnika, ale nigdy blisko, nigdy w zwarciu. Jak dokuczliwa osa.
- Brzmi bardzo rozsądnie - zgodziła się ze skinieniem głową. Sposób, w jaki Wojownik taksował ją wzrokiem, był nieco krępujący, ale też... odrobinę rozgrzewający. Może i nie miała ciała dedykowanego do rzucania borsukami po drzewach, niemniej była przekonana o jego atrakcyjności.

Z jednej strony czuła, że w tej chwili powinna podjąć próbę przekucia teorii w praktykę, z drugiej... jakoś nie mogła się zmobilizować, żeby to zaproponować. Jej nieruchomy wzrok wisiał ciężko na Popielatym Niebie. Chciała, żeby to on zaprosił ją do sparingu.
  Temat: Bzycząca Polanka
Chaotyczna Łapa

Odpowiedzi: 166
Wyświetleń: 10864

PostForum: Tereny Klanu Wichru   Wysłany: 2020-08-20, 10:32   Temat: Bzycząca Polanka
Zapytana, czy jej lęk dotyczy tylko kościstych łapek, Chaos uniosła brwi. Cóż za głupie pytanie.
- Boję się, że zginę w pierwszej walce - fuknęła, zirytowana bardziej faktem, że mówi to na głos, niż niedomyślnością kolegi - Albo dostanę takie wciry, że cały Klan będzie się śmiał i nikt nie będzie brał mnie na poważnie - dodała nieco ciszej, wyraźnie obawiając się takiego scenariusza nie mniej niż śmierci.
W Klanie Wichru zawsze było dużo kotów o lekkiej, smukłej budowie. W jakiś sposób wszyscy dawali sobie radę... Może powinna dotrzeć do Przodków i poprosić ich dawne pokolenia o podzielenie się wiedzą, dzięki której i ona nauczy się walczyć jak prawdziwy Wichrzak? Myśl ta brzmiała intrygująco i została dodana na listę spraw do załatwienia z Gwiezdnym Klanem, ale póki co do dyspozycji miała tylko - albo aż - Popielate Niebo.
- Jeśli chcesz mi pomóc, to ja bardzo chętnie - skinęła mu głową szybkim, zdecydowanym ruchem.
  Temat: Bzycząca Polanka
Chaotyczna Łapa

Odpowiedzi: 166
Wyświetleń: 10864

PostForum: Tereny Klanu Wichru   Wysłany: 2020-08-12, 13:44   Temat: Bzycząca Polanka
Tak samo, jak nastroszona szata Popielatego Nieba, uniesiony "jeżyk" wzdłuż kręgosłupa Chaotycznej Łapy pomału opadał, wracając do gładkiego, połyskliwego, niemal śliskiego wyglądu.
- Ciekawe, kogo w takim razie Lawendowy Kwiat sobie wybierze... - zamyśliła się - Zabrała ze sobą Barwną Ścieżkę, więc może ją? Albo kogoś z Wojowników, którym kazała pilnować Obozu... Nie wiem o nich za wiele, nie wiem, czy się nadają, prawdę mówiąc.
Wyrażone wprost dążenie do zostania Zastępcą było zarówno zaskakujące - bo rzadko słyszy się takie pewne deklaracje - jak i zupełnie oczywiste - bo w Popielatym Niebie widać było chęć do brania sprawy w swoje łapy, tak, jak zrobił to podczas pogrzebu. Kotka pokiwała ze zrozumieniem głową. Sama chciałaby zostać Zastępczynią, ale wiedziała, że w rywalizacji z ciemnym kocurem nie będzie mieć szans. Była młodsza, słabsza i niezbyt popularna. Z resztą, o ile być może w przyszłości mogłaby z nim konkurować, póki co żadne z nich nie spełniało niezbędnych warunków, więc o żadnym realnym sporze o pozycję Zastępcy nie mogło być mowy... Jeśli mieli jakoś działać, musieli działać wspólnie.
- Trudno mi to określić - odpowiedziała na pytanie o swój trening - Z większością rzeczy idzie mi dobrze, ale... mam problem z walką - przyznała półgłosem. Oprócz Lawendowego Kwiatu wiedział o tym tylko Pszeniczny Grzbiet, który nawet niekiedy udzielał córce drobnych porad. Popielate Niebo był trzecią osobą, której się z tego zwierzyła.
- Umiem wykonywać dobre ruchy "na sucho" i jestem dość sprawna, ale... onieśmiela mnie myśl o walce z prawdziwym przeciwnikiem - wyjawiła, starając się brzmieć jak najbardziej neutralnie - Gdybym spotkała jakiegoś lisa albo nawet dużego samotnika, prędzej zwieję na drzewo, niż się na niego rzucę. Za bardzo się boję. Spójrz na moje łapy. Jak nie zdążę uniknąć, pierwszy lepszy atak połamie je jak patyczki - dla dowodu uniosła jedną z przednich łap i pokazała ją z kilku kątów, sprawiając, że rude smugi napięły się na cienkich kostkach - Lawendowy Kwiat pewnie to czuje... ale nie bardzo umie mi pomóc - prawdę mówiąc, Chaos nigdy nie opisała swojej Mistrzyni sedna problemu ale też nigdy nie została o niego wprost zapytana. Westchnęła lekko. Zdawała sobie sprawę, że niezdolność do obrony siebie i Klanu może być dużą przeszkodą na drodze do otrzymania pełnego Wojowniczego imienia, ale nie umiała się za to porządnie zabrać. W dodatku każdy dzień zwłoki tylko zwiększał w niej niepewność...
  Temat: Bzycząca Polanka
Chaotyczna Łapa

Odpowiedzi: 166
Wyświetleń: 10864

PostForum: Tereny Klanu Wichru   Wysłany: 2020-08-07, 13:30   Temat: Bzycząca Polanka
- Nie, nie boję się, że coś złego jej się stanie... Wojowniczka z niej dobra - Chaos lekko poruszyła barkami, z nutką obojętności - Ja się raczej obawiam tego, co będzie jak wróci. Jest miła i się stara, ale uważam, że na Przywódcę się nie nadaje. Straszny z niej lekkoduch. Brakuje jej przenikliwości. Wiem, że wiedziała o całej sprawie z Przebiśniegową Łapą, a nigdy nawet nie zebrała się, żeby ze mną o tym porozmawiać. Gdyby zainteresowała się tym, co na ten temat myślę, może wpłynęłaby jakoś na Porywistą Gwiazdę. Nie obroniła mnie przed jego karą, choć była jego Zastępczynią i mnie trenuje... - niezbyt głośno, nie chcąc, aby jej opinia wpadła w niepowołane uszy, wyjawiała przed kocurem swoje wątpliwości, jak sądziła - nie bezpodstawne - Trochę w nią nie wierzę, Popielate Niebo. I pewnie weźmie sobie na Zastępcę kogoś, kto wejdzie jej na głowę, albo kogoś, kto będzie tak samo niekompetentny. A to powinnam być ja albo Ty - powiedziała to stanowczo, jak najbardziej oczywistą rzecz na świecie, po czym jeszcze ciszej, z dziwną mieszanką zażenowania i rozgoryczenia, dodała - Nawet nie zabrała mnie ze sobą so Szepczącej Sadzwki, chociaż wiedziała, jak mi na tym zależy...
Tu zakończyła. Miała własne plany na ten temat, ale tę jedną tajemnicę wolała jeszcze zachować dla siebie.
  Temat: Bzycząca Polanka
Chaotyczna Łapa

Odpowiedzi: 166
Wyświetleń: 10864

PostForum: Tereny Klanu Wichru   Wysłany: 2020-08-06, 14:11   Temat: Bzycząca Polanka
Gdy Chaotyczna Łapa wcisnęła się w ciemnego kocura, był to impulsywny, niezbyt przemyślany odruch. Kiedy jednak poczuła, że kocur nie tylko przytula ją do siebie, ale też składa na jej karku kilka uspokajających pociągnięć językiem, doznała szoku. Zesztywniała, nie wiedząc, czy powinna się ruszyć, czy zostać na miejscu. Sierść wzdłuż jej kręgosłupa podjęła decyzję za nią, unosząc się od czubka głowy po nasadę ogona. Gdy kocur zaczął mówić, wsłuchała się w logiczny, spokojny ciąg zdań, który uspokoił ją nieco i przypomniał, że powinna zacząć znów oddychać.
Odebranie wszyskich dziewięciu żyć wydawało się bardzo drastyczną karą jak na proste przewinienie zaniedbania i kiepskich decyzji, ale nie można było takiej opcji wykluczać. Szylkretka dodała tę kwestię do swojej listy spraw, jakie poruszy w rozmowie z Gwiezdnym Klanem, gdy tylko uda się jej z nimi skontaktować. Na razie jednak Popielate Niebo ciągnął swoją wypowiedź, a przekonanie, z jakim wspierał jej postawę, sprawiało że czuła się z każdą chwilą lepiej, bardziej... poprawnie.
- D... Dziękuję... - powiedziała cichutko, chrapliwym głosem, po czym odrobinę niezręcznym ruchem odsunęła się od kocura. Przez chwilę oglądała białe paluszki swoich chudych łapek, po czym uniosła wzrok, wbijając dzikie spojrzenie w poważne oblicze Popielatego Nieba. Czuła się lepiej, dużo lepiej. Tak jak on wiedział, że może jej zaufać z pewnymi swoimi przemyśleniami, tak i ona miała wrażenie, że może bez obaw podzielić się z nim własnymi, nawet jeśli będą im towarzyszyć dramatyczniejsze emocje.
- Tylko teraz... - podjęła, bardziej rzeczowym tonem, nie chcąc dawać ani sobie, ani jemu, czasu na przeanalizowanie tej dziwnej bliskości, którą właśnie przerwała - Do Szepczącej Sadzawki poszła Lawendowy Kwiat... I to też mnie martwi...
  Temat: Podnóże Pagórka
Chaotyczna Łapa

Odpowiedzi: 256
Wyświetleń: 18448

PostForum: Granice   Wysłany: 2020-08-06, 11:32   Temat: Podnóże Pagórka
Goryczka wygądała bardziej, jakby miała pachnieć suchymi liśćmi i rybimi ościami, niż miętą, toteż świeżość jej oddechu, tak niespodziewana, oszołomiła lekko szylkretkę. Tym razem jednak nie dała się odepchnąć rdzawej aurze, jedynie otworzyła szerzej wielkie oczy i zaciągnęła się niczym wprawiona palaczka aromatem jednocześnie drażniącym i przyjemnym, marszcząc w komentarzu grzbiet noska.
Wypuściła pomału powietrze, przywołując na mordkę uśmiech.
- Znam drogę do Szepczącej Sadzawki - powiedziała cicho, z nutką satysfakcji w głosie.
Początkowo planowała wybrać się tam tylko z bratem, ale w tej sytuacji uznała, że Świstek nie ma innego wyboru jak tylko zaakceptować dodatkową uczestniczkę zaplanowanej przez nią wycieczki. Goryczka miała gabaryty prawie jak kot z Wichru, więc można było uznać, że poradzi sobie z takim wyzwaniem i nie będzie ich opóźniać, przynajmniej nie za mocno... A ile dziwnych rzeczy może im się razem przydarzyć!

    //sesja przerwana za wspólną zgodą, można wbijać jak ktoś chce :>
  Temat: Bzycząca Polanka
Chaotyczna Łapa

Odpowiedzi: 166
Wyświetleń: 10864

PostForum: Tereny Klanu Wichru   Wysłany: 2020-08-04, 22:40   Temat: Bzycząca Polanka
- To na pewno nie jest przypadek - odparła twardo Chaotyczna Łapa. Sama nie zaklasyfikowałaby się do tych nadgorliwych, ale co do istnienia i czynnego działania Gwiezdnego Klanu nie miała najmniejszych wątpliwości. I o ile nie zinterpretowała sobie od razu serii zgonów jako ich aktywnego działania, nie wierzyła, nie chciała wierzyć, żeby była całkowicie przypadkowym zrządzeniem losu. Coś było na rzeczy. Tylko jeszcze nie wiedziała co... i czuła, że powinna się tego dowiedzieć.
Póki co jednak miała na głowie bardziej bieżące kwestie. Krótkie, ale życzliwe słowo zachęty było wszystkim, czego potrzebowała, żeby rozpocząć:
- Po całej tej sprawie z Przebiśniegową Łapą zamierzałam po prostu... zająć się nią sama - zaczęła, sięgając być może trochę dalej w przeszłość niż się tego spodziewał, ale chciała komuś wreszcie wyłożyć całą historię, krok po kroku - Wytrenować się na dobrą Wojowniczkę, stać się szanowanym kotem, któremu żaden taki półgłówek nie będzie wchodził w drogę. I zemścić się na nim raz, a porządnie.
Zawiesiła na chwilę głos. Tej strony swojej osobowości jeszcze nikomu wprost nie wyjawiła. Rzuciła kontrolne spojrzenie na Popielate Niebo, ciekawa jego miny. Niezaleznie od tego, co ujrzała, wiedziała, że musi kontynuować...
- W jakiś sposób dowiedziała się o tym Lawendowy Kwiat, Porywiata Gwiazda i pewnie pół Klanu Wichru. Chociaż, patrząc z perspektywy czasu, to była jakaś bzdura, która powinna skończyć się na reprymendzie dla tego szczurzego bobka... Najpierw Porywista Gwiazda porozmawiał ze mną o tym sam na sam. Wydawał się podejść do sprawy rozsądnie, mówił o tym że chce słuchać wszystkich członków Klanu i dbać o nich osobiście. Zrobił na mnie świetne wrażenie. Cieszyłam się, że mamy takiego Przywódcę - pominęła etap romantycznej fascynacji kocurem, wstydząc się teraz własnych naiwnych uczuć - A potem zaprosił nas na kolejne spotkanie, tym razem wspólne. Zachowałam się idealnie. Mówiłam tyle, ile było trzeba, nie więcej, nie mniej. A Przebiśnieg... robił miny jakby wsadzał nos pod ogon lisa, był jak zawsze, rozwydrzony jak niewychowany kociak. I co zdecydował Porywista Gwiazda, który wcześniej obiecał mi, że nie będzie na siłę dobierał nas na wspólne patrole ani nic w tym stylu? Kazał nam razem wymieniać posłania w legowisku Terminatorów. Dał nam taką samą karę. Bo wydawało mu się, że za pierwszym razem powiedziałam coś innego, niż za drugim... - przerwała, słysząc, że jej głos zaczyna trochę się załamywać - Byłam tak zawiedziona, było mi tak wstyd i tak bardzo chciałam mieć już to za sobą, że po prostu stamtąd poszłam.
Z premedytacją zdeptała mięsisty kwiatek koniczyny, który rumienił się przy jej łapce, zupełnie nie mogąc sobie poradzić ze wszystkimi kotłującymi się w niej emocjami.
- I nie wiem, czy Porywista Gwiazda był po prostu głupszy, niż się wydawał, czy dlaczego się tak zachował, ale nie mógł zdecydować gorzej! - warknęła z nutką rozpaczy w głosie, pomału zbliżając się ku krańcowi swojej samokontroli - I zamierzałam skończyć trening i stać się jego najlepszą Wojowniczką, a wtedy powiedzieć mu wprost, jak bardzo spieprzył tamtą sprawę, ale już tego nie zrobię i tak mnie to wkurza i!... rozwala! że!...
Nie skończyła.
Wcisnęła się w Wojownika, zatapiając pyszczek w puszystym futrze na jego kryzie, a jedną z łap opierając na jego grzbiecie, w który delikatnie wbiła pazurki. Nie wstrząsał nią szloch. Siedziała w bezruchu, drobna i drżąca, z uniesioną na kształt igiełek szronu linią kłującej sierści wzdłuż kręgosłupa, i zaciskała zęby, przez które świszczał jej niespokojny oddech.
 
Strona 1 z 4
Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme Saphic 1.2 created by Sopel & Sklep internetowy | Modified by Foka







Fort Florence











Bleach OtherWorld

SnM: Naruto PBF





Smocze RPG - Smoki Wolnych Stad

HogwartDream



amaimon

vampire-knight

the-avengers