Znalezionych wyników: 32
Wojownicy Strona Główna
Autor Wiadomość
  Temat: Ogólnie o Wojownikach
Burzowe Gardło

Odpowiedzi: 157
Wyświetleń: 36919

PostForum: Wojownicy   Wysłany: 2014-11-25, 22:47   Temat: Ogólnie o Wojownikach
OMG WRESZCIE. okładki drugiej serii były tragiczne poza pewnymi dobrymi elementami. w tych nowych ogólnie trochę za dużo smudżowania jest, ale ogólnie prezentują się o wiele lepiej. Moonrise zdecydowanie najnaturalniej, podoooba mi się <3

może jakieś polskie wydawnictwo teraz się na nie skusi? cudnie by było mieć zastrzyk świeżego fandomu...
  Temat: Osiedle Dwunogów
Burzowe Gardło

Odpowiedzi: 652
Wyświetleń: 72655

PostForum: Osiedle Dwunogów   Wysłany: 2014-06-14, 22:41   Temat: Osiedle Dwunogów
Baby! Nie da się ich zrozumieć. Doprowadzają kocura, którego znają dobrze z wybuchowego charakteru, na skraj cierpliwości, a potem udają niewinne ofiary, gdy wreszcie nie wytrzyma i wybuchnie gniewem. Bezczelne to stworzenie trochę. A jednak gdy na jego pięknej mordce pojawił się skrywany najlepiej jak potrafiło szok, lęk i złość, w Burzowym Gardle pojawiło się malutkie ziarenko zwątpienia. Drżenie ciała Medyczki było jak ziemia, która owe ziarenko przykryła. Jej oschły ton był jak odrobina nawozu dla lepszego wzrostu. Ostentacyjny odwrót stał się wodą, która podlała sadzonkę. Teraz tylko czekać, aż w kocurze, póki co nieświadomym zbliżających się zmian w jego samopoczyciu, zaczną kiełkować wyrzuty sumienia...
Burzowe Gardło wcale nie sądził, że praca Jaskółczej Nadziei jest niewiele warta. W ogóle ona jako osoba była dla niego najwartościowszą, jaką poznał w całym swoim życiu. Po prostu zapominała, jak to życie go ukształtowało, ba, nawet nie wydawała się zainteresowana tym, kto połamał mu szczękę, kto poszarpał uszy, kto zostawił blizny tak szerokie, że nawet gęste futro ich nie ukrywało. I tak, jedno zaczęło ranić drugie i każde upierało się (przynajmniej na razie) widzieć tylko własne racje. Chyba z Miejsca Bez Gwiazd wzięła się ta okropna krew Klanu Gromu, napychająca w żyły niedorzeczne ilości dumy!
Gdy puszysta kita, och, jakże nieskazitelnie czysta, pacnęła włóczęgę w nos, ten odruchowo niemal ugryzł jej koniuszek. Zęby kłapnęły dosłownie o pół mysiego ogonka za nim.
-Do widzenia!- burknął za odchodzącą kocicą i pomaszerował w przeciwnym kierunku. Nie zamierzał jej zatrzymywać, ani za nią gonić. Kiedy już zniknęła mu z pola widzenia, zastanowił się, czy to aby był dobry pomysł, żeby zostawiać ją samą w tym niebezpiecznym i całkiem jej obcym środowisku. Siedlisko Dwunogów dla kota przyzwyczającego do życia w lesie stanowiło labirynt, w którym wszystko śmierdziało tak samo, wyglądało brzydko i niegościnnie, na dodatek było przepełnione ciągłymi, obcymi hałasami. Zacisnął jednak krzywo zachodzące na siebie zęby i idąc takim krokiem, jakby próbował potrząsać ziemią pod sobą, oddalił się w stronę... no, jakąkolwiek, byle nie w kierunku Klanu Gromu.
  Temat: Osiedle Dwunogów
Burzowe Gardło

Odpowiedzi: 652
Wyświetleń: 72655

PostForum: Osiedle Dwunogów   Wysłany: 2014-06-12, 17:29   Temat: Osiedle Dwunogów
Okej.
Wściekła Jaskółcza Nadzieja była straszna. Oczywiście, znał jej charakterek, tak płomienny jak jej futro, i za niego właśnie tak ją uwielbiał, ale teraz wcale nie cieszył się, że wybranka jego serca potrafiła znaleźć w sobie taką drapieżność. Jeśli ktokolwiek kiedykolwiek zwątpił, iż zasługuje ona na miano córki Burzącego Głosem Mury Z Żelbetonu Pajęczego Znamienia oraz słynnej Wojowniczki Gniewnej Iskry, powinien zobaczyć ją teraz, pastwiącą się nad Burzowym Gardłem.
Kocur zaś, słynny jako twardziel o świetnych bojowych zdolnościach, miał ochotę schować się przed jej gromiącym głosem i spojrzeniem. Czy Medyczki nie powinny być, no, miłe, łagodne, wyrozumiałe? Właściwie treść jej słów odbijała się od twardego czoła włóczęgi, albo może od jego skroni, i pozostawała bez większego znaczenia. Liczył się fakt, że od momentu opuszczenia kanałów nikt nie potraktował go z taką pogardliwą wyższością, z takim bezlitosnym wyrzutem, taką dziką bezpośredniością. Tak, ten fakt się liczył. I go rozjuszył.
-Nie wiesz, co przeżyłem!- warknął nagle, przewracając się z grzbietu na brzuch i powstając na łapy, co równało się wsadzeniem uszu w liście krzewu, pod którym się schowali; odebrał przy tym kocicy bezpieczny, miły, mięciutki skrawek czystego (dzięki jej pracy) futra- Podczas gdy Ty zbierałaś kwiatki i okładałaś byle skaleczenie po cierniu na łapciach Terminatorów, ja tymi pazurami- podniósł szeroką, białą łapę i wysunął zakrzywione szpony- niemal codziennie musiałem się bić z innymi kotami, więc ostatnie, o czym chcę słuchać, to Twojego lamentu- ups, niegramatycznie- że mi się futro poplątało!
Nigdy dotąd ta dwójka się nie pokłóciła, ani za terminatorskich lat, ani po ponownym spotkaniu, gdy obojgu zostało już mniej życia, niż więcej. Regularnie się przekomarzali, ale prawdziwa awantura nie rozegrała się między nimi ani razu. Było to wręcz nie do wiary, biorąc pod uwagę porywczą osobowość Burza, a jednak dotąd się udawało... teraz zaś emocje eksplodowały z furią sztormowego morza.
  Temat: Osiedle Dwunogów
Burzowe Gardło

Odpowiedzi: 652
Wyświetleń: 72655

PostForum: Osiedle Dwunogów   Wysłany: 2014-06-12, 14:05   Temat: Osiedle Dwunogów
Abstrakcja jakaś. Kocica najpierw wybuchnęła gniewem, a potem przemieliła go w jakąś irracjonalną rozpacz. Burzowe Gardło szybko (no dobrze, nieszczególnie szybko, bo wymagało to od jego kanciastego łba trochę dawno niezażywanej gimnastyki) przekalkulował ileż ona teraz może mieć księżyców i czy przypadkiem nie jest to oznaka tej tam... no. Momentu, kiedy Medyczka nie może mieć kociąt nie tylko ze względów prawnych, ale też biologicznych. Kiedy wpadł na ten pomysł, jego humor jakoś tak sam się poprawił i nic nie pomogło mówienie sobie, żeby skupił się teraz na tym, jak wybrnąć spod sterty udramatyzowanych zarzutów. W kocurze odezwał się kocur.
-To najmilsze, co kiedykolwiek mi powiedziałaś. A wystarczyło zebrać troszkę kurzu i jakąś gałązkę...- rzekł wreszcie. Chyba jednak powinien był się skupić, zanim otworzył krzywy pysk, ponieważ gdy już te słowa przebrzmiały, zdał sobie sprawę, że odpowiedzią od ukochanej może stać się nagłe odnalezienie wyjątkowo uporczywego kołtuna wielkości sporego wróbla, którego będzie trzeba wyrwać w całości. Z cebulkami. Aby uniknąć takiej depilacji, Burzowe Gardło dodał szybko:
-To nie tak, że zrobiłem to celowo. Tam, gdzie mieszkałem, nikt nie był czysty. Poza tym- przynajmniej Twoje futerko jest śliczne jak zawsze!
Chciał dodać, że ta odrobinka białego, której wcześniej nie miała na mordce, świetnie komponuje się z białą plamą na jej szyi, ale tym razem w porę się powstrzymał. Ufff.
  Temat: Osiedle Dwunogów
Burzowe Gardło

Odpowiedzi: 652
Wyświetleń: 72655

PostForum: Osiedle Dwunogów   Wysłany: 2014-06-06, 10:07   Temat: Osiedle Dwunogów
Akurat gdy kocur zaczynał się rozluźniać pod delikatną pieszczotą, fundowaną przez śliczny pyszczek Jaskółczej Nadziei, ta potraktowała go tą przekorą i uporem. Właściwie lubił to w niej, a prawdę mówiąc wręcz uważał za główne cechy, za które tak ją uwielbiał, ale u tak to uszczypnięcie w szyję sprawiło, że jego pazury na moment wysunęły się z miękkich, dużych, białych paluchów, całkiem nieświadomie, a ogon trzepnął o ziemię, dając upust nagłemu zastrzykowi frustracji
Trafiła kosa na kamień! Burzowe Gardło wcale nie chciał zaakceptować faktu, że badylarka nie była myszą i nie zamierzał dawać się pouczać Medyczce, nawet jeśli to nie była byle jaka Medyczka, tylko Jego Ulubiona Medyczka. Może i badylarka była troszkę mniejsza, jej futerko miało beżowy odcień, zamiast mysiej szarości, a uszy nie były takie duże, ale jedyne, co się liczyło dla tego krótkowidza, to to, że:...
-Smakują tak samo!
Jego głos zabrzmiał przy tym trochę jak ton Terminatora, który chciał pójść na wieczorny patrol, a zamiast tego dostał zadanie wymienienia zakłaczonego mchu w posłaniu Arktycznej Gwiazdy, więc gdy jego najlepszy kumpel przemierzał z Wojownikami granice wśród długich cieniów o zmierzchu, on musiał nurkować w prześmierdniętym Białą Kluską legowisku...
  Temat: Osiedle Dwunogów
Burzowe Gardło

Odpowiedzi: 652
Wyświetleń: 72655

PostForum: Osiedle Dwunogów   Wysłany: 2014-06-01, 14:45   Temat: Osiedle Dwunogów
Burzowe Gardło nie potrzebował pachnieć fiołkami. Właściwie smrodek i dredujące się tu i ówdzie futro były całkiem korzystne dla jego imidżu, w takiej wersji był jeszcze bardziej zniechęcający niż będąc zadbany jak Pieszczoszek Dwnogów, a to właściwie było dla niego korzystne. Dopóki nie odrzucał tym samej Jaskółczen Nadziei, która wydawała się nim nie brzydzić, było dobrze. Właściwie jakaś cząstka włóczęgi, ta bardziej myśląca (taaak, miał taką!), zastanawiała się, dlaczego ta śliczna istota chce z nim spędzać czas, i to tak bardzo z nim. Biedna, myśląca cząstka kompletnie nie potrafiła tego zrozumieć, ale na szczęście nie miała zbyt dużego wpływu na całą resztę kocura. Mógł więc beztrosko wyłożyć się na ziemi i pozwolić swojej ulubionej Medyczce wojować z kołtunami, które plątały jego sierść w fantazyjne konstrukcje. Właściwie można się było zastanawiać, czy gdyby miał tam schowane trochę więcej gleby, można by na nim zasadzić młode drzewko...
-Badylarki zakładają!- miauknął z triumfem w odpowiedzi na komentarz o myszach i gniazdach- Widać kto w ogóle nie interesuje się polowaniem i tylko zbiera sobie kwiatuszki. Poza tym myszy drążą nory, nora byłaby chyba jeszcze gorsza niż gniazdo...
O tak, zdecydowanie nie chciałby robić za przenośne mieszkanie dla rodzinki gryzoni. Przez chwilę rozważał to jako sposób na nieustanne posiadanie awaryjnej przekąski, ale opcja zwabienia przez sen jakiegoś lisa czy innej parszywej mordy jakoś nieszczególnie go kusiła.
Któryś wyjątkowo oporny supeł wymusił na Jaskółczej Nadziei mocniejsze pociągnięcie, a to z kolei wycisnęło z kocura śmieszny kwik. No okej, może i był największym zabijaką w okolicy, ale nikt nie lubi jak się go ciąga za skórę na podgardlu! Zacisnął zęby, a potem z udawanym wyrzutem wytknął jej język.
-Delikatniej może?
  Temat: Osiedle Dwunogów
Burzowe Gardło

Odpowiedzi: 652
Wyświetleń: 72655

PostForum: Osiedle Dwunogów   Wysłany: 2014-05-27, 10:18   Temat: Osiedle Dwunogów
Burzowe Gardło w każdej sekundzie czasu spędzanego z Jaskółczą Nadzieją czuł się szczęśliwy. Na dobre rozgościło się w nim to uczucie, otulające zakochane pary, gdy wystarczy po prostu siedzieć w swoim towarzystwie i zamieniać od czasu do czasu parę słów, albo i nie rozmawiać wcale, a żadne z nich się nie nudzi ani nigdzie nie spieszy i po prostu rozkoszują się swoją obecnością. Wiedział, że może minąć sporo czasu zanim kocica znów go odwiedzi, więc napawał się tą chwilą jak spragniony świeżą wodą.
Zdał sobie sprawę jak szybko, pomimo całych lat nieobecności, ponownie zżył się z Gromową Medyczką. Może po prostu zachłysnął się jej osóbką po tak długotrwałej tęsknocie, którą z resztą próbował uciszać na różne sposoby, z przekazywaniem swoich cennych genów niemal obcym kotkom włącznie...? Jednak czuł, że z Jaskółeczką chciałby spędzić tak leżąc wszystkie pozostałe księżyce życia. No, od czasu do czasu zrobiłby tylko przerwę żeby dać komuś w pysk...
-Zamiast ukrywać mój smrodek, lepiej pomogłabyś mi doczyścić to futro- powiedział z nutką wyrzutu, ale bez przerwy z uśmiechem na swojej krzywej mordzie- Co się da to w wolnych chwilach pucuję, ale jeśli Ty się nie weźmiesz za mój grzbiet, kark i głowę, to albo będę musiał o to poprosić kogoś inneg, albo obudzę się któregoś dnia z gniazdem myszy w sierści...
  Temat: Osiedle Dwunogów
Burzowe Gardło

Odpowiedzi: 652
Wyświetleń: 72655

PostForum: Osiedle Dwunogów   Wysłany: 2014-05-18, 11:09   Temat: Osiedle Dwunogów
//yaaay, JaskÓsiowy odpis! : D//

Wzmianka o Arktycznej Gwieździe trochę rozdrażniła jego syna. Po prostu nie chciał o nim słuchać w takich momentach. Ktoś inny na miejscu Jaskółczej Nadziei pewnie pożegnałby się w tym momencie ze swoim uchem, ale ona była wyjątkowo uprzywilejowana w klasyfikacji gargulca o splątanej sierści, więc burknął tylko coś niezrozumiałego pod nosem, zrobił minę z pogranicza uśmiechu i odgrażania się i z przemedytacją przysiadł kudłatym zadkiem na brzuchu kocicy. Nie za ciężko, nie chciał przecież żeby wypluła swoje organy, ale na tyle, żeby przez moment utrudnić jej oddychanie.
-Kłoda?- rzucił przy tym z figlarną iskrą w oku. Żeby jednak nie znęcać się za bardzo nad uroczą Medyczką, zlazł z niej i położył się obok, przekładając jedną z przednich łap przez jej pierś. Przesunął szorstkim językiem wzdłuż jej policzka.
-Chyba nie powinnaś za długo tu przebywać. Cała przesiąkniesz smrodem Potworów i całej reszty, a co najgorsze- moim. Ani Klanowi by się to nie podobało, ani mi. Wolę jak mi przynosisz zapach lasu.
  Temat: Osiedle Dwunogów
Burzowe Gardło

Odpowiedzi: 652
Wyświetleń: 72655

PostForum: Osiedle Dwunogów   Wysłany: 2014-04-29, 10:59   Temat: Osiedle Dwunogów
//ej, faktycznie, Wrona mu powiedziała :x ops. dobra, już trudno xD i tak by o tym teraz nie wspominał. btw- jak ja lubię Burzowe czternaście w sile, to Ty nie masz pojęcia. jest cholernym CZOŁGIEM. mogliby z Arktosem przemalować się w moro i doczepić sobie gąsienice i lufy XD//

Poetycki włóczęga właśnie zajmował się obrastaniem w piórka z zadowolenia nad własną wypowiedzią, oraz rechotaniem w duchu z tego, jak lekkie szturchnięcie niemal sprowadziło Jaskółczą Nadzieję do poziomu gruntu, kiedy ta przerwała jego beztroską radość małym odwetem. Co prawda najadła się przy tym jego posklejanej sierści, ale udało jej się całkiem konkretnie skubnąć kłami jego skórę. To było... takie fajne. Przez całe dziesiątki księżyców kontakt z cudzymi zębami oznaczał tylko rozdarcie skóry i kolejną bliznę do kolekcji. Każda kotka, z jaką zdarzyło mu się mieć kontakt, patrzyła na niego z lękiem i nieśmiałością- żadna nie ważyła się na takie przekomarzanki, nawet jeśli próbował ją do nich spowokować. Niestety, jego wysiłki w byciu wesołym sprawiały raczej, że wyglądał jeszcze niebezpieczniej, więc po prostu odpuszczał.
Kocur uniósł brew, szczerząc się do Gromowej Medyczki. Nonszalancko podniósł jedną z przednich łap, oparł ją lekko na jej piersi i bezwysiłkowo pchnął, posyłając kocicę na ziemię. Stanął nad nią, z przednimi łapami mocno postawionymi pod jej łokciami, pochylił łeb, wcisnął mordę w jej delikatne podbrzusze i z impetem dmuchnął, rozwiewając delikatne futerko. Gdy znów uniósł pysk, malowało się na nim bezmierne rozbawienie.
-Brakowało mi tego!- rzekł, podkreślając to zarzuceniem puchatgo ogona z jednego boku na drugi.
  Temat: Osiedle Dwunogów
Burzowe Gardło

Odpowiedzi: 652
Wyświetleń: 72655

PostForum: Osiedle Dwunogów   Wysłany: 2014-04-05, 17:48   Temat: Osiedle Dwunogów
Co prawda za dawnych, młodzieńczych, szalonych lat, Burzowe Gardło miał okazję przyjrzeć się dość zaskakującym umiejętnościom bojowym swojej przyjaciółki, kiedy to dali popalić Wichrowemu wojowniczynie, Cichemu Wiatrowi, ale koniec końców miał ją za osóbkę z zasady dobrą i, no, nieskażoną za bardzo złem tego świata. Dobrze, że nie wiedział o epizodzie z Ognistą Łapą, gdyż myśl, że jego słodka, urocza Jaskółeczka zbrukała swoje piękne łapeczki mordem, z pewnością by mu się nie spodobała... takie rzeczy pasowały do cuchnących kanałów, a nie chciał, by cokolwiek w Medyczce mu o nich przypominało.
-Ty jesteś najmniej cuchnącą i paskudną rzeczą w dowolnym miejscu. Nawet na wrzosowisku po którym kicają młode zajączki w porównaniu z Tobą to wszystko jest paskudne i cuchnące- na Gwiezdny Klan, ta wypowiedź była najbardziej lirycznym zlepkiem słów, jakie kiedykolwiek uturlały się w tym kanciastym łbie i sformowały między pożółkłymi zębami a językiem! Śmierdzący renegat był nie tylko niekwestionowanym mistrzem pojedynków, ale też domorosłym poetą.
Czuł się teraz wprost cudownie. Przekomarzał się ze swoją przyjaciółką zupełnie tak, jakby wcale nie byli rozdzieleni przez te wszytkie lata. Jego dusza wróciła do czasów terminowania, kiedy to marnowali całe godziny na wzajemne podjudzanie się, przepychanki i zastraszanie każdej wywłoki, jaka stanęła im na drodze... Niemal zaśmiał się na głos na wspomnienie tamtych scen. Podążając za jakimś bezsensownym impulsem, jaki wspomnienia wystrzeliły w jego umysł, lekko odsunął się od kocicy i nagłym ruchem uderzył barkiem w jej bok- zbyt lekko by straciła równowagę, ale na tyle mocno, by trochę nią zachwiać. Uśmiech, jaki temu towarzyszył, wyglądał na jego krzywej mordce dość komicznie...
  Temat: Osiedle Dwunogów
Burzowe Gardło

Odpowiedzi: 652
Wyświetleń: 72655

PostForum: Osiedle Dwunogów   Wysłany: 2014-03-31, 09:20   Temat: Osiedle Dwunogów
W jakiś bardzo pokrętny sposób Burzowe Gardło dalej był kotem Klanu Gromu. Co prawda przez jego członków widziany byłby dziś jako zdrajca i nawet gdyby wybić mu zęby i wyrwać pazury i tak Arktyczna Gwiazda nie pozwoliłby mu wrócić do Obozu. W Klanie spędził raptem nieco ponad rok swojego długiego życia, w ciągu którego Kodeks Wojownika zszargał niemal tak bardzo, jak to tylko możliwe... a jednak... jednak zasady wpojone mu podczas terminowania u Wroniego Serca były tak głęboko wyorane na zwojach jego mózgu, że w jakiś sposób wciąż czuł wewnętrzną potrzebę ich przestrzegania.
Dlatego rozumiał, że Medyczka ma swoje zobowiązania wobec Klanu i nie planował jej od nich odwodzić. Teraz, gdy znów mógł samodzielnie decydować o swoim życiu, nie chciał już więcej pogwałcać praw Przodków. Wszystko, czego dokonał, zrobił w dobrej wierze, albo z przymusu, więc był przekonany, że Gwiezdny Klan, patrząc na niego, widzi jego wewnętrzną szlachetność i darzy go przychylną łaską. Czy gdyby Jaskółcza Nadzieja znała jego poglądy na opinię Piątego Klanu na swój temat, zgodziłaby się z nimi, czy rozwiała jego złudzenia? Czy sama w ogóle rozważyła fakt, że prawdopodobnie jego pośmiertne losy będą prowadzić mrocznymi, mglistymi ścieżkami Miejsca Gdzie Brak Gwiazd?
Póki co podstarzały renegat w ogóle nie myślał o śmierci. Właściwie miał tak ogromną wprawę w unikaniu jej, że wrastała weń wiara we własną niezniszczalność...
-Byłbym Ci bardzo wdzięczny! A jeśli powiesz mi, gdzie go szukać, postaram się nauczyć jego zapachu i samemu je znajdować, żeby nie zawracać Twojej ślicznej główki. Obiecuję, że nie będę go podkradał z naszegoklanuznaczyz... Klanu Gromu.
Nie potrafiąc ukryć zażenowania, jakie ten niefortunny dobór słów w nim wywołał, szybko zagadał je zaczepnym tekstem:
-Nie przeszkadza Ci, że tuli Cię taki paskudny i cuchnący obszarpaniec?
  Temat: Osiedle Dwunogów
Burzowe Gardło

Odpowiedzi: 652
Wyświetleń: 72655

PostForum: Osiedle Dwunogów   Wysłany: 2014-03-25, 19:47   Temat: Osiedle Dwunogów
Dla ciała Burzowego Gardła delikatny dotyk rudej medyczki był jak elektryczny impuls. Od miejsca, w którym oparła się o niego, ruszyła fala dreszczu, niosąc przypływ ciepła. Nie tylko kontakt fizyczny wywoływał ten niesamowity efekt- równie dobrze była duchowa świadomość, że w tym momencie ma przy sobie tę kotkę, tę, a nie żadną inną, a ona szuka w nim ukojenia. Jego świadomość wypełniła myśl, że w tej chwili Jaskółcza Nadzieja jest pod jego opieką, a on będzie ją chronił, choćby miał przy tym stracić jeden pazur po drugim, a na dokładkę pożegnać się z własną nieśmiertelnością. Myśl ta niemal natychmiast mobilizowała w nim dodatkowe pokłady energii i woli walki- nie agresji, a czystej siły, która sprawiała, że zaciskał krzywą szczękę w wyrazie determinacji.
-Jaskółcza Nadziejo...- rzekł właściwie całkowicie bezwiednie, bez żadnej celowości w tym co robił, po prostu pozwalając pełnym jakiejś wrośniętej w niego potrzeby wyrazom sformować się na wertepach od krtani, przez język, do zębów, i wypłynąć na zewnątrz- jesteś moja.
Z tymi słowy objął kocicę umięśnioną łapą o szerokiej, białej stopie. Przycisnął ją mocniej do siebie i polizał między uszami.
Zwyciężył.
Przeżył tylko po to.
Dopiero teraz jego przytępiony umysł zdążył nadgonić do słów, które wymówiła. Wziął głęboki wdech.
-Miewam się bardzo dobrze, jak widzisz! Mieszkałem w o wiele podlejszym Siedlisku Dwunogów przez większość życia- oznajmił dziarsko, zapewne zaskakując tym stwierdzeniem Jaskółkę, z którą przecież dzielił ojczyznę, dawne ziemie Klanu Gromu- Chyba czas, bym Ci o tym opowiedział. Przez dziesiątki księżyców mieszkałem pod ziemią, w okrągłym tunelu z prostokątnymi kamieniami na ścianach i suficie, z cuchnącą wodą płynącą strumieniami po dnie. Walczyłem tam z innymi kotami... musiałem czasa... musiałem zabijać- poprawił się, bo przecież nie czasami, nie tak czasami!- Od temtego czasu o wiele gorzej widzę, bo zdarzało mi się całymi dniami nie spojrzeć na słoneczne światło. O, może masz jakieś zioła, które pomogą na mój wzrok?
Jego dość energiczny ton z początku wypowiedzi powoli blakł. Stary gargulec zdał sobie sprawę z tego, oraz z faktu, że w odpowiedzi na proste pytanie o samopoczucie zaczął snuć opowieść autobiograficzną. W ramach sprostowania rzekł, znów odrobinę weselej:
-Ale węch mam dzięki temu czulszy, a wrażliwość na smród mniejszą!
  Temat: Osiedle Dwunogów
Burzowe Gardło

Odpowiedzi: 652
Wyświetleń: 72655

PostForum: Osiedle Dwunogów   Wysłany: 2014-03-10, 18:47   Temat: Osiedle Dwunogów
Zapewne stwierdzenie, że Shadow był tylko wielkim czarno-płowym psiskiem, mieszkającym przecznicę dalej za wysokim płotem, trochę uspokoiłoby Jaskółczą Nadzieję, której wyobraźnia zaczęła już podsuwać Gwiezdny Klan wie co, no ale dokładnie w momencie w którym stwierdziła że jest to nieważne, kanciasty łeb włóczęgi wypchnął to poza obręb spraw, jakim przeznaczał choćby minimum zainteresowania. Kocur oblizał pysk i poruszył żuchwą na boki, jak to miał w zwyczaju gdy sytuacja wywoływała u niego poczucie konsternacji.
-Nic mi się nie stało, nawet mnie nie drasnął, wystarczyło zahaczyć lisiego bobka pazurem, a zniknął szybko jakby wpadł w studzienkę- rzucił beztrosko, po czym zdecydował się zastąpić ową tajemniczą studzienkę bardziej znajomym dla leśnych kotów określeniem- ...w jezioro.
Mimo że nie należał to najbardziej spostrzegawczych kotów, jego uwadze nie umknął fakt, że Medyczka Klanu Gromu czuje się co najmniej nieswojo w tej okolicy. Zdecydował się zaprowadzić ją w miejsce choć trochę mniej wrogie...
-Chodź za mną. Nie zostawaj w tyle o wiecej niż pół kroku- zarządził, po czym ruszył truchtem przez ulice, wszystkie wyglądające tak samo. Ściany wokół kilka razy zmieniły kolory- i nagle znaleźli się na dużej trawiastej płaszczyźnie z dziwacznymi barwnymi kontrukcjami przypominającymi dwa połączone wspólnymi prostymi gałęziami pniaki. Wspinały się po nich jakieś kocięta Dwunogów... Tu i ówdzie trawnik nakrapiany był iglastymi krzakami i do jednego z nich Burzowe Gardło zaprowadził swoja towarzyszkę. Tu przynajmniej ostry zapach miejskich spalin był troszkę zagłuszony przez żywiczny aromat krzewu. Gdy oboje przycupnęli między kłującymi gałązkami, renegat dotknął nosem złocistego czoła kocicy.
-Nic się nie bój, wyprowadzę Cię znów do lasu. Jak się miewasz? Co nowego w Klanie Gromu?

I, co ciekawe, całkowicie zapomniał o czekającym na niego posiłku w postaci szczura, za który chwilę wcześniej podrapał głodnego włóczęgę.
  Temat: Osiedle Dwunogów
Burzowe Gardło

Odpowiedzi: 652
Wyświetleń: 72655

PostForum: Osiedle Dwunogów   Wysłany: 2014-03-09, 13:06   Temat: Osiedle Dwunogów
Nagły krzyk, brzmiący jak gdyby jakiemuś kotu oderwano właśnie ogon, zagłuszył jednostajny, buczący półhałas, panujący pomiędzy kanciasto ciosanymi górami szarych budynków. Ów wrzask, który niemal zmusił Jaskółczą Nadzieję do wyskoczenia ze skóry, pociągnął za sobą odgłos dwóch par galopujących kroków. Z przesmyku między murami dwóch domów wygalopował szalonym pędem jakiś biało-czarny kocur, po którego boku ściekała wąska strużka krwi.
Po krótkiej chwili, depcząc mu po piętach, pojawił się jego przeciwnik- niski, ale krępy, z przykurzonym futrem powiewającym jak rój ciem podążających w ślad za nim. Dzięki Gwiezdnemu Klanowi! Niezwykłe zrządzenie losu sprawiło, że nie był to jakiś obcy brutal, a... no, dobrze znajomy brutal. Pokonany śmignął między potworami na drugą stronę grzmiącej ścieżki, zwycięzca zaś przystanął na krawężniku i odprowadził go groźnym wzrokiem żółtych oczu.
-Nakarmię tobą Shadowa, parszywy złodzieju!- ryknął, po czym wstrząsnął białą kryzą, przywracając nastroszoną sierść do piewrotnego, skołtunionego namiastku gładkości. Odwracając się, by wrócić do zaułka, w którym czekał na niego upolowany szczur, kątem oka dojrzał złocistą sylwetkę, jaskrawą plamę piękna na tle nieskończonej szaroburości...
-Jaskółcza Nadzieja!- sapnął. Przeciągnął językiem parę razy po splamionej krwią przegrańca łapie, nie odrywając wzroku od kotki, po czym ruszył w jej stronę.
-Po co tu przyszłaś, malutka?- zapytał z troską w głosie, nim zdążył zrozumieć skąd się tu wzięła- Oh, przeze mnie... przepraszam że nie zostałem na plaży, tam wciąż przychodzą jakieś koty z Klanów. Tutaj mam spokój.
Jak nierzeczywiście to brzmiało, w odniesieniu do tego parszywego miejsca i ledwo przebytej potyczki!
  Temat: Osiedle Dwunogów
Burzowe Gardło

Odpowiedzi: 652
Wyświetleń: 72655

PostForum: Osiedle Dwunogów   Wysłany: 2014-02-03, 16:57   Temat: Osiedle Dwunogów
Burzowe Gardło lustrował kotkę czujnym wzrokiem. Choć wcale nie była taka bardzo młoda- szacował że będąc w podobnym wieku brał już udział w rebelii- patrząc na nią z perspektywy księżyców widział niewiele więcej ponad kogoś kto ledwo wyszedł z Kociarni. Zauważył jednak że nie była taka głupia jak mógłby się spodziewać, mając w pamięci niepochlebne opinie Wroniego Serca na temat Klanu Gromu pod rządami Arktycznej Gwiazdy- przynajmniej nie zaczęła się za bardzo stawiać, nie miała też zbyt długiego języka. To dobrze.
Jednak ten rozkazujący tryb, z jakim się do pooranego bliznami gargulca zwróciła, wywołał u niego niezadowolony grymas. Ściągnął brwi i zastrzygł wystrzępionymi uszami, jakby chciał spytać: "nie przesłyszałem się przypadkiem?".
-Może jeszcze upolować Ci latającego jeża, co?- burknął, odstępując o krok na bok, by nieznajoma mogła swobodnie podejść do kartonu. Teraz, jak już zwrócił czyjąś uwagę na kociaka upchanego do pudła za sobą, pozbył się odpowiedzialnośc i mógł spokojnie stąd pójść, nie czując wyrzutów. To ona tu była kotką, jego plan na życie nie obejmował matkowania kociakom, a jej owszem! Poza tym należała do Klanu, który mógł, a nawet miał obowiązek w świetle Kodeksu, zapewnić takim potrzebującym kłębkom nieszczęścia ciepło, pokarm i bezpieczeństwo... Niestety, nie wiedziała, że on wie.

//Edit
Od miesiąca Rosi nie odpisała, a Gorzko w ogole nie wchodzi. Sesję uznaję za zamkniętą, ale przyjmijmy że Burzu znów tu gdzieś się kręci, bo to dla niego dobra miejscówa. Jak ktoś ma chęć pograć z renegatem- zapraszam!//
 
Strona 1 z 3
Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme Saphic 1.2 created by Sopel & Sklep internetowy | Modified by Foka







Fort Florence











Bleach OtherWorld

SnM: Naruto PBF





Smocze RPG - Smoki Wolnych Stad

HogwartDream



amaimon

vampire-knight

the-avengers